CYTAT(Joanna87 @ 04.10.2013 - 16:07)

Zainspirował mnie inny wątek nt rozmowy z sennymi bytami. No tak, czasem można się od nich dowiedzieć naprawdę ciekawych/ dziwnych/ idiotycznych rzeczy :) Jeśli macie takie kwiatki to wpisujcie tu. Na początek moje (z zeszytu, w którym zapisuję sny). J - ja, X - senny byt.
J: jaką dziś mamy datę?
X: 9 października, wtorek, 2001 rok
(sen jest z października ale 2010, co ciekawe 9.10.01 to akurat był wtorek)
------
J: czemu śnią mi się takie straszne rzeczy? (sama do siebie)
X: bo to jest sen żałobny
J: a kto umarł?
X: ty
------
J: jak masz na imię?
X: nie możecie znać naszych imion!
J: aha, dlaczego?
X: to nie ja ustalam zasady
------
W czasie snu stoję na balustradzie balkonowej z zamiarem wykonania pięknego lotu, gdy nagle za mną
X: nie skacz
J: a to czemu nie?
X: z tego snu już się nie obudzisz, umrzesz w tym śnie to umrzesz w rzeczywistości
J: tak jasne (skoczyłam oczywiście)
------
Inny sen na balkonie
X: chyba nie zamierzasz skoczyć?
J: właśnie zamierzam, a co?
X: zginiesz! (panika w głosie)
J: przecież we śnie nie mogę zginąć
X: to nie jest sen!
J: właśnie że jest
X: nie prawda!
J: zaraz ci udowodnię (juz się wkurzyłam, zaczął padać śnieg) widzisz pada śnieg a mamy lipiec, to sen
X: to nie jest żaden dowód!
(ok w tym momencie miałam dość inteligentnej rozmowy i wyskoczyłam, latając sobie przed balkonem)
J: widzisz, to sen
X: to też nie jest dowód (bez komentarza)
------
stojąc w sali pełnej ludzi
J: wszyscy jesteście wytworami mojej wyobraźni (jakoś miałam potrzebę im to zakomunikować ;) )
wszyscy siedzą jak siedzieli, zero reakcji oprócz jednej osoby (nie znam gościa)
X: ja jestem prawdziwy! nie jestem żadnym wytworem wyobraźni! istnieję naprawdę! (aż się zapowietrzył)
:)
Odzywam się do jakiś, uroczych istot napotkanych w śnie:
- Przepraszam, że mówię tak nieskładnie, ale śpię.
____________________________________________________
Budzę się w następnym śnie z kolei. Na łóżku obok mnie siedzi mój chłopak i czyta książkę. (Robił dosłownie to samo, gdy w efekcie się obudziłam). Nie patrząc na mnie powiedział;):
- Tylko on może mieć pełną świadomość, my jesteśmy tylko.. (niestety nie pamiętam całości..)
____________________________________________________
Spotykając znajomego z pracy (w śnie ;) )
ja -Cześć, co Ty tu robisz?
- wielkie zaskoczenie..(cisza) - porozmawiamy innym razem.
____________________________________________________
Jakaś istota z mojego snu.
- "jesteś czarownicą ;) nie należysz do żadnego Świata, dlatego możesz wybierać, w którym Świecie chcesz pozostać.
____________________________________________________
(Sama do siebie)
- cholera, po co ja idę przecież śpię, mogę dostać się tam w inny sposób.
:P
____________________________________________________
Cień w kącie pokoju, przy czwartej próbie wyjścia tej samej nocy.
- już wystarczy. ;)
_____________________________________________________
Pojawienie się dziwnej postaci, która co chwilę zmieniała wygląd, nagle przemieniła się w posąg matki Boskiej (?)
- jak dla mnie równie dobrze, możesz być diabłem.
(przemieniła się w diabła)
Na razie tyle, niestety brak u mnie specjalnie dialogów.;)