oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

16 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> 7 Poziomów, 7 Barier
Pavveł
post
Post #85



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Do napisania tego tematu zmotywował mnie pewien tekst bodajże Osho, który kiedyś napotkałem i który całkiem do mnie trafił, który moim zdaniem opisywał całkiem przydatne rzeczy i słuszne spostrzeżenia. Niestety nie udało mi się wtórnie znaleźć tego linku, także postanowiłem odtworzyć z grubsza to, o czym tamto było, trochę z pamięci, trochę tak od siebie i trochę wspomagając się internetem x) Jednakże to, co wyszło, nie jest z mojej strony bezmyślnym kopiowaniem, ale czymś co zgadza się z moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, oraz uważam że komuś może się przydać... mnie się przydało. Tak więc ten temat traktować będzie o siedmiu poziomach świadomości oraz o siedmiu głównych problemach, jakie stoją na naszej drodze na każdym z tych poziomów. Prawdopodobnie padnie argument, który już teraz uprzedzę, że tworzenie takich podziałów jest bez sensu, bo dzieli ludzi, itp. Moja odpowiedź na to brzmi, że to zależy jak na to się patrzy. Nie chodzi bowiem w tym o to, aby kogoś dzielić, bo niezależnie od tego, kto na jakim jest poziomie, każdy jest ważny i każdy jest równy, tylko różne osoby różnie mocno śpią... Nie chodzi o to, by osądzać ludzi, ale o to by pomóc się zorientować w jakim miejscu jesteśmy i sprecyzować sobie motywy, z jakimi w danym momencie musimy sobie poradzić, by osiągnąć pełną dojrzałość, a za tym spełnienie i szczęście. Ten podział na siedem punktów w jakiś sposób koreluje z siedmioma czakrami, ale jest podziałem umownym, gdyż można by z pewnością tą listę rozszerzyć i uszczegółowić. Także ten podział jest dość ogólny, ale myślę, że mimo tego i tak dość przydatny. Jeśli ktoś chciałby, żebym bardziej szczegółowo opisał któryś z punktów, to niech zapyta, postaram się wtedy to rozwinąć. Także do rzeczy:

SIEDEM BARIER/WYZWAŃ DO PRZEJŚCIA PRZEZ NIE:
  1. Nauczyć się żyć w społeczeństwie.
  2. Zadać sobie pytanie, kim ja chcę być, zauważyć swą indywidualność.
  3. Znaleźć w sobie współczucie i empatię.
  4. Zrozumienie swoich myśli, odidentyfikowanie się od nich, uzyskać wolność od natłoku myśli. Stać się panami/paniami swych myśli, a nie być ich niewolnikami; przełączenie się na uczucia.
  5. Znaleźć harmonię, spokój, błogość bycia, nie osądzać, przestać oczekiwać.
  6. Przyjąć punkt widzenia: My jako Jedność.
  7. Odpuścić sobie robienie czegoś na zewnątrz, by coś osiągnąć wewnątrz, zamiast tego być już tym i tyle, już to osiągnięte... A wtedy działanie na zewnątrz, jeśli takie będzie, to będzie wynikało z wewnątrz.

CECHY CHARAKTERYZUJĄCE SIEDEM POZIOMÓW ŚWIADOMOŚCI:
  1. Dobre jest to, co w danej chwili przynosi korzyści. Prymitywna, hedonistyczna postawa staje się tutaj normą. Mój partner powinien zaspokajać moje zachcianki i potrzeby!
  2. Inni określają, co ja mam do zrobienia i absolutnie mi to nie przeszkadza, a jeśli już - to bardzo nieznacznie. To, co dyktuje grupowa świadomość, musi być właściwe. Nie może być inaczej! Coś za coś!
  3. Ważne jest, aby być kimś! Taki stan nie skłania do zastanowienia się nad własnym zachowaniem.
  4. Kto ma rację? Ja czy inni?
  5. Dzięki sile myśli i sile duchowej świadomości ja sam stwarzam swoją rzeczywistość.Staję się bardziej akcją, niż reakcją. Zbieram to, co posiałem! Duchowi bracia zwierzęta musza być bezwarunkowo respektowani!
  6. Zauważenie walorów bycia. Wszystko jest możliwe!
  7. (˘◡˘)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #86


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




w lustrze nago się przeglądałeś jak to pisałeś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #87


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Coś słyszałem, że osho mówił żeby wszystkie jego książki spalić, ale nie wiem czy to prawda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #88


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Osho stanął w pewnym punkcie swojego rozwoju dalej się nie rozwijał i nie był oświecony.Miłość i seks o których często wspominał nie zachodzą w głowie człowieka oświeconego dlatego że w głowie musi istnieć obiekt i pamięć, oczywiście jest możliwe mieć żonę itd. ale seks jest raczej niemożliwy po oświeceniu, miłość w ujęciu społecznym również czyli zestaw zobowiązań.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #89



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Głupstwa.

Miłość to nie zestaw zobowiązań, nawet ta w ujęciu społecznym. Jeśli coś robisz dla społeczeństwa będąc oświeconym, to nie dlatego, że masz jakieś zobowiązanie, ale dlatego, że to wynika z twojej natury.
Zaś z twojego rozumowania wynika, że tylko nieoświecone osoby mogą czynić dobro i fajne zajawkowe rzeczy. Dziwnie by było x)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #90


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Żeby kochać musi być ja i ty, jak ja i ty przestaje istnieć to jak chcesz kochać?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #91



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A kto mówi, że przestaje istnieć?? Przestaje istnieć jedynie fałszywe wyobrażenie o ja i ty, a zamiast tego pojawia się w procesie ewolucji prawdziwe rozeznanie odnośnie tego. A to, co pozostaje po odrzuceniu tych fałszywych przekonań i poglądów, to jest właśnie sedno wszystkiego, czym jest nic innego, jak właśnie czysta miłość i jedność tych form :)

PS: Roman, weź no popraw z łaski swojej ułożenie tekstu w pierwszym poście tematu Wici, bo się przez to forum nieco rozjechało ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #92


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Jak chcesz kochać skoro ty jesteś we wszystkim, żeby kochać musi być podział.Co to jest czysta miłość? Czysty podział? Co to w ogóle jest miłość? Moim zdaniem to nic więcej niż to co pcha do seksu ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #93


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie rozumiem o co chodziło ci roman z tym że seks jest niemożliwy.

Dla mnie to jest bardziej nie trzymanie definicji swojej i tym samym innych. To takie zapominanie, czyli odwrotność tego w czym dzisiaj ludzie głęboko siedzą, czyli dawanie kontynuacje pamięci, historii. Sam nie wiem jak to opisać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #94




Guests




CYTAT(Pavveł @ 21.10.2013 - 09:13) *


PS: Roman, weź no popraw z łaski swojej ułożenie tekstu w pierwszym poście tematu Wici, bo się przez to forum nieco rozjechało ;P


to kara boska:D:D:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #95


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




seks jest wtedy kiedy jest pamięć pewien obraz który stymuluje seksualnie jeżeli nie masz obrazu mentalnego seks jest niemożliwy, dlatego że musi powstać pewien ciąg skojarzeń u ludzi przebudzonych ten ciąg ulega zniszczeniu ponieważ świadomość opuszcza ciało i pamięć nie funkcjonuje już w ten sposób dlatego że nie ma osoby która powołałaby ten ciąg do życia

poprawiłem cośtam z tematem vic napiszcie czy już ok? ja mam chrome i mi śmiga dobrze także nie widzę tego błędu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #96




Guests




na moje za duzo pitolenia za malo robienia:)
brutalnie i bez ogrodek ujmujac czlowiek jest stworzony glownie do milosci emocjonalnej i sexu zeby przekazac geny,tak zostalo to sprytnie zaprogramowane i dla skutecznosci ubrane w romantyczna forme z efektami specjalnymi-sprawia tyle przyjemnosci zeby przedluzycz gatunek nic wiecej. jak ktos sie tego wyzbywa,wyzbywa sie najglebszych pragnien w ramach oswiecenia to co najmniej nienaturalne i sprzeczne ,teraz jestesmy ludzmi wiec zyjmy jak ludzie a nie ciala niefizyczne..bo inaczej to oszukiwanie siebie samego

hehe mam swiadomosc ze milosc jest zaprogramowana, dziala jak narkotyk dla przyjemnosci i skutecznosci ewolucji ale nabieram sie na to jak kazdy i o to chodzi i w tym jest caly sens i urok:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #97


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




już ok z tematem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #98



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, już forum się zwężyło :D

CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:17) *
Jak chcesz kochać skoro ty jesteś we wszystkim, żeby kochać musi być podział.Co to jest czysta miłość? Czysty podział? Co to w ogóle jest miłość? Moim zdaniem to nic więcej niż to co pcha do seksu ;/

Miłość nie dzieli. Miłość łączy. Czysta miłość to taka, która nie dzieli.
Miłości trzeba doświadczyć, by wiedzieć co to jest. W słowach ci tego nijak nie opiszę. Skoro tak sądzisz, masz więc bardzo ubogie wyobrażenie miłości, czego naprawdę ci bardzo współczuję. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie ci dane doświadczyć z dużym natężeniem tego cudownego doświadczenia :)


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:31) *
seks jest wtedy kiedy jest pamięć pewien obraz który stymuluje seksualnie jeżeli nie masz obrazu mentalnego seks jest niemożliwy, dlatego że musi powstać pewien ciąg skojarzeń u ludzi przebudzonych ten ciąg ulega zniszczeniu ponieważ świadomość opuszcza ciało i pamięć nie funkcjonuje już w ten sposób dlatego że nie ma osoby która powołałaby ten ciąg do życia

poprawiłem cośtam z tematem vic napiszcie czy już ok? ja mam chrome i mi śmiga dobrze także nie widzę tego błędu

jeżeli nie masz obrazu mentalnego, to odbierasz jak jest... dlaczego miałoby to w jakikolwiek sposób uniemożliwiać seks? o.O
ha, piszesz tak, jakby ludzie świadomi, przebudzeni, byli martwi w ciele, że już je opuścili x) niby czemu? a po drugie, załóżmy, że tak jest, no to tak, martwe ciało nie może uprawiać seksu przecież ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #99




Guests




a bolesna prawda jest taka ze ludzie szczesliwi bez wiekszych problemow kochaja znaja milosc ,ci drudzy szukaja jej alternatyw w nauce religiach filozofiach itp..
kiedy kochamy nic nam juz nie jest potrzebne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #100


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To dlaczego seks jest możliwy dla zwierząt?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #101




Guests




CYTAT(Garot @ 21.10.2013 - 09:48) *
To dlaczego seks jest możliwy dla zwierząt?

bo zwierzeta nie chca oswiecenia wola sex xd
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #102


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




nie mam pojęcia,paweł twoja miłość to to co ty sobie sam stworzyłeś w swojej głowie zresztą jak wszystkie rzeczy które do tej pory napisałeś, oczywiście będziesz tego bronił to jest właśnie tego objawem że chcesz żeby były one częścią twojej konstrukcji osobowości
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #103



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 21.10.2013 - 09:47) *
a bolesna prawda jest taka ze ludzie szcesliwi bez problemow kochaja znaja milosc ,ci drudzy szukaja jej alternatyw w nauce religiach filozofiach itp..
kiedy kochamy nic nam juz nie jest potrzebne

trochę spłyciłaś i wrzuciłaś wiele rzeczy do jednego wora, a to nie do końca tak...
ludzie szczęśliwi bez problemów kochają, ale dlatego bo są to ludzie którzy właśnie kochają bez problemów i dlatego są szczęśliwi...
są ludzie też, którym wydaje się, że kochają, a zamiast tego posługują się jakimś substytutem miłości i wcale nie są szczęśliwi...
są też ludzie, którzy rzeczywiście kochają, ale tylko kilka osób i też nie są do końca szczęśliwi, bo albo zawsze coś na zewnątrz jest jeszcze nie tak, albo nazywają stan w którym są szczęściem, bo lepszego nie zaznali, ale wcale nie czują się w tym stanie tak zajebiaszczo...
są ludzie, którzy zaznali szczęścia i miłości (nierozerwalne), ale chwilowo i próbują je odnaleźć w religiach i filozofiach... niektórym się nie udało, niektórym się udało (szczególnie tym, którzy nie trzymali się kurczowo religii, choć wykorzystali je do odbicia się)...
są zaś ludzie, którzy kochają i są szczęśliwi (czyli ci z pierwszego przypadku), którzy jak w pierwszym przypadku na tym poprzestają i nie próbują tego wyjaśniać, po prostu napawając się tym doświadczeniem...
są zaś ludzie jak w powyższym przypadku, tylko w dodatku do tej miłości i szczęścia próbują to nazwać dla innych, odnosząc się do różnych sytuacji, przez co powstaje filozofia...
mniej więcej tak ;p
tak sądzę... :3


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:53) *
nie mam pojęcia,paweł twoja miłość to to co ty sobie sam stworzyłeś w swojej głowie zresztą jak wszystkie rzeczy które do tej pory napisałeś, oczywiście będziesz tego bronił to jest właśnie tego objawem że chcesz żeby były one częścią twojej konstrukcji osobowości

skąd takie założenie? a dla odróżnienia, czym jest to, co ty uważasz i wszystko to, co piszesz? a czy ty nie bronisz swojego punktu widzenia? dlaczego uważasz, że to odnosi się do konstruktu osobowości? przecież nie wszystkie działania muszą być robione, by wpłynąć, podbudowywać konstrukcję osobowości, za to mogą być takie działania, które wynikają z tej konstrukcji... pochopnie mnie oceniasz... a ty? jak jest z tobą? odpowiesz na te powyższe pytania?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #104




Guests




nieszczesliwe milosci o ktorych wspomniales to tez milosci nadal
mowie ze najgorzej jak ktos oszukuje sie ze jest samowystarczalny nie potrzebuje nikogo i woli sie rozwijac duchowo bo milosc jest komercyjna
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #105


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




takie gadanie jest bez sensu, bo każdy ma inny obraz tego o czym mówisz,pojawi się osoba która będzie miała inny obraz i będziecie się przepychać który obraz jest prawdziwy, niestety żaden to jest tylko to co chcesz widzieć, twoja projekcja stąd kompletna strata czasu na te rzeczy, oczywiście nie wystarczy zdać sobię z tego sprawę intelektualnie,duchowość to niestety nic przyjemnego to jest jak śmierć
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #106



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 21.10.2013 - 10:00) *
nieszczesliwe milosci o ktorych wspomniales to tez milosci nadal
mowie ze najgorzej jak ktos oszukuje sie ze jest samowystarczalny nie potrzebuje nikogo i woli sie rozwijac duchowo bo milosc jest komercyjna

Nom, też nie lubię celibatu :D

Jednak prawdziwa duchowość w niczym nie koliduje z miłością, a wręcz przeciwnie! Nierozerwalnie się z nią łączy! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #107


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Jeżeli pod słowem miłość masz na myśli to co uważasz na temat miłości, to niestety ale to nie ma z tym nic wspólnego, dlatego że miłość dla ciebie jest tym co wiesz, czyli częścią ego itd. dlatego będziesz bronił tej konstrukcji myślowej nie pozwolisz jej zniknąć, prawda jest wtedy kiedy miłość przestaje istnieć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #108




Guests




Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #109


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Albo miłość albo duchowość, albo chcesz żyć w iluzji umysłu albo nie to proste. Jeżeli budzisz się niestety wszystko co wiesz o sobie łącznie z twoimi związkami znika ulega dezintegracji, przestajesz wiedzieć cokolwiek nawet to czy jesteś mężczyzną czy kobietą, nie jest to już częścią percepcji, stąd wasze miłości wasze problemy są bezpieczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #110




Guests




duchowosc rodzi sie z cierpienia a konczy tam gdzie zaczyna szczescie

wydaje mi sie ze kazdy kto znajdzie szczescie rzuci duchowosc w pizdu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #111


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nie ma szczęścia bo co to jest szczęście to czym myślisz że jest nic więcej, jeżeli przestajesz wiedzieć co jest szczęściem szczęście znika, szczęście kreuje twoja pamięć tzn ego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #112



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:01) *
takie gadanie jest bez sensu, bo każdy ma inny obraz tego o czym mówisz,pojawi się osoba która będzie miała inny obraz i będziecie się przepychać który obraz jest prawdziwy, niestety żaden to jest tylko to co chcesz widzieć, twoja projekcja stąd kompletna strata czasu na te rzeczy, oczywiście nie wystarczy zdać sobię z tego sprawę intelektualnie,duchowość to niestety nic przyjemnego to jest jak śmierć

Czyli krótko mówiąc, sugerujesz żeby gadać o niczym, o pierdołkach, bo nie ma sensu podnosić intelektualnych dyskusji? :) No cóż. Zgoda, że wiele kwestii jest spornych, względnych i zależy od punktu widzenia, dlatego trzeba rozmawiać merytorycznie, na argumenty, z szacunkiem dla każdego rozmówcy, odpowiednio wywarzając słowa, stosując zasady kulturalnej dyskusji, a być może uda się dojść do jakiś wspólnych wniosków. Jednak takie dyskusje zwykle są długie, ale nie niemożliwe, przy odpowiedniej dojrzałości uczestniczących w dialogach.
Projekcje nie są kompletną stratą czasu, gdyż projekcje są pewną półprawdą, przybliżeniem prawdy. A to już jakieś określenie prawdy. I choć w ten sposób wszystkiego nie da się określić, to jednak niektóre sprawy, znajdujące się na pewnych płaszczyznach, owszem da się.
Duchowość to nie śmierć, to życie. Dziwię się, że widać nie czujesz miłości (sam to pisałeś), traktujesz przebudzenie jak śmierć, czyli siedzisz w ciemnej doopie ;p (bez obrazy), a mimo to twierdzisz, że już osiągnąłeś ostateczne zrozumienie i jeszcze próbujesz innych do tego przekonać. Dla mnie to trochę dziwne...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #113




Guests




CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:09) *
Nie ma szczęścia bo co to jest szczęście to czym myślisz że jest nic więcej, jeżeli przestajesz wiedzieć co jest szczęściem szczęście znika, szczęście kreuje twoja pamięć tzn ego.

Twist znam smak szczescia i nieszczescia,proste powiedziec i wiedziec i czuc czym sa oba
jak jestes szczesliwy nie chcesz spac.chcesz jak najwczesniej wstac i brac zycie pelnymi garsciami

w kazdym razie ja umiem zdefiniowac szczescie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #114


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




jeżeli chcesz rozmawiać intelektualnie nie ma problemu, ja tylko napisałem że to strata czasu bo pojawi się ktoś z innym obrazem tego co sądzisz o czymś co notabene też jest obrazem i nigdy nie dojdziecie do tego czym to jest ponieważ kiedy dojdziecie czym coś jest to to zniknie ulegnie rozwiązaniu, inaczej jak to ma miejsce w takich dyskusjach jedna osoba drugiej będzie chciała sprzedać swój obraz i przekonać na zasadzie argumentów co i tak nic nie zmieni tzn. obraz nie ulegnie rozwiązaniu nie zniknie

Vic mówiąc że nasz szczęście piszesz tylko o tym co uznajesz za szczęście, ale kiedy znika pamięć tych wydarzeń które uznajesz za szczęśliwe znika świadomość tego czym jest szczęście, stąd nie warto dążyć do tego bo to i tak zniknie jak umrzesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #115


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Roman zastanawiałem się ostatnio, czy bez stymulacji obrazów możliwy jest seks, a jeżeli te obrazy dalej przychodziłyby mimowolnie? Sam nie wiem, napisz może coś więcej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #116




Guests




CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:13) *
Vic mówiąc że nasz szczęście piszesz tylko o tym co uznajesz za szczęście, ale kiedy znika pamięć tych wydarzeń które uznajesz za szczęśliwe znika świadomość tego czym jest szczęście, stąd nie warto dążyć do tego bo to i tak zniknie jak umrzesz.


hmm poki co zyje to wole byc szczesliwa

nie wnikam w zadna filozofie buddyjska czy inna mam tylko swoja a moja mowi zeby dazyc do szczescia(gonic za marzeniami) i dzielic sie nim z innymi tyle
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #117


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Garot nie chcę pisać zbyt dużo bo nie mam ochoty mieć do czynienia z ludźmi i ich problemami,nie chcę być rozpoznany, wystarczy życie. Oczywiście wiktoria to naturalne ciesz się ze swojego szczęścia i nieszczęścia ze swojej osobowości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #118




Guests




CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:13) *
j
Vic mówiąc że nasz szczęście piszesz tylko o tym co uznajesz za szczęście, ale kiedy znika pamięć tych wydarzeń które uznajesz za szczęśliwe znika świadomość tego czym jest szczęście, stąd nie warto dążyć do tego bo to i tak zniknie jak umrzesz.


idac tym tokiem myslenia..po co zyc jak i tak umrzemy o.O
------------------------------------------------------
i chocbym szedl ciemna dolina zla sie nie ulekne bo lubie hardcore

PEACE
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #119



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:04) *
Jeżeli pod słowem miłość masz na myśli to co uważasz na temat miłości, to niestety ale to nie ma z tym nic wspólnego, dlatego że miłość dla ciebie jest tym co wiesz, czyli częścią ego itd. dlatego będziesz bronił tej konstrukcji myślowej nie pozwolisz jej zniknąć, prawda jest wtedy kiedy miłość przestaje istnieć.

Nie, właśnie nie. Tłumaczyłem to już nie raz Garotowi. Słowo miłość ma tyle znaczeń, że hej. Różni ludzie różne znaczenia przypisują temu słowu. Jednak nie znalazłem lepszego słowa na to, na co chcę wskazać tym słowem.
Nie używam słów, jako zamiennik na doświadczenie, ale jako wskaźnik. Ludzie zachowują się tak, że gdy pokazać im palcem na księżyc, to oni patrzą się na palec, zamiast na księżyc. Tak jak ja mówię o miłości, ty skupiasz się na słowie, zamiast na tym, co nim wskazuję. Staram się przy tym zawrzeć w tekście kilka powiązań, sytuacji, aby z lepszym przybliżeniem czytelnik mógł zrozumieć, co mam na myśli pisząc 'miłość'.
To, co uważam za miłość, to mega doświadczenie, które wymyka się słowom i wszelkim określeniom. Mimo tego potrafię określić w słowach niektóre praktyczne zależności, jakie są powiązane z tym doświadczeniem, takie jak: braterstwo, jedność, empatia, współczucie, pomoc, ciepło, radość, mądrość, brak strachu, brak gniewu, brak nienawiści, brak krzywd, itp.


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:07) *
Albo miłość albo duchowość, albo chcesz żyć w iluzji umysłu albo nie to proste. Jeżeli budzisz się niestety wszystko co wiesz o sobie łącznie z twoimi związkami znika ulega dezintegracji, przestajesz wiedzieć cokolwiek nawet to czy jesteś mężczyzną czy kobietą, nie jest to już częścią percepcji, stąd wasze miłości wasze problemy są bezpieczne.

Nie wiem po co robisz jakieś podziały. Miłość i duchowość są nierozerwalne i aby je w pełni zaznać, musisz wyzbyć się kontroli umysłu nad tobą. Kiedy się budzisz, wszystko co sobie sztucznie wyobrażałeś owszem znika. Ale coś pozostaje. Czyste doświadczenie tego, jak jest, niezmącone myślami, wyobrażeniami. Czysty niezakłócony odbiór :)

CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:09) *
Nie ma szczęścia bo co to jest szczęście to czym myślisz że jest nic więcej, jeżeli przestajesz wiedzieć co jest szczęściem szczęście znika, szczęście kreuje twoja pamięć tzn ego.

Wyobrażenie szczęścia, a poczucie szczęścia to dwie różne rzeczy. Można sobie wyobrażać pod pojęciem szczęścia, że to znaczy mieć furę, hacjendę i koks, ale te rzeczy szczęścia ci nie dadzą. Za to poczucie szczęścia to jest coś, co niezależnie od wyobrażeń, wiesz kiedy to masz. Czujesz to. Tak jak mówiła do Neo wyrocznia z Matrixa x) że nikt mu nie powie czy jest wybrańcem, tak jak nikt mu nie powie czy jest zakochany, on sam będzie to wiedział... Bo tego nie da się zawrzeć w słowach, bo byłyby to tylko wyobrażenia. Jednak w odróżnieniu od tego jest poczucie tego, gdzie po prostu instynktownie to wiesz i tyle.
Ego kreuje wyobrażenie szczęścia. Poczucie szczęścia to coś innego. Możesz próbować dostosowywać swoje wyobrażenia szczęścia tak, aby jak najbardziej odpowiadały poczuciu szczęścia, zmieniając te wyobrażenia z biegiem tego, jak doświadczasz coraz to fajniejszych rzeczy, dających ci na krótko coraz silniejsze poczucie szczęścia, ale one nadal będą mniej lub bardziej chybione. Np. te o posiadaniu fury i koksu są bardo chybione. Te prezentowane przez niektórych nauczycieli duchowych są mniej chybione i stanowią względnie całkiem niezłe przybliżenie, ale to nadal nie jest to samo, co doświadczyć tego. Tak jak także z filmu Matrix :) mówił Morfeusz do Neo, że on może mu jedynie wskazać drzwi, ale Neo musi przez nie przejść już sam. To znaczy, że musi tego wybrać i doświadczyć sam, bo nikt mu nie powie, jak to jest.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #120


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Tak paweł wiesz wszystko.Ja nie wiem nic przyznaję. Tego chcesz? No to masz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #121




Guests




kazdy ma swoje zdanie,ale ja wam mowie ze najprostsze zycie jest najlepsze
a zaglebianie sie w sens istnienia prowadzi do obledu/rozczarowan jak zwal tak zwal

jezeli Twist jest szczesliwy ze swoja wlasna filozofia to dobrze, mi by ona nie odpowiadala ale to kwestia indywidualna
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #122



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:13) *
Vic mówiąc że nasz szczęście piszesz tylko o tym co uznajesz za szczęście, ale kiedy znika pamięć tych wydarzeń które uznajesz za szczęśliwe znika świadomość tego czym jest szczęście, stąd nie warto dążyć do tego bo to i tak zniknie jak umrzesz.

