CYTAT(I L'OBE YOU @ 18.05.2013 - 23:11)

Jako dzieciak przeżyłem śmierć kliniczną; tunel ze światłem, widzenie ciała z góry. Miałem wówczas 5 lat i w zasadzie już nie pamiętam czy pytania o sens egzystencji pojawiły się po wypadku czy przed. Będąc w przedziale wiekowym powiedzmy 8-15 lat miewałem coś takiego, że jak zaczynałem zagłębiać się w tego typu rozkminkach plus wyobrażanie sobie fizycznych granic wrzechświata, czy raczej ich braku oraz egzystencji po fizycznej smierci ogarniał mnie lęk przed tym zagadnieniem. Stan był na tyle głęboki, że z perspektywy czasu mogę porównać go do głębokiego transu.
Niedawno całkiem zacząłem czytać o tym sieci i trafiłem na ciekawy link
http://www.nerwica.com/l-k-przed-niesko-cz...iem-t15186.htmljak ktoś się nabawi stanów lękowych, to niech wybaczy
Wasze doświadczenia...
Czasem miewam stany lękowe, a w zasadzie lekki atak paniki, gdy rozmyślam głęboko o sprawach transcendentalnych. Jestem w stanie to opanować i nie jest to dla mnie bardzo dużym problemem, ale stan jest nieprzyjemny. Często zastanawiam się aby się poddać temu uczuciu, które nadchodzi (poddać się takiemu transowi), ale boje się utraty świadomości lub czegoś bardziej nieokreślonego i wówczas zaczyna się atak paniki, który zazwyczaj bardzo szybko opanowuje. Chwilę później mam niemiłe samopoczucie - najczęściej dzieje mi się to w samochodzie podczas jazdy.
Łącze to też z moimi eksperymentami z psychodelikami w młodości, gdy raz kiedyś przegiąłem i miałem bad tripa - od tego czasu miewałem ataki paniki a wszelkie psychodeliki odstawiłem z dnia na dzień. Z biegiem lat miewam te ataki coraz rzadziej.
Może ktoś ma podobne doświadczenia?
Pozdrawiam