|
|
![]() ![]() |
08.06.2013 - 13:03
Post
#421
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Myślałem że w rzeczywistości krzyżowanych ludzi przebijano przez nadgarstek a nie środek dłoni?
|
|
|
|
08.06.2013 - 13:54
Post
#422
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
http://www.youtube.com/watch?v=1Cp10mI8y74 Daro pokazuje stygmaty :> Swoją drogą, krzyżyk na stopie jest dobrze widoczny, poza tym zdjęcia usg dowodzą, że jakieś tam zmiany następują - ciekawe. Nie no ludzie, trochę rozsądku. Jakie stygmaty? Ja żadnych krzyżyków na stopie nie widzę. A to co na ręce prezentuje obecnie, to jak uważnie czytam forum, widzę że pokazywał już dawno. http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=7200&hl= Przez pół roku nie ma żadnych zmian. To co on uważa za stygmat, od dołu dłoni wygląda mi na odcisk. A na górze każdy ma jakieś wgłębienie. Myślałem że w rzeczywistości krzyżowanych ludzi przebijano przez nadgarstek a nie środek dłoni? Dokładnie. Przybijano w nadgarstku. Do tego zmusza ludzka anatomia oraz o tym świadczą wykopaliska archeologiczne. Ale dla niektórych to nic nie znaczy. Są wychowani w tradycji, która mówi że przybijano za dłonie. |
|
|
|
08.06.2013 - 14:06
Post
#423
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Te wgłębienia faktycznie są mocno widoczne. Tylko nie wiem po co Darkowi te przyszłe stygmaty(o ile będą), bo o czym to ma świadczyć? Chyba mało osób stwierdzi, że są od Boga.
|
|
|
|
08.06.2013 - 14:22
Post
#424
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Te wgłębienia faktycznie są mocno widoczne. Tylko nie wiem po co Darkowi te przyszłe stygmaty(o ile będą), bo o czym to ma świadczyć? Chyba mało osób stwierdzi, że są od Boga. Patrząc na materiał zamieszczony pól roku temu i obecnie, żadnych zmian na dłoni nie widzę. I szczerze napiszę, że dla mnie są to cuda na kiju. Nie chce mi się wyciągać aparatu i fotografować własnych dłoni. Na każdej od góry, mniej więcej po środku, mam wgłębienie. Szczególnie jak rozprostuję dłoń. I co? Ja też jestem stygmatykiem? |
|
|
|
08.06.2013 - 14:45
Post
#425
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Patrząc na materiał zamieszczony pól roku temu i obecnie, żadnych zmian na dłoni nie widzę. I szczerze napiszę, że dla mnie są to cuda na kiju. Nie chce mi się wyciągać aparatu i fotografować własnych dłoni. Na każdej od góry, mniej więcej po środku, mam wgłębienie. Szczególnie jak rozprostuję dłoń. I co? Ja też jestem stygmatykiem? A gdzie napisałem, że To są stygmaty? Ja np nie mam takich wgłębień, to się dziwię - boli Cię to? :D. |
|
|
|
08.06.2013 - 15:00
Post
#426
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
08.06.2013 - 15:34
Post
#427
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Oglądając "stygmaty" Darka ptzypomniałem sobie o jednym zwariowanym ufologu. Czy zna ktoś z Was pana Jana Pająka? To gość wyśmiewany w środowisku ufologów za swoje nieprawdopodobne teorie. Pan Pająk ma swoją stronę w internecie i swoich fanów. Poczytajcie sobie jego teorie i odpowiedzcie sobie, czy czegoś to Wam nie przypomina...
