oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3  
Reply to this topicStart new topic
> Co O Oobe Mówi Pewien Człowiek, Który Miał Je Wiele Razy - świadectwo, warto przeczytać, nawet gdy dłuższy czas praktykujesz OOBE
Zielarz Gajowy
post 13.07.2013 - 20:35
Post #43


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zbyszek Ty cwany jesteś bo w poprzednim ciele najadłeś się grzybów za trzech:)

Tulsi o tej porze nie rosną niestety:) Jesienią na łąkach tam, gdzie owce się pasą. Wbrew pozorom nie jest łatwo je znaleźć. Rosną w kępach traw.

Pigs, ale te stany po grzybach są dostępne tylko po np. grzybach:) To tak jak z alkoholem. Chcesz być pijany musisz się napić:) Ja tu nie robię reklamy grzybom tylko staram się czasem zwrócić uwagę na ich znaczenie i moc w poszerzaniu świadomości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 13.07.2013 - 21:34
Post #44


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 13.07.2013 - 21:35) *
Zbyszek Ty cwany jesteś bo w poprzednim ciele najadłeś się grzybów za trzech:)

Tulsi o tej porze nie rosną niestety:) Jesienią na łąkach tam, gdzie owce się pasą. Wbrew pozorom nie jest łatwo je znaleźć. Rosną w kępach traw.

Pigs, ale te stany po grzybach są dostępne tylko po np. grzybach:) To tak jak z alkoholem. Chcesz być pijany musisz się napić:) Ja tu nie robię reklamy grzybom tylko staram się czasem zwrócić uwagę na ich znaczenie i moc w poszerzaniu świadomości.


Owce powiadasz ?

Do jesieni mam jeszcze sporo czasu, więc muszę namierzyć jakieś owce na pastwiskach :)

Tak, słyszałam że rosną w trawie.

Więc do lasu to raczej nie mam po co iść ?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 14.07.2013 - 04:35
Post #45


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Zielarz i co wiesz po grzybach?Jakie zmiany zaobserwowałeś u siebie? Jesteś lepszym człowiekiem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 09:42
Post #46


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zmiany takie, że szybciej odkryłem w sobie to co drzemało czyli zamiłowanie do Matki Natury. Grzybki pomogły mojej świadomości zrozumieć, że jestem częścią Natury a tym samym jeżeli nie pozwolę swojej świadomości zespolić się z Matką Naturą to nie uda mi się poznać siebie.

Pozwoliły mi także zrozumieć, że to kim jestem i będę zależy w dużej mierze od Matki Natury i od mojego postępowania wobec niej. Dlatego pewnie jestem ogrodnikiem. Być może kiedyś sporo krzywd jej wyrządziłem i teraz jakby muszę odpokutować:)

Kiedyś jak na fazie przytuliłem ucho do ziemi to poczułem, że moja dusza się zieleni, zieleni...:) Trzeźwy, racjonalny, analityczny umysł tego nie pojmie. Faza uwalnia od wszelkich zahamowań. Pokazuje nas zupełnie gołych. Bez żadnych przebrań.

Dodam, że twierdzenia typu, że grzyby są złe jest podejściem typu, że Matka Ziemia jest zła bo wywołuje trzęsienia ziemi i giną ludzie. Matka Ziemia jest zła bo celowo urodziła wielkie góry z których ludzie spadają i giną. Jak człowiek źle będzie traktował Matkę Ziemię to ona pokarze pazura...tak samo z grzybami...jeżeli źle podejdziemy do fazy może okazać się złą fazą, ale to nie wina grzyba tylko nas samych.

Czy jestem lepszym człowiekiem? Grzyby ukazują fragment innego istnienia niż to, w którym obecnie jesteśmy. Stawanie się dobrym, współczującym człowiekiem to proces, który grzyby mogą przyśpieszyć lub opóźnić. To zależy od podejścia do grzyba i co grzyb nam powie. Grzyb może z naszą świadomością współpracować, ale jeśli my nie zrozumiemy, że grzyb to wielka mądrość to możemy gówno z takiej fazy wynieść i lepiej przygody grzybowe zakończyć na kurkach i pieczarkach.

Twist a co powiesz o medytacji? Jakie zmiany zaobserwowałeś u siebie? Jesteś lepszym człowiekiem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 14.07.2013 - 09:49
Post #47


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A faza sie skończyła, mózg uwolnił od chemikaliów które na nim siedziały i zielarz wrócił do roboty. Nie ma to znaczenie każdy zażywa takie rzeczy w jakiś celach, ale nadal to sztuczna stymulacja... Ta twoja faza ukazuje tylko jacy ludzie są fałszywi na co dzień skoro ich uwalnia od bagażu logicznego myślenia a po niej do niego wracają. Nie ma to jak pstrykk i jesteś na fazie, bo przeciez medytacja i trening odmiennych stanów świadomosci to żmudna praca, po co? lepiej grzybków sie nawpychać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 09:59
Post #48


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jejku jakie spłycenie tematu. Wróciłem do roboty, ale dzięki zamiłowaniu do Natury robię to co lubię czyli pielęgnuję ogrody:)

Nie rozumiem Ciebie Pigs...co Ci grzyby złego zrobiły, że tak je atakujesz? Chcesz medytować? To medytuj...ale pozwól innym inną drogą iść, ok?

Zjedz kiedyś grzyby i może wtedy zabierz głos? Będziesz bardziej wiarygodny bo teraz jesteś jak ojciec, który nigdy dziecka nie spłodził. Taki ojciec teoretyk jest najmądrzejszy, ale dopiero "pieluchy" weryfikują jacy tak naprawdę jesteśmy a faza grzybowa bardzo dobrze może to zweryfikować.

Grzyb to mądrość, ale tutaj potrzeba otwartości na temat a Ty Pigs jesteś chyba trochę uprzedzony do tego typu doświadczeń. Ciekawe dlaczego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 14.07.2013 - 10:07
Post #49


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jestem uprzedzony tylko wyraziłem swoją subiektywną opinie której nie musisz oczywiście ani słuchać ani brac do siebie. Przedstawiłem fakt z perspektywy działania środków takich na organizm. Ja ich nie potępiam jeśli ktoś bardzo potrzebuje niech bierze. Sam wiem jak działaja i to i tamto i inne chemikalia. Poprostu chciałem ukazac że może być błędne pojmowanie tego jako źródła kojącego, bo rzeczywistość jest inna. Lepiej i zdrowiej dla organizmu "na świadomce" sie doskonalić i odkrywać. Niestety jest z tym troche pracy, a takie grzybki masz na raz. Wystarczy że zaaplikujesz doustnie i śmigasz na fazie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 10:11
Post #50


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie rozumiem. Uzasadnij dlaczego faza grzybowa jest nieświadoma? Dlaczego to wg Ciebie "ślepa uliczka"? Prowadziłeś jakieś eksperymenty na grupie ludzi? Pytałeś się ich po jakimś czasie co wynieśli z takiej fazy? Na czym bazujesz? Napisz konkretnie o swoich doświadczeniach. Napisz o doświadczeniach innych Twoich znajomych. Skoro wyrażasz opinię to chyba na czymś ją opierasz bo wg mnie zachowujesz się jak ktoś kto nie wyszedł z ciała a wie, że obe to zło.

http://hyperreal.info/mistyczne_grzybki

Przeczytaj Pigs jeśli chcesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 14.07.2013 - 10:15
Post #51


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielarz naucz sie prosze czytac ze zrozuminiem, up up up^^posty nie powiedziałem że to zło, tylko że jest to płytkie, jest ci smutno jest ci źle, aplikujesz sobie wybrany towar, odczekujesz chwile i faza gwarantowana, jakie to proste? gorsze tylko dla organizmu. koniec z mojej strony w tym temacie

p.s oczywiście różni ludzie potrzebują różnych rzeczy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 10:19
Post #52


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Płytkie to jest Twoje podejście. Przeczytaj artykuł i to co piszą, mówią o grzybach naukowcy. Ty żadnego eksperymentu nie przeprowadziłeś, ale wiesz, że to płytkie fazy:) Tak samo można gadać o medytacji równie dobrze. Siedzi gość pod drzewem i gówno robi. Płycizna:) Brak wiedzy prowadzi właśnie do takiego spłycania tematu.

