|
Niestety "nocna" metoda 4+1 na mnie nie zadziałała (niestety tylko 1 raz) natoamist w dzień a dokładniej rano ok 11 mam osiągam efekty (pewnie trochę bariera strachu). Dziś kolejny raz połozyłam się do łóżka, zrelaksowałam głęboko oddychając (trwało tość dlugo) i jakby lekko odpłynęłam w płytki sen po którym szybko się ocnkęłam. Czułam że ciało mam bardzo ciężkie a jestm świadomie bardzo rozbudzona. Po tym "ocknięciu" poczułam jakby małe oszołomienie i falujące lekkie wibracje. Były nawet przyjemne ale pomimo starań (koncentracja i myśli o wyjściu z ciała) nie udało mi się ich pogłębic a nawet powolutku ustały. Będąc nadal w bezruchu czuałm jakby moja raz prawa ręka była skręcona choć fizycznie normalnie spoczywała na łóżku. Po chwili z drugą czułam to samo. Wcześniej poczułam też jakby móg brzyuch pociągnięty gwałtowniedo góry podskoczył (ale nie fizyczny). Ciężko mi to wytłumaczyć bo to było bardzo subrtelne a odczywalne. No i wreście później czyłam takie coś jakby ktoś lub coś ciągnęło mnie za głowę. Czułam wyraźne ciągnięcie. Mialam nawet wrażenie że moja głowa lekko obraca się w jedną stronę choć fizycznie byłam nieruchoma. I ostatnie: Czy to wszystko to to nie wytwór mojej wyobraźni pomimo że leżę znieruchomiała w łożku a wszystko wokół słyszę bardzo wyraźnie, jakiej samochody za oknem i inne odgłosy np. jak moje dziecko śpi. Moja percepcjas słuchowa jest jakby bardziej zaostrzona. ?? Aha i po zakończeniu tego mojego doświadczenia spojrzałam na zegarek. Minęło 2 godz. ale dla mnie to szybko upłynęło choc ja nie spałam. No i musiałam to zaraz zapisać bo miałam takie wrażenie że te moje pytania zapomnę jak sen z rana. Napiszcie proszę co o tym myślicie. ????
|