|
Chciałbym opisać Wam moje dzisiejsze doświadczenie, dopiero się uczę i nie wiem czy byłoo to wyjście czy też nie . Oto cała historia: byłem jakby w jakimś długim korytarzu, szedłem z jakimś gościem miał długie brązowe włosy, dodam że widziałem Go tylko z profilu był w szarej szacie, ręce splecione na plecach ja szedłem obok Niego i rozmawiałem spytałem się Go kim jestem odpowiedział że jestem "Re", kimś ważnym gdy spytałem Go co to oznacza odpowiedział mi w jednym słowie lecz bardzo nie wyraźnym poczułem wtedy rozstrojenie że zaraz się obudzę i nie usłyszę co to oznacza spytałem szybko ponownie co to oznacza znów odpowiedział w jakimś jednym słowie tylko było bardziej zniekształcone i wtedy się przebudziłem..byłem tak podekscytowany myślą że było to oobe że chciałem więcej, chciałe się dowiedzieć co znaczy że jestem "Re" więc spróbowałem znowu i udało się tym razem byłem w jakimś pokoju za mną ktoś stał i rozmawiałem z Nim powiedział mi, nie pamiętam dokładnie jak to ujął ale chodziło że mam pomodlić się za zmarłego by Go uwolnić a wtedy On mnie bd ochraniać .. i się obudziłem później zasnąłem 3 raz byłem w jakimś labirynmcie jakieś długie korytarze w końcu wszedłem do jakiegoś pomieszczenie na przeciw mnie były drzwi spod nich wydobywało się niebieskie światło gdy otworzyłem je uderzyło mnie niebieskie światło i się obudziłem .. chciałbym żebyście pomogli mi stwierdzić czy było to oobe i co mogła oznaczyć ta historia którą Wam tu przedstawiłem. jak już mówiłem jestem początkujący i nie wiem czy mam się cieszyć że wyszłem. z góry dziękuję za pomoc w interpretowaniu tej historii.
|