http://uprowadzenia.cba.pl/ |
|
|
|
08.06.2013 - 16:01
Post
#428
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nawet nie mam zamiaru sie nad tym zastanawiać wnikac i gdybać, jest wiele możliwości "potega podświadomości" jak to niektórzy mawiają, stygmaty jako archetyp cierpienia są na dłoniach symboliczne ale nawet katolicy twierdzą że stygmaty nie muszą być od Jezusa "jako bytu pełnego miłości" może DS'owe są kto wie o ile wogole to stygmaty ale wątpie. Nic, to i tak nie zmieni czy je będzie miał czy nie będzie czy jest pobratymcom Jezusa czy zwykłym urojeńcem. Nic to nie zmieni. To jego subiektywne odczucia i przeżycia. Nie jeden na świecie jest "stygmatyk" głoszący królestwo niebieskie, nie jeden był i nie jeden będzie.... o którego istnieniu nikt nie wie... Kto wie co to za gra.. jedna z wielu
|
|
|
|
08.06.2013 - 16:59
Post
#429
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
Ciekawe co jeszcze ciekawego wymyśli Pan Darek
Widać ze ufolodzy nie mają na czym zarabiać już, to p*****ą ze każdy jest uprowadzany(więcej wyznawców), jeszcze te kotwiczenie całego tego artykułu z lewą nogą poprzez jej pocieranie: ) założę się ze pewnie każdy kto przeczytał ten artykuł sprawdzał ten implant i pocierał to miejsce w nodze xD Ufologia i te wszystkie magiczne rzeczy chyba nie znikną z życia ludzi, za dużo jest mądrych którzy wiedzą jak pisać żeby każdy w te głupoty wierzył, ale może to i ciekawiej jest; ] Jakoś lekarze nie znajdują u nikogo takich implantów |
|
|
|
08.06.2013 - 17:16
Post
#430
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Myślałem że w rzeczywistości krzyżowanych ludzi przebijano przez nadgarstek a nie środek dłoni? Był program na Discovery o tym, że aby ciało się utrzymało na krzyżu musiało by być przebite w nadgarstku i to bardzo specyficznie. Przy okazji wesoły tekst w którym właśnie o tym mowa: CYTAT Klaśnij w dłonie Najzwyczajniej w świecie przewróciłem się na rowerze. Na prostej drodze, z przeciętną prędkością, przy użyciu własnej głupoty. Samego wypadku generalnie nie pamiętam, jednak późniejsza analiza związków przyczynowo-skutkowych dała mi obraz tego, co się stało. Ponieważ cała sytuacja wzięła mnie z zaskoczenia nie miałem czasu pomyśleć o tym, by puścić kierownicę przez którą przeleciałem. Ostatecznie wszystko zostało zamortyzowane twarzą o asfalt — wtedy jeszcze nie jeździłem w kasku. Ostatecznym efektem tej akrobacji była zmasakrowana lewa część twarzy, która tylko brakiem metalowego endoszkieletu odróżniała mnie od T-800 z pierwszej części „Terminatora". Poza tym stłuczony bark i — co kluczowe — mocno zdarte nadgarstki po których blizny mam do dziś. Już następnego dnia zażartowałem, że rany na nadgarstkach przypominają stygmaty ran dłoni Jezusa Chrystusa. Były one o tyle zgodne z faktycznymi ranami podczas ukrzyżowania, że były właśnie na nadgarstkach a nie na dłoniach. Do dziś nie do końca wiadomym jest, gdzie wbijano gwoździe skazańcowi. Jedną z prawdopodobnych możliwości jest właśnie miejsce zaraz za nadgarstkiem pomiędzy kośćmi promieniową i łokciową. Takie umiejscowienie gwoździ pozwalało na zrezygnowanie z podwiązywania rąk skazańca — przebita dłoń wyrywała się pod jego ciężarem. Innym prawdopodobnym miejscem wbijania gwoździ jest sam nadgarstek. Takie umiejscowienie rany posiadała ofiara, której wizerunek znajduje się na Całunie Turyńskim. W każdym bądź razie prawie na pewno nie były to dłonie. Przedstawiony na obrazach i rzeźbach Chrystus z przebitymi dłońmi zamiast nadgarstkami jest najprawdopodobniej poetyckim wyobrażeniem ukrzyżowania, co później przerodziło się w tradycję ikonograficzną, która tylko trochę mija się z prawdą. Pod zastanowienie należy tylko wziąć pojawiające się rany na dłoniach u prawdziwych stygmatyków. Czyż Chrystus