|
Nie no co Ty, nie przepraszaj. To co zaproponowałeś naprawdę mi się podoba i sam chętnie bym wziął udział w takim zlocie, ale raczej będzie to niemożliwe tym razem. Uwielbiam ogniska i nocne gawędy:)
Odnoszę wrażenie, że jesteś trochę oczytany zatem jak wpadnie Tobie w rękę Życie i nauki szalonego jogina tybetańskiego lamy Drukpy Kunleya to poczytaj:)
Tutaj wstawię namiastkę wyrwaną z kontekstu:)
- Kim jesteś, aby mówić o litości? - domagał się odpowiedzi - Czy posiadasz coś szczególnego? - Mam to - odrzekł Lama - pokazując demonowi swego twardego jak stal penisa. - Ach! On ma głowę jak jajko, trzon jak ryba, a podstawę jak świński ryj - wykrzyknął demon - Cóż to za dziwaczna bestia? - Zaraz ci pokażę, co to za bestia! - rzekł Kunley i wprawił w ruch swój Płomienny Piorun Mądrości. Uderzył demona w usta, miażdżąc mu zęby; ten czmychnął, ale następnie powrócił z pokojowym nastawieniem umysłu. lama objaśnił mu nauki i po daniu zapobiegawczych ślubowań, zobowiązał go do służenia Buddom. Odtąd demon z Wodo nie wyrządzał już szkody podróżnym.
|