|
Jak nie zmarnować życia? Skupić się na robieniu tego, co się lubi, kocha i chce się robić, a jak najmniej, a najlepiej wcale nie robić tego, co ktoś chce, abyśmy robili, co nie karmi naszych najgłębszych potrzeb naszej duszy (np spędzenie pół życia nad papierkową robotą, która nikomu dobrze nie służy, a jedynie pogłębia obecny nienajlepszy stan rzeczy). Każdy wie, co to takiego, co chce robić. Przecież nikt Wam za Was tego nie powie, co konkretnie macie robić, żebyście nie zmarnowali życia, bo wtedy właśnie je zmarnujecie, na życie cudzym życiem, a nie swoim własnym wykreowanym w całości przez siebie. Co najwyżej można nadmienić, że pełniejsza świadomość pomaga lepiej uświadomić sobie to, do czego zmierzamy. Moim zdaniem to tyle. Bardziej proponowałbym zrobić konferencję na temat współczesnych problemów na naszej planecie, społecznych, kulturowych, politycznych, itepe... Tyle tu osób o odmiennych świadomościach od przeciętnych obywateli, w dodatku o odmiennych zdolnościach;3 ... Myślę, że warto by się zastanowić, jak złączyć siły, albo nawet samemu, ale zadziałać w tym kierunku, aby poratować co nieco na tej Ziemi i zmienić na lepsze. Nie da się zachować neutralności. Bo jeśli się coś dzieje, zachowując neutralność, w rzeczywistości pozwalasz, aby to się działo. A wystarczy choć trochę być świadomym tego, co się dzieje, aby widzieć że nie dzieje się dobrze. A jeśli pozwolimy, by na Ziemi działo się to, co się właśnie dzieje, to nawet na neutralność nie będziemy mogli sobie niedługo pozwolić, bo jeśli wcześniej nie zostaniemy otruci zanieczyszczeniami, odurzeni sztuczną żywnością i farmaceutykami, zabici podczas wojny, to będziemy zmuszeni przytakiwać na to, co się dzieje i udawać, że wszystko jest ok, albo naprawdę będziemy tak sądzić, bo będziemy już tak zmanipulowani ;( Trzeba to powstrzymać, myślę, że to o wiele ważniejszy temat, do zastanowienia się, przedyskutowania i do uwzględnienia w swoim życiu. A działając w takim szczytnym celu z pełną parą i zaangażowaniem, raczej w ten sposób życia się nie zmarnuje, wręcz przeciwnie. I nie chodzi mi tu o bezmyślne zaangażowanie, chaotyczne działania z pełną parą, aby tylko gdzieś tam chwilę było głośno bardziej własnego ego, niż całej sprawy i na tym koniec. Chodzi mi o sensowne, efektywne, przemyślane działania. Dlatego myślę, że to dobry temat do przedyskutowania, szczególnie m.in. w zacnym gronie forumowiczów tego forum ^^
|