|
|
10.03.2014 - 18:09
Post
#1
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Oto w tytule tematu wypisałem klątwy dzisiejszego świata. Nie wszyscy ich doświadczają, lecz bardzo wielu, w mniejszym lub większym stopniu i w różnych kombinacjach. Czynią nasze życie nudnym, nieciekawym, ciężkim do zniesienia, w bieżącym momencie, a ponadto nie dają perspektyw na zmianę na lepsze utrzymując nas w tych samych łańcuchach. Pamiętacie, jak byliście małymi dziećmi, jak bardzo małe rzeczy potrafiły cieszyć? Ile emocji, energii było na wyciągnięcie ręki... A teraz? Ludzie zamknęli się na wszechświat i jego potencjał, siedząc w małej stworzonej przez siebie klatce i nazwali ją "VIP Room" (ang. Very Important Person Room - pokój bardzo ważnych osób). No niestety... Wiecie jak to działa? Kiedy mózg dostrzeże na morzu wyłaniający się bezładny kształt na horyzoncie, jak tylko będzie potrafił ten kształt do czegoś przypisać, np. do masztu statku, to koniec - dalej będzie widział już nie bezładną plamę, tylko statek, chociaż mógł się pomylić co do interpretacji. Podobnie jeśli by pokazać człowiekowi kolorowy pasek materiału płynnie przechodzący z żółtego do czerwonego przez pomarańczowy i zapytać go, kiedy kończy się żółty, a zaczyna pomarańczowy i podobnie z czerwonym, wskazałby z pewnym przybliżeniem dany punkt. Każda osoba wskazałaby inny. Lecz ta sama osoba zapytana dwa razy, gdy już raz dokona identyfikacji, będzie powtarzała swój wybór. Ale zapytajcie ją za dwa miesiące, to to, co było jeszcze żółtym już może być dla niej pomarańczowym :) Umysł tak działa, że jak raz coś zawęzi, to już zawęża i zawęża, konkretyzuje, precyzuje, nadaje etykietki i szufladkuje. Przynajmniej lewa komora mózgu, z której zwykliśmy najbardziej korzystać we współczesnym świecie. Tak więc, jeśli ktoś wbije małym dzieciom, że ten świat jest zły i trzeba być złym, żeby w nim przetrwać, bardzo trudno będzie im zmienić ten pogląd, a większość kolejnych ich myśli będzie bazowało na tym pierwotnym poglądzie, choćby był nawet kompletnie nieprawdziwy. Od czasu do czasu na nowo przylepiamy etykietki, jak stare się odlepią, ale niestety rzadko tak się dzieje i w zbyt małym stopniu, by wyrwać się z tego błędnego koła. Jeśli więc ktoś z Was, co teraz to czytacie, jest w takim punkcie swojego życia, gdzie mało co sprawia Wam przyjemność, życie jest jałowe i niefajne... otwórzcie się na nowe. Zapomnijcie na chwilę wszystkiego, czego się nauczyliście i praktykujcie doświadczanie na nowo. Lecz nie zastanawiajcie się zbytnio nad tym, bo znów wrócicie do tego, co lubi lewa komora mózgu... Nie zastanawiajcie się zbytnio, bo to nie jest coś skomplikowanego, do wykminienia, a raczej coś do wyćwiczenia. Tak jak zasady gry w koszykówkę są proste, ale sama gra nie do końca i wymaga praktyki, tak i tutaj. Zacznijcie doceniać każdą rzecz we wszechświecie i odkrywać ją na nowo, otworzyć się na nową wiedzę i doznania. Pod żadnym pozorem nie twierdźcie, że wiecie już wszystko o danej rzeczy/kwestii, ale też nie powątpiewajcie, że to co doświadczacie to ciągle nie to, co mieliście doświadczać, bowiem każde doświadczenie jest prawdziwe z jakiegoś punktu widzenia, a we wszechświecie prawie wszystko jest względne (prócz absolutu i samych zasad względności :3). Otwórzcie się na nowe doświadczenie i napawajcie się nim, bo każde jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne, a tworzenie nie ma końca... Dopuśćcie do siebie na nowo emocje, zanurzcie się w nie, nie tłumcie ich i zobaczcie co służy Waszym emocjom, a co nie, czy rzeczywiście chcecie, jest Wam przyjemnie by się złościć, gniewać, bać, czy jednak lepiej jest z entuzjazmem patrzeć w przyszłość, doceniać i napawać się tym, co teraz i dookoła nas, i błogosławić to i wszystkich innych, którzy także doświadczają swoich, równie niezwykłych wersji życia ^^. Pamiętajcie, że logika, to tylko doradca emocji, nie na odwrót. Emocje zostały stworzone, by funkcjonowały jako główny ośrodek decydujący i interpretujący, logika zaś tylko go wspiera. Bez emocji nie bylibyśmy w stanie stwierdzić, co jest dla nas dobre, a co nie, co jest fajne, a co nie i błądzilibyśmy w morzu względności, nigdy nie otrzymując obiektywnej ostatecznej odpowiedzi... Włączcie więc w sobie emocje i otwórzcie się na nowe doznania :)
Dobrym ćwiczeniem na otwieranie się na nowe doświadczenia i czerpanie z nich przyjemności oraz uczenie się o względności rzeczy we wszechświecie jest słuchanie i docenianie różnych rodzajów muzyki, także tych, za którymi wydaje nam się, że nie przepadamy, lub także słuchanie w kółko tej samej piosenki, aż do znudzenia, ale tak, żeby nam się nie znudziła :) To tyle. Pozdrawiam ^^. :3 |
|
|
|
Pavveł Rutyna, "racjonalność", Brak Emocji, Jałowe Doświadczanie... 10.03.2014 - 18:09
PigsOnTheWings "Jałowe doświadczanie" jest jałowe gd... 10.03.2014 - 20:21
Pavveł Też trochę się tutaj z Tobą zgodzę, ale nie d... 10.03.2014 - 20:48
g00rmik Ostatnio debatowaÅ‚em z przyjacielem Adamem, wÅ‚aÅ... 11.03.2014 - 10:52![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |