oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Istoty Nizszego Astrala, opis
Zmianana
post 17.12.2013 - 18:32
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam , od dluzszego czasu borykam sie z jednym problemem , myslalam ze jak przestane o tym myslec to moze wszystko rozejdzie sie po kosciach, ale chyba sie nie uda ,a cale zamieszanie jest przez to, ze podejrzewam ,ze jakis niefizyczny byt ,w dodatku potepiony przykleil sie do mnie .
Ale zanim do tego dojde chcialam opowiedziec krotko jak u mnie wglada sprawa z obe ,skad takie wnioski u mnie , bo moze to jakos pomoze... niee wiem.
A wiec tak, jakis czas temu postanowilam doswiadczyc oobe, zglebilam temat , gdy juz wiedziaalm , ze wszystko jednak gra , nie ma sie czego bac, przekonalam sie ze na prawde chce doswiadczyc teg zjawiska. Jednak w podswiadomosci ciagle sie balam, mimo, iz mialam pelno racjonalnych argumentow za tym, ze nie ma czego . Strach wychodzil juz przy relaksacji , duzo czasu zajmowalo mi uspokojenie sie .Pewnego dnia stach minal mi chyba calkowicie , bo myslalam ze rozumiem mechanizm tego zjawiska i uspokoilam wtedy nawet swoja podswiadomosc :D .Wieczorem polozylam sie, sprobowalam wyjsc i wkoncu cos sie zaczelo dziac , nie wiem czy to moze nazwac oobe , wygladalo to tak ze lezalam z nogami pograzonymi ku dole ,a r cialo znajdowala sie poza cialem fizycznym ,unosilo tak z 1 metr nad nim, przy czym stopy wciaz byly polaczona z niefizycznymi , w takim stanie spedzilam moze ze 3 s po czym stwierdzialam ze musze wracac , trudno mi teraz powiedziec czemu , po prostu wiedzialam ,ze powinnam juz isc .
Za drugim razem , wlasnie bylam na etapie oddzielania sie, gdy po chwili uslyszalam mojego tate w przedpokoju, wolalam zeby nie zastal mnie spiacej o tej godzinie i chcialam szybko sie obudzic ,ale nie moglam wybudzic swojego ciala fizycznego, chwile sie skupilam i udalo mi sie obudzic . Myslalam ze z kolejnymi wyjsciami pojdzie mi juz teraz duzo latwiej ,ale niestety wrocil strach :< bo przed kolejnym wyjsciem przeczytalam na blogu jednej z uzytkowniczek tego forum , o tym ze cialo dziala jak odbiornik astrala. i wtedy doznalam szoku , bo wiecie podczas rozluzniania ciala, odczuwalam podobne rzeczy jak te opisywane w artykle .Te rzeczy ktore mnie najbardziej niepokoja zwiazane sa z nizszymi partiamii ciala, co jak wyjasnie autorka : " dotyczy niskiej świadomości, zwierzęcych instynktów, demonów, duchów zwierzęcych, duchów błądzących itp "
Na samym poczatku mialam wrazenie ze we mnie jest obce cialo , wiem ze o dziwnie zabrzmi, ale bylo jakby twarde , ciezki , probowalam je przesuwac w rozne czesci ciala i tak pomalu udawalo mi sie , potem jakby to cos zmienilo konsysttencje, nie bylo cialem stalym, zmianialo ksztalf i bylo lzejsze , juz nie twarde , jakbyto byla taka energia ktora moglam sobie przerzucac w rozne czesci ciala (np. z reki do nogi, z nogi do reki :D )po jakims czasie to cos jakby zniklo , teraz juz nie odczuwam tego ,(nie wiem, moze przeszlo w trzeci stan czylli gaz)ale za to mam bardzo silne wibracje , i pojawiaja sie one tez jak nie chce wyjsc z ciala ,z tym ze pozostaje w bezruchu.

