Patrzcie co znalazłem w sieci. Jarek bardzo sympatyczny gość i jak dla mnie przyciągający pozbawioną kompleksów i fiksacją na punkcie siebie filozofią.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 475
Dołączył: 09.07.2012
Nr użytkownika: 8975
Czytałem trochę księgi 1 i chyba 7. Jak przeczytałem m.in o przyczynie powstania Boga i tego typu rzeczach to wrzuciłem wszystkie książki do kosza . Nie wiem kto mu co przez sny podpowiada.
edit. jeszcze zapomniałem dodać kuźwa. Jeszcze coś pisał o szatanie,że nie jest taki wcale zły, i coś tam chyba nam pomaga/ czy coś ofiaruje już nie pamiętam dokładnie jak to było :)
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816
Grunt, że twój Pan Sugier jest zdrowy, ale jak przegniesz to Ci kuśkę maczetą obetnie i wsadzi ją do buta:) Tak poza tym to chyba jesteś sadzą utaplany. Pozdrów maskotkę:)
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 475
Dołączył: 09.07.2012
Nr użytkownika: 8975
Zielarz weź się ogarnij chłopie. Ja nic o tym człowieku nie mówie,że jest chory tylko o tym co pisze.
Budda:
''Pokonuj złych ludzi swym opanowaniem. Nie daj się im wyprowadzić z równowagi. Jeśli są złośliwi, nie bądź złośliwy w zamian. Jeśli wściekły pies ugryzie cię, a ty ugryziesz go w odwecie, sam staniesz się psem''
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 479
Dołączył: 12.12.2012
Nr użytkownika: 9259
CYTAT(uncommon @ 29.06.2013 - 21:38)
Czytałem trochę księgi 1 i chyba 7. Jak przeczytałem m.in o przyczynie powstania Boga i tego typu rzeczach to wrzuciłem wszystkie książki do kosza . Nie wiem kto mu co przez sny podpowiada.
edit. jeszcze zapomniałem dodać kuźwa. Jeszcze coś pisał o szatanie,że nie jest taki wcale zły, i coś tam chyba nam pomaga/ czy coś ofiaruje już nie pamiętam dokładnie jak to było :)
Dla mnie chore. Dziękuje :)
Jak masz przepracowany (zaakceptowany i pokochany) archetyp cienia/demona w swojej jaźni i psychice, to wtedy Szatan (egregor) w astralach przestaje się jawić jako istota wroga, pełna zła i nienawiści do ciebie. No ale trzeba doświadczyć tego procesu na sobie, zeby zrozumieć ten paradoks i tą zależność między umysłem a astralem, który jest jego rzeczywistością, płaszczyzną wyobrażeń.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279
CYTAT(uncommon @ 29.06.2013 - 19:38)
Czytałem trochę księgi 1 i chyba 7. Jak przeczytałem m.in o przyczynie powstania Boga i tego typu rzeczach to wrzuciłem wszystkie książki do kosza . Nie wiem kto mu co przez sny podpowiada.
edit. jeszcze zapomniałem dodać kuźwa. Jeszcze coś pisał o szatanie,że nie jest taki wcale zły, i coś tam chyba nam pomaga/ czy coś ofiaruje już nie pamiętam dokładnie jak to było :)
Dla mnie chore. Dziękuje :)
Ksiądz na religii już ci powiedział jak masz myśleć... Polecam tylko poczytać o Lucyferze - chociażby z Wikipedii:
CYTAT
Lucyfer w antropozofii
Antropozofia uznaje Lucyfera za brata Chrystusa, który był inspiratorem religii orientalnych, jak buddyzm i hinduizm. Reprezentuje on erotykę, literaturę, prostą technikę, idee poprawy ziemskiego świata, jak demokracja czy ekologizm. Jest demonem słabszym od Arymana.
Lucyfer w podaniach i legendach
Legendy z samej stolicy apostolskiej mówią, że kobiecy demon Lewiatan był więziony w podziemiach Rzymu z rozkazu papieża Sylwestra. Według starej Legendy, Lucyfer na początku istnienia Świata zapałał miłością i pożądaniem do pewnej ziemskiej kobiety. Został jednak strącony do otchłani, przez co nie mógł wyjść do niej, na ziemię. Anioły Światłości, widząc jego tęsknotę, zdecydowały się poprosić Boga, by Lucyfer mógł się związać z kobietą, którą kochał. Po wielu namowach, anioły zdołały Go przekonać. Jednak decyzja Boga była taka, że Upadły Anioł może wychodzić na ziemię raz na sto lat. W ten sposób Lucyfer został upokorzony, ponieważ po stu latach spędzonych w Otchłani, gdy wreszcie wolno mu było wyjść na ziemię, owa kobieta już dawno zakończyła życie. I tak Legenda głosi, że raz na sto lat Lucyfer błąka się po Ziemi, tęskni, szukając tej, która już dawno odeszła.
Lucyfer jako jutrzenka
Do czwartego wieku, nie zawsze wiązano imię Lucyfer (pol. niosący światło) z upadłym aniołem światłości czyli diabłem. Zobacz, na przykład: św. Lucyfer, czy hymn Carmen aurorae. Lucifer w łacińskiej liturgii jest nazwą gwiazdy porannej, w której symbolicznie widziano Marię z Nazaretu. Jak gwiazda poranna zwiastuje, niesie światło Słońca, tak Maria zwiastuje nadejście Chrystusa. Zobacz też wyżej Lucyfer z mitologii rzymskiej oraz Lucyfer w łacińskim przekładzie Biblii.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 317
Dołączył: 01.06.2013
Nr użytkownika: 9405
Woytas jak to jest u Jarka z tym OBE podczas snu, o którym opowiada w pierwszym filmie, podlinkowanym przez Twista? Czy on odbywa te podróże w nieświadomym śnie? A potem stara się je analizować? Czy odzyskuje świadomość w śpiącym ciele, pomijając całą procedurę dostrojenia i dalej podróżuje świadomie?
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460
CYTAT(ryniek @ 29.06.2013 - 23:11)
Woytas jak to jest u Jarka z tym OBE podczas snu, o którym opowiada w pierwszym filmie, podlinkowanym przez Twista? Czy on odbywa te podróże w nieświadomym śnie? A potem stara się je analizować? Czy odzyskuje świadomość w śpiącym ciele, pomijając całą procedurę dostrojenia i dalej podróżuje świadomie?
1. Zadaje pytanie 2. Idzie spać nieświadomie 3. Analizuje sen.
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816
Ledwo mam czas,aby wypić dzisiaj 6 browarów a Ty mi o czytaniu tu smęcisz:) Zadawałeś Deimond pytania przed snem? Zastanawia mnie czy to odpowiada dusza? Może to jakaś nadinterpretacja?
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 317
Dołączył: 01.06.2013
Nr użytkownika: 9405
CYTAT(Deimond @ 29.06.2013 - 23:19)
1. Zadaje pytanie 2. Idzie spać nieświadomie 3. Analizuje sen.
Dzięki za wyjaśnienie. Ja posługuję się nieco inną metodą. Idę spać, a potem czasem udaje mi się odzyskać świadomość w śpiącym ciele, co pozwala mi pominąć całą procedurę. Ale jego metoda ma jedną wielką zaletę. Programując sen, może dostać się do miejsc gdzie dzienna świadomość bez oczyszczenia i treningu, mogłaby tylko przeszkadzać.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279
CYTAT(ryniek @ 29.06.2013 - 21:11)
Woytas jak to jest u Jarka z tym OBE podczas snu, o którym opowiada w pierwszym filmie, podlinkowanym przez Twista? Czy on odbywa te podróże w nieświadomym śnie? A potem stara się je analizować? Czy odzyskuje świadomość w śpiącym ciele, pomijając całą procedurę dostrojenia i dalej podróżuje świadomie?
nie ma czegoś jak nieświadoma podróż. W OOBE jak dobrze wejdziesz masz ciągłość pamięci, a więc pamiętasz idealnie, we śnie gdy jesteś niewyćwiczony pamiętasz fragmenty jak po imprezie dnia poprzedniego gdy wypiłeś za dużo ;) - żart, ale nie pamiętasz tego idealnie - z biegiem czasu i śnienia to się zmienia. W OOBE poza tym masz coś takiego jak praktycznie nieograniczoną wolę - możesz pość w lewo, w prawo, polecieć gdzie chcesz. W śnie jesteś bardzo ograniczony - trochę jak na filmie, ale nie jest do końca tak, że nie możesz mieć jakiegoś wpływu - nie masz jednak pełnej swobody. Ale dla nas jest to właśnie pożądane zjawisko, gdyż my pytamy przed snem o coś i niejako zmawiamy sobie jazdę w konkretnym kierunku. Rano się budzisz zapisujesz i po chwili widzisz, że Twoje pytanie ma odpowiedź - i to jaką! Ot cały sekret. Dostrajanie w śnie jest automatyczne i zależy pd Twojej możliwości śnienia oraz szkoleń, przez które przechodzisz w snach. Sny tego typu to w ogóle ciągły proces rozwoju na wielu płaszczyznach i często nawet ich nie jesteś do końca świadom albo na przykład i tu mówię na serio pamiętasz jak dostajesz jakiś tytuł naukowy typu mgr, profesor itd. Tylko trzeba pamiętać, że nasz umysł to tak tłumaczy w formie obrazów ale czasem dostajesz informację, że robisz postęp. Dużo mógłbym pisać ale pamiętajcie, że to też kwestia indywidualna i u Was mogą być pewne różnice, a więc najlepiej samemu się o tym przekonać :)
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 317
Dołączył: 01.06.2013
Nr użytkownika: 9405
CYTAT(Woytas74 @ 29.06.2013 - 23:31)
nie ma czegoś jak nieświadoma podróż.
Bardziej chodzi mi o poczucie bycia tu i teraz.
CYTAT(Woytas74 @ 29.06.2013 - 23:31)
W OOBE jak dobrze wejdziesz masz ciągłość pamięci, a więc pamiętasz idealnie, we śnie gdy jesteś niewyćwiczony pamiętasz fragmenty jak po imprezie dnia poprzedniego gdy wypiłeś za dużo ;) - żart, ale nie pamiętasz tego idealnie - z biegiem czasu i śnienia to się zmienia. W OOBE poza tym masz coś takiego jak praktycznie nieograniczoną wolę - możesz pość w lewo, w prawo, polecieć gdzie chcesz. W śnie jesteś bardzo ograniczony - trochę jak na filmie, ale nie jest do końca tak, że nie możesz mieć jakiegoś wpływu - nie masz jednak pełnej swobody.
No może nie końca to tak wygląda. Czy w OBE czy w świadomym śnie wchodzisz w pewną interakcję z otaczającą ciebie rzeczywistością. Możesz starać się robić pewne rzeczy, czasem się uda czasem nie, tak jak w codzienności fizycznej. Możesz zatrzymać się na moment, poddać refleksji. I cały czas masz ciągłość świadomości. Natomiast zwykły sen, nawet programowany, właśnie przypomina film (jak piszesz), w którym odgrywasz pewną rolę.
CYTAT(Woytas74 @ 29.06.2013 - 23:31)
Ale dla nas jest to właśnie pożądane zjawisko, gdyż my pytamy przed snem o coś i niejako zmawiamy sobie jazdę w konkretnym kierunku. Rano się budzisz zapisujesz i po chwili widzisz, że Twoje pytanie ma odpowiedź - i to jaką! Ot cały sekret. Dostrajanie w śnie jest automatyczne i zależy pd Twojej możliwości śnienia oraz szkoleń, przez które przechodzisz w snach. Sny tego typu to w ogóle ciągły proces rozwoju na wielu płaszczyznach i często nawet ich nie jesteś do końca świadom albo na przykład i tu mówię na serio pamiętasz jak dostajesz jakiś tytuł naukowy typu mgr, profesor itd. Tylko trzeba pamiętać, że nasz umysł to tak tłumaczy w formie obrazów ale czasem dostajesz informację, że robisz postęp. Dużo mógłbym pisać ale pamiętajcie, że to też kwestia indywidualna i u Was mogą być pewne różnice, a więc najlepiej samemu się o tym przekonać :)
Dziękuję za wyjaśnienie. Czasem intuicyjnie też tej metody używam. Choć właśnie jest dla mnie cenne świadome jej stosowanie. Dotychczas z działalnością Twoją i Jarka oraz Waszym doświadczeniem, nie miałem okazji się zetknąć. Dzięki za opis i nowe inspiracje. :)