Mówisz tak, jakbyś się próbował wyzwolić od wyobrażeń, od myśli, a jednak wszystko to opierasz wyłącznie na rozumowaniu logicznym, właśnie słownym, za pomocą myśli. Skazujesz się w ten sposób na kolejne błędne wierzenie o tym wszystkim i przez to pozbawiasz się możliwości zajebistszego doświadczania rzeczywistości takiej, jaka jest naprawdę.
Kiedy znika pamięć wyobrażeń o szczęściu, pozostaje świadomość, która odbiera różne bodźce ze świata takie, jakie są, bez zakłóceń spowodowanych błędnymi wyobrażeniami. Poczucie szczęścia nie znika z puli możliwości, znika jedynie błędne wierzenie o szczęściu, o tym czym jest i co może nam je dać.


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:28) *
Tak paweł wiesz wszystko.Ja nie wiem nic przyznaję. Tego chcesz? No to masz.

Nie. I nie wiem po co ci takie stwierdzenie. Czy tego chcesz, żeby tak było, jak piszesz?
Piszę to wszystko, gdyż uważam, że mogę mieć rację, a w związku z tym może się komuś przydać, np. tobie, gdyż dostrzegam pewne rzeczy, wierzenia po twojej stronie, które wydaje mi się są błędnie skonstruowane, co argumentuję. Nie bierz tego jako akt egoizmu z mojej strony, bo tak nie jest, to tylko czyste pragmatyczne stwierdzenia. Jeśli się mylę, to mnie popraw, kontrargumentując, wtedy jeśli zdołasz mnie przekonać, przyznam ci rację, będę to lepiej rozumiał i nie będę w przyszłości wprowadzał innych w błąd, a nawet będę ich z niego może wyciągał, zakładając że to, co teraz piszę, nie jest słuszne, w przeciwieństwie do tego, co ty piszesz.

CYTAT(victoria @ 21.10.2013 - 10:30) *
kazdy ma swoje zdanie,ale ja wam mowie ze najprostsze zycie jest najlepsze
a zaglebianie sie w sens istnienia prowadzi do obledu/rozczarowan jak zwal tak zwal

w pewnym stopniu tak jest, na pewnym etapie rzeczywiscie prowadzi do obledu/rozczarowan, gdyz jak uczy sie chodzic, to tez sie przewraca... ale potem jest już z górki i tylko coraz lepiej :) a ten, co zarzucił to już z początku jeszcze nei wie, co traci, ale prędzej czy później się dowie... przy czym ten właśnie może czasem być w swym carpe diem szczęśliwy, ale tylko spontanicznie, nie kontroluje tego i lada moment może znaleźć się w stanie smutku i nieszczęścia, co zwykle się zdarza, raz tak raz tak... duchowość (nie religie i filozofie, ktore przyjmuje sie na pałę w postaci gotowych paczek poglądów) pozwala to rozeznać i temu zapobiec, dając mądrość i dojrzałość, by świadomie kreować swoje doświadczenie, by było jak najlepsze...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #123




Guests




wlasnie to wyglada Twist jakbys chcial byc robotem,a nigdy nie bedziesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #124


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




możesz mieć tylko wyobrażenie tego, wyobrażenie jest tym co kreuje twój umysł nie znając czegoś, najczęściej jest to negatywne ponieważ umysł boi się zmiany, boi się zginąć a umysł jest tobą
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #125


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 21.10.2013 - 10:32) *
...w pewnym stopniu tak jest, na pewnym etapie rzeczywiscie prowadzi do obledu/rozczarowan, gdyz jak uczy sie chodzic, to tez sie przewraca... ale potem jest już z górki i tylko coraz lepiej :)



ZA młodu srasz w gacie i na starość tez srasz w gacie, gdzie tu widzisz to lepiej?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #126


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pavveł to ostatnia osoba która chciała by nie wiedzieć xD

tak se żartuje, choć to bardziej pół-żart ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #127




Guests




jesli Twoj umysl zginie zginiesz Ty
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #128


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Viktoria zniknie szukanie i karmienie się fałszywymi potrzebami i doświadczeniami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #129


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wychodząc z założenia że nic co ma związek z materią(patrz mózg a co za tym idzie chemia sterująca popędem seksualnym) nie jest duchowością, to po co ta gadka o seksie. A czemu oświecony miał by niby nagle dostać dysfunkcji ciała? Jedyna różnica między oświeconym a szarakiem to taka że oświecony wie że nie jest ciałem, bo ono jest tylko narzędziem w jego rękach, a szarak tego nie wie. Stąd też problemy naszych szaraczków szukających szczęścia w okowach umysłu, co w efekcie powoduje szarpaninę umysłu samego ze sobą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #130



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:43) *
możesz mieć tylko wyobrażenie tego, wyobrażenie jest tym co kreuje twój umysł nie znając czegoś, najczęściej jest to negatywne ponieważ umysł boi się zmiany, boi się zginąć a umysł jest tobą

Jeżeli piszesz o wyobrażeniach, to znaczy że musisz znać inny stan odmienny od tego, który nie jest tymi wyobrażeniami, byś mógł je wyodrębnić, prawda? Także nie tylko wyobrażenia istnieją. Gdy przestaniesz tworzyć w głowie myśli, przestaniesz bazować na wyobrażeniach, zaczniesz doznawać świat, jaki jest. Poszerza ci się "kąt odbioru" i odbierasz niezakłamany obraz.

CYTAT(masa @ 21.10.2013 - 10:43) *
ZA młodu srasz w gacie i na starość tez srasz w gacie, gdzie tu widzisz to lepiej?

Ty to delikatnie nie potrafisz, co? Co ma sranie w gacie do dojrzewania mentalnego czy duchowego?

CYTAT(krzychu.dd @ 21.10.2013 - 10:54) *
Wychodząc z założenia że nic co ma związek z materią(patrz mózg a co za tym idzie chemia sterująca popędem seksualnym) nie jest duchowością, to po co ta gadka o seksie. A czemu oświecony miał by niby nagle dostać dysfunkcji ciała? Jedyna różnica między oświeconym a szarakiem to taka że oświecony wie że nie jest ciałem, bo ono jest tylko narzędziem w jego rękach, a szarak tego nie wie. Stąd też problemy naszych szaraczków szukających szczęścia w okowach umysłu, co w efekcie powoduje szarpaninę umysłu samego ze sobą.

Dokładnie. Alleluja! ^^. :P

PS: Coś offtop wszedł, co nie? :3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #131


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




jest różnica jak funkcjonuje oświecony a jak chcesz żeby funkcjonował to jak chcesz żeby funkcjonował każe bronić tej wersji niestety oświecenie ma w dupie twoje pomysły to brutalna siła która doprowadza do śmierci wszystkiego czym jesteś
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #132


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zgoda, ciało się ustosunkuje do oświecenia, przy czym oświecony może zdecydować jak to ma wyglądać ostatecznie. W końcu może posługiwać się narzędziem a nie ono nim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #133




Guests




jak pojde do piekla nawroce szatana obiecuje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #134



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 10:55) *
jest różnica jak funkcjonuje oświecony a jak chcesz żeby funkcjonował to jak chcesz żeby funkcjonował każe bronić tej wersji niestety oświecenie ma w dupie twoje pomysły to brutalna siła która doprowadza do śmierci wszystkiego czym jesteś

te słowa są wieloznaczne... ale skoro tak to uparcie nazywasz, to mówmy w twoim języku, choć mówiłem, byś patrzył na księżyc, a nie na palec, który wskazuje księżyc :/

skąd wiesz, czy to jak wg. ciebie funkcjonuje oświecony nie jest tym jak ty z kolei chcesz, aby funkcjonował???????!!!!

skoro w twoim rozumieniu ta siła doprowadza do śmierci tego czym jesteś, to zdefiniuj wpierw, czym jesteś wg. ciebie, oraz co pozostaje, gdy to umrze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #135


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




chciałbyś to jest tak poteżna energia że możesz nie przeżyć oświecenia tzn twoje ciało może przestać funkcjonować, na pewno przestaniesz funkcjonować jako osoba, znikniesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #136


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pewnie seks jest, bo to by było wbrew naturze, przetrwaniu, ale pewnie jest spora różnica. Ja tam czuję popęd, choć to nie jest takie samo jak wcześniej, a co będzie to nie mam pojęcia. Ujście hormonów jakie daje orgazm imituje trochę czekolada, może pomóc niektórym rozwiązać część problemów xd
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #137


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Generalnie przy oświeceniu jedyna rzecz która się zmienia to częstotliwość świadomości którą jesteś zwiększa się(jak to twierdzą niektórzy). W jaki sposób to faktycznie się odbywa nie gra zasadniczej roli. W efekcie daje to poszerzenie świadomości tego czym jesteś. To tak jakby patrząc w telewizor widzieć tylko ekran, a po oświeceniu pole widzenia się powiększa i widzisz ekran, ramkę telewizora, kable i wszystko inne wokół. Widząc ekran nie mogłeś przełączać kanałów bo nie widziałeś przycisków na telewizorze a później widzisz. Ot cała magia. :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #138




Guests




jak dla mnie oswiecenie nie istnieje:)
a ludzie uznani za oswieconych nie inspiruja mnie wcale

w sumie bardzo lubie ludzi nieoswieconych niesmialych prostych pokornych i dobrych

(IMG:http://data2.whicdn.com/images/82897035/large.jpg)
--------------------------------------------------------------------------
<3 http://www.youtube.com/watch?v=IgFwiCApH7E
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #139


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




wszystko zniknie seks miłość przyjaźń przestajesz funkcjonować jako ty jakiego znasz siebie patrząc na ludzi nie będziesz wiedział czy to ojciec czy matka przestaniesz wiedzieć co się z tobą dzieje, oświecenie to nie hocki klocki do tego trzeba dojrzewać latami i chcieć bardziej niż cokolwiek innego dlatego że w całym procesie ty musisz dostosowywać ciało a raczej oświecenie dostosowuje ciało do siebie, w całym procesie umierasz to jest terror a potem latami absorbujesz tą energię która jest torturą dla ciała
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #140


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




I racja bo najlepiej mieć to w dupie, bo dążenie do oświecenia, jeśli faktycznie istnieje i wszelkie rozmowy na jego temat rozbijają się o ścianę pustych idei i koncepcji tego jakie ono może być. Będzie miało przyjść to samo przyjdzie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #141




Guests




piona;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #142


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




kiedy przyjdzie zniszczy cię, módl się żeby nie przyszło :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #143



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CZEKAJ CZEKAJ
Roman piszesz tak, jakbyś wiedział jak to jest to oświecenie... JAKIM SPOSOBEM? :) Skoro obstajesz że to tak wygląda, to nie powinno cię tu być, skoroś oświecony, a tylko wtedy powinieneś wiedzieć co to jest, by móc nam tu o tym pisać :)
No chyba, że przeczytałeś to gdzieś w jakiś "mądrych" książkach, ale wtedy z kolei ci autorzy nie powinni o tym wiedzieć, bo by zniknęli i nie napisali tych książek x)
A jeżeli z kolei ktoś o nich to napisał, to też lipa, bo to tylko ich wymysły i fałszywe domysły, bo sami tego nie doświadczyli przecież...

ROMAN, TO CO PISZESZ WCALE NIE TRZYMA SIĘ KUPY!

ps: ej oftop jest
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #144




Guests




CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 11:10) *
wszystko zniknie seks miłość przyjaźń przestajesz funkcjonować jako ty jakiego znasz siebie patrząc na ludzi nie będziesz wiedział czy to ojciec czy matka przestaniesz wiedzieć co się z tobą dzieje, oświecenie to nie hocki klocki do tego trzeba dojrzewać latami i chcieć bardziej niż cokolwiek innego dlatego że w całym procesie ty musisz dostosowywać ciało a raczej oświecenie dostosowuje ciało do siebie, w całym procesie umierasz to jest terror a potem latami absorbujesz tą energię która jest torturą dla ciała

w psychiatryku wszyscy sa oswieceni o.O
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #145


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To tak jakbyś pavveł zobaczył że "pavveł" to choroba która musi odejść

tak samo jak bycie fajnym, czy bycie oświeconym
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #146


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




napisałem jak jest , tyle możecie się z tym nie zgadzać czy zgadzać nie interesuje mnie to
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #147



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 21.10.2013 - 11:10) *
w sumie bardzo lubie ludzi nieoswieconych niesmialych prostych pokornych i dobrych

skąd stwierdzenie, że ludzie oświeceni nie są prości, skromni, pokorni czy dobrzy???

za to ci nieoświeceni zwykle wcale nie są pokorni i dobrzy, a nawet biorąc pod uwagę tą mniejszość która jest, to żyją w cierpieniu, a i im zdarza się zrobić coś wcale niepokornego ani dobrego... a potem tego skutki w postaci cierpienia... bo nie powiesz mi, że każdy na ziemi dzisiaj jest szczęśliwy, zadowolony i skacze z radości...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #148


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czemu oświecony nie miałby sobie wejść na forum i popatrzeć jak nieogarnięte owieczki się szarpią same ze sobą. Pewnie taki by miał ubaw.