Poza tym podczas odczuwam caly czas ciagniecia w stopach (jakby cos mnie zasysalo do zewnatrz). Z bloga dowiedzialam sie ze duchy ktore dotykaja naszych stop to czesto te potepione , z nizszych astrali o.O mam tez opisany w artykule syndrom ciężkich kolan i nóg co oznacza ze "za bardzo wzroslo sie w materię, albo ktoś nas wykorzystuje materialnie, jest jakiś niezdrowy układ, który nas ogranicza i nie umiemy “iść” do przodu. Takie doznania potrafią też spowodować duchy z najniższych astrali, potępione dusze, uwięzione, nie mogące wyjść z klatki" .
Od czasu gdy przeczytalam ten artykul dalam sobie spokoj z wychodzeniem i pewnie nawet jak bym probwala to bym nie dala rady bo sie boje , nie oszukam sie siebie, wiem, bo wczesniej probowalam i nic z tego nie wyszlo do poki gdy na prawde uwierzylam w to ,ze nie ma sie czego bac ,Teraz z powrotem sie boje , nie prakrtykuje oobe juz od dluzszego czasu , bo boje sie co sie ,ze jak wyjde to cos moze mni skrzywdzic , nie umiem z tym sie kontaktowac ,probowalam ae nie wychodzi .I nie wiem czy powinnam .
W ciele czuje sie bezpieczna , zdalam sobie sprawe ze to musial byc ze mna juz wczesniej , a teraz to ja TO po prostu odktrylam, dziwi mnie to ,ze ja zawsze balam sie duchow , a teraz jakos lekcewaze to przy mnie , nie latam po egzorcystach , nie pale kadziedel XD Ale mimo wszystko chcialabym sie od tego uwolnic , juz na prawde dlugo chodze z ta swiadomoscia ze cos jest , czesto o tym zapominam , i jakos specjalnie sie nie martwie ,ale czasem mam mam takie dni ze jestem na powrot przerazona
jezeli ktos ma jakis pomysl to z gory dziekuje i raczej nie wydaje mi sie ze to jest moja nadinterpretacja pewnych znajwisk ,ale w sumie to nie wiem ...
dzieki : )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 17.12.2013 - 20:50
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przestań czytać takie bzdury, nie wiem czy tak w życiu też chciałabyś podchodzić do tematu i być nastawiona że coś cię złego spotka za chwile, wyobraź to sobie. Nie wychodź porostu jak się boisz, ale jak się oswoić z tym innym światem nie wychodząc, porostu możesz się rozbudzać normalnie jak do oobe ale nie starać się wyjść, czynnik pragnienia, rozbudzenia i koncentracji jest tu ogromnie ważny i olewasz to porostu stajesz się nieświadomym obserwatorem, nie ma oobe ale rano masz o wiele więcej doświadczenia pamięci z nocy niż zwykle i powolutku nabierasz odwagi lęk znika pragnieniesz doświadczać nauczona swoją historią. Nie wiem czemu tak się boimy tego czego nie rozumiemy, taka sytuacja. Nie daj w sobie zaszczepić lęku głupcom a raczej ich ego.

Ps. Pierwszy raz byłaś tak zwanym Op, w drugim też a tata pewnie był nie prawdziwy . Troche więcej zaufania do siebie mniej bzdur z internetu nic na siłe i powinno być ok.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aumakumma
post 17.12.2013 - 21:53
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Problem:
http://davidicke.pl/forum/filmoteka-medycy...alna-t8392.html
Antidotum:
Na noc połóż szklankę wody z solą (oczywiście najlepsza kamienna bez dodatku jodu)w okolicach głowy (dobrze nadać intencję ochrony).
Wodę zmieniaj co wieczór. A na dzień, pod prysznicem zmyj mentalnie i odprowadź do scieków ewentualne złogi i blokady,po czym załóż na siebie mentalny płaszcz dłońmi od głowy do stóp z intencją: zakładam na siebie płaszcz ochronny,który nie przepuści do mnie żadnych negatywnych energii i napięć a przepuści wszystko co dla mnie dobre i rozwojowe.Amen.Dziękuję za płszcz ochronny.
Można pójść na łono natury,znaleźć kamień obmyć pod kranem ,celem oczyszczenia ,naładowac energia ochronną i zakopać po prawej str wejścia do domu. Wampiry nie bedą wchodzić do domu,pracy.Doładowac można się tu:
http://www.youtube.com/watch?v=ObAsqnyJ760
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 17.12.2013 - 22:10
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Koleś ogrzewający się martwą skórą zwierza którego zabił nie jest dla mnie najlepszym autorytetem w dziedzinie o której mówi.

Ps. Wytumacz tej młodej kobiecie że nieświadomość to nie jest nic fajnego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 17.12.2013 - 22:33
Post #5


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




na penisa nasadz skarpete a na sutka se poloz ogon salamandry wszytsko bedzie dobrze
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 17.12.2013 - 22:56
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W jednym Roman masz rajcie że nie pomaga ani zioło ani alk w wychodzeniu że do tego trzeba czystą świadomość, masz wstręt do alkoholu a nadal uwielbiasz jeść padlinę wydaje mi się nie logiczne, jak i jesz mieso i pijesz to przynajmniej salmonelli nie złapiesz.

Ps. Trololo pierdole mam dość już się nie staram.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
obenautka
post 17.12.2013 - 23:40
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zmianana @ 17.12.2013 - 18:32) *
Ale mimo wszystko chcialabym sie od tego uwolnic , juz na prawde dlugo chodze z ta swiadomoscia ze cos jest , czesto o tym zapominam , i jakos specjalnie sie nie martwie ,ale czasem mam mam takie dni ze jestem na powrot przerazona
jezeli ktos ma jakis pomysl to z gory dziekuje i raczej nie wydaje mi sie ze to jest moja nadinterpretacja pewnych znajwisk ,ale w sumie to nie wiem ...
dzieki : )


Mam juz za soba taki paniczny strach,na szczescie go pokonalam.Tez duzo czytalam ale jeszcze wiecej...myslalam nad tym.Ja w przeciwienstwie do Ciebie chcialam...gdzies w glebi duszy pragnelam by moc wychodzic...

Nie wiem z wlasnego doswiadczenia ale kiedys napisal do mnie czlowiek ktory wychodzil z ciala juz dosc dlugo i na powrot ogarnela go panika.Za nic na swiecie nie chcial juz wiecej i nie mogl sie od tego uwolnic.Napisal mi,ze mu pomogla szczera modlitwa.

Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zmianana
post 17.12.2013 - 23:57
Post #8


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




tak na prawde to chcialabym wysc ,ale po prostu , mam takie przeczucie ze nie powinnam

a co do ezoeryki , to nie nie probowalam sie nigdy tym specjalnie zajmowac , ale szamuje ja i dzieki za rady :)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zmianana
post 18.12.2013 - 01:04
Post #9


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




wiesz masa i reszta tej szydercej gromadki , wolalabym tego nie lekcewazyc . kiedys jak bylam mala pomagal mi egzorcysta . Nie opentalo mnie , ale niespodziewanie ksiadz sie mna zainteresowal i modlac sie nade mna bardzo mi pomogl . A ze pomogl nie mam watpliwosci , podczas tego procesu dzialy sie dziwne rzeczy , wiec nie wmawiac mi ze ktos mi wciska kit. Wczesniej jeszcze jak bylam niemowlakiem ktos rzucil na mnie urok.
Nigdy nad tym dlugo nie rozwazalam, bo wiecie w sumie to nie narzekam na swoje zycie , ale teraz mysle ze jesem podatna na takie rzeczy i wole tego nie lekcewazyc, Zawsze mi sie udawalo , bo ktos sie w pore zjawia :> ale nie wiem jak to bd tym razem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 18.12.2013 - 14:28
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


tak to jest jak ktoś widzi w księdzu jakiś autorytet, zamiast zebraka z tacą
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zmianana
post 18.12.2013 - 14:47
Post #11


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(suchowiec @ 18.12.2013 - 14:28) *
tak to jest jak ktoś widzi w księdzu jakiś autorytet, zamiast zebraka z tacą


no tak teraz sie zaczna hejty na kosciolek xD
szczerze to mam swoje zdanie na ten tamat, jednak to nie zmienia faktu ze ktos mi pomogl,za co jestem po prostu wdzieczna :)
i po co tyle pesymizmu , w kosciele tez mozna znalesc normalnego ksiedza, ktory zgodnie ze swoja religia pomaga i nie tylko dla hajsu

i wiem , pewnie jestem mloda glupia bo wierze w taki utopijny swiat
Wcale nie mowie, ze tak nie jest i to co robi , mowi ksiadz jest zawsze w pozadku, ale mysle ze mimo wszystko w swiecie jest sporo dobra, tylko nie dostrzegamy go , m.in. przez to ze nie chcemy zobaczyc ("Trzeba chciec ujrzec kolory ")
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 18.12.2013 - 20:19
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zmianana @ 18.12.2013 - 14:47) *
no tak teraz sie zaczna hejty na kosciolek xD
szczerze to mam swoje zdanie na ten tamat, jednak to nie zmienia faktu ze ktos mi pomogl,za co jestem po prostu wdzieczna :)
i po co tyle pesymizmu , w kosciele tez mozna znalesc normalnego ksiedza, ktory zgodnie ze swoja religia pomaga i nie tylko dla hajsu

i wiem , pewnie jestem mloda glupia bo wierze w taki utopijny swiat
Wcale nie mowie, ze tak nie jest i to co robi , mowi ksiadz jest zawsze w pozadku, ale mysle ze mimo wszystko w swiecie jest sporo dobra, tylko nie dostrzegamy go , m.in. przez to ze nie chcemy zobaczyc ("Trzeba chciec ujrzec kolory ")

