|
miałem ostatni takie przeżycie , Podczas zajęć na które uczęszczam( warsztaty teatralne ) doznałem chwilowego szoku .może po prostu opisze całą sytuacje.Miało to miejsce w Gryfinie czyli jakieś 100km od mojego domu . kiedy wykonywałem rutynowy przewrót w przód( tzw. tygrysi skok :P) uderzyłem się dość mocno w czoło.Na moment straciłem wzrok ,pomyślałem że to może zwykłe zamroczenie , ale to nie było to . Kiedy odzyskałem wzrok wcale nie zobaczyłem sceny tylko obrazek ( Tapetę ) a wyglądał on jak zapuszczony skraj lasu , jakaś droga i kilka szczegółów których niestety nie pamiętam ...
Najlepsze było jednak to że zdawało mi się że znam to miejsce ... to uczucie trwało nie naturalnie długo w porównaniu z rzeczywistością ..
Czy ten wypadek mógł być jakimś chwilowym oobe , zupełnie przypadkowym i niekontrolowanym??
proszę o odpowiedź
|