oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Nieśmiadomi W Oobe, Rozmowa Z Nieświadomym Podróżnikiem...
victoria
post 11.09.2013 - 10:46
Post #22




Guests




CYTAT(Joanna87 @ 11.09.2013 - 09:40) *
Jeśli chodzi o spotykanie się dwóch osób w "świecie snu" czy jak to tam nazwiecie, to myślę, że jest to możliwe. Podam dwa przykłady. Jeden to był LD gdzie też znajdowała się moja koleżanka, ja oczywiście uznałam, że jest wytworem mojej wyobraźni i ignorowałam to co do mnie mówi. Ok budzę się i za chwilę dostaję smsa - koleżanka opisuje TEN SAM sen - ze swojej perspektywy (te same dialogi, to samo otoczenie). Inny przykład - kiedyś jak jeszcze mieszkałam z matką wyszłam z ciała i podeszłam do niej jak śpi, dotknęłam jej. Jej ciało się nie poruszyło ale zaczęłam słyszeć w głowie rozmowę. Rano pytam co jej się śniło i ona mówi to co ja usłyszałam w oobe. Nie wydaje mi się, żeby to były tylko zbiegi okoliczności, szczególnie w przypadku tego snu z koleżanką.
Schizofrenicy są w tym samym świecie co zdrowi, tylko mają problem z interpretacją bodźców z otoczenia i własnej podświadomości.

czyli w ld tez to dziala..tylko nie wiadomo czy to ta osoba czy wytwor wyobrazni dopoki ten ktos nie potwierdzi w realu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Joanna87
post 11.09.2013 - 11:40
Post #23


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(victoria @ 11.09.2013 - 11:46) *
czyli w ld tez to dziala..tylko nie wiadomo czy to ta osoba czy wytwor wyobrazni dopoki ten ktos nie potwierdzi w realu


Chyba tak. Próbowałam kiedyś wejść z LD do czyjegoś snu (metoda z przywołaniem sobowtóra tej osoby przed lustro - gdzieś to było opisane) ale nie udało mi się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 11.09.2013 - 14:57
Post #24




Guests




a sa jakies inne metody na przywolywanie:D
wystarczy np samo wyobrazanie sb tej osoby bez zadnych specjalnych technik?
..aczkolwiek czesto probowalam sb 'przywolac'takiego chlopaka,ale jak nawet silnie sie skupialam i probowalam sobie go wyobrazac nie udawalo sie;/a probowalam czesto-sylwetka ,głos,ubrania fryzura sie zgadzaly,a twarz caly czas zmieniala ale nie na ta na ktorej mi zalezalo akurat<wnerw>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 11.09.2013 - 20:38
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Schizofrenicy są w tym samym świecie co zdrowi, tylko mają problem z interpretacją bodźców z otoczenia i własnej podświadomości.

Dokładnie. Schizofrenik tym różni się od innych, że tonie w świecie swojego umysłu (astralu). Prorocy, szamani inni mistycy to schizofrenicy, którzy nauczyli się w nim pływać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 11.09.2013 - 21:03
Post #26




Guests




schizofrenik funcjonuje w dwoch rownoleglych swiatach,''naszym'' i ''swoim''widocznym tylko dla niego(acz wydajacym sie byc realnym),po lekach ten ''jego wyimaginowany swiat'' znika czesciowo lub calosciowo przy ustaniu choroby

Vesanya pobieznie czytalam Twoja strone ciemnosc,wczoraj
nie wiem czy dobrze rozumiem, swiat astralny funkcjonuje niezaleznie czy tylko wtedy kiedy go widzimy,dla kazdego indywidualnie?

dlaczego mam watpliwosci do astrala jako niezaleznie funkcjonujacej sfery? bo nie widze logiki w idei najwyzszego stworcy-boga, po co to wszystko?w imie czego to cierpienie? czy skoro stworca dziala niezaleznie i jest ponad wszystko co stworzyl nie moglby podarowac milosci i harmonii bez lęków itp
nei potrafie tego pojac..

i czy wiazesz to wszytsko z jakakolwiek wiara?kabała czy cos,katolicyzm..tzn wiadomo archetypowo

mam w sumie tak duzo pytan

np czy astrologia dziala bo w sumie prawie jestem pewna ze tak
czy cierpienie oznacza cnote i ma wyzszy dobry cel?
i czy jesli ktos cierpi np latami ale jakos daje rade,to czy to moze juz znaczyc ze zla energia kolo niego krazy? czy cierpienie moze funkcjonowac bez przyczyn''astralnych''czy zawsze ma jakis wazny powod?

ja po prostu mysle tak,ze jak bylabym stworca nie pozwolilabym cierpiec zadnej ,jakiejkolwiek istocie odczuwajacej,bez wyjatku
jesli bog nie moze tego dokonac to ma jakies ograniczenie,a teoretycznie nie powinien go miec,mowie ograniczenie bo kazdy inny powod bylby dla mnie niepotrzebna fanaberia i glupim wymyslem..

pozdrawiam:)

a generalnie od malego bylam filozofem,czulam ze sny maja w sobie wieksza niz przyziemna moc i ze nigdy nie moge byc niczego pewna,ze zycie moze byc 'matrixem', ale tez nie musi:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 11.09.2013 - 21:49
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(victoria @ 11.09.2013 - 22:03) *
schizofrenik funcjonuje w dwoch rownoleglych swiatach,''naszym'' i ''swoim''widocznym tylko dla niego(acz wydajacym sie byc realnym),po lekach ten ''jego wyimaginowany swiat'' znika czesciowo lub calosciowo przy ustaniu choroby


Dużo pytań, postaram sie odpowiedzieć.

Wyimaginowany świat schizofrenika nie znika, po prostu te leki odcinają odpowiednie receptory w mózgu odpowiedzialne za odbiór tamtego świata (astrala). Jak odstawisz leki, w większości wypadków wszystko wraca. Schizofrenia to nie jest "zwykła" choroba, żeby być uleczalna. Polecam świetny film oparty na faktach - "Piękny umysł".

Czy astral istnieje niezależnie? oczywiście,to jest to, co psycholodzy nazywają podświadomość zbiorowa, a Budda nazwał iluzjami umysłu. Ale uwaga - odbiór astrala NIGDY nie jest w 100% obiektywny, to niemożliwe, bo każdy umysł jest inny, a więc będzie inaczej patrzył na astral, przez filtr swoich projekcji jakie automatycznie tworzy podświadomość.
Im bardziej zgłębiamy świat naszego umysłu (astral) i przepracowujemy w podświadomości , tłumionych treściach psychicznych wszystko to, co powoduje projekcje (Budda by powiedział: demaskujemy iluzje), tym większe szanse dotarcie do astrala "obiektywnego", to są wyższe plany duchowe, ale nawet one, w pewnym sensie są również iluzją naszych umysłów, trzeba o tym pamiętać. Innymi słowy :te światy są i nie są, zależy jak patrzeć.

Zapytałaś -= po co to wszystko? Po co Bóg tak to zrobił itd? Nikt nie wie, ale możemy się domyślać. O ile to co napisałam wcześniej można zweryfikować na podstawie doświadczeń , wglądów oraz eksperymentów innych ludzi , tak na pytanie "po co" należy już posłużyć się wiarą. Ja nie wyznaję żadnej religii, ale żeby zweryfikować swoje doświadczenia duchowe i wglądy w tamte światy, przewertowałam wiele ścieżek duchowych.

Najbardziej "czuję", że jest to po to, żeby istniała relacja JA-TY między człowiekiem a Bogiem, który chce wyrazić swoją miłość. JA-Ty jest przyczyną pierwotnego dualizmu bo zakłada oddzielenie. Ja, staje się Ty, po to, żeby była możliwa relacja. Do tej relacji należy dojrzeć, po to mamy wolną wolę. Gdybyśmy jej nie mieli, ta relacja nie byłaby możliwa bo bylibyśmy jak zombie. Wolna wola człowieka jednoczesnie powoduje, że istnieje cierpienie i zło, które są odpowiedzią człowieka na brak miłości i syndrom odrzucenia. Ludzie od początku swojego istnienia mają problem z wyrażaniem miłości w sposób zdrowy zwłaszcza wobec dzieci (kary fizyczne, przemoc w różnych postaciach i, miłość toksyczna td - co powoduje że dziecko później powiela ten wzorzec). Gdyby wszyscy ludzie czuli się zdrowo kochani - przemoc zostałaby w znacznym stopniu zniwelowana :)

Co człowiek wolną wolą zrobił, to Bóg może naprawić. Bo ten brak, będący przyczyną upadku człowieka, ostatecznie może zapełnić tylko Bóg, który czeka, aż sie do Niego zwrócimy - ale nie po to, żeby coś od Niego dostać, ale z miłości dla Niego Samego , dla relacji z Nim, która jest przyczyną powstania człowieka i którą człowiek ma szansę wyrazić w stosunku do bliźnich. W to wierzę, ale nie jestem w stanie zweryfikować, jak i żaden człowiek nie jest w stanie.

Bóg to sfera tajemnicy, człowiek nigdy nie udowodni jego istnienie aczkolwiek logika zakłada, że musi istnieć pierwotna przyczyna (pierwszy ruch- fizyka). Wszystko inne , prędzej czy później człowiek zbada :)

Cierpienie moim zdaniem NIGDY nie jest bez powodu. Zawsze oznacza jakiś brak psychiczny, a wiec i duchowy, którego człowiek nie umie odnaleźć w jaźni dlatego cierpi (bo wszystko jest jednością tak naprawdę, różni się tylko poziom odbioru). Tzw zło astralne - to iluzja umysłu, spojrzenie z innej perspektywy. To "astralne zło" nie byłoby możliwe, gdyby nie istniała w jaźni brama dla tej energii astralnej, która ... jednocześnie ją tworzy i jest jej częścią, bo astral jest rzeczywistością w jakiej funkcjonuje i jaką współtworzy umysł człowieka z innymi umysłami.

A astrologia - jeśli właściwie czytać mapę planet i gwiazd może być inspirująca bo obrazuje mapy potencjałów psychicznych w danych człowieku, w ujęciu archetypowym. Zweryfikowałam ją nieraz i jest skuteczna w badaniu matrycy duchowej i psychicznej człowieka, tylko trzeba umieć ją czytać, tak jak zresztą numerologię i kabałę. No i pamiętajmy - astrologia i tego typu historie - to ma być tylko inspiracja - a nie klatka w jakiej zamykamy człowieka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 11.09.2013 - 22:15
Post #28




Guests




'Najnowsze badania naukowe mówią jednak, że opuszczenie ciała jest tylko pozorne.' zgadzasz sie z tym?
jesli by tak bylo nie balabym sie obe
ale ja sie boje zagrozen,ktorymi Ty sie zajmujesz czyli np jakis podczepow duchowych itp
te demony,podczepy i inne energie to tylko psychologiczne odbicie naszych lęków czy byty ktore moga sb nas obrac jako cel tak po prostu szcegolnie gdy interesujemky sie swiatem ezoterycznym
co jest przyczyna tego ze ktos zostaje zaatakowany przez zle energie?
i czy np obe w jaki kolwiek sposob moze spowodowac ze moge zaczac miec tego typu problemy..ktorych rozwiazaniem zajmuja sie specjalisci ezoteryki..??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iumi
post 11.09.2013 - 22:17
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bilu @ 09.09.2013 - 23:40) *
Można po polsku? Masa, nie pij więcej...

Wlasnie, masa Ty kosmito. Zawsze mam problemy ze zrozumieniem tego co chcesz nam przekazac...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 11.09.2013 - 22:35
Post #30


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(victoria @ 11.09.2013 - 23:15) *
'Najnowsze badania naukowe mówią jednak, że opuszczenie ciała jest tylko pozorne.' zgadzasz sie z tym?
jesli by tak bylo nie balabym sie obe
ale ja sie boje zagrozen,ktorymi Ty sie zajmujesz czyli np jakis podczepow duchowych itp
te demony,podczepy i inne energie to tylko psychologiczne odbicie naszych lęków czy byty ktore moga sb nas obrac jako cel tak po prostu szcegolnie gdy interesujemky sie swiatem ezoterycznym
co jest przyczyna tego ze ktos zostaje zaatakowany przez zle energie?
i czy np obe w jaki kolwiek sposob moze spowodowac ze moge zaczac miec tego typu problemy..ktorych rozwiazaniem zajmuja sie specjalisci ezoteryki..??


