oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

79 Stron V  « < 74 75 76 77 78 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Jestem Początkujący, Tutaj początkujący mogą zadawać swoje pytania
Qspy
post
Post #1870




Guests




czy dzięki programowi idoser uda mi sie osiagnąc oobe ?
Czy jest to możliwe ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #1871




Guests




Jak to mówią : kostucha usiadła Ci na klacie :) :) :)

Paraliż obejmuje całe ciało -włącznie z klatą stąd odczucie braku możliwości zaczerpnięcia thu. Nie powinienieś się zrywać - ciało samo z siebie zaczęło by oddychać swoim rytmem .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karoru-senpai
post
Post #1872


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To że się dusiłeś podczas paraliżu sennego to jest normalne. A jeśli chodzi o idoser to nie testowałem.

@edit:
Sorrow pierwszy ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Qspy
post
Post #1873




Guests




CYTAT(SORROW @ 14.07.2008 - 14:47) *
Paraliż obejmuje całe ciało -włącznie z klatą stąd odczucie braku możliwości zaczerpnięcia thu. Nie powinienieś się zrywać - ciało samo z siebie zaczęło by oddychać swoim rytmem .



Normalnie sobie leże i nagle nie oddycham... szybko sie zerwałem i złapałem głęboki oddech...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Przemek1993
post
Post #1874


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja uzywam i-dosera i moge Ci powiedziec ze jest niesamowity. Na 3 proby sluchania AP 3 razy udalo mi sie wyjsc ;) Lecz bylem neiswiadomy, ale chodzilem po pokoju ;D sprawdzajac czy udalo sie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Qspy
post
Post #1875




Guests




Wczoraj miałem coś ciekawego.
Włączyłem sobie nagranie ,,LD" z i-dosera, leże tak sobie, po chwili nie czuje już rąk, potem nóg, całego ciała, ciężko mi się oddycha ale się nie zrywam jak ostatnio, trwam w tym stanie, po chwili czuje dziwny ,,punkt" na czole, taki chłód jakby, potem ciepło w dolnych partiach pleców, czuje jak coś/ktoś chwyta mnie za dłoń, wcześniej prosiłem przewodnika po przyjście, czułem wibracje...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karoru-senpai
post
Post #1876


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Qspy, wydaję mi się że tak, aczkolwiek nie mam pewności może Silverka wie coś więcej na ten temat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #1877


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"w LD chce przeniknac przez drzwi to od razu przenikam a w OBE najpierw drzwi sa twarde ale jak pomysle ze chce przeniknac to po chwili mi sie to udaje". napisane przez flyer...znalazłam w wyszukiwarce forum:)
czy tak właśnie jest??
Ostatnio przy 4+1 po ponownym położeniu sie do łóżka bardzo szybko osiągnęłam... OoBE? właśnie tu moje pytanie...
Wstałam z łóżka...ktoś mnie "wypchał" do pozycji siedzącej...myślę sobie - rozejrzę się. Wszędzie ciemno. Widzę drzwi swojego pokoju. Wstałam z łóżka i...chciałam przejść przez te drzwi ale... poczułam je... poczułam opór... stwierdziłam więc, że nie będę tak tkwić w ciemnym pokoju, że wracam do ciała i...bardzo szybko wróciłam...

p.s. takiego tematu nie było bo...nie napisałam go ja ;)
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #1878


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Hej.Od dzisiaj w tym temacie będą umieszczane wszystkie tematy "zapytania" początkujących, jako że same tematy zaśmiecają forum lepiej stworzyć jeden osobny specjalnie do tego przeznaczony.Aha przypominam dalej jakby co istnieje opcja SZUKAJ.Pozdrawiam.

http://www.oobe.pl/park/search.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
grzee
post
Post #1879


break the rules.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To czy przenikasz przez drzwi, ściany itp to zależy w sumie od dostrojenia

ps. Twistoid, trochę się tu śmietnik zrobi :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1880


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam serdecznie załogowałem się tu ponieważ niezmiernie zaintrygował mnie tematOOBE i odkryłem te sztukę (o ile tak to mogę nazwać) bardzo nie standardowa. Opisze bardziej szczegółowo.
Ta tematyka zainteresowałem się dzisiaj mimo że odkryłem taka możliwość kilka miesięcy temu. Po prostu budzą się rano pomyślałem że jeszcze sobie pośpię chwile próbując zasnąć zobaczyłem (w ciemnościach) jak by stały nie ruszający się punkt skoncentrowałem wzrok na nim i w ciągu około 2 sek. straciłem czucie w rekach i nogach i poczułem zapadanie sie ale wystraszyło mnie to i chciałem ruszyć nogo po sekundzie wróciłem do normalnego stanu. Nie zwróciłem na to specjalnej uwagi po prostu pomyślałem że to było cos dziwnego ale nie zastanawiałem się nad tym kilka tygodniu później zupełni przypadkowo na stronie nieznane.pl przeczytałem artykuł o OOBE i to mnie zaciekawiło próbowałem na własną rękę doświadczyć ponownie tego samego ale bez skutku.
Ostatnimi dniami mówiłem sobie ze musze zgłębić ten temat w Internecie ale jakoś wylatywało mi z głowy dziś rano mając całkiem fajny sen po przebudzeniu się (nie otwierając oczu) zorientowałem się ze to był sen i chciałem do niego wrócić bardzo intensywnie, pierwszy raz w życiu mi się to udało i dziś postanowiłem zgłębić tematykę OOBE czytając wiele wątków zacząłem się dziwić że to właśnie przydarzyło mi się bez wcześniejszych ćwiczeń. Co ciekawe jestem typem myśliciela i zacząłem układać jak by własną teorie istnienia świata zaczęło się to około 2 lat temu i aktualnie mam materiał na książkę która z reszta jest w powijakach ale co ciekawsze to co tu czytam jest tylko i wyłącznie potwierdzeniem mojej teorii oraz mojego toku myślenia na temat powstania świata. Im bardziej zagłębiam się w tematykę tym bardziej dziwi mnie jak to było możliwe ze myślałem tak samo o wiele wcześniej niż poznałem takie możliwości. Postanowiłem załogować się od razu i podzielić się z wami moją konkluzją ponieważ moim zdaniem ludzie działający razem mogą osiągnąć więcej.
Ty samym mam 2 pytania do bardziej doświadczonych podróżników.
-Czy podczas OOBE ciało oraz psychika odpoczywa tak samo jak podczas snu to by dawało możliwość podróżowania cala noc bo jeżeli psychika by nie odpoczywała to wtedy na drogi dzień będę zmęczony psychicznie czego bym nie chciał.
-Podczas prób wchodzenia w OOBE zaczynam jak by spowalniać wszystko czuje się spokojny czuje ze mam powolny oddech do tego stopnia za zaczyna mi go brakować wtedy biorę większy oddech co powoduje ze moja koncentracja słabnie i nie udaje się wejść w OOBE, próbowałem nie przejmować się tym i kontynuować ale jak brakuje mi oddechu po dłuższym czasie to zaczynam nieco panikować a strach nie służy temu doświadczeniu z tego co wiem. Może musze po prostu poćwiczyć skupienie pomimo oddychania??
Będę usilnie nadal starał się o OOBE i w razie jak by mi się nasunęły jakieś pytania zwrócę się tu z tym do was.
Wpadłem tez na ciekawostek odnoszącą się jak by w sposób bardziej naukowy do OOBE (choć to kwestia sporna że w ogóle da się naukowo ale wyrażam tu swoje zdanie i opinie) znalazłem artykuł o rosyjskim naukowcu Gennadij Szypow który przedstawia 7 poziomów rzeczywistości w której jedna z nich jest rzeczywistością duchową może którymś z nich jest właśnie rzeczywistość w OOBE.
Sorki za ten dłuuuugi wywód ale musiałem i przypominam że to taki mój punkt widzenia.
Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.:Klerni:.
post
Post #1881


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Co do oddechu nie ma sie o co martwic , tak jak kiedys było napisane w innym topicu , ze po prostu przy braku tlenu automatycznie - powstaje niekontrolowany przez ciebie wdech :P Tzn ze sie nie udusisz... ;)

Z kolei na temat psychiki hmmm wiesz szczerze mówiąc nie jestem pewien ... Ostatnio wyszedłem ( wczoraj ) Co prawda to był 1 raz i nie trwał za długo aczkolwiek nie czułem żadnego dyskomfortu i zmeczenia po przebudzeniu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1882


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




O w końcu znalazłem wątek gdzie mogę o tym napisać. No więc dziś znów miałem paraliż i leżąc poczułem że... się z kimś kocham. Tzn czułem fajne wibracje i uczucie że ktoś jest za mną , zaraz potem poczułem że lekko mogę ruszyć ręką po czym na chwilę wyszedłem z ciała(tak mi się wydawało) ale znów bardzo się zataczałem i byłem i byłem słaby więc wróciłem do ciała. Czy to było faktycznie oobe bo zawsze gdy czuje że lekko mogę ruszać ręką to zaraz potem udaje mi się wstać ale jak wspomniałem jestem wtedy bardzo słaby i po chwili się budzę(?)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Piotros
post
Post #1883


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Otóż jestem bardzo zafascynowany oobe ale mam pytania czy oobe to taki jak by rodzaj snu ze mam zamknięte oczy i to mi sie śni czy normalnie widzę jak teraz patrze sie w monitor ?? a 2 pytanie to takie czy widać aury ludzi czy są pozytywne czy negatywne chodzi mi tutaj o jakieś kolory czy cos w tym sensie

Zafascynowało mnie to poprzez program "Strefa Tajemnic" gdzie było o podróżach astralnych i 1 babka wypowiadała sie ze 1 raz spróbowała tego gdy miała 12 lat mówiła właśnie że widzi takie aury ludzi i ze jak wraca do ciała to nie ze trzeba poruszyć jakimś palcem tylko z powrotem wlecieć w te ciało tzn taka sama pozycja i gdy wlatuje w nie to czuje dziwny śluz itd nie zacytuje dokładnie co ona tam mówiła ale powiedziała również ze nie poleca tego czy to prawda ?? Proszę o odpowiedź na te 3 pytania

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elAltarose
post
Post #1884


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


po Niedzielnym programie widze ze nie ja jeden sie zainteresowalem i sadze ze wiecej osob zacznie szukac o tym informacji. Ja tez wlasnie zaczynam i takze mam kilka pytan:
1.) przeczytalem ze nalezy unikać w tym stanie niektorych miejsc np. cmentarzy gdyz moze sie cos do Ciebie przyplatac, a akurat z jakies 50 metrow od mojego bloku znajduje sie cmentarz, a wiec na ile to prawda? i czy ktos mi moze powiedziec czy po prostu nie powinnienem probowac w domu czy tez nic mi nie grozi?

2.) przeczytalem takze ze wchodzic w ten stan powinno sie tylko w 'pozytywnym stanie ducha' i bez zlych zamiarow jednakze jak zintepretowac zle zamiary? poniewaz tworca tego tekstu sugeruwal np mozliwosc cofania sie w czasie i np podgladania cytujac "pod prysznicem" to przeciez wchdozic w oobe z takim zalozeniem to chyba zly zamiar?

a tutaj ta strona (ona mnie przyprowadzila do was) moze ktos kto ma o tym jakies pojecie zweryfikowac podane na niej informacje;)

http://manowarforever.webpark.pl/obe/ramka.htm#

oczywiscie czekam na odpowiedz;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1885


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


KONONie-...Czy to było faktycznie oobe...
oobe = out of body experience, co sie tłumaczy - doświadczenia poza ciałem. Nie jest to jedno znaczne określenie, wiec wszelakie pytania typu "czy to oobe czy jeszcze nie?" są niewłaściwe, bo jedyną osobą która w pełni potwierdzi Ci to doświadczenie jesteś Ty sam. Nie nabieraj nawyku szufladkowania

CYTAT
Otóż jestem bardzo zafascynowany oobe ale mam pytania czy oobe to taki jak by rodzaj snu ze mam zamknięte oczy i to mi sie śni czy normalnie widzę jak teraz patrze sie w monitor ?? a 2 pytanie to takie czy widać aury ludzi czy są pozytywne czy negatywne chodzi mi tutaj o jakieś kolory czy cos w tym sensie


Piotros, oobe to równie dobrze rodzaj snu jak i realna rzeczywistość;-) bywa że jest kiepskie dostrojenie i kiepska jakoś przez co można to odbierać "jakby sen" -dla przeciętnego zjadacza chleba. A bywa że dostrojenie świetne, nawet odbierasz wiele więcej bodźców zmysłowych niż w ciele fizycznym i jest... realniej niż w świecie fizycznym xD jest takie głębsze przeżywanie tego co wokół.
Jeśli chodzi o aury, to można sie nauczyć je widzieć i niektórzy widzą kolory które mają znaczenie odnośnie samopoczucia zdrowia itp, ale większość te kwestie odczuwa intuicyjnie ;-)




CYTAT
1.) przeczytalem ze nalezy unikać w tym stanie niektorych miejsc np. cmentarzy gdyz moze sie cos do Ciebie przyplatac, a akurat z jakies 50 metrow od mojego bloku znajduje sie cmentarz, a wiec na ile to prawda? i czy ktos mi moze powiedziec czy po prostu nie powinnienem probowac w domu czy tez nic mi nie grozi?


elAltarose, nic Ci nie grozi póki nie opanuje Cie strach;-) na cmentarzach może spotkasz jakichś stęsknionych umarlaków, kto wie, ale nic Ci nie grozi. W przypadku gdy CIe opanuje strach, to conajwyżej coś Cie postraszy i skopie dupe w poza :D ale na lajcie, wracasz kiedy chcesz wiec nic Cie nie tknie :) tak więc - źle przeczytałeś ;p znaczy sie, dobrze, ale info nie zbyt przekonywujące

CYTAT
2.) przeczytalem takze ze wchodzic w ten stan powinno sie tylko w 'pozytywnym stanie ducha' i bez zlych zamiarow jednakze jak zintepretowac zle zamiary? poniewaz tworca tego tekstu sugeruwal np mozliwosc cofania sie w czasie i np podgladania cytujac "pod prysznicem" to przeciez wchdozic w oobe z takim zalozeniem to chyba zly zamiar?

złe nastawienie, zły zamiar... to wszytsko odnosi sie do Twojego stanu ducha, tak jakby. Gdy masz doła, nie wychodź. Jak zaczniesz sie bać - to już wyżej napisałem. Zły zamiar to jak masz ochote komuś zrobić krzywde itp. Natomiast podglądanie kogoś pod prysznicem moze źle na Ciebie wpłynąc tylko i wyłącznie w przypadku gdy masz głęboko wpojone przekonania że to jest złe i spotka Cie kara:) bo wiara czyni cuda, więc spotka Cie kara. Ale przekonania można zmieniać ;p


aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kubii
post
Post #1886


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć!
Błagam nie bijcie, czy coś! Wiem że to może być zaśmiecanie wiec:
Próbowałem już z WILD ale kiedy zaczynałem się dusić no i jak wiecie poruszyłem się, no i nic następnej nocy tez próbowałem ale miałem jakby Mp3 już wyjaśniam (w myślach miałem odtwarzane różne piosenki i oczywiście nie udało mi się tego zatrzymać i nic. Wczoraj znów próbowałem techniki z Wikipedii relaksacyjną. Nic.Nie prowadzę dziennika snów.
Pytanie: Doradźcie mi jaką mam stosować technikę? I co powinienem zrobić jak znów wystompi to Mp3 ;P?
I czy mam jakąś szanse na OOBE =)
Pozdrawiam kubii :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zak'fein
post
Post #1887


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przed chwilą podczas drzemki miałem dziwne jak dla mnie zdarzenie. Zacznę od samego początku.

Dziś zamiast pójść do szkoły zdecydowałem się wreszcie wyspać. Obudziłem się o 8 i przez godzinę grałem sobie w gry i czytałem trochę artykułów w internecie. Tak koło 9 30 mi się znudziło i zobaczyłem że mój współ lokator jeszcze śpi więc też chciałem się jeszcze zdrzemnąc. Położyłem się wygodnie na prawym boku i starałem się zasnąć (bez zamiaru na oobe). Po chwili zasnolem. Sen miałem dość dziwny... Chodziłem po internacie w sumie bez zamiaru i co chwilę robiło mi się słabo tzn robiło mi się ciemno przed oczami, nieraz nawet nie mogłem utrzymać się na nogach. Postanowiłem wrócić do swojego pokoju i się położyć. Wszystko było inne niż w rzeczywistości a szczególnie piec kaflowy na którym było ułożone dużo różnego rodzaju pieczywa, figurek i jakichś prezentów. Zdziwiony byłem z kat się to wszystko wzięło. Za chwilę przyszły wychowawczynie i zaczęły coś szukać w pokoju. Wtedy zasłabłem i usiadłem na krześle. Ledwo co miałem otwarte oczy lecz po przyjzeniu się zobaczyłem że to są moi koledzy z pokoju. Wtedy poszedłem ledwo co przytomny na łóżko i wtedy się zaczęło. Wyrzuciło mnie w górę jak z procy. Cały czas się bardzo szybko oddalałem i widziałem pokój z dość dużej odległości. Moje cialo ogarnęły silne wibracie (przyszlo mi do glowy oobe)i nagle przeleciałem przez sufit. Wyżej była jakąś wielka sala bankietowa (choć mieszkam na ostatnim piętrze). Było tam dużo ludzi siedząch przy okrągłych stolikach. Wszyscy na mnie patrzyli. Gdy wlecialem nad drugi poziom sali na który prowadziły schody (cały czas lecialem z bardzo dużą prędkością) dwoje ludzi wyciągnęlo do mnie ręce hamując mój lot. Mieli takie przerazone miny. Wtedy się obudziłem.

Wydaje mi się że mogło to być oobe ponieważ, wyrzucenie z ciała, wibracje, świadomość. Ale dlaczego we śnie? Czy jest możliwe oobe przez nieświadomy sen? Czekam na wasze odpowiedźi. Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i składniowe. Pisze na komórce i jestem jeszcze trochę roztrzesiony.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Xyztof
post
Post #1888


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


zastanow sie czy wszystkie Twoje czynnosci po tym oobe we snie byly rzeczywiscie podejmowane swiadomie tez czesto tak mialem ze w trakcie snu pomyslalem o oobe i wyprawialem rozne ciekawe rzeczy jednak w niektorych wypadkach byl to poprostu sen o oobe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zak'fein
post
Post #1889


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Xyztof @ 13.01.2009 - 13:14) *
zastanow sie czy wszystkie Twoje czynnosci po tym oobe we snie byly rzeczywiscie podejmowane swiadomie tez czesto tak mialem ze w trakcie snu pomyslalem o oobe i wyprawialem rozne ciekawe rzeczy jednak w niektorych wypadkach byl to poprostu sen o oobe :)


nie miałem świadomego snu. Świadomość odzyskałem dopiero po tym jak mnie wyrzuciło. Przed tym nawet mi przez myśl nie przeszło oobe. Co do świadomych snów to jestem nawet doświadczony a takie coś mi się 1 raz przydarzyło
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ESC
post
Post #1890


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Jest możliwe Oobe przez sen, ale to raczej na zasadzie wejścia w Oobe w stanie Ld przez wywołanie wibracji o których mówisz, ale zazwyczaj to się człowiek najpierw normalnie obudzi w rzeczywistości i zacznają nim bujac wibracje i w tedy wychodzi naprawdę. Ja wczoraj miałem ciekawą jazde chciałem wyjśc z Ld do oobe standardowa technika, ale zamiast mnie obudzic tak jak zazwyczaj (czyli w rzeczywistości) obudziło mnie we śnie wyszedłem z ciała we śnie ale potem szybko zorientowałem się, że jednak to nie oobe tylko nadal sen przy oobe (no powiedzmy) wszystko jest identyczne z rzeczywistością i nie ma w nim już "twojej projekcji" tak jak to ma miejsce w snach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1891


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




OK mam jeszcze jeden problem. Tak naprawdę nie jest to tak ważne , jednak czasem mnie irytuje.
Paraliż senny mam wtedy gdy... budzę się a po jakimś krótkim czasem znów próbuje zasnąć , gdy tylko zasypiam OD RAZU mam paraliż tzn. budzę się i nie mogę się ruszyć , więc mam paraliż całkowicie świadomie. Jest to o tyle wkurzające , że gdy próbuje odpocząć po pobudce to muszę uważać żeby nie zasnąć i ciągle czymś ruszać żeby się upewnić i przerwać proces zasypania.
Wiecie może dlaczego tak mam i co można na to poradzić ...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #1892


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(konon @ 13.01.2009 - 20:32) *
OK mam jeszcze jeden problem. Tak naprawdę nie jest to tak ważne , jednak czasem mnie irytuje.
Paraliż senny mam wtedy gdy... budzę się a po jakimś krótkim czasem znów próbuje zasnąć , gdy tylko zasypiam OD RAZU mam paraliż tzn. budzę się i nie mogę się ruszyć , więc mam paraliż całkowicie świadomie. Jest to o tyle wkurzające , że gdy próbuje odpocząć po pobudce to muszę uważać żeby nie zasnąć i ciągle czymś ruszać żeby się upewnić i przerwać proces zasypania.
Wiecie może dlaczego tak mam i co można na to poradzić ...?


trochę to zakręciłeś...a może ja mało pojętna jestem...?;) naprawdę nie rozumiem... :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ania004
post
Post #1893


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jeszcze nie mialam oobe ale bym chciala miec, mozecie mi odpowiedziec na kilka pytan? pytania:
to jest fajne?
zawsze mozna wrocic?
srednio ile czasu trzeba sie uczyc zeby to wyszlo?
jaka jest najlepsza technika wychodzenia poza ciało?
nic mi się "tam nie stanie?"
można tam, np. wziąć do ręki książkę czy coś innego?
przechodzi się przez ściany?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aldarel
post
Post #1894


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ania004 @ 13.01.2009 - 19:58) *
jeszcze nie mialam oobe ale bym chciala miec, mozecie mi odpowiedziec na kilka pytan? pytania:
to jest fajne?
zawsze mozna wrocic?
srednio ile czasu trzeba sie uczyc zeby to wyszlo?
jaka jest najlepsza technika wychodzenia poza ciało?
nic mi się "tam nie stanie?"
można tam, np. wziąć do ręki książkę czy coś innego?
przechodzi się przez ściany?


1) Zależy co kto lubi
2) Piszę posta więc nie zdarzyło mi się nie wrócić (kto nie wrócił niech napisze ;])
3) Nic mi nie wiadomo aby ktoś przeprowadzał statystyki (mi pierwszy raz udało się po jakimś miesiącu prób), są ludzie którzy wychodzili zanim o tym przeczytali/usłyszeli
4) W reklamie Lion'a mówili, że do większości wypadków dochodzi w domu, ale nie potwierdzono tego żadnym badaniem. Mi nic się nie stało, może trochę zmieniłem swoje poglądy.
5) W jakiejś książce czytałem, że jest to trudne, książka to chyba za dużo na początek. Ja nic nigdy nie przesunąłem. W ogóle po co coś przesuwać będąc poza ciałem skoro można to zrobić będąc w ciele - tak jest prościej i praktyczniej. Tylko niemiluchy ruszają cudze rzeczy. Zabawa w poltergeist to też raczej zły pomysł.
6) Zależy w co się wierzy. Jeżeli wierzysz/wiesz, że możesz przejść przez ścianę to przejdziesz. Ja na początku przeciskałem się jak przez gęstą ciecz.

i wyprzedzając pytania które mogą się pojawić

7) Jak się poruszać, latać?
Odp: Nie próbować ani nie mówić sobie, że "chce się unieść na wysokość trzeciego piętra" tylko to zrobić. Dziwnie brzmi, ale to nie gra komputerowa.
8) Czy to grzech?
Odp: Tak. OOBE według Kościoła Katolickiego jest techniką okultystyczną (tak jak praktyki jogi, zen itp. itd. mówiące o energetycznej budowie człowieka).
9) Po co opuszczać ciało?
Odp: To właściwie powinno być pierwsze pytanie na które każdy sam sobie powinien odpowiedzieć. Bo jak gdzieś dojść samemu nie wiedząc gdzie chce się dojść?

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1895


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Aniu co do błogości czasu uczenia się to jest bardziej skomplikowane jak pisze mój przedmowca i jak ja napisałem w swoim wcześniejszym poście pierwszy raz mi się to udało kilka miesięcy temu i nawet nie miałem pojęcia ze cos takiego ja oobe istnieje a teraz staram się o to ponownie od pięciu dni każdej nocy i nic nie wychodzi choć bywały rożne dziwne stany mniej lub bardziej odczuwalne ale nic konkretnego nad czym ubolewam.
A to czy da się podczas oobe cos przesuwać jest bardzo dobrym pytaniem wtedy można by było udowodnić w jakiś sposób ze oobe to fakt ja osobiście uważam ze jest to w jakiś sposób możliwe ale na bardzo zaawansowanym poziomie to by było cos w stylu zmaterializowania swojej dusz lub energii która ja reprezentuje do takiego stopnia aby przesunąć obiekt.
Więcej o tym będę mógł napisać jak tam wejdę myślę ze to znacznie rozwinie moją teorie.
No i powtarzam patynie Ani jaka metoda jest najlepsza ponieważ do tej pory stosowałem rożne ale żadna nie przyniosła efektu i myślę ze najlepiej zdecydować się na jedna metodę i ja praktykować no ale na jaka???
I jeszcze chciał bym się zwrócić do tom-a przeniosłeś mój post tutaj co spowodowało ze był bez większego odzewu dostałem tylko 1 odpowiedz może nikogo to nie zainteresowało ale umieściłem tam tez kilka pytań do zaawansowanych „oobe-ków” a jak wiadomo większość ludzi odwiedzających ten temat to początkujący no może poza tobą i 3 innymi osobami wiec uważam ze dzięki tobie mój post po przeniesieniu go tutaj z góry był skazany na niepowodzenia dzięki, wiem ze nie chcesz doprowadzić do zaśmiecania forom ale w takim razie przedstaw jakieś kryteria oceniania postów żebym mógł go sformułować w sposób profesjonalny co wykluczy jago przeniesienie.
Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1896


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po pierwsze siema. OBE proboje juz osiagnac 2 dni. Wyczytalem o tym wszystko i mam wibracje od dziecka (Wg. opisow z forum, itd. to to co odczowam w nocy i rzadko w dzien). Jednak chce robic wszystko po kolei, tak jak jest w ksiazce Monroe. Warunki A, B i w polowie C osiagnelem pierwszego dnia. Wrocilem padniety do domu i wykonczylem sie na tyle ze moglem zasnac na stojaca. Polozylem sie i najpierw skupilem sie na losowym przedmiocie (Komputerze :P). Zanotowalem godzine rozpoczecia i przez 1,5 godziny lezalem na tej granicy jawy i snu (Szczerze to niezle uczucie). Pozniej gdy przestalem znowu zmogl mnie sen, wiec wyprobowalem warunku B. Tez wyszlo sukcesem, 2 godziny utrzymalem ten stan. Pozniej przestalem i odrazu zasnelem. Drugiego dnia proboje osiagnac warunki C i D. Jest tylko jeden problem: stan relaksjacji w dzien przy pelnej energii osiagnelem, jednak jest problem z jednym - zmysl dotyku. Wszystkie zmysly sie wylaczaja, tylko nie ten jeden. I mam mianowicie jedno pytanie: czy to ze nie moge wylaczyc tego zmyslu bedzie problemem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1897


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Trzeba sie na tyle zrelaksować i wyłączyć żeby nie czuć ciała;-) wiec skoro masz kontakt za pomocą jednego zmysłu jeszcze, to bedzie to małą przeszkodą... a nie pytaj co robić... na wszystkie Twoje pytania możesz sobie odpowiedzieć > bo "próbuje (juz?) osiagnac 2 dni". Ćwicz ćwicz i ćwicz... jak za miesiąc problem dalej bedzie występował to wtedy sie temat rozwinie ;-)
aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1898


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


2 dni... Mozecie pomyslec ze sie pospieszylem jednak mialem juz raz przypadkowe wyjscie z ciala, tylko nigdy nie moglem go odtworzyc. W kazdym razie dobra, poproboje i jak bedzie dalej nie tak to nawyzej dam znac. Dzieki za all
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1899


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A słuchajcie... Im bardziej zagłębiam się w temat OOBE (którym interesuje się krótko, ale jakże intensywnie i pewne efekty już widzę) tym wielu nowych rzeczy się dowiaduję i dlatego ciągnie mnie to dalej. Mam pytanie... a może raczej prośbę... Czy ktoś doświadczony może opowiedzieć:
1. Jakie istoty można spotkać w astralu? Wiem, że są boty i larwy, z którymi stosunkowo łatwo można dać sobie radę.
2. Co zrobić jeśli spotka się demona? Czy należy walczyć czy wezwać opiekuna?
3. Czy ciała astralne innych podróżujących mogą chcieć zrobić mi krzywdę czy są z natury miłe?

Ogólnie... Jakie istoty mogę tam spotkać??

Aha, jeśli takie tematy już były, to proszę o odesłanie tam. Sama przeszukałam forum i użyłam 'szukacza', ale wiele mi to nie dało, więc dlatego postanowiłam napisać. No więc jakby co to proszę o odesłanie w odpowiednie miejsce i o usunięcie postu.

Dzięki z góry ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ania004
post
Post #1900


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam pytanie- czy aby uzyskac obe musze byc pelnoletnia?









Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1901


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Franky,
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...4&hl=Istoty
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...;hl=niefizyczni
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...;hl=niefizyczni
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...;hl=niefizyczni
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...6&hl=Istoty

a uogólniając, spotkasz wiele istot, bedą oni często odzwierciedlać Twoje lęki bądź stosunek do otoczenia. Więc w astral z miłością i uśmiechem :D

Aniu, obstawiam że nie ukończyłaś jeszcze 14 lat ;p
http://www.oobe.pl/park/Bezpieczenstwo-I-Wiek-t3136.html
http://www.oobe.pl/park/Wiek...-t206.html

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1902


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki, dzięki Tom. Na pewno przyda się, ale to jeszcze nie to, o co mi chodziło. Myślę, że jakoś sobie poradzę. Mam czas:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #1903


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
mam pytanie- czy aby uzyskac obe musze byc pelnoletnia?


Tak na logikę, co ma prawo do Twojego ciała? Człowiek przecież nie ma jakiegoś naturalnie wbudowanego mechanizmu, który by po 18 latach oznajmiał, że jest pełnoletni.
Oobe to nie papierosy czy alkohol.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1904


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ciesz się póki możesz, że jesteś niepełnoletnia. Mi zostało coraz mniej czasu, a jedyne co mnie cieszy to możliwość zrobienia Prawa Jazdy.
Mój poprzednik ma racje. Tu nie ma żadnej różnicy. No może poza sposobem myślenia, żeby nie zrobić czegoś głupiego, tam w astralu. Ale prawda jest taka, że niejeden nastolatek może być "mądrzejszy" i bardziej odpowiedzialny niż nie jeden dorosły. Więc to raczej kwestia osobowości.

Powodzenie w podróżach. Ja na razie ograniczam się do kursu, czytania i dziennika snów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1905


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ania004
W wieku 6 lat wyszedlem przypadkowo z ciala i wrocilem. Bylem w lekkim szoku, wlasciwie to nie bylo tak zle. Wiek nie gra zadnej roli, poprostu chodzi tutaj czy twoja psychika moze przetrzymac to. Nie wiem na ile masz rozwinieta psychike, ale poczytaj jeszcze troche o astralu, a dopiero potem zacznij trening (Jesli jestes pewna tego co robisz). Zycze powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marcin181
post
Post #1906


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


OOBE jest dla każdego nie ma pojęcia wieku
Go to the top of the page
 
+Quote Post
keisha155
post
Post #1907


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nie mam 18 lat ale bardzo chciała bym wyjśc z ciała jednak mam z tym problem.
Kiedy jestem w stanie rozluznienia wpatruję się w ciemnośc pod powiekami czuje się świetnie tak choc bym zaraz miała wyjśc z ciała. Bardzo się tego wystraszyłam i próbowałam wyjśc z tego stanu po chwili jakoś mi się udało ale pózniej bardzo tego żałowałam.
Mój problem to jest strach boję się że po wyjściu z ciała spotkam jakies duchy że coś mnie napadnie lub wogóle nie uda mi się wrócic do ciała:( nie umiem sobie z tym strachem poradzic. Zapisałam sie na ten bezpłatny kurs oobe prowadzący przysłał mi e-maila żeby pokochac swój strach dla mnie jest to niestety nie możliwe.
Za każdym razem gdy wchodzę w ten stan boje się że wyjdę z ciała. (Mam nadzieję że to nie chodzi o to że nie jestem pełnoletnia) jak ktoś zna jakieś mądre rady lub wyszedł z ciała proszę opiszcie czy widzicie jakieś duchy, demony i co robicie żeby z powrotem wrócic do ciała??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #1908


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Tak naprawdę, to w astralu nic ci nie grozi. Polecam "naładować" się pozytywnie - czyli naczytać się tekstów, które przedstawiają oobe w pozytywnym świetle, zapewniają że jest to bezpiecznie, a unikać tekstów, które mogą wzbudzić w nas strach. Często są to zmyślone opowiadania typu "mój kolega x wyszedł z ciała i nie wrócił".
Przekonanie samego siebie jest bardzo ważne, gdyż to nasze własne lęki są powodem strachu.
Wypowiadałem się już na temat pełnoletności. Co ma piernik do wiatraka? Co ma prawo - sztuczny wymysł ludzki - do ciała człowieka?
Wrócić do ciała jest bardzo łatwo. Wystarczy intencja. Wszak oobe to rodzaj świadomego snu, a ze snu wraca się zawsze, każdego ranka.
Jeśli termin "oobe" jakoś Cię przeraża, polecam stosowanie pojęcia "świadomego snu". Mów "dzisiaj w nocy wejdę w stan świadomego snu" zamiast "dzisiaj w nocy wejdę w stan oddzielenia od ciała/oobe". Wiem po sobie, to pozytywnie działa na psychikę.
Wiele "demonów", jakie spotkasz, będzie po prostu wytworem Twojej wyobraźni. Sprawdzony sposób na radzenie sobie z wszelkimi zjawami to wysyłanie do nich miłości (czysto wizualnie).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
keisha155
post
Post #1909


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Czyli jak wyjdę z ciała i pozbęde się strachu to nie napotkam żasdnej zjawy czy ducha?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1910




Guests




tak! Ale strachu jest ciężko się pozbyć....jeżeli sie mocno boisz to możesz zobaczyć niechciane rzeczy więc trudno się nie bać.....dla niektórych :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1911


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ej, słuchajcie. Nie wiem jak, ale wczoraj udało mi się wyzbyć strachu, żeby zrobić jakieś próby wejścia w stan OOBE. Spotkałam kolejny problem... Kiedy wchodzę w trans mam problemy z oddechem. (tak wiem, że jeśli organizm wyczuje niski poziom tlenu to robi samoczynny wdech), ale to szarpanie klatki piersiowej na siłę sprawiło, że się przestraszyłam. Postanowiłam się nie poddawać i dalej "w to wchodzić" niestety już się nie dało. Za bardzo walczyłam o wdech. Macie może jakieś sposoby na poradzenie sobie z tym??

Więcej w notatniku:

http://www.oobe.pl/park/blog/franky/index.php?

Z góry dzięki:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Irthadan
post
Post #1912


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"PYTANIE: CZY NA SKUTEK OOBE ZMIENIŁY SIĘ PAŃSKIE POGLˇDY RELIGIJNE?

Tak.
"

Jest to cytat z tej strony. Chciałem się dowiedzieć, czy komuś też się zmieniło spojrzenie na jego wiarę?
Jeśli tak to prosiłbym o opisanie ;]

Aha i jeszcze nie udało mi się wyjść z ciała, stąd te pytania ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #1913


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1914


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Irthadan! nie znajdziesz wprawionego obemaniaka który trwa przy złudnych ideologiach religijnych

Franky! jeśli masz problem z oddechem w transie, to wchodź w trans koncentrując sie na oddechu :) delikatnie go pogłęb i spowolnij... ale nie zeby Cie to męczyło... i tak trzymaj aż wejdziesz w trans:)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1915


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tom- próbowałam tak kiedyś, ale ta metoda puki co nie dała mi takiej możliwości. Ale będę próbować ciągle...
Ah ten upór po coś się przydał.

Co do religii. Zawsze miałam jakby hmmm "swoją". Wierzyłam w niektóre rzeczy, które opowiadają mi w kościele i na religii, inne sobie zmieniam. Jeszcze inne wyrzucam. Moje minimalne doświadczenia z OOBE puki co wszystko potwierdzają.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1916


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


witajcie...jestem tu nowa na forum. Zaintrygowało mnie OOBE - no bo każdy "nie wtajemniczony" tak anprawde nie wie cóż to takiego.
Już próbowałam kilka razy... czytałam informacje i porady, i w dużym stopniu pomogły mi uświadomić czym jest OOBE i przede wszystkim - czego ja sama oczekuję.
Niestety nie udało mi się całkowicie wyjść z ciała...jednak ostatnim raezm dziwnie się czułam - podczas odprężenia zawsze mam tak że całe ciało mi drętwieje a następnie czuję na sobie ucisk...jak by ktoś na mnie usiadł...może to brzmi zabawnie ale strach jest wtedy największy...nie wiem dlaczego...po chwili poczułam jak dłonie zaczęły mi się same wykręcać - to tak jak bym chciała się odplątać, i niestety na tym etapie mój strach mnie przerósł(nie pierwszy raz zresztą - ale nadal mam nadzieję, że z czasem go przezwyciężę).
Cały kolejny dzień czułam ból i kłucie w sercu, niewiem czy to akurat jest związane z moimi OOBE-próbami, czy to po prostu tak mnie strach obleciał....

Może ktoś ma podobne odczucia??

Jednak nie chce się poddać, Wam też życzę by się udało...bo uda się na pewno(^_^)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1917


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie miałam żadnych bóli za dnia czy też kłócia w sercu. Z tego co wiem (a wiem dość mało) to robisz postępy. Też miałam kilka dni strachu. Bałam się wręcz, że wejdę w OOBE w brew mojej woli. Ale wytłumaczyłam sobie, że nic mi krzywdy nie zrobi jeśli ja na to pozwolę. Więc strach jest jak najbardziej do przezwyciężenia. Powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1918


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hm..mam nadzieję że to postępy.:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1919


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zdecydowanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konki
post
Post #1920


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


2 razy probowalem wejsc w oobe i nie udalo sie (ale nie o tym mowa), chodzilo o to ze serce walilo mi jak oszalale, to jest dobry znak czy tez moze cos nie do konca zrobilem???

edit: post jest juz w sumie do usuniecia i wlasnie widze problem z brakiem usuniecia swojego posta nawet zaraz po napisaniu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1921


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z tego co wiem każdy ma inaczej. Raczej dobrze. Jeśli się mylę, to poprawcie mnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #1922


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzień dobry!
Ostatnio próbuję przed snem wyjść metodą wizualizacji biegu. Wyobrażam sobie, że biegne - wizualizuję i próbuję poczuć ruch rąk oraz nóg i im szybciej biegnę tym większe napięcie mnie ogarnia (dotyczy to również nacisku na klatkę piersiową przez co wdechy stają się coraz płytsze). Z reguły wtedy zaprzestaję tej czynności i moje pytanie brzmi: czy nie jest to zła metoda ze względu na napięcie (mięśniowe) jej towarzyszące? Niby trzeba się zrelaksować na maxa, więc sam już nie wiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1923


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To zależy czy ta metoda pozwala ci się rozluźnić...jasobie wyobrażam że stoję naprzeciw siebie a kiedy pojawiają się drgania to tak jak podane już wcześniej na forum wizualizacja liny - to moim zdaniem jest bardzo dobry przykład...i pozwala uspokoić oddech:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1924


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Jeeli chodzi o moje wizualizacje do wyjscia to przed stam gram w Need for speeda pozniej jak zasypiam obraz sam rzyca sie na oczy i wizualizacja gotowa hehe caly czas widze ze jade droga i pokonuje zakrety nistaty czesto zasypiam i nie wiem jak z tym se poradzic hehe a apropo RELIGII wcale nie 3eba zmienic swojego zdania to zalezy od ciebie w moim przypadku zmienilo nieco spojrzenie na nia po prostu wierze w boga ale nie w kosciul hehe pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
miclis
post
Post #1925


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(konki @ 21.01.2009 - 19:17) *
2 razy probowalem wejsc w oobe i nie udalo sie (ale nie o tym mowa), chodzilo o to ze serce walilo mi jak oszalale, to jest dobry znak czy tez moze cos nie do konca zrobilem???

edit: post jest juz w sumie do usuniecia i wlasnie widze problem z brakiem usuniecia swojego posta nawet zaraz po napisaniu

dużo osób pisało że też mają takie odczucia, to uczucie walenia serca to z tego co wiem przepływ energii
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1926


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mi np czasem huczy w uszach wtedy to brzmi jak przepłuw energii ale serce jest ok widzisz rozne objowy sa u wszystkich hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1927


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(ciernik @ 21.01.2009 - 23:39) *
Dzień dobry!
Ostatnio próbuję przed snem wyjść metodą wizualizacji biegu. Wyobrażam sobie, że biegne - wizualizuję i próbuję poczuć ruch rąk oraz nóg i im szybciej biegnę tym większe napięcie mnie ogarnia (dotyczy to również nacisku na klatkę piersiową przez co wdechy stają się coraz płytsze). Z reguły wtedy zaprzestaję tej czynności i moje pytanie brzmi: czy nie jest to zła metoda ze względu na napięcie (mięśniowe) jej towarzyszące? Niby trzeba się zrelaksować na maxa, więc sam już nie wiem.


Na mnie by to chyba nie działało. Ja potrzebowałabym czegoś co pozwoli mi też kontrolować oddech. Może też spróbuj.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konki
post
Post #1928


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


a co może być powodem poczucia suchości w ustach???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #1929


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Otwarta paszcza xD Polecam się napić przed "wyjściem" albo oddychać przez nos ^^'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1930


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(konki @ 22.01.2009 - 16:37) *
a co może być powodem poczucia suchości w ustach???

Może pragnienie??:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konki
post
Post #1931


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


tylko że ja nawet specjalnie piłem przed rozpoczęciem i nawet bez otwartej paszczy ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1932


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(doloreska @ 13.01.2009 - 19:38) *
trochę to zakręciłeś...a może ja mało pojętna jestem...?;) naprawdę nie rozumiem... :/


Ale czego nie rozumiesz ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1933


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(michu19931 @ 22.01.2009 - 16:46) *
Otwarta paszcza xD Polecam się napić przed "wyjściem" albo oddychać przez nos ^^'


Zawsze pije i oddycham przez nos. I suchość mnie nie opuszcza.
A czasem mam też problemy z przełykaniem śliny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #1934


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich początkujących!

Widzę, że wizualizację nie skutkują, przyczyna jest prosta i sam kiedyś miałem z tym problem. Chodzi po prostu o to, że za wcześnie się je zaczyna, tzn. jeszcze przed wprowadzeniem ciała w stan głebokiej relaksacji. Oczywiście wizualizacje pomagają nie skupiać się na zasypiającym ciele lecz same w sobie nei sprawią, że wyjdziemy z ciała. Wizualizacja nie jest od tak se tylko ma nas wprowadzić (nasze ciało astralne czy tam nazwijcie to jak chcecie) w ruch wypychający/ciągnący/itd co bezpośrednio prowadzi do wyjścia jeśli zastosowane jest w odpowiedniej chwili. Często zbyt wczesne wizualizacje mogą nas zmylić i doprowadza to jedynie do spięcia mięśni. Oczywiście każdy jest inny więc to, ze ja tak mam nie znaczy, że każdy będzie tak miał. Tak czy inaczej powodzenia!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1935


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Majster @ 22.01.2009 - 17:42) *
Witam wszystkich początkujących!

Widzę, że wizualizację nie skutkują, przyczyna jest prosta i sam kiedyś miałem z tym problem. Chodzi po prostu o to, że za wcześnie się je zaczyna, tzn. jeszcze przed wprowadzeniem ciała w stan głebokiej relaksacji. Oczywiście wizualizacje pomagają nie skupiać się na zasypiającym ciele lecz same w sobie nei sprawią, że wyjdziemy z ciała. Wizualizacja nie jest od tak se tylko ma nas wprowadzić (nasze ciało astralne czy tam nazwijcie to jak chcecie) w ruch wypychający/ciągnący/itd co bezpośrednio prowadzi do wyjścia jeśli zastosowane jest w odpowiedniej chwili. Często zbyt wczesne wizualizacje mogą nas zmylić i doprowadza to jedynie do spięcia mięśni. Oczywiście każdy jest inny więc to, ze ja tak mam nie znaczy, że każdy będzie tak miał. Tak czy inaczej powodzenia!


Może rzeczywiście coś w tym jest..... choć ostatnio to podczas odprężenia staram się walczyć ze śpiochem........i nici z oobe;/;/;/;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1936


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Długa droga przed nami, Marishka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1937


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




hej hej zebysci wiedzili dluuuga jak mUr chinski ale zauwazylem przynajmniej na moim przypadku ze muzyka znacznie przydaje sie
ale mam problem czy lepiej slychac muzyki relaksacyjnej czy tej z brain weve generator???
jak narazie od tygodnia mi sie nie udalo wejsc kto by pomyslal ze 1 raz udalo mi sie nie swiadomie a teraz staram sie od tygodnia i nic pozdro

tom: boże...widzisz a nie grzmisz :|
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1938


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Muzykę dopasuj do siebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
vermissen
post
Post #1939


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja mam taki problem, że... moje całe oobe trwa doslownie pare sekund. ćwicze od 10 miesiecy i jakos mi sie udaje to osiągnac, ale to wszystko trwa w moim mniemaniu za krótko. Co jest ze mna nie tak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1940




Guests




afirmuj sie albo spróbuj opanować emocje, napewno pomoŻe :]

tom: Pomorze? a może Śląsk? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ziemo
post
Post #1941




Guests




witam jestem tu nowy i nie wiem co to znaczy NP nie chodzi mi o slowo (naprzyklad)
moze ktos wyjasnic co to jest to NP ?
//Pozdro//
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #1942


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


NP to Niefizyczni Przyjaciele.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #1943


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Sorki tom ale na moje błedy orto mam papiery niczym bond lic na zabijanie takze wystarczy ze ty grzmisz i dziki ci za uwage.
Apropo NP o co z tym chodzi on jest przydatny podczas podrózy, jak go sobie wyobrazic bo za wiele o niem nie ma info.
Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marishka
post
Post #1944


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


NP może ci pomóc w zapoznaniu się z tamtym światem, postaraj go wyczuć, zawołać czy coś w tym sylu i porozmawaj z nim :)
[/quote]


taa...szkoda że ze mną nie chce rozmawiać :/ jak czuje że jest blisko to objawia się to tylko silnym pchnięciem w plecy.... jak kiedyś wyjdę całkowicie to mu serdecznie podziękuję za to;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1945


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Co znaczy określenie że ciało astralne wykracza poza normalne ciało o 7 cm ?? Bo jakoś dziwnie to brzmi... sory za off-top
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1946


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


kanon w ogóle nie czaje czemu zadajesz takie pytanie xD ... znaczy to że ciało sie przesuwa o 7cm poza cf... co tu brzmi dziwnie?
Doświadczasz podobnego stanu jak idziesz w nocy po schodach i niby Ci sie wydaje że jeszcze jeden schodek ale nie... i tak Ci sie dźwiga wszystko ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1947


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Acha dobry przykład z tym schodkiem.
Ale to troche dziwne że ciało astralne uczestniczy w życiu fizycznym...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #1948


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No bo jest nie fizyczne ..chodzi tu oto ,ze wysuwasz się niefizycznie ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1949




Guests




a można się pokazać gościowi jako duch?? Ale jakim ciałem? astralnym, mentalnym, eterycznym (zasadniczym niepamiętam xD ), zasadowym czy cholera wie jakim jeszcze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
o-kay
post
Post #1950


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ej a co z tym podnoszeniem przedmiotów tylko mi powiedzcie? porsze bo to ważne;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1951


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


@UP: Gdyby mozna bylo podnosic przedmioty, to moznaby zazynac ofiary na odleglosc...

Konon, OOBE to poruszanie sie cialem astralnym (niefizycznym) po swiecie fizycznym...

Zuben, mam co do tego duze watpliwosci. No chyba ze ktos widzi duchy. Zreszta, nie wiem, popraw mnie ktos jesli sie myle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1952


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Zapewne można skupić całą swoją osobowość w jakimś miejscu i sie tam ukazać;-) dr. Quimby (nie wiem czy pisownia poprawna) z tego zasłynął.

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1953


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Dobra tylko czemu akurat 7 cm a nie np 20... skąd można wiedzieć że ciało astralne wykracza akurat o tyle a nie o więcej lub mniej ...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #1954


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


a gdzie tak jest napisane ??Widocznie ten ktoś kto tak podaje robił w tym celu badania i stąd 7 cm a nie 20 cm

A poruszamy się po świecie niefizycznym ,a nie fizycznym.
Można (??)sie tylko dostroić do fizykalności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1955


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




http://lebioda44.blox.pl/2007/01/Kazdy-z-n...cznego-tzw.html

tu jest tak napisane

a 20 cm podałem tylko dla przykładu , chodziło mi o to skąd ktoś może wiedzieć ile ciało astralne wykracza poza fizyczne.

Poruszamy się w świecie niefizycznym ? A na wikipedii jest napisane że oobe dzieli sie na dwa rodzaje : strefa czasu rzeczywistego i projekcje astralną i w tym pierwszym rodzaju poruszamy się po fizycznym świecie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #1956


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie warto wierzyć wikipedii ...

Wiem ,że podałeś z przykładu.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1957


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cos mi tutaj nie pasuje. Poruszamy sie cialem niefizycznym, po swiecie fizycznym przeciez. Swiat niefizyczny to projekcja astralna lub LD przeciez. Gdy sie poruszamy cialem astralnym to mozemy dotykac rzeczy fizyczne, ale nic z nimi nie zrobimy. Wiec jak niby poruszamy sie po swiecie niefizycznym, to wtedy powinnismy miec na niego wplyw...
Edit: To tak jakbys powiedzial, ze mozemy przesuwac przedmioty cialem niefizycznym w swiecie fizycznym...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #1958


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie można
W oobe poruszasz się po niefizycznym odpowiedniku fizycznosci ..i możesz wpłynąć na odpowiednik ,ale nie na fizycznosc ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1959


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Acha.
Mam jeszcze jedno durne pytanie(chyba ten temat od takich jest , nie :D )
Otóż ostatnio miałem na 99 % oobe. Położyłem się spać , wstałem nad ranem , po czym znów się położyłem , dostałem paraliżu i wszedłem chyba w oobe. Wszystko by się zgadzało gdyby nie jeden szczegół. Byłem świadomy oobe i chciałem je przerwać. I próbowałem poruszyć palcem tak jak wszyscy radzą... i nie dało się. Skończyło się bez mojej kontroli po kilku minutach. Macie jakieś rady , wnioski ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alex
post
Post #1960


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Widocznie tak naprawdę nie hccialeś go przerwać ;D Ciekawiło Cię to, tak przynajmniej ja to odbieram ;)
aczkolwiek dzisiaj mi kumpel powiedzial, ze zna przypadki, gdy ktoś nie wócił do Cciała.. ciekawe :)

p.s Czy niefiizycznym przyjacielem moze być wytwór naszej wyobraźni ? czy to jest"coś wyższego", nie wiem jak to nazwać, jakis byt? :)

pozdrawiam
Alex
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1961


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




To pewnie kłamał , bo przecież nie ma na to żadnych dowodów...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1962


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Konon, uwazaj bo Ci martwy zmartwychwstanie i powie ze umarl przez OOBE... Smierc jest mozliwa jesli przejdzie sie tunel.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1963




Guests




filozof mgły nierozumiem cie zabardzo....tunel jest łącznkiem między focusami i jakoś wszyscy obemaniacy przez niego przechodzą i jakoś żyją xP
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1964


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chodzi mi o to ze tunel ma swoj koniec, jesli dojdzie obemaniak do konca nastepuje smierc. Nie wiem dokladnie jak to dziala, wiem tylko ze mialem dwoch kumpli ktorzy badali drugi koniec, a teraz jest tylko jeden :/
Edit: Jesli jest w tym blad, to sorry. Poprostu tyle wiem z opowiesci kumpla.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ero Cras
post
Post #1965




Guests




Więc twoi kumple podróżowali razem, a ten drugi zaszedł za daleko? Ludzka ciekawość. Wiesz może na co zmarł? Śmierć naturalna jest raczej wykluczona, może zawał serca? Albo wylew. Te dwie ostatnie rzeczy nie można wykluczyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1966




Guests




Słowo śmierć bierzecie zbyt dosłownie.....Może on poprostu tak DALEGO zaszedł że sie zgubił albo niechciał poprostu wracać. Pewnie gdzieś tam jest bo nie ma czegoś tkaiego jak dosłowna śmierć
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1967


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, zaszedl za daleko. Nie wiem na co zmarl. Z tym drugim kumplem stracilem kontakt. Jest zalamany i twierdzi ze to jego wina. W kazdym razie wole nie tykac tego tematu.
Edit: Dopiero zauwazylem po dodaniu postu wypowiedz Zubena. Tego nie wykluczam, ten kumpel nie dal rady go szukac, bo sie wystraszyl. Emocje nieumozliwiaja mu OOBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1968


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Nie ogarniam po części.
Przecież wszędzie piszą , że podczas oobe nie można umrzeć , że to nie zagraża życiu lub zdrowiu...
A wy piszecie przykłady , że wasi znajomi umierali.
Więc jak w końcu jest ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #1969


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Filozofie Mgły, wybacz ale bredzisz.
Reszta nie słuchajcie potłuczeńca.

Wiem, że zmarł ale nie wiem na co... no kurna prosze. I do cholery jaki znowu tunel?

Za dużo się Nie DO Wiary naoglądałeś.

Kto jeszcze uwieży, że jego kupel zmarł i on nie wie na co ale wie, że przez obe. Ludzie czeumście tacy łatwowierni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
suwak
post
Post #1970


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No sorry, ale w takim dziale odpowiadać na pytania powinny osoby kompetentne, do których Filozof Mgły nie należy. OOBE nie powoduje śmierci, niezależnie od tego w jakim będziesz tunelu, czy dolecisz do jego końca, czy wrócisz do początku, czy przebijesz się przez ścianę, czy wypróżnisz się na rzadko.

Wielu już wyprawiało w OOBE takie rzeczy, które się Filozofom (Mgły) nie śniły, a żyją i dobrze się mają. Radzę słuchać informacji z pierwszej ręki (a nie, kolega kolegi powiedział...), a Filozofowi radzę mniej Harrego Pottera.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #1971


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Często gdy leżę i wykonuję czynności mające wywołać wyjście zaczynam czuć intensywne mrowienie w jednym punkcie na czole - mianowicie ok. 2 cm nad lewą brwią. Prawie zawsze jest w tym samym miejscu, czasami jak próbowałem innej wizualizacji to mrowienie przeniosło się nad prawą brew. W sumie nie wiem jak opisać do uczucie, ale nie jest ono irytujące, ani przyjemne. Taki jakby prądzik lekki.
Ktoś może mi wytłumaczyć co to?

I jeszcze jedno pytanko - czy na skuteczność OOBE może mieć wpływ to, że chodzę spać o 3-5 i wstaję o 13-15?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alicja1515
post
Post #1972


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam :) Może moje pytanie wyda Wam się dziwne, ale trudno... Otóż bardzo często, szczególnie ostatnio zdarza mi się, że budzę się w nocy z drgawkami, paraliżem i czuję, że za chwilę wyjdę z ciała. Np. dzisiaj w nocy tak się przebudzałam, w pewnej chwili zupełnie nie mogłam się ruszyć, więc zaczęłam na siłę się szarpać i czułam, że wychodzę tym niefizycznym ciałem... ale mówie sobie "niee" no i wróciłam do normalnego stanu... i tak postępuję zawsze. Moje pytanie brzmi: jak to przerwać? Ja wcale nie chcę mieć OBE! Wręcz boję się tego (tzn. nie tego, że nie wrócę itp., ale boję się, że mogę zobaczyć jakieś postaci czy coś czego się przestraszę :/) ja tak już mam, boję się nawet jak mam zgaszone światło w pokoju :P i wcale nie chcę doświaczyć tego zjawiska... Podobno nie ma czegoś takiego jak predyspozycje do OBE, więc nie wiem dlaczego mi się to zdarza bez moich jakichkolwiek intencji... O ile świadome śnienie mi się podoba, to budzenie się sparaliżowaną nie jest miłe ;/ Co zrobić, żeby temu zaradzić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1973


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


E no sorry, ale powtarzam to co mi kolega powiedzial :/ Nie mam wam tego za zle, ze teraz mnie wysmiewacie, jego wkoncu tez wysmiali. Po pierwsze nie mialem z "Nie do wiary" doczynienia, po drugie Harry Potter to badziewie, po trzecie chce sie dowiedziec jak jest naprawde. W kazdym razie dzieki za informacje.

Alicja1515, codziennie miewam paralize i z doswiadczenia wiem ze trzeba sie przyzwyczaic. Jednak jesli ktos zna na to sposob to dolaczam sie do prosby.

Edit: Dopiero zauwazylem ten tekst:
CYTAT
Wielu już wyprawiało w OOBE takie rzeczy, które się Filozofom (Mgły) nie śniły,

Nie chce nic do niego wniesc procz gratulacji tekstu, bo rozbawil mnie do lez ^^

Edit2: Konon, mozliwe ze poprostu moj kolega juz byl martwy, a drugi tylko polazl za nim bo myslal ze ten jest w astralu. Dopiero teraz to rozpatrzylem. Teraz juz mam pewnosc ze oni maja racje. Z gory przepraszam za klopoty.

Edit3: Sorry, ze tyle editow, ale ciagle mi sie cos przypomina. W jednym poscie na koncu napisalem:
CYTAT
Edit: Jesli jest w tym blad, to sorry. Poprostu tyle wiem z opowiesci kumpla.

wiec mogliscie mi spokojnie napisac ze klamal, a nie atakowac mnie. Chcialem poprostu dociec prawdy, chociaz niemile dostalem odpowiedz.

Edit4: @Down: Nic sie nie stalo ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
suwak
post
Post #1974


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No ok, faktycznie mogłem to napisać milej. Sorry ziom :awe:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1975


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Gdy mam paraliż to co mam robić żeby wejść w oobe? Bo zazwyczaj nic nie robie i wchodzę w jakimś dziwny stan w którym sie zataczam i wszystko jest czerwone.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alicja1515
post
Post #1976


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




nikt mi nie pomoże? :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
suwak
post
Post #1977


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Alicja1515 @ 31.01.2009 - 21:13) *
nikt mi nie pomoże? :(


Alicjo, ja myślę że istnieje coś takiego jak predyspozycje do OOBE, być może Ty je akurat masz. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak zapobiec Twoim wybudzeniom i paraliżom. Radziłbym otworzyć się na to doświadczenie, przyjąć je z odwagą i spokojem (tak, wiem że łatwo powiedzieć :P). Ewentualnie możesz udać się do lekarza, może mają na to jakieś specyfiki (tylko wtedy nie wspominaj o żadnym OOBE, tylko o paraliżach przysennych).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #1978


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Alicjo, a czy OOBE występuje u Ciebie spontaniczne "od urodzenia" czy też może od kiedy zaczęłaś się tym interesować? Jeśli to drugie to może pomóc Ci całkowite odcięcie się od tego tematu - zaprzestanie czytania np. tego forum i w ogóle najlepiej jakbyś w ogóle o tym nie myślała.
Jeśli to pierwsze to pech, choć ja zazdroszczę :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alicja1515
post
Post #1979


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




To znaczy może sprostuję, że nigdy nie miałam OOBE. Od zawsze mam świadome sny, ale to chyba jak wiele osób... a te paraliże w sumie chyba mam od dawna, ale to było raczej rzadkie, a faktycznie kiedy dowiedziałam się o OBEE jakoś podajrzanie częściej, więc może masz rację, że powinnam się odciąć od tego tematu... Jakoś nie bardzo mam ochotę "otwierać się na to doświadczenie" :P Jeszcze poczytałam sobie o tym, że niektórym w takich momentach wydaje się, że porwało ich UFO to mam już dosyć :P Chociaż oczywiście szczerze w to wątpię, ale nie chciałabym mieć takiego wrażenia...
aha no i piszą, że jest to dziedziczne, a moja mama mówiła mi, że wiele razy budziła się w nocy z drgawkami czy też przypadkowo z dwa razy wyszła z ciała, więc to może dlatego...
http://www.eioba.pl/a70885/paraliz_senny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1980


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


dziedziczne xD?
Można by tak samo mówić o oddawaniu moczu ;p też jest dziedziczną dolegliwością ;p

Paraliż dla "niewtajemniczonych" jest niemiłym przeżyciem, bo jak sobie uświadamiasz że leżysz, jest ciemno, a Ty sie nie możesz ruszyć to wyobraźnia robi reszte i masz fajny koszmar :D
Obemaniakom paraliż jest mile widziany :) bo dobrze wiemy że nic Ci krzywdy nie zrobi, tylko Ty sama. Więc optymistycznie, z uśmiechem na ustach, wbijasz w paraliż, czekasz na sygnał i wio w astral :)

aloha;*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stokrota36
post
Post #1981


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Hej!! jestem nowa ale trafiłam tutaj sama, po poszukiwaniach w rezultacie przezyc, jakie mi sie przydazyły. W pracy kilka razy spotkało mnie cos dziwnego, zarzyło mi sie sen na jawie tak to sobie tłumaczyłam nieswiadoma zjawiska.Pierwszy raz nie przywiazywałam do tego wagi, ale kolejny raz mnie zainteresował stan w jakim sie znajdowałam przez trótka chwile.Odczuwałam zmeczenie i jak to w pracy skupiałam sie na tym aby nie zasnac, wrecz powiem koncentrowałam sie ,ku mojemu zdziwieniu po krótkiej chwili ( tak mi sie wydawało) ocknełam sie po twz.snie z ta róznica ze nie spałam a jednak mnie nie było ,zaczełam intensywnie wracac myslali do tego co sie ze mna dzieło przez te chwile i zdłam sobie strawe ze moja swiadomosc gdzies bładziła tzn nie widziałam gdzie byłam widziałam pzrech chwile ludzi i jakies zdarzenia. Rozmyslałam nad tym co mnie dotyczyło i postanowiłam zagłebic sie w to niesamowite zjawisko jakiego doswiadczałam .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1982


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zgadzam sie z wypowiedzia toma co do nastawienia na paraliz.

@stokrotka36: Rzadko spotykam takich ludzi i nie wiem co zwykle napisac. Rozumiem ze OOBE nigdy nie mialas? Jest nie mialas to mozliwe bedzie polaczenie stresu (wiadomo - praca) i niewyspania. W kazdym razie niewiele moge powiedziec, poradzilbym srodki farmakologiczne, ale nie jestem pewien czy poradza w takiej sprawie. Narazie nie polecam tego robic poki sie inni nie wypowiedza.

@Alicja1515: Masz poprostu do wyboru albo sie przyzwyczaic, albo zamknac na ta cala sprawe. Zamkniecie moze zmniejszyc szanse wystepowania, ale nie zatrzymac. Polecam sie poprostu przyzwyczaic (mimo tego ze juz postanowilas sie na to zamknac).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #1983


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej.
Ktoś tu pisał,że nie można się ukazac osobom ze świata fizycznego .To dlaczego Robert Monroe napisal w swojej książce ,że jego koleżanka ( czy ktoś tam ) widziała go w świetle lampy u siebie w domu ? I jeszcze jedna sytuacja,w której Robert Monroe uszczypnął kogoś i później okazało się,że ta osoba naprawdę miała siniaka na nodze? To znaczy,że on to wymyślił ? Może mi ktoś to wytłumaczyc...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1984


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Teraz to juz sam nie wiem. Nie slyszalem o tym zeby ktos z atralu objawil sie komus. Slyszalem ze byly tego bezowocne proby. W takim razie dolaczam sie do pytania przedmowcy.

Edit: Oto odpowiedz:
CYTAT(tom @ 29.01.2009 - 14:16) *
Zapewne można skupić całą swoją osobowość w jakimś miejscu i sie tam ukazać;-) dr. Quimby (nie wiem czy pisownia poprawna) z tego zasłynął.

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ero Cras
post
Post #1985




Guests




Alicja to ma niechciane szczęście. Wielu by chciało mieć paraliż, między innymi ja, to ułatwia wyjście. Nigdy tego stanu niemiałem, próbowałem wielu prób, by pomóc szczęściu. A co do Toma, paraliż senny jest dziedziczny. Katapleksja to dziedziczna choroba mózgu. Podobno nieuleczalna, ale co ja tam moge wiedzieć. Gdyby tak można było przenieść tą chorobe z Alicji na mnie, bym był szczęśliwy :D Jej by ulżyło, a mi by pomogło :]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1986


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Mówie że jest dziedziczny xD tak samo jak wszelkie inne "codzienne" dolegliwości ;-) paraliż jest nieodłączną częścią poprzedzającą sen :) jego brak może być wywołany jakąs chorobą (lunatykowanie?). Ale brak świadomego doświadczania paraliży nie świadczy o ich braku :)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ero Cras
post
Post #1987




Guests




Hmmm... Powyżej 50% ludzkości chrapie, mówi przez sen, a nawet się przez sen śmieją , a mniejsza połowa ludzkości lunatykuje. Jak mi wiadomo od domowników, niemam żadnego z powyżej wymienionych wad. No chyba, że się lekko kręce w łóżku, jak każdy, gdy jest za gorąco, albo niewygodnie. A co do lunatykowania, to takie osoby niemogą mieć obe? Jeśli osoba w tym czasie podróżuje astralnie, to niemoże lunatykować, byłoby to sprzeczne. Świadomość niemoże być w dwóch miejscach naraz.

Jak wiadomo istnieją trzy rodzaje świadomości: Pierwsza, naturalna świadomość. Druga podświadomość i ostatnia trzecia nadświadomość (Wyższa Jaźń)

Pierwszą kierujemy My. Drugą możemy być kierowani przez osoby trzecie, lub kierować się sami podświadomie. Najbardziej interesująca jest nadświadomość, tu odsyłam do strony Reikitarot
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1988


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




A dwa dni temu miałem taki dziwny przypadek. I nie wiem za bardzo co to było. Otóż obudziłem się mniej więcej nad ranem (nawet sam nie wiem czy to było obudzenie) i byłem lekko ociężały. Rozejrzałem się dookoła i wszystko było BARDZO realistyczne , idealne odwzorowanie mojego pokoju. Z jednym mały szczegółem. Tapeta mojej komórki była inna i zmieniała się za każdym razem gdy na nią ponownie patrzyłem. I na monitorze od komputera wyświetlił się jakiś dziwny obrazek. Wszystko było normalne oprócz tych dwóch wspomnianych rzeczy. Chcę powiedzieć jeszcze że czułem się bardzo fizycznie i realistycznie. Nie wiedząc co robić położyłem się do łóżka a po jakimś czasie rzeczywiście się obudziłem i wszystko wróciło do normy. Może wiecie z czym to może być związane bo jakoś nie wierzę że to było oobe bo czułem się jakoś zbyt fizycznie z lekkimi bólami w ciele które lekko utrudniały mi poruszanie.

I jeszcze jedno ; wspomnieliście że zasypianie jest poprzedzone paraliżem a czy paraliż jest poprzedzony takim poczuciem ociężałości rąk. Bo ja gdy zasypiam to czuje że moje ręce są coraz cięższe i ciężej nimi poruszyć a gdy to robie wszystko przerywam i musze zaczynać od poczatku gdy chce zasnąć. Moje pytanie to czy mam wtedy nie ruszać rękami tylko czekać aż ręce całkiem 'zamrą' i zasnę ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #1989


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




@Ero Cras

Chodzi o to, że paraliż to naturalna sprawa, jest on po to byśmy sobie krzywdy we śnie nie zrobili np. lunatykując. Tak jak tom napisał jest to normalne jak szczanie ;) tyle, że nikt sobie z tego sprawy nie zdaje bo wtedy nie jest się świadomym (obemaniakom zależy by właśnie wtedy być świadomym). To jak nazwiesz świadomość będąc w poza czy w ogóle doświadczając tego co doświadcza się w czasię obe jest mniej ważne, swoją drogą skąd u ludzi taka chęć szufladkowania wszystkiego, to całe nazywanie zjawisk i opisywanie ich słowami, które i tak nigdy nie oddadzą uczuć/odczuć/itp. towarzyszących nam podczas obe.

@landryna210

Gdyby choć jeden z nas był tak doświadczony w tym temacie jak Monroe to z pewnością by Ci odpowiedział czy jest to możliwe czy nie, ja uważam, że dla naszego umysłu nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak z drugiej strony to mógł być z niego niezły bajkopisarz i po prostu ściemniać, całej prawdy nigdy się nie dowiemy. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alicja1515
post
Post #1990


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ero Cras @ 01.02.2009 - 16:24) *
Alicja to ma niechciane szczęście. Wielu by chciało mieć paraliż, między innymi ja, to ułatwia wyjście. Nigdy tego stanu niemiałem, próbowałem wielu prób, by pomóc szczęściu. A co do Toma, paraliż senny jest dziedziczny. Katapleksja to dziedziczna choroba mózgu. Podobno nieuleczalna, ale co ja tam moge wiedzieć. Gdyby tak można było przenieść tą chorobe z Alicji na mnie, bym był szczęśliwy :D Jej by ulżyło, a mi by pomogło :]

Chętnie przystanę na taki układ :) :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1991


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




ja jestem całkowicie świadomy podczas paraliżu a nie miałem chyba oobe

a w ogóle to czemu jak mamy paraliż w nocy to lunatykujemy ? co nam pozwala się ruszać , przecież mamy paraliż ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #1992


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(konon @ 01.02.2009 - 21:36) *
a w ogóle to czemu jak mamy paraliż w nocy to lunatykujemy ? co nam pozwala się ruszać , przecież mamy paraliż ?


Czytaj ze zrozumieniem, paraliż jest po to byśmy NIE lunatykowali, więc jeśli mamy zaburzenia snu i go nie mamy to lunatykujemy logiczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1993


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja powiem tak. Konon, tamten przypadek to ciekawa i rzadka rzecz. Obudziles sie, ale Twoja swiadomosc byla jeszcze w polowie we snie, dlatego tak dziwnie sie dzialo.

Co do lunatykowania: nie ma w tym ani paralizu, ani OOBE. Chodzisz poprostu we snie, nie mozesz byc wtedy poza cialem, poniewaz swiadomosc poza cialem uniemozliwia mu ruch. To tak jakbys zabral sobie cialo ze cmentarza i chcial poruszac sie obydwoma cialami naraz.

Sorry za taki przyklad, ale chodzilo mi poprostu o poruszanie dwoma cialami (fizycznym i niefizycznym).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #1994


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Na pewno ? Nazywa się to jakoś ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #1995


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jestem pewien, bo juz to wiele razy mialem. Co do nazwy to nie wiem, chyba raczej nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #1996


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


czesc :D co prawda notatnik juz mam chwilke ale dopiero teraz sie witam :) forum sobie czytam od jakiegos juz czas, troche tu strasznych rzeczy napisane jest uh ! ale chyba nastrojenie to podstawa :D tak wiec nastrojona pozytywnie witam wszystkich serdecznie :)

pytanie ... hm ... skad bierze sie to mocne odczucie pulsu i przyspieszone serce podczas gsy probuje uspic cialo? domyslam sie ze strachu troche ale dlaczego jest tak strasznie mocno odczuwalne, nigdy wczeniej czegos takiego nie czulam ... czy to mi bedzie utrudniac wyjscie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #1997


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Tak- jest to wynikiem strachu
Tak- bedzie przeszkadzać
co dalej? - tylko Ty wiesz najlepiej, obserwuj siebie, swoje lęki i akceptuj je
W dziedzinie Twojego ciała, Twoich reakcji, Twoich problemów, TY jesteś ekspertem ;)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Senatorial Pipe
post
Post #1998


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Wczoraj przed snem słuchałam dose Lucid Dream. Po dłuższym czasie jakiś kształt zaczął mi się materializować przed oczami. Wkurzało mnie to więc poruszałam gałkami żeby zniknął, ale kiedy wpatrywałam się nieruchomo to było coraz wyraźniejsze. I nagle zdałam sobie sprawę, że to drzwi do mojego pokoju, naprzeciwko których leżałam i prawie otworzyłam oczy ze strachu. Ale spróbowałam dalej, żeby pojawiło się więcej szczegółów i to wyglądało tak jakbym zaczynała widzieć przez powieki. Ze strachu od razu to przerwałam a dźwięk w słuchawkach zmienił się na niższy i wtedy to całkowicie zniknęło. ;f
CO TO BYŁO?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #1999




Guests




dziwne, wszyscy gadają o tym sercu, ja mimo wielu faz nigdy nie miałem żadnego bica serca....

1)Jeszcze kilka pytań. Czy podczas paraliżu można jakoś wywołać wirbacje??

2)skoro LD jest jak OOBE to podczas LD znajdujemy się w F12? Czy nasze OSPUO jest niezależne od F12?

3) pytanie dla tych co maja duze doświatczenie: czy podczas wchodzenia do czyjeś podświadomości to warto robić portale czyogólnie skupić się na tej osobie i WIERZYĆ że sie tam dotrze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2000


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie trzeba wibracji jak sie jest w paralizu, jesli paraliz jest wystarczajaco mocny to cie samo wywali. po prostu relaksuj sie dalej, a roznie sie samo objawi wlasnie w postaci paralizu badz innych hipnagogow.

jakie f12?

3) wystarczy ze sie skoncentrujesz, i nie wchodzisz w jej podswiadomosc, tylko w aure, i to co ona teraz czuje, nie masz podstepu do podswiadomosci, tylko informacje za jej zgodą, ktore ona udostepnia, tak samo w oobe, ld imentalce i czymkolwiek innym. Gdybys mial dostep do podswiadomosci moglbys zmienic informacje, bez zgody osoby,a tak sie nei dzieje przeciez. Wiara duzo czyni, ale wiecej praktyka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2001


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


F12 ,prawdopodobnie chodzi mu o Focus 12 ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2002




Guests




no o focus12 silverka czy az tak trudno się domyśleć o_O Ale dizęki za odppwiedzi na inne pytania.

Gdybys mial dostep do podswiadomosci moglbys zmienic informacje, bez zgody osoby,a tak sie nei dzieje przeciez

skąd ta pewność?? Może bardzo doświatczeni co sie specjaluzują w "wejścia" :D
ale słyszałem .ze podobno można jako.s przsyłać myśli do podśiwadomości, czy jest to możliwe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2003


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




czyli gdy mam paraliż to muszę się zrelaksować żeby wejść w oobe ? bo czasem próbuje się ruszać to piski w uszach tylko się nasilają...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2004


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Paraliz zastepuje wibracje, jednak do wyjscia potrzebna jest relaksacja. A proba ruchu szkodzi relaksacji i paralizowi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2005


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie :) dostałam od koleżanki taką wiadomość:

"zeszłej nocy próbowałam jakąś chwile wyjść, najpierw próbowałam lustrzanką ale coś nie wyszło, później sobowtórem. Leżałam na plecach (nie wiem ile) i w pewnym momencie poczułam takie pulsowanie na obu rękach miedzy dłonią a łokciem, póżniej zaczęły mi drgać miesnie dłoni i wokół ust. w pewnym momencie poczułam jakby coś nade mną stało, trzymało za ramiona i dociskało do łóżka. próbowałam to zignorowac i wyjsc ale jak zaczeło bolec to dałam za wygraną :/ no ...pomijam ze zimno mi sie strasznie zrobiło..."

i takie pytanie mam - co to mogło byc?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2006


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


pewnie paraliz senny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2007


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja miałam to samo,że myślałam,że widzę przez powieki.Zdarzało się to zwykle wtedy gdy nie relaksowałam się,nie cwiczylam tylko próbowałam normalnie zasnąc .Raz widziałam mój telewizor w pokoju ,wszystkie szczegóły widziałam,które były obok niego i na nim.Później jednak zobaczyłam popielniczkę w czymś w środku.Owszem,mam taką popielniczkę ale wtedy jej tam nie było.Z resztą byłam odwrócna do ściany,więc widzenie przez powieki raczej odpada.Nie wiem do końca co to było.Ale często mi się zdarza takie coś,np widzę kontury moich mebli ,trochę rozmazany obraz...nie straszne mi to,bo wiem,że to tylko ,,złudzenie" ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2008


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


U mnie akurat zludzeniem to to nie jest. Ale to i tak zdarza mi sie podczas relaksacji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2009


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Filozof : To znaczy,że np relaksujesz się i masz przed sobą szafę to pojawia Ci się szafa a jak komputer to komputer? Ja mam takie coś,że jak normalnie zasypiam to właśnie się to pokazuje.Wydaje mi się,że to się pojawia gdy już powoli zasypiam bo później gdy otwieram oczy zeby to sprawdzic to jestem straszne zaspana...Jednak wiem,ze nie widze przez powieki ,bo mam te o brazy nawet gdy jestem odwrócona do ściany.Jedynie obraz konturów mabli i szczegółów na nich nie mogłabym nazwac złudzeniem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2010


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Gdy odwracam sie do szafy to widze szafe, gdy odwracam sie do sciany widze sciane. Dokladnie z takiej samej pozycji jak powinienem. Szkoda ze to krotko trwa :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post
Post #2011


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jestem nowy więc witam wszystkich :] Czytając już wcześniej forum wiem że nie lubicie jak ktoś powtarza temat . Przeszukałem dokładnie forum i nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania . A więc :
Piszę trochę podekscytowany dlatego przepraszam za ewentualną chaotyczność .

Byłem dzisiaj bardzo zmęczony po szkole więc postanowiłem walnąć trochę w kimę . Mój pokój był zajęty bo ktoś siedział na komputerze więc wybrałem sofę w salonie . No nic kładę się raczej nie miałem problemów z zaśnięciem , przed spaniem myślałem trochę o OOBE ale nie miałem ochoty wychodzić , wolę to robić wieczorem ( wydaje mi się że dotychczas moje 3 wyjścia były lepiej dostrojone wieczorem niż 1 wyjście rano ) no więc spałem dalej . Śpię . I nagle budze się ( być może tylko w LD ale chyba realnie się obudziłem ) i czuje niesamowicie silne uczucie zasysania do góry ( dosłownie moment przed tym tylko pomyślałem o oobe ( ale nie chciałem wyjść ! ) czuje zasysanie bardzo mocne tak jak by ktoś u góry bardzo chciał żebym wyszedł ( do tej pory nie spotkałem żadnej astralnej istoty więc jako takiego kumpla jeszcze nie mam choć nie próbowałem go szukać bo na razie ograniczam się do własnego pokoju ) No cóż stanowczo pomyślałem że nie wychodzę i chcę zostać . Moja myśl została zaakceptowana z lekkim opóżnieniem tak jakby . Wróciłem do ciała ( w którymś etapie wychodzenia czy wracania nie pamiętam ) słyszałem głośny pisk a potem szum w uszach . Bardzo silny zresztą . Byłem dość przestraszony . Potem już się obudziłem ( jestem niemal pewien że już wtedy nie spałem ) chwilowy paraliż i po chwili wstałem i rozejrzałem się po pokoju tak jakoś :D .
Dodam że podczas zasysania widziałem kontury pokoju i sufit oraz wydawało mi się że wzrok mi się poszerzył ( tak miałem w poprzednich oobe również )

Pytanie do EKSPERTÓW ( i tylko do nich ) czy to było normalne OOBE ? czy to mógł być po prostu LD albo że z LD przeszedłem do OOBE ? Jestem bardzo ciekawy waszych opini . Na ile oceniacie że to było oobe ? Chcę wiedzieć bo wychodzenia zaraz po obudzeniu się jeszcze nie próbowałem i może będzie to mój nowy zabójczo skuteczny sposób . Proszę o odpowiedź .

Jeszcze jedno , czytam książkę Roberta Monroe i sporo w internecie o oobe . Czy mogło to być wytwór tylko mojej wyobraźni że wyszedłem z powodu "faszerowania " się tymi informacjami ?
Wszystko trzeba wziąć pod uwagę

Dzięki za uwagę i pozdrawiam Paweł .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DragonForce
post
Post #2012


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


miałem podobnie tylko jak się obudziłem w realu... Ucichł mi w tedy głos , chciałem się wydrzeć ale nie mogłem było to takie straszne uczucie... Może to byli niefizyczni przyjaciele ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2013


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


DragonForce, napewno NP. Najwyrazniej ktos chcial sie z Toba skontaktowac a ze nie moze sie dostroic do Twoich wyjsc postanowil Cie wyciagnac. Przejscie z LD jest mozliwe, co wiecej - jesli ma sie LD to OOBE nie jest problemem. "Faszerowanie sie informacjami" poszerza poprostu Twoja wiedze, tak samo z siebie ten proces sie nie uruchomi. Jestem pewny ze bylo to przejscie z LD na OOBE z pomoca NP. Wybacz jesli nie uznasz mnie za eksperta (bo wyszedlem tylko raz w zyciu), ale przyda sie pomoc takze tych ktorzy cos wiedza. W kazdym razie z teorii raczej wiem all. Co do pisku i szumu po powrocie to nie jestem dokonca pewien, ale moze to przez nieudane wyciagniecie przez NP.

Pozdrawiam,
Filozof Mgly
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2014




Guests




niekoniecznie to musi być NP to przeciesz były zwykłe wibracje! Ja też podczas wibracj mam zasysanie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aidie
post
Post #2015


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




jaki historyczny dzień dla mnie nastąpił właśnie dzisiaj nad ranem. Po obudzeniu pomyślałem że pomyśle o wibracjach, zamknąłem oczy, i rzeczywiście - po dosłownie 5 sekundach przyszły (niewiem dlaczego w takim szybkim czasie zawsze rano moge je u siebie wywołać) no i tym razem nie bałem się, myślałem o utrzymaniu świadomości, pojawiały sie jakieś dziwne obrazy, tak jakbym był już w śnie i po chwili uniosłem się w górę, zaraz sie obróciłem by zobaczyć moje ciało śpiące. Rzeczywiście tam było, po chwili wyleciałem sobie za okno żeby zapamiętać jakieś rzeczy z zewnątrz a potem je sprawdzić - niestety, zaraz wróciłem i okazało się że to była troche inna rzeczywistość. Moje 2 pytanie: Jak mogę utrzymać się dłużej w OBE, i drugie, jak przejść do tego świata fizycznego od razu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2016


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pzeglądam temat i natrafiłem na wypowiedzi o tym widzeniu przez powieki ..
Miałem 2-3 razy taki wypad ,Za pierwszym i drugim razem ,wstałem i rozejrzałem sie dookoła .I byłem w OoBE :) Za 3 tylko widziałem ,ale potem sie podnieciłem i minęło ...Ja to sobie tlumacze tak ,ze wchodzimy w stan oobe.
Filozof ,spróbuj wtedy wstać i sprawdź co sie stanie z tym wzrokiem .Jeśli nie minie i nadal bedzie ,bo spróbuj zrobić coś niemożliwego w śf ,Ja pamietam wtedy obróciłem się o 720 stopni w sekunde i dopiero wtedy zajarzyłem że jestem w oobe ..Kto wie może to dobrzy sposób na oobe ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2017


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




no a ja robię wszystko według porad - kładę się spać , wstaję nad ranem i owszem mam wibracje i paraliż i jestem tego świadomy no ale później nie mam oobe , ale jestem w jakimś dziwnym stanie i dodam jeszcze że podczas wychodzenia nie mam żadnych obrazów przed oczami...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2018


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




@Typ
Obe jest tak specyficznym stanem, że jeśli go osiągniesz to na pewno zrozumiesz, że to obe, to nie jest do pomylenia. Jednak fałszywe przebudzenie już da się pomylić ze światem dizycznym, jak że LD wszystko może być tak prawdziwe jak tylko można sobie to wyobrazić i nawet nie zczaić, że to sen.
I teraz pytanie, jak się czułeś będąc poza?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2019


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


konon zamiast stosować się do porad sprobuj wlasna metodę i technikę sobie wyrobić, bo na ciebie dana technika, moze nie być skuteczna. Polacz rozne techniki, kombinuj :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2020


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Majster czułem sie jak w oobe ...Było jednak inne światło w pokoju ..To cos jak fałszywe przebudzenie ,ale o tym wiedizałem od samego początku ,bo wcześniej otworzyłem fizycznie oczy ,dopiero potem po sekundzie zamknąłem je i patrzyłem sie czy czasem nie zobaczę tego przez powieki .I zobaczyłem ,a że nie wiedziałem co to za stan to wstałem i dopiero po sprawdzeniu wiedziałem że to oobe .
Ale już nie mam takich wypadów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2021


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Napisałbym to w temacie "Osho Gourishankar.mp3" ale jako że został zamknięty będę męczył Was tutaj :D Słuchałem sobie.. i tak po 15 minutach zacząłem lekko odpływać i wizualizowałem sobie, że wstałem z łóżka, poszedłem się przejść usiałem mentalnie na środku skrzyżowania, a obok jeździły samochody. Siedziałem i medytowałem. Po jakimś czasie wróciłem do pokoju i dotknąłem swoje czoło i momentalnie mi tak gały zaczęły jeździć jakbym padaczki dostał :P i tak przez kilka minut i znów ustało.. Ktoś wie co to było? Ze strachu? W sumie nie bałem się niczego ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2022


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(piernikparanoik @ 02.02.2009 - 23:54) *
czesc :D co prawda notatnik juz mam chwilke ale dopiero teraz sie witam :) forum sobie czytam od jakiegos juz czas, troche tu strasznych rzeczy napisane jest uh ! ale chyba nastrojenie to podstawa :D tak wiec nastrojona pozytywnie witam wszystkich serdecznie :)

pytanie ... hm ... skad bierze sie to mocne odczucie pulsu i przyspieszone serce podczas gsy probuje uspic cialo? domyslam sie ze strachu troche ale dlaczego jest tak strasznie mocno odczuwalne, nigdy wczeniej czegos takiego nie czulam ... czy to mi bedzie utrudniac wyjscie?


jeżeli o mnie chodzi to....staram sie przed obe wprowadzić w stan...pół snu..... najpierw się relaksuję a później staram się zasnąć...nie zasypiać równocześnie.....:) przyśpieszone bicie serca i dźwięki to dla mnie stan przed obe. jeżeli w to brnę dalej to....wychodzę na 100%.... nie mam kilku letniego doświadczenia ale.... właśnie kiedy w te dźwięki wejdę to.... mam obe...zawsze:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2023


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Odpowiedz od toma jest inna niz Twoja. Ktora wrescie jest prawdziwa?:/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2024


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Filozof Mgly @ 06.02.2009 - 19:55) *
Odpowiedz od toma jest inna niz Twoja. Ktora wrescie jest prawdziwa?:/


nie wiem...ja pisze co myślę i co przeżywam... dla mnie szybkie bicie serca i wręcz słyszenie tętna nie jest oznaką strachu.... wręcz przeciwnie:) chociaż kiedyś, zanim miałam 1 obe to....sama sie wystraszyłam..teraz wiem co to znaczy :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2025


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Filozof probuj sam, znaleźć technikę dla Ciebie odpowiednia. Mogę powtarzać bez końca, ze nawet czytajac opisy innych, kazdy przezywa doswiadcza wszystko na swoj niepowtarzalny sposob. DLatego, tez kazdy opis przezywanego OOBE będzie inny. Cwicz, doswiadczaj. Przezywaj wlasna technikę:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2026


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam juz technike, pytalem sie tylko wkoncu ktora strona ma racje. Jak bede mial czas i sile to zaczne cwiczyc, narazie musze sie meczyc ze szkola.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2027


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no jak sie zlapie takie pierwszy zachywt oobe to nie latwo jest zapomniec o szkole hehe :D a odpowiedzi mysle ze obydwie sa prawdziwe, tak sobie to przemyslalam, w ciszy i skupieniu nie jednak nie tak ciezko jest uslyszec swoje tetno, jednak za mocne tetno to strach ktory przeszkadza. strasznie sie balam na poczatku ale poczytalam troche wiecej pozytywnych opinii na temat oobe i wiekszosc strachu zniknela, grunt to nei czytac, "ze sie nie wroci" czy innych niepozytywnych rzeczy zanim sie jeszcze przejdzie bo to faktycznie ni ejest szczegolnie niebezpieczne z tego co obserwuje wypowiedzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2028


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmm...Czakra serrca,to jest to co nie pozwalało mi wychodzic.Już czułam,że się unoszę,bardzo silne wibracje i nagle z nikąd walenie jak w bęben ;/ nie bałam się tego bo wiedziałam co to jest.Jednak nie mogłam prawie oddychac ,wręcz ,,sapałam " ;p jak po 2 - kilometrowym biegu ...No i bicie ustąpiło ale razem z nim wibracje i unoszenie ;/ nie wiem jak się tego pozbyc ,ale będę próbowac .

P.S. Próbowaliscie kiedys oobe po napoju energetyzującym? Nie bedzie zadnych problemów z wyjściem? a chodzi mi o to ,żeby nie zasnąc.pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2029


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ale mój sposób jest dobry(przynajmniej tak mi się wydaje) tylko nie potrafię go wykorzystać. Paraliż mam wtedy kiedy chcę , a to już pierwszy krok. Problem leży w tym co mam robić gdy mam owy paraliż. Bo gdy nic nie robię to zasypiam , albo paraliż ustępuje ,a gdy próbuje się uwolnić od paraliżu to mam straszne piski w uszach i paraliż częściowo ustępuje o czym wspominałem wcześniej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2030


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Uzyj techniki rotacji lub innej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2031


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pytanie do początkujących. Czy ktoś ma coś takiego jak ja:

Wiem co to oobe, chce tego doświadczyć. czytam, udzielam się na forum, piszę notatnik. Jednakże mimo, iż kilka razy próbowałam i byłam całkiem blisko (jak na mnie) i, że trochę już wiem (czasem inni piszą mi prywatne wiadomości i pytają (nie wiem czemu akurat do mnie)) to jeszcze w pewien sposób nie czuję się gotowa. Kiedy starałam się zapamiętywać sny, to one kilka nocy mnie opuściły. Dlatego też odpuściłam to sobie i od tego czasu prztychodzą one w miare regularnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2032


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja odkąd zaczęłam zapisywac sny to dokładniej je pamiętam,więcej szczegółów itp.Kiedyś to wcale nie pamiętałam co mi się śniło .Myślałam,że co ma zapisywanie do pamiętania snów,ale jednak to prawda...
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2033


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No ja zapisywałem przez xxx miesięcy i bez LD bo zawsze jakieś problemy były więc to olałem na jakiś czas.. Sny pamiętam gorzej o jakieś 400/500% :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2034


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(konon @ 07.02.2009 - 16:59) *
Ale mój sposób jest dobry(przynajmniej tak mi się wydaje) tylko nie potrafię go wykorzystać. Paraliż mam wtedy kiedy chcę , a to już pierwszy krok. Problem leży w tym co mam robić gdy mam owy paraliż. Bo gdy nic nie robię to zasypiam , albo paraliż ustępuje ,a gdy próbuje się uwolnić od paraliżu to mam straszne piski w uszach i paraliż częściowo ustępuje o czym wspominałem wcześniej.

Dwie najłatwiejsze techniki jakie znam.
1. (wymyślona przeze mnie) Gdy czujesz wibracje/paraliż jedną ręką chwytasz krawędź łóżka i starasz się przeciągnąć ciało w jej kierunku. Z tego co się orientuje działa nie tylko na mnie. Wzmagające się wibracje/pisk są jak najbardziej wskazane(ale nie konieczne!!), więc nie martw się nimi.
2. Nie moja, ale jej skuteczność potwierdziłem parę razy na sobie. Gdy zaczynasz odczuwać wibracje/paraliż usuwasz wszystkie myśli poza jedną: "moje ciało jest lekkie". Jeśli zrobisz to właściwie, już po paru sekundach powinieneś zacząć się unosić.

Są to metody dobre jak wszystkie inne. Najważniejsze by ćwiczyć i sprawdzać, która jest dla danej osoby najlepsza.

Pozdrawiam

Ps. wydałem 4 zl żeby Ci odpowiedzieć :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2035


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Heh,ja odkąd pamiętam zawsze myślałam o tym,że jestem lekka i się unoszę i za każdym razem gdy już nadeszły silne wibracje , jeszcze mocniej się koncentrowałam na tym,że się unoszę i zawsze to czułam ,a gdy już wiedziałam,że powoli wychodzę pojawialo się to ,,bicie serca" ( czakra ;/ ) i wszystko kończyło się po kolei,najpierw uczucie unoszenia,później wibracje ;( Mam nadzieję,że to z czasem będzie lżejsze i zniknie....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2036


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tom : To nie było zwykłe bicie serca ,bo prawie nie mogłam oddychac ,tzn nie mogłam złapac oddechu.Gdyby to było ,,naprawdę" to mój brat ,który ma dobrą widocznosc na mnie ( siedzial przy biurku ) zareagowałby ,bo ja sama słyszałam co się działo.Gdy się go zapytałam czy cos słyszał,widział.Powiedział,że leżałam spokojnie i myślał,że śpię...(?) A przecież ja cała ,,latałam " przez to...Więc nie wiem,może mi się jedynie wydawało.

No i myślę,że strachu to ja już wcale nie czuje.Kiedyś się bałam,ale nie teraz.Jednak gdy wczoraj cwiczyłam ,,bicie serca " było na pewno lżejsze niż dwa tygodnie temu...pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2037


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




A ja mam 2 pytania
1.) Jak byłem w wieku 8 lat (obecnie 14) to rodzice skierowali mnie na badania
Działo się to ponieważ idąc np. ulicą po prostu stawałem, odpływałem (ale dalej stałem na nogach) odpływałem w takim sensie że mi się rozmazywało i się chwilę znajdowałem w jakimś innym miejscu załóżmy jak byłem na dworcu to mi się majaczyło jakby że jestem w kościele po chwili czasu wracałem... wyglądało to z opisów rodziców jakbym nagle dostał paraliżu ale zachował równowagę.
I moje pytanie
Czy to mogło, powtarzam mogło a nie było oobe albo coś w tym guście? bo zacząłem się tym interesowac wczoraj jak widziałem film na spryciarze.pl .
i pierwsze skojarzenie to było to co miałem w wieku 8 lat...

2.)Dzisiaj tego próbowałem (spałem od 2 w nocy do 8.00) potem zrobiłem parę cwiczeń gimnastycznych położyłem się i patrzyłem na butelkę Tęczowej Coli (:P )
Potem zaczęło mi się przysypiac to wyobraziłem sobie że skaczę z dachu, takiego z czerwonymi dachówkami. Potem dziwnie wirowało mi w głowie przez jakiś czas i wybudziła mnie mama wołając na śniadanie, jak wstawałem to mi się zakręciło w głowie
Pytanie:
Czy to mogło byc oobe czy jakiś inny stan świadomości i co zrobic aby mi się nie rozmazywało i nie wirowało....

Thx za uwagę...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2038


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Dzięki Angello , spróbuje tej pierwszej.

A dziś w nocy , miałem taki dziwny przypadek , bo chciałem po prostu zasnąć(nie myślałem o oobe) a miałem koszmarne piski w uszach podczas gdy po kilku minutach próbowałem zasnąć , co więcej nie miałem wtedy paraliżu tzn 'lekki' miałem , ciężej mi było ruszać rękami , ale mogłem , więc ten przypadek uważam za jakiś dziwny

Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2039


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


~JSxZiomal to jest tzw. wyrzucanie z ciała, świadomość Ci ucieka. Zbyszek, grzee i jeszcze ktoś kto doświadcza podobnych faz tylko że nie pamiętam teraz kto :) mogą coś Ci o tym powiedzieć.
Co do 2 pytania. To nie było OOBE, wirowanie w głowie, kołysanie to stan Alfa. Gdy to odczuwasz zacznij schodzić po schodach w dół i co schodek mówić sobie "jestem coraz głębiej/niżej" powinieneś wpaść w głęboki trans i paraliż a w tedy już blisko do wyjścia.

~konon jeżeli chodzi o paraliż uważaj żebyś go nie pomylił z odrętwieniem ciała, częsty błąd popełniany przez młodych OBEmaniaków. Te piski zawsze towarzyszą zasypianiu, tzn. mi. Nie zwracam na nie uwagi i odpływam.

~landryna210 nie zwracaj na to uwagi, obserwuj. Obserwacja to najlepszy sposób. Na początku gdy próbowałem wyjść zwracałem, uwagę na wibracje i tego typu od pały, gdy to robiłem wszystko znikało. Co do serca, tez tak mam ale to mi pomaga przy wyjściach, niech się dzieje co chce :)

pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2040


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




A czym się różni odrętwienie od paraliżu ? Bo ja gdy mam paraliż to często mam też wibracje , a z tego co wiem paraliż pomaga w oobe , bo chyba wtedy nie trzeba wyobrażać sobie tych przedmiotów oddalonych o ileś tam centymetrów itp. Choć z drugiej strony możesz mieć rację bo jeśli myliłbym to można by było wytłumaczyć to że mimo paraliżu i wibracji nie wchodzę w oobe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2041


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(landryna210 @ 08.02.2009 - 10:21) *
Tom : To nie było zwykłe bicie serca ,bo prawie nie mogłam oddychac ,tzn nie mogłam złapac oddechu.Gdyby to było ,,naprawdę" to mój brat ,który ma dobrą widocznosc na mnie ( siedzial przy biurku ) zareagowałby ,bo ja sama słyszałam co się działo.Gdy się go zapytałam czy cos słyszał,widział.Powiedział,że leżałam spokojnie i myślał,że śpię...(?) A przecież ja cała ,,latałam " przez to...Więc nie wiem,może mi się jedynie wydawało.

No i myślę,że strachu to ja już wcale nie czuje.Kiedyś się bałam,ale nie teraz.Jednak gdy wczoraj cwiczyłam ,,bicie serca " było na pewno lżejsze niż dwa tygodnie temu...pozdro


Też to miewałam.
I nie potrafię tylko obserwować. Albo walczę i po sprawie, albo od początku staram się tego nie mieć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2042


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Odpowiem moje przekonanie może to komuś pomoże..
Śmierc a oobe

Uważam że podzielę się moimi subiektywnymi odczuciami właśnie w tym temacie gdyż jest najczęściej odwiedzanym tematem przez początkujących i może ich to znacznie pokrzepic w swojej drodze z oobe.

A więc tak:
Zgodnie z Teorią popularną- Najpowszechniejsza, popularna teoria mówi, że w czasie OOBE dusza opuszcza ciało. Rozmyślając nad tym doszedłem do wrażenia, że dusza ludzka jest nieśmiertelna. umrzec może ciało z powodu duszy, a jak duszy nie ma w ciele (wg teorii opisanej powyżej) to nie można umrzec więc może oznaczac to, że będąc podczas oobe uśmiercic może cię ktoś zabijając cię z jakiegoś przedmiotu a śmiercią naturalną nie można wtedy umrzec

To moje przekonanie które mnie wczoraj uspokoiło i dzisiaj się nad nim zastanawiałem a więc ktoś może się z tym nie zgadzac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2043


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(JSxZiomal @ 08.02.2009 - 14:01) *
umrzec może ciało z powodu duszy

Ciało umiera, bo przestaje być użyteczne(z powodu wypadku, choroby, czy starości).
Nie łapie Twojej logiki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rajdowiec
post
Post #2044


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Każdy wychodzi podczas snu tylko nieświadomie i jakby ludzie mieli się zabijać i z tego powodu umierać to cywilizacja by się znacznie skórczyła.Z tego co wiem to ciało astralne opuszcza cf.Dusza czyli świadomość steruje astralnym.Jakbyś chciał wyjść za szczelinę w parku do wyższych wibracji jak Darek Sugier opisywał następuje wyjćie tej jakby duszy z ciała astralnego.Nie jestaś postacią tylko kulą energi.
Absolutnie przez obe nikt nie może umrzeć nawet gdyby bardzo tego pragnoł nie ma takiej opcji.Do puki ciało żyje jest silnie związane z astalem i duszą.Niektóży widzą srebrny falujący sznór energi który łączy ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2045


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja nie rozumiem tego,dlaczego niektórzy boją się ,że już nie wrócą.Jeżeli się tak martwią to nie powinni interesowac się takimi rzeczami...Nie przekonają się,dopóki nie sprawdzą...Na innych forach wypisywali,że to ryzyko...tiaa... Gdyby to by było niebezpieczne do tego stopnia,że nikt by nie wracał to przecież by nie opisywali swoich przeżyc na forach.Skąd ta głupota? ;/ strach przed nieznanym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2046


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale co z oczami wariującymi jakbym padaczkę miał? :) To też z strachu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2047


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




To mój pogląd.
Moja logika sprowadza się do tego że z tego co czytam to widzę, że jest możliwośc podróży w czasie. To mnie zaintrygowało. A nie umrzesz chyba ze zginie ciało bo pisało również, że można się zamienic ciałem, to wtedy ta dusza zginie? o ile jest takie coś możliwe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2048


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


@JSxZiomal: Nie da sie zamienic cialami, a przynajmniej nikt o zdrowych zmyslach nie probowal tego robic. Skutki uboczne moga byc spore.
@Rajdowiec: Polecam zapoznac sie z slownikiem ortograficznym.
@michu19931: Oczy Ci tak zawsze lataja gdy zasypiasz, a nawet o tym nie wiesz. Teraz poprostu jestes tego swiadom.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rajdowiec
post
Post #2049


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Filozof Mgły" mam dysortografie i zapoznawanie się ze słownikamo ortograficznymi nic nie da.

tom: to se worda zainstaluj ;/ i nie spamuj
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2050


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




"Nie da sie zamienic cialami, a przynajmniej nikt o zdrowych zmyslach nie probowal tego robic. Skutki uboczne moga byc spore."

kierowałem się artykułem wiki w którym opisane było że to jest możliwe, tylko jak się zapragnie wrócic to gośc zostaje wyrzucony...
:D

Skoro napisałem już posta to dołoże do tego dzisiejsze przeżycie:

Jechałem samochodem i zapragnąłem się wyciszyc i wsłuchac w muzykę. Potem pomyślałem o oobe i myslałem najpierw o "opiekunie", który mnie wyciąga z ciała i przed oczami ukazał mi się tenże obraz (to chyba naturalne, że takie obrazy się pojawiają...)
Potem zacząłem myślec o skoku z dachu, zacząłem prosic, żeby mnie wypchnęło z ciała, policzyłem schodząc jakby po schodach do lochow do 78 (mam pamiec do liczb) i sposób z otwarciem spadochronu 300m nad ziemią. Poczułem się jakby na częsci dłoni (wielkości mojej samej dłoni) pojawiło się jakby futerko i mi ją ogrzewało a częśc tej ręki wystawała jakby poza ciało (tak się czułem, nie widziałem bo robiłem to na zamkniętych oczach)
Potem znowu pomyślałem o opiekunie, który jakby odrywa coś od ciała i nie zostawia śladów i nagle zacząłem wywoływac silne parcie na przód spodni, koszulki, bluzy i kurtki, tak że tył był luźny. Miałem telefon w rękach i jakby przestałem go odczuwac...

Czy ktoś mi powie co to? O.o bo mnie to dośc zdziwiło, bo to raczej nie oobe, bo wiem o nim 2gi dzień...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2051


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Obstawiam, że nie kierowałeś xD a na temat.. to jest normalne. Za każdym razem gdy położysz się czy usiądziesz wygodnie w bezruchu to po jakimś czasie stracisz czucie nawet z otwartymi rękoma. Do OBE jeszcze masz daleko ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2052


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Najbardziej mnie dziwi fakt tego ciepła na określonej cześci dłoni i odczuwania że jej fragment wystaje poza ciało...

Edit:
Nie miałem za wygodnie bo mam małe auto i nogi miałem pokrzywione
Mama co jakiś czas do mnie mówiła :P więc się musiałem poruszac jakoś, ale niewiele
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2053


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




A czym jest taka ciemnośc, która pojawia się przy otwartych oczach? Bo miałem takie coś wczoraj, a na dworze dosyc widno, bo mam przez cały pokój okna, a na dodatek jeszcze ktoś przyświecił z dworu światłem. I się relaksowałem i wydawało mi się, jakby lampka, halogen (mój punkt, na który patrzę i jest dokładnie nade mną) zbliżał się i wtedy ta ciemnośc nagle mi się rozjechał ten halogen, tak że był cieńszy i dłuższy, a potem ciemnośc... i się wystraszyłem i poruszyłem oczami i to minęło.. co to było?
Edit:
Dodam, że oczy miałem cały czas otwarte i byłem tego świadom
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Filozof Mgly
post
Post #2054


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


U mnie to oznacza ze zaraz padne. Czasami nie czuje zmeczenia, ale mam takie sygnaly.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2055


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


ze wzrokiem różne fiksacje zachodzą ;-) raz w wannie przy otwartych oczach po 15min patrzenia sie w kafelke mogłem podziwiać piękny taniec kolorowych hypnagogów :) a czernią zachodzą dosyć często jak sie patrzysz w punkt. Nie znam powodów ale tak sie dzieje.

Filozof, zaraz padniesz...heh, tak mi sie skojrzyło ;) no przed omdleniem też gwiazdeczki mi zachodzą. Ale w piątek po dużej dawce alko czernią zaszły mi oczy - odziwo byłem świadomy całego procesu- a jak sie rozjaśniło to jak w zwolnionym tempie widziałem niebo (patrzyłem w góre) i jak powoli upadam te 5cm jakie już dzieliły mnie od ziemi xD

Pewnie przy omdleniu zachodzą podobne procesy jak przy relaksacji i zawieszeniu wzroku. Oczy odpoczywaja moze:)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2056


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam coś takiego, że ja już przysypiam świadomie, czuję się rozluźniona, wtedy robię takie max rozluźnienie i czuje jak się zapadam i wszystko robi się takie dziwne, ale trwa to kilka sekund i budzę się, próbowałam już usunąć myśli i czekać, innym razem próbowałam się wiercić i wyjść na siłę ale nic na razie nie działa, macie może jakąś radę, komentarz? coś co by mi trochę rozjaśniło co się ze mną dzieje. a i jeszcze dzisiaj w nocy gdy weszłam w ten stan "zapadania się" to po przebudzeniu się zauważyłam, że leżę w innej pozycji i niż przez te kilka wcześniejszych sekund.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astral%Dreamer
post
Post #2057


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


może fałszywe przebudzenie :?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2058


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


a co to wlasciwie jest? jako odp nie obrażę się jeśli będzie to link ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2059




Guests




piernikparanoik już sama nazwa mówi.

Ja mam pytanie:

Wczoraj jak szedłem spać to miałem fajne hipnagogie :D Kręciłem się wokół własnej osi, miałem bujawke itd. trwało to troche i zara zasnąłem....Pytanie, jak wykorzystać takie hipnagogie bym miał LD albo wyjśc z ciała (OOBE)???? bo prawde mówiąc podczas tego bujania nie wiedziałem co mam robić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2060


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wstań po prostu czy to takie trudne ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2061




Guests




WSTAĆ?? Ale podczas hipagogów wcale nie spie ;p Podczas gdy połorzyłem się spać odrazu mnei t hipnagogie złapały. Podkreślam że nie miałem paraliżu. A wstać też próbowałem. Starałem się skupić jak najmocniej na ty bujaniach i na dłoni. Starałem się podnieść ręke, wyraxnie czułęm złduzenie drugiej ręki ale w srodku tej ręki i za cholere nie o,głem jej wyciągnać. Relakoswałem isę i starałem sie przeneiść tą ręke ale dupa.

dwuznacznie od odebrałem.....mam wstać cialem fizycznym czy starać się jak wyrzej pisałem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2062


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


WSTAĆ ciałem niefizycznym ,ale skoro nie masz paraliżu ,to najpierw na niego poczekaj ,bo może ci sie udać ,ale mieć NGC ,chyba ze masz tendencje do lunatykowania ,więc wtedy NGC nie wystąpi.


Próbowałeś powiedzieć wtedy ,że chcesz sie np unieść c CF ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2063


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
piernikparanoik już sama nazwa mówi.

myslalam, ze mozna tutaj zadawac pytania wiec zadaje a tymczasem czuje sie obrazona, chyba, ze zle odebralam?

edit:
na tym forum zwraca sie uwage tylko na pytania wybranych czy cos?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2064


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co za problem poszukac na forum ..Fałszywe przebudzenie to cos takiego ,ze wydaje ci sie ,ze już nie spisz i np wstajesz z łóżka ,a okazuje sie ,ze dopiero sie budzisz i zdajesz sobie sprawe ze to co wczesniej robiłas to byl sen ..

Kapujesz ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2065




Guests




NGC? a co to, nawet w obepedii nie znalazłem tego?? Jak mam czekać na paraliż skoro zara zasypiam? :P NIe mam tendencji ani do lunatykowania ani gadania przez sen itd. :) Co wiec jest tym NGC?? W życiu nie raz miałem paraliż ale tylko nad ranem a nie w porze pójścia spać, ale mam za to często hipnagogie i nie wiem jak je użyć. Nic sobie w tedy nie mówiłem. Nie wiem czy mój umysł nie jest jeszcze zbyt rozbudzony ale hipnagogie są naprawde realne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2066


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


O sorka to jest niekontrolowane gumo ciasto ,czyli taka jakby blokada ,ktora cie sama cofa ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2067


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zuben, po prostu ćwiczyć, aż sam znajdziesz swój sposób. Póki co ta zasada mi się sprawdza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2068




Guests




jaka zasada?? mozesz ją bardziej opisać :) Chętnie poznam nwe techniki i je przerobie tak by namnie działa.ly
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2069


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Słuchać nie wiem czy to wam pomoże ,ale ostatnio dałem koledze technike bardzo prostą na oobe i na niego zadzialało od razu (inny użytkownik tego forum też probowal tę technike i też odrazu były efekty ) oto i ta technika :

1.Dostosuj warunki obok ciebie tak ,zeby cię nie rozpraszały ..np .Powiedz mamie że idziesz spać ,wyłącz telefony itp ...
2.Połóż się lub usiądź wygodnie.
3.Relaksuj się ,po prostu nic nie rób z ciałem fizycznym ..jeśli musisz podrapać sie to sie podrap ,jak ci niewygodnie zmień pozycje ...
4.Świadomością skup się nad czymś ,np nad bananami z Brazylii ,ale uważaj ,żebyś nie przysnął .Sprawdzaj co jakiś czas stan swojego ciała ,tzn czy go czujesz ,czy cos słyszysz ,widzisz ...
5.Musisz znaleźć sie w stanie ,ze nie czujesz swojego ciała fizycznego i jego zmysłów.
6.Pamiętaj że jeśli cos nagle usłyszysz czy poczujesz ,albo zobaczysz ,to że są to hipnagogi
7.Skup się na nich ,powiększając je ,do granic możliwości ...nie bój sie ich
8.Hipnagogi ,mogą teraz zniknąć ,albo pojawić się inne ..Pogłębiaj ten stan ...
9.Jak poczujesz że jesteś juź wyjatkowo zrelaksowany ,wstań najnormalniej jak zawsze..Jeśli sie ne poruszysz to spróbuj myślą tzn ."Unoszę sie" z takim zamiarem ...
Jeśli nic sie nie stanie ,to nadal poglebiaj stan ...
10.Jak już ci się uda ,wtedy po prostu się poruszaj i masz oobe ..


Miłych lotów xD

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2070




Guests




ciekawa technika ale mam kilka pytań. Chodzi o punkt 4:
Jeśli myślą uciekniesz do ciała fuzycznego to mozesz je poczuć, czy to cie nei wybije z rytmu?? czasami jak sie zrelaxuje mocno to nagle sie orientuje że jestem w innym stanie i to mnie wybudza ;/

drugie: Czy ci koledzy gdy próbowali tą technike to jak szli spać czy normalnie popołodniu?? a moze nadranem?? i czy mieli już kiedyś jakieś wyjścia?-innymi technikami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2071


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie mieli ,a testowali przed snem ..Jesli chodzi o punkt 4 to tu chodzi oto zeby ci sei nie nudzilo i zebys mial zajecie ..chyba że szybko ci przychodzi paraliz to wtedy mozesz ominąć
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2072




Guests




Mnie paraliż łapie tlyko nadranem i to jeszcze żadko. Cóż a więc oni normalnie jak idą spać to zasypiaja bez żadnego parlaizu itd. dopiero przy tej technice udało im się wyjść już za PIERWSZYM razem. Dziwne, mam nadzieje że skuteczne bo mnie paralize ciężko łapią.
WILD polega na podtrzymaniu świadomości podczas zasypiania i poczekaniu na parlaiż. WILD'a nikomu za pierwszym razem się nieudało zrobić, dopiro po miesiącach praktyk udało. Ta metoda ejst troche podobna do WILD'a lecz na inny sposób. Mam nadzieje że różni się bo skoro oni za pierwszym razem wyszli to musi coś w tym być...bo jak patrze na to zdanie ".chyba że szybko ci przychodzi paraliz to wtedy mozesz ominąć" to jakoś nie takie mi sie to wydaje....:| praktycznie powinni najzwyczajniej w świecie zasnąć a nie wyjść. Ale skoro te przypominanie sobie ociele działa to coś musi w tym być :?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2073


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zuben @ 12.02.2009 - 13:24) *
jaka zasada?? mozesz ją bardziej opisać :) Chętnie poznam nwe techniki i je przerobie tak by namnie działa.ly


Chodzi mi o taką zasadę, że szukasz metody, która działa na Ciebie najlepiej. Nie należy bać się ją zmieniać pod siebie (bo efekty mogą być gorsze). Tu nic nie powinno być sztywne ;] Jeśli chcesz wypróbować czegoś "mojego" to śmiało przeczytaj mój notatnik (ostatni wpis;). Może to będzie dla Ciebie dobre:P Z tego co wiem, to jednemu z "nowym" forumowiczów "moje" metody spodobały się:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2074


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem jak traktujesz LD WILD i oobe ,ale dla mnie to jest jedno i to samo tylko różne nazwy ...

I nie mów ,że paraliż przychodzi ci trudno ,bo ja mam np kłopoty z paralizem ,a jakoś byłem poza ...znalazłem teraz fajną technikę i się cieszę ...czytaj notatnik
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2075




Guests




no bo przychodzi trudno....przynajmniej nieśiwadomie przychdozi.

Często podczas gdy ide spać to mam oczym myśleć-zwykle to sa emocjonujące mysli-tlyko nie wiem w któym momencie trace swiadomość :? Leze i nagle się budze rano i nie wiem kiedy stracięł mświadomość. Cały czas ćwicze nad tym by podtrzymać swoją świadomość ale NIE MOGE ciągle odpływam i nie wiem jak ;/ jak niby mam mieć świadomie parlaiż skoro ciągle odpływam, mimo że myślami nie odchdoze tak daleko. Jak niby mam czekać na ten paraliż
Go to the top of the page
 
+Quote Post
M2rc1n
post
Post #2076


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Podpowiem Ci. Rozwiązanie jest proste a jakże sprawdzone. Gdy chcesz zachować świadomość i trzeźwość umysłu to co jakiś czas powtarzaj coś co będzie Ci przypominało o tym że nie śpisz. Np. co kilkanaście sekund powtarzaj sobie "nie śpię-czuwam", albo jakieś inne słowo klucz które nie pozwoli Ci zasnąć-a zarazem pozwoli Twojemu ciału fizycznemu się odprężyć i odciąć od reala.

Pozdrawiam.Marcin
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2077


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja nie usypiam, ale paraliż też mnie nie łapie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2078


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to nie staraj sie go wywolywać i myslec o nim "gdzie jest ten paraliz?" po prostu wyluzuj poodychaj gleboko;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2079


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


O tak;] I tu też trzeba kombinować. Ale powiem szczerze, że są efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2080


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


spoko jak bedziesz wytrwala to znajdziesz technike dla siebie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2081


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja mam nad ranem często tak, że albo obudze się, minutka i mam paraliż, albo leże z pół godziny bez skutku i wstaje zły :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2082




Guests




Ale jaja były dziś w nocy. Znaczy gdy szłem spać. Postanowiłem skupiać się na ciele. a więc tak:L Połorzyłem się, rozluźniałem, napnałem mięśnie i mówiłęm sobie ze jestem zrelaksowany. Przez całe moje ciało przechodził energia XZUŁEM TO to takie dziwne uczcucie :D czułęm mrowienie, raz ciepło raz zmino....i złapały mnie hipnagogie. Czuęłm wyraxnie kołysania na boki, lot w góre, w dół szarpania itd. mogłem bez porblemu nimi manipulować. I zaczołem odliczać od 10 do 0. Mówiłem sobie "gdy powiem 0 złapie mnie paraliż" no i zaczołem liczyć. Gdy powiedizałem zero przesżły mnie ciarki i takie dziwaczne uczucie! MIałem lekkie wrażenie parlaiżu ale jak sie pouszyłem to nie miałem go. Kilka razy se tak odliczałem ale nie było paraliżu tlyko te dziwne czucia. gdy przysypiałem czułem że hipnagogie sie wzmacniają a ja podniecony przez to wybiałem isę z rytmu. Wkońcu nie wytrzymałem i przewróciłem się na drugi bok bo mi było niewygodnie. Nawet po przewróceniu i tak czułem kołysania ale trzeźwość umysły byłą mniejsza podczas zasypiania i.....straciłem świadomość i zasnołem.

Jakieś wnioski
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2083


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wnioski: postępy. Ćwicz dalej:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2084


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja dzisiaj zrobiłem 4+1 i leżałem chyba z godzine w jednej pozycji. Czułem najróżniejsze kołysania, wizualizowałem sobie spacer wokół domu, odliczałem, chodziłem po podłodze w pokoju -> po ścianie i suficie, huśtałem się na huśtawce, wspinałem po linie.. i nic. W końcu się wkurzyłem położyłem na brzuch i w minute zasnąłem -.-
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ero Cras
post
Post #2085




Guests




Położyłem się spać późnym wieczorem, leżałem na plecach i wpatrywałem się w ciemność przed oczami, widziałem biel i czerń jakby chciała mnie pochłonąć. Gdy to wszystko znikło, nastąpiło uczucie falowania, w tym czasie wyobrażałem sobie, że latam, uczucie falowania było coraz potężniejsze i tak trwało to 10 minut. po tym wszystkim, znikło i zasnąłem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2086


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(michu19931 @ 14.02.2009 - 14:05) *
Ja dzisiaj zrobiłem 4+1 i leżałem chyba z godzine w jednej pozycji. Czułem najróżniejsze kołysania, wizualizowałem sobie spacer wokół domu, odliczałem, chodziłem po podłodze w pokoju -> po ścianie i suficie, huśtałem się na huśtawce, wspinałem po linie.. i nic. W końcu się wkurzyłem położyłem na brzuch i w minute zasnąłem -.-



Bo tu trzeba cierpliwości, a nie chęci wyjścia na chama i mimo wszystko! Może nie używaj tylu technik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
M2rc1n
post
Post #2087


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Właśnie dobrze że używa! Trzeba próbować wszystkiego, modyfikować, przekształcać... Tak najszybciej znajdzie najodpowiedniejszy dla siebie sposób.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2088


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


wlasnie, tylko tak odnajdzie technike dla siebie;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2089




Guests




Podczas tego trzeba być odprężonym a nie na chama wyjsć, bo jak na chama chcesz wyjść to wątpie bys był odprężony
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2090


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie pisałem, że na chama, po prostu chciałem i prosiłem NP :) Byłem zrelaksowany chyba maksymalnie i tak godzinę, aż nie mogłem już wytrzymać :) Dzisiaj spróbuje jeszcze raz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2091




Guests




przy nieudanej próbie zwykle zasypiam a nie "kończe"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2092


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Sorry że to piszę , ale czym różni się ospuo od oobe ? Bo nigdzie w internecie nie mogę znaleść jakiś konkretniejszych informacji na temat tego pierwszego.
I moje drugie pytanie ; czy te obrazy które mają się pokazywać podczas wchodzenia w oobe , to one jakiej są treści ? jakiejś strasznej?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2093




Guests




Konon, podczas OBE/LD jesteśmy w OSUPO-świecie wykreowanym prze znaszą jaźń. Mozemy wejsć do OSUPO innego cxzłowieka. MOżemy takze podróżować po focusach a to nie jest juz osupo.
Te obrazy-hipnagogie-są różne. Straszne?? jak chcesz to mogą być straszne, zwykle to są obrazy niemające żadnej treści
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2094


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


konon - OSPUO to "Obszar Stworzony Przez Umysł Obserwatora." a OBE to chyba tłumaczyć nie trzeba ;o
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2095


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mój kolega kiedyś twierdził, że jako hipnagog ukazała mu się jak to nazwał "wielka, czerwona morda diabła na białym tle". Ale nie straszne też mogą być. Tak czy owak, raczej nie ma co się przejmować jakie one są. :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2096


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale chyba nie "za jednym zamachem". Może się mylę. Ale tyle technik przy jednej próbie, tylko by mnie zdekocentrowało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2097




Guests




Ja dziś mialem nad ranem dwa LD i paraliz z którego nie mogłem sie wydostać bo panikowałem.....POSTĘPY!! :) niestety tlyko nad ranem a nie gdy szłem spać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2098


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Wykreowany przez naszą jaźń ? Czyli można powiedzieć że projekcja astralna i osupo to to samo ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2099




Guests




cos w tym stylu-chyba xD

bardziej rozwine to oc napsiaęłm. Podczas paraliżu złapał mnie skurcz w plecach. Skupiłem ten skurcz w mały punkt, który cholernie bolał, potem wywaliłem go poza ciało i rozproszyłem :D i przeztało bolec ale paraliz się skończył.

Cóż, nie wiem skad te skurcze u,mnie sie biorą podczas paraliżu :/ Ale to nie są prawdizwe skurcze bo mam je tlyko przy paraliżu. Są neistety tak mocne że musze przerwać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2100


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem czy to istotne, ale kiedyś w trakcie wchodzenia w trans i nagle złapał mnie w lewym uchu taki bardzo intensywny, lecz punktowy ból. Był i znikał. Coś jakby ktoś mi igłę wsadzał (ale nie do końca). Powiedziałam, żeby "spadał" i jakoś wszystko ustało. Co to mogło być?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To były hipnagogie. Po prostu Ci się to zdawało :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2102


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hipnagogie to czasem dobry wskaźnik że możemy wyjść ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2103




Guests




tak....hipnagogie potrafia boleć :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Może mi się wydawać, że mnie boli? To było takie rzeczywiste.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
M2rc1n
post
Post #2105


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hipnagogie są zawsze wytworem naszej wyobraźni, wyświetlają się bezpośrednio w naszym umyśle. Dlatego często mamy wrażenie że widzimy żywe twarze, albo zwykłych ludzi. Wszystko w pełnym wymiarze. To tak jakby wypuścić myśli, aby żyły własnym życiem :). Więc wszystkie wrażenia, wyobrażenia, odczucia, obrazy rzadziej zapachy i smaki są tylko naszym tworem. Nieskrępowanym tworem myślowym...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2106




Guests




Jeśli chdozi o ból to jest o n niewyobrażalnie realny, za peirwsyzm razem myślałem że to naprawde! Tak boli że trzeba przerywać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2107


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Hipnagogie też mogą występować jako dźwięk ? Bo ja gdy miałem pierwszy raz paraliż to słyszałem bardzo głośną muzykę....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
M2rc1n
post
Post #2108


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, to też hipnagogia. Bardzo często występuje pod postacią dźwięku. Np: właśnie muzyka, albo rozmowa, bełkot, wrzaski lub rzekome odgłosy zza okna lub drzwi naszego pokoju :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2109


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


konon, zadajesz tak oczywiste pytania.. -.- może przeczytaj coś 2 razy zanim napiszesz, albo ja nie wiem.. ; o Tak, hipnagogie mogą występować jako dźwięk
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2110


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jako dźwięk też coś miałam. To jest tak realne, że, aż ciężko odróżnić co jest realne. Kiedyś ktoś z tych bardziej OBEznanych pisał, że na początku jego hipnagogii były tak realne, że nie mógł ich odróżnić (nie mogę znaleźć linku.) A co jeśli coś na prawdę będzie rzeczywiste, a nie będzie hipnagogiem? Jest jakaś możliwość odróżnienia tego? Bo czasem na prawdę nie wiem czy samochód za oknem odjechał, czy wszystko to działo się w moim umyśle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2111


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja nie mam problemu z odróżnieniem,bo jak słyszę jakieś dźwięki to tylko ,,w mojej głowie ",nigdzie za oknem czy drzwiami,przynajmniej na razie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2112


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No da się rozróżnić. Też wiem, kiedy coś słyszę w umyśle, a kiedy w uszach :) w moim przypadku najczęściej jakieś dziwne zdania, bardzo często pytania :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2113


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Otwarcie na niefizyczność ,może prowadzić do skutków ,że czuje sie czasem swoje ciałka niefizyczne i wydaje nam się ,że to co się z nimi dzieje jest fizyczne ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2114


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


czyli mogę rozumieć, że z czasem rozróżnię?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2115


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


jasne :) o ile z czasem nie zwariujesz:D ale na lajcie ;-) głowa w chmurach i nogi twardo na ziemi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2116


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No to będę dalej kombinować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #2117


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Po miesiącu prób udało mi się osiągnąć oobe dzisiaj 1 raz z tym ze po około 2 sekundach przyciągnęło mnie powrotem do ciała poczułem jak bym miał sznur na szyi i za ten sznur ktoś mnie wciągał do ciała a już widziałem pomimo ze czułem ze mam zamknięte oczy i mimo ze nie czułem kończyn mogłem nimi poruszać ale tak ociężale jak bym pływał w gęstym kisielu byłem podxcytowany ze mi się udało ale dlaczego tak szybko to się skończyło i czy to normalne ze poczułem jak cos mnie za szyje wciąga z powrotem do ciała.
Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2118


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


slavicz to świetnie:D oby ćwiczyć dalej:D Więcej i więcej. Co do wciągania spowrotem, hmmm to nie wiem, ale to chyba każdy czuje tak, lub podobnie. Chyba to nie było przyjemne, ale myślę też, że to kwestia przyzwyczajenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2119


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Gratulacje :) Można wiedzieć jaką metodą? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2120


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chyba każdy inaczej odczuwa powrót do ciała.Ja jak miałam moje pierwsze oobe ( świadomie jedyne ) to powrót był ..dziwny...Poczułam jakby mnie spychał wiatr albo wpadłam w jakiś wir czy coś takiego ;p Trwało około 5 sekund ale i tak się cieszyłam.Robert Monroe pisał coś o tym,że coś go wzięło za ręcę ,każdy inaczej i to jest najlepsze ;D pozdro

P.S. no i napisz jaką metodą ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2121


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Franky @ 17.02.2009 - 14:56) *
Co do wciągania spowrotem, hmmm to nie wiem, ale to chyba każdy czuje tak, lub podobnie.

Nope, mnie nigdy nie wciąga. Na chwilę przed powrotem zmysły niefizyczne zaczynają się wyłączać(np. przestaje widzieć) i sekundy później po prostu budzę się w ciele.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2122


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ojej, nie fajnie ;( Teraz dopiero przeczytałam mój post innym spojrzeniem. Nie o to mi chodziło:D Chodziło mi o to, że każdy jest inny i inaczej to odczuwa. Tamten post pisałam na szybko i nie wyszło tak. No chyba rozumiecie już o co mi chodzi :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
slavicz
post
Post #2123


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Metoda to skomplikowane ja wierze w sile własnej woli i po prostu chyba dlatego ze chciałem to mi się udało ale jak mam być bardziej skrupulatny to relaksacja przebiegała normalnie i mając zamknięte oczy w ciemności zobaczyłem jak by stały punkt który w jakiś sposób wyróżniał się z ciemności skupiłem się na nim następnie ten stały punk ciemności zaczął się wyostrzać (rozpoznałem ten punkt jako guzik - dziwne) dalej zaczęło jak by huczeć mi w uszach i poczułem się jak w tunelu a ciemność się rozjaśniła aż zobaczyłem kontury mego pokoju no i widok własnego leżącego ciała ogólnie nie była to żadna specjalne metoda i tak jak wcześniej kilka osób na forum pisało wystarczy próbować i chcieć.
Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2124


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No więc, skoro to na Ciebie działa, to poróbuj:D Gratuluję:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2125


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja kiedyś chciałam spróbowac ,,wpatrywac" się w jeden punkt.Jednak było to dla mnie bardzo trudne,bo gdy mam zamknięte oczy pojawiają się jakieś światłą,jakby cienie,kropki ( nie hipnagogi ) i automatycznie przerzucam się na te obrazki... Wystarczy mi chyba tylko leżec spokojnie ,nie myślec o niczym i czekac.Wtedy wszystko po jakimś czasie się pojawia.A jak już trwa to za długo to wyobrażam sobie,że unosze się do góry i tyle.Z każdych postępów,nowych doświadczeń- jestem zadowolona.pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2126


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie rozumiem dlaczego czasem jak położe sie spać ,to po niecałej minucie mam jakieś przebłyski ..teraz to się nawet nasiliło i chwilami słyszę dźwieki ktorych w domu nie ma ...jakiś taki bardziej wyostrony wzrok i sluch mam na niefz Ma ktos tak ??Czasem to jest fajne ,np zacznie mi grać samo z siebie jakaś fajna nutka ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2127


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja tak nie mam, ale znam kogoś kto tak ma. Jakto on powiedziałam... Tak to jest jak sie długo w temacie siedzi. - po prostu hipnagogia :) -tom
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2128


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hipnagogia bez relaxu i z tłokiem myśli w glowie ???Nie ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2129




Guests




to co widzimy to mogą być obrazy zapisane przez nasszą podśwaidomość. Np. jak ja siedze za dużo przed grami wojennymi to po tem jak zamkne oczy to widze czołgi, żołnierzy itd. to obrazy zapisane przez podświadomość ale czy to są hiopnagogie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2130


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Typ...jestem za, a nawet przeciw :)
Różnie to bywa, czasem i wychodziłem po paru minutach od położenia, a relaks... przychodził w klika sekund. Więc nie wykluczam hypnagogiów, ale też nie dam za nie głowy ;) ooolać to ;p zastanów sie... co da Ci wiedza na ten temat, naprawdę wszystko musisz rozumieć? :) niewiedza daje większą swobode moim zdaniem.

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jay
post
Post #2131


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam;]
Zaczne od początku... Wyjść z ciała próbuje od stycznia zeszłego roku....i nic.
Wielokrotnie próbowałem metody 4+1 jednak bez skutku...słuchałem wielu nagrań,które miały mi ułatwić wyjście z ciała jednak bez skutku... mam świetne nastawienie;) zawsze przed snem sam sobie powtarzam że sie uda,że dzisiaj jest ta noc, prosze o pomoc niefizycznych przyjaciół,staram sie relaksować itp jednak dalej nic. Mam pytanie do Was do bardziej doświadczonych OOBEmaniaków,co robić?
Czy ktoś mi może pomóc?
Pozdrawiam
JaY
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2132


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Próbuj dalej, eksperymentuj, znajdź swoją metodę :) A druga opcja to daj sobie spokój na jakiś czas, np miesiąc staraj się nie myśleć o tym a potem znów intensywnie zacznij. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jay
post
Post #2133


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




no spoko w sumie to moge zrobić...
dodam ,że naprawde zależy mi na OOBE,wydaje mi się że w pewnym sensie mógłym jeszcze lepiej poznać sibie(to co siedzi głęboko we mnie).
Ale póki co nie jest mi dane doświadczyc tego stanu;/
Pozdrawiam JaY
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #2134


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Jay @ 20.02.2009 - 22:09) *
Ale póki co nie jest mi dane doświadczyc tego stanu;/

Jeżeli chcesz i wątpisz, niwelujesz swój bagaż działań do poziomu startu a nawet niżej.Pozytywna emocja.
p.s
przy 4+1 nie rozbudzaj się godzinę,wystarczy 15 min,skup swoją uwagę raczej na kształtowaniu swojej "duszy" traktuj na razie podświadomość jako swojego wroga albo łagodniej mówiąc -przeciwnika ,twoja podświadomość ciągle obraca się przeciw tobie,ponieważ codziennie wplatasz w nią iluzję związane z czasem
przestrzenią,tezą i antytezą, jeżeli używasz autosugestii typu dzisiaj na pewno się uda,albo jutro wyjdę,stawiasz sobie nowe poprzeczki,podświadomość ma dużo czasu by obrócić to przeciwko tobie,mów raczej-wyjdę teraz, i wychodź w myślach,nawet gdy leżysz czy pracujesz,staraj nie wplatać czasu w swoje zamierzenia,urzeczywistnianie się marzeń nie jest natychmiastowe i jest to logiczne i pożyteczne dla naszego rozwoju na każdej płaszczyźnie.pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2135


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


albo uswiadom sobie, przed snem ze idziesz spac. teraz jest rzeczywistosc, a potem jest sen i bedziesz snil. U mnie to dziala za kazdym niemal razem co zreszta widac w notatniku. T o na LD. LD latwiej mozna wykorzystac do wychodzenia z ciala;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2136




Guests




Silverka, ty juz to masz przez te lata "fabrycznie" zrobione ;D Ale wątpie by przeciętnemu człowiekowi się udało "uświadomić" że idze spać?? i co? Mi to nic nie dało. Nigdy nie działa żadna metoda na mnie podczas gdy ide spać. WILD inamnie działa dopiero po kilku godzinach snu (nad ranem) albo po południ ale NIGDY gdy ide spać. Nie wiem, nie umiem się wczuć w tzw. "uświadomienie sobie że sie idziue spać" Gdyby dało sie inaczej niz słownie wytłumaczyć to pewnie by zadziałało. Ale silverka by mi musiała przesłać co czuje pdoczas mówienia i uświadamiania sobie że teraz idzie spać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2137


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


hmm wiesz to tak jakbys zamykal ksiazkę podczas czytania i mowisz "przeczytalem ksiazke i mam swiadomosc i ja przeczytalem, nie wczuwam sie juz w nia". Podobnie z rzeczywistoscia tak jakbys zamykal ksiazkce i mowisz sobie "nie wczuwam sie juz w rzeczywistosc i ide spac i to jest nowy rozdział". Tu jest co innego, inna swiadomosc i tam, dlatego nie przenosze tego co jest tu , do snu. Uswiadamiam sobie, ze tu funkcjonuje inaczej a inaczej funkcjonuje tam. Tam sa inne rzeczy do poznanania i nie musi wygladac to jak w real. Wiele osob podczas snu probuje wlasnie utozsamic sen z realem, dlatego to nie wypala, gdy swiadomosc fizyczna przeszkcalcaja na senna. Przeciez to dwie rozne rzeczy. Sen a real ;) mniej wiec tak to robie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2138




Guests




no to spróbuje. Tylko jak długo to robisz?? Minuta godzina...doba xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2139


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


z 2 minuty przed snem..tylko z uczuciem..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2140


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No to trzeba przemodyfikować dla siebie tą metodę. Próbować, kombinować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2141


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmm,ja wypróbowałam tą metodę,nie miałam LD ale bardzo dobrze zapamiętałam sen i mam takie dziwne wrażenie,że było w nim coś dziwnego,jakieś dziwne uczucie takie,że jakbym się bardziej postarała w tym śnie to bym miałą OOBE.W ogóle możliwe jest takie coś,żeby w czasie zwykłego snu ,w którym się coś dzieje bez naszego panowania miec LD ? Nie wiem czy dobrze to wytłumaczyłam,mam nadzieję,że zrozumiecie.pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2142


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam ciekawe pytanie, dzisiaj w nocy mialam ... no wlasnie, chyba swiadomy sen... swiadomy sen o oobe? a moze oobe? nie wiem, jakby komus sie chcialo zajrzec do mojego notatnika, poczytac i powiedziec co o tym mysli bylabym wdzieczna

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2143




Guests




Zamiast do notatnika możesz tu wrzucić :

http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=2843&hl=

Go to the top of the page
 
+Quote Post
piernikparanoik
post
Post #2144


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


o dzieki, tak zrobie ;)

EDIT:
tamten temat raczej chyba nie wzbudza szczegolnego zainteresowania juz, ale po przeczytaniu mam chyba swoja odpowiedz, jeszcze raz dzieki :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2145


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Landryna: Ja również przy tej metodzie dużo lepiej zapamiętuje sny. Np. dziś zapamiętałam całkiem nieźle 3:D Nie miałam po tym, LD, ale to zawsze coś.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2146


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dla mnie człowiek posiada poprostu swiadomosc, we śnie bardziej rozszerzoną w rzeczywistosci po obudzeniu bardziej ograniczoną. NIe ma dwóch swiadomosci, jestesmy swiadomi jedynie innych pojazdów (ciała fizycznego,astralnego itp), dzieki którym zbieramy doswiadczenia. Jeżeli złamiemy bariere pomiedzy snem a rzeczywistoscia, to załamia sie wszelkie stereotypy na temat swiata, a percepcja nie bedzie zanieczyszczona doswiadczeniami i wplywami innych osob, gdy dorastaliśmy. Fakt, ze podczas snu czasami ciezko jest nam sie zatrzymac i znaleść czas chociażby na zrobienie rt, swiadczy jedynie o tym ze po obudzeniu prowadzimy zabiegany tryb zycia. Jeżeli nie będziemy miec kontroli nad samym soba, nad rzeczywistoscia, to tak samo bedzie w obe i na odwrót :). Moment w którym zasypiamy to troche inna sytuacja. Po pierwsze jestesmy zaprogramowani na to ze tracimy swiadomosc, po drugie mamy ją zbyt wymęczoną, po 3cie- cieżko człowiekowi jest osiagnąć relaks. Wiele osób afirmuje "zasne swiadomie", ale słowo "zasne" kojazy wam sie z utrata swiadomosci, nawet jesli sadzicie inaczej. Mi pomaga wyrażenie intencji "świadomie wejde w kraine snu" itp :). jeśli zniszczymy bariere miedzy dwoma swiadomosciami, to przejscie z jednego stanu do drugeigo będzie bardziej płynne. Pozdrawiam :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Soly
post
Post #2147


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, jestem tu nowy, więc nie za bardzo wiem jakie reguły u wśród Was panują.
Trzy dni temu usłyszałem od znajomego o podróżach astralnych, tak mnie to zainteresowało, że przeryłem cały internet w poszukiwaniu informacji. Zapisałem się na kursy e-mailowe, czytałem milion artykułów itd.
W końcu doszedłem do Was :)

Mniejsza ze wstępem.
Od dwóch dni nie potrafię myśleć o niczym innym, chęć wyjścia z ciała i doznania LD działa tak bardzo, że nałogi mnie już nie wołają, świetne uczucie.
Przez te dwie noce próbowałem zastosować poznane techniki by doświadczyć LD - na dobry początek.
Niestety, mam taką naturę że nie potrafię zasypiać w 10 minut. Zaśnięcie zajmuje mi średnio do 30-40 minut ;/

Próbowałem techniki patrzenia się w jeden punkt, myślenia o jednym szczególe - Efekt: zasnąłem...
Lecz obudziłem się, i dalej to próbowałem, znowu zasnąłem, i znowu próbowałem technik. W końcu obudziłem się rano, i jedyne co pamiętam, to piękny sen, który bardzo dobrze pamiętam.

Proszę Was o jakieś rady, co mam zrobić by szybciej zasnąć, tej nocy musiałem stosować techniki ok. 30min
aż w końcu nie zadziałały i usnąłem.

Stosowanie tych technik było bardzo męczące, nie relaksowały mnie :(

Chciałbym szybciej dochodzić do stanu snu, kiedy już leże w łóżku, i opanować tą cienką barierę miedzy jawą a snem.

Możecie mi pomóc ? bardzo mi na tym zależy, chce doświadczyć LD, by później starać się o OOBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2148


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Doskonale pamiętam moje pierwsze dni kiedy dowiedziałam się o OOBE. Również tak jak Ty byłam z tego powodu bardzo podniecona. W tym czasie nic się nie liczyło. Myślałam tylko o OOBE. Dużo czytałam itp. Słowem tak jak Ty...

Teraz już się uspokoiłam. Co mogę Ci podpowiedzieć na dzień dobry? Przede wszystkim słuchaj i czytaj wszystko co wpadnie Ci w ręcę. Ale nie wierz we wszystko. Sam musisz wiedzieć, co jest dla Ciebie najlepsze. Rób selekcje informacji, modyfikuj pod siebie. Rozmawuiaj o OOBE z kolegą. Myślę, że to wiele Ci da. No i skoro mówisz już o śnie. Idź do sklepu i kup sobie zeszycik. Codziennie rano zapisuj sen. Ważna jest systematyka. Jeśli zapamiętasz tylko np. kolor czy jakieś słowo zapisz to. Jeśli nie pamiętasz nic, to napisz, że nie pamiętasz. To ma wspaniałe skutki, ale tylko jeśli robisz to systematycznie. Z czasem zobaczysz, że zapamiętujesz coraz więcej snów. A może zapamiętasz LD lub OOBE, bo prawda jest taka, że co noc wychodzimy, tylko, że nie pamiętamy. I to jest cały psikus. I załóż notatnik. Zapisuj tam swoje doświadczenia. Doświadczeni obemaniacy chętnie Ci pomogą, a Ty będziesz im wdzięczny! Zobaczysz!
Tak czy owak.... WITAMY serdecznie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Soly
post
Post #2149


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Macie może dla mnie jakieś rady na dzisiejszą noc ?
Jak potrenować ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2150


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


jasne że mamy :D!
http://www.oobe.pl/park/Obe-medytacja-t2631.html

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2151


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zauważyłem ,że od kiedy interesuje się tematyka LD OoBE ,to zasypiam o wiele łatwiej !Wiem ,ze to nic ,ale w pewnym sensie łatwiej mi jest przechodzić do poza świadomie ,czasem wydaje mi sie po śnie ,że tak naprawdę pamiętam ,ale nic nie robiłem (czyli siedziałem w paraliżu ,aż nie straciłem świadomości ,ale potem nic nie robię ,bo interpretator nie ma co pleść).

Teraz jest to na tyle łatwe ,ze gdybym wiedział co robić w cf ,żeby "przejść świadomością" w ciałka nfz ,na zawołanie to bym to robił.
Jest taki bajer ?Ruch mięśniem ,skupianie świadomości ?Jest coś ?Bo nie wiem co robić ,a wiem ,że mogę wyjść na zawołanie ,bo mamy narzędzia do tego ,ale nie wiemy jak z nich korzystać. Oobe jest wrodzone ,tylko MY OOBEmaniacy nadal nie mam super extra techniki ...Pytał sie ktoś kiedyś NP'ków o najlepszą technikę ?

Hmmm ?No zaawansowani dawać ! xD (joke taki)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2152


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Typ, nie zauważyłeś? KAŻDA technika sprowadza sie do pobudzenia świadomości jeszcze tutaj, w ciele fizycznym:) bo co tu to tam- i na odwrót.

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2153


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No ale ja chce fachowej pomocy NP ,ktory sie nie odzywa ,a on sam dobrze by powiedzial co mam robić bo mnie dobrze zna ...nie pytał sie nikt ??

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2154




Guests




czy nikt nie mógłby się NP spytać jaka technika jest najlepsza albo by spróbował "wcisnąć" energie by ci łatwiej było wychodzić..?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2155


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Typ @ 25.02.2009 - 16:14) *
No ale ja chce fachowej pomocy NP ,ktory sie nie odzywa ,a on sam dobrze by powiedzial co mam robić bo mnie dobrze zna ...nie pytał sie nikt ??


Nie oczekuj gotowych odpowiedzi bo takich nie ma. Od NP nic ciekawszego w tym temacie nie uslyszysz. W sumie to i tak od NP ciężko cokolwiek wyciągnąć, nie dlatego, że nie chcą mówić lecz robią to w taki sposób, że albo ciężko zrozumieć o co tak naprawdę chodzi, a odpowiedź na pierwszy rzut oka może zupelnie odbiegać od tematu, poza tym jeśli przyjąć teorię, że NP to Ty sam to nie dowiesz się niczego czego już nie wiesz (domyślasz się). Od NP możesz oczekwiać jedynie naprowadzenia na odpowiednie tory, wskazanie kierunku. Pomyśl, czy logicznym byłoby dawanie gotowych odpowiedzi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2156


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A jak !!!xD

Rozumiem ,ale poco te komplikacje ?Po co im to ?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2157


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Typ @ 25.02.2009 - 16:31) *
A jak !!!xD

Rozumiem ,ale poco te komplikacje ?Po co im to ?


Hehe, kiedyś zupełnie tak samo podchodziłem do tego tematu, aż w końcu dostałem to co chciałem, pierwszy raz gdy spotkałem NP okazał się być atrapą i usłyszałem od niego dokładnie to co chciałem usłyszeć, właśnie wtedy skapnąłem się, że coś musi być nie tak.
Po co to? Sam musisz dojść do tego, nie ma drogi na skróty. Oczywiście jednym idzie to szybciej ale nie dlatego, że usłyszeli, że tak mają robić tylko dlatego, że 'wyczaili' co należy robić i co na nich najlepiej działa. Pamiętaj cierpliwość zawsze zostanie wynagrodzona... nawet gdybyś miał czekać do samej śmierci :P Poza tym, czy naprawdę nie lepiej samemu dojść do celu i poznać odpowiedź i mieć z tego satysfakcję, niż zrobić to co Ci każą nie wiedząc skąd jak i dlaczego?

PS. Czemu znowu kończe post pytaniem? xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2158


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Juz wszystko rozumiem ,bedę czekać do śmierci aż raczy sie objawić xD

No ...

Aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2159


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Typ, Majster ma rację. Sam musisz dojść do tego. Wbrew pozorom... to jest najlepsze!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2160




Guests




zamiast czekać do smierci to wziąść line się "wisnąć" xD Najbardzioje się boje że NP moze nam zablokować wyjście z ciała : P moze tak zrobić jeślio cuś chcesz zrobić nie tak. Jeśli na sięł chcesz uświadomić osobie niewierzącej istnienie astrala to ci się nie uda.

Najbardziej mnie intersują ciałka. Jak z astralnego ciałka wejść do eterycznego-bo podobno najlepsze ciałko. Astralnym trudno do kogoś do lecieć ale to nie dokońca prawda :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak będziesz wierzył że Ci zablokuje to tak będzie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2162


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(michu19931 @ 25.02.2009 - 19:35) *
Jak będziesz wierzył że Ci zablokuje to tak będzie :)


Polać mu! Dobrze prawi!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Eau
post
Post #2163


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ćwiczę obe od 0,5 roku z przerwami. Żeby mi wyszło nie pisał bym tutaj , próbuje różnych wpomagaczy mianowicie dochodzę do momentu, że nie czuję ciała serce mi bije jak zwariowane obraz jest cały biały (wtedy nie wiem co robić)a po chwili wszystko mija i drugi raz w ten sam dzień nie potrafię już wrócić do tego momentu. Pomożcie co Robić? Jeżeli widze jakieś obrazy to siebie w 2 osobie. Tak jakbym patrzył na siebie co robie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2164


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Serce? Ja tak miałam na początku.Pierwszy raz był najgorszy ,bo nie wiedziałam co się dzieje i ledwo mogłam oddychac.Później był kolejny raz,już słabszy.Kilka razy jeszcze biło i przestało ;D Może wystarczy poczekac ? Wydaje mi się,że im częściej będziesz dochodzic do takiego stanu ,tym bardziej on będzie się zmniejszał,tak jak u mnie.Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post
Post #2165


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A miałeś wibracje? Jak nie to jeśli dojdziesz znów do tego to może spróbuj je wywołać. Spróbuj metody z liną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2166


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Nie skupiaj sie na wibracjach! :) było już o tym nieraz. Wibracje, szumo-pisk itd itp to efekt uboczny wejścia w "ten" moment. Ale to nie jest konieczne do wyjścia

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2167


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Eau @ 26.02.2009 - 09:06) *
Ćwiczę obe od 0,5 roku z przerwami. Żeby mi wyszło nie pisał bym tutaj , próbuje różnych wpomagaczy mianowicie dochodzę do momentu, że nie czuję ciała serce mi bije jak zwariowane obraz jest cały biały (wtedy nie wiem co robić)a po chwili wszystko mija i drugi raz w ten sam dzień nie potrafię już wrócić do tego momentu. Pomożcie co Robić? Jeżeli widze jakieś obrazy to siebie w 2 osobie. Tak jakbym patrzył na siebie co robie.


TO jest właśnie moment w którym powinieneś zastosować jakaś technike wychodzenia lub jakaś wizualizację, cokolwiek co wprawi Twoje ciało astralne w ruch. Powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tygrys1041
post
Post #2168


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




A ja mam takie pytanie . Chyba w środę wziąłem sobie pomyślałem, że wyjdę. Najpierw było to tak, że usnąłem i miałem świadomy sen , ale po chwili się obudziłem i z powrotem się położyłem zaczęło mną tak trząść, że myślałem, że spadnę z łóżka. Oczy latały jak szalone, ale po chwili wszystko ustało i wziąłem otworzyłem po mału oczy i widziałem jakąś postać przed sobą jakby rękę wyciągała do mnie, ale tak byłem zadowolony, że zaraz szybko wróciłem z powrotem . I jak to oceniacie jakieś porady ??

tom: oceniamy pozytywnie, trwaj i ćwicz dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #2169


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Majster @ 25.02.2009 - 17:07) *
Hehe, kiedyś zupełnie tak samo podchodziłem do tego tematu, aż w końcu dostałem to co chciałem, pierwszy raz gdy spotkałem NP okazał się być atrapą i usłyszałem od niego dokładnie to co chciałem usłyszeć, właśnie wtedy skapnąłem się, że coś musi być nie tak.
Po co to? Sam musisz dojść do tego, nie ma drogi na skróty. Oczywiście jednym idzie to szybciej ale nie dlatego, że usłyszeli, że tak mają robić tylko dlatego, że 'wyczaili' co należy robić i co na nich najlepiej działa. Pamiętaj cierpliwość zawsze zostanie wynagrodzona... nawet gdybyś miał czekać do samej śmierci :P Poza tym, czy naprawdę nie lepiej samemu dojść do celu i poznać odpowiedź i mieć z tego satysfakcję, niż zrobić to co Ci każą nie wiedząc skąd jak i dlaczego?

PS. Czemu znowu kończe post pytaniem? xD




Racja Majster...
Poczatkowo NP nie wiele mi pomagali. Te ich zagmatwane odpowiedzi, czasem całkowicie niezrozumiałe....
Jednak gdy osiągnie się już pewnien, bardziej zaawansowany poziom rozwoju te odpowiedzi zaczynają nabierać sensu. I coraz więcej z nich rozumiesz.
Tyle, że wtedy wcale nie odczuwa się potrzeby pytania o wszystko..I szuka się samemu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2170


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pytałem już o to raz, ale nie otrzymałem odpowiedzi, więc zapytam jeszcze raz:
Kiedy leżąć na plecach się relaksuję/wizualizuję itp. to po jakimś czasie łapie mnie swoiste mrowienie na czole nad lewą brwią. Jest to dziwne uczucie, punktowe, nawet nie wiem do czego to porównać, takie skumulowane ciarki, mrowienie, jakby ten obszar mojego czoła był wystawiony na działanie jakiejś silnej wiązki świetlnejl
Ktoś wie co to jest? Ostatnio było to uczucie tak intensywne, że aż musiałem zaprzestać czynności wyjściowe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jay
post
Post #2171


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Heja mam pytanie;)
Niektórym może wydać się to śmieszne ale Ja NIGDY nie usne na plecach.Poprostu nie ma takiej siły.
I tu rodzi sie pytanie... czy techniki(np.4+1)stosować jak leże na plecach czy na brzuchu??
Wydaje mi się,że powinienem na brzuchy ponieważ ciało powinno zasnąć,ale nie jestem pewien dlatego pytam Was;)
Pozdrawiam
JaY
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2172


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


lez tak jak Ci najlepiej wygodnie a nie tak jak trzeba bo wtedy nie masz szans na wyjscie z ciala. Cialo musi byc zrelaksowane dopiero wtedy wyjdziesz z ciala, a nie odbedzie sie od tego jesli nie bedziesz lezal wygodnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jay
post
Post #2173


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




no wiem ale tutaj zaczynaja się schodki,ponieważ najwygodniej mi jest na brzuszku tudzież na boczku;d a w tych pozycjach błyskawicznie zasypiam i powstaje błędne koło.
Leżąc w wygodnej pozycji nie jestem w stanie utrzymać świadomości wystarczająco długo;/
Pozdrawiam
JaY
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2174


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja również, leżąc na brzuchu chwila moment zasypiam, ale wszelkie próby wyjść są na plecach. Ułóż się wygodnie na plecach, żebyś nie musiał się nie potrzebnie poprawiać i relaksuj się. Rób powolne, głębokie oddechy. Przy wypuszczaniu powietrza (przynajmniej ja) czuję "ulgę" w okolicy tułowia i w udach i to pomaga bardzo ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
emptytemple
post
Post #2175


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czesc, ja szybciutko chcialam zapytac Was czy Wy tez slyszycie glosy, piosenki podczas snu, oczywiscie nie zawsze slysze te glosy, ale czasami jestem wrecz w stanie wylonic ich roznorodnosc, poznac kto mowi itd. Czasami slysze piosenki, wiem ze to smiesznie brzmi ale naprawde, zwlaszcza w czasie krotkich drzemek (od razu prostuje ze piosenek tych w danej sytuacji slyszec nie moge z zewnatrz).
Jak to wyglada u Was.
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2176


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, tez słyszę piosenki/głosy ;) nawet nie koniecznie jak śnię, wystarczy ze zamknę oczy w ciszy na chwile
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bmetbg
post
Post #2177


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ania004 @ 13.01.2009 - 19:58) *
jeszcze nie mialam oobe ale bym chciala miec, mozecie mi odpowiedziec na kilka pytan? pytania:
to jest fajne?
zawsze mozna wrocic?
srednio ile czasu trzeba sie uczyc zeby to wyszlo?
jaka jest najlepsza technika wychodzenia poza ciało?
nic mi się "tam nie stanie?"
można tam, np. wziąć do ręki książkę czy coś innego?
przechodzi się przez ściany?


- jest fajne
- zawsze ;]
- czas nauki zalezy od Ciebie
- sprawa techniki to indywidualna sprawa, sama musisz to odkryć, wybrac najlepsza dla siebie
- nic Tobie sie nie stanie ;]
- ja niczego nie biorę do ręki ;]
- chodzenie w astralu wyglada nieco inaczej ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
felixos
post
Post #2178


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, chciałbym sie czymś podzielić i zadać przy okazji kilka pytań. Tematem OOBE interesuje sie od 10 miesięcy, kiedyś doświadczyłem już wyjścia z ciała, ale było to przy "pomocy" chemii, jednak zaciekawiło mnie to na tyle że starałem sie to zorumieć i nauczyć naturalnie. Nie raz już miałem coś takiego że podczas głębokiej relaksacji nagle z zakniętymi oczyma widzialem swój pokój, jednak ost zdarzyło sie dodatkowo coś innego. Położyłem sie około godziny 19:00, całość wyglądała jak zawsze, relaks, skupienie, silne porusznie nogą, później ręką i nagle znowu widze swój pokój, jednak byłem na tyle świadomy i pomyślałem sobie o godzinie, i w tym momencie zobaczyłem czyjąś ręke a na niej zegarek na którym byla 17:40, po czym skupiając sie na widoku swojego pokoju, znowu byłem na kanapie. I właśnie do tych wydarzeń mam pytanie, czy to było wyjście z Ciała ?? czy zwykłe hipnagogi i co sie dzieje z czasem ?? czy czas jest taki sam w obe jak w świcie fizycznym ?? Dodam ze wstałem z łóżka i minęło może 15-20 min od położenia sie. Z góry dziękuje za odpowiedź i życzę wszystkim wytrwałości w dążeniu do celu jakim jest OOBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2179


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeżeli wiesz o tym, że się położyłeś i zacząłeś widzieć zegarek, to może to być wyjście chociaż nie jestem pewien... Czułeś się dziwnie? Dziwnie myślałeś? Jeżeli tak to to było wyjście... A jeżeli czułeś, że leżysz i zacząłeś widzieć zegarek to raczej to były hipnagogi...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
felixos
post
Post #2180


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Tak, czułem sie odmniennie, tak jakbym był na granicy snu, i za każdym razem zanim to sie stawało miałem wcześniej takie uczucie jakbym mnie wgniotło w kanape.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post
Post #2181


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć wszystkim , nie chcę zająć dużo czasu więc od razu przejdę do rzeczy.

OOBE , może inaczej ... Innymi stanami świadomości interesuję się od 1.5 miesiąca . Próbowałem kilka razy OOBE ( ale nie na napalonego) lecz się nie udawało .

Jednak ostatnio coś się wydarzyło... Poszedłem spać o 17 - byłem bardzo zmęczony , założyłem sobie na uszy Stevena Halperna tytułu nie pamiętam jakoś tak mi się chciało posłuchać. Acha jeszcze uprzedzę że to co powiem może się wydać dla niektórych nieprawdopodobne/dziwne/zmyślone przykro mi ale musicie mi uwierzyć na słowo lub po prostu możecie olać.

A więc nie pamiętam żebym przed zaśnięciem wyłączył muzykę ani ona się skończyła dlatego zapewne usnąłem w trakcie. Obudziłem się po 2.5 h ( jak później sprawdziłem) i teraz nastąpiło to o czym chce wam powiedzieć. Nieświadomie pomyślałem o OOBE poprostu ułamek sekundy i myśl OOBE , tak jakby podświadomość . Zauważyłem że zmienił mi się sposób widzenia , poczułem dziwne takie uczucie galaretowatośći ( ale to nie jest do końca dobre słowo) w każdym bądź razie takiej giętkości/wolności . Byłem zwrócony twarzą do okna widziałem je i ściany pokoju , po lewej stronie mignęła mi czarna postac , tak jakby czarna płaska figura w kształcie czlowieka , przestraszyłem się bardzo i stwierdziłem że chce znowu widzieć normalnie ( nie byłem świadomy co to mogło być) stwierdziłem że mimo iż wmawiam sobie że chce powrotu to niedziała , poczułem że jedno ramie (prawe) jakby jest gdzie indziej niż być powinno , po przewróceniu się na pozycję całkowicie na plecy i przyłączeniu ramiona wróciłem do ciała i wszystko było w porządku . Co mnie zdziwiło jasność w pokoju była identyczna tak w "oobe" ( tak to zjawisko puki co nazwę) jak i w realu . Miałem 100% świadomości dlatego w 99% wykluczam łudzący sen czy nawet świadomy sen .

Dodam jeszcze że ta czarna postać to było to coś szczególnego co zapamiętałem , oczywiście oprócz innego uczucia "bycia" ale ze szczegółów tylko to zapamiętałem

Co myślicie ? Bardzo mnie interesuje czy ktoś miał coś podobnego ? Z

Z góry wielkie dzięki.

sory za błedy ortograficzne - pisałem szybko ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Paul 023
post
Post #2182


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hmm muszę przyznać, że czarna postać kojarzy mi się od zawsze ze śmiercią albo też postacią, która może przekazywać nam złą energie. Wierzyć Ci wierzę. Kiedyś miałem sen w którym do mnie przyszedł
duch z kosą i nieco przysłoniętą trochę twarzą...

Mam nadzieje, że do lipca bieżącego roku nie sprawdzi się czarny scenariusz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kaspa
post
Post #2183


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Serdecznie witam wszystkich forumowiczów. Od jakiegoś czasu bardzo często zaglądałem do tematów związanych z OOBE i postanowiłem spróbować samemu. Pierwsza próba nie przyniosła żadnych rewelacji, ale wczoraj w nocy udało mi się wydostać i nawet ta druga(!) próba nie była planowana. Otóż wróciłem dość dobrze zalany i zmęczony do domu - od razu kierunek wyro:) Nie wiem dlaczego w tak egzotycznych warunkach jak totalne wyczerpanie po łikendowych bojach alkoholowych i okropnym zmęczeniu nie mogłem zasnąć? Turlałem się z boku na bok z natłokiem myśli, aż tu nagle- bach! paraliż totalny, umysł trzeźwy! Myślę... ok czytałem o tym, wiem co się dzieje. No to komenda w głowie - Panowie, poproszę do góry. I jak na zawołanie ląduje sobie przed łóżkiem! (Bez żadnych wibracji, bez żadnego bólu, bez strachu) Otwieram powoli oczy i szok! widzę siebie na łóżku z otwartymi oczami leżącego na plecach (tylko wiedziałem, że leżałem na pewno na boku, wiec jedna rzecz się nie zgadza). Mieszkanie minimalnie się rózniło, było jasno, chociaż mogła być gdzieś 2-3 w nocy. Ostateczny test - wyciągam rękę do ściany, czuje ją. Wyciągam mocniej i naprawdę dziwne uczucie, ręką bez problemu przez nią przenika a ja czuje delikatny, naprawę delikatny ból(?) na powierzchni która przez nią przeniknęła (fakt że po prostu czuć to). Nie będę się za bardzo wdawać w szczegóły zwiedzania domu i okolic (co trwało na oko z 30 min), początkowo nie mogłem wrócić chociaż myślałem o ciele fizycznym, ale w końcu wyszło tak, że po prostu się koło niego położyłem i tu najdziwniejsze uczucie w życiu- owo połączenie (naprawdę ciężko to opisać!). Poruszyłem palcem, później ręką i myślę- ok, jesteśmy w domu. Usiadłem na kanapie i nagle szok! O kur...a! Co ja właśnie zrobiłem! Strach itp... Ale pomijając towarzyszące uczucia po fakcie dokonanym, jestem tak szczęśliwy, że o niczym innym dzisiaj nie myślałem i postanowiłem zarejestrować się na tym forum żeby się tym podzielić a także po dalsze wskazówki.

Ok czas na pytania:

- bardzo ważne: czy można oddziaływać na świat fizyczny, w sensie podnoszę długopis z biurka, bazgram sobie po ścianie, wstaje rano i coś jest zmienione (nie koniecznie ściana, skoro astral różni się od świata fizycznego), obojętnie jaka rzecz uległa zmianie?

- dlaczego nie dałem rady wyjść poza najbliższa okolicę?

-dlaczego bałem się po przebudzeniu, chociaż było to jedno z najbardziej cudownych i niewiarygodnych przeżyć w moim życiu?

- i najważniejsze - proszę powiedzcie że to nie jest wyimaginowany świat mojego umysłu osadzony tylko i wyłącznie w mojej głowie, to było tak nieprawdopodobnie realistyczne przeżycie!

Pozdrawiam wszystkich podróżników i życzę jak najwięcej udanych wycieczek do tego pięknego świata:) Trzymajcie się!

Przepraszam, ze post kwalifikuje się do kilku wątków, w razie czego proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2184


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Na każde pytanie, najtrafniej odpowiesz sobie sam:) usiądź, uspokój umysł, zapytaj i czekaj :) no ale...

Czy można oddziaływać? ... wierze że można

Dlaczego nie szło isć dalej? ... jakieś wewnętrzne przekonania, słabe dostrojenie etc.

Dlaczego lęk?... przed nieznanym? że właśnie odkryłeś coś wielkiego, Twój światopogląd sie trochę zburzył? być może właśnie to.

Ten świat jest tak samo rzeczywisty jak wszystko co Cie otacza :D a tym bardziej im bardziej przykładasz do niego wage :)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kaspa
post
Post #2185


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Do teraz nie mogę się pozbierać do kupy... rano eksplozja myśli, weryfikowanie i poprawianie wszystkich moich życiowych teorii/ życiowej (niby) wiedzy. A teraz ta nieodparta chęć powrotu! Ehh... byłem totalnym ignorantem w takich sprawach! Trzeba na nowo przeanalizować cały światopogląd i mam ogromną nadzieję, że OOBE przyczyni się do tego w znacznym stopniu. Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2186


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No to najpierw gratulacje dla tych którym się udało, zajebiście było nie? :P

@chemiq12

Czarna postać mi kojarzy się ze strachem, negatywnymi emocjami, barierą itp. myślę, że każdy prędzej czy później musi stawić tej postaci czoło (to jedynie takie moje domysły). Najważniejsze w takich przypadkach to zachować kontrolę i opanować emocje, mówie tak na przyszłość :P

@Kaspa

Ja podobnie jak tom wierzę, że można oddziaływać lecz w suptelny nie do końca namacalny sposób, zwłaszcza na inne osoby a nie rzeczy.
To jak daleko odejdziesz zależy od nastawienia, dostrojenai i oczywiście treningu ;)
Tylko i wyłącznie Twoje podejście do tematu determinuje jak realne jest to przeżycie, świat poza itp.

Podsumowując, tak trzymać!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kaspa
post
Post #2187


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dziękuje za wszystkie odpowiedzi:) Generalizując całe przeżycie, uświadomiłem sobie, ze miewałem wcześniej owe wibracje (chociaż wyszedłem bez ich obecności). Po przeanalizowaniu wątków na tym forum, mogę stwierdzić jedną rzecz (oczywiście są to moje osobiste przemyślenia)- nie znając tematu OOBE, nie ma szans(?), żeby się świadomie wydostać. Nigdy w życiu nie zaznałem świadomego paraliżu sennego. Trzeba myśleć o OOBE, trzeba być przygotowanym na towarzyszące temu przeżycia, no i trzeba posłać skromną wiadomość pragnienia przeżycia tego stanu do NP (chociaż ich również nie spotkałem). W każdym razie, zmieniłem i to ogromnie swoje nastawienie do tej sprawy i wydaje mi się, że metody podawane przez Monroe'a i innych weteranów podróży astralnych są w zasadzie zbędne i mogą nawet przeszkadzać w osiągnięciu OOBE. Tylko nasza wola przeżycia tego, nasze nastawienie determinuje ten przypadek, kiedy możemy osiągnąć ten wspaniały stan "rozdwojenia". Mam nadzieję, że w swoim życiu będę miał okazję, na jak najwięcej takich przeżyć i nie omieszkam się nimi podzielić. Pozdrawiam serdecznie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2188


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czarna postać... Inaczej! Czarna Mgła! Bo to postacią nie jest... Ale zauważyliście, że praktycznie wszyscy widzą czarną postać? Ostatnio zacząłem zauważać dziwne rzeczy... Lubię je rozkminiać ostatnio. Czarna postać wygląda zawsze tak samo jak każdy opisuje albo różni się malutkimi szczegółami... Zauważyliście?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Toba94
post
Post #2189


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam mam pare pytan:
1. Aby osiągnąc oobe to trzeba wejsc w trans czyli uczynic aby ciało zasneło a umysl nie i jakie to jest wtedy uczucie gdy to samo cialo zasnie?
2. Aby doznac transu to podobno też trzeba patrzeć w ciemność ktorą ma sie przed oczami ale czy to jest konieczne? Czy nie mozna poprostu nie skupiac sie na obrazie przed oczami? Bo mam troche problem ze gdy patrze na tą ciemnosc przed oczami to wtedy tak mi sie oczy ukladają że gdy mam rozluźnione powieki to mi sie one otwierają.
Z góry dzieki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżujący
post
Post #2190


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ad. 1 Trzeba wejść w trans chyba że zastosujesz popularną metodę 4 + 1, uczucie falowana, czasami choć u niewielu uczucie zimna, lekkiego paraliżu, najlepiej jak sam doświadczysz, bardzo mocno się relaksując
ad.2 Nie musisz patrzeć ciągle w ciemność rób co uważasz za najlepszą metodę na koncentrację, np. ja wykorzystuję liczenie, zcasami nawet od 500 w dół, w ten sposób zapominam o ciele a koncentruje się na umyśle, można też wyobrazić sobie że wychodzi się z ciała i lecisz np. wokoło swojego miejsca zamieszkania itp. Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Toba94
post
Post #2191


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1.Ale jak wejde w ten trans czyli zasnie tylko moje cialo to bede wiedział że ono śpi? Czy to jest takie uczucie że będe tego w 100% pewny?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2192


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Wystarczy zrobić TR (test rzeczywistości) czyli na przykład zmienić siłą woli kolor ściany albo włożyć palec w palec. Uda się - oobe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mr.Chester
post
Post #2193


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam


Dzisiaj chyba rano w nocy poczułem dziwne uczucie w klatce piersiowej i ze moje ciało śpi. Słyszałem o oobe i o zmorze nocnej. Mam takie pytanie czy to mógł być moment wchodzenia w ciało fizyczne? czy tez to mogła być zmora? Dzisiaj chyba rano w nocy poczułem dziwne uczucie w klatce piersiowej i ze moje ciało śpi. Słyszałem o oobe i o zmorze nocnej. Mam takie pytanie czy to mógł był moment wchodzenia w ciało fizyczne? czy tez to mogła być zmora?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2194


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


w cialo fizyczne nie, ale byl to paraliz przysenny gdzie cialo sprawdza ze jest gotowe do wyjscia. niektorych boli serce, a inni czuja ucisk w klatce piersiowej:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post
Post #2195


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Dzisiaj chyba rano " heh po co to "chyba" ? ;]

A na poważnie to to się nazywa paraliż przysennny nakładany przez mózg na ciało, tak jak wytłumaczyła Ci Silverka.

Pozdrawiam .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2196


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hah, staranie się o obudzenie o danej godzinie faktycznie działa :D dzisiaj wstałem o 3.55 a chciałem o 4 ^^ Nigdy normalnie się nie budzę w nocy :) Jestem pod wrażeniem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2197


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Mr.Chester @ 10.03.2009 - 20:32) *
Witam


Dzisiaj chyba rano w nocy poczułem dziwne uczucie w klatce piersiowej i ze moje ciało śpi. Słyszałem o oobe i o zmorze nocnej. Mam takie pytanie czy to mógł być moment wchodzenia w ciało fizyczne? czy tez to mogła być zmora? Dzisiaj chyba rano w nocy poczułem dziwne uczucie w klatce piersiowej i ze moje ciało śpi. Słyszałem o oobe i o zmorze nocnej. Mam takie pytanie czy to mógł był moment wchodzenia w ciało fizyczne? czy tez to mogła być zmora?


nie musisz dwa razy tego samego pisać... Chcesz uświadomić, że potrafisz dużo napisać? :) Heh.
Wątpię czy to mogło być jakieś uczucie powiązane z OoBE. Jeżeli nie spałeś, to na pewno nie było to wyjście z ciała... Kiedy to poczułeś? We śnie?
Ja słyszałem tylko o jednym duchu nocnym. O kobiecie demonie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
poetadoctus
post
Post #2198


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Mam nadzieję że piszę o swoim problemie w dobrym miejscu forum bo nie chciałbym robić niepotrzebnego śmietnika . W skrócie powiem że przy słuchaniu dźwięków hemi sync, a nawet parę razy po prostu relaksując się bez pomocy żadnych środków doświadczam bardzo często wibracji, o których napewno bardzo dobrze wiecie. Uczucie piszczenia, szumu i dosyć nieprzyjemny ból który sprawia że wydaje się że głowa zaraz się rozerwie. Na początku strach powodował szybką chęć powrotu do stanu "normalności" i tak też się stawało, ale z biegiem ilości doświadczanych wibracji już się tak nie boję. Próbowałem wiele razy podczas ich doświadczania wykorzystywać wskazówki z książki R. Monroe, Darka Sugiera i wiele innych o których czytałem, ale nic z tego. Wibracje i koniec . Nie wiem co zrobić... Jeśli ktokolwiek jest w stanie nakierować mnie choć troszeczkę co dalej bardzo będę wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie ...
_________________
Kto nie potrafi już dziwić się, ani zatracić w podziwie, ten jest martwy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2199


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Witam;-) skup sie na ciele, odczuwaj je, obserwuj i pozwól mu całkowicie sie zrelaksować i "wyłączyć". I wspomagaj sie wyobraźnią;-)

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2200


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tom ma rację. A jak nie to spróbuj posłuchać sobie I-Doser'a i dos o nazwie Astral Projection.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
inya
post
Post #2201




Guests




Sny wielkie to sny, ktore zdarzaja sie z reguly kilka razy w zyciu i mowia w sposob symboliczny o naszej przyszlosci. Niektorzy potrafia je interpretowac. Czy poprzez OOBE mozna wywolac taki sen wielki i dzieki temu dowiedziec sie czegos o swojej przyszlosci poprzez jego interpretacje?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2202


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam ogromny problem. Tytułem wstępu jednak chcę coś opisać. Mniej wiecej tydzień temu kiedy próbowałem wychodzenia z ciała przy dźwiękach Hemi-Sync pierszy raz poczułem wibracje (wtedy to było najmocniej nawet jak dotąd) i ciało astralne. Tak mi się wydaje gduż poczułem jakby pstryknięcie palcami, oderwanie się od ciała fizycznego i coś zaczęło mnie ciągnać ku górze. Dzień po tym udało mi się zobaczyć astralnie mój sufit( wyłonił się jakby z mgłu, czarnobiały, lekko zniekształcony - lampa).Jednak od tamtego momentu kompletnie nic nie mogę osiągnąć w tej sprawie. Nie mam pojęcia o co chodzi. Może jestem zbyt nakręcony? Nie wiem. Proszę poradxcie coś.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2203


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powtarzaj czynność, która doprowadziła do bliskiego spotkania z astralnym sufitem. Jeśli udało Ci się wyjść w ten sposób, to uda się ponownie. Musisz czekać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post
Post #2204


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dokładnie jak udało Ci się raz to powiedzie się prędzej czy poźniej w kolejnych próbach , zachowaj tylko spokój i skoncentruj się należycie. Myślę że to po prostu kwestia czasu , podsunę jeszcze radę żebyś odłożył na kilka kolejnych prób hemi-synca i spróbował bez.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #2205


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(chemiq12 @ 14.03.2009 - 18:13) *
dokładnie jak udało Ci się raz to powiedzie się prędzej czy poźniej w kolejnych próbach , zachowaj tylko spokój i skoncentruj się należycie. Myślę że to po prostu kwestia czasu , podsunę jeszcze radę żebyś odłożył na kilka kolejnych prób hemi-synca i spróbował bez.

Pozdrawiam

Nie widzę powodu dla którego miał by rezygnować z używania HM,czy twoim zdaniem nie jest to krok do przodu przy poluźnianiu matrycy astralnej,która myśląc logicznie prowadzi do rozwodu(separacji,oddzielenia)
ciała astralnego w płaszczyznę astralną z ciała materialnego,HM wspomaga,nie jest kolejnym cudem świata
ale jeżeli jest ,to chwała, jak dają to bierz.Bożesz ty mój,w rzeczy samej,absolutnie.
p.s
rada ta jest śmieszna jak punkty prestiżu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post
Post #2206


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


za wiele z twojej wypowiedzi nie zrozumiałem ale chyba to właśnie miałeś na celu :]
Moja rada wynika z tego że też gorączkowo zaczynałem z HemiSyncem i nie widziałem większych efektow, odlozylem go na troche i odrazu cos zaczelo sie dziac.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bongolud
post
Post #2207


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wybaczcie, że tu o tym pisze. Zadałem to pytanie w swoim notatniku i naprawde używałem opcji "szukaj" kilkakrotnie (;]) lecz nie znalazłem odpowiedzi. może ktoś mógłby mnie poinstruować jak opuścić OSPUO?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mag92
post
Post #2208


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


heej xDD z góry przepraszam... bo nei weim czy juz ktos pytal i czy byl o tym temat.. ale teraz nie mam czasu szukac... wiec ja mam pytanie co ze śliną? za kazdym razem dochdoz do wibracji ale zawsze mysle o slinie i czasami burzy to wszystko, gdyz z musze przelknac.. :( probuje nie myslec.. ale nie potrafie sa jakies sposoby moze na to?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2209


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja to ignoruje ,najwyzej pobrudzę wyro xD Lol jakaś ślina miałaby wszystko zniszczyć ?Ech ,niech organizm sam nauczy sie to kontrolować :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2210


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spróbuj wibrować w innej pozycji (np. bocznej ustalonej), przyzwyczaj się do tego lub załatw sobie zasysarke dentystyczną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mag92
post
Post #2211


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzieki za rady...

w bocznej pozycjii nie moge nic robic. xD zasypiam.. wibruje tylko leżac w pozycji prostej na plecach.

a wlasnie nigdy nie udalo mi sie wyjsc z ciala.
zawsze tylko do wibracjii dochdoze... do paraliżu ale nigdy nie udalo mi sie wyjsc.
zatrzymuje sie zawsze na uczuciu ciezkosci ciala... nie wiem co dalej.. probowalam metody liny itd. ale nie wiem czy to mam wykrozystywac akurat w tym 'czasie'? chociaz probowalam ale bez skutkow...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2212


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam. jetem osobą, która doświadczenia z oobe ma od dziecka mam 28 lat i przez całe życie odkąd pamiętam traktowałam ten dar jak coś okropnego, bardzo się bałam tych stanów i musiałam ogromny wysiłek wkładać w to żeby je zduszać w zarodku czyli jak tylko się pojawiały. Mam trochę książkowej wiedzy na ten temat i znajomych, którzy oddaliby wiele aby mieć taką łatwość wychodzenia jak ja. Często budzę się nad ranem jak jest jeszcze ciemno właściwie bez powodu i już wiem że jak zasnę znowu, to napewno to do mnie przyjdzie. Zawsze łapię się na tym,ze odczuwam wibracje i słyszę takie strzelanie. Od Pewnego czasu odkryto u mnie nerwicę,miałam ogromne lęki i wszystkiego się bałam. Miałm brać leki na sen, i przeciwlękowe. Brałam. Zasypiałam jak kamień i nic nie śniłam nie odczuwałam znajomych wibracji. Nic. Spotkałam na swojej drodze osobę która bardzo chciała mi pomóc w mojej chorobie. Bardzo rozwiniętą duchowo i na ludzi, która przeraziła się jak jej powiedziałam ,ze posząm do psychiatry. Zaproponowała mi wizytę u niejakiego p. Zbyszka , który oczyszcza czakry, usówa blokady i komponując esencje kwiatowe przez ich działania pomaga ludziom takim jak ja. Trochę to traktowałam z przymróżeniem oka ale miałam w pamięci wiele dośwaidczeń z oobe, i.t.p. więc pomyślałam faktycznie przecież sama doświadczyłam czegoś więcej niż świata materialnego. Poszłam. Okazało się że P. Zbyszek odrazu mi powiedział,że żyje jak w słoiku własnych myśli i emocji,że mam wszystkie zmysły zablokowane i berdzo cierpię. zaczął oczyszczać. Powiedział,że lek który we mnie jest powstał jak miałam 3 latka i jest to kobieta ze starożytności, która była moją matką i umarła w panice, lęku i strachu a która pozostała w mojej duszy. i to przez nią całe życie się bałam.zrobiłam wielkie oczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2213


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




a on powiedział,że odprowadził ja już w stronę światła. Potem skomponował dla mnie esencję która mam pić przez 3 tyg i potem znowu do niego przyjść. piję. Dzisiaj w nocy zasnęłam spokojnie bez żadnych wspomagaczy. Obudziam się nad ranem. Zasypiając poczułam znajome wibracje i wiecie co byłam szczęśliwa!, szczęśliwa jak nigdy wcześniej! wystrzeliłam w górę zatrzymałam się przed oknem i pomyślałam kurcze szyba teraz będzie jazda i fru poleciałam przez szybę myślałam o tym żeby zrobić coś co pozwoli mi doskonale zapamiętać, gdzie jestem ale chyba radość i setki myśli powodowały,że nie umiałam skupić się całą swoją mocą na tym co powinnam i trochę głupio wyszło ale nie za wiele pamiętam i mało konkretów z tego wyjścia było. Potem pomyślałam,że już wystarczy, bo zaczęłam tracić świdomość i pomyślałam do ciała. Wpadłam w nie z takim impetem,że zapadłam się w łóżko hahaha. Nie wiem czy to pomoc p. Zbyszka i efekt kropli ale kurcze wracam ! wracam do życia. I najważniejsz nie boję się oobe! Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2214


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ja mam na odwrót, raz mi totalnie wyschła gęba z językiem :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mag92
post
Post #2215


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
safona powiedziała:
Wpadłam w nie z takim impetem,że zapadłam się w łóżko hahaha.




no wlasnie ja zawsze zapaam sie w lozko i na tym sie konczy. o czym myslala
s jak wyszlas? co ci pomoglo?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2216


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




chciałam wam jeszcze napisać o tym co powiedział p. Zbyszek. jak powiedział mi o tej kobiecie, zadzwoniłam na drugi dzień do mojej mamy i zapytałam o te lęki a ona powiedziała,że jak byłam mała to bardzo płakalam jak chciała mi zgasić światło w pokoju bo mówiłam jej że w kącie stoi baba.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2217


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Słuchajcie, trudno mi doradzać w kwestii pomocy ponieważ u mnie to działa samo, ale jeśli mogę coś powiedzieć, to wydaje mi się,że najtrudniejszy jest ten moment między głęboką relaksacją, wibracjami samym przejściem w wolny lot granica ta jest tak subtelna i trudna do wychwycenia,że często kończy się na samych wibracjach i koniec zasypiamy. Nie wiem czy pomogę ale wydaje mi się,że ważny jest moment w którym próbuje się wyjść. Często można przeczytać o tym ,że ludzie którzy mają doświadczenia z oobe mają je nad ranem około 3 4 5 rano. Myślę,że chodzi o to,że organizm dostał swoją dawkę snu zdązył się wyciszyć z dziennych dośwaidczeń minęło zmęczenie. Wtedy najlepiej tego próbować umysł jest czysty i łatwiej nim kierować nie jest zapchany. tak myślę
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2218


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Pytajcie jeśli będę mogła pomogę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2219


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


jak ejst zapchany tez nie jest źle wychodzic.

Warto stosować wtedy rozne "medytacje". Np koncentrować się na jednej mysli, oddychac gleboko pare minut. Kiedys na paczatku kiedy cwiczylam, bardzo pomagalo mi uspokojenie oddechu, oddychajac bardzo gleboko tak ze zapominalam po prostu o troskach. A kiedys troche ich mialam. Warto cwiczyc o roznych porach i nie przywiazywac sie do 4+1, ani do godzin, 3,4,5,6. Bo potem nie bedziecie w stanie wyjsc o innych porach dnia. No nic. powodzenia;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2220


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja jakoś dzis tak jak wczoraj testowalem paraliz i jakos tlok mysli nie przeszkadzal ...a mialem potem w nocy taki syf ..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Conchita
post
Post #2221


OBE Maniak 36
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


hey lo!
Jak umysł jest zapchany to macie ogromne szanse trafić do OSPUO i przeżywać doświadczenia tzw. karmiczne czyli odtwarzać idee lub realizować emocje zapisane w podświadomości:) Ale to też może być fajne w sumie. Co kto lubi.
W życiu tak samo to działa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1qaz1q
post
Post #2222


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




1. Czytałem, że podczas prób opuszczenia ciała często doznaje się paraliżu sennego, to prawda? Ponoć w trakcie paraliżu pojawiają się jakieś zmory. Czy są to po prostu boty o których pisze Darek Sugier tutaj -> http://www.obemaniak.pl/index2.php?id=techniki#wpis9 ? Jeżeli nie to jak się tego pozbyć? Albo "ocknąć" się?

2. Załóżmy, że udało mi się wyjść z ciała i spotyka tam mnie jakaś nieprzyjemna sytuacja. Jak szybko powrócić do ciała w takim przypadku? Spróbować poruszyć palcem w c.f.?

3. Czy w moim OSPUO(albo w ogóle tam, w POZA) mogę sam tworzyć jakieś rzeczy? Tudzież przywołać daną osobę ( jej kopię ) ?

Bardzo proszę o odpowiedź :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2223


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Od trzech dni nie prubuję OBE ani Hemi-Sync. Od razu jak zacząłęm odpoczynek od tego miałem wiele niesamowitych snów o przeróżnych tematach. Ostatniej nocy zdażyło się coś wyjątkowego. Do godziny 5 rano (do czasu kiedy sie przebudziłem) nie miałem ani sekundy snu. Jednak kiedy zasnąłem ponownie śniło mi się coś dziwnego. Może dziwnie to zabżmi ale śniła mi się bajka 3D o łosiu dużej wiewiurce i psie [i w tym momencie skasowałem sobie ok 5/6 całego tekstu i piszę jeszcze raz ].

Po obejżeniu kawałka przygód (nic specjalnego) przeniosłem się do przyciemnionego pokoju gdzie byli oni pod wiatrakiem podwieszonym przy suficie (właczonym). Coś do mnie mówili a ja przeniosłem się pod monitor od komputera. (Jakoś uzyskałem świadomość że to sen i mogę wyjść z ciała).U góry był jakiś napis a na dole 4 paski ładowania po 2 obok siebie. Nie wiem skad ale wiedziałem że trzeba tam załadować zdjęcia. Tak zrobiłem, załadowałem wszystkie naraz. Nagle przed oczami śmigały mi szybko jakieś obrazy. Nie mogłem nić o nich się dowiedzieć bo pojawiały się zbyt szybko. Przestałem ładować i wybrałęm 1 obrazek. Miał on dokładnie 8,99 MB i ładował się po prawej u góry. Nagle przed oczami zobaczyłem dziewczynkę. 5-6 lat, uśmiechnięta, krótkie blond kręcone włosy niebieskawe oczy, leciutko puszyste policzki. Kręciła się na karuzeli. Wkoło była łądna zielona trawa. W pewnym momencie moja percepcja przeskoczyła do widoku spod karuzeli. Miałem wrazenie że dziewczynka spadła. Patrzyłęm w stronę słońca a metalowe bele je przysłaniały je tak że migało. Cały zcas podczas tego miałem wrażenie wychodzenia ciała. Poczułem w pełni ciało strtalne (mogę to stwierdzić po tym że podczas wczećniejszych prób było mi dane raz je już poczuć). Czułem je i jak wychodzę z ciała. Ale popsułem wszystko na tym że zapragnąłem poczuć co właśnie w tym momencie czuje moje ciało fizyczne. I już od razu zacząłem wracać do niego (muszę sie pozbyć tygo pragnienia :/). Jak już nei czułem ciała astralnego to powróciłęm do widoku ekranu. Zdjecie nie było załadowane w pełni, pozostało jakieś 15% do końca. Szybko zacząłem łądować następne zdjęcie, chciałem wiedzieć jakie jest. Ładowało się po prawej na dole i zajmowało 12,(ok45) MB. Jednak jak ledwo zauważyłem że sie łąduje zadzwonił budzik.

Czy to jest możliwe ze wychodziłęm z ciała, ze czułem ciało astralne?

Ostsatnią bardzo istotną sprawą dla mnie jest pytanie: czy do wyjścia ciało/mózg musi spać?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2224


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmmm ,dobrze jest jak ciało jest zmeczone (czytaj ma paraliz) ,bo wtedy calkowite oobe nastepuje ,ale można także częściowo opuścić (mentalki na jawie) i wtedy śiący umysł nie jest potrzrbny .Tu chodzi o wyłączone zmysły.Chyba dobrze to wyraziłem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Blastard0
post
Post #2225


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej, mam małą sprawusię dotyczącą mojego wczorajszego przeżycia. Wiem, że pewnie zaraz ktoś powie, że od tego służy notatnik, ale i tak czytają go tylko chyba dwie osoby :P. Zależałoby mi na Waszych komentarzach:)

---------------------------------------------------------------------


Jest to dla mnie najciekawsze dotąd przeżycie astralne.
-----------------
Położyłem się spać o 23:00. Zasnąłem około o w pół do trzeciej. Obudziłem się o 6:00.

Dzisiaj miałem wielkie problemy z zaśnięciem. Przez większą część nocy nie spałem, raczej byłem w świadomym półśnie. Nagle, m/w kwadrans po pierwszej, doznałem dziwnego uczucia. Kobiecy głos (przypuszczam czyj, ale nie chciałbym mówić), z ogromnym sarkazmem powiedział mi (nie pamiętam dokładnie w jaki sposób, pamiętam komunikat), że do oddychania potrzebuję powietrza. Nagle zacząłem się FIZYCZNIE dusić - jakaś siła ścisnęła mi płuca. Zacząłem miotać się na wszystkie strony, jednak gdy siła przestała, zauważylem, że jestem w dokładnie tej samej pozycji, w której usłyszałem ten głos.
Zaraz potem doznałem jeszcze jednego dziwnego uczucia, którego doznałem również podczas nauki podróży mentalnych. Nie czułem mojej ręki... czy raczej czułem, ale byłem pewien, że jest w zupełnie innej pozycji, niż jest w tej chwili. Na pewno nie było to wywołane zatamowaniem krwi. Serce waliło mi jak młot, a ręka była ułożona tak, że dopływ krwi był zapewniony.

Na mojego nosa drugi raz popełniłem błąd. Odruchowo poruszałem chwilę ręką, żeby odzyskać czucie. Następnym razem trzeba będzie próbować oderwać resztę mojego ciała.
---------------------------------------------------------------------


Koniec wpisu:) Komentujcie, proszę... Rady, podpowiedzi i tym podobne opinie maści wszelakiej mile widziane:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bongolud
post
Post #2226


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


@Blastard

Miałem kilka takich przypadków. Raz miałem wrażenie jakby wszystkie moje kończyny były rozrzucone w różne strony. Często też czuję jakby moje ręce były ułożone w inny sposób niż powinny ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2227


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dokładnie. Ja też mam czasami takie uczucie. Jak ci się to udaje jesteś o kolejny krok bliżej OBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1qaz1q
post
Post #2228


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




1. Czytałem, że podczas prób opuszczenia ciała często doznaje się paraliżu sennego, to prawda? Ponoć w trakcie paraliżu pojawiają się jakieś zmory. Czy są to po prostu boty o których pisze Darek Sugier tutaj -> http://www.obemaniak.pl/index2.php?id=techniki#wpis9 ? Jeżeli nie to jak się tego pozbyć? Albo "ocknąć" się?

2. Załóżmy, że udało mi się wyjść z ciała i spotyka tam mnie jakaś nieprzyjemna sytuacja. Jak szybko powrócić do ciała w takim przypadku? Spróbować poruszyć palcem w c.f.?

3. Czy w moim OSPUO(albo w ogóle tam, w POZA) mogę sam tworzyć jakieś rzeczy? Tudzież przywołać daną osobę ( jej kopię ) ?

Bardzo proszę o odpowiedź :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2229




Guests




Koleś to jest spam....iel na forum juz takich tematów było!

Wszyscy dążymy do paraliżu. Jeśli chcesz spotkać jakąś zmore to ją spotkasz, jeśli chcesz wrócić do ciała to poprostu poczuj chęć
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2230




Guests




jak ejst zapchany tez nie jest źle wychodzic.

Warto stosować wtedy rozne "medytacje". Np koncentrować się na jednej mysli, oddychac gleboko pare minut. Kiedys na paczatku kiedy cwiczylam, bardzo pomagalo mi uspokojenie oddechu, oddychajac bardzo gleboko tak ze zapominalam po prostu o troskach. A kiedys troche ich mialam. Warto cwiczyc o roznych porach i nie przywiazywac sie do 4+1, ani do godzin, 3,4,5,6. Bo potem nie bedziecie w stanie wyjsc o innych porach dnia. No nic. powodzenia;)


nie rozumiem....4+1 to najlepsza technika i dzięki niej są najlepsze efekty! Dziwne ze nigdy na ciebie nie działała. Skoro 4+1 zadziała to znaczy że łątwiej ci będize o róznych godzinach OBE zrobić

Puki co ja musze się budzić po nocach i robić 4+1 a efekty są za każdym razem. TYLKO 4+1 inaczej nie moge ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2231


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja ostatnio trenuje inaczej 3+4 (3 h oobe i 4 spania) - fajnie nie ?

4+1 nadaje sie na początek ,ale na dłuższą metę jest męczące.



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2232


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Racja Typ. Po niedługim okresie czułem się niewyspany...
Ale to jest dobra metoda. Naprawdę działa!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michol
post
Post #2233


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Mam problem za kazdym razem kiedy probuje wejsc w oobe, a probowalem juz bardzo duzo razy. Podczas paralizu czuje obecnosc bardzo duzej grupy "osob" ktora smieje sie ze mnie, ze prosze ich o pomoc w wyjsciu i czesto nabija sie z mojej religii tekstami w stylu "Ale debil, wierzy w tego Boga" ... Po czasie gdy tak leze i wysluchuje czuje jakby ktos nademna sie pochylal smiechy sie uspakajaja, odczuwam dziwne uczucie ciepla i radosci poczym slysze dosc wyrazny zenski glos ktory szepcze mi do ucha " Nie wchodz tam" tonem ktory brzmi jakby przed czyms mnie ostrzegala. Pozniej juz tylko czuje jak cos mnie ciagnie w dol. O dziwo, mimo uczucia ogromnej predkosci "spadania" nie odczuwam zadnego strachu. Po czym wbrew mojej woli "wracam" do siebie, paraliz znika i odrazu budze sie caly mokry a serce wali mi tak glosno ze caly pokoj az drzy...
Prosze was o pomoc i podzielenie sie ze mna swoimi zdaniami na ten temat. Moze to oznacza ze w swiecie astralnym czekam mnie jakies niebezpieczenstwo albo to jeszcze nie pora dla mnie na astralne podroze ? Od razu dodaje ze moj "powrot" nie byl spowodowany strachem poniewaz zdarza mi sie to z kazda proba wyjscia.

POMOZCIE, DORADZCIE, COKOLWIEK z gory wielkie dzieki :)

michol
Go to the top of the page
 
+Quote Post
taczan2
post
Post #2234


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


aaa doloreska sorki że tak późno może to już ktoś napisał ale trudno z tego co mi wiadomo jak mówiłaś że ktoś cię wypchnął do pozycji siedzącej to to był twój duchowy opiekun podobno gdy bardzo się go poprosi to cię znajdzie i ci pomoże wyjść :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2235


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Puki co ja musze się budzić po nocach i robić 4+1 a efekty są za każdym razem. TYLKO 4+1 inaczej nie moge ;/ "

Nie przejmuj się, lepsze to niż nic i powinieneś być z siebie dumny :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michalll
post
Post #2236


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Nie jestem ekspertem ale sadze ze te smiechy sa odbiciem tego, że wstydzisz sie swojej religii albo uważasz ze powinieneś się jej wstydzić idąc tam :). hipnagogi. Ja dla odmiany słyszałem zimny głos mówiący żebym szedł dalej... dlatego mam przerwę. Nie jestem wierzący ale skoro Ty jesteś może przemyśl jeszcze raz swoją decyzje dotycząca oobe. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2237


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Michol
Może to tylko słowa ale ja na twoim miejscu nie przejmowałbym się tymi śmiechami. Wydaje mi się że powinieneś ujednolicić kwestię wiary i OBE. Bądź uparty w tym co dążysz i na pewno ci sięuda (mam nadzieje że cokolwiek ci pomogłem, chociaż nie wyszedłem jeszcze).


Natomiast ja mam pytanie do reszty. Mam taki problem, ze mózg nie może mi zasnąć kiedy próbuję OBE. Staram się odizolować od ciała, poczuć ciało astralne, czasem nawet czuję że trochę się oddzieliłem (świadomość myśli coś innego niż mózg). Kiedyś (kiedy byłęm bardzo mało zorientowany w tych sprawach), jak próbowałem wychodzenia, czułem jak zasypiam (taka zapaść do środka głowy). Jednak pomyślałem wtedy "kurcze coś jest nie tak, ja zasypiam, nie chce, miałęm wychodzić z ciała". Mam świadomość że wtedy to totalnie zlamiłem. Nie potrafię uśpić mózgu. Proszę, macie jakieś rady na to?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2238


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mózgu nie powinieneś usypiac... Przecież to jesteś Ty. Powinno zasnąc Twoje ciało fizyczne, a nie TY. Musisz doprowadzic do paraliżu ciała. Jeżeli Ci się uda, to wtedy już jest łatwo wyjśc..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tomala72
post
Post #2239


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziwne. ja dzisiaj wychodziłem pierwszy raz i to wtedy kiedy nie miałem na to ochoty. cała noc chciałem i nie wyszło i rano chciałem juz spas. Wstałem, zapaliłem papierosa i położyłem sie. Wibracje same przyszły niespodziewanie i hipnagogi dzwiekowe że hej.Poczułem sie lekko o obruciłem sie o 90 stopni z pozycji na brzuch do pozycji na prawy bok. i chyba kiedy zaczynałem sie dostrajać?..tak to sie nazywa kiedy zaczynasz widziec oczami ciała astralnego?..zobaczyłem męska twarz...nie przestraszyłem sie niemniej jednak chyba lekki lęk i delikatnie z powroten wciągnęło mnie do ciała. Zadnego paraliżu,i nieprzyjemności. Zaraz spróbowałem drugi raz tym razem metoda do góry bo znowu miałem od razu samoistne wibracje i dzwieki w uszach nie z tej ziemi. całe ciało uniosło mi sie do gory oprocz głowy. Nie wiedziałem co robić. jak mam sie oderwać i chyba za długo wybierałem metode i znowu mnie delikatnie wróciło
Dlaczego miałem takie spontaniczne oobe? skoro wtedy akurat kładłem sie z zamiarem normalnego spania
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2240


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zwykle, gdy mocno się na coś napalisz to jest rozczarowanie... Bo rzadko można tego doznać. A jak nie myślisz o wyjściach itd, to zwykle same przychodzą :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mastero
post
Post #2241


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Mam takie pytanie. Jak wasze poglądy odnośnie Boga i ogólnie religii zmieniły się (i czy w ogóle się zmieniły) od czasu gdy zaczęliście doświadczać oobe? Czy dzięki doświadczeniom poza ciałem wasz stosunek do śmierci uległ zmianie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2242


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mastero, witam.
Moje zdanie na temat boga i świata zmarłych uległy niesamowitej zmianie... Zacząłem rozkminiać wszystko co napisane zostało w biblii i teorie śmierci... Wszystko stało się bardziej skomplikowane. Jestem szczęśliwy, że dowiedziałem się o OoBE, i powiem, że dużo dzięki temu się dowiedziałem. Zacząłem wierzyć w reinkarnację, zacząłem medytować :P Inaczej wszystko idzie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #2243


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zmnieniły się. Znacząco.
Gdy się przechodzi przez coś takiego, po prostu nie da się już wierzyć w głupoty przekazywane przez krk.
Ostatni raz dobrowolnie byłam w kościele około moich 18 urodzin. Mniej więcej wtedy przeszłam przez śmierć kliniczną. I dzięki oobe żyję, bo to nauczyło mnie jak wracać.
Nie spotkałam po drugiej stronie nic czym straszyli nas księża. NIC.
Przestałam natomiast bać się śmierci, tego co nas po niej spotyka. Wiem już co się stanie gdy moje fizyczne życie się zakończy. Dlatego skupiam się na samorozwoju, tutaj na ziemi, by osiągnąć jak najwyższy poziom.
Maestro, gdy raz tego doświadczysz, nic nie pozostaje już takie same.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Paul 023
post
Post #2244


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak się doświadczy śmierci klinicznej, bądź oobe to zmienia się życie człowieka i jego nastawienie do
obecnych wierzeń.

Z całą pewnością wierzę, że tak jest po śmierci ciała fizycznego ;)

A ja dzisiaj opuszczam forum na kilka dni, gdyż jestem chory... :( :( :(

Do zobaczenia wkrótce.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
newdem
post
Post #2245


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Co do uzgodnienia wiary i OBE: wszystko można uzgodnić, co nie krzywdzi; w perspektywie samorozwoju (dobra, miłości) nie ma z tym większego problemu. Co więcej - same religie są (mniej lub bardziej) synkretyczne, uzgadniają, łączą, czasem nawet przeciwieństwa (a chrześcijaństwo jako dość późna religia w szczególności).

Zastanawia mnie inna sprawa. Mianowicie: skoro światy są rozdzielone (fizyczny, astralny - widzialny, niewidzialny itd.) , jest tu pewien porządek, pewien plan, pewna struktura (którą doświadczamy, badacie, teoretyzujecie na ten temat) to wyjście w OBE czy to przez paraliż czy też innym sposobem czy też NDE jest pewnym wyłomem, pewnym wytrychem, dość łatwą możliwością przekroczenia tego rozdzielenia (bo przecież nie potrzeba do tego wzniesienia się na wyżyny moralne, wieloletnich medytacji czy też umartwiania ciała na pustyni przez 30 lat).
Pytanie: dlaczego taka "nieszczelność" istnieje? Dlaczego używanie takich "wytrychów" jest możliwe?
No bo, umówmy się - nie sądzimy chyba że to niedopatrzenie Boga (stwórcy, planisty)..:-)

pozdrowienia

(i specjalne pozdrowienia dla Safony!, też paraliże przysenne (a później i nerwica) męczyły mnie w dzieciństwie)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2246




Guests




te wytrychy pewnie były zrobione umyślnie po to by nieliczni (z wiekiem co raz więcej) ludziee mogli to wykorzystywać i uczyć innych....

To tak jak z labiryntem dla szczrów, będą sie kręcić i kręcić w kółko więć czemu sie nie zabawić?? W tym całym labiryncie3 jest wyjście, tlyko trzeba je znaleść. Wiem że marny przykład bo po wyjściu nie hciało by sie wracać a szczur innego szczura nie na uczy w znaleźeniu tej właściwej drogi. Cóż, ludzie mogą wioerzyc lub nie ale to odnich zalerzy czy za życia chcą doswiatczyć tego wszystkeigo. Ta luka była zrobiona umyślnie-bo gdyby nie to dawno by ją usuneli.

Ludzie są myślą że są wolni, a tak naprawde nie umieją znaleść tej "wolności" a jak widać NIKT ani NIC im w tym nie zabrania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2247


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hejka
MAm takie jedno pytanie,może ktoś mi pomoże...

Otóż jak po kilku godzinach snu budzę się w nocy,np o 3.00 ( najczęściej ) to czuję jakby coś mnie gdzieś wciągało ,albo raczej wyciągało .To uczucie zaczyna się w uszach ,ale ja to przerywam.Nie wiem czy to sen,albo cos...Wtedy rozbudzam się lekko kilka minut,czasem krócej ale wtedy już nic się nie dzieje.Takie sytuacje powtarzają się co noc.Co to może byc ? Samoistne wychodzenie ? ...Czy jak ?

Z góry dzięki za pomoc
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2248


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Prosilas opiekunow o wyjscie z ciala? Jesli tak, to Ci pomagaja, nie boj sie;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2249


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak,zawszę proszę ich o pomoc przed pójściem spac i próbuję poczuc ich obecnosc...Może i masz rację.Dzięki Silverka ;) pZdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2250


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


No problemmo;)

oni pomagaja kiedy trzeba...kiedy nie trzeba tez czasem pomagaja;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2251


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A możliwe,żeby to było wychodzenie spowodowane częstymi cwiczeniami ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
newdem
post
Post #2252


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zuben @ 22.03.2009 - 09:03) *
te wytrychy pewnie były zrobione umyślnie po to by nieliczni (z wiekiem co raz więcej) ludziee mogli to wykorzystywać i uczyć innych....

To tak jak z labiryntem dla szczrów, będą sie kręcić i kręcić w kółko więć czemu sie nie zabawić?? W tym całym labiryncie3 jest wyjście, tlyko trzeba je znaleść. Wiem że marny przykład bo po wyjściu nie hciało by sie wracać a szczur innego szczura nie na uczy w znaleźeniu tej właściwej drogi. Cóż, ludzie mogą wioerzyc lub nie ale to odnich zalerzy czy za życia chcą doswiatczyć tego wszystkeigo. Ta luka była zrobiona umyślnie-bo gdyby nie to dawno by ją usuneli.

Ludzie są myślą że są wolni, a tak naprawde nie umieją znaleść tej "wolności" a jak widać NIKT ani NIC im w tym nie zabrania.


Nieprzekonywujące..
Czy rzeczywiście "nielicznie ludzie wykorzystują to i uczą innych"? Częściowo..

Labirynt - zabawa. Czyli przyjmujemy paradygmat zabawy w stworzeniu?
Mimo wszystko (karma, doświadczanie) jeśli jest to zabawa zaprojektowana przez coś co się bawi,
to brzydko. Jeśli jest to projekt samoistny pozostaje pytanie o te wytrychy..

Co do następnej części postu (nie wiem dlaczego nie można cytować partiami tylko całość :/) :
czyli można wysnuć taki wniosek:
nie chodzi tak bardzo o doskonalenie etyczne
nie chodzi tak bardzo o miłość
nie chodzi tak bardzo o wiedzę i mądrość
nie chodzi tak bardzo o samopoznanie (no o to może bardziej)
ale o:
- ciekawość
- użycie wolności
- przełamanie lęku (?)


Tu można wysuwać zarzuty w lepszym lub gorszym stylu (ciekawosc-1 stopien do piekla, całkowita wolność jako znamię satanizmu itd.).
Ale można też bronić jak sądzę choćby tak, że negatywne uczucia rodzą się z lęku (strachu) właśnie, zniewolenia (samozniewolenia) i skostnienia, utraty tej iskry dziwienia się światu.
Itepede

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2253


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam jestem w tym nowy i nie mam jeszcze doświadczenia wczoraj pierwszy raz próbowałem wyjść i miałem mrowienie i ciało mi sie podnosiło do góry (fizyczne).... Czy to jest to ?
Czy gdy tak mam powinienem nie ustępować?

Gdyby ktoś mógł mnie łaskawie dzisiaj wyciągnąć ok godz. 23

Czy jest taka możliwość?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JSxZiomal
post
Post #2254


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




@Maaciex
1.To raczej nie to...
2. Ja jeszcze nie umiem wychodzic

A moje pytanie: Czy sposób opisany poniżej może byc dobry i czy komuś się udało coś tak osiągnąc

1.Zamknięcie oczu.
2.Na zmianę co jakiś czas rozluźniamy i ściągamy mięśnie powiek (oczy zostają zamknięte)
3.Wizualizujemy plamy (nie hipnagogi!!) to coś co my sterujemy. Różne kolory... robimy tak z 5min
4.Pod koniec plam wizualizujemy 2 o różnych odcieniach jednego koloru
5. Ciemniejszy odcień to krąg naookoło czarnego w środku a reszta tło (takie coś jak bateria:truskawka z windows media player)
Uważam, że to łatwiejsze do zrobinia niż wizualizacja siebie w dziurze
6. STaramy sie tak nakierowac nasza wizualizację żeby przypominała wcześniej wspomnianą truskawkę i czekamy na paraliż. Ważne jest żeby byc na tym skupionym

Co wy na to?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2255




Guests




CYTAT(Silverka @ 22.03.2009 - 12:37) *
No problemmo;)

oni pomagaja kiedy trzeba...kiedy nie trzeba tez czasem pomagaja;p




nie wiem jakimi motywami się kierowałaś ale mi nigdy jeszcze opiekunowie nie pomogli....to juz nie wiem jak prosić o pomoc
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2256


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1)Ja mam taki problem mianowicie, że proszę opiekunów/przyjaciół (stamtąt) ale niegdy nie czuję ich obecnoiści. Może mi się tylko wydaje.

2)Następny mój problem jest taki że nie wiem czy osiągam paraliż senny. Teoretycznie tak, niby wiem że mam ciało i ni by wiem że mogę poruszyć sobą (CF), jednak nie jestem pewien czy to jest to. Mógłby ktoś napisać czy tak?

3)Jeszcze jedno, czy macie jakiś dobry sposób na nie utracenie świadomości podczas prób (aby nie zasnąć).

4) Wydaje mi się czsami że wyszedłem nogami i tłowem trochę w górę lub ciało astralne się przemieścio w stronę głowy/całości ciała astralnego. Jeżeli to prawda to macie jakieś porady aby wyjść CA w miejscu głowy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post
Post #2257


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1) musisz chcieć poczuć

2)masz pisk w uszach + nie możesz się ruszyć masz paraliż. Z łatwością odróżnisz od zwykłego stanu.

3)musisz być zmęczony (sprawdza się po upojeniu alkoholowym)

4) Wychodzisz stopniowo. Nogi -> ręce -> tułów to głowa i też wyjdzie

Pozdrawiam i życzę wytrwałości
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Traveller
post
Post #2258


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1. Też próbowałem tymi plamami jak JSxZiomal, no ciekawie było stawały się coraz większe, aż w końcu udało mi się utworzyć fioletowy obraz (w ogóle nie widząc ciemności pod oczami).

2. Potrafię wywołać na zawołanie drgania oczu dzięki czemu mam dookoła na widoku białe błyski (ale kilka po jednym drganiu) , czy może mi się to przydać?

3. Czy macie też takie coś, że bardzo mocno zduszacie powieki z całych sił (jeszcze można sobie rękoma pomóc) i lecą takie ciemne kwadraciki?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
safona!
post
Post #2259


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam. Ja znowu wrócę do tematu,że najlepiej wychodzi się nad ranem. Ja nie ćwiczę wychodzenia i nigdy nie ćwiczyłam nienawidziłam tego. W moim przypadku oobe występowało u mnie samoistnie i nwjczęściej właśnie w tym czasie nie wiem jakie to ma znaczenie ale skoro samo pojawia się w tym czasie to pewnie ma. dzisiaj w nocy walczyłam z tym ostatkiem sił co przychodziło to ja pyk i budziłam się żeby tego nie było znowu miałam lęki- niestety. koło 5 rano kiedy już dałam za wygraną obudził mnie mąż. Strach jest dla mnie nie do pokonania. Zawsze spotykam jakieś dizwne postaci i ich się boję co mam zrobić a pozatym moja świadomość nigdy nie jest tak do końca pełna wkurza mnie to bo wiem np,że moj umysł jest jAKBY W DWÓCH ŚWIATACH I NIE POTRAFIĘ TEGO W PEŁNI KONTROLOWAĆ.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maciej_Łódź
post
Post #2260


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam,
Jestem nowym użytkownikiem forum, dlatego chciałbym ze wszystkimi się przywitać :).
Nazywam się Maciej i jestem dosyć świeży w temacie OOBE itd; w związku z czym mam do Was parę pytań.

OOBE umiem osiągnąć. Trochę oszukane bo z paraliżu sennego, ale się udaje. Ostatnio SORROW zapoznał mnie z całkowicie nową rzeczą - podróżą mentalną. Poczytałem trochę w internecie i postanowiłem spróbować. Niestety - nie potrafię. Nie potrafię na raz wyobrażać sobie jakiegoś miejsca, a do tego generować bodźców fizycznych i widoku "z oczu" (łopatologicznie). Podobno stan podróży astralnych jest porównywany do OOBE. W moim wypadku po prostu leżę i wyobrażam sobie jakieś miejsce, ale strasznie mnie to męczy. Dodatkowo nic nie odczuwam. Po pewnym czasie tracę kontrolę nad tym co widzę i mój mózg zaczyna mi pokazywać różne obrazy i sytuacje mad którymi nie mam kontroli. Zazwyczaj próba skupienia, kończy się zaśnięciem i całonocnymi koszmarami, a rano budzę się z depresją i przygnębieniem.
Czy ktoś z Was może mi pomóc tutaj lub na gg (1326821)?
Będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
inya
post
Post #2261




Guests




Od kiedy zaczelam swiadomie wychodzic z ciala odczuwam czasem wibracje nawet kiedy nie probuje osiagnac oobe. Czy moze mi sie wtedy "niechcacy wyjsc z ciala"?
Kurcze, to nie tu mialo sie wkleic tylko w dziale pytan. Wez mi to przeloz ktos, bo nie umiem;)

Ten post edytował inya
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mastero
post
Post #2262


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(iguana @ 21.03.2009 - 17:30) *
Zmnieniły się. Znacząco.
Gdy się przechodzi przez coś takiego, po prostu nie da się już wierzyć w głupoty przekazywane przez krk.
Ostatni raz dobrowolnie byłam w kościele około moich 18 urodzin. Mniej więcej wtedy przeszłam przez śmierć kliniczną. I dzięki oobe żyję, bo to nauczyło mnie jak wracać.
Nie spotkałam po drugiej stronie nic czym straszyli nas księża. NIC.
Przestałam natomiast bać się śmierci, tego co nas po niej spotyka. Wiem już co się stanie gdy moje fizyczne życie się zakończy. Dlatego skupiam się na samorozwoju, tutaj na ziemi, by osiągnąć jak najwyższy poziom.
Maestro, gdy raz tego doświadczysz, nic nie pozostaje już takie same.

Wiem. Raz tego doświadczyłem. Udało mi się tylko raz ;(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
indigo
post
Post #2263


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Maaciex @ 22.03.2009 - 14:13) *
Witam jestem w tym nowy i nie mam jeszcze doświadczenia wczoraj pierwszy raz próbowałem wyjść i miałem mrowienie i ciało mi sie podnosiło do góry (fizyczne).... Czy to jest to ?
Czy gdy tak mam powinienem nie ustępować?

Gdyby ktoś mógł mnie łaskawie dzisiaj wyciągnąć ok godz. 23

Czy jest taka możliwość?


to jest taka opcja, żeby ktoś kogoś wyciągał? z tego, co zrozumiałam, to nie o to chodzi, ale już nie ogarniam...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2264




Guests




indigo, co ty za murzynami jeszce jesteś ;D ? Oczewiscie że można kogoś wyciągnąć ale nikt raczej nie wyciągnie bo po co pomagać leniom??

NIe leń się tlyko ćwicz! maciex bo wątpie by ktoś tracił czas i energie na twoje wyciągnięcie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
inya
post
Post #2265




Guests




CYTAT(safona! @ 23.03.2009 - 20:49) *
Witam. Ja znowu wrócę do tematu,że najlepiej wychodzi się nad ranem. Ja nie ćwiczę wychodzenia i nigdy nie ćwiczyłam nienawidziłam tego. W moim przypadku oobe występowało u mnie samoistnie i nwjczęściej właśnie w tym czasie nie wiem jakie to ma znaczenie ale skoro samo pojawia się w tym czasie to pewnie ma. dzisiaj w nocy walczyłam z tym ostatkiem sił co przychodziło to ja pyk i budziłam się żeby tego nie było znowu miałam lęki- niestety. koło 5 rano kiedy już dałam za wygraną obudził mnie mąż. Strach jest dla mnie nie do pokonania. Zawsze spotykam jakieś dizwne postaci i ich się boję co mam zrobić a pozatym moja świadomość nigdy nie jest tak do końca pełna wkurza mnie to bo wiem np,że moj umysł jest jAKBY W DWÓCH ŚWIATACH I NIE POTRAFIĘ TEGO W PEŁNI KONTROLOWAĆ.


Ja kontroluje oobe (kilka razy przezylam spontaniczne oobe) , ale chcialabym wychodzic czesciej i latwiej. Ty masz, jak widac szczegolny dar, ale go nie chcesz - w porzadku kazdy chce czegos innego. Jesli chcesz i potrafisz przekaz mi go.

Mi wychodzenie najlepiej wychodzi wieczorem, przed zasnieciem. Widocznie kazdy musi dopasowac pore do siebie, choc, rzeczywiscie wiekszosc znanych mi travellerow wychodzi nad ranem. Ja kontroluje oobe, ale chcialabym wychodzic czesciej i isc dalej. Ty, jak widac, masz szczegolny dar, ale go nie chcesz - w porzadku, kazdy chce w zyciu czegos innego. Jesli chcesz i potrafisz przekaz mi Twoj dar.

CYTAT(konon @ 29.01.2009 - 21:58) *
Acha.
Mam jeszcze jedno durne pytanie(chyba ten temat od takich jest , nie :D )
Otóż ostatnio miałem na 99 % oobe. Położyłem się spać , wstałem nad ranem , po czym znów się położyłem , dostałem paraliżu i wszedłem chyba w oobe. Wszystko by się zgadzało gdyby nie jeden szczegół. Byłem świadomy oobe i chciałem je przerwać. I próbowałem poruszyć palcem tak jak wszyscy radzą... i nie dało się. Skończyło się bez mojej kontroli po kilku minutach. Macie jakieś rady , wnioski ?

No, to bylo spontaniczne oobe. Jak pierwszy raz takie przezylam, to sie przestraszylam, ze jestem sparalizowana, a mam swiadomosc i nie moge nawet wezwac pomocy. Ale po chwili przeszlo. A teraz wiem juz, ze to oobe i zawsze po chwili paraliz przechodzi, wiec nie ma sie czego bac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rybook
post
Post #2266


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Pytanie do wszystkich.
Czy w LD spotykając osobę którą znam lecz nie mam z nią kontaktu dowiaduję się od niej wielu odpowiedzi na pytania które są bardzo ważne dla mnie w świecie fizycznym.
Można traktować jako prawdę czy fałsz ?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2267


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zalezy co czujesz w zwiazku z tym. Osoby senne nie zawsze sa swiadome tego co mowia, robia o ile spotkales faktycznie ja a nie jakiegos przebieranca<np opiekuna przebranego za ta osobe badz jakkolwiek inna osobe> ciezko okreslic.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2268


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam problem. Ciężko mi jest o tym pisać ale może mi ktoś pomoże.

Otóż 28 stycznia tego roku zmarł mój tata. Około dwa dni po pogrzebie jak wróciłem do domu przyśnił mi się. Byliśmy u babci (tam gdzie mieszkał), było fajnie, cieszyliśmy się wszyscy itd. Ja próbowałem mu wciąż uświadomić że nie żyje i jest to jego stan OBE (przypominam ze to sen). I tyle. 4 dni tem znów mi się przyśnił, tym razem u mnie w domu (siostrze też tylko inaczej). Byłem w kuchni i szedłem do salonu. Zauważyłem go wtedy na fotelu, był smutny. To było podczas remontu. W pokoju był bałagan, fotel był na środku. Tak też było w śnie. Kiedy go zobaczyłem z lekkim przerazeniem się cofnąłem z powrotem do kuchni i uświadomiłem że to nie możliwe bo przecież nie żyje.
Następny sen był 2 dni temu, po zakończeniu remontu. Streszczę ten sen i podam fragmęt z nim związany. Kiedy wychodziłęm z toalety na lotnisku i kierowałem się w stronę wyjścia wąskim korytażem z lewej strony wyskoczyła kobieta z łóżkiem szpitalnym i w sumie trochę się wlekła. Kiedy dotarła do dużej sali (lotniska) inna kobieta spytała się "a ten co tu robi" na co ta pierwsze "on czeka na transport". Wtedy jak go wymijałem zobaczyłem jego tważ, leżał na łóżku i się męczył.

O co chodzi? Możliwe że nie wie że umarł bo kiedy był w szpitalu nie wiedział że umiera. Czy może mi ktoś powiedzieć co o tym sądzi?

Jeszcze jedno jest ważne. Takie sny (o nim i inne ważne - sen o wychodzeniu z ciała tzn uczuciu OBE i o samym wyjściu) miewam kiedy próbuję OBE i jestem blisko wyjścia. Chyba to ma związek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rybook
post
Post #2269


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Z tego co napisałeś można wnioskować ze twój tata umierając w szpitalu
nie był świadomy śmierci i tu zapewne twoje przypuszczenia są słuszne.
Droga którą przebył twój tata ze szpitala do domu potwierdzała by to że
próbował wrócić tak jak to robił zawsze lecz nie mógł się z wami porozumieć.
Dlatego powrócił i tu symbolem było łózko szpitalne do którego wraca by spróbować takiej drogi powrotu.
Kobiety które widziałeś na lotnisku to osoby już czekające na odejście w pełni świadome swej podróży.
Twarz twojego taty była wyrazem meki i brakiem zrozumienia dlaczego nikt go nie rozumie.
Napisałem ci tak jak ja to rozumiem. Dodam że jeśli ci się uda OBE idź jak najszybciej do twojego taty i nie tłumacz mu ze nie żyje ale daj mu tyle miłości ile będziesz mógł. Resztę zostaw Bogu.
Wyrazy współczucia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gala
post
Post #2270


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam. Jestem nowy na waszym forum i calkiem swiezy w OOBE.

Od 2 miesiecy interesuje sie OOBE a od tygodnia czytam forum. Paralize mam od dziecka nie za zadko i nie za czesto. Przedwoczoraj kilkadziesiat minut po zasnieciu obudzilem sie na paralizu ale zdygalem i pozbylem sie go. Dzisiaj w nocy ta sama sytuacja, po kilku minutach budze sie z paralizem ale juz bez strachu odrazu pomyslalem o OOBE i nie ruszam sie, w momencie wyszla ze mnie glowa (niesamowite uczucie) i tkwie tak nie wiem moze kilka sekund a reszta nie chce wyjsc. Otworzylem oczy i odrazu cofka wiec momentalnie zamknolem i czuje ze znowu zaczynam wychodzic od glowy i nic dalej :( .Nagle poczulem ze mam zklejone wargi poniewaz komplentna slusza w ustach no i czar prysl bo nie moglem zlapac powietrza i lekka panika pozbyla mnie paralizu.
Nosze lancuszke z krzyzykiem na szyi i moje pytanie to czy ten lancuszke mogl przeszkadzac wyjsc mi dalej bo czulem tak jakby wlasnie glowa wyszla do tego lancuszka i nic dalej nie chce sie ruszyc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #2271


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeżeli wierzysz w to, że będzie Ci przeszkadzał- to parawdopodobnie tak będzie. Ale myślę,że to raczej problem psychologiczny niż rzeczywista przeszkoda. Inaczej byś o tym nie pomyślał.
Zdejmij łańcuszek jeżli uważasz, że ci to coś pomoże.
Moim zdaniem bez jakiejkolwiek biżuteri śpi się lepiej, ale są ludzie którym to nie zawadza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rybook
post
Post #2272


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Problem jest w tym że sam sobie stawiasz pewne ograniczenia psychologiczne iguana ma racje. Może to być spowodowane brakiem wiedzy o tym co chcesz osiągnąć lub nie w pełni zaakceptowałeś nową sytuacje w której się znalazłeś. Są też sytuacje w których czytasz lub słyszysz negatywne wiadomości związane z tym co chcesz osiągnąć i to jest pewnego rodzaju fobia która z jednej strony kładzie kłody pod nogi a z drugiej zmusza nas do cięższej pracy. Człowiek instynktownie broni się przed wszystkim tym co może mu zagrażać musisz zaliczyć to w kategorii przyjemności, przygody czegoś miłego radosnego. Poznawaj siebie powoli nie zmuszaj się na siłę aby wyjść pozwól sobie na przygodę swojego życia.Każdy ma cel w swoim życiu chce poznawać jak najwięcej i zobaczyć równie tyle. Wiedza ta jest w nas poznasz siebie zobaczysz wszystko. Życzę ci tego gala.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gala
post
Post #2273


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dziekuje wam za odpowiedzi. Zeby nie meczyc sie ta mysla najlatwiej bedzie jezeli bede go sciagal :). Sciaglem dzis w nocy ale niestety nic sie nie wydazylo. Dzieki rybok za twoje zyczenia :) A co do zglebiania wiedzy w temacie OOBE to dzisaj zamowilem ksiazki Roberta Monroe wszyscy polecaja wiec mam nadzieje ze duzo mi pomoga. Pozdor all
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2274


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Minionej nocy próbowałem OBE. Było cudownie, mimo że jeszcze nie wyszedłem.

Teraz moim (tak sądzę) największym problemem jest to, iż kiedy czuję wychodzenie (do góry) to brwi po zewnętrznych stronach zaczynają mi "skakać" i muszę je kontrolować aby nie otworzyć oczu.
Macie jakieś rady na to? Bardzo mi to przeszkadza. Kiedyś też tak już miałem (za 1ym razem) ale wtedy udało mi się zobaczyć astralnie sufit.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2275


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przejdzie Ci to z czasem, musisz dużo tego doznawać. Aż z czasem Ci przejdzie. Też tak miałem. Ale potem podczas wibracji się uspokoiłem i przechodziło powoli :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2276


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ja wyszedłem chyba na kilka sekund ;) Dostałem paraliżu, poczułem, że moja ręka się wysoko unosi, a nadal byłem świadomy i widziałem fizyczny świat. A nawet nie chciałem wejść, po po prostu mimowolnie dostałem paraliżu nad ranem, słyszałem, że ktoś wchodzi do mojego pokoju ( hipnagogi prawdopobnie) i częściowo wyszedłem. Niestety nie chciałem dalej brnąć, bo się bałem i niedługo i tak musiałem wstawać do szkoły. Niedługo spróbuje wyjść na dłużej ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2277


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mi nogi do góry leciały same wiedziałem, ze leze na łózku :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ero Cras
post
Post #2278




Guests




Ja poczułem, że jestem w odwrotnej pozycji (lustrzanej) do mojego c.f. Mój tułów leciał ku górze a nogi i ręce nadal leżały spokojnie. Odwrotnie niż być powinno ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2279


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Mirtrul @ 30.03.2009 - 08:08) *
Minionej nocy próbowałem OBE. Było cudownie, mimo że jeszcze nie wyszedłem.

Teraz moim (tak sądzę) największym problemem jest to, iż kiedy czuję wychodzenie (do góry) to brwi po zewnętrznych stronach zaczynają mi "skakać" i muszę je kontrolować aby nie otworzyć oczu.
Macie jakieś rady na to? Bardzo mi to przeszkadza. Kiedyś też tak już miałem (za 1ym razem) ale wtedy udało mi się zobaczyć astralnie sufit.


Mam identycznie. To związane z aktywnością trzeciego oka. Czasami podczas zwykłej medytacji mam wrażenie, że zaczynam widzieć przy zamkniętych oczach, a w rzeczywistości po prostu podnoszą mi się powieki ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mapauu
post
Post #2280


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Paul 023 @ 28.02.2009 - 13:43) *
Miejsce w focusie 27, to twój azyl, skrawek twojej intymnej ziemi - jak będzie wyglądać, co to będzie - zależy od ciebie. Zwyczajnie sobie wyobraź takie miejsce, gdzie będzie ci dobrze - wyobrażaj je jak tylko chcesz - byle było ci w nim dobrze. Będzie ci służyło jako dostrajacz i miejsce wytchnienia - to może być miejsce w realu, albo zupełnie fantastyczne - wola twoja.


Ja kiedy próbuję OOBE (i tak mi nie wychodzi) , zawsze pojawiam się na jakiejś polanie w lesie.
PYTANIA
1. Co to jest focus 27?
2. Dlaczego polana (czy to dlatego że grywałem w RPG gdzie z reguły budziło się na polanie)
3. Czy to były podróże mentalne?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2281


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1) Z tego co pamiętam z książki Monroe'a to miejsce gdzie jesteś już w pełni świadom swojego stanu
2) Takie miejsce zależy od ciebie. Zanajdziesz się tam gdzie podświadomie będziesz czuł się najlepiej. Obiło mi się też o uszu że wiara ma z tym coś wspólnego.
3) Podróż astralna to taki stan gdzie nie czujesz ciała jesteś tylko ty/sam ty - twoja świadomość. Po uświadomieniu sobie czym jesteś będzie ci łatwiej to pojąć. Jeżeli zdażyło ci się wpadanie do ciała podczas zasypiania to właśnie było nieświadome obe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Backslider
post
Post #2282


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Czy OSPUO jest tym samym co Obszar I o którym pisze Robert Monroe?
Sam mogę ustalać do którego obszaru trafię po wyjściu z ciała? Czy jest to po prostu taka przypadkowość- raz będę w obszarze I a przy kolejnym wyjściu np. w II albo III?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2283


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przypadkowość owszem ,a obszar ...hmm poczytaj czym jest obszar I i OSPUO i sam zobacz czy to jedno i to samo ,ale zdaje mi sie ze tak ,ja nie korzystam z nazw ,po prostu świat niefizyczny i luz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2284


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja tak samo jak Typ. Mówie ze tam byłem, że byłem w świecie fizycznym i tyle :) Po co się zgłębniać w to? W końcu wyjścia z ciała pomagają wygrać nad lękiem itd.
Można się tam bawić wszystkim i pobić się z Botami xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Night Disciple
post
Post #2285


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




OSPUO jest to tylko twor nazwa autora, tak samo zreszta jak i OBSZAR I, co sie z tym wiąże ich osobiste doświadczenia... które niekoniecznie muszą być wspólne dla miejsca w którym ty ganiasz kukły... tak czy inaczej faza jest to niecodzienna :D.
Jak sie PRZEFAZUJESZ do takiego garnka WLATUJESZ hehe....
Nie probuj szukac kompasu, takiego dżedaj jeszcze Ziemia nie urodziła:D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2286


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mógłby mi ktoś doradzić jak z paraliżu sennego wyjść z ciała, bo już niemal "od ręki" go osiągam, ale nie potrafię się "uwolnić".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2287


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wstań ??A jak nie da rady ,to zacznij coś wyobrażać ,samo wywali
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drakkainen
post
Post #2288


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




ostatnio tak sobie leżałem i próbowałem wyjść
i moje pytanie do was brzmi "czy udało mi się przenieść świadomość na poziom postrzegania ponadzmysłowego"

mianowicie miałem dokładnie zatkane uszy by zredukować dźwięki otoczenia (nic nie słyszałem)
po około 15 min zacząłem słyszeć jakieś dźwięki (w połączeniu z lekkimi wibracjami - które u mnie nie wiem czemu zawsze wychodzą z klatki piersiowej) a potem buczenie
trochę się przestraszyłem, otworzyłem oczy i wyjąłem zatyczki
sprawdziłem co mogło być źródłem hałasu - i jak się okazało najprawdopodobniej był to odkurzacz o którym nie mogłem wiedzieć (byłem właściwie odcięty od świata fizycznego)
ten odgłos słyszałem jakby lepszym zmysłem słuchu, był (dźwięk) co najmniej 3 razy silniejszy niż po zdjęciu zatyczek

czy to w ogóle możliwe?
(wcześniej jeszcze ani razu nie osiągnąłem OBE ale często dochodzę do lekkich wibracji)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Igorro2009
post
Post #2289


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam bardzo duży problem. Od jakiegoś czasu próbuje wejść w OOBE i mam taki problem.
Ciągle chodzę przez cały dzień i nie mogę doczekać się nocy. A w nocy kładę się do łóżka. I od razu mi się nie chce już tego robić. :/ dlaczego tak się dzieje i co z tym zrobić?

Sory za błędy :P

Z góry dzięki pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AdeptOOBE
post
Post #2290


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam

Wyjść z ciała próbowałem już parę miesięcy temu lecz nigdy mi to nie wychodziło(zawsze zasypiałem zanim pojawiły się hipnagogi) dlatego też od paru tygodni po prostu zaprzestałem próbować.
Wczoraj byłem padnięty po całym dniu i położyłem się już o 22(dla mnie wczesna godzina) i co jakiś czas się budziłem. O 3 w nocy (sprawdziłem na zegarku) obudziłem się i przez jakieś 30 min nie mogłem zasnąć ciągle mi było nie wygodnie a to poduszka źle ułożona albo łóżko za twarde itp. Więc stwierdziłem, spróbuje OOBE! Położyłem się na plecach, rozciągnąłem się i zacząłem wizualizować sobie jabłko. Po parunastu sekundach miałem uczucie jakbym o wszystkim zapomniał, nie wiedziałem co wizualizować patrzyłem tylko w ciemność do tego prawie w ogóle straciłem czucie w ciele.Pojawiły się wyraźne dźwięki w tym momencie zrobiła mi się w głowie jakby przestrzeń 3D (nie wiem jak to ująć) na wprost była ciemność a po bokach dźwięki i musiałem zdecydować gdzie chce podążać tzn na czym skupić uwagę, wybrałem ciemność.
Poprosiłem wtedy opiekuna aby pomógł mi wyjść z ciała, i utraciłem świadomość. Po chwili dźwięki się znów pojawiły oraz nasiliły a zamiast ciemności pojawił mi się obraz piaszczystej drogi którą jadę coraz to szybciej i szybciej (była noc a w tle widniał las) aż nagle wyrzuciło mi ciało od pasa w górę. Spojrzałem na ręce które były jakieś ciemne i dziwnie przezroczyste, zarazem widziałem też ręce mojego ciała które spokojnie leżały. Zszokował mnie trochę ten widok i zacząłem wracać do ciała, lecz zanim położyłem głowę na swoje miejsce spojrzałem na swoje "nowe" ręce które biły światłem jak niebieskie neony. Potem poczułem że powoli zaczynam odzyskiwać czucie w ciele.

Waszym zdaniem to było oobe czy może sen w którym po prostu sen w którym spełniłem swoje marzenie - wyjście z ciała?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
predrag8
post
Post #2291


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




nic nie widze, nie potrafie sie jakos dostosowac do warunkow dlatego ze czesto szybko wracam. Ponadto nie potrafie za bardzo poruszac sie cialem astralnym, a jezeli to robie to bardzo bardzo wolno. Jakos mam wrazenie ze nie wychodze calkowice bo pomimo tego ze czuje jak sie odklejam unosze poza cialo itp, to jakos odczuwam ze jestem w dwoch cialach jednoczesnie, moze nawet bardzeij w prawdziwym tym fizycznym.
PS. nie usuwajce takich tematow albo ich nie przenosceie do innych pyttan poczatkujacych, to nie ma sensu, komu by sie chcialo sprawdzac 500 postow zeby napisac jeden post, w ten sposob robicie balagan> Na filmweb np nikt postow nie przenosi i rzadko kiedy je usuwa a mimo wszystko porzadek jest zachowany
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Virek
post
Post #2292


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No więc położyłem się spać o zwykłej (jak dla mojej osoby) porze jaką jest 2 w nocy.
Ale wpadłem na pomysł "przećwiczenia" paru "sztuczek". No i zaczałem liczyć wcześniej się afirmując, że jeżeli dojdę do zera będę już na falach alfa. Potem zacząłem od początku, z tym, że (będąc już chyba na falach alfa) na fale theta. No i po pewnym czasie doznałem paraliżu (przysennego?) i nie mogłem się ruszyć. Więc leżałem sobie tak i dalej koncentrowałem się, żeby zejść jeszcze głębiej w moją podświadomość. I o dziwo. Nagle wydało mi się, że moje ciało zaczyna jak gdyby wirować. I tu się pojawia pytanie. Czy to była część przejścia do OOBE? Nie jestem pewien. Nie jestem pewien również, czy czułem drgania. (Bo mogło to nastąpić wraz z wirowaniem). Zszokowałem się troszkę i dalej nie pamiętam. Zasnąłem.

Idę w dobrym kierunku?
Co powinienem dalej robić w takiej sytuacji?
Czy rzeczywiście byłem w alfie?
Pytań jest wiele. Proszę o dobre doradztwo. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wojownik
post
Post #2293


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam

Ktoś mnie próbował wyciągnąć ... kto takie coś robi i po co ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Szopen
post
Post #2294


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Virek @ 21.04.2009 - 23:51) *
No więc położyłem się spać o zwykłej (jak dla mojej osoby) porze jaką jest 2 w nocy.
Ale wpadłem na pomysł "przećwiczenia" paru "sztuczek". No i zaczałem liczyć wcześniej się afirmując, że jeżeli dojdę do zera będę już na falach alfa. Potem zacząłem od początku, z tym, że (będąc już chyba na falach alfa) na fale theta. No i po pewnym czasie doznałem paraliżu (przysennego?) i nie mogłem się ruszyć. Więc leżałem sobie tak i dalej koncentrowałem się, żeby zejść jeszcze głębiej w moją podświadomość. I o dziwo. Nagle wydało mi się, że moje ciało zaczyna jak gdyby wirować. I tu się pojawia pytanie. Czy to była część przejścia do OOBE? Nie jestem pewien. Nie jestem pewien również, czy czułem drgania. (Bo mogło to nastąpić wraz z wirowaniem). Zszokowałem się troszkę i dalej nie pamiętam. Zasnąłem.

Idę w dobrym kierunku?
Co powinienem dalej robić w takiej sytuacji?
Czy rzeczywiście byłem w alfie?
Pytań jest wiele. Proszę o dobre doradztwo. :)

Powiem tak z tych skromnych informacji, które podałeś wnioskuje sobie, że doświadczyłeś najprawdziwszego stanu hipnagogicznego czyli świadomości między snem a jawą, gdzie występują różne złudzenia czy halucynacje (np. wirowania). Może też uśpiłeś ciało i przekręciłeś się swoim astralnym ciałem. Miałem podobnie gdy pierwszy raz obróciłem się z pleców na brzuch i podciagnąłem :). Polecam w tym już momencie rozpocząć wizualizacje i (hehe) po prostu wyjść :awe: :D:D. Możesz już zastosować znane metody jak lina, wir, spadanie czy co tam jeszcze. Zaafirmuj się ostatni raz utrać na chwilę świadomość i obudź się już w poza - ja tak np. robię. Najczęściej jednak stosuje wizualizację i przeskakuje świadomością do astrala. Mam wtedy LD z bardzo silną i mocną świadomością, bo uważam, że OOBE=LD (tutaj naprawdę różne poglądy są na ten temat, a ja podzielam zdanie D. Sugiera). Może w rzeczywistości nigdy nie miałem "prawdziwego OOBE". Jestem laikiem po drugiej stronie, ale już tam jestem nie? ;)

CYTAT(Wojownik @ 22.04.2009 - 15:24) *
Witam

Ktoś mnie próbował wyciągnąć ... kto takie coś robi i po co ?

Jeśli to przyjemne to podejrzewam opiekuja/NP/MTJ. Jeśli nie przyjemne to pewnie przestrszyłeś się, wyobraziłeś sobie, ze to jakieś nie wiadomo co - zadziałał filter przekonań i było to nieprzyjemne więc podejżewam opiekun/NP/MTJ. Może masz kumpla, który również wychodzi z ciała i zrobił ci kawał (ew. chciał pomóc xd). Polecam się odprężyć i zupełnie oddać temu, wysyłać i emanować MIŁOŚCIĄ :).

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Wojownik
post
Post #2295


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Szopen @ 22.04.2009 - 17:46) *
Jeśli to przyjemne to podejrzewam opiekuja/NP/MTJ. Jeśli nie przyjemne to pewnie przestrszyłeś się, wyobraziłeś sobie, ze to jakieś nie wiadomo co - zadziałał filter przekonań i było to nieprzyjemne więc podejżewam opiekun/NP/MTJ. Może masz kumpla, który również wychodzi z ciała i zrobił ci kawał (ew. chciał pomóc xd). Polecam się odprężyć i zupełnie oddać temu, wysyłać i emanować MIŁOŚCIĄ :).


Jak uda mi się zobaczyć z moim opiekunem to zapytam się czy to był on choć będzie to trudne bo nie reaguje na przywołania. Pojawia się wtedy kiedy chce.
Kuple odpadają nie mam żadnych którzy wychodzą z ciała.
Jeśli się to powtórzy postaram się przyjrzeć kto to taki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ulanik
post
Post #2296


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam , jestem calkiem nowy i chcialbym zaczac praktykowac oobe :) takie pytania mam , najlepiej jakby odpowiedzi byly w prywatnych wiadomosciach, dzieki z gory ;)

.Jak zaczne "trenowac" to mniejwiecej po jakim czasie uda mi sie poraz pierwszy "wejsc" ?

( i byly takie przypadki ze byly problemy zeby wrocic cialem?)

bylo pewnie milion razy ale bardzo bym byl wdzieczny za odpowiedzi:) wydaje mi sie ze to zalezy tylko odemnie ale czytalem ze ludzie trenuja po 3-6 miesiecy zeby to osiagnac. pozdrawiam ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2297


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Przyjacielu, sam sobie odpowiedziałeś:) zalezy tylko od Ciebie. Ja wyszedłem po miesiącu, inni po tygodniu, inni ćwiczą rok bez skutku... nie myśl kiedy, skup sie na chwili obecnej:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Izabella385
post
Post #2298


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam.
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy jeżeli wejdę w OOBE mogę pomyśleć sobie o rzeczy którą zgubiłam i ona się pokaże i czy kiedy wejdę w ciało fizyczne ona będzie ?
Prosze o szybką odpowiedź.!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2299


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Wątpię, gdyż w zwykłym OOBE rzeczywistość jest kreowana przez nasz umysł. Co za tym idzie, może Ci się wydawać, że szybujesz po fizycznym świecie, ale będzie to atrapa. Inną sprawą jest projekcja czasu rzeczywistego, gdzie dostrajamy się do rzeczywistego świata, ale to wymaga pewnego doświadczenia (odsyłam do "Traktatu o podróżach astralnych" Roberta Bruce'a.)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rafajdes
post
Post #2300


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam użytkowników forum

Interesuję się OOBE od jakiegoś czasu miałem już od 3-4 wyjść.
W tym problem , że teraz coś ostatnio nei umie wyjść z ciała i mi to nie wychodzi, jakby.
Może stosuje medody , które raz wyjdą a może ja coś źle robię. Proszę was o pomoc, napiszę pod spodem moje pytania, bo mam kilka niejasności.

1. Miałem na sobie podczas wychodzenia srebrny łańcuszek z matką boską i benedyktem(oba medaliony poświęcone). Czy jest możliwe, że to mi blokuje wyjście? Czy sprawia, że muszę więcej wysiłku włożyć by wyjść z ciała mając na sobie te rzeczy ?
Uprzedzam, że wcześniej mając to na sobie udało mi się wyjść.
2. Podajcie mi jakieś bardzo łątwe metody, dzięki którym częściej wyjde, bo kolega np zamiast 4+1 zrobił 2+ 1 i mu wyszło, tylko że nei miał żadnego naszyjnika z niczym na sobie. A ja spróbowałem nawet 1+1 i mi nie wyszło coś. Myślicie , że ten naszyjnik blokuje mi powstanie wibracji? Chociaż dziwię się , że wtedy wyszło.
3. Czy dobrze robie kładąc się myśląc o wibracjach typu "Wibracje, bedę miał paraliż senny, wyjdę"

Proszę o odpowiedź na pytania, jakieś rady.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
LinnVv
post
Post #2301


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Naszyjnik to tylko symbol i od ciebie zależy czy wmówisz sobie że jest blokadą.
Ja mam inny problem, nienawidzę uczucia dyskomfortu podczas wychodzenia i wolę się zanurzyć w głęboki sen ale walczę z tym tylko nie wiem na ile będzie to skuteczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
L.e.G.i.o.N
post
Post #2302


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


wydaje mi sie ze nie powinno to miec zadnego wplywu, choc kiedys czytalem ksiazke juz nawet nie pamietam tytulu, byl tam gosciu ktory opisywal ze metale na ciele moga zaklucac eksterioryzacje nie wiem ile w tym prawdy ale byc moze ma to jakis wplyw a szczegolnie jak ktos sam zacznie myslec ze tak moze to dzialac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
burn1337
post
Post #2303


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(L.e.G.i.o.N @ 02.05.2009 - 16:18) *
wydaje mi sie ze nie powinno to miec zadnego wplywu, choc kiedys czytalem ksiazke juz nawet nie pamietam tytulu, byl tam gosciu ktory opisywal ze metale na ciele moga zaklucac eksterioryzacje nie wiem ile w tym prawdy ale byc moze ma to jakis wplyw a szczegolnie jak ktos sam zacznie myslec ze tak moze to dzialac


psss ja wychodzę mając na sobie szkaplerz ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Merfiuso
post
Post #2304


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć.
Staram się wyjść metodą transową zarówno w dzień jak i w nocy.
Kładę się w wygodnej pozycji na plecach, ręce wzdłuż ciała, wygaszam wszystkie myśli, oddycham spokojnie i czekam. Po pewnym czasie (zazwyczaj 20-30 minut) mam już dosyć mocno zdrętwiałe ręce i nogi. Co jakiś czas drgnie mi ręka, noga, ramię, lub rzadziej całe moje ciało. W tym momencie zdarza mi się, że słyszę luźne zdania, słowa, odpływam ale czuję się inaczej niż gdybym zasypiał. Staram się za bardzo nie wchodzić w te dialogi. Czasami tracę i odzyskuję świadomość. Wtedy mimo iż leżę w wygodnej pozycji i jest mi wygodnie, moje ciało zaczyna mi doskwierać - to odrętwienie i dodatkowo takie jakby drapanie lub łaskotanie. Ciężko wytrzymać, ale leżę/walczę dalej. Gdy coś mnie swędzi nie drapię się i nie zwracam na to uwagi. W końcu gdy nic się nie dzieje to po 5 minutach takiego leżenia przerywam.
Moje pytanie kieruję do osób, które wychodzą w ten sposób.
1. Czy pojawiają się u Was te objawy, które opisałem wyżej?
2. Czy należy to ciągnąc dalej?
3. Ile jeszcze mniej więcej należy przebywać w takim stanie aż zdoła się wyjść? Rozumiem, że u każdego trwa to inaczej, ale chciałbym wiedzieć czy ten stan jest bliski wyjścia czy jeszcze daleki.

Ogólnie udało mi się już wyjść, ale nie świadomie od początku do końca ani za dnia.
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rafajdes
post
Post #2305


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




LinnVv pisałeś , że nie lubisz dyskomfortu. Czy ma to znaczyć, że według ciebie lepiej się robi OOBE jak się leży w niekomfortowej pozycji po to by nie usnąć ?

Bo ja mniej więcej w takich robiłem i nie usnąłem, ino leżąc z 1h gura 1,5h wymęczyłem się i potem weszły wibracje, lub z takiej pozycji położyłem się na inną i odrazu weszły po chwili jakby.

Chciałem się spytać o twoją opinię czy warto robić w niekomfortowych pozycjach OOBE ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
L.e.G.i.o.N
post
Post #2306


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Merfiuso mialem zupelnie to samo dusilem ile wlezie i jest to meczace ale w miare mozliwosci kontynuuj wczesniej czy pozniej samo z siebie wyrzuci cie poza cialo wazne by "dynka" poprzez to pamietala o wychodzeniu 24/7 dodatkowo staraj sie nie zmuszac na sile skup sie na czym i sproboj metody sugiera koncentracja i 3 sekundy spokoju jakbys chcial poprostu zasnac, pozniej zwiekszaj dawke na ile to bedzie mozliwe by nie zasnac reszta przyjdzie w swoim czasie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
BartezZz
post
Post #2307


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam paraliż, mam wibracje i nic. wczoraj leżałem tak do 2 godz max. skupiony i nic. omg co robie nie tak. helpppp. a potem nie mogłem zasnąć. W końcu spałem chyba 2 godz. a dziś rano byłem tak rześki i wyspany jak bym spał z 15 godz. dziwne żeczy się dzieją.
chciałbym opowiedzieć jescze jedną krótką historie. pare dni temu podczas paraliżu prosiłem niefizycznych przyjaciół o pomoc, kompletnie zrezygnowany powiedziałem w myślach że jeżeli nie dadzą jakiegoś znaku to na zawsze zrezygnuję z oobe. A tu nagle bez żadnych ceregieli zaczeły mi napływać łzy... przecież w cale nie myślałem o smutnych żeczach a ty coś takiego. to dało mi do zrozumienia że oni tam są i czekają na mnie.. to zupełnie inny sposób patrzenia na oobe. ... powiedzcie co myślicie o tych łzach!!! mnie przekonało!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
L.e.G.i.o.N
post
Post #2308


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


wystarczy przeczytac Sugiera ... i wszystko jasne :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
L.e.G.i.o.N
post
Post #2309


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


WITAM

nie bede przeciagal niepotrebnie i zabieral czas internautom, mam pytanie odnosnie czakry korony kieruje to pytanie do startujacych z wychodzeniem z ciala i zaawansowanych podroznikow
otoz zawsze jak skupie sie na wychdzeniu i cwiczeniu zyjac normalnym zyciem wciaz odczuwam ze czakra koronna dalej wibruje
tzn, tak jak by parowala z glowy delikatna energia ktora daje odczucie otwarcia, w sumie to mile uczucie tylko czlowiek czuje sie jak w pol tu i wpol tam tak jakby sie dopiero ledwo rozbudzilo ze stanu cwiczen
ciezko sie czasami skupic na normalnych rzeczach, i jestem ciekway czy wy rowniez macie takie odczucia moze bede bardziej spokojny

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2310


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Legion, nie jestem pewny czy mam to samo, ale z tego co piszesz wnioskuję, że tak. Miewam to głównie gdy się kładę, ale czasami łapie mnie przy jakichś zwykłych czynnościach (z czasem częstotliość słabnie). Nie przeszkadza mi to, w ogóle, może dlatego że nie pomaga mi to w wyjściach, więc nie wiążę tego z tym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
BartezZz
post
Post #2311


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chciałbym w tym temacie zapytać bardziej doświadczonych.
Zaczne od początku,
Gdy chcę przywołać wibracje zaczynają mi wibrować oczy (a raczej szybko mrugać)
gdy skupie je na głowie zaczyna jąstrasznie żucać NO JAK BYM MIAŁ PARKINSONA 6 STOPNIA Z DEFORMACJAMI lub lepiej jak w jakims egzorcyzmie. głowa bije mi na boki niczym szalona w prawo w lewo.
dlaczego tak się dzieje. Przecież umiem już kontrolować wibracje. Gdy wyobrażę sobie lewą dłoń jak i pozostałe części ciała to trzepie nimi niemiłosiernie. I nie jest to tak że ja sam nimi ruszam tylko pomyśle o wibracjach i caly prawie że skakam na łurzku. czy coś jest nie tak?.
Jeżeli nie pomyśle o wibracjach to po dłóższym relaksie mam tylko je na oczach,
A jeśli chcę na cały ciele i jak wcześniej powiedziałem skieruje je na głowę to masakra...
czy wiwbracje tylko na oczy wydadzą owoc w postaci oobe?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pawel113
post
Post #2312


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam
Zakładam nowy temat z powodu dziwnego zdarzenia, które ma miejsce, można powiedzieć na moje życzenie.
To wygląda mniej więcej tak : kładę się wygodnie w łóżku, rozluźniam i koncentruję się na ciemności przed zamkniętymi powiekami. Oddech nie ma większej wagi, chociaż przyśpieszenie oddechu, pogłębia proces. I nagle czuję jakby drganie, wychylenie, dziwną amplitudę, to wygląda tak jakby ktoś nagle złączył guzik z napisem turbo. Mam wrażenie jakbym przeszedł na inne fale np. na Delta. "Widzę" wtedy w umyśle rozszerzającą się przestrzeń, jakby bezkres. Pojawiają się wtedy dziwne odczucia chaosu, spokoju, poczucie echo. Jakbym miał w sobie cały wszechświat. Bardzo dziwne uczucie, wszystko szumi. Drga. Zmysły się wyostrzają, gdy otworze oczy występują zaburzenia w ocenie odległości, wyczulenie lub wytępienie słuchu i dotyku. Im dłużej spoglądam w tą ciemność, w ten bezkres to to się nasila, rozszerza, coraz mocniej drga. Wtedy pojawia się lekki lęk, co to może być ? Czy to mi nie zaszkodzi ? Czy coś jest ze mną nie tak ? Gdy przez chwilę kontynuuję ten proces to potem "powrót" do rzeczywistości jest dłuższy. W ogóle w tym stanie ta codzienna rzeczywistość wydaje się być iluzją. W dzieciństwie miałem ten stan bardzo często, jak mówię wywoływałem go sobie na zawołanie, poprzez koncentrację. Zwracam się z pytaniem- Czy tak wygląda wchodzenie w stan Oobe ? Czy to na tym polega ? Co to właściwie może być ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Noxwillq1
post
Post #2313


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej. W sumie to jestem laikiem w tych sprawach, bo nie miałem jeszcze oobe, ale kiedyś czytałem o pewnej metodzie wchodzenia w oobe. Mianowicie, wyobrażasz sobie, że spadasz w dół, w nicość... I tak cały czas, i po pewnym czasie trafiasz do swojej prawdziwej tożsamości. Możliwe, że po prostu wchodzisz w głąb swojego umysłu, wszystkie podane przez Ciebie rzeczy świadczą o tym. To wszystko składa się w jedną całość :D. Moim zdaniem, nie powinieneś się tego bać, wręcz przeciwnie. Ponoć w tym stanie autosugestie działają o wiele lepiej, niż normalnie.

Powinieneś pogłębić się w ten świat, świat swojego umysłu i duszy :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pawel113
post
Post #2314


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Dziękuję za odpowiedź. Dodam, że gdy powrócę do normalnego stanu to niekiedy odczuwam lekki ból głowy. Spróbuję to pogłębić :)
Przy okazji chciałbym polecić książkę "Rozmowy z Bogiem" Neale'a Donalda Walscha.
Książka " Rozmowy z Bogiem" przeznaczona jest dla każdego. A stanowi wspaniały dar dla tych, którzy prawdziwie łakną odpowiedzi i cenią pytania; którzy ze szczerym sercem, otwartym umysłem i tęsknotą w duszy poszukują prawdy. Książka ta porusza odwieczne zagadnienia życia i miłości, celu i funkcji, ludzi i związków, dobra i zła, grzechu i winy, prze-baczenia i odkupienia, ścieżki do Boga i drogi do piekła... słowem, wszystko. Bez osłonek omawia sprawy seksu, władzy, małżeństwa, dzieci, pracy, zdrowia, „życia po życiu" i „życia przed życiem"... wszystko. Zgłębia wojnę i pokój, wiedzę i ignorancję, ofiarowanie i branie, radość i smutek. Rozpatruje to co konkretne, i to co abstrakcyjne, widzialne i niewidzialne, prawdę i nieprawdę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2315


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




To może być jakaś forma transu. Bardzo pożyteczne zjawisko, autosugestie działają lepiej, jak już kolega wspomniał, no i przejście do OOBE też jest łatwiejsze.
Co do książki to także ją polecam, jedna z lepszych z zakresu rozwoju duchowego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Qwerty
post
Post #2316


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, od niedawna zainteresowałem się oobe, w sumie dopiero zacząłem szukać informacji na ten temat od wczoraj. Czytałem na czym to polega, kilka rad itp. Od miesiąca słuchałem tzw. dosów i zauważyłem że przy słuchaniu Astral Projection/Out of body miałem podobne objawy jakie są przy oobe. Np w pewnym momencie byłem pewny że leże odwrotnie niż się położyłem, czyli na miejscu głowy nogi i na odwrót, a po skończonym słuchaniu sie przeraziłem jak zobaczyłem że leże inaczej niż myślałem :o No dobra przejde do rzeczy, wczoraj w nocy po przeczytaniu o oobe stwierdziłem że spróbuje to zrobić. W domu przeważnie jest hałas więc stwierdzilem, że włącze sobie muzyke na słuchawkach, wybrałem dosery ponieważ łatwo mi sie przy nich skupić. Podczas leżenia czułem jakbym falował, zapadał się delikatnie w łózko, fale ciepła, jakby ktoś mną obracał na wszystkie strony, chwilowe uniesienia których nie potrawiłem przedłużyć. W pewnym momencie poczułem jakby mna wystrzeliło ponad blok ale wtedy sie zbyt przeraziłem, przez co szybko mineło. Po 30minutach stwierdzilem ze dziś już nie ma sensu próbowac dalej. Po wstaniu z łózka w pierwszej chwili byłem zaskoczony gdzie ja jestem, (ale nie mam pojecia czemu przeciez byłem we własnym pokoju 0.0) a takze byłem bardzo wypoczęty. Zdjołem słuchawki i leżałem w ciemnym pokoju w którym było już bardzo cicho. Po pewnym czasie stwierdzilem ze pójde juz spać. Gdy zamknołem oczy i leżałem chwile nagle poczułem się sparaliżowany, czułęm sie jak we śnie ale mialem delikatnie otwarte oczy i widzialem ściane, wiedziałem że nie śnie, a czułem jakby ktoś mną rzucał na wszystkie strony, nie mogłem sie poruszyc ani przebudzić z tego stanu, czułem sie jakby ktos mnie trzymał i słyszałem głos mojej matki ale dokłądnie nie wiem co mówiłą ale głos miała jakby przerażony. Po kilku sekundach udało mi sie z tego "wyrwać" wstałem przerażony. Czy to było przypadkowe oobe? ;o Przecież ja sie nawet juz nie skupiałem, chciałem zasnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2317


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dopadł Cię paraliż senny, który masz codziennie gdy śpisz, ale wtedy śpisz, więc o tym nie wiesz. Tutaj byłeś świadomy i była jatka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Night Disciple
post
Post #2318


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Qwerty, to jest dokladnie nasz ulubiony paraliz. Czasami twoje cialo wytwarza 'specyficzna strukture wibracji', w ktorej zdarzaja sie spontaniczne wyjscia. Pamietam zabawny okres w zyciu, poczatki doswiadczen z oobe. Przez 2 tygodnie lazilem niewyspany, a kladac sie w celu drzemki, lapal mnie nonstop paraliz, balem sie wtedy tego stanu, wiec zeby "to" do mnie nie wrocilo nauczylem sie nieswiadomie poruszac stopa:D. Pewnie jestes jednym z tych ktorzyy zostali "zaprogramowani", do odbywania podrozy, i przychodzi ci to naturalnie. Nie boj sie wychylic lba, nikt ci go nie zetnie, najwyzej troche pokreca szyje :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
astral_kiss
post
Post #2319


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Ile potrzeba miesięcy/lat treningu, aby bez większych problemów dostrajać się do świata fizycznego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mars
post
Post #2320


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Zależy od tego, jak bardzo się przyłożysz. W kilka miesięcy? Polecam ebooka:

http://www.astraldynamics.pl/upload/Trakta...i_Astralnej.pdf
Go to the top of the page
 
+Quote Post
astral_kiss
post
Post #2321


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Bardzo ci dziękuję. Na pewno oświeci mnie w wielu kwestiach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
shinu
post
Post #2322


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich.

Jestem tutaj nowy, jednak zagadnienie oobe jest mi dosc dobrze znane, ale bardziej interesowalem sie psionika i ta tez praktykuje. Pare pytan mam odnosnie waszej dziedziny:)

1. W psionice bardzo czesto, a nawet wskazanym jest aby czerpac "moc" od innych, rzeczy, roslin, czy ksiezyca. podczas eksperymentow trafi sie niebotyczne zasoby mocy, dlatego tez gdyby ich nie regenerowac szybko mozna pasc bez sil. Czy podczas oobe rowniez sie czerpie moc z innych zrodel? czy takie podroze potrzebuja duzego nakladu energi?
2. PSI jest ze tak to nazwe, energia wyjatkowo inwazyjna dzieki ktorej mozna nawet zabic czy wplywac na otoczenie w czasie rzeczywistym bez wchodzenia w trans. Pytanie, Czy podczas oobe mozna integrowac w swiat rzeczywisty? np. przeniesc zapalnicze z pokoju do pokoju.
3.Rozblyski energi, w psionice powszechnie mowi sie na to psiball tzn skupienie mocy w jednym miejscu i formowanie w swiecaca pileczke:) (dlatego miedzy innymi potrzebne jest czerpanie mocy z innych zrodel).
Pytanie, czy podczas podrozy jest mozliwosc wytworzenia swiatla widzialnego dla innych?
4. Juz nie porownujac :) co sie dzieje z cialem niefizycznym w momencie kiedy fizyczne umiera? bladzimy dalej cieszac sie podroza?


z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi:)
jeszcze dla wytrwalych i znajacych sie na oobe (praktykujacych) mialbym jedna prosbe:) ale to jak ktos sie zglosi to napisze:)

Pozdrawiam.
Shinu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2323


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1. Nie
2.Trudno to dokładnie określić ,jedni mówia ,że tak ,inni nie ,ja sądze ,że po dłuższym wytrenowaniu można ,ale jeszcze mi się to nie udało
3.To samo co wyżej
4.Błądzimy nadal ciesząc się podróżą xD Po prostu jesteśmy w poza i tyle ,tu też są sprzeczności ,jedni tak drudzy jeszcze inaczej ...Z doświadczeniem sam do tego dojdziesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echooo
post
Post #2324


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam

Szukałem na forum czegoś więcej na temat wibracji, ale nie mogłem znaleźć, więc pytam:

Mój problem polega na tym, że czuję kilka różnych "wibracji" i nie wiem które są tymi właściwymi.

#1 - Często przy dużym skupieniu mam szczękościsk, a mięśnie powiek ściskają się najmocniej jak to możliwe, często samoistnie mrugają (mruganie powoduje, że widzę swój pokój i często się rozbudzam). Skupianie na tych wibracjach powoduje drżenie innych części ciała. Te same wibracje mam podczas wmawiania czegoś swojej podświadomości.
#2 - Czasem zdarza mi się przysypiać na kilka sekund podczas prób wyjścia. Wtedy pojawia się falowanie obrazu. Trochę jakbym miał przekrzywione oczy, i mrugał szybko na zmianę lewe prawe lewe prawe... Towarzyszy temu uczucie jakby mi się ciało spłaszczało, drętwiało itp. Kiedy już przejdą, czuję się jak bezwładny worek piasku.
#3 - Bardzo rzadko zdarza się że czuję silną falę ciepła a wraz z nią tzw. Mrówki na ciele. Przechodzi to od stóp do głowy, i pozostaje po tym tylko mrowienie.
#4 - Częste, krótkie fale chłodnych dreszczy rozchodzących się z pod żeber.

Trochę mi wyszła reklama etopiryny (głowa boli cię bardziej "szszszszs..." czy bzzzz...). Dobrze by było żebyście spróbowali opisać te legendarne wibracje swoimi słowami, najdokładniej jak potraficie.

I tak przy okazji:
Chwilę przed OOBE wasza świadomość mieści się w oczach?
Ja mam tak zawsze, że w głębokim relaksie jestem tak jakby swoimi oczami. O reszcie ciała mogę nawet zapomnieć, ale nie o oczach. Pewnie to dlatego, że jestem wzrokowcem, ale ciekawi mnie czy to nie przeszkadza w wyjściu.
Jeśli świadomość skupia się na oczach to oczy mogą stać się czymś w rodzaju kotwicy cumującej astralne ciało w świecie fizycznym. co o tym myślicie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dynek54
post
Post #2325


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam jestem początkującym podróżnikiem osiadłem 2 raz stan wibracji i prawdopodobnie 1 wyjście z ciała... lecz posiadam duży problem podczas wieczornego transu w stadium głębokiego relaksu tracę świadomości i doświadczam czego na pograniczu urywanego LD połączone z oobe tak przynajmniej wnioskuje znacie może jakieś ćwiczenie technikę poprawiającą świadomości podczas wyciszenia ?? Pozdrawiam


Go to the top of the page
 
+Quote Post
MissBlue
post
Post #2326


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




W sumie to nie żaden wielki problem, ale zdziwiło mnie to bardzo. Nie wiedziałam gdzie zamieścić ten temat, ale chyba tu będzie okej. Jak nie, niech ktoś z modów przeniesie, proszę.
Poszłam spać koło północy, zasnęłam normalnie. I teraz uwaga: "Obudziłam się o 5 rano. Wszyscy spali. Poszłam do kuchni, napiłam się, potem łazienka i przyszłam i zasnęłam" następnie "Obudziłam się i było ciemno, była 2 w nocy. Zdziwiłam się, ale jeszcze mnie "dotrzeźwił" ryk silnika samochodu. Potem usnęłam i obudziłam się o 9.00
Dodam, że rano dostałam ochrzan, że chodzę po nocach i się "rumocę", więc chociaż raz się obudziłam. Co to mogło być?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2327


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


falszywa pobudka i tyle
spytaj lokatorow czy 2 dni spalas, zdrowy organizm tyle nie spi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MissBlue
post
Post #2328


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dla pewności spytałam. Popatrzyli na mnie z dziwnie i powiedzieli, że mam więcej siedzieć przed komputerem :P
Hmm, fałszywa pobudka? Tak się teraz zastanawiam, może to był bardzo realny sen?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zoss
post
Post #2329


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Też tak kiedyś miałem.
Są dwa (i milion więcej mniej prawdopodobnych) wytłumaczenia:

1. Źle popatrzyłaś na zegarek/odczytałaś godzinę.

2. Trik z podwójnym wstawaniem - jedno z nich było snem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2330


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


JHa np. odbieram rzeczywistość wtedy inaczej i wiem, że to LD lub OBE. Przekonasz się na 100!!!! To będzie tak jakbyś sobie przypomniała po latach jak się jeździ na rowerzek Każdy potrafi tylko ma wątpliwości :D

POZDRAWIAM
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rudix
post
Post #2331


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja może zadam pytanie, dlaczego podczas stanu relaksacji jakaś facetka powiedziała mi "wreszcie ci się uda" po czym dalej się relaksowałem w oczekiwaniach na ld/oobe i nagle zasnąłem bez nawet ld? nie podniecałem się tym , nie myślałem o tym, po prostu jak to usłyszałem pomyślałem "może i mi się uda po prostu będę cały czas świadomy" i próbowałem utrzymać świadomość aż do ld jak zazwyczaj ale zasnąłem, od razu mowie ze lęk niema nic wspolnego z nie udana proba ld bo pozbylem sie go juz kiedys. Interesuje mnie czemu ona mówiła że wreszcie mi sie uda :? macie jakies teorie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post
Post #2332


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na pograniczu snu i jawy czasem się zdarzają takie akcje, że podświadomość do Ciebie przemawia. Ponoć w 90-95% ma rację, więc pewnie trafiłeś na to pechowe 5-10% :> . W każdym razie jeśli odebrałeś taki komunikat to podświadomie już wierzysz w sukces, więc najprawdopodobniej LD jest kwestią 1-2 kolejnych prób.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rudix
post
Post #2333


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




no tak ale to nie zabrzmiało że ma mi się udać ld tylko oobe bo na nie cały czas czekam, gdyby chodziło o ld to raczej nie usłyszał bym słowa"wreszcie" , chyba zostałem zrobiony w hu*a przez własna świadomość :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Indigo Child
post
Post #2334


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dla tych, co znają angielski polecam stronę http://www.spiritual.com.au/astral.html . Są tam informacje odnośnie OOBE, a także jest możliwośc ściągnięcia darmowego e-booka (pasek po prawej stronie). Prawdziwa gratka dla myślicieli. Poza tym, jak da się zauważyc podpis pod głównym tematem tego działu głosi: "Przeczytałeś ksiązki Moena, Monroea, Sugiera i masz jeszcze sporo pytań. Odwiedź ten dział."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2335


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jezeli ja mam praktycznie zawsze po paralizu gumociasto to mam moze jakies predyspozycje zeby sie tak naprawdę długo utrzymywać w gumociescie , dzieki czemu moglbym sie przenosic na takie juz wieksze odległosci?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2336


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie przedrzesz się w nim za daleko, jedynie parę metrów od kuchni.
Jeśli dzieje się to bez szczególnych ceregieli, jakichś cudacznych transów, to żyć nie umierać. Można podpijając w knajpie znajomym piwo z kufla czy podbierać żarcie z talerza i się nie połapią, bo im nic nie ubywa, choć niby powinno zniknąć.
Raz podebrałem koledze jedzenie poza ciałem w knajpie. Zacząłem jeść w eteryku pieczona cebule a skończyłem na ulubionych kalmarach w astralu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2337


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


PIsk w uszach miałam dzisiaj przed wyjściem. Niemiłosierny i pogłębiający się wraz z przygniataniem i w miarę pogłębiania fazy. To było okropne i walczyłam z tym z jakimś skutkiem, ale w końcu było tak, że dałam za wygraną i stwierdziłam, że ide w sen no i LD się zdarzył. Co to za piski? OKROPNE tak głośne jak nigcy. Hipnagogi? Bota bąki jeszcze przed wyjściem? Jak się pozbyć jeśli się trafi po raz 2 coś takiego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2338


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie rozumiem Zbyszek najpierw piszesz ze w gumociescie bede sie poruszał krótko (mały zasięg) a potem podajesz przyklad knajpy tak jak bym mial jednak wiekszy zasieg podrozy. Czyli zeby dalej leciec musze sie po prostu wycwiczyc czy to chodzi o to ze mamy tez wgląd w swiat fizyczny bez gumociasta?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
meariss
post
Post #2339


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hm, ja mam takie pytanie. Czy w OBE jest możliwość spotkania się z dowolną osobliwością, niekoniecznie realną?

Mam na myśli np. postać z książki, gry komputerowej i tym podobne. Jeżeli chciałbym w OBE porozmawiać z taką osobą, to jest to możliwe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post
Post #2340


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bardziej do tego się nadaje zwykły, typowy świadomy sen osiągnięty dowolną metodą, ale nic nie stoi na przeszkodzie żebyś w "OBE" sobie taką postać wykreowała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2341


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej!

Mam mały problem,może mi pomożecie.Często mam takie coś,że czuję silne odrywanie od ciała albo w dół,w górę a czasami nawet do tyłu.Chodzi mi tu o kierunek.No i to jest zazwyczaj podczas snu lub gdy prawie zasypiam.I wtedy nieświadomie ,czując to okropne uczucie ( i często ból) przerywam to odrywanie.Teraz zdaża mi się to tylko wtedy ,gdy przed snem proszę opiekunów o pomoc,później słyszę jakieś głosy ,zasypiam i wtedy jest to.Co robic ,żeby tego nie przerywac ?

P.S.Czasami ból w plecach jest nie do wytrzymania,ale to chyba nie ból fizyczny ?

Z góry dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2342


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Nie, to nie jest ból fizyczny ;-) w każdym bądź razie, jakikolwiek on by nie był, siedzi w Twojej głowie :) uświadom to sobie. Trwaj, skupiaj sie na oderwaniu, odczuciu bycia poza, tej wolności. Ból ignoruj i mów sobie (w myślach) że go nie ma, ze to wytwór wyobraźni ;)
Ty masz kontrole

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2343


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak ja pierwszy raz... znaczy jak mnie pierwszy raz wyrywali to ten ból w plecach... znaczy jak się gumociasto odwywało to mnie bolało bardzo, ale sie poddałam się i przeszło :D dasz rade
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Łobe xD
post
Post #2344


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej!

O OOBE wiem od marca , wiem że to troszeczkę długo ale im więcej czytam , tym bardziej mi się wydaje że mniej wiem. Jest dużo forów i stron na ten temat ale na prawie każdym co innego i w związku z tym mam dwa pytania , na które odpowiedzi nigdzie nie znalazłam. 1) Czy jest taka możliwość , że jak będę wychodzić z ciała to się zablokuję i nie będę mogła się ''ruszyć'' ani w tą ani z powrotem? I co wtedy? 2)Czy to możliwe, że będąc w oobe ktoś obudzi moje ciało i będzie samo funkcjonować ? (Tak , wiem że to drugie pytanie jest głupie , ale po oobe to ja już nie wiem czego się spodziewać .) Z góry dziękuję za pomoc ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2345


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wszystko jest możliwe - tak usyszałam. Kto nie ryzykuje ten nie żyje xD. Zablokować się na długo nie możesz xD zazwyczaj i tak Cię samo cofa po jakimś czasie mimo tego, że Ty jeszcze nie chcesz wracać.
odpowedź na 2 pytanie:
Jak ja wyszłam to mama weszła do mojego pokoju i zaczęła mnie bydzić myśląc, że śpie( co mam jej powiedzieć, że latam sobie w astralu? wyśle mnie na urlop do psychiatrowa xD ). Moje ciało nie zaczęło samo działać tylko poczekało aż wrócę xD. W ekspresowym tempie mnie wrócił i prócz małego szoku, że już muszę wstawać nic mi nie było... no i jeszcze ten żal, że miałam dobre dostrojenie tak zmarnowane!

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2346


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Witamy ;) tak to już jest, im więcej czytasz, im bardziej opisujesz coś, analizujesz...tym dalej jesteś od "prawdy" :)
Ale do rzeczy... na ooba pytania są odpowiedzi na forum ;-)
Jeśli już coś zablokuje, to sie zwyczajnie obudzisz :D
A jak ktoś szturchnie Twoje fizyczne ciało to następuje tzw. cofka i to co wyżej.
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2347


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ElO ! ;]


Mieliście może kiedyś takie coś,że nie panowaliście nad sobą w OOBE ?
Tzn odczułam odrywanie od ciała,leciałam jakimś tunelem do tył€ z zamkniętymi oczami,powietrze było suche,dziwnie mi się oddychało i nagle znalazłam się w jednym miejscu w moim mieście.Próbowałam dotykac ludzi,jednak nie wydaje mi się,abym miała nad sobą kontrolę i pełną świadomosc.

To sen czy w OOBE jest to możliwe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2348


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(landryna210 @ 10.06.2009 - 19:37) *
ElO ! ;]


Mieliście może kiedyś takie coś,że nie panowaliście nad sobą w OOBE ?
Tzn odczułam odrywanie od ciała,leciałam jakimś tunelem do tył€ z zamkniętymi oczami,powietrze było suche,dziwnie mi się oddychało i nagle znalazłam się w jednym miejscu w moim mieście.Próbowałam dotykac ludzi,jednak nie wydaje mi się,abym miała nad sobą kontrolę i pełną świadomosc.

To sen czy w OOBE jest to możliwe?



cofnęło cie w astral po prostu. jest tak ze jestes w ciel eterycznym , widzisz swiat fizyczny i cie potem cofa do snu spowrotem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mothal
post
Post #2349


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Cześć ! Zacząłem właśnie swoją przygodę z OOBE. Tylko mam pewien problem. Od kilku dni właśnie próbuję wyjść ale nic z tego :/ Nie mam nawet paraliżu... Leżę tak 1h i nic :(
Macie jakąś radę ? :F Ja wiem , trening czyni mistrza , tylko że podczas treningów czegoś się uczę , a ja cały czas stoję w miejscu .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2350


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


lepiej żebyś zasnąl próbując utrzyać świadomość niż żebyś leżał nadymany nie mogąc zasnąć
pracuj nad relaksacją i oddechem ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mothal
post
Post #2351


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(dreamer_the_one @ 13.06.2009 - 22:10) *
lepiej żebyś zasnąl próbując utrzyać świadomość niż żebyś leżał nadymany nie mogąc zasnąć
pracuj nad relaksacją i oddechem ;)


Nad oddechem ? Tzn ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2352


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oddychaj plytko ,tak abys niesłyszał ,ze oddychasz ,i relaksuj sie ,a przyjdzie OoBE
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2353




Guests




albo dosyć głęboko-relaksująco, a koncentruj się wyłącznie na oddychaniu - jakby nic innego dookoła nie istniało ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2354




Guests




też mam małe pytania co do oddychania (zrymło mi isę xD)

czy bez relaksacj jak odrazu przejdziemy do oddychania (skupianiu) to też zadziała? czy trzeba sie zrelaksowac?

kiedy najlepiej stosować tą technike w REM czy N-REM?

Czy mocne zmęczenie wystarczy?? chodzi oto by ominąć relaksacje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2355


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zuben @ 15.06.2009 - 18:29) *
też mam małe pytania co do oddychania (zrymło mi isę xD)

czy bez relaksacj jak odrazu przejdziemy do oddychania (skupianiu) to też zadziała? czy trzeba sie zrelaksowac?

kiedy najlepiej stosować tą technike w REM czy N-REM?

Czy mocne zmęczenie wystarczy?? chodzi oto by ominąć relaksacje

chyba pioruńska metoda cetlina sie kłania :D

zuben ja Ci powiem tak:
oddychanie=relaksacja i nie licz na to, że bez uprzedniego wyspania dobijesz się do snu :)
bo to faza snu głębokiego ;) więc raczej zapierdzielaj z afirmacją albo 4+1 ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2356




Guests




dobrze znam te metody ale 2/6 prób mi isę udaje. Szukam jak nałatwiejszej metdy :P chyba jak wkońcu znowu uda mi isę LD to wejde do swoiej podśiwadomosci i zaczne sie afirmować (podczas LD mamy bezpośredni kontakt z podsiwadomością wieć powinno isę udać)


ja i moje psorane teorie. czas na paktyki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert_Hnatczuk
post
Post #2357


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Na youtube.pl wstawiłem filmik dotyczący opuszczania ciała. A dokładnie opisałem metodę 4+1.
Filmik na youtube zyskał wysoką popularność, jest chyba 2 w kolejności po wpisaniu wyrażenia "oobe"
w wyszukiwarce w youtube.pl .
Oto adres KLIK

Czekam na ocenę fachowców ;)



PS. Sorka że tak późno dodaje ten filmik ale nie wiedziałem, że zdobędzie wysoką popularność ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2358


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


fajny filmik.trumienna muzyka. rozprasza tylko to oobe.pl i niema "wejść w oobe" :P powinieneś chyba zmienić na "jak mieć oobe"

teraz wrzuć coś o afirmacji, ciekawsza i bardziej efektowna technika od 4+1 ;) a może i ja sie tym zajme jak znajde wolną chwile
jeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert_Hnatczuk
post
Post #2359


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jeszcze nie planowałem filmu o afirmacji...
A co do tego filmu to planuję go przetłumaczyć na kilka języków: Angielski, Hiszpański, Czeski itd...
ponieważ mój film zdobył popularność w takich krajach ;)

nie poniżaj mnie trumienną muzyką ;> kliknij
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2360


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chciałbym szybko opowiedzieś o moim śnie. Proszę bardzo o komentarz do niego.

[...] Lecę nad jakimś miastem, kołomnie (tak czuję) jest ktoś. Mówi do mnie w dziwnym jezyku, raczej nie ziemskim (było w nim dużo "S"). Zrozumiałem tyle że ktoś przez kogo ludzie na ziemi będę cierpieć (coś jak antychryst). Znalazłem się przed jakimiś wrotami w chmurach. Ta osoba otworzyła mi je i powiedziała że mogę iść. Bił blask od nich, widziałem tylko tyle że coś za nimi jest. Stanąłem w nich i mnie blokowało tak że nie mogłem ich przekroczyć. Po znurzeniu pomyślałem o czymś i znalazłem się przy oknie w domu. Widziałem ulicę i auta jeżdżące (jakby tworzyły echo swojego obrazu w przód i tył) po niej - noc i deszcz. Pomyślałem że to może obe i wyciągnąłem rękę przez szybę (to było stare podwójne okno). Następnie cału poleciałęm do wewnątrz okna i obraz zamazał się i zniknął. Znowu znalazłem się u tych wrót[...].

Ps. Wiedziałem że nie można tak robić na samym moczątku ale chciałem się przekonać czy to obe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2361


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sen...na niebie kilka księżycy, jakieś latające obiekty o dziwnych ksztaltach....stoję obok mojej matki i mówię jej, że to już koniec(koniec życia) i w tym momencie ulatuję...wysoko do góry. Jestem spokojna, nawet się cieszę, że odeszlam i wiem gdzie mam się kierować...i tak lecę...aż gdzieś w górze usiadlam na...drzewie:D. Jestem na boisku(?)są tam ludzie, których nie znam ale wydają się znajomi(?)i mój kumpel ze szkoly....nagle unoszę się....lecę bardzo szybko, nie mam kontroli nad lotem, tak jakby ktoś mną rzuci(?) i uderzam w wysoki,metalowy ekran-taki jak przy drogach...spadam na ziemię... zdążylam tylko zauważyć, że kumpel do mnie dolecial(doslownie) i coś mówil ale już nie "slyszalam" bo się obudzilam. Tu moje pytanie: Czy jest możliwe obe, niekontrolowane, którego odbieramy jako sen? Gdzie spadanie jest ściągnięiem do ciala?Bo jakby wziąść pod uwagę slowa Monroe o snach o lataniu i spadaniu.. ,,...Czy mieliście kiedykolwiek sen o “lataniu", czy to w samolocie, czy bez niego?(...) A może przypominasz sobie sen o “spadaniu", podczas którego miast roztrzaskać się o podłoże budzisz się? Jest to bardzo powszechne uczucie, gdy ponowne wejście w ciało fizyczne zostaje przyspieszone terkotem budzika!"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert_Hnatczuk
post
Post #2362


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja miałem właśnie coś w rodzaju spadania... Byłem gdzies wysoko i nagle spadam i z całej siły cialem uderzam w lozko, ale nie dzieje się to raczej naprawde. Budze się, serce mi wali jak oszalałe, ale nikt mnie nie budził ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2363


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


to jakby cofka. Ja bardzo często mam takie sny. A jak jestem tak przemożnie zmęczona to jeszcze czuję Ciało i wszystko słyszę, a umysł odpływa powoli i poruszam się we śnie jak w gumocieście i jak się potknę to tak mnie wzdryga, że aż drgawka :P Ktoś to kiedyś tłumaczył nagłym niedotlenieniem jakiejś części mózgu i panicznym jego pragnieniem tlenu i poruszeniem organizmu by zlikwidować ucisk. Nie wiem ile w tym prawdy... ale to bardzo podobne do cofki.

Co do Twojego snu Guru 69... Czytałam gdzieś, że podczas sny nieświadomie przemierzamy astral... więc czytaj jak chcesz. To Ty najlepiej wiesz czy to sen czy oobe.

Ja często przez sen wychodze :D np. wole takie wyjście niż budzenie o 4 nad ranem :D tylko do tego trzeba trochę czasu. Mi to trochę zajmuje...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ithilsil
post
Post #2364


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Wiem, że to nie jest odpowiednie miejsce ale: Witam, to mój pierwszy post na forum. ;-)

OOBE uczę się od kilku miesięcy, bez większych rezultatów. Dziś próbowałem ten stan osiągnąć. Udało mi się wyzbyć strachu (Przez kilka minut miałem wibracje, lecz wyzbyłem się strachu do nich.). Potem jednak miałem coś dziwnego. Całkowity paraliż, a przed oczyma zaczęły przesuwać mi się dziwne, zielone, bardzo wyraziste obrazy. Zaszumiało mi w głowie, poczułem lekkie wibracje. Z podniecenia aż nabrałem głośno powietrza, a wtedy to znikło. Co to były za obrazy? Początek OOBE? Czy miałem szansę wyjść?

Pozdrawiam. :-)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2365


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


to mogla ci sie załączyc mentalka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aradiaa
post
Post #2366


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, pisze do was z problemem , otóż u mnie występuje samoistne opuszczanie CF , np dziś niechciałam a to nad ranem znowu samo i zaczęłam opuszczać ciało a czuje każdy szczegół opuszczenia bo nieraz opuszczałam, nie musiałam sie tego uczyc to samo przyszło . A mój problem to to że niechce tego robić i niechce tego doświadczać, poprostu się boje , widziałam tam inny świat inne coś, boje się i tyle, prosze co mam zrobić jak temu zaradzić.Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #2367


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Doskonale Cię rozumiem, bo kilkanaście lat temu przechodziłam przez to samo. Wierzę, że się boisz. Nie wiem jednak, czy jest jakiś sposób by to na twoim etapie powstrzymać. Mnie się nie udało .
Nic jednak nie dzieje się przez przypadek. Mnie to wychodzenie "na siłę" uratowało życie.
Moja rada jest taka, czytaj dużo o oobe...ucz się.
Z czasem zobaczysz,ze ten inny świat przestaje być przerażający i staje się drugim domem. Wezwij opiekuna, tzw. MTJ. Poprowadzi cię bezpiecznie i nauczy jak możesz bezpiecznie poruszać się po astralu.
Darek S. mówił,że MTJ to taki ktoś kogo masz zawsze z tyłu za plecami, wykorzystaj to. Zawsze gdy poterzbuję jego pomocy, kładę sobie rękę na ramieniu i proszę "poprowadź mnie". Wtedy mój opiekun bierze mnie za rękę...i dalej już nie musisz sie martwić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aradiaa
post
Post #2368


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


witam dziekuje za rade:) postaram sie nie spanikować,pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2369


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej ;)
Ja mam mały problem z LD...Dzisiaj miałam sen,w którym sprawdzałam ,,czy to sen ".Zmieniałam kolory budynków,przechodziłam przez ściany,próbowałam latac itp.Próbowałąm również ,,wejsc " do OOBE ale nie udało się.No i właśnie sama nie wiem czy miałam nad sobą pełną kontrolę czy nie...Nigdy nie robiłam żadnych testów rzeczywistości,ale przed snem akurat czytałam o LD.Więc może to był zwykły sen ? Jak odróżnic kontrolę nad sobą od snu o kontroli nad sobą? ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2370




Guests




landrynka, tez miałem takie sny...to są SNY Gdybyś miała LD miała byś 100% pewność, to się poprostu czuje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2371


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zuben @ 28.06.2009 - 11:58) *
landrynka, tez miałem takie sny...to są SNY Gdybyś miała LD miała byś 100% pewność, to się poprostu czuje


Hmmm...czyli można powiedziec,że w świadomych snach pamięta się wszystko co było w rzeczywistym świecie? Wszystkie wspomnienia itp ?...


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spyro
post
Post #2372


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Miałaś LD z niepełnym odzyskaniem świadomości
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2373


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


to ja mialem takie oobe kiedys.. i w sumie z 2 takie sny co landryna.
Przeje*ane, byc tak blisko kontroli i jej nie miec hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2374


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik



Czyli więcej cwiczeń i będzie kontrola ? Już od rana próbuje robic te testy rzeczywistości ... Wszystko przez ten sen ;p Zupełnie jakby skłonił mnie do cwiczeń w tym kierunku ;>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2375




Guests




LD głownie polega na tym że WIESZ że śnisz, nie musisz mieć wcale nad nim kontroli. Ja kiedyś też miewałem pełne LD'ki lecz nie miałem nadnim żadnej kontroli np. wiedziałem że to sen, wiedziałem że lerze na łózku, mogłem się z niego wkarzdej chwili obudzić, ale nie miałem nadnim kontrloli. CHciałem zmienic bieg wydarzeń ale nie moglem, poprostu niemiałem panowania. Ale to było LD bo wiedizałem że ja tylko śnie

EDIT: Wspomnienia nie mają tu zabardzo co dorzeczy

EDIT2: Moim zdaniem miałaś zwykły sen o LD, ja tez nie raz jak się naczytam o LD to śnią mi isę tkaie rzeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post
Post #2376


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pełne LD to sen, w którym nie tylko wiesz że śnisz, ale też masz nad snem kontrolę. W czasie takiego LD'ka masz dostęp do wspomnień z reala...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #2377


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziś jak miałam LD to jak odzyskałam świadomość to byl am wkurzona we śnie. I wszyscy nagle jak odzyskałam świadomość to spierdzielili! HAhaahaha! Jakby kto ich nastraszył :DxD

Uciekać Godzilla!!!!!!!!!!!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Iska
post
Post #2378


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam
Jakiś rok temu nie miałem jeszcze takiego problemu. Zaczął się od niedawna.
Chodzi o to że przy próbie podtrzymania świadomości oraz uśpienia ciała zawsze mnie coś zaswędzi, zacznie mi się chcieć ziewać, noga zaboli bo źle ułożona itd itp. Nie pozwala mi to osiągnąć zamierzonego celu. Proszę o pomoc. Jak sobie z tym poradzić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post
Post #2379




Guests




to nie myśl o tym....ignoruj to... SIŁA WOLI
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Neliels
post
Post #2380


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Otóż oobe probuje osiagnac dopiero od 3 dni.
Juz za pierwszym razem czułam w środku wibracje lecz za kazdym razem w tym stanie rezygnowalam bo sie balam ; d
Wczoraj w nocy udalo mi sie jakby to powiedziec hmmm... glową i rękoma wyjsc z ciala.. przynajmniej takie mialam wrazenie. Czulam w miejscu przeciecia ciala fizycznego z tym astralnym tak jakby przechodzil prąd. Serce mi okropnie walilo jak mlot pneumatyczny. ; d Przez to walsnie przerwalam bo okropnie sie balam ze cos mi sie stanie.
Dzisaj w dzien takze probowalam. Tym razem gdy juz mi sie wydawalo ze wychodze nogami i brzuchem i tak jakbym sie dusila i gdy tylko nabralam powietrza wszystko wracalo do normlanego stanu. ; /
Teraz pytanie :
Czy to co bylo opisane pierwszej nocy to bylo juz wychodzenie z ciala? i dlaczego tak okropnie serce bilo?
I trzecie pytanie:
Dlaczego gdy tylko nabiore powietrza to "wracam" do poprzedniego stanu? czy poprostu w tym stanie nie musialam sie martwic o oddychanie? bo to juz bylo praktycznie oobe..?. Ale wtedy dlaczego klatka piersiowa mnie bolala?.

Prosze o odpowiedzi bo sie martwie :<

aaaa.wlasniee... zapomnialam dodac gdy "wychodzilam" wogole nie mialam hipnogagow ani zadnych odglosow ; o Czy jest moznliwe "wyjsc" bez tego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
alochomora
post
Post #2381


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Myslę, że jest to możliwe, bo gdy mi się udało wydostać moje nogi nie miałem kompletnie żadnych wibracji i nie słyszałem żadnych odgłosów.
Faktem jest, że jak oddzielasz się od CF to Twoje nie fizyczne ciało nie musi oddychać (bo po co? :) Ale gdy zaczynasz zauważać, że nie oddychasz, przestraszasz się i to prawdopodobnie cofa do ciała (tak mniej więcej było w moim przypadku).
Lol, po 3 dniach aż tyle udało Ci się osiągnąć? Mam nieco wątpliwości, czy był to początek OOBE. Gdybyś miała OOBE wiedziałabyś o tym, bo to uczucie jakby Twoje fizyczne nogi podlatywały ku górze, a nie tylko jakieś tam PRZEczucie.
Anyway... czy od tego nie są notatniki??!!! >.<
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Neliels
post
Post #2382


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Otoz chcialabym sie spytac cos.
Oobe cwicze od 4 dni.
Udalo mi sie osiagnac wibracje i wydaje mi sie ze do polowy wyszlam ale zawsze bicie serca i oddech mi w t ym przeszkadzalo.
I wczoraj stalo sie cos dziwnego. Tak leze sobie. I poczulam ze cos mnie ciagnie do gory. Poddalam sie temu i wstrzymalam oddech. Czulam sie jak moj brzuch, klatka piersiowa i rece sa podnoszone.
Pozniej zaczelam czuc jakbym sie zapadala gdzies...
Nastepnie przerwalam bo pomyslalam ze nie oddycham xdddd
I teraz pytanie : czy to byl moment wychodzenia?

xDDD spokojniee
A i jeszcze jedno pytanie..
Przed chwila probowalam wyjsc i wydawalo mi sie ze bylam blizej niz kiedykolwiek..ale..
Czulam sie jakby mnie ktos dusil i nie wytrzymalam. ; d
Gdzies czytalam ze to czakra gardla.. wie ktos co z tym zrobic?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shadow of Eclips...
post
Post #2383


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam problem z OOBE bo nieważne jak się staram to i tak mnie się nie udaje. Parę razy byłem na krawędzi wibracji ale nie mogę się przyzwyczaić do tego że w pewnym momencie przestaję odczuwać bicie serca i oddech, za każdym razem łapię lęk że umieram, nie jestem w stanie utrzymać na tyle wysokiej świadomości aby zablokować panikę i na tym się moje próby OOBE kończą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2384


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Neliels, o nic nie pytaj. Jak na cztery dni to i tak wiele:) dobrze jest i będzie. Słuchaj siebie :))

Shadow... : olej sprawe, przestań sie dokształcać teoretycznie, jebiut teoriu :) jak neliels, wsłuchaj sie w siebie, wycisz, pomedytuj... to wszystko

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deamon Mormo
post
Post #2385


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


przejrzałem kilka notatników i nie wiem czy jestem głupi czy co ale w jednym ktoś gada z duchami w 2 ktoś widzi jak grzejnik sie rozpływa nie wiem o co chodzi juz ;| myślałem że w notatnikach w większości będzie opisana metoda jaką dana osoba osiągła oobe i doznania. Nie było nigdzie.

A moje małe pytanko : czy jest możliwe aby osoba w astralu wyciągła kogoś kto próbuje oobe zrobić ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2386


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


DEAMON MORMO Notatnii są jak blogi..., każdy opisuje co przeżywa, bądź co myśli, co uważa...co osiąga, jakie ponosi porażki...jak w pamiętniku:)dlaczego metod na wyjście nie poszukasz w archiwum forum? z pewnością znajdziesz:) pozd
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deamon Mormo
post
Post #2387


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


przeglądałem dalej i jednak niektóre notatniki sa takie "jak myślałem" ale juz wiem o co chodzi.

A co z moim pytankiem ? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2388


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


podobno jest to możliwe:) nie próbowalam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deamon Mormo
post
Post #2389


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


więc dlaczego każdy musi sie długo wysilać ? Powinno być tak że przychodzi w astralu doloreska daje mentalnego kopa w dupe i sie wylatuje z ciała :D

heh nawet nikogo nie namawiam żeby mnie wyciągneli bo nikt nie zgodzi sie, w stylu "masz wędke a nie rybe"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2390


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Deamon Mormo @ 14.07.2009 - 12:31) *
więc dlaczego każdy musi sie długo wysilać ? Powinno być tak że przychodzi w astralu doloreska daje mentalnego kopa w dupe i sie wylatuje z ciała :D

hehehe...i wzajemnie :) niektórzy niespecjalnie muszą się wysilać...szczęściarze:) może znalazl by się chętny co by Cię wyciągnąl.....??? ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deamon Mormo
post
Post #2391


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak nie ty to kto
:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Unrealna
post
Post #2392


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nie denerwujcie się, ja tu pierwszy raz...
A mianowicie, dopiero zaczynam z OOBE, LD, ale przypomniało mi się takie coś z moich snów: Sen ten śnił mi się kilkakrotnie, a śniło mi się że latam, bo uciekam przed czymś i kierowałam sobą, tzn latałam tam, gdzie uznałam, że będę bezpieczna... Czy to był NIEŚWIADOMY świadomy sen?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2393


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


<lol2> myślałem że w szufladkowaniu już wszystko było xD oł shit... jesteś unrealna xD
Ale na poważnie... ŚWIADOMOŚĆ w śnie to wiedza o tym, że otaczająca Cie rzeczywistość nie jest tą fizyczną, że jest snem etc. A nie to, że wiesz gdzie uciekać przed kimś bo jesteś świadoma tego gdzie będziesz bezpieczna:)
Jak będziesz śnić świadomie, to uwierz : nie bedziesz miała wtedy co do tego faktu najmniejszych wątpliwości :))

anegdota co do niemaślanego masła by może i pasowała...ale w obecnych masłach też jest w procentach podana zawartość masła...więc fail xD

Aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deamon Mormo
post
Post #2394


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ok Tom bez schiz :)
posty unrealnej przypominają mi moje chyba najgorsze sny w których chce uciekać ale nie potrafie, jakby mnie coś trzymało.... cały wysiłek a Mormo tylko o centymetry sie poruszył....nie wiem ale takie sny są okropne, z mojego sennika wynika że najgorzej "wróżą" bo chcemy a nie możemy...

a co do naszego oobe to z mojej strony się nie udało, oobe robiłem przed snem czyli nie budziłem sie o 4 tylko na 1 miałem leżeć w paraliżu. Proces zacząłem około 00:20.... szybko zdrętwiałem i leżałem tak trochę....momentami tylko słyszałem piski w uszach...ale dziwniejsza była pewna melodia którą zacząłem słyszeć. a Jestem pewien że nikt nic o tej porze nie włączał. Ale NIESTETY musiałem zasnąć bo obudziłem....a może odzyskałem świadomość o 01:50 ;/ czyli po ponad godzinie. Próbowałem skorzystać z techniki z mruganiem.... myślałem że to będzie bardzo łatwe a tu zdziwko. Byłem tak zaspany że otwieranie co chwile oczu było jakbym co chwile musiał ponosić 10 kg :) no i na tym się skończyło....
Jaki jest powód niepowodzenia ? chyba utopiłem sie w Hipnagogiach i zasnąłem.

mam nadzieje że nie narażam sie modom pisząc o tym tu. Jeśli tak to proszę o wybaczenie :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2395


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hehe ,nie no ludziska przejmujecie się strasznie ,a powinno sie to tego podchodzic spokojnie. Zadnych nerwow ,bo to przeszkadza ...
A jak już w ogole nie da rady jedzcie do SPA haha :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2396


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powie mi ktoś jak się zrelaksować dogłębnie kiedy próbuję wyjść a nie mam żadnych miłych wspomnień w życiu aby poczuć się błogo i spokojnie?
Próbuję wychodzenia od pól roku i poza niewielkimi osiągnięciami (jednorazowymi) nic nie osiagnąłem. Kolega który raz spróbował - rozmawiał z koleżanką w trakcie - udało mu się to. Widział wszystko do okoła w pokoju z zamkniętymi oczami i przeniósł się gdzieś gdzie widział murzyna gadającego z kimś.

Reasumując. Jam mam poczuć się dobrze kiedy jestem melancholikiem i cały czas się dołuję a i nie mam szczęścia w życiu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2397




Guests




CYTAT(Mirtrul @ 15.07.2009 - 18:39) *
Reasumując. Jam mam poczuć się dobrze kiedy jestem melancholikiem i cały czas się dołuję a i nie mam szczęścia w życiu?

Zapamiętaj jedno Przyjacielu : bycie melancholikiem wcale nie zmusza Cię do bycia nieszczęśliwym.
Ja od jeb*nego ZAWSZE jestem melancholiko-smutasem dołującym przy każdej możliwej okazji , a czuję się człowiekiem w 100 % spełnionym , który w życiu osiągnął bardzo wiele , bazując oczywiście na własnych kończynach .
Myśl pozytywnie na wielu płaszczyznach - także o oobe , a w końcu wywali Cię na maxa !!

Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafko
post
Post #2398


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Czasami kiedy pomedytuje tylko jakieś 4-3 minuty i zaczynam wizualizować sobie dzwi albo tunel do ld lub oobe, to w momencie wejście w te dzwi albo tunel zaczynam odczuwać coś w rodzaju mrowienia,czy to mogą być "początkowe wibracje"?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2399


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


tyaa... 1/32 wibracji ^^'

Będziesz je czuł to nie bedziesz miał wątpliwości. To o czym piszesz występuje przy głębszym rozluźnieniu. Albo sytuacja gdy odpływasz myślami na długo, naraz wracasz do ciała i też takie mrowienie jest, uczucie pojawiania sie energii/ etc

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post
Post #2400


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak poczujesz, że ktoś podłączył Cię do gniazdka 220V to rozpoznasz wibracje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2401


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio jak próbuję OBE (dokładnie cokolwiek poczuć trypu wibracje lekkość odlkejanie itp) to nic mi nie wychodzi. Udawało mi się już takie rzeczy czuć i nawet raz widziałem astralnie. I właśnie ostatnio totalne zero. Macie na to jakieś wyjaśnienia/rady?
Kolejną sprawą jest to że należałoby poprosić astralnego przyjaciela o pomoc. Tu mój problem: nigdy go nie czułem czy też nigdy nie czułem zeby ktokolwiek tam był a już tymbardziej pomagał. Czy to możliwe że jestem sam kiedy próbuję?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #2402


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Twój problem jak i problem większości dzieci na tym forum jest taki że nie umiesz czytać ze zrozumieniem bądź po prostu nie wiesz na czym polega wyjście z ciała, recepta jest prosta a ty ja komplikujesz przez swoje stwierdzenia.Twoim celem nie mają być wibracje czy takie bzdury jak widzenie astralne a wyjście z ciała, śmieszność Twoich wniosków wynika ze źle obranego kierunku i zgłębianiu nieistotnych detali. Wyjście z ciała polega na świadomym zasypianiu nie ma innej metody można wyjść w nocy można wyjść też w dnień potrzebne jest zmęczenie żeby zasnąć i trochę szczęścia, ale jak zna się receptę to już kwestia treningu.Wibracje są albo ich nie ma szczerze powiedziawszy nigdy nie rzucało mnie jakoś specjalnie ani nie miałem jakiegoś potężnego dygotania, ale to raczej nieistotny detal proponowałbym jednak skupić się na primo a nie na pierdołach.Astralne istoty występują w astralu więc póki nie wyjdziesz z kontaktu nici.

Nic dziwnego że nie wychodzicie z ciała skoro nawet nie wiecie o co w tym chodzi.Nie chce wam się nawet poczytać wiec na co wy liczycie na cud?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2403


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mirtrul nic się nie dzieje bo może za bardzo skupiasz się na "objawach" ? Przyjmij rolę obserwatora, nie czekaj na nic... a samo przyjdzie :)
Ja NP również nie odczuwalam... dzisiaj rano poprosilam Go o pomoc, tak bardzo bardzo i...pomoc otrzymalam
Tak że wiesz... cierpliwości :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blazibboy
post
Post #2404


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich. Postanowiłem znowu powrócić do prób i mam pytanie na gorąco:

Wczoraj w nocy, 4 + 1, przy przebudzaniu się siedziałem przy kompie, położyłem się spać, Hemi Sync przez 20 min, no i w kime. Nagle śni mi się, że siedzę przy kompie i coś se robie, to był realistyczny sen, myślałem, że nadal siedze przy nim na prawdę i się jeszcze przebudzam. Nagle przyszedł pisk na maxa, ja nie wiem co sie dzieje, myślę sobie: k***, mam oobe na siedząco! Ale po chwili czuje, że leże w łożku. Wibracje (tak nazywam ten pisk) nadal są. Pulsują, raz są silniejsze raz mniej, ja staram się rozluźnić maxymalnie, ale wszystko mija, a już jestem obudzony.

I tu moje pytanie. Co mam robić gdy przy następnej próbie przyjdą te wibracje? Bo rozluźnianie się nie pomaga, może jakaś wizualizacja? Tylko najlepiej coś takiego, żebym nie spanikował: ooo, są, teraz muszę szybko zrobić xxx! Coś łatwego, nie wymagającego zbyt silnej koncentracji (o ile tak można), bo słabą mam.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2405


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Poczytaj troche, naprawde mnóstwo było wątków o tym co dalej z wibracjami. A najlepiej "nie myśl" ... działaj :) nie zastanawiaj sie JAK... skup sie na efekcie końcowym, są wibracje?-ok, wychodzimy, wychodzimy, wychodzimy...
Znana analogia z sekretu ;> skup sie na wyjściu, jak samochód jadący w nocy z jednego mista do drugiego, świeci reflektorami tylko na kilkadziesiąt metrów... Skupiony na celu obserwujesz TERAZ, jest zakręt, zwalniasz i zakręcasz, są znaki, postrzegasz je, przyjmujesz do świadomości. Cel przez pryzmat TERAZ. Droga sie sama ujawnia

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Łobe xD
post
Post #2406


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio zauważyłam, że wyrobiłam sobie taki system - zawsze kiedy obudzę i się rano i z powrotem zasnę mam LD. Szczerze to nie jestem zadowolona z tego, bo z LD to mam tylko potworne koszmary i jak się obudzę to muszę wstawać, ale dziś byłam tak padnięta, że musiałam się położyć. No i miałam LD ale...
Najpierw jak zasypiałam, wydawało mi się, że rozmawiałam ze swoim MTJ. Potem zasnęłam na dobre i miałam LD (takie chwilowe, może parę sekund) ale nie pamiętam o co chodziło. Walczyłam jak zwykle ze swoim ciałem, żeby się obudzić, obudziłam się i znów zasnęłam. Tym razem miałam sen (zawsze ''budzę się'' w LD w pozycji, w której zasypiam) o tym jak wstaje patrzę na półkę a na niej stoi moja porcelanowa lalka. Podchodzę do niej, łapię ją i orientuje się, że to sen, więc korzystam z okazji i jak kiedyś zaplanowałam, próbuje wyobrazić sobie swojego idola i nagle obraz robi się zgniłozielony, potem czarny i czuję, jakbym wracała do ciała z tego miejsca w pokoju, w którym zakończył się sen. Za chwilę widzę w ciemnościach świecące na zielono kontury mojego ciała (tak jakbym leżała obok siebie w łóżku), ale czuje , że jestem uwięziona w swoim ciele, jakby mnie ktoś zamknął w jego wnętrzu, a głowa to jakby ktoś mi ją do imadła wsadził. Ten stan trwał przez parę następnych sekund, po czym się obudziłam i znów zasnęłam mając LDka, że leżę w łóżku a obok mnie mama myje sobie głowę ( w łóżku). Jak myślicie co to był za stan? Był bardzo nieprzyjemny.To już było koniec moich LDków. Ciekawe jest to, że zawsze mam takie trzy krótkie. A dostrojenie zawsze idealne, tym razem beznadziejne.Sory jeśli był taki temat już, ale nie znalazłam.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kris_BD_1992
post
Post #2407


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam więc mam takie pytanie bo podczas mojego wyjscia napotkalem na drodze BYTY, a slyszalem zo one potrafia przejac czyjes cialo czy według was to prawda???

tom: wy chyba żartujecie już 0_o ... polecą ostrzeżnia... UNO: JEST TEMAT PRZEZNACZONY DO PYTAŃ. DUO: INFORMACJI NA TEMAT BYTÓW JEST OD ZAJEBANIA TRZY: QRNA SZUKAĆ!!! :)) no już chyba
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kris_BD_1992
post
Post #2408


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Traveller @ 01.08.2009 - 20:40) *
Kieruj się miłością, albowiem ONA wszystko pokona ;)


Dzięki będe pamiętac...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mick
post
Post #2409


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




1. Jestem alergikiem. Zażywam leki przeciwalergiczne i dodatkowo magnez+B6. Czy to ma wpływ na obe, szczególnie gdy lek przeciwalergiczny działa lekko usypiająco?

2. Czy pełnia księżyca może przeszkodzić w obe? Czytałem, że podczas pełni niektórzy ludzie są obudzeni, niektórzy spokojni. Ja podczas pełni mam trudności z zasypianiem.

3. Czy w obe istnieją zmysły np. dotyk, zapach, smak itd.? Nie wiem jak tam jest, ale np. wyobrażam sobie, że jem owoc, to czy czuję jego smak? I gdy np. wyobrażę sobie, że ktoś (coś?) mnie dotyka/uderza to też to czuję?

4. Czy podczas snu obe rzeczywiście najtrudniej wychodzi? Dlaczego?


tom: zanim napiszesz, SZUKAJ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2410


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


podczas snu- LD OBE wychodzi genialnie. W zasadzie bez problemu, ale dostrojenie jest niższe - taka moja obserwacja.

3. tak, istnieje na pewno dotyk i smak. zapachu nie zarejestrowałem bo nawet w realu węch mam do kitu :)

2. duperele.

1. trudno powiedzieć. ja np. mam astme i jakoś mi nie przeszkadza. leków nie biore...
wątpie aby miało ci zaszkodzić... a na pewno cie nie zabije. spróbuj- bedzie szkodzić, rzucisz ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mick
post
Post #2411


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Co masz na mysli, piszac "dostrojenie jest nizsze"? Ale dzieki za odpowiedz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2412


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


niższe dostrojenie- słabsza wizja
wyższe dostrojenie- lepsza wizja. percepcja wyraźna jak w realu a czasem i bardziej. ostrość widzenia wysoka.

mniej wiecej tyle :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2413


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


wiadomość do TOMA hehe normalnie czerwono na tej stronie:D przypomniala mi sie szkola i sprawdziany hehe <lol> to taka mala dygresja:) :p

--------------
Więc...szukajcie a znajdziecie:
powyżej, po prawej pisze jak byk SZUKAJ, klikacie, jeśli chcecie, możecie przejść do szukania zaawansowanego, gdzie możecie wybrać "dzial" forum, w którym przypuszczacie prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedzi, bądź nic nie zaznaczacie i przeglądacie sobie spokojnie to, co wam wyświetlilo...czasem jest tego mnóstwo, owszem ale świadczy to o tym, że tematów na dane tematy(maslo maślane) jest dużo:D aczkolwiek....byly i są takie nieporuszane i o tych pisać jak najbardziej :) tyle chcialam powiedzieć:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2414


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Jose @ 29.07.2009 - 15:54) *
Wy macie jakiegoś hopla na punkcie pomocy w wyciąganiu Was
Zrób se sam, zestaw narzędzi masz !!!!

ps. ktoś pomaga Ci sie masturbować?

Wszystko to sprawa indywidualna

1:0 dla Jose ;*

Ty nie miałaś tego czegoś co mamy my, pragnący odmiennych stanów :P też byłem nobkiem, proszącym o "wyciągnięcie" :D ale przeszło mi, nauczyłem sie.
Druga sprawa-maestro. Nikt cie nie wyciagnie. albo sam albo siedzisz w fizycznym dupsku. Taka prawda. jest gorzka i dlatego zajebista . 3mam kciuki :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mick
post
Post #2415


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Jakiś czas ćwiczylem oobe, ale że mi nie wychodziło, wziąłem się za LD.
Teraz codziennie przez 3 dni pytam się siebie: Czy ja śnię? A gdy kładę spać, mówię sobie, że będę pamiętał, że śnię.
I dzisiejszej nocy obudziłem się o 2 w nocy. Postanowiłem się zrelaksować i wypróbować tą metodę z zamykaniem oczy na 30 sekund i otwieraniem na 2-3 sekundy. Robiłem tak przez 10 minut i nic. Potem chciałem znowu wypróbować i żadnych znaków LD. Więc dałem sobie spokój i postanowiłem normalnie zasnąć.
Śniłem sobie i nagle tak jakby z otchłani zapytałem sam siebie: Czy to sen? (A ja powtarzam sobie: czy ja śnię? różnica...) i... "obudziłem się". Otworzyłem oczy, ale zobaczyłem, że coś jest nie tak. Chciałem zobaczyć godzinę (mam w pokoju takie radio z zegarkiem [świecącym oczywiście]) ale ciemność była taka gęsta i widziałem tylko czerwono światełko tego zegarka, tylko światło, godziny nie, bo było takie niewyraźnie. Postanowiłem się podnieść na łokciu - coś mi lekko poszło... I jak już się podniosłem, "coś" momentalnie mnie tak wessało do łóżka, zupełnie jakbym tracił przytomność?

1. Czy to było LD?
2. Co poszło nie tak?

Osobiście uważam, że to może być LD, bo który człowiek traci przytomność, gdy chce wstać? >.>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2416


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


To było po prostu wyjście z ciała. Możesz to sobie nazwać jak chcesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mick
post
Post #2417


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Aha, a czemu mnie to wessało z powrotem, gdy nie czułem strachu ani podniecenia?? Po prostu wstałem i momentalnie mnie wessało >.>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2418


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (mick @ 12.08.2009 - 10:15) *
Otworzyłem oczy, ale zobaczyłem, że coś jest nie tak.

Poprostu dotarło to do ciebie i wróciłeś, normalka za pierwszym razem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AstralTramp
post
Post #2419


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




pewnie macie dość takich postów ale nurtuje mnie to więc spytam:

dochodzę do momentu wibracji przechodzących przez całe ciało i nie wiem co dalej. Próbuje i nic. Pomocy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2420


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Napisz w jaki sposób doprowadzasz się do wibracji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2421


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


pogłębiasz relaks. albo ruszasz z ciała jak fizycznie, tylko poprzedź to lepiej afirmacją "wychodzę właśnie z ciała". Aby dać znać ciałku energetycznemu, że zamierzasz opuścić fizyczny hangar ; P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AstralTramp
post
Post #2422


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




po prostu rozluźniam całe ciało, staram sie o niczym nie myśleć i tak jakby zapadać w głąb ciemności(dziwnie to brzmi ale tak to czuje)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Stasq0221
post
Post #2423


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Mam takie pytanie. Wczoraj po długiej relaksacji przestałem już czuć ciało i czułem powolne opadanie w dół. Nie myślałem o niczym, i nagle zobaczyłem jakieś pomieszczenie, dorosłą kobietę, która opierała się prawą nogą na łóżku i bujała w ramionach dziecko. Obok niej stała dziewczynka ok 14 lat. Było to bardzo realistyczne i pierwszy raz to zobaczyłem. Podczas drugiej próby będąc w tym samym stanie zobaczyłem mężczyznę wyciągającego ręce w kierunku, z którego patrzyłem. Pragnę zaznaczyć też, że z tego co wyczytałem jak się wyjdzie z ciała to widzi sie nie tylko w przód ale wszystko w koło. Ja widziałem tylko przed sobą.Czy to było coś związanego z oobe czy zwykła realistyczna wizja???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2424


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Stasq0221 @ 13.08.2009 - 16:39) *
Mam takie pytanie. Wczoraj po długiej relaksacji przestałem już czuć ciało i czułem powolne opadanie w dół. Nie myślałem o niczym, i nagle zobaczyłem jakieś pomieszczenie, dorosłą kobietę, która opierała się prawą nogą na łóżku i bujała w ramionach dziecko. Obok niej stała dziewczynka ok 14 lat. Było to bardzo realistyczne i pierwszy raz to zobaczyłem. Podczas drugiej próby będąc w tym samym stanie zobaczyłem mężczyznę wyciągającego ręce w kierunku, z którego patrzyłem. Pragnę zaznaczyć też, że z tego co wyczytałem jak się wyjdzie z ciała to widzi sie nie tylko w przód ale wszystko w koło. Ja widziałem tylko przed sobą.Czy to było coś związanego z oobe czy zwykła realistyczna wizja???

wizja=obe=ld=sen=doświadczenie poza

jeśli przyjmiesz taką filozofię, będziesz mógł to potraktować na luzie :) bez szału werbalnego. nazwa nie gra roli.
niema ścisłej granicy między obe i ld, ld a snem, ld a wizją, itd. Ponieważ te stany się przeplatają. Świadomość zazwyczaj się to spłyca, to wyostrza. OBE zazwyczaj po znacznym opuszczeniu O.P., spłyca się do poziomu LD i otoczenie się daje odkształcać wbrew temu co sie mówi.

Widzenie 360stopni? Obecne w wizyjnym rodzaju OBE, to raczej wyczuwanie niż widzenie :)

ps. moje poglądy, możliwe że się zmienią, prosze sie nie czepiać ;)
Majster: nie przeczę- mówie jak to wygląda u mnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2425


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(dreamer_the_one @ 13.08.2009 - 17:00) *
Widzenie 360stopni? Obecne w wizyjnym rodzaju OBE, to raczej wyczuwanie niż widzenie :)


Nieprawda, doświadczyłem takiego czegoś i jest to normalne widzenie tylko, że widzi się wszystko dookoła, podobne troche do obiektywu typu rybie oko.
Doświadczenie bardzo ciekawe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Stasq0221
post
Post #2426


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Czyli mogę śmiało stwierdzić, że jestem bliski oobe????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2427


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(AstralTramp @ 13.08.2009 - 14:47) *
po prostu rozluźniam całe ciało, staram sie o niczym nie myśleć i tak jakby zapadać w głąb ciemności(dziwnie to brzmi ale tak to czuje)

AstralTramp prawdopodobnie to co czułeś to nie wibracje ale odrętwienie mięśni. Wibracje sa porażającym uczuciem zupełnie odmiennym niż to co kiedykolwiek czułeś. Na początku powodują niesamowity strach czesto panikę.
Poza tym trenuj w ten sposób a później po prostu idź spać. Wibracje mogą pojawić się samoistnie w momencie kiedy będziesz jeszcze balansował na granicy jawy i snu. Wieczorem jeżeli jesteś wytrwały to musisz potrenować dłużej . Ja upieram się konsekwentnie że najlepsza pora do wyjścia to "godzina duchów" czyli 4.
CYTAT(Stasq0221 @ 13.08.2009 - 20:56) *
Czyli mogę śmiało stwierdzić, że jestem bliski oobe????

Trudno powiedzeć. To co widziałeś to były hipnagogie. Są bardze realistyczne ale nie jest to OBE. Trenuj dalej pierwszy krok wykonany :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ufo460
post
Post #2428


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




witam wszystkich mam pytanko oobe trenuje juz okolo 3miesiecy no taknaprawde to od 2 lat ale w kratke aleod 3 miesiecy codzienie cwicze technikom transowa bo 4+1 mi sie nie usmiecha . A wiec chodzi mi o to ze jak cwicze to mam wibracje wszystko ok i nie udaje mi sie wyjsc i potem sobie daje spokoj bo juz nie moge sie po jakims czasie skupic i ide spac ale ostatnio jakosprzed zasnieciem widze obraz przez zamkniete oczy pokoju swojego tak gdzie mam wzrok np mam na szafe i normalnie ja widze aleza leciutka mgłą i kolo szafy doszczegam przedmioty ktore tam nie ma ale niestety zawsze otwieram oczy z niedowierzania i klapa obraz sie umywa drugi taki przypadek to ze nagleladuje przed kapem i siedze np na gg a naprawde jestem w łozku i jak sie orientuje to znowu otwieram oczy z niedowiedzania i cofka czy jestem na dobrej drodze jak juz takie rzeczy dostrzegam??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2429


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z każdą próbą, nawet tą nieudaną jesteś znacznie bliżej celu :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kris_BD_1992
post
Post #2430


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam zastanawiam się nad jednym przypadkiemn naprawde dziwnym byc może to była wizja może wyjście z ciała ale nie jestem pewien i chciałbym was prośic o pomoc a mianowicie
chciałem się zdrzemnąc bo byłem bardzo zmęczony weszłem w głębszy sen ale bardziej nieświadomy bo tylko troszke go pamiętam i gdy z niego wyszedłem otworzyłem oczy gdy zamknełem z nowu weszłem w stan półsnu czułem że śpie, słyszałem muzyke z kompa i byłem świadomy ale nie śniłem po chwili zaczełem się dusic oddychałem bardzo szybko czułem że powietrze słabo dochodzi poczułem wibracje strasznie mocne okropnie mocne zeby mi sie zaciskaly i gdy widzialem wszystko przez zamkniete oczy nagle taka jakby chmurka pokazała mi się i z każdej strony prawej i lewej nachodziły dwa przemioty "pół księżyce" powoli były złotkawe gdy sie na nich skupiłem zobaczyłem różne inskrypcje ciagle czulem wibracje i sie dusiłem po chwili gdy zlaczyly sie te dwa przedmioty ujrzalem okrąg bez środka strasznie oslepiajace swiatlo i sie strasznie wystraszylem otworzylem oczy
dziwne uczucie prosze pomóżcie jeszcze jedno podczas tej niby wizji czulem między brwiami coś dziwnego to tak jakby coś z zewnątrz przepełniało cię dziś pomedytuje nad tym przypadkiem ale pomóżcie chodź troszke
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Z-głową-w-chmu...
post
Post #2431


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Możliwe, że jakoś rozbudziłeś w sobie szóstą czakrę, która powinna znajdowac się właśnie pomiędzy brwiami, a to mogło spowodowac wizję. Nie jestem pewny bo nie wiem czy wykonywałeś jakieś cwiczenie (może nawet nie wiedząc czemu ono służy), które jakoś pobudziło twoją czakrę, ale wtedy nie można nazwac tego spontanem.
Z drugiej strony nie jestem ekspertem w takich sprawach, ale sądzę, że każda poszlaka może się przydac :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kris_BD_1992
post
Post #2432


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Z-głową-w-chmurach @ 17.08.2009 - 18:09) *
Możliwe, że jakoś rozbudziłeś w sobie szóstą czakrę, która powinna znajdowac się właśnie pomiędzy brwiami, a to mogło spowodowac wizję. Nie jestem pewny bo nie wiem czy wykonywałeś jakieś cwiczenie (może nawet nie wiedząc czemu ono służy), które jakoś pobudziło twoją czakrę, ale wtedy nie można nazwac tego spontanem.
Z drugiej strony nie jestem ekspertem w takich sprawach, ale sądzę, że każda poszlaka może się przydac :)


Bardzo dużo medytuje może to przez to:P Medytuje 3razy dziennie godzinę każda medytacja trwa:P Nieźle się wystraszyłem:P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2433


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Kris_BD_1992 @ 17.08.2009 - 17:11) *
Witam zastanawiam się nad jednym przypadkiemn naprawde dziwnym byc może to była wizja może wyjście z ciała....

Prawdopodobnie udało ci sie "dotknąć" tamtej strony. Tego typu dziwne zdażenia często występują w stanie OP.
Medytuj dalej i nastaw sobie budzik na 3 albo 4 w nocy. Spróbuj wtedy 10 lub 15 min medytacji a potem idź spać w innej pozycji niż z reguły usypiasz. Wibracje będą się pojawiać często spontanicznie i pewnie z łatwością wyjdziesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ufo460
post
Post #2434


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




tak to juz jestdrugiej strony nie jest trudno dotknac ale najgorsze jest pozostanie w niej a mi sie wydaje ze do tego dolaczyl ci sie paralizsenny jak nie mogłeś złapac odechu jednym slowem wyszedles ćiało spało dlatego bylo w paralizu a umysł sie przenosil do astrala ja co noc widze obrazprzez zamkniete oczy ale nie stety umywa mi sie po jakos 5 sekundach jak mowilem ciezko tam zostac;/ na dluzej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AdeptOOBE
post
Post #2435


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam ostatnio mam problem z relaksowaniem się, tzn kladę się rozluźniam mięśnie, osiągam lekki paraliż, zaczynam sobie coś wizualizować i nagle BUM! Jedna wielka wibracja przechodzi po moim ciele (coś jakbym spadl ze schodów na twarz. Od razu się przebudzam.

Wie ktoś czego to może być przyczyna? I jak to wyeliminować?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2436


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




strach to twoja przyczyna, musisz to wytrwac i sie nie przebudzic
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2437


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Efekt upadku jest bardzo często obserwowany w czasie świadomego zasypiania. Innym częstym efektem jest silny huk podobny do wystrzału, dzwięk tłuczących o siebie metalowych garnków albo silny przeciągły pisk. Są też inne efekty ale te wszyskie dziwności wkłada się z reguły do jednego worka z napisem hipnagogie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2438


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(AdeptOOBE @ 23.08.2009 - 02:48) *
Witam ostatnio mam problem z relaksowaniem się, tzn kladę się rozluźniam mięśnie, osiągam lekki paraliż, zaczynam sobie coś wizualizować i nagle BUM! Jedna wielka wibracja przechodzi po moim ciele (coś jakbym spadl ze schodów na twarz. Od razu się przebudzam.

Wie ktoś czego to może być przyczyna? I jak to wyeliminować?


Wiem dokładnie co masz na myśli, bo też to często mam. U mnie ta wibracja to silne ciarki na karku, strasznie zimne, momentalnie wybudzają i przerywają całą zabawę, występują zawsze tuż przed momentem wyjścia. Ja gdy mam coś takiego to wiem, że jestem w stanie wyjść i wtedy próbuję do skutku, bo skoro doszedłem pod same drzwi to wiem, że moge je przekroczyć. Nie da się tego opanować bo jest to zbyt nagłe jednak za, którymś razem z kolei wyjdziesz. Wiedz, że jesteś bardzo blisko ;)

Aha i jeszcze jedno dla mnie ten moment znacznie się różni od momentu zasypiania, w którym tak jak napisał seth, słysze głośny trzask i następuję skurcz niektórych mięśni. Ten moment dla mnie jest zupełnie inny i w sumie całkiem możliwe, że to strach (chociaż odczuwa go tylko ciało?).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
patryk047
post
Post #2439


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tez mialem taki problem.
Umil sobie czas muzyka, lub przypomnij sobie wszystkie mile rzeczy z jakimi sie spotkales. Zapytaj sie swojego strachu po co to robi, rozkaz mu zniknac. Jesli jestes wierzacy zapewne modlitwa pomoze. (przynajmniej ja tak mialem)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Eternal87
post
Post #2440


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Znacie może jakąś inną metodę relaksu bo jak leże i jestem zrelaksowana to po pewnym czasie (kilku nawet minutach) czuje jak przez moje ciało przepływa cała energia znajdująca się w pomieszczeniu (albo coś w tym stylu) i niby mnie to nie denerwuje ani nie boli ale strasznie przeszkadza i nie mogę się skupić na niczym innym! Proszę pomóżcie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kris_BD_1992
post
Post #2441


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam przytrafiło mi się coś fajnego dziś gdy chciałem się zdrzemnąc:P A mianowice spałem sobie tak czułem że śpie miałem lekkiego ld'ka i po chwili sobie powiedziałem chodz niewiem dokładnie czy powiedziałem ale coś w głowie mi świta"Chce wyjśc z ciała" I po chwili Buuu wyrzuciło mnie na ziemie myślałem ze leze swoim ciałem fizycznym i bałem się ze ktoś mnie zobaczy ale co tam pomyslałem, w głowie słyszałem słowa "kocham cie kocham cie kocham cie" duzo razy i muzyczke taka slodka to ja tez "kocham cie i to wsyztsko" powiedzialem, latałem nieświadomie przez telewizor sciane i tak w kolko tak po pokoju bardziej i czulem ogramnie wibracjie ale nie moglem opanowac tego zamykalem oczy otwieralem mowilem sobie "jakie to jest piekne jakie to jest piekne" i powiedzialem na teraz starczy chce wrocic do ciala slyszałem oddech mojego ciala fizycznego bardzo glosno i swoj oddech a raczej ciala astralnego slsyzalem calkiem dwa inne oddechy i mam pytanie czy to było oobe czy jakis dziwny sen wydaje mi sie ze ot bylo calkowite wyjscie ale czy mam racje ? Ale strasznie mi sie to spodobało czułęm się wspaniale:p bede robił to jak najczesciej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Umberto_eSCe
post
Post #2442


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich serdecznie..
Kilka dni temu moja dobra przyjaciółka opowiedziała mi o czymś co ją bardzo zafascynowało..
Oczywiście postanowiła mnie tym zarazić i szczerze udało jej się.. Dziewczyna powiedziala coś o podrużach bezcielesnych, ze można być w każdym miejscu na ziemi, lub w kosmosie nie opuszczając własnego mieszkania, baa - łóżka.. Raczej traktowałem to przez jakiś czas z dystansem, ale chcąc sprawdzić czy jest w tym choćby cień sensu, postanowiłem wejść na stronę internetową.. czyli oobe.pl bo takiego właśnie linka mi wysłała.. No wiec wchodzę i sobie czytam.. Powiedzmy ze prawie natychmiast załapałem o co chodzi, zresztą kiedyś już interesowałem się, takimi sprawami.. no w każdym razie chcialem sprawdzić czy to prawda, że każdy człowiek ma w sobie takie coś, co pozwala opuścić swoje ciało, i podróżować astralnie.. (cokolwiek to znaczy)..

Ale oczywiście trzeba się było upewnić, czy to nie ściema.. zrobiłem rzut na youtube, posłuchałem sobie o ludziach którzy tego doświadczyli, na początku zdawało mi się to strasznie naciągane i dziwne.. ale im więcej oglądałem i czytałem na ten temat tym bardziej zdawało mi się to prawdopodobne.. aż w końcu postanowiłem sprubować.. Niestety bez większego pojęcia co robię..
ple ple ple... Każdy z was miał swoje początki, i taki właśnie początek jest mój.. Wczoraj prubowałem po raz pierwszy.. i tutaj zaczynają się moje pytania..
Czy to możliwe, by podczas pierwszej próby, pojawiły się wibracje ?
Bo w moim wypadku.. pojawiły się.. dostałem jakby szoku że się udało, najpierw utrzymywałem granicę między rzeczywistością, a snem a potem gdzieś się zgubiłem.. nie wiedzialem co robić dalej.. i szczerze wciąz nie mam pojęcia.. Po prostu wyobraziłem sobie, że za zamkniętymi powiekami w ciemnośći jest jakiś punkt, potem faktycznie go oddaliłem myślą, starając się nie myśleć o niczym innym, aż w końcu TRACH ! i w głowie dostałem strasznego wstrząsu(NIGDY czegoś takiego nie czułem) jakby mnie piorun trzasnął.. a zaznaczam ze chwilkę po utrzymaniu granicy chyba się zdrzemnąłem.. a potem właśnie się obudziłem, przekręciłem na bok i wyobraziłem ten punkt.. obróciłem w głowie o 90 stopni i trach, ale trwało to najwyżej 2 sekundy...
czy to zdarzyło się też komuś ? ..
Mam zamiar prubować ponownie, aż do skutku, bo jestem tym tak zafascynowany, że sie nie poddam dopuki się nie uda..

ponad to czytałem, o tym ze hipnotyzerzy mogą pomóc w jakiś sposób, poprzez te posthipnotyczne znaki..
Co zrobić żeby wyjść z ciała, ale żeby nie była konieczna relaksacja, ? Czy autohipnoza może w tym pomóc ?
Lub tajemnicze bębny szamańskie.. ? czy ta bam bam melodyjka faktycznie wprowadza w hipnozę ? ..
Chciałbym się dowiedzieć jak najwięcej o OOBE, zanim wyjdę z ciała po raz pierwszy..

Jeśli jest to możliwe, to chciałbym się spotkać kiedyś z kimś kto jest doświadczony w oobe, kimś kto by mi wytłumaczył jak to wszystko działa, i może mógłby mnie osobiście nauczyć..

Przepraszam za tą rozpiskę, błędy ortograficzne, i że piszę troche nietrafiając w temat, ale nie wiedzialem gdzie to wsadzić..

Z góry dziękiuję za odpowiedź..
Pozdrawiam. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tirami-su
post
Post #2443


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




A więc i ja mam parę swoich pytań ^^ Przewertowałam wątek, mam nadzieję, że się nie powtarzają.

Otóż nr. 1 odnośnie fragmentu z obemaniak.pl
[mam nadzieje, ze nie jest to niezgodne z regulaminem, i ktos załapie, o co chodzi ;D]

"o prostu, co jakiś czas, dajmy na to co 10, przystajesz w odliczaniu i wyobrażasz sobie, że wyskakujesz z lecącego samolotu. Tu cenna uwaga na wypadek odzielenia: za każdym razem po wyskoku zrób test rzeczywistości. Mentalnie, oczami wyobraźni skup się na stopach, postaraj się je dostrzec i powiedz głośno w umyśle, że to sen! Walnij ultra skuteczną obemaniakową mantrę "jestem świadomy, pamiętam" i... albo przejdź do dalszego odliczania, jeśli to będzie jeszcze real i znów po kolejnej dziesiątce cyfr wizualizuj wyskok, albo jeśli to będzie poza - np. dostrzeższ nie gołe stopy, tylko buty (no bo co? w trepach poszedłeś spać? - nie - więc to będzie poza, no nie?)"

nie ogarniam, o co chodzi z tym, że jak buty, to jest to POZA. skoro sobie te stopy wyobrażam, to czy nie mogę sobie ich równie dobrze wyobrazić w butach, jak i bez? XD W jaki inny, normalniejszy sposób, mogę sprawdzić, czy to jest już POZA?

nr. 2
Czym się różni oobe od ld? czy w oobe również mogę kreować tą rzeczywistość? Czy wszystko jest takie samo, jak w real, i nie mogę tego zmieniać?

nr. 3
Co można robić w oobe? czy również mogę wędrować sobie po całym świecie, gdzie dusza zapragnie? Co widzi się, po przejściu z real, w oobe?

Z góry dziękio ^^'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2444


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1. z butami chodzi oto, ze idziesz do lozka na bosaka, ew w skarpetach, a bedac poza cialem robisz test rzeczywistosci, zeby sie ew skapowac czy wyszedlas czy nie. W tym przypadku jesli masz buty, to wiesz ze cos nie tak, bo szlas w skarpetach.. Co tu trudnego?:P Poczytaj o testach rzeczywistosci.

2. W oobe zazwyczaj wiesz, ze masz oobe i tak samo tyczy sie snu. Po prostu to sa bardzo specyficzne stany, ktore czuc na kilometr. Czytalas Sugiera, czy mi sie zdaje, czy w FAQ byla juz ta odpowiedz udzielona? Jesli nie, polecam przejrzec forum, zanim cie ktos okrzyczy, bo takich pytan jak ty bylo masa.

3. To samo co powyzej, standartowe pytanie, ilez mozna. Robisz co chcesz, a juz przedewszystkim CO CI WYJDZIE, bo nie od razu krakow zbudowano. We snie za to masz brak barier. Glowna bariera do wszystkiego w oobe co chcesz zrobic jest strach, wiec im mniej strachu, tym wiecej doswiadczen.
Po przejsciu widzi sie zazwyczaj ciemnosc, lub to co chcesz zeby zobaczyc. Przynajmniej z opisow niektorych po wyjsciu w nocy, trafili na dzien i mase swiatla w pokoju. NIektorzy "budza" sie calkiem nie w swoich pokojach itp itd.

Sorry, ale wszystkie odpowiedzi sa w ksiazce D. Sugiera, a ja przeczytalas skoro cytujesz.
A jak nie, na bank jest to tu na forum.

edit;
ło jezu ale chaotycznie napisalem i jakos tak, bez poziomu :awe:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tirami-su
post
Post #2445


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Hmm.. no niby przeczytałam znaczną część, ale niestety nie wiem czemu, parę pierwszych 'rozdziałów' jest uciętych.

Czyli z tymi butami, to po prostu mam otworzyć oczy, i sprawdzić? :P Bo on napisał tak, jakbym ja sama miała sobie te stopy wyobrażać.

Dzięki wielkie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2446


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


On sie tu odnosi do techniki wizualizacyjnej (czy jak to sie tam pisze). Jesli poczujesz, ze cokolwiek jest inaczej niz byc powinno, robisz test rzeczywistosci. Nie masz sobie butow wyobrazac, masz wyobrazic sobie wyjscie. jesli wyjdziesz, to robisz test w ktorym np zobaczysz buty, lub papcie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #2447




Guests




Ja po prostu wpieprzam palucha w szybę jeżeli trzeba, fajne uczucie a raz to sobie zjadłem jej trochę xD, wkładam głowę do telewizora itd. takie oto mam RT xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2448


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




RT są po to by zwiększyć prawdopodobieństwo obudzenia się we śnie, w jego środku. RT ma być spontaniczną czynnością, którą inicjowanie jest podświadome, wyuczone. Nie po to by wyjść więc troche pomieszałaś. Jeśli jednak wyjdziesz i jest na tyle realistycznie, że nie możesz uwieżyć, że to nie rzeczywistość wtedy możesz zrobić RT.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2449


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie wiem do kogo to, ale mi chodzilo ze jak sie wyjdzie albo cos, to zeby zrobic RT dla 100% pewnosci, ze wyszlo. Bo po co od razu skakac z okna, jak mozna byc pewnym w 100% ze wlasnie teraz snisz, lub wyszedles.

@down: majster
nie przeczytalem dokladnie, oj oj ojjjjj, ale wtopa :]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2450


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Majster @ 07.09.2009 - 21:20) *
troche pomieszałaś


O ile nie jesteś kobietą to nie powinieneś mieć wątpliwości do kogo, chyba że o czymś nie wiemy xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krokodylowa
post
Post #2451


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich, jestem tu nowa, nie miałam jeszcze OOBE, ale pracuje nad tym. Chciałabym się Was zapytać dokładniej o te istoty niefizyczne, opiekunów. Czy można z nimi porozmawiać? Zobaczyć ich? Skąd poznać, że to mój opiekun, czy będę to wiedziała? Czy każdy ma takiego opiekuna? Możecie również opisać swoich, jeśli ich posiadacie, jestem bardzo ciekawa

Kolejna sprawa czyli coś czego się obawiam i wstydzę zarazem najbardziej-złe byty. Czy spotkam je podczas OOBE mimowolnie? Nie chcę ich spotkać, bo na pewno bym się przeraziła i miała potem jakiś uraz do OOBE. Dlatego zależy i abyście odpowiedzieli czy one istnieją, czy je spotkam? I czy Wy je kiedykolwiek spotkaliście i jak to wyglądało..
Z góry dziękuję za pomoc ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
M2rc1n
post
Post #2452


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(krokodylowa @ 25.09.2009 - 16:09) *
Witam wszystkich, jestem tu nowa, nie miałam jeszcze OOBE, ale pracuje nad tym. Chciałabym się Was zapytać dokładniej o te istoty niefizyczne, opiekunów. Czy można z nimi porozmawiać? Zobaczyć ich? Skąd poznać, że to mój opiekun, czy będę to wiedziała? Czy każdy ma takiego opiekuna? Możecie również opisać swoich, jeśli ich posiadacie, jestem bardzo ciekawa

Kolejna sprawa czyli coś czego się obawiam i wstydzę zarazem najbardziej-złe byty. Czy spotkam je podczas OOBE mimowolnie? Nie chcę ich spotkać, bo na pewno bym się przeraziła i miała potem jakiś uraz do OOBE. Dlatego zależy i abyście odpowiedzieli czy one istnieją, czy je spotkam? I czy Wy je kiedykolwiek spotkaliście i jak to wyglądało..
Z góry dziękuję za pomoc ;)


Serdecznie Witamy Krokodylowa na naszym forum!

Jeżeli chodzi o opiekunów, to nie miałem z nimi dużo do czynienia. Spotkałem go kilka razy tylko. Tak, można ich zobaczyć (chociaz "tam" nie ma czegoś takiego jak wzrok). Przeważnie przybierają kształt świetlistych postaci, świetlistych kul energii... a są przypadki że nie widzisz go a tylko czujesz. Sam byłem tego światkiem. Jeżeli chodzi o rozpoznanie swojego opiekuna to raczej "wyczujesz" że to on. Ale również poczujesz niewyobrażalny ogrom miłości, spokoju i zrozumienia. Jeżeli chodzi o te "złe byty" to również są spotykane, ale ja nie spotkałem się jeszcze z czymś takim. Gdzieś czytałem, że panuje tam zasada "ciągnie swój do swego". Pewnie zrozumiesz co ona oznacza...

A co do mojego spotkania z opiekunem to zapraszam do mojego notatnika, tam jest opisane. Pozdrawiam i życzę OBElotów.

M2

Go to the top of the page
 
+Quote Post
krokodylowa
post
Post #2453


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam jeszcze kilka pytań. Mam nadzieję, że znajdę dzięki Wam na nie odpowiedź, czytałam gdzieś, że możliwe są podróże w czasie tzn przeszłość, przyszłość, czy to prawda? doświadczyliście tego? jest to zależne od stopnia zaawansowania w oobe, czy może to robić każdy?

Drugą kwestią jest odwiedzanie nowych miejsc, czy można odwiedzić miejsca w których nigdy się nie było, nie wie się jak wyglądają? Czy może tylko te które znamy ze wspomnień?

Czytałam też, że podczas podróży astralnej jest możliwość rozmowy z własną świadomością, żeby głębiej poznać siebie, to prawda? doświadczyliście tego kiedykolwiek i jak mniej więcej to wyglądało?

Z góry dziękuję za odpowiedź i wcześniejszą odp. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2454


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich jestem tu nowy,nigdy nie miałem OOBE , ale juz prubowałem metodą 4+1 i było to tak.
Kładłem sie wygodnie relaksowałem koncentrowałem sie na jednym punkcie w moich zamknietych oczach,nie trwało to długo po czym bardzo zaczeły mi powieki drgac poczułem taką przestrzenna ciemnosc w oczach jakbym wsadził głowe do jakiegos czarnego garnka czy jakos tak po chwili zobaczyłem rózne refleksje swietle, bywało tak pare razy i za kazdym razem otwierałem oczy bo poprostu sie bałem co bedze dalej,moze jestem tchórzem ale naprawde sie boje i w tym moj problem bo chce sie was zapytac czy te objawy to normalnosc w OOBE?????, czytałem wiele artykułów na temat OOBE i jego osiągania i było cos o tym ale chce sie dowiedzec o tym dokładniej zeby ktos mi odpisał,chce sie pozbyc strachu bo zakazdym razem kiedy sie boje otwieram oczy i na tym koniec nigdy nie moge dojsc dalej bo sie poprostu strach mnie ogarnia.
Wy tez tak mieliscie ze was strach ogarniał na początku?
I jeszcze jedno pytanko czy to są normalne objawy przed uzyskaniem stanu OOBE?

Wiem wiem napisałem niezrozumiale ale jestem podenerwowany i zrozumcie mnie ze mi na tym zalezy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2455


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Edding92 @ 26.09.2009 - 15:07) *
Witam wszystkich jestem tu nowy,nigdy nie miałem OOBE , ale juz prubowałem metodą 4+1 i było to tak.
Kładłem sie wygodnie relaksowałem koncentrowałem sie na jednym punkcie w moich zamknietych oczach,nie trwało to długo po czym bardzo zaczeły mi powieki drgac poczułem taką przestrzenna ciemnosc w oczach jakbym wsadził głowe do jakiegos czarnego garnka czy jakos tak po chwili zobaczyłem rózne refleksje swietle, bywało tak pare razy i za kazdym razem otwierałem oczy bo poprostu sie bałem co bedze dalej,moze jestem tchórzem ale naprawde sie boje i w tym moj problem bo chce sie was zapytac czy te objawy to normalnosc w OOBE?????, czytałem wiele artykułów na temat OOBE i jego osiągania i było cos o tym ale chce sie dowiedzec o tym dokładniej zeby ktos mi odpisał,chce sie pozbyc strachu bo zakazdym razem kiedy sie boje otwieram oczy i na tym koniec nigdy nie moge dojsc dalej bo sie poprostu strach mnie ogarnia.
Wy tez tak mieliscie ze was strach ogarniał na początku?
I jeszcze jedno pytanko czy to są normalne objawy przed uzyskaniem stanu OOBE?

Wiem wiem napisałem niezrozumiale ale jestem podenerwowany i zrozumcie mnie ze mi na tym zalezy.

rzadko kiedy dochodze do tych refleksji świetlnych bo bazuje na innej technice niż przecietne 4+1.
Czego sie boisz? nie wiem, ale otwiera sie oczy w poza jak już oddzielisz cielsko
albo chociażby rękę...
Też miałem momentami stracha ale to mija. Taki OBE sport. Ciekawość zawsze górą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Fubister
post
Post #2456


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




niesamowicie fascynuje sie oobe, i szukam odpowiedzi na moje pytania na tym forum , na wiekszosc znalazlem, jednak na niektore nie, mianowicie, najlepszy sposob na odzyskanie swiadomosci lub na utrzymanie jej, i jedno pytanie z innej beczki, mam znajomego ktory tez zaczal interesowac sie oobe, powiedzial mi ze od urodzenia zawsze co noc ma tak, ze sni mu sie jakis sen i zawsze go moze kontrolowac, robi w nim co mu sie zywnie podoba ma pelna wladze i zawsze pamieta wszystko, czy to oznacza ze bedzie mial juz troche do przodu w oobe czy raczej nie ma to wiekszego zwiazku
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alina
post
Post #2457


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




(nie wiem czy taki temat już był, ale nie mogłam go znaleźć)
Ostatnio próbowałam zrobić oobe. Włączyłam muzykę wspomagającą, poleżałam chwilę, i zaczęłam wyłazić.
Ale zamiast wyjść, przekręciłam się o kilka stopni i tak utknęłam. Ani rusz dalej. Tak jakbym była za haczyk do żeber w moim ciele przytwierdzona. Próbowałam oobe już dużo razy, ale zawsze pojawia się ten haczyk.
Czy ktoś z was wie co to jest?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2458


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


byc moze jakas podswiadoma autosugestia, ze tak juz bedziesz miala zawsze przy wychodzeniu.
Pobaw sie z afirmacjami, tzn wmow sobie, ze bedziesz wychodzila inaczej i sobie to zwizualizuj. Tak to widze, nie widze innego rozwiazania (ja nie widze, ktos inny pewnie widzi).

Mozesz takze sprobowac wyjsc inaczej, tzn zmienic metode - moze to by cos pomoglo. Akurat takie gdybanie nie ma sensu i trzeba samemu drazyc sposob, gdyz wyjscie jest prywatne i kazde odczucia sa inne niz ma dany czlowiek, stad tez polecam probowanie czegokolwiek innego. A jak sie nie da - to na sile! Ciś ile sie da, az wkoncu pojdzie jak w maslo :)

Powodzenia!

Z dziennika kpt. Nemo
10 pazdziernik 2009
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alina
post
Post #2459


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Na mnie bardzo mocno działają autosugestie. Ale często mi się mylą i mi nie wychodzi. Raz nawet wyciągnęła jedną rękę, ale szczeliłam gafę i za wcześnie otworzyłam oczy. Zawsze mi się coś takiego przytrafi, a jak nie, to pojawia się ten przeklęty haczyk.
Dzięki, dzisiaj spróbuje z tą autosugestią.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
moonSky
post
Post #2460


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam , dawno tu nie bylem z powodu braku czasu , przechodzac do mego problemu , polega on na "wypadaniu duszy" mam takie uczucie zasypiajac czesciej na siedzaco ale na lezaco tez mi sie zdarza , problem polega na tym gdy juz wchodze w faze zasypiania tak jakby moja dusza chciala wyjsc z ciala , czuje wtedy jak dusza wali w jakas niewidzialna sciane i na chwile budze sie i tak wkolko ... co to moze byc ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ankosz
post
Post #2461


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam!
Chcialabym sie dowiedziec, czy osoba ktora 'odwiedzamy' po wyjsciu z ciala, moze czuc obecnosc naszego ducha?
I jeszcze jedno : czy moge przeniesc sie do kogos z miasta odleglego o wiele kilometrow ? I czy wtedy widze, to co robi tamta osoba nabiezaco?

Z gory dziekuje za odpowiedz i przepraszam, jezeli temat taki wystapil pomimo, ze przeszukalam w duzej mierze forum.

Pozdrawiam!
ankosz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2462


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No wlasnie wystapil i to nie raz.
Co do pierwszego, patrz odp pyt drugie :)
Co do drugiego pytania, nie wiem jak jest, ale Silverka kiedys gdzies opisywala, ze nawet jakas osoba ja nawet zobaczyla kapiac sie w wannie.

Mimo, ze teoretycznie moglo by to byc prawdziwe, praktya wypadnie tu sporo ciezej.
Nie ma hop siup i tyle, rzadko komu sie udaje dostroic do sw fizycznego, wiec mimo wszystko byloby to cholernie trudnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ankosz
post
Post #2463


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziekuje bardzo za informacje.
A szkoda...
A jest mozliwosc, jezeli ta druga strona by 'wszyla z siiebie' spotkania jej ?
Zadaje takie pytania , poniewaz jeszcze nie udalo mi sie wejsc w OOBE swiadomie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2464


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


z tego co ja doswiadczam to u mnie przynajmniej nawet jak widzę real to jak wyjde poza jakis okreslolny obszar od ciala np poza mieszkanie to mnie tak jakby wrzuca w astral zlozony tylko z moich wyobrazen
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2465


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Mam problem z oobe. Niestety od początku mojego zainteresowania tym zjawiskiem nie udało mi się 'wyjść z ciała'. Stosuję technikę '4+1' i bez problemu osiągam paraliż senny. Tylko co potem? Mam paraliż, hipnagogi (różne odgłosy), powtarzam sobie, że chcę wyjść z ciała, ale czuję jedynie lekkie podnoszenie ręki. Czy macie jakieś rady, który pozwoliłyby mi wyjść z ciała w tym kulminacyjnym momencie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2466


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


ćwicz i rób to noc w noc :) i ćwicz i ćwicz... odezwij sie za rok ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2467


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Ćwiczę to mniej więcej od grudnia zeszłego roku, a problem nadal ten sam. A nie mogę co noc tego ćwiczyć, bo nie każdy jest takim hardkorem, żeby codziennie wstawać nad ranem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Szopen
post
Post #2468


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zmień porę dnia gdy fazujesz i tylko obserwuj jak zachowuje się twoje ciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2469


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Szopen, nie skumałem... możesz jakoś obszerniej??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2470


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Konon, czasami jest tak, że samo nie pójdzie. Co się wtedy robi? Pcha się na chama :)
Jaki z tego wniosek, zamiast leżeć jak kłoda rusz swoje astralne ciało (jak zwał tak zwał), żeby pod wpływem Twojej woli, wylazło z ciała. Jak? No rozmaitymi technikami na wychodzenie ma się rozumić. Jakimi? Np. metdoa liny, chuśtawka, wyturlanie, spadanie, czy cokolwiek co poruszy Twoje nieficzne ciało, kłania się opcja szukaj :P Można także zastosować wizualizację, cokolwiek, sposobów jest cała masa. W takim stanie można leżeć i leżeć, sam tak kiedyś przeleżałem 2h.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2471


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Majster, sądzisz, że metoda liny pomoże? Sam dziś o niej czytałem i wydaje się dość łatwa, więc dziś spróbuję. Mam takie pytanko, mogę ją stosować niezależnie od pory dnia czy nocy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2472


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja bym radzil robic w nocy, ale to tylko ja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #2473


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


proboj linę , albo na siłe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2474


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Czyli tak jak myślałem najlepsza jest noc? W sumie racja, łatwiej będzie mi się skoncentrować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2475


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no dokladnie, w nocy rodzina spi i np 0 ruchu na ulicy i prawie zadnego samochudu a w dzien rodzina sie szweda po domu ruch na ulicy itp. Ja akurat mieszkam przy ulicy wiec w dzien hu*a zrobie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2476


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Witajcie, mam taki problem. Z łatwością dochodzę do momentu wibracji podczas gdy moje ciało jest sparaliżowane. Problemy polega na tym, że nie mam zielonego pojęcia, co robić dalej. Przeczytałem tutaj wiele postów i stosowałem się do wszystkich. Wyobrażałem sobie, że chodzę po pokoju, że unoszę się nad ciałem, że rękami astralnymi wychodzę po linie. Nic mi nie pomaga, potrafię leżeć w tej pozycji bardzo długo i nic nie osiągam. Czy wiecie może, co robię źle? :)

Pozdrawiam
qwerrty

EDIT:// Wiem, że może spamuję teraz, ale nie mogę nigdzie tego znaleźć. Pewnie jako jedyny mam taki problem (co, nie oznacza, że jestem gorszy :D)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2477


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No i pora zacytować kogoś kogo znam i szanuję, kogoś wyjątkowego, o niespotykanej mądrości i ponadprzeciętnej inteligencji.

CYTAT(Majster @ 17.10.2009 - 11:08) *
Konon, czasami jest tak, że samo nie pójdzie. Co się wtedy robi? Pcha się na chama :)
Jaki z tego wniosek, zamiast leżeć jak kłoda rusz swoje astralne ciało (jak zwał tak zwał), żeby pod wpływem Twojej woli, wylazło z ciała. Jak? No rozmaitymi technikami na wychodzenie ma się rozumić. Jakimi? Np. metdoa liny, chuśtawka, wyturlanie, spadanie, czy cokolwiek co poruszy Twoje nieficzne ciało, kłania się opcja szukaj :P Można także zastosować wizualizację, cokolwiek, sposobów jest cała masa. W takim stanie można leżeć i leżeć, sam tak kiedyś przeleżałem 2h.


Tak dobrze myśleliście :)

PS. Czy tak naprawdę cofnąć się stronę i przeczytać kilka postów? Albo użyć opcji szukaj?
PS2. Jeśli przeczytałeś poprzednią stronę to widzisz, że nie jesteś jedynym z takim problemem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Magdzik
post
Post #2478


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z nk to rzeczywiście przegięcie..
a ja zaczynam i... trochę mi wtyd bo czuję się z tym samotnie.
Dlatego piszę.
Zaczynam a dziś cofnął mnie strach.
A ostatnio czuję się jak wielka promieniująca perłowobiała kula miłości
widzę jak to promieniuje i jest cudnie
Poszukuję tylko większej wolności
bo nieraz dusza mi się w ciele nie mieści że aż boleć zaczyna...

A dziś brakuje mi pewności.. choć to pewno przejściowe.

czy ktoś ma podobnie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2479


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Magdzik @ 22.10.2009 - 18:17) *
Z nk to rzeczywiście przegięcie..
a ja zaczynam i... trochę mi wtyd bo czuję się z tym samotnie.
Dlatego piszę.
Zaczynam a dziś cofnął mnie strach.
A ostatnio czuję się jak wielka promieniująca perłowobiała kula miłości
widzę jak to promieniuje i jest cudnie
Poszukuję tylko większej wolności
bo nieraz dusza mi się w ciele nie mieści że aż boleć zaczyna...

A dziś brakuje mi pewności.. choć to pewno przejściowe.

czy ktoś ma podobnie?


Ja niestety nie mam czegoś takiego, tak więc mogę się jedynie domyślać, co to jest. W pewnym dziale Songos opisuje zakapturzone postacie, zakrywające twarz - źródło nieskończonej wiedzy, którzy obserwują Ziemię. Opisywał też sytuację w której zbyt wcześnie wrócił do ciała, podczas rozmowy z owym "kapłanem". Natychmiast wystąpiły u niego drgania, zesztywniał. Jak to opisywał: "Mnisi chcieli ażeby moja dusza powróciła do astralu." Tak więc może i w Twoim przypadku owe istoty blokują chwilowo wejście Twojej duszy do strefy astralnej.
Są to tylko domysły, może słuszne, może nie.

Pozdrawiam
qwerrty
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2480


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Moc metody liny polega na tym, ze wykonuje się ją w paraliżu przysennym. Doprowadza to do wibracji, które nas wyrzucają z ciała. Nie wizualizujcie rąk, podnieście astralne ręce, jakbyście robili to fizycznie. Tylko w "paraliżu przysennym" jest to możliwe, w stanie gdzie praktycznie jestesmy poza ciałem, ponieważ ono już sobie smacznie śpi. Można stosowac w lekkim transie metode liny ale to nic nie da, moze poza rozwojem wizualizacji. Sam kiedyś się tak męczyłem bez skutecznie. Gdy doświadczyłęm poraz pierwszy paraliżu (a nie odrętwienia, z ktorym mozna łątwo pomylic) to odrazu załapałem o co chodzi w tych wszystkich technikach :). Czasami jest tak ze ciało jeszcze nie zapadło w trans, a stosujac metode liny zasypia. Jest często i tak, ze podczas wibracji których doświadczymy po wykonaniu tej metody, innych bądź wogóle- nie wyjdziemy z ciała. Dzieje się tak dlatego ze próbujemy wyskoczyc odrazu na wyższy poziom niz jestesmy wstanie i zdolni go ogarnąć. Praca z koncentracją, oddechem i energią przeczyszcza wszelkie blokady i nie ma z tym problemu. Dla osob które koniecznie chcą wyjść z ciała a wymuszają wibracje bez zadnych skutków, poza irytacją, to mogą poprostu podnieśc astralne ręce, potem powoli nogi które zazwyczaj mocniej siedzą w ciele (wszystko zależy od napięć i stopnia paraliżu) i najzwyczajniej w świecie wstajemy. Warto doswiadczyć tego niższego planu. Jeżeli nie odczujecie różnicy w podróży, to jeszcze wiele pieknych przestrzeni macie do zwiedzenia i powinno być to motywacją do samorozwoju. Pozdrawiam :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2481


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Draq, dziękuję, że poruszyłeś ten problem, iż ja ostatnio właśnie chyba mylę odrętwienie z paraliżem i za wcześnie chcę wyruszyć w podróż. To jest moim podstawowym błędem :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2482


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


qwerrty, w jaki sposob ktokolwiek miałby stwierdzić że nie wrócił do ciała? Gdyby miał komuś o tym opowiedzieć, to musiałby wrócić do niego, tak więc pytania i jakiekolwiek odpowiedzi są tylko domysłami wynikającymi często ze strachu. Faktycznie, w oobe potrafi być hardkorowo, ale to od Ciebie zalezy co chcesz doświadczać i czy chcesz wrócić do ciała. Tak więc nie zawracaj sobie głowy takimi rzeczami jak "czy w obe pożre mnie potwór, czy nie wróce do ciała". Jeżeli nie potrafisz uporać się z tymi myślami to odradzam Ci eksperymentowanie z oobe, a zacznij od podstaw.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2483


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(greggae @ 24.10.2009 - 00:22) *
Porady będą Ci udzielane.


Dziękuję za pomoc :). Moje pytanie wynikało stąd, że byłem w sumie na wielu forach, gdzie userzy pisali takie rzeczy "mój kumpel przez to nie wrócił do ciała i leży w szpitalu, odradzam...". Ja, próbując wejść w stan oobe nie odczuwam żadnego lęku, nie mam żadnych obaw, więc będę ćwiczył dalej. :)

Jeżeli będę miał jakiś problem to na pewno napiszę :)

Pozdrawiam
qwerrty
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2484


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam napisalem to wczesniej w temacie oobe dla opornych ale przenosze tutaj gdyz tam tylko smieciło :)

Witam. już od jakiegoś miesiąca próbuje zasnąć ze świadomością udało mi się możne raz po którym szybko zasnąłem. Chciałem was zapytać o coś dziwnego :D gdy przeczytałem ten poradnik pomyślałem ze mogę spróbować: poszedłem spać około 23.00 nastawiłem budzik na 03.20 planowana pobudka była o 06.40
gdy wstałem o 03.20 poszedłem się wysikać :) napić soku poskakałem (pajacykiem) jakieś 2 minuty
po czym od wstanie z łóżka do ponownego położenia się minęło jakieś 10 min gdy leżałem zastosowałem to co mówiłeś czyli słuchanie jakieś 30 min jakiejś muzyki już nie pamiętam czy włączyłem radio czy normalnie się położyłem, ale próbowałem utrzymać świadomość co najdziwniejsze wydaje mi się ze zasnąłem na jakieś 15min po czym się przebudziłem i od razu sobie przypomniałem ze mówiłeś o tym żeby się przekręcić na bok zrobiłem tak nic się nie działo przez 1-2 sekundy pomyślałem ze zrobię tak jak bym zostawiał kończyny bez czucia(jak tak zrobicie na siedząco lub leżąco to aż dziwnie lekko boli tak jak by maksymalnie rozluźnić) i od razu zaczęło mnie dziwnie telepać nie wiem czy to te wibracje czy co. Wiedziałem co się ze mną dzieje(czy to możliwe ze praktycznie za pierwszym razem mi wyszło) i co jest dziwne nie moglem rosząc palcami u reki ani ciałem co dziwne tak jak bym w środku szalał(i się ruszał) a ciało nic tak jak bym był zamknięty po drugiej stronie lustra i nikt mnie nie słyszał chciałem mocno krzyknąć ale tak jak bym ledwie co jękną jak miałem te (chyba)wibracje to tak się wystraszyłem jak powiedziałeś o trzaskach i tym co może występować przy tym dziwne takie tam dźwięki czy coś(nie chce się nabawić jakiegoś strachu do tego bo chce tego sprobowac). Chciałem jeszcze zapytać jeśli to te wibracje to co dalej telepie mnie i co dalej robić?
P.S po co tu płacić za rejestracje? :)
Jeszcze jedno czy jak wychodzicie to wszystko widzicie tak jak teraz realnie patrzycie w monitor czy we mgle jakoś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2485


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Po wibracjach czasem silnych czasem słabych wyjście polega na wyczuciu właściwego momentu. W pewnym momencie pojawia się odczucie możliwości oderwania od ciała. Niekiedy dwa ciała lepią się do siebie i ciężko się oderwać. Czasem są problemy z wizją ale zmysł dotyku jest zawsze.
Podstawa to przezwyciężenie strachu. Ale wielokrotne przeżycie tego samego doprowadza wreszcie do tego, że podświadomość akceptuje to zjawisko jako nie zagrażające życiu.
Co do wyjścia to odczuwa się je w pełni realnie. Nie ma żadnej mgły czy patrzenia w monitor. To realne przeżycie w którym zmysły są czasem bardziej aktywne niż na jawie.
PS.
Skupienie się na wibracjach powoduje ich spotęgowanie. Ale nie trwa to z reguły długo ponieważ nadmierne podnoszenie poziomu wibracji spowoduje nagły ich zanik i utratę możliwości wyjścia. Z czasem uchwycisz ten właściwy moment. Jeden raz nie stanowi o regule. Wyjścia są nieprzewidywalne i czasem pomimo identycznej procedury zasypia się bez wyjścia. Kluczem do sukcesu są dziesiątki prób tych udanych i nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2486


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ostatnio zaprzestałem prób wyjścia z OOBE, niestety muszę przyznać, że miałem mały lęk przed tym, a poza tym średnio mi się chciało. Jednak dziś stało się coś dziwnego, więc:

Miałem na 8:00 do szkoły. Wstałem za szybko, spojrzałem na zegarek, pomyślałem, że pośpię jeszcze chwilę. No i zapadłem w ponowny sen. Sen miałem, jakiś zwykły, stałem na jakimś korytarzu, słyszałem jakąś rozmowę, jednak to sprawa drugorzędna. Poczułem, że jestem świadomy tego, że śnię, że mogę przerwać to w każdej chwili i że mogę się poruszać. No więc, zacząłem się unosić w powietrzu, przenikać przez ściany. Potem pomyślałem, że już pora kończyć i chciałem wrócić do ciała(??). Na początku poczułem, że już leżę i mam jeszcze paraliż,a potem on przeszedł i mogłem wstać z łóżka.
Co to mogło być? Świadomy sen, OOBE, czy może coś innego...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2487


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Widzisz przestałeś próbować i od razu wyszło ...zgadnij co to może być ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2488


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ale patrząc na różne opisy to, to co przeżyłem bardziej przypomina świadomy sen, a nie OOBE...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2489


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


pierdolenie. Ludzie piszą, ze nie ma roznic. To tylko subiekt. odczucica
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2490


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Mano, czyli Twoim zdaniem to jednak było OOBE? Hmmm, często miewałem takie króciutkie sny rano, po przebudzeniu, ale nigdy nie uzyskiwałem z nich pełnej świadomości tak jak wczoraj. Swoją drogą to świat w którym byłem przez ten czas nie był zbyt podobny do rzeczywistego, pamiętam przenikanie przez ściany, ale podobieństw nie było zbyt dużo, nie poznawałem okolicy w której się znajdowałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2491


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam mam pare pytan dotyczących mojej sytułacji,otóz.
Połozyłem sie zmęczony do łózka mniej wiecej o 2:00 w nocy,postanowilem sprobowac czy chociaz odniose połowe sukcesu.
Zrelaksowałem sie wyobrazajac tym ze wspinam sie po linie i w myslach powtarzajac ze chce bardzo wyjsc z ciala po kilku chwilach mialem wrazenie spadania, w oczach czern przypominała taka przestrzenna, usłyszałem syczenie czy cos w tym rodzaju, od głowy do pasa czułem pulsowanie, nie wiem czy to tak serce samo waliło czy tez cos jeszcze,poczułem niby podnoszenie sie moich rak tak jak bym juz wychodził,nadal myslalem o wspinaniu sie w gore i w myslach powtarzałem ze chce WYJSC, lezałem tak ale sie zdekoncentorwałem i otworzyłem oczy.Nie wiem czy ta metoda jest dobra ale prubowałem 3 razy tej i zawsze mam te objawy co opisałem wyzej.
Pytania:
1.Czy to są objawy przed samym wyjsciem?
2.Co mam robic gdy te wibracje przejda i dostane uczucia wychodzenia z ciala ?
3.Mozecie dac jakies rady dotyczace mojej metody uzyskania oobe?
4.Skad bede wiedział ze to juz ten moment ze jestem poza cialem?
Z góry dzieki wielkie i sorki za błedy ortograficzne. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2492


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie

Wczoraj kolejny raz próbowałem wyjścia, sam nie wiem czy daleko zaszedłem..
Przed snem koncentrowałem się, w pewnym momencie zacząłem czuć lekkie mrowienie w nogach, po ok. 2 minutach ręce zaczęły mi delikatnie drętwieć. Utrzymałem ten stan ok. 5 minut, niestety zaczęło mnie swędzić ciało, wytrzymałem troche ale sie poddałem.
Moje pytanie, czy robie coś źle? Co powinienem ewentualnie robić dalej, jak pogłębić ten stan i dojść do wibracji?

Z góry dziękuje za pomoc.

Maaciex
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2493


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


na pewno nie leż nieruchomo ,jak cie swędzi to sie podrap ..po prostu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2494


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za chociaż taką pomoc, ale co robić aby pogłębiać ten stan?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2495


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam mam pare pytan dotyczących mojej sytułacji,otóz.
Połozyłem sie zmęczony do łózka mniej wiecej o 2:00 w nocy,postanowilem sprobowac czy chociaz odniose połowe sukcesu.
Zrelaksowałem sie wyobrazajac tym ze wspinam sie po linie i w myslach powtarzajac ze chce bardzo wyjsc z ciala po kilku chwilach mialem wrazenie spadania, w oczach czern przypominała taka przestrzenna, usłyszałem syczenie czy cos w tym rodzaju, od głowy do pasa czułem pulsowanie, nie wiem czy to tak serce samo waliło czy tez cos jeszcze,poczułem niby podnoszenie sie moich rak tak jak bym juz wychodził,nadal myslalem o wspinaniu sie w gore i w myslach powtarzałem ze chce WYJSC, lezałem tak ale sie zdekoncentorwałem i otworzyłem oczy.Nie wiem czy ta metoda jest dobra ale prubowałem 3 razy tej i zawsze mam te objawy co opisałem wyzej.
Pytania:
1.Czy to są objawy przed samym wyjsciem?
2.Co mam robic gdy te wibracje przejda i dostane uczucia wychodzenia z ciala ?
3.Mozecie dac jakies rady dotyczace mojej metody uzyskania oobe?
4.Skad bede wiedział ze to juz ten moment ze jestem poza cialem?
Z góry dzieki wielkie i sorki za błedy ortograficzne. :)

Odpowie ktoś na moje pytania,prosze był bym bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2496


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1.tak
2.wyjsc
3.dosyc dobrze ci idzie
4.to sie czuje ...bedziesz wiedzial
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2497


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dzieki wielkie, sprubuje jeszcze raz tylko ze teraz bede tak długo czekac az poprostu wyjde :)
Mam pytakno a mozna spubowac wyjsc w dzien np tak o 17? jak juz sie robi ciemno albo przy lekkim swietle?wtedy czuje sie jakos bezpieczniej i mniej sie stresuje niz w calkowitej ciemnosci. :)


O i jeszcze jedno pytanie takie z ciekawosci, jak juz wyjde to bede cos widział?
z gory dzieki za pomoc.
pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2498


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Edding, używam podobnej metody, mam bardzo podobne odczucia, z tym ze ja sie tylko relaksuje.

Oczywiście że można wyjść o 17, można w każdej porze dnia i nocy, to nie supermarket ;) Z tym że za dnia trudniej jest trudniej osiągnąć stan bo w nocy oczy same ci sie zamykają, a tutaj będziesz musiał siłować się z drgającymi powiekami.

A i tak, jak wyjdziesz to będziesz widział, nie wiem jak, o to trzeba spytać kogoś innego, ale gdzies czytałem że można widać nawet w 360 stopniach, ale nie wiem czy to prawda :]

Powodzenia
Maaciex
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2499


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie za pomoc napewno mi sie przyda i doda pewnosci siebie, widzec w 360 stopniach to naprawde cos niesamowitego :)
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
basza_12
post
Post #2500


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Już ponad rok próbuję wyjść, ale nie udaje mi się... :(
Może ktoś by mi pomógł?
Proszę :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2501


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja ci niestety nie pomogę bo nie jestem na tyle doswiadczny,ja probuje wyjsc tak od 3 tygodni i wiekszosc razy dochodziłem do wibracji i dziwnego uczucia wychodzenia ale potem,nie wiem czemu bardzo sie dekoncentrowałem i nic nie wychodziło.
Moze brak ci pewnosci siebie?
Powiedz głosno. UDA MI SIE WYJSC !!! albo w trakcie probowania mysl tylko o tym ze chcesz wyjsc,słyszałem ze to bardzo pomaga ale nie wiem jak jest naprawde,tak czy owak warto sprobowac tego.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2502


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


basza - http://www.oobe.pl/park/Obe-Dla-Opornych-t4170.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post
Post #2503


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ciekawe ,początkujący pomagają początkującym ...

Dobre

sory za ot
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2504


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


trzeba sie wzajemnie wspomagać...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diego
post
Post #2505


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Hej, pomijając te próby wchodzenia w stan oobe, to jeśli tam wejdę to jak tam leci czas. Głupie pytanie wiem, u każdego może inaczej. Ale np. będę tam godzinę a tu minę rok a w tym czasie będę w śpiączce xd Możliwe jest takie coś? A i czy wtedy gdy się relaksuje leże mam zaknięte oczy to moge słuchac muzy ? I czy opłaca się w to włożyc to 17zł
Muzyka:
http://binaural.pl/product_info.php/products_id/112
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #2506


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie łudź się, że jakieś nagranie odwali za ciebie całą robotę. Nie ma takiej opcji.
Muzyka może co prawda wspomagać relaksację ale nie spowoduje wyjścia z ciała.
A sam tytuł OBE w 20 minut to jedna wielka ściema.
Czeka cię dużo pracy, ćwiczeń. Jednym wychodzi to szybciej, innym wolniej.
Co do upływu czasu w astralu...tam wszystko jest inne. Nieraz zdaje mi się, że spędziłam tam długie godziny, tymczasem minęło kilkadziesiąt minut.
Przynajmniej dla mnie czas ma tam tendencje do „rozciągania się” :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diego
post
Post #2507


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




A czy jeśli już wyjdziemy z ciała .... to my widzimy to wszystko tak jak zapamiętaliśmy czy to co się dzieje teraz, np nigdy nie byłem w sklepie jakimś. Wejdę tam postacią astralną, na następny dzień ide tam fizycznie. I co będzie tak jak zobaczyłem podczas oobe? Oczywiście dojście do oobe pewnie zajmie mi 50lat. Ale zamierzam spróbowac gdy będe na wsi, wieczór ciemny, cisza. Bo tutaj w mieście to cały czas tv leci, ktoś gada...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2508


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(diego @ 03.11.2009 - 15:55) *
A czy jeśli już wyjdziemy z ciała .... to my widzimy to wszystko tak jak zapamiętaliśmy czy to co się dzieje teraz, np nigdy nie byłem w sklepie jakimś. Wejdę tam postacią astralną, na następny dzień ide tam fizycznie. I co będzie tak jak zobaczyłem podczas oobe? Oczywiście dojście do oobe pewnie zajmie mi 50lat. Ale zamierzam spróbowac gdy będe na wsi, wieczór ciemny, cisza. Bo tutaj w mieście to cały czas tv leci, ktoś gada...


Właśnie to jest największy problem, nigdy jeszcze do końca nie uzgodniono czy to wszystko co sie dzieje w astralu to oddzialuje na ŚF. Gdy w astralu poruszysz jakąś rzecz, w ŚF będzie ona leżeć tam gdzie wcześniej. Jednak Monroe opowiada jak to pod postacia astralna uszczypnal znajomą, a nastepnego dnia ona pokazała mu lekkiego siniaka w miejscu uszczypnięcia, i opowiedziała o odczuciu. Więc sam widzisz...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diego
post
Post #2509


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Bo jeśli to z pamięci to na pewno to jest taka faza tylko. A nie że podróżujemy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DragonForce
post
Post #2510


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam takie pytanie , mój znajomy nie wierzy mi ze istnieje coś takiego jak oobe powiedział ze napisze numery na kartce położy je na biurku i mam je odczytać podczas bycia w astralu da się to zrobić ? w jaki inny sposób można udowodnić mu że to prawda ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2511


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (DragonForce @ 07.11.2009 - 10:13) *
Mam takie pytanie , mój znajomy nie wierzy mi ze istnieje coś takiego jak oobe powiedział ze napisze numery na kartce położy je na biurku i mam je odczytać podczas bycia w astralu da się to zrobić ? w jaki inny sposób można udowodnić mu że to prawda ?


1. Żeby odczytac cyfry musiałbyś być super dostrojony do świata fizycznego, aczkolwiek jest to mozliwe...
2. Daj sobie spokój z udowadnianiem słownym bo i tak nie uwierzy do puki tego nie przeżyje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2512


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam mam jeszcze jedno dosyć nurtujące mnie pytanie. Gdy dajmy na to mam wibracje czy nawet chce wyjść z ciała to co mam spróbować wstać z łóżka tak normalnie jak rano, że się podpieram rękoma? czy jakoś pomyśleć o np. "lataniu" itp.?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2513


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Różnie to wygląda z tymi wibracjami. Niektórzy wyłażą jak tylko się pojawią, inni szybko wychodzą z tego stanu, dekoncentrują się. Ja polecam pogłębiać wibracje (metoda Monroe'a), zwiększać ich częstotliwość wyobrażając sobie, że są coraz szybsze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2514


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam.
Ostatnio nie siedziałem w temacie obe, nie miałem czasu. Poza sporadycznymi snami chyba coś znaczącymi dla mnie (wg mnie ma to trochę związek z obe).

Zdażyło mi się że miałem coś w rodzaju snu. Mianowicie: jestem w ciemnosci i zbliżam się/ lecę do mojej dziewczyny. Ona mnie nie widzi - jakby śpi i oddalam się - tak cały czas. Miałem w sumie dwa takie "sny" z czego raz przez całą noc. Czy to mogło być nieświadome obe? [dodam może jeszcze że ona nie ma prawie nigdy snów - może to ma znaczenie]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2515


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


A tak spytam... będziesz sie czuł lepiej jeśli to poszufladkujesz? ponazywasz? zamkniesz w bariery? ograniczysz w pewien sposób? będzie Ci lepiej? :))
Olej to mój drogi. Liczy sie doświadczenie i potencjał jaki ze sobą niesie. Po co nazywać? odpuść... wiele Ci to da:))
Aloha bracie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ufo460
post
Post #2516


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




zawsze sie wraca do ciała fizycznego pamietammoje wyjscie ostatnio jakos 2 tygodnie temu. Szedłempo jakiejs ulicy i patrzyłem w góre imiałem chęć polatac ale jak skakalem to upadałem i czułem ból i nici z latania i zaczołem sie zastanawiac czy to napewno odmieny stan swiadomosci czy real nagle podjechały auta i jacys ludzie wyszli z nich i zaczeli cos do mnie mowic i zaczolem sie bac bo juz nie bylem pewny czy snie czy co sie dzieje i postanowiłem otworzyc oczy i błyskawiczny powrot . i zero szans ze nie wrocisz jak cos to tylko otworz oczy i odrazu jestes w ciele

tom: ufo, tak z ciekawości, komu odpisywałeś xD? bo przeglądam i nie widze kto pyta czy da sie nie wrócić ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AdeptOOBE
post
Post #2517


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ostatnio coraz częściej zapamiętuje swoje sny, oraz próbuje wychodzić z ciała póki co bez skutku. Ale co raz częściej uderza we mnie jakby fala, jakbym spadł ze schodów, tzn leże na plecach relaksuje się zaczynam sobie coś wizualizować, gdy wizualizacja jest naprawdę realna i pochłania mnie w 100% nagle następuje BOOOOM jak już pisałem uczucie podobne do upadku ze schodów i automatycznie tracę obraz i otwieram oczy. Co to może być ? I jak z tym sobie poradzić ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post
Post #2518


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(AdeptOOBE @ 23.11.2009 - 00:47) *
nagle następuje BOOOOM jak już pisałem uczucie podobne do upadku ze schodów i automatycznie tracę obraz i otwieram oczy. Co to może być ? I jak z tym sobie poradzić ?


wydaje mi się że dostajesz wtedy silnych wibracji a to juz praktycznie o krok od wyjscia ^^ nie otwieraj oczu i nie daj sie zdekoncentrowac tym 'upadkiem ze schodow' :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post
Post #2519


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Takie "boom" na mój gust masz z racji tego że cię cofa. Wyobraź sobie. Robi ci się lekko bardzo i nagle jest tak fajnie że czujesz że wychodzisz ale podświadomie boisz się i cofa cię szybko do ciała. Jak pisałeś, w 100% pochłania cię wizualizacja, jesteś "w niej"; tylko na niej skupiony. Tak ja to widzę.

Drobna może nie istotna uwaga: pisząc "jakby" pokazujesz że nie jesteś pewien tego co piszesz ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AdeptOOBE
post
Post #2520


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Mirtrul @ 24.11.2009 - 21:28) *
Takie "boom" na mój gust masz z racji tego że cię cofa. Wyobraź sobie. Robi ci się lekko bardzo i nagle jest tak fajnie że czujesz że wychodzisz ale podświadomie boisz się i cofa cię szybko do ciała. Jak pisałeś, w 100% pochłania cię wizualizacja, jesteś "w niej"; tylko na niej skupiony. Tak ja to widzę.

Drobna może nie istotna uwaga: pisząc "jakby" pokazujesz że nie jesteś pewien tego co piszesz ;)



Bo nie jestem pewien tego uczucia które we mnie uderza. Co do strachu to właśnie on może być przyczyną, bo no cóż boję się i nie wiem jak ten strach przezwyciężyć. Gdy jestem sam w domu kładę się i zaczynam relaksować to po jakimś czasie każdy nawet najcichszy dźwięk przeraża mnie. Macie jakąś rade jak przezwyciężyć ten strach ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Danmaster
post
Post #2521


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chciałbym się zapytać czy zawsze wyjście poprzedzają wibracje ? Bo prawdę mówiąc nigdy nie miałem oobe . . . Zawsze dochodzę do tego momentu, gdy przestrzeń staje się "kopulasta" obraz przed oczami zaczyna skakać, albo mam wrażenie ze jestem jakby obok swojego ciała ale jednocześnie nie mogę wyjść i na tym się kończy porostu to mija i obraz staje się znowu normalny . . . Czy może robię coś źle ? Wykorzystuję metodę 4+1
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FoV24
post
Post #2522


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja mam pytanie odnośnie wibracji. Dużo ludzi ma problem z osiągnieciem tego stanu, u mnie jest odwrotnie. Ćwicze OBE od kilku dni i bez problemu osiągam stan wibracji. Wystarczy mi krociutka koncentracja i juz sa, wystarczy ze o nich pomysle, pojawiaja sie natychmiastowo, zaczynając od głowy. Mogę je momentalnie włączać i wyłączać , zwiększać i zminejszać natężenie, dowolnie z nimi eksperymentować. I mam pytanie czy moge jakos wykorzystac ta umiejetnośc do wejscia w cialo astralne? Czy poprostu pozwolic im swobonie poruszac sie po moim ciele i lezec skoncetrowanym i cierpliwym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lukas25380
post
Post #2523


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


około rok czasu prubuję osągnąć ten niesamowity stan odmięnnej świadomości jednak mimo wielu prub nieudało mi się to i można powiedzieć że dałem sobie spokój z prubami na jakiś czas.28 listopada 09r około godziny 17 poczułem się troszke zmęczony więc przy zapalonym świetle i włączonym kąpie położyłem się żeby się zdrzemnąć zasnołem w pewnym momencie odzyskałem świadomość leżałem na swojej wersalce mój pokój wyglądał jak w realu paliło się światło słyszałem nawet dzwięki dochądzace z kuchni{rozmowy moich rodziców}ale niemogłem sie ruszyć byłem jakby sparalizowany nagle niewiem skąd naszła mnie myśl jakbym czekał na coś na jakąś bąbe poczułem wielką fale energi płynąca przez moje ciało czułem jak bije mi serce biło bardzo wolno zdawało mi sie żę mam problemy z oddychaniem to było nieprzyjemne uczucie pomyślałem sobie że musze iśc do kuchni bo chce mi sie pić i ku mojemu zdziwieniu zaczołem sie unosić ku górze byłem zszokowany co sie dzieje bo niemiałem pojęcia że to jest sen czy co to byłem przekonany że to wszystko sie dzieje w realu jednak po chwili przestałem sie unośić wróciłem do ciała i sie obudziłem wszystko doskonale pamiętałem co się działo do tej pory jestem bardzo zafascynowany tym przeżyciem to było coś niesamowitego tylko czy o było oobe ???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Danmaster
post
Post #2524


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


z tego co wiem TO BYŁO OOBE !! ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Eternal87
post
Post #2525


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


FoV24 leż i czekaj i pozwól wibracjom się poruszać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2526


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Jak już kiedyś pisałem ogólnie zaprzestałem prób wejścia do OOBE, jednak dzisiejszej nocy byłem w jakimś dziwnym stanie (mimowolnie). No więc położyłem się spać normalnie i jakoś tak przypadkiem(czasem tak mam) obudziłem się o 3 w nocy. Chwilę później położyłem się znów spać i dostałem paraliżu sennego :(. Paraliż senny mijał zazwyczaj po chwili, wystarczyło się nie wyrywać, ja poczekałem, nic nie robiłem(w przeciwnym razie miałbym te przeraźliwe piski w uszach) i dodam, że miałem zamknięte oczy. W końcu chciałem się podnieść, bo myślałem, że paraliż minął i owszem podniosłem się, ale nie byłem obudzony. W tym dziwnym stanie(dodam, że nie byłem go świadomy) postanowiłem sprawdzić w komórce godzinę. Mój pokój, otoczenie nie różnił się szczególnie od rzeczywistego (z drugiej strony było ciemno, więc mogłem nie wiele zobaczyć). Ale mniejsza o to. W komórce wyświetlały się jakieś dziwne obrazy, zdjęcia, nie świeciła się, ekran był przyciemniony, tak jakby nie dało się jej odblokować. Komórka jest tylko przykładem różnicw tamtym stanie - na pewno było ich więcej, ale tylko jej się dokładnie przyjrzałem, dlatego że, jak już mówiłem chciałem sprawdzić godzinę. Po jakimś czasie 'obudziłem się'(??) i wszystko sobie uświadomiłem. Czułem się tak przyjemnie, "fizycznie". Co to mogło być za zjawisko, które przeżyłem dzisiejszej nocy. Zadawajcie pytania jakby co.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FoV24
post
Post #2527


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wg mnie to poprostu fałszywe przebudzenie, i nie ma sensu doszukiwać sie tu czegos innego ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2528


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam ...Mam pewien problem..kiedy próbuje sie zrelaksować wszytko jest ok zmysł węchu,smaku,wzroku,dotyku wyłączają się pozostaje tylko i wyłącznie zmysł słuchu.. leżałem tak ostatnio ponad godzinę i utrzymywałem świadomość.. problem w tym, że nie mogę wejść w fazę wibracji gdyż nie mogę odłączyć słuchu( to jedyny zmysł który trzyma moją świadomość).. mogę go wyłączyć ,ale wtedy momentalnie zasypiam..jakieś porady???


i pytanie z innej beczki.. czy ktoś kto jest w stanie oobe może usłyszeć rozmowę, zobaczyć kogoś kto jest na drugim końcu polski??.. i czy ktoś sprawdzał czy tamta osoba potwierdziła iż rzeczywiście taka rozmowa miała miejsce ?..




Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2529


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Hmm... Nie wyłączaj zmysłów! ^^ jejeje... bo po co? a czemu nie? :)
Oddychaj :D na tym zawieś świadomość. Albo patrz w ciemność:D
aaaale... jeśli wszystkie zmysły potrafisz zignorować oprócz słuchu, to to wykorzystaj! relaksuj sie i wsłuchuj w dźwięk który zawsze jest, ten pisk delikatny w uszach, ten szum. trzymaj sie go, wkońcu sie zintensyfikuje i zaprowadzi dalej
co do reszty... hehe :P

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2530


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




To nie było fałszywe przebudzenie, ono jest wg mnie snem, który ukazuje różne rutynowe czynności - przynajmniej ja tak to odczuwam. Tamten stan był o wiele bardziej fizyczny. Proszę o pomoc bo to dalej aktualne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Endoom
post
Post #2531


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


LOL, 4-letnie dziecko może wyjść. Nie ma żadnych ograniczeń, a wg. mnie im wcześniej zaczniesz tym lepiej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2532


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Menifis @ 18.12.2009 - 22:50) *
Czyli wkońcu mogę, czy nie mogę. Proszę o normalne wypowiedzi, ponieważ to dla mnie ważne.


Możesz wchodzić w stan oobe mając 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15 a nawet 16 lat
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2533


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


bo nie ma kto osiągać oobe! :D bo to juz nie jest osiąganie :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2534


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie do zaawansowanych forumowiczów.. otóż jakie uczucie dają u was wibracje..możecie to opisać?? Ostatnio mocno walczyłem miedzy sną a jawą i w pewnym momencie przebudziłem sie po minutowej drzemce i doznałem niesamowitego uczucia(całe ciało omrowione).. byłem totalnie sparaliżowany widziałem ścianę znajdująca sie prze de mną.. słyszałem niesamowite dźwięki ..postanowiłem zamknąć oczy(niefizyczne) i spróbować wznieść sie do góry.. leżałem na brzuchu więc wzniosłem się i obróciłem o 90 stopni w prawo i poczułem ścianę na plecach.. nie wiem czy to było Oobe?? czy może jakieś hipnagogi??..proszę o odpowieź bardziej doświadczonych
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2535


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli miałeś nieprzyjemny stan poprzedzający OBE, to musiały to być wibracje. Nie myl tego stanu z hipnagogiami, bo one też bywają nieprzyjemne, choć niektórzy twierdzą, że wibracje to rodzaj hipnagogii. Podobnie nie można utożsamiać paraliżu z wibracjami.

Wibracje w stanie sennego paraliżu to subiektywne drgania różnej częstotliwości, którym mogą towarzyszyć głośne dźwięki, których źródło jest w głowie. Ma się wrażenie jakby wibrowało ciało fizyczne, choć pozostaje ono nieruchome, gdyż cały proces zachodzi w mózgu. Dlatego jest to subiektywne psychiczne doznanie, które można je zakwalifikować jako zaburzenie snu. I tu bardzo ważna informacja: jeśli ten stan będzie się pojawiał zbyt często to może spowodować nieodwracalne zmiany fizjologiczne w mózgu. To nie są bajki, ale o tym się nie mówi, bo po co niepotrzebnie straszyć społeczeństwo i odbierać zagorzałym OBEmaniakom motywację do czegoś co nadaje sens ich życiu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2536


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak jest z ciałem przy paraliżu? Powieki sa zamknięte, ale wydaje ci sie, ze wszystko widzisz(lub widzisz juz cialem astralnym :)). U mnie paraliż następuje wraz z wibracjami, lub gdy w jakiś mój dziwny sposób którego nie dam rady jeszcze wyjaśnić wyprzedzam wibracje i następuje sam paraliż, wtedy próbuje uwolnić się z ciała jak z kafatnu bezpieczeństwa i jestem wolny :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2537


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ja mam takie coś, że po 2-3 minutach leżenia słyszę piski w głowie, potem albo zasypiam albo jestem rozbudzony, że powieki mi drgają i się same otwierają :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nieq
post
Post #2538




Guests




Czesc, to teraz ja :> wieec... juz rok temu probowalem oobe jednak zabardzo sie balem, dochodzilem do wibracji etc. Ok teraz od okolo 2 tygodni probuje na nowo z tym ze probowalem innymi metodami tak jak np uczyc sie uczyc i normalnie isc spac(ale swiadomosc miec) byly wibracje dosc mocne, jednak specjalnie otwieram oczy dlatego ze co dzien coraz bardziej sie do nich przyzwyczajac.(metoda stosowana to: odliczanie, stukanie palcem)
1*NO i tu pytanie "faza" jesli mozna to tak nazwac poglebiala sie gdy chwilowo przysypialem ocknelem sie i liczylem dalej to przestawalem czuc coraz wiecej ciala, a gdy liczylem tak na twardo ciagle skupienie to nie moglem jakby tej fazy zwiekszyc.

teraz od 3 dni probuje metode 4+1 po obudzeniu 10 przysiadow, slucham muzyki, robie jakies byle jakie czytanie ze zrozumieniem. No to chop do wyra, leze plackiem, licze(nie stukam palcem bo to jakos przy tym nie mgoe dojsc do paralizu) i to mam owiele slabsze wibracje niz przed spaniem nie umiem tu powiekszyc fazy oddychajac(zasusza mi ryj) da cos z tym zrobic?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post
Post #2539


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(nieq @ 24.12.2009 - 14:53) *
(zasusza mi ryj) da cos z tym zrobic?


Ej, mam dokładnie to samo, tak mi się chce pić, że nie mogę się skupić, muszę przełknąć ślinę i koniec wchodzenia w oobe -.-
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2540


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzieki za odpowiedź :) a co do tego zdania

CYTAT(Freddy K @ 23.12.2009 - 22:43) *
I tu bardzo ważna informacja: jeśli ten stan będzie się pojawiał zbyt często to może spowodować nieodwracalne zmiany fizjologiczne w mózgu. To nie są bajki, ale o tym się nie mówi, bo po co niepotrzebnie straszyć społeczeństwo i odbierać zagorzałym OBEmaniakom motywację do czegoś co nadaje sens ich życiu.


to przecież naturalny proces podczas zapadania w sen tak?? więc różnica jest tylko taka że ty masz świadomość tego procesu i czujesz te wibracje podczas wybudzania..więc jeśli ma to nieświadome marzenia senne już dawno do tego by doprowadziły??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2541


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jest normalne gdy podczas zasypiania człowiek jest świadomy takich stanów, a niektórzy doświadczają tego za każdym razem gdy zasypiają, nawet mają kilka razy w ciągu nocy. I obawiam się, że nie pozostaje to obojętne dla organizmu i psychiki. Ten stan to raczej objawy jakiegoś zaburzenia mogącego prowadzić do jakiejś choroby(?), ale ogólnie im częściej występuje tym gorzej dla psychiki i mózgu. Więc stanowczo niedoświadczonym i nieobeznanym w temacie odradzam eksperymentowania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2542


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak masz sucho w gardle to porostu przełknij ślinę lub ułóż inaczej głowę. Na podtrzymanie fazy dobre jest mówienie sobie w myślach "JESTEM ŚWIADOMY".
Po prostu połóż się, utrzymaj świadomość jakieś 40 min i się przekręć na bok, gdy będziesz leżał na boku to próbuj utrzymywać świadomość zaczniesz słyszeć pisk lub inne dźwięki, pojawia się wibracje itp. gdy będziesz miał świadomość, że nie możesz się ruszać porostu spróbuj wyszarpać się z ciała.
Po pisku możesz mieć wibracje i nie będziesz mógł się ruszać lub porostu bez wibracji nie będziesz mógł ruszać ciałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post
Post #2543


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Freddy K @ 24.12.2009 - 16:37) *
Nie jest normalne gdy podczas zasypiania człowiek jest świadomy takich stanów, a niektórzy doświadczają tego za każdym razem gdy zasypiają, nawet mają kilka razy w ciągu nocy. I obawiam się, że nie pozostaje to obojętne dla organizmu i psychiki. Ten stan to raczej objawy jakiegoś zaburzenia mogącego prowadzić do jakiejś choroby(?), ale ogólnie im częściej występuje tym gorzej dla psychiki i mózgu. Więc stanowczo niedoświadczonym i nieobeznanym w temacie odradzam eksperymentowania.


Freddy , nie masz żadnych dowodów , nic, oprócz paru "opowieści" i potwierdzeń, domyśleń i przypuszczeń, jakoś w instytucie Monroe ( mamy tutaj jakąś placówkę, może nie szanowaną, może nie wielką, ale jest zarejestrowana i prowadzi badania od paru dobrych lat) żadnych takich przesłanek tam nie znalazłem.
OBE jak wszystko, jak dosłownie wszystko, MOŻE(przez duże M) spowodować jakieś zaburzenia psychiczne czy fizyczne, każdy jest inny, a równie dobrze MOŻE(przez duże M) zdziałać cuda i uleczyć nas. Ale nie ma no to żadnych dowodów, udowodnionych naukowo, a nawet pseudo naukowo. Więc proszę, bez szerzenia demagogi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sk8terboy
post
Post #2544


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




hej wam. Eksperymentuję z oobe już pół roku. Mam takie pytanie: jak to jest z tymi wibracjami, jeszcze nigdy ich nie osiągnąłem, a udało mi się już raz oddzielić częściowo od cf i raz(całkiem niedawno) całkowicie wyjść na kilkanaście sekund. W obu tych wypadkach stosowałem 4+1, powrót do łóżka i głęboka relaksacja. Jednak nic takiego jak wibracje nie występowało. Po prostu po dłuższym czasie koncentracji obracałem się z pleców na bok lub nastawiałem się na sen. Wtedy wpadałem w taki letarg, zachowując resztki świadomości, po czym po ocknięciu odrazu czułem że mogę się oddzielać i oddzielałem walcząc z gumą:) wychodzi ktoś w ten sposób? I jeszcze ciekawostka. Jak próbowałem wyść ponownie w oobe dzień po tych udanych próbach to nigdy mi się nie udawało, zawsze zasypiałem i tylko śniło mi się oobe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2545


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Drogi "qwerrty" akurat w tym temacie jest zwyczaj odpowiadania na każde zadane pytanie, głupie? trudno. Równie dobrze zamiast pisać to: "Drogi OOBEmaniaku, skorzystaj z opcji szukaj. " mogłeś odpowiedzieć na pytanie. Bez urazy! :)

Co do sk8terboy'a tak nie tylko Ty tak wychodzisz ja tez nie zawsze mam wibracje w sumie to lepiej bez nich. Możesz tracić na chwile świadomość i budzić się po drugiej stronie. Dużo osób leżąc na boku nie odczuwa wibracji co do mnie to po przekręceniu się na bok czasem się zapadam i mnie trzęsie ale ostatnio bardzo rzadko lub strasznie słabo. Wibracje dziwne uczucie jak na pierwszy raz poprostu zwykle telepanie
przyklad: wibrator w telefonie tylko 10x wlniej :D (z tym, ze trzęsie Ciebie :D)Co do wychodzenia w następny dzień jesli sie bardziej oswoisz z OObe to powinno zacząć wychodzić. Po prostu zaczynasz i regularne wychodzenie zdaje się byc niezbyt łatwe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2546


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich, jestem nowicjuszem :) i mam pare pytań, bardzo was prosze o doradzenie bo napewno mi sie to przyda. Moje pytanie:
Jezeli sie chodzi niereglarnie spac np. w jednym dniu ide spac o 00:00 a w drugim o 02:00 i tak dzien po dniu, moze to zle wpłynac na próby wyjsca z ciała czy nawet je uniemożliwic??

Ja wogóle chodzę spać bardzo pużno i metoda 4+1 zabardzo mi nie odpowiada,czy mogę odrazu po położeniu się na łóżko np o 02:00 w nocy gdy jestem dosyć zmęczony próbować wyjść z ciała?

Jezeli ktos by był tak miły i mi opisał swoja metode krok po korku bardzo był bym wdzieczny, niby czytałem duzo róznych artykułów na forach badz w internecie o metodach ale chciał bym bardzo dowiedziec sie od kogos od was jak wy to robicie.Jezeli ktos by był tak miły moze mi wysłac na PW.
Był bym tej osobie bardzo wdzieczny bo wiem ze by mi to pomogło bardzo.Nie chodzi mi o zgapienie czyjejs metody po prostu chce sie dowiedziec jaka metode niektórzy z was maja.

Przepraszam was za wszystkie błędy ortograficzne oraz za mozliwe niezrozumiałą tresc.

Z góry dzięki i pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2547


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nic ci sie nie uniemozliwi. Takie chodzenia do lozka o jednej porze moze wplynac na plus, jesli chodzi o kwestie wychodzenia, ale nikt nie mowi, ze nieregularne spanie ci te mozliwosc wykluczy :) Na pewno regularnosc bedzie bardziej wskazana, chociaz wydaje mi sie, ze to bardziej sie tyczyc musi metody 4+1 (podswiadomosc sie przyzwyczaja).

Tak, mozesz. Dlaczego bys nie mogl? Nie wiadomo tylko, czy ci cokolwiek wyjdzie. To juz zalezy od czlowieka, kwestia indywidualnosci. Jedni musza robic 4+1, drudzy nie musza.

Powodzenia!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2548


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja np rzadko robię 4+1, zazwyczaj kiedy od razu położę się do łoża "działam"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2549


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha dzieki wielkie, no ja dzisaj sprubuje ta metodą
Huśtawka
Gdy będziesz już w transie, zwizualizuj siebie, huśtającego się na huśtawce. Bujaj się na siedzeniu. Musisz to poczuć tak, żeby doznać takiego uczucia poruszania się: huśtasz się coraz wyżej i wyżej, aż zataczasz pełne koło i wylatujesz z huśtawki. Jeśli trans był głęboki, zaznasz OOBE.

Macie jakies porady lub zastrzezenia do tej metody?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2550


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


kurde nie musisz jej opisywać, wszyscy wiedzą o co w nie chodzi ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2551


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja wiem ale czy probowaliscie juz ta metoda? albo macie jakies jeszcze porady jak pogłębic stan??

z gory dzieki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2552


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, zastrzezenie do tej metody jest takie, ze ktokolwiek ja bedzie robic, powinien byc cholernie dobry we wizualizacji :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2553


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja mam okropne problemy ze zrelaksowaniem oraz koncentracja mysle ze to mi bardzo przeszkadza czy to prawda??
macie jakies rady dotyczace mojego problemu?

z góry dzieki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2554


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeżeli chcesz polepszyć swoją koncentrację, myślę, że warto zastanowić się nad medytacją. Na mnie podziałało. Zawsze uważałem to za bezsensowne siedzenie w bezruchu jednak po pewnym czasie gdy spotkałem się z wieloma pozytywnymi opiniami, diametralnie zmieniłem swoje zdanie co do tej praktyki. Jak medytować to warto codziennie po 20 min. Nie trzeba dłużej. Liczy się systematyczność. A efekty będą sie pojawiały po niedługim czasie. Zresztą zależy to, wiadomo, od cech indywidualnych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2555


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


aha dzieki a nie wiesz czy tutaj na forum znajde jakies techniki medytacji??
poszukam na necie,ale bardzo był bym wdzieczny jak bys mi wymienił albo napisał cos o tym jezeli chcesz.
z gory dzieki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2556


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jest wiele technik medytacji. Ja osobiście preferuję medytację vipassana. W ogromnym skrócie Ci ją opiszę. Szukasz jakiegoś miejsca, w którym Ci nikt nie będzie przeszkadzał. Wybierasz wygodną pozycję. Nie musi to być lotos ani półlotos. Masz być zrelaksowany, odprężony. Możesz nawet leżeć tylko uważaj wtedy byś nie zasnął. Ok, masz pozycję. Głównym zadaniem, które Cię czeka to uspokoić natłok myśli. I tutaj może Cię zaskoczę, może nie - nie walcz z nimi, to nie ma sensu, bo wtedy będziesz je tylko umacniał. Obserwuj, nie analizuj nic, bądź wyłącznie świadkiem, który wszystkie myśli obserwuje z boku. Cały czas oddychaj głęboko. 10 sek na wdech i 10 sek na wydech i tak do momentu aż poczujesz ciepło, przed oczami zrobi Ci się jasno, cokolwiek. Możesz wtedy sobie wyobrażać, że z wydechem usuwasz gęstą, ciemną energię a z wdechem pobierasz światło, miłość. Aby uspokoić natłok myśli, zwizualizuj sobie płomień. Patrz na ten płomień. Im więcej myślisz tym płomień bardziej "skacze". Ty masz doprowadzić do tego, by był nieruchomy. Gdy już osiągniesz stan głębokiej relaksacji, trwaj w nim. W końcu zadaniem medytacji, jeśli chodzi o Ciebie jest polepszenie umiejętności koncentracji. Trwaj w stanie bez myśli najdłużej jak potrafisz. Na początku będziesz miał problemy żeby 10 sek wytrzymać. Ale po czasie zobaczysz, że sukcesywnie czas się wydłuża. Co mogę Ci polecić jeśli chodzi o medytację.... wejdź tu - Osho ma ciekawe podejście do sprawy: http://www.scribd.com/doc/2074692/Osho-Medytacja i o vipassanie, co prawda dużo ale solidnie: http://sasana.wikidot.com/medytacja-vipass...rostych-slowach W google możesz znaleźć dużo o medytacji. Jest mnóstwo technik. Ja podałem Ci to co ja preferuję. Szukaj, zmieniaj, dostosuj techniki do własnych potrzeb e efekty będą świetne. W końcu - nawet nie musisz znać ani jednej techniki aby medytować. Usiądź, zamknij oczy, zrelaksuj się i czuwaj, nasłuchuj, bądź świadom każdego dźwięku, szmeru, ruchu, oddechu, myśli - do tego dążą wszystkie techniki, które są tylko narzędziem ale nie celem. Ogólnym celem medytacji jest dotarcie do samego siebie, zjednoczenie się z samym sobą, z własną boskością. Poprawa zdrowia fizycznego, psychicznego, umiejętność koncentracji, radowanie się życiem to poboczne efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2557


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No to tak połozyłem sie w na łózku w spokoju lezałem, głeboko oddychajac starałem sie wyciszyc i obserowac swoje mysli,lezałem i lezałem po paru mintach miałem dziwne uczucie jak by mi twarz lekko bujała na boki moze smiesznie brzmi ale tak to czułem, bujanie ustapiło i przed oczami robiło sie stopniowo jasniej lezałem tak z 10 minut, nie wiem czy dobrze zrobiłem ale starałem zrelaksowac ,obserowac swoje mysli i sie wyciszyc przez chwilke tez czułem pulsowanie w głowie oraz dziwne uczucie w lewej ręce od łokcia do palcy, moze mi scierpła :D
Bede starał sie robic to codziennie przez jakies 10-15 minut.

Jezeli mozesz mi jeszcze cos doradzic to jak najbardziej.
Sorki za moja ortografie z gory dzieki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2558


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A nie mówiłem? :D Bardzo skuteczne. Są to typowe objawy zwiększonych dostaw tlenu do organizmu i ciut głębszej relaksacji. Ja to podobnie odczuwam. Ale co do oddechów - to pamiętaj - są silne objawy - przestań już głęboko oddychać. Żebyś się za bardzo nie przewentylował xD Zobaczysz wtedy, że Twój oddech jest bardzo płytki i powolny. Obserwuj go. Skup się tylko na nim. Wtedy też, im dalej będziesz brnął w las, może Cię chwycić nawet paraliż ale nie musi oczywiście, choć prawdopodobieństwo zawsze występuje. Ja jak zaczynałem z tym, miałem taki numer, że moje gałki oczne bardzo szybko się poruszały i nie miałem nad tym żadnej kontroli wtedy. Nie byłem nawet w stanie otworzyć oczu ale świadomość miałem świetną. Jeżeli złapie Cię w czasie medytacji paraliż, wejdziesz w głęboki "trans", chodź tutaj to jest niewłaściwe określenie jesteś o krok od OBE. Wtedy możesz już sobie wizualizować liny itd, korzystać ze standardowych metod wyjścia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2559


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No mi bardzo powieki skakały wlasnie zapomnialem dopisac :D
Dzisaj bede probowac 4+1 wstane o 5 i przez mniej wiecej godzine bede sie rozbudzac i zobacze czy mi sie uda mam wielka nadzieje.
A co do tej medytacji to mozna ja robic kilka razy dzienne?

Naprawde wielkie dzieki ze odpowiadasz na moje pytania bo cie pewnie juz męcze :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2560


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Możesz medytować do woli. Nie ma żadnych ograniczeń. Zależy to wyłącznie od Ciebie. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2561


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Naprawde fajna sprawa z tym, fajne uczucie jak mi sie twarz bujała na boki coraz szybciej potem spowolniło i juz ustała, tak jak powiedzales teraz postaram sie skupic na moim oddechu to powinienem pogłębic ten stan.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2562


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pamiętaj, że te oddechy to służą relaksacji, wyciszeniu umysłu, to pierwszy etap medytacji. Gdy już ten głęboki relaks osiągniesz możesz utrzymywać lub starać się utrzymywać ten osławiony stan "bez myśli". Nie zapomnij o celu w jakim medytujesz. Ale racja - ciekawe doznanie. :) Aha i jeszcze jedno - nie zdziw się jeśli w czasie głębokiego relaksu samo wywali Cię z ciała lub zaczniesz doznawać różnych odczuć kinestatycznych! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2563


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ta jest mozlwie ze w głebokiej medytacji mozna wyjsc z ciala jak sie tego bardzo pragnie?
Własnie ogladam film "The Secret" bardzo ciekawy moze ogladales?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2564


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jest możliwe. Pragnienie jedno a wiedza jak wyjść - drugie. Musisz umieć rozpoznać symptomy, które znaczą, że możesz wyjść lub jesteś blisko. Film The Secret oglądałem ale tylko pobieżnie bo mi komp mulił i ciągle zacinało xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2565


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jezeli moge zapytac to jak u ciebie z wychodzeniem z ciala? miales jakies fajne zdarzenia albo przygody moze gdzes na forum napisales z checia bym sobie poczytał :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2566


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio mało mam czasu na wychodzenie z ciała bo studia... muszę codziennie o 5 rano wstawać. Nie ma możliwości - muszę być wypoczęty a na tyzyko niepowodzenia nie mogę sobie pozwolić... niestety... Za to w weekendy lub teraz i inne okazje jak ma się wolne i nie trzeba następnego dnia z rańca się zrywać korzystam z okazji i wyłażę. Nie prowadzę notatnika. Kiedyś wpisałem o swoim LD ale uznałem, że na razie nie ma to sensu więc zaprzestałem. Jeśli chodzi o przygody chodzi... hmmmm... przypomina się jeden numer kiedy trafiłem to lękowego OSPUO. Zawsze bardzo bałem się kleszczy... Mam psa, wyjmuję mu regularnie ale sam nigdy nie miałem. Jakaś odraza mi towarzyszy jak o nich pomyślę. Znalazłem się w dziwnym pomieszczeniu z zielonymi ścianami. Było pusto, żadnych mebli, obrazów, nic. Nagle na podłodze zobaczyłem kleszcza jak dreptał w moją stronę. Po chwili cały pokój zapełnił się kleszczami. Krzyczałem jak szalony xD Szybko mnie wciągnęło z powrotem do ciała. To było krótkie wyjście ale jakże.... owocne xD. A do najpiękniejszych mogę zaliczyć takie, kiedy to znalazłem się u skraju wyspy. Na tej wyspie stała wielka świątynia taka jak Taj Mahal. Ogromna była jak cholera! Niebo błękitne, morze czyste jak łza, spokojne. Gdzieś w oddali z morza wystawały wielgachne skały... Wokół świątyni latały jakieś elfy. To był bajeczny widok! Coś niesamowitego... I ta miłość! Matko jedyna, niesamowita miłość, którą czułem będąc tam! Od nikogo konkretnego nie biła. Po prostu - była... Taka silna to była miłość, że jak wróciłem do ciała rozpłakałem się... jednocześnie czułem potem tęsknotę... Cały dzien o tym myślałem i czułem jeszcze na sobie to uczucie. Takiej miłości to ja w życiu jeszcze nie poczułem. Nawet nie interesuje mnie sceneria w jakiej to się wydarzyło. Liczy się tylko ta potwornie silna miłość. Tego za Chiny nie jestem w stanie oddać posługując się nie wiadomo jak barwnym językiem. Stary, walcz o OBE, nie poddawaj się nawet jeśli będą same niepowodzenia. Tylko one zbliżają Cię do sukcesu. Nie przegap, tego, bo to będzie Twoja najwspanialsza przygoda!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2567


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No to naprawde niesamowite przezycie miales, nawet troche straszne z tymi kleszczami :D
ale z tą wyspa to marze o takim czyms i ci bardzo zazdroszcze takiej przygody.
Postaram sie wyjsc ale nie wiem czy dam rade wstac o 5 a jak wstane to nie wiem czy za krotko nie bede spac.
Postaram sie wyjsc przed spaniem co o tym sadzisz?
Bardzo pragne tego chociaz by na pare sekund, prosilem NP zeby mi pomogli wyjsc moze dam rade i głęboko wierze ze mi sie uda moze nie dzisaj ale kiedys napewno.

Postaram sie tak jak z wczesniejsza medytacja tylko bardziej pogłebie stan i zaczne wizualizowac ze wspinam sie po linie.

Jesli masz zastrzezenia albo porady do tego w jaki sposób chce "wyjsc" to mi napisz bardzo mi to pomoze.

Z gory dzieki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2568


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli chcesz od razu przed snem to szanse są ale bardzo małe, praktycznie bliskie zeru, zwłaszcza, jeśli jeszcze nigdy nie wylazłeś z ciała. Jeśli chodzi o metodę 4+1 to zalecałbym zawsze min 4 h snu przed pobudką. Możesz modyfikować tą metodę, ale postaraj się by ten margines min 4h snu zachować uzależnione jest to od faz snu. Poczytaj o tym w necie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2569


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha no to jak teraz pujde lulu za 4h wstane 6-50 z godzina rozbudzania to 8 to juz widno czy to moze mi jakos przeszkodzic?

Jak nie dzisaj to jutro pujde spac wczesniej a dzisaj sprubuje przed spaniem.

Ale cię męcze jak nie chcesz to nieodpisuj tylko napisz mi, bo zawsze czekam na twoja odpowiedz a takto bede mial pewnosc ze mi nie odpowiesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2570


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To czy widno czy nie - zależy tylko od Ciebie. Mnie by przeszkadzało - nie lubię jak mi coś po oczach świeci xD Spróbuj przed spaniem. Nie zaszkodzi. Nawet jak nie wyjdziesz to pewnie jakieś objawy zaczną się pojawiać. Nie męczysz mnie xD Od tego jestem żeby odpowiadać. W końcu to forum :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2571


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No dzieki wielkie ide spac, napisze jutro jak mi poszło trzymaj kciuki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2572


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ok powodzenia :) Będę 3mał kciuki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
CanoR
post
Post #2573


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam,
zauwazylem ze wielu praktykujacych pyta tutaj o sparwy dotyczace ich badan, wiec stwierdzilem, ze tez sprobuje i zapytam...

Jestem nawet nie laikiem w tych sprawach, wiec moze moja wypowiedz nie bedzie jakas profesjonalna, ale postaram sie :D

Przedwczoraj 30.12.09 czytalem posty na tym forum oraz opisy o OOBE troche sie balem przed pojsciem spac nawet nie wiem czego... xD ...moze tego ze nawiedza mnie jakies duchy :)

Na szczescie ten lek szybko minal :P

Podczas lezenia na lózku sluchalem sobie bardzo nastrojowej muzyki ( z LOTR i z innych filmow np. The Bourne Trilogy ), po czym zasnalem...

Rankiem ( tak okolo 10 ) przebudzilem sie i jakos tak bylem ni to zmeczony ni to ociezaly wiec zasnalem ponownie... i tutaj rodzi sie moje pytanie ktore zadalem sobie po przebudzneniu z takiego dziwnego snu...

"Czy ja przezylem "Świadomy Sen " ??

[...]

Moim snem byl mecz pilki koszykowej rozgrywany na jakies hali gdzie kontrolowalem swoje ruchy i okazywalem swoje niezadowolenie z gry moich kompanow, gdyz ich gra byla katastrofa ...

...podczas jednej z akcji wymuszajac zatrzymanie gry podczas podania pomiedzy czlonkami druzyn przeciwnych wyskoczylem po pilke nie trafilem w nia i upadlem na podloge...

...lezalem świadomie przez kilka sekund po ktorych zobaczylem, ze nawet sedzia nie zainteresowal sie moim upadkiem postanowilem wstac i rozpoczac dalsza gre...

...i tutaj sie sen urwal. [...]

Czy moglby mi ktos powiedziec czy to bylo to o czym pomyslalem w chwili obudzenia sie, czy to byl "świadomy sen" ??

pozdrawiam CanoR

PS: Bylo to uczucie jak bym tam byl naprawde...
PS2: Przepraszam za wypracowanie, ale uwazalem, ze aby dobrze dokonac analizy musicie poznac szczegoly :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2574


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mnie się wydaje, że miałeś LD jeśli byłeś wtedy zdolny do w miarę logicznego rozumowania i wyciągania wniosków zbliżonego chociaż do tego jaki masz tu i teraz i odczuwałeś wszystko jak w tzw. realu. Chociaż są też LD z dosyć bladą świadomością... Ale jaka jest prawda - tylko Ty możesz ocenić bazując na tym co się pisze i mówi o LD.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
CanoR
post
Post #2575


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nom wlasnie wydaje mi sie ze to jest jakas swiadomosc kiedy: lezalem i mialem taka swiadomosc ze to moze przerwac gre...

Ogolnie duzo z tego snu pamietam co trafialo mi sie czesto i wlasnie w wiekszosci z takich snow po calej nocy czyli przebudzenie i dopiero wtedy mi sie takie sny pol-swiadome przydarzaly bo zwykle to mam sen na ktory nie moge wplynac i jest strasznie glupi...

A czy jest mozliwe natychmiastowe przebudzenie sie z takiego snu ?? bo bym chcial zrobic eksperyment czy to jest latwe do osiagniecia w celu przelamania strachu do praktyki OOBE

I jezli jest mozliwe to jak :D ?

pozdrawiam CanoR
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2576


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja chcialem wczoraj sprobowac wyjsc ale odrazu zasnołem, nawet nie wiem kiedy.
Dzisaj sprubuje ale metoda 4+1, trzeba bedze wczesniej isc spac :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2577


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


By podtrzymywać świadomość po ponownym położeniu się do wyrka możesz np ruszać palcem, wystukiwać serie i je zmieniać co jakiś czas, możesz odliczać, możesz się skupić na oddechu. Jest dużo sposobów na podtrzymanie świadomości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2578


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


DO Canor - jest możliwe. Jeśli jesteś świadom we śnie, wystarczy, że pomyślisz o swoim ciele i większości przypadków to skutkuje natychmiastowym powrotem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
CanoR
post
Post #2579


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Dzisiaj próbowałem znowu miec swiadomoy sen ale chyba przez to ze bylem bardzo zmeczony i pod wplywem to nie udalo mi sie ... xD

Mam takze pytanie wzgledem samego OOBE:

Po jakim czasi cwiczen bede w stanie zapadac w ten taki trans paralizujacy ??

I po jakim czasie bede mogl wychodzic z ciala ??

Sa jakies terminy dotyczace tych pytan czy kazdy czlowiek inaczej ?


pozdrawiam CanoR
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2580


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jednemu może zacząć wychodzić już po pierwszej próbie, a inny po kilku latach tysięcy nieudanych prób. Słyszałem o ludziach, którzy po 7 latach ciężkiej pracy zaczęli odnosić pierwsze sukcesy. TO samo dotyczy transu w paraliżu. Nie ma żadnych przybliżonych terminów. Ale gra jest warta świeczki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2581


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z tego co wyczytałem i sie dowiedziałem to zalezy od człowieka oraz treningu, mozna wyjsc po 3 dniach albo po roku trenowania.
Jednak z kazda próba wyjsca szansa na powodzenie sie zwieksza.

Nie chce cie wprowadzic w blad, tak wiec poczekaj jeszcze na odpowiedz bardziej doswiadczonego człowieka w tych sprawach odemnie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #2582


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Edding92 @ 01.01.2010 - 15:49) *
mozna wyjsc po 3 dniach albo po roku trenowania.
Jednak z kazda próba wyjsca szansa na powodzenie sie zwieksza.


:)
dokladnie tak:)
dodala bym jeszcze nastawienie :)
każdy ma szanse, każdy ma możliwość... nie wiem od czego zależy to, że jeden wychodzi po 3 dniach inny po roku czy dlużej.... trening chyba odpada.Ja nie trenowalam, ale bylam tak przejęta "sprawą" i tak nastawiona na to, że się uda, że wyszlam po kilku dniach. Bez treningów, bez kursów.
Może należy dodać do tego wiare w powodzenie?
wiecie, że wiara czyni cuda ;)
cierpliwości.... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2583


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzis chciałem wyjsc metoda 4+1 poszedlem spac o 2 wstałem o 6,
z 45 minut rozbudzania potem chcialem wyjsc ale nic ciekawego sie nie stało , byc moze zamało sie staram albo zabardzo,wszystko mnie rozprasza albo poprostu to jeszcze nie czas.
I tak sie ciesze ze zdołałem wstac po 4 godzinach bez problemów,za kazdym razem podjęcia pruby wyjscia bede co raz blizej celu i napewno kiedys mi sie uda, tak sobie to wyobrażam.
Pozdrawiam.
Sorki za błędy ortograficzne :)

tom : nie przepraszaj tylko popraw xD wtedy nie bedziesz musiał przepraszać! ah! jejeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Przemek1993
post
Post #2584


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam taką dla was radę. Mi udało się wyjść po raz pierwszy po 3 latach. Wydawało mi się, że mam dobre nastawienie. Przy każdej nocy byłem pewny że się uda. Nie wiedziałem co robię żle. Sekret leży w tym, żeby nie czekać podczas leżenia na jakis wibracje czy coś... To główny problem bo z założenia zawsze jest inaczej niż oczekujemy. W końcu pewnego dnia po 3 latach powiedziałem sobie " Dobra... zaprzestaje ćwiczeń... " W tedy wyobraziłem sobie chwile jak wychodzę. Bardzo wyrażnie próbowałem to odczuć. Powiedziałem sobie, że wierze z całego serca, że to się wydarzy i tylko będę czekał. Po niespełna trzech dniach rano podczas gdy po prostu leżałem bez żadnych intencji wpadłem w pół sen w którym po prostu odzyskałem świadomość i potem przechodząc przez różne efekty wyszedłem. W tedy dopiero zrozumiałem, że aby wyjść nie jest potrzebny trening i wmawianie sobie czym więcej tym łatwiej wyjdę... Trzeba podejść do tego lużno. Połóż się i po prostu leż z wcześniejszą myślą, że ci się niedługo uda. dobrze by bylo robić to rano kiedy już tak ci się nie chce spać...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2585


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


racja, dzieki wielkie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2586


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W jaki sposób przechodzicie z LD do Obee? Ja wczoraj miałem bardzo długie Ld już mi się zaczęło nudzić i uświadomiłem sobie , że mogę się przenieść w Obe pomyślałem o tym i jakby wypchnęło mnie z ciała w tym śnie trudno nazwać mi to uczucie , ale byłem wciąż w tym samym miejscu!! Mogło to być obe czy wkręciłem sobie tylko?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
crawc
post
Post #2587


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej ;) Mam pytanie, mianowicie chcemy z kolegą razem wyjść z ciała i zastanawialiśmy się nad tym czy można się spotkać jako ciała astralne, np w umówionym miejscu. Czy to jest możliwe? czekam na odpowiedź! z góry dzięki ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post
Post #2588


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jest to możliwe, ale trzeba mieć już jakieś pojęcie o wyjściach. Żeby spotkać się w świecie astralnym musicie już trochę wychodzić... Wiedzieć jak to mniej więcej działa, mam nadzieje, że mnie rozumiesz :)


Co do BraciakMatrix, najprawdopodonniej to był wkręt... Ale jeżeli czułeś się bardziej realniej niż w śnie, to bardzo możliwe, że to było OoBE. Ale jednak podświadomość i sen robi dużo złudzeń xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
crawc
post
Post #2589


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie... czy można przeżyć oobe w trakcie dnia? jak tak to czy tymi samymi sposobami co w nocy? czekam na odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2590


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(crawc @ 07.01.2010 - 14:45) *
Mam pytanie... czy można przeżyć oobe w trakcie dnia? jak tak to czy tymi samymi sposobami co w nocy? czekam na odpowiedź ;)


Oczywiście że można. Chyba, że cos Ci przeszkadza: Domownicy, światło sloneczne itd., itp. Częste wyjścia tudzież LD miewam podczas popołudniowej Drzemiki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raelis
post
Post #2591


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja mam taki problem jako niedoswiadczony podroznik. Nie moge wejsc w stan pol snu, lezac wykonuje cwiczenia ale nie dochodze do stanu pol snu, w ostatecznosci zasypiam ;/ czy ktos moze mi cos doradzic?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2592


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


twój problem leży po stronie praktycznej..ćwicz,ćwicz i jeszcze raz ćwicz.. w końcu uda Ci się nabrać wprawy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raelis
post
Post #2593


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No wlasnie, trening. No i musze zwiekszyc czujnosc. Wczoraj przespalem caly dzien, mimo to kladac sie w nocy spac rowniez zasnalem. Tyle przespalem ze glowa mi pęka ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ReCaLL
post
Post #2594


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Hej ;) Mam pytanie, mianowicie chcemy z kolegą razem wyjść z ciała i zastanawialiśmy się nad tym czy można się spotkać jako ciała astralne, np w umówionym miejscu. Czy to jest możliwe? czekam na odpowiedź! z góry dzięki ;)


Uważam że jest to na tyle mało prawdopodobne że raczej niemożliwe do zrobienia. Po 1 nie masz żadnej pewności że to co spotkasz w oobe jest prawdą czy nią nie jest. Po 2 czas tam nie istnieje i chyba jest jasne że nie ma znaczenia czy wychodzisz razem z kolega o godz. 23 czy ty o 21 a on następnego dnia o 22.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2595


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spotkanie się w astralu jest możliwe. Jak wyżej powiedziano, wymaga trochę więcej doświadczenia, ale z łatwością można potem zweryfikować wszystko.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2596


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć Dziś chyba znów miałem oobe i w związku z tym pytanie Czy macie też takie uczucie podczas odrywania się od ciała fizycznego jakby przyciągał was wielki magnes? I drugie pytanie jak się wydostać ze sławnego Ospuo ? bo mam wrażenie , że jak wychodzę to jestem ciągle w w tym obszarze !! No i ostatnie pytanko czy macie też tak , że jak lecicie to w pewnym momencie robi się jakby bariera i dalej już się nie da polecieć? Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2597


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Każdy ma inne odczucia, i zapewne część potwierdzi teorie magnesu, ale to nie, ważne sa skutki. Ospuo jest nazwą umowną wszyscy się zgodzimy, jednak jeśli chcesz poznać coś więcej musisz bardzo tego chcieć, czyt. afirmacje wypowiadanie swoich chęci oraz pamiętanie o celach podczas wyjścia. Tylko skąd pewność czy jak już wyjdziesz poza ospuo to nie będzie kolejny wytwór Twojego umysłu. Poza tym czy być w ospuo jest czymś złym, niefajnym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2598


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W czasie OBE wszystko jest OSPUO i zawsze nim pozostanie, nie może być inaczej. O tym, że zjawisko OBE dzieje w umyśle świadczą sny niewidomych i głuchych od urodzenia, które są bez bez kolorów, kształtów, dźwięków.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2599


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"W czasie OBE wszystko jest OSPUO i zawsze nim pozostanie, nie może być inaczej. O tym, że zjawisko OBE dzieje w umyśle świadczą sny niewidomych i głuchych od urodzenia, które są bez kolorów, kształtów, dźwięków."

Rozumiem , że ospuo to jest moja własna kreacja. Czyli zawsze kreuje? Nie ma nic „stałego” czegoś co niektórzy nazywają np. „parkiem” ?( osoby opisujące to miejsce jasno określają je jako coś co nie jest wytworem naszej wyobraźni a czymś „stałym” w astralu. ) Jak to w końcu jest ?
Zawsze kojarzyłem astral z "innym wymiarem" oświećcie mnie proszę:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post
Post #2600


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czemu nikt, nie wrzucił do OBEpedi OSPUO? Trzymaj definicje Darka.S

CYTAT
Obszar Stworzony Przez Umysł Obserwatora; hologramowa rzeczywistość do której trafia obserwator po wyjściu z ciała. Generowany jest z związku Energii podatnej na odkształcenia przez ludzką myśl i emocje (myślo-emocje). W zależności od świadomych i bliżej nieuświadomionych czynników wpływających na aktualny stan umysłu obserwatora, można wyróżnić: Atrakcyjny, Lękowy, Naturalny.


Według Freddiego, nie musisz mu wierzyć :P , każde wyjście z ciała to tylko wędrówka w tym obszarze w naszym własnym umyśle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Selene2010
post
Post #2601


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Dziś pierwszy raz kontrolowałam wychodzenie. Niesamowite wrażenie! Silne wibracje i bez problemu jestem poza. Pierwszy raz natrafiłam też na opór już w czasie podróży- zatrzymała mnie jakby rozciągliwa sciana. Zastanawia mnie, że trafiam w inny czas - albo około 20 lat wstecz albo w inną porę roku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2602


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmm. Czytalem gdzies kiedys, ze rzeczy w POZA zachowuja swoje stare ksztalty, miejsce polozenia itp itd.
Lub wchodzisz w OSPUO, albo te innosci wydaja ci sie atraktycjniesze, niz POZA. (Co sie zdarzylo p. Sugierowi z lotem nad blokowiskami czy cos takiego).

ale i tak gratuluje ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Indigo Child
post
Post #2603


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dobra. Mam pytanie do doświadczonych ludzi. Dlaczego wielokrotnie kiedy wychodziłem nigdy w życiu nie zobaczyłem swojego ciała leżącego na łóżku? Jestem pewien że robiłem wszystko dobrze bo zwieńczeniem moich wysiłków był zawsze pisk w uszach, reset świadomości po czym jestem w pokoju i sprawdzam czy leżę na łózku i dupa. Nikogo. Jeszcze jedno - czy pomimo tego że mieliście OOBE i byliście tego świadomi mieliście kiedykolwiek wrażenie że to wszystko się dzieje w realu? Bo ja na przykład zachodzę do sąsiadów a oni się na mnie gapią i mówią mi o tym że mnie widzą i że jutro przyjdą na skargę że wlazłem do ich chałupy... a ja w pełni świadom im wierzę i czym prędzej wychodzę. Czy to może tylko specyficzny rodzaj LD? I jak u was ze spotkaniami z innymi inteligentnymi formami życia? Mi się to jescze nie udało, co zrobic żeby do tego doszło?
Pozdrawiam twistoida.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2604


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie zawsze zobaczysz swoje ciało, leżące na łóżku. Zazwyczaj jest to atrapa z którą możesz robić co Ci się żywnie podoba :P . Pisał o tym Darek w swojej książce. Co do sąsiadów. Za pewne atrapy i poprostu sam sobie imaginujesz to że Ci każą wyjść.
Ja spotkałem tylko swoich NP, przyszli sami, przekazali info, uleczyli i sobie poszli. Zrobili to sami z siebie. Nie prosiłem o to by się pojawili widocznie mieli taką potrzebe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Selene2010
post
Post #2605


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




mogę powtórzyć to samo co Sir:)) z sąsiadami co prawda nie rozmawiałam, bo spali( niestety, byłam wścibska i wpakowałam się do ich domu bez zaproszenia - hehe), ale reszta doznań taka sama
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2606


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No ja także nigdy nie widziałem siebie śpiącego po wyjściu. Natomiast istoty w poza podzieliłbym na kilka kategorii, na tych co zachowują się cały czas normalnie jakby to był real, na tych co gdy tylko Cie zobaczą zaczynają się dziwnie zachowywać i od tych zawsze wyczuwa się dziwną energię, czy sam nie wiem jak to nazwać i NP od których zawsze wyczuwa się ten specyficzny rodzaj energii. No i jeszcze Twoje własne twory ale co tu o nich pisać.

By spotkać kogokolwiek musisz albo mocno chcieć (u mnie tak było z NP) albo jest to zwykły przypadek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Selene2010
post
Post #2607


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Do tej pory poznałam dwoje Przewodników - kobieta pomogła mi przy pierwszym "świadomym" wyjściu; mężczyzna, który przedstawił się z imienia, odpowiedział na pytania, które w tamtym momencie były dla mnie kluczowe i niezwykle pomocne; pozostałe istoty albo wydawały się niezbyt przychylne, albo nie interesowały się moją osobą - chyba miały ważne zajęcia do wykonania i po prostu nie byłam dla nich ważna.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jagielon
post
Post #2608


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam ponownie :-)
Wybaczcie, że znowu was kłopoczę, ale sam nie mogę na chwilę obecną odpowiedzieć na to pytanko, otóż:

Za dnia często sobie myślę, co zrobię, jeżeli znowu uda mi wyjść z ciała. (czy ja się w tym przypadku aby jakoś nie programuję, czego efekty opisałem niżej?) Często są to drobne "zadania" - pochodzę po pokoiku, następnym razem - spróbuję trochę polatać, kolejnym - wylecę z pokoju nad blok.
W nocy, gdy wychodzę, robię różne rzeczy, a gdy odzyskuję świadomość - stwierdzam, że robiłem tylko to co zaplanowałem.
W związku z tym dzisiaj się przestraszyłem i zadałem pytanie - czy ja rzeczywiście uwalniam swoją świadomość? A może to co przeżywam to tylko ulepszony o super wizję, zapamiętywalność, sen? Swego typu, obraz? Projekcja filmu 3d w mózgu?

Oczywiście już zaplanowałem, że przy następnym wyjściu muszę zrobić coś spontanicznego, by udowodnić, że to co się dzieje "nie jest grane z playbacku". Ale pytanie do was też kieruję - czy naszły was kiedyś podobne myśl? Czy coś podobnego zaobserwowaliście? Czy wychodząc z ciała spokojnie robicie to czego dusza zapragnie bez żadnego planowania w dzień, "programowania". (chodzi mi o fakt - wychodzicie, jesteście w astralu i nagle myśl - odwiedzę babcię, i lecę do babci? Spontaniczność).

Pozdrawiam
jagielon
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2609


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nigdy nie miałem podobnie. W sumie to ja za każdym razem jak chcę coś ciekawego w oobe to wyznaczam sobie cel, a nie środki do jego osiągnięcia, mam tu na myśli coś bardziej złożonego niż wyjście za drzwi, ta też mi powód do wychodzenia z ciała. Zazwyczaj jest jednak cała masa rzeczy które odwracają moją uwagę, przyciągają niczym magnes i drążę temat w zupełnie innym kierunku niż zaplanowałem. To tyle
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2610


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja w zasadzie mam podobnie bo moje obee( prawdopodobnie bo w sumie sam już nie wiem:D) ogranicza się do pewnego obszaru tj. znanego mi terenu i praktycznie nie mam szans nigdzie indziej "pójść" bo mam jakąś cholerną niewidzialną ścianę!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Selene2010
post
Post #2611


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




U mnie spontanicznie. Nigdy niczego nie planowałam. Oczywiście, że pojawiały się myśli, czy to na pewno OOBE (krótkotrwałe wątpliwości powstawały pod wpływem domowych niedowiarków), ale doznania są tak specyficzne, że jestem pewna, z czym mam do czynienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konon
post
Post #2612


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Mi się w końcu udało dokonać OOBE. Zaczęło się to tak: postanowiłem wczoraj, że wstanę o 4:00. Liczyłem, że dostanę paraliżu sennego co ułatwi mi wejście w OOBE. Obudziłem się o 4:00, jednak z nieznanych mi przyczyn, w ogóle o tym zapomniałem i przypomniałem sobie dopiero o 4:30 a ciało było już zbyt rozbudzone żeby dostać paraliż. Próbowałem, więc zasnąć, bo pomyślałem że z mojego planu nici. Długo nie mogłem zasnąć, aż w końcu zasnąłem, ale był to bardzo dziwny sen. Szedłem do szkoły, było ona jakaś zniekształcona, próbowałem to jakoś zmienić, ogarnąć ją. Dodam, że słyszałem w tym czasie jakieś głosy i śmiechy. W końcu sen się przerwał i znalazłem się w łóżku, moje ręce, a potem całe ciało zaczęły się unosić do góry i zacząłem latać po pokoju. W pełni świadomie. Trwało to krótko, bo dłużej nie chciałem. Dodam, że miałem potem kilka takich krótkich snów, ale tylko raz powtórzyłem taki manewr. Co to mogło być??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aradiaa
post
Post #2613


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, mam małe pytanko , otóż zawsze jak wychodziłam z cf to nie było żadnego problemu, ale dwa ostatnie wyjścia mnie zaniepokoiły otóż pare dni temu jak zwykle oderwałam się od cf i nagle czułam jak z obydwóch stron ktoś próbuje mnie na siłe chwycić , ja się broniłam i na końcu poddałam się i czułam jak z prawej strony za ręke chwyciła mnie ręka taka łagodna jak od kobiety a z drugiej strony lewej ręka bardziej przypominała męską tylko taką mniejszą trochę, za chwilę poszybowałam z nimi ku górze ( czułam że to są dwie postacie tylko ich nie widziałam , co to mogło być?) odrazu jak poprosiłam ażeby mi pomogli w pewnym problemie to puścili mnie i znalazłam się sama i zaraz pomyślałam żeby wrócić do cf i wróciłam. A znowu dziś nad ranem zobaczyłam w nogach dwie postacie talkie jakby zarysy postaci które chwyciły mnie za ręce i wyciągły z cf i pociągły i leciałam z nimi kawałek do przodu ale wtedy poprosiłam opiekuna żeby mi pomógł i pomyślalam STOP i odrazu mnie cofło do cf, ale te postacie były talie dziwne jakby zarysy ludzkich ciał ale inne niż ludzie jakieś takie szare dziwne, twarzy nie widziałam tylko jakby się przepychali żeby mnie chwycić i wyciągnąć z cf. kurcze dziwne to jakieś co oni mogą chcieć odemnie czy bać się ich?Co oni chcą odemnie? pozdrawiam wszystkich.....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
podróżnik1
post
Post #2614


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie musisz się niczego bać. Najprawdopodobniej są to twoi niefizyczni przyjaciele. Widzą twoje starania co do wyjścia z ciała więc uznali za stosowne ujawnić się i pomóc ci. Możesz być o wszystko spokojna.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2615


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie, to pewnie boty, (wytwory podświadomości). Nie lękaj się tego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aradiaa
post
Post #2616


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(podróżnik1 @ 19.01.2010 - 19:09) *
Nie musisz się niczego bać. Najprawdopodobniej są to twoi niefizyczni przyjaciele. Widzą twoje starania co do wyjścia z ciała więc uznali za stosowne ujawnić się i pomóc ci. Możesz być o wszystko spokojna.

Tak ja też myśle że te osoby są mi przyjazne tylko co mam zrobić w takiej sytuacji jak się z nimi porozumieć? Pam tyle pytań i pragnę od nich pomocy , jak porozumieć się z nimi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcininho
post
Post #2617


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, chciałbym opisać moje dziwne doznanie z wczoraj.

A więc: próbowałem technikę 4+1. Wstałem, rozbudzałem się przez 30 min. i do wyra. Próbuje utrzymać świadomość. Już nie czuje ciała więc próbuje wychodzić. Męczę się przez 20 min. aby wyczuć ciało mentalne
ale daje w końcu spokój. Ostatnia próba i nic ;/. Otwieram oczy a tu: Wszystko rozmazuje się przed moimi oczyma, pokój cały żółty, czułem się dosyć dziwnie! Pomyślałem: może to OOBE? i w tym samym momencie mrugnąłem i wszystko wróciło do normy. Trwało to około 3 sekund. Moje pytanie brzmi: Czy to mogło być OOBE? A jeśli nie to co? Proszę o odpowiedź ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2618


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


jak dla mnie, mysloksztalty;) obrazy senne ktor epojawiaja sie w fazie przed OOBE;) gdybys mial OOBE bys po prosut wiedzial ze to juz to. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2619


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem czy to odpowiedni temat. Moze lepiej by napisać o tym w notatniku ale tutaj chyba bardzo nie zaszkodzę a więcej osób to przeczyta. Otóż dużo ostatnio przy okazji ćwiczeń, rozmyślam o OOBE i tak mi się przypomnialo jak za szczenięcych lat miewałem bardzo często następującą jazdę: zawsze gdy leżałem i zaczynałem zasypiać, włączała mi się dość realistycznie odczuwana wizja. Mianowicie widziałem wyrazie kamienie pod swoimi stopami. Duże różnobarwne kamienie po których biegłem, zawsze do przodu. Widzialem tylko te kamienie jakbym patrzył cały czas pod nogi, których nota bene nie widziałem. Wiedziałem jednak że biegnę mimo iż prędkosć tego biegu była dość duża. Bardziej przypominała szybki lot. Niegdy nie wiedziałem ile taki stan trwał w rzeczywistości, jednak taki "biegolot" wydawał się trwać długo. I zawsze kończył się w jednakowy sposób: czułem jakbym nagle wbiegł w przepaść lub grunt zniknął mi spod nóg (mimo iż ciągle widziałem kamienie po których się poruszałem). Takie uczucie przychodziło w okamgnieniu i kończyło się natychmiastowym, gwałtownym przebudzeniem, zazwyczać z odruchowym wykopem nogami, albo innmi gwałtownymi ruchami ciałem. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co to było? Raczej nie sen, bo zbyt często się powtarzało i ciężko powiedzieć bym w takowym stanie spał a jeśli już to bardzo płytko...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jagielon
post
Post #2620


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(konon @ 17.01.2010 - 10:09) *
Mi się w końcu udało dokonać OOBE.

W pełni świadomie. Trwało to krótko, bo dłużej nie chciałem. Dodam, że miałem potem kilka takich krótkich snów, ale tylko raz powtórzyłem taki manewr. Co to mogło być??


Najpierw piszesz, że udało Ci się dokonać OOBE a potem pytasz sięco to mogło być... Dostrzegam tu pewną nieścisłość...

Powiem tak:
Najprostszy sposób by odróżnić oobe od snu:

Wyobraź sobie, że czytasz teraz tego posta, popijasz sobie herbatkę i nagle czujesz szarpnięcie całego ciała, jak po gwałtownym hamowaniu samochodu i otwierasz oczy - znajdujesz się w łóżku. To było oobe !! Jest tak realne, że czasami można stwierdzić, że się jest w świecie fizycznym a nie astralu.... Jeżeli osiągniesz - będziesz to wiedział.

Mogłeś mieć sen, świadomy sen, że latasz po pokoju, a mogłeś mieć projekcję (chociaż wtedy byś wiedział, że TO to właśnie TO) Albo jak napisała Silverka, co najprędzej - myślokształty przed wyjściem....

@Amras84 - to samo co kolega. Patrz odpowiedź Silverki 2 posty wyżej...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jagielon
post
Post #2621


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Piszę nowy post, pod drugim, ponieważ nie ma on nic wspólnego z powyższym (tak jakby ktoś się przyczyepił o spam ... )

Krótki opis sytuacji:

Śnię... Nagle otwieram oczy ciała astralnego i widzę pokoik. Myślę - no to mnie wyrzuciło. Próbuję unieść się nad łóżkiem (po raz pierwszy gdy udało mi się unieść, postanowiłem, że będę tak robił by wiedzieć, czy naprawdę jestem w astralu i by przypadkiem nie zwariować ;-) ). Nie mogę, ale WIEM, że świadomość jest w astralu. Ok - siadam na łóżko, wstaję. Nagle chwycił mnie potężny skurcz od szyi w górę (łącznie z gałkami ocznymi). Miałem nienaturalnie wykręconą szyję do góry, nie mogłem ani nią, ani oczyma, który tkwiły w jednym punkcie ruszać. Reszta ciała była w miarę ok. Taki stan mnie zaskoczył, a czując, że zaraz upadnę chwyciłem się obok stojącego biurka. Fakt, że biurko było tam tak jak się tego spodziewałem zachwiał mą świadomością i już nie byłem taki pewny, czy aby przypadkiem nie spaceruję we śnie. I fakt pozycji mojego ciała i ta niepewność zadecydowały, że położyłem się z powrotem do łóżka, a w między czasie drugą ręką sięgnąłem po bluzę i położyłem ją sobie do nóg (o tak by mieć pewność w którym wymiarze byłem). Nie przykrywałem się. Momentalnie straciłem świadomość i sen był kontynuowany. Rano stwierdziłem, że pamiętam cały sen i pamiętam, że w między czasie miałem wyjście, w śnie tego nie spostrzegłem (że był on przerwany ale po tym wydarzeniu w fabule zacząłem przesuwać przedmioty, jakby to coś naturalnego było). Dopiero rano stwierdziłem, że byłem rzeczywiście w astralu.

Pytanie - co to było? Mam na myśli ten paraliż !! Można to porównać do jakiegoś ubytku spowodowanego niedostatecznym przygotowaniem (wywołaniem wibracji itp) - bo jak zaznaczyłem - otworzyłem oczy i już byłem. Bez żadnych wibracji, bez niczego.
Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2622


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Jak dla mnie guma ciasto to co opisywal Darek sugier, czesto hamuje przy wyjsciach by nie poruszac sie dalej niz swoje cialo;) pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deteos
post
Post #2623


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Mama do was takie pytanie, bardzo dużo szukałem w internecie i tu na forum lecz nigdzie nie znalazłem żadnej konkretnej informacji na kwestie która mnie intryguje wręcz złości (niewiedza boli :( ).Chodzi mi mianowicie czy można sobie zostawić jakiś ślad po przebywaniu w oobe. Może to się wydać głupie ale myślę o czymś w stylu pozostawienia treści pisanej np. na papierze. Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia odnośnie mojego pytania ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2624


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


eh... ciało fizyczne do eksploracji świata fizycznego, ciało niefizyczne - analogicznie - do niefizycznego. Nie wykluczam, że mogą sie przeplatać ;-) a co do śladu... napisać coś, hmm... sceptykiem nie jestem, ale nie słyszałem jeszcze by ktoś tak robił :D prędzej jakiś ślad mentalny ;>
aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2625


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich.
OOBE/LD zainteresowałem się niedawno, a trafiłem na temat o nich traktujący zupełnie przypadkiem. Trochę czytałem, i wczorajszej nocy postanowiłem zacząć. Zdecydowałem się na początek na OOBE. Oczywiście jestem świadom, że na doznanie OOBE potrzeba czasu, lecz mój stan w pewnym momencie mnie zaniepokoił więc prosiłbym o pomoc.
Zacząłem praktyki OOBE metodą transową wg. Ashwalkera. (link do tekstu na którym bazowałem znajdziecie TUTAJ)
Przeczytałem ten artykuł kilka razy. Poszedłem spać zmęczony po całym dniu około godziny 23 (zdania na temat prób OOBE podczas zmęczenia/zasypiania są podzielone, dlatego postanowiłem spróbować). Zgodnie z artykułem zacząłem liczyć strony książki. W pewnym momencie zauważyłem, że mózg oddycha za mnie, powieki drżą jak szalone a całe ciało jest odrętwiałe. Doliczyłem do około 540, jednak zamiast hipnagogii poczułem wewnętrzny strach, jakby ktoś czyhał nademną/obok mojego łóżka. Było to poprzedzone dwoma krokami - jeden był słyszalny w przedpokoju, tuż za drzwiami, drugi natomiast tuż obok mnie. Wtedy serce zaczęło bić jak szalone (4-5 uderzeń na sekundę) a oddech był bardzo szybki i płytki. Taki stan trwał około 30sekund, a hipnagogii dalej nie było (tzn. z oddali zaczęły się wyłaniać po kolei 3 dziwne postacie, które dolatywały do mnie i znikały. Dwie pierwsze, to były żywe fortepiany(z bajki z dzieciństwa) a ostatnia postać była połączeniem aliena ze skorpionem jednak ja bym tego hipnagogiem nie nazwał) -dlatego zdecydowałem się przerwać, gdyż przeczytałem że taki stan może doprowadzić do hiperwentylacji - Czy to prawda? Czy byłem na dobrej drodze i powinienem dalej próbować tej metody? Czy następnym razem, gdy pojawi się taki stan po pewnym czasie powinienem przerwać?

ps. Było to pierwsze podejście, nie poprzedzone żadną medytacją - po prostu położyłem się jak zwykle spać.
ps2. Po tej próbie miałem problem z zaśnięciem - zamiast się wyciszać, po pewnym czasie(około 30s-1min) serce przyśpieszało do około 2-3 uderzeń na sekundę - zmiana pozycji od razu powodowała uspokojenie, jednak stan ten wracał. Dodam, że żadne inne efekty (jak strach, lęk, hipnagogi etc nie występowały).
ps3. Liczyłem do 540, gdyż po doliczeniu do 100 i odczekaniu około 2minut żadne hipnagogi się nie pojawiły.
ps4. Pytanie troszkę dziwne, ale... Czy podczas faz 1-3 przełykanie śliny może mieć negatywny wpływ lub całkowicie wyeliminować (poprzez np rozbudzenie) szansę na oobe?

Liczę na wasze porady i pomoc.

@Edit
Właśnie znalazłem topic traktujący o szybkim biciu serca. Piszecie tam, by się tym nie przejmować. ok, jednak dalej mnie zastanawia czy po dłuższym czasie możliwa jest hiperwentylacja, która w konsekwencji prowadzi wiadomo do czego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jagielon
post
Post #2626


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam.
Najpierw do Deteosa - jakiś czas temu, gdy udało mi się wyjść, naszła mnie podobna myśl, by zostawić jakiś ślad. Podszedłem do półki z książkami - dwie z nich leżały na podłodze (chociaż w świecie fizycznym tak nie jest, ale nie zastanowiło mnie to w astralu), zmieniłem ich położenie (wziąłem w dłonie, czułem je wszystko jakbym w realu robił) i wróciłem do ciała - nie muszę chyba mówić, że eksperyment się nie powiódł, bo wszystkie leżały na półkach i nie mam pojęcia, dlaczego w astralu dwie z nich leżały na ziemi (dodam, że rozpoznałem te dwie książki i były to rzeczywiście z mojego księgozbioru, no ale to żaden dowód... :P ).
Zgadzam się z przedmówcą wyżej, że oba światy mogą się przeplatać (o ile świat astralny jest tym "drugim" światem, a nie projekcją w naszej głowie)... no ale nie takie umysły jak my (nikomu nie ujmując) próbowały bezskutecznie odpowiedzieć na to pytanie ;-) (chodzi mi przede wszystkim o badania w instytucie R.M.)



StagG - dobrze, że się zreflektowałeś z tym biciem serca.... 4 uderzenia/sekunda - daje nam 240 na minutę, co jest rekordowym , a zarazem śmiertelnym wyczynem.... Dlatego tak - to było tylko złudzenie. A co do pozostałych pytań, hiperwntylacja - jeżeli jak piszesz byłeś już na pograniczu snu, kompletnie zrelaksowany, i oddychałeś (chociaż robił to za Ciebie mózg) automatycznie, to hiperwentylacja nie jest możliwa. Oddech podczas transów, snu jest bardzo płytki, za płytki na ww. zjawisko. Na dobrej drodze byłeś z pewnością - jeżeli dzieje się coś "nienaturalnego", co nigdy do tej pory się nie działo jak zasypiałeś - to byłeś na dobrej drodze; co do metody jednak - jest ich mnóstwo - próbuj i szukaj Tobie najodpowiedniejszej.... I zapamiętaj - że nie powinieneś się bać. Lęk odłóż na bok. Człowiek zazwyczaj boi się tego co nowe i nie zrozumiałe, lecz pamiętaj - tak jak mnie uczono - nie masz się czego bać. Robisz to codziennie, tylko że nie świadomie :)) .... A co do Twojej przygody - niech lepiej wypowiedzą się bardziej wtajemniczeni - wg. mnie, skoro piszesz, że jesteś pewien, że to nie hipnagogi, to rzeczywiście mogłeś odbierać bodźce z astrala....
a co do przełykania śliny - ja bym przełknął. Tzn - nie możesz tego robić non stop, bo nigdy nie osiągniesz stanu kompletnej relaksacji (mówię tu o zachowanu podczas medytacji), ale z drugiej strony, jeżeli będzie Ci przeszkadzała np. suchość w gardle, efekt będzie ten sam.... Musisz wybrać zło konieczne, lecz wg. mnie w początkowych fazach można się podrapać, przełknąć, lecz im głębiej w las, tym tego mniej....


A teraz pytanie do starych wyjadaczy - przydałaby się jakaś wskazówka, pomoc, otóż:
tradycyjna medytacja, w końcu po jakimś czasie następuje pustke, wsyzstkie myśli znikają i zaczynają się wibracje. Niestety były nie regularne, pojawiały się w odstępach kilku-kilkunasto sekundowych, może nawet minuty. Niektóry były b. mocne, inne słabsze. Wszystkie natomiast krótkie - sek - 3 i koniec. Niektóre obejmowały całe ciało, inne tylko poszczególne jego części - rękę, nogę itp.
Teoretycznie wystarczy je "usystematyzować" i kulturalnie wyjść. Lecz jak ? Mam na myśli, jak wzmocnić te wibracje ?? Z pewną myślą - nic na siłę (czy jakoś tak, mi ktoś kiedyś podpowiedział), starałem się nie zwracać na nie uwagi, tylko tak jak do tej pory, do pory pojawienia się ich, dalej "medytowałem". Lecz niestety po jakimś czasie, zakończyły się, a ja odczuwając pewne zmęczenie poszedłem spać. Czy dalej spokojnie starać się o niczym nie myśleć, a w wibracje nie wnikać, czy jakoś je próbować pogłębiać, myśleć o nich? Starać się je wyobrażać...


Co dalej w tym przypadku.... ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
barokim
post
Post #2627


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Ja z kolei próbuje się zagłębić w hemi sync (a konkretnie getaway wave 1). Zacząłem więc od początku - czyli focus 3. I tu moje pytania:
-czy powianiem czuć coś dziwnego (jedyne co czułem, kiedy niby wszedłem w 3 to brak zmartwień, relax, i dziwne uczucie w stopach,a następnego ranka coś jakby umysł w pełni sił, a ciało ztyrane, i tak przez cały dzień xD)
-czy skrzynka którą mam sobie zwizualizować, powinna być dobrze widoczna, bo ja jej prawie wcale nie widziałem (może za mało się wytężyłem...)
-czy mogę przejść do prób focus`a 10? Niby szybko, ale tak sobie myślałem, że nagranie pierwsze to takie oswojenie, żeby potem nie czuć przed tym takiego stresu (którego ja w cale nie czuje <jeszcze xD>)
-który focus, służy do zmieniania siebie, pewnych cech których w sobie nie lubimy? (jeśli to możliwe)
Jak było to przepraszam, ale nie widzi mi się przeglądanie 43 stron w poszukiwaniu tego (wiem wiem, leń jestem)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #2628


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. mam do was pytanie, otóz bardzo często przy duzym zrelaksowaniu i koncentracji, leząc w wygodnej pozycji czuje ze czern staje sie bardziej przestrzenna i w tym momencie mam dziwne uczucie jak by moje oczy bardziej pchały sie do przodu, wy tez tak macie?

towarzyszy mi tez uczucie jak by sie do czegos zbliżał jakby jakiejs sciany czy cos w tym rodzaju.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2629


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


To normalne rekacje, gdy czlowiek jest w fazie glebokiego transu. kazdy w takiej fazie reaguje inaczej, czy to szybko poruszjajace sie galki oczne, bicie mocne serca, pisk w uszach u Ciebie wystepuja takie reakcje. W kazdym razie dobra droga, ale jesli wystapia dalej takie, to nie skupiaj sie na tych reakcjach tylko dalej sie relaksuj, poniewaz skupianie sie na tych reakcjach uniemoziwi Ci pojscie na przod. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2630


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(aradiaa @ 19.01.2010 - 20:56) *
Tak ja też myśle że te osoby są mi przyjazne tylko co mam zrobić w takiej sytuacji jak się z nimi porozumieć? Pam tyle pytań i pragnę od nich pomocy , jak porozumieć się z nimi?

Witaj.Jak przyjdzie pora to oni sami zaczną się z tobą porozumiewac za pomocą myśli.Ciesz się z tego że w ogóle przyszli po ciebie,nie którzy nie mają tyle szczęścia.POZDRAWIAM
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shan
post
Post #2631


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam! Jestem nowy na forum ^^
Bardzo zaciekawiły mnie doświadczenia poza cielesne, o których dowiedziałem się kiedyś przypadkowo od kolegi. Teraz zacząłem się tym coraz bardziej interesowac i oczywiście doświadczyc tego na własnej skórze...
Wczoraj położyłem się spac po godzinie 23:00 i byłem bardzo zmęczony. Po pięciu minutach zacząłem odczuwac te "drgania"(nie chciałem tego doświadczyc akurat dzisiaj, samo przyszło)i pomyślałem, że może jednak spróbuję wyjśc, może się uda. No to się skupiłem na tych wibracjach jak najbardziej mogłem, ale po kilku minutach przestały ;/ Może mi ktoś powiedziec co robię źle?

P.S. Czytałem książkę R. Monroe'a w której opowiadał, jak podróżował w czasie, i pisał, że można cofac się, jak i leciec w przyszłosc (opisywał nawet, że miał wizje, które później stawały się na rzeczywistością) i z tym związane jest moje pytanie do doświadczonych:

SKORO MOŻNA PRZENIEŚC SIĘ DO PRZYSZŁOŚCI, DLACZEGO MONROE NIE SPR. NP. WYGRANYCH W LOTKU xD!!!

Czy to w ogóle byłoby możliwe?

P.S. 2. Proszę, pomóżcie wyjsc z ciała xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2632


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Shan @ 15.02.2010 - 14:04) *
Witam! Jestem nowy na forum ^^
Bardzo zaciekawiły mnie doświadczenia poza cielesne, o których dowiedziałem się kiedyś przypadkowo od kolegi. Teraz zacząłem się tym coraz bardziej interesowac i oczywiście doświadczyc tego na własnej skórze...
Wczoraj położyłem się spac po godzinie 23:00 i byłem bardzo zmęczony. Po pięciu minutach zacząłem odczuwac te "drgania"(nie chciałem tego doświadczyc akurat dzisiaj, samo przyszło)i pomyślałem, że może jednak spróbuję wyjśc, może się uda. No to się skupiłem na tych wibracjach jak najbardziej mogłem, ale po kilku minutach przestały ;/ Może mi ktoś powiedziec co robię źle?

P.S. Czytałem książkę R. Monroe'a w której opowiadał, jak podróżował w czasie, i pisał, że można cofac się, jak i leciec w przyszłosc (opisywał nawet, że miał wizje, które później stawały się na rzeczywistością) i z tym związane jest moje pytanie do doświadczonych:

SKORO MOŻNA PRZENIEŚC SIĘ DO PRZYSZŁOŚCI, DLACZEGO MONROE NIE SPR. NP. WYGRANYCH W LOTKU xD!!!

Czy to w ogóle byłoby możliwe?

P.S. 2. Proszę, pomóżcie wyjsc z ciała xD

Co do pomocy to po prostu szkol techniki ,relaksacja jest bardzo ważna,wibracje ustąpiły ponieważ nie skupiasz się na nich jak się pojawią to próbuj je przemieszczac po ciele od góry w dół i z powrotem. A co do totka to ja się nie wypowiadam to dla mnie bzdura.OBE nie jest do totka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shan
post
Post #2633


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za odpowiedź ;)

Na tych wibracjach skupiałem się jak najbardziej potrafiłem...
Będę próbował dalej. ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2634


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Shan @ 15.02.2010 - 15:46) *
Dzięki za odpowiedź ;)

Na tych wibracjach skupiałem się jak najbardziej potrafiłem...
Będę próbował dalej. ^^

Próbuj próbuj efekt będzie na pewno pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shan
post
Post #2635


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha mam jeszcze jedno pytanie. Jak to się odczuwa za pierwszym razem? Można od razu poleciec kogoś odwiedzic?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2636


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najpierw wyjdź trenuj a jak już poznasz wszystkie podstawy tego procesu to sobie będziesz mógł leciec gdzie ci się zamaży POZDRO
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shan
post
Post #2637


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spodziewałem się bardziej szczegółowej odpowiedzi ale dzięki mimo wszystko ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2638


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Shan Zapraszam cię serdecznie do czytania forum lub kontakt na czacie dowiesz się bardzo dużo od wspaniałych ludzi"podróżników" POZDRAWIAM.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shan
post
Post #2639


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za informacje :)
Będę próbował dalej, aż w końcu się uda!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #2640


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Shan @ 15.02.2010 - 20:06) *
Dzięki za informacje :)
Będę próbował dalej, aż w końcu się uda!

Próbuj systematycznie i się nie zniechęcaj Gwarantuje efekty. Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Indigo Child
post
Post #2641


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Podczas relaksu polecam stosowanie metody B.S.M. pozycja I. Zainteresowanych zapraszam tutaj
http://www.samoleczeniebsm.pl/ na górze jest mnóstwo artykułów
a potem do mnie na priva napisac jak wygląda pozycja I. Mi zaje*** pomaga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2642


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam ponownie ; )
Od kilku tygodni ćwiczę OOBE. Robię to tuż przed snem i mam pewien problem. Otóż ćwiczę leżąc na plecach, gdyż tak mi jest najłatwiej się zrelaksować. Po pewnym czasie moje powieki zaczynają mrugać, trzepotać aż w końcu są tak mocne skurcze, jakbym je z całej siły zaciskał - i tutaj mamy problem, bo gdzieś wyczytałem, że to jest normalne, należy to przetrwać i tak dalej... sęk w tym, że nie potrafię. Mimowolnie po pewnym czasie zaczynam to kontrolować, drgania ustają i po robocie :\ Jak temu zaradzić?

I druga sprawa - wiadomo, że podczas snu oddech staje się płytki, jednak wczoraj mnie pewna rzecz zaskoczyła - Otóż jak co dzień położyłem się na plecach, rozpocząłem liczenie... lecz nie spałem (może to był pół-sen, a może stan głębokiego relaksu. nie ważne) i tutaj o dziwo oddech zamiast stawać się płytki... zanikał. Co jeden oddech, był słyszalny jakby strzał palcami (taki, jak gdy "potrzemy?" kciuk o palec środkowy) na wysokości nosa podczas wydechu i oddech stawał się wolniejszy, a brzuch i klatka piersiowa jakby nadmuchana. Po przedostatnim "strzale" oddech był skrajnie płytki - a po ostatnim - zanikł. Leżałem w bezdechu przez około 30s - nic się nie wydarzyło, więc przerwałem - Czy to było normalne?

ps.
http://sklep.spojrzenie.com.pl/product_inf...products_id/112
Czy ten utwór jest wart zachodu?

To by było na tyle. Z góry dzięki za odp :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2643


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Nie staraj sie wywołać konkretów ;-) obserwuj, tylko tyle. Cokolwiek sie dzieje, akceptuj i obserwuj.
A co do prób, postaraj sie po 4h snu np ;) będzie Ci łatwiej.
aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
warmine
post
Post #2644


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


A ja Ci mówię drogi kolego, że jakbyś tak dobrze poszukał to byś znalazł odpowiedzi. Ten temat był wiele razy poruszany. No ale dobra podam Ci tak na szybko co ja robię. Jak mi czasem tak właśnie oczy trzepoczą czy jak to tam nazwać to je otwieram i po chwili znów zamykam albo przecieram ręką i dalej się dostrajam. Jeśli chodzi o ten Twój brak oddechu to i tak krótko 30 sekund ;) podczas relaksacji lub wchodzenia w trans czasem łapał mnie bezdech na dłużej i co dziwne wcale się nie dusiłam. Zdarza się też, że oddech może być tak płytki, wręcz niewyczuwalny, że wydaje nam się że nie oddychamy co wcale nie jest prawdą.


edit
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=244&st=0
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2645


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




@tom
No chyba w końcu spróbuję metody 4+1.

@warmine
Szukałem w googlach o tych "latających" powiekach. Znalazłem bodajże jeden temat, i to nie z tego forum. Nie ważne, dzięki za odp.
Co do bezdechu - także nie czułem, że się duszę. Po prostu się wystraszyłem [lol ;| ]

W dziale wspomagacze nie znalazłem nic odnośnie tego utworu:
http://sklep.spojrzenie.com.pl/product_inf...products_id/112

Ktoś z forumowiczów go próbował? Jaki efekty? Warte zakupu? :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2646


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


chyba pic na wode :) nie osiagniesz oobe sluchajac zwyklego nagrania :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2647


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(FerdekKiepski @ 24.02.2010 - 19:01) *
chyba pic na wode :) nie osiagniesz oobe sluchajac zwyklego nagrania :)


To mam słuchać nienormalnego? ;>

Odnośnie "normalnych" nagrań - słuchając Cave Experience 1szy raz doznałem wibracji (fakt - była to jedna, bardzo krótka wibracja i to w dodatku jedynie w prawej nodze, ale jednak była). Niestety słuchając tego utworu nie śpię zbyt głęboko, więc zaraz gdy się utwór kończy zostaję rozkojarzony przez dyskomfort w uszach spowodowany słuchawkami, dlatego szukam innych - skuteczniejszych nagrań.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2648


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(StagG @ 25.02.2010 - 04:22) *
To mam słuchać nienormalnego? ;>

...1szy raz doznałem wibracji (fakt - była to jedna, bardzo krótka wibracja i to w dodatku jedynie w prawej nodze, ale jednak była). ...



:):):) Nic nie napisze bo mnie Warmine jeszcze spacyfikuje ;) heh. Jedna wibracja w prawej nodze heheheheeeh , miałem się nie śmiać......
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2649




Guests




CYTAT(set.h @ 26.02.2010 - 15:28) *
:):):) Nic nie napisze bo mnie Warmine jeszcze spacyfikuje ;) heh. Jedna wibracja w prawej nodze heheheheeeh , miałem się nie śmiać......

Lęk przed Warmi jest przeogromny i ogarnia cały Astral ;) Lepiej huknąć się w palca, niż naskrobać jakąś głupotę i zostać publicznie zruganym ,lub ''zbananowanym'' .A później i tak wszyscy do mnie piszą PM=-ki o zdjęcie minusa , bo wiedzą,że mam dobre serce :):):)
koniec offtopu ,pozdrawiam !!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #2650


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




ja sie jej boje dlatego cichutko w kaciku nie rzucam sie w oczy! :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2651




Guests




CYTAT(twistoid @ 26.02.2010 - 19:08) *
ja sie jej boje dlatego cichutko w kaciku nie rzucam sie w oczy! :(

Twist, Ty nawet boisz się kierownika ogródków działkowych :)


edit warmine: haha wariaci :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2652


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Hej wszystkim... ;p jestem nowa i b. interesuje mnie oobe xd
Mam pare pytań na ten temat. cóż, pare razy próbowałam tego ale gdy juz się całkiem odprężę itd.,
i czuje takie dziwne mrowienie, i lekkie jakby drganie w ciele..., to co dalej?!?!
ja sie tak całkiem nie moge skupić. czuje jakby moje ręce chciały się unosić, a potem klatka piersiowa, ale nic poza tym! próbowałam juz pare razy ale nic więcej się nie dzieje!!! :(
czy ja robie coś źle? czy jeszcze coś trzeba robić, o czym nie mam pojęcia??
byłby ktoś tak miły t troche wytłumaczył?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2653


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 26.02.2010 - 21:26) *
Hej wszystkim... ;p jestem nowa i b. interesuje mnie oobe xd
Mam pare pytań na ten temat. cóż, pare razy próbowałam tego ale gdy juz się całkiem odprężę itd.,
i czuje takie dziwne mrowienie, i lekkie jakby drganie w ciele..., to co dalej?!?!
ja sie tak całkiem nie moge skupić. czuje jakby moje ręce chciały się unosić, a potem klatka piersiowa, ale nic poza tym! próbowałam juz pare razy ale nic więcej się nie dzieje!!! :(
czy ja robie coś źle? czy jeszcze coś trzeba robić, o czym nie mam pojęcia??
byłby ktoś tak miły t troche wytłumaczył?

Duuużo duuużo do poczytania jeszcze przed Tobą. Przejrzyj dokładnie to forum. chyba najlepsze źródło informacji na jakie trafiłem. Poza tym książki. Ja osobiście przeczytałem tylko "traktak o projekcji astralnej" Roberta Bruce'a. Innych nie znam ale wiem że są i że są dobre. Przeczytanie conajmniej jednej z nich wydaje mi się obowiązkowe jeśli chce się mieć wiedzę w miarę uszeregowaną w tym temacie. No a reszta to próby i śledzenietego forum bo nic cenniejszego jak swoje własne doświadczenie i doświadczenia innych być nie może.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2654


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




hej. Mam małe pytanko na temat OOBE. :)
Mianowicie czytałam gdzieś jak jakaś dziewczyna twierdziła że OOBE jest strasznie niebezpieczne. Przedstawiła pewną historie, o chłopaku który był dość doświadczony w tej sprawie, i kiedyś gdy jego dusza była poza ciałem, ktoś wpadł do jego pokoju i go obudził. Od tamtej chwili chłopak to po prostu warzywko.
Dziewczyna twierdzi że historia jest na 1oo% prawdziwa, bo mowa była o jakimś dalekim krewnym.
Nie ulega wątpliwości że jego dusza nie zdążyła wrócić do ciała, ale czy to może być rzeczywiście prawda?
Ja, chodź dopiero zaczynam ćwiczyć wychodzenie z ciała, nie boję się tego i nie za bardzo się przejmuje takimi historiami, choć w pewnym sensie jest to możliwe.
Ale może wytłumaczy to ktoś bardziej doświadczony. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2655


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


mowa była o jakimś dalekim krewnym ;>
Wiesz, wyjdź i poproś niech Cie obudzą... jak Cie jebnie coś, to będziesz pierwszym autentycznym przypadkiem o jakim słyszeliśmy :D Niestety, zazwyczaj są to znajomi znajomych z dalekiej rodziny xD
Czy jeśli śnisz sobie smacznie... i ktoś Cie budzi ze snu pięknego, to zostajesz warzywkiem?
Postrzegasz to zbyt egzotycznie ;)
aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2656


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Aha... Czyli mam to rozumieć jako głupotę że jeśli podczas OOBE zostanie się obudzonym to jest to niebezpieczne?! Nie całkiem wiem o co tej dziewczynie chodziło, w końcu tylko gdzieś to przeczytałam, ale chciałam się tylko upewnić czy to może być prawda...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2657


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 01.03.2010 - 19:20) *
Aha... Czyli mam to rozumieć jako głupotę że jeśli podczas OOBE zostanie się obudzonym to jest to niebezpieczne?!


Tom chciał Ci powiedzieć po prostu, że nie... ale zapewne uznał, że świat jest mało kolorowy i musiał nieco to upiększyć...

Cóż, ja niestety wypowiadać się nie powinienem, bo wiedzy praktycznej nie posiadam... prawie.
Kiedyś, chyba na początku mojej przygody z eksterioryzacją szukałem potwierdzenia w internecie czy to jest na pewno bezpieczne. Cóż, pojawiały się opinie, że kolega kolegi danego usera nie wrócił do ciała, bo zabłądził, takie historie jak ta twoja też znalazłem. Powiem szczerze, zdziwiłem się, może nawet nieco przestraszyłem. Ale szukałem dalej, czytałem, uczyłem się. Po jakimś czasie zauważyłem, że osoby piszące o tych bzdurach związanych z niemożliwością powrotu tak właściwie nie wiedzą prawie nic o OOBE, a zajmują się nim jedynie dla szpanu.
Mam nadzieję, że już rozumiesz? W każdym razie na pewno strach przez jakiś czas w Tobie pozostanie i będzie Ci nieco utrudniał ćwiczenia.

Dobra, a teraz ja.

Mam tak, odprężam się, odprężam. Dobra minęło około dwadzieścia pięć minut.
Teraz jestem już bardzo rozluźniony, wypoczywam, jest fajnie. Po chwili jednak przyjemność się kończy. Zaczynają mnie potwornie boleć mięśnie, stawy itd. potwornie. Pierwszy raz przestraszyłem się, że może krew nie dociera, więc wyszedłem z tego dziwnego stanu, ale uczucie zniknęło prawie od razu, nie tak jak po niedokrwieniu. Za drugim i trzecim razem także.
Dobra, kiedy byłem już pewny, że to nie jest niedokrwienie postanowiłem iść dalej. Leżałem w tym bólu przez jakiś czas, może dziesięć minut, bardzo boli, zazwyczaj jedna ręka i zazwyczaj jest to ręka lewa. Czasami dochodzi noga, stopa, ale rzadko, czasami tył głowy w miejscu gdzie naciska na poduszkę. Na czym skończyłem... a tak, leżę w tym bólu bodaj dziesięć minut i nagle czuję jak odchodzi. W jego miejsce przychodzi nowe uczucie, jakby po ogniu przychodził lód. Nie jest to aż tak nieprzyjemne uczucie, ale powiem szczerze, mocno specyficzne. Nie jest może tak jakby wsadzić nieosłoniętą ubraniem rękę w śnieg, ale takie uczucie świeżości. o i tak to sobie trwa. Nie wiem ile to ma trwać, nie wiem ile trwa u mnie, bo zawsze coś mi przeszkadza i zazwyczaj jeśli dochodzę tak daleko jest to ciepło. Mianowicie, na początku mojej przygody podczas ćwiczeń miałem niemały problem z zimnem ogarniającym moje ciało, nawet przykryte kocem. Zimno tamto kumulowało się szczególnie w stopach. No ale to już nie istotne, bo nie mam z tym z jakichś powodów problemów.

A moje pytania to:
Co to za dziwne nieprzyjemne uczucie?
Dlaczego nie mam hipnagogów, czy może robię coś źle?
Czy można się ruszać gdy np. coś zaswędzi?
Czy można przełykać ślinę?
Po co są zmiany pozycji leżenia i na czym one polegają? (te przewracanie się na bok itd. po co to jest?)


Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krasska
post
Post #2658


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bernard @ 01.03.2010 - 21:11) *
Zaczynają mnie potwornie boleć mięśnie, stawy itd.

Też chciałam o to zapytać :P
Tzn nie o to dalsze uczucie które opisujesz tylko o sam ból mięśni (podobny do takiego jak przy grypie). W sumie to nie wiem jakby mogło brzmieć to moje pytanie, ale może po prostu: Czy tak powinno być? ^^
I też chciałam zapytać jeszcze o ruszanie się podczas tegoż procesu. Bo to jest okropnie irytujące gdy jesteś już w prawie idealnym stanie a nagle zaswędzi cię nos.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2659


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 01.03.2010 - 21:11) *
A moje pytania to:
1.Co to za dziwne nieprzyjemne uczucie?
2.Dlaczego nie mam hipnagogów, czy może robię coś źle?
3.Czy można się ruszać gdy np. coś zaswędzi?
4.Czy można przełykać ślinę?
5.Po co są zmiany pozycji leżenia i na czym one polegają? (te przewracanie się na bok itd. po co to jest?)

Pozdrawiam, Bernard


1. To stany typowe dla długich koncentracji. Scierpnięcia i uczucie wychłodzenia są spowodowane lezeniem w jednej pozycji. Nakłada się to często z podświadomym napinaniem mieśni co powoduje ich ból.
2. Hipnagogów nie masz bo nie jesteś na granicy snu. Zaczniesz doświadczać hipnagogów gdy nauczysz się dłużej utrzymywać świadomość. Typowym hipnagogiem jest np gwałtowny wstrząs całego ciała podczas leżenia co wiaże się z hipnagogiem typu spadanie z drzewa albo przewróceniem się.
3.Oczywiście, bo jaki jest sens myśleć i skupiać się na swędzeniu
4.To samo co w 3
5.Zmiana pozycji skutkuje w przypadku metody 4+1. W przypadku koncentracji nie ma sensu. Zmieniamy pozycję po to by przywrócić świadomość i nastawić ją na wyjście. To efekt bardziej psychiczny. Pamiętaj że OBE to dla ciała po prostu sen i ciało musi usnąć. Leżenie bez końca nie przynosi żadnych efektów poza frustracją.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2660


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




@set.h

Widzisz, ciebie to śmieszy a mnie już niezupełnie gdyż coś robię źle a nie wiem co.
Usypiam dość szybko (charakteryzuje się to najpierw pompowaniem(wtedy także są te charakterystyczne wstrząsy, szybki, płytki oddech etc), a następnie zapadaniem ciała (wtedy dość szybko jest wypuszczane powietrze))

No i tak leżę, i po godzinie jak się nic nie dzieje trafia mnie szlag i przerywam :|
Cały czas oczywiście leżę na plecach z rękami wzdłuż ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2661


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Bracia i Siostry! :D mały apel... wróćcie do korzeni
Draq raz pięknie ujął całą sprawe i odświeże teraz jego słowa wciąż rozbrzmiewające w moich czeluściach umysłu ...
http://www.oobe.pl/park/Obe-medytacja-t2631.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2662


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


StagG zacznij stosować technikę 4+1 bardziej ekstremalną. Wstań w nocy. Walnij gorącą małą kawkę i połóż się spać. Najlepiej poprzedź sen 30 min koncentracji. Potem technika o której wielokrotnie pisałem. Gwarantuję ci że po kilku próbach zaczniesz doświadczać rożnych sensacji, hipnagogów czy wibracji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krasska
post
Post #2663


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Hmm. A możliwe jest, że dopadnie nas ten paraliż senny w bardzo krótkim czasie? W sensie, że wystarczy o tym pomyśleć i to się dzieje od razu. Bo ja mam takie uczucie jak to opisane, ale właśnie jestem w stanie je wywołać w przeciągu maksymalnie paru sekund... Czy to aby napewno to? Czy są jeszcze jakieś inne paraliże? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2664


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najważniejszy jest ten cholerny moment kiedy zachce się spać to jest głupia przysłowiowa minuta , ale jak to przetrzymasz (trzeba się zmusić ) to już gwarantowane stany dalece odbiegające od tych które znasz :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2665


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (braciakmatrix @ 10.01.2010 - 16:51) *
Cześć Dziś chyba znów miałem obee i w związku z tym pytanie Czy macie też takie uczucie podczas odrywania się od ciała fizycznego jakby przyciągał was wielki magnes? I drugie pytanie jak się wydostać ze sławnego Ospuo ? bo mam wrażenie , że jak wychodzę to jestem ciągle w w tym obszarze !! No i ostatnie pytanko czy macie też tak , że jak lecicie to w pewnym momencie robi się jakby bariera i dalej już się nie da polecieć? Pozdrawiam

Przy pierwszych wyjściach można to tak odczuwac "magnes".
Barier jako takich nie mam, ale sa miejsca do których nie dane jest mi zajrzeć, czemu nie wiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2666


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Krasska @ 02.03.2010 - 22:11) *
Hmm. A możliwe jest, że dopadnie nas ten paraliż senny w bardzo krótkim czasie? W sensie, że wystarczy o tym pomyśleć i to się dzieje od razu. Bo ja mam takie uczucie jak to opisane, ale właśnie jestem w stanie je wywołać w przeciągu maksymalnie paru sekund... Czy to aby napewno to? Czy są jeszcze jakieś inne paraliże? :P

Raczej to o czym mówisz to nie paraliż. Paraliż jest wtedy gdy nie możesz sie poruszyć nawet jak tego chcesz z całej siły. Paraliż ciężko przerwać świadomie. Nie wiem czy miałaś kiedykolwiek paraliż przysenny bo z tego co piszesz to nie wynika. Paraliż jest dla wielu ludzi czymś nieopisanie strasznym. Nie mozna ruszyć wtedy nawet powieką. Jedynie możemy poruszać gałkami ocznymi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2667


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Raz obudziłem się jak kłoda w nocy. Żadnym z ciał nie moglem ruszyć.
Wyszedłem z tego dosyć szybko, załapało najpierw mentalne, astralne a potem to już szybko chwyciłem fizyczne ciało.
Myślę , ze świadomość struktur ciał jest bardzo przydatna w wychodzeniu z paraliżu. Zwłaszcza nabranie swiadomosci ruchu, jak jedno ciałko zasysając w siebie kolejne, uaktywnia to niższe, gęściejsze, by się ruszyła w końcu ta ręka fizyczna.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2668


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




raz zdarzył mi się paraliż, chociaż byłem w pełni świadomy co to jest i z czym się to je, mimo tego czułem strach, tylko gałki oczne były w stanie się ruszać, nogi, ręce, usta, wszystko martwe, skupiłem całą uwagę na prawą rękę i metodą szybkiego zrywu (drgawki) wybudziłęm ciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krasska
post
Post #2669


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(set.h @ 03.03.2010 - 08:44) *
Raczej to o czym mówisz to nie paraliż. Paraliż jest wtedy gdy nie możesz sie poruszyć nawet jak tego chcesz z całej siły. Paraliż ciężko przerwać świadomie. Nie wiem czy miałaś kiedykolwiek paraliż przysenny bo z tego co piszesz to nie wynika. Paraliż jest dla wielu ludzi czymś nieopisanie strasznym. Nie mozna ruszyć wtedy nawet powieką. Jedynie możemy poruszać gałkami ocznymi.

Acha, no tak myślałam, że to by było zbyt piękne żeby było prawdziwe. Chyba, że to jakiś wstęp. Chociaż uczucie mam takie jak opisują niektórzy, no nie wiem.
Wczoraj jeszcze, leżąc na plecach miałam uczucie, że moje ręce są położone odwrotnie niż w rzeczywistości (w sensie wewnętrzna strona leżała na łóżku, a wydawało mi się, że zewnętrzna). Ale to tak tylko przy okazji :d
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post
Post #2670


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie wiem czy to rodzaj paraliżu co kilkakrotnie przeżyłem podczas projekcji astralnej (niekoniecznie OBE!), mianowicie nie potrafiłem się przebudzić. Wiedziałem że jestem w LDku, byłem świadom tego co śnię i chciałem się wybudzić, ale coś mnie powstrzymywało z całych sił, jakby chciało mnie tam zatrzymać. Myślałem już, że po mnie, że umarłem, ale poruszyłem najpierw palcem, potem ręką i w końcu otworzyłem oczy, wtedy poczułem ulgę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qinshy
post
Post #2671


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przy pierwszej próbie oderwania, gdy wibracje opadły pozostał paraliż. Przypomniałem sobie szybko o terminologii tego zjawiska, odczekałem chwile próbując delikatnie poruszyć dłonią aż zacznę czuć co znajduje się po nią. Pościło ;)

Paraliż to zjawisko gdy ciało zasypia a świadomość jest rozbudzona wiec moim zdaniem jest jeden rodzaj paraliżu...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krasska
post
Post #2672


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Jeszcze tak sobie przypomniałam coś, ale nie bardzo wiem jak to opisać. Chodzi mi o takie uczucie, że coś jest bardzo małe, albo bardzo duże. Tak w środku takie uczucie wielkości - nie wiem jak to inaczej nazwać. Właśnie przy usypianiu takie coś się pojawia. Może to mieć jakiś związek z oobe?
(hmm chyba jednak mało zrozumiale to napisałam :D)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2673


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Krasska @ 04.03.2010 - 12:30) *
Jeszcze tak sobie przypomniałam coś, ale nie bardzo wiem jak to opisać. Chodzi mi o takie uczucie, że coś jest bardzo małe, albo bardzo duże. Tak w środku takie uczucie wielkości - nie wiem jak to inaczej nazwać. Właśnie przy usypianiu takie coś się pojawia. Może to mieć jakiś związek z oobe?
(hmm chyba jednak mało zrozumiale to napisałam :D)

Nie, dobrze zrozumiałe.:D
Bardzo fajne uczucie pojawiające się podczas koncentracji. Można je czasem wywoływac niemalże na zawołanie w głebokim relaksie. Nie jest jednak w żaden sposób związane z OBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Noble
post
Post #2674


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Takie odczucia są typowe dla transu. Małe duże miłe :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rynio1982
post
Post #2675


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




hehehe no to mi przypomnieliście, kiedyś też miałem to co jakiś czas, małe duże, a także traciłem orientacje w pokoju gdzie jest okno, a gdzie ściana.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2676


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie mam problem. Zjawisko OOBE znam od dawna [ teorię itp. ale tego nie doświadczyłam , chciałam , ale wiedziałam , że za bardzo się boję i nadal się boję;próbowałam wywołać , ale bez skutku, ale na tym mi teraz nie zalezy , doswiadczam czesto paralizu po prostu lezac i nie ruszajac sie to tez mnie troche przeraza]. Zaczęłam dzisiaj czytać książkę darka sugiera - miłość i wolność poza ciałem '' i doczytałam do połowy. Boję się. To co on pisał o lękach w podświadomości. Jestem po prostu przerażona , już nie samym faktem NIEZNANEGO czy coś , tylko moich lęków. Przecież w poza odzwierciedlają się lęki osoby , która wychodzi z ciała.. ostatnio chyba sama siebie napędzam. Boję się cały czas , na to też miał trochę wpływ tak zwany psycho rap [kaliber44 na przykład] , niektóre ich pisoenki bardzo kojarzą mi się ze zjawiskiem oobe [tzn. okreslone teksty z piosenek] , miewam koszmary. Mianowicie Darek S. napisał , że trzeba 'stawić czoła swym lękom' , ale ja muszę to zrobić tutaj w świecie fizycznym. Narazie nie zależy mi na wyjsciu z ciala. Chcialabym sie pozbyc podswiadomych lekow , poznac ich przyczyny,skutek i rozwiazac je raz na zawsze ? Przepraszam za dlugi post mam nadzieje , ze ktos pomoze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2677


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


coz z tego co piszesz wynika ze masz jakies leki w podswiadomosci:) to normalne, kazdy z nas sie czegos boi, kiedys balismy sie ciemnosci w pokoju nakrywalismy koldrami zeby nic nie bylo slychac ani widac - ja tak mialem przynajmniej:) a za dlugi post chyba sie nie przeprasza, ja tam nie jestem zawodowym posterem:P ale pisze dlugie posty bo przeciez mysl trzeba jakos wyrazac:) coz wracajac do tych lekow - je trzeba pokonac, prosto sie mowi:) pytanie pozostaje jak, albo zdecydowanie.. albo godzac sie z nimi.. monroe kazda swoja czesc kursu oobe (chyba) zaczyna od slow: i am more than my phisical body.. i tak dalej, ze to Ty a nie nikt inny kontrolujesz swoje mysli i swoje cialo.. to trzeba sobie usmiadomic, ze to nie mysli kontroluja Ciebie, to Ty masz zaczac kontrolowac swoje mysli.. nie wiem to jest moj sposob, po prostu sie przestawic, nie wiem czy tu oobe cos pomoze, ale ja gdy nagle staje przed jakims nowym zjawiskiem - bo troche ich bylo, to mowie sobie: ale to normalne, przeciez to ja, nie mam sie czego bac i uspokajam sie.. czy muzyka ma wplyw na oobe? nie slucham hh, slucham trance'u.. zmien muzyke skoro zle na Ciebie wplywa:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2678


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


tu juz muzyka ma mniejszy wplyw, ale pamietam ze darek sugier pisał , że POZA , żeby pokonać lęki wysyłał miłość do demonów i musiał zaakceptować je , bo one były niczym jak jego własnymi myślo-emocjami , były nim [?] i postanowił je zaakceptować i przekazać im miłość. Ale gdyby na mnie taki demon czyhał w poza to bym nie mogła się ruszyć , zaczęłabym panikować ;/ już mi przeszło , bo zajęłam się czym innym potem i narazie tak się nie boję , więc zamierzam doczytać do końca książkę sugiera tak jak sobie postanowiłam ..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2679


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


"By osłabić nienawiść i inne niszczycielskie emocje, musisz rozwinąć ich przeciwieństwa: współczucie i życzliwość."
Dalajlama ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2680


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


QUOTE (tom @ 07.03.2010 - 11:47) *
"By osłabić nienawiść i inne niszczycielskie emocje, musisz rozwinąć ich przeciwieństwa: współczucie i życzliwość."
Dalajlama ^^


otoz to;) jesli bedziemy tworzyc pozytywne uczucia, emocje, bedzie wiecej plusow niz minusow (negatywnych emocji). zdaje sie ze jesli jest wiecej minusow to ciezko z jako takim wyjsciem z ciala..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2681


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


tylko mi teraz nie aż tak zalezy na wyjściu z ciałą , bo się boję i boję się tego ,że jak na złość nie chcący wyjdę jak będę leżeć wiec mysle o wielu rzeczach , ale ja jestem pokrecona nie ? xD

Doczytałam do końca książkę D.Sugiera i mam pozytywne odczucia na jej temat , teraz się teog mniej boję , jakoś po czytaniu tego wszystkiego o niefizycznych przyjaciołach. Jestem ciekawa jak to jest poczuć tę prawdziwą miłość , ale czuję wielki lęk przed nieznanym , sama się boję , że zwariuję i kiedyś wysla mnie do czubkow z powodu schifofrenii ^^ czesto wlasnie jestem daleko myslami od tego co robie , czyli juz w kawalku jestem gdzie indziej [jak ktos czytal ksiazke to wie o czym mowie] zreszta czesto tak mam.

a co do negatywnych emocji : wlasnie jestem az nadto wspolczujaca . jestem bardzo empatyczna , czyjes 'samopoczucie' na mnie przechodzi , staram sie byc zyczliwa , chociaz gram tez w jedną [kilka] z gier emocjonalno-myslowych 'poczucia się lepszym' czyli wyzywania sie troche na innych ;p

a co do muzyki , bo poruszylam ten temat , podam wam kilka wersów i nie kojarzą wam się one z oobe ?

'Bo w mej głowie otworem stoją wszystkie bramy
Widzę dźwięk, przeznaczenie, wojenne tam-tamy
Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało
Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało czuć wszystko
Nawet najmniejsze gówno, ale gówna tu nie ma
To nie jest ta Ziemia, którą znałem
Schodziłem, zwiedziłem, zasrałem i sprzedałem '

'Poduszek sto, poduszek milion
Zapadam sie powoli, nie chce wracać, bo to boli
I śnie mój sen, sen na jawie
Pozostanę w nim tak długo jak tylko potrafię '

'Bo ja biegam po polach mojej świadomości
I wołam i krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej
'

'Nie chce litości, kompromisu, pieprzenia
Nie możesz pojąć, więc tylko zrozumienia
I pozwól mi widzieć Twoje i wewnętrzne piękno '

To wszystko jest z jednej piosenki kalibra 44-to czyni mnie innym od was wszystkich

to z wolnoscia i miloscia jakos tak przemawia do mnie ^^
ps. nie mam zawistnych emocji , tylko raczej lęki ;p o zjawisku oobe od dawna wiem ale wczesniej tylko przelotne informacje czytalam i to tak za mną chodzi , ze az wariuje ostatnio O.o i temu sie boje ze jak sie poddam moim lękom , to mną zawładną i strace swiadomosc czyli jakiejs psychozy dostane -.- [fragment o kociole z książki sugiera]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2682


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Byłem w podobnej sytuacji do Ciebie. Bałem się tego co moge zobaczyć, spotkać badając inne stany świadomości. Zrezygnowałem z OBE, ale ono nie dało o sobie zapomnieć. Po paru miesiącach ze snu wybudziły mnie dość przerażające wibracje. Próbowałem je przerwać, ale ich moc była tak duża, że wyrzuciło mnie z ciała. Spędziłem poza pare minut po czym wróciłem do ciała. Od tego momentu strach przed wyjściem dość szybko znikał.
Wydaje mi się, że pierwsze wyjście to właśnie kluczowa sprawa. Każde następne będzie coraz łatwiejsze. Oswoisz się z odczuciami towarzyszącymi wyjściu, które nie zawsze są przyjemne. W pewnym momencie stwierdzisz, że tak na prawdę nie ma się czego obawiać... do czasu gdy znowu pojawi się coś nieznanego. ;)

Nie wiem czy Ciebie to pocieszy, ale ja mimo kilkudziesięciu wyjść, LD(dla wielu to pewnie drobna liczb) nigdy nie zetknąłem się z jakimiś demonami, czy jakimikolwiek złymi istotami, więc tu nie można mówić, że od razu wszystkie strachy z podświadomości zaczną wyłazic na wierzch.

Pozdrawiam i ODWAGI. Dasz rade.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2683


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czyli jeśli podświadomie będę o tym cały czas myśleć , to może mi się to zdarzyć niespodziewanie ? Bo podświadomie chciałabym to zrobić , ale powstrzymuje mnie strach.

ps. dzięki za odpowiedź ;]

a i od razu pytanie z ciekawości bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi : jak wychodzicie z ciała , to o co chodzi w tym dostrajaniu się , i jak otwieracie oczy ? ja nie potrafię zrozumieć w ogóle jak da się wyjść z ciałą wierzę w to ale tak myślę że wtedy wstanę jakby fizycznym ciałęm , a nie niefizycznym to samo z otwieraniem oczu [?]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2684


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(DearWhoever @ 08.03.2010 - 07:13) *
Czyli jeśli podświadomie będę o tym cały czas myśleć , to może mi się to zdarzyć niespodziewanie ? Bo podświadomie chciałabym to zrobić , ale powstrzymuje mnie strach.

ps. dzięki za odpowiedź ;]

a i od razu pytanie z ciekawości bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi : jak wychodzicie z ciała


Odp na pierwsze pytanie, tak, możesz wyjść zupełnie niechcący chociaż prawdopodobniejszy scenariusz jest taki, że znajdziesz się w paraliżu z hipnagogami i innymi dodatkami i przestraszysz się tak, że nie wyjdziesz.
Odp na drugie pytanie miała być chamska ale zmieniłem zdanie :(
Przeszukaj dokładnie forum takich tematów są dziesiątki, jeśli nie setki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2685


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mnie tu raczej chodzilo o odpowiedź jak otwieracie oczy , jak wyjdziecie całkowicie z ciałą czy nie [?] czy jak się otworzy oczy to czy nie będą to te fizyczne. A pytania samego : jak wychodzi się z ciała ' to bym nie zadała , bo jest głupie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2686


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie.
Najlepiej byłoby to opisać w Notatniku, jednakże notatniki są rzadziej czytane, niż ten szacowny temat.
Mianowicie, ostatnio, czyt. wczoraj miałem dosyć dziwne doświadczenie. To było tak.
Jak co noc próbowałem, z tą jednak różnicą, że w dzień próbowałem I-Dosera... Dziwnie mnie rozbujało, nawet jeśli to było tylko złudzenie, czułem się jakbym bujał się na boki, nawet patrzyłem wl ustro bo nie mogłem uwierzyć, że stoję prosto i nieruchomo. Bardzo dziwne uczucie, coś jak to uczucie kiedy w relaksie stosujesz "huśtawkę", choć nigdy nie miałem tego aż tak mocnego.
Wpadłem w podczas słuchania w bardzo głębokie rozluźnienie, bardzo. Podczas gdy miałem zasnąć, w tej "ostatniej chwili" dźwięk mnie rozbudzał. Ale tylko moją świadomość. Odsłuchałem, wszystko fajnie, wstałem i normalnie funkcjonowałem choć przez kilka pierwszych minut wciąż się bujałem...I tak minął dzień.
Położyłem się pół godziny po północy, zmęczony. "Bujanie" powróciło. Skupiłem się na oddechu, ale nagle odkryłem, że zapadam w sen, wiecie jakie to pociągające? Nie wytrzymałem i poddałem się temu. I nagle stało się coś czego się nie spodziewałem. W mojej głowie rozszedł się dźwięk, przeraźliwy, przejmujący. Taki jakby klakson samochodowy w środku mojej głowy. Zdziwiony wróciłem, właściwie nie miałem wyboru, świadomość się rozbudziła.
Ale ciało nie. To było o wiele mocniejsze niż moje poprzednie lekkie paraliże i trwało trwało, a ja czułem, że mam nad tym kontrolę, i trwałem w tym stanie, niedługo, to prawda, ale trwałem. Niestety coś zaczęło mnie swędzieć, ale tak bardzo mocno i to chyba to mnie rozproszyło... zobaczyłem, że to już nie minie i będzie uparcie swędzieć, a nie chciałem przerywać tego stanu, bo zaszedłem już na prawdę w moim mniemaniu daleko. Cóż poradzić - wyszedłem z... skoro jest lekki paraliż, jest całkowity, to to bym nazwał połowicznym. W każdym razie wyszedłem z niego, podrapałem się i poszedłem spać. Ale bardzo się zdziwiłem kiedy znowu wszedłem w ten dziwny stan, może nie tak mocny, ale całkiem silny, nic z tego jednak nie było, bo sen mnie zmorzył.

To pytania:
1. Co to za dziwny dźwięk? Czy ma on coś wspólnego z I-Doserem?
2. Czym mógłby być ten paraliż, bo nie był to całkowity - tyle wiem, bo kiedyś miałem okazję go doświadczyć, był też zdecydowanie zbyt mocny jak na paraliż lekki, a może to był własnie lekki paraliż, a to co miałem dawniej to tylko mocne rozluźnienie?
3. Jak daleko jestem? Czy jestem na początku drogi do wyjścia, w środku, koło mety, czy dopiero nakładam strój?


Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2687


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Szkoda, ze się podrapałeś. Bylem kiedyś u dentysty. W nosie zaczęło swędzieć. Płakałem wtedy, ale wytrzymałem, aż dentysta się prawie załamał.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2688


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moim zdaniem byłeś blisko , przec ież czytałeś na pewno jak się wywołuje oobe. Te mocne wibracje,dzwieki klaksonu , oznaczają , że byłeś blisko , tylko może jeszcze nie wyszedłeś następnym razem utrzymaj ten stan , bo żeby wyjść z ciała trzeba przecież tak jakby nic nie robić ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2689


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Bernard ten dźwięk to typowy hipnagog. Jeżeli go usłyszałeś to zaczynasz być na dobrej drodze ponieważ coraz dłużej utrzymujesz swiadomość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2690


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jestem nowy na tym forum więc witam wszystkich bardzo serdecznie. Poczytuje sobie to forum od pewnego czasu. Wpadłem na nie zupełnie przez przypadek ale od razu temat mnie zaciekawił:)

Prawdę mówiąc dla obiektywnego obserwatora, który czyta wasze posty nie mając o OOBE zupełnie bladego pojęcia ich treść może się wydawać chorym wytworem obłąkanego umysłu ;P a szczególnie wywiady audio. Tak właśnie skomentowała je moja siostra (realistka aż do bólu :P)

Ja tak jednak nie uważam, ponieważ zdarzało mi się w przeszłości doświadczać różnych odmiennych stanów świadomości (bynajmniej nie tylko pod wpływem.. :D) ale nie starałem się ich klasyfikować na "OOBE", "LD" (czy może "DOŚĆ, LEPIEJ NIE PALIĆ WIĘCEJ" <-stare dobre czasy ;) od dawna nie pale w ogóle ) itp. bo nie miałem oparcia w postaci wiedzy książkowej, czy też doświadczeń innych ludzi. Do literatury na ten temat też podchodziłem z dystansem. Zawsze kojarzyła mi się z ezoteryczno-astrologiczną paplaniną na temat wpływu wahadełka na ruchy planet... a może na odwrót, nieważne. Tak czy inaczej nie zgłębiałem wiedzy na ten temat aż do niedawna kiedy to wpadłem na to forum.

Wasze relacje podróży poza ciałem tak mnie zafascynowały, że postanowiłem tego doświadczyć ponownie skoro za pomocą opisywanych tu metod jest to możliwe i tak wiele osób odbywa takie podróże regularnie.
Celowo napisałem "ponownie" ponieważ już wcześniej spontanicznie udało mi się doświadczyć tego poczucia pełnej wolności jakie osiąga się po opuszczeniu hardware'u jakim jest fizyczne ciało.

Nie wiem czy to dobre miejsce do opisania tamtego doświadczenia ale co mi tam ;> najwyżej moderator przeniesie mój post w inne miejsce (szacun dla moda i jego ciężkiej pracy przy przenoszeniu postów przeważnie nowych forumowiczów, którzy z uporem wlepiają swoje wypociny w nieodpowiednie miejsca).

A więc było to jakieś 7 lat temu kiedy 3 dni przed maturą wpadłem na genialny pomysł, że jednak warto by się było czegoś pouczyć :P tak się złożyło, że kilka dni wcześniej koleżka pożyczył mi płytę pt.: "Alpha Theta coś tam synchro..." więc włączyłem muzykę i siadłem do nauki. Muzyka ta miała stymulować pracę mózgu czy coś takiego i ponoć łatwiej się po niej miało uczyć. Niespecjalnie w to wierzyłem ale czemu miałbym nie spróbować? Wiec siadłem do nauki ze słuchawkami na uszach ale jakoś nie zauważyłem jako takich efektów jeśli chodzi o naukę a jedynie poczułem się lekko senny i takie dziwne mrowienie na głowie. Pomyślałem wtedy, że do nauki to się to średnio nadaje ale skoro całkiem przyjemnie się słuchało postanowiłem przesłuchać jeszcze raz tym razem nie zajmując się niczym innym... i tu najciekawszy moment.

Siedzę sobie na krześle słucham muzyki i czuję, że zapadam w lekki trans, który z każdą chwilą stawał się głębszy. Nagle poczułem "telepanie" tzn jak by całe moje ciało przeszywały jak by drgawki, nazwałem to sobie później turbulencją, teraz wiem ze określacie to wrażenie mianem wibracji. Gdy tylko ten stan ustał poczułem tak jak by wyrzuciło mnie z ciała pod sufit nawet słyszałem przy tym chyba jakiś dziwny dźwięk, widziałem swoje siedzące w półmroku ciało z góry, z odchylona głową do tyłu, półotwartymi ustami i słuchawkami na uszach. Widziałem je tak dokładnie jak wszystko inne na codzień, nie miałem cienia wątpliwości, że to nie jest sen, że to się dzieje tu i teraz a trwało to nie dłużej jak kilka sekund. Gdybym wtedy miał czas żeby się przestraszyć to chyba umarłbym ze strachu a przynajmniej bym się zesrał (pytanie tylko którym ciałem bo jeśli tym które wisiało pod sufitem centralnie nad otwarta paszczą tego siedzącego na krześle to... wole nie zgłębiać bardziej tej ewentualności :D ) Wracając do tematu to moje zawieszenie pod sufitem trwało na tyle krótko (sekundę może 2 tak myślę), że nie zdążyłem wpaść w panikę i nagle jak by nade mną ktoś włączył wielki odkurzacz który wessał mnie przez sufit z taka prędkością, że trudno to opisać. Czułem tylko jak lecę bardzo szybko w górę jednocześnie twarzą (?) byłem skierowany w dół i w jednej chwili cały obraz jaki widziałem zmniejszył się do rozmiarów kropki przy tym niesamowitym uczuciu prędkości... nie wiem, chyba zamknąłem oczy bo jak je otworzyłem (czy były zamknięte? nie wiem) tzn jak mogłem znowu coś widzieć gdy to uczucie prędkości ustało znalazłem się w jakimś dziwnym miejscu. Miejsce to było w pewnym sensie znajome chodź nigdy go nie widziałem. Pierwsze co zobaczyłem to trawa pode mną, tak soczyście pastelowo zielona jakiej chyba nigdy nie widziałem w RL, po prostu piękna (gdybym był krową to bym chyba zwariował ze szczęścia) no i to poczucie lekkości jak by nie istniała grawitacja. Nie bałem się już zupełnie, czułem się tak dobrze, tak lekko. Postanowiłem się trochę rozejrzeć. Przede mną stało kilka kamiennych kolumn o nieregularnych płaszczyznach ustawionych na bazie okręgu, tak jakby wyrastały z tej trawy. Coś jak by Stonehenge tylko mniejsze i bez tych poziomych "daszków", poza tym jak okiem sięgnąć po horyzont trawa. Niebo takie idealnie błękitne tak pięknie komponowało się z zielenią tej trawy... Polatałem sobie między tymi kolumnami trochę, zauważyłem że na każdej z nich jest jakiś wyryty znak, symbol, na każdej był inny. Nawet je sobie później po wybudzeniu narysowałem ale gdzieś mi się ta karteczka przez lata zapodziała a do tej pory pamiętam tylko jeden z nich przy którym byłem najdłużej. Przypominał trochę dachową antenę telewizyjna składając się z pionowej i poziomych odcinków. Wrażenia dotykowe były takie realne kiedy macałem tą kolumnę, wyraźnie czułem że była chłodniejsza od otoczenia i nagle całe doświadczenie się skończyło. Słyszałem już tylko krzyk stojącej nade mną siostry :P

Siostra wchodząc do mojego pokoju przestraszyła się widząc mnie siedzącego na krześle przy komputerze z głową odchyloną do tyłu poza oparcie krzesła, półotwartymi ustami i oczami wywróconymi do góry tak że było widać lekko białka oczu. Zaczęła krzyczeć i potrząsać mną żebym się obudził. Stwierdziła później, że wyglądałem jak bym nie żył i się przestraszyła:D Tego już nie pamiętam ale podobno pierwsze moje słowa po obudzeniu brzmiały "ale tam było zajebiście". Oczywiście usłyszałem później od niej kilka miłych słów, że zamiast się uczyć do matury to zapewne ćpam jakieś straszne gówno i że powinienem świra leczyć.

Oczywiście nie powiedziałem jej co tam było takiego zajebistego żeby nie pogarszać sytuacji :P Właściwie to nikomu wcześniej o tym nie opowiadałem z wiadomych przyczyn. Fajnie, że jest takie miejsce jak to forum gdzie mogłem się w końcu z kimś podzielić tym przeżyciem po latach i zostać zrozumianym. Pamiętam to wszystko jak by było wczoraj. Próbowałem później to powtórzyć słuchając tej muzyki setki a może i tysiące razy ale niestety nigdy mi się to już nie udało. Dzięki waszemu forum odzyskałem nadzieję na to, że być może niebawem znów uda mi się "rozwinąć skrzydła".

Niech moc będzie z Wami :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2691


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


normalnie Wam zazdroszcze, ja siedze w tym juz ponad rok i w zyciu nie mialem ld/oobe nawet.. chce ale nie moge, pewnie musze zlamac jakas bariere.. ale ja nie wiem na razie jaka.. nie potrafie jej znalezc..


edit: przy okazji pytanie: co to jest - po wysluchaniu idoser ld mam dziwny poglos w uszach? jakby wibracje.. co to w ogole co to ze tak powiem?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2692


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2693


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam

1. Ciężko mi to zdiagnozować. Może ktoś bardziej doświadczony coś podpowie.
2. Ja bym starał się obserwować ten stan. Jeśli by się pogłębiał, czekałbym co z tego wyjdzie. Gdyby się nie pogłębiał, próbowałbym się skupić i powoli sam się zagłębić w ten stan. Może coś ciekawego by z tego wyszło.
3. Albo jakieś specyficzne hipnagogi, albo (co bardziej prawdopodobne) nieświadomie kierujesz silnie gałki oczne w niezbyt wygodne pozycje. Spróbuj skupić uwagę na oczach i poczuć w którym kierunku mniej więcej są skierowane i w jakiej pozycji względem siebie. Bardzo łatwo jest np. nieświadomie robić silnego zeza albo patrzeć ostro do góry.
4.W sumie to zależy jaka to religia i jaki jej wyznawca. Jeśli chodzi Ci o religię katolicką to wygląda to mniej więcej tak że w zasadzie nie ma żadnych filozoficznych przeciwwskazań do praktykowania OOBE, jednakże kościół jest do tych praktyk ustosunkowany wyraźnie i jednoznacznie: Są very złe. Inna sprawa że gdy tak naprawdę doświadczysz tych stanów i zrozumiesz pewne jakby to określić... "mechanizmy" jakimi się rządzą, wtedy budowane latami na podstawienie religii wyobrażenia i poglądy, zostaną najpewniej zrujnowane, a już napewno zapanuje w nich wielki chaos.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2694


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam


Witaj,
1. Było, raczej dobrze, ale z tego co mi wiadomo to z OOBE wspólnego za dużo nie ma...
2. A leż, próbuj.
3. Jak rzekł Amras, albo hipnagogi, albo napinanie mięśni. Przy czym to drugie bardziej prawdopodobne (miałem coś takiego kiedyś). Też chyba było.
4. http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry61387 Wystarczyło zjechać w dół strony głównej forum...

Nie żebym się czepiał, bo fakt temat do tego założony, ale zadałeś pytania, na które odpowiedź znajdziesz choćby tu, w Pytaniach Początkujących. Przeszukuj forum.

Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2695


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam



1/2 Ciągnięcie ciała do góry to bardzo dobry znak jeśli chodzi o samo "wychodzenie z ciała". podczas tego ciągnięcia po prostu wyciąga Cię z ciała i jeśli to przetrwasz znajdziesz się w upragnionym innym wymiarze. Doskonale znam to uczucie, bo przez wiele lat moje wyjścia zachodziły właśnie za pomocą takiego astralnego magnesu. Przerażało mnie zawsze to zjawisko, bo nie było to dla mnie niczym przyjemnym. Jednak odkąd przestałam się tego bać i praktykuję oobe w pełni świadomie ciągnięcia i magnesy odeszły jak ręką odjął...W każdym razie...Moja rada: jak Cię ciągnie - poddaj się temu w 100% świadomie, a zobaczysz co będzie :)
3 jeśli skupiasz się zaciskając nieświadomie od wewnątrz oczy, to nie dziwię się, że Cię gałki napieprzają. Spróbuj może skupienia poprzez rozluźnianie wszystkiego - również oczu. Czasami bywa tak, ze myślimy, ze napinając oczy dodamy sobie mocy lub koncentracji, ale to chyba nie działa :D
4 Stary - jak poczujesz Boga w sercu, wszechogarniającą miłość, przepływającą przez wszystko, co żyje to sam poznasz odpowiedź na to pytanie. A do tego czasu, myślę, że żadna odpowiedź nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca.

pozdro rugwiane
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2696


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wszystkim za odpowiedzi, już wiem przynajmniej co mam robić, jeśli chodzi o religię, coś czuje że moje nastawienie się nie zmieni, zobaczymy jak to wszystko odbiorę jak wyjdę, jednak sądzę że wciąż będę wyznawał Boga.
Jeszcze raz dziękuje wszystkim
Maaciex
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2697


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(rugwa @ 12.03.2010 - 13:49) *
1/2 Ciągnięcie ciała do góry to bardzo dobry znak jeśli chodzi o samo "wychodzenie z ciała". podczas tego ciągnięcia po prostu wyciąga Cię z ciała i jeśli to przetrwasz znajdziesz się w upragnionym innym wymiarze. Doskonale znam to uczucie, bo przez wiele lat moje wyjścia zachodziły właśnie za pomocą takiego astralnego magnesu.



A nie jest to tak, że to tylko złudzenie lub hipnagog? Oczywiście mogę się mylić, ale tak czytałem.

Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2698


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dokładnie jest tak jak napisała Rugwa ten "magnes" to znak ,że się zaraz znajdziesz w innym wymiarze czy śnie :P jak kto tam woli:) . Chociaż wieloma podróżami nie mogę się pochwalić ( mało ćwiczę:P) to takie doświadczenie mam za sobą , nawet chyba kiedyś o tym pisałem na forum. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maaciex
post
Post #2699


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zaszedłem dzisiaj aż do wibracji, nie jest chyba źle. Czułem mrowienie całego ciała, i to takie większe, to wibracje?
I jeszcze jedno, czy po pierwszym wyjściu z ciała, kolejne razy już będą łatwiejsze?
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2700


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(braciakmatrix @ 13.03.2010 - 08:54) *
Dokładnie jest tak jak napisała Rugwa ten "magnes" to znak ,że się zaraz znajdziesz w innym wymiarze czy śnie :P jak kto tam woli:)

Nie nazwałbym tego do końca snem, a tym bardziej innym wymiarem. Chodzi o to, że jest to stan bardziej przypominający hipnagoga. OBE jak i hipangogi są jednym z wielu zaburzeń snu, tzw. parasomnią.

Pamiętajcie: "Prawda was wyzwoli" (J 8,32)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2701


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 12.03.2010 - 17:41) *
A nie jest to tak, że to tylko złudzenie lub hipnagog? Oczywiście mogę się mylić, ale tak czytałem.

Pozdrawiam, Bernard



Nie wątpię w to, że gdzieś to przeczytałeś. Nie wątpię też, że według kogoś, kto to napisał te zjawiska są hipnagogami. Wiem, co przeżyłam i w moim przypadku nie ma mowy o żadnych złudzeniach. Opieram się na swoich osobistych doświadczeniach i opisuję je swoimi słowami, więc niektórzy mnie zrozumieją, a inni nie - nie dbam o to.

Freddy, nie zrozum mnie źle, ale mam wrażenie, że męczysz się sam ze sobą i tą swoja, a raczej cudzą książkową wiedzą. Współczuję Ci i życzę Ci żebyś zaczął doświadczać siebie i świata, nie zasłaniając się pustymi definicjami. Chcesz chyba, żeby w końcu ktoś Ci udowodnił, że oobe istnieje, bo w głębi duszy wiesz, że to prawda. Ale nikt nie jest w stanie Ci udowodnić niczego, jeśli nie przyjmiesz tego do swojego serca. Więc przestań odgrywać rolę starego i przemądrzałego dziada i daj się lubić takim, jakim jesteś ;)

pozdro fur alle
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2702


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


na stan dzisiejszy,-myślę, ze dałoby się już udowodnić to niefizyczne, tyle, ze trochę to trwałoby, to dowodzenie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2703


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(rugwa @ 13.03.2010 - 22:24) *
Nie wątpię też, że według kogoś, kto to napisał te zjawiska są hipnagogami. Wiem, co przeżyłam i w moim przypadku nie ma mowy o żadnych złudzeniach.



No tak, ale ja już kilka razy hipnagogi miałem i według mnie one są bardzo rzeczywiste, przynajmniej moje nie były do odróżnienia od rzeczywistości. Uczucia: unoszenia, szarpnięcia, pociągnięcia też były i teraz już nie wiem czy było to coś związanego z OOBE czy raczej hipnagog... chociaż hipnagogi są w końcu z OOBE związane...

Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2704


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Hej wszystkim :)
Od razu sorka, wiem że to forum o OOBE, ale jesteście doświadczeni i może mi pomożecie :)
Mam małe pytanie, jestem początkująca i kiedyś na forum ktoś mi napisał że jeśli lepiej jeśli najpierw opanuje LD a potem OOBE, bo będzie mi łatwiej, więc ja ćwiczyłam to i to i wczoraj w nocy, Miałam sen. Byłam w sklepie i chodziłam między półkami, nagle poczułam jakbym czegoś zapomniałam. Stanęłam i zaczęłam mówić do siebie 'Kurcze, ja mam sen, i wiem że śnie! Mogę polatać!' i zaczęłam się cieszyć jak głupia. Teraz ominę niepotrzebną część, Zaczęłam latać po sklepie ale uderzyłam się głową o sufit, wyleciałam na zewnątrz. Ale to było dziwne, Jakby jakaś siła pchała mnie w górę do gwiazd, nie mogłam złapać równowagi... Czułam że na 1oo% mam LD ale mogłam też śnić że mam LD co nie?
No więc, Jak można rozpoznać czy mam LD czy sen o tym?
Mieliście tak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2705


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


tak tak ;) to częste. Świadomość, jej przejście jest bardzo płynne. Można śnić o świadomości w śnie, można mieć świadomość śnienia ale nie móc nic zrobić, być jakby przymulonym, można wiedzieć ze sie śni ale nic nie pamiętać z rzeczywistości fizycznej, a i ostatecznie można być w pełni świadomym, a nawet bardziej i bardziej... i bardziej :))
Nie nazywaj, nie szufladkuj. Ciesz sie doświadczeniem i rób kolejne kroki w nieustającym tu i teraz

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2706


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 17.03.2010 - 17:09) *
Czułam że na 1oo% mam LD ale mogłam też śnić że mam LD co nie?
No więc, Jak można rozpoznać czy mam LD czy sen o tym?
Mieliście tak?
Według mojego rankingu trudność związanych z OBE/LD ten problem zajmuje 3. miejsce. :)
Pierwsze to oczywiście samo wyjście. Drugie, utrzymanie fazy. Trzecia natomiast jest właśnie weryfikacja przeżyć. Bardzo często zdaża mi się, że nie mam pewności, czy to czego doświadczyłem było OBE/LD, czy tylko snem o tych zjawiskach.
Sposobu na rozpoznawanie tego niestety nie wypracowałem i obawiam się, że 100% pewności nigdy nie będziesz mieć.


Ps. nauka LD niekoniecznie musi być łatwiejsza od OBE. Każdy powinien sam ocenić, co mu łatwiej przychodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2707


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powoli nabieram doświadczenia i pierwsze świadome wyjścia za mną, na razie tylko do OSPUO ale mam w związku z tym pytanie do bardziej doświadczonych w temacie ode mnie. Być może już ktoś kiedyś pytał o to ale nie znalazłem odp albo jestem leniwy i nie chciało mi się porządnie szukać :P

Do rzeczy: Czy zdarzało wam się widzieć kiedyś po wyjściu swoje ciało w jakiejś nienaturalnej pozycji? tzn chodzi mi o to, czy tego typu obserwacje własnego ciała (pozycja całkowicie uniemożliwiająca spanie) często się zdarzają?

Przyznam się, że trochę mnie ten widok zdziwił (jak na razie wszystko mnie tam zadziwia więc to chyba nie najlepsze określenie :P), zaniepokoił a nawet przestraszył mimo to nie wróciłem od razu musiałem się najpierw dobrze przyjrzeć wystrojowi mojego pokoju ponieważ od dawna zabieram się do remontu i zabrać się za to nie mogę a w OSPUO mój pokój wyglądał.. hmm... chyba właśnie tak jak chciałbym aby wyglądał :D

Zastanawiam się też czy każdy podczas pierwszych wyjść trafia do ospuo?

Być może mielibyście jakieś przydatne rady dla mnie w tej początkowej fazie otwierania oczu na świat. To chyba normalne na początku ale czuję się jeszcze trochę zagubiony i samotny więc każda pomoc w postaci dobrej rady będzie dla mnie bardzo przydatna. Tak więc z góry dzięki :)

Analizując swoje spostrzeżenia odnoszę wrażenie, że nie każdy jest w stanie udźwignąć zbyt wielkiej ilości doświadczeń z tamtej strony. Uważam, że na wszelki wypadek należy raczej zachowywać pewien umiar i rozwagę podczas eksploracji. Próba zjedzenia całego tortu na raz może się przyjemnie nie skończyć. Cóż wygląda na to, że latanie jako hobby wymaga naprawdę mocnej psychiki od pilota żeby się nie rozbić w końcu o ułomność własnego ciała fizycznego.

PS. Znalazłem całkiem ciekawy reportaż, o ile ktoś go jeszcze nie widział "Pod podszewką snu"

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2708


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Darion @ 18.03.2010 - 03:50) *
Do rzeczy: Czy zdarzało wam się widzieć kiedyś po wyjściu swoje ciało w jakiejś nienaturalnej pozycji? tzn chodzi mi o to, czy tego typu obserwacje własnego ciała (pozycja całkowicie uniemożliwiająca spanie) często się zdarzają?

Ciało czasem jest, czasem go niema. Jeśli jest to bywa ze widzimy się leżących na plecach a faktycznie leżymy na boku. Zdarza się także że ciało się porusza, macha ręką jakby nas widziało, czasem głupio się uśmiecha. Bardzo dziwny jest dotyk ciała. Bo zachodzi tu niesamowite zjawisko. Dotykając leżącego ciała zaczynamy odczuwać ten dotyk na sobie jakby ktoś obcy nas dotykał. Jeżeli przetrwasz cofkę przy zbliżaniu się do ciała (bardzo często na początku się zdarza) to możesz kiedyś sprawdzić :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2709


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darion @ 18.03.2010 - 03:50) *
PS. Znalazłem całkiem ciekawy reportaż, o ile ktoś go jeszcze nie widział "Pod podszewką snu"

Spora część osób z tego dokumentu udzielała się na tym forum. :)

Moje ciało przy pierwszym wyjściu wyglądało jakbym miał z 50 lat więcej niż w rzeczywistości. Później rzadko je widywałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2710


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po tym reportażu zajebiście się zajarałem na OBE:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #2711


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam!
Jestem nowy i totalnie zielony jeśli chodzi o OOBE i próbuje osiągnąć ten stan od paru dni, ale udało mi się dopiero dojść do stanu wibracji... no i wszystko dalej poszło by gładko gdyby nie STRACH! Gdy nadeszły wibracje poczułem ogromny niepokój, wydawało mi się, że ze mnie wychodzą iskry które strasznie głośno trzaskały, już nie wspomnę o doznaniach wzrokowych... Wpadłem w panikę więc wyrwałem się ze snu. No i to spowodowało, że prawie nie zbudziłem się z kupą w pidżamach. Ma ktoś jakąś radę jak pokonać ten paniczny strach, bo wydaje mi się, że nie będzie to takie proste jak przewidywałem. Proszę o pomoc. Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2712


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jesteś zielony jak to sam powiedziałeś i twój strach to rzecz naturalna, obe jest dla Ciebie nowych doświadczeniem, a jak wiadomo rzeczy których nie znamy trochę nas przerażają.
Twoje doznania wzrokowe to Hipnagogi, jest to też dość częste więc nie ma co się bać.
Raczej rady jak pokonać strach nic Ci nie dadzą bo sam musisz sobie z tym poradzić. Z czasem będziesz bał się coraz mniej.
ćwicz dalej i próbuj oponować swój strach
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #2713


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sorry, że jestem taki dociekliwy, ale mam jeszcze jedno małe pytanie: Czy jak raz wywołałem te wibracje to za każdym razem będzie mi łatwiej je wywołać? Bo czytałem gdzieś, że jak wywoła się wibrację to potem one same zaczną następować, ale to dotyczyło przypadków gdy ktoś zapanował nad nimi... Jednak mimo wszystko ja nie zapanowałem nad tymi wibracjami i dlatego kieruje do was powyższe pytanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2714


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


czy za każdym razem będzie Ci je łatwiej przywołać hmm.. być może, ale nie wiem napewno . Pamiętam, że jak ja miałem pierwsze wibracje to następne przychodziły może trochę łatwiej i częściej. Na początku nie umiałem nam nimi zapanować ale i tak je miałem często i gęsto xd
Lepiej nie wypowie się ktoś inny a nie ja o tych wibracjach
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2715


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


bedzie latwiej bo sie je zapamieta to jest uczucie, ktorego latwo sie nie zapomina i mozna je wmiare latwo potem zwizualizowac "przywolać" wiec owszem jest prosciej.Polecam mimo wszystko jak wszystkim poczaktujacym roberta monroe, badz inne ksiazki o eksterioryzacji badz po prostu czytanie opisow innych poczatkujacych. To pomaga. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #2716




Guests




W moim przypadku gdy pierwszy raz zaznałem wibracji później nie było już problemu. Wystarczyło tak jakby użyć "telepatycznego" przywołania. Zanim dobrze o tym pomyślałem wajbrejszony już działały :)
Problem jednak w większości tkwi w nas samych, ponieważ niepotrzebnymi szufladkowaniami i dociekaniami grodzimy sobie drogę. Przyznam, że sam nie jestem wolny od tego, ale naturze pozwala się po prostu być. Wywołać wibracje, a panować nad nimi to 2 różne elementy. To czy umiesz je wywołać lub nie raczej powiązania z panowaniem nie ma, przynajmniej w moim przypadku. Wszystko zależy od osoby, próbuj, działaj :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2717


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Hej. ;)
Mam takie małe pytanko dotyczące oobe... Nie wiem czy wiecie, ale czy to prawda że w stanie oobe można sprawdzić kim się było w poprzednim życiu...?
Czytałam gdzieś, że doświadczeni w oobe mogą wtedy cofnąć się jakby w przeszłość i sprawdzić kim byli w poprzednim wcieleniu...
Czy to możliwe? Jakie jest wasze zdanie o tym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2718


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


tak to prawda. Polecam przeczytac R.a monroe;) pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2719


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kim, to wymaga ćwiczenia, jednym jest łatwiej, a innym trudniej. Ja pierwsze LD miałem po 2 tygodniach. Błędem było, że porzuciłem nad nim pracę "bo już umiem i miałem", bo może osiągnąłbym OOBE przez LD właśnie.
Ja ćwiczę rok, są osoby, które ćwiczyły 5-7 lat i im nie wychodziło... po kilku dniach niczego nie oczekuj, ale bądź na to gotowy. Co dziwne, ja czuję się gotowy, ale jakoś nie mogę.

Blue Berry, tak słyszałem/czytałem.


Aha, taki news z życia. Byłem u spowiedzi (silniejsze ode mnie) i chciałem powiedzieć księdzu o eksterioryzacji (z czego zrezygnowałem, bo strasznie nerwowy był co przejawiało się jego głośnym mówieniem, bardzo głośnym jak na spowiednika) tak więc zrezygnowałem i nazwałem to "parapsychologią". O dziwo ten nieokrzesany kaznodzieja wiedział czym jest parapsychologia. Usłyszałem, że chcę być mądrzejszy od Boga i nie da się tego z religią pogodzić. Później burknął coś (na cały Kościół) o tym, że chrześcijanin tak nie postępuje, że to jest zakazane pod karą "pójścia do piekła". Powiedział jeszcze "To nie jest ani dla dorosłych, ani dla dzieci..." " (z czym Wam to się kojarzy? bo ludziom stojącym najbliżej konfesjonału skojarzyło się zapewne...) No to ja powiedziałem, że to dla mnie jest ciekawe, a ja chcę ciekawość zaspokoić. On na to "Zaspokajanie siebie często bywa grzechem..." (zobaczyłem spojrzenia ludzi na mnie). Postanowiłem już nic nie mówić. Litania do Matki Bożej (tylko?, to chyba to kazanie, które mi wygłosił i wstyd jaki mi przyniósł było większą częścią tejże pokuty).


Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2720


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Aha. ok :) hahaha ale cie ksiądz wkopał Bernard! ;p

Ja też ostatnio byłam u spowiedzi. Mam także zainteresowania parapsychologią (teraz nie mam na myśli oobe czy ld) ale nie przyznałam się księdzu. Pewnie by była podobna scena co u ciebie... ;p Wiele osób twierdzi że OOBE i LD jest grzechem...
Dla mnie tak nie jest. W biblii niby tak pisze, ale czy ja wiem... Przecież to są naturalne zdolności człowieka, tak? Mam ja w ogóle racje? ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2721


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Usłyszałem, że chcę być mądrzejszy od Boga i nie da się tego z religią pogodzić. Później burknął coś (na cały Kościół) o tym, że chrześcijanin tak nie postępuje, że to jest zakazane pod karą "pójścia do piekła". Powiedział jeszcze "To nie jest ani dla dorosłych, ani dla dzieci..." "


hahaah parapsychologią też jest grzechem, jakiej innej odpowiedzi można spodziewać się od księdza. dla kościoła niedługo wszystko będzie grzechem..sory juz jest xD
jak ja już idę do spowiedzi to napewno z tego i tym podobnym się nie spowiadam bo to nie grzech jak dla mnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2722


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kraść to grzech :P

ps. właśnie przed chwilą miałem fantastyczne oobe i jeszcze nie ochłonąłem :D a tak wogóle bardzo się cieszę, że nie czuję potrzeby spowiadać się przed jakimś księdzem :D swoją drogą gdyby mnie tak potraktował to bym mu chyba powiedział kilka miłych słów :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2723


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pytanie za 100 pts.
Jak waszym zdaniem najlepiej i najszybciej się doenergetyzować żeby zgłębić fazę? Mój MTJ chyba strzelił focha i w ogóle nie chce gadać... I NEED MORE POWER!! :(

PS. Od tej intensywności doznań ostatnimi czasy mam taki bałagan w głowie, że się czasem przyłapuję na tym, iż będąc w cf chcę zrobić coś zwyczajnego w oobe i się dziwie przez chwilę, że nie mogę, nawet sposób myślenia mi się chyba przebiegunował :P Może po prostu wrażenia mi się skumulowały ponad normę i wypadało by zwolnić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2724


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Tutaj nie chodzi o to by miec energii jak najwiecej , tylko o to by być jak najczystszym przed samą fazą. Chodiz o myśli. Im mniej tego balastu tym wieksza szansa ze wyjdziesz dalej niz kilka sekund poza cialem. Czasem problemy i niepokoje, ktore mamy przenosza sie poza i wydaje sie przez to ze mamy "malo energii".

PS. odpowiedziales sobie sam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sleeping_lion
post
Post #2725


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moje pytanie będzie związane z moimi przeżyciami opisanymi w pierwszym wpisie notatnika.
W pierwszym przypadku miałem spotkanie z czymś nieprzyjaznym, co chyba próbowało mnie wyciągnąć. To coś było za mną, a ja nie widziałem nic poza jasną plamą (w pokoju było jasno, to już była godzina 8). Słyszałem jedynie głos. Nie chcę, by coś takiego się kiedykolwiek powtórzyło. Jak zabezpieczyć się przed tego typu paskudnymi odwiedzinami?
Za drugim razem istota była chyba na wyższym poziomie, jednak, mimo że śnił mi się pokój, to nie widziałem tej istoty, mogłem ją jedynie słyszeć. Owa istota jednak siłą zdarła ze mnie pościel i odczułem te same nieprzyjemne "wibracje", co poprzednio.
We wpisach piszecie o MTJ, opiekunach... Jeżeli miałbym kiedykolwiek wyjść, chciałbym to robić wyłącznie z taką przyjazną, potężną istotą, która odstawi mnie potem bezpiecznie na miejsce i nie dopuści żadnych paskudztw do mnie. Czy jest taka możliwość, by pozwalać na to tylko opiekunowi, a pogonić precz negatywne byty (jak pierwszy opisany przeze mnie w notatniku)?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aidie
post
Post #2726


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Mam do Was pytanko:

Wczoraj udało mi się wyjść z ciała pierwszy raz w nocy, dokładnie to dzięki metodzie zsunięcia się z łóżka, kapitalna sprawa :)

Po odłączeniu się od ciała fizycznego rozejrzałem się po pokoju, ale było b. ciemno, więc wyleciałem przed blok. Tam również ciemność, choć spotkałem dwóch kolegów z klasy, a następnie przeniosło mnie do oświetlonego sklepu.

PYTANIE: Jak utrzymać stan trwania w fizycznym świecie, bo z tego co doświadczyłem, od momentu spotkania kolegów z klasy przed blokiem (niemożliwe) i bycia w oświetlonym sklepie (niemożliwe o 2 w nocy) to wydaję mi się że trafiłem do świata tworzonego przeze mnie, można powiedzieć takiego jaki spotykam podczas np. świadomego śnienia.

P.S - WESOŁYCH ŚWIĄT :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Patricius
post
Post #2727


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam,dosłownie przed chwilą przerwałem 3 próbę wyjścia(jeszcze mi się nie udało)
Po prostu bardzo dziwnie się teraz czuję(tak jakby odurzony i ostro widzę)jest być może dlatego że się szybko zerwałem.
Wiem że to dopiero 3 próba i że muszę się uzbroić w cierpliwość ale mam pewien problem opiszę go jak najdokładniej potrafię:

Gdy się relaksuję gdy trochę ciało mi zdrętwieje zaczynam odliczać od 100 do 0 w tym czasie mam nawałnice myśli ,staram się je odganiać i skupiam się na odliczaniu, gdy jestem gotowy(wtedy gdy myśli się uspokoją) przewracam się na bok i skupiam się na oddechu, potem znów myśli i czuje że zaczynam odpływać i tutaj właśnie mój problem to odpływanie trwa z 2-3sekundy(ciężko ustalić) mam na myśli obrazy które się pojawiają ale podczas ich trwania nie czuję ciała no i po tych 2-3 sekundach mam takie(buff) i odzyskuję świadomość i czucie w ciele tak że mogę się poruszyć i tak w kółko, takie przebłyski.

Z czego się ciesze to fakt że udaje mi się odpędzać strach(częściowo)I jeszcze jedno (bardzo dziwne)nie wiem czy wy macie taką opcję ale potrafię "elektryzować się" nawet podczas czuwania (po prostu zawsze) nie wiem jak to opisać ale gdy tak leżałem i co chwila odpływałem to z nudów zacząłem to właśnie robić.
Być możę w celu uzyskania tych wibracji. Nie wiem jak opisać to elektryzowanie się ale to wygląda mniej więcej jak takie"podniecenia całego ciała,wprawianie go w "delirkę") dziwne ale gdy to robię podczas próby to ciemność się powiększa( i widzę kolorki przed oczami) i tracę wszystkie myśli,Minusem tego jest to że tracę chyba relaks.

Chcę od was jedynie rady co robić w tym momencie gdy mam takie lekkie odpływy ale zaraz wracam. żadnej wibracji ani nic, Czasami nawet mam przebłyski(ułamki sekundy) że w ogóle znajduję się gdzie indziej.. starałem się obrócić ciałem niefizycznym,starałem się pocierać palcem o dywan ale nic z tego.
udaję mi się paraliż ale tylko na ułamki sekundy i później tak jak powyżej"buff" i jestem w stanie normalnym.
Pozdrawiam

Dodam jeszcze że to elektryzowanie się to najprościej wytłumaczając
jest to wprowadzenie w lekkie drżenie całego ciała pomieszane z dziwnym uczuciem łaskotania
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2728


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(aidie @ 02.04.2010 - 15:42) *
PYTANIE: Jak utrzymać stan trwania w fizycznym świecie

Obawiam sie, ze nawet najzdolniejsi uzytkownicy na tym forum tego nie dokonali. Jesli uda Ci sie opracowac jakas skuteczna metode bedziesz nowym bohaterem. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2729


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ależ oczywiście, że dokonali...
Jeśli chodzi o utrzymanie świadomości świata fizycznego , to jak na mój gust należy najpierw być świadomym tego świata przede wszystkim w ciągu dnia, jeśłi uda się przebić przez umysłowy filtr za dnia, to łatwiej będzie go zrzucić również w nocy/czy tam kiedy indziej podczas oobe. Joł
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Asha
post
Post #2730


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(rugwa @ 03.04.2010 - 00:55) *
Ależ oczywiście, że dokonali...
Jeśli chodzi o utrzymanie świadomości świata fizycznego , to jak na mój gust należy najpierw być świadomym tego świata przede wszystkim w ciągu dnia, jeśłi uda się przebić przez umysłowy filtr za dnia, to łatwiej będzie go zrzucić również w nocy/czy tam kiedy indziej podczas oobe. Joł



Byłabym bardzo wdzięczna, jeśli podałabyś/ ktoś by podał jeśli zna, namiary na osoby które pracują nad świadomością w ciągu dnia i doświadczyli w tym głębszych stanów. Ten temat bardzo mnie ciekawi i dobrze by było porównać parę danych.

Hmm a tak na boku teraz myśląc o tym co napisalaś, czy mistrzem w tym nie byłby Eckhart Tolle?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2731


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


też czuję uczucie upojenia alkoholowego [coś w tym stylu] jak po prostu idę spać i leżę i wtedy czuję się pełna energii , kiedy to 'coś ' nadchodzi , że aż zakręci się w głowie , a problem w tym , że to czasem nadchodzi kiedy ja po prostu chcę sobie spać i niczego nie planuję i przez to nie mogę zasnąć . Prawie całą noc dzisiaj nie spałam przez 'to'. A akurat w tym dniu dużo czytam o obe i ld . wtf ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #2732


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Hej :) Po jakim czasie nauczyliście się oobe?
Ja próbuję ale narazie mi nie wyszło. Udało mi się tylko osiągną stan hipnagogiczny, po którym były wibracje, ale ledwo je poczułam, zerwałam się z łóżka nie wiadomo czemu. W tym czasie widziałam kolegów na szkolnym podwórku i wgl. Mówili do mnie, słyszałam to. Ale to chyba nie był sen, bo myślałam normalnie ("ale czaaad"). Hmm... Na końcu usłyszałam jakby ktoś młotkiem stukał o drewno. Jakby o moje łóżko. Potem widziałam firankę na drzwiach i był mocny wiatr i się tak ruszyła. I to był koniec.
Miałam dwa razy uczucie wyjścią ale tylko rękoma.
Nie wiem jak mam osiągnąc. Próbuję, ale ostatnio wgl mi nie wychodzi.
Ile uczyliście się i na jakiej metodzie?
I czy wam się udało???

Fajnie tylko następnym razem staraj się pisać mniejszymi literami- edit twistoid
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post
Post #2733




Guests




CYTAT(Rise @ 03.04.2010 - 14:35) *
Hej :) Po jakim czasie nauczyliście się oobe?
Ja próbuję ale narazie mi nie wyszło. Udało mi się tylko osiągną stan hipnagogiczny, po którym były wibracje, ale ledwo je poczułam, zerwałam się z łóżka nie wiadomo czemu. W tym czasie widziałam kolegów na szkolnym podwórku i wgl. Mówili do mnie, słyszałam to. Ale to chyba nie był sen, bo myślałam normalnie ("ale czaaad"). Hmm... Na końcu usłyszałam jakby ktoś młotkiem stukał o drewno. Jakby o moje łóżko. Potem widziałam firankę na drzwiach i był mocny wiatr i się tak ruszyła. I to był koniec.
Miałam dwa razy uczucie wyjścią ale tylko rękoma.
Nie wiem jak mam osiągnąc. Próbuję, ale ostatnio wgl mi nie wychodzi.
Ile uczyliście się i na jakiej metodzie?
I czy wam się udało???

Fajnie tylko następnym razem staraj się pisać mniejszymi literami- edit twistoid

Brnij dalej, niektórzy samo dotrwanie do hipnagogii nazywają sukcesem .
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #2734


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(rugwa @ 02.04.2010 - 23:55) *
Ależ oczywiście, że dokonali...

No to widocznie sie tym nie chwala. Jestem na forum praktycznie od jego powstania i znam moze z 3, 4 osoby, ktore maja DROBNE sukcesy w tych sprawach. Oczywiscie mowimy o wyjsciu z ciala i pozostaniu w rzeczywistosci fizycznej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2735


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ohajo :P
Mam pytanko dotyczące OOBE oczywiście. Co mogą nam zrobić złe duchy i demony w astralu?
Jaką krzywdę mogą nam wyrządzić jeśli zechcą?
Aha, i jeszcze, czy spotkaliście na swojej drodze jakiegoś złośliwego ducha podczas OOBE?
Tak z ciekawości.... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2736


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Było już o tym na forum do obrzydzenia :P Jeśli się nastawisz na to, że coś takiego spotkasz to pewnie spotkasz. Ja spotkałem, nie polecam :P Tyle, że to były pewnie atrapy, którym mimo wszystko udało się mnie przestraszyć.

Co mogą zrobić, nie wiem czy mogą zrobić coś więcej niż przestraszyć, gdyby to był jednak jakiś inteligentny byt mający złe intencje to pewnie nie mógł by Ci nic zrobić bez Twojego świadomego przyzwolenia, tak myślę, ale lepiej tego nie sprawdzać :P Tak czy inaczej zuo się miłością zwalcza i to nie tylko w astralu :)

Lepiej jednak niech się wypowie ktoś bardziej doświadczony bo ja mimo pewnych doświadczeń świeżak jestem i jak za dużo napisze to zaraz ktoś mnie nazwie zarozumiałym dupkiem :D

Pozdrowionka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xxEMIxx
post
Post #2737


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Jestem nowa tutaj na tej stronie i praktycznie odkąd pamiętam, przydarzają mi sie same z siebie wyjścia z ciała. Czy można nad tym jakoś zapanować ? Albo uchronić się przed tym? Nie czytałam książek R. Monroe, ale troche wiem, na temat techniki OOBE. Często jak "wychodze" moj swiawt otoczony jest... demonami, Diabłem i piekłem. Nie wiem, czym to jest spowodowane. CHciałabym doświadczyć tych wszystkich wibracji itp, ale nigdy poza nieświadomymi wyjścuiami nie udaje mi się. Czy można się jakos ochronić przed OOBE-? Czy można zamknąć swój umysł na wychodzenie z ciała?

I tutaj takie jeszcze jedno luźne pytanie: Co jeśli w trakcie mojego astralu, gdy bede gdzieś... daleko mama wejdzie do pokoju i zacznie mnie budzic na przyklad do szkoly? Bedzie to jakos widac, ze jestem w asralu? Czy szybko powróce do ciała i bezproblemu się obudzę?

Z gory dziekuje, i pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2738


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zmien swoje nastawienie do OOBE,a kwestie nieba i piekla takze zaczna sie zmieniac Jest jestes przywiazany dostatecznie mocno do tego w co wierzysz, tym bardziej objawia sie to w OOBE/snach etc. Polecam jednak R.a Monroe. Daje duza wiedze, ale takze polecam poczytac to forum dokladniej bo sa tu odpowiedzi na wszystkie pytania.

Jesli Twoja mama wejdzie do pokoju Cie obudzic cofnie cie automatycznie do ciala. To jest odruch niemal naturalny, ze po prostu wiesz ze juz czas na koniec podrozy. Taki sygnal sie pojawia ze czas juz konczyc. Im bardziej nabierasz wprawy w OOBE, tym wieksza swiadomosc ze mozesz konczyc oobe kiedy chcesz, a jedli anstawiasz budzik, tym lepiej dla Ciebie. w kazdym razie milego podrozowania.

pozdr S.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
White Tiger
post
Post #2739


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(xxEMIxx @ 13.04.2010 - 15:05) *
odkąd pamiętam, przydarzają mi sie same z siebie wyjścia z ciała. Czy można nad tym jakoś zapanować ? Albo uchronić się przed tym? Nie czytałam książek R. Monroe, ale troche wiem, na temat techniki OOBE. Często jak "wychodze" moj swiawt otoczony jest... demonami, Diabłem i piekłem. Nie wiem, czym to jest spowodowane. CHciałabym doświadczyć tych wszystkich wibracji itp, ale nigdy poza nieświadomymi wyjścuiami nie udaje mi się. Czy można się jakos ochronić przed OOBE-? Czy można zamknąć swój umysł na wychodzenie z ciała?

Z gory dziekuje, i pozdrawiam.

Ja od dziecka miałem nie chciane, nie kontrolowane wyjścia i nigdy nie udało mnie się tego powstrzymać. dopiero po pięćdziesiątce miałem kontrolowane. Zdaje się że najlepszym lekarstwem jest nauczenie się świadomego wychodzenia. A diabły piekło czy inne potwory to chyba sami sobie tam fundujemy. Od czasu kiedy przestałem się lękać, myśleć co złego może się stać po wyjściu i zacząłem afirmować że nic złego mnie tam nie spotka że jestem tam bezpieczny - nie spotkałem żadnej poczwary.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2740


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie wczoraj miałem okazje zastosować pierwszy raz metodę 4+1awłaściwie 3+40:) ale mniejsza o to. Położyłem się na brzuchu policzyłem od 1-100 i od 100-1 ,później poleżałem trochę w kompletnej ciszy. Moje ciało zasnęło i było mi obojętne.Pierwszy raz doszedłem tak daleko w całkowitej świadomości. Napotkałem jednak problem, na który mam nadzieje będziecie mogli poradzić. Otóż leżąc i nic nie robiąc czułem jak zaczyna się ten "magiczny proces" , nagłe uderzenie ciepła i mocno przyspieszone tętno, wraz z przypływem paniki i fascynacji.Na prawdę starałem się uspokoić ale za każdym razem, gdy ten stan mnie ogarniał po jakiś 10 sekundach ustępowało i znowu leżałem świadomie.Miałem ogólnie 4 podejścia w ciągu jakiś dwóch godzin.Za każdym razem to samo,cofka pomimo, że chciałem pchnąć to dalej("przejść na tamta stronę"). CO mam zrobić, utracić na chwilę świadomość by później odzyskać świadomość(lub nie ;/) w paraliżu czy jak? Bo w sumie sam już nie wiem nie robiąc nic, nie udało mi się wejść w ten specyficzny stan. Proszę o pomoc
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2741


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ohajo! Mam pytanko... :)
Ostatnio dość słabo mi idzie z OBE więc chwilowo zaczęłam ćwiczyć LD. I W nocy jak kładłam się spać, standardowo wmawiałam sobie ze będę miała LD i tak dalej. Pogasiłam wszystkie światła i położyłam się. Włączyłam mp4 i próbowałam zasnąć, ciągle myśląc o LD.
Nie skutkowało, nie mogłam zasnąć. Przekręciłam się na drugi bok i przyłożyłam mp4 bliżej. Poczułam że zasypiam, choć elektryczna gitara głośno grała mi koło ucha. Będąc wpół świadoma poczułam wibrowanie. Otworzyłam oczy - zanikły. Zamknęłam, i znowu tyle że z taką siłą ze się przestraszyłam. To było straszne, jakby ktoś mną szarpał, nagle ogarnęła mnie ciemność. Miałam zamknięte oczy ale czułam jakbym wisiała i wokół mnie była bezgraniczna ciemność, Ktoś dalej mną szarpał i słyszałam Zapragnęłam otworzyć oczy. Widziałam dziwne postacie, ale wydawało mi się że mieni mi się przed oczami z powodu czerni, zaczęłam próbować się budzić, zaczęłam się szarpać jeszcze mocniej niż normalnie, myślałam `otwórz oczy`. I nagle je otworzyłam, leżałam na łóżku, ale widziałam wszystko w kolorze czerni - poznałam bo światło lamp z ulicy nie było pomarańczowe. W kącie ujrzałam ciemną postać, dziewczynę jakby, na ciemno i z podkrążonymi oczami. Przestraszyłam się. Znów zapragnęłam otworzyć oczy, ale tak naprawdę, I otworzyłam. Już normalnie. Mp4 dalej grało dalszy ciąg piosenki. Zegarek wskazywał na to że minęła zaledwie minuta. Potem znowu poszłam spać, ale normalnie. Miałam dłuugie LD a nawet rozmawiałam o tym w tym śnie z moją kuzynką.

Co to było?
Ewidentnie wskazuje na to że coś w rodzaju snu o OOBE i koszmaru, ale to było takie realistyczne, słyszałam piosenkę, leciała cięgle, a ja nie znam jej tak dobrze żeby pamiętać....
Też tak macie?
Pytam, bo chcę polecić się rady osób doświadczonych, lub tych którzy wiedzą o co chodzi. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2742


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No wygląda na to, ze miałaś po prostu hipnagoga, lub po prostu sen. Zapewne boisz się biednych dziewczynek o czarnych włosach i z podkrążonymi oczyma... Wiem, może się źle kojarzyć, wiele horrorów ma ten motyw. Oczywiście mogło się również zdarzyć, że stworzyłeś sobie tę postać i że ona istnieje teraz na prawdę w tamtym świecie, ale to już mniej naukowo.

Pozdrawiam, Bernard
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2743


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 15.04.2010 - 13:29) *
...Co to było?
Ewidentnie wskazuje na to że coś w rodzaju snu o OOBE i koszmaru, ale to było takie realistyczne, słyszałam piosenkę, leciała cięgle, a ja nie znam jej tak dobrze żeby pamiętać....
Też tak macie?
Pytam, bo chcę polecić się rady osób doświadczonych, lub tych którzy wiedzą o co chodzi. :)

Wyglada to na spontaniczne OBE. Motyw późniejszej rozmowy o zdarzeniu bardzo częsta pojawia się w snach po wyjściu.
Co do OBE to niestety trafiłaś na jeden z nieprzyjemnych scenariuszy :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2744


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Aha... Dzięki,
Ale mam rozumieć że jeśli to było oobe to ta straszna dziewczynka u mnie w pokoju też była prawdziwa?
Jezu jak sobie to przypomnę... Brrrr :( Ale wcale nie rezygnuje z oobe! :))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2745


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




siemka mam pytanko
slyszalem ze bycie w oobe jest to zla rzecz
a ze jestem coraz blizej
to zaczalem sie zastanawiac czy to nie jest przeciwko bogu
niemam na mysli chcescijanstwa, buddyzmu
tylko ogolnie boga ;]
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2746


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Jeżeli nie jest to przeciwko Tobie, to jest spoko :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2747


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




no nie jest a wrecz powinienem umiec wchodzic w oobe ;p
moja mama to... hmm... wiedzma :D
w sensie ze wyczuwa terazniejszosc... na odleglosc i czyta w ludzkich myslach
jako jej syn powinienem umiec wejsc w oobe bo to troche siara ze nie umiem :D
hrhrrh nie no tak pol zartem mowie ;p
kiedys mialem nieswiadome wyjscie z ciala i od tamtego momentu... mam pewne zdolnosci
ale chcalbym je rozwinac i wydaje mi sie ze wyjscie w oobe pomoze mi w tym
ok dzieki za odpowiedz
pozdro ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2748


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




hahahah bog jesty z nami! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2749


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(sqnik @ 17.04.2010 - 00:13) *
moja mama to... hmm... wiedzma :D
w sensie ze wyczuwa terazniejszosc... na odleglosc i czyta w ludzkich myslach
jako jej syn powinienem umiec wejsc w oobe bo to troche siara ze nie umiem :D
hrhrrh nie no tak pol zartem mowie ;p


Czy pisząc `wiedźma` to na serio? :D
U mnie w rodzinie jest wiele takich osób, np, moja babcia. Tyle że ona raczej zajmuje sie czarami... I co prawda też dla mnie siara że nie miałam jeszcze oobe... Ale bez przesady! :))
Zawsze jakaś motywacja... ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2750


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




nom na serio, nie zajmuje sie tym "zawodowo"
nie wrozy z kart itp. ale slyszy ludzkie mysli, wie co sie dzieje w danej chwili dalego od niej i takie tam...
najgorsze ze wie co robie jak jestem np. na imprezie... wiesz jakie to demotywujace? -.-
:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #2751


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




haha, no to rzeczywiście... Nie wytrzymała bym psychiczne... xD
A moja babcia właśnie wróży z kart! I zaklęcia... xD Dosłownie z niej czarownica!
A ja już nie raz się na tym przejechałam... Ona mnie tego uczy, a najgorsze jest to że mi się to podoba i interesuje! :D
Ale z czytaniem w myślach... No szok! ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2752


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiedźma... trzeba rozsądniej nauczyć się używać tego słowa. Tak naprawdę Wiedźma = Wiedząca. Często jednak używa się tego słowa jako synonimu straganowej "wróżbitki". A tak naprawdę wiedźmy istnieją do dzisiaj i parają się tzw. "magią". Wcale nie są staruszkami i nie odprawiają śmiesznych zabobonnych rytuałów. Zajmują się za to "magią" ziół, "magią" opartą o medytacje i programowanie umysłu, oraz co ważne wykorzystanie symboli. Tak... symboli. Znaki, medaliony, talizmany, zaklęcia, gesty... i to wszystko działa. I nie dlatego że jest magiczne. Bardziej dlatego że osoba, która je tworzy lub z nich korzysta wie co trzeba zrobić by działały. A taka rasowa wiedźma wie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2753


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




z tym czytaniem mysli to nie jest tak latwo bo raczej czuje uczucia ktore sa tez w glebi kogos,
i na podsawie tych uczuc wiem o czym mniej wiecej ktos mysli
dlatego bardzo latwo mi jest wyczuc klamstwo
ale wiesz nie zawsze
np ostatnio, gadam z kolesiem i wyczulem ze zaczalem mowic na temat ktory bardzo go smucil... ale wiesz gadal dalej ze mna normalnie nie dawal po sobie poznac... spytalem sie... "czuje ze masz jakies bardzo zle przezycie"
on powiedzial ze niechce o tym rozmawiac... no to przestalem
ale wydaje mi sie ze ktorys z jego rodzicow umarl...

albo
najlepsze sa wizje ktore mam
ale na pewnym specyfiku :P
ale nie moge powiedziec na czm
wizje dotycza tylko i wylacznie mnie
w tych wizjac przeszedlem pewien okres proby ktora zdalem
po co? nie wiem :D
zobaczymy...
pozdro wszystkim dobrej woli ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diego
post
Post #2754


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Hej, pisze w sprawie LD. Zrelaksowałem się przed snem, liczyłem do 100 itp. Wmawiałem że jak się obudzę będę pamiętał sen itp I wstałem o 3 rano! Byc moze po jednej z Faz REM. Bo pamiętałem jeden sen... Czy to może byc początek LD? Mam dalej ćwiczyc? Tylko że jak obudziłem się rano o 3 to zapomniałem co miałem robic w tej chwili i zamiast znów się zrelaksowac i spróbowac "wejsc w sen" to poszedłem zwyczajne spac hehe. Dziś powinno mi się udac. Dodam że zacząłem od wczoraj;p

/////
@down to po co piszesz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #2755




Guests




CYTAT(diego @ 19.04.2010 - 14:59) *
Hej, pisze w sprawie LD. Zrelaksowałem się przed snem, liczyłem do 100 itp. Wmawiałem że jak się obudzę będę pamiętał sen itp I wstałem o 3 rano! Byc moze po jednej z Faz REM. Bo pamiętałem jeden sen... Czy to może byc początek LD? Mam dalej ćwiczyc? Tylko że jak obudziłem się rano o 3 to zapomniałem co miałem robic w tej chwili i zamiast znów się zrelaksowac i spróbowac "wejsc w sen" to poszedłem zwyczajne spac hehe. Dziś powinno mi się udac. Dodam że zacząłem od wczoraj;p

nie wiem xD

@up po to żebyś sam ruszył głową......
pamięć snów, programowanie, koncentracja oto hasła kluczowe Twojej wypowiedzi... ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2756


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


diego jak już się obudzisz w środku nocy to staraj się w ogóle nie ruszać i nie otwierać oczu po przebudzeniu... ja często w taki sposób łapie LD. Musisz tylko dłuższą chwilkę utrzymać świadomość
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dariusz_G.
post
Post #2757


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam! ktoś może spojrzeć do mojego notatnika, bo mi się nie chce wszystkiego przepisywać, a myślę iż to, co tam zawarłem może znacząco wpłynąć na moją naukę słynnego oobe. Doznałem jednej dziwnej rzeczy, którą przed chwilą tam opisałem. Dziękuję i wracam do prób :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kocimietka
post
Post #2758


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej :D a teraz ja mam pytanie.. próbując wyjść z ciała mam lezeć na brzuchu/ plecach / na boku? :D bo nigdy nie wiem :D zazwyczaj ćwicze, ćwicze, robi mi sie zimno, zwijam sie w kłębek i koniec nauki :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2759


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




połóż się tak żeby było ci wygodnie ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2760


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Trudno oszacować ilu ludzi rozbudziło w sobie świadomość wielu ciał niefizycznych.Tak bym to raczej nazwał. Mowi się ze kundalini musi ruszyć. U mnie, gdy pojawiło się odczucie ruchu energii w ciele, to wchłonęło mnie z kretesem jak piórko w trąbę powietrzna. Spotykam się co rusz z rozpaczliwymi opisami, bo kogoś grzeje, dygocze lub jakoś purchli. Teraz po kilkunastu latach chronicznego wpadania w trans, myślę sobie, ze lepiej spędzić normalnie życie i realizować swoje upragnione cele. Z tego fazowania się i bycie w wielu planach , osiągania swiadomosci swiadomosci, nie ma zbytnio pożytku, tyle ze się wie wcześniej niż inni o nieśmiertelności.
Nie zniechęcam do niefizycznych poszukiwań, ale zachęcam do intensywnego studiowania świata fizycznego, wyciągania wniosków i przeżycia pełną gęba wszystkiego co tutaj można spłodzić. W nim znajdziemy wszystkie pozostale poziomy, gdyż świat fizyczny, zawiera w sobie je wszystkie jednocześnie.
Tamto nie ucieknie a gadanie o rozwoju swiadomosci , by być świadomym na 24 godziny to podjarane pieprzenie nawiedzonych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2761


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




siemka
zauwazylem z ze lepiej mi sie medytuje w dzien niz w nocy
dlatego sie dzisiaj polozylem o 16 po pol godzinie zasnalem oprzebudzilem sie o ok 18:30
i trzymalem ten stan przebudzenia i zaczal sie pisk... lecz nie bylo drgan
ale poczulem cos nowego jakby glosy w miejscu gdzi nerw kregoslupa laczy sie z mozgiem :P
troche to dziwne uczucie bylo
ale zagleialem sie w to
poczulem ze jestem pod sufitem
nawet widzialem go
ale gdy chcialem bardziej oczy otworzyc otwieralem swoje cielesne oczy
co robie nie tak?
i dlczego niemialem drgan?
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2762


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po kiego czekasz na "drgania"? A czy jest gdzieś napisane że one muszą być? Po co otwierasz oczy? Nie masz innych zmysłów?


@Zbychu bardzo mądre słowa, winny wylądować w jakieś doklejce na forum...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2763


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(sir tup2s @ 21.04.2010 - 21:45) *
Po kiego czekasz na "drgania"? A czy jest gdzieś napisane że one muszą być? Po co otwierasz oczy? Nie masz innych zmysłów?


@Zbychu bardzo mądre słowa, winny wylądować w jakieś doklejce na forum...


wydawało mi się ze drgania są nieodłącznym elementem wychodzenia z ciała :P
rozumiem ze się mylę
jak rozpoznać w 100% ze jest się w oobe? metoda z kartami działa ? 3 karty przetasowane nie patrzymy jaka jest na gorze? jak wyjdziemy w oobe patrzymy na nią, po powrocie sprawdzamy czy zgadza się?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2764


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(sir tup2s @ 21.04.2010 - 21:45) *
Po kiego czekasz na "drgania"? A czy jest gdzieś napisane że one muszą być? Po co otwierasz oczy? Nie masz innych zmysłów?

Po kiego wafla zawsze próbowałem otwierać ślepia???? Nosz ja pierdziuuu!!!! Nie śledzę wątku ale to mi tak jakoś się wyłapało... masakra. Dzięki :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2765


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(sqnik @ 21.04.2010 - 22:16) *
wydawało mi się ze drgania są nieodłącznym elementem wychodzenia z ciała :P
rozumiem ze się mylę
jak rozpoznać w 100% ze jest się w oobe? metoda z kartami działa ? 3 karty przetasowane nie patrzymy jaka jest na gorze? jak wyjdziemy w oobe patrzymy na nią, po powrocie sprawdzamy czy zgadza się?


http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry55934
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2766


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do otwierania oczu to napisze tylko, że po dłuższej głębokiej medytacji kiedy otwieram oczy przez pewien czas widzę subtelną poświatę energii którą emituje np. mój pies. Najlepiej to widać jak jest ciemno.

W oobe to jednak pomagać nie będzie :P Jak już jesteś "poza" to na 100% będziesz o tym wiedział i nie potrzebne są żadne karty żeby to sobie udowodnić. Będąc poza na takiej karcie możesz np. zobaczyć gołą laskę, która będzie Ci puszczać oczka zamiast faktycznej karty do gry czy jakiej tam użyjesz. :P Ponadto żeby widzieć będąc poza nie trzeba "otwierać oczu" wystarczy pomyśleć o widzeniu i... i już :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #2767


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Ćwiczę trochę OOBE, kilka miesięcy. Na początku miałam doświadczenie, np. stan hipnagogiczny, który osiągnęłam bardzo szybko, chyba 3 dzień. Ale teraz już nic mi nie wychodzi. Po jakim czasie nauczyliście się wychodzić? Jakie metody są najskuteczniejsze?
Typowe pytania początkujących ;)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2768


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




no dla mnie najlepsza okazała się (jak to zresztą wszędzie można przeczytać metoda 4+1, 6+1 czy tam jak ja rożnie nazywano)
w każdym razie idź spać, jak się przebudzisz to złap świadomość przed zaśnięciem co juz wtedy jest trudne bo sobie myślisz ze "nie teraz bo już zasypiam"
"tak właśnie teraz!" trzeba sobie powiedzieć! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2769


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja z tymi metodami miałem inny problem. Raz że mało kiedy możliwe do stosowania bo praca wzywa. Dwa że jak już się wybudzałem przez godzinę to o czymś takim jak ponowne zaśnięcie czy nawet wytłumienie jest u mnie w zasadzie nierealne. Może dlatego że 4h snu to dla mnie zazwyczaj norma, a bywało że i luksus. Aczkolwiek dla ludzi, którzy mają możliwość stosować tę metodę, może ona być niezmiernie pomocna. Mówię to, ponieważ te dwa czy trzy razy kiedy miałem najlepszą możliwość zastosowania tej metody, osiągałem najlepsze jak do tej pory efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2770


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Znam lepszą metodę :D porządnie poimprezować, na drugi dzień wieczorem na porządnym kacu wystarczy zamknąć oczy i już pojawiają się hipnagogi ,przynajmniej u mnie wyjście z ciała jest w takim stanie o wiele prostsze. Ma ktoś z Was podobnie? pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Alisa
post
Post #2771


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po imprezowaniu ciężko jest mi utrzymać świadomość, na mnie to nie działa,
natomiast metoda 4+1, 6+1 jest dla mnie bardzo dobra, po niej
zawsze mam jakieś efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2772


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A u mnie właśnie w tedy nic. O wiele lepiej sprawuje się próbowanie kiedy jestem wyspany, bezpośrednio po śnie oraz po przyjściu ze szkoły.
Kiedyś słuchałem i-dosera i też było fajnie, miałem wibracje, ale szczerze mówiąc to ja do OOBE się przekonać nie mogę, bo jest to nie do udowodnienia naukowo... Może z czasem.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2773


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


sqnik w zasadzie to zazdroszczę takich możliwości , bo interesuja mnie takie rzeczy ^^

ah zaniedbałam wszystko i znowu daleko mi i do ld i oobe , dzisiaj chyba będzie 4+1 :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2774


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


po imprezowaniu, a szczegolnie po alko nie powinno sie chyba w ogole brac za takie rzeczy jak oobe czy ld.. w pierwszej lepszej instrukcji do oobe/ld o tym pisza, przynajmniej z tego co pamietam, wiec po imprezie lepiej po prostu sie wyspac..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sqnik
post
Post #2775


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(nikt.kto.by.byl.kims @ 01.05.2010 - 13:36) *
po imprezowaniu, a szczegolnie po alko nie powinno sie chyba w ogole brac za takie rzeczy jak oobe czy ld.. w pierwszej lepszej instrukcji do oobe/ld o tym pisza, przynajmniej z tego co pamietam, wiec po imprezie lepiej po prostu sie wyspac..

ja tam zawsze slyszalem co innego ;p
slyszalem ze moga pomoc wyjsc
i w ogole sprawa szamanow itp.
w kazdym razie mi pomaga ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2776


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no wlasnie ja mam odwrotnie.. gdzies w pamietniku o tym pisalem i to nie raz, po prostu mi to szkodzi.. kto wie, moze Tobie pomaga;P to jak z oobe jedni porzebuja kilku godzin inni kilku lat by miec;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2777


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


''i w ogole sprawa szamanow itp.''


Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , ale lepiej nie porównywać szamanów do tego co my robimy ^^

Ale ze mnie leń miałam dzisiaj w nocy zrobić 4+1 , ale nie chciało się wstawać znowu -.-
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2778


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(nikt.kto.by.byl.kims @ 01.05.2010 - 23:22) *
...to jak z oobe jedni porzebuja kilku godzin inni kilku lat by miec;)


A ja myślę, że wszyscy mają podobne predyspozycje do tego, żeby osiągnąć ten jak by nie patrzeć naturalny stan. To tylko kwestia odpowiedniego nastawienia do tego zjawiska. Zupełnie jak ze wszystkim innym, jeśli nie wierzysz, że możesz to zrobić i że to jest łatwe to Ci się nie uda choć byś się miał zesrać :P Technik jest wiele ale tylko od każdego zależy czy osiągnie cel i czy naprawdę tego chce.
Dużo się tu pisze o próbowaniu, próbować to można zupę czy nie jest za mało słona. Jeśli rzeczywiście chcesz "wyjść z ciała" to nie próbuj - po prostu zrób to! :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietras
post
Post #2779


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam..

Otóż wczoraj siedząc długo przy komputerze byłem zmęczony.Po kilku minutach postanowiłem iść spać,i tu się wszystko zaczęło.Leże sobie i czekam na sen,aż tu nagle jak mi się nie zakręci w głowie zamknąłem oczy następnie ponownie je otworzyłem i oglądając na film czekałem na sen,gdyż byłem zmęczony tak jak już wcześniej pisałem.Ale to nie wszystko..Bo kilka sekund później poczułem na nogach mocne wibracje,jednak nie postanowiłem zwrócić na to uwagi,a potem czułem jakąś niewidzialną siłę,która coś we mnie wetknęła i chciała mnie wyciągnać od strony głowy(To są moje przepuszczenia,więc was pytam co to jest)..I kręci mi się w głowie a wibracje są silniejsze i czuje jak to coś mnie wyrywa..Ale nie dałem się.I w pewnym momencie czułem się tak jak by nie obąwiązywał mnie żaden czas,miałem wrażenie iż byłem poza ciałem i w ciele jednocześnie.Miałem świadomość będąc tu i tu ..Dodam,iż miałem wcześniej czucie złej energii.Nie ukrywam,że się bardzo bałem :)


Pozdrawiam i czekam na radę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietras
post
Post #2780


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam.

Wczoraj pare minut po północy przydarzyła mi się dziwna rzecz.Otóż idąc spać,ponieważ byłem zmęczony chciało mi się sapć,sobie leże i czekam,aż zasnę,a tu nagle zakręciło mi się w głowie,zamknąłem i następnie otworzyłem oczy i normalnie.A pare sekund później dziwnie się czułem,Wibracje przeszły mnie na wylot i czułem jak coś chce mnie wyciągnąć z ciała..Po chwili czułem się jak by nie obowiązywał mnie żaden czas.Byłem jednoczesnie w ciele jak i poza nim..Co to mogło być ????????

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kolokolo
post
Post #2781


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




odpowiedź znasz, no pewnie istota, pytanie co chciała
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bungo
post
Post #2782


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich. To mój pierwszy post na forum.
Przez przypadek nauczyłem sie wybudzać z ld do paraliżu i wibracji, nawet fajne uczucie. Potem wibracje przychodziły mi z coraz większą łatwością i nauczyłem sie osiągać ten stan juz po przebudzeniu. Po prostu sobie o tym pomyślałem i po chwili leżałem sparaliżowany. Nigdy szczególnie nie próbowałem wyjść (chociaż często czułem że odrywam sie od cf i jestem w powietrzu lub leżę obok na łóżku), może to głupio zabrzmi ale wchodziłem w paraliż po to żeby w nim być.
Może przejdę do sedna. Ostatnio w kościele zamyśliłem się i po chwili poczułem jakby coś we mnie przeskoczyło. Osunąłem sie trochę na ławce (jakbym stał to bym sie pewnie przewrócił) i przyszło uczucie nadchodzącego paraliżu. Już myślałem, że będę za chwile leżał na ziemi, ale jakoś zdołałem to stłumić. Czy może mnie dopaść taki niekontrolowany paraliż? Boję się, że jak będę np. prowadził samochód to mnie sparaliżuje. Może ktos miał podobna sytuację?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2783


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
z wiki

Narkolepsja – zespół chorobowy (dziedziczny, ryzyko zachorowania wśród krewnych jest około 10 razy większe niż w populacji ogólnej) objawiający się niepohamowanymi, napadowymi stanami senności, trwającymi zwykle około 10–20 min, najczęściej spowodowany silnymi emocjami (np. radość, strach, podniecenie). Takich ataków jest zazwyczaj kilka w ciągu dnia (średnio co 2–3 godziny). Przyczyny choroby nie są do końca znane. Prawdopodobnie, powodem zasypiania w ciągu dnia jest brak fazy REM podczas snu dobowego, której braki są nadrabiane podczas ataków narkoleptycznych. Odczuwane jest to jako sen na jawie. Narkolepsji mogą towarzyszyć porażenie przysenne: w okresie przejścia od snu do czuwania przez kilkanaście minut występuje całkowita niezdolność do ruchu i mowy oraz omamy wzrokowe o przerażającej treści. Bardzo często osoby cierpiące na narkolepsję podczas ataku snu w ciągu dnia wszystko słyszą, a gdy mają otwarte oczy – widzą, lecz z powodu porażenia mięśni (katapleksja) nie mogą się poruszać.


Nie sugeruje , ze jesteś chory na ten rodzaj choroby. Jednak jeśli tego nie kontrolujesz, a zdarzy ci się więcej takich przypadków udaj się do lekarza. Pisałeś również , że często wchodzisz w paraliż, tylko po to żeby w nim być. Może przez to skumulowałeś brak fazy REM jak opisane powyżej i był to jakiś pojedynczy eksces.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
bungo
post
Post #2784


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Chyba za wcześnie mówić o chorobie, chociaż kto tam wie. Jak to się będzie powtarzać to na pewno pójdę do lekarza. Zapytałem bo wole dmuchać na zimne.
Nie jestem ekspertem w tych sprawach, praktycznie w ogóle się nie znam ale może wpadłem w pewnego rodzaju trans? Gapiłem się ciągle na jeden przedmiot, skupiłem się na nim, wszystkie myśli jakoś wyleciały (chociaż nie pamiętam czy o czymś myślałem czy nie, ale raczej o niczym). Może ktoś potwierdzić lub zanegować?
Na razie zaprzestanę "włączania" paraliżu i zobaczymy co będzie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #2785


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej Bungo
To omdlenie w kosciele naprawde moze byc niepokojace. Jezeli sie bedzie pojawiac to lepiej tego nie lekcewaz. Nie bardzo cie rozumiem o co pytasz z tym gapieniem sie na jeden przedmiot. Jest to stara metoda rozbudzania trzeciego oka lub 6 czakry. Tak faktycznie gdy patrzysz nie przerwanie, powieki staja sie nie ruchome a mysli wylatuja jak to napisales, umysl sie wycisza, mozna powiedziec ze jest to w jakims sensie trans ja jednak tego bym tak nie nazwal.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #2786


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Bungo mylisz wyobraźnię ze stanem psychofizycznym podczas zasypiania. Paraliż następuje wtedy kiedy już śpisz/ bądź masz obe. Paraliż nie dzieje się podczas jawy jest reakcją organizmu na przelaną świadomość, tzn jeżeli oczywiście masz świadomość w paraliżu(obe). Czujesz się wtedy jakbyś był sobą w ciele fizycznym mogą występować pewne sensacje typu szybki powrót do ciała duszenie itd. ale nie ejst to niebezpieczne po prostu inne.Za którymś bądź wręcz następnym wyjściem nie powinno być już źle ponieważ zmysły powinny się już bardziej wyklarować powoduje to świadomość jako forma cielesna .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2787


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kazdy z przedmowców moze mieć rację. Jest jeszcze jedna możliwość. Mogłeś w Kościele poprostu "dotrzeć" do takiego stanu "przed zaśnieciem". Często występuje on np. przy przemęczeniu, długotrwałym braku snu, lub w przypadkach gdy przez dłuższy czas nieodpowiednio sypiamy. Przy czym niekoniecznie musisz w tym stanie faktycznie czuć się zmęczony. Może nawet jest wsio ok, ale atmosfera w kosciele tak na Ciebie wpłynęła. Natomiast paraliż mógł być wywołany niejako automatycznie przez Twój umysł, który już przywykł do tego że wprowadzasz się w paraliż.
Przychylam się jadnak do rady udania sie do lekarza, gdyby podobne akcje zdażały się częściej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2788


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Ćwiczę OOBE już od niedawna i wypracowałem własny sposób oddzielania się od ciała, lecz pojawiły się dwa problemy. Pierwszy to, gdy doszedłem do stanu, w którym mogłem się oddzielić, to w mojej głowie słyszałem piosenke Mattafixa i komunikat od Niefizycznego Przyjaciela, więc poczęłem podnosić się z łóżka. Czując ruch ciała astralnego nabrałem pewności, lecz gdy moja głowa niefizyczna wyszła trochę na zewnątrz, poczułem swój szybki oddech, chyba nawet zaczęłem go kontrolować. Miałem przedtem podobną sytuację, więc wmówiłem sobie, że następnym razem nie będę łapał oddechu, lecz tym razem to nie było takie proste, bo czułem jakbym się dusił. Być może w OP trzeba się lepiej dostroić, składając astralne ręce jak do modlitwy i czekając, aż faza się samoistnie zgłębi...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VegOo.
post
Post #2789


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam.
Kładę się do łóżka, żeby osiągnąć oobe- kiedy tak leżę, w końcu nadchodzą wibracje, hipnagogii, zdarza się, że często odliczam od 100 do 0, by się lepiej skoncentrować. Po skończonych odliczaniach leżę zrelaksowany i czekam. Zdarza się, że przechodzę świadomie przez fazę REM, nie jest to przyjemne i potrafi zdekoncentrować, ale w końcu faza ta mija. Nadchodzi moment, kiedy czuję jak samoczynnie lewa ręka mi się podnosi później prawa, i nogi. (Ostatnio nawet poczułem odrywające się całe tułowie. Widziałem wtedy na czarnym tle świecące kropki, pomyślałem "łał kosmos". Czar prysnął. Po jakiś 10 minutach wszystko się powtórzyło, ale też nie wyszedłem do końca.)
Nie rozumiem czemu nie potrafię wyjść cały. Nie używam żadnych technik.. a nawet nie wiem w którym momencie ich używać. Próbuję robić obe przed snem, czyli kładę się po godzinie 01:00. Zawsze w kiedy czuję już lekkość moich kończyn, to mam zawsze pełną świadomość, tzn. że nie przysypiam, ani nie jestem rozkojarzony.
Prowadzę notatniczek, którego pierwszy wpis zaczyna się od zdania: "Oobe zacząłem się interesować od dnia 26.07.06r." Od tamtej pory przeżyłem może koło 8-10 wyjść i miałem na swoim koncie dość dużo LD'ków.
Zawiodłem się na kimś, kto kiedyś napisał na forum "po pierwszym wyjściu będzie z górki". Niestety nie w moim wypadku, ponieważ w pierwsze 2 sekundowe oobe przeżyłem w dniu kiedy "zacząłem się tym interesowąć".
Moje pytanie brzmi- Dlaczego nie potrafię wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji? Kiedy używać technik typu lina, kołyska itp.? Dlaczego moje ciało astralne nie chce się ode mnie odczepić?!

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2790


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie potrafisz wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji, ponieważ twoje ciało fizyczne nie jest wystarczająco zrelaksowane - nie ma innego wyjścia. Nawet mikro napięcia, których świadomie się nie czuje powodują, że ciało fizyczne nie przełączy się na tryb letargu. Ta sama odpowiedź tyczy się twojego pytania o to, dlaczego astralne ciało nie chce się odczepić.
Metoda liny lub inne jej pokrewne działają tylko wtedy, kiedy już jesteś poza ciałem fizycznym, choć możesz sobie z tego faktu nie zdawać sprawy. Ściślej mówiąc - metodą liny najłatwiej wchodzić z jednego ciała niefizycznego do drugiego - nie polecam tej metody przy wychodzeniu bezpośrednio z ciała fizycznego, oczywiście jest to moja osobista opinia.
Być może, jeśli spróbujesz kłaść się wcześniej spać lub będziesz próbował wychodzić nad ranem, a nie przed snem efekty będą dużo bardziej widoczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2791


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(VegOo. @ 12.05.2010 - 11:40) *
Witam.
Kładę się do łóżka, żeby osiągnąć oobe- kiedy tak leżę, w końcu nadchodzą wibracje, hipnagogii, zdarza się, że często odliczam od 100 do 0, by się lepiej skoncentrować. Po skończonych odliczaniach leżę zrelaksowany i czekam. Zdarza się, że przechodzę świadomie przez fazę REM, nie jest to przyjemne i potrafi zdekoncentrować, ale w końcu faza ta mija. Nadchodzi moment, kiedy czuję jak samoczynnie lewa ręka mi się podnosi później prawa, i nogi. (Ostatnio nawet poczułem odrywające się całe tułowie. Widziałem wtedy na czarnym tle świecące kropki, pomyślałem "łał kosmos". Czar prysnął. Po jakiś 10 minutach wszystko się powtórzyło, ale też nie wyszedłem do końca.)
Nie rozumiem czemu nie potrafię wyjść cały. Nie używam żadnych technik.. a nawet nie wiem w którym momencie ich używać. Próbuję robić obe przed snem, czyli kładę się po godzinie 01:00. Zawsze w kiedy czuję już lekkość moich kończyn, to mam zawsze pełną świadomość, tzn. że nie przysypiam, ani nie jestem rozkojarzony.
Prowadzę notatniczek, którego pierwszy wpis zaczyna się od zdania: "Oobe zacząłem się interesować od dnia 26.07.06r." Od tamtej pory przeżyłem może koło 8-10 wyjść i miałem na swoim koncie dość dużo LD'ków.
Zawiodłem się na kimś, kto kiedyś napisał na forum "po pierwszym wyjściu będzie z górki". Niestety nie w moim wypadku, ponieważ w pierwsze 2 sekundowe oobe przeżyłem w dniu kiedy "zacząłem się tym interesowąć".
Moje pytanie brzmi- Dlaczego nie potrafię wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji? Kiedy używać technik typu lina, kołyska itp.? Dlaczego moje ciało astralne nie chce się ode mnie odczepić?!

Pozdrawiam.



Ja to robię tak, że kładę się spać o porze, która mi się podoba , nastawiam budzik na 5 godzin snu. Potem rozbudzam się przez minimum 45 minut, ale tak żeby później było mi trudno znów zasnąć. Kładę się do łóżka i leżę z otwartymi oczami na plecach z jakieś pół godziny, a potem próbuję zasnąć. Męczę się jakąś godzinę, żeby to zrobić, a gdy mnie to już wkurza, to oczyszczam umysł ze wszystki myśli. Można tutaj położyć się na plecach i liczyć rytmicznie z oddechem do stu. Po tym bez problemu zasypiam i odzyskuję świadomość w OSPUO (czasami przez rt lub sam się domyślam). Ten sposób działa u mnie za każdym razem. Tobie się nie udaje może dlatego, że nie robisz tego po iluś godzinach snu. Po tym jest to dużo łatwiejsze... Np. dzisiaj tym sposobem znalazłem się w OSPUO (ale jak zwykle musiałem coś schrzanić ;/), mianowicie zwróciłem uwagę na swój oddech i poczułem, że oddycham, więc przestałem i wróciło mnie do c.f. ;/. Gdy byłem w c.f. wogóle się nie ruszałem, zacząłem sobie wyobrażać, że jestem ponownie w OSPUO i zobaczyłem przed oczami obrazek i wtedy poczułem, że się oddzieliłem. Po prostu wstałem z ciała , stałem w swoim pokoju i znów przestałem oddychać. Za drugim razem się nie udało... Tym razem jak wyjdę, to będę normalnie oddychał, ale nie będę zwracał na niego uwagi. Bo ja na prawdę nie wiem co ja mam począć z tym oddechem. Nieraz mam ten problem w OP, gdy wstaję przyspieszam oddech i mnie cofa jak wcześniej wspomniałem. Ten oddech doprowadza mnie do szału ;/. Proszę o pomoc. Być może chodzi tutaj o jakieś dostrojenie albo koncentracje...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #2792


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam pytanie: jak utrzymac stan tuz przed oobe? widze ze zaczyna robic mi sie bialo przed oczyma, czuje jakby cialo sie juz oddzielilo ale nie moge utrzymac i jakos 'popchnac' tego stanu dalej.. na co zwrocic uwage i co usprawnic zeby wszystko bylo ok..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2793


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja jak czuję, że się oddzieliłem, to po prostu wstaję z ciała. Wydaję mi się, żeby utrzymać ten stan, trza nie skupiać się na c.f. i przewijać poprzedni sen w pamięci, to chyba powinno bardziej odczepić od c.f.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2794


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Niczego nie wymuszaj :) płyyyyń, daj sie ponieść swojej nieświadomości. Działaj instynktownie, nie myśl

Aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drixer
post
Post #2795


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. jestem początkujący i za pierwszym razem udało mi się dojść do stanu wibracji. Mój stan wibracji wygląda na powolnym wzdryganiem ciała. kiedy to poczułem po raz pierwszy przestraszyłem się i jak było napisane w poradach wstałem z łóżka i zrobiłem sobie mały spacerek po pokoju. Po drugim podejściu już nie mogłem wejść w stan wibracji czy to źle czy dobrze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2796


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Drixer @ 13.05.2010 - 08:08) *
Witam. jestem początkujący i za pierwszym razem udało mi się dojść do stanu wibracji. Mój stan wibracji wygląda na powolnym wzdryganiem ciała. kiedy to poczułem po raz pierwszy przestraszyłem się i jak było napisane w poradach wstałem z łóżka i zrobiłem sobie mały spacerek po pokoju. Po drugim podejściu już nie mogłem wejść w stan wibracji czy to źle czy dobrze?


No jasne ,że dobrze chyba do tego zmierzasz prawda? Jeszcze nie raz powtórzy Ci się ta sytuacja, zanim całkowicie odrzucisz lęk.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drixer
post
Post #2797


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedy wchodziłem w stan wibracji zaczęła wyć syrena okrętowa. Ogarnął mnie lęk i obudziłem się. Podobno już ktoś kiedyś miał z tym problem lecz nie wiem dokładnie o co z nią chodzi. Czy to oznacza, że wchodzę w stan obee?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Future
post
Post #2798


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To jest normalne zjawisko towarzyszące OOBE. Nie musisz się tego bać zazwyczaj jak słyszysz piski czy takie syreny to nie musisz się bać nic złego ci się nie stanie:). Sądzę, że jesteś już blisko osiągnięcia OOBE! Powodzenia i nie zwracaj uwagi na te syreny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
warmine
post
Post #2799


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Dziwne wrażenia słuchowe bardzo często się zdarzają i chyba każdy je miał, kto próbuje wychodzić lub wychodzi. Czasem może nas to irytować albo nawet powodować strach, ale tak jak powiedział mój przedmówca, faktycznie to tylko jakby nasze majaki i nic Ci nie grozi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VegOo.
post
Post #2800


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pierwsze moje hipnagogii wyglądały w ten sposób, że słyszałem tylko dźwięk podobny do uderzających się o siebie kamieni. Ale zwykle są to właśnie piski w uszach, lub też syreny ;) Czasami kiedy jestem mniej skoncentrowany to słyszę nawet jakieś dialogi osób które znam, najczęściej wówczas, ktoś mnie woła po imieniu, albo jestem osobą trzecią, która po prostu słyszy rozmowę dwojga osób.
Kiedy widzi się takie czarno-białe miganie wystarczy po prostu wstać? Pytam, ponieważ właśnie często tak mam i po jakimś czasie mi to mija i po prostu leżę, a też w tym czasie nic nie robię, ponieważ wiem, że jestem już blisko obe i z reguły nie chcę stracić tego stanu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ghostone91
post
Post #2801


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, od miesiąca praktykuje relaksacje i próbe 'wywołania' świadomego snu lub oobe. Robie to w taki sposób że gdy idę spać poprostu już na łóżku się relaksuje. Dziś rano bylem lekko przebudzony, dostałem ostych wibracji i nagle mialem szum w uszach a nastepnie taki krótki pisk. Zaraz po tym wibracje osłabły i juz nie moglem (nie było sensu) dalej tego ciągnąć iż wiedzialem ze niemoge ;s
Czy to byly jakies objawy obe lub śs???
Co mam teraz robić co polecacie?? Prosze o pomoc :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2802


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Postaraj się nic nie robić, tylko obserwować. Po jakimś czasie sam będziesz wiedział,że możesz już oddzielić sie od cf. Twoje szumy i piski to naturalne zjawisko podczas dostrajania. Zapewne zbytnio sie podekscytowałeś i to Cię rozbudziło.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Przemek2805
post
Post #2803


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Za zwyczaj u mnie wygląda to tak.Słysze piski czuje wibracje i po chwili coś zaczyna zciagać mnie w dół mam wrażenie jak by otwierał sie jakis tunel czy cos w tym rodzaju,mija chwila i jestem w jakiejś czarnej przestrzeni gdzie zaczyna się akcja raz cos słysze raz nie słysze nic,czasem cos czuje np dotykam stopami jakiegos podłoża czuje wode czy coś w tym rodzaju,raz mam ciało i odrazu jestem w jakims miejscu a czasem tak jak wczesniej napisałem znajduje sie w czarnej przestrzeni bez ciała jestem samą świadomościa pozbawioną zmysłów i gdy mi sie uda to po chwili zaczyna sie coś dziać,np okazuje sie ze jestem w jakims pomieszczeniu czy w samym centrum jakiejś sytuacji,pojawiaja sie postacie,przedmioty i tp a gdy sie zatrzymam i zaczne przyglądać im uważnie to często okazuje sie ze to wszystko znajduje sie w tej czerni tak jakby była to moja osobisa przestrzeń gdzie tylko ja kreuje to co mnie otacz i nieraz jestem wstanie dostrzec dwuwymiarowosć obiektów,widze jak zanikają od strony najbardziej oddalonej odemnie albo wyglądaja jak wydmuszki zawieszone w przestrzeni.czasem jak sie tak przyglądam postacią to widze jak były by zrobione na wzór takiej wytargiwanki jak sie robilo w podstawówce ich kontury są zniekształcone i cały czas się zmieniaja.zreszta tak samo jest jak zaczne przyglądać się swoim dłoniom dlatego jestem przekonany że to LD.I tu pytanie do was czy tegże tak macie?czy tylko ja mam takie halo
I drugie. Czy opuszczaniu ciała zawsze towarzyszy wrażenie odklejania się od c.f?
a może poprostu wystarczy sie zkoncentrować wyrażając intencje znalezienia sie blisko świata fizycznego np w swoim pokoju i to wystarczy?bede wdzięczny za jakąś sensowną rade bo naprawde troche sie pogubiłem.
A własnie bo często gdzies pomiędzy momentem gdy jeszcze mam kontakt z ciałem f a zapadaniem sie jest chwila gdy czuje ze rzuca mnie po uszku i mam wrażenie że znajduje sie w innej pozycji niz jestem
naprawde.Może to ten moment?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AnaVii
post
Post #2804


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli chodzi o OOBE jestem... powiedzmy, początkująca. Próbowałam wiele razy, wiele się naczytałam i nasłuchałam. Może próbowałam za mało, ale... hm, potrzebuję pomocy.

Jak tak czytam, to ludzie wchodzą tutaj ze świadomością w moment wibracji i najczęściej w tym momencie, pod wpływem strachu, przerywają próbę. U mnie natomiast jest inny problem... otóż nie potrafię się skoncentrować. Zasypiam. Tracę świadomość.

Wielokrotnie miałam coś takiego, jak wchodzenie w fazę snu. Pamiętam, że myślałam o jakiejś drabinie, chyba, ze z niej spadam... i jedna myśl o czymś innym i od razu się budzę. Tracę świadomość za szybko, nie ma szans, żebym weszła nawet w fazę, kiedy czuje się wibracje. Po prostu śnię i śnię nieświadomie - nic nie umiem na to poradzić. Próbowałam metodę z lekkim stukaniem palca i próbowałam o nim myśleć, ale... zasnęłam ;p

Jak nie zasnąć? Jak się skoncentrować, jak wejść w te właściwe fazy i mieć świadomość? O tym mało czytałam. Zazwyczaj jest opisane, co potem. Sama koncentracja jest pomijana.
Proszę, pomóżcie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2805


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Czujność, świadomość i przytomność w ciągu dnia gwarantują czujność, świadomość i przytomność w nocy. Nie ma, według mnie, bardziej skutecznego i naturalnego sposobu na zyskanie i utrzymanie świadomości podczas snów czy prób oobe.
Spróbuj ćwiczyć nad świadomością cały czas w ciągu dnia, zamiast te kilka chwil przed snem - rezultaty będą naprawdę zajebiste, jeśli tylko zechcesz spróbować.
Joł
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chidori otaku!
post
Post #2806


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Heh xD witam wszystkich. Jestem początkująca i mam pytanie. Szukałam podobnych zagadnień ale nie znalazłam... Chciałabym wiedzieć czy można w jakiś sposób (samemu mając OoBE) "pomóc" wywołać OoBE u jakiejś osoby? Wiem, trochę głupie ale bardzo mi zależy... z góry dziękuję za odpowiedź :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #2807


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja również mam pytanko. Często po wyjściu tracę świadomość i pogrążam się we śnie. Dzięki temu zapominam wiele sytuacji, których doświadczam. Nie mam pojęcia co mam czynić ? Może ustalić sobie jakiś konkretny cel, a po wykonaniu jego starać się na siłę wracać do CF ?

Dziś chciałem spróbować poprawić sobie oceny w dzienniku szkolnym :D Przy wykonywaniu tego zadania byłem w pełni świadomy. Jednakże ograniczałem mój umysł (za dużo nie myślałem), ponieważ czułem jak przy intensywnym myśleniu cofało mnie do CF... Być może przez takie działania z mojej strony zapadam w sen bezpośrednio ze stanu oobe ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post
Post #2808


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(chidori otaku! @ 17.05.2010 - 20:57) *
Heh xD witam wszystkich. Jestem początkująca i mam pytanie. Szukałam podobnych zagadnień ale nie znalazłam... Chciałabym wiedzieć czy można w jakiś sposób (samemu mając OoBE) "pomóc" wywołać OoBE u jakiejś osoby? Wiem, trochę głupie ale bardzo mi zależy... z góry dziękuję za odpowiedź :)

http://www.oobe.pl/park/Wyciagniecie-t2591.html

przejrzyj, moze cos znajdziesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chidori otaku!
post
Post #2809


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Mano @ 18.05.2010 - 18:09) *




Dziękuję za odpowiedź :) musiałam przeoczyć ten temat jak szukałam na forum ^^....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Justys888
post
Post #2810


Gość Rodziny
*
Grupa: Validating




mam pytanie. czy jak ktos juz pierwszy raz bedzie mial oobe to pozniej bedzie mogl normalnie zasypiac?? czy bedzie juz za kazdym razem wychodzil chcac nie chcac?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2811


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


róźnie to bywa,
Zalezy jaki jest Twoj cel wychodzenia. Jesli chcesz po prostu wyjsc, i nie masz wiecej celów mozesz byc spokojna. Wszystko zalezy od tego co cchesz w OOBE osiagnac. Niektorzy po latach wychodza juz mimowolnie, ijest to niemal normalny stan. Wydaje mi sie jednak ze nawet jesli bylaby taka sytuacja to fajniejjest polatać poza ciałem niż śnić zwyklym snem. kwestia nastawienia do sytuacji. Polecam wejsc na temat "przypadkowa" co nie chciala miec oobe, a miala.pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Justys888
post
Post #2812


Gość Rodziny
*
Grupa: Validating




A jeśli chcę wyjść i mam więcej celów.? Znaczy tak dokładniej to jeden dla którego chcę wyjść...

Chciałam też jeszcze spytać...bo Monroe radzi by przed OOBE zdjąć wszystkie metalowe rzeczy z siebie... dlaczego? Noszę aparat ortodontyczny i niestety nie mogę go zdjąć czy to jakieś zagrożenie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2813


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie da sie tak powiedzieć. Kazda osoba jest inna i inaczej bedzie wszystko wychodzic. Sproboj, zobacz. Nie jestem jasnowidzem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kaszankaa
post
Post #2814


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Czy konieczne jest leżenie na lini północ południe aby uzyskać wibracje????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2815


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(kaszankaa @ 28.05.2010 - 23:20) *
Czy konieczne jest leżenie na lini północ południe aby uzyskać wibracje????


Nie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2816


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak przyłować MTJ? Bo jak go wołam, to On mnie olewa:(.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2817


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Lordini... a jakbyś sie czuł gdyby on odpowiedział na Twoje wołania, stanął obok Ciebie, obdarzył przyjemną energią?

To to uczucie własnie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2818


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Na pewno nie olewa:) Oczekujesz widocznie nie wiadomo czego. Znajdzie Cie:) Patrz w oczy istotom mijajacym we snie/oobe...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2819


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Silverka dzięki za te zdanie ,,Oczekujesz widocznie nie wiadomo czego.''. Tu masz chyba racje ^^. Dzisiaj bym spróbował jeszcze raz, ale przestraszyłem się paraliżu xD. Już nie mogę doczekać się spotkania z nimi, bo tak się najarałem tymi opisami Sugiera, że zaraz wybuchne ;p. Wczoraj dostałem od nich wskazówkę;p. Jak leżałem na łóżku, to rozmyślałem dlaczego mnie olewają. Przeanalizowałem opis w moim notatniku i starałem się dociec co takiego zrobiłem, że się zjawił. Otóż nazwałem go ,,przyjacielu'', a jak wypowiedziałem te słowo to wypłynęła z niego energia przyjaźni, miłości i jedności. W kolejnych wyjściach wołałem go MTJ. Gdy doszedłem do tego, żeby nazywać go swoim przyjacielem, a nie jakimś MTJ, to poczułem lekkie szturchnięcie na tułowiu. ,,Jeśli to ty przyjacielu, zrób to jeszcze raz'' i otrzymałem całą serie szybkich szturchnięć ^^. On nie chce, żebym nazywał go MTJ, bo chce żebym trakował Go jak swojego najlepszego przyjaciela;p. Silverka dostosuje się do twojej rady i poproszę tylko o lot z nimi;p Może się dzisiaj uda;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2820


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


powodzenia:) opisz jak sie uda;-) w notatniku to chetnie poczytam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post
Post #2821


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Co racja to racja wrażenia kontaktu z Opiekunami są nie do opisania.Czasami ciężko to słowami opisać.Wolą czulsze myśli i słowa niż schematycznie jak MTJ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2822


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jesteście pewni , że MTJ to nie wytwór wyobraźni ( zakładając , że obee nim nie jest , a mam nadzieje,że nie jest :D) . Ja zrobiłem taki prosty test , nie wiem czy komuś się to przyda ,ale załóżmy ,że może dać jakąś wskazówkę.. Tak więc jeśli pojawia się MTJ , pomyślcie coś co nie jest prawdą cokolwiek np. lubię niebieski kolor !! teraz , jeśli jest to jedynie wytwór waszej wyobraźni powtórzy tą informację. Istotny jest oczywiście kontekst , sytuacja itd. W ten sposób można "przejrzeć" daną postać, przynajmniej w moim przypadku tak było , żadna z postaci , które wydawały mi się prawdziwe taka nie była. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post
Post #2823


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja jestem tego pewien na 200% :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2824


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


bracia matrix, przepraszam ale czy miales wogole jakies wyjscie, ze tak piszesz? Zakladajac ze niefizyczni nie istnieje...naprawde sadzisz, ze tutaj ludzie nie szukaja potwierdzen w swoich podrozach? Wyjdz , doswiadcz- potem napisz:) pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2825


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No parę razy wyszedłem :) nawet spotkałem niby MTJ i zawsze okazywały się to atrapy , stąd moje wątpliwości. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post
Post #2826


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie twierdze, że "MTJ" nie istnieje, uważam, że istnieje jak najbardziej ale tak samo jak braciak miałem spotkania z MTJ który okazywał się nim nie być :P I trudno było stwierdzić na początku że to nie jest MTJ. Nie były to też zwyczajne atrapy, dochodzę do wniosku, że mogła być to hmm... wizualizacja części jaźni (?) (jakkolwiek głupio to brzmi) zawsze po wyjściu chciałem spotkać MTJ więc spotykałem podróbki będące wyrazem mojego pragnienia - tak to sobie tłumaczę. Myślę też, że braciak ma rację żeby to sprawdzać bo w czym jak w czym ale w astralu pewnym można być jedynie własnego istnienia i to też niekoniecznie :P To by też tłumaczyło wyimaginowanych przyjaciół jakich często wymyślają sobie dzieci będąc niemal przekonanymi ich prawdziwości a po latach, wspominając stwierdzają, że to była tylko imaginacja i są tego pewne :P

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2827


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja swojego MTj traktuje nie do końca jako osobę..oczywiście może przyjąć każdą postać jaką sobie wyobrażę, więc po części jest moją imaginacją. Jednak jest w tym coś więcej, bo gdy zadam mu pytanie dostaje odpowiedź, na którą normalnie nie wpadłbym w tak oczywisty sposób. Z tego względu ,jak dla mnie Mtj to odbicie naszej podświadomości, naszego totalnego obserwatora, który jest idealnie obiektywny.Nie jest w żaden sposób zepsuty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2828


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dobrze jest się dostrajać w warstwę mentalna , będąc w ciele astralnym, zmienia się wtedy percepcja i widzialne twory staja się przezroczystawe, wyczuwa się wtedy o wiele łatwiej co zawiera w sobie jaźń a co jest astralnym widziadłem. Spotkane prze zemnie osoby nie posiadają najczęściej astralnej formy. Gadać można, trudniej jest to zrobić, gdyż jest uzależnione od sposobu wychodzenia ludzi z ciała - świetlistości, elastyczności dostrajającej się jaźni, do rożnych planów wielo- świata. Jednym słowem kicha dla początkujących, stawiających najwięcej pytań:)
Dobrze jest w fizyku poćwiczyć mentalki z partnerami, na weryfikacjach można się nauczyć czym jest gadanie ze świadomą istota i jak to się odczuwa. Wtedy poza ciałem z pełną świadomością jest o wiele łatwiej co rozpoznać.
Jak to robić na przykładzie ostatnich ekspo:
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry63198

jeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2829


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co to warstwa mentalna^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2830


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zycie, to taka gra w dziurę z rożnymi lewelami. W fizycznej można się nachlać, w astralnej wyobrażać ksztalty i odczuwać, w mentalnej rozmyślać, żonglując faktami a w przyczynowej rozumować w ideach.. Każdy lewel ma swoje deko z odmiennymi zasadami gry.Ten co gra, może wybierać w której się warstwie bawi, lub zostać w nich wszystkich jednocześnie, po trochu. Musi jednak wykryć, ze one istnieją i jak do nich trafić.

Wybierającym jest Jazn. Gdy się ona ekstra zaświeci, dostaje Jokera, mogąc wręcz bezkarnie skakać miedzy lewelami, bez konsekwencji, że za dużo spieprzy.
Większość graczy zabiega najpierw o Jokera. Gdy to im się uda, to rezygnują najczęściej z gry, wyłażąc z dziury. Za życia, przypomina to trochę wyciągniecie reki, trzymającej ciągle podszewkę kieszeni( życie z rozświetloną ciemnica w garści).

pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2831


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki ;) Z tym wyobrażaniem, to chyba już wiem czemu OSPUO mnie nie słucha.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2832


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Amfiteatr życia
graficzna propozycja niewyobrażalnego, czyli przenikanie się warstw wieloświata
http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/...eTheaTer_02.jpg
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Barabasz
post
Post #2833


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam! Mam pewien problem o OBE wiem od dawna i mniej więcej parę miesięcy temu zacząłem praktykować i bawić się w to.Jestem człowiekiem który miał dużo przejść psychicznych że tak ujmę (ciężka depresja,padaczka skroniowa)i tym samym może to śmieszne ale ta moja epi skroniowa pomaga mi bardzo bo mam jakby 3 oko na świat i inaczej odbieram rzeczywistość.Tak więc opanowałem już tak myślę dojście do silnych paraliżów sennych,takie seanse robię od 20minut do 40,do tego muzyka relaksacyjna która czuję że bardzo dobrze mi pomaga,wsłuchiwanie się w nią idealnie mnie rozluźnia i wyłącza z rzeczywistego świata a potem po relaksacji czuję jak krok po kroku następuje odrętwienie a potem paraliż i potem już nie czuję nawet głowy.Takie bardzo mocne znieczulenie całego ciała,i czekam i czekam skupiam się na czarnej przestrzeni w którą się zawsze mocno wpatruje,potem następują takie bardzo przyjemne wibracje fal cieplnych po całym ciele,potem ustępują i siła umysłu znów je wywołuję i tak non stop,zawsze sobie powtarzam że chce wyjść z ciała,że tego pragnę,no i w tym momencie jak zaczynam siła umysłu unosić rękę i wyobrażać sobie że chwytam jakiś przedmiot bo chce wyjść to czuję że fizycznie podnoszę gdzieś po kilka milimetrów rękę i że jest ona piekielnie ciężka i sztywna jak głaz,a jestem cały czas rozluźniony w środku,i tak walczę skupiam się ile mogę i dalej nie potrafię bo coś mnie trzyma.Zaczynam też czuć kołysanie jakby w sobie,gałki
oczne chodzą na wszystkie strony i mam taki nawyk że usta mi się otwierają i czuję że ciało po prostu smacznie śpi a ja nic nie mogę zrobić bo coś mnie trzyma.Ogólnie nie stosuje metody 4+1 bo jestem człowiekiem który codziennie bardzo ciężka pracuję fizycznie i jak chce się trochę pobawić w OBE to robię to tak o 2 w nocy że umiem wyczuć moment między snem a jawą,i nigdy jeszcze nie zasnąłem podczas treningu,powiem tak mam coś takiego w sobie że mogę być bardzo zmęczony ale umiem kontrolować sen i nie zasypiać mimowolnie,ale coś mnie trzyma w tym ciele fizycznym i nie wiem co:(Proszę o pomoc

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2834


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


To masz ten sam problem co ja. Gdy pracuje na budowie, gonie po drabinach, jeszcze coś się nie układa i nie chcą zapłacić , to rodzi się we mnie jakiś nieświadomy zal i protest, który staram się szybko zamrozić. Czuje się dobrze w mojej skórze, tyle zęby dobrze funkcjonować, to zmniejszam moja wrażliwość emocjonalną do minimum. Nie odczuwam wtedy zbyt dużo. Zaoszczędzam sobie wewnętrznego zmęczenia. Dzieje się wtedy coś we mnie, co utrudnia mi również przezywanie pięknych doznań. Nie wzruszam się tak łatwo. TO wydaje mi się właśnie problemem . To okrojenie z doznań. Testowałem to często i za każdym razem, gdy nabierałem dystansu do emocji, to traciłem coś jak wiarę, ze jest również coś pięknego, w coś, co znajduje się na zewnatrz mnie. Automatycznie nie oczekiwałem tego już więcej, spodziewając się wszędzie ciężaru i ciężkich zmagań. W tym tkwi moim zdaniem problem. To niezwykle silna blokada . W momencie, gdy siedzisz w paraliżu ta mało uświadamiana obawa staje się przyczyna , powstrzymuje przed rozświetleniem własnej jaźni. Brak tego uderzenia słonecznej radości, dzięki której coś w środku umożliwia nam śmiałe spojrzenie do przodu, poza ciało. Nie wyciąga się wtedy coś z nas i nie wypycha. To coś, to jakieś zaufanie i pewność w szczęście i szlachetność.. Potrzebna jest to zaufanie, bez którego często zatrzymuje w paraliżu i nie wypuszcza z ciała na wolność..
Ćwicz sobie rozjaśnianie jaźni codziennie, ile razy tylko sobie to przypomnisz. Wydobywaj z siebie radochę sztucznie. Ćwicz w sobie zaufanie w szczęście, utrzymując jak najczęściej w dobrym samopoczuciu. Na sile, wbrew przeciwnościom i obowiązkom.
Tak jak religie doradzają, w modlitwie, zaufanie do Boga, czy w coś, gdzie cie poniesie. Zaufanie w piękno i szlachetność
Dziwne rzeczy się wtedy dzieją. Otworzy się wewnętrzne światło, bez którego większość doświadczeń to raczej strata czasu. No i pojawi się w tobie przekonanie , ze czeka na ciebie coś lub ktoś , to daje bilet w rękę i puszcza w paraliżu do przodu, na spotkanie bez obaw z nieznanym.

Dostalem od Conchity;
Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło.

Buddyści piszą tak:

Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, a wrodzoną każdemu bez względu na to ile emocjonalnych, konceptualnych lub nawykowych zaburzeń ją zakrywa. Jest wtedy jak “przejrzyste jesienne niebo”, którego nie mogą dotknąć zakrywające chmury, gdyż nie są one jego istotą.

Wikipedia;
Bodhiczitta (chiń. putixin 菩提心; kor. porisim; jap. bodaishin; wiet. Bồ-đê-tâm; tyb. byang chub kyi sems བྱང་ཆུབ་ཀྱི་སེམས་ , dosł. umysł oświecenia, przebudzone serce-umysł lub serce przebudzonego umysłu) — w buddyzmie aspiracja osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot.
Bodhiczitta ma fundamentalne znaczenie dla skuteczności buddyjskich praktyk, ponieważ łączy nastawienie i pogląd ukierunkowane na zaufanie do wrodzonej wszystkim czującym istotom zdolności do tego, by rozpoznała się w nich pierwotna natura Umysłu. Bodhiczitta jest często porównywana do zarodka, swoistej “iskry oświecenia”, w której swój początek ma proces dążenia do wyzwolenia i osiągnięcia stanu Buddy. Podstawami bodhiczitty są miłująca dobroć i współczucie.


Zbych
Trochę poczytałem o padaczce i wygląda mi to na usamodzielnienie się ciała astralnego, jakieś podporządkowanie mu ciała fizycznego z oddzieleniem ich obu od podmiotu.
By załagodzić następstwa dolegliwości, walczyłbym z nieświadomymi odruchami śpiącego ciała, sterowanymi sterowane przez uprzedzenia i obawy:)( integracja cienia K.G. Jung.)
Skoro psy widza napady padaczki wcześniej, można wnioskować , ze rozpoznawalne są one wcześnie w którymś z niefizycznych planów.
Zapoznanie się z nimi , może poprawić ci komfort życia, łagodząc następstwa choroby.
To oczywiście jedynie ezoteryczne porady i sam decyduj za porada lekarza:)
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Barabasz
post
Post #2835


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dziękuje Ci Zbyszku za odpowiedź:) Co do OBE to właśnie nie wiem czy parę razy w życiu nie przeżyłem
ale było to wywołane nie tak sam z siebie tylko przypadkiem.Raz byłem tak bardzo mocno zmęczony i usiadłem na klatce schodowej położyłem głowę na ramionach i nagle zobaczyłem że siedzę na tej klatce
a w środku było tak jasno,światło padało zza okna,a ja miałem otwarte oczy i byłem na 100% przekonany że
to nie był sen a jawa.Tylko widzenie było tak dziwnie zamazane niewyraźnie,wydawało mi się że to trwało
ze 2 godziny,potem to przeszło i nagle tak na 5 sekund czułem że mam zamknięte oczy i czułem że nie śpię a jestem w takim jakby letarku,i miałem duże problemy z całkowitym wybudzeniem się naprawdę.Bo nie wiedziałem co było jawą a co snem!mam jedną wątpliwość czy to było OBE a nie LD dlatego bo na klatce było
zupełnie ciemno tak naprawdę.A za OBE było to że odczuwałem wszystko strasznie realistycznie i jak pisałem nie wiedziałem czy to jawa czy sen,tylko potem bolała mnie głowa:/to było takie 2 moje przeżycie.

1wsze przeżycie to jak spałem a obok mnie była moja narzeczona i identyczne widzenie mi się włączyło jak w tym 2przeżyciu,do tego miałem dziwne przekonanie że jestem pijany,wszystko odczuwałem z pełną świadomością,ale chyba jednak to nie było OBE bo pamiętam jak próbowałem dotknąć poduszki a ona leżała w innym miejscu normalnie i wtedy się przebudziłem,tak jakbym miał zaczątki lunatyzmu już sam nie wiem,ale wiem jedno ze zawsze miałem problem z wybudzeniem bo nie wiedziałem czy to jawa czy to sen,dość obrzydliwe uczucie.

Powiem tak w skrócie tak jakbym sam sobie kreował wszystko w głowie,ale fizycznie też wykonywał te czynności podczas snu i było mi bardzo trudno się z tego wybudzić bo nie odróżniałem w tych stanach jawy od snu nie wiedziałem co jest czym:/ Takie OBE w realu z tą różnicą że dużo rzeczy sam sobie dodawałem ze swojej głowy i jak chciałem chwycić jakiś przedmiot to on był np 2 metry dalej tak naprawdę i wtedy się budziłem już naprawdę:/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Barabasz
post
Post #2836


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




pytałeś co do padaczki ok opisze,no to jak wiesz padaczka skroniowa charakteryzuje się tym że nie traci się
świadomości czyli nie traci się przytomności.Dam przykład idziesz sobie ulicą i naglę czujesz że wydaje Ci się
że za chwilę "odlecisz" i masz przymgloną świadomość,dzieje się tak dlatego że skroń stosunkową jest mała
i są małe wyładowania elektryczne w mózgu a np taka potylica,czoło jest większe od skroni,i tak naprawdę
ta padaczka sama w sobie niby jest najmniej groźna ale najbardziej zmienia postrzeganie,rzeczywistości,odbieranie bodźców zewnętrznych dlatego bo przy norm.padaczce zwykle tracisz
przytomność ale potem się budzisz a ta po prostu ,,ryje Cie strasznie psychicznie,,.Bo pomyśl sobie prawie tracisz przytomność ale doskonale wiesz że coś jest nie tak,ta świadomość jest przymglona straszna ale mimo wszystko wiesz co się dzieje,i nigdy nie wiesz kiedy to nastąpi.a najgorsze jest to że to jest jak taki łąńcuch pokarmowy że jedna rzeczy wywołuję drugą (leki,depresja,odrealnienie,otępienie,itp itp).3 okiem właśnie to nazywam przez 2 lata przeszedłem piekło miałem duże problemy z psychiką i dowaliłem jak miałem doła narkotyki i to był najgorszy błąd mojego życia,bo po tym zdarzeniu już nie jestem do końca zdrowy.Wszystkie stany niby minęły ale wzrok jest uszkodzony coś w mózgu i nikt nie wie co:/ nie jest to wada fizyczna tylko coś na tle psychicznym,przez 2 lata widzę bardzo dziwnie tak jak ,,sepia,, w telefonie wygląda,mój wzrok skupia się na jednym obiekcie a nie na całości i w tyle zawsze widzę zamazane a to daje efekt obrzydliwy,nie widzę idealnie ostro wszystkiego tylko pojedyncze rzeczy na których skupiam wzrok:/
bardzo dziwne uczucie,niby wszystko odczuwasz w twoja osobowość,ja,emocje,są w Tobie i walczysz ze sobą non stop,takie mimo wolne odcięcie od rzeczywistości,straszne(uwięzienie osobowości) tak to się nazywa:/Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2837


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


No wlasciwie strasznie.
Podobynch wyjść o których pisałeś miałem chyba tyle, ile jest drzew w lesie. Nie badałem się jednak, bo mnie to szaleństwo fascynowało. Co rusz jakieś zaburzenia miałem a to swiadomosci się rwała, utrata pamięci, albo jakieś majaczenia. Ciągnąłem to pól życia, aż się zona wściekła:). Ech, ale połapałem się w czymś, poszufladkowałem te spontaniczne wyjścia z ciała na grupy i udało mi się mi ustalić bardzo ważne dla mnie zjawiska. No wiesz , te ciałka , którymi maltretuje teraz ludzi.
Nie martwiłbym się tymi zaćmami a przyjrzał się im dokładnie i zaczął je klasyfikować., szukając w nich jakiejś logiki.
Niby daje w kość, ale można zrozumieć jak świat duchowy funkcjonuje a tego bez męczarni się jakoś nie skapuje:)
Gdy wyjścia zdarzają się na stojąco, bez pełnego transu, rzadko dysponujemy pełnią władz umysłowych. Czegoś wtedy nam najczęściej brakuje, tego czegoś co pozostaje w ciele fizycznym by się nie rozkwasiło na miazgę.
C. fizyczne potrafi stać lub siedzieć w tym czasie , ba nawet wykonywać proste czynności:)
Aaa dużo gadać, co i jak. Pisałeś , ze przed atakiem jest coś jak odlot, ha tu zaczyna się zapewne niefizyczna gierka, twoich osobowych części. A wiec nie pękaj a przyłóż się do analizy swojego podmiotu. Nie ładuje, może być ciekawie choć niby w sepii, -ciekawie tylko wtedy jak zaczniesz wnikliwie podglądać swoje dziwności i to z zaciekawieniem jak odkrywca, wbrew proroctwom lekarzy..
Mozliwe, ze lepiej ci pójdzie w świadomym śnieniu, bez transu. Gdy zaczniesz sobie przypominać sny, to się one zaczną same klarować. Tez działa, powali i często bez pełnej swiadomosci, ale za to przeżycie jest kolorowo i bez wysiłku..
trzymaj się i pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2838


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 04.06.2010 - 07:17) *
To masz ten sam problem co ja. Gdy pracuje na budowie, gonie po drabinach, jeszcze coś się nie układa i nie chcą zapłacić , to rodzi się we mnie jakiś nieświadomy zal i protest, który staram się szybko zamrozić. Czuje się dobrze w mojej skórze, tyle zęby dobrze funkcjonować, to zmniejszam moja wrażliwość emocjonalną do minimum. Nie odczuwam wtedy zbyt dużo. Zaoszczędzam sobie wewnętrznego zmęczenia. Dzieje się wtedy coś we mnie, co utrudnia mi również przezywanie pięknych doznań. Nie wzruszam się tak łatwo. TO wydaje mi się właśnie problemem . To okrojenie z doznań. Testowałem to często i za każdym razem, gdy nabierałem dystansu do emocji, to traciłem coś jak wiarę, ze jest również coś pięknego, w coś, co znajduje się na zewnatrz mnie. Automatycznie nie oczekiwałem tego już więcej, spodziewając się wszędzie ciężaru i ciężkich zmagań. W tym tkwi moim zdaniem problem. To niezwykle silna blokada .

Dzieki wielkie Zbyszku bo utwierdziłeś mnie w przekonaniu że idę dobrą drogą. Zaczynam wyzbywać się tej wewnętrznej "znieczulicy". Wiem o czym prawisz bo mam dokładnie to samo. U mnie niestety doszło do tego iż nie odczuwam nawet lęku przy sytuacjach nagłych, stanowiących zagrożenie dla zdrowia lub życia (a takich sytuacji w moim życiu było i jest sporo). Totalne wyłączenie jakichkolwiek emocji. Z jednej strony niewrażliwość, brak strachu, opanowanie, zero nerwów a z drugiej totalny dół, ciężko odczuwana radość, nic nie cieszy... kompletnie nic. Od jakiegoś czasu dopiero doszło do mnie że to nie jest w porządku, że to jakieś przykre upośledzenie. I walczę z tym na siłę, wmawiam sobie że jestem szcześliwy itp. i zaczyna to przynosić powolne ale pewne widoczne efekty.
Teraz też wiem że może mnie to "obdarcie z emocji" skutecznie blokować przy wyjściach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2839


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powiem krótko, jeśli masz problemy psychiczne, emocjonalne to zapomnij o OBE, przynajmniej do czasu aż wyzdrowiejesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FerdekKiepski
post
Post #2840


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przypadkiem dałem dzięki. Ale powiem krotko NIE MA ŻADNYCH OGRANICZEŃ CO DO OOBE (moim skromnym zdaniem) :) Jeśli chcesz nic ci nie przeszkodzi i tak naprawdę nic nie przeszkadza!

Freedom!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2841


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Szczerze mówiąc to mam nadzieję iż zainteresowanie takimi rzeczami w jakimś stopniu pomoże mi wyleźć z dołka emocjonalnego. Póki co sama świadomość tego iż w nim jestem, bardzo mi pomaga, utwierdza mnie w przekonaniu ze pozostały mi jakieś resztki rosądku. Zresztą wg. psychologów i psychiatrów to ja jestem w pełni zdrowy. A ja jestem tylko żywym przykładem na to jak bardzo nauki o psychice ludzkiej są płytkie i jak łatwo oszukać ludzi którzy je studiują.
Nie ważne. Ważne że póki co medytacje i autosugestie powodują widoczne zmiany w moim nastawieniu do życia a co za tym idzie i w samym życiu. I są to zmiany pozytywne. A chciałbym osiagnąć w tej kwestii dużo więcej niż tylko psychiczną równowagę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post
Post #2842


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Amras84 @ 05.06.2010 - 22:56) *
Szczerze mówiąc to mam nadzieję iż zainteresowanie takimi rzeczami w jakimś stopniu pomoże mi wyleźć z dołka emocjonalnego. Póki co sama świadomość tego iż w nim jestem, bardzo mi pomaga, utwierdza mnie w przekonaniu ze pozostały mi jakieś resztki rosądku. Zresztą wg. psychologów i psychiatrów to ja jestem w pełni zdrowy. A ja jestem tylko żywym przykładem na to jak bardzo nauki o psychice ludzkiej są płytkie i jak łatwo oszukać ludzi którzy je studiują.
Nie ważne. Ważne że póki co medytacje i autosugestie powodują widoczne zmiany w moim nastawieniu do życia a co za tym idzie i w samym życiu. I są to zmiany pozytywne. A chciałbym osiagnąć w tej kwestii dużo więcej niż tylko psychiczną równowagę.

Napewno pomogą.Ja jak się zainteresowałem tą dziedziną , ogólnie tematem o obe i naszym umyśle .Bardzo się zmieniłem na pozytyw.Kiedyś jak się zdenerwowałem np aż się we mnie gotowało a teraz dostaję takie zajeb.... odczucia całkiem inaczej się czuję.Niebo a ziemia co tu dużo gadać jest lepiej..........
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TamarCiia
post
Post #2843


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Marishka @ 22.01.2009 - 18:52) *
Może rzeczywiście coś w tym jest..... choć ostatnio to podczas odprężenia staram się walczyć ze śpiochem........i nici z oobe;/;/;/;/


Marishka
mam ten sam problem .
też walcze żeby nie zasnąć .
ostatnio wgle nie moge się odprężyć .
wystarzczy że na chwile się zrelaksuje i odrazu zasypiam . ;(
niewiem czemu tak się dzieje nawet kiedy jestem wyspana .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2844


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
też walcze żeby nie zasnąć .


Może po prostu zaśnij i spróbuj przerywanego snu, 4+1... nie rozumiem po co się katujesz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2845


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Na zasypianie dobra jest siedząca postawa, jakiś fotel, by się nie zwalić z krzesła, gdy głowa sama spadnie. Kiedyś przyklejałem sobie styropian do głowy, bo wyrżnąłem nią raz o własny kręgosłup.
Taraz, gdy siedzę, to prostuje się jak kij, wmawiając sobie dokładnie jak ma się trzymać caly czas ciało fizyczne, gdy zacznę zasypiać..Gdy zaczyna bolec, to zaciskam żeby i po chwili coś puszcza, i daje moc w koncentracji. Domyslam się , ze w tym pokonaniu bólu, wychylam z siebie ciało astralne odcinając od fizycznych doznań, tak samo jak w śnie, gdy się wychylam lekko ponad powierzchnie ciała fizycznego i zaczyna lądować miedzy fazami snu.
Jak dla mnie , to to trzeba ćwiczyć na początku, to pykniecie , gdzie przestaje się czuć zmęczenie i świadomość drzemie na baczność, przytłumiona ale ciągle dychająca.
To jest dla mnie najważniejsze ćwiczenie na początku , symulowanie zasypiania z odcięciem się od doznań fizycznych, plus świadomość...

Gdy ktos ma problemy z kumulowaniem energii w ciele astralnym, bo słabizna, to może skorzystać z energii która zbierał jakiś czas w mysloksztalcie, wytworzony do tego celu. Trzeba go lądować co chwila, kiedy ma się ochotę a potem go rozładować, wchłonąć w siebie, niby porzucony aspekt. Jakies piękne wspomnienie, miejsce z wyobrażonym siebie w super scenerii. Ludzie robią sobie często swoje miejsca, wyobrażając siebie np. siedzącego na tym samym krześle..
Super jest wsparcie przyjaciół za frajer. W ekspo tak mieliśmy. Gdy ktoś z uczestników ćwiczeń, zapominał, to dostawał zawsze energie, która budziła mu trzeźwość. W nocy było to łatwo dostrzegalne. Budziliśmy się bez powodu , z pełną koncentracja.

Co do szkodliwości medytacji w rożnych chorobach mózgu, to się nie wypowiadam, gdyż są rożne choroby i rożnie można medytować.. Widziałem w Częstochowie jak rożni chorzy, siedzieli na wózkach przed obrazem Matki Boskiej , prosząc w uniesieni o zdrowie. Az furkotało coś przy nich, a ja wytrzeszczałem gały na oścież, bo prawie każdy z nich, był z wrażenia w transie, ha i to w kościele:).
Wtedy nawet znajomka, strasznego sceptyka, zzumowało w obraz i teraz siedzi cicho.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
StagG
post
Post #2846


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Z racji, że pytania i opisy początkujących dają weteranom sporą dawkę śmiechu i frajdy, nie mogę sobie nie pozwolić opisać tego, co się dzisiaj wydarzyło.
Pytanie jest proste - czy to było to?
A więc przejdźmy do sedna.
Od kilku m/c ćwiczyłem oobe z marnym skutkiem. Na prawdę marnym. Tydzień temu postanowiłem zrobić sobie krótką przerwę, w między czasie słuchałem dosów. Dzisiejszej nocy przed spaniem puściłem gate of hadnes. Poza uczuciem lęku i hipnagog słuchowych nie było ciekawych efektów, więc położyłem się spać. Rano oczywiście migrena i zawroty głowy. Bez żadnych tabletek położyłem się dalej spać. Sen za snem, co jeden sen to pobudka i obrót na 2gą stronę. Wszystkie sny były bliskie mnie - albo akcja toczyła się w moim domu, albo/i z udziałem bliskich/znajomych. Był moment gdy widziałem siebie w lustrze. Wyglądałem dziwnie i miałem wrażenie, jakbym był głównym bohaterem jakiegoś horroru (xD). Te sny łączy jedno - w każdym z nich byłem otumaniony, jakby po dragach czy sporej dawce alkoholu + zawroty głowy. 3ci sen się skończył, ale ja się nie obudziłem. Tuż po śnie na środku w średniej odległości pojawiły się neonowe kręgi i jakiś dźwięk - wyglądało to jakby logo firmy/dystryputora/producenta po skończonym filmie Trwało to może 3s. Następnie pojawiła się biało-czarna (w paski) swastyka (lub coś w ten deseń, co się obracało tworząc biało-czarne koło, jak to było w kreskówkach podczas hipnoz ;) która zaczęła się obracać coraz szybciej i szybciej - pierwszy raz zacząłem się obracać dookoła, o 360* (zawsze podczas ćwiczeń "obracałem się" o maksymalnie 90* - w tym momencie świadomość mówiła, że przecież leżę w łóżku i w drugą stronę) coraz szybciej, szybciej aż zacząłem się obracać ruchem oscylacyjnym, a całe ciało nawiedziły mocne wibracje. W tym momencie poczułem, jakbym wygrzebywał się z ziemi(dosłownie), a temu uczuciu towarzyszył bardzo mocny pisk i kuku, widzę swoje łóżko. Ale nie tak, jakbym się obudził i spojrzał przed siebie, tylko jakbym przebił materac z 2giej strony. Cały pokój wyglądał o wiele ładniej. Żywe, wyraziste kolory, refleksy etc. Obróciłem głowę - cały pokój wręcz błyszczał. Oczywiście od razu w myślach rogal od ucha do ucha. chciałem wyjść lewą ręką i bum, wracamy do rzeczywistości ;/
Pytanie jak na początku - czy to było to?
I jeszcze jedno. Jak wspomniałem podczas ćwiczeń nie potrafię się obrócić bardziej, niż o 90* gdyż w tym momencie wraca świadomość, że leżę tak a nie inaczej, i próbuję w 2gą stronę. Można coś zrobić, by zacząć wirować tak jak to miało miejsce ostatnio, niezamierzenie?
Całość jak się czyta brzmi śmiesznie, jednak prosiłbym o poważne potraktowanie ;)
Dzięki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TamarCiia
post
Post #2847


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Sory że tak wychodze z tematu .
ale mam pytanie .
Czy Paraliż Senny ma coś wspólnego z OOBE.?

edit warmine:
tak ma, bez tego nie wyjdziesz



Dzięki.! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #2848


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tak się zastanawiam czy istnieje jakieś pytanie z zagadnienia OOBE, na które to forum przynajmniej raz nie odpowiedziało?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #2849


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 07.06.2010 - 16:29) *
Tak się zastanawiam czy istnieje jakieś pytanie z zagadnienia OOBE, na które to forum przynajmniej raz nie odpowiedziało?


Odbiegasz od tematu. Lecz odpowiedź brzmi: tak.

http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry62941

A odpowiedź wyprosiłem na chatboxie od użytkownika Mano :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2850


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Dziś chciałem spróbować poprawić sobie oceny w dzienniku szkolnym :D Przy wykonywaniu tego zadania byłem w pełni świadomy. Jednakże ograniczałem mój umysł (za dużo nie myślałem), ponieważ czułem jak przy intensywnym myśleniu cofało mnie do CF... Być może przez takie działania z mojej strony zapadam w sen bezpośrednio ze stanu oobe ?


Shizmo, dostrojenie się do świata fizycznego jest trudne, szczególnie dla kogoś początkującego (i raczej mało możliwe). Zazwyczaj jak się wychodzi to wychodzisz do OSPUO, który sam tworzysz, więc zapewne twoja podświadomość stworzyła dziennik szkolny,w którym chciałeś poprawić oceny, bo pewnie wyraziłeś taką chęć ;) Tak myślę, ale mogę się mylić, sama jestem 'początkująca' i odpowiadam na niektóre kwestie w wątkach na podstawie książek.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #2851


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiem, wiem :)
Tylko, że dowiedziałem się o tym dopiero po tym doświadczeniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2852


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Heh to może nie doczytałam wcześniej posta ;)

Kurde czy z Was też takie lenie, nie potrafię sie zmusić żeby wstać o tej 4 czy tam 5, ja mam hipnagogi też czasem jak zasypiam, a czasem są to głosy z otoczenia i nigdy nie wiem, które są prawdziwe i tylko zawsze się przestraszę, wkurzę i idę spać ;x Dzisiaj kupię stopery , żeby nie mieć wątpliwości :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2853


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT
Shizmo, dostrojenie się do świata fizycznego jest trudne, szczególnie dla kogoś początkującego (i raczej mało możliwe). Zazwyczaj jak się wychodzi to wychodzisz do OSPUO, który sam tworzysz, więc zapewne twoja podświadomość stworzyła dziennik szkolny,w którym chciałeś poprawić oceny, bo pewnie wyraziłeś taką chęć ;) Tak myślę, ale mogę się mylić, sama jestem 'początkująca' i odpowiadam na niektóre kwestie w wątkach na podstawie książek.

Lepiej pisać na podstawie doświadczeń, książkę każdy może sobie przeczytać. Dużo stereotypów powstaje na podstawie domniemań, intelektualnego rozumowania i kojarzenia faktów opierając sie na wiedzy książkowej. Dostrojenie się do świata fizycznego jest tak łatwe jak napisanie tego posta :), a wiele osób pisze jakby było to coś niemożliwego i nieosiągalnego. Nieprawda jest też to ze początkujący ma trudność w osiągnięciu tego stanu, tym bardziej że jest to jeden z pierwszych planów na które można trafić w oobe. Warto ćwiczyć świadomość i koncentracje :).

edit:
CYTAT
Kurde czy z Was też takie lenie, nie potrafię sie zmusić żeby wstać o tej 4 czy tam 5,

No pewno że tak :D. Na poczatku jak nie mialem wyjsc mialem duża motywacje i chciało mi sie wstawać o tej godzinie, teraz motywacja jest słabsza. Budzenie sie o takich godzinach i utrzymywanie swiadomości jest dobrym treningiem. Mimo braku wyjść ćwiczy to nasza świadomość. Chciałbym zaznaczyć ze nie koniecznie trzeba wstawać o 4, czy 5, moze być to (jak w moim przypadku) godzina 7dma. Znajdź swoją odpowiednią pore :)

edit2:
warto jest też wziąć pod uwage godzine o której idziemy spać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2854


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No wiem wiem ;) Kurde wczoraj nastawiłam budzik o 5 i tylko wylączylam i spać znowu poszłam xD Dzisiaj nie ma bata , z resztą już tyle czasu się tym interesuję (z przerwami , bo czasem zapominam zupełnie o tym, len ze mnie -.- ) , odkładam to zawsze myśląc, oj dobra kiedy indziej ' i ani razu nie zrobiłam 4+1 , wkurzają mnie hipnagogi, bo szybko mnie straszą i czasem nie wiem, które są prawdziwe dźwięki, jak już chyba pisałam ;P


Jadę po stopery 8)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2855


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Draq @ 12.06.2010 - 16:08) *
Dostrojenie się do świata fizycznego jest tak łatwe jak napisanie tego posta :),


Niby tak , tylko ze to ty napisałeś takiego optymistycznego posta a nie inni i ty się z łatwością dostrajasz a nie oni:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2856


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Błojk... Ja 4+1 nie mam możności stosowania. Albo na 5 jadę do pracy, więc nie wiem jak miałbym to zorganizować skoro o czwartej muszę z domu wyjeżdżać, a jak już mam wolne sporadycznie to mały dzidziak wybudza mnie kilka razy w ciągu nocy, no i też nici z tego. Pozostają mi inne trudniejsze metody ale niestety nie mam luksusu systematycznosci. Tzn. probuję gdy tylko nadarza się okazja, czyli zazwyczaj jak sam jestem w domu. Ale to się rzadko zdarza. Między innymi pewnie dlatego moje próby są od paru lat bezowocne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2857


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Na zlocie dziewczyny dopatrzyły się u Draqa fioletowej aury. Trzeba by chyba od tego zacząć i go zapytać jak ja sobie zrobić. Pisz Draqu jak to zrobiłeś, kurka wodna, bo ludzie chcą czegoś nowego a nie się męczyć za cztery i jeden.:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2858


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Cztery + plus jeden to nie jedyna metoda Zbyszku:) kwestia podejscia do sprawy OOBe , motywacji, samozaparcia i przede wszystkim dobrej relaksacji. Nastawienie, ze to zjawisko niemozliwe do osiagneicia jakie przyjmuje prawie kazdy poczatkujacy daje we znaki. Tak samo jak to, ze czegos nie mozna łatwo osiagnać jest wynikiem ograniczenia w naszej świadomosci. Ludzie sie naczytaja jakie to trudne wszystko jest i wychodzi jak wychodzi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2859


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie sknerze nikomu, ale fiolet jest fiolet,- jest jeszcze tyle innych kolorów, równie wspaniałych, do czegoś zdatnych i gwarantujących sukces w swojej specjalności. A wiec Draqu jqk się kreci te kolory:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2860


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zapytałabym co oznacza fioletowa aura, ale wyjdę na głupka i sama poszukam na Internecie ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2861


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Pod wpływem tej energii, która panowała na zlocie podejrzewam, ze większość miała fioletowe aury :D. Poza tym z tego co pamietam wtedy miałem niebieska aure + brazowe tło na ktorym byłem widziany=fiolet - wszystko sie zgadza :D.Chociaż jeżeli intensywnie sie postrzega aure to tło nie ma znaczenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2862


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Draq @ 12.06.2010 - 15:08) *
Dostrojenie się do świata fizycznego jest tak łatwe jak napisanie tego posta :)

slucham, mistrzu :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2863


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Musisz tak... "pyk" ... i uwierz że sie udało :D i baw sie do woli ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2864


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


http://www.youtube.com/watch?v=D5emuIxHOzY...feature=related :) hehe wsopminalam zloty z urywkow z neta i w sam raz do watku pasuje :D:D fajnie spiewa o oobe Jaro :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2865


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oho nuta fenomena jak podkład ;>
Technicznie nie najlepiej, ale slowa w porządku :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ORAN
post
Post #2866


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




WITAM.CHCIAŁBYM SIĘ OD WAS DOWIEDZIEĆ KILKU SPRAW POMOCNYCH W DOŚWIADCZANIU OOBE

ALE,ABY PRZEJŚĆ DO PYTAŃ POWINNEM NAPISAĆ CHOĆ KILKA SŁÓW O SOBIE.WYDAJE MI SIĘ,ŻE MOJE LATA DUŻO PRZEKRACZAJĄ WIEK TU OBECNYCH,ZBLIŻAM SIĘ DO 50-TKI.
OKOŁO PÓŁ ROKU TEMU ZAINTERESOWAŁ MNIE TEN TEMAT,OCZYWIŚCIE ZAKUPIŁEM I PRZECZYTAŁEM TRYLOGIE,SIĄŻKĘ D. SUGIERA I TRZY INNE MNIEJ ZNANE.ZARAZ PO PRZECZYTANIU PIERWSZEJ,GŁĘBOKO UŚWIADOMIŁEM SOBIE,ŻE WSZYSTKO TO O CZYM PISZĄ OWE KSIĄŻKI W JAKIEJŚ POCZĄTKUJĄCEJ FAZIE DOŚWIADCZYŁEM,A SZCZEGÓLNIE TYCH PARALIŻÓW (nazywanych bardzo często duszeniem zmory) OD NAJMŁODSZYCH LAT.ZDARZAŁO MI SIĘ BARDZO CZĘSTO KILKA DO KILKUNASTU RAZY W CIĄGU TYGODNIA,RAZEM Z TOWARZYSZĄCYMI TEMU ZJAWISKU WIDZENIAMI,GŁOSAMI I INNYM WRAŻENIAMI.CZUŁEM W TEDY OGROMNY NIE DO OPISANIA LĘK I JEŚLI AKURAT KTOŚ BYŁ OBOK TO BARDZO STARAŁEM SIĘ JAKOŚ WYDAĆ Z SIEBIE GŁOS,ŻEBY MNIE DOTKNOŁ,CO PRZERYWAŁO ZDARZENIE.NAUCZYŁEM SIĘ TEŻ WYCZUWAĆ NADCIĄGAJĄCE "DUSZENI"I POPROSTU RUCHEM JE PRZERYWAŁEM ZANIM SIĘ ROZWINEŁO.
MYŚLĘ,ŻE PRZEZ TO ZWALCZANIE NA KILKA LAT PRZESTAŁO MI SIĘ TO ZDARZAĆ,POPRZECZYTANIU JEDNAK TYCH KSIĄŻEK,ZAPRAGNOŁEM ABY SIĘ ZACZEŁY-DŁUGO NIE PRZYCHODZIŁY,AŻ W KOŃCU 27-28MARCA ZACZEŁO SIĘ,POCZĄTKOWO ZNÓW CZUŁEM TEN LĘK,ALE ZWALCZYŁEM TO I ZASTOSOWAŁEM "W CIĄGANIE PO LINIE" I PROŚBĘ DO N.P. I NAGLE POCZUŁEM,ŻE SIE ODKLEJAM,LEKKI CIEPŁY WIETRZYK I WRAŻENIE,ŻE KTOŚ JAKAŚ RĘKA POMAGA MI WYJŚĆ-ZNALAZŁEM SIĘ POZA,W SWOJEJ SYPIALNI,PRZPŁYNOŁEM DO INNYCH POKOJI I WYPŁYNOŁEM NA ZEWNĄRZ. UCZUCIE BYŁO CUDOWNE,BRAK SŁÓW,ŻEBY TO ODPOWIEDNIO OPISAĆ,JEDYNIE WIDOCZNOŚĆ BYŁA PRZMGLONA I ZACIEMNONA (dlaczego)OD TEJ PORY NIE UDAŁO MI SIĘ OSIĄGNĄĆ PEŁNEGO PARALIŻU,ŻEBY ZNOWU DOŚWIADCZYĆ TEGO WSPANIAŁEGO ODCZUCIA WOLNOŚCI LEKKOŚCI....
PROSZĘ WAS O PORADĘ-Y.POZDRAWIAM WSZYSTKICH

edit warmine:
uprasza się userów by nie pisali z Caps Lockiem bo cały post robi się nieczytelny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #2867


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oran nigdy nie jest za późno na takie doświadczenia. Dobrze, że teraz przynajmniej zlikwidowałeś w jakimś stopniu ten lęk. A co do porady, to niech bardziej doświadczeni userzy się wypowiedzą ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2868


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Brawo Oran :). Wdg. mnie wyszedłeś poza ospuo. Ćwicz świadomość budząc się w różnych godzinach. Bądź świadomy siebie a znajdziesz swój własny sposób na polepszenie doświadczeń :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #2869


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Odpowiedź na poprzedniego posta Silverki. Przedpoprzedniego. Tak.

Prawda jest jedna, moim zdaniem, i to wpajają mi wszyscy, którzy się tego dotknęli.

Jeżeli masz wyjść, wyjdziesz. Nie trzymaj się sztywno reguł, musisz o nich zapomnieć, zapomnij o wszystkich ograniczeniach i regułach, uwolnij się od nich.

I ponownie, jeśli masz wyjść, wyjdziesz. Jeśli nie, po kilku próbach dasz sobie spokój, pomyślisz sobie "e, to nie dla mnie", lub "e, gówno prawda, jaś fasola karuzela", i olejesz sprawę.

Pamiętaj jednak o tym, że chcieć, to móc!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2870


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


cwicze juz z tydzie osiagniecia stanu obe ale do tej pory nie udalo mi sie wyjsc z ciala
opisze swoj sposob.
zawiazuje sobie oczy szalikiem zebym nie mogl otworzyc oczu
mam otwarte oczy i widze tylko czern, po 1 minucie zaczynam powoli widziec ta czern w trojwymiarze
zaczynaja mi sie ukazywac swiatelka , wybieram sobie jeden punkcik (swiatelka) i probuje mu sie przyjrzec lepiej, po krotkim czasie czern staje sie co raz ciemniejsza (jestem gotowy psychicznie bez strachu ) zaglebiac sie glebiej, po calym ciele zaczynaja mnie przeszywac ciarki i delikatne kolatanie serca...
probuje sie jescze bardziej skupic ale wtedy te objawy ustepuja i spowrotem wracam do punktu wyjscia:(
probuje jeszcze kilka razy ale im wiecej razy dochodze do stanu tych przeszywajacych dreszczy to one sa co raz slabsze,
po 5-8 razach czuje sie juz zmeczonym ta koncentracja i gdy widze ze juz nie udaje mi sie nic osiagnac poddaje sie i normalnie zasypiam...

chcialem jescze zwrócić uwage ze gdy zawiazalem oczy szalikiem wtedy latwiej jest mi sie rozluznic, bo nie musze panowac nad tym, zeby mi sie oczy nie otwieraly, nie wiem do konca, ale stan oobe chyba mozna tez osiagnac z otwartymi oczami?????

pomaga mi tez fakt, ze przed treningiem probuje zmeczyc oczy np. poczytam kilka minut w ciemnym pokoju to forum... male literki... to pozwala mi zmeczyc oczy i pozniej, gdy zrobi sie calkowicie ciemno, jest mi latwiej wizualizowac.

kiedys... juz osiagnalem stan obe, ale to bylo nieswiadomie w snie i przyznaje ze jest to Zaj...ste doswiadczenie ale opisze to innym razem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2871


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(armand77 @ 15.06.2010 - 01:18) *
stan obe ale to bylo nieswiadomie w snie i przyznaje ze jest to Zaj...ste doswiadczenie ale opisze to innym razem :)


Masz racje to jest zajeb... Proszę Cię tylko zanim zrobisz to następnym, razem wklej swój myślotok do Worda albo zainstaluj sobie Firefoxa, bo ręce opadają jak się czyta takie kalectwo językowe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #2872


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT
slucham, mistrzu :D

Umysł musi być rozbudzony, a ciało musi bardzo mocno być zrelaksowane-byc w glebokim snie... mistrzu :D

CYTAT
Masz racje to jest zajeb... Proszę Cię tylko zanim zrobisz to następnym, razem wklej swój myślotok do Worda albo zainstaluj sobie Firefoxa, bo ręce opadają jak się czyta takie kalectwo językowe.

Tofik, od takich uwag są moderatorzy ; )

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #2873


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Upomnienie jednak, nie zaszkodzi.

Armand77 popełniasz, jak Ty to mówisz, Zaj...ebisty błąd.
Nie koncentruj się na tym, byś coś czuł. To robi się samo.

Cała gra polega na tym, by się skupić na rzeczy, sytuacji bądź osobie, będąc wciąż świadomym, zasypiając fizycznie, mentalnie jednak pozostając rozbudzonym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2874


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Polepiony @ 15.06.2010 - 16:13) *
Upomnienie jednak, nie zaszkodzi.

Armand77 popełniasz, jak Ty to mówisz, Zaj...ebisty błąd.
Nie koncentruj się na tym, byś coś czuł. To robi się samo.

Cała gra polega na tym, by się skupić na rzeczy, sytuacji bądź osobie, będąc wciąż świadomym, zasypiając fizycznie, mentalnie jednak pozostając rozbudzonym.


sluszna uwaga... dlatego ja ciagle trenuje i przyznam ze po kazdym dniu widac co raz lepsze efekty; )
zastanawiam sie jeszcze czy wiek nie gra roli bo ja sam osobiscie nawet gdy jeszcze nie slyszalem o takim stanie doswiadczalem go czesto (wtedy myslalem ze to talent wrodzony) gdy bylem znacznie mlodszym wieku
mialem pelne wyscia samoczynnie bez zadnych technik. Dzisiaj odczuwam w sobie wiekszy stres a co za tym idzie trudniej jest mi sie skoncentrowac (rozluznic cialo i umysl) czlowiek w dziecinstwie ma bardziej wyostrzona wyobraznie...
ja tylko wyrazam swoja opinie i zdaje sobie sprawe ze moge sie mylic dlatego rozmawiam na tym forum
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2875


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


latwo komus napisac zeby sie rozluznic i skupic na sobie lub sytuacj
gdy przy stanie wibracji zaczynaja sie kolatanie serca , lekki brak oddechu, po calym ciele przeszywaja dreszcze ( i to nie jest sprawa strachu) bo na to jestem przygotowany
tylko gdy czlowiek zaczyna to odczuwac wtedy cale luz , glebokie skupienie trudno opanowac to tak jak bys jechal z kolega na motorze 300km/h i kolega by Ci mowil wyluzuj...:)
dlatego nie zgadzam sie z teza ze stan oobe latwo jest osiagnac
i niektorzy ludzie np. ja musza dlugo trenowac zeby opanowac krok po kroku i obserwowac kazda swoja reakcje na poglebienie swojego stanu i eliminowac bledy
bo kazdy czlowie do stanu oobe musi wykreowac swoja wlasna technike
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2876


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


armand :) to jest zabawa, kreacja w każdym najmniejszym aspekcie. Sam decyduijesz co sobie zgotujesz ;) TY jesteś mistrzem. TY jesteś Panem i Władcą :)))
Bój sie much, bądź też jeśli zechcesz przenoś góry
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2877


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tom @ 15.06.2010 - 21:23) *
armand :) to jest zabawa, kreacja w każdym najmniejszym aspekcie. Sam decyduijesz co sobie zgotujesz ;) TY jesteś mistrzem. TY jesteś Panem i Władcą :)))
Bój sie much, bądź też jeśli zechcesz przenoś góry


teraz czuje sie troche zdemotywowany czlowiek wstaje w srodku nocy tylko po to zeby sie pobawic:))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2878


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do wieku to o tyle ma on związek ze zdolnościami, że wraz z tym wiekiem w naszym społeczeństwie człowiek wchłania w siebie coraz więcej "otępiajacych" czynników: złe doswiadczenia, stres, napięcie złe emocje, myśli nerwy. To się kumuluje i wypacza zmysły.

Armand77 nie żebym zgrywał hojraka ale z tym motorem to miałem podobne przeżycie i był to mój jeden jedyny raz kiedy siedziałem na motorze ale wiesz co? Chyba mi nawet ciśnienie nie skoczyło. Tylko motyw jest taki że to nie jest normalne. Ciesz się z tego że się rozpraszasz pod wpływem bodźców, że się czasem wystraszysz itp. to są zdrowe, normalne odruchy wymuszające na Tobie oswojenie się z czymś nowym. I to wymaga czasu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #2879


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Dzisiaj odczuwam w sobie wiekszy stres a co za tym idzie trudniej jest mi sie skoncentrowac (rozluznic cialo i umysl) czlowiek w dziecinstwie ma bardziej wyostrzona wyobraznie...


W moim przypadku, to pomaga. Im większy stres, tym lepiej.. Tym lepiej jestem sterowany, tym więcej przychodzi myśli do głowy, które potem przydają się w praktyce.

Armand77, po prostu... daj się porwać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #2880


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dokładnie jak napisał Potępiony daj się porwać , maksymalnie wyluzuj ( wiem łatwo się mówi:D) trzeba przezwyciężyć zmęczenie , jak Ci się wydaje ,że już nie dasz rady zasypiasz to wtedy właśnie jest ten moment jak się nie poddasz będzie I can fly :D Armand77 warto czekać bo to uczucie kiedy się wyłazi jest nie do opisania ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #2881


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Armand77, dokładnie to, co napisał braciakmatrix.

Pomyśl jeszcze o tym, że zmęczenie to tylko iluzja Twojego fizycznego ciała. Że to tylko płot przez który musisz przeskoczyć, by zanurzyć się w sadzawce, a potem w morzu doznać, które z czasem wyrwą Cię z laćków!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pan Bartłomiej
post
Post #2882


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Jestem nowy. O OOBE usłyszałem po raz pierwszy w 2005 roku, ale dopiero teraz postanowiłem zająć się tym na poważnie. Mam kilka pytanek. Z góry dziękuję za odpowiedź.

1. Kiedyś nie miałem problemów z wchodzeniem w stan wibracji. Wystarczyło, że trochę się zrelaksowałem i zacząłem się koncentrować na tych kształtach pod powiekami. Ostatnio jednak, coś zaczęło szwankować. Wczorajszej i poprzedniej nocy liczyłem sobie w ramach ćwiczenia koncentracji, a następnie zastosowałem wspomnianą technikę. Nic się jednak nie działo. Pomyślałem, że to przez to, że leżę na plecach (nie umiem zasnąć w ten sposób - nie wiem dlaczego). Próbowałem więc na boku i na brzuchu. Znowu nic. Byłem cierpliwy, czekałem dużo czasu, ale w końcu dałem sobie spokój i zasnąłem. Co mam zrobić?

2. Następny mój problem polega na tym, że kiedy wejdę już w stan wibracji, to trwają one krótko i nie mogę przejść dalej. Próbuję wyjść z ciała siłą woli, ale nic się nie dzieje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2883


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


1) Zmien nastawianie do sprawy- nie podchdoz z zalozeniem ze sie nie uda- esli z gory zakaldasz ze sie ne uda- na 99 % sie nie uda. Pozycja nic tu nie zmieni. Spróbuj jeszcze odpuscic- wyczys ic mysli skoncetrowac sie na jakiejs innej myslijesli masz natlok mysli podczas relaksacji. Im wiecej mysli- tym wieksze szanse ze zasniesz- w bloga nieswiadomosc.
2) To nie próbuj cala sila woli ich wywolac- po prostu pozwol im plynac - daj sie poniesc:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2884


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


el00

Może to głupie pytanie,ale czy paraliż senny to również zwolnione tempo ruchów ? ;D np chcę ruszyć ręką, a trwa to kilka minut xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post
Post #2885


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(landryna210 @ 21.06.2010 - 20:39) *
el00

Może to głupie pytanie,ale czy paraliż senny to również zwolnione tempo ruchów ? ;D np chcę ruszyć ręką, a trwa to kilka minut xD

A może poprostu wyszłaś? :) Ręką.Kto pyta nie błądzi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #2886


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sam tego nie doświadczyłem,
ale myslę, że gdy wychodzi się nieświadomie, to wszystko przebiega płynnie.

Myślę, że tak. Mógł być to paraliż senny. Przecież to nie jest tak, że chwyci Cię paraliż, i JUŻ, O, nie możesz się ruszać. Następuje to stopniowo.

Albo po prostu.. Leżałeś na ręce, i krew nie dopływała. Mam tak czasem, rano. Nie czuję wtedy ręki, jak bym miał roślinkę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2887


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


landryna to tak zwany trans- jednak paraliz to szerszy proces do OOBE jak napisali chlopaki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2888


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Draq @ 15.06.2010 - 11:53) *
Umysł musi być rozbudzony, a ciało musi bardzo mocno być zrelaksowane-byc w glebokim snie... mistrzu :D

heheh :-)
coś o tym słyszałem a wciąż błądzę wśród atrap :)

... pewnie sie doczekam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2889


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


chcialem zwrucic uwage ze tutaj na tym forum mozn apomylic sen swiadomy ze stanem oobe
ja dzisiaj przezylem sen swiadomy bylo podobne do stanu obe,
snilem bardo realnie moglem decydowac co sie dzieje w moim snie, fruwalem, przechodzilem przez sciany robilem co mi dusza za pragnie, chwilowo moj obraz byl tak realny ze trufno to opisac.
ale to nie byl stan oobe
ja znam stan oobe bo kiedy s nie swiadomie to osiagnalem
stan obe to zupenie cos innego widzi sie obrac w obrebie 360 stopni i co wazne nie mozna decydowac na stan wydarzen tz. jezeli w stanie oobe znajdziemy sie w pokoju widzimy siebie spiacego na lozku ale nie mozemy zmienic tego ze te lozko podniesiemy lub odbierajacy telewizor wylaczymy...
jezeli telewizor bedzie wlaczony bedziemy widziec ze odbiera ale nie bedziemy mogli go wylaczyc.
lub jezeli bedzie spala osoba obok nas bedziemy widziec ta osobe ale nie bedziemy wstanie jej obudzic.
Swiadomy sen jest podobny do stanu oobe bo jest bardziej wyrazisty niz sen normalny w swiadomym snie tz snie na jawie mozemy decydowac co sie z nami dzieje a pozatym mozemy spotkac rozne zwierzeta co w stanie oobe nie jest to mozliwe (podobno oprucz kotow)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2890


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak juz wspomnialem udalo mi sie uzyskac sen na jawie, po wielu treningach to juz cos...
ale chcialbym uswiadomic wielu forumowiczow zeby odrÓznili sen na jawie a stan oobe
byc moze odrÓznienie tych 2 stanow pozwoli lepiej poznac siebie swoj umysl i sposob na osiagniecie stanu oobe.
P.S
dzisiaj po snie na jawie na 10 sekund udalo mi sie osiagnac stan obe:) ale to bylo krotkie bo musialem isc do toalety:/
stad odrozniam te dwie rzeczy stan obe a stan swiadomy sen(sen na jawie)

wrrr ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2891


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jest!! Znów zacznijmy rozmowę o różnicach między oobe a ld!! Dawno tego nie było! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2892


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


armand77 jesteś debeściak. 3 razy próbowałem rozkminić to co napisałeś, ale nie ma bata... nie mogę. Poddaje się... Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
armand77
post
Post #2893


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tofik @ 22.06.2010 - 23:02) *
armand77 jesteś debeściak. 3 razy próbowałem rozkminić to co napisałeś, ale nie ma bata... nie mogę. Poddaje się... Pozdrawiam

Tofik jest tutaj tylu inteligentnych ludzi a nie potrafia rozkminic jednego prostego czlowieka
ja zdaje sobie sprawe ze bledy raza czyjes oko ale kto nie chce niech nie czyta
wkoncu to nie dyktando.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #2894


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Majster @ 22.06.2010 - 21:44) *
Jest!! Znów zacznijmy rozmowę o różnicach między oobe a ld!! Dawno tego nie było! :)

jako poczatkujacy zapytam....
jak tam Holandia? ;> :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2895


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


armands- oobe- ld to jedno i to samo. Kiedys sie o tym przekonasz- na poczatku przez wiele lat myslalam ze to dwie rozne sprawy- jednak gdy zaczelam spotykac opiekunow we snie- i kiedy sny zaczely byc takie jak oobe- czasem widze w snach dokladnie tak jak jest w realu- roznica p[rzestala dla mnie istnieć.
Jeszcze opiekunowie się śmieli zawsze- że "jak chce nazywać ten stan, w ktorym się znajduje?" Dotarlo do mnie, ze dla nich nie ma to wiekszego znaczenia. pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel2010
post
Post #2896




Guests




Ostatnio podczas prób OOBE coraz częściej czuję jak coś/ktoś mnie chwyta za nadgarstek, dłonie i próbuję wyciągnąć..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2897


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tofik @ 22.06.2010 - 23:02) *
armand77 jesteś debeściak. 3 razy próbowałem rozkminić to co napisałeś, ale nie ma bata... nie mogę. Poddaje się... Pozdrawiam


Tofik, ty nieinteligentny pacanie. Widzisz co narobiłeś?
Tó jest tyló intelgyeinytynyh ludzióf, a Ty mósiafeź siem wtroncić!?

Silverko, zachwyca mnie to, że piszesz o nich jakby istnieli, byli. ja jeszcze nie miałem okazji zobaczyć Teda czy Franka czy jak tam Felix ma na imię. Nie możesz napomknąć by mnie odwiedzili czy kogoś wysłali do mnie? Plose, plose, plose.
Już nam odpowiedź:
Silverka: 'Nie mogę im niczego narzucać, to jest zależne tylko od nich czy do Ciebie przyjdą'

Pozdrawiam i przepraszam
ps Temat poruszany tak rzadko, że aż nie wiem gdzie odesłać.
ps2 za offtop też przepraszam i za przewidywanie odpowiedzi Silverki też, oczywiście
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2898


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 28.06.2010 - 19:52) *
Tofik, ty nieinteligentny pacanie. Widzisz co narobiłeś?


Tylko bez osobistych wycieczek, bo zaraz zrobi się forum rodem z onetu... Uważaj czasem żebyś nie spotkał szatana bo już nigdy nie powrócisz :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2899


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


fajnie, ze sam sobie odpowiedziales- wszystko zalezy od Ciebie:) W koncu sie zjawia, ale ta gadke juz znasz;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MysticLaguna
post
Post #2900


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Jak powyżej mam kilka pytań.Ostatnio zaciekawiłem się sztuką OBE i kilkanaście razy próbowałem wejśc w pierwszą fazę.Udało się dwa razy i właśnie tego będą dotyczyły moje pytania.Ale najpierw opisze te moje "dwa razy".
Gdy piewszy raz udało mi się świadomie zasnąc to czułem wyraźnie odrętwienie.Wtedy pojawiały mi się po kolei różne twarze od ludzi po te z bajki,a dokładnie z Dragon Balla =].Towarzyszył temu bardzo głośny pisk,czułem się przerażony chciałem się szybko obudzic ale obudziłem się dopiero po jakimś czasie,zatrzymało się na twarzy Frezera z Dragon Balla.Po przebudzeniu czułem dziwną ulgę po przebudzeniu a przecież chciałem przejśc dalej ale naprawdę strach był większy i ten ciągły dziwny pisk cały czas..
Drugi raz było kilka dni temu myślałem cały czas o jednym z meczów MŚ 2010 i nie mogłem zasnąc.Po dłuższym czasie udało mi się jakoś "skleic oczy" i zasnąłem.Teraz też czułem odrętwienie,snułem się po jakichś pokojach,a na koniec chodziłem po pokoju w którym aktualnie byłem,wyszedłem przez drzwi a tam spotkałem też znane mi osoby.Wdałem się w interakcję z jedną z nich.Przebudził mnie nagle ruch szczęką,za pierwszym razem był to ruch nogą.Tym razem towarzyszył temu nie ciągły pisk,ale jakieś przerażające krzyki które też słyszałem cały czas.Strasznie się wtedy boję i chcę się natychmiast obudzic.Ale ja przecież chce isc dalej.
Kilka pytań:
1.Czy w ogóle to co przeżyłem jest aby na pewno początkową fazą wyjscia z ciała?
.Jeśli tak to:
2.Czy ten straszny pisk/krzyki są normalne?
3.Czy ten strach też jest normalny czy to jakaś kwestia osobowości/charakteru?

Jeśli ktoś może mi pomóc będę wdzięczny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2901


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ni mniej ni więcej 3 x TAK... Poczytaj jeszcze np. to forum to dowiesz się wiele więcej ( podstaw ). Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #2902


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


te piski sa charakterystyczne dla paralizu sennego,strach tez jest normalny,w koncu budzisz sie,jestes sparalizowany,slyszysz piski i moze widzisz badz czujesz jakas obecnosc..to tzw hipnagogi,twor Twojego umyslu,nie musisz sie tym przejmowac,po prostu nastepnym razem pamietaj,ze to tylko Twoja wyobraznia i staraj sie przejsc dalej:)powodzenia!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2903


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedyś miałem tak po słuchaniu I-Dosera. Położyłem się taki rozbujany, podejrzewam, że tak właśnie jest kiedy człowiek się upije, nie wiem jednak z autopsji... Leżę i leżę i zasnąć nie mogę. Nagle jednak ta bezsenność mnie odstąpiła i już zapadałem w objęcia Morfeusza, jednak wyrwał mnie z nich niespodziewany krzyk, wrzask, pisk, jak się nad tym zastanowić to wszystko w tym samym momencie. To był taki jakby budzik z rodzaju tych starych nieelektrycznych tylko, że w środku mojej głowy. Cóż będę kłamał, nie przestraszyłem się. Może dlatego, że już się nie boję od kiedy miałem coś na wzór wibracji i przerwałem. W każdym razie, po tym otrzeźwieniu umysłu poczułem odprężenie, przyjemne odprężenie, a potem przestałem czuć cokolwiek. To było niesamowite, nie czułem ciała, nie czułem nic, po prostu taka próżnia, jakby napór ciśnienia, nie wiem jak to określić, może dlatego, że mało osób w ogóle kiedyś to określała. Podejrzewam, że było to coś z rodzaju transu acz niekoniecznie... Była to dwunasta w nocy. Śmieszny zbieg okoliczności... W każdym razie przeżycie cudowne i w czasie mej półtorarocznej praktyki doświadczyłem go tylko dwa razy. Jak Monroe to określał? Focus 24?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafko
post
Post #2904


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam,mam pytania do techniki RT.
1.Czy będę miał po tej technice mniejszą świadomość we śnie niż np. po technice mild?
2.Czy dla kogoś kto jest początkującym ta technika będzie najłatwiejsza ?
3.Ile czasu będę czekał na osiągnięcia pierwszego LD?
4.Czy dzięki tej technice można mieć regularne ld co noc?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2905


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Odp1. Czy otwierając drzwi kluczem innego koloru otworzą sie bardziej? xD
Czy przybywając nad morze na rowerze, widoki będą lepsze niż jakbym jechał samochodem?

Odp2. Technik nie ma łatwiejszych i trudniejszych. Poza paroma wyjątkami. Ogólnie rzecz biorąc, co łeb to inna czupryna, próbuj próbuj i próbuj

Odp3. Zakładam że ok 7lat.

Odp4. Dzięki tej i każdej innej a i bez... TAK, można mieć pare nawet jednej nocy.



PS: co do trzeciego... Jak będziesz szedł i patrzył w dal wypatrując celu za X km, mozesz sie potknąć albo zabłądzić. TU I TERAZ, patrz pod nogi, a jeszcze dziś będziesz świadomy, TU I TERAZ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel2010
post
Post #2906




Guests




CYTAT(lordini @ 29.05.2010 - 18:13) *
Jak przyłować MTJ? Bo jak go wołam, to On mnie olewa:(.

Trzeba prosić go z całego serca, bardzo tego chcieć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post
Post #2907


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich,

Mam pytanie dla zaawansowanych OBE podróżników.
Któremu z was wychodzenie z ciała nie sprawia żadnych trudności,
jest łatwe jak robienie kanapki. W tytule napisałem "Wychodzić z ciała jak Robert Monroe"
Monroe pisze, o relaksacji przed wyjściem, dopasowaniem wibracji itp. Po spełnieniu tych warunków wychodzi sobie, od tak.
Próbuje już od dłuższego czasu, i nic. Lekko się zdenerwowałem, ponieważ czuje się jak bym był z cegły.
Nic mi nie wychodzi, żadnego paraliżu. Wszystkie próby skontaktowania się z własnym JA, z opiekunami. Kończyły się fiaskiem.Czuje się jak bym nie miał swoich opiekunów, jak bym był pusty, taki zwykły. Więc pytam was, kto wychodzi bez problemu, i ma najwięcej wyjść. ?

Zastanawiam się czy jedna osoba na milion jak Robert M. potrafi wychodzić sobie bez większych kłopotów.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2908


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wychodze od 6 lat, bezproblemowo wychodze od 2 lat. Kiedy zechce.
Co zrobic by wyjsc?
oPodstawa jest ppozbycie sie chapsu myslowego, ktory glebi sie w naszym umysle. To wlasie od od natloku spraw codziennych przeszkadza ludziom w wyjsciach. Gdy on minie, wtedy relaksacja jest duzo prostsza.
Najprostsza technika na pozbycie sie innych mysli/ jest koncentracja na jednej mysli, ktora akurat zaprzata nam umysl. Gdy najglebsza mysl zostanie wyeliminowana wtedy z reszta juz jest niewielki problem. Umysł musi być czysty, dlatego warto mieć całkowity spokoj na relaksacje. Najłatwiej wychodzi się gdy sie przebudzisz w nocy, poniewaz relaksacja jest calkowicie zrobiona przez sen. Po prostu nie wstawać wtedy z lozka i polozyc sie dalej.
Jesli chodzi o Mtjot oni sa nz nami zawsze. Jako przeczucie/ badz jako myslizwrotne w naszym umysle. Czesto dostajemy odpowiedzi w postaci jakiegos pomyslu- niekoniecznie muszą to być wyraźne ich mysli. nie ma co sie zniechecac, ze sie ich nie czuje. Bo sa z nami i nas nigdy nie opuscili. Warto ich traktowac jako swoich przyjaciol- nie jako opiekunow- wtedy kontakt z nimi jest duzo duzo szybszy. Oni sa tacy sami jak my- tylko sa bez cialek. Dlatego niczego im się nie rozkaże. Nie są na rozkazy.
pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post
Post #2909


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie za odpowiedź.

Rano po przebudzeniu, oraz przed snem. Medytuje, nabieram sił aby przejść przez trudy codziennego dnia.
Wieczorem pozbywam się tego ciężaru który odkłada się we mnie przez dzień. W ciągu dnia, w pracy, oraz poza nią stosuję praktykę uważności "Vipassana" w skrócie, polega ona na wyczyszczeniu umysłu, pozbawieniu go bezmyślnych, i nie przydatnych myśli. Sprowadza się do tego że człowiek nie myśli, dosłownie.
Koncentracja poprawia się, ponieważ bez myśli, które zaprzątają twój umysł. Łatwiej dostrzec detale które otaczają nas w okół. Więc jeśli chodzi o natłok bezmyślnych myśli, to z tym nie mam problemu.

Próbując technikę 4+1 po wybudzeniu, układam się wygodnie, na plecach. Relaksuje się, czuje że moje ciało całkowicie zdrętwiało. Nie odczuwam poszczególnych kończyn, takich jak palce, tylko całość np. rękę.
I tak sobie leże, koncentrując się na danej myśli, no i nic... odliczam od 100 do 0 i nic...
odliczałem już od 1000 do 0 i nic... po jakiejś godzinie trzydzieści dałem za wygraną...
Oczywiście na początku usilnie prosząc swoje JA aby pomogło mi wyjść z ciała...

