Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Sen O Zmarłym
Foks
post 16.05.2013 - 13:34
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




Przeszywają mnie dreszcze każdego dnia jak myślę o opiekunach, spotykam zmarłych w świadomych snach wyrzucają mnie w różne miejsca pale znicze modlę się za nich i pomagaja mi za pamięć i modlitwę.
Dalej jestem negatywnie nastawiony do księży, koscioła itd. Miałem sen świadomy sen, spotkałem mojego nierzyjącego kolegę powiedziałem do niego ,,przecież ty jesteś martwy nie zyjesz '' zawsze jak tak mówie denerwuje ich to, pytam ,,-jak tam jest ??'' i mój kolega nei wytrzymał złapał mnie do góry i wyrzucił w stronę jakiejś drogi prawdopodobnie na cmętarzy gdzie on spoczywa. Krzyczałem w stronę neiba wypowiadajac jego imie, za chwile zadzwoniłtelefon odebrałem go i usłyszałem słowa - przepraszam ale zdenerwowałem się. Tego samego dnia po przebudzeniu, wybrałem się na cmentarz zapaliłem mu znicz by dać mu chociaż odrobinę światła. Być może jego dusza jeszcze nei zaznała spokoju.

Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Tulsi
post 25.05.2013 - 08:52
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350




CYTAT(Foks @ 16.05.2013 - 14:34) *
Przeszywają mnie dreszcze każdego dnia jak myślę o opiekunach, spotykam zmarłych w świadomych snach wyrzucają mnie w różne miejsca pale znicze modlę się za nich i pomagaja mi za pamięć i modlitwę.
Dalej jestem negatywnie nastawiony do księży, koscioła itd. Miałem sen świadomy sen, spotkałem mojego nierzyjącego kolegę powiedziałem do niego ,,przecież ty jesteś martwy nie zyjesz '' zawsze jak tak mówie denerwuje ich to, pytam ,,-jak tam jest ??'' i mój kolega nei wytrzymał złapał mnie do góry i wyrzucił w stronę jakiejś drogi prawdopodobnie na cmętarzy gdzie on spoczywa. Krzyczałem w stronę neiba wypowiadajac jego imie, za chwile zadzwoniłtelefon odebrałem go i usłyszałem słowa - przepraszam ale zdenerwowałem się. Tego samego dnia po przebudzeniu, wybrałem się na cmentarz zapaliłem mu znicz by dać mu chociaż odrobinę światła. Być może jego dusza jeszcze nei zaznała spokoju.


Zastanawia mnie zwyczaj palenia zmarłym zniczy czy też świec.
W czym to pomaga ?
A jeśli tak, to oprócz symbolizmu, jakie czynniki fizyczne się na to nakładają, że płomień "działa" na osobę zmarłą ?
To samo z mszami, które są zamawiane za pieniądze oczywiście, bo prawie żaden ksiądz nie odprawi mszy za Bóg zapłać.
Czy samo "w intencji" jakoś tym zmarłym pomaga ?
Ta sprawa jest dla mnie problematyczna, bo skąd z kolei powiedzenie że "pomaga, jak umarłemu kadzidło".
Czyli że nie pomaga.
Więc skąd ten uparty zwyczaj palenia świeczek dla zmarłych ?
Czy przypadkiem taka intencja nie działa wręcz odwrotnie?
Bo bardzo możliwe, że ten rytuał przyciąga uwagę zmarłej osoby, nie pozwalając jej się oddalić w rejony w których powinna przebywać ?
Nie wiem..........................
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 26.05.2013 - 18:41
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




Dawniej palono ognioska by ogrzać dusze zmarłych, odstraszenia złych dusz upiorów. Dla chrześcijan jest to symbol życia wiecznego. Ducha można wywołać za pomocą świec co odradzam, można dać mu też światło że pamiętamy. Bo co można dać komuś zmarłemu?? jeden z żywiołów, i pamiętajcie, dużo, ale to bardzo dużo rzeczy nie widzimy swoim zmysłem wzroku...

http://www.himavanti.org/pl/c/magia-okulty...-zaklecia-swiec
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic