|
Zaczne od najwazniejszego -)) : obiecuje ze nikt nie zostanie pominiety z forumowiczow ! (Hamdaoui pewnie zaraz pozaluje ze za szybko odszedl). Stray za punkt prestizu zostal wpisany dwa razy na liste, normalne..^^. Tylko najpierw musze wygrac, czysta formalnosc wg e-Wyroczni.
Wiec technika Woytasa jest faktycznie prosta – goraca intencja zupelnie wystarczy.
Ladnie zauwazyles Stray podobienstwo z naukami Josepha Murphy! Tak sie zlozylo ze – zupelnie przypadkiem – zaczalem je stosowac juz ladnych kilka lat temu i rezultaty...przeszly moje najsmielsze oczekiwania!!! Czegokolwiek bym pragnal – wszystko sie realizowalo! W domenach najprzerozniejszych, ale zawsze chodzilo o sprawy bardzo wazne i niemozliwe do zrealizowania w ‘normalny sposob’. Nie opowiem choc mam ochote, bo wyszedlby post kilometrowy.
1-wszy raz wywoluje to usmiech, 2-gi raz – ciekawosc, a potem niedowierzanie i w koncu po ktoryms razie – przerazenie !-)) Tak, ja przerwalem bo natrafilem ne jego ksiazki zupelnie przypadkiem i nagle poczulem sie jakbym dostal gigantyczna moc, do ktorej zupelnie nie bylem przygotowany!
W porownaniu do metody Woytasa, i z tego co pamietam – JM prosil zeby systematycznie wyobrazac sobie rezultat juz dokonany, nigdy – w jaki sposob, a takze aby celowo przejaskrawiac radosc, wyobrazac sobie ze sie skacze do gory i krzyczy poniewaz dana rzecz zostala dokonana, emocja ktore towarzysza intencji maja wg niego b. duze znaczenie.
|