oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Podsumowanie Obe Wspomagaczy, tak ogółem...
Szopen
post 02.03.2009 - 17:37
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszyskich!

Jak może paru starych forumowiczów pamięta mnie - nie było mnie jakiś czas (z pół roku...). Nie poddałem się. Była potrzebana mi przerwa. Właśnie wróciłem i zauważyłem ogromne postępy :).

Przestawie którtką anegdotę zawierającą mój pogląd na powyższy temat wszystkich obe wspomagaczy (głównie dźwiękowych):
CYTAT
"Jakiś rok temu zawziąłem się jak wiekszość z was nowi użytkownicy. Zafascynowałem się tym zjawiskiem, poszperałem w internecie, poczytałem wiele ksiażek i oczywiście naściągałem przeróżnych wspomagaczy takich jak OBE dźwiki, i-doser, OSHO, szamańskie bębny, ogłosy wilków, hemi-sync, focusy i naprawdę w cholere jescze innych gównienek, czasem płacąc za nie (np. OBEdźwięki - bardzo dziękuje Dareczku, bo dzięki nim przeczytałem Twą książkę :*). Przez ponad pół roku prawie dzień w dzień próbowałem. Ba! Jak ja się zawiąłem... PO KILKA RAZY DZIENNIE różne próby to z tym to z tam tym. Połączenie tych dźwięków i tamtych + ta technika czy tamta. Możliwości było naprawdę duuuużo... Załamałem się po braku kompletnych postępów i zrobiłem półroczną przerwę (myślałem, zę zrobie sobie nawet dłuższą, cóż tak wyszło...). Po tym czasie zrobiłem 4+1 bez żadych takich gównienek czy technik. Tylko ja i umysł. Przestałem się (z mojego braku obecności w temacie) orientować w technikach czy wspomagaczach. TYLKO JA I ODCZUCIA PŁYNĄCE Z MEGO CIAŁA... i... I wiecie co się stało??? Wyszedłem za drugim razem następnego ranka..."


A teraz mój komentarz dla tych, którym ciężko to przetrawić:
KOD
Nie skupiajcie się na tych pierdołach! Skupicie się na sobie i własych doświadczeniah a nie doświadczeniach innych. Teraz już dobrze zrozumiałem dlaczego tak ciężko jest wytłumaczyć, że nie ma jednej wspólnej metody (dlatego swojej techniki nie podałem :d). Dla mnie, np. okazało się, że te wszystkie "dźwięki" nie pomagały mi a jedynie rozpraszay i dekoncentrowały. Bo skupiałem się nie na celu. NIE NA WYJŚCIU. NAWET NIE SKUPIAŁEM SIĘ MIŁOŚCI DO SIEBIE I INNYCH. Wiecie już na czym się skupiałem??? TAK!!!

SKUPIAŁEM SIĘ NA 'CUD' DŹWIĘKACH, KTÓRE MIAŁY ODWALIĆ ZA MNIE CAŁĄ ROBOTE...


Reszte przemyślcie sami...
Jak już mówiłem jest to bardzo subiektywne i na mnie nie działało nic. Jeśli na was też to zastanówice się. Jeśli jednak działa i pomogło wam wyjśc to naprawdę grauluj - każdy jest inny...

Dzikuję =)


EDIT:
Może główny wpływ na to był fakt, że jestem bardzo silnym KINESTETYKIEM i bardziej czuje niż słysze? W każdym bądź razie polecam to czego dokonałem wszystkim mi podobnym kinestetykom i osobą w podobnej sytuacji :)

Mano:
Może jednak dali Ci tę samą lekcje co mi? -> Pieprz wspomagacze ;) :D:D:D. No i witam witam :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park