Temat trochę raczej się nie rozwinie bo wszystko jest tu jasne, ale chcę wszystkim zaproponować kurację pierzgą przed jesienią. Naprawdę stan zdrowia psychicznego i fizycznego może ulec poprawie a kto wie jak to się przełoży na sny...
Ja do tej pory robiłem tylko kurację pyłkiem kwiatowym i zupełnie pierzga u mnie została pominięta a jest o wiele lepiej przyswajalna i ma więcej właściwości:
http://www.ekomiodek.pl/pierzga-pszczela/z...zga-wlasciwosciJedna z opinii:
Mam 35 lat, choruję na nowotwór z przerzutami. Przyjmuję mleczko od 4 miesięcy z 3-tygodniową przerwą. Do tej pory spożywałam 2 gramy dziennie, teraz zastanawiam się nad zwiększeniem dawki do 5 g. Dotychczasowe rezultaty są bardzo dobre, mianowice guz na wątrobie ustąpił, nawet lekarz dziwi się moim aktualnym wynikom. Muszę jadnak podkreślić, że przyjmuję nie tylko mleczko pszczele ale także duże ilości pyłków kwiatowych (3 łyżki dziennie). Do mojej codziennej diety dołączam także łyżeczkę pierzgi. Co sprawiło, że wyniki uległy poprawie. Sama do końca tego nie wiem, być może pomogła kombinacja wszystkich wymienionych produktów. Dziękuję! Neuwelt Anita
http://pierzga.mleczkopszczele.com/opinie/Pozdrówka:)