|
4 lata temu, ezoteryka i sprawy z nia zwiazane byly fascynacja. Podroze opisywane przez Monroe, Moena czy Sugiera byly czyms niesamowitym i nie do wyobrazenia czytalo sie ich ksiazki jak jakies fantasty stajace sie arcydzielami ( no moze troche koloryzuje ;) ) w kazdym badz razie 2 lata doswiadczen daly mi pewna wiedze, pozniej prawie 2 lata przerwy i znow to do mnie wrocilo. Znow czytam dowiaduje sie doswiadczam, przyjmuje emocje. Od jakiegos tygodnia, moze zycie troche sie zmienilo, widze ze wszedzie mysle o oobe (malo o LD bo mam doswiadczenia i jakos nie potrzebuje LD) i zlapalem sie na tym dzis rano ze jestem uzalezniony od oobe. ide spac oobe, wstaje wlaczam komputer oobe. Podczas zajec w szkole oobe, z moja kobieta mam mniejszy kontakt bo nosek mam w forum. Tez tak macie >? oobe zajmuje wasze zycie ? narazie to mnie nie irytuje ale jak zobacze ze grubo przesadzam to nie wiem co zrobie...
Pozdrawiam
|