Ponadto skoro jesteś zwolennikiem medytacji to napisz co w Tobie zmieniła?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 14.07.2013 - 10:24
Post #53


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.07.2013 - 11:19) *
Ponadto skoro jesteś zwolennikiem medytacji to napisz co w Tobie zmieniła?


uwierz że sporo, człowiek zaczyna widzieć więcej i posterzegac obszerniej, akurat wyżej tu spłyciłeś słowo "medytacja" do siedzącego pod drzewem jogina. Uwierz mi że to szerokie pojęcie ;)

p.s co do "specyfików" nie chodzi mi o dogłebne badania naukowe, tylko umysłowosc przecietnego aplikanta który raczej sie nad niczym nie zastanawia, i jak będzie częste tego branie oddziaływało na niego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 10:28
Post #54


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tak jak grzyby:) Ukazałem tylko jak brak wiedzy może spłycić temat. Myślisz, że naukowcy zajmujący się psylocybiną i jej właściwościami zdrowotnymi i wpływem na osobowość pomylili temat?

Nie wiem czy czytasz to co polecam, ale tu masz fajne coś:

http://hyperreal.info/psylocybina-osobowo%C5%9B%C4%87

Wiesz ile sztuki, muzyki zostało stworzone po grzybach?:) Czy to takie płytkie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.07.2013 - 10:33
Post #55


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie czytalem relacji grzybiarzy ale mysle iz ich fazy sa obciete. To bedzie pewnie tak jak przy spontanach. Zwsze mi czegos brakuje w porownaniu do tych wyjsc polegajacych na cierpliwym czekaniu i ladowaniu energia wszystkich cial jak w 4 plus jeden. Jest jedno naturalne zjawisko, gdy zasypiamy ciala sie rozszerzaja, rozdzielaja, czy jak i sie laduja. Wtedy gdy wyjdziemy, to mamy pelna osobowosc. Wola i samopostrzeganie sie uzupelniaja, jak w fizyku. Gwaltowne i spontaniczne wyjscia niestety sa obciete, gdyz najczesciej jednie dolne ciala sa aktywne w pelni, takie wzmocnienie podswiadomosci, dostrojenie sie do niej. No tez fajnie, ale malo co sie z tego wyniesie, bo mala kontrola. Poza tym, mozna wtedy nawet nie wyjsc z ciala a dostroic sie do dolnych planow i obserwowac jedynie burzliwe otoczenie. Powiedzialbym , ze nie maja porownania te dwa dostrojenia, jak niebo i ziemia. A moge to smialo powiedziec, gdyz mnie mecza cale zycie spontany( rodzaj mojej pracy) , wywolane gwaltownymi wyrzutami energii jak po psychodelikach.
Piszmy lepiej co mozna zrobic z tymi planami, jakies ciekawe cwiczenia a nie o pierdolach. Grzybiarz pisz lepiej co widziales po tych grzybach , jak bylo u ciebie z umyslem, co robiles i jak sie zachowales a nie czy grzyby sa dobre i zaraz cala batalia. Czy dobre? To sobie kazdy sam ustali z twojej relacji:)))

Pozdro dzialacze. A nie zapomnijcie, dzisiaj RAdio Paranormalium nadaje o Jazni
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 10:38
Post #56


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zbyszku tu masz relację:)

Tak opisywał swoje spotkanie z łysiczkami jeden ze znajomych mi badaczy:

