|
Witam. Ostatnio strasznie zainteresował mnie temat rozwoju duchowego. Najbardziej oczywiście świadomy sen i oobe. No ale nie bede sie rozpisywal za duzo. Przejde do konkretów.
Raz w życiu bedac w podstawowce mialem świadomy sen. Jednak uważam to za specyficzny przypadek. Wyglądalo to tak:
Bylem w szkole. W szatni. Byla tam tez kolezanka ktorej strasznie nie lubilem. Po raz 1szy w zyciu wiedzialem ze śnie. Więc pomyslalem sobie ze skoro to tylko sen, "spuszcze jej lomot" (damski boxer, wiem:). Wiec przewrocilem ja i zaczalem kopac. Bylo tam tez 2-3 moich kolegow. Po chwili 1 z nich zapytal "Co ty robisz?!!" Ja odpowiedzialem ze to tylko sen wiec nic sie nie stanie, moge to robic.
I tu NAJWAŻNIEJSZY MOMENT- Kolega odpowiedzial mi "Nie, to nie jest sen, to sie dzieje naprawde" I w tym momencie zostalem jakby cofniety do zwyklego, nieswiadomego snu. Po chwili wyszlismy z szatni i po paru sekundach sen sie zakonczyl.
Chcialbym "uslyszec" co Wy, fachowcy macie do powiedzenia na ten temat.
Przede wszystkim na jakiej zasadzie dziala to "cofniecie" swiadomy sen-->zwykly sen?
|