Myślę, że masz problem z pogodzeniem różnych perspektyw. Warto zrozumieć, ze perspektywy się NIE WYKLUCZAJĄ, tylko uzupełniają. Neurologia bada astral od strony biologii mózgu, psycholodzy od strony psychicznych i zweryfikowanych mechanizmów, mistycy od strony duchowej... każda z tych sfer bada to samo zjawisko innymi sposobami. Oczywiście, ze naukowcy mieli prawo odkryć, że to pozór - pozór z punktu widzenia WYMIARU FIZYCZNEGO. W czym wyklucza to istnienie świata umysłu , który jest innym wymiarem, niefizycznym? Sny (zwlaszcza LD) to także wchodzenie w astral, a leżysz w łóżku. Oobe to też wchodzenie w astral, ale rózni sie tym od snu, że uaktywnione są wszystkie zmysły, stąd niezwykła realność doznań. Ale oobe , czyli wychodzenie z ciała - nie jest weryfikowalne metodami naukowymi bo przecież nie wychodzisz do rzeczywistości w 100% obiektywnie określonej, tylko do świata swoich projekcji i wyobrażeń... ten świat, astral, rządzi sie swoimi prawami, które nauka tradycyjna nie zweryfikuje, bo nauka tradycyjna zakłada liniowość wniosków (prawda/fałsz) a nie paradoks kwantowy i logikę wielowartościową która potwierdza, że coś może być i nie być jednoczesnie i to się ze sobą nie kłóci, bo zależy od perspektywy jaką przyjmiesz.

Dla mnie osobiście odkrycia psychologii nie kłócą się wogóle z naukami duchowymi tylko je potwierdzają. Wszak Buddyzm oparty jest na wiedzy psychologicznej typu mechanizmy ego i sposób, w jaki umysł podchodzi do wielu spraw:) Odkrycia z neurologii na temat zmian mózgu np pod wpływem traumy czy przemocy potwierdzają prawdy duchowe na temat postępowania człowieka, które ludzie znali od wieków. Warto patrzeć na wszystko w sposób dopełniający a nie wykluczający.

Co do podczepów astralnych - czego konkretnie sie boisz? Powiem Ci, że nie ma się czego bać, cały czas jesteśmy bombardowani różnymi energiami, myślami, myślokształtami, wystarczy włączyć telewizję... To normalna sprawa dla umysłu, nie ma więc czego się bać :) Masz wolną wolę i sama decydujesz o sobie, który z tym myślokształtów przyjmiesz i urzeczywistnisz.. Z najgorszego g...a można wyjść o ile tylko się chce. Demony to aspekty naszej jaźni, z innej perspektywy to po prostu iluzja, rzecz PODRZĘDNA w stosunku do CZŁOWIEKA, a nie na odwrót, dlatego nie ma co się bać, tylko wziąść sprawy w swoje ręce i popracować nad swoim lękiem i jego przyczyną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 11.09.2013 - 22:56
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Vesanya @ 11.09.2013 - 21:38) *
Schizofrenicy są w tym samym świecie co zdrowi, tylko mają problem z interpretacją bodźców z otoczenia i własnej podświadomości.

Dokładnie. Schizofrenik tym różni się od innych, że tonie w świecie swojego umysłu (astralu). Prorocy, szamani inni mistycy to schizofrenicy, którzy nauczyli się w nim pływać.

To chyba tak nie działa - to schorzenie mózgu - gdzie pewne funkcje są zaburzone - okropne choróbsko, nieuleczalne.

To nie ma nic wspólnego z astralem.

Po prostu człowiek fakt ma błędy w interpretacji - ale również nie potrafi rozróżnić co realne a co nie.
Każdy śmiech czy zdanie przypadkowo zasłyszane wydaje mu się odnosić do jego własnej osoby.
To takie połączenie ekstremalnego egocentryzmu z manią prześladowczą.
Dodatkowo tacy ludzie mało śpią - każde przeczytane zdanie zdaje im się odniesieniem do siebie.

Film " Piękny umysł" Można sobie w rzyć wsadzić . To nie takie proste jak na tym filmie- bo to tylko hollywoodzkie uproszczenie.

Rozmowa z takim człowiekiem - nawet pełna zrozumienia i akceptacji - kończy się agresją i niezrozumieniem.
Dla takich osób to co postrzegają jest to tak prawdziwe jak dla was to że się skaleczycie.
Taki człowiek niszczy wszystko naokoło siebie.
Sory za takie wtrącenie - ale problem mi bliski.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 11.09.2013 - 23:11
Post #32




Guests




No ja tez widze to tak,jak Deimond. Vesanya ujela to bardziej metaforycznie:) Gubisz sie we wlasnym umysle. A w astralu schizofrenik ma pewnie ten sam problem co w realu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Joanna87
post 12.09.2013 - 08:46
Post #33


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 11.09.2013 - 23:56) *
To chyba tak nie działa - to schorzenie mózgu - gdzie pewne funkcje są zaburzone - okropne choróbsko, nieuleczalne.


Tzn które funkcje mózgu są zaburzone? Bo jeśli chodzi o budowę mózgu to wszystko jest ok. Naukowcy do tej pory nie wiedzą co jest przyczyną tej choroby. Jakiś czas temu była teoria o zmianach chemicznych w mózgu, ale obecnie coraz więcej naukowców odchodzi od niej.
A i chory w lepszym stanie może sobie doskonale zdawać sprawę z tego, że to co odczuwa jest nieprawdziwe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 12.09.2013 - 09:40
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deimond, ja również miałam do czynienia ze schizofrenią i wiem co mówię.
Wyraźnie napisałam, ze gubi się w swoim umysle - czyli astralu, i dokładnie opisałeś to zagubienie. Dla mnie astral to własnie rzeczywistość w jakiej funkcjonuje i kreuje umysł - od myśli i wyobrażenia po wszystkie sny wizje i oobe. Dla Ciebie astral to pewnie tylko oobe (mam rację?) dlatego nie zrozumiałeś co miałam na myśli.

Warto na wszystko spojrzeć szerzej a nie tylko przez pryzmat jednej interpretacji. Człowiek to nie jest tylko kupa mięsa, prawda? Do dzisiaj nie wiemy czym jest myśl, nei wiemy również CO POWODUJE w sensie budowy mózgu schizofrenię. Ale poprzez obserwację znamy scenariusze ludzi , dotkniętych schizofrenię wiec można wyciągać wnioski.

W wielu odmianach, schizofrenię leczy sie psychoterapią, która jest zalecana ale nie stosowana z powodu braku pieniędzy. Psychoterapia nie czyni schizofrenika "normalnym" wedle Twoich standardów, bo to nie możliwe, ale uczy panowania nad swoim umysłem - a panowanie i dystans do wlasnych mysli, omamów, halucynacji - jakbyś to okreslił i impulsów rozwiązuje już problem! Schizofrenika nie wyleczysz z omamów, możesz jedynie wyciszyć przez leki, albo nauczyć go z tym żyć. U szamanów taki człowiek przeszedł by inicjację i wykorzystywał by swój dar do pomagania współplemieńcom. Zawsze pozostanie dziwny, bo to on odbiera w sposób pogłębiony astral czyli sięga głęboko w swój umysł i jaźń , a nie zwykli ludzie.

A teraz opis jednego z objawów schizofrenii: objawy psychopatologiczne obejmują: echo myśli, nasyłanie oraz zabieranie myśli, rozgłaśnianie (odsłonięcie) myśli, spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływu i owładnięcia, głosy omamowe komentujące lub dyskutujące o pacjencie w trzeciej osobie, zaburzenia myślenia i objawy negatywne.

To jest właśnie przesadzony i negatywny odbiór astrala czyli rzeczywistości swojego umysłu . Wiem, bo wielu mistyków ma takie "omamy".W ezoteryce nazywa sie to "jasnosłyszenie". Schizofrenik z racji swojego zaburzenia odbioru własnego umysłu, tonie, astral (jego własny umysł) go zżera. Leki to nie jest w wielu wypadkach wyjście, tylko wyciszają.

Wyleczenie schizofrenika nie polega na tym, że masz się z nim lepiej dogadywać, bo to egoistyczne. On zostanie już taki do końca życia. Leczenie polega na zaasymilowaniu schizofrenika z powrotem do społeczeńśtwa i znalezienie dla niego roli, w której to "przekleństwo" zamieni się w dar. Nie na darmo schizofrenia nazywa się chorobą królewska - dotyka wielu wybitnych ludzi, mających ogromną kreatywność. Czym jest kreacja jak nie efektywnym odbiorem astrala, sięganiem do głębokich pokładów umysłu, czyli natchnieniem ??? Warto spojrzeć na tą "chorobę" inaczej niż to przedstawiłeś. Aczkolwiek są przeróżne odmiany schizofrenii, może Ty masz do czynienia z inną, niż te odmiany, o których mówię ja.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 12.09.2013 - 14:36
Post #35




Guests




CYTAT(Joanna87 @ 11.09.2013 - 12:40) *
Chyba tak. Próbowałam kiedyś wejść z LD do czyjegoś snu (metoda z przywołaniem sobowtóra tej osoby przed lustro - gdzieś to było opisane) ale nie udało mi się.


ponawiam pytanie;p
'' a sa jakies inne metody na przywolywanie:D
wystarczy np samo wyobrazanie sb tej osoby bez zadnych specjalnych technik?
..aczkolwiek czesto probowalam sb 'przywolac'takiego chlopaka,ale jak nawet silnie sie skupialam i probowalam sobie go wyobrazac nie udawalo sie;/a probowalam czesto-sylwetka ,głos,ubrania fryzura sie zgadzaly,a twarz caly czas zmieniala ale nie na ta na ktorej mi zalezalo akurat<wnerw>''

:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Joanna87
post 12.09.2013 - 14:57
Post #36


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem. Ja tworząc sobowtóra po prostu pomyślałam o tej osobie wypowiadając jej imię i ona pojawiła się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 12.09.2013 - 15:00
Post #37




Guests




CYTAT(Joanna87 @ 12.09.2013 - 15:57) *
Nie wiem. Ja tworząc sobowtóra po prostu pomyślałam o tej osobie wypowiadając jej imię i ona pojawiła się.

zazdroszce *w*
ja ilekroc chce przywolac jednego chlopaka przywoluje go calego oprocz twarzy!;/;/;/ nawet fryzura sie zgadza,glos,ciuchy postura a twarz nie chce za nic wejsc ,nie jest ta co powinna..

moze ma ktos sposob /technike na te twarz? czy moze nie da sie jej zmienic bo akurat to prawdziwy podroznik senny?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 12.09.2013 - 15:33
Post #38


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli mocno wierzysz w to, że może Ci się coś stać w astralu i z tego powodu boisz się wyjść, to nie wyjdziesz. Jeżeli wiara jest mocna to może dojść do zjawisk niewyłumaczalnych.
Wiara z początku jest zapisywana w świadomości i gdy ona się wzmacnia trafia do podświadomości i tam się zapisuje. To podświadomość może doprowadzić do takich zjawisk. Tym właśnie jest wiara, która jeśli jest słaba nie zajmuje miejsca w podświadomości i tym samym nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Natomiast jeśli wiara jest mocna, jest przyswojona przez podświadomość, wtedy mogą pojawić się te niezwykłości, które koniecznie trzeba analizować, aby nie popaść w nie i tym samym w schizofremie.
Wiara taka to połączenie, relacja między świadomością, a podświadomością.

Ja miewam od czasu do czasu obe, ld i nic mnie nie zaatakowało w formie demonów czy innej formie negatywnej energii, którą mógłbym dostrzeć i się jej bać.
Z tym, że widzę różnicę między wymiarowością tej rzeczywistości, zwykłymi snami, LD'kami, OBE, poprzez zauważalne różnice między stanami.
Nie boję się żadnych demonów bo wiem, że mam wolną wolę i mogę albo im pomóc (przesyłając energię miłości) lub raczej pokonać w razie ewentualnego ataku przez wytworzenie ze swojej wyobraźni broni czy ochronej bańki. Ale jak na razie nic takiego nie musiałem robić. Mimo to w razie takiego ataku wiem co robić, nie obawiam się takich bytów, nie boję się :).

Kwestia: po co obe?
To dla mnie jest po to, aby doświadczać więcej, czegoś nowego, bawić się, odkrywać, poznać siebie samego i naturę tego świata. Jest to coś innego, nieprzyziemnego.
Nie do opisania. Do doświadczenia.

Obe jest stanem, a astral jest wymiarem, światem w którym się poruszasz, gdy jesteś w stanie obe.
Ld jest stanem, a eteral jest... analogicnie ^^.
Zwykły sen też jest stanem, podczas którego również poruszasz się w eteralu, ale nieświadomie.
Astral postrzegam jako świat poza ciałem, w którym można więcej niż w świecie fizycznym.
Wypełnia go umysł każdego, kto tu wchodzi, występują tam również inne byty o pozytywnej i negatywnej polaryzacji. Jest tak samo bezpieszny jak nasz, z tym że tam więcej można, np latać, przyjąć formę jako się chce, itd. I racja, rządzi się własnymi prawmi, innymi.
Eteral natomiast jest dla mnie światem przycielesnym, w którym jest bezpieczniej bo wybełnia go jedynie umysł, myśli adepta. Jest tam tylko tyle niebezpiesznie, ile twój umysł może sobie wyobrazić, zrobić Ci figle, które jednak nie wpływają na energetyke, typu, że wysysa z ciebie energię, ale może nie być to komfortowe uczucie, tudzież koszmar, zły sen.
Występuje jeszcze mental i wiele innych o których nie będe się już rozpisywał bo to i tak nie temat na to.

Uważam, że wszystkie te wymiary są ze sobą połączone, przenikają się, ale są między sobą rozgraniczone.

Co do iluzjononiczności wymiarów to traktuje je jako iluzje, ale i jako rzeczywistości, nie myląc ich ze sobą :). Bo który ze światów jest bardziej prawdziwy(?) A który jest iluzją(?) Jeśli coś jest iluzją to co nie jest? Do czego niby porównać wymiar, świat, aby sądzić, że jest iluzją?
Tu pojawia się paradoks który jednocześnie wyklucza i nie wyklucza jednosześnie innego paradoksu, a więc jest paradoksem paradoksalnym(?)

Co do schizofremi to myślę podobnie jak Vesanya, że jest to stan umysłu, w którym zanikają granice i wszystko zmywa się jedną rzeczywistość.
Schizofremicy nie odróżniają wymiarów, nie panują nad nią i swoimi myślami i umysłem, dlatego też nie mogą sobie z nią poradzić, "nie utrzymują się na powierzchni", "umysł ich zjada".

Ale to tylko moje przypuszczenia, spojrzenie na sprawę.

Pozdrawiam...
;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 12.09.2013 - 15:53
Post #39


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 12.09.2013 - 16:00) *
zazdroszce *w*
ja ilekroc chce przywolac jednego chlopaka przywoluje go calego oprocz twarzy!;/;/;/ nawet fryzura sie zgadza,glos,ciuchy postura a twarz nie chce za nic wejsc ,nie jest ta co powinna..

moze ma ktos sposob /technike na te twarz? czy moze nie da sie jej zmienic bo akurat to prawdziwy podroznik senny?

W jakim stanie próbujesz przywołać tą osobę? W ld czy obe?
Czy osoba którą chcesz przywołaś jest istotą fizyczną czy wyobrażoną?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 12.09.2013 - 15:59
Post #40




Guests




''Eteral natomiast jest dla mnie światem przycielesnym, w którym jest bezpieczniej bo wybełnia go jedynie umysł, myśli adepta. Jest tam tylko tyle niebezpiesznie, ile twój umysł może sobie wyobrazić, zrobić Ci figle, które jednak nie wpływają na energetyke, typu, że wysysa z ciebie energię, ale może nie być to komfortowe uczucie, tudzież koszmar, zły sen.''

w ld jest mozliwosc wspolnego snienia,wiec nie wiem czy to do konca odbywa sie w naszym umysle chyba jednak tez poza nim aczkolwiek blizej ciala niz obe..takie moje przemyslenie

w ogole gdyby nie wspolnie snienie i zdawanie identycznych relacji przez osoby ktore spotkaly sie w obe,nie wierzylabym ze to dzieje sie poza umyslem ,bylby to dla mnie odmienny stan swiadomosci ograniczony przyczynowo i skutkowo w mozgu,ale wlasnie istnieje ta mentalna intergracja miedzyludzka,telepatia

niektorzy mimo akceptacji wiedzy o telepatii, uznaja obe i ld tylko i wylacznie za stan umyslu,integracja umyslowa jest dla nich telepatia umyslowa zwiazana z nauka i przyziemnoscia, a nie zjawiskiem paranormalnym z innego wymiaru.<-- tez jest to jakas mysl..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 12.09.2013 - 16:02
Post #41




Guests




CYTAT(Sagle @ 12.09.2013 - 16:53) *
W jakim stanie próbujesz przywołać tą osobę? W ld czy obe?
Czy osoba którą chcesz przywołaś jest istotą fizyczną czy wyobrażoną?


W ld
(obe przytrafilo mi sie raz moze dwa, ale od razu wyszlam ze strachu,bylo to z tydzien temu;p)

jest to osoba fizyczna ktora istnieje normalnie;))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 12.09.2013 - 16:10
Post #42




Guests




wiecie co?gdybym spotkala w obe albo ld jakas osobe ktora juz nie zyje albo zyje,jaka osobe slawna ..
i rozmawialabym z nia ,to poprosilabym o znak od niej,ktory udowodni ze to nie kreacja mozgu
pomimo znaku i tak nie mialabym pewnosci czy znaku nie wymyslil moj umysl ,ale ciekawa bylabym tego znaku:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post

9 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park