Mnie astralnie wykorzystuja...a co do przyczepcow sam sobie z nimi nie radze same odchodza.Mam sposob cwicz koncentracje na plomieniu swiecy nie myslac o niczym tylko o nim i o energi ktora wraz ze swiatlem trafia w ciebie...Jakby 5lat temu ktos mi powiedzial o tym to bym parsknal smiechem.. A teraz pomaga.. Ps. Sory za znaki ale pisze z fona...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.12.2013 - 20:26
Post #13


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tratak ? medytacja płomienia świecy

To prosta w wykonaniu, stara technika medytacyjna, która regularnie wykonywana, uspokaja umysł, poprawia zdolność koncentracji, polepsza pamięć oraz przenosi na wyższe poziomy świadomości. Ponadto otwiera czakrę trzeciego oka, czyli pozwala skuteczniej korzystać z daru intuicji.

Jak praktykować Tratak?


1. Zapewnij sobie spokój. (Dobrze jest medytować po kąpieli, w luźnym, jasnym ubraniu.)
2. Zapal świeczkę, postaw ją na wysokości oczu.
3. Usiądź na podłodze lub krześle. Kręgosłup ma być prosty, nogi mogą być skrzyżowane.
4. Weź kilka głębokich oddechów.
5. Skoncentruj swój wzrok na płomieniu i nie mrugaj tak długo, jak możesz. Nie ruszaj się.
6. Staraj się mieć dobre myśli. Gdy przychodzą złe, pozwalaj im odejść. Możesz wizualizować swoje marzenie.
7. Kiedy oczy zaczną ci łzawić (to jest dobre, bo oczyszczające z negatywnych emocji), zamknij je.
8. Zobaczysz odzwierciedlenie płomienia. Obserwuj jego kolory i to jak się zmieniają.
9. Kieruj swoją uwagę na przestrzeń między brwiami na wysokości środka czoła, tam jest czakra trzeciego oka.
10. Możesz teraz odczuwać głęboki spokój a nawet oddzielenie od ciała. Pozwól, żeby to uczucie przeniknęło całą twoją istotę.
11. Kiedy płomień zniknie, powoli otwórz oczy i nie patrz już na świecę, tylko najlepiej na rośliny, zwróć oczy w kierunku południa.

Uwaga! Nie medytuj w stanie dużego zestresowania, zaniepokojenia, zdenerwowania. Odradza się tą medytację przy poważnych schorzeniach oczu i serca. Otwarcie szyszynki wymaga czasu, więc praktykuj regularnie, aż poczujesz efekty. (Zalecane są trzy miesiące).

--------

Tak sobie teraz pomyślałem jak ludziska się oburzali, że wpatrywanie się w słońce o wschodzie czy zachodzie jest pojebane i może zepsuć wzrok:) Warto chyba w tym momencie doradzić, aby nie wpatrywać się w świeczkę za blisko bo se włosy i twarz można zjarać:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 18.12.2013 - 23:32
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


[quote name='Zielarz Gajowy' post='1012355' date='18.12.2013 - 20:26']Tratak ? medytacja płomienia świecy

To prosta w wykonaniu, stara technika medytacyjna, która regularnie wykonywana, uspokaja umysł, poprawia zdolność koncentracji, polepsza pamięć oraz przenosi na wyższe poziomy świadomości. Ponadto otwiera czakrę trzeciego oka, czyli pozwala skuteczniej korzystać z daru intuicji.

Jak praktykować Tratak?


1. Zapewnij sobie spokój. (Dobrze jest medytować po kąpieli, w luźnym, jasnym ubraniu.)
2. Zapal świeczkę, postaw ją na wysokości oczu.
3. Usiądź na podłodze lub krześle. Kręgosłup ma być prosty, nogi mogą być skrzyżowane.
4. Weź kilka głębokich oddechów.
5. Skoncentruj swój wzrok na płomieniu i nie mrugaj tak długo, jak możesz. Nie ruszaj się.
6. Staraj się mieć dobre myśli. Gdy przychodzą złe, pozwalaj im odejść. Możesz wizualizować swoje marzenie.
7. Kiedy oczy zaczną ci łzawić (to jest dobre, bo oczyszczające z negatywnych emocji), zamknij je.
8. Zobaczysz odzwierciedlenie płomienia. Obserwuj jeigo kolory i to jak się zmieniają.
9. Kieruj swoją uwagę na przestrzeń między brwiami na wysokości środka czoła, tam jest czakra trzeciego oka.
10. Możesz teraz odczuwać głęboki spokój a nawet oddzielenie od ciała. Pozwól, żeby to uczucie przeniknęło całą twoją istotę.
11. Kiedy płomień zniknie, powoli otwórz oczy i nie patrz już na świecę, tylko najlepiej na rośliny, zwróć oczy w kierunku południa.