Wiem że każdy początkujący piszę, że nie może, a bo to, i tamto.
Ja się nie poddaję, i próbuje... już jakiś rok.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2910


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Są tacy co i dluzej cwicza.
Przede wszystkim- trzeba mieć silną motywacje.
Po drugie- przede wszystkim relaksa. Kiedys dawno juz opisywalam wielkokrotkie te technikę- pomagalo mi skupianie się na swoim wlasnym oddechu- to powiekszalo trans i wprawialo mnie w wibracje (odczuwalam jako silne mrowienie/drgania na calym ciele) az w koncu przestawalam cale cialo czuć. Tu chodzi przede wszystkim o to by nie koncentrować się na tym co fizyczne- jesli skoncentrujesz sie na swoim ciele- mozesz byc pewien, ze cofnie cie do ciala po jakims czasie z paralizu sennego. Oddychalam gleboko, swobodnie- oczyszczajac swoj umysl, z mysli. Powoli , powoli - bez wiekszych nerwow. Nie oczekiwalam, ze mi się uda- jesli oczekujesz, ze Ci nastepnym razem nie wyjdzie- wtedy napewno Ci sie nie uda. Warto nie podchodzic z takim nastawieniem do cwiczen. Jesli masz takie nastawienie- odpusc sobie cwiczenia na jakiś czas. Do wyjscia poitrzebny jest zarowno luz psychiczny jak i fizyczny. BEz luzu psychicznego nie zdobędziesz luzu fizycznego. Twoje nastawienie do sprawy jest najwazniejsze. Jak sie chce za bardzo to tez jest niedobrze na dluzsza mete, bo się spinasz, od razu ze za bardzo chcesz i cala sytuacja po prostu szlag trafia. Wiem, co mowie bo sama dlugo cwiczylam. Spokojnie, wyjdziesz napewno. Gwatantuje sama. Przede wszystkim- relaks. Vissapana moze jest i dobra- jesli Ci pomaga cwicz ja dalej. Poloz sie w pozycji, ktora jest najwygodniejsza dla Ciebie. Relaksuj sie taka technika. ktora juz Ci jakies sukcesy przyniosla. Cwiczac rok pewnie juz osiagnales jakis paraliz przysenny i wiesz na czym mniej wiecej polega. pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post
Post #2911


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie za, tak cenne słowa otuchy. Które dodają mi jeszcze większej motywacji. :D

Podczas głębokiej medytacji, miałem wiele razy taki stan, w którym wiedziałem że mam ciało fizyczne ale go nie czułem. Moja świadomość skupiła się w centrum głowy, czoła. Nie był to senny paraliż, czy też sen, gdyż podczas medytacji nie leże wygodnie w łóżku, tylko tradycyjnie w pozycji pół lotosu. Był to zupełnie inny stan świadomości. To uczucie swobodnej wolności, gdzie czas nie istniał.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2912


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (Silverka @ 11.07.2010 - 21:28) *
Wychodze od 6 lat, bezproblemowo wychodze od 2 lat. Kiedy zechce.
Co zrobic by wyjsc?
oPodstawa jest ppozbycie sie chapsu myslowego, ktory glebi sie w naszym umysle. To wlasie od od natloku spraw codziennych przeszkadza ludziom w wyjsciach. Gdy on minie, wtedy relaksacja jest duzo prostsza.
Najprostsza technika na pozbycie sie innych mysli/ jest koncentracja na jednej mysli, ktora akurat zaprzata nam umysl. Gdy najglebsza mysl zostanie wyeliminowana wtedy z reszta juz jest niewielki problem. Umysł musi być czysty, dlatego warto mieć całkowity spokoj na relaksacje. Najłatwiej wychodzi się gdy sie przebudzisz w nocy, poniewaz relaksacja jest calkowicie zrobiona przez sen. Po prostu nie wstawać wtedy z lozka i polozyc sie dalej.
Jesli chodzi o Mtjot oni sa nz nami zawsze. Jako przeczucie/ badz jako myslizwrotne w naszym umysle. Czesto dostajemy odpowiedzi w postaci jakiegos pomyslu- niekoniecznie muszą to być wyraźne ich mysli. nie ma co sie zniechecac, ze sie ich nie czuje. Bo sa z nami i nas nigdy nie opuscili. Warto ich traktowac jako swoich przyjaciol- nie jako opiekunow- wtedy kontakt z nimi jest duzo duzo szybszy. Oni sa tacy sami jak my- tylko sa bez cialek. Dlatego niczego im się nie rozkaże. Nie są na rozkazy.
pozdrawiam.

Silverka fajnie masz!!:) Ja mimo, ze dosyc długo juz wychodze to nie potrafie tego robic tak na zawołanie, ze klade sie o kazdej porze dnia i wychodze. Chociaz byly takie okresy, ze nad ranem jezeli chcialam zawsze mialam oobe (ale wczesniej budzik w ruch) Ostatnio, kiedy pogoda jest taka gorąca jakos ciezko sie wychodzi..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2913


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Napeewno sie wprawisz. Mi tez zajelo 3 lata zanim sie nauczylam tak wychodzic.
Ale wychodzisz i to sie liczy :) hehe najwazniejsze :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2914


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Silverka jest hardkorem - co tu dużo mówić :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2915


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A przez te trzy lata często wychodziłas, zanim doszlas do takiej wprawy:)?

Ja ciagle mysle ze wychodze za mało i chce wiecej i wiecej;) Dopiero jak po jakims czasie spojrze do mojego zeszytu gdzie opisuje wyjscia widze ze nie jest tak zle;)

QUOTE (rugwa @ 12.07.2010 - 14:26) *
Silverka jest hardkorem - co tu dużo mówić :D

Na to wyglada:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2916


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


etam hardcore- kazdy tak moze:)

mialam mniej wiecej raz w tygodniu OOBE- czasem raz na dwa. W pierwszym roku wychodzilam raz na dwa miesiace- czasem dwa razy na miesiac+ plus jakies marne LD. Dopiero potem w 3cim roku prob częściej mi sie udawalo wychodzic. Bardziej regularnie :)
Abi bo nie jest- wazne ze wychodzisz i masz ciagla motywacje do wyjsc :)) to jest najwazniejsze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #2917


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Silverka? A masz jakieś ulubione miejsca i znajomych, przyjaciół "poza"? czy raczej za każdym razem jesteś gdzie indziej i widzisz co innego i kogo innego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2918


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


3 Np niefizycznych, ktorych spotykam bardzo regularie i z nimi i z przyjaciolki Madzi Np z nimi lubie najbardziej przebywać. Na miejsca jakos nie zwracam uwagi- często latam do dalekiej rodziny (albo Slask) albo do babci, jak czuje ze mnie portrzebuje. Czesto sa to miejsca bardzo przyziemne. Jakos nie mam swoich ulubionych miejsc. Jesli są niefizyczni, czuje sie wtedy w poza doskonale, jak ich nie ma czasem w OOBE to juz nieraz nie wiem co ze soba zrobić i zazwyczaj zwiedzam ludzi(taki zastoj co w notatniku pisalam).czasem zdarzy się, ze spotkam kogos innego (zmarlych) i prosza o pomoc. Nie mam jakiegos zwyczaju ze jedno miejsce odwiedzam i już :) Tak w sumie normalnie jak u wiekszosci obemaniakow :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2919


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć jestem karol i jestem tu nowy jak pewnie ten post gdzieś tu jest lecz nie będe szukał na 50 stronach wiec do rzecz. Jak każdy tutaj przeczytałem książke R.A Monroe podróże poza ciałem i podejmując ważną decyzje chcę podróżować jak wy z myślą że kiedyś nie uda mi się powrócić lub może to się źle odbić na mojej psychice a jestem młody. Ok mam takie pytanie czy stan wibracji jest to poprostu paraliż senny pod inną nazwą ? Czy jest to odmieny stan? Bo paraliż seny jako taki umiem wywołać i leżeć tak trochę zanim zasnę nie zwracając uwagi na na brak oddechu itp nie boję. Po 2 jak wyzbyć się myśli i patrzeć się w ciemność nie umiem o niczym nie myśleć podczas relaksacji. Po 3 nie dotrwałem jeszcze do tych obrazow przed oczami pojawiających sie ile one trwają ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2920


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Silverko Dzięki za odpowiedzi! Ja podobnie jak Ty lubie odowiedzac ludzi, ktorzy sa mi bliscy, ale np wyjechali. Albo zmarłych, ktorzy byli mi bliscy:) W tej chwili mam kilka celów na oku, trzeba sie dzis w nocy zmobilizowac:)




Zipi witaj:)
Hmm piszesz ze opanowany masz paraliz a nie potrafisz sie skoncentrowac i wpatrywac w ciemnosc? Czy aby na pewno to byl paraliz senny:)?
Zwykłe mrowienie całego ciała podczas relkaksacji lub delikatne wibracje to nie jest do konca to...
Ale jezeli jednak potrafisz osiagac paraliz to nie przejmuj sie zadnymi wibracjami (ja je odczuwam podczas paralizu naprawde rzadko.) Poprostu masz paraliz, wyraz chec wyjscia i wstań w lozka!
Nie trzeba miec wibracji zeby wyjsc z paralizu wiec wibracje i paraliz to dla mnie nie to samo:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2921


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha czyli jak doznam paraliżu to od tak mam wyjść a co z tymi wibracjami w głowie i pierścieniu iskrach świstu o ktorym mówi Monroe ? Jak mam paraliz to mogę zastosować np technikę rotacij o 180 i spojrzeć na swoje ciało ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2922


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Nic nie musisz :P chcieć jedynie i intencje wyrazić.
Świsty błyski wibracje... to jedynie efekty uboczne. Nie są nieodłączną częścią doświadczenia

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2923


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie każdy czuje takie wibracje. NIe musisz sie sugerowac Monroe. Jezeli mowisz ze potrafisz osiagac paraliz senny, to Ci wystarczy:) Jezeli do tego czujesz wibracje tez ok, ale nie musisz ich czuc.
Bedac w paralizu sproboj poprostu wstac z lozka tak od razu poprostu:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2924


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ok dzięki za radę wezmę się dziś za to ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2925


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(rugwa @ 13.07.2010 - 01:26) *
Silverka jest hardkorem - co tu dużo mówić :D

I to jeszcze jakim, to megahardkorka i megaschizolka w sensie pozytywnym, tylko Silverko pamiętaj o umiarze, bo utracisz całkiem kontakt z rzeczywistością, a wtedy to i Święty Boże nie pomoże.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2926


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Spokojnie pamietam, taka prawdziwa faza na OOBE juz mi dawno przeszla. Nie ekscytuje sie jak wychodze. OObe juz dawno nie wywoluje. Po prostu jak leze to wychodze, czasem mnie Np wyciagaja. Roznie bywa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2927


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sądzę, że w zasadzie każdy Ci zazdrości umiejętności. Dziś już dałem tej mojej zazdrości upust, za co Cię z całego serca przepraszam...
Przynajmniej w moim wypadku trudno jest się nie ekscytować czymś nowym. W LD powoli udaje mi się wyluzować, nie jest to jednak wcale takie łatwe, przy czym LD miewam rzadko, nieregularnie, raz na dwa, może trzy miesiące, czasem mam takie okresy nasilenia się tego zjawiska. Teraz mam problem z opanowaniem emocji podczas usypiania ciała, za każdym razem kiedy dojdę dalej niż zwykle...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2928


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzień dobry odruzu do rzeczy obee ćwicze już tydzień.ok. Wczoraj kładłem się spać oczywiście trenowałem byłem w stanie głębokiego relaksu przez dobre 20 minut w pełni świadomy niestety nie udało mi się wywołać wibracji(paraliżu) być może to przez zbłonkane myśli ktore co chwiłe chodziły po mojej głowie. Ok dałem sobie spokój zasnołem obudziłem się w nocy lecz nie eksperymentowałem poszedłem spać dalej. Rano ok 7:31 byłem tak na 30% świadomy w stanie pogranicza snu i jawy słyszałem auta na ulicy i ptaki jak śpiewały nie myślałem o oobe nagle ciemość przed oczami zaczeła bardzo szybko płynąć ja z nią usłyszałem świst powietrza poczułem nagłe szarpnięcie i nagle uniosłem się nad łużko całość trwała ok 20 sekund w powietrzu wisiałem z 8 sekund cały czas słyszałem samochody śpiew ptaków za oknem i pracującą mame w kuchni na dole swobodnie opadłem na ciało jeszcze jestem podniecony tą sytuacją zapisałem notatkę w zeszcie poczym wszedłem na forum nie czułem strachu.obraz był taki jakby troche zamazany mógł by to być sen ? Po 2 nie włożyłem w to żadnego wysiłku zostałem wręcz wyrzócony z ciała. Pomyślałem że moja prośba została spełniona 2 dni wcześniej błagałem istoty o to. Kto miał podobne takie "nieoczekiwane,spontaniczne" wyjścia ?


tom: dobra, ok przeprosiłeś za ort, bo dysleksja. Uno : jak tak dalej pójdzie (dysleksja, otyłość...) to lenistwo bedzie też chorobą i bedziemy mieli na to papiery. Duo : jednak lenistwo jeszcze nią nie jest, wiec co za problem było wrzucić tekst do worda i poprawić błędy? swoją drogą, firefox np poprawia.
Prosiłbym o edytowanie swojego posta i poprawienie ;) bądźmy... qźwa... Polakami ^^
Aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TamarCiia
post
Post #2929


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Silverka @ 11.07.2010 - 22:48) *
Są tacy co i dluzej cwicza.
Przede wszystkim- trzeba mieć silną motywacje.
Po drugie- przede wszystkim relaksa. Kiedys dawno juz opisywalam wielkokrotkie te technikę- pomagalo mi skupianie się na swoim wlasnym oddechu- to powiekszalo trans i wprawialo mnie w wibracje (odczuwalam jako silne mrowienie/drgania na calym ciele) az w koncu przestawalam cale cialo czuć. Tu chodzi przede wszystkim o to by nie koncentrować się na tym co fizyczne- jesli skoncentrujesz sie na swoim ciele- mozesz byc pewien, ze cofnie cie do ciala po jakims czasie z paralizu sennego. Oddychalam gleboko, swobodnie- oczyszczajac swoj umysl, z mysli. Powoli , powoli - bez wiekszych nerwow. Nie oczekiwalam, ze mi się uda- jesli oczekujesz, ze Ci nastepnym razem nie wyjdzie- wtedy napewno Ci sie nie uda. Warto nie podchodzic z takim nastawieniem do cwiczen. Jesli masz takie nastawienie- odpusc sobie cwiczenia na jakiś czas. Do wyjscia poitrzebny jest zarowno luz psychiczny jak i fizyczny. BEz luzu psychicznego nie zdobędziesz luzu fizycznego. Twoje nastawienie do sprawy jest najwazniejsze. Jak sie chce za bardzo to tez jest niedobrze na dluzsza mete, bo się spinasz, od razu ze za bardzo chcesz i cala sytuacja po prostu szlag trafia. Wiem, co mowie bo sama dlugo cwiczylam. Spokojnie, wyjdziesz napewno. Gwatantuje sama. Przede wszystkim- relaks. Vissapana moze jest i dobra- jesli Ci pomaga cwicz ja dalej. Poloz sie w pozycji, ktora jest najwygodniejsza dla Ciebie. Relaksuj sie taka technika. ktora juz Ci jakies sukcesy przyniosla. Cwiczac rok pewnie juz osiagnales jakis paraliz przysenny i wiesz na czym mniej wiecej polega. pozdrawiam.

> a apropo paraliżu ; )
Co trzeba myśleć podczas paraliżu żeby wyjść .?
Bo mnie zawsze cofa . Niewiem może zabardzo się skupiam na ciele.?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #2930


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Qspy @ 14.07.2008 - 14:45) *
czy dzięki programowi idoser uda mi sie osiagnąc oobe ?
Czy jest to możliwe ?


Tu znajdziesz odpowiedzi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel2010
post
Post #2931




Guests




Ty to masz zapłon

Post z 14.07.2008
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sir tup2s
post
Post #2932


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Castiel2010 @ 16.07.2010 - 17:39) *
Ty to masz zapłon

Post z 14.07.2008

Lepiej późno niż wcale :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2933


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zipi @ 15.07.2010 - 08:18) *
tom: dobra, ok przeprosiłeś za ort, bo dysleksja. Uno : jak tak dalej pójdzie (dysleksja, otyłość...) to lenistwo bedzie też chorobą i bedziemy mieli na to papiery. Duo : jednak lenistwo jeszcze nią nie jest, wiec co za problem było wrzucić tekst do worda i poprawić błędy? swoją drogą, firefox np poprawia.
Prosiłbym o edytowanie swojego posta i poprawienie ;) bądźmy... qźwa... Polakami ^^
Aloha


Bądźmy qźwa nie kłamcami i nie idiotami i nie dajmy się nabierać. Dysleksja to coś trochę innego niż sądzi większa część 'dyslektyków'. Dysleksja są to specyficzne problemy w nauce czytania. Dzieci, u których występuje dysleksja mylą literki takie jak b i d, czasem s i z, nie jestem pewny przy ą i om - ale skoro nie popełnia tych podstawowych to skąd się biorą te naprawdę... no cóż, zabrakło mi cenzuralnego słowa.
Wiem o tym, ponieważ jestem dyslektykiem, a mało tego dysortografem, a błędów nie robię i word mi niepotrzebny. Wystarczy trochę ćwiczeń, wątpię by Zipi, który ćwiczy już tydzień był w wieku, który uniemożliwia mu nauczenie się zasad poprawnej pisowni.
Przepraszam za nieskładny offtopowy post, ale nie zrobiłem w nim, według mnie żadnego błędu (przepuśćcie przez worda...)

Wysokich Lotów Życzę...


ps Może, żeby post nie był do końca offtopem...

Kiedy oddzielam rękę to powinienem już po wyciągnięciu ją fizycznie czuć? Możecie opisać to uczucie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2934


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (Bernard @ 16.07.2010 - 20:02) *
Kiedy oddzielam rękę to powinienem już po wyciągnięciu ją fizycznie czuć? Możecie opisać to uczucie?


Ja niefizycznych rąk nie czuję, ale mam ich świadomość.
Cieżko to opisac:)
Tzn nie czuje ich fizycznie, bo mogę nimi przenikać sciany jesli chce, ale jezeli zechce klaskac w obie dłonie to tez moge:) Moge nawe poczuc ból!
Ale ogolnie podróżujac trace czucie ciała, mimo to mam jego swiadomosc jakby... hmm ciezko opisac. Jezeli bedziesz chcial czuc rece to poczujesz:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2935


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Tamara napisała

> a apropo paraliżu ; )
Co trzeba myśleć podczas paraliżu żeby wyjść .?
Bo mnie zawsze cofa . Niewiem może zabardzo się skupiam na ciele.?

Nie trzeba myslec o niczym konkretnym, o czyms przyjemnym co sprawi ze sie zrelaksujesz jeszcze bardziej :) koncentrowalam sie kiedys na wlasnym oddechu to pomagalo :) jak o ciele myslalam to tez mnie cofalo. pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #2936


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Mysle, ze wszystkie wyobrażone ruchu ciała fizycznego, mogą wybudzić z paraliżu. Dobrze poćwiczyć w fizyku ruch fizycznej reki i ruchy pozostałych ciał, by umieć się od ich ruchu powstrzymać.
Kazde z nich pobudza grupy neuronów i gdy przekroczymy ...., to odzywa rdzeń kręgowy i po ptakach
w wikopedi.
W czasie paraliżu przysennego jedyną grupą mięśni, na które można mieć świadomy wpływ, są mięśnie oddechowe. Wykonywanie szybkich i gwałtownych zamierzonych wdechów i wydechów może ułatwić wybudzenie się, jednakże stan paraliżu trwa na ogół krótko i w ciągu kilku minut samoistnie przechodzi w całkowite wybudzenie lub sen.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TamarCiia
post
Post #2937


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Silverka @ 17.07.2010 - 18:01) *
Tamara napisała

> a apropo paraliżu ; )
Co trzeba myśleć podczas paraliżu żeby wyjść .?
Bo mnie zawsze cofa . Niewiem może zabardzo się skupiam na ciele.?

Nie trzeba myslec o niczym konkretnym, o czyms przyjemnym co sprawi ze sie zrelaksujesz jeszcze bardziej :) koncentrowalam sie kiedys na wlasnym oddechu to pomagalo :) jak o ciele myslalam to tez mnie cofalo. pozdrawiam.


> Dzięki wielkie ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2938


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja np ostatnio nie odczuwałem paraliżu lecz bardzo silne wibracje ciała drgawki silnej częstotliwośći jak bym był podłączony do jakiegoś użądzenia i przerwałem siadnięciem na łóżku nie umiem jeszcze nad tym panować i chyba wtedy się wychodzi ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2939


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Tak, jesli wibracje sa bardzo silne- to mozna wyjsc..Chociaz wibracje to pojecie wzgledny- można wyjść z samego paralizu :) Zazwyczaj czuje się rozdzieleie już drugiego ciała- i już wie się że za chwile będzie ten moment :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #2940


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hej ;p
ja dotąd robilam wszystko na odwrót...Mam na myśli skupianie się na ciele,np na ręce,której nie czułam itp i za każdym razem moje ''starania'' kończyły się na silnych wibracjach i uczuciem latania okolo metra nad ciałem...no i po minutce wszystko wracało powoli do normy.Czyli nie skupiac sie na ciele? gdzies czytałam,ze własnie powinnam,a przed chwila przezylam szok...okazalo sie,ze chyba sama sobie szkodziłam? ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
czarna12121212
post
Post #2941


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




nie wiem czy w dobry miejscu zadaje to pytanie, ale interesuję się obe, a raczej poróżami astralnymi od jakiegos czasu ale nie wiem jak zabrać się do tego w praktyce. wszyscy opisują swoje doświadczenia. ja pytam jak zacząć ? ten pierwszy raz ? ;) proszę o pomoc
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2942


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (czarna12121212 @ 18.07.2010 - 22:03) *
nie wiem czy w dobry miejscu zadaje to pytanie, ale interesuję się obe, a raczej poróżami astralnymi od jakiegos czasu ale nie wiem jak zabrać się do tego w praktyce. wszyscy opisują swoje doświadczenia. ja pytam jak zacząć ? ten pierwszy raz ? ;) proszę o pomoc


1. Poczytaj w internecie o tym zjawisku, poznaj je w teorii.
2. Książki Darek Sugier "Miłość i wolność poza ciałem", Robert Monroe "Podróże poza ciałem"
3. Zobacz dział techniki lub poszukaj na necie technik (polecam 4+1 na poczatek)
4. Cwiczyc:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post
Post #2943


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poczytaj zapisz się na kurs multimedialny na tej stronie od podstaw dowiesz się wszystkiego i podejmiesz naukę polecam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2944


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przeczytałem Monroe'a to mogę się mądrzyć...
No więc:

Monroe pisał, że silne wibracje to jest tylko przejaw tego, że osoba, u której występują nie jest w stanie, nie umie ich kontrolować. Monroe podawał, że u niego wibracje po pewnym czasie były tylko uczuciem ciepła, a w końcu po prostu 'były'.

Wysokich Lotów i może niech się ktoś ustosunkuje do tego co napisałem wyżej (i zabierze Zipiemu możliwość zakładania nowych tematów, albo ograniczy do jednego na miesiąc).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #2945


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 19.07.2010 - 16:15) *
Przeczytałem Monroe'a to mogę się mądrzyć...
No więc:

Monroe pisał, że silne wibracje to jest tylko przejaw tego, że osoba, u której występują nie jest w stanie, nie umie ich kontrolować. Monroe podawał, że u niego wibracje po pewnym czasie były tylko uczuciem ciepła, a w końcu po prostu 'były'.

Wysokich Lotów i może niech się ktoś ustosunkuje do tego co napisałem wyżej (i zabierze Zipiemu możliwość zakładania nowych tematów, albo ograniczy do jednego na miesiąc).


Monroe jest pionierem, ale nie guru. Nie każdy doświadcza tak samo jak on i nie musi, jednak moje doświadczenie po części pokrywa się z tym, co napisałeś. Na początku mojej oobekariery miewałam bardzo silne wibracje, które przeważnie wbrew mojej woli wyrzucały mnie z ciała fizycznego. W momencie, gdy zaczęłam wychodzić z ciała fizycznego zupełnie świadomie wibracje mogę porównać tylko do lekkiej mgiełki, często są tak drobne, że nawet nie wiem czy w ogóle występują. W moim przypadku im większy opór psychiczny jest z mojej strony tym wibracje silniejsze, bo potrzeba mi wtedy większego kopa energetycznego, żebym się wydostała na zewnątrz. A im mniej energii potrzebuję by wyjść tym wibracje subtelniejsze i po prostu wstaję z ciała bez żadnych ceregieli.
Uważam, ze wibracje są zbyt kosmetycznym aspektem, żeby na początku poświęcać temu uwagę - jak już się dobrze nauczycie wyłazić, to kombinujcie z wibracjami, a na początek - do samego wyjścia, to tylko zapychanie umysłu bzdetami.
Oto słowo rugwy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
templariusz
post
Post #2946


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie dot. kursu, konkretnie zadania 3 ,,4+1".
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z ,,poszukaj czegoś pod powiekami".

Czyli co? Mógłby mi to ktoś wytłumaczyć??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2947


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


zamknij oczy, odpręż sie, oddychaj i OBSERWUJ... co tu dużo więcej mówić ;p
wpatrujesz sie w powieki - czasem niewygodne- poczym czasem odlatujesz w fantazje, czasem jakieś błyski pod powiekami sie przwijają w wyobraźni... nie wazne... OBSERWUJ i nie odpływaj

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #2948


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jeżeli odpowiednio sie rano rozbudzisz to pozniej mozesz zamknac oczy normalnie (jak do snu) powinien nastapic lub obudzic Cie paraliz , jezeli zasniesz.
Takie patrzenie pod powiekami np w dal, meczy oczy i jezeli chodzi o mnie to nie pomaga:)
Wiec poprostu zamknij oczy i sam zobaczysz jak Ci bedzie najlepiej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2949


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(rugwa @ 19.07.2010 - 17:12) *
Monroe jest pionierem, ale nie guru.


Owszem, zgadzam się, ale opisywał też dokładnie każde swoje doświadczenie i obserwował jakie zmiany zachodziły z próby na próbę. Jako, że nie posiadam własnych doświadczeń, ale mam wiedzę teoretyczną, postanowiłem udzielić w miarę przejrzystej i wiarygodnej rady, choć oczywiście była już ona z drugiej ręki.
Sam nigdy jakoś nie ceniłem Monroe'a, aż do kilku dni wstecz kiedy to w me ręce wpadł druk jego książki. Teraz odmieniło się to o sto osiemdziesiąt stopni i powoli rozumiem za co lubią go rzesze maniaków eksterioryzacji. Polecam więc każdemu nowicjuszowi, jak i tym z większą wiedzą, którzy jeszcze nie czytali, aby się fenomenem Monroe'a zainteresowali.

EDIT:
Dwanaście dni po napisaniu...
Mr.PolO, dziękuję...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
undertaker
post
Post #2950


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




JA POPIERAM METODE MASOCHISTYCZNĄ JEST BARDZO SKUTECZNA JUZ ZA PIERWSZYM RAZEM CZULEM ZE ODLATUJE LECZ CZEGOS ZABRAKLO

tom: -nie używamy capsa
-zamiast pisać jedno zdanie nic nie wnoszące do dyskusji, zamilcz. Albo rozpisz konkretnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2951


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Miałeś majaki senne, przysnąłeś na chwilę, a w czasie relaksu się to zdarza. Przykro mi koleś, ale to nie było to co chciałeś żeby było, musisz jeszcze poczekać, więcej próbować, a najlepiej gdybyś to porzucił w cholerę, bo nie ma to ani celu ani sensu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ghostone91
post
Post #2952


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Freddy K @ 05.08.2010 - 21:16) *
Miałeś majaki senne, przysnąłeś na chwilę, a w czasie relaksu się to zdarza. Przykro mi koleś, ale to nie było to co chciałeś żeby było, musisz jeszcze poczekać, więcej próbować, a najlepiej gdybyś to porzucił w cholerę, bo nie ma to ani celu ani sensu.



co miales na celu piszac ten post? co porzucil co nie ma sensu?
jak masz sie tak wypowiadac, lepiej nie pisz ok? takimi glupimi postami tylko wkurzasz ludzi Panie koles

tom: Panie koleś, posty typu "aha fku " jak powyżej był, są nagradzane czymś w rodzaju nagrody Darwina. Chrzest bojowy :D jejeje, ciekaw jestem czy zdasz


edit Spyro: aleś się na nich uwziął :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2953


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Chciałeś komentarz, będzie komentarz.

CYTAT
Po chwili powstaly w uszach piski, pomyslalem ze to to! i probowalem dazyc do mocniejszych nie balem sie tego, tym samym piski byly o wiele mocniejsze a towarzyszylo temu odczucie mocnego pulsu w glowie, po 20 sekundach ustalo i dazylem do nastepnych i za drugim razem dzialo sie identycznie to samo, potem znowu trzeci raz i tu po poglebieniu piskow juz tak bardzo nie piszczalo przy 15sekundzie ale zobaczylem jakby malutkie swiatelko (niewidzialem czy otworzylem oczy czy mi sie zdawalo ale szybko zgaslo) w tym momencie poprostu chcialem przelknac sline bo czolem ze mam duzo w ustach ale nie moglem, moje miesnie byly uśpione, to sprobowalem sie podniesc, i teraz niewiem czy to mi sie zdawalo nic nie widzialem bo bylo ciemno przed oczami ale mialem tak jakby rece w gorze i probowalem uderzyc jedną o drugą sprawdzic czy uderzam fizycznymi czy cos innego ale nie odczolem uderzenia, probowalem sie podniesc calym cialem ale nie moglem, tj ucisk bardzo lekko odczowalny, mozliwe ze bylo za slabe dostrojenie bo chcialem to wszysttko po 20 sekundach iz wiedzialem ze zaraz po nich nic znow nie bedzie.


TO jest zajebiście długie zdanie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #2954


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


ghostone91, w swoim poście freddy Cie nie obraził. Zauważ to. Jego słowa są bezpośrednie i może bolesne, ale fakt, że Cie wkurza, to Twój problem - ogólnie rzecz ujmując. Nie denerwuj sie, gniew jest w Tobie, sam go wywołałeś.
I ciesze sie niezmiernie, że Ci nie wyszło. Strach sie bać jakby Cie jakaś byle błahostka wkurzyła w astralu - mrr piekło byś miał na życzenie :D

Ćwicz nadal, wyciszaj sie, obserwuj. A jeśli trening Cie irytuje bo nie przynosi efektów, to zwyczajnie odpuść sobie. Troche zaległości masz ;) odpuszczanie to świetna droga do sukcesu. Brak przywiązania, brak pragnienia. Zwykła intencja, i utożsamienie TRENINGU z celem. Dążenie jest celem. Pojmiesz to lada moment ;)

ALoha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #2955


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na pewno pojmie to, że działanie bezcelowe nie przynosi efektów. Tak to jest, jeśli celem jest dążenie dla samego dążenia, a nie dążenie dla osiągnięcia wyznaczonego sobie celu. To błędne koło. Dlatego jest to bez sensu. Najpierw trzeba sobie uświadomić cel. A jaki jest cel OBE? Na to pytanie każdy musi sobie sam znaleźć odpowiedź, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie jest to łatwe. I chyba w tym tkwi problem początkujących OBEMANIAKÓW.
Jeśli wiesz do czego dążysz, to bariera strachu nie będzie żadną przeszkodą, bo świadomość celu wzmaga pragnienie jego osiągnięcia, rodzi pozytywną motywację, bo wiemy co chcemy osiągnąć, nie kierujemy się po omacku, jesteśmy pewniejsi. Wtedy nasze dążenie ma sens.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #2956


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wyznaczając sobie cel w OOBE trzeba pamiętać o celu w życiu fizycznym. Nie wiem który z tych celi jest ważniejszy czy obydwa równie ważne, ale wiem, że wyznaczenie jednego celu bez drugiego jest bezcelowe.

Odnoszę wrażenie, że wielu "podjaranych" zapomina jakby o tym, że żyją tu i teraz i najpierw najlepiej jakby uporali się ze zwykłymi problemami życia codziennego a dopiero później zaczęli wychodzić. Zatem podstawowy cel to wg mnie zadanie sobie pytania: poco żyję? Do czego dążę?

Czy wychodzenie z ciała może być celem w życiu? Pewnie tak, ale do pewnego momentu bo później i tak powstaną dwa różne cele. Ten tu na Ziemi i ten poza nią.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2957


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Moim zdaniem doczepianie filozofii życiowych do wychodzenia jest na wyrost. Do wyjścia nie trzeba być pogodzonym z własnym życiem, nie trzeba analizować swoich dotychczasowych uczynków, fakt pomoże nam to uspokoić swój umysł co pośrednio pewnie nam pomoże ale nie jest niezbędne. Ciekawość sama w sobie powinna być wystarczającym impulsem do rozpieprzenia wszelkich barier stojących nam na drodze do wyjścia, pomocna jest także wielka chęć doświadczania. Ta chęć również może być celem wyjścia, u mnie właśnie ona sprawiła, że wyszedłem. Nie każdy chce wyjść po to by stać się lepszym człowiekiem, by poznać wszechświat i jego tajemnice. Nie przeszkadza to temu by później jakieś bardziej skomplikowane cele sobie stawiać, jest to bardzo pomocne w dalszej eksploracji. Mieszanie do tego różnych dziwnych teorii jest tylko niepotrzebnym stawianiem barier i ograniczeń, bo powiedzmy sobie szczerze ilu 15-18 latków ma postawiony przed sobą cel życiowy? Zapewne niewielu.

By osiągnąć oobe nie trzeba robić rachunku sumienia wystarczą chęci i TRENING! Wielu zapomina jak ważną rzeczą jest trening, bez niego chęci nie wystarczą. Potrzebna jest systematyczność i cierpliwość, autosugestia też potrafi zdziałać cuda.

Mniej filozofowania więcej pracy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2958


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Majster dobrze gada... wódki mu dać :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #2959


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To właśnie mnie zastanawia...jeżeli ktoś na ziemi nie wie czego chce to po wyjściu z ciała tym bardziej nie będzie wiedział i tylko jeszcze bardziej mu się może namieszać. Uważam, że do pewnych praktyk trzeba być przygotowanym, dojrzałym. Mało jest przypadków jak laicy brali się za wywoływanie duchów i nagle potrafiło ich opętać? Nie wiem czy pamiętacie jak we Wrocławiu studenci dla jaj wywoływali duchy w akademiku kredka lub ołówek i nagle jeden z nich po prostu wyskoczył z 12 piętra jakoś. Wychodzenie z ciała to poważna sprawa a ja widzę, że zaczyna być to postrzegane jak forma zabawy. Może się mylę, ale wg mnie oobe to poważna sprawa i chyba najlepiej jakby ludzie najpierw nauczyli się świadomie śnić bo ze świadomego snu bardzo łatwo wyjść z ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
igorus
post
Post #2960


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam mały problem- już 7 dzień z rzędu próbuje 4+1 i nie mam efektów. Wygląda to tak, że wstaję o 4 rano rozbudzam się godzine- czytam forum, gram w gry akcji, kładę się do łóżka, relaksuje się odliczając do 20 i mówiąc sobie że poszczególne partie mojego ciała się relaksują. Gdy czuję, że moje ciało nie jest spięte wyciszam myśli i zaczynam odliczać(każdy oddech to następna liczba) - dziś doliczyłem do 500 potem z 500 do 0 potem znów do 60 i dałem sobie spokój. Łącznie dało to 1060 oddechów, średnio człowiek bierze oddech 16 razy na minute więc można policzyć że leżałem tak ponad godzinę (nawet więcej bo leżąc i nic nie robiąc potrzebujemy mniej tlenu). Niestety żadnych rezultatów nie było- co kilkanaście oddechów próbowałem dojrzeć pod powiekami jakieś refleksy świetlne i nic takiego nie widziałem. Po tej godzinie odwróciłem się na bok i nie mogłem nadal zasnąć przez około 20 minut. Mogę powiedzieć że podczas liczenia jestem skupiony i bardzo rzadko przez umysł przechodzą inne myśli. Czy coś robię źle?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2961


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No widzisz Zielarzu każdy ma jakąś tam swoja teorię która opisuję świat, co po życiu jak do tego ma się oobe i inne takie. Czasami podejście jakie się ma do tych spraw sprawia, że niektórym łatwiej jest wyjść, wychodzą kiedy chcą itp. Podejście do tematu w sposób, najpierw LD później oobe, jest bardzo logiczne i ja sam, na początku zastanawiałem się czy nie było by lepiej właśnie w ten sposób, jednak ja byłem strasznie ciekaw czy oobe istnieje więc nie chciało mi się bawić w LD. Mniejsza o to jak traktuje jedno i drugie teraz.
Czy sądzisz, że to źle, że obe używane jest do zabawy? Nie twierdzę, że ja używam je tylko do tego :P
Zgadzam się, że do oobe człowiek powinien być przygotowany psychicznie/nie mieć siana we łbie bo niektóre akcje są tam całkiem niezłe.

@Igorus
Wziąłeś wszystko zbyt dosłownie i za bardzo wszystko analizujesz. Modyfikuj metodę, do tego by odpowiadała Ci jak najbardziej, znaczy przynosiła efekty. 4+1 to określenie umowne, u mnie np. najlepsze rezultaty daje 6h snu i chwila rozbudzenia (2-3 min), pierwsze moje wyjście to było 4h snu i 15 min rozbudzania. Chodzi o to byś nie rozbudził się zbyt mocno, w końcu przed wyjściem ciało musi zasnąć. Leżąc i zasypiając nie koncentruj się za bardzo, obserwuj czy coś się zmienia ale nie analizuj i nie myśl o tym. Później czekanie na zaśniecie można sobie skrócić oglądaniem swoich myśli ale to już wyższa szkoła jazdy. Pamiętaj, że chodzi o to by zasnąć będąc w pełni świadomym, wtedy jest najfajniejsza jazda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #2962


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Majster ja tylko teoretyzuję i intuicyjnie podchodzę do zagadnienia bo jedno moje wyjście, które miałem nie pozwala mi wygłaszać jednoznacznych stwierdzeń i dlatego zazwyczaj asekuruję się m.in. słowami typu "chyba".

Czy to źle jeżeli traktujemy oobe jak zabawę? Trudno powiedzieć. Można by podyskutować na ten temat, ale chyba nie w tym temacie. Żyjemy w takich a nie innych realiach i wychodzenie z ciała pewnie z czasem może stać się formą rozrywki. Grupowe wychodzenia w najróżniejszych celach...poważniejszych i tych mniej poważnych to pewnie kwestia kilku lat bo temat oobe staje się modny i popularny.

Igorus mam radę. Może na początek przestań się wybudzać grami akcji:) Intuicja znowu mi podpowiada, że taka forma wybudzania raczej rozprasza niż koncentruje. Rady Majstera jak najbardziej mnie przekonują. Techniki to nie szablon.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kishion
post
Post #2963


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam. Czy ktoś mógłby mi pomóc wejść w OOBE?
Staram się już kilka dni ale zawsze kończy się na drgawkach.
I trwa mi to 3 godziny zanim dojdzie do nich :(
Prosze o pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2964


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Idź spać chłopie... Nie ma lepszej rady.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lokop
post
Post #2965


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej, nie śpiesz się z tym oobe. Moja rada to Gateway Experience z serii Hemi-Sync, zrelaksuj się podczas słuchania tych utworów, a efekty przyjdą same. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2966


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moja rada to poczytaj forum, zastosuj się do prostych zasad panujących tutaj, a potem spróbuj zastosować się do porad których znajdziesz tutaj od groma i trochu. Powodzenia i wysokich lotów. AVE !!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jaskul-Maniak
post
Post #2967


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


wlasciwie to nie masz isc spac tylko starac sie nie zasnac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #2968


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Jaskul-Maniak @ 08.08.2010 - 22:46) *
wlasciwie to nie masz isc spac tylko starac sie nie zasnac


Musisz wyrażać się precyzyjniej, bo jeszcze czasem kolega podejmie pracę w ochronie i popijając red bulla, z zapałkami w oczach będzie się przez kilka dni starał nie zasnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2969


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tofik @ 08.08.2010 - 23:32) *
Musisz wyrażać się precyzyjniej, bo jeszcze czasem kolega podejmie pracę w ochronie i popijając red bulla, z zapałkami w oczach będzie się przez kilka dni starał nie zasnąć.

Nooo.. zdecydowanie odradzam. po 2,5 roku pracy w tej branży mam cały czas problemy, tak z zasnieciem jak i z utrzymaniem pełnej świadomości :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jaskul-Maniak
post
Post #2970


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


i to tez jest sposob na wyjscie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #2971


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Potraktuj OOBE jak zabawę, nie wymuszaj go, czytaj trochę na temat technik i patrz co ci pomaga a co nie. Klucz do OOBE to dobre rozbudzenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post
Post #2972


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kishion, a opikunow, czy jakich przyjaciol niefizycznych nie chesz do asystowania?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polangel
post
Post #2973


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nie potrzebujecie przypadkiem rezonansu magnetycznego? Nie zaszkodzi . Mózg to zbyt cenny narząd, aby lekceważyć taką jego aktywność.
Trzeba to zobaczyć. Może to początki choroby? Albo jakieś nadprogramowe iskrzenie na łączach będące zwiastunem czegoś jeszcze nie rozpoznanego ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #2974


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Widzisz, są dwa warunki, których mogłeś nie spełnić.
Pierwszy to to, że nie oczekuj rezultatów po tygodniu nauki. Ludzie ćwiczę tygodniami, miesiącami, latami. Są oczywiście cwaniacy, którym wszystko udaje się w dwa tygodnie. Ale załóżmy, że Ty do nich nie należysz.
Dwa... jesteś inny niż reszta. Jednemu pasuje 4+1, drugiemu... powiedzmy wizualizacja trąby powietrznej. Trzeci z kolei wyjdzie wizualizując leżenie na kajaku. A inny wyjdzie podczas LD. Eksperymentuj. Skoro ta metoda Ci nie pasuje, wypróbuj inną. Może będzie działała lepiej?

Ja przede wszystkim od początku mojej przygody z eksterioryzacją zdobywałem wiedzę. Mnóstwo wiedzy. Czytałem i czytałem. Po polsku i angielsku. W końcu dotarłem do Monroe'a. Jest kilka ciekawych poradników z metodami. Są darmowe kursy. Oczywiście możesz płacić, ale to mija się z celem. Kiedy będziesz miał spore pojecie o temacie, będziesz mógł eksperymentować, nie będziesz zaskoczony tym co może Ci się przytrafić.

Oczywiście warto zauważyć, że mało jest osób, które potrafią się opanować kiedy przeżywają swoje pierwsze doświadczenia i nawet księga w głowie nie zawsze jest w stanie pomóc to zrobić. Chociaż w sumie... kiedy pierwszy raz trafiłem do paraliżu przysennego, byłem bardzo zaskoczony. Chwilę potrwałem w tym stanie, a potem zacząłem się na spokojnie zastanawiać jak z tego wyjść. Patrząc na to z perspektywy czasu jestem... zdziwiony swoją reakcją. Tak samo kiedy pierwszy raz sparaliżowało mi samą rękę. Miałem większy ubaw niż strach, machając bezwładną ręką, która niebezpiecznie przypominała mi pusty rękaw.

Widzę, że mój post, choć niedługi zamienia się w kłąb nieporadnie wyrażonych słowami myśli.

Wysokich Lotów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pioter123321
post
Post #2975


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Czy jest jakas technika przy ktorej mozna sie poruszyc? Nie wytrzymam w jednej pozycji, badz musze sie podrapac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Inkluzo
post
Post #2976


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Chcesz sie podrapac, to sie podrap, czujesz dyskomfort, przewroc sie na drugi bok. Nie przywiazuj az tak duzej wagi do tego, zeby lezec nieruchomo, przynajmniej takie jest moje zdanie. Nie chodzi o to, zebys lezal jak trup, ale zebys zasypial swiadomie. Jak idziesz spac i jest Ci niewygodnie to sie przekrecasz na inny bok, jak Cie cos swedzi, to sie drapiesz :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietras
post
Post #2977


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sam Sugier powiedział,że ważna jest pozycja,czyli czując dyskomfort masz prawo się przerwócić na drugi bok czy się podrapać,takie jest tez moje zdanie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2978


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich

Na wstępie chciałem się przywitać. Mam 35 lat i ruszam z wami ku Wolności i Miłości.
Przeczytałem książkę Pana Darka mnóstwo artykułów na interesujący nas temat. Oczywiście miedzy czasie ruszyłem z ćwiczeniami 4+1. Chodź u mnie to bardziej 6 + 30min wychodzi tak mi jakoś więcej potrzeba snu, a mniej rozbudzenia.
Za nim przejdę do meritum sprawy chciałem jeszcze coś oświadczyć. Na początku zagotowałem gdy zobaczyłem przy rejestracji opłatę, lecz po przeglądnąwszy strony, stwierdziłem, że przy naszym kapitalizmie i pracy włożonej w stworzenie strony, a najważniejsze, że moderatorzy nas nie opuścili tylko udzielają się czynnie i na bieżąco pilnują by kultura byłą na forach i w ogóle... Stwierdziłem, że należny im się profit w postaci mojego sms-a.

Do rzeczy.

Skromnie przyznam, że ćwiczę dopiero od trzech nocy, ale - no i tu mam relacje.

W pierwszą noc położyłem się normalnie spać. Wyluzowałem się, zrelaksowałem. następnie wpatrując się w ciemność pod powiekami koncentrowałem się na wyjściu z ciało. mam bardzo dobra wyobraźnię wiec nie było problemu. Jedyne co osiągnąłem przed zapadnięciem w sen to było takie wyładowania pod powiekami takie pstrykania. jakby trzaski energii. No i zasnąłem snem sprawiedliwego.
Na drugi dzień po przeczytaniu książki Pana Darka przespałem się do trzeciej w nocy i położyłem po 30 min rozbudzenia odwrotnie oczy w ciemność i czekam. Wzywam przy tym mojego anioła stróża ( tak będę nazywał MTJ, ponieważ mam trosze inny pogląd na naszych pozamaterialnych przewodników).
No i oczywiście zasnąłem nim się obejrzałem ... ale:
Przyśnił mi się bardzo realistyczny sen, że uczę się czegoś w klasie z podstawówki. Siedzę z moim przyjacielem w ławce i ciężko się czegoś uczę.
To było wczorajszej nocy. W dzień poszedłem do pracy poczytałem dalej wasze forum, stronę, książkę jeszcze raz Pana D. i nastała noc.
Po obudzeniu się o 3,30 położyłem się odwrotnie i wyluzowałem patrząc w ciemność pod powiekami wołałem o pomoc mojego anioła stróża. Przetoczyła się nad miastem straszna burza ja twardo leżałem, zmieniałem pozycję żeby nie zasnąć i nagle z 4 w nocy zrobiła się 5,30. jakby czas przeskoczył, a ja leżąc nie ruszałem się bo po co, nie marzyłem nie myślałem tylko wpatrywałem się w ciemność. Taki letarg mnie ogarnął. Po tym jak uświadomiłem sobie, że chyba nic z tego nie będzie. Powróciłem do swojej normalnej pozycji na boczek i lulu i teraz najlepsze:
Tuż przed zaśnięciem, ułamek sekundy przed tym jak straciłem świadomość poczułem, że wypadam z ciała. Normalnie jakbym się sturlał z łóżka i nim zdążyłem zareagować już spałem. Przyśnił mi się bardzo realistyczny sen. Wstałem po 1,5h zmęczony jak diabli, ale jak sobie uświadomiłem, że chyba pierwszy raz w życiu prawie świadomie opuściłem ciało to radość mnie ogarnęła.
Mam pytanie, czy ktoś miał podobnie z tym uczuciem wypadania z ciała tuż przed straceniem świadomości?
I czy sny o naukach w szkole mogą świadczyć, że anioł stróż zabrał się za podświadome nauki opuszczania ciała?
Pozdrawiam wszystkich i mam zamiar długo z wami pozostać.
Acha na marginesie co się dzieje z panem Darkiem Sugierem. przecież jego droga w tym życiu była pomoc nowym w przekroczeniu PoZa. Wiele razy o tym pisał, a tu widzę, że cisza z jego strony jest od marca 2009.?? czy ktoś wie o dalszych jego losach. Tak mnie to intryguje. Z drugiej strony nie jestem jakimś maniakiem, żeby wydzwaniać tam do niego na siłownię i wypytywać się o to.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #2979


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


również Cie witam.
myślę że przez te trzy pierwsze dni doznałeś ciekawych doznań, większy nacisk kładę na ostatnią noc bo poczułeś jak "wypadasz z ciała" a to już coś. Ciebie to spotkało po 3 nocach a inny długo na takie coś czekają.
Osobiście miałem też parę razy uczucie takiego spadania na dół, jak do jakiejś studni bez dna więc myślę, że wiem jak się czułeś. Ćwicz dalej, byłeś już o krok od wyjścia.
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2980


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Może mi dlatego tak szybko idzie ponieważ ja już od bardzo dawna wierze, że to możliwe. Kiedyś jak byłem chory za dużo zjadłem pewnych tabletek na kaszel. Nie podam jakich bo, aż wstyd, że stary chłop zjadł paczkę tabletek na raz prawie.
Wtedy gdy lekarstwo zaczęło działać miałem OOBe. Trafiłem do kryształowego świata moich fantazji i marzeń, ale to wszystko było nie do końca takie jak czytałem u Pana Darka. Myślę, że tamto było namiastką tego co czeka w PoZa.
Po za tym mam taką przypadłość. Non stop słyszę pisk w uszach. Lekarze mi powiedzieli, że mam ro zsynchronizowane półkule mózgowe i, że to nic. Ja myślę, że to jest ten pisk o którym tu opowiadacie. Na OBE-maniaku ściągnąłem sobie ten dźwięk OOBe Darka i pokrywa mi się z tym co słyszę non stop. tylko, że mój jest bardzo słaby i tylko mogę go usłyszeć w ciszy.

p.s. Co do dysleksji z kilku postów wyżej. Chłopakowi nie chce się sprawdzać to co napisał. Przecież mi wyświetla na czerwono błędy. uwierzcie mi na słowo wszystko mam na czerwono. Trzeba usiąść posprawdzać i wysłać. trochę więcej czasu, a spokój. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #2981


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witamy Tom.

Gratuluję takich szybkich postępów. Fajnie, że napisałeś, że poczułeś wypadanie z ciała, tutaj wskazówka dla wszystkich początkujących, jeśli nie jesteś pewny, że to było wyjście to prawie na sto procent to nie było wyjście. Wyjście z ciała jest tak charakterystyczne, że od razu się wie, że to było to i nie ma się co do tego wątpliwości.
Z doświadczenia wiem, że NP, MTJ, itp. nigdy nie powie Ci co zrobić i nie wskaże drogi na skróty, jedyne co robi to daje małe wskazówki ale nauczyć się wychodzić musisz sam. No czasem też pomaga w wychodzeniu ale mi nigdy nie pomógł chociaż często czułem jego obecność.
Jeśli chodzi o uczucie wypadania z ciała to miałem je zawsze przy świadomym wyjściu z ciała, sposób wypadania był różny ale efekt zawsze ten sam.
Pozdrawiam i powodzenia ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2982


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Chyba się pospieszyłem. Podnieciłem i zajarałem. Po tym co opisałem niestety noce posuchy. Wybudzam się leże, wbijam oczy w ciemność wizualizuje sobie wyjście, odrywanie rak. Potem sobowtóra wyobraziłem, że w pokoju chodzi, ćwiczy etc. Nic. Przeleżałem 2h i w końcu usnąłem. Cóż za piękne sny mam od kiedy ćwiczę oobe. Za same te sny ćwiczenia się opłacają.
Chyba muszę jeszcze długo trenować co? Nie ma nic chop siup :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2983


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie ;) jeśli odpuścisz z czekaniem na coś niesamowitego, to może wyjść bardzo szybko. Nie oczekuj wibracji/paraliżu , po prostu sie zrelaksuj porządnie tak jak Ci najwygodniej. Wtedy efekty będą szybsze. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2984


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mówisz poważnie?
Przecież czytam tu niejednokrotnie, że ludzie noce zarywają wizualizacje snują, ćwiczą godzinami. Mówisz, żeby czekać? i nic sobie nie obiecywać. Tylko wpatrywać się w ciemności pod powiekami? Ale zasnę od razu znając życie.

p.s. Posłuchajcie piosenki zespołu Armia pt. LEGENDA z takiej samej płyty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DVS
post
Post #2985


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mi na przykład nie wychodzi wychodzenie (xD) gdy staram się wyjść. Za każdym razem wychodzę w środku snu. Dzisiaj miałem LD i od razu jak się zorientowalem ze mam LD wyszedłem. I mam pytanie, gdy już czuję że wychodzę to mam otwierać oczy?
Czy może czekać aż mi się obraz pojawi? Bo za każdym razem otwieram oczy i koniec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2986


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Chodziło mi o to by nie czekać i sobie nic nie obiecywać. Po prostu się zrelaksować porządnie zapomnieć o wibracjach i to co powinno występować przy OOBE :)

DVS w OOBE nie widzisz wzrokiem fizycznym,ale drugim tak jakby zmysłem :) pewnie przyzwyczajenia fizyczne znikają po czasie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2987


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(DVS @ 16.08.2010 - 12:34) *
I mam pytanie, gdy już czuję że wychodzę to mam otwierać oczy?
Czy może czekać aż mi się obraz pojawi? Bo za każdym razem otwieram oczy i koniec.


DVS piszesz że czujesz że wychodzisz co to znaczy?
Wychodzenie to akt który może występować w multum odmianach. Można wyjść czując silne wibracje i uczucie oddzielania i odklejania od ciała. Można po prostu pojawić się koło łóżka. Można nagle odzyskać świadomość będąc w poza itd.
Jeżeli np. czujesz że się oddzielasz to sie oddzielaj i nie dbaj o wzrok. Eksploruj środowisko w poza najpierw za pomocą dotyku. Jak się oddalisz i zakotwiczysz w poza to wzrok albo sam sie pojawi albo po prostu "otworzysz swoje niefizyczne oczy". Jeżeli robisz to na siłę to po prostu przerywasz projekcje.
Wzrok lub wizja w poza to czasem problem. Bywa że oczy są np. półprzymknięte albo jedno jest zamknięte. Czasem widzi się za mgłą itd. Problemy te najczęściej występują na początku, potem w miarę praktyki jest coraz lepiej.
Co do przejścia z LD do OBE to nie rozumiem po co komplikować cały proces. Odzyskując świadomość jesteś już w OBE!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #2988


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Tom Bombadil @ 14.08.2010 - 12:11) *
Ja myślę, że to jest ten pisk o którym tu opowiadacie. Na OBE-maniaku ściągnąłem sobie ten dźwięk OOBe Darka i pokrywa mi się z tym co słyszę non stop. tylko, że mój jest bardzo słaby i tylko mogę go usłyszeć w ciszy.

To nie ten sam pisk :)
Mam od jakiegoś czasu podobną przypadłość i znam oba te piski :D
PS
Przeczytaj Monroe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2989


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Musze podziękować Silverce za pomocna radę.
Dziś leżałem wyluzowany, zrelaksowany i nie napinałem się, nie pragnąłem na maksa wyjść nie spinałem się. Leżałem i czekałem i nagle poczułem tak na wpół jawie, wpół śnie lekkie bujanie. Szczęśliwy, że to już natychmiast skoncentrowałem swoja uwagę na tym bujaniu i oczywiście wszystko minęło. Ale przynajmniej wiem do czego dążyć.
Po za tym w momencie bujania wlazł na mnie kot i rozbudził mnie na amen. Po 30 min przysnąłem i przyśniło mi się, że znów jestem w klasie i uczę się czegoś. :) Ogólnie to mi się też przyśniło, że leże w łóżku i próbuje z ciała wyjść tak się zawiozłem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2990


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to tylko i wylacznie Twoja zasługa ;) nic nie zrobiłam :) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2991


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie?

1. Znajomy opowiadał, że kiedyś wychodził z ciała, ale przestał ponieważ za każdym razem kiedy wracał strasznie bolała go głowa. Po prostu rozsadzało mu czaszkę. Wiecie dlaczego???

Co do moich ćwiczeń to już poeksperymentowałem i wiem np., że zmiana miejsca leżenia i rozluźniania u mnie nie przynosi rezultatów, a nawet niszczy wszystko bo mi niewygodnie i masakrycznie jakoś. Musze leżeć na swojej sennej pozycji wtedy organizm się rozluźnia i szybciej wchodzę w stan pół snu.
Nie potrzeba mi natomiast godziny w nocy by się rozbudzić. Ja nawet rano kawy nie piję, a z wojska mam, że jak otworze oczy to po 30 sek, już chodzę na najwyższych obrotach więc dziś w nocy nie siedziałem nawet 5 min tylko do kibelka i do wyrka i tak samo czuwałem jak po godzinie. Można tak nie?
Po za tym jestem strasznie niewyspany od kilku dni, ledwo żyję przez te nocne wstawania.

Jak wstawia się tu Avatara :) zdjęcie w profilu wstawiłem, a nie widzę nigdzie gdzie można wstawić Avatara.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2992


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do tego czuwania. Ja stosuję podobny system jeżeli próbuję techniki "4+1". Przy czym u mnie to te cztery lub pięć godziń plus góra właśnie pół minuty na rozbudzenie. Dla niektórych może to brzmieć abstrakcyjnie, ale po dłuższym czasie rozbudzania o czymś takim jak relaksacja, czy nawet próba zaśnięcia, w moim przypadku można zapomnieć. Kładę się wtedy i probując cokolwiek zrobić dostaje do głowy tylko makabrycznego pomieszania z poplątaniem. Czasem nawet łeb mnie zaczyna boleć i tyle.
U mnie przyczyna takiego stanu jest podobna. Wiele godzin nocnych czuwań lub nagłych wybudzeń wymagajacych podjecia, szybkich i przytomnych działań. Tyle że u mnie to nie z wojska.

Co do pozycji to próbowałem kilka razy ją zmieniać ale u mnie rownież najlepiej sprawdza się pozycja do zasypiania, czyli w moim przypadku na plecach, nogi równo, głowa na płaskim, ręce wzdłuż ciała lub złożone jak u umrzyka :P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2993


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Amras84 @ 18.08.2010 - 11:45) *
Wiele godzin nocnych czuwań lub nagłych wybudzeń wymagających podjęcia, szybkich i przytomnych działań. Tyle że u mnie to nie z wojska.


Znając życie to jesteś jakimś nocnym ochroniarzem i musisz spać na oriencie. Dlatego masz dobre doświadczenia z OOBE w takiej pracy dusza sama chce uciekać z ciała :)
Sam kiedyś byłem bramkarzem to wiem co mówię :)

Od kiedy ćwiczę OOBE wyleczyłem mózg z tego właśnie pisku co opisywałem wcześniej. najpierw ucichł, a potem ustąpił szumowi delikatnemu. Dziś w nocy prawie go nie słyszałem. Cholerne tabletki na kaszel wystrzegajcie się ich bo więcej z nich krzywdy niż porządku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #2994


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Tom Bombadil @ 18.08.2010 - 14:06) *
Znając życie to jesteś jakimś nocnym ochroniarzem i musisz spać na oriencie. Dlatego masz dobre doświadczenia z OOBE w takiej pracy dusza sama chce uciekać z ciała :)
Sam kiedyś byłem bramkarzem to wiem co mówię :)

Toś trafił całkiem nieźle. Tyle że nie jestem a byłem. Chociaż nadal zdaża mi sie pracować po nocy ale już sporadycznie. Za to teraz do pracy muszę wstawać o nieludzkich godzinach, nieraz nawet po 3 w nocy. Tak ze metoda 4+1 u mnie to raczej pobożne życzenie, a jeszcze dodając do tego małego Dzidziaka to juz wogóle można zapomnieć o regularnym śnie. Dlatego staram się opanować jakąś metodę, ktorą będę mógł stosować o dowolnej porze.

CYTAT(Tom Bombadil @ 18.08.2010 - 14:06) *
Od kiedy ćwiczę OOBE wyleczyłem mózg z tego właśnie pisku co opisywałem wcześniej. najpierw ucichł, a potem ustąpił szumowi delikatnemu. Dziś w nocy prawie go nie słyszałem. Cholerne tabletki na kaszel wystrzegajcie się ich bo więcej z nich krzywdy niż porządku.

Ja pisku raczej nie doznawałem, ale zauważyłem że jak ćwiczę w miarę systematycznie to znikają pewne zdrowotne niedogodności np. nadwrażliwość na światło, która mnie strasznie denerwuje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2995


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy






Z tym piskiem to szkoda gadać. Sam na własne życzenie sobie go zafundowałem poprzez moje eksperymenty z lekarstwem. No ale już to za mną.
Dzisiaj włożyłem sobie zatyczki do uszu żeby zobaczyć jak będzie. Człowieku po chwili spałem jak niemowlę. Musze jednak słyszeć co się dzieje dookoła bo wtedy łatwiej utrzymać koncentracje żeby nie zasnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post
Post #2996


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja no dawno temu próbując wyjść z ciała skupiałem się jedynie na tym pisku, cały czas starałem się go pogłębić. Efekty były takie że miewałem z raz na 2 możne 3 tygodnie bardziej chyba spontaniczne wibracje, które wybudzały mnie ze snu. Nigdy jednak nie udało mi się iść dalej i wyjść z ciała. Pomyślałem wtedy, że to wina tego pisku i już nie skupiałem na min swojej uwagi a starałem się go ignorować, od tamtej pory wibracje zanikły całkowicie. Zniechęciło mnie to i na jakiś czas odłożyłem próby wyjścia. Teraz powracam do prób :) Pisk słyszę nadal ale ani go nie pogłębiam ani nie ignoruję. Zobaczymy, jak wibracje się nie pojawią to wrócę do skupiania się na tym pisku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #2997


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


witek, jesli masz piski/szumy w uszach to dobre kroki do relaksacji jednak zakładam, że koncentrujesz się tylko i wyłacznie na tym zamiast się relaksować dalej a piski traktujesz już jako duży objaw OOBE. Warto relaksować się TAK jak Ci naprawdę najwygodniej a nie na tym co się naczytałeś w internecie o relaksacji. Bo wtedy będziesz mógł ćwiczyć bez końca i czekać na różne objawy OOBE i za każdym razem będziesz pytał o to czy to juz to ;) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post
Post #2998


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Silverka @ 19.08.2010 - 22:36) *
zakładam, że koncentrujesz się tylko i wyłacznie na tym zamiast się relaksować dalej a piski traktujesz już jako duży objaw OOBE.

Dawniej tak było, teraz raczej staram się być ponad te piski, tzn o niczym nie myśleć, po prostu czuć, być :) A skupianie się na tych piskach traktowałem jako formę, która była chyba u Monroe'a czyli: skoncentruj się na jednej rzeczy.

Co do samej relaksacji to cóż ... jak w zasadzie rozumieć to słowo ? Co to znaczy się relaksować ? Jeśli leże i myślę o tym jak mi dobrze i wygodnie to już myślę, a to raczej jest przeszkodą, bo chyba chodzi o to żeby o niczym nie myśleć.

Chyba, że mam to rozumieć jako swego rodzaju wstęp, czyli: połóż się wygodnie, rozluźnij się i zadbaj o to żeby jak najmniej zewnętrznych czynników mogło mi przeszkodzić.

Co wiec znaczy relaksować się dalej? domyślam się, że: pogłębiaj ten stan. Ale jaki stan? Stan, w którym każą mi się skupiać na jednaj rzeczy (dawniej skupiałem się na piskach - ale przestałem) np. na oddechu? Czy raczej stan w którym mam czekać o niczym nie myśląc (o niczym więc i nie o oddechu i nie o piskach)? ale to już nie relaksacja a wyciszanie się albo medytacja jak mi się przynajmniej wydaje.

To pytania bardziej teoretyczne, niż prośba o konkretne rady, bo mam wrażenie, że wiem co mam robić, jak ćwiczyć żeby się uwolnić, że podążam w dobrym kierunku. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #2999


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Ja mam podobnie

Od kilku nocy po kilku minutach tak ok 1h zasypiam i nic. Relaksuje się rozluźniam mięśnie, nawet tak mam rozluźnione, że samoistnie organizm zmusza mnie do przeciągania się. Leże mętlik w głowie powoli odpływa, leżę jeszcze chwilkę i nie wiem kiedy zasypiam i to wszystko. Zaczęło się to od kiedy zatyczki do uszu zakupiłem i stosuję. Dobrze mi się śpi ale ni cholery nie mogę dłużej pomedytować. Wytrzymuje ok 1h i zasypiam.
Silverka czy to normalne, żeby godzinę czekać na coś, albo nawet 1,5h i po tym uderzać w kimono? Może coś źle ja robię nie wiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3000


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Relaksacja polega na rozluznieniu wszystkich mięśni, jednak jest to głębszy proces , ponieważ trzeba być zrelaksowanym także psychicznie. Dlatego wszyscy polecają przed samym OOBE by była cisza i spokoj , bo jestesny sami z myslami swoimi. Warto polożyć się najwygodniej jak tylko CI pasuje. Wyciszyc wszystkie myśli jakie masz skupiając się na jednej myśli jaka zaprzątą Ci głowę (większość woli odliczać od 1 do 100). Fajnie jest też poodychać sobie głęboko , spokojnie tak by powoli po rozluźniać wszystkie częsći naszego ciała. Dlaczego oddech? ponieważ jak koncentrujesz się na niczym wtedy po prostu skupiasz się na niczym i nic z tego nie wychodzi bo nie ma zadnego motywu. A po paru minutach koncentracji tylko na oddechu wchodzi się właśnie w ten głębszy stan o ktorym była mowa. Jeśli ta metoda nie zadziała, warto probować innych. Opiekunowie kiedys polecali koncentracje na sercu. Po jakimś czasie takiego starania się poczucia serca, relaksuje się całe ciało. Przestajesz trochę czuć ciało fizyczne, ale dalej czujesz...wtedy zazwyczaj dużo osób próboje trans na siłę powiekszyć wszystkimi metodami jakie przychodzą do głowy...Ale zamiast tego lepiej dalej oddychać, w końcu po paru próbach będzie taki stan przedsenny, będzie mocno nam się chciało spać (paraliż)- (przeważnie tu zasypiamy przy próbach), zazwyczaj następują wibracje, ale nie muszą następować.
Głównie chodzi mi o to, że OBEManiacy dużo się naczytują w książkach czy w necie o tym jak powinna wygladac relakascja a przeciez kazdy z nas wewnetrznie czuje jak powinien się relaksowac, ale przewaznie tych wskazówek nawet nie zauwaza :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3001


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem jak ty ale ja mam straszne kłopoty skupiać się na oddechu. Taki dyskomfort psychiczny jakbym zaraz miał się udusić. To po pierwsze.
Po drugie nie przechodzi mi przez gardło trylogia Monroa nie wiem dlaczego, ale zaczynam ja po dwóch rozdziałach mam dość. Za to Darka S. zjadłem w kilka godzin i to dwa razy. Więc idę za twoją tezą i kończę czytać. Podstawy mam, wiedzę, co może mnie spotkać w PoZa też już przeczytałem. Wiec ćwiczę. A jeżeli będę miał jakieś pytania to się zgłoszę. .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3002


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie wszyscy musza Monroe czytać:) To nie jest podstawowa wiedza. Gdzies na forum Freddy K bodajże wymienił inne ksiażki o OOBE, które również polecam. Fakt Darek ma inny język niż Monroe- łatwiejszy w czytaniu :)) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3003


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Wiecie co, kłóci się pewna teza Darka z moim światopoglądem.

Twierdzi on, że przewodnicy to nie nikt inny tylko on sam w wyższej formie życia. To powiedzcie mi teraz taką sprawę.
Jak wytłumaczyć to co ludzie robią drugim ludziom. Korea Północna, Tuci, Hutu, Miasto Boga, fawele to tylko wierzchołek góry lodowej. Skoro wyższe JA czuwa nad nami to co z tamtymi ludźmi? którzy są mordowani masowo, torturowani, masakrowani.??
Skoro moje superego, czuwa to powinno nie dopuścić do takich rzeczy. To samo z BOGIEM.
Podobno kocha dzieci swoje.
Pozwala na takie rzeczy? Wystarczyła by jedna globalna manifestacja Boskiej Potęgi, by wszystkie wojny zostały zaprzestane, a ludzie przeszli na wyższy poziom społeczny skupiając się na rozwoju duchowym, a nie na ropie i żarciu.
Mamy wolna wole podobno - prawda. No ale moje dzieci tez maja wolna wolę, ale jak widzę, że zbaczają zawsze jestem przy nich by im drogę naprostować. A gdzie mi tam do Boga jestem marnym puchem.

Ale wiem na 10000% że są niematerialne siły , które ingerują w nasze życie pomagając nam osiągnąć zamierzone cele. Wiem to bo wyczuwam je i widzę te mikro cuda co wokół mnie się wydarzają. Widzę jak za dobroć którą okazuje dostaję w zamian także dobroć, za zło , zło. Siedzą tam nasi opiekunowie i patrzą ingerując jak tylko mogą.
Z filozoficznego punktu widzenia to tu jest taki magiel i bajzel, że się w pale nie mieści.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3004


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nikt Ci nie powie jak jest naprawdę dopuki sam tego nie doświadczyć. Zreszta to z szerszego punktu widzenia nie ma znaczenia, ponieważ to czy to MTJ, czy Bóg czy Aniołwie czy po prostu Niefizyczni Przyjaciele daje sens sam w sobie TWojemu doświadczeniu. Nikomu innemu to się nie przyda. Ważne jest to co Ty uwazasz za słusze. Dla Darka bylo to MTj, dla mnie są to istoty osobne ze swoją świadomościa a dla kogos jeszcze inaczej/ I wszyscy mają racje :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3005


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Dokładnie. Po przeczytaniu książki Pana D. Odniosłem takie samo wrażenie jak Ty.
Skoro Go prowadzono, pokazywano, doświadczano, leczono etc... to znaczy, że gdyby to były aspekty jego samego nie miały by takiej wiedzy. Wiedziały by to co on to wszystko czego się nauczył przez wszystkie wcielenia.

Z innej beczki przedstawię tu śmiałą tezę, która mi się tli pod baniakiem.
Kim my jako ludzkość jesteśmy:

My jako ludzkość jesteśmy starożytną, niezwykle rozwinięta rasą, która po przez swój rozwój i technologię uzyskała dar, lub tez przekleństw nieśmiertelności. Każda religia, my sami ogólnie wiemy, że mamy dusze nieśmiertelne etc...
jednak bycie nieśmiertelnym to masakra jak sami możecie się domyślić. Nie mówię tu o setce lat przeżytych ale o setkach tysięcy lat bez szansy na zmianę i ucieczkę w śmierć. Po prostu jesteśmy niezniszczalni, niewrażliwi. Nasze umysły ( dusze) trwają tysiąclecia.
Oczywiście zwariować można to raz. Po drugie jak karać kogoś kogo nie można zabić.
No więc stworzono taka ziemię, układ słoneczny i galaktykę. ( No bo dlaczego z nikim z kosmosu nie możemy się porozumieć skoro obliczono, że ludzkość ma 200 tys lat tylko???).
No i jesteśmy tu oblekani w ciała i żyjemy sobie kilkadziesiąt lat tylko przeczuwając to z skąd tak naprawdę jesteśmy.
Sugier napisał, ze gdy przebył strefy i wpadł do wielkiej okrągłej sali to wtedy przysłona mu się otworzyła i zobaczył obcych, którzy nam się przyglądają.
Coś takiego właśnie mam na myśli. My jako rasa powołaliśmy ten świat i oceniani nas samych, którzy tu żyją.
Po co? - spytacie się.
Większość uczy się tu na ziemi właśnie tego jak poradzić sobie z nasza nieśmiertelnością. Tak jak my właśnie. Po to są religie, przykazania etc... Uczymy się konkretnych aspektów naszej świadomości, emocjonalności nas samych, któż posłużą nam w przyszłości do coraz dłuższych okresów istnienia w naszym prawdziwym DOMU.
Są też dusze ( Czyli My) zsyłane tu na ziemię za karę. Tu mamy Koreę Północną, Tutsi, Hutu etc..., lub prozaicznie gówniarz 18 letni co dobrze " życia" nie poznał zabija jakimś patykiem człowieka i na 25 lat w trafia do zakładu. Lub jest uwięziony w kalekim ciele, gdzie tylko ruszać głowa może. To są dusze, które tu trafiając za jakieś przewinienia.
No i masa takich Paris Hilton, co myśleć nie muszą tylko bawią się całe życie i nic sobie nie odmawiają. Takie dusze rodzą się by np. Odpocząć chwile, lub zrelaksować się przed następnymi wcieleniami. To jednak odsetki.
Największa cześć ciężko pracuje na to by jak najdłużej móc pozostać u źródła, w naszym prawdziwym świecie by moment gdy czas trwania nie zacznie odbijać się na zdrowiu psychicznym. Wtedy s powrotem na ziemie i tak w kółko.
A nasi MTJ to nikt inny jak nasi najlepsi przyjaciele, którzy pilnują nas w tym życiu. potem na pewno się zmieniamy i tam w kółko.

Co Wy na to????

p.s. Silverko mogłabyś się spytać twojego anioła stróża czy mam rację. Zaoszczędzi mi to nieprzespanych nocy na ćwiczeniach, bo chodzi mi tylko o to czy dobre mam przeczucia. Proszę :)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3006


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Lol Tom. :)
Tak na pewno wszystko się zgadza co do szczegółu. Hahahahah.

Teoria płaskiej ziemi bardziej mnie przekonuje. xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3007


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej Witek
Kiedys tak medytowalem ze wsluchiwalem sie w ten pisk co szybko podowalo mniej mysli a czym mniej mysli tym wieksza swiadomosc tego co z toba dziejie. Ten pisk wprowadzal mnie tez w specyficzna czujnosc Zapomnialem o tym czepiajac sie co nowych technik ktore byly skądś (co za połamane slowo:) zaporzyczone a tamto przyszlo mi samo Dzieki ziom za przypomnienie Pozdro

Ps. Tom ostro zes polecial:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3008


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Nooo z pewnej perspektywy ziemia jest płaska :)))))


No ale jakby się tak zastanowić to:
1. Wiara w Boga, Chrystusa etc... Jedno pytanie: Czy żydzi gazowani milionami nie modlili się do Boga o ratunek??? Gdzie jest Bóg skoro pozwala na Obozy koncentracyjne w Korei Północnej gdzie żyją trzy pokolenia rodzin skazanych za winy jakich nie popełnili. Może i jest, ale zrobił nas i zapomniał- deista powie.
Nieprawda przecież są MTJ, aniołowie stróżowie etc.
No to jak musi być nieczuły Bóg jeśli na to patrzy i pozwala na to barbarzyństwo na świecie.
2. Skoro wiemy, że coś jest, a nie jest to żaden religijny Bóg to co jest??
3. Kosmici nas tu przywieźli?? No to by chyba pilnowali, byśmy nie rżnęli się jak bydło nie??
Bo skoro nawet jesteśmy nieudanym eksperymentem to powinno nas się ludzi utylizować i zacząć jeszcze raz z inna rasą. Po za tym jaki cel miałby eksperyment polegający na obserwacji miliardów zaślepionych żądzami ludzików niszczących matkę ziemię. szkoda planety, myślę, że kosmici nie byli by tak bezduszni.
4. Skoro nie bóg, kosmici, no ewolucja Darwina to w ogóle śmiech na sali nie biorę pod uwagę. To co?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3009


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poczytaj Monroa
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3010


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1 W tobie Czy nie pozwalasz na to?
2 Ty
3 Nie widze niczego zlego w rżnieciu:D
4 Wedlug teori zielarza rownowaga:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3011


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tomie Bombadil mam prośbę. Załóż nowy temat w dziale światopoglądowym bo nie chcę tutaj lać wody...a i temat: pytania dla początkujących jest niezbyt trafiony do rozwijania Twoich zagwozdek:)

Masa a zastanawiałeś się dlaczego w znakach zodiaku tylko równoWAGA jest nieożywiona?:)

Kosmici obserwując nas widzą nie tylko wojny, ale i miłość, rozwój duchowy i wiele innych ciekawostek.

Zanim powstały obecne kontynenty istniał jeden prakontynent i zanim powstały starożytne cywilizacje istniała pracywilizacja...temat godny rozwinięcia a zaginione cywilizacje to jeszcze inna bajka.

Nasza galaktyka jest jedną z miliardów innych galaktyk wśród których może istnieć planeta podobna do Ziemi a tym samym życie na niej. Póki co nie jesteśmy aż tak technologicznie rozwinięci aby sięgać i odkrywać podobne planety do naszej. Technologicznie nie, ale mentalnie tak. Nasz wszechświat to miliardy galaktyk i innych wszechświatów znowu są miliardy...

Zerknij jaki jest wszechświat wielki:

http://www.youtube.com/watch?v=JwpXOCZOr_o

a tutaj fotka z teleskopu Hubble`a ukazująca ile jest galaktyk i ile może ich jeszcze być:)

http://www.youtube.com/watch?v=j778k0ExTAs

Pozdrowionka i czekam na nowy temat:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post
Post #3012


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tom Bombadil @ 20.08.2010 - 15:47) *
Nooo z pewnej perspektywy ziemia jest płaska :)))))


No ale jakby się tak zastanowić to:
1. Wiara w Boga, Chrystusa etc... Jedno pytanie: Czy żydzi gazowani milionami nie modlili się do Boga o ratunek??? Gdzie jest Bóg skoro pozwala na Obozy koncentracyjne w Korei Północnej gdzie żyją trzy pokolenia rodzin skazanych za winy jakich nie popełnili. Może i jest, ale zrobił nas i zapomniał- deista powie.
Nieprawda przecież są MTJ, aniołowie stróżowie etc.
No to jak musi być nieczuły Bóg jeśli na to patrzy i pozwala na to barbarzyństwo na świecie.
2. Skoro wiemy, że coś jest, a nie jest to żaden religijny Bóg to co jest??
3. Kosmici nas tu przywieźli?? No to by chyba pilnowali, byśmy nie rżnęli się jak bydło nie??
Bo skoro nawet jesteśmy nieudanym eksperymentem to powinno nas się ludzi utylizować i zacząć jeszcze raz z inna rasą. Po za tym jaki cel miałby eksperyment polegający na obserwacji miliardów zaślepionych żądzami ludzików niszczących matkę ziemię. szkoda planety, myślę, że kosmici nie byli by tak bezduszni.
4. Skoro nie bóg, kosmici, no ewolucja Darwina to w ogóle śmiech na sali nie biorę pod uwagę. To co?


Ad 1 . Gdzie jest Bóg? Tam gdzie powinien być. Mamy wole przecież czynimy dobro lub zło.Zgadza się są MTJ ja osobiście wolę nazywać ich Opiekunami
Ad 2 . "Dlaczego nie wierzycie , że od Boga pochodzę , że Bóg we mnie a ja w Bogu" Słowa Jezusa. Czyli gdzie ten Bóg jest? Nie wszędzie ? Nie My w Bogu a Bóg w Nas?
Ad 3 Ja nie mam się za nie udanego ......
Ad 4 punkt 2
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #3013


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ohayo. Ja mam takie jedno pytanie... Sory jak coś że nie na temat,ale bardzo ważne...

Ostatnio wrzucałam na moją komórkę różne mbooki, choć to nie istotne, trafił mi się jakiś pod tytułem "Podróże poza ciałem". Moje pierwsze wrażenie padło na książkę Roberta.A.Monroe (pewnie z powodu tytułu), ale po przeczytaniu wstępu i pierwszego rozdziału doszłam do wniosku że to nie jest jego książka! Nazwisko autora nie jest nigdzie uwzględnione, Jedynie doczytałam się imienia autora które padło wiele razy, czyli Bob.
To niemożliwe żeby to była książka R.A.Monroe, ponieważ, rozdziały noszą całkiem inne tytuły, autor wspomina poniekąd wspomina o Monroe... Oczywiście książka jest o tematyce oobe i dotyczy roku około 1960-któregoś, lub wcześniej jeżeli dobrze zapamiętałam i określa jakieś 10 lat.

Czy ktoś czytał taką książkę której autor nosił imię Bob?
Zależy mi na poznaniu nazwiska tego autora... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3014


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


OMG Bob to zdrobniale Robert
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #3015


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




:O
Buhaha
Szczerze to pierwsze słyszę że Bob to zdrobnienie Roberta...
No cóż ale dzięki xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #3016


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 22.08.2010 - 13:04) *
:O
Buhaha
Szczerze to pierwsze słyszę że Bob to zdrobnienie Roberta...
No cóż ale dzięki xD


http://englishblog.pl/zdrobnienia-w-jezyku-angielskim

"W języku angielskim występuje silne zdrabnianie imion. Krótsze formy typu Tom czy Liz nie są uważane za dziecinne i używają ich dorośli. Dopiero pieszczotliwe formy z koncówką -y zarezerwowane są dla dzieci i bliskich. Przykłady zdrobnień:
•Joseph - Joe - Joey
•Robert - Rob - Bob - Bobby
•William - Will - Bill - Billy
•Theodore - Ted - Teddy
•Edward - Ed - Eddy
•Richard - Rich - Rick - Dick"

Blue Berry sprawdź zanim ponownie coś równie głupiego napiszesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3017


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No jak przecież napisał, że wcześniej nie słyszał o tym i podziękował za doinformowanie, o so chosi? :O
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3018


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


O buhahaha Teraz to go dopiero przytkalo:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post
Post #3019


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Buhaha
set.h nie trzeba było, ale dzięki. Teraz już wiem.
A poza tym tak na przyszłość dla innych to jestem dziewczyną... :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sporaczek
post
Post #3020


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


witam,

dzisiaj w próbie oobe miałem dziwne doświadczenia.Leże sobie i sie relaksuje,potem wpatruje sie w ciemność i jestem już bardzo "głęboko" i nagle czuje tuż obok głowy takie coś jakby coś wylatywało ze mnie jakaś taka energie która nawet poduszke przyciskała do łóżka.I nagle sobie uświadomiłem że mogę to pogłębić ale gdy zaczełem to pogłębiać nagle dochodziłem do jakiegoś poziomu i dalej albo się utrzymywało to uczucie albo gasło.Co to było?

a poza tym czytając wypowiedzi innych widzę że mają problemy z tym że wpatrują się w ciemność przed oczami i po jakimś czasie odpływają.Ja czegoś takiego nie mam mogę leżeć i leżeć i o niczym nie myśleć.Trudność sprawia mi to że gdy już tak leże i leże w jednej pozycji przez godzinę albo dłużej to nagle się tak jakby zniechęcam i czuje jak wszystkie mięśnie(kości?:D) robią się takie jakieś twarde (najbardziej w miejscu pleców,ramion i szyi) i ciężkie i potem najczęściej się obracam i koniec zabawy już po tym nic mi sie nie chce.
Jakieś rady?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3021


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zaczynał się u Ciebie paraliż senny. Na poczatku swoich prób też takie uczucie miałam jakby mnie wgniatało w łózko. Ale nie ma się czego bać.

Rada: Kontynuuj ćwiczenia z ciemnościa. Nie ma co zmieniać ich puki coś dają;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3022


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To gapienie się w ciemność to rewela. Zajefajne efekty tylko nie wiem dlaczego ale mam tak że nie raz wpatrując sie w ciemność przestrzeń przedemną wydaje się ogromna lub nawet nieskończona, a innym razem czuję jakgdyby była bardzo ograniczona (efekt jakbym siedział w jakimś małym pomieszczeniu). Wydaje mi się że zależy to chyba od stopnia koncentracji i stanu umysłu ale pewien nie jestem. Problem mam natomiast z samą koncentracją i utrzymaniem tego "wpatrzenia się". Niestety niezbyt długo udaje mi się ten stan " trówymiarowej głębi" utrzymywać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sporaczek
post
Post #3023


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Silverka @ 25.08.2010 - 12:51) *
Rada: Kontynuuj ćwiczenia z ciemnościa. Nie ma co zmieniać ich puki coś dają;)


Szczerze to mogę leżeć nawet te dwie-trzy godziny w bezruchu(wiem że mogę) ale jak dochodzi do tych właśnie stanów drętwienia ciała to jakoś tak momentalnie mi się odniechcewa leżeć dalej bo nie widzę w tym sensu...

Czyli jeszcze raz.Mam leżeć normalnie jak leże a potem jak nadejdzie ta chwila to ignorować te dziwne uczucie "zmęczenia,bolenia?" i dalej wpatrywać się w ciemność? i co dalej jak już będę się wpatrywać?Zmieni się coś?Ruszę do przodu? heh tak dużo pytań a mało odpowiedzi :)

P.S. Co do tego dziwnego uczucia obok głowy to pamiętam że się go nie bałem tylko odrazu chciałem to jakoś wzmocnić bo to było dobre uczucie takie coś jakby mi delikatne słońce świeciło na głowę hmm...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3024


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W tym wszystkim chodzi o to, żeby świadomie zasnąć. Leżenie w bezruchu jest dobre jak jesteś nierozbudzony. Jak jest ci nie wygodnie, to twoja uwaga skupi się na tej pozycji i wszystko zepsuje. Jak chcesz się obrócić, to się obruć i próbuj dalej. Ja w niewygodnej pozycji nie potrafię zasnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3025


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Jesli Cię coś boli sproboj jeszcze bardziej rozluznić. np oddychajac badz odliczając od 1 do 100 i pojedynczo rozluźnić każdy miesien, powinno na chwile przestac bolec. Jesli lezyc aż 3 godziny to sobie odpuść, sproboj kiedy indziej bo tak bezczynne to tez nie ma co leżeć chyba, że lubisz;)
Sproboj jak sam zaproponowaleś skupiać się na tej energii, która jest przy głowie powinno pomóc. I fakt jak napisał Lordinii pozycja jest ważna , leż w takiej jak Ci jest najwygodniej, bo tak to ciężej Ci się będzie relaksować:) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3026


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Przepraszam was za wypociny o mojej filozofii życia. Nie powinienem był tego pisać. teraz uważacie mnie pewnie za nienormalnego i już. Żona mnie opieprzyła, że głupoty wypisuję do obcych i tak dalej.
Wracając do OOBE od pewnego czasu mam tak, że jak wstanę w nocy, rozbudzę się, zjem coś i kładę się to po kilku minutach zasypiam i nic nie pomaga. Kompletnie nic, ani odliczanie, ani stukanie palcem w poduszkę. Po prostu siup i już śpię.
Ale śnią mi się piękne sny.
Ciekawi mnie teoria mówiąca, że każda dusza by wyjść z ciała musi najpierw podświadomi, za pomocą snów, czy innych nauk przyswoić sobie wiedzę o wyłażeniu z ciała. Potem nasze nastawienie i na końcu ćwiczenia.
Czytałem na innym forum o gościu co 10 lat nie mógł wyjść z ciała, czy to możliwe? w ogóle. Skoro dla wszystkich ta technika jest osiągalna to co mogło się stać, że taki zablokowany jest??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sporaczek
post
Post #3027


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mi jest wygodnie na plecach ale jak już dłużej leże to niewygodnie a na bogu to albo ręka cierpnie albo coś innego doskwiera.Wiem co źle robie teraz to do mnie dotarło.Gdy leże tak sobie w bezruchu i się relaksuje(używam metody odliczania od 100 do 0 a następnie jeszcze raz jade od 100 do 0 tyle że dodaje sobie kosteczke i ją obracam w myślach) i relaksuje to jak kończe relaksacje to jestem już w niezłym amoku i nagle patrze w przestrzeń pod powiekami i czekam na coś niezwykłego, magicznego :D i już coś próbuje wychodzić i tutaj właśnie robie błąd bo 1.staram się jakoś pobudzić to aby ciało fizyczne wyszło ze środka i faktycznie napinam się minimalnie ciałem fizycznym. 2.robie to chyba dużo za wcześnie...

wskazówki?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3028


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(sporaczek @ 25.08.2010 - 15:15) *
1.staram się jakoś pobudzić to aby ciało fizyczne wyszło ze środka i faktycznie napinam się minimalnie ciałem fizycznym. 2.robie to chyba dużo za wcześnie...

wskazówki?




Mi kiedyś Silverka napisała bym przestał czekać na cokolwiek tylko na luzie relaksował się. samo przyjdzie. Wyluzuj się i leż jak przyśniesz tez dobrze. Spokojnie czekaj na coś z mocnym postanowieniem, że będzie dobrze.

p.s. poradził gość, który jeszcze nigdy nie wyszedł hahahaha.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3029


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Tom możliwe ze nie wychodził 10 lat, ale podejrzewam że albo nieregularnie ćwiczył i się wydłużyło, pewnie nie ćwiczył non stop- ale nie kwestnionuje tego, że to nie możliwe;)

Tom nie o to mi chodziło.
Chodziło mi o to byś się relaksował i na tym się skupiał, a nie, że "samo przyjdzie" nigdzie tak nie napisałam. I chodziło mi o to by do OOBE ułożyć się jak do spania, ponieważ są większe szanse na lepszy relaks. A nie o to , że się przyśnie ;) ale poza tym prawie dobrze mnie zrozumiałeś ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3030


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja jeszcze chciałabym wszystkim starającym się o oobe powiedzieć, żeby nie nastwiali się od razu na wielkie, wysokie loty. Jezeli uda Ci się zrelaksować uznaj to za sukces i nie oczekuj na siłę więcej. Im mniej oczekujesz a wiecej masz w sobie wdziecznosci za to co juz potrafisz to potem idzie gladko:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3031


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




U mnie to jest tak jak z połowem ryb.
Jak idę łowić rybki to od razu łowię 2 sztuki lub jedną, a potem długo, długo nic. Kumple wyławiają stada, a ja nic, a gdy tylko pada hasło "do domu" wtedy u mnie zaczynają się brania masakra.
Tu tez było to samo pierwsze trzy noce zauważalne postępy, a potem nic cisza i sen :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3032


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Rada starego wędkarza, która być może jakoś przekłada się na oobe. Jak złowisz te dwie rybki to zmień stanowisko i w następnym znowu pewnie coś złowisz bo tam nie będą jeszcze wypłoszone. Jak tam przestaną brać to wracasz na to pierwsze, gdzie rybki się uspokajają, ale pewnie to wszystko wiesz:) Rybki najlepiej biorą wcześnie rano i może wtedy też najlepiej wychodzić. Do dobrego połowu trzeba się dobrze przygotować, ciasto lub inne białe robaczki, zanęta, prąd, dynamit i pewnie tak samo trzeba się dobrze przygotować do wyjścia bo inaczej pewnie nic z tego nie wyjdzie.

Możliwe, że dużą rolę odgrywa nastawienie. Jeżeli Twoi kumple idą i wiedzą, są przekonani, że wrócą z pełną siatą ryb to wracają a jak Ty idziesz i myślisz, że pewnie będzie tak jak ostatnio to tak się dzieje. Następnym razem idąc na ryby wizualizuj siebie jak wracasz uśmiechnięty z pełną siatą a Twoi kumple z dwoma rybkami:)

Połamania kija i zagubienia duszy:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3033


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do ryb to najlepiej wizualizuj sobie że juz je wcinasz. W ostatecznosci jak nic nie złowisz to se kupisz w sklepie Kapitana Iglo i też będzie dobrze :P. A co do OOBE To u mnie regularność a właściwie jej brak, niweczy wszystko. Dawniej jeszcze popełniałem ten błąd że usiłowałem wyleźć na siłę i do tego za wcześnie. Teraz sie nie napalam, ćwicze relaksację bo wiem że to jest klucz do sukcesu. A gdy będę gotów to napewno poprostu wyjdę :P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mentor921
post
Post #3034


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam. Dosłownie chwilę temu się zarejestrowałem, gdyż jest to jedyne tak duże forum o OOBE. Już od jakiegoś czasu interesuje mnie to zjawisko, ale nie chcę próbować dopóki nie wyjaśnię wszystkich dla mnie niejasności.

Pytanie nr 1

W czytanych postach pojawia się dużo sprzeczności, które chciałbym żebyście mi wyjaśnili ( jak laikowi ).

Jak większość pisze, OOBE jest to stan, który dzieje się TYLKO i wyłącznie w naszym umyśle ( to my kreujemy świat, to co się dzieje ), niestety często spotykam się z postawami różnych ludzi, które już na początku przeczą tej zasadzie.

Przykład takich postów, historii ( bez cudzysłowów, będzie to mniej więcej jak zapamiętałem ) :

2 kolegów 'praktykujących' oobe chciało sprawdzić czy to na prawdę działa. Jeden w swoim domu miał napisać kartkę o jakiejś tam treści, drugi w stanie oobe miał to odczytać i przestawić koledze czy się udało. Co się okazało ? Podobno się to udało. Jeżeli oobe dzieje się w naszej głowie, jak on to zrobił ? Tutaj pojawia się kolejna sprawa. Często ludzie pytają czy można wejść do czyjegoś snu, świata wykreowanego w oobe ( niektórzy nawet tutaj na forum, odbywają misje zwiadowcze etc. ), i odpowiedzi, które się pojawiają również są sprzeczne z definicją oobe, czyli, iż jest coś takiego możliwe. Zakończenie misji zwiadowczej o 2012 ponoć przyniosła jakieś rezultaty. Jak to możliwe ?

Historia Darka Sugiera. Także widzę sprzeczność. Jak mógł wyleczyć matkę, jeżeli wszystko działo się w obrębie jego 'głowy' ?

Nie wiem już z jakiego założenia wychodzić. OOBE dzieje się w naszej głowie, jest to głębsze stadium LD, czy też nie ? Być może jest to jakiś głębszy stan, którego jeszcze nie mogę pojąć. Niestety nie znalazłem odpowiedzi w tematach na forum ( lub za słabo szukałem ).

Druga, a zarazem najważniejsza dla mnie sprawa ( choć przyznaję trochę krępująca, proszę o wyrozumiałość).

Wielu ludzi twierdzi, że w stanie oobe można spełniać swoje pragnienia sexualne. Przyznaję, mam 18 lat, sex uprawiałem tylko raz w życiu, ale moje pytanie polega na tym w jakim stopniu ta rozkosz FIZYCZNA jest odczuwalna. Czy czujemy się jak podczas prawdziwego stosunku? Czy ten jeden raz który przeżyłem w świecie rzeczywistym będzie się odzwierciedlał tym, iż moje potencjalne stosunki w świecie oobe będą przedstawiane, odgrywane jako to co już przeżyłem ( skąd mój mózg ma wiedzieć jak wyglądałby sex z inną osobą, skoro tego nie doświadczyłem ? ) Ciężko mi to wytłumaczyć. Czy cielesność osób w stanie oobe jest rzeczywiście tak naturalna ? Pytam dlatego, iż w jednej z odpowiedzi w FAQ'u ktoś napisał, że im dalej jesteśmy od ciała fizycznego tym bardziej zmieniamy swoją postać. Tak więc gdzie możemy doświadczać, że tak powiem wprost sexu ? W ospuo ? Proszę wziąć to pytanie na poważnie.

Podchodzę do tego bardzo wszystkiego sceptycznie, ale wolę jednak zapytać. Bardzo dziękuję za wszelaką pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3035


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak większość pisze, OOBE jest to stan, który dzieje się TYLKO i wyłącznie w naszym umyśle ( to my kreujemy świat, to co się dzieje ), niestety często spotykam się z postawami różnych ludzi, które już na początku przeczą tej zasadzie.

Jest to z pewnością wyjście poza ciało, bo jak mówisz udało odczytać się karteczkę. Ci, którzy uważają, że to wszystko dzieje się w umyśle też mogą mieć racje, bo można przyjąć, że nasz umysł jest wszystkim. Podróżując po swoim wnętrzu podróżujemy poza ciałem. Więc tak i tak wychodzi na to, że to jest wyjście poza ciało. Dla mnie OOBE i LD to zupełnie to samo.

Druga, a zarazem najważniejsza dla mnie sprawa ( choć przyznaję trochę krępująca, proszę o wyrozumiałość).

Intensywność rozkoszy zależy tylko od Ciebie. Możesz ją włanczać, wyłanczać, przerywać lub odczuwać ją 100 razy silniej niż w ciele fizycznym. Astral to miejsce, w którym można wyobrażać i odczuwać. I możesz poczuć się jak tylko zechcesz.

Czy ten jeden raz który przeżyłem w świecie rzeczywistym będzie się odzwierciedlał tym, iż moje potencjalne stosunki w świecie oobe będą przedstawiane, odgrywane jako to co już przeżyłem ( skąd mój mózg ma wiedzieć jak wyglądałby sex z inną osobą, skoro tego nie doświadczyłem ? ) Ciężko mi to wytłumaczyć.

A jak przeżyłeś to pierwszy raz, to skąd twój mózg miał wiedzieć jak masz to odczuć? To samo tyczy się astrala, to jak uruchomienie zapisanej już informacji o tym uczuciu. Nie musisz doświadczyć tego w ciele fizycznym, żeby doświadczyć to tam.

Czy cielesność osób w stanie oobe jest rzeczywiście tak naturalna ?

Jest taka jaką tylko zechcesz. Przyjmij zasadę, że w OSPUO ogranicza Cię tylko twój umysł.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mentor921
post
Post #3036


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dzięki wielkie za odpowiedź ! Nurtuje mnie jeszcze tylko jedno ( po rozwikłaniu tego problemu jeszcze dziś spróbuję wyjść z ciała ). Wiele osób pisze, że jeżeli wyjdzie z ciała to widzi siebie leżącego w łóżku ( swoje ciało fizyczne), czy w tym momencie jestem już w ospuo ? Banalne pytanie ale tego także nie ma w FAQ-u. Jeżeli nie to jak się tam dostać? Tyle pytań ode mnie. Jeżeli ktoś za jakiś czas zada podobne będę już umiało odpowiedzieć i postaram się szerzyć wiedzę na ten temat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3037


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po wyjściu z ciała najczęściej trafia się do OSPUO, a gdy w OSPUO zajrzysz do swojego łóżka, to możesz tam nikogo nie zobaczyć lub zobaczyć atrapę swojego ciała, czyli kreacje swojego umysłu. OSPUO to świat kreacji twojego umysłu. A jeśli chciałbyś zobaczyć prawdziwe ciało, to musiałbyś się dostroić do świata fizycznego, to kwestia otwartości na ten świat. Jeśli chcesz się tam znaleźć, to tam się znajdziesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3038


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wierz w te głupoty, że ktoś odczytał coś z kartki znajdującej się w pokoju obok.To są brednie, które tak banalnie łatwo sprawdzić, że nawet ja, jestem gotów zafundować im wycieczkę na Marsa jak to powtórzą:D Poza tym traktuj obee jako wielką niewiadomą, bo tak na prawdę, to nie wiadomo co to jest.:) Może to po prostu zajebisty świadomy sen, a może faktycznie podróżowanie w jakiś innych wymiarach, tego tak naprawdę nie wie nikt zapewniam Cie :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mentor921
post
Post #3039


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




No i tu pojawia się konflikt. 2 posty dwóch różnych użytkowników i 2 definicje. No ale dobra. Nieważne, spróbuję sam do tego dojść.

Nasunęło mi się jeszcze takie pytanie. Czy w ospuo, poza modyfikowaniem przestrzeni, mogę modyfikować także siebie ? Dla przykładu : postanawiam, że chciałbym urosnąć, być grubszy, chudszy. Jest to możliwe ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3040


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak, możesz zmieniać własny wygląd. Braciakmatrix, a wierzysz np. w to, że Darek Sugier uzdrowił swoją mamę? Jeśli tak, to biorąc to pod uwagę pomyśl jakie są szanse na poznanie treści jakiejś tam karteczki. A jeśli nie wierzysz, to jedyny sposób, to zobaczenie to na własne oczy.

Poza tym traktuj obee jako wielką niewiadomą, bo tak na prawdę, to nie wiadomo co to jest.:) Może to po prostu zajebisty świadomy sen, a może faktycznie podróżowanie w jakiś innych wymiarach, tego tak naprawdę nie wie nikt zapewniam Cie :P

Zgadzam się, że nie wiadomo co to jest, ale dla mnie z pewnością to wyjście poza ciało, bo:
Jest to z pewnością wyjście poza ciało, bo jak mówisz udało odczytać się karteczkę. Ci, którzy uważają, że to wszystko dzieje się w umyśle też mogą mieć racje, bo można przyjąć, że nasz umysł jest wszystkim. Podróżując po swoim wnętrzu podróżujemy poza ciałem. Więc tak i tak wychodzi na to, że to jest wyjście poza ciało. Dla mnie OOBE i LD to zupełnie to samo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3041


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak Lordinii wszyscy odczytują te karteczki:), sorry ale od paru lat się w to bawię i jak słyszę takie cuda to hmm :) Ilu ludzi ,którzy wychodzą faktycznie, napisze, że odczytali naprawdę coś z kartki, (odczucia, że chyba było to czy tamto się nie liczą) Kurcze nawet Monroe jak opisywał swoje doświadczenie to było to średnie.... Mentor słuchaj siebie, tutaj jedynie w kwestiach technicznych tj. samego przygotowania do wyjścia czy przedłużania sobie LD, możesz się czegoś nauczyć od bardziej doświadczonych. Reszta to już Twoja głowa :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3042


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na początku Braciakmatrix nie chciałem podważać Twojej odpowiedzi, ale jak zobaczyłem, że chłopak się pogubił i nie wiedział co o tym myśleć, to nie mogłem się temu przyglądać. Masz racje niech sobie każdy myśli co chce. Ja tylko chciałem go nakierować na właściwą drogę, żeby mógł lepiej to sobie przemyśleć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
magnessia
post
Post #3043


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jako początkująca, jestem ciekawa czy podczas ćwiczeń i potem podróżowania potrzebna jest całkowita cisza oraz czy używki (alkohol, papierosy) mogą być przeszkodą?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3044


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Żadnych urzywek i ciszy, chociaż nie wiem o co chodzi Ci z tą ciszą. Może troche jaśniej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3045


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(magnessia @ 28.08.2010 - 23:58) *
Jako początkująca, jestem ciekawa czy podczas ćwiczeń i potem podróżowania potrzebna jest całkowita cisza oraz czy używki (alkohol, papierosy) mogą być przeszkodą?

Całkowita cisza nie jest niezbędna, aczkolwiek dokonywanie projekcji w hałasie to najwyższa szkoła jazdy. Musisz postarać się by nic Cie nie rozpraszało, dlatego cisza jest tak pożądana.
Co do używek to zdania są podzielone, ale napewno nie uniemożliwiaja one dokonania projekcji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
magnessia
post
Post #3046


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najjaśniej - pytałam o to czy np. w trakcie relaksacji itp. można mieć włączoną muzykę .

CYTAT(lordini @ 29.08.2010 - 00:16) *
Żadnych urzywek i ciszy, chociaż nie wiem o co chodzi Ci z tą ciszą. Może troche jaśniej.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mentor921
post
Post #3047


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dzisiaj próbowałem - nie wyszło no ale nie załamuje się.

Mam DUŻY problem. Kiedy po zamknięciu oczu mam patrzeć w 'ciemność' to nie mogę się skupić żeby patrzeć w jakiś punkt. Moje gałki oczne się jakby rozchodzą, zmieniają pocyzję, powieki chcą się same otworzyć. To normalne? Nie mogę się skupić na jednym punkcie, co jak czytałem jest niezbędne żeby wyjść z ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3048


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Mentor921 @ 29.08.2010 - 07:58) *
Nie mogę się skupić na jednym punkcie, co jak czytałem jest niezbędne żeby wyjść z ciała.


Przestań czytać "Fakt" bo ogłupiejesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3049


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pojawiły się tutaj wypowiedzi na temat odczytywania kartek w innym pokoju.
Samej udało mi się kiedyś coś takiego odczytać. Wymagało to pewnego wysiłku, ale da się..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3050


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sorry Abi ale nie wierzę w Twoje bzdety. Odczytać mogłaś jakąś karteczkę bo to nie problem, ale raczej nic Ona nie ma ( to co jest na niej napisane ) wspólnego z tą w rzeczywistości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3051


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Megnesia zgadzam sie z Amaresem co do ciszy. Czesto mieszkamy na ruchliwych osiedlach jeszcze do tego dochodzi lato i otwarte okno. Cisza napewno jest wskazana wtedy latwiej sie skupic i nic cie nie rozprasza. Napewno jednak zdazyly sie chwile kiedy zamnyslilas sie tak na czyms ze nawet jak wtedy ktos do ciebie mowil nie slyszalas go. Tak tez samo mozesz skoncetrowac sie mimo zgielku. Co do muzyki to tak, to dobra alternatywa.. Co do papierosow w niczym nie przeszkadzaja mozesz smialo palic:), alkocholu przeszkadza Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3052


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mentor921 z takiego gapienia się nie zaśniesz, bo oczy muszą się wyłączyć. Rób wszystko jakbyś zasypiał, ale bądź czujny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel
post
Post #3053




Guests




Ostatnio mam problem, gdy tylko zamknę oczy to obrazy przed moimi oczami "szaleją", nie mogę oczyścić umysłu, ciężko jest się skupić. Ma ktoś na to sposób bym nie myślał o niczym i mógł się skupić na patrzeniu w ciemność ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3054


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Castiel @ 29.08.2010 - 19:45) *
Ostatnio mam problem, gdy tylko zamknę oczy to obrazy przed moimi oczami "szaleją", nie mogę oczyścić umysłu, ciężko jest się skupić. Ma ktoś na to sposób bym nie myślał o niczym i mógł się skupić na patrzeniu w ciemność ?

Obrazy musisz zignorować, niech se latają. Dobrym sposobem jest próba skupienia uwagi na oddechu lub odliczaniu ewentualnie zsynchronizowanie jednego z drugim. Ale z obrazami na siłę nie walcz. Możesz też je spróbować przez jakiś czas obserwować lub na nich się skupiać. A jeśli mimo wszystko będziesz czuł masakryczny rozpiździel w głowie to przełóż próbę do czasu aż Twój umysł nieco się uspokoi. Miewałem tak ostatnio po przebudzeniu się z rana. Postanowiłem próby przełożyć na inną porę i jest o niebo lepiej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sigyn
post
Post #3055


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chciałabym o coś zapytać. Zjawisko OOBE "znalazłam" przez przypadek czytając opowiadanie fantasy( nie traktowało ono o nim, lecz było wątkiem pobocznym). Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej. zaczęłam czytać i przypomniała mi się pewna rzecz. Mianowicie niemalże zawsze przed snem, czasem w trakcie i zawsze przed obudzeniem mam wrażenie, że nie śpię. Jestem w stanie mysleć bardzo racjonalnie, ale nie mogę zrobic nic innego. Nie mogę się ruszyć, ani otworzyć oczu. trudno mi to wyjaśnić, ale mam wrażenie zamknięcia w ciasnym pomieszczeniu, a kiedy juz sie obudzę czuję się "ciężka" - uczucie to mija po kilku minutach. I teraz moje pytanie czy to ma jakis związek z OOBE?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3056


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najprawdopodobniej jest to stan paraliżu przysennego, w którym mózg nakłada pewną blokadę na ciało, żeby ruchy wykonywane we śnie nie miały swojego odzwierciedlenia na ciele fizycznym. Ten stan jest niezbędny do odbycia podróży astralnej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
atomizdrzał
post
Post #3057


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Od pewnego czasu interesuję się OOBE i postanowiłem, że chcę wyjść z ciała, żeby zobaczyć jak to jest. Próbowałem wielu technik, jednak po nich kręciło mi się tylko w głowie i nic więcej się nie działo. Postanowiłem więc, że nie będę używał wielu technik, tylko będę trenować jedną, wybraną techniką. Jest to technika skupiania się na ciemności przede mną. Po prostu zamykam oczy i skupiam się na ciemności oraz świetlistych plamach, które się pojawiają co chwila. Czy dzięki tej technice będę mógł wyjść z ciała? Dodam, że raz miałem tak, że wpatrywałem się w ciemność, zaczęło kręcić mi się w głowie, czułem jakbym się przesuwał, chociaż leżałem w miejscu, potem coraz bardziej kręciło mi się w głowie, tak mocno, że chciałem wejść w tą ciemność, a potem wszystko ustąpiło. Czy to mógł być stan poprzedzający OOBE?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3058


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli chodzi o paraliż to nie zawsze jest potrzebny do OBE, jeśli zaś chodzi o technikę polegającą na wpatrywaniu się w ciemność to owszem pozwala ona osiągnąć OBE, jest to zresztą technika dość powszechna, tzw. świadome zasypianie (ma różne warianty), czyli głównie wyczekiwanie na stan hipnagogiczny (nie koniecznie na wibrację). Trzeba w tej technice pozostać biernym obserwatorem, nie napinać mięśni, zachować spokój psycho-fizyczny. Dobrze jest wypowiadać w myślach przed zaśnięciem jakąś afirmację, ważne są spokój i intencja. Można tą technikę stosować przed snem, albo w połączeniu z inną, np. 4 +1 wtedy jest większa szansa na wystąpienie OBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3059


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (tofik @ 29.08.2010 - 11:57) *
Sorry Abi ale nie wierzę w Twoje bzdety. Odczytać mogłaś jakąś karteczkę bo to nie problem, ale raczej nic Ona nie ma ( to co jest na niej napisane ) wspólnego z tą w rzeczywistości.

Tofik nie wiem czy udało Ci sie wyjsc juz z ciala, ale uwierz mi, ze z pewna praktyka i wysilkiem jestes w stanie podczas oobe zobaczyc "realny swiat" i odczytać jakas glupia kartke. Napewno wiele osob probowalo czegos podobnego i im sie udalo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3060


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Abi @ 30.08.2010 - 18:26) *
Tofik nie wiem czy udało Ci sie wyjsc juz z ciala


Za każdym razem jak widzę głupotę ludzką, ręce mi opadają i wychodzę z siebie.... Szkoda gadać. Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel
post
Post #3061




Guests




CYTAT(Amras84 @ 29.08.2010 - 20:54) *
Obrazy musisz zignorować, niech se latają. Dobrym sposobem jest próba skupienia uwagi na oddechu lub odliczaniu ewentualnie zsynchronizowanie jednego z drugim. Ale z obrazami na siłę nie walcz. Możesz też je spróbować przez jakiś czas obserwować lub na nich się skupiać. A jeśli mimo wszystko będziesz czuł masakryczny rozpiździel w głowie to przełóż próbę do czasu aż Twój umysł nieco się uspokoi. Miewałem tak ostatnio po przebudzeniu się z rana. Postanowiłem próby przełożyć na inną porę i jest o niebo lepiej.

Cieżko jest, czasami próbuję różnych technik aby wyjść z ciała, lecz to niestety nie pomaga ponieważ po chwili myślę o czymś całkiem innym, nie pomaga ani liczenie, ani schodzenie po schodach, ani wchodzenie po drabinie, ponieważ po chwili moje myśli całkowicie odbiegają od tematu...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Essay
post
Post #3062


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Cześć wszystkim,

Z góry przepraszam, że nie mam notatnika, ale dopiero wróciłem z wakacji i jak narazie nie mam internetu na stancji i muszę żerować na komputerach innych osób. Wraz z rokiem szkolnym zaczynam prowadzić notatnik.

Na początek powiem kilka informacji o sobie, żeby dać Wam jakiś ogólny zarys moich doświadczeń.



