|
Tym razem, taka malutka przypowiastka, która idealnie obrazuje mechanizmy działające w naszym społeczeństwie.
Szło przez miasto dwoje ludzi: Ojciec i Syn. Mieli ze sobą osła. Ojciec jechał na ośle, a syn szedł koło niego. Od razu pojawiły się głosy: Patrzcie, Syn biedny idzie zmęczony, a ojciec jedzie sobie i nie zważa na jego wyczerpanie. Zamienili się więc na chwile, ale ludzie ci zaczęli szemrać przeciwko nim, ze dopiero kiedy usłyszał ich oburzenie, to ustąpił miejsca synowi. Kiedy ci ludzie zostali w tyle, odezwali się nowi: Patrzcie, co to za czasy nastały! Ojciec kroczy obok Syna, który jak gdyby nigdy nic jedzie obok na ośle. Syn więc przesunął się i obaj jechali na ośle. Ozwali się znowu, że musiał usłyszeć ich rozmowę i tylko dlatego ustąpił miejsca na Ośle ojcu. Przyszli więc inni i zaczęli bluźnić przeciwko nim, że biedne zwierze zamęczą. Zeszli więc i sami wiecie co się stało :) Przyszli nowi ludzie i powiedzieli że to chyba głupcy jacyś, skoro osioł sam idzie, a oni męczą się obok niego.
|