|
Witam wszystkich. Moje doświadczenie z OOBE jest bardzo niewielkie. Opiera się tylko na teorii R. Monroe i internecie. Próbuję doświadczyć tego od ponad roku. I nic. Od 3 miesięcy budzę się średnio co 4 dzień próbując techniki 4+1.
Opiszę dokładnie co robię aby można było ew. wskazać moje błędy. -Budzę się średnio po 4.30h snu. Dokładnie o 4:30. Stosuję tylko 20 min. na przebudzenie bo potrafię zachować świadomość w kompletnym relaksie bez zasypiania.(Gdy leżę na plecach - ale szczegóły niżej opisane)
-Do wejścia w głęboki stan relaksu używam raz BrainWaveGeneratora / a raz nagrań GateWayExperience. Oba działają świetnie. Dzięki nim po jakimś czasie przestaję odczuwać ciało. Raz to jest tak że nie czuję całego ciała i mam wrażenie że jestem obrócony o kilkanaście stopni, a raz to jest tak że czuję część ciała i się to utrzymuje do końca mojej (nieudanej) próby wyjścia.
-Próbuję tak leżeć do 60 minut. W tym czasie nie odczuwam żadnych wibracji, czasem umysł sprawdzi czy nie śpię szarpiąc przeważnie nogą.
-Zapadam w ten stan w pozycji leżącej. Nie jest to dla mnie naturalna pozycja, ale powoduje że nie zasypiam (Umysł nie jest przyzwyczajony do zasypiania w tej pozycji - chyba że jest bardzo zmęczony). Dzięki niej potrafię utrzymać długo świadomość. Gdy kładę się na bok przeważnie zasypiam pomimo starań.
-Gdy mnie coś swędzi i przeszkadza na początku to po prostu się drapię. Później w relaksie/transie? - skutecznie to ignoruję i przechodzi.
-Próbowałem również metody liczenia. co 100 'sekund' się afirmowałem. co 20 spadała mi strasznie koncentracja i zapominałem dokąd doliczyłem, ale praktyka już zrobiła swoje.
-Gdy tak leżę nie mam paraliżu sennego. W każdym momencie mogę podnieść rękę - również gwałtownie.
-Leżę tak do ok 60 min. Później się poddaję i zasypiam. Odrazu.
-Podczas relaksu cały czas słyszę dźwięki... Ale nie skupiam na nich uwagi. (Czyli brak paraliżu dalej)
-Słuchawki mam dobrej jakości, dudnienia różnicowe robią swoje (nagrania dobrej jakości w formacie bezstratnym FLAC w przypadku GatewayExperience). Bez tego ciężko by mi było wpaść w stan relaksu (znacznie dłużej).
-Za dnia się nie afirmuję i nie myślę o OOBE (Może to jest moim błędem).
-Sny pamiętam rano - do 15 minut. Ale ze względu na złe wyniki nie staram się sobie ich zapisywać.
-W skrócie oobe postrzegam podobnie jak LD (Czyli wszystko dzieje się w naszym umyśle - my jesteśmy kreatorami) - z główną różnicą że to doświadczenie jest znaczenie bardziej wyraźne i "głębsze" - i różnicą samego wejścia (bezpośredniego) w ten stan.
'Trochę' wiem, ale jednak nie mogę zrozumieć kilku spraw. I tu pojawiają się pytania.
- Czy podczas wchodzenia w ten stan nie odczuwacie wibracji? Czytałem gdzieś że część osób tego nie doświadcza ale nie wiem czy to prawdziwa teoria. - Czy podczas techniki 4+1 konieczne jest leżenie w pozycji do snu czy tej innej-nienaturalnej aby zachować świadomość? Pozycja do snu jak wcześniej wspomniałem u mnie - to leżenie na boku. Ciężko to utrzymać. - Czy skracacie technikę 4+1? Czy można od razu po przebudzeniu położyć się i próbować jeśli potrafi się utryzmać świadomość? - Znacie jakieś techniki na wywołanie paraliżu sennego? To jest chyba ten kolejny etap do którego nie mogę dojść.
Miałem męczący dzień. Mam nadzieję że mój post jest w miarę czytelny. Z góry wielkie dzięki za poświęcony czas na przeczytanie tego.
Czekam na uwagi i pomoc. :)
|