|
Witam , od ponad 6 miesięcy moich jakże wpspniałych wyjść zauwazyłem w moich procedurach wyjsciowych pewne niedoskonałości a chodzi mi w szczególności o bezpośrednie wejście w śwait astralny ,czyli Obe bez utraty świadomości w czasie oddzielania się ciała astralnego Moje wyjścia wyglądają w mniej lub więcej w taki sposób:
4h snu , 10min rozbudzania , utrzymywanie świadomosci ŚF przez nastepne 15 minut , zamykanie się na śwait fizyczny , (chwila koncentracji zmieszana oddawaniem steru marzeniom) Po tym wszystkim budzę się w głebokim OP (czasami kończy się na podrózy Mentalnej ) po czym zostaje mi 1 krok do POZA
Jak widzicie jest to metoda na słowo honoru ,trochę ryzkowna , bo nigdy nie wiesz co sie stanie ,albo kima albo Zajebista świadomość w POZA .Teraz pytanie do was:Czy udaję wam się wyjść bez utraty świadomości?
Przy metodzie 4+1 po jakiś 15 minutach potrafię osiągnąć zajebiste wibracje,trwają one następne 15 minut , nawet nie zwracam już na nie uwagi (: lecz w tym czasie czuję każdą część mojego ciała , zero praliżu .
|