nie wiedział, gdzie dokładnie zostały mu wbite gwoździe? Dając swoim wybranym gorliwym wyznawcom dar stygmatów, sądzę że powinien trafiać w poprawne miejsca zdecydowanie lepiej niż ówcześni Rzymianie. U mnie trafił. Chwyć się za bok Dokładnie rok po wywrotce na rowerze przytrafiła mi się odma opłucnowa. Po spóźnionej diagnozie lekarzy w szpitalu znalazłem się dopiero po 4 dniach po wystąpieniu pierwszych objawów. Lekarze powiedzieli, że prawdopodobnie była to odma samoistna, ale innym możliwym scenariuszem był uraz podczas meczu w piłkę nożną dzień wcześniej. Prawe płuco było już na tyle zapadnięte, że konieczne było założenie drenażu, co jest standardową procedurą w takim przypadku. Rurkę drenu wszywa się między żebra i podłącza do próżni, aby odciągnąć powietrze, które dostało się pomiędzy opłucną płucną a opłucną ścienną (mniej zgodnie z prawdą ale prościej: pomiędzy płuco a żebra) oraz utrzymać tam niskie ciśnienie przez kilka dni. Po wyjęciu drenu pozostaje ładna blizna na długości około 2cm. Spędzając w szpitalu całe święta miałem wystarczająco dużo czasu, aby przemknęła mi myśl o stygmacie rany boku Chrystusa, który rzekomo został przebity tzw. Włócznią Przeznaczenia przez rzymskiego żołnierza później ochrzczonego i znanego dziś jako Longinus. Biblia nie mówi, który dokładnie bok Chrystusa został przebity dlatego też na obrazach i rzeźbach spotkać można przebity zarówno prawy jak i lewy bok. W moim przypadku był to bok prawy a stercząca z płuca rurka idealnie wpasowuje się w symbolikę włóczni. Zgodnie z legendą z przebitego boku Chrystusa wypłynęła krew i woda. Drenaż przy odmie opłucnowej oprócz utrzymywania podciśnienia, spełnia również zadanie odciągania wydzielających się z rany płynów. Co ciekawe były nimi krew oraz nieznany mi dokładnie ale przezroczysty płyn, który jak większość stałych i ciekłych puzzli w ludzkim ciele w swoim składzie zawiera głównie wodę. Tupnij Po wyjściu ze szpitala często wracałem myślami do sprawy stygmatów. Tak rozmyślając przypomniała mi się jedna historia z lat młodości. Miałem wtedy chyba 13 lat, kiedy odwiedziliśmy z rodzicami ciocię i wujka pod Krakowem, którzy to byli w trakcie budowy domu. Podczas jednej z wypraw na budowie skacząc ze schodów wylądowałem na desce. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że prawej stopy nie mogłem od tej deski oderwać. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę — wcześniej adrenalina zrobiła swoje — że wpadłem na wystający z deski gwóźdź. Niewiele myśląc lewą nogą przydeptałem deskę co pozwoliło mi oderwać od niej przytwierdzoną prawą stopę. Tym razem obyło się bez szpitala. Zwykła dezynfekcja i opatrunek wystarczył. Jest to mój ulubiony — jeśli można tak powiedzieć — stygmat, gdyż oprócz poprawnego umiejscowienia, jako jedyny zgadza się co do samego narzędzia którym został wykonany. Jest tylko jedna rozbieżność, a mianowicie miałem przebitą tylko jedną stopę — lewa do dnia dzisiejszego jest nietknięta. Niemniej jednak „sztuka jest sztuka" i kolejny stygmat dopisany został do mojej kolekcji. Niestety z racji specyfiki swojego umiejscowienia nie zachowała się żadna fizyczna blizna a jedynie ta w mojej pamięci. Kiwnij głową Po wyjściu ze szpitala opowiedziałem kilku osobom w formie żartu moje swobodne przemyślenia na temat moich stygmatów. Mama pukając się w czoło przypomniała mi o jeszcze jednym. Będąc w wieku przedszkolnym wariowaliśmy z bratem w domu wykonując przeróżne akrobacje na wersalce, której ówczesny model miał twarde i kanciaste drewniane boki. Podczas wykonywania jednego z piruetów siła odśrodkowa okazała się większa niż moje możliwości zapanowania nad nią w efekcie czego uderzyłem w kant wersalki czołem. Dalsza procedura była standardową — szpital plus 3 szwy. Do niedawna