|
Moen ma coś koło 65 lat, ale jest też po wylewie. A spadkobiercą Monroe'a to nie był i nie jest; to taka marketingowa fikcja mieszania ze sobą ludzi, którzy siedzą w jednym temacie, bo się wtedy lepiej sprzedaje. Jak ktoś do kogoś pojechał na kurs i potem pisze o tym książkę, to jeszcze nie znaczy że się kolegują, czy współtpracują. Ze słyszenia z kilku źródeł - początkowo Instytut Monroe'a w ogóle miał wielkie pretensje do Moena, że śmiał coś takiego napisać (tzn. odsłonić zakamarki kursów) i że miał czelność mieszać w to nazwisko/osobę Monroe'a. Dopiero później, jak skarbonka zaczęła się zapełniać - pretensje przycichły. Ale sielankowo w TMI toto raczej nie jest. Ostatnio - zwolnili babkę po ponad 30 latach współpracy i wielka jest wokół tego afera/skandal (też w internecie), bo zakulisy są co najmniej niesmaczne; ludzie wycofują swoje poparcie. Ogółem to wygląda to tak, że się z nich lekko sekta gospodarcza zrobiła i zaczynają ludziom w głowach mieszać.
|