|
No to tak. Już kilka razy miałam wibracje.. Zazwyczaj trwają baaaardzo krótko, nie dlatego, że sama tak chce tylko dlatego, że same znikają. Gdy miałam 2 raz wibracje, jak się skończyły to miałam paraliż senny [okropności]. Po tym czasie miaąm długą przerwe ćwiczyłam i ćwiczyłam i nic się nie działo więc zaprzestałam ćwiczeń. Aż do teraz. Tydzień temu miałam wibracje Trwały naprawde bardzo krótko. Może dlatego, że trochę bałam się paraliżu sennego. Kilka dni póżniej znów wibracje, ale tym razem się nie bałam. Czekałam. Właściwie nie wiedziałam co mam zrobić. Zazwyczaj było tak, że czekałam aż znikną. 1.No i w tym rzecz co robic jak mam już wibracje? 2.Jak wywołać wibracje? Bo moim sposobem było to, że kładłąm się spać na plecach i się nie ruszłam, ręce wzdłuż ciała i patrzyłam w ciemność za powiekami. [oczy zamknięte] No itak czekałam czekała, aż przychodził sen.. Śniło mi się coś i nagle takie uświadomienie, że śnię i bam.... wibracje. Jest jakiś leszy sposób, łatwiejszy i jak mogę mieć częsciej wibracje. Miałam może z 5-6 razy....
|