oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  « < 7 8 9 10 >  
Reply to this topicStart new topic
> Weryfikacja Doświadczeń Dariusza Sugiera. Eksploracje Xary
Nużek
post 13.06.2013 - 23:09
Post #169


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tulsi @ 13.06.2013 - 16:13) *
Bo słyszałam i czytałam, że apostatom rzucane są różne kłody pod nogi, jakichś dwóch świadków potrzeba, trzeba udać się do miejsca chrztu, a w moim przypadku jest to odległe miejsce.
Więc nie wiem czy to ma jakiś sens...

Sama apostazja to w gruncie rzeczy łatwy proces. Na necie dostępny jest formularz do wypełnienia, pod którym musi podpisać się dwójka świadków. Takie pisemko należy wysłać do kurii chyba.
Osobiście nie składałem, byłem świadkiem. :)

Jednakże uważam, że nie ma w tym sensu. Chyba, że dalej czujemy na sobie mentalne kajdany. Wtedy warto dla przekonania samego siebie zrytualizować przekonania. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cold
post 13.06.2013 - 23:17
Post #170


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




To nie jest problemem. Znajoma tak właśnie zrobiła i odbyło się bez bólu. Zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego niektóre osoby tak zacięcie wypowiadają się o odrzuceniu wiary katolickiej, a nie bardzo im śpieszno do tej właśnie rozłąki. Czyżby margines dla ''w razie czego''???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 13.06.2013 - 23:17
Post #171


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Nużek @ 14.06.2013 - 00:09) *
Sama apostazja to w gruncie rzeczy łatwy proces. Na necie dostępny jest formularz do wypełnienia, pod którym musi podpisać się dwójka świadków. Takie pisemko należy wysłać do kurii chyba.
Osobiście nie składałem, byłem świadkiem. :)

Jednakże uważam, że nie ma w tym sensu. Chyba, że dalej czujemy na sobie mentalne kajdany. Wtedy warto dla przekonania samego siebie zrytualizować przekonania. :)


Nie, nie czuję mentalnych kajdan :)
Uwolniłam się od nich.

A jak byłeś tym świadkiem to co ?
Jak to się odbyło ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 14.06.2013 - 00:43
Post #172


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tulsi @ 14.06.2013 - 00:17) *
Nie, nie czuję mentalnych kajdan :)
Uwolniłam się od nich.

A jak byłeś tym świadkiem to co ?
Jak to się odbyło ?

Ja też byłem świadkiem;). Idziesz z podaniem, podpisujesz wraz ze świadkami i chyba wszystko, bo nie pamiętam, żeby jakieś problemy były. A i jeszcze straszą ekskomuniką :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.06.2013 - 07:34
Post #173


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Kiedys Xara sie na mnie uwiesila na forum Brusa za uszczypliwy komentarz. Rozsiala swoje pokrzywy w 3 migi w temacie. Upierdliwy babol. W necie nie widac kto jaki ma charakter. Mozna opisywac swoje krzywdy a ludzie sie potem dzwiuja jakie to kogo nieszczescie spotkalo. A sny sa takie jacy sami jestesmy. Obcinasz ludziom lby to sie potem obciete lby snia;)) Dokuczasz, szydzisz to i tobie to zrobia. Robiac cos samemu, oczekujemy tego samego od innych, wszystko widzimy przez pryzmat naszych czynow.. W ten wlasnie sposob nasz charakter wpylywa na nasze doswiadczenia. A z pasterzami? Gdy widzisz wszedzie owce to i pasterzujesz:)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 14.06.2013 - 09:47
Post #174


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tulsi @ 14.06.2013 - 00:17) *
Nie, nie czuję mentalnych kajdan :)
Uwolniłam się od nich.

A jak byłeś tym świadkiem to co ?
Jak to się odbyło ?

Właściwie nic. Kumpel wydrukował, wypełnił, podpisaliśmy i wysłał. Ot cały proces. Po dwóch miesiącach, gdy już wszyscy o tym zapomnieli, okazało się, że misja zakończona powodzeniem. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ryniek
post 14.06.2013 - 16:35
Post #175


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Nużek @ 14.06.2013 - 10:47) *
Właściwie nic. Kumpel wydrukował, wypełnił, podpisaliśmy i wysłał. Ot cały proces. Po dwóch miesiącach, gdy już wszyscy o tym zapomnieli, okazało się, że misja zakończona powodzeniem. :)


To miałeś szczęście. Nie natrafiłeś na zbyt upierdliwego proboszcza, jakich jest wielu w Polsce, ale na człowieka światłego i nie mającego zapędów totalitarnych. Chwała mu. :)
Polski kościół jest instytucją zachowawczą. Wszelkie nowinki z Watykanu, docierają do niego z opóźnieniem.
Wedle obowiązujących obecnie ostatnich zaleceń w tym temacie (Benedykt XVI) z kościoła wystąpić nie można.
Do tego należy dodać, iż wedle polskiego prawa na skierowane pismo, powinieneś otrzymać pisemną odpowiedź w przeciągu dwóch tygodni. Jak widać wszystko toczy się w tej materii poza polskim prawem.

http://januszpalikot.natemat.pl/15295,apos...m-czy-go-nie-ma

A poza tym nawet jak wystąpiłeś, nadal figurujesz w księgach parafialnych, gdzie wszelkie dane na Twój temat, są gromadzone i aktualizowane. Polskie prawo klęka tu przed zasadami kanonicznymi i uznaje ich wyższość.

http://www.apostazja.info/index.php?option...s&Itemid=56

CYTAT(Zbyszek @ 14.06.2013 - 08:34) *
Kiedys Xara sie na mnie uwiesila na forum Brusa za uszczypliwy komentarz. Rozsiala swoje pokrzywy w 3 migi w temacie. Upierdliwy babol.


Być może Zbyszku. Ale czy to w jakiś sposób podważa jej relację i doświadczenia? Zapewne sobie nie podpasywaliście w forumowych rozmowach. W końcu Ty pierwszy dałeś uszczypliwy komentarz. Poniosłeś konsekwencje. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 15.06.2013 - 12:26
Post #176


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zbyszek @ 14.06.2013 - 07:34) *
Kiedys Xara sie na mnie uwiesila na forum Brusa za uszczypliwy komentarz. Rozsiala swoje pokrzywy w 3 migi w temacie. Upierdliwy babol. W necie nie widac kto jaki ma charakter. Mozna opisywac swoje krzywdy a ludzie sie potem dzwiuja jakie to kogo nieszczescie spotkalo. A sny sa takie jacy sami jestesmy. Obcinasz ludziom lby to sie potem obciete lby snia;)) Dokuczasz, szydzisz to i tobie to zrobia. Robiac cos samemu, oczekujemy tego samego od innych, wszystko widzimy przez pryzmat naszych czynow.. W ten wlasnie sposob nasz charakter wpylywa na nasze doswiadczenia. A z pasterzami? Gdy widzisz wszedzie owce to i pasterzujesz:)))


Mądre słowa bracie piszesz:)i chwała ci za to

I tak jakoś:))))jak zwykle od siebie

Oświaecenie-Wzniesienie-Przebudzenie:)to to samo,każdy jest oświeconowzniesionymprzebudzonym,różni sie tylko poziom świadomości

Zmartwychwstanie:)kochani to Przebudzenie-Oswiecenie-Wzniesienie się z życia nieswiadomego,to miedzy innymi wyzwolenie się z kajdan narzucanym nam przez umysł:)i świat

Pisze to co wiem i czego doświadczyłem:)) pierwszy raz w moim zyciu stwozyłem sobie sam mój sen,zmieniłem go w Raj:)lwy i sarny,węże i drzewa,kwiaty trawa rzeka:)to jest zabawa

Obbe jest tylko przystankiem dla niedowiarków,aby uwierzyć w to co nie widzialne:))

Pozdrawiam was serdecznie,zaufajcie Bogu,oddajcie się w jego obecność:)tylko tego wam potrzeba:)


Jam Jest Zmartwychwstanie I Życie:)))




Edit:) dodam jeszcze że w tej piosence jest wielka moc i mądrość:)wsłuchajcie się i niech was Bóg obejmi swoja miłścią:)

http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 15.06.2013 - 22:52
Post #177


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 15.06.2013 - 13:26) *
Mądre słowa bracie piszesz:)i chwała ci za to

I tak jakoś:))))jak zwykle od siebie

Oświaecenie-Wzniesienie-Przebudzenie:)to to samo,każdy jest oświeconowzniesionymprzebudzonym,różni sie tylko poziom świadomości

Zmartwychwstanie:)kochani to Przebudzenie-Oswiecenie-Wzniesienie się z życia nieswiadomego,to miedzy innymi wyzwolenie się z kajdan narzucanym nam przez umysł:)i świat

Pisze to co wiem i czego doświadczyłem:)) pierwszy raz w moim zyciu stwozyłem sobie sam mój sen,zmieniłem go w Raj:)lwy i sarny,węże i drzewa,kwiaty trawa rzeka:)to jest zabawa

Obbe jest tylko przystankiem dla niedowiarków,aby uwierzyć w to co nie widzialne:))

Pozdrawiam was serdecznie,zaufajcie Bogu,oddajcie się w jego obecność:)tylko tego wam potrzeba:)


Jam Jest Zmartwychwstanie I Życie:)))




Edit:) dodam jeszcze że w tej piosence jest wielka moc i mądrość:)wsłuchajcie się i niech was Bóg obejmi swoja miłścią:)

http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY


No z tym utworem "Do kołyski" Dżemu, to trafiłeś mi w serce jak strzała ! :)
Słuchałam go sobie na MP3 będąc w Indiach, osaczona badżanami i tą ich muzyką indyjską, którą bardzo lubię z jednej strony , ale co za dużo, to niezdrowo.

JAM JEST SENNA BO DOCHODZI 24-TA GODZINA.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
KESYS
post 21.06.2013 - 17:55
Post #178


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam serdecznie,
niestety pewne kwestie z relacji Xary są zbierzne z doświadczeniami innych podróżników,
także z moimi.
3 lata temu próbowałem OOBE, nie miałem dobrych efektów, nie było czasu na metodę 4+1.
Po "odnalezieniu się" DS i po przeczytaniu jego drugiej książki berdzo się ucieszyłem i wróciłem do tematu OOBE.
Ucieszyłem się z faktu iż Darek spotkał Jezusa.
Dziś po swoich doświadczeniach a także po doświadczeniach innych sądzę że OOBE jest bramą do zakazanego świata. Sądzę że dla ludzi ten świat został zakazany gdyż nie jesteśmy gotowi na zmierzenie się z istotami które ta można spotkać - nazwę je imieniu - to demony. Dla mnie ich pochodzenie jest jasne - to wysłannicy szatana i on osobiście.
W uważnej lekturze dzieł popełnionych przez DS da się zauważyć zachęcanie do świędokradczych (z punktu widzenia Katolicyzmu) zachowań. Wspomnę tylko o przyjmowaniu komunii świętej bez spowiedzi, wzmianki o ekscesach seksualnych z aniołami :-). Generalnie DS wiedziony jest na postronku szatana. Modlę się za niego.
W relacjach xary znamienne jest iż gdy tylko wspomniała imię Matki Boskiej - wybudzała się - dziwne. Egzorcyści wspominają wieloktronie, iż MB szatan nienawidzi i bardzo się jej boi.
Polecam wywiad z demonem Melidem: http://www.youtube.com/watch?v=zHOcG3w6TxQ
Także analiza egzorcyzmów Anneliese Michel rzuca pewne światło:
http://www.youtube.com/watch?v=97gMzXbOUss

Szatan jest przebiegły - nie chce abyśmy wierzyli w jego istnienie - gdy wierzymy że istnieje jego zadanie
jest o wiele trudniejsze.

Dopóki nie zastanawiałem się nad pochodzeniem OOBE - wszystko było super. Wyszedłem raz, poprosiłem o jeszcze - wyszedłem znów. Później zaczęły się wibracje gdy tylko kładłem się spać około 1-2. Gdy zacząłem myśleć czym jest OOBE i została mi zwrócona uwaga, że może to pochodzić niekoniecznie od Boga ale od jego anagonisty, nagle zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Gdy tylko kładłem się spać o normalnej porze - czułem jakbym zaczynał się delikatnie unosić - bezprzerwy musiałem sie poruszać aby to uczucie zniwelować - pojawiały się dudnienia, wibracje, gdy się poddawałem miałem efekt wyjścia i cofnięcia i tak kilka razy z rzędu a później ni to OOBE ni to sen z demonem zglądającym przez judasza w drzwiach, wściekłym psem rozszarpującym moją rękę, dziwną oslizgłą postacią w moich ramionach itp.
Wieczorami towarzyszył mi strach i niepokój.
Pewnej nocy broniąc się przed OOBE nie spałem do późna, około 3 zaczołem się modlić do MB. Zdrowaś Maryjo.... dziwne, ale bardzo trudno było mi sobie przypomnieć słowa modlitwy, zatrzymywałem się po kilku słowach nie mogąć kontynuować - jaby mi ktoś przeszkadzał. Zmobilizowałem się i gdy udało mi się zmówić modlitwę w całości, nagle poczułem jakby coś ze mnie parowało, modliłem się więć dalej - starannie, świadomy słów które w myślach wypowiadam, odczuwałem uczucie parowania, ciary falami przebiegające przez moje ciało od stóp do głów przez wiele minut, słabnące - w końcu ustały. Około 4.3 zasnołem.
Następnego dnia przed snem modliłem się do Boga i prosiłem: Panie Boże, proszę, jerzeli OOBE pochodzi od Ciebie i jest dla mnie dobre - to chcę tego doświadczać - jeśli nie jest dobre i Tobie się nie podoba czego doświadczam - to zabierz to odemnie Panie. Zasnołem.
Rankiem obudziłem się wyspany, spokojny z uczuciem wolności. Wieczorem zasnołem bez rzadnych problemów, strachów, wibracji.

No ale jak to ja - gdy było już ok, pomyślałem sobie - eee to tylko mój strach, bzdury, uprzedzenia, węzły katolickie w głowie. Nabrałem chęci na OOBE. No bo jak tu nie nabrać chęci na nieznane doświadczenia, całe życie się wikłałem we wszystko w co tylko mogłem - więc niech tam, chcę OOBE.

OOBE natychmiast wróciło, wibracje, lekkie unoszenie tuż po położeniu do łóżka. Znów zaczołem się zastanawiać i prosić Boga o decyzję. Znów spędziłem noce na modlitwie. Właściwie wycofałem się z OOBE w momencie gdy zdałem sobie sprawę z tego, że jeżeli otwieram się na szatana i jego sługusów - narażam swoich bliskich i wszystko co zdobyłem przez ostatnie lata. Ale nie jest tak łatwo się wycofać.

Polecam Wam test: zmówcie w paraliżu Zdrowaś Maryjo. Nie wiem czy efekt będzie taki jak u mnie.
Może czegoś się dowiecie - może nie.
Gdyby ktoś nie znał:

Zdrowaś Maryjo,
łaski pełna, Pan z Tobą,
błogosławionaś Ty między niewiastami
i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża,
módl się za nami grzesznymi
teraz i w godzinę śmierci naszej.

Amen.

Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem, przeraziłem czy zniesmaczyłem.
Na koniec dodam jeszcze, że dziwi mnie, że na tym forum wielu z Was głosi prawdy objawione, tłumaczy innym czym jest świat, świadomość, życie, Bóg. Ludzie - potrzeba trochę pokory.

Co przeżywam to napisałem ku przestrodze innym. Życie jest tu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 21.06.2013 - 18:33
Post #179


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Żyłem na skraju szaleństwa, czekając na poznanie przyczyn, pukając w drzwi.. otworzyły się. Pukałem od środka" -Rumi

problemy, przemyślenia i systemy przekonań tkwią tylko i wyłącznie w nas. Pewnie że życie tu jest najważniejsze, ale człowiek jako istota myśląca powinien dążyć do nieznanego, ideologie, religie, systemy na naszej planecie tu nas ograniczają, wślizgują się w naszą podświadomość, wsadzają w szczelne pudełka. Ważna jest miłość i samoświadomość pierwotnego istnienia. Jahwe szatan i inne twory to tylko archetypy które te wampiry duchowę przyjmują (wyciągają z naszej podświadomości aby budzić strach) bo strach nas ogranicza co łatwo wyczuć po twoim poście. Natłok myśli działa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 21.06.2013 - 18:34
Post #180


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
CYTAT(KESYS @ 21.06.2013 - 18:55) *


Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem, przeraziłem czy zniesmaczyłem.
Na koniec dodam jeszcze, że dziwi mnie, że na tym forum wielu z Was głosi prawdy objawione, tłumaczy innym czym jest świat, świadomość, życie, Bóg. Ludzie - potrzeba trochę pokory.

Co przeżywam to napisałem ku przestrodze innym. Życie jest tu.



KESYS, nie będę się rozpisywać, więc jak najkrócej.

Jak sobie wyobrażasz świat, życie, bez komunikacji werbalnej ( tu na forum słowo pisane )
pomiędzy ludźmi ?

Nie zauważyłam, aby ktokolwiek na tym forum głosił jakieś prawdy objawione, jak to ująłeś.

Prawdy objawione głosi DS, kiedyś tutaj a teraz na YT ( też ma prawo ).

My tutaj sobie wymieniamy poglądy, rozprawiamy, dyskutujemy, dzielimy się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami.

Co widzisz w tym złego i co to ma wpólnego z pokorą ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ryniek
post 21.06.2013 - 19:34
Post #181


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witam serdecznie,
niestety pewne kwestie z relacji Xary są zbierzne z doświadczeniami innych podróżników,
także z moimi.


Nie rozumiem dlaczego piszesz "niestety". Jeżeli Twoje doświadczenia są zbieżne z doświadczeniami innych osób, masz okazję wyciągnąć z nich wnioski.

3 lata temu próbowałem OOBE, nie miałem dobrych efektów, nie było czasu na metodę 4+1.
Po "odnalezieniu się" DS i po przeczytaniu jego drugiej książki berdzo się ucieszyłem i wróciłem do tematu OOBE.
Ucieszyłem się z faktu iż Darek spotkał Jezusa.


Zamiast sam badać świat niefizyczny, szukałeś tylko potwierdzenia innych podróżników, wyznających ten sam sytem przekonań co Ty.

Dziś po swoich doświadczeniach a także po doświadczeniach innych sądzę że OOBE jest bramą do zakazanego świata. Sądzę że dla ludzi ten świat został zakazany gdyż nie jesteśmy gotowi na zmierzenie się z istotami które ta można spotkać - nazwę je imieniu - to demony. Dla mnie ich pochodzenie jest jasne - to wysłannicy szatana i on osobiście.


Jesteś najlepszym przykładem na to, jak system przekonań potrafi wypaczać i blokować logiczne myślenie.

W uważnej lekturze dzieł popełnionych przez DS da się zauważyć zachęcanie do świędokradczych (z punktu widzenia Katolicyzmu) zachowań. Wspomnę tylko o przyjmowaniu komunii świętej bez spowiedzi, wzmianki o ekscesach seksualnych z aniołami :-). Generalnie DS wiedziony jest na postronku szatana. Modlę się za niego.

DS musiał gdzieś pomieścić swoje olbrzymie libido. Opisywane już w pierwszej książce. W związku z Darka niepohamowanym apetytem seksualnym, istoty niefizyczne chciały mu dać "podczepkę" aby trochę wyhamował. I tylko ochrona jego opiekuna spowodowała, że tak się nie stało. DS tkwi nadal pomiędzy własnymi, nadmiernie rozbuchanymi potrzebami seksualnymi, a pomiędzy systemem przekonań (wiara katolicka), w którym wychowała go babcia. Zamiast spróbować sprawę rozpatrzyć, przemyśleć, przepracować, on tylko przed nią uciekł. Stąd efekty jego doświadczeń są takie, a nie inne. Ze swoim pierwotnym opiekunem, już dawno utracił kontakt.

W relacjach xary znamienne jest iż gdy tylko wspomniała imię Matki Boskiej - wybudzała się - dziwne. Egzorcyści wspominają wieloktronie, iż MB szatan nienawidzi i bardzo się jej boi.

Różnica pomiędzy Tobą, Darkiem a Xarą jest taka, że ona ma kilku aktywnie działających opiekunów. Darek, ani Ty obecnie takich nie posiadacie. Jednak nawet w takiej sytuacji można działać, analizować i rozumieć. Przynajmniej można się starać. A Ty i Darek tylko tkwicie w swoich lękach. Zamiast kierować się ku wewnętrznej intuicji i zrozumieniu, ciągle szukacie drogowskazów w ignorancji. Zamiast myśleć i analizować, poszukujecie wskazówek w religii pustynnych koczowników, którzy umarli wiele tysięcy lat temu.
Wygląda na to, że i Xara tak początkowo robiła. W tym punkcie jesteście podobni. Obronili ją jej opiekunowie.

Szatan jest przebiegły - nie chce abyśmy wierzyli w jego istnienie - gdy wierzymy że istnieje jego zadanie
jest o wiele trudniejsze.


Buduj więcej w swojej podświadomości pomników szatana. Rozważaj jaki jest, jak wygląda, co planuje. Ale potem się nie dziw, że spotykasz go w odmiennych stanach świadomości.
Wybacz, nie chce mi się już komentować, kolejnych Twoich zdań. Radę dam Ci jedną. Jeżeli chcesz badać niefizyczne światy, zapomnij o systemach przekonań. One zawsze uniemożliwią Ci badanie tego co jest ponad światem fizycznym. Będziesz tylko brnął w swoje lęki i projekcje (jak DS), które wkodowano w Ciebie, gdy byłeś dzieckiem. Zamiast książek Darka Sugiera, więźnia religijnych systemów przekonań, zacznij myśleć i analizować. Zainteresuj się religioznawstwem i psychologią. Szczególnie psychologią głębi. Czytaj ksiażki mistrzów OBE, którzy byli wolni od systemów przekonań.
Albo zapomnij o odmiennych stanach świadomości. Chodź do kościoła, dawaj na tacę i przestań marzyć o wolności i zrozumieniu siebie. Tak też da się żyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 21.06.2013 - 20:08
Post #182


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"Życie jest tu."

