|
Ostatnio przydarzyło mi się coś dziwnego. Wieczorem nastawiłem budzik na godz. 3:30 i poszedłem spać. Obudziłem się w środku nocy. Spojrzałem na zegarek - była godzina 4:20. W pierwszej chwili pomyślałem, że nie włączyłem budzika w telefonie, ale po sprawdzeniu okazało się, że jednak był włączony i nastawiony na 3:30. Wynika z tego, że musiałem wstać, wyłączyć budzenie, przez 45 minut się rozbudzać (całkiem dobrze się rozbudziłem - prawie nie byłem śpiący) i położyć się z powrotem do łóżka. Tylko że absolutnie nic z tego nie pamiętam. Spotkaliście się z czymś takim? Dodam jeszcze, że kiedyś już zdarzyło mi się coś takiego. Matka obudziła mnie po coś w środku nocy, a ja rano niczego nie pamiętałem.
|