Uwaga! Nie medytuj w stanie dużego zestresowania, zaniepokojenia, zdenerwowania. Odradza się tą medytację przy poważnych schorzeniach oczu i serca. Otwarcie szyszynki wymaga czasu, więc praktykuj regularnie, aż poczujesz efekty. (Zalecane są trzy miesiące).

--------

Tak sobie teraz pomyślałem jak ludziska się oburzali, że wpatrywanie się w słońce o wschodzie czy zachodzie jest pojebane i może zepsuć wzrok:) Warto chyba w tym momencie doradzić, aby nie wpatrywać się w świeczkę za blisko bo se włosy i twarz można zjarać:)

Nie opisal bym tego lepiej tylko chciec;) ja sie zaglebiam bo moj opiekun jest taki sam, dodam ze zawiasy i patrzenie bez mysli jest tez spoko...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 19.12.2013 - 15:38
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(obenautka @ 17.12.2013 - 23:40) *
Mam juz za soba taki paniczny strach,na szczescie go pokonalam.Tez duzo czytalam ale jeszcze wiecej...myslalam nad tym.Ja w przeciwienstwie do Ciebie chcialam...gdzies w glebi duszy pragnelam by moc wychodzic...

Nie wiem z wlasnego doswiadczenia ale kiedys napisal do mnie czlowiek ktory wychodzil z ciala juz dosc dlugo i na powrot ogarnela go panika.Za nic na swiecie nie chcial juz wiecej i nie mogl sie od tego uwolnic.Napisal mi,ze mu pomogla szczera modlitwa.

Pozdrawiam:)


Modlitwa jest dobra na wszystko! Dobrze jest przed pójściem spać czy też przed wyjściem z ciała pomodlić się do Boga o spokój i bezpieczeństwo. Jeśli Bóg nas wysłucha przydzieli nam Anioła który w razie czego odgoni złe istoty czy też demony. Coś na ten temat można znaleźć na stronie Darka Sugiera na You Tube.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.12.2013 - 16:05
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Do Boga albo Bogini. Liczy się przede wszystkim szczera intencja, prośba a adresat jest już mniej istotny. Równie dobrze można modlić się do Istnienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 19.12.2013 - 16:14
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


do szatana albo do starej, tej wyższej stopniem; ]
liczy się przede wszystkim szczera intencja, a adresat jest więcej istotny. Równie dobrze można się modlić do słupa, tez wysłucha; D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.12.2013 - 16:23
Post #18


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Przecież to nie Bóg decyduje o tym czy dana modlitwa jest wysłuchana:) Może Bóg ma komisję, która orzeka o stopniu wiarygodności, szczerości intencji?:)

Można się modlić do Aniołów, Drzew, Matki Ziemi, Kosmosu a nawet zmarłych (babci, dziadka). Adresatów może być tylu co próśb.

Bóg po prostu to najbardziej oczywisty adresat wryty w ludzkie banie:) Gdyby zamiast Boga używany był wyraz Bogini to ludzie modlili by się do Bogini:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 19.12.2013 - 17:20
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To nie jest przypadkiem tak, że wymyślamy sobie 'pośrednika', który ma ułatwić nam posługiwanie się siłą wiary? Mam wrażenie, że współczynnik 'cudownych' uzdrowień osób, ktore wierzą w jakiegoś boga, jest taki sam jak osób, które wierzą wyłącznie w siebie i własne uzdrowienie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.12.2013 - 18:23
Post #20


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jesteś swoim bogiem,
jesteś panem swojego przeznaczenia,
jeśli jesteś w stanie zapamiętać te Prawdy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 19.12.2013 - 21:48
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.12.2013 - 18:23) *
Jesteś swoim bogiem,
jesteś panem swojego przeznaczenia,
jeśli jesteś w stanie zapamiętać te Prawdy.

Rozumiem, że siłą woli przezwyciężysz również i takie problemy?
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.12.2013 - 16:07) *
No, no...gwałt na kimś bliskim, morderstwo, brutalne pobicie, spalony dom - tak, tak...to problemy, które wymyśla analityczny umysł. Czym tu się martwić?
(...)

Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park