była to moja jedyna i automatycznie ulubiona blizna. W kontekście stygmatów zapomniałem o niej tylko dlatego, że do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, że rany Chrystusa na głowie od korony cierniowej również są uznawane za stygmaty. Zatańcz w rytmie Mając dużą liczbę różnych urazów łatwo byłoby wybrać te najciekawsze i odpowiednie, aby przypisać im symbolikę stygmatów. Dzięki temu w zasadzie każdy z nas mógłby opowiedzieć o swoich. Ciekawe w historii moich stygmatów jest to, że opisane rany i blizny są jedynymi znaczącymi, jakie mi się w moim życiu przytrafiły. Pod uwagę należy wziąć również kolejność ich pojawiania — czoło, stopa, nadgarstki i bok. Pomijając zamienione miejscami stopę oraz nadgarstki idealnie pasują do kolejności ran jakich doznał Chrystus. Czy potrzeba więcej symboliki? Pomyśl Mam ogromne szczęście. Dzięki przypadkowi, środowisku w którym się wychowałem, ludziom, których spotkałem oraz własnej pracy jestem dziś racjonalistą a w efekcie tego również ateistą. Będąc gorliwym chrześcijaninem, dopuszczając się grzechu pychy pokusiłbym się pomyśleć o sobie jako o nieświadomym Mesjaszu lub co najmniej nowoczesnym stygmatyku. Niestety zamiast traktować moje stygmaty jako znaki od Boga, odbieram je jedynie jako matematyczną implementację przypadku po ludzku zwanym „zbiegiem okoliczności". Pomimo obdarcia moich ran z chrześcijańskiej symboliki stygmatów, sądzę, że ich wartość jaką przede wszystkim znaczą dla mnie jako osoby pozostała na tym samym poziomie. Są świadectwem tego, co w życiu przeżyłem. Ale niczego więcej. Autor tekstu: Radosław Adamiak Link do źródła |
|
|
|
08.06.2013 - 17:20
Post
#431
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nawet nie mam zamiaru sie nad tym zastanawiać wnikac i gdybać, jest wiele możliwości "potega podświadomości" jak to niektórzy mawiają, Potęga podświadomości lub sugestia. Parę dni temu miałam ciekawe doświadczenie. Moja mama ( w podeszłym wieku osoba ), od dłuższego czasu leczy się u lekarza ogólnego na jakąś dziwną wysypkę, która nie ustępuje, pomimo zmiany leków. Ostatnio ucięłam sobie w sklepie pogawędkę z lekarzem rodzinnym który ją "leczy", bo to prywatnie mój znajomek. I tak od słowa do słowa, nagle wpadło mi skądś do głowy że to może być świerzb. I mu to mówię, a on na to " no wiesz, to niewykluczone, najlepiej z tym udaj się do dermatologa". Popędziłam do domu i weszłam w google, na temat tego domniemanego świerzbu. Jeszcze zażyczyłam sobie nie wiedzieć czemu fotografii tego stwora. Jak zobaczyłam na powiększonych zdjęciach tego pasożyta - kosmitę, to nagle poczułam, jak zaczynają mnie swędzieć plecy na calutkiej powierzchni ! I to swędzenie się wzmagało, aż doszło do stadium pieczenia, jakby mi ktoś skórę na plecach jakimś palnikiem przypalał ! To było swędzenie pomieszane z pieczeniem, tak ze nawet podrapać się nie mogłam, bo był wtedy ostry ból. Poszłam do łazienki do lustra, obejrzałam plecy i skóra była czerwona jak pomidor ! Nagle dotarło do mnie, że to mój umysł płata mi jakiegoś figla, co zamanifestowało się na moim fizycznym ciele ! I naprawdę nic mi się nie wydawało, bo to naprawdę było. Gdyby w tym czasie moje plecy obejrzał dermatolog, to nie wiem co by powiedział ? Z pewnością to, że są bardzo widoczne zmiany na skórze. Pomyślałam "noż kurna, coś muszę zrobić, bo się wścieknę z tego pieczenia i swędzenia". Zażyłam tabletkę hydroxyzyny. Za 5 minut wszystkie objawy się wycofały. Tabletka z pewnością jeszcze nie miała czasu zadziałać, ale potraktowałam ją jako "jedyną deskę ratunku" w tej idiotycznej sytuacji. Dziś byłam z mamą u dobrego dermatologa, który wykluczył świerzb czy innego pasożyta skóry, poza tym stwierdził, że przypadłość mamy nie jest zakaźna. Opisałam tę moją historię aby unaocznić, co z ciałem potrafi zrobić umysł. Nie wiem czy to się ma jakkolwiek do stygmatów. Nie znam się na tym, ale gdzieś czytałam ( nie pamiętam gdzie ), że stygmatami "obdarzani" są tylko chrześcijanie, czyli ludzie głęboko związani z Jezusem i rozważającymi Jego mękę. Czy stygmaty i moje ujrzenie w powiększeniu ( przeraziłam się ) świerzbowca mogą mieć coś wspólnego ? Czy ludzie którzy często wpatrują się w zwłoki Jezusa na krzyżu czy obrazach, nie ulegaja podobnym procesom umysłowym, które miałam okazję doświadczyć na własnej skórze ? Ludzie mający stygmaty kochają Jezusa. Ja świerzbowca nie kocham, ale doświadczyłam jego pozazmysłowego, niechcianego działania :) Jakkolwiek śmieszne może być to moje doświadczenie, to moim zdaniem pokazuje to, co z ciałem może zrobić umysł czy tam podświadomość. U mnie to było niechciane, niepożądane, a jednak wystąpiło. A co dopiero u takich ludzi, którzy faktycznie chcą jakiegoś zjawiska w swoim życiu. I ostatnia uwaga: dosłownie na nic w życiu nie ma żadnej reguły, tak myślę. Ps. Ciekawe jest to, że czasem gram w Lotto, i pomimo chęci wygrania nic mi się nie trafia, nawet marna trójka :)) |
|
|
|
08.06.2013 - 18:40
Post
#432
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciekawe co jeszcze ciekawego wymyśli Pan Darek Widać ze ufolodzy nie mają na czym zarabiać już, to p*****ą ze każdy jest uprowadzany(więcej wyznawców), jeszcze te kotwiczenie całego tego artykułu z lewą nogą poprzez jej pocieranie: ) założę się ze pewnie każdy kto przeczytał ten artykuł sprawdzał ten implant i pocierał to miejsce w nodze xD Ufologia i te wszystkie magiczne rzeczy chyba nie znikną z życia ludzi, za dużo jest mądrych którzy wiedzą jak pisać żeby każdy w te głupoty wierzył, ale może to i ciekawiej jest; ] Jakoś lekarze nie znajdują u nikogo takich implantów Chodzi mi o to, że pan Pająk jest nieświadomym tego... obenautą. Ma niekontrolowane wyjścia w godzinach nocnych. Są to tzw odwiedziny. On twierdzi, że jest często zabierany przez kosmitów. Poza tym doszukuje się implantów u siebie tak, jak nasz Darek stygmatów. To moja taka mała dygresja. |
|
|
|
08.06.2013 - 20:06
Post
#433
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Chodzi mi o to, że pan Pająk jest nieświadomym tego... obenautą. Ma niekontrolowane wyjścia w godzinach nocnych. Są to tzw odwiedziny. On twierdzi, że jest często zabierany przez kosmitów. Poza tym doszukuje się implantów u siebie tak, jak nasz Darek stygmatów. To moja taka mała dygresja. A cholera wie na czym to wszystko polega. Nawet jeśli pewne kwestie dotyczą nas osobiście, to w zasadzie "gdybamy", no bynajmniej ja tak mam. A co dopiero ktoś inny...że mam go oceniać w "poza". Tam jak na razie nie mam wstępu po dwóch spontanach dawno temu. Można powiedzieć tylko tu i teraz, że np. ktoś jest chamski, lub ktoś się fajnie zachowuje. Ja wolę tych fajnie zachowujących się, bo sama staram się do takich należeć :) Ale pomimo moich starań, i tak często dostaję kopniaki od tzw. "mądrusi" co to zawsze i wszystko wiedzą :) Staram się tym nie przejmować, ale jednak czasem boli.....co tu ukrywać...... "często dostaję kopniaki od tzw. "mądrusi" co to zawsze i wszystko wiedzą :)" Zyga, przedziwne, że prawie zacytowałam Twoje wcześniejsze słowa !!!! Pisząc to co teraz, naprawdę nie myślałam o tym co Ty wcześniej napisaleś, choć tego nie kopiowałam choćby z pamięci ! I znowu coś miewytłumaczalnego dla mnie, choć większość pewnie w to nie uwierzy... |
|
|
|
08.06.2013 - 20:26
Post
#434
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Oglądałem filmik Darka o stygmatach i niestety żadnageo krzyżyka nie zauważyłem. Pamiętam jak oglądałem na Discovery Science program "Head Games" i w jednym z odcinków 3 ludzi robiło eksperyment polegający na wmówieniu przypadkowym przechodniom, że na drzewie bez liści jest wąż. W istocie tam nic nie było, ale siła sugestii była tak wielka, że przechodnie wmawiali to innym przechodniom, a oni to widzieli chociaż na drzewie nie było żadnego węża xD
Dlatego też sądzę, że Darek sobie i innym wmawia siłą sugestii, że coś tam jest, czego w rzeczywistości nie ma. Co najwyżej ma jakiegoś raka dłoni. Nic wielkiego. Oglądając "stygmaty" Darka ptzypomniałem sobie o jednym zwariowanym ufologu. Czy zna ktoś z Was pana Jana Pająka? To gość wyśmiewany w środowisku ufologów za swoje nieprawdopodobne teorie. Pan Pająk ma swoją stronę w internecie i swoich fanów. Poczytajcie sobie jego teorie i odpowiedzcie sobie, czy czegoś to Wam nie przypomina... http://uprowadzenia.cba.pl/ Kiedyś czytałem jego artykuły i jedna rzecz utkwiła mi w pamięci, chociaż nie chce mi się teraz tego szukać. Pisał on, że jednym z wielu dowodów na uprowadzenia do UFO, jest "jeżyk" rano na głowie, a jest to spodwodowane silnym polem elektromagnetycznym jakie wydziela owy statek. Hmmm... obaliłem już to nie raz ;D czasem jak mam parę dni wolnego, to lubię sobie pograć w nocy na smartfonie i długo leżę w tej samej pozycji. Zaczynam o 24 a kończąę często przed piąta nad ranem i ZAWSZE, ale to ZAWSZE mam tego "jeżyka na głowie" ;D |
|
|
|
13.06.2013 - 16:11
Post
#435
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zastanawiam się kto podwiesił ten temat i jaki cel mu przyświecał.
No bo tej strony jeszcze nie ma. To raz. A dwa, że będą na niej zamieszczone materiały promujące jakiś pseudoreligijny system rozpowszechniany obecnie przez DS. I żeby on był jeszcze jakiś optymistyczny. Ale to klasyczny totalitaryzm. Geje won, już lepsze wielożeństwo. Oczywiście to facet ma mieć kilka żon. Kobiety (jak zwykle w takich systemach) to przedmioty, służące jedynie do zaspokajania męskich potrzeb. Śmierć słuchaczom Nergala. Stracą jak i sam Nergal, jedno ucho. Drugie pozostanie. Pewnie po to, aby słuchać "prawd" głoszonych przez DS. Musisz kochać Jezusa, bo właśnie robi koniec świata i wybrał DS na proroka dobrej (podobno) nowiny. A w ogóle DS to święty Piotr. Ten punkt drugi, to ja jestem jeszcze w stanie zrozumieć. Bo to takie typowo polskie kombatanctwo. Ktoś, kiedyś coś tam zrobił pozytywnego. I zyskał chwilowy poklask. W związku z tym może już robić wszystko. Głosić bzdury, obrażać innych, używać rynsztokowego słownictwa. I wszystko jest OK. Bo on kombatant, więc mu się należy. Nawet reklama głoszonych, pseudoreligijnych treści, z tematyką LD czy OBE, nie mających już nic wspólnego. Ale wciąż pozostaje punkt pierwszy. Zwolennik obecnego światopoglądu DS mógł chociaż przez przyzwoitość, poczekać aż ta strona już będzie na serwerze. Fakt, że powstaje ona w takim tempie jak i rzekome stygmaty wspomnianego kombatanta, odcinającego obecnie kupony od swojej przeszłej działalności, w naszym małym, psychotronicznym światku. Pewnie więc wiara i niecierpliwość są powodami, iż ten temat został podwieszony. Z całym szacunkiem, osobo która podwiesiłaś ten temat stuknij się w głowę. A potem rozejrzyj wokół. |
|
|
|
13.06.2013 - 17:47
Post
#436
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Strona już istnieje tylko, że w 2014r. Tak samo ja mieszkam w domku drewnianym w Mrozowie, ale w 2015 r. i piję browara na tarasie i dalej troluję na tym forum. Twist jest oświecony, ale to rok z kolei 3056. Deimond uwierzył w moc piramid, ale jest rok 2256 p.n.e. i tnie piłą głazy do budowy kolejnej piramidy.
|
|
|
|
13.06.2013 - 19:08
Post
#437
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
aha
|
|
|
|
15.06.2013 - 12:55
Post
#438
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
nowy film na kanale, uwaga bo powoli zaczynam sie bać ;) nie żartuje...
DS jako magnat wpływów w królestwie niebieskim. patrząc na to dziwie sie ale staram sie zaakcpetować. widze chciwość i pyche i coś jeszcze czego nie potrafie nazwać. Widze też zagubienie, i widze traktowanie "boga" jako jednostki osobowej co mnie bardzo dziwi. Ale skoro mu dobrze z jego systemem przekonań, jego plus. Dziwny a zarazem ciekawy przypadek. |
|
|
|
15.06.2013 - 13:24
Post
#439
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek ma taka fazę w swoim życiu i najlepiej to zaakceptować.
Nie ma przecież przymusu podzielania jego ezo-światopoglądu. Nie uważam że można mu pomóc bo sam musi w jakiś sposób dojść do właściwych wniosków. Niepotrzebnie publikuje te filmiki na Yt, bo to o krok od stania się pośmiewiskiem. Jak już koniecznie musi to powinien je udostępniać ograniczonej grupie pod jakimś hasłem. YT ma opcję zaufanych kanałów którą to opcję wykorzystują firmy do szkoleń wewnętrznych. Inaczej skończyć się może tak jak przed paru laty z akcją oberebelii propagowaną na innych forach. A może taki jest już wewnetrzny program DS na wynajdywanie sobie dla równowagi problemów w realu bo w astralu chyba jest wolny jak wskazuje tytuł jego pierwszej książki. CYTAT Strona DS na YT :
BANANvanDYK (2 dni temu) Da się z Panem jakoś skontaktować? Mam do Pana sprawę niezwiązaną z OOBE, oferuję pomoc w tej sprawie. Proszę dodać mnie jako kontakt. |
|
|
|
15.06.2013 - 16:09
Post
#440
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie bójcie się ludzie :)
Jak nadejdzie coś, co wogóle jeżeli jest możliwe, w co wątpie :) (materia jest nadal gęsta bardzo, może za 1000 lat,będzie możliwe ) Tak czy inaczej, ktoś może się pytać czy coś nadejdzie. Więc miejcie przede wszystkim siebie jako świadectwo i królestwo: Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali". Rzekł im: "Kto ma uszy, niech słucha. Istnieje światłość w człowieku światłości - on oświetla cały świat. Gdy nie oświetla, jest ciemność". A na usprawiedliwienie jako przestałem w cokolwiek co pochodzi od umysłu wierzyć przesłania od jajcarzy aka MTJ,niefizycznych przyjacieli mam coś mocnego,od samego Jezusa, sam Pan DS mówił,że ew. św.Tomasza jest u Jezusa gdzieś tam w niebie ;) no chyba,że te słowa są wymazane, albo może kurwa są nieważne ;) Spytali uczniowie Jego: "Którego dnia objawisz się nam i którego dnia ujrzymy ciebie?" Odrzekł Jezus: "Jeśli będziecie mieli zwyczaj ukazywać nie wstydząc się te części ciała, które godzi się zakrywać, i będziecie brać szaty wasze i rzucać je pod wasze stopy, jak małe dzieci, i będziecie je deptać, wówczas ujrzycie Syna żywego i nie będziecie się bać". Zapytali Go uczniowie Jego: "W jakim dniu nadejdzie królestwo?" "Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam', lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą'' tak czy inaczej, najważniejsze przesłanie, tera moje. Szanujcie każdego człowieka,istote czy mrówke czy komara i każde słowa jakie mówi, akceptacja to jest najważniejsze. Jak byście się czuli jakby was wskazywali palcami i oczerniali,albo coś w tym stylu. Najgorzej jest kogoś znienawidzieć, albo odrzucić bo mówi coś nie tak. Akceptujcie, i kochajcie jak brata, jak siebie. Powiedźcie wszyscy w myślach, akceptuje i kocham Pana DS'a i wszystko co jest z Boga. Bo tu się narobią jeszcze jakieś wojny. A historia wiele takich pokazała. Bo tu jeden gada o islamie, drugi o kościele, trzeci o królestwie niebieskim, czwarty o nadejściu ufo itd. takich rzeczy jest 1000 na świecie,ąż głowa boli. Mamy prawo jako ludzie, zamiast wierzyć w to co nagle usłyszeliśmy ,zbadać wszystko. Dlatego nikt, nie powinien nas osądzać o coś,że odrzuciliśmy Boga. uwaga:Ten post napisałem sam dla siebie :) |
|
|
|
15.06.2013 - 19:40
Post
#441
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie bójcie się ludzie :) Jak nadejdzie coś, co wogóle jeżeli jest możliwe, w co wątpie :) (materia jest nadal gęsta bardzo, może za 1000 lat,będzie możliwe ) Tak czy inaczej, ktoś może się pytać czy coś nadejdzie. Więc miejcie przede wszystkim siebie jako świadectwo i królestwo: Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali". Rzekł im: "Kto ma uszy, niech słucha. Istnieje światłość w człowieku światłości - on oświetla cały świat. Gdy nie oświetla, jest ciemność". A na usprawiedliwienie jako przestałem w cokolwiek co pochodzi od umysłu wierzyć przesłania od jajcarzy aka MTJ,niefizycznych przyjacieli mam coś mocnego,od samego Jezusa, sam Pan DS mówił,że ew. św.Tomasza jest u Jezusa gdzieś tam w niebie ;) no chyba,że te słowa są wymazane, albo może kurwa są nieważne ;) Spytali uczniowie Jego: "Którego dnia objawisz się nam i którego dnia ujrzymy ciebie?" Odrzekł Jezus: "Jeśli będziecie mieli zwyczaj ukazywać nie wstydząc się te części ciała, które godzi się zakrywać, i będziecie brać szaty wasze i rzucać je pod wasze stopy, jak małe dzieci, i będziecie je deptać, wówczas ujrzycie Syna żywego i nie będziecie się bać". Zapytali Go uczniowie Jego: "W jakim dniu nadejdzie królestwo?" "Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam', lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą'' tak czy inaczej, najważniejsze przesłanie, tera moje. Szanujcie każdego człowieka,istote czy mrówke czy komara i każde słowa jakie mówi, akceptacja to jest najważniejsze. Jak byście się czuli jakby was wskazywali palcami i oczerniali,albo coś w tym stylu. Najgorzej jest kogoś znienawidzieć, albo odrzucić bo mówi coś nie tak. Akceptujcie, i kochajcie jak brata, jak siebie. Powiedźcie wszyscy w myślach, akceptuje i kocham Pana DS'a i wszystko co jest z Boga. Bo tu się narobią jeszcze jakieś wojny. A historia wiele takich pokazała. Bo tu jeden gada o islamie, drugi o kościele, trzeci o królestwie niebieskim, czwarty o nadejściu ufo itd. takich rzeczy jest 1000 na świecie,ąż głowa boli. Mamy prawo jako ludzie, zamiast wierzyć w to co nagle usłyszeliśmy ,zbadać wszystko. Dlatego nikt, nie powinien nas osądzać o coś,że odrzuciliśmy Boga. uwaga:Ten post napisałem sam dla siebie :) No tak....... A ja przyznam się publicznie, że jestem fanką posłanki Anny Grodzkiej ! Wzrusza mnie jej empatia, otwartość, odwaga. Może i nie ma programu na radykalną poprawę stanu w Polsce, ale kto z teraźniejszych polityków takową ma ? Nasz kraj został tak zrujnowany i rozkradziony od 1989 roku, że teraz pewnie i sam Salomon miałby problem.... Akceptując panią Grodzką taką jaką jest w tej chwili, nie odrzucam wiary w Boga Jedynego, wręcz przeciwnie ! Akceptuję całą złożoność Jego stworzenia takim jakie jest. DS jest jednym z aspektów stworzenia, jak my wszyscy. Jestem osobą która nie akceptuje chamstwa, wulgarności i głupoty. No tak już mam i koniec. DS często w swoich filmikach prezentuje to trio. Nie wiem.....może to i dobrze, że nie ukrywa swojej prawdziwej natury. A może jest tak niemądry ( jako celebryta, bo takowym jest ), że po prostu nie potrafi tego ukryć ? Ciekawa jestem, czy on ma jakichś doradców od image ? Bo jeśli tak, to widać że nie są mu przychylni. A jeśli działa sam, no to mamy DS na widelcu, co jest dla mnie smutne. Dla osób które znały go kiedyś, to być może nie ma problemu, ale dla nowych, zainteresowanych OOBE, a przypuszczam że takich będzie coraz więcej, to DS będzie raczej demotywatorem. Czyli Yafud.pl |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |