oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  « < 7 8 9  
Reply to this topicStart new topic
> Zagrożenia Oobe
Pavveł
post 26.09.2013 - 00:34
Post #169



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Eh, eh... jak na kilka ataków jakie w życiu przeżyłem (jestem nadal cały, prawie zdrowy, no i uśmiechnięty :3 przynajmniej większość czasu ;p (tak sądzę)), to z doświadczenia wiem, że wołanie o pomoc w kierunku chrześcijaństwa nie jest zbyt skuteczne... pomoc przychodzi z czasem, nie od razu, i to trochę słabiuteńko :/ ...
Najlepiej jak dotąd podziałały dwie rzeczy. Jedna to nie przeciwdziałanie złu, ale działanie dobra. To znaczy nie walka ze strachem, żadne wysyłanie pozytywnej energii, w celu zdławienia negatywnej, itp. Też nie wołanie o pomoc, choć poprzez wiarę w tą pomoc może wyniknąć, że sami sobie pomożemy, wysyłając taką wolę, ale raczej nienajlepiej to działa, bo pośrednio i nie znamy prawdziwej przyczyny skuteczności. Najlepsza jest świadomość. Czyli co: zamiast przeciwdziałanie, to działanie, zamiast reakcji, to akcja. Nie walczyć na zasadach "wroga", a narzucić własne zasady, a co! :) Serio. Jak ten Cię jeb ciurkiem negatywu, to Ty jakby nigdy nic go ciurkiem wdzięczności, miłości i poczucia bezpieczeństwa :) ale nie jako kontratak, nie jako obrona, ale jako coś, co jest Twoim wyborem, po prostu. Zastępujesz to, czego nie chcesz, tym co chcesz. Wtedy problem odchodzi jak ręką odjął. Przychodzi błogość, bezpieczeństwo, poczucie miłości :))) A do tego fajnie jeszcze, jak masz pod ręką odtwarzacz mp3 i puścisz sobie jakąś kojącą spokojną lubianą bardzo muzykę :3 Np. mnie kiedyś pomogła ta piosenka:

^^.

To tak jak z filmami-horrorami. Naoglądasz się i człowiek już jest podatny na strachy, itp. Jak próbuje z tym walczyć to nic nie działa, dopiero jak oleje zupełnie te strachy i poświęci uwagę na coś innego, coś pozytywnego, nie jako przeciwwaga, albo kontratak dla strachów, ale coś co wolimy od tamtego i po prostu całkowicie to tym zastępujemy :) To działa, nie tylko podczas ataków astralnych, czy mentalnych, ale podczas zmagania się z "naszymi wewnętrznymi demonami", codziennymi słabościami czy wątpliwościami, czy radzenia sobie z nieprzychylnymi istotami w świecie fizycznym. To co wybierasz, tego doświadczasz. Wszędzie tak jest i cały czas, non stop.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
edii22
post 29.09.2013 - 08:20
Post #170


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(edii22 @ 25.09.2013 - 18:36) *
To co pomoże, gdy już ktoś zrozumie, że jest jedną noga w piekle i zechce odejść:

Krzyż i woda święcona przy łóżku. Egzorcyzmy proste do odmawiani podczas ataków. Modlitwa w ciągu dnia najlepiej różaniec. Wspólnota chrześcijańska "odnowa w Duchu Świętym" lub "neokatechumanat". Wizyta u egzorcysty lub w jakieś wspólnocie charyzmatycznej z prośba o modlitwę o uwolnienie.

Jak najczęstsza eucharystia oraz częsta spowiedź.

ten filmik też coś mówi o tych stworach:

https://www.youtube.com/watch?v=sUbwclGCcZU

Polecam również nowennę 9 pierwszych sobót.


Powodzenia i widzimy się w ogrodach edenu :)


Apropo tego

lokalizator egzorcystów:

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/egzorcyzm...lezc-egzorcyste
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 29.09.2013 - 09:23
Post #171


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


edii22 mam zasadnicze pytanie? byłeś kiedyś na mamre, masowych egzorcyzmach? ja byłem i widziałem jak to przebiega ta głupota księży, nie ma granic, nie znają oni z technicznego punktu widzenia ludzkiej psychiki, "niby" wyrzucają "skrzywdzone byty" z "opętanych w spazmach" a potem idą dalej nie interesując sie niczym, żadne rozgryzienie łańcucha przyczynowo-skutkowego nie następuje, a taki byt leci dalej w eter szukać ukojenie gdzie indziej. Znaczna ich większość nie ma pojęcia o duchowości, opierając się na ślepej wierze w Angus Dei która owszem działa, lecz oni swoim krótkim wzrokiem nie obejmują obrębu sprawy, zaszufladkowali się już dawno, co z tego że taki byt wróci z powrotem gdzieś na astral jak dalej będzie cierpiał, i robił szkody w zbiorowej świadomości. edii22 odradzam ci oglądania filmów typu egzorcysta, egzorcyzmu amaelise micheal itd. potem wbijasz z postami głosząc ewangelizacje nie mając pojęcia o ludzkiej psychice i wszystkim co sie z nia wiąże. Przez taki organ jak kościół katolicki nauki Jezusa są spaczane i ida w niwecz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 30.09.2013 - 12:56
Post #172


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wrażenie ...

Od kiedy zainteresowałem sie tematem, wielokrotnie czytając różne teksty na forach miałem nieodparte wrażenie, że odczucia opisywane przez obenautów były kiedyś także moim udziałem. I najdziwniejsze jest to, że gdybym o nich nie poczytał, to najpewniej nie przypomniałoby mi się, że też kiedyś przeżywałem coś podobnego.

Pamiętam także, że wszelkie doświadczenia jakie by nie były - nie bałem się ich. Ewentualnie po przebudzeniu zdawałem sobie sprawę, że to wszystko działo się we śnie i nic złego nie może mi się stać.

Z perspektywy czasu mogę także powiedzieć, że to ... były całkiem normalne odczucia.

Dopiero czytając o tym zjawisku w pewnym sensie zacząłem się bać. Tak więc kiedy jakiś czas temu zaczeły się wibracje(raz miałem), świadomie odsunąłem je choć jestem pewien, że kiedyś również je miewałem ale nie broniłem się wtedy przed nimi.

Rok prawie mija od czasu, gdy mnie walnęło (dzięki artykułowi o Panu Robercie Tekieli). Myślę, że przez ten, czas nic się nie zmieniło. Nie wyszedłem ani razu, choć może raz miałem LD trwające około 2 sekund ... chyba że mi się wydaje.

Za bardzo boję się tego zjawiska. Szczególnie nad ranem, kiedy czuję, że mogłoby się "zadziać" ogarnia mnie paraliżujący strach. Raz czułęm, że jestem na krawędzi wyjścia ale w momencie, kiedy (tak mi się wydaje) mogłem się "wyturlać z ciała" ze strachu wstrzymałem ten proces. Wiem, duuużo było tutaj o irracjonalności strachu i o metodach radzenia sobie z nim, ale nic nie poradzę - to jest silniejsze ode mnie.

Przeczytałem trochę literatury; Monroe, Sugiera, Roberta Bruce, Lorna Byrne, Roman Bugaj, Eben Alexander, Jarka Bzomę i oczywiście ze trzydzieści filmów, w tym z pięć razy autowywiad Darka. Ze wszystkich źródeł najbardziej podobała mi się pierwsza książka Sugiera i autowywiad.

Mam wrażenie, że gdybym poprzestał na książce Darka i autowywiadzie, to te źródła byłyby wystarczające a poziom lęku byłby niższy. Chyba niepotrzebnie skonsumowałem tyle literatury - to chyba nie służby OOBE.

Do rzeczy.

Zagrożenia OOBE.

Każdy piszący nt zagrożeń wg mnie ma rację. Ja nie doświadczyłem tego zjawiska, więc chcąc nie chcąc ciężko trawię te relacje. Zobaczymy, może kiedyś będzie inaczej. Jak pisału wielu: żeby przekonać się jak to jest, trzeba tego doświadczyć.


PoZdr !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 30.09.2013 - 14:16
Post #173


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie należy się lękać -bo jedyne zagrożenie jakie może (choć wcale nie musi) płynąć z oobe, płynie z naszego własnego umysłu. I nie powinniśmy w imię strachu unikać tego "problemu", który tkwi w nas głęboko, tylko wejść w niego i rozwiązać raz na zawsze (bo później sie okazuje, ze strach ma wielkie oczy, a problemu tak naprawdę na pewnym poziomie - nigdy nie było). Pan Robert Tekieli jest człowiekiem, który swojego własnego "problemu" unika jak przysłowiowy diabeł święconej wody i odgradza się światłem i fanatyzmem. Skutki są takie jakie są - inkwizycja Pana Roberta Tekieli i projekcja swojego problemu na ludzi, którzy wchodzą w astral, czyli swoją jaźń (i straszenie ich Szatanami) bo jego już na tą odwagę nie było stać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 30.09.2013 - 21:05
Post #174


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 30.09.2013 - 15:16) *
Nie należy się lękać -bo jedyne zagrożenie jakie może (choć wcale nie musi) płynąć z oobe, płynie z naszego własnego umysłu. I nie powinniśmy w imię strachu unikać tego "problemu", który tkwi w nas głęboko, tylko wejść w niego i rozwiązać raz na zawsze (bo później sie okazuje, ze strach ma wielkie oczy, a problemu tak naprawdę na pewnym poziomie - nigdy nie było). Pan Robert Tekieli jest człowiekiem, który swojego własnego "problemu" unika jak przysłowiowy diabeł święconej wody i odgradza się światłem i fanatyzmem. Skutki są takie jakie są - inkwizycja Pana Roberta Tekieli i projekcja swojego problemu na ludzi, którzy wchodzą w astral, czyli swoją jaźń (i straszenie ich Szatanami) bo jego już na tą odwagę nie było stać.



Owszem, nie należy się lękać. Roumiem ponadto, że zagrożenie może płynąć z naszego umysłu i jest irracjonalne, pozbawione sensu. Mnie jednak to zapewnienie nie wystarcza. Być może, moje prawie 40 lat jest tego przyczyną, choć z literatury wiem , że o wiele starsi ode mnie wychodzili po raz pierwszy. Monroe, Muldoon, Bzoma.

To powinno dodać otuchy a jak dotąd, nie dodaje. Być może jestem tchórzem, choć wielu w tej sytuacji potrafiłoby z przekonaniem zamienić tchórzostwo w instynkt samozachowawczy a to już nie podlega piętnowaniu.

Mam kolegę, mój równieśnik. O OOBE dowiedział się ode mnie kilka tygodni temu. Też go walnęło. Miał już drugiej nocy wibracje i pisał mi na GG, że wcale sie nie bał. Jednak jak zaczął czytać książki, to przy kolejnych wibrach pojawiło się uczucie strachu a pierwsze wibry miał po pierwszej książce Darka. Strach pojawił się po lekturze np. Monroe. Być może Darek ma rację twierdząc, że po pierwszych udanych próbach nalezy cisnąć w kąt wszelkie "dobre rady" ?

Problemem Pana Tekielego jest to, że bezkrytycznie przyjął te nauczanie i dogmaty (ale ponoć tak własnie trzeba ?). W sumie to mu zazdroszczę. Tak żyje się łatwiej i spokojniej. Każdy ma swoje odczucia, doświadczenia i w penym sensie "projektuje" je na innych ludzi - chcąc nie chcąc. To jest tak, że będąc przekonanym o słuszności swojej racji a jednoczenie w poczuciu pełnienia ważnej misji, nasze racje emitujemy w innych. Wg. naszego uznania i przekonania - dla ich dobra. I nikt mi nie powie, że Pan Tekieli nie jest piekielnie przekonujący, choć rzeczywiście, jego książki "doktoratami" nie są.

Zastanawiam się Vesanya, co wg Ciebie jest problemem Tekielego ? Myślę, ze rozumiem jego motywację, postępowanie i "misję". Nie nazwałbym jednak tego, co robi jego problemem a raczej doszukiwałbym sie tutaj braku uzasadnienia dla porzucenia przez niego roli Maga na rzecz orędownika Chrystusa. Po prostu brakuje mi w kontekście jego postępowania logiki, pełnej przyczyny i wyjaśnienia powodów zmiany.

Fanatyzm Tekielego ? Być może, ale na pewno nie religijny ...

Mam wrażenie, że Pan Tekieli, doświadczajac wielu rzeczy, "szatanami" nazwał tylko umownie pewne stany, które mu sie nie spodobały i od których "uwolnił się" zawierzając się Chrystusowi. Dlatego, tak samo jak nie warto odrzucać "naszych zainteresowań", nie warto skreślać odczuc innych ludzi - starszych od nas, niewątpliwie doświadczonych i inteligentnych - jak Pan Tekieli. Warto cały czas konfronować poglądy, bo przecież prawda leży gdzie indziej, no nie ? Nie byłoby tego forum, gdyby nie wątpliwości i niepewnośc ...

Tak sie składa Kochani, że pełnię pewną funkcję społeczną i mam doświadczenie w zakresie interpretacji relacji międzyludzkich i "konformistycznego nonkonformizmu". Możecie mi wierzyć na słowo, że dwie zwalczające się, bądź konkurujące ze sobą grupy ludzi, są w stanie stworzyć na temat przeciwnika obraz tak obłędnie niesprawiedliwy i nieprawdziwy, że zmienić go na obiektywny jest prawie niemożliwe a zgodnie z teorią : "kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą". Zgodnie z tą prawidłowością, daaaawno temu na stosie palono niewinnych ludzi.

Szczerze polecam:

http://www.laoche.art.pl/

Chłopaki z precyzją skalpela odsłaniają ułomności ludzkie, właściwości stereotypów, to, czym jest konformizm, seksualność człowieka, stosunek człowieka do wiary, jak postrzegano czarownice, dlaczego wieszano ludzi za "ubicie pańskiego jelenia", Dekalog, alkoholizm, "czarnych" ..

Govindam z ich ostatniej płyty: (moim zdaniem - piosenka o Matce Ziemi - jeśli ktokolwiek zdobędzie się na inną interpretację, to będzie wręcz nieprawdopodobne)

Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam w dechę takich, w dechę takich, w dechę takich cnych.
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.

A wszyscy oni z mojej byli gliny,
A wszyscy oni z mojej byli gliny,
A wszystkich ich moje wykarmiły dyby.

Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam w dechę takich, w dechę takich, w dechę takich cnych.
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.

Arktyka i Antarktyka, Arktyka i Antarktyka, Arktyka i Antarktyka,
to miejsce gdzie rzadko się mnie dotyka

Nie jeden żołdak szaniec we mnie dłubał
nie jeden klecha trumnę w bok mi wsuwał.
Nie jeden mnie dzielił granicą na pół
Nie jeden mi koło tu śmiecił i psuł

Arktyka i Antarktyka, Arktyka i Antarktyka, Arktyka i Antarktyka,
to miejsce gdzie rzadko się mnie dotyka

Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Znam nie jedną szaradę o nie jednym narodzie.
Myślę, że Maryja chciała, by Józef był przy porodzie.

A wszyscy oni z mojej byli gliny,
A wszyscy oni z mojej byli gliny,
A wszystkich ich moje wykarmiły dyby.

Genialne ...

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 30.09.2013 - 21:11
Post #175


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://www.youtube.com/watch?v=sy_BaUwOGjI

Rewelacja !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 01.10.2013 - 12:30
Post #176


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Lęk jest naturalny, bo wchodzimy w nieznane rejony, ale nieuzasadnionym jest dla mnie dosłownie podsycanie tego lęku i pogłębianie paranoi przez "nawróconych" na "jedyną słuszną wiarę" i praktykę katolicką okultystów. Tekieli wypowiedział krucjatę niemalże wszystkim nie katolickim praktykom duchowym, wróżebnym i ezoterycznym a nawet sztukom walki - bo uznał je za zagrozenie duchowe. Jak również gry, muzykę, seriale telewizyjne ;)))) Za zagrożenie uznał:
- Tai-Chi
- Joga
- Aikido
- Buddyzm Zen
- I - Ching
- Oobe i Nde
- Astrologia
- Karty Tarota
- Bioenergoterapia
- Homeopatia
- Radiestecja
- film zmierzch
- seriale o wampirach
- gry komputerowe ;)))

więc ... sorry, chyba nie znasz dokładnie jego radosnej twórczości i fanatycznych poglądów :) Tekieli nie rozumie, że krytykowane przez niego ezoteryczne i duchowe praktyki to tylko narzędzia, a problem tkwi nie w praktykach, tylko ewentualnie w umyśle, który je wykonuje. Nie można więc palić na stosie narzędzi tylko raczej uświadamiać jak do nich podchodzić, bo odmienne (czyli zagrażające wg Tekielego) stany świadomości są w pewnym sensie NORMALNE dla umysłu i występują także i w rytuałach katolickich , czego Tekieli nie raczy już dostrzec bo musiałby osłabić swój ostatni bastion bezpieczeństwa (kościół katolicki) w którym się zakotwiczył przed własnym alter ego okultysty i maga.

NApisałeś dziwna rzecz - "Problemem Pana Tekielego jest to, że bezkrytycznie przyjął te nauczanie i dogmaty (ale ponoć tak własnie trzeba ?)". Ponoć tak trzeba? chyba tylko w szkole fanatyków. Bo wszędzie indziej (nie mówiąc o zwykłej racjonalności), nakazuje się weryfikować wszystko - nawet w naukach chrześcijańskich, funkcjonuje dogmat weryfikacyjny stąd opasłe księgi "dowodowe"ojców kościoła i filozofów chrześcijańskich, a nie przyjmowania wszystkiego jak leci, przynajmniej w teorii bo w praktyce różnie bywa z kościołem.

Natomiast Tekieli niczego dokładnie nie weryfikuje tylko wrzuca wszystko do jednego worka dlatego jest słaby merytorycznie. Jakas dziewczyna została zgwałcona astralnie - to Tekieli wrzuca do jednego worka"szatan" pratyki oobe. Dlaczego Tekieli nie rozumie, że gwałt astralny jest odbiciem podświadomej pamięci o przemocy seksualnej z dzieciństwa przeżytej naprawdę? Dlaczego nie rozumie, ze "demony" jakich doświadczyliśmy w realnym życiu ze strony innych ludzi, przenosimy w astral bo tak działa psychika, wiec bez sensu jest zwalczać wchodzenie do astrala, trzeba raczej skupić się na uzdrowieniu umysłu i jego "demonicznych" wzorców, które dzieki temu wyszły z podświadomości a nie spychac je z powrotem. Mamy 21 wiek i praktycznie nieograniczony dostęp do zweryfikowanej wiedzy i nauki na temat ludzkiego umysłu i psychiki, to mimo wszystko zobowiązuje ludzi do poszerzania horyzontów- zwłaszcza tych, którzy rozwijają sie duchowo, a nie krzewienia zabobonów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 01.10.2013 - 14:36
Post #177


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 01.10.2013 - 13:30) *
Lęk jest naturalny, bo wchodzimy w nieznane rejony, ale nieuzasadnionym jest dla mnie dosłownie podsycanie tego lęku i pogłębianie paranoi przez "nawróconych" na "jedyną słuszną wiarę" i praktykę katolicką okultystów. Tekieli wypowiedział krucjatę niemalże wszystkim nie katolickim praktykom duchowym, wróżebnym i ezoterycznym a nawet sztukom walki - bo uznał je za zagrozenie duchowe. Jak również gry, muzykę, seriale telewizyjne ;)))) Za zagrożenie uznał:
- Tai-Chi
- Joga
- Aikido
- Buddyzm Zen
- I - Ching
- Oobe i Nde
- Astrologia
- Karty Tarota
- Bioenergoterapia
- Homeopatia
- Radiestecja
- film zmierzch
- seriale o wampirach
- gry komputerowe ;)))

więc ... sorry, chyba nie znasz dokładnie jego radosnej twórczości i fanatycznych poglądów :) Tekieli nie rozumie, że krytykowane przez niego ezoteryczne i duchowe praktyki to tylko narzędzia, a problem tkwi nie w praktykach, tylko ewentualnie w umyśle, który je wykonuje. Nie można więc palić na stosie narzędzi tylko raczej uświadamiać jak do nich podchodzić, bo odmienne (czyli zagrażające wg Tekielego) stany świadomości są w pewnym sensie NORMALNE dla umysłu i występują także i w rytuałach katolickich , czego Tekieli nie raczy już dostrzec bo musiałby osłabić swój ostatni bastion bezpieczeństwa (kościół katolicki) w którym się zakotwiczył przed własnym alter ego okultysty i maga.

NApisałeś dziwna rzecz - "Problemem Pana Tekielego jest to, że bezkrytycznie przyjął te nauczanie i dogmaty (ale ponoć tak własnie trzeba ?)". Ponoć tak trzeba? chyba tylko w szkole fanatyków. Bo wszędzie indziej (nie mówiąc o zwykłej racjonalności), nakazuje się weryfikować wszystko - nawet w naukach chrześcijańskich, funkcjonuje dogmat weryfikacyjny stąd opasłe księgi "dowodowe"ojców kościoła i filozofów chrześcijańskich, a nie przyjmowania wszystkiego jak leci, przynajmniej w teorii bo w praktyce różnie bywa z kościołem.

Natomiast Tekieli niczego dokładnie nie weryfikuje tylko wrzuca wszystko do jednego worka. Jakas dziewczyna została zgwałcona astralnie - to Tekieli wrzuca do jednego worka"szatan" pratyki oobe. Dlaczego Tekieli nie rozumie, że gwałt astralny jest odbiciem podświadomej pamięci o przemocy seksualnej z dzieciństwa przeżytej naprawdę? Dlaczego nie rozumie, ze "demony" jakich doświadczyliśmy w realnym życiu ze strony innych ludzi, przenosimy w astral bo tak działa psychika, wiec bez sensu jest zwalczać wchodzenie do astrala, trzeba raczej skupić się na uzdrowieniu umysłu i jego "demonicznych" wzorców, które dzieki temu wyszły z podświadomości a nie spychac je z powrotem. Mamy 21 wiek i praktycznie nieograniczony dostęp do zweryfikowanej wiedzy i nauki na temat ludzkiego umysłu i psychiki, to mimo wszystko zobowiązuje ludzi do poszerzania horyzontów- zwłaszcza tych, którzy rozwijają sie duchowo, a nie krzewienia zabobonów.


Jeszcze:

Harry Potter,
Hello Kitty,
techno, muzyka trance,
różczkarstwo,
NLP, NLS
pozytywne myślenie,
numerologia,
WOŚP
i kilka innych rzeczy

Znam bardzo dobrze jego tówrczość.

Vesanya, ja lubię odrobinę prowokować. Zawsze tak miałem ale tylko troszkę. (-;.
Zgadzam się z Tobą w 100 procentach.

Z ludźmi jak on jest chyba tak, że popadają ze skrajności w skrajność. Rzeczywiście wali do jednego wora wszystko i wszystkich.

Zastanawiam się nawet, czy mówi prawdę nt tego co rzekomo widział.

Ja nigdy nie widziałem:

lewitujących,
chodzących po rozżarzonych węglach,
"setek ludzi zniszczonych przez OOBE"
zmieniających się twarzy, itp, itd.

Czy nie uważasz, że to może być nie do końca prawda ?

I jeszcze jedna bardzo ważna moim zdaniem sprawa:

Zupełnie niepotrzebnie "reklamuje" pewne zjawiska, skoro wg niego są szatańskie.

Toć ja przez niego zainteresowałem się OOBE ! (-;

A może chodziło o reklamę nowej książki ?. Efekt był. Książkę kupiłem i przeczytałem. Szału nie ma. Straszenie tylko powtarzającymi się tentencjami, okraszonym tekstem i rysunkami. Doktoratu czy nawet magisterium by na tym nie zrobił.

Ja jednak zawsze staram się wysłuchać każdego i przeczytać wszystko, co mi wpadnie w ręke.
Z tego samego powodu jestem na tym forum.

Jeszcze jedno.

Ostatnio mojemu 13-letniemu synowi na religii wręczono kartkę formatu a4 z kilkunastoma symbolami okultystycznymi, i KAZALI SIĘ ICH WYSTRZEGAĆ. !!!

Dla młodego człowieka nie ma lepszej zachęty, żeby wpisać potem w google i dowiedzieć się co i jak. Po co młodym ludziom reklamować takie tematy ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
edii22
post 01.10.2013 - 14:53
Post #178


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(PigsOnTheWings @ 29.09.2013 - 10:23) *
edii22 mam zasadnicze pytanie? byłeś kiedyś na mamre, masowych egzorcyzmach? ja byłem i widziałem jak to przebiega ta głupota księży, nie ma granic, nie znają oni z technicznego punktu widzenia ludzkiej psychiki, "niby" wyrzucają "skrzywdzone byty" z "opętanych w spazmach" a potem idą dalej nie interesując sie niczym, żadne rozgryzienie łańcucha przyczynowo-skutkowego nie następuje, a taki byt leci dalej w eter szukać ukojenie gdzie indziej. Znaczna ich większość nie ma pojęcia o duchowości, opierając się na ślepej wierze w Angus Dei która owszem działa, lecz oni swoim krótkim wzrokiem nie obejmują obrębu sprawy, zaszufladkowali się już dawno, co z tego że taki byt wróci z powrotem gdzieś na astral jak dalej będzie cierpiał, i robił szkody w zbiorowej świadomości. edii22 odradzam ci oglądania filmów typu egzorcysta, egzorcyzmu amaelise micheal itd. potem wbijasz z postami głosząc ewangelizacje nie mając pojęcia o ludzkiej psychice i wszystkim co sie z nia wiąże. Przez taki organ jak kościół katolicki nauki Jezusa są spaczane i ida w niwecz.



Tak idą w niwecz świadczy o tym postawa takich św jak Matka Teresa, grubo ponad miliard katolików, Caritas tak tak a raczej nie nie. Na masowych nie byłem, ale inne widziałem egz Aniele M to akurat przypadek indywidualnego egzorcyzmu jaki i wam zalecam. A jeżeli zły wraca to trzeba by było się przyjrzeć postawie tej osoby jak się prowadzi po. Bo ludzie myślą, że wpadną oczyszczą się i ok. A jest tak cyt " Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni»." I tak się dzieje z tymi którzy wracają do swoich grzechów a nie nawracają się, nie dążą do doskonałości.

Tego warto być świadomym:

www.egzorcyzmy.katolik.pl/czytelnia/walka-duchowa/584-reguly-o-rozeznawaniu-duchow?showall=1&limitstart=

Bo jak ulegniemy jak pisałeś wrócą. A ci co się bawią okultyzmem są szczególnie narażeni już do końca życia!


Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 01.10.2013 - 15:50
Post #179


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(edii22 @ 01.10.2013 - 15:53) *
Tak idą w niwecz świadczy o tym postawa takich św jak Matka Teresa, grubo ponad miliard katolików...
Artykuł "Zła Święta", który został usuniety z portalu przekroj.pl‎ można w całości przeczytac tutaj: http://docs6.chomikuj.pl/77155646,PL,0,0,Z...Bwi%C4%99ta.doc
A oto mały fragment:
"Reakcja Matki Teresy na niektóre nieszczęścia ściągnęła na nią gromy prasy. Tak było w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy w roku 1971. Przyszłej świętej zależało na jednym - żeby nie usuwały ciąż. Te kobiety wieszano nagie za ręce jako automaty do seksu dla żołnierzy, niektóre umierały z wycieńczenia. Pewną ośmiolatkę Pakistańczycy rozcięli nożem, bo była za ciasna dla ich potrzeb. Kobiety, które przeżyły, od przyszłej świętej nie usłyszały słowa pociechy, tylko mowę z moralnym potępieniem aborcji."

CYTAT(edii22 @ 01.10.2013 - 15:53) *
...Caritas tak tak a raczej nie nie.
Od artukułów na temat Caritasu aż sie roi. Ot pierwszy z brzegu przykład:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,1...rozi_do_10.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post 05.10.2013 - 16:04
Post #180


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik





Go to the top of the page
 
+Quote Post

9 Stron V  « < 7 8 9
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park