CYTAT(Negai1 @ 05.05.2013 - 13:09)

W sumie ja mam podobny problem.
Ja raz baaardzo długo przytrzymywałam OOBE. Normalnie u mnie wyjście trwa z 20 sekund a wtedy była minuta czy dwie. Bardzo długo. Ja robię tak że nie przejmuje się tymi ścinkami obrazu i tak dalej. Mówię sobie w myślach że chce jeszcze zostać w OOBE, i jak zaczynam słabnąć to nie stoję w miejscu tylko idę dalej na spontanie.
To czasem denerwujące że np. idziesz przez uliczkę i naglę nic nie widać, ale u mnie skutkuje właśnie nie przejmowanie się tym, i idziesz dalej.
Choć najgorsze w tym jest to, że czasem może mimo wszystko ciebie cofnąć, zaczniesz mieć normalny sen który wydaje ci się że jest OOBE, bo nie zakodowałeś momentu cofnięcia. No i ten sen najczęściej zaczyna się tam, gdzie kończy OOBE. Np. idziesz przechodzisz koło jakiegoś domu w OOBE, masz pogorszenie fazy, wracasz nie zauważając tego i masz sen w którym idziesz dalej obok tego mieszkania.
Podsumowując łatwo można się zgubić czy to już sen czy OOBE.
Gdzieś słyszałam o pocieraniu rękoma nóg jak zacznie ci się faza kończyć, ale u mnie to raczej nie działa bo ja nie mam sił wtedy by robić coś energicznie.
Ale ja się tam mocno na tym nie znam, bo tak jak powiedziałam moje najdłuższe OOBE miało minutę, ale to było właśnie wtedy gdy miałam zlew na pogarszanie się fazy, i szłam równo pełna energii. Po prostu nie można dać się ponieść zmęczeniu, zwyczajnie idziesz dalej i tyle.
W życiu codziennym masz też tak że zaczynasz robic jedna czynnosc i myslisz odrazu o innej?? chodzi o podzielnosc uwagi bo po używkach mam rozbiegane mysli i to moze byc powodem cofki...Chodzi o kiepska koncentrację co do pocierania nóg czy ścian i dywanu to działa czasami;-)