Na poważnie zainteresowałem się OBE w maju tego roku, od tego czasu miałem około 5-6 OBE. (w tym 3 'spontaniczne' - jakoś w trakcie snu się obudziłem i bach, odrazu wibracje :p) Wcześniej interesowałem się LD, kiedyś sam je wywoływałem (głównie 4+1), teraz od czasu do czasu miewam spontaniczne LD (gdy w trakcie snu znajdę jakieś anomalie, patrzę na swoją dłoń - technika Don Juana - i zyskuję świadomość).
Pierwsze OBE miałem w 3ci dzień prób, doszedłem do niego w sumie własną metodą - połączenie technik Darka i Monroe'a z domieszką rytuału wchodzenia w stan theta. Generalnie leżałem i relaksowałem się, nie pozwalając sobie na myślenie o czymkolwiek. Gdy doszedłem do stanu wibracji skoncentrowałem je na klatce piersiowej, potem na głowie, potem na punkcie 30cm nad głową, potem przesunąłem je przed oczy. Ruszyłem nf ręką i nagle wyrzuciło mnie z ciała niczym z katapulty.



Skoro już wiecie coś o mnie, zadam Wam kilka pytań. Przeczytałem 20 pierwszych stron tego tematu i nie natknąłem się na podobne pytania, więc odpuściłem sobie dalsze poszukiwania. ;P


1) Jak wydłużyć OBE?
Gdy człowiek znajduje się w stanie Alpha lub głębszym, przestaje postrzegać czas. Gdy jestem w stanie alpha czas leci około dziesięciokrotnie szybciej, więc dlaczego nie wykorzystać tego w drugą stronę i spowolnić upływ czasu? Tak samo w OBE - skoro jestem w sferze, w której nie ma czasu, wydaje mi się, że mogę nim manipulować. Tylko jak? :D

2) Jak skrócić moją medytację, która prowadzi do stanu wibracji?
Zwykle potrzebuje około półtora godziny aby dotrzeć do wibracji. Czy jest jakaś metoda, aby moje ciało szybciej się wyciszało i dochodziło do stanu wibracji? Może jakaś kotwica (z NLP) - tylko jaka? Ciałem nie mogę ruszyć, żeby zrobić jakiś gest, bo zepsuje to efekt. ;/

3) Czy LD zawsze można użyć do przejścia do OBE? Jaka jest najlepsza technika do zrobienia tego?
Choć nigdy tego nie robiłem, teoretycznie sądzę, że jest możliwośćć relatywnie szybkiego przejścia z LD do OBE. Jedyna technika jaka przychodzi mi na myśl to po prostu zmuszenie się do obudzenia jak odzyskam świadomość we śnie. Ciało będzie wtedy całkowicie uśpione, a ja otworzę tylko oczy, zamknę je i zrobie szybką medytację? Am I right?

4) Jaki focus i które nagranie z Hemi-Synca najbardziej nadaje się do wychodzenia?
Jak narazie jestem w trakcie przesłuchiwania drugiej płytki, ale ciągle robię postępy. ;P

5) Czy jakiś brainwave entrainment jest lepszy od HS'a jeśli zależy mi na szybkim wyjściu?

6) Jakie są najlepsze metody pogłębiania OBE?
Gdy miałem spontaniczne OBE, ledwo co widziałem, czułem się jakbym wypił masę alkoholu, miałem problemy z chodzeniem i poirytowany takim stanem rzeczy sam kończyłem wyjście. Jak tego uniknąć?


Jeśli chcecie wiedzieć coś jeszcze, piszcie śmiało.
Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam ;d
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post
Post #3063


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Wiecie co?

Cały dzień się zastanawiam czy napisać o tym co mi się w nocy przytrafiło.
Jednak napiszę bo chyba to jest na temat naszego forum.

Dziś zrezygnowany położyłem się spać. Wstałem o 4 w nocy by skorzystać z toalety, zjadłem kabanosa i położyłem się dalej spać. Przed uśnięciem pomyślałem jakby to fajnie mieć świadomy sen i pyk śpię.
U mnie w mieście gdzie się wychowywałem gonią mnie policjanci bo jestem jakimś strasznym zbójem.
Nagle otaczają mnie, a ja mam w reku moje okulary ale pęknięte, żyłka urwana i soczewka taka porysowana strasznie. ( Przed wczoraj dzieciak mi urwał właśnie żyłkę od okulara bo się wściekaliśmy)
Mówię temu policjantowi:
- Przecież ja śnie, jestem w śnie.
- eee niemożliwe - odpowiada.
- Patrz zaraz tu wleci samolot. - pokazałem na niebo.
czekam nic, mija chwila nic, a tu nagle piękny dwupłatowiec pojawia się nad domami.
Myślę - "Bosche pierwszy raz mi się udało."
No to teraz pojeździłbym sobie fajnym autkiem.
Idę ulicami mojego starego miasta,a tu zza rogu wyjeżdża BMW i wysiada znany mi, choć nierozpoznawalny gość i rzuca mi kluczyki i śmiejąc się mówi.
- No jazda.
Pojeździłem chwile na pełnym gazie po ulicach, mijałem samochody, ciężarówki. Ale tak to dziwnie było zorganizowane, że jakby te duże wozy blokowały mnie bym za daleko nie wyjechał z centrum.
Potem myślę sobie czas na przyjemności. Chciałbym super laskę, która nazywa się Amber Evans. ( wpiszcie w google to zobaczycie :) ).
Jak tylko to pomyślałem na drodze pojawiły się kłody drzew uniemożliwiające mi jazdę. Wysiadłem i zszedłem z jakieś górki wszedłem do małego obskurnego domku gdzie nie znalazłem jej tylko jakąś rodzinkę oglądająca TV. Wyszedłem z tego domku i zobaczyłem pod górką piękny hotel.
- " No tego właśnie szukałem" - pomyślałem i rura do hotelu.
Ja patrze,a wraz ze mną do niego idą same laski. takie same 100% i na dodatku topless.
Wszedłem do środka, a tu podchodzi do mnie laska super taka ( nie Amber) i uśmiechając się, prosi gościa z lada o klucz na rezerwację dla Amber Evans.
To ja w siódmym niebie idę z nią do windy i ruszamy do góry.
Zdążyłem powiedzieć jej, że jest zajebista, a tu nagle zrobiło się ciemno i obudziłem się o 4, 35.
Z wrażenia zasnąć już nie mogłem do rana cały czas wspominając ten sen.

p.s. Chyba to był świadomy sen, mój pierwszy. Pozdrowionka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3064


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej

Bombadil nie obraz sie ale pierdolisz i a przy tym straszysz. A co do rebeli nie wierze w takie pierdoly ale moze i Darek mial racje moze ona sie dzieje wlasnie teraz dla tych co dowiedzieli sie o oobe i dla tych co je poznali dla tych ktorych zaszczepil swoja ksiazka, rebeli w ich w glowach, w sposobie postrzegania rzeczywistosci w swiadomosci. Jeden zwaryjowany sen a a ty sie wycofujesz. W moim przekonaniu zle rzeczy staja sie kiedy tracisz swiadomosc nie kiedy pracujesz nad nia, kiedy jestes swiadomy. Jestem pewny ze w tym i tym innym swiecie moze cie tylko przestraszyc wlasny ty i tylko on moze ci zaszkodzic. Jak sie przestraszyles to albo staw temu czola albo spierdalaj.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3065


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Essay @ 31.08.2010 - 16:58) *
...


Siema!
Jak już po uprzejmościach to zacznę się czepiać, wszystko było wystarczy użyć opcji szukaj :).
Nie no żarty se robię... ale było.

1) Nie wiem co z manipulowaniem czasem ale można mieć bardzo długie obee, wystarczy nauczyć się walczyć skutecznie z cofkami (za każdym razem jak czujesz, że wracasz to koncentrujesz się na tu i teraz albo lizanie dywanu jak kto woli :P ), albo powracać po każdej fazie rem/przebudzeniu do momentu w którym się skończyło, i inne takie.

2) Po pierwsze nie musisz czekać świadomie tak długo, możesz se skrócić czas oglądając przelatujący przez głowę potok myśli prowadzący do uśpienia, wystarczy przerwać go nim stracimy świadomość, bardzo prawdopodobne, że okaże się, że nasze ciało znajduję się w paraliżu. Po drugie, można użyć opcji 4+1 i zaoszczędzić w chuj czasu bo gdy ciało zaspane to szybciej wraca do snu.

3) Można. Techniki to różne wariacje, cofania się, zapadania itp.

4) Nie znam się na fokusach a jedyne godne uwagi nagrania to Sleeping thru the rain oraz dreaming with wolves

6) Patrz techniki z pkt 1.

Powodzenia w dalszych próbach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pioter123321
post
Post #3066


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Sierma, Mam kilka pytan co do LD.


1. Czy znakiem sennym może być, niemoc biegania we śnie??

2. Mam kontrolę nad 20% snu. Co z resztą? Jak to poprawić

3. Jakim cudem miałem LD *wczoraj 30-09* normalnie zasypiając, dwa razy pod rząd?

4. Takie głupie doznanie w LD, porponuję wymyślić broń i strzelić sobie w banię. Brzmi debilnie ale bardzo ciekawe uczucie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
magnessia
post
Post #3067


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy pomimo tego, że nie do końca wyszło mi 4 plus 1, mogę przystąpić do kolejnego zadania, a w tzw. międzyczasie próbować ponownie? I czy mogło mi się nie udać z powodu zbyt długiego czasu rozbudzania (trochę ponad 1,5 h)?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
patryk047
post
Post #3068


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zacząć możesz od nowa. Nic nie stoi na przeszkodzie byś nie miała iść do kolejnego kroku. Ale nie możesz uznać ze wykonałaś tą czynność do końca. Sądzę że chodzi ci o ten kurs OOBE, gdzie zadania dostajesz na maila. Tak? To jest tylko propozycja (jedna z wielu) jak osiągnąć ten stan. Każdy powinien samemu opracować sobie metodę, próbować kilka razy aż osiągnie się ten optymalny czas snu i rozbudzania. Ja przykładowo śpię ponad 6h i wstaję bez konieczności ustawiania budzika. Jak już się obudzę to staram się nie ruszać tylko (nadal z zamkniętymi oczami) wyczuwam wibracje. Mam wtedy uczucie lekkiego wznoszenia się albo kołysania. Przekręcam się na bok i wstaję na rękach (tzn. podpieram się). Jestem już na zewnątrz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3069


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bardzo to sobie dokładnie wyliczyłeś, że tylko jedna piąta snu jest pod kontrolą...
Przyda mi się wzór, podasz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3070


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(pioter123321 @ 01.09.2010 - 08:14) *
Sierma, Mam kilka pytan co do LD.


1. Czy znakiem sennym może być, niemoc biegania we śnie??

2. Mam kontrolę nad 20% snu. Co z resztą? Jak to poprawić

3. Jakim cudem miałem LD *wczoraj 30-09* normalnie zasypiając, dwa razy pod rząd?

4. Takie głupie doznanie w LD, porponuję wymyślić broń i strzelić sobie w banię. Brzmi debilnie ale bardzo ciekawe uczucie.

1. Może być, chyba że w rzeczywistosci fizycznej też masz z tym problemy.
2. A chodzi o treść czy długość snu bo nie sprecyzowałeś?
3. Który to był cud, kurka jak on się nazywał?...
4. A ja właśnie wpadłem na to, że ta sama metoda zastosowana na jawie może być skuteczna w osiągnięciu pięknego i dłuuugiego OOBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pioter123321
post
Post #3071


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Precyzuję punkt 2. 20% to znaczy, mogę tworzyć rzeczy martwe. Ani przechodzenia przez scianę, tworzenia postaci.


1. Nie mam z tym problemów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3072


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(magnessia @ 01.09.2010 - 11:47) *
Czy pomimo tego, że nie do końca wyszło mi 4 plus 1, mogę przystąpić do kolejnego zadania, a w tzw. międzyczasie próbować ponownie? I czy mogło mi się nie udać z powodu zbyt długiego czasu rozbudzania (trochę ponad 1,5 h)?


Czy przypadkiem nastepne zadanie nie jest powtorzeniem wlasnie tego :D Jestem ciekaw co cie tak pochlonelo ze przegapilas to pol godziny:)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kotek312
post
Post #3073


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




1.czy znalazla by sie osoba ktora by mi podała numer gg lub najlepiej skype z którą bym mógł porozmawiac, bo problem polega na tym że muszę pogłębic swoją wiarę że to możliwe i sądze że jeżeli usłyszał bym od kogoś że to prawda, że tak naprawde da się to zrobic, a ta osoba odpowiedziała by mi na moje pytania to bym był w niebowziety:D
2.jak może wyglądac paraliz senny, bo ja coś czytałem o jakichś zmorach że to paraliż senny, moj kolega zaś raz mu sie udało dostac paraliżu przed oobe i mówił że takie buczenie słyszał i światlo mu migało, raz bialo raz czarno tylko że tak szybko

pierwsza prośba ważniejsza, proszę o pomoc
i jak da rade czy ktoś by mnie mógł wciagnąc w stan oobe?
moje gg 7420452, skype czaro333
wiek 16, jeśli ma to jakieś znaczenie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3074


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kolego ja Ci się pojawię w nocy z psem o trzech głowach. Jak mnie zobaczysz, chwyć mnie za rękę to Cię wyciągnę. Do zobaczenia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
trupiosz
post
Post #3075


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(tofik @ 06.09.2010 - 16:55) *
Kolego ja Ci się pojawię w nocy z psem o trzech głowach. Jak mnie zobaczysz, chwyć mnie za rękę to Cię wyciągnę. Do zobaczenia


to może przy okazji mnie też wyciągniesz ?? z góry dzięki :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nazdarahel
post
Post #3076


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam, ok 10 razy probowalem tej metody. Chodzilem spac zmeczony fizycznie (wczesniej cwiczylem) jak i "normalnie". Cztery godziny snu, budzik mnie budzil wstawalem bez wiekszych problemow, godzinke sobie sluchalem muzyki, czytalem lub ogladalem nocne pierdoly w TV. Po godzinie kompletnie nie moglem zasnac... potrzebowalem nawet 2-3 godziny, czasami nawet nie probowalem juz zasnac, bo mi sie to po prostu nie oplacalo, gdyz musialem isc do pracy. Probowalem tez roznych "fix'ow" typu 3+30 min, i 4+30 min... ale bylo to samo... mozecie dac mi jakas pomocna rade? Pozdrawiam, Nazdarahel.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Theorion
post
Post #3077


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Diagnoza jest tylko jedna - za bardzo się rozbudzasz.

Miałem ten sam problem kiedy w trakcie rozbudzania dostarczałem sobie serię kolorwych migawek z filmów i gier. Być może to ma duży wpływ również w Twoim przypadku.

I rozwiązanie drugie - skoro wstajesz bez problemu, to może w takim razie powinieneś spróbować 5 godzin snu i jeszcze poprawić 20-minutowym rozbudzaniem albo nawet 10-cio.

Chodzi tak naprawdę o stan balansowania na granicy snu przy utrzymaniu świadomości. Można tego przecież dokonać budząć się po 4 godzianch snu i próbując utrzymać świadomość w kolejncyh minutach, nie wstając z łóżka. Przy czym to nisamowicie trudne i niemal niemożliwe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DawidTHAW
post
Post #3078


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak pierwszy raz przeczytałem o takim czymś jak paraliż - bałem się zasnąć, a na drugi dzień - bach. Ale nie było strasznie, bo zjawisko to było za mało rzeczywiste żebym się bał. Po za tym, jedyne co mnie stresowało to pojawiające się czarne kropki przed oczyma, otumanienie, rozmycie obrazu (widziałem pokój), i wielki trud z poruszaniem rękoma (właściwie to nie wiem czy w ogóle się to mi udawało). Ogólnie w każdej chwili mogłem opuścić ten stan, bo ja - tak jakby - regulowałem jego intensywność. Może gdybym się postarał, to mógłbym nawet wyjść :D

Paraliż wyczuwam również przy uzyskiwaniu świadomości w czasie snu. Ale to pewnie przez to, że nie jestem przygotowany do tego rodzaju "zabaw", i od razu się wybijam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3079


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dawid i dobrze ze nie jestes przygotowany bo cała wiedza tylko miesza w głowie;) tak to chociaż masz luz ;) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puzon
post
Post #3080


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




witam

Moje pytanko czy, hmm czy do oobe/ld pomocna będzie medytacja? Bo jeśli ma mi coś pomóc dalej się rozwijać to dla czego nie miałbym się uczyć nowych rzeczy ;)

pozdrawiam


tom: Tak ;) to sedno sprawy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nazdarahel
post
Post #3081


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




hm, ok, kapuje :) dzieki za info, sprawdze to dzis :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Future
post
Post #3082


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do tego pierwszego to nic nie jest prawdą ;p sami tworzymy własną rzeczywistość.
A paraliż senny to coś takiego, że nie możesz się ruszać ponieważ twoje ciało jest uśpione...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #3083


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(puzon @ 06.09.2010 - 20:16) *
witam

Moje pytanko czy, hmm czy do oobe/ld pomocna będzie medytacja? Bo jeśli ma mi coś pomóc dalej się rozwijać to dla czego nie miałbym się uczyć nowych rzeczy ;)

pozdrawiam


tom: Tak ;) to sedno sprawy


może Ci pomóc sięzrelaksować... Joggini w trakcie medytacji wychodzą z ciała. Joga odpręża ciało i umysł i pozwoli Ci "nic nie mysleć"
Ale to Twoja broszka czy chcesz się bawić w medytacje czy rzucasz się na głęboką wodę... wiesz... wybór należy do Ciebie. Ale powiem Ci jedno:) Na pewno Ci to nie zaszkodzi:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puzon
post
Post #3084


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Rachab @ 08.09.2010 - 01:17) *
Ale to Twoja broszka czy chcesz się bawić w medytacje czy rzucasz się na głęboką wodę...


^^ Oj tego dokładnie nie rozumiem o co Ci tutaj chodzi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DawidTHAW
post
Post #3085


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tofik @ 06.09.2010 - 17:55) *
Kolego ja Ci się pojawię w nocy z psem o trzech głowach. Jak mnie zobaczysz, chwyć mnie za rękę to Cię wyciągnę. Do zobaczenia


Może to trochę śmiesznie zabrzmi, ale czy Ty powiedziałeś to na serio?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3086


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie no co Ty. Wyjdź sam jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, a będziesz miał nie opisaną satysfakcję. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #3087


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam
mam do was pytanie,jestem w stanie osiagnac oobe przed spaniem? technika 4+1 nie zabardzo mi odpowiada ;(
Z góry dzieki za odpowiedzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #3088


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jesteś w stanie ale jest to dosyć trudne do osiągnięcia.
twój mózgol musi odpocząć po męczącym dniu więc nie narzekaj, że 4+1 Ci nie odpowiada bo nei tylko Ty chodzisz do szkoły.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #3089


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


racja, zaczne probowac 4+1 ale tez i przed spaniem, dzieki za odp
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3090


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Eddi jeśli nie chcesz ćwiczyć 4+1 to polecam metodę : jeśli się budzisz w nocy to poleż chwilę i się rozbudź i porelaksuj się dalej. W tej metodzie chodzi o to, że sen odwalił za Ciebie tak naprawdę całą relaksacje i szanse na wibracje są duże . pozdr Po co komu 4+1 ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post
Post #3091


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z tym paraliżem... to mozna kontrolowac, i raczej trzeba doswiadczyc, zeby zobaczyc o co w tym chodzi, to nie jest zwykle ociezenie, czy ze jakas czesc ciala ledwo sie rusza, w ogole nie mozna ruszyc, a sie probuje jak normalnie do tej pory (np. mysle chce wstac i w rezultacie ruszam miesniami i skutek - ruszam sie jakos), przy paralizu to NIE dziala, chcesz a nie mozesz. Ja mialam wielka panike, bo jakies klka lat temu, jak mi Aneta powiedziala o tym jakie to ona ma fazy wchodzenia w obe to pomyslalam ze tez sprobuje. Chociaz sie smialam z niej wtedy, ze takie sobie rzeczy poustawiala, to chcialam srobowac i wibracji i paralizu. No i mialam... staracha nie z tej ziemi, jak po relaksie (kilkuminutowym) zaczely sie male zdgrania w prawej rece, myslalam ze to wibracje wtedy ;p ale co tam, potem mi Ra gadal zebym poczekala jeszcze bo nie to i cos o paralizu, ja ze z checia, no i sie zaczelo. Reka mi zdretwiala, od palcow, ale tylko prawa reka, reszta ciala ociezala tylko, potem w ogole nie moglam ruszyc cala dlonia i tak sie przestraszylam, ze wstalam a dlon dalej bezwladna.... i pisac nic niemoglam. przerazona bylam strasznie... Chcialam anety sie poradzic, a pisac nie moge, przestalam ich sluchac nawet tylko im w myslach krzyczalam ze nie chce i mam dosc. Nie wiedzialam co robic.. wlasciwie probowalam dlon masowac, zadnych rezultaw. Nic. Pobiegalam tak jeszcze toche. Minelo kilka minut i przeszlo samo. Ale paralizu to ja nie lubie, wole wychodzic, bez tego. :p

pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
CwaniaK
post
Post #3092


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich. Od jakiegoś miesiąca zaczęłem interesować się LD, a potem OOBE. Od wczoraj zapisałem się na internetowy kurs OOBE, jaki pewnie przeszło więkrzość z Was. Mam do was takie pytanie nie do końca związane z OOBE, ale ma z nim też coś wspólnego, a będzie dotyczyło świadomego snienia.
Jeszcze nigdy nie doświadczyłem kontrolowanego snu, tak jak i OOBE. Naczytałem się sporo o metodach wywoływania tych zjawisk. Aby lepiej zapamiętywać sny, założyłem sobie Dziennik Snów, jednak obecnie uczę się i nie mam czasu rano na zapisywanie ich. Zaczęłem się też afirmować i początkowo dawało mi to duże efekty, bo już 1 nocy zapamiętałem 4 sny. Niestety mam kilka problemów:

- Z biegiem czasu coraz gorzej idzie mi przypopminanie snów, pomimo tego, że afirmuje się. Czy jest jakiś dobry sposób oprócz Dziennika Snów na lepsze zapamiętywanie?

- Od początku przygody z LD mam problem z utrzzymywaniem świadomości. Robie to tak: Kłade się, relaksuje napinając i rozluźniając wszystkie mięśnie po kolei, zamykam oczy i przez chwile nie myśle o niczym, zaczynam liczyć, najcześciej od 100 w dół. Czasami też do 15 - 20s, po czym otwieram oczy na 3 s, zamykam i dalej do 15 i tak w kółko. Lub licze od 100 do 1 razem z oddecham. Niestety wszystkie te sposoby kończą się zwykłym zaśnięciem. Po prostu liczę, nagle zaczynają mi się pojawiać obrazy i odgłosy (najczęściej jakieś sceny z codziennego życia) potem się przebudzam, dalej liczę, nastepnie kolejny raz to samo i w kółko to samo, a potem już zasypiam bez żadnych efektów. Jesli ktoś wie o co może mi chodzić, to prosze o pomoc.

To są moje 2 problemy, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie wiedział jak mi pomóc, bo na prawdę chce doświadczyć LD i OOBE. Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3093


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Doświadczać OOBE każdy chce, a doświadczać go na prawdę to nima komu.

http://w489.wrzuta.pl/sr/f/7T8m2ZaAOVz/ferdek

Może spróbuj człowieku iść późno spać 4+1 dobre rozbudzenie i ponownie zaśnij szanse na ld wwtedy są większe, ponieważ późne zaśnięcie powoduje, że sen jest płytszy a co za tym idzie większa świadomość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #3094


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(lordini @ 23.09.2010 - 21:43) *
Doświadczać OOBE każdy chce, a doświadczać go na prawdę to nima komu.

http://w489.wrzuta.pl/sr/f/7T8m2ZaAOVz/ferdek


hahaha :D
coś w tym jest :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
CwaniaK
post
Post #3095


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(lordini @ 23.09.2010 - 21:46) *
Może spróbuj człowieku iść późno spać 4+1 dobre rozbudzenie i ponownie zaśnij szanse na ld wwtedy są większe, ponieważ późne zaśnięcie powoduje, że sen jest płytszy a co za tym idzie większa świadomość.


dzisiaj podczas snu miałem dziwną rzecz. była taka akcja: wysiadam z samochodu, i nagle czuje, jakby wszystko było spowolnione, nie mogłem ustalić czy byłem najebany czy może jeszcze po czym innym. Nagle upadłem (bardzo wolno) na ziemię, na asfalt. leżałem chwilę i uświadomiłem sobie, że to jest sen. No i nagle znalazłem się w jakimś pomieszczeniu z oknem i chciałem unieść się i odlecieć, zrobić to świadomie. No i niestety moje próby kończyły się tym, że powoli rozbudzałem się i czułem jakieś wibracje. Nie wiem, czy to sobię wkręcałem czy co, ale tak się czułem. Moze to poprostu był zwykły sen w którym czułem jak bym miał LD, ale nadal nie miałem świadomości - tego nie potrafie ustalić. Zaznaczam, że jeśli to było LD, to zdarzyło mi się to pierwszy raz. Prawdopodobnie dlatego, że dużo o tym wczoraj myślałem.. może to świadczy o tym, że robie już jakieś postepy

Co do Twojej odpowiedzi, to ostatnio trochę chorowałem (przeziębienie) i wiadomo jak to czasami śpi podczas choroby. Także wyszło coś podobnego do 4+1.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crespo
post
Post #3096


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Hej jestem nowy.
OOBE trenuję od 2 dni.
Dzisiejszej nocy miałem dziwną sytuację.
Na wieczór wypiłem 0.5l napoju energetyzującego, przez co spać mi się nie chciało.
O około 2 rano położyłem się na łózko. Ułożyłem się ładnie i leżałem, rozluźniałem ciało, kontrolowałem oddech. Po jakiś 10, może 20, czy 30 minutach nogi, dokładnie łydki zrobiły się ciężkie, potem dłonie. Po kilkunastu minutach prób poczułem jak po moim ciele od nóg z góre przechodzą takie drobne, delikatne, systematyczne fale. Starałem się je kontrolować. Jak napinałem mięśnie te fale się powiększały, były mocniejsze. Aż tu nagle przyszły coś ala wibracje. Widziałem pod zamkniętymi oczami wiele barw, które przelewały mi się na wszystkie strony. Ciało tak fajnie mi dygotało, to samo z powiekami, jednak ten stan ustał, może dlatego, że serce zaczęło mi mocniej bić, a oddech stał się częstszy... Potem ruszyłem się i już więcej nic z tego nie było. Może mi ktoś powiedzieć co jeszcze robię źle i jak mam osiągnąć OOBE?

Czy mam o czymś myśleć, czy może starać się zachować czysty umysł.
Czy zamkniętymi oczami wędrować za tymi plamkami? Czasami widziałem jakieś obrazy, miasto, meble itp, ignorować je?
Czy mogę czasami otwierać oczy?
Przełykać ślinę?
Podrapać się?
Czy to może przerwać ten stan?
Co jeśli złapią mnie te wibracje, co wtedy robić?
Zapomniałem jeszcze dodać... czy np pies za oknem może mi w tym przeszkodzić?
Czy mam ruszać gałkami ocznymi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #3097


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


generalnie mozesz myslec o golych babkach ale preferuje czysty umsysl.
nie wedruj za niczym oczami, to tylko hipnogogi.
nie mozesz otwierac oczu bo Ci je wypali, i kiedy beda zamkniete tym lepiej dla Ciebie.
a wygodnie by Ci sie lezalo kiedy slina by Ci ciekla po brodzie ?
mozesz sie podrapac jak Cie to rozprasza i nie dajesz rady lezec spokojnie. z czasem cialo przestanie cie swedziec.
kiedy Cie zlapia wibracje to staraj sie nimi kontrolowac.
moze ale kiedy ja jestem w transie to praktycznie nic nie slysze.
a rob se co chceta
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crespo
post
Post #3098


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Po prostu, gdy już leże sobie 30 min to nie chce tego zmarnować jakimś głupim podrapaniem się. Moje pytanie brzmi: czy jak dostanę wibracji muszę robić coś jeszcze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3099


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak dostaniesz wibracji to przyjta do przodu i wyłaź.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
thewave
post
Post #3100


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Twoja nieświadoma część myśli szybciej od świadomej (tylko dźwiękami, obrazami), spróbuj zsynchronizować obie (taka sama prędkość myśli). Jeżeli świadomość dogoni nieświadomość to jesteś w OOBE a jak się nie uda to przynajmniej miałeś okazję podjąć wyzwanie. Każdy sportowiec musi umieć przegrywać. :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crespo
post
Post #3101


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Kolejne wydarzenie w u mnie.
Położyłem się spać o 1 około próbowałem się rozluźnić przez chwile i zrelaksować, ale pomyślałem, że skoro i tak myślę o szkole to nic z tego nie będzie. Poszedłem spać z budzikiem nastawionym na 5. Po 4 godzinach snu wstałem, ale po 20 min znowu poszedłem spać, bo dowiedziałem się, że rodzice mnie zawiozą. Położyłem się przez chwile leżałem, ale potem z powodu bólu dłoni, która była w bezruchu jakieś 10 minut (zła pozycja) przekręciłem na bok i usnąłem. Teraz sie zaczyna.

Śni mi się, że jestem w księgarni. Pracuje tam znajoma koleżanka brata. Coś tam gadamy (ja jestem z kumplem). W końcu wychodzę i dostaje od kumpla sms "nie idiotuj jak ściągasz" - nie śmiejcie się, tak pisało. To na pewno nie było LD. Chce wrócić do tamtych sytuacji, aby spytać go WTF! Okazuje się, że stoję przed drzwiami własnego pokoju, a wychodziłem z księgarni... Teraz zaczyna się cyrk, chcę tam wejść i czuje dziwne wibracje. Chciałem wrócić do kolegi i wszystko zaczyna się odrywać od ciała fizycznego w ciągu 2 sekund. Wiszę w pozycji leżącej nad podłogą obok łóżka przez może 2 sekundy, a potem czuję jak wracam. Byłem świadomy. Słyszę metaliczne dźwięki, może nawet jakiś prąd w uszach, to było genialne. Tak jak mówiłem po 2-3 sekundach wróciłem, ale nie daje za wygraną, chce oderwać się po raz kolejny. Teraz dzieje się to na łóżku, odrywam wszystko inne, ale nie mogę poradzić sobie z głową. Po prostu astralne ciało nie chce zostawić głowy w spokoju. Wykręcam się o 180 stopni ciałem astralnym, ale głowa nadal trzyma. Puszczam, otwieram oczy, robię RT. Wszystko minęło... Co o tym sądzicie. Nie jestem pewien czy to OOBE czy może realistyczny sen. Nie widziałem siebie, wiem, że widziałem podłogę, wiem, że czułem jak się odrywam, słyszałem ten dzwięk.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #3102


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak ty nie jestes w stanie stwierdzic czy byl to sen czy wyjscie to my tym bardziej ci tego nie powiemy.
a tak na przyszlosc zapisuj swoje sny w notatniku
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crespo
post
Post #3103


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam zeszyt w biurku, w którym piszę wszystko zaraz po śnie.
Dobra rzecz, bo już w 2 dni prowadzenia pamiętam 2 sny, a wcześniej miałem problem z chociaż jednym.

To raczej nie był sen, bo miałem oczy otwarte, widziałem wszystko. Ew paraliż senny, ale wątpię czy to by było coś tak podobnego...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To sprawa osobista, ale fakt faktem, jak się najebiesz to pójdziesz spać i nic nie wyjdzie. a fajki? Ja palę, i nie widzę jakichś odprysków podczas treningów

edit:

sory ludzie, czytałem inną stronę, a że jestem w stanie jakim jestem, to nie ogarnąłem.

Crespo, z tym zapamiętywaniem snów też dziwna sprawa.
Jak mówię sobie przed snem, "zapamiętam wszystko z dzisiejszej nocy", to pamiętam.


LUCJUSZ!

Ty niemiły Ty, chłopak szuka pomocy.
Brzmi jak Łobe, jak dla mnie, ale co ja tam wiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luciusz
post
Post #3105


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


może i szuka ale założę się, że nawet nie użył wyszukiwarki tylko od razu wyleciał z pytaniami.
"..za wszystkie grzechy żałuje i chcę się poprawić" xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3106


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie!

Jestem nowy w tematyce OoBE i na forum i wogóle.Pierwszego dnia próbowałem się relaksować myśląc o jednej rzeczy. Szło mi dobrze bo choć byłem zmęzony to nie zasypiałem przez 15min.
Spróbowałem myśleć o niczym. Około 1 min. później w nogach poczułem przejmujący chłód.Po chwili zaczął się on rozchodzić troche jak sonar w filmach, to znaczy że leciał od nóg w kierunku głowy odbijal się i spowrotem. Po następnej minucie doszło do tego wrażenie wyginania ciała.Chwile tego przetrzymałem ale jednak otworzyłem oczy.Wiecie to nie było przyjemne. Na wibracje mi to nie wyglądało.Gdzieś czytałem że to może oznaczać że jest się blisko Wyjścia. Czy to prawda? I co to właściwie było?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3107


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiecie co, ja tak patrzę, że teraz naprawdę mało osób czyta Trylogię Monroe'a. Wielki błąd, w czasie kiedy mnie nie było zainwestowałam w Trylogię Monroe'a [nie doczytałam ost. części , bo pożyczyłam koledze i będę musiała niestety od nowa czytać drugą i trzecią, bo wyleciało mi wiele info z głowy] no i w 3 książki Moena [ które mam zamiar przeczytać po Monroe]. Naprawdę warto zainwestować , w te książki, że tak powiem "info z pierwszej ręki", naweet nie może się równać książka Sugiera ' Milosc i wolnosc poza cialem' , z tymi książkami. Zresztą Sugier sam przyznał po czasie, że ' nie była profesjonalna'.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #3108


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam.
Dzisaj mialem pewna sytulacje i mam do niej kilka pytan, otoz:

Wstałem mniej wiecej o 9:00 na okolo 10-15 minut i poszedlem ponownie sie połozyc,
zasnołem dosyc szybko i nagle zaczelo mi sie tak jakby snic ze leze w znajomym miejscu na trawie,bylo bezchmurne niebo,srodek dnia.

Po chwili poczułem jak bym zaczoł wychodzic z ciala.
Zdaje mi sie ze wyszedlem tak do pasa na pare sekund po czym sie bardzo wystraszylem i chcialem wrocic spowrotem,wiem ze w tym momencie pomyslalem o wlasnym fizycznym ciele i sie obudziłem.

Moje pytanie
czy to był zwykły sen czy jakis zwiastun wyjscia?

z gory dzieki za odp

jak macie jakies pytania to pisac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3109


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To był zwiastun wyjścia, bo miałeś wrażenie częściowego wyjścia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #3110


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak zdarzy mi sie to samo,jest szansa aby jakos powiekszyc swoja swiadomosc albo poglebic ten stan?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3111


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poprostu obserwuj co się z tobą dzieje, a nie jak w poprzednim przypadku wracasz do ciała. Będzie wtedy większa szansa, że wyjdziesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Edding92
post
Post #3112


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dzieki wielkie za odp
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nuna
post
Post #3113


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja od kilku dni ćwiczę koncentrację...
kładę się do łóżka, tak bym czula się komfortowo
a następnie zaczynam powtarzać w myslach: ,,Chcę wyjść z ciala! Chcę wyjść z ciała!" itd.
Nietety... zawsze po pewnym czasie zasypiam ale...
No wlaśnie... Dzisiaj po przebudzeniu pamiętałam co mi się śniło!
Niestety teraz już nie pamiętam, ale kiedys wogóle nie pamiętałam
więc jest jakiś postęp. Nie wiem co robić dalej...
Mimo iż jest 15.30 to zaraz idę spróbować wyjśc gdyż w dzień jest u mnie ciszej niż w nocy.
Co poradzicie? co robić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3114


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Skoro zasypiasz to chyba lepiej! Sam jestem początkujący,ale z SWOICH wniosków , pamiętam ze swoich poradziłbym Ci zamiast np. 10 minut powtarzania sobie itp. wszystko porozkładaj, jak w 10 minut zasypiasz.. Przez te pierwsze 2 minuty posłuchaj muzyki i pooddychaj wpółotwartymi ustami, przez następne 2 minuty wyobraź sobie siebie,wyobraź sobie jak wychodzisz ,powoli ładnie i dokładnie, nagle unosisz się w powietrzu , mijają kolejne dwie minuty, postaraj teraz powtarzać sobie "chcę wyjść z ciała", wyobraź sobie swoją wychodzącą z ciała rękę, później jak się podnosisz i jak widzisz jak latasz po pokoju i miną te 10 minut i może Ci się uda ! :). Życzę powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3115


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jedyna słuszna rada dla absolutnie wszystkich początkujących Podróżników, którzy ćwiczą od dwóch dni...
Zanim napiszecie kolejnego idiotycznego posta, poszukajcie na forum, w tym temacie. Każde zagadnienie było poruszane już przynajmniej kilka razy.
Przez sześćdziesiąt stron powtarzają się bez przerwy pytania typu 'To już drugi dzień. Leżałem i poczułem falę [...] Czy jestem blisko?'
Nie! Kurde, nie! Jesteś na samym, gównianym początku. Ludzie ćwiczą latami, tylko nielicznym udało się osiągnąć OOBE w kilka tygodni.
Dlaczego znowu przybywa tych kurczę 'Podróżników'? Co to za głupi wyż? Przylezą, zaśmiecą forum debilnymi pytaniami, na które odpowiedzi można znaleźć wszędzie i po tygodniu, albo i dwóch uznają, że to głupi wymysł, wystraszą się czegoś, albo będą czekali aż samo przyjdzie...
Dobra, jestem tak zbulwersowany, że już średnio mi idzie wyżywanie się na tych miernotach.

Pozdrawiam i Wysokich Lotów Życzę
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3116


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do "Ludzie ćwiczą latami, tylko nielicznym udało się osiągnąć OOBE w kilka tygodni."

Jest dużo więcej niż 'nieliczni', nielicznym udało się osiągnąć w kilka dni, po paru tygodniach udaje się 40-50 % ludzi z tego co czytam w komentarzach itp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3117


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bernard rozumiem twój bulwers powtarzającymi się pytaniami, ale w końcu to dział ' dla początkujących' .. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3118


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Właśnie, moja Droga, dla początkujących, a nie dla leniów, którzy nie mogą cofnąć się kilka stron w tył...

Damcik, oj nie, nie... Siedzę w tym dłużej, choć nie jest to argument, wiem więc, że to jest naprawdę malutki odsetek tych, którzy wyszli po kilku tygodniach. Co do LD, to i owszem, sam osiągnąłem pierwsze po niecałych dwóch tygodniach.
Niestety OOBE, to nie LD i z tym męczę się już półtora roku, a są tu i tacy którzy męczyli się pięć, siedem lat...

Wysokich Lotów
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3119


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bernard Ty jesteś jakimś popier....ym flustratem chyba. Jeszcze do nie dawna w każdym poście żeś jęczał, że nie udało Ci się wyjść mimo to dawałeś / dajesz rady innym jakbyś był starym wygą. Nie rozumiem za co Ci ludzie dziękują? Społeczni moderatorzy są tu chyba nie potrzebni także uważam żebyś zostawił tych początkujących w spokoju. Mi udało się wyjść po 1 wizycie na forum a że Ty nie potrafisz to trudno ale zachowaj swoje żale dla siebie a nie dla innych. Narka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #3120


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 03.10.2010 - 20:09) *
Niestety OOBE, to nie LD i z tym męczę się już półtora roku, a są tu i tacy którzy męczyli się pięć, siedem lat...

:-) panowania nad umysłem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3121


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie do doświadczonych OOBEwiczów, jakich metod stosujecie i czy OOBE udaje wam się za każdym razem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3122


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Teraz tak kiedyś nie. Ale w tej dziedzinie nie trzeba być super mega doświadczonym. Zależy jak szybko odkryjesz technikę dla siebie dobrą. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post
Post #3123


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


TOFIK:
Nie bądź taki nietolerancyjny! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post
Post #3124


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siema. Przebiłem się do połowy tego tematu, używałem opcji szukaj. Bez skutku. Pewnie ten problem był już rozpatrywany na tym forum wcześniej. Nie chce spamować, ale jak czasem człowieka przypili... No trudno, jakby co to przepraszam :>

Miałem sen, w którym po prostu sobie stałem w salonie. Nic się nie działo, wyglądało normalnie, słoneczko wpadało przez okno. Zaraz odzyskałem świadomość. I tu się zaczynają schody. Pomyślałem przez chwilę o swoim fizycznym ciele i momentalnie się do niego przeniosłem. Jakbym użył przełącznika (pstryczka). Czułem, że leże na łóżku. Czułem ułożenie ciała i ucisk poduszki na policzek. Wtedy znów wróciłem błyskawicznie do Ld. Wszystko było tak jak wcześniej Potem niestety połączenie się urwało i obudziłem się. Moje pytanie do Was jest takie, czy to tylko nieco dziwniejsze LD, czy może rodzaj OoBE (dobrze by było; he he). Czy w świadomy śnie można wyczuwać swoje fizyczne ciało, czy to były tylko halucynacje mojego chorego umysłu? Z góry dzięki za odpowiedź.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #3125


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Skoro wyczuwałeś swoje fizyczne ciało to znaczy, że można:) A skoro robiłeś to w tym, co nazywasz świadomym snem/ld, to znaczy, że to, co znasz jako oobe niewiele się różni od tego, co rozumiesz pod pojęciem ld.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3126




Guests




Hitmack, gdybyś po powrocie do ciała wstał miałbyś klasyczne oobe :) Chodzi o to, że przeniosłeś świadomość do śpiącego ciała, jednak Twoja świadomość nie spała, stąd te odczucia. To jest, że tak powiem rozdroże, możesz przenieść się do ld, lub po prostu wstać, czy też obserwować jak śpisz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post
Post #3127


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha (tu poważna mina ;)), teraz zaczynam rozumieć, dzięki. Szkoda, że tylko raz do tej pory tak miałem. Reszta świadomych snów również kończyła się przedwcześnie i dość raptownie. No nic, mam nadzieję, że się tak łatwo nie poddam jak ostatnio. Te forum jak nic innego motywuje mnie do działania i dalszych ćwiczeń. Dzienks
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3128


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(tofik @ 03.10.2010 - 21:02) *
Bernard Ty jesteś jakimś popier....ym flustratem chyba. Jeszcze do nie dawna w każdym poście żeś jęczał, że nie udało Ci się wyjść mimo to dawałeś / dajesz rady innym jakbyś był starym wygą. Nie rozumiem za co Ci ludzie dziękują? Społeczni moderatorzy są tu chyba nie potrzebni także uważam żebyś zostawił tych początkujących w spokoju. Mi udało się wyjść po 1 wizycie na forum a że Ty nie potrafisz to trudno ale zachowaj swoje żale dla siebie a nie dla innych. Narka


Ilość wizyt na forum raczej nie ma większego wpływu na Twoje umiejętności. Czy jeśli oglądasz duże ilości obrazów, to umiesz pięknie malować?
Czy daję rady? Możliwe - w końcu polecam innym czytanie cudzych wypowiedzi.
Za co ludzie dziękują... Uważasz, że te podziękowania są dla mnie ważne? Uważasz, że tylko po to wchodzę na forum? Owszem, nie powiem, miło zobaczyć sporo punktów prestiżu, nawet jeśli zdobyło się je tylko dlatego, że ktoś chciał sobie pocisnąć pompę z posta, ale nie jest to cel nadrzędny, ba - nie jest to cel w ogóle, dla którego czytam i piszę na tym forum.
Czy ja się żalę, że nie wyszedłem? Nie bardzo, szczerze mówiąc to nie wiem po czym wnosisz. Piszę tylko, że ćwiczę już półtora roku i nadal prawie nic mi się nie udało. Uświadamiam tylko nowym, że nie ma co się tak ekscytować oraz zniechęcać jeśli nie udaje się po kilku dniach ćwiczeń, bo sztuka eksterioryzacji... tak, można to nazwać sztuką, wymaga dużej dawki cierpliwości i opanowania. Mam nadzieję, że i tego i tego mi i nowym starczy.

Wysokich Lotów
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ghostone91
post
Post #3129


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ćwicze 7 miesiecy i zwątpiłem srry...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3130


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to odpuść/ wyluzuj psychicznie/fizycznie. Wtedy jeśli Cie coś zmotywuje spróboj na nowo. Taki odpoczynek sprawia, że człowiek czasem ze zdwojoną siłą podchodzi do prób i patrzy na nie nieco inaczej :) pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post
Post #3131


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


W jaki sposób ćwiczysz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3132


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(ghostone91 @ 13.10.2010 - 20:14) *
ćwicze 7 miesiecy i zwątpiłem srry...


mozecwiczysz nieprawidlowo..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3133


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ghostone91, mam swoją teorię na temat OOBE, co za dużo to nie zdrowo, wyluzuj, nie rób nic na siłę bo na pewno Cie nie wyjdzie, ściągnij Cave Experience lub Astral Projection z chomikuj ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #3134


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


http://www.youtube.com/watch?v=pdj9tdQKQp8
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kurdomen
post
Post #3135


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hey jestem tu nowy mam pytanie można jakoś przezwyciężyc paraliż senny np jakomś innom myłślą
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3136


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Widzisz, żeby wyjść, to musisz umieć kontrolować paraliż przysenny... Niektórzy mówią, że wychodzą bez paraliżu... możliwe, w każdym razie nie wiadomo czy jesteś jednym z nich, więc pozostaje Ci przyzwyczaić się do tego dziwnego, niepokojącego stanu.
Czy paraliż ma coś wspólnego z myślami, to wątpię. Paraliż przysenny to maksymalne rozluźnienie ciała.

No to chyba tyle, krótko i w miarę zwięźle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Satan666
post
Post #3137


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja mam pytanie do znawców. Jak przywołać pomocników astralnych?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3138


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pomocników astralnych?
Masz na myśli NP?
Poprostu daj im sygnał że jesteś gotowy i chcesz wyjść z ciała.
FAJNY MASZ NICK.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Satan666
post
Post #3139


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki ;) w tym jest problem bo chcę się z nimi spotkać, przywołuję ich a oni się nie pojawiają. Może jest jakaś technika na ich przywołanie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
padre
post
Post #3140


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z niedzieli na poniedziałek udało mi się wyjść.
Ale nie było to zbyt fajne. Po pierwsze ze snu wybudziły mnie wibracje, i
postanowiłem od razu to wykorzystać. Powiedziałem sobie otwórz oczy i
tak się stało. Po otwarciu oczu postanowiłem po machać rękami. ręce
były taki nie wyraźne jakby znikały i sie pojawiały. Zauważyłem że
wkładałem mnóstwo wysiłku w to by trwać w tym stanie. Zupełnie
inaczej niż kiedyś gdy wyszedłem ze stanu relaksacji - wszystko było
bez wysiłku i przyjemne. Pomyślałem sobie aby wylecieć pod sufit, ale
się nie udało. Więc postanowiłem klasycznie wyjść z łóżka. Odbyło
się to Z wysiłkiem. Po wyjściu z łóżka chciałem pójść po schodach
na dolne piętro jednak dałem się ponieść wyobrażeniu że ktoś mnie
może obserwuje,... może nie jestem sam... . Stojąc przy ścianie
patrzyłem w kierunku korytarza w który miałem skręcić zauważyłem że
pali się tam światło i że z korytarza wystaje kawałek łóżka
szpitalnego (taki na kółkach). Strach związany z możliwością że
ktoś na tym łóżku leży był tak duży że mnie sparaliżował i
stojąc przy ścianie nawet nie zauważyłem kiedy znalazłem się z
powrotem we własnym ciele. Cała akcja wymagała ode mnie dużego wysiłku
aby w tym trwać. jakoś nie wyszedłem do końca. Ktoś ma jakieś uwagi jak ulepszyć ten proces :)
Z góry dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3141


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Staraj się powstrzymać wszelkie silne emocję, ponieważ łatwo mogą cofnąć Cię do ciała(weź kilka głębokich oddechów). Cały proces jest dla ciebie trudny do utrzymania, ponieważ musisz skupić się na danej chwili, być obecny. Ćwicz bycie obecnym w ciągu dnia, a z czasem będziesz mógł utrzymać taki stan o wiele dłużej będąc poza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
padre
post
Post #3142


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki Mefik - jakbyś jeszcze napisał jak powstrzymać emocje i jak ćwiczyć bycie obecnym w ciągu dnia??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3143


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na początek proponuję przeczytać książkę "Eckhart Tolle - Potęga teraźniejszości". Wspaniały człowiek, który daje całą masę porad jak być obecnym tu i teraz :). Dzięki jego książce zrobiłem niebywale postępy w wychodzeniu, a szczerze mówiąc, to i samo wychodzenie nie jest już u mnie priorytetem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
padre
post
Post #3144


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam mętne wrażenie że stan po wyjściu jest odzwierciedleniem stanu rzeczywistego. - z tego co piszesz to by miało wynikać?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3145


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedy jesteś poza jesteś podatny na każda myśl, która wpadnie Ci do głowy. Dopóki nie panujesz nad umysłem nie będziesz w stanie pokonać silnych emocji (np. strachu), bo jak tylko się pojawi to będziesz tą emocją. Cały trik polega na tym żeby wyczyścić umysł i tylko obserwować tę emocję. Kolejna sprawa to czas trwania twoich podróży. Musisz być świadomy tu i teraz i ćwiczyć ten stan, wtedy nie stracisz świadomości w poza, bo to właśnie główny powód, który kończy twoja podróż. Emocje cofają, a brak świadomości kończy twoją świadomą podróż i już wiele z niej nie zapamiętasz :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3146


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie chcąc zakładać nowego tematu pisze tu,mianowicie jest na forum jakiś cwaniaczek który wyszedł,kiedykolwiek dalej niż do astrala.
Mam na myśli Obszar III.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post
Post #3147


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




obszar III = ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3148


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja olałem obszar III i polazłem sobie do obszaru VI...taki ze mnie cwaniaczek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3149


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To powinieneś napisać książke bo,nikt wcześniej go nie odkrył :d
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3150


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Taaa obszar 3, lub jak też kto woli Trzeci Obszar, pamiętam te czasy jak się po nim latało, stare dobre czasy. Teraz tylko siedzę w obszarze 1,66(6) i też nie jest źle. natomiast obszar -69 to dopiero zabawa! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3151


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


w ogóle mnie nie rozumiecie.
obszar 3 to świat podobny do naszego,ten z szerokimi samochodami i bez elektryczności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astral Parsley
post
Post #3152


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Wesoły świat Roberta Monroea : )
Ja akurat latam po obszarze 9 i 3/4 : ) Tam też jest kolorowo i nawet prąd mamy :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3153


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Aleister Crowley @ 03.11.2010 - 07:56) *
w ogóle mnie nie rozumiecie.
obszar 3 to świat podobny do naszego,ten z szerokimi samochodami i bez elektryczności.


Każdy widzi świat takim jakim chce go widzieć. Odbiór rzeczywistości tej tu i tej w poza zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, dlatego wątpię czy kiedyś trafisz akurat do świata z szerokimi samochodami i bez elektryczności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jaskul-Maniak
post
Post #3154


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Tom Bombadil @ 14.08.2010 - 10:07) *
Witam wszystkich

Na wstępie chciałem się przywitać. Mam 35 lat i ruszam z wami ku Wolności i Miłości.
Przeczytałem książkę Pana Darka mnóstwo artykułów na interesujący nas temat. Oczywiście miedzy czasie ruszyłem z ćwiczeniami 4+1. Chodź u mnie to bardziej 6 + 30min wychodzi tak mi jakoś więcej potrzeba snu, a mniej rozbudzenia.
Za nim przejdę do meritum sprawy chciałem jeszcze coś oświadczyć. Na początku zagotowałem gdy zobaczyłem przy rejestracji opłatę, lecz po przeglądnąwszy strony, stwierdziłem, że przy naszym kapitalizmie i pracy włożonej w stworzenie strony, a najważniejsze, że moderatorzy nas nie opuścili tylko udzielają się czynnie i na bieżąco pilnują by kultura byłą na forach i w ogóle... Stwierdziłem, że należny im się profit w postaci mojego sms-a.

Do rzeczy.

Skromnie przyznam, że ćwiczę dopiero od trzech nocy, ale - no i tu mam relacje.

W pierwszą noc położyłem się normalnie spać. Wyluzowałem się, zrelaksowałem. następnie wpatrując się w ciemność pod powiekami koncentrowałem się na wyjściu z ciało. mam bardzo dobra wyobraźnię wiec nie było problemu. Jedyne co osiągnąłem przed zapadnięciem w sen to było takie wyładowania pod powiekami takie pstrykania. jakby trzaski energii. No i zasnąłem snem sprawiedliwego.
Na drugi dzień po przeczytaniu książki Pana Darka przespałem się do trzeciej w nocy i położyłem po 30 min rozbudzenia odwrotnie oczy w ciemność i czekam. Wzywam przy tym mojego anioła stróża ( tak będę nazywał MTJ, ponieważ mam trosze inny pogląd na naszych pozamaterialnych przewodników).
No i oczywiście zasnąłem nim się obejrzałem ... ale:
Przyśnił mi się bardzo realistyczny sen, że uczę się czegoś w klasie z podstawówki. Siedzę z moim przyjacielem w ławce i ciężko się czegoś uczę.
To było wczorajszej nocy. W dzień poszedłem do pracy poczytałem dalej wasze forum, stronę, książkę jeszcze raz Pana D. i nastała noc.
Po obudzeniu się o 3,30 położyłem się odwrotnie i wyluzowałem patrząc w ciemność pod powiekami wołałem o pomoc mojego anioła stróża. Przetoczyła się nad miastem straszna burza ja twardo leżałem, zmieniałem pozycję żeby nie zasnąć i nagle z 4 w nocy zrobiła się 5,30. jakby czas przeskoczył, a ja leżąc nie ruszałem się bo po co, nie marzyłem nie myślałem tylko wpatrywałem się w ciemność. Taki letarg mnie ogarnął. Po tym jak uświadomiłem sobie, że chyba nic z tego nie będzie. Powróciłem do swojej normalnej pozycji na boczek i lulu i teraz najlepsze:
Tuż przed zaśnięciem, ułamek sekundy przed tym jak straciłem świadomość poczułem, że wypadam z ciała. Normalnie jakbym się sturlał z łóżka i nim zdążyłem zareagować już spałem. Przyśnił mi się bardzo realistyczny sen. Wstałem po 1,5h zmęczony jak diabli, ale jak sobie uświadomiłem, że chyba pierwszy raz w życiu prawie świadomie opuściłem ciało to radość mnie ogarnęła.
Mam pytanie, czy ktoś miał podobnie z tym uczuciem wypadania z ciała tuż przed straceniem świadomości?
I czy sny o naukach w szkole mogą świadczyć, że anioł stróż zabrał się za podświadome nauki opuszczania ciała?
Pozdrawiam wszystkich i mam zamiar długo z wami pozostać.
Acha na marginesie co się dzieje z panem Darkiem Sugierem. przecież jego droga w tym życiu była pomoc nowym w przekroczeniu PoZa. Wiele razy o tym pisał, a tu widzę, że cisza z jego strony jest od marca 2009.?? czy ktoś wie o dalszych jego losach. Tak mnie to intryguje. Z drugiej strony nie jestem jakimś maniakiem, żeby wydzwaniać tam do niego na siłownię i wypytywać się o to.



Podswiadomosci chlopie to ty lepiej w to nie mieszaj... bo sie jeszcze w niej utopisz... serio.

Darek zaszczepil czastke siebie w nas wszystkich i sie zmyl, ale on wyskoczy z niespudzianka...
Nasze zadanie teraz tylko dogonic Darka, masz pytania, to zlap go w astralu, niezle tam wymiata.
OBEMANIACY, DO BOJU! :-)

http://www.youtube.com/watch?v=yKxsuvGAGwo


ALE WYSKOCZYLEM!!! hahaha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3155


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hejka!

To znowu ja. Ćwiczenia OoBE ciagle trwają, ale w chwili obecnej nie o tym chce napisać.Chce napisać o niezwykłym zjawisku. Tak więc:
Przedwczoraj próbuje wyjść (tat,tak ciagle próbuje :( ) i relaksując zaczynam myśleć o jednej rzeczy.Tą rzeczą jest pewna piosenka.Koncentruje sie na jej melodi. Znaczy na początku piosenki bo więcej melodi
bo nigdy nie mogłem sobie "zanucic w myslach". Nucę, nucę i nagle tak jakby reszta piosenki "wyplywa" z mojego umysłu. Zachowuje spokuj bo nie chce mi się dziś znowu powtarzać kiedy "odsłuchałem" zaczynam myśleć o niczym itd, itd. Dalej nie ważne bo i tak mi nie wyszło.Czym jest takie przypomnienie? przeczytałem poradnik Darka Suigera i wiem że jest cos takiego jak "Słuchowe Kreacje" ale średnio na to wygląda. Ja poprosutu nagle umiałem zanucic sobie resztę. Czy to ma coś wspólnego z OoBE? Czy to oznacza że umiem "wyciągnąć" wiecej z mojego umysłu? Proszę o odpowiedź.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3156


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Dreamer K @ 04.11.2010 - 18:22) *
Czy to ma coś wspólnego z OoBE? Czy to oznacza że umiem "wyciągnąć" wiecej z mojego umysłu? Proszę o odpowiedź.

Nie raz się jeszcze zdziwisz:)
Miałam sytuacje, gdy potrafiłam odtworzyć dokładnie utwór który słyszałam zaledwie kilka razy. I to nie refren, ale całe zwrotki.
Kiedyś przez sen gadałam płynnie po włosku, choć w rzeczywistości znam ten język tylko w formie podstawowej.
Czy to sprawa naszego zdolnego mózgu, czy czegoś innego?
Racjonalista powie, że to tylko lepsze działanie neuronów...
Ezoteryk, że docierasz do swojego wyższego "ja" które wie więcej....
Mnie nie interesują dociekania jak jest naprawdę, sam efekt jest niesamowity:)

A gdy zaczynasz zauważać, że myśli błądzą swoją drogą a ty stajesz się tylko biernym obserwatorem- to jesteś na dobrej drodze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3157


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(iguana @ 04.11.2010 - 18:49) *
Nie raz się jeszcze zdziwisz:)
Miałam sytuacje, gdy potrafiłam odtworzyć dokładnie utwór który słyszałam zaledwie kilka razy. I to nie refren, ale całe zwrotki.
Kiedyś przez sen gadałam płynnie po włosku, choć w rzeczywistości znam ten język tylko w formie podstawowej.
Czy to sprawa naszego zdolnego mózgu, czy czegoś innego?

Ja podejrzewam że to działa na tej samej zasadzie co wizualizacja... im więcej ćwiczymy i się staramy tym lepsze efekty.
Ja słucham dużo muzy i stety lub niestety, momentami mój umysł dziala jak empetrójka. Dlaczego niestety? Bo w chwilach gdy nie analizuję konkretnej rzeczy "włącza" mi się często jakaś melodia, którą odgwizduję\odśpiewuję\Odsłuchuję w myślach, i co gorsza muszę włożyć sporo mentalnego wysiłku by ten proces przerwać. Moementami bywa tak że "odsłuchuję" w myslach nawet cały utwór dokładnie jak bym go słuchał na żywo, włącznie z barwą głosu wokalisty itd... Nie ma tutaj znaczenia nieznajomość języków. Wszystko brzmi jak w oryginale.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3158


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja też słucham sporo muzy, ale za cholere nie zanucę, powtórzę żadnego numeru. Mam gumowe ucho, nie mam słuchu a Wy macie i to chyba oto chodzi.

Leslie Lemke - niedorozwinięty, chory na porażenie mózgowe, niewidomy i wybitnie uzdolniony muzycznie. Jego zdolności ujawniły się, gdy jako młodzieniec w wieku 14 lat usłyszał w telewizji koncert fortepianowy Piotra Czajkowskiego. Choć nigdy wcześniej nie grał na pianinie, zagrał następnie ten koncert z pamięci od początku do końca. Potrafi zagrać bezbłędnie kilka tysięcy utworów, a także te, które usłyszał po raz pierwszy.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3159


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(iguana @ 04.11.2010 - 19:49) *
Nie raz się jeszcze zdziwisz:)
Miałam sytuacje, gdy potrafiłam odtworzyć dokładnie utwór który słyszałam zaledwie kilka razy. I to nie refren, ale całe zwrotki.
Kiedyś przez sen gadałam płynnie po włosku, choć w rzeczywistości znam ten język tylko w formie podstawowej.
Czy to sprawa naszego zdolnego mózgu, czy czegoś innego?
Racjonalista powie, że to tylko lepsze działanie neuronów...
Ezoteryk, że docierasz do swojego wyższego "ja" które wie więcej....
Mnie nie interesują dociekania jak jest naprawdę, sam efekt jest niesamowity:)


Nie ma to jak wyciągać wyolbrzymione wnioski :D. Nie zauważyłaś, że w stanie snu bardzo wiele rzeczy wydaję się być z sensem kiedy jest zupełnie odwrotnie? Sam wielokrotnie tego doświadczyłem więc wiem o czym mówisz. Ale majaki na wpół śpiącego umysłu to tylko wyobraźnia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3160




Guests




Dokładnie tak jak napisał majster. Nie ma co się jarać, sam wielokrotnie słyszałem muzę i to całe utwory, czy to trancowe czy boba marleya, kiedyś nawet wyszedłem przy "now we are free", bo poprosiłem/wyraziłem intencję żeby wyjść przy jakiejś muzyce. Nic specjalnego jak dla mnie nie ma się czym jarać, trzeba to traktować jako coś naturalnego jednocześnie wyjątkowego bo inaczej zamkniemy się na inne doświadczenia :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik



Leslie Lemke - niedorozwinięty, chory na porażenie mózgowe, niewidomy i wybitnie uzdolniony muzycznie. Jego zdolności ujawniły się, gdy jako młodzieniec w wieku 14 lat usłyszał w telewizji koncert fortepianowy Piotra Czajkowskiego. Choć nigdy wcześniej nie grał na pianinie, zagrał następnie ten koncert z pamięci od początku do końca. Potrafi zagrać bezbłędnie kilka tysięcy utworów, a także te, które usłyszał po raz pierwszy.
[/quote]
Zielarz jak zwykle z mega przekonaniem piszesz o rzeczach , które tylko wyczytałeś w necie ( no chyba że gościa znasz od dziecka :) ) . Ciekawe jak można zagrać skomplikowany utwór bez przygotowania technicznego :) , zapamiętać utwór a zagrać to przezajebista różnica , wiem bo sam brzdąkam i to co w głowie kompletnie nie przekłada się na aspekty techniczne ... Powie Ci to każdy kto miał styczność z jakimkolwiek instrumentem , technikę ćwiczy się przez lata , nie przeskoczysz tego punktu choćbyś pamiętał wszystkie utwory . Niemożliwe jest więc zagrać ,bo motorycznie nie da rady !!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3162


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Braciak dla mnie ludzie, którzy używają słowa NIEMOŻLIWE mają po prostu kiepską wyobraźnię i tyle.

Sawanci a Lemke jest sawantem stanowią wielką zagadkę i tak jak ten gość co tak rysuje myślisz, że ukończył ASP? Skąd posiadł taki warsztat?

http://www.youtube.com/watch?v=ckqDX2XpdyY

Po prostu umiał tak rysować a tamten tak grać...Pewnych spraw nie ma sensu starać się zrozumieć tylko trzeba je przyjąć do wiadomości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3163


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ograniczaj się, a Ten, który się nie ogranicza zawsze będzie ponad Tobą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3164


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Techniki gry nie przeskoczysz :) Nie wiem jak można porównywać grę na instrumencie do rysowania ?dwie zupełnie inne rzeczy :) Poza tym jest tu mowa o tym , że usłyszał koncert i ni z tego ni z owego zaczął sobie grać na pianinie, tamten rysować mógł całe życie.... Nie trzeba chodzić do ASP żeby pięknie rysować tak ja nie trzeba chodzić do muzycznej żeby grać , ale jednego jak i drugiego nie ogarniesz w ciągu sekundy a już na pewno nie technikę gry na instrumentach . Zielarz jak tak ślepo wierzysz we wszystko "bo trzeba przyjąć do wiadomości" to każdą bzdurę musisz uznać za prawdziwą :) takie mało inteligentne podejście trochę.....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3165


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


masz racje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3166


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Oj Braciak idziesz na spięcie, ale nie dam się wrobić:) Albo udajesz albo rzeczywiście nie rozumiesz o co mi chodzi. Technika gry czy technika rysowania, malowania to taki sam próg trudności. Są przypadki ludzi u których po uszkodzeniu mózgu nagle ujawnia się talent np. malarski, rzeźbiarski a wcześniej nie trzymali w ręku pędzla czy dłuta. Nagle po prostu zajebiście rzeźbią czy malują. Chyba kumasz o co mi chodzi? Ty ani ja tego nie wytłumaczymy i dlatego trzeba to przyjąć...

Nie wierzę ślepo we wszystkie bzdury bo inaczej musiał bym uznać, że Wielka Piramida (Cheopsa) to grobowiec:)

Wszystko staram się weryfikować, ale na pewno nie będę podważał zdolności sawantów.

Nie znam angielskiego zatem po obejrzeniu zdaj relację:)

http://www.youtube.com/watch?v=O4nLmI06Hwg...t=1&index=5
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3167


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No właśnie w tym problem Zielarz , że to zajebista różnica i granie na instrumentach to coś niebywale trudnego , nawet ja bez większego stresu coś tam naszkicuje niech mi tylko ktoś powie co po czym , ale gwarantuje ,że gamy nikt płynnie w rytmie nie zagra , bo ani techniki nie ma ,ani pojęcia jak palce ustawić żeby ją rytmicznie zagrać.I nie ma tu problemu ze strona muzyczną ( za którą odpowiedzialny jest wyłącznie umysł) tylko stricte techniczną to po prostu trzeba wyćwiczyć .... Dlatego takie filmiki nie są przekonujące :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marla
post
Post #3168


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




no dobra. mam pare pytań.
1. Chciałabym pójść do kogoś podczas OOBE..nie znam się na tym, ale czy będę mogła z nim rozmawiać? Czy będzie mnie widział?
2. Słyszałam, że jeśli nie wróci się na czas to koniec. Czy to prawda? I o co chodzi ile czasu itp.
to tyle. Proszę o szybką odpowiedź...widzę, że przestaliście pisać na ten temat jedna nigdzie indziej nie przyszło mi do głow napisać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3169


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dobra Braciak to szkicuj i brzdąkaj:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3170


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(braciakmatrix @ 05.11.2010 - 21:09) *
No właśnie w tym problem Zielarz , że to zajebista różnica i granie na instrumentach to coś niebywale trudnego , nawet ja bez większego stresu coś tam naszkicuje niech mi tylko ktoś powie co po czym , ale gwarantuje ,że gamy nikt płynnie w rytmie nie zagra , bo ani techniki nie ma ,ani pojęcia jak palce ustawić żeby ją rytmicznie zagrać.I nie ma tu problemu ze strona muzyczną ( za którą odpowiedzialny jest wyłącznie umysł) tylko stricte techniczną to po prostu trzeba wyćwiczyć .... Dlatego takie filmiki nie są przekonujące :)


Jeśli o muzykę chodzi byc może masz racje bo szpecem nie jestem ale co do rysunku, mówisz że cos tam naszkicujesz, i że nie trzeba cwiczyc techniki... Tutaj się mylisz potężnie. Tylko o ile w muzyce wychwycenie błędu zazwyczaj nie stanowi problemu nawet dla mniej wprawionego ucha (chociaż już laik niedostrojenia gitary może nie usłyszeć) o tyle w rysunku może tkwić ogromna masa błędów a niewprawne i niewyuczone oko będzie taki rysunek odbierać za efektowny i udany. Dlaczego tak sie dzieje? Bo umysł widząc dany obraz, przypisuje mu zapamiętane znaczenie. I zazwyczaj widzimy wtedy tylko całosć rysunku, i to co gorsza taką jaką miała być a nie taką jaka jest. A diabeł tkwi w szczegółach, co gorsza żeby odnaleźć pewne błędy, najpierw trzeba wiedzieć że to coś jest błędem bo inaczej umysł nie zinterpretuje czegoś jako błędu. Więc w przypadku rysunku dużą rolę odgrywa sucha, teoretyczna wiedza.
Jak to się ma do Sawantów? Kolo który rysował, zrobił szkic-panoramę, w wielu miejscach stosując w profesjonalny sposób drastyczne uproszczenia obrazu, a jednocześnie zachowyjąc wszelakie zasady rysunku i oddając mimo uproszczeń, z pełną szczegółowością całą panoramę. I zrobił to w zasadzie raz widząc miasto z danej perspektywy, co świadczy o specyficznych zdolnościach pamieciowych. To czego dokonał ten gościu jest arcytrudne (jeśli nie awykonalne) nawet dla mistrzów kończacych prestiżowe uczelnie plastyczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3171


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(marla @ 05.11.2010 - 21:28) *
no dobra. mam pare pytań.
1. Chciałabym pójść do kogoś podczas OOBE..nie znam się na tym, ale czy będę mogła z nim rozmawiać? Czy będzie mnie widział?
2. Słyszałam, że jeśli nie wróci się na czas to koniec. Czy to prawda? I o co chodzi ile czasu itp.
to tyle. Proszę o szybką odpowiedź...widzę, że przestaliście pisać na ten temat jedna nigdzie indziej nie przyszło mi do głow napisać

1.
Teoretycznie możliwe, technicznie dla ciebie ( Jako osoby nie mającej doświadczenia) nie wykonalne.
2.
Nie, nic ci się nie stanie. Setki razy już o tym było. Obudzisz się i tyle.

http://www.oobe.pl/park/Wdarcie-Sie-Do-Cud...-Snu-t5593.html
http://www.oobe.pl/park/Czy-Jak-Opuscimy-C...zejac-t779.html

A tu masz WSZYSTKO:
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...l=niebezpieczne

Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3172


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1. Będziesz mogła z nim rozmawiać, będzie Cię widział.
2. To nie prawda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3173


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Żeby nie być gołosłownym tak jak mówiłem, jeśli coś ktoś podpowie myślę że większość to naszkicuje , np. do 7.43 ( chyba że ktoś za mało wypił i się rączki trzęsą :)) http://www.youtube.com/watch?v=lJ25OngOLts...nger_r2-2r-5-HM. Jednak nigdy przenigdy nie zagrasz sensownie na instrumencie chociaż mogą pokazać jak grać (w podobny sposób co na filmiku z rysunku ) Dlatego opowieści o graniu są naciągane :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3174


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Z tym okiem to taki poziom trudności jakby powiedzieć komuś, aby zgrał na dowolnym instrumencie 'byle co" bo byle co to też coś.

Braciak...naszkicuj z pamięci swoją twarz:) Nawet możesz być z jednym okiem:)

No i zaszliśmy od savanta, który potrafi z zajebistą dokładnością co do OKNA w budynku odwzorować każdy fragment miasta nad którym przeleci do jednego dość słabo naszkicowanego oka:)

Nie ma sensu dalej tego ciągnąć bo geniuszy rozmieniamy na drobnych. Mam nadzieję jednak Braciak, że nie zaprzeczasz istnienia fenomenu geniuszy i ich ponadprzeciętnych zdolności często trudnych do wytłumaczenia przeciętniakom takim jak Ty czy ja. No chyba, że uważasz siebie za geniusza, który ma zdolność wytłumaczenia wszystkiego to przepraszam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3175


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(braciakmatrix @ 07.11.2010 - 00:50) *
Żeby nie być gołosłownym tak jak mówiłem, jeśli coś ktoś podpowie myślę że większość to naszkicuje , np. do 7.43 ( chyba że ktoś za mało wypił i się rączki trzęsą :)) http://www.youtube.com/watch?v=lJ25OngOLts...nger_r2-2r-5-HM. Jednak nigdy przenigdy nie zagrasz sensownie na instrumencie chociaż mogą pokazać jak grać (w podobny sposób co na filmiku z rysunku ) Dlatego opowieści o graniu są naciągane :)

Braciak ja rozumiem Twój punkt widzenia. Przyczepię się jednak nadal do tego rysowania i powiem Ci tak: Mówisz że mogą pokazać jak grać a i tak bez treningu się tego sensownie nie zagra i ok, zgadzam się z tym w całej rozciagłości (chociaż nie wykluczam tutaj możliwości zaistnienia pozornie niemożliwego).
Tylko teraz spróbuj uwierzyć że o ile ten filmik nie jest jakimś Fake'iem to koleś rysujacy tą panoramę robi coś równie nieprawdopodobnego jak właśnie ktoś kto gra normalnie utwór, trzymajac instrument pierwszy raz w życiu. Mówię tutaj o konkretnym, przedstawionym przypadku, bo co do tego ze każdy może coś tam sobie nabazgrać na kartce ołówkiem to ok. Ale żeby zrobić to co ten koleś to trzeba by wielu lat autentycznego treningu, wielu lat nauki, a i tak wiekszość mogłaby stworzyc coś podobnego jedynie mając tą panoramę na bieżąco przed oczami (czy to na żywo czy też na np. zdjęciu).

Tak że jedyne co można poddać w wątpliwość to autentyczność tych filmików. Przyjmowanie ich całkowiecie bezkrytycznie byłoby nierozsądne, ale postawienie za pewnik sytuacji że te filmiki to oszustwo, też nie jest rozsądne. To tak jakby znaleźć na chodniku dużą ilość pieniedzy i nie zabrać ich, wychodząc z założenia że to fałszywki, bo przecież jakie jest prawdopodobienstwo znalezienia prawdziwych np. 100 000 EUR?

EDIT:
@ Zielarz Gajowy
CYTAT(Zielarz Gajowy)
Masz rację Amras, ale rozmawiamy akurat teraz o geniuszach sawantach a ich zdolności oszustwami nie mogą być i ten rysownik sporo takich panoram narysował.

Taką właśnie przyjmuję "wersję wydarzeń" ale bywam jednak z natury podejrzliwą bestią. Nie znam tego gościa, nie widziałem na żywo ani jego dzieł ani jego samego w akcji. Wierzę i chcę wierzyć że jego zdolności są autentyczne i są fenomenem nie do końca zrozumiałym i wytłumaczalnym i wierzę że istnieją jemu podobni z innymi fenomenalnymi zdolnościami. Jednakże te zdolności są tak nieprawdopodobne jak umiejetność latania siłą woli w świecie fizycznym. Nie mogę i nie umiem być tego w 100% pewien. Rozprawiając nad tego typu sprawami zawsze pozostawiam sobie gdzieś "na marginesie" możliwość jakiejś mistyfikacji.
A ta przy okazji to chyba się nam lekki OT zrobił. Poczatkujacych prosim o wybaczenie a modów o wyrozumiałość :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3176


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Masz rację Amras, ale rozmawiamy akurat teraz o geniuszach sawantach a ich zdolności oszustwami nie mogą być i ten rysownik sporo takich panoram narysował.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3177


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Do Zielarza się nie odniosę bo on jak zwykle swoje i nic z moich postów nie rozumie. Amras widzę , że Ty lepiej do tematu podchodzisz . Jeden szczegół ja nigdzie nie pisałem o tym gościu co rysował , że on tak nie potrafi !!! Odniosłem się jedynie do jego osoby w momencie gdy Zielarz porównał techniki gry i rysowania i uznał je za takie same ) otóż nie są takie same Wracając do właściwego tematu nie ma opcji żeby ten savant ( może sobie zapamiętać milion utworów) technicznie ogarnął taki koncert nigdy wcześniej nie mając styczności z pianinem . Motorycznie nie da rady pomijając takie aspekty jak technika czyli ułożenie palców , granie po tych wszystkich gamach i do tego jeszcze w rytmie ( cały czas mówię o jego fizycznych ograniczeniach w głowie może wszystko idealnie wychodzić) Jeszcze jeden istotny aspekt w całej tej dyskusji Savanci słyną z niesłychanych zdolności umysłu nie fizycznych a granie to takie typowe fizyczne zajęcie bo jednak te palce muszą zamiatać po klawiaturze. Co do gościa który rysuje to jest to całkiem prawdopodobne , że rzeczywiście tak jest ( nie oglądałem teraz tego o tym gościu co rysuje , ale pewnie nie ma historyjki , że nigdy przenigdy nie rysował i nagle zaczął , no bo pewnie skądś te płótna miał i resztę rzeczy potrzebną do rysowania też) Także podchodźmy do tematów bez naiwności , ja też wierzę w wielkie możliwości umysłu ,ale takie oczywiste ściemy , jak granie koncertu Czajkowskiego są niezdrowe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3178


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To trzeba było Braciaku drogi nie odnosić się do mojego pierwszego posta w tym temacie i już. Odniosłeś się...później dołączył Amras i tak nawiązała się ta jakaś polemika.

Ja tylko twierdziłem i twierdzę, że między rysowaniem a graniem jest podobny próg trudności. Ten kto chwyci za ołówek i nabazgra jakieś pierdoły to nie znaczy, że jest dobrym rysownikiem i tak samo ten kto poszarpie za struny nie jest dobrym grajkiem.

Wiem co mówię bo swego czasu rysowałem, malowałem, bawiłem się w akwaforty, akwatinty, linoryty, suche igły itp. Do dzisiaj gram trochę, tworzę muzykę (Korg Polysix). Zatem wiem co mówię. Narysowanie kiepskiego oka nie robi z nikogo rysownika przecież. Narysuj z wyobraźni to co chcesz to wtedy pogadamy.

Nadrabiaj:

http://www.youtube.com/watch?v=ckqDX2XpdyY

Może jest tak, że Ci Savanci w poprzednich wcieleniach zajebiście grali, rysowali i jakoś im to przeszło do tego wcielenia? Po prostu z takim darem się urodzili i np. nie musieli się uczyć? Czy to bzdura, niemożliwe?

Kumpel ponad 10 lat temu zabrał mnie na swoją działkę i od tamtej pory zaczęła się moja przygoda z uprawami najogólniej rzecz ujmując. Nic nie czytałem a od razu wszystko rosło mi zajebiście i to bez kalendarza biodynamicznego, bez przygotowania co i jak zasadzić. Jakoś to mam we krwi, genach, nie wiem w czym. Zwyczajnie to umiałem!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3179


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Żałosne skoro grałeś kiedykolwiek to jak można uwierzyć , że ktoś sobie zaczął ot tak technicznie zajebiście trudny utwór grać :D wykazujesz się taką dziecięcą naiwnością , ale to nie mój problem :) I zostaw tego gościa od rysowania bo nikt tu nie pisał , że on nie potrafi rysować :) czyt. ze zrozumieniem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3180


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Taki przywilej geniuszy chłopaku...gram do dzisiaj i tak jak wielu sceptyków nie wierzy, że można wyjść z ciała tak i ty nie wierzysz, że można urodzić się z niepojętym rodzajem daru jak umiejętność grania...no cóż niedowiarki też muszą istnieć aby istnieli ludzie wierzący.

Kto by uwierzył kiedyś, że złomem będzie można polecieć na księżyc itd.

Gram do dzisiaj i wiem, że fenomenu sawantów nie pojmują do dzisiaj najtęższe umysły zatem nie dziwię się, że i Ty nie ogarniasz tematu, że może zaistnieć coś teoretycznie niemożliwego. Tak jak napisałem wyżej brzdąkaj se i szkicuj te oczy geniuszu.

Einstein obliczył istnienie czarnej dziury, ale miał nadzieję, że taki "potwór" nie istnieje. Miał nadzieję...nie twierdził, że to nie możliwe. Paradoksalnie okazało się, że czarna dziura jest w centrum naszej galaktyki. Piszę to dlatego aby pokazać różnicę w rozumowaniu. Ty coś wykluczasz pomimo tego, że jesteś zwykłym przeciętniakiem a geniusz najwyżej będzie miał nadzieję i nie wyklucza dla zasady tak jak Ty to robisz.

I jeszcze jedno. Ty chyba takim sceptycyzmem leczysz swoje kompleksy, co?

Uzmysłów sobie, że gadamy o sawancie a nie kowalskim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3181


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Twist (albo ktoś inny) zrób jakis temat oddzielny, bo ta dyskusja nie ma sensu. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3182


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dyskusja ma sens, ale rzeczywiście niepostrzeżenie nawiązała się polemika.

To pytanie od początkującego do doświadczonych. Jakiej techniki użyliście, aby się ucieleśnić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post
Post #3183


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pomilczę chwilę w Twojej intencji Ziel może Ci się poprawi ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3184


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




OK..dzięki...tylko prośba...dłuższą chwilę pomilcz bo ze mną jest naprawdę źle:)

Ehhh...nie ma to jak uważać się za lepszego...mądrzejszego i w ogóle ładniejszego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3185


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(marla @ 05.11.2010 - 22:28) *
no dobra. mam pare pytań.
1. Chciałabym pójść do kogoś podczas OOBE..nie znam się na tym, ale czy będę mogła z nim rozmawiać? Czy będzie mnie widział?
2. Słyszałam, że jeśli nie wróci się na czas to koniec. Czy to prawda? I o co chodzi ile czasu itp.
to tyle. Proszę o szybką odpowiedź...widzę, że przestaliście pisać na ten temat jedna nigdzie indziej nie przyszło mi do głow napisać

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3186


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy skoro ktoś z astrala lub człowiek w oobe moze nas dotknąc to może nas np uderzyć ? Czy czujemy to tylko swoim ciałem astralnym a wiec nie może wyrządzić nam fizycznie krzywdy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3187


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czujemy to na ciele astralnym jeśli nas jakiś byt nieprzyjazny atakuje...(tak myśle).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3188


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


chodzi mi o to ze ja jestm w ciele fizycznym a ktoś w astralnym. Ja jego odbieram moim astralnym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3189




Guests




Nie wiem czy astralnym czy mentalnym czy przyczynowym, wiem że można to odbierać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3190


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jest jakiś sposób zeby sie odciąć od istot astralnych ? tzn żeby niemiały bezpośrednio dostępu. Czytałam o czymś takim jak wyobrażanie sobie barjery ze światła/energi. To dobry pomysł?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3191


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Myślę, że to nie jest zły pomysł, taka energetyczna bariera chroniąca, ale lepszą ochroną jest odrzucenie wiary w jakieś złe byty próbujące nam zrobić krzywdę. Bo co jeśli pojawi się jakiś byt, który pokona świetlistą osłonę? Wtedy staniesz się bezbronny jak dziecko, bo strach Cię sparaliżuje. Musisz wiedzieć, że wiara w istnienie takich bytów potęguje lęk, a przecież one są niczym innym, jak tylko wytworem umysłu, marą senną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3192


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale kiedy zdarza sie własnie ze mnie coś dotyka nigdy nic mi sie nie stało, nawet sie tego nie boje bo nie mam jak narazie podstaw, poprostu jest to dziwne. Ale czułabym sie pewniej. Cały czas chodzi mi o sytuacje ze jestem świadoma i w ciele fizycznym.
Lub może jest to coś innego ale w moim odczuciu to było jakby to był człowiek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3193


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Freddy,po jakim czasie wyszedłeś pierwszy raz świadomie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3194


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedy zacząłem interesować się OBE, to informacji na ten temat nie było zbyt wiele. Głównie próbowałem wywołać OBE w sposób taki, jaki zaproponował Monroe. Długo stosowałem się do wskazówek Monroe'a, ale mi nie wychodziło. W dodatku nie byłem jakimś zapaleńcem OBE (czyt. OBEmaniakiem), nie angażowałem się tak bardzo, żeby je osiągnąć. Dlatego też musiało upłynąć kilka lat zanim świadomie "opuściłem" ciało. Spontanicznych OBE nie liczę, choć one zaczęły pojawiać się niedługo po przeczytaniu pierwszy raz "Podróży poza ciałem". Widocznie świadomość istnienia takiego zjawiska, może siła sugestii, czy wyobraźni przyczyniały się do spontanicznych OBE, ale faktem jest, że skupienie się tylko na jednej technice, ewidentnie utrudniło mi nauczenie się wywoływania OBE w sposób planowy, celowy i świadomy. Dopiero olanie techniki Monroe'a i zrozumienie natury OBE, mało tego - zwrócenie uwagi na sen, zjawiska senne, pozwoliło mi osiągać OBE świadomie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3195


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sny są kluczem do naszej podświadomości :D.
Moim zdaniem zanim zabierze się za OOBE, należy choć troche rozwinąć umiejętność pamiętania snów,ponieważ jeśli nie pamiętasz snów możesz nie zapamiętać OOBE...

Ta cała metoda Monroea jest jak dla mnie strasznie skomplikowana,nie twierdze że nieskuteczna ale i ta wole 4+1 xD :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3196


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Aleister Crowley @ 09.11.2010 - 21:45) *
Sny są kluczem do naszej podświadomości :D.
Moim zdaniem zanim zabierze się za OOBE, należy choć troche rozwinąć umiejętność pamiętania snów,ponieważ jeśli nie pamiętasz snów możesz nie zapamiętać OOBE...


Łaał to pewnie dlatego ZAWSZE zalecane jest prowadzenie dziennika snów... twoja opinia jest taka odkrywcza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post
Post #3197


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Aleister Crowley @ 09.11.2010 - 21:45) *
Piszę na tym forum same bzdety


Dzięki Tobie i podobnym to forum schodzi na psy. Co Ty za farmazony wypisujesz to normalnie masakra.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3198


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A mnie chyba szlag trafi!!!
Głupiego paraliżu sennego nawet nie potrafię wywołać..
Już nie mówię zupełnie jak się kładę spać,ok mogę nie doczekać,ale budzę się po tych 4 godzinach snu,zrobie sisiu,zjem ciasteczko,kładę się z powrotem,najpierw w pozycji w której naszybciej zasypiam,a potem jak powoli zasypiam to przekręcam się na plecy i czekam na paraliż i czekam,i czekam i czekam..i mogę tak czekać ponad godzine,gdzie w końcu robi się jasno więc rezygnuje i przekręcam się na bok by wkońcu zasnąć..
Nic nie pomaga,ani kontrolowanie oddechu,ani odliczanie,to już któryś raz z kolei kiedy obudzę się,położę z powrotem i leżę godzinami nie mając choćby paraliżu..
Może coś robię źle????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3199


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


po co czekasz? a relaksacja gdzie? może to na tle napięcia nie możesz wyjsć ;) pozdr. Nie czekaj, wychodź! ; )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3200


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


przecież jak się budzę po 4 godzinach to jestem zrelaksowana;p
dzisiaj obudziłam się po tych powiedzmy 4 godzinach,po chwili położyłam się z powrotem i kiedy tak czekałam spokojnie i czekałam,po x czasie postanowiłam zastosować technike jak przy hemi-sync,intro focus 10,wizualizowałam,że moje ciało zasypia..
miałam tylko takie momenty kiedy serce zaczynało mi szybciej bić,odczuwałam jakby napięcie w tych momentach ale nic więcej się nie działo..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3201


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to nie do konca tak dziala. Czasem po 5 godzinach dalej jestesmy zmeczeni i mimo wszystko warto sie zrelaksować. Bo tak to mozna czekać bez końca, wiesz oobe samo nie przyjdzie, zwlaszcza jak przez ten czas się wybudzamy ze snu. Wtedy musiałaś być faktycznie zrelaksowana, ale nie zawsze tak jest ; ) Warto siebie poobserwować ;) pozdrawiam cieplutko ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3202


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dzięki Silverko poraz kolejny,jesteś nieoceniona na tym forum!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3203


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja się zastanawiam na co ty czekasz? Samo przyjdzie? Tak dobrze to nie ma.
Pamiętaj, że nie masz czekać tylko masz zasnąć. Niektórzy chyba zapominają o tym małym szczególe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3204


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Koko, to następnym razem jak się obudzisz po 4 godzinach, nie rób nic. Nawet nie drgnij. Jeżeli nie poruszyć żadnym mięśniem,ale to żadnym, to gwarantuje Ci , ze po utrzymaniu świadomości góra 1-2min złapiesz wibrację. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.Warunek jest jeden nie możesz niczym poruszyć zupełnie niczym..

O nawet na wiki jest opisana ta technika :)

CYTAT
Technika "Chaining"

To bardzo prosta technika, lecz wymagająca pojedynczego świadomego snu. Po przebudzeniu nie ruszaj się, nie otwieraj oczu, udawaj "martwego" (chodzi o to aby nie został użyty ani jeden mięsień). Wtedy może nastąpić powrót do świadomego snu w tej samej lub bardzo podobnej scenerii, ze świadomością.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3205


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Majster @ 10.11.2010 - 16:47) *
Ja się zastanawiam na co ty czekasz? Samo przyjdzie? Tak dobrze to nie ma.
Pamiętaj, że nie masz czekać tylko masz zasnąć. Niektórzy chyba zapominają o tym małym szczególe.


Ja miałem wcześniej tak, że gdy zasypiałem po chwili wybudzały mnie wibracje. Teraz jest kiepsko :(.
Ale jednak wierze w siebie..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3206


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Majster @ 10.11.2010 - 15:47) *
Ja się zastanawiam na co ty czekasz? Samo przyjdzie? Tak dobrze to nie ma.
Pamiętaj, że nie masz czekać tylko masz zasnąć. Niektórzy chyba zapominają o tym małym szczególe.

a kto powiedział,że oczekuję,że samo przyjdzie? próbuję uśpić swoje ciało i jednocześnie być czujnym.
a po prostu próbując zachować świadomość tylko się rozbudzam niestety..chyba jedynym logicznym wnioskiem jest to,że źle to robię.szlag..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #3207


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mam problemy z oobe i może łatwiej byłoby pierw osiągnąć LD? (największe osiągnięcie to stan hipnagogiczny i początki wibracji ;])
Znacie jakieś metody na LD? Dla początkujących kroczek po kroczku :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3208


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co rozumiesz przez początki wibracji. Jeśli już czujesz , ze wibrację się zaczynają to nie łap się niczego z jawy tylko obserwuj oddech, a wibracje się nasilą. Złapałem się już kilka razy na tym, że złapałem jakiś dźwięk z zewnątrz i wibracje poszły sie kochać ;/. Jak tylko zatrzymasz myślenie i zaczniesz obserwować to szala przechyli się na tę druga stronę. Powodzenia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3209


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Myślę, że dużo nowoprzybyłych wojowników astralnych zbyt wielką przywiązuję wagę do wibracji i oczekiwanie ich sprawia, że zapominacie o celu. Sam wibracji doświadczyłem dosłownie parę razy więc wiem, że nie są niezbędne.

Poza tym pytanie do początkujących, przypuśćmy, że masz już wibrację, co dalej?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3210


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Rise @ 11.11.2010 - 05:51) *
Mam problemy z oobe i może łatwiej byłoby pierw osiągnąć LD? (największe osiągnięcie to stan hipnagogiczny i początki wibracji ;])
Znacie jakieś metody na LD? Dla początkujących kroczek po kroczku :)

Nie znam się za bardzo na technikach na LD, ale z tego co wiem to jest kilka technik: WILD (czasem stosuję ją na OBE), MILD, technika Don Juana, testy rzeczywistości, dzienniki snów oraz technika wg Laberge (dzięki niej miałem świadomy sen).
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen

Ps.
To koncentrowanie się na osiągnięciu wibracji, to oczywisty wpływ Monroe'a.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3211


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Monroe za dużą wagę przywiązywał do wibracji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #3212


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Nie koncentrowałam się na wibracjach tylko na osiągnięciu oobe! Chodzi tylko o to że przestałam przy wibracjach, znaczy się otworzyłam oczy. Nie wiem czemu ;/
I nie czytałam żaadnej z jego ksiązek! ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3213


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli jeszcze nie czytałaś, to nie czytaj, przynajmniej do czasu, aż nie nauczysz się osiągać OBE w miarę świadomie i na zawołanie.

Książki Monroe'a są interesujące, zawierają wiele ciekawych opisów jego doświadczeń, ale one nie pomogą nauczyć się świadomie opuszczać ciało. Mało tego, niepotrzebnie stworzy się obraz OBE, wzorowany na opisach jego doświadczeń, a przecież każdy inaczej je doświadcza. Wtedy będzie naprawdę trudniej o OBE, gdyż będziemy oczekiwać takich doświadczeń, jakie miał autor książki, a one nigdy takie nie będą.

Interesującym sposobem na osiągnięcie OBE jest oneironautyczna technika wg Donalda de Gracia.
http://www.sny.net.pl/Article3.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3214


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Interesującym sposobem na osiągnięcie OBE jest oneironautyczna technika wg Donalda de Gracia.
http://www.sny.net.pl/Article3.html


super polecam

Freddy K jak masz jeszcze jakieś ciekawe rzeczy do poczytania to wrzucaj linki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3215


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To prawda..Ja najpierw przeczytałam trylogię Monroa a potem znalazłam się tu na forum. Kiedy przeczytałam innych doświadczenia OOBE poczułam zawód..Jak to,to inni nie mają takich wspaniałych przygód jak Monroe?To po co mam wychodzić jak to nie jest takie wspaniałe jak pisał o tym Monroe. Musiało troche czasu minąć zanim to przetrawiłam i zrodziła się we mnie nowa ochota doświadczania OOBE.
Dodatkowo po przeczytaniu pierwszej części trylogii zaczęłam odczuwać strach przed OOBE,którego wcześniej nie odczuwałam i obiecałam sobie,że nie będę próbowała wyjść zanim nie zwalczę tego strachu oraz zanim nie skończę trylogii..
Mimo wszystko trylogia Monroa dała mi bardzo dużo,uważam ją za cudowną lekturę i polecam,choć może nie początkującym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3216


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
gdyż będziemy oczekiwać takich doświadczeń, jakie miał autor książki, a one nigdy takie nie będą.

Koko myśle że przedmówcy chodzilo o to że każdy ma inne doświadczenia a nie o to że monroe ma lepsze a my wszyscy gorsze. Może sie okazac że bedziesz miała dużo bogadsze doświadczenia, kto wie. Monroe przecież był zwykłym kolesiem tylko z długim stażem :P Ja tam jego ksiązki polecam były bardzo inspirujące.

CYTAT
To po co mam wychodzić jak to nie jest takie wspaniałe jak pisał o tym Monroe

bo to droga do rozwoju a nie jedynie rozrywka :/ to drugie myśle ze przy okazji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3217


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam,
mam taki problem.
Stosuje metode koncentracja-przyśnięcie.
Przy ''przyśnięciu'' rozluźniam oczy i kieruje je luźno w góre albo w dół,zależy od przypadku :d.
Mam pewien problem przy ''koncentracji'' robie to tak że,jakbym wzrok wytężał i napinam przy tym gałki oczne. I w tym momencie moje pytanie:
czy dobrze to robie,czy raczej oczy dalej powinny być rozluźnione a koncentracja to intensywne wpatrywanie się w ciemność?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3218


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


a po co tak robisz?:D tak to za cholere sie porzadnie nie rozluznisz się cały wciaz pamietajac że masz rozluzniać oczy. Wstarczy, że skoncentrujesz się na tym, by rozluznić całe ciało. (Np. głeboko oddychajac, nie licząc oddechów) badz inna metoda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3219


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A więc lepiej położyć się w innej pozycji niż zwykle,skupić się na oddechu i czekać?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3220


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


oj ludzie!

OOBE samo nie przyjdzie. Relaksacja nie polega na tym że tylko oddychasz i sobie po protu czekasz wpatrując w ciemnosć czy cokolwiek.
Opiszę skrótowo proces wychodzenia, kóry przechodziłam sama na początku :

Wycisz w mieszkaniu urządzenia elektryczne, jeśli światło Cię nie razi zostaw je włączone. Zacznij oddychać powoli, spokojnie , nie spiesząc się nigdzie. Po prostu oddychaj. Oddech w tej chwili jest najważniejszy, ale jednak gdy zaprząta Twój umysł dużo myśli, wtedy skoncentruj się na mysli, która Ci najbardziej przeszkadza i poczekaj aż ona sobie pójdzie. Bo taka koncentracjacja na myśłi zazwyczaj odstrasza myśli. Gdy ta myśl odeszła wróć do oddychania. Oddychaj powoli spokojnie. Pewnie zaczniesz po paru minutach odczuwać jakbyś miał na sobie jakiś worek foliowy. Nie wiem jak to określić, ale coś drugiego. Taki trochę ociężałym się zazwyczaj człowiek czuje. Oddychaj dalej. Nie spinaj mięśni, sam oddech jest najważniejszy. Koncentruj się tak długo, aż zapomnisz , ze miałeś skoncentrować się na oddechu. Pewnie w tym moment zaśniesz, ale nie załamuj się, przy wprawie obudzisz się w wibracjach( czyli rozchodzących "mrówkach" na całym ciele (ale ostrzegam wibracje nie są jedynym warunkiem do wyjścia z ciała, można wyjść z samego paraliżu sennego), a jak jeszcze więcej wprawy się nabierze wtedy od razu niemal. Często też w trakcie takiego oddychania pojawiają się już malutkie mrówki...Wtedy po prostu przestaję koncentrować się na oddechu i koncentruję się na nich wyobrażając sobie, że się powiekszają łągodnie czasem też wyobrażałam sobie, ze lecę samolotem. Różnie. Stężenie wibracji rosło, czułam się coraz bardziej tak jakbym zapadała w łóżko. Zazwyczaj wtedy zaczynałąm się odklejać i czułąm niefizyczną rękę i nogę.
Stosowałam mnóstwo technik. Pamiętajmy, ze trzymanie się jednej techniki może nas zablokować. Warto mixować techniki, ulepszajac je badz zmieniając. Każdy z nas jest inny i to jak która pasować będzie , nie przewidzi się. Mam nadzieję, że cos pomogłam w wyobrazeniu sobie jak ten proces wygląda sam w sobie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3221


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mogę spróbować tego też przed snem czy najlepie po min.4godz snu i 1godz rozbudzenia(4+1).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3222


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


wtedy gdy Ci najwygodniej. Nie musisz się trzymać wogóle hormonogramu. $+1 to tylko umowna technika, można ją zmieniać etc ; ) pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3223


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja o tym doskonale wiem. Nie interesuje się oobe od wczoraj.
Miałem już dwa wyjścia.Jedno spontaniczne drugie dzięki 4+1 i kilkadziesiąt ld.
Więc nie musisz mi jak totalnemu noobowi tłumaczyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3224


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




O kurka...dwa wyjścia...zmiażdżyłeś mnie. Gdzie doszedłeś? Wyszedłeś z pokoju?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3225


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Aleister Crowley @ 16.11.2010 - 08:20) *
Nie interesuje się oobe od wczoraj.

Nie ściemniaj. Jakbyś się tym nie interesował to byś tu nie zaglądał, a wciąż się udzielasz na tym forum.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3226




Guests




I nie zadawał tak noobowskich pytań ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #3227


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja mam pytanie czy istnieje jakaś technika dla osób, które śpią 5h bo ja nie bawię się w 4+1 bo muszę wstawać na uczelnie. xD Ale skuteczna jest metoda... znaczy się brak metody, leżysz i fazujesz to mi się udaje. Ale problem jest taki, że zanim fazy wezmą to mija dużo czasu, kolejną wadą jest słabe dostrojenie i krótki pobyt poza (no ale na poważnie zacząłem wychodzić od 11 listopada to może dlatego). Czy ktoś zna metody na szybkie oobe prócz 4+1 (zmiana tej techniki na x + y też nie bardzo wchodzi w rachubę bo 5h nie jest moją naturalną długością snu)?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3228


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Skoro Cie nie interesuje to po co wątek marnujesz; ]


(Ba wszystkie pytania) na tej stronie na temat oOBE gdzies juz są wystarczy poszukać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #3229


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Silverka @ 16.11.2010 - 03:37) *
Skoro Cie nie interesuje to po co wątek marnujesz; ]


(Ba wszystkie pytania) na tej stronie na temat oOBE gdzies juz są wystarczy poszukać.

Eeee nie czaje... Co mnie nie interesuje? Nic takiego nie mówiłem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3230


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Kimkolwiek @ 16.11.2010 - 10:59) *
Eeee nie czaje... Co mnie nie interesuje? Nic takiego nie mówiłem.

Przeczytaj całą stronę od początku, to było kierowane do innej osoby:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #3231


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do mojego poprzedniego pytania, jest ktoś w stanie odpowiedzieć, bo ciężko sprecyzować hasło w wyszukiwarce, właśnie na ten konkretny problem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3232


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


4+1 jest tylko umowna wersją tego, można ją zmieniać. Jeśli śpisz 5 godzin dziennie, to zawsze możesz ćwiczyć przed snem, albo jeśli się budzisz w nocy . Jesli wstajesz w trakcie tych 5 godzin to nie wstawac z lozka, tylko polozyc sie od razu do paralizu bo sen odwalił za Ciebie całą relaksacje. Albo cwiczyć LD, i z LD wychodzić sobie do OOBE. pozdr; ) Albo po prostu w ciągu dnia kiedy masz wolną chwilę. Nie trzeba trzymać się ściśle technik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post
Post #3233


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


popieram przedmówczynie i dodam, ze... wskazana jest pozycja lezaca :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kimkolwiek
post
Post #3234


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za odpowiedź, zastosowałem się nieświadomie do twoich rad i się udało. Ale lipne dostrojenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3235


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (Silverka @ 17.11.2010 - 11:27) *
4+1 jest tylko umowna wersją tego, można ją zmieniać. Jeśli śpisz 5 godzin dziennie, to zawsze możesz ćwiczyć przed snem, albo jeśli się budzisz w nocy . Jesli wstajesz w trakcie tych 5 godzin to nie wstawac z lozka, tylko polozyc sie od razu do paralizu bo sen odwalił za Ciebie całą relaksacje. Albo cwiczyć LD, i z LD wychodzić sobie do OOBE. pozdr; ) Albo po prostu w ciągu dnia kiedy masz wolną chwilę. Nie trzeba trzymać się ściśle technik.

Racja, nie trzymac sie kurczowo jednej techniki, dac sobie wiecej luzu i probowac wieczorem (np kladziemy sie spac, wstajemy po kilkunastu minutach spania i wtedy), probowac nad ranem (4+1, 5+30, 6+30....) lub poprostu medytowac przed snem. Kazdy ma swoja indywidualna technike.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
El.
post
Post #3236


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja zauważyłam u siebie, że o wiele łatwiej relaksuje mi się przed pójściem spać, niż kiedy już trochę pośpię (jak przy 4+1), zastanawia mnie czy ktoś ma tak samo jak ja... tzn od razu zaznaczam, że jeszcze nie doświadczyłam OOBE i to tylko moje rozważania po miesięcznej nauce relaksacji.
Od zawsze miałam problemy z zasypianiem i najtrudniejsze dla mnie jest w ogóle zbliżyć się do tej granicy ze snem (a nie przypadkowe przekroczenie jej). Wszyscy piszą o guaranie itepe, "żeby tylko nie zasnąć", a dla mnie największym problemem przy koncentracji jest to, że nawet po godzinie relaksacji, jak nie podążę za "potokiem myśli" to do rana będę w pełnej gotowości bojowej i mogę jeszcze parę dni tak nie spać jak się uprę... Moje pytanie brzmi: jak poczuć się senną bez osłabienia koncentracji? Ma/miał ktoś podobny problem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #3237


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Twój NP Ci pomoże jeśli go poprosisz:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lajos
post
Post #3238


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, mam taki problem podczas długotrwałej koncentracji(nie napinam mięśni twarzy) czuje jak zaczyna boleć mnie głowa. Dziwny trochę jest ten ból, czuję jak bym miał jakiś punkt mniej więcej na środku czoła i od tego pkt. ból ten jest pulsujący i przechodzi przez całą głowę.

Od niedawna jestem na forum więc nie umiem jeszcze bardzo dobrze posługiwać się opcją szukaj. Piszę w tym temacie ponieważ mój mi zamknięto. Z góry dziękuje za pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3239


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




El. Może pij sobie na noc melisę tylko jeśli w saszetkach to ze 2-3 saszetki bo melisa jest słaba i raczej dla dzieci dobra dlatego wzmocnij dawkę.

Możesz też spróbować wywary z kozłka lekarskiego (waleriany).

Waleriana ma silne działanie uspokajające, a jednocześnie podnosi koncentrację i sprawność umysłową.

Kozłka kupisz w każdym sklepie zielarskim tylko ostrożnie z walerianą bo w przeciwieństwie do melisy kozłek to kiler:) Do tego mocno cuchnie, ale smakuje lepiej.

Na działce mam w kilku miejscach kozłka i koty odsłoniły korzenie, zrobiły sobie tam legowiska i przychodzą o stałych porach na swoje rytuały..tarzają się w tych korzeniach, trochę poskubię...kiedyś jak ktoś nie wziął się za tępienie kotów potrafiły ustawiać się w kolejce...:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3240


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witka!
Wiem że nie powinienem tego tu pisać ale mam pewien problem. Konkretnie taki ze nie udaje mi sie wyjsc.
Raz tylko miałem wibracje, ale do rzeczy. Trenuje oobe od całkiem długiego czasu. Wczytalem się w porady Roberta Monroe'a i stosuje sie do nich. Więc tak:
-Kłade sie w łóżku i relaksuje się,
-Koncentruje się na jednej myśli,
-"Aktywuje" stan bez myśli i... nom właśnie i co dalej?
Pan Monroe pisze ze trzeba czekać na "odłaczanie" się zmysłów i dopiero wtedy sięgac po wibracje(pierwszy raz był chyba tylko taki przypadkowy) , a ja leże nie myśląc o niczym 1min,5min,10min,20min i nic!!!
Czy wiecie może jak odłączyć zmysly? Jak mieliście taki sam problem i udało wam się go pokonac to piszcie jak. Byłbym wdzieczny za każde rady.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3241


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dreamer K @ 01.12.2010 - 20:22) *
-"Aktywuje" stan bez myśli i... nom właśnie i co dalej?
Pan Monroe pisze ze trzeba czekać na "odłaczanie" się zmysłów i dopiero wtedy sięgac po wibracje(pierwszy raz był chyba tylko taki przypadkowy) , a ja leże nie myśląc o niczym 1min,5min,10min,20min i nic!!!
Czy wiecie może jak odłączyć zmysly?


Ja wiem co dalej, musisz zasnąć. I tyle, a może aż tyle bo to nie ty masz zasnąć tylko Twoje ciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3242


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za pomoc... ale nie kłamiąc, średnio wyobrażam sobie jak to zrobić... Czy można prosic o porade jak to zrobić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post
Post #3243


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Szczerze pisząc - według rugwy - nie da się ani opisać jak to zrobić, ani sobie tego wyobrazić, ale można po prostu to zrobić;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3244


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmmm... Nie powiem aby jakoś szczególnie mi to pomogło ale dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #3245


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Awe wszystkim. Przypomniała mi się pewna "metoda"...
Kiedy byłam mniejsza, obudziłam się w nocy. Nie wiem czy to był sen czy jawa, ale i nie wiedzieć czemu położyłam poduszkę tam gdzie mam nogi, na poduszce głowę i dalej poszłam spać "do góry nogami". I miałam oobe. Wtedy nie wiedziałam co to, ale wyglądało to tak, że widziałam siebie z perspektywy, jakbym unosiła się nad moim ciałem. A raczej jakbym stała trochę obok, jak inna osoba. Dla mnie było to dziwne, bo nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Na dodatek rano faktycznie obudziłam się do góry nogami.
Moje pytanie, czy ta metoda zadziała jeśli świadomie obudzę się (budzik) i przełożę tą poduszkę?
Dziś spróbuję ale nie wiem czy da efekty jeśli będzie to tak zamierzone :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3246


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Jesli czujesz , ze metoda jest dobra, to tak poskutkuje :) Ciezko powiedziec, poniewaz kazdy inaczej osiaga OOBE. Poza tym gratuluje pierwszych sukcesow.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3247


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Dopiero dzisiaj się zarejestrowałem i jeszcze nie obczajam tej stronki. Nie wiem gdzie zamieścić moje pytanie, a mam mało czasu. Mam za sobą dopiero kilka "wyjść". Dzisiaj spotkała mnie taka oto sytuacja. Oderwałem sie od ciała fizycznego i nagle złapało mnie coś za nadgarstek. Poczułem silną dłoń i zobaczyłem zarys postaci. Pomyślałem: Niefizyczny Przyjaciel (wg. książki Darka Sugiera [ z resztą przeczytałem tylko kilka stron]) i powiedziałem w myślach: poprowadź mnie. Nie usłyszałem żadnej odpowiedzi i nadal czułem jak mnie ciągnie (nadal byłem w swoim pokoju). Złąpałem tego kogoś wolną ręką, wyczułem łokieć i pociągnęłem. Zobaczyłem twarz. Ostro zakończony nos, chamski, pewny siebie uśmiech. Pomyślałem znowu: Nie jesteś przyjacielem, zaczynając się trochę bać. Usłyszałem: No i co z tego. Przestraszyłem się znowu i niewiele myśląc wymierzyłem sierpa (o spowolnionym tempie) w twarz tej postaci. Pomyślałem: wróć i leżałem juz w łózku. Otworzyłem oczy. Usiadłem rozglądając się po pokoju. Nadal trochę się bałem więc położyłem się spać. Teraz moje pytania: Co to mogło być? Czy należy się tego obawiać? Co zrobić jak znowu coś takiego spotkam? Wracać jak najszybciej do ciała czy (xD) powyzywać, olać i robić swoje?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3248


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


d) olać i robić swoje. Jak ktoś jest irytujący w OOBE najczęściej nie zwracam na niego uwagi ; ]
Kto to był? albo śpiący w sensie ktoś przebywający w fazie snu, albo istota która tam jest- niefizyczniak zwykły badź ktoś niedawno zmarły. Może to być też atrapa możliwości jest nieskońćzenie wiele - wybierz sobie którąś ; ] pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jaskul-Maniak
post
Post #3249


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ej, a ja ostatnio powiedzialem, ze u wojewodzkiego bedzie bednarek i ktos z tanca z gwiazdami i jutro jest bednarek+gorniak.
a w dodatku dzisiaj przewidzialem w pierