oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> WÅ‚asne Dzienniki
Pavveł
post 12.08.2015 - 15:18
Post #1



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wpadłem na pomysł zrobienia pewnego eksperymentu. To znaczy jest to eksperyment, ponieważ ciekaw jestem rezultatów, których jeszcze dobrze nie znam, ale docelowo ma to być sposób na pracę ze swoją podświadomością, z aspektami naszej jaźni głęboko zakorzenionymi w nas i nie do końca uświadamianymi i kontrolowanymi na co dzień.

Rzecz polega na tym, aby prowadzić 5 osobistych dzienników. Jeden z nich zapewne już dobrze znacie - jest to dziennik snów, dlatego o nim nie będę tutaj pisał.
Sugerowane jest, żeby zeszyty, które na to się przeznaczy, przyozdobić w oryginalny wedle własnego uznania sposób. Własne zamierzam utwardzić (jeśli nie są oryginalnie) podklejając zwykłą tekturę na okładkę i oblekając je w jakiś kawałek fajnego materiału. Ten prosty zabieg służy temu, by poinformować naszą podświadomość, że dzienniki te są czymś ważnym, uroczystym poniekąd, osobistym... a nie tylko jakimś brudnopisem, który można zapisać na odwal i rzucić w kąt. Podobnie sugerowane staranne prowadzenie owych dzienników z możliwymi rysunkami, jeśli ktoś potrafi i chce.

Ale przechodząc do rzeczy, pozostałe 4 dzienniki to:
  • dziennik bieli;
  • dziennik czerni;
  • dziennik mocy;
  • dziennik osÅ‚abienia.
(IMG:http://i60.tinypic.com/w0keid.jpg)

Być może już same te nazwy coś co niektórym powiedzą.
Chodzi o to, by w dzienniku bieli czy białym dzienniku zapisywać wszelkie swoje myśli, poglądy i odczucia, na ile potrafimy to zrobić, które uważamy za wzniosłe, piękne, światłe, jasne, cnotliwe, błogie, boskie, itepe.
Wiadomo, że nie wszystkie doznania da się opisać słowami, a nawet te które się być może da, często nie wiemy jak. Jednak chodzi o to, by choć postarać się zrobić to od serca, szczerze i przyłożyć się do tego w każdym z dzienników - ten, jak i pozostałe dzienniki, mają nam przecież tylko (albo i aż) pomóc.
Ważne jest, by przy wypełnianiu tego dziennika nie odnosić się do innych rzeczy, negatywnych, smutnych, itp., tylko skupić się wyłącznie na tych pozytywnych. Jak gdyby na czas pisania stać się taką "niepoprawnie" optymistyczną, radosną, światłą osobą, uosabiającą ten aspekt nas, który jest taki właśnie ze wszech miar pozytywny. Jeżeli wiele naszych myśli, odczuć czy poglądów nie jest czarno biała (przecież wiele takich nie jest), to przy wypełnianiu tego dziennika odsiewamy wszelką czerń, ignorujemy ją i zapisujemy tylko te pozytywy. To, co chcielibyśmy żeby było dobrze i dlaczego.. to, co uważamy że jest dobre i dlaczego.. i to, co wspominamy jako dobre i dlaczego :)

W czarnym dzienniku czy dzienniku czerni opisujemy z kolei wszelkie nasze czarne, potępione, smutne, straszne, gniewne myśli i odczucia, jakie tłamsimy w sobie. Zupełnie tak, jakbyśmy dali im ujście i chcieli się komuś nimi wyżalić. Jakbyśmy na czas pisania stali się ciemną stroną nas samych, zapominając o tej dobrej.
I wcale nie chodzi o to, by wyobrażać sobie, co i jak by napisała teraz najbardziej przeniknięta złem osoba, nie!
Chodzi o wylewanie na papier NASZEJ ciemnej strony, tego do czego mamy żal, na co się gniewamy, co nam nie pasuje, co nas wkurza, czego się boimy, dlaczego, itp. itd.

W mocnym dzienniku mocy ;3 nie bawimy się już w wyodrębnianie aspektów światła i ciemności, czerni i bieli (pomijając, że ciemność i czerń przecież wcale nie są złe, ale piszę to jako metaforę czy alegorię), ale w wyodrębnianie mocy i jej przeciwieństwa w przypadku dziennika słabości.
Dziennik mocy nie ma być listą naszych mocnych stron w stylu takiej, jaką zamieszczamy na naszym Curriculum Vitae. Dziennik mocy ma być dziennikiem tego aspektu naszej jaźni, która nie tyle co uważa siebie (bynajmniej nie egoistycznie, ani fałszywie) za przepełnioną mocą, ale TO WIE!
Na chwilę wcielamy się w nieustraszonego, nieustępliwego, niepokonanego propagatora swoich najwspanialszych idei, tak jakby nic nie było w stanie nas zatrzymać i mieli siłę przezwyciężyć każdy trud i przeszkody bez większego problemu, a także opisujemy swoją moc, którą (nawet jeśli z jakiegoś powodu nie jest obecnie do końca aktywna), czujemy że potencjalnie posiadamy od zawsze.. opisujemy co chcielibyśmy zrobić i co zrobimy tak, jakbyśmy mieli niezłomną wiarę i nikt nie mógł nas posądzić o naiwność. Wcielamy się w taką osobę (taki nasz aspekt, część naszej jaźni) i wówczas piszemy w tym dzienniku :)

W przypadku dziennika słabizny popadamy chwilowo w kontrolowaną depresję :P i żalimy się, wypłakujemy co nas boli, upadamy na ziemię (metafora! xd) i nie wstajemy z niej :p, chowamy głowę w piasek, boimy się wszystkiego, nadzieja dla nas nie istnieje, jesteśmy mizerni i beznadziejni... I wtedy wypisujemy wszystko, co nam leży w głowie i na sercu.

Sugeruję prowadzić owe dzienniki wytrwale i w miarę systematycznie. Nie zaglądać do nich co i rusz, ale raz na jakiś czas (tydzień, miesiąc) przeczytać co kiedyś napisaliśmy i wyciągnąć wnioski, porównać różnice, zrobić podsumowanie.
Z perspektywy czasu inaczej oceniamy swoje dzieła, bardziej obiektywnie, trochę z dystansu, jakby z "trzeciej osoby", co nam pozwoli lepiej wyciągnąć z tego jakieś wnioski i lekcje.

Wydaje mi się, że to nie tylko fajna zabawa, rozwój umiejętności stylowego pisania, rozwój kreatywności i wyobraźni, wysławiania własnych uczuć, emocji i myśli... ale także bardzo potężne narzędzie do odkrywania siebie, poszerzania swojej świadomości, wyciągania lekcji z życia i wspinania się w górę po drabinie rozwoju duchowego, samorozwoju.
Już na poziomie samego planu twierdzę, że powyższe ma miejsce, a zastanawiam się co jeszcze może ukazać ten eksperyment, ile i czego nauczyć i dokąd doprowadzić. Ekscytujące :) ... przynajmniej dla mnie ^^.
Nie wiem jak Wy, ale ja zabieram się do zakładania 5 własnych dzienników cc;

PS: Dodałem jeszcze "Dziennik Prawa Przyciągania", gdzie będą spisywane różne mantry, które chciałbym by były/stały się rzeczywistością :3
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park