"Wczoraj dane mi było uzyskać odpowiedzi na wszelkie pytania, które od dawna zadawałem. Właściwie tę wiedzę posiadałem od zawsze, ale doświadczenie z grzybami pomogło mi ją przypomnieć. Dotknąłem najwyższej części siebie, uwolniłem od ziemskich ograniczeń i doświadczyłem Pustki. Pustki, z której wyłonił się Wszechświat, a właściwie on tam już istniał od zawsze i nie istniał zarazem. Zrozumiałem, że cały fizyczny i niefizyczny świat jest tylko złudzeniem. My naprawdę nie istniejemy, a jednocześnie przejawiamy się. Na tym polega genialny dualizm doskonałej Pustki. Nie ma Boga - jest wszechobecna, doskonała energia wypełniająca wszystkie sfery rzeczywistości. Zrozumiałem, że to ja jestem Bogiem - moje istnienie wystartowało z Pustki i cały czas w niej krąży. Nie ma żadnych ograniczeń. To było niczym olśnienie, wszelkie problemy przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Właściwie to wszystko na pozór straciło wszelkie znaczenie, ale jakimś sposobem dzięki temu jednocześnie zyskało go jeszcze więcej. Znów kłania się dualizm doskonałej Pustki. Jedyne o czym mogę powiedzieć, że istnieje na pewno, to ta wspaniała, życiodajna energia i to ją należy kontemplować - nie ma żadnych ograniczeń. Wraz z tym zrozumieniem moje życie stało się o wiele bogatsze. Pokochałem wszystkie istoty, bo wszystkie są doskonałe. Nie można znaleźć na to żadnych kontrargumentów - czułem, że musiałem tego doświadczyć, tak było zapisane w tym czymś, co nazwałem prowizorycznie Wielkim Planem Wzrostu Swiadomości - zajrzałem do niego na chwilę - ujrzałem drogę Boga, który we mnie jest. To było najbardziej niesamowite wydarzenie w mojej ludzkiej egzystencji. Dzięki niemu zmieni się całe moje życie - zmieni się w nieopisaną radość z bezgranicznej Pustki istnienia. Wszystko co robi teraz człowiek wydaje się nie mieć żadnego znaczenia. Dotarło do mnie, że nie potrzebuje już żadnych substancji psychoaktywnych, całą wiedzę mam w sobie. Wystarczy zsynchronizować ciało z nieopisaną Pustką. Poznałem tajemnicę stworzenia Wszechświata, tajemnicę Boga, moją tajemnicę. To rozkoszna wiedza o niekończącej się linii życia. Nie boję się śmierci, wiem już co mnie po niej czeka - doskonałość - dalsze rozwijanie świadomości nieopisanej Pustki. Dotarłem do pierwotnego źródła, miałem wątpliwości, ale nie załamałem się od ogromu tej wiedzy. Teraz dostrzegam, że tego piękna jest jeszcze wiele do odkrycia i przeżycia".

http://botanicscience.blogspot.com/2010/02...li-ysiczka.html

Zbyszku ja już nie jadłem kilka dobrych lat grzybów. O poprzednich fazach już pisałem. Jak zjem niedługo być może to się podzielę doświadczeniem:)

Wiem jedno...na fazie dobrze dostrojonej zespalamy się...nie ma podziałów na ciała i tego całego podziału na niższe, wyższe...wg mnie faza ucina iluzję i pokazuje to co naprawdę istnieje i pomaga to zrozumieć.

---------------

Cytat:

Jak to więc jest, że na Ziemi wykształciły się gatunki organizmów wywołujących zmiany w świadomości ? W jaki sposób rośliny i grzyby rozwinęły w sobie biochemiczne sekwencje pozwalające na głębokie psychodeliczne wojaże ? To pytanie długo spędzało mi sen z powiek. W końcu doszedłem do konkluzji, że natura w ten sposób komunikuje się z nami i daje nam klucze "zapłonowe" naszej własnej świadomości. Dzięki interakcjom z roślinami psychoaktywnymi nasza świadomość może wzbogacić się o nowe perspektywy postrzegania rzeczywistości. Dzięki nowym kątom spojrzenia być może dostarczamy biosferze danych o naszym gatunku, a także zbieramy informacje o nas samych. Taka symbioza zdaje się współistnieć od wieków i jak wynika z antropologicznych i psychologicznych badań - kształtowała ludzką kulturę po dziś dzień. Zatem dlaczego takie substancje jak psylocybina, mające szerokie zastosowanie na polu psychologii i medycyny - są prawnie zakazane m.in. w Polsce. Odpowiedź wydaje się zbędna w świetle lobbystycznych interesów, które rozgrywają się pod płaszczem psychodelicznych zakazów. Czy warto więc decydować się na przejażdżkę z grzybami psylocybinowymi ? To zależy od wielu indywidualnych czynników. Tradycje szamańskie mówią, że każdy kontynent i kraj wyposażony został przez naturę w najodpowiedniejsze dla ich mieszkańców rośliny halucynogenne. Indianie mają Ayahuasce, San Pedro i Salvie, kult Bwiti Ibogę, mieszkańcy Syberii muchomora, a my mamy łysiczkę. Wygląda więc na to, że nasza rodzima czapka wolności jest szamańskim wehikułem niejako przeznaczonym mieszkańcom tej części kontynentu. Po dogłębnej analizie mogę stwierdzić, że dla osoby zdrowej psychicznie spotkanie z łysiczką w odpowiedniej dawce będzie przeżyciem niezapomnianym i wprowadzi w życie wiele pozytywnych zmian. Przede wszystkim grzyby wzmacniają więź człowieka z naturą, a w postępującej industrializacji i odhumanizowaniu systemu - wydają się być niemal zbawiennym lekarstwem dla uspokojenia, zrównoważenia i poszerzenia zmysłów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.07.2013 - 10:46
Post #57


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


OOOO gosci pieknie pisze, ten to bez grzybow ma talent. Widzisz , nawija goscio o pustce, to jest jedynie nasza jazn, poszerzona swiadomosc, ktora mozna tez przezyc w ciele fizycznym. No, to w sumie tez duzo, jezeli sie nie przezylo wiecej. A gdzie podroz, gdzie wybor i rozbudzenie swiatla w tej pustce, To walsnie robia grzyby, tak jak myslalem. Wola sie zwiesza i umysl szwankuje, podniecajac sie swiadomoscia. Dla tych co nic, tez dobre, bo choc to poznaja z duchowego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 14.07.2013 - 11:07
Post #58


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wene twórcza pobudza to prawda, po zielonym dobre gadane jest itd. Doświadczenie Pustki, bezsensu rzeczywistości czyli "bad trip" tez może sie zdarzyć ale to po czym innym. Wtedy czujesz że wszystko jest takie małe a jedyna wielka sprawa to miłość do bliźniego, najbliższego tobie. Taka czysta wiązka miłości i nic więcej, ale co tam ze specyfikami, ostatnio na jawie czesto takie mam odczucia, to jest dopiero piękne. Te grzybki nieźle ci zielarzu świadomość postrzegawczą otworzyły. Dawaj na jawie takie odczucia to dopiero coś ;) a nie jak wiesz że sie napchałeś czegoś :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2013 - 11:35
Post #59


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"Święte rośliny i grzyby umożliwiają wchodzenie w stany podwyższonej świadomości i niezwykłej rzeczywistości. Osiągnąwszy pewien stopień zaawansowania, w poznawaniu tego stanu, można oczywiście zacząć wchodzić w te stany nie korzystając z roślin i grzybów."

Myślę, że na tym warto zakończyć bo temat jest o czym innym:)

http://poszerzanieswiadomosci.blogspot.com...-jako-leki.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 14.07.2013 - 13:42
Post #60


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Zielarz następnym razem musisz zjeść trzy razy więcej. Wtedy będziesz już wiedział wszystko na stałe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V  < 1 2 3
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park