|
Więc wczroaj była moja 3 próba, zmieniłem muzyke, pobrałem sobie taką relakasacyjną, samą melodie, i połozyłem sie na łóżku, po chwili mnie znowu spapralizowało, nie czułem swojego ciała, potem myslałem o drabinie jak po niej wchodze, nagle poczułem jakies dziwne fale ciepła i zimna, potem lekkie wibracje, pomyslałem ze mozna poprosic swojego przewodnika o wyjscie z ciała, tak tez zrobiłem, mowiłem sobie w myslach zeby przewodnik pomógł mi wyjsc, nagle wibracje stały sie silniejsze, całe ciało sie trzęsło chociaz tak naprawde leazłem zparalizowany, słyszałem jakies dziwne dzwieki, cos dziwnego czułem w okolicach serca, nie weim jak to opisac, potem wibracje stały sie silne, serce zaczęło mi bic jak oszalałe, pierwszy raz w zyciu tak mi szybko biło, nie wiem czy takie bicie jest mozliwe, potem poczułem obecnosc przewodinka, ręce same zaczeły mi sie unosic, wzywałem go jeszcze bardziej, prosiłem o pomoc, poczułem takie dziwne uczucie, nie do opisania, przeszło po moim acły ciele, rece usnosiły sie do góy, potem wibracje zaczeły ustawac, ale rece były cały czas w górze, przez jakies 20 min, nie weim dokładnie, wibracje myły małe, potem prosiłem dalej przewodnika, i rece jeszcze bardziej wyprostowały sie ku górze, i nagle sobie pomyslałem, to moja 3 próba, moze wystarczy mi narazie takie doświadczenie, i pomyslałem ze nie jestem jeszcze dostatecznie gotowy, wtedy ręce same zaczeły opadac, pomyslałem sobie ,,nie tak odrazu, krok po kroku a wkoncu wyjde"...
Mam pytania: 1. Czy duzo mi brakowało do wyjscia ?? 2. Co mam robic jak rece juz same mi idą ku górze ?? 3. Przewodnik zawsze bedzie mi pomagał jak go o to poprosze ?? 4. Czy takie bicie serca jest normalne ?? 5. Czy rece które szły mi ku górze to dobry znak ?? 6. To moja 3 próba więc nie powinno sie jeszcze udać ??
|