|
|
![]() ![]() |
14.10.2013 - 15:24
Post
#85
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To wygląda na to, że w dzisiejszych czasach wszystko jest dziełem szatana....lekka paranoja się robi. Może sen też jest dziełem szatana - tak naprawdę nie powinniśmy śnić... :)
|
|
|
|
14.10.2013 - 15:44
Post
#86
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kolejne świadectwo świadczące o tym, że OBE to nie właściwość mózgu, nie 7 zmysły, nie dar tylko narzędzie demona. http://pl.gloria.tv/?media=503020 Tarociści, różdżkarze, sataniści, po prostu okultyści też tego wcześniej czy później doświadczają z tą różnica, że oni wchodzą w tą rzeczywistość z innego pkt. startowego, z inna wiedzą i inaczej się z nimi postępuje, te sprawy są stare jak świat. Pewnie można napisać, gość miał akurat takie doświadczenie ja mam inne on źle to rozegrał. Ale czy tak jest, zły duch nie przyjdzie z rogami na głowie on raczej przybierze wygląd małej niewinnej słodkiej dziewczynki i tez takimi cukierkami częstuje. Dziś nic się nie dzieje, dziś jest fajnie, ale jaką gwarancje masz, że tak będzie jutro? Są tacy co długo już latają i jest ok. Tak, pewnie, muszą tacy być bo, gdyby po roku każdemu odwalało, to kto by w to wchodziła czy by się to tak rozkręciło (net też robi swoje). Obe to nic nowego, po prostu jest podawane ludziom w innej formie w innym opakowaniu, tylko cel jest ten sam choć ukryty. POBUDKA Ej, jak znajdujesz się w Warszawie to jest dobrze, a w Krakowie to już źle? Raczej nie, co nie? A jak znajdujesz się tu, to dobrze, a jak znajdujesz się tam poza, to źle? Też nie! Tworzycie sobie błędne wyobrażenia, sami się nakręcacie, macie błędne pojęcia o powiązaniach przyczynowo-skutkowych przez co boicie się i uciekacie od zwykłej neutralnej rzeczy, która może przynieść sporo dobrego, a szukacie "ratunku" tam, gdzie go nie ma (bo nie ma od czego ratować, a przynajmniej nie od tego, a raczej od waszych błędnych wyobrażeń...), i "ratujecie" się sami, ale pośrednio, z własnych błędnych wierzeń, po prostu wierząc w to, że np. kościół wam pomoże zwalczyć ten problem... a tak naprawdę toniecie przez to dalej w błędnych schematach, błędnych wyobrażeniach, wierzeniach, strachu, dogmatach i niepotrzebnych ograniczeniach. Gdziekolwiek jesteś, to czy robisz coś złego czy nie, zależy od Ciebie, a nie od tego, w jakim miejscu się znajdujesz. Druga sprawa, to chyba macie rozeznanie, co jest dobre, a co złe i złych rzeczy nie robicie w astralu chyba? A z drugiej strony tyle złych rzeczy dzieje się w tym wymiarze na Ziemi i co, też zabronicie przebywania na Ziemi, "bo to złe"? -.- A jak ktoś was namawia do złego, to chyba też potraficie rozeznać, niezależnie od tego, jaki ma wygląd, dziewczynki, kaczuszki, kuli jasnego światła, czy włochatego potwora, cienistej zjawy, czy trupiej czachy z obwisłą gnijącą skórą... Tak samo nie ocenia się po wyglądzie w drugą stronę - jak ktoś chudy, skóra i kości, ubrany w płóciennicę z kapturem, to nie jakiś demon, tylko może wyziębiony i wygłodniały biedny stary człowiek... Ludzie, ale lubicie wysługiwać się zabobonami, pustomyśleniem i straszeniem się nawzajem, masakra! Od czegoś macie serce, rozsądek i sumienie, od czegoś macie rozeznanie, więc używajcie tego i wszystko będzie dobrze ^^. Ten gość w filmiku wspomniał o oobe przez chwilę tylko i nie słyszałem, aby mówił tam o czymś złym. To już wszystko, co mu się przytrafiało wtedy było złe? Jak np. mył ręce i robił kanapki na kolację, to też złe? :3 Opamiętajcie się ludzie... Demony nie są związane z żadną religią i to nie jest tak, że jak zajmiesz się inną religią niż chrześcijaństwo, to cię zjadają żywcem :P Jak porządnie podchodzisz do buddyzmu, to cię nie tkną, bo nie są w stanie, bo twoja wiedza i rozeznanie nie ulegają już więcej pewnym iluzjom. Powiem więcej, to w chrześcijaństwie demony mają wielkie pole do popisu, bo najciemniej pod latarnią... Przykład: Jezus uczył o Bogu, o uniwersalnych prawdach i prawach, do których gdy człowiek się stosuje, to żyje w szczęściu, radości i spełnieniu. Zaś do czego doprowadził człowiek? Ano otóż do tego, że dziś wierzy się nie w Boga, a Jezusa, zrobiło się z Jezusa jakiegoś egoistycznego despotę, który każe siebie czcić bez przerwy non-stop, o każdej porze dnia i nocy. Po co się pytam? Ktokolwiek inny by się tak zachowywał i na pewno rozeznalibyście, że to nie jest dobre, tym bardziej Jezus by tak nie postępował! Za to tym sposobem, zapominacie o naukach Jezusa i o Bogu, a koncentrujecie się na własnych próżnych i ciemnych imaginacjach, wprowadzając ciągły strach i iluzję nieprawdziwego Jezusa (w sensie wiarę w innego Jezusa, niż był naprawdę). Jeśli demony miałyby istnieć i czerpać jakąś pożywkę, to tu mają po prostu ucztowanie ;/ Przestańcie więc myśleć dogmatami, zacznijcie myśleć samodzielnie, nonkonformistycznie, jak wam serce i dusza podpowiada, w zgodzie z własnym doświadczeniem, a nie żyjecie w iluzji i sami sprowadzacie na siebie cierpienie, strach i próżne ograniczenia. Gdybyście w ten sposób myśląc oglądali zamieszczony przez was filmik, wasze wnioski wyglądałyby zupełnie inaczej. Gość, co się wypowiada, zaznał za młodu dużo zła, miał depresję i z tego powodu sam nie chciał żyć. Potem skakał po systemach światopoglądowych jak liść na wietrze, niczego się nie ucząc, a robiąc dla szpanu, ucieczki, itp. a to się nie kończy dobrze w żadnym przypadku, nawet jak się zabierasz za naukę przyziemnych rzeczy, np. techniki. I taki stan ciągłej niepewności, strachu, niewiedzy, braku świadomości, wykorzystały duchy, które chciały na nim żerować, a inne duchy mu pomogły, albo te same udając Jezusa, zapędzając go (gościa z filmiku) tym samym w bezpieczne dla nich miejsce, w którym mogą w spokoju i w ukryciu dalej żerować na ofierze. Plus wiele jego niefajnych doświadczeń było wynikiem ćpania jakiś brudów, a nie demonów. Nauczcie się postrzegać zależności przyczynowo-skutkowe, przyznawać do własnej winy, że to przez swoje nieodpowiedzialne działania macie niechciane skutki, a nie wszystko zganiać na kogoś, tutaj na demony, których może nawet nie było, a stanie tego gościa przed samochodem to równie dobrze mógł być stan paraliżu, wywołany strachem, albo inną emocją. Taka to cała z tego filozofia... |
|
|
|
16.10.2013 - 13:00
Post
#87
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
edii22
"Kolejne świadectwo świadczące o tym, że OBE to nie właściwość mózgu, nie 7 zmysły, nie dar tylko narzędzie demona." Zabłądziłeś w internetach. Ta strona nie dla ciebie. Faktycznie z takim myśleniem możesz źle skończyć. Wieksze prawdopodobieństwo jest że zginę wypadku drogowy. Ale co mam przestać jeździć samochodem czy autobusem ? ułamek sekundy , tracisz panowanie nad pojazdem powyżej 100km i jesteś trupem. A powiedz kto umarł od oobe? Tak samo tutaj gościu stracił panowanie nad swoim życiem ale się pozbierał naszczęście. Nic nie jest bezpieczne w 100% takie jest Życie. |
|
|
|
16.10.2013 - 15:17
Post
#88
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie wszystko jest dla wszystkich i nie każdy musi umieć jeździć samochodem, nie każdy mimo szczerych chęci nadaje się na rajdowego kierowcę żeby pędzić 100 km na naszych polskich drogach i nie każdemu jest to potrzebne. Niepewny i przestraszony kierowca to kierowca który głównie stwarza zagrożenie. Wkurwia mnie takie pierdolenie i to jest dopiero dzieło szatana, zostaw swój strach dla siebie, nie zarażaj strachem chociaż jak nie niesiesz dobrej nowiny jak twój mistrz. Stan świadomości to naturalny stan człowieka, a że większość ludzi mimo tego że śpi całe życie, nie przeszkadza im to robić przy tym dzieci wychowując je w nieświadomości i krzywdząc od małego, sami siebie ranią, innych i tak żyją sobie. Sny to wymysł szatana to jaki mądry wymyślił to życie, inaczej komu zależy żebyś był nie świadomy?