Dla mnie rozmowa o szczęściu i nieszczęściu nie ma sensu z powodu swojej subiektywnej natury.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #149




Guests




pierdolisz Pawelku oswiecony ma poszerzona wiedze wiec nie jest prosty
ludzie prosci czesto sa ludzmi z sercem szczesliwymi i zyjacymi wlasnie prosto w milosci

czasem lepiej wiedziec mniej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #150




Guests




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #151



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 11:19) *
napisałem jak jest , tyle możecie się z tym nie zgadzać czy zgadzać nie interesuje mnie to

Ja tak samo... Napisałem jak jest, możecie się z tym zgodzić, albo nie, wasza sprawa...

CYTAT(Garot @ 21.10.2013 - 11:17) *
To tak jakbyś pavveł zobaczył że "pavveł" to choroba która musi odejść

tak samo jak bycie fajnym, czy bycie oświeconym

rozumiem i tak, wiem o co ci chodzi... tylko że teraz w tym co mówisz, tak jak to zawarłeś w tak krótkim tekście, jest to na tyle wieloznaczne, że każdy zrozumie pod tym to, co chce rozumieć, nie znając różnych wersji i twojego światopoglądu w tej sprawie...
co do bycia oświeconym, to nie jest choroba, fałszywe wyobrażenie, przynajmniej nie to prawdziwe oświecenie, które jest i nei jest wymysłem... takie prawdziwe oświecenie jest zwykłym pragmatyzmem... zrozumieniem praw przyczynowo-skutkowych i korzystaniem z nich...
owszem oprócz tego jest wiele wyobrażeń na temat oświecenia i to jest chorobą i przeszkadza w uzyskaniu prawdziwego oświecenia... paradoksalnie wydawałoby się, jeśli do tej choroby się dojdzie, wtedy trzeba olać oświecenie (a ściślej swoje fałszywe wyobrażenie o oświeceniu), żeby uzyskać prawdziwe oświecenie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #152




Guests




paczcie jak ciagle lapiemy sie w pulapke czczej rozmowy to takie smutne
-------------------------------------------------------------------------------------



jestem kazdym
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #153


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To co gadacie już niesie z sobą jakieś wartości, a oświecenie to percepcja bez tego wartościowania i definiowania siebie, innych. Wtedy nie widzisz, że czymś toje ciało się różni od innego ciała, chyba że trochę funkcjonowaniem mózgu.

Ludzie prości czy nie prości to dalej ocenianie, chyba że ma to jakiś praktyczny cel.

Gadajcie se dalej, póki chcecie, ciekawe co wam to da.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #154



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 21.10.2013 - 11:23) *
pierdolisz Pawelku
oswiecony ma poszerzona swiadomosc wiec nie jest prosty
ludzie prosci czesto sa ludzmi z sercem szczesliwymi i zyjacymi wlasnie prosto w milosci

Jeśli przy tym nikomu nie robią szkody to są oni właśnie ludźmi oświeconymi... zakładając, że wytrąceni z tego stanu, będąc wystawionymi na odmienne doświadczenia, czy potrafiliby do tego stanu powrócić... bo może być po prostu tak, że tak się złożyło, że tak się zachowują, bo od małego tak zostali zaprogramowani, a nie przeżyli nic, co by mogło temu ich stanowi zagrozić...

Oświecony ma poszerzoną świadomość i owszem jest złożony, ale to nie znaczy, że nie jest prosty. Świat jest złożony i zarazem prosty, genialny w swej prostocie, a zarazem złożoności.
Prosty o jaki mi tu chodzi nie jest przeciwieństwem złożoności. Prosty jest przeciwieństwem pokręconego. Złożony zaś jest przeciwieństwem "prostego", ale w innym znaczeniu, w znaczeniu niezłożonego. Widzisz, w polskim języku akurat tak się złożyło, że używamy jednego słowa dla tych różnych znaczeń.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #155


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




I znów dziwna koncepcja jakoby oświeconemu spadło IQ o 50 w dół, co skutkuje nierozróżnianiem jednej rzeczy od drugiej. Fizycznie dostrzega różnicę, lecz głębiej wie o tym, że tak naprawdę to dusza obleczona w ciało tak jak i on sam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #156


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Krzychu nawet takiej definicji niema, bo to jest niemożliwość nadawania definicji. Bo to niczemu nie służy tylko mentalnej stymulacji którą jesteście.

Tak jak mówiłem, te gadanie was nigdzie nie zaprowadzi, tylko wymieniacie się wartościami w które wierzycie i którymi jesteście.

Jedyny normalny cel rozmowy to pytanie typu "jak ugotować rosół"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #157



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kurdę mam dość waszEGO zaprzeczania wszystkiego. To po co w ogóle siedzicie na forum, skoro wg. was Garot i Twistoid wszelkie pisanie nie ma sensu? o.O'
To wasze pisanie nie ma sensu, bo tylko sabotażuje to forum. Chyba że chcecie, aby pitolić o niczym, to będzie wtedy suuuper, yolo, trollo, swag, gimbaza, spam i w ogóle :/
Przypominam, że zrobił się ogromny offtop, jak chcecie załóżcie własny temat o bezsensowności wszystkiego -.-'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #158


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A to coś złego "masturbować" umysł? Sam to właśnie robisz, zaprzeczając temu co mówimy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #159


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pavveł pewnie ty za mnie wymyślisz dlaczEGO na nim siedzę ;) już pewnie to robisz tak samo ty krzychu? Jaki to ma sens uraziłem was? Oj wy biedni

poczujecie się lepiej jak mi coś udowodnicie? co wam z tego, jeżeli się masturbuje mentalnie? dowartościuje to was?

Czego chcecie z tej rozmowy, że się irytujecie? Jak mam się zachowywać, pewnie macie jakiś pomysł co powinienem pisać, zgadzać się z wami i karmić was, wasze wartości i wasze interpretacje. Po co rozmawiacie jaki macie w tym cel?

Umrzyjcie po prostu i dajcie spokój już swemu ciału, bo one potrafi żyć bez WAS

To nie WY się uwolnicie, tylko uwolnienie jest od WAS
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #160


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak chcesz zostać Paweł panem swych myśli? , a z nie swoimi myślami co zrobisz? Tekst w większości to niestety nie twoje myśli. Pieprzenie, pieprzenie i jeszcze raz pieprzenie, skup się na jednym ponpukcię i spróbuj przeżyć tak jeden dzień zobaczymy co się stanie. Musze przestać czytać tego typu rzeczy bo sam się zjadam od środka.

Ps. Umiem delikatniej jak chce. Jak widzisz coś złego w sraniu to albo przestań srać albo nie osądzaj.

Patrz pkt. 4
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post
Post #161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja tego nie biorę osobiście, bo mnie to nie obchodzi jak kto widzi to co piszę. Jedynie na czym mi zależy to przekaz, który kieruję do innych. Ma być klarowny i zrozumiały. A co do tego, ze się rzekomo irytuję, to powiem tylko jedną rzecz. Masz prawo się nie zgadzać, ale w temacie, w którym jest taka a nie inna dyskusja na jakiś temat, piszesz że to o czym temat jest, nie ma sensu, jest po pierwsze odchodzeniem od tematu właściwego. A skoro chcesz rozmawiać o rzeczach praktycznych takich jak "gotowanie rosołu" to zapraszam na forum kucharskie. Ale w końcu też tam możesz wyjechać z tekstem, że to bez sensu, bo i tak umrzesz, więc po co ci jedzenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #162



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 21.10.2013 - 11:51) *
Pavveł pewnie ty za mnie wymyślisz dlaczEGO na nim siedzę ;) już pewnie to robisz tak samo ty krzychu? Jaki to ma sens uraziłem was? Oj wy biedni

poczujecie się lepiej jak mi coś udowodnicie? co wam z tego, jeżeli się masturbuje mentalnie? dowartościuje to was?

Czego chcecie z tej rozmowy, że się irytujecie? Jak mam się zachowywać, pewnie macie jakiś pomysł co powinienem pisać, zgadzać się z wami i karmić was, wasze wartości i wasze interpretacje. Po co rozmawiacie jaki macie w tym cel?

Umrzyjcie po prostu i dajcie spokój już swemu ciału, bo one potrafi żyć bez WAS

To nie WY się uwolnicie, tylko uwolnienie jest od WAS

Nie wymyślam, tylko pytam się, bo taki wniosek się nasuwa, dlaczego? Skoro pisanie nie ma dla was sensu, bo i tak wszystko co napiszemy to dla was tylko nasze wierzenia...
Ale spójrzcie jak to daleko nie sięga, bo jak napisał Krzychu, dokładnie to samo robisz ty i Roman, tylko w takim razie nie wiem czemu innym tego zabraniacie. Obłuda nie boli, co nie?

Czego chcę z tej rozmowy? Ano, żeby była na temat. Jak dotąd żaden z postów nie był na temat, tylko od początku jest argumentowanie nad sensownością pisania. Niech to zostanie, ale jak dalej chcecie o tym pisać, to po prostu załóżcie oddzielny temat. Czy mówię coś nie w porządku w tej kwestii?

Mamy cel taki sam jak ty. Podzielić się swoim zdaniem, aby ktoś może coś z niego uzyskał, choć nie wiem jak ty, ale dopuszczam inne możliwości i gdy ktoś kontrargumentuję, to to analizuję i odnoszę się do tego. Jednak wydaje się, że wam się wydaje, że już rozumy pozjadaliście, niepotrzebna wam żadna argumentacja, tylko aby przyznać wam rację, że tak wszystko to bezpodstawnie zmyśliliśmy. Chciałbyś chyba, żeby tak było, bo tobie się nie udało czegoś wykminić, to zakładasz, że ktoś inny nie mógłby. I też nie zamierzam karmić twoich moim zdaniem tylko częściowo, względnie zgodnych z rzeczywistością interpretacji, a które są w newralgicznym punkcie drastycznie niezgodne z rzeczywistością! Niestety...

Wiesz co? W przeciwieństwie do ciebie ja ci życzę, abyś wreszcie naprawdę ożył, bo chyba nigdy nie żyłeś.

Ale masz ubogie słownictwo - "nie wy się uwolnicie, tylko uwolnienie jest od was" - i przez to potem wszystko ci się miesza i na głowę upadasz ;/ ... prawidłowo jest tak, że najpierw musisz zdefiniować co znaczy "wy"... zakładając że jest to wyobrażenie, to jest to uwolnienie się od tego wyobrażenia, ale kogo? prawdziwego ciebie/was... a zakładając, że jest to prawdziwy ty/wy, nie wyobrażenie, to jest to wtedy uwolnienie się od tego fałszywego wyobrażenia i zaczęcie doświadczania prawdziwej swojej istoty...

Może ty życzysz nam śmierci, ale ja w przeciwieństwie do ciebie wolę żyć!!!!!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #163


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dlatego nie rozumiem o co wam chodzi. Wy tylko se stwarzacie problemy. I mówicie o definicjach, wierzeniach - problemach które nie istnieją.

Jak nie będziecie interpretować, wierzyć, wartościować itp to umrzecie z braku paliwa. Jak przestaniecie się stymulować wiedzą, myślami.

No prócz rosołu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #164




Guests




fakt zycie jest bez sensu ale to jedyne co mamy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #165


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Ale nikt ci nie broni paweł tyle że to po prostu do niczego nie prowadzi, nie uzyskasz spełnienia wymyślając co nowe interpretacje, ktoś przyzna ci rację czujesz się dumny ktoś nie przyzna ci racji walczysz z tym i tak w kółko, jesteś uwięziony w tym schemacie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post
Post #166



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 21.10.2013 - 12:06) *
Dlatego nie rozumiem o co wam chodzi. Wy tylko se stwarzacie problemy. I mówicie o definicjach, wierzeniach - problemach które nie istnieją.

Jak nie będziecie interpretować, wierzyć, wartościować itp to umrzecie z braku paliwa. Jak przestaniecie się stymulować wiedzą, myślami.

No prócz rosołu.

Ty przecież już umarłeś. I teraz próbujesz nas wpędzić do grobu x) Nie, dzięki.
Nie my se stwarzamy problemy, ale ty tu stwarzasz problem. My żadnego problemu nie mamy, za to ty zauważasz problem we wszystkim, co piszemy!

Jaka szkoda, że twoje życie jest uwarunkowane jedynie rosołem...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post
Post #167


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Życie jest bez sensu kiedy się szuka sensu. Bo sens zrodził się z wymyślonego problemu i definicji. Doświadczanie świata tą definicją stwarza problem. Sens to kolejna wartość i interpretacja, coś co można dodać do SIEBIE.

Paweł ty jesteś problemem, dla swojego ciała i ciała innych. (tych ciał podatnych na wierzenia i identyfikacje)
Nie żeby tylko ty, tylko zwracam się do ciebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post
Post #168




Guests




dlatego nie wierze w nic,po prostu zyje i jestem szczesliwa amen
wszytsko co mam to wiedza i niewiedza,nie mam wiary,czasem jest powatpiewanie Tylko..

haha pawel ja wrzucilam temat o bi a skonczyl sie na murzynach wiec luz xd
Go to the top of the page
 
+Quote Post

16 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park