Od jakiegoś czasu zaczynam się buntować temu stwierdzeniu, bo co ono właściwie znaczy? Życie gdzie? Na zewnątrz, obok, tylko widziane i odczuwane poprzez nasze zmysły fizyczne? Rozumiem co znaczy żyć i cieszyć się życiem, a przynajmniej tak czuję, jednakże nie pasuję mi to do powyższego stwierdzenia. Często mam wrażenie, że Ci którzy tak cenią sobie życie typowo fizyczne nie do końca rozumieją naturę człowieka, tudzież rozumieją je na tyle, by bez kłopotu czerpać radość ze swego fizycznego jestestwa. Przez te zmysły tylko świat fizyczny wydaję się prawdziwy? A jest nawet mniej prawdziwy niż to co dzieję się w nas nieustannie - przepływ myśli, każdy impuls i nieodłączna świadomość istnienia (no chyba, że alkohol odetnie :P). Każda część/sfera życia jest istotna i jest tym prawdziwym, czasem jedynym prawdziwym, dla danej jednostki światem.

Podsumowując, dla mnie każda chwila, w której przebywamy naszą świadomością czy to w świecie fizycznym, czy poza ciałem, czy leżąc na kocu niczym Dyzio oddając się swobodnej ekstazie marzeń jest ŻYCIEM WŁAŚNIE TU.

A wpadło mi do głowy jeszcze. Przecież każdy z nas "słyszy" własne myśli w głowie. Czy one nie są prawdziwe? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 21.06.2013 - 20:32
Post #183


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
CYTAT(Nużek @ 21.06.2013 - 21:08) *

"Życie jest tu."

Od jakiegoś czasu zaczynam się buntować temu stwierdzeniu, bo co ono właściwie znaczy? Życie gdzie? Na zewnątrz, obok, tylko widziane i odczuwane poprzez nasze zmysły fizyczne? Rozumiem co znaczy żyć i cieszyć się życiem, a przynajmniej tak czuję, jednakże nie pasuję mi to do powyższego stwierdzenia. Często mam wrażenie, że Ci którzy tak cenią sobie życie typowo fizyczne nie do końca rozumieją naturę człowieka, tudzież rozumieją je na tyle, by bez kłopotu czerpać radość ze swego fizycznego jestestwa. Przez te zmysły tylko świat fizyczny wydaję się prawdziwy? A jest nawet mniej prawdziwy niż to co dzieję się w nas nieustannie - przepływ myśli, każdy impuls i nieodłączna świadomość istnienia (no chyba, że alkohol odetnie :P). Każda część/sfera życia jest istotna i jest tym prawdziwym, czasem jedynym prawdziwym, dla danej jednostki światem.

Podsumowując, dla mnie każda chwila, w której przebywamy naszą świadomością czy to w świecie fizycznym, czy poza ciałem, czy leżąc na kocu niczym Dyzio oddając się swobodnej ekstazie marzeń jest ŻYCIEM WŁAŚNIE TU.

A wpadło mi do głowy jeszcze. Przecież każdy z nas "słyszy" własne myśli w głowie. Czy one nie są prawdziwe? :)



Masz rację Nużek, że wszystko jest prawdziwe :)
Nawet jeśli rozmyślamy jak kogoś okłamać, to te myśli też są prawdziwe, choć są kłamstwem.
Prawda i kłamstwo są tak samo prawdziwe, choć kłamstwo prawdą jako taką nie jest, no ale jest prawdziwe, bo zaistniało, a skoro coś zaistniało, to musi być prawdziwe :)

Życie nie jest tu i teraz, życie jest wieczne i ponoć nieskończone, tak mówią wtajemniczeni.

No ale jeśli już z jakichś względów zstąpiliśmy w "tu i teraz"
( co mnie zawsze napawa zdumieniem - po co ? ), to korzystajmy i cieszmy się tym życiem tak zwanym doczesnym :)

A co będzie jak porzucimy te ciała tutaj, to cholera wie.....
Gdyby to zależało ode mnie, to za chińskiego boga już bym nie wróciła na tę Planetę Ziemię.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 21.06.2013 - 20:37
Post #184


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(KESYS @ 21.06.2013 - 18:55) *
Życie jest tu.


Cały paradoks tego stwierdzenia polega na tym, że ludzie często używają go a tak naprawde "nie są tu" są ciągle w przyszłości i w przeszłości. Nieustannie gonią za tymi dwoma wymiarami w swoich myślach. Więc czy naprawde twoje życie jest tu.? fizycznie jesteś punktem, ale duchowo już nim nie jesteś.

Myśli, fizyka mówi że to energia, logika to samo. A wszystko to co nimi jest jest systemem który narzuca nam funkcjonowanie. Można nawet śmiało stwierdzić że myśli to pasożyty, nieustannie nas zalewające i nami kierujące. To co widze jest i tak tylko w mojej głowie z perspektywy istnienia. np. zobaczysz w oddali drzewo, i ono juz zaczyna być tobą. światło jako energia, impuls przedostał się od niego do ciebie co świadczy o tym że jest tobą, jest już w tobie, w twoich myślach, jest twoją projekcją.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zhangsanfeng
post 21.06.2013 - 23:01
Post #185


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedyś Mistrz Zen powiedział do ucznia
Jak jesz , to jedz
jak czytasz to czytaj

Kilka lat później , po długich rozmyślaniach ucznia
stało się tak,że wchodząc zauważył mistrza jak je i czyta
A ha - powiedział uczeń . Jesz i czytasz a mi mówiłeś
inaczej .
mistrz na To- jak jem i czytam to jem i czytam . . .
gdy spaceruje to spaceruje , pomyśl o tym .

taka historia:p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KESYS
post 21.06.2013 - 23:53
Post #186


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Ryniek, przez Twój post przebija się pycha i rozdęte ego, masz się za kogoś lepszego? - nie prosiłem Cię o radę ale ją otrzymałem, mówisz mi w co wierzyć, jak żyć, zdaje się że zbudowałeś sobie rozbudowany system przekonań - odmienny od mojego - ale jednak :-).
Wydaje Ci się także że Twój system jest lepszy od mojego, najlepszy, normalnie jesteś alfą i omegą. W sumie tak też można żyć.

Tulsi, nie chciałem nikogo dotknąć - tym co napisałem o tych Prawdach objawionych. Wymiana myśli, doświadczeń, super - o to chodzi. Przykład na prawdy objawione to to post Ryńka. Pokora jest potrzebna wobec życia, doświadczeń innych, swoich doświadczeń - Ci którzy myślą, że mają rację - mogą przeżyć swoje życie w błędzie.

Być może moja ocena OOBE jest błędna - nikomu jej nie narzucam, jestem osobą poszukującą. Napisałem co napisałem bo tak czułem.

Dziękuję za opinie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post 22.06.2013 - 00:23
Post #187


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(KESYS @ 21.06.2013 - 22:53) *
Być może moja ocena OOBE jest błędna - nikomu jej nie narzucam, jestem osobą poszukującą. Napisałem co napisałem bo tak czułem.

Dziękuję za opinie.

Każdy poszukiwacz, aby nim na prawdę zostać, musi odrzucić wszystko, całą dotychczasową wiedzę, dogmat, wiarę w cokolwiek, gdyż wszystko to narzucone jemu poglądy/programy.
Ty masz tylko system przekonań, narzucony przez innych, którym obmurowałeś się i siedzisz w tej fortecy. Jak możesz szukać, będąc otoczony ścianami?
Podświadomie zdajesz sobie sprawę, że tkwisz w ograniczeniu ale boisz się wytknąć nos poza te mury. Od czasu do czasu wychodzisz na nie aby się upewnić, że dobrze Ci tu gdzie jesteś. Ciągnie Cie za mur, ale i tak łatwiej Ci siebie przekonać, że za murem jest całe zło, a Twoje gniazdko jest jednak najlepsze. Dla tego nie jesteś poszukiwaczem - przykro mi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KESYS
post 22.06.2013 - 01:29
Post #188


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Woytas74 @ 22.06.2013 - 01:23) *
Każdy poszukiwacz aby nim na prawdę zostać musi odrzucić wszystko, całą wiedze, dogmat, wiarę w cokolwiek, gdyż wszystko są to narzucone jemu poglądy. Ty masz tylko system przekonań, narzucony przez innych, którym obmurowałeś się i siedzisz w tej fortecy.
Jak możesz szukać, będąc otoczony ścianami?
Podświadomie zdajesz sobie sprawę, że tkwisz w ograniczeniu ale boisz się wytknąć nos poza te mury. Od czasu do czasu wychodzisz na nie aby się upewnić, że dobrze Ci tu gdzie jesteś. Ciągnie Cie za mur, ale i tak łatwiej Ci siebie przekonać, że za murem jest całe zło, a Twoje gniazdko jest jednak najlepsze. Dla tego nie jesteś poszukiwaczem - przykro mi


No i mamy laurkę.
Mi nie jest przykro - Twoja ocena nic dla Mnie nie znaczy, szczególnie, że wydajesz ją po moim jednym poście
w którym opisałem w skrócie jeden mały akapit mojego życia. Na podobnej zasadzie można ocenić Ciebie - czyż Twój system przekonań - który posiadasz - choć się go wypierasz, odrzucasz (wszak jesteś poszukiwaczem - prawda?) - nie został Ci narzucony (albo zasugerowany (:-)), objawiony) przez Twoich mentorów np. Jarka Bzomę, Castanedę. Twoim dogmatem jest wiara w to że wiara w cokolwiek jest zła. Ale to też jest ograniczenie.
Nie pozwalasz sobie na zbyt wiele, taka dyscyplina duchowa - ok, ja to nawet rozumiem. Ale to nie znaczy, że wiesz więcej. Jak już nie raz padało na tym forum: to tylko Twoja subiektywna ocena.



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post 22.06.2013 - 06:07
Post #189


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(KESYS @ 22.06.2013 - 00:29) *
No i mamy laurkę.
Mi nie jest przykro - Twoja ocena nic dla Mnie nie znaczy, szczególnie, że wydajesz ją po moim jednym poście
w którym opisałem w skrócie jeden mały akapit mojego życia. Na podobnej zasadzie można ocenić Ciebie - czyż Twój system przekonań - który posiadasz - choć się go wypierasz, odrzucasz (wszak jesteś poszukiwaczem - prawda?) - nie został Ci narzucony (albo zasugerowany (:-)), objawiony) przez Twoich mentorów np. Jarka Bzomę, Castanedę. Twoim dogmatem jest wiara w to że wiara w cokolwiek jest zła. Ale to też jest ograniczenie.
Nie pozwalasz sobie na zbyt wiele, taka dyscyplina duchowa - ok, ja to nawet rozumiem. Ale to nie znaczy, że wiesz więcej. Jak już nie raz padało na tym forum: to tylko Twoja subiektywna ocena.


Co Ty tak z tym ocenianiem? Napisałem Ci tylko, iż według mnie nie jesteś podróżnikiem i tyle. Nie mam żadnego systemu przekonań. Na dzień dzisiejszy wiem tyle ile dowiedziałem się od mojej duszy. Ale nie jestem nawet uwiązany do tej wiedzy. Moim źródłem wiedzy nie jest żaden człowiek albo ksiązka, a wiedzy nie szukam na zewnątrz a w sobie - taka jest to generalnie różnica. W zasadzie to polecam Ci to samo: nie słuchaj nikogo, odrzuć to co wiedziałeś bo jest błędne - ja tak zrobiłem albo wciąż to jeszcze robię, bo nie mam 100% pewności, że nie jestem jeszcze uwikłany w jakieś błędne przekonania - ale to jest proces. Wierzę tylko w jedno żródło wiedzy w siebie samego - moje wnętrze, moją duszę. Jednak wiedza, kórą zdobyłem do tej pory pokrywa się w sporej części z innymi podróżnikami - wymieniamy się takimi doświadczeniami na forum ale nikt nie jest do tego przywiązany a na pewno nie ja. Jednak nie mówię, że wiem wszystko i jest to wiedza ostateczna. Badam i będę badał po kres moich dni w tym ciele. Jeżeli czasem pisze o tym co do tej pory zbadałem to podkreślam, że jest to stan mojej wiedzy a raczej zrozumienia na dzisiejszy dzień, a każdego zachęcam do własnych badań, Oczywiście są rzeczy fundamentalne co do których jestem pewien a jest to przekonanie, że bez odrzucenia systemu wierzeń nie da się wyruszyć w podróż i odkrywać.
To jest pierwszy krok jaki powinno się podjąć.
Powiem Ci jeszcze jedno. Sam wierzyłem w jakiś dogmat i tak jak Ty miałem wątpliwości, ale dziś wiem, że we wszystko w co wierzyłem i cała moja wiedza była tylko programem narzuconym przez moich rodziców, otoczenie, społeczeństwo, mistrzów wszelkiej maści i pseudo oświeconych.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

10 Stron V  « < 7 8 9 10 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park