|
|
|
|
17.10.2013 - 08:31
Post
#89
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Co DAro w psychiatryku? E przejdzie mu. Choc raz obe, zawsze obe. Mnie tez kiedys sasiedzi chieli zamknac, jak siedzialem ciagle w transie. Skarzyli sie zonie, ze patrzylem durnowato, no czasami cos wymyslilem. No, gdybym tego nie gadal, to przeszloby moze niezauwazone:))) W sumie ciekawe przezycie taki ciagly trans, choc sie przyznam, iz teraz jakos wole trzezwosc umyslu. Wczoraj na budowie gralem sobie na instrumencie jakies 5 godzin i bum. Zniknely mi skrzypki i pogubilem rece. No 5 godzin grania daje pod czupryna. Nagle na przeciwko mnie pojawila sie zmarla mama z ciotka i patrza. A ja im hello, mama pogram ci troche. Zamiast skrzypek byla czarna dziura. Skrzypki pojawily mi sie powoli, w moich rekach. O dziwo na poczatku nie chcialy grac, wydajac matowy dzwiek, cisnalem smykiem az sie przetarly i poszlo. Wiecie co bylo fajne w tym odlocie. Ze nie robilem zadnych obe a tylko siedzialem bez ruchu tyle godzin i przefazowalo mnie samo. Dzieki mojemu szamotaniu sie w transie przez rok, wyrobilem w sobie postrzeganie delikatnosci i rozbudzilem fazowanie od zaraz. Gdy czlek sie nie jara demoami, to strasznie sie to przydaje. Caly umysl jest inny, czucie i wrazliwosc na delikatnosci. Dziala wtedy telepatia i fazowanie jak ta lala. A jakie jaja wyprawia rozrywajace sie na czesci cialo astralne. Zyc nie umierac:)))
Jedyne niebezpieczenstwo z takiego fazowania, to powodowanie u innych wypadkow. To chyba jest jedyne, realne zagrozenie obe. Ludzie wysuwaja swoje, pozostawione ciala nief. i docierajac do innych, powoduja zaburzenia koncentracji. Tego trzeba sie bac, bo to jest realne!!! A jesli w aucie przy pelnym gazie, albo przy pile? TOOOOO o nie daj Boze!!! |
|
|
|
17.10.2013 - 08:40
Post
#90
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To chyba dzisaj go zamknęli bo wczoraj jeszcze wrzucił ten filmik
|
|
|
|
17.10.2013 - 09:15
Post
#91
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
No dobrze mu z oczu patrzy, wczesniej mial troche zatransione, ale teraz ekstra klasa, pelna kontrola:)))
|
|
|
|
17.10.2013 - 09:27
Post
#92
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Obejrz ten filmik:
|
|
|
|
17.10.2013 - 09:57
Post
#93
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
zobaczylem i mi sie podoba, dobrze mowi:))
Z ta energia Jezusa fajna rzecz. Tez sie glowie jak to dziala. Sam okreslam ta energie- energia swiatla:)). cos jak energia szczescia, aktywnosci, dobrobytu. Hm ,ale czy to, to sam, ciezko powiedziec:))) To jest cos z najwyzszej polki swiadomosci. Dobre na depresje sa chory anielskie, Czlowiek choc sekunde poslucha i nosi go godzinami. W sumie ciezkie to zyci na tej ziemi |
|
|
|
17.10.2013 - 10:04
Post
#94
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
:) Zbysiu, mi chodziło bardziej o ten tekst z psychiatrykiem;p
|
|
|
|
17.10.2013 - 11:01
Post
#95
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dobrze mówi DS w tych filmach o językach, trzeba badać nieznane, bo badanie nieznanego to piekna sprawa. Nie można negować przeżyć, bo to sa jego doświadczenia nikt nie ma prawa negować czyiś doświadczeń, i osądzać kogoś poprzez pryzmat swojego lustra, każdy jest indywidualnością, i nie istnieje nic takiego jak prawda oczywista sa pewne wytyczne a każdy wędruje tam po nich gdzie chce. Nie znam działania Angus Dei dokładnie i nie wiem na czym ten świetlisty byt miłości się opiera, ale z całą pewnością chce pomagac ludzią, co do tego że posiada on mozliwość dawania "daru języków' wiem to bo widziałem jak obdarzał ludzi mową automatyczną "anielskich śpiewów" tyle że ona wypływa z podświadomości podczas chwilowej fuzji z nim, nie tkwi w mózgu i nie da się jej posiąść od tak. Niestety języka mozna sie tylko nauczyć pracą, nikt "pstryka" w fizyku nie zrobi "i umiesz". Metafizyka jest bardzo ciekawym zagadnieniem a badanie jej, jedną wielką niewiadomą. Gorzej jak ktoś chce wciskać swoją subiektywną prawdę jako fakt oczywisty innym. Ale DS chyba tego nie robi, każdy jest na swojej ścieżce.
|
|
|
|
17.10.2013 - 14:29
Post
#96
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
:) Zbysiu, mi chodziło bardziej o ten tekst z psychiatrykiem;p A jakos w srodku tego watku ktos napisal o tym psychiatryku, ze niby, ale moze jakas podpucha. W sumie to rybka. Kiedys gadalem z Grekiem i rozumialem co on mowi, takie dziwne pstrykniecie w glowie, innym razem po agielsku dalem rade, znaczy rozumialem co gadal bez tlumacza a ja przeciez ani w zab . Ciekawew to mowienie jezykami:)) |
|
|
|
17.10.2013 - 15:04
Post
#97
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek w tym filmiku mówi o nudzie, jak o czymś, czego trzeba się pozbyć poprzez znalezienie sobie jakiś potrzeb własnych, bądź z zewnątrz. Stanowczo się nie zgadzam, nuda, zniechęcenie do czegoś, to jest pierwszy krok do przebudzenia w danej kwestii! Jeżeli coś zaczyna nam się nudzić, to znaczy że jest to kiepskie, a my to zaczęliśmy zauważać i instynktownie poszukujemy czegoś lepszego. Dlatego branie w takim wypadku pierwszej lepszej rzeczy, aby zająć czymś umysł nie sprzyja rozwojowi. Większość ludzi dzisiaj nie potrafi wytrzymać w ciszy samemu ze sobą dość długo, bo się nudzi. Masakra. To świadczy o tym, że człowiek już nie myśli, bo jak nie ma bodźców z zewnątrz to nie ma co robić, nudzi się. Dopiero jak ma coś z zewnątrz, to się nie nudzi, to znaczy że współczesny człowiek nie myśli, tylko rzeczy z zewnątrz myślą za niego ;/
Jak się więc ktoś nudzi, to niech znajdzie przyczynę tego, czemu dotychczasowe rzeczy i które to rzeczy nie dają mu więcej satysfakcji i niech zwróci się ku tych, które dają. A zwykle jest to kontakt z ludźmi, z którymi mamy dobry kontakt, dobrze się rozumiemy, a także rzeczy, które na prawdę nas w życiu interesują. Pozdrawiam. |
|
|
|
17.10.2013 - 15:14
Post
#98
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak naprawdę nie ma żadnej drogi, jest tylko sen o drodze. Ale człowieczeństwo polega także na tym.
|
|
|
|
17.10.2013 - 15:26
Post
#99
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Paweł a kogo to obchodzi że się nie zgadzasz:)
|
|
|
|
17.10.2013 - 15:27
Post
#100
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak naprawdę nie ma żadnej drogi, jest tylko sen o drodze. Ale człowieczeństwo polega także na tym. Droga jest jednowymiarowa, z punktu A do punktu B. Zaś nie istniejemy na odcinku, ale w wielowymiarowej przestrzeni. Dlatego ograniczanie przestrzeni do drogi, jest snem, niezgodnym z faktycznym stanem rzeczy. Jednak w tej przestrzeni działają przyczyna i skutek. Mimo, że nie ma jednej drogi, to jednak jest nieskończenie wiele dróg w tej przestrzeni, możesz sobie chadzać gdzie chcesz, jednak aby to zrobić, musisz sobie wtedy stworzyć własną drogę w to miejsce. Więc jeśli do upatrzonego skutku stosujesz niewłaściwe przyczyny, to raczej tam nie dotrzesz. Lepiej więc sobie zdawać sprawę z własnych pragnień i zależności przyczynowo-skutkowych, niż pozwalać innym myśleć za siebie, wciskać sobie do głowy różne programy, które tylko nas dezorientują w rzeczywistości i czynią z nas podatne na sugestie, niesamodzielne, bezbronne robociki. Tak jak ludzie uwierzyli, że jak się nudzą, to dla tego, że nie mają najnowszego telewizora, potem pracują nudząc się dalej, żeby ten telewizor zdobyć, a potem nudzą się przed telewizorem, nie rozumiejąc dlaczego. Wtedy myślą, że to dlatego, bo nie mają samochodu i dalej to samo, tylko że z samochodem. Kiedy przyjdzie refleksja, dlaczego człowiek naprawdę się nudzi, i jak temu zapobiec? Kiedy człowiek zda sobie sprawę z tego czego naprawdę pragnie?! Paweł a kogo to obchodzi że się nie zgadzasz:) Whoever. Może nikogo, ale to nie zabiera mi prawa wygłoszenia swojego zdania. I to też nie świadczy o tym, że nie mogę mieć słuszności. Nie chodzi o to, że się nie zgadzam, tylko chodzi o to, jaką alternatywę przedstawiam. Skupiasz się na osobie, która napisała treść, nie na treści. Ja ci wskazuję księżyc, a ty patrzysz się na palec, zamiast na księżyc :/ Może kogoś to obchodzi, co napisałem, skąd wiesz. |
|
|
|
17.10.2013 - 15:28
Post
#101
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
. sory twist, niechcący coś się wieśnęło i ten sam post wkleiłem dwa razy .
(także ten do usunięcia) |
|
|
|
17.10.2013 - 15:49
Post
#102
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Whoever. Może nikogo, ale to nie zabiera mi prawa wygłoszenia swojego zdania. I to też nie świadczy o tym, że nie mogę mieć słuszności.
Nie chodzi o to, że się nie zgadzam, tylko chodzi o to, jaką alternatywę przedstawiam. Skupiasz się na osobie, która napisała treść, nie na treści. Ja ci wskazuję księżyc, a ty patrzysz się na palec, zamiast na księżyc :/ Może kogoś to obchodzi, co napisałem, skąd wiesz. [/quote] Nie chce się czepiać ale ten kolor to trochę kobiecy.;p |
|
|
|
17.10.2013 - 15:58
Post
#103
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
masa ;p akurat mozna dobrze zaobserwować że wielu mężczyzn jest kobietą tzn. "kobieta w ciele faceta" lub mężczyzna z pierwiastkiem kobiety, jak to nazwac nie wiem, ale tak juz jest, ciekawe zjawisko, o podłożu nie mam pojęcia jakim czy metafizycznym czy genetycznym. fioletowy to kolor połączenia z bogiem, wyższego ja czy jak tam to nazywają.
maska doskonała książka Lema polecam. |
|
|
|
17.10.2013 - 16:00
Post
#104
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie chce się czepiać ale ten kolor to trochę kobiecy.;p Popadasz w dualizm. Co to, kobiety mają monopol na fiolet? Taki mam kolor aury. Poza tym kobiety mają 23 chromosom XX, a mężczyźni XY, to znaczy, że kobieta i mężczyzna to nie przeciwieństwa (w ogóle skąd pojęcie, że to przeciwieństwa? o.O że kształt kutasa to negatyw waginy? o.O'), ale X i Y to jakby "przeciwieństwa", zaś kobiety są w pełni X, a mężczyźni w połowie, ale zawsze to już trochę. Pigs, bo ciało to jedno, a umysł i dusza, duch to co innego. |
|
|
|
17.10.2013 - 16:32
Post
#105
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Obejrz ten filmik: Kurczę, jak fajnie gada :) Jak stary Darek :) Darek to fajny gość jest, lubię go i cenię, ale moim zdaniem w coś się wkopał. A propos tego, co mówi, to jakoś rozbiega się z tym, za czym obecnie tak głośno obstaje, tzn. np. mówi o samodzielności, a obstaje za tym, że tylko Jezus może go "unieść" (tzn. pewnie może, ale czy tylko on? nie wydaje mi się... jak wszyscy jesteśmy jednym, to mamy ten sam potencjał). Ale dobrze mówi. Nie wiem co konkretnie mu się ostatnio stało, choć mam podejrzenia, ale może niedługo mu się odkręci :) ^^. PS: Sorry Romek, że post pod postem, ale trochę na inny temat, więc sądziłem, że wypada oddzielić... |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |