|
Witam! ja z pytaniem. Czy ktoś kiedykolwiek miał podobne odczucie że podczas paraliżu już przy samym wyjściu ktoś przychodzi do was, przytula was, chodzi po pokoju. Nie wydaje mi sie by był to zwykły hipnagog.
Przytoczę część mojego dzisiejszego spotkania z ta humanoidalna istotą:
Wróciłem z popołudniowej zmiany o godzinie 2-giej, położyłem się spać do 7:40 wstałem idealnie minutę przed budzikiem, następnie załatwiłem kilka spraw i spałem do godziny 10-12:00 dostąpiłem paraliżu, przez drzwi weszła kobieta przytuliła mnie co mi sie nie podobało wysunąłem swą niefizyczną głowę i ugryzłem ja w rękę, ona pocałowała mnie w szyje dokładnie w jabłko Adama, próbowałem powiedzieć ,,kim jesteś??'' raz czułem że znajduję się już na panelach, że chwyta ktoś moją rękę odczuć było sporo....
Myślę że to była moja MTJ, ale z powodu strachu ugryzłem ją...a Wy jak myślicie czym to było, i czemu trzymało mnie to spotkanie w ciele...Przez strach? a może Ona to zrobiła??
|