|
Dziś, chciałbym napisać trochę o znanej, polskiej pisarce Dorocie Terakowskiej. Jak powszechnie wiadomo nawiązywała ona w swoich książkach do tematyki snów itp., itd.. Moim zdaniem z pewnością można sądzić, że kobieta ta była Oneironautką. Ja osobiście przeczytałem jej dwie powieści. Pierwsza z niej to "W krainie kota". Jest to powieść o młodej pisarce, mającej niebawem urodzić dziecko. Pewnej nocy pod wpływem tajemniczego impulsu zjada ona korzeń nieznanej rośliny. Przez dłuższy czas nie dzieje się kompletnie nic dziwnego. Jednak w pewnym momencie noworodek zwraca się do matki całym zdaniem, a w domu pojawia się kot, nazwany przez rodzinę Kotykiem. Bohaterka doznaje serii niezwykłych snów, w których odwiedza krainę wspomnianego przed chwilą zwierzaka. Świat ten pochłonięty jest licznymi intrygami, związanymi z walką o władzę w królestwie. W utworze jest, także wiele nawiązań do kart Tarota. Niestety książkę przeczytałem wiele lat temu. Nie interesowałem się na tamten moment wróżbiarstwem. Moją uwagę zwraca też owy magiczny korzeń, który kojarzy mi się z african dream roods.
Osobiście polecam tą pozycję. Jest bardzo klimatyczna. Pozytywnie nastraja do zapamiętywania i kształtowania ciekawych, barwnych snów.
Druga książka pod tytułem "Poczwarka" zajmuje się tematem dziewczynki z zespołem downa. Osoba ta przeżywa różnego rodzaju wizje odbywające się na granicy snu i jawy. Powieść jeszcze bardziej przeze mnie polecana. Głęboki przekaz pokazujący sytuacje życiową "dzieci gorszego Boga".
|