|
Obe!
Ty moja szkoło rodzinna! Ileż tobie zawdzięczam!
Doprawdy wszystek bym umarł, Gdyby nie ty! – z przeszłości szkoło!
I chylę dawnym mentorom czoło, I nie wypieram się dawnych idoli, Okazuję wdzięczność swoją Zarówno Monroe, jaki i Moenowi.
I choć mylili się w kwestiach wielu, I choć utrwalili błędy swoje, Nie opluwam ich jak robi wielu, Gdy porzuca idoli swoich…
Bo nie sztuką jest nasrać na kogoś, Gdy ten nie jest już potrzebny, Sztuką jest szacunek zachować I pamiętać, kto wyciągnął z przerębli…
Dziękuję Ci Monroe!
DS
|