|
Usłyszałem ostatnio: " jeśli ci się nie chce, znajdź powody by to zrobić... albo to zostaw".
I przypomniał mi się czasy kiedy z zapartym tchem czekało się się na noc...
Czasy kiedy godzina w 4+1 mijała jak z bicza strzelił, a przyczyną odlatywania w nieświadomość nie była nuda a strach że jednak wyjdzie...
I co? to wszystko poszło w pizdu....
Dlatego pytam was obemaniaki, kusiciele sfery ezoterycznej czy jak zwał...
Jakie macie powody by wychodzić? Jaka jest wasza motywacja?
Bo ja swoją zgubiłem i może skubnę trochę waszej?
|