|
Dzię dobry :)
O OOBE dowiedziałam się od mojego przyjaciela (nawiasem mówiąc również użytkownika tego forum - neo0803 ), i również pod wpływem tej osoby zaczęłam interesować. Moje doświadczenie jest niezbyt duże. Wręcz maleńkie. Teorii znam stosunkowo dużo, ale w moim mniemaniu to i tak mało :P Ciągle nie wiem, czego doświadczam.. Ale co do doświadczeń.. Chciałabym się poradzić.. Otóż próbując któryś tam raz nareszcie mogłam pozbyć się wszystkich myśli, co było naprawdę trudne. Ale no wiadomo, "trening czyni mistrza". To już zdążyłam opanować. W końcu to podstawa. Próbując osiągną OOBE doszłam tylko do punktu jakiegoś zapadania w dół, kołysania, jakby kręcenia, mrowienia kończyn i lekkiego bezwładu rąk i nóg. Dalej nic sie nie dzieje. nic a nic.. Czy to jest jakieś tam początkowe stadium OOBE czy co to takiego?
Następny mój problem to pewien sen. Gdzieś tutaj czytałam o dziewczynie, która myślała, że jest helikopterem. Ja miałam bardziej życiowe i realny, ale... właśnie. BARDZO realny. Czułam dosłownie wszystko to, co we fizycznych czynnościach. Mianowicie to było najzwyczajniejsze w świecie.. całowanie :) Budząc się miałam lekko otwarte usta i pozycję podobną, ale nie taką samą, do tej, którą miałam podczas tego "ccałowania". Czy to był naprawdę tylko sen, czy może jednak ... cos innego?
Przepraszam, że takie głupie i banalne pytania zadaję.. Ale cóż.. :)
Pozdrawiam serdecznie!!
|