|
|
![]() ![]() |
| victoria |
09.10.2013 - 14:27
Post
#85
|
|
Guests |
ykhm mysle ze ktos inny dzis przegial..ale spoko
|
|
|
|
09.10.2013 - 14:38
Post
#86
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Wiktoria nie obraź się śledząc Twoje posty też nieźle podjudzasz trolujesz i spamujesz je żli to się nie zmieni dostaniesz ostrzeżenie.
|
|
|
|
| victoria |
09.10.2013 - 14:51
Post
#87
|
|
Guests |
trolowanie trolowaniem ja mowie o obrazaniu..
|
|
|
|
09.10.2013 - 14:56
Post
#88
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dobrze Twist.
Techniki duchowe zwiazane z sexem jeśli ciało i umysł nie sa przygotowane i oczyszczone poprzez wzniesienie na wyższe wibracje, prowadza zawsze tylko do zamotania w materie eteryczna nizszych planów która spowalnia ruchy w realu i w astralu. To masło maślane i kompletne bzdury. |
|
|
|
09.10.2013 - 15:39
Post
#89
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to o ten film z misiami chyba chodziło http://www.youtube.com/watch?v=ZGgcf295fRQ Dokładnie o ten filmik mi chodziło, dzięki :) Może tak to wyglądać, ale ja tylko próbuję wskazać coś co jest myślą. Myśli są konieczne, ale nie są faktem. Myśl o bogu nie jest nim, myśl o spełnieniu nie jest spełnieniem, bo jest tylko wytworem myśli, które produkują doświadczenie w ciele. Ludzie tworzą podział na własną nastroje, hormony i fizjologię. Te historie to samo-hipnotyzowanie. Piszesz o poziomie doświadczenia, jakby naprawdę były jakieś poziomy. Ja jedyne co widzę takiego to sieczkę z mózgu, a nie poziomy doświadczenia. Nie widziałbym tego gdybym sam nie miał takiej sieczki. Nie chodzi mi o zmianę identyfikacji, tylko o to że to właśnie identyfikacja jest tylko myślą, wierzeniem. Dlatego będziesz ciągnął swoją historię i jej doświadczał póki się z nią identyfikujesz, a spełnienie (jeśli chodzi o historię, a nie o faktyczne potrzeby) będzie się działo tylko w głowie. To co się będzie faktycznie działo zostanie zinterpretowane przez tą historię, którą ciało myśli że jest. Tak jak z medytacją, przychodzi jakieś doświadczenie i jest one interpretowane jako błogość przez duchowość. Ma już wartość i interpretacje co niema nic wspólnego czego się doświadcza przez zmysły. Jedyne co mogę zrobić to po prostu odbijać pytania z powrotem do pytającego, przy odrobinie szczęścia uda się zadać krytyczne trafienie pytającemu. Bo niema odpowiedzi, recepty, która naprawi problem - bo recepta to tylko kontynuacja problemu i wierzenie w problem. Pavveł możesz sprytnie obracać swoimi poglądami, ale ja dalej widzę szukanie. Sam przez coś takiego przechodziłem dlatego wiem jak to wygląda. Myślisz że jest jakiś prawdziwy ty który jest jednocześnie odpowiedzią. Ale i tak zaprzeczysz i obrócisz kota ogonem. Jeżeli chcesz się dalej "rozwijać" to pogadaj może z twistem o ile będzie chciał gadać i o ile nie poczujesz się urażony, ja będę rzadziej wchodził bo ostatnio jestem zarobiony i zmęczony, poza tym sam nawet nie mam pojęcia do końca co piszę i jak to działa. Kiedy/jeżeli zauważysz to, to będzie początek końca opowieści o Pavvle. A ruch w kierunku "obudzenia" nie jest duchowy, tylko czysto fizyczny. pa I tym próbowaniem zapędzasz się w ślepe zapętlenie, bo zaczynasz od niepoprawnego założenia. Twierdzisz bowiem, że np. to co opisuję jest wynikiem myśli, a nie doświadczenia, podczas gdy jest odwrotnie, to co tu piszę jest wynikiem doświadczenia, ale żeby to jakoś zapisać, trzeba to przetłumaczyć na myśli. Myśli nie są konieczne. Myśl o spełnieniu jest myślą o spełnieniu, oczywiście, że nie jest spełnieniem. Doświadczanie spełnienia jest spełnieniem. Za dużo skupiasz się wokół myśli, czym one są, a to dalej tylko wytwory Twoich myśli, myślowych wyobrażeń o myślach. Podoświadczaj bez nich i dowiesz się, m.in. czym one nie są... to da lepsze wyobrażenie o nich. Zależy. Po pierwsze jak pisałem, nie każde wierzenie i myśl są złe, po coś są, mają swoje funkcje, do których są przeznaczone i jeśli poprawnie się ich używa, to wszystko jest okej. Po drugie jeśli wiesz, że 2+2=4, to też dla Ciebie tylko myśl, wierzenie? Jeśli z czymś się identyfikuje i przy tym jakoś wyzbywam się cierpienia, wszystko wydaje się jasne i dopełniające się, czy taka identyfikacja wg. Ciebie jest błędna? Dla mnie to jak odkrycie, matematyczne, wyliczenie z przybliżeniem, które jest całkiem niezłe i się sprawdza w doświadczeniu. Czemu więc nie używać? Jeśli znajdę lepszą identyfikację, to ją zmienię. Jeszcze też niepotrzebnie zakładasz, że identyfikacja musi wynikać z myśli. Identyfikacja może wynikać z pragnienia, z ciekawości, albo z doświadczenia. Także ostatecznie, kiedy dochodzisz do tego, że jeśli się identyfikujesz z tylko kilkoma rzeczami, to dla Ciebie za mało, to z czasem zaczynasz identyfikować się ze wszystkim co jest. A jeżeli ze wszystkim, to z niczym cząstkowym, więc w zasadzie już się nie identyfikujesz i doświadczasz błogość. To samo o czym piszesz, tylko dojście z innej strony góry. Jest wiele dróg na ten sam szczyt... "Bo niema odpowiedzi, recepty, która naprawi problem - bo recepta to tylko kontynuacja problemu i wierzenie w problem." - bullshit... przepraszam, ale czasem już mam wrażenie, że nie myślisz o czym piszesz, tak się uwarunkowałeś tym myśleniem "o braku wszystkiego", że już stosujesz to wszędzie jak leci, bez opamiętania ;/ zupełnie jak ten brązowy miś w filmiku... Jest przyczyna, jest i skutek. Jak skutek się nie podoba, to się zmienia przyczynę, a w zależności co to jest, to inny sposób na dokonanie tego. Jeśli nazywasz to problemem, to Twój wybór, Twój problem ;P "Pavveł możesz sprytnie obracać swoimi poglądami, ale ja dalej widzę szukanie." Nie wiem, może w sobie widzisz szukanie. Pisząc tu z Tobą ja nie szukam, bo jestem przekonany o swojej racji. "Jeżeli chcesz się dalej "rozwijać" to pogadaj może z twistem o ile będzie chciał gadać i o ile nie poczujesz się urażony, ja będę rzadziej wchodził bo ostatnio jestem zarobiony i zmęczony, poza tym sam nawet nie mam pojęcia do końca co piszę i jak to działa." I co, mam się rozwinąć do poziomu forumowego trolla i wyzywacza? Nie, dziękuję... Gdyby Twist przedstawiał światopogląd, który chciałbym zgłębić, to by się nie zachowywał w ten sposób. W porządku, rozumiem :) ...Też powinienem rzadziej wchodzić na to forum, bo strasznie zjada czas :P a muszę go trochę przeznaczyć obecnie na co innego... Jak nie masz pojęcia co piszesz i jak to działa, to czemu piszesz tak, jakbyś wiedział co piszesz i jak to działa? o.O' To mnie teraz rozwaliłeś... "Kiedy/jeżeli zauważysz to, to będzie początek końca opowieści o Pavvle. A ruch w kierunku "obudzenia" nie jest duchowy, tylko czysto fizyczny. pa" A kto tu snuje opowieść o Pavvle? Jeśli Ci chodzi o sposób życia, to staram się snuć opowieść o nas wszystkich o wszystkim co jest, o świadomości. Nie zgadzam się, ruch w kierunku obudzenia jest duchowy, nie czysto fizyczny. Chyba że duchowość też opisywać fizyką... Widać mamy inne pojęcia o duchowości i fizyce. No pa ^^. |
|
|
|
09.10.2013 - 16:40
Post
#90
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Paweł, natura umysłu jest taka że tylko wydaje się że coś poznajesz, tobie się wydaje bardzo, wierzysz w to, duchowość jest wtedy kiedy nic nie wiesz- co jest zgodne z rzeczywistością i nie chodzi tu o opinie, twoje opinie będą egzystować oddzielnie, to ma stać się doświadczone,umysłem nie da się nic poznać, jesteś sobą ,nic się nie zmienia poza realizacją że w tym ja nie ma rzeczywistości to ja staje się puste a przez to pełne, wszystkie percepcje doświadczane przez to ja znikają,łącznie z percepcją odczuwania ciała jako swoje, to ciało nigdy nie było twoje, ani ty sam nie jesteś nikim specjalnym.
|
|
|
|
09.10.2013 - 17:15
Post
#91
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ale ja to wiem :D Ludzie, stworzyliście sobie problem i w niego wierzycie.
To, co piszę, nie jest wynikiem teoretycznego dywagowania, lecz doświadczenia, które przekuwam w teoretyczne próby wyjaśnienia tego. To to samo, co robi Garot i Ty teraz, bo podejrzewam dziwnie by to było, gdybyście pisali o niemożności poznania umysłem, a wykminili to umysłem ;) Duchowość nie jest o wiedzy, duchowość jest o czuciu. A z czucia wynika wiedza, nie na odwrót. W sensie w porównaniu z innymi, owszem, nie jestem nikim specjalnym, nie jestem od nikogo lepszy, ani gorszy. Ale bez tego porównania jestem specjalny. Każdy jest specjalny. Każdy jest kimś niezwykłym. Naprawdę mam wrażenie na podstawie tego, co piszecie, że popadacie w paranoję, jak ten brązowy miś z filmiku. Znam z grubsza zasady światopoglądowe buddyzmu, a nawet bardziej w praktyce, niż w teorii, bo teorii buddyjskiej za dużo nie znam, chyba że znam, a nie wiem że to buddyjska... Jednak w moim rozumieniu świata nie ograniczam się tylko do buddyzmu. I jeśli mi powiecie, że nie ma rozumienia, itp. to będzie to obłudne, bo to, co piszecie też jest zawarte w pewnych ramach światopoglądowych i rozumienia świata. |
|
|
|
09.10.2013 - 17:24
Post
#92
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie ma to jak ściany tekstu pavvła :D Napiszesz mi mature z polskiego? :p
|
|
|
|
09.10.2013 - 17:33
Post
#93
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie, sam musisz napisać.
|
|
|
|
09.10.2013 - 18:03
Post
#94
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Paweł gdybyś to wiedział taka forma aktywności przestałaby cię interesować, dlatego że wraz z uświadomieniem sobie te rzeczy znikają, duchowość nie jest o czuciu, duchowość jest tym co zamyka jadaczkę, bo jak otwierasz jadaczkę, to jest tylko to czemu nadałeś sens, czucie jest źle użytym sformułowaniem, ponieważ samo czucie jest zamknięciem w ramy pojęciowe i interpretacją.Duchowośc=nie wiem.
|
|
|
|
09.10.2013 - 18:21
Post
#95
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Twist to spoko opisał
Słowa nie różnią się od szczekania psa, jedyne co mogą przekazać to wiedzę praktyczną, a nie wiedzę o sobie, życiu, doświadczenia. Jak to zrozumiesz to niema nic, a jedynej wiedzy której będziesz szukał to przydatna, praktyczna. Szukasz, zmieniasz identyfikacje bo wierzysz, że jest jakiś pogląd który z którym możesz się identyfikować. Ale nie dowiesz się niczego. Póki będzie wierzący to będzie wierzenie. Ewentualnie zmienisz się guru, który będzie mówił że coś wie co inni nie wiedzą. A taki guru=wierzenie=głupota |
|
|
|
09.10.2013 - 18:56
Post
#96
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Paweł gdybyś to wiedział taka forma aktywności przestałaby cię interesować, dlatego że wraz z uświadomieniem sobie te rzeczy znikają, duchowość nie jest o czuciu, duchowość jest tym co zamyka jadaczkę, bo jak otwierasz jadaczkę, to jest tylko to czemu nadałeś sens, czucie jest źle użytym sformułowaniem, ponieważ samo czucie jest zamknięciem w ramy pojęciowe i interpretacją.Duchowośc=nie wiem. LOL. Skoro tak, to dlaczego Ty, albo Garot też coś tu mówicie? Niby jesteście świadomi, jak słusznie postępować, a robicie tutaj to samo, co ja, mimo że odejmujecie mi słuszności... Nie zgadzam się, że czucie jest zamknięciem w ramy pojęciowe. To myślenie tym jest, mówienie tym jest, ale nie czucie. Czucie jest odbieraniem, jak jest. I duchowość dla mnie tym właśnie jest, odbieraniem jak jest, a jest zajebiście. Kiedy odbiera się jak jest, wtedy jest zajebiście. Skoro nie wiesz, to czemu się wypowiadasz? Nie rozumiem tego... Skoro piszesz, że nie wiesz czym jest duchowość, więc nie wiesz też czy nie jest tym, o czym piszę... czy nie tak? Chyba, że dla Ciebie duchowość to jest niewiedza. Ale jak dla mnie tu popadasz w dualność (wiedza, niewiedza) i ograniczasz rozumienie duchowości. Jak dla mnie owszem duchowości nie zgłębi się przez myśl, wiedzę, koncepcje, wyobrażenia, jedynie przez czucie tego, jak jest, przez zanurzenie się w tym, bycie tym, bycie z tym jednym, bycie wszystkim. Za to myśl, wiedza, koncepcje, wyobrażenia powstają za pomocą czucia, duchowości. To nie myśli są nadzbiorem czucia, ale czucie nadzbiorem myśli. To czucie jest doskonalszym aparatem poznawczym. To jest duchowość, pełnia wrażeń, życie. Myśli jedynie to ograniczają i nie pozwalają doświadczać tego wszystkiego, bo zmniejszają przepustowość wrażeń i doświadczeń jedynie do tego, co są w stanie znieść, czyli proste informacje praktyczne, jak napisał Garot. Twist to spoko opisał Słowa nie różnią się od szczekania psa, jedyne co mogą przekazać to wiedzę praktyczną, a nie wiedzę o sobie, życiu, doświadczenia. Jak to zrozumiesz to niema nic, a jedynej wiedzy której będziesz szukał to przydatna, praktyczna. Szukasz, zmieniasz identyfikacje bo wierzysz, że jest jakiś pogląd który z którym możesz się identyfikować. Ale nie dowiesz się niczego. Póki będzie wierzący to będzie wierzenie. Ewentualnie zmienisz się guru, który będzie mówił że coś wie co inni nie wiedzą. A taki guru=wierzenie=głupota Ja pierdzielę :D No nie, co za obłuda! A Ty nie wierzysz w słuszność tego, co teraz piszesz? Nie robisz z siebie może teraz guru, który mówi, że Ty i Twistoid wiecie coś, czego ja wg. Was nie wiem? No brawo za obłudę ;/ -.-' o.O' @__@ Owszem, zgadzam się, że słowa wszystkiego nie zawrą. Ale mogą przy odrobinie szczęścia i koincydencji na coś wskazać. Wiecie co? Odnoszę wrażenie, że wskazując palcem na księżyc, Wy patrzycie się na ten palec, nie na księżyc -.-' |
|
|
|
09.10.2013 - 19:37
Post
#97
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Haha, ja nie chcę wiedzieć to czego ty nie wiesz, ja nie wiem tego o czym ty wiesz, ale nie jest to proces intelektualny, po prostu pewne pojęcia przestały u mnie funkcjonować jako rzeczywistość i to sprawia że jestem pełny, nie potrzebuję wiedzieć, bo to tylko moja wirtualna inwestycja.Zdałem sobie z tego sprawę dlatego mam wybór albo chcieć wiedzieć i być nieusatysfakcjonowany, albo przestać chcieć wiedzieć i iść za tym dalej.
|
|
|
|
09.10.2013 - 19:42
Post
#98
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pavvel - mam tylko małe pytanko - jak często wymieniasz klawiaturę - i jaki ma to związek z założonym przez Ciebie tematem marty-oobe-nialnym - weź se poruchaj będzie mniej tekstu :D A jak nie masz jak - to widać że nie wiesz co z łapami zrobić - a na to też jest sposób:D
|
|
|
|
09.10.2013 - 20:17
Post
#99
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Haha, ja nie chcę wiedzieć to czego ty nie wiesz, ja nie wiem tego o czym ty wiesz, ale nie jest to proces intelektualny, po prostu pewne pojęcia przestały u mnie funkcjonować jako rzeczywistość i to sprawia że jestem pełny, nie potrzebuję wiedzieć, bo to tylko moja wirtualna inwestycja.Zdałem sobie z tego sprawę dlatego mam wybór albo chcieć wiedzieć i być nieusatysfakcjonowany, albo przestać chcieć wiedzieć i iść za tym dalej. Garot odpowiedziałby Ci pewnie, że nie ma wyboru, nie ma wybierającego, itp. ;p A może to teraz Ty niepotrzebnie nazywasz to, o czym sobie zdałeś sprawę. Może nie trzeba sobie tego uświadamiać, bo to naturalna cecha świadomości i nie ma nikogo, kto by sobie to uświadamiał, to po prostu jest? :) Komplikujesz sprawę. Stawiasz sprawę tak: chcieć i nie mieć, albo nie chcieć i mieć. To raczej działa tak, że jak tylko chcesz, to poprzestajesz na chceniu, bo skupiasz się na tym, jak to tego nie masz. A jak tak się nie skupiasz, tylko to wybierasz, to działasz w odpowiedni sposób i to masz. Jeśli odpowiednio zdefiniować "chcenie", to jeśli odpowiednio chcesz/pragniesz/wybierasz, to masz. Pavvel - mam tylko małe pytanko - jak często wymieniasz klawiaturę - i jaki ma to związek z założonym przez Ciebie tematem marty-oobe-nialnym - weź se poruchaj będzie mniej tekstu :D A jak nie masz jak - to widać że nie wiesz co z łapami zrobić - a na to też jest sposób:D Rzadko :) Teraz mam chyba trzecią w ogóle i nie wymieniałem ich bynajmniej dlatego, bo się psuły, ale z innych powodów ^^. Oj Deimond, człowiek nie tylko seksem żyje ;3 |
|
|
|
09.10.2013 - 20:25
Post
#100
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Słuchaj paweł to naprawdę nieistotne to co napisałeś, dlatego że poruszasz się ciągle w sferze "wiedzieć" , mnie to przestało interesować i tyle, ja nie chce ci udowadniać swojej lepszości czy bycia gorszym bo to też sfera wiedzieć. Ja ci właśnie opisuję jak to działa ponieważ jest to niezmienne we mnie, to jest to co się przebudziło i raczej nikt nie ma na to wpływu, poza mną a i ten jest też coraz mniejszy, przebudzoność jest silniejsza niż cokolwiek co znasz, dlatego nie będziesz w stanie jej zdefiniować, nie ma takich narzędzi, w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z trywialności takich prób.
|
|
|
|
09.10.2013 - 20:46
Post
#101
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ale to jest obłudne to co piszesz. Zdajesz sobie z tego sprawę?
Wciskasz mi błędne rozumowanie, tylko dlatego, że posługuję się w wyrażaniu na forum słowem wiedzieć. Ty także używasz tego słowa. Co więcej oprócz słowa używasz wiedzy. Także ją odtwarzasz. Odtwarzasz ją np. nie skacząc z okna przez przypadek, albo wchodząc po schodach czy gotując. Odtwarzasz ją też pisząc to wszystko tutaj, co piszesz. Jaki więc problem widzisz w związku z tym? Jaki problem macie? To, że inaczej po swojemu nazywam pewne rzeczy, a nie z konwencją buddyjską, to coś od razu niepoprawnego? Grunt, że wiem jak jest. I nie wciskaj mi, że wiedza sama w sobie to iluzja, bo stanowisko jakie teraz prezentujesz także opiera się na pewnej wiedzy, wynika z doświadczenia, jak i u mnie. Wiesz co? Kiedyś miałem wrażenie, że wiem przez jaki etap inni przechodzą, bo ja już to przeszedłem. W pewnym sensie miałem rację, ale tylko względnie. Bo z drugiej strony każdy przeżywa inaczej, każdy ma inną drogę i inne "przeznaczenie". Więc z tego doszedłem do wniosku, że owszem pewne trendy da się przewidzieć, ale mimo tych trendów droga każdego z osobna jest wyjątkowa, specyficzna... Czasem więc można się pomylić, bo to co było na naszej drodze, na cudzej drodze może nie występować i na odwrót... albo jeszcze może wyglądać inaczej i tego nie rozpoznamy... albo może nam się wydawać, że już to przeszliśmy i ta osoba nie ma racji, a może się okazać że jest na odwrót, bo ta osoba nas zdublowała w tej spirali doświadczeń, tylko jest już o poziom wyżej. Nie wiem, może tak nie jest, ale co jeśli wydaje Wam się, że przeszliście co teraz doświadczam i myślicie , że wiecie ile i co rozumiem, a czego nie rozumiem, a może być tak, że ja przeszedłem również to, co Wy teraz przechodzicie i Wam tylko się wydaje, że poprawnie interpretujecie moje stanowisko, a nie rozumiecie o czym tak naprawdę piszę? Nie piszę, że na pewno tak jest, piszę że może tak być, więc trzeba być ostrożnym. Gdybym napisał, że tak jest, wpadłbym w tą samą pułapkę, bo być może jest na odwrót... Jednak nie zmienia to tego, że jak na razie jestem przekonany o swojej słuszności, wydaje mi się, że rozumiem punkt widzenia, buddyjski punkt widzenia, który prezentujecie, ale ja się do niego nie ograniczam. Nie ograniczam się do myślenia stosującego nomenklaturę buddyjską i do wiedzy buddyjskiej, mimo że może nawet ją stosuję. A jeśli stosuję to głównie dlatego, że tak wynika z mojego doświadczenia, że to się sprawdza, a nie dlatego, że umysłem próbuję to zrozumieć i naśladować kogoś, bo tak mówił i wydaje się być mądry. A jeśli z góry eliminujecie poprawność innej nomenkaltury, mimo że może nawet opisywać to samo, tylko inaczej, to wątpię w słuszność takiego postępowania. Nie próbuję definiować tutaj przebudzenia, opisywać jak to jest, itp. bo się nie da. Nie da się nawet opisać widoku krajobrazu, który nam się podoba, który widzimy na szczycie góry, ani opisać symfonii, która wprowadza w wibracje nasze ciała, nie da się tego opisać tak, aby druga osoba to odtworzyła z tego opisu. Nie mniej jednak czasem jest sens opowiedzenia o tym częściowo, aby komuś przedstawić, że jest takie coś, opisać choć trochę, żeby można się zorientować jak na to trafić, by móc później doświadczyć to samemu. Tak jak Morfeusz mówił do Nea :) że on może Neu jedynie wskazać drzwi, ale przejść przez nie Neo musi sam. |
|
|
|
09.10.2013 - 20:47
Post
#102
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
JA pierdolę - następne 20% zużycia klawiszy :D Ale Ty musisz mieć palce napakowane:D serio szacunek- że Ci się chce:) za to masz dzięki - ale nie czytałem bo mi się nie chce:)
|
|
|
|
09.10.2013 - 20:50
Post
#103
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Ja próbuje Ci tylko wytłumaczyć jak to u mnie działa, , żeby zobaczyć to o czym mówię to wszystko musiałoby ustać, wszystkie te słowa musiałyby zniknąć z twojej głowy.
|
|
|
|
09.10.2013 - 20:58
Post
#104
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uwierz mi, rozumiem o czym piszesz. Co więcej, zgadzam się z tym. Po prostu ja stosuję do tego nomenklaturę duchowości, itp. i to wszystko. Po prostu widać pod duchowością rozumiem co innego, niż Wy. Ale nie ważne jak to nazwać, z opisu tego doświadczenia i jego zależności sądzę, co już pisałem Garotowi, że piszemy o tym samym.
Nie wiem jednak jak to się ma do tego, o czym pisałem z Garotem, ale co tam. Garot już się wycofał z rozmowy, za to Deimond się pojawił, aby jak zwykle powiedzieć coś merytorycznego :) Nom. Deimond, tak się składa, że w miarę szybko piszę :) Nawet nie muszę patrzeć na klawiaturę :P A paluszki mam sprawne i szybkie, bo gram na instrumentach troszkę, może to się też przyczyniło. Nie kojarz tylko zaraz sprawnych i szybkich paluszków z tematem matryobenialnym xd |
|
|
|
09.10.2013 - 21:02
Post
#105
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
a jak wiesz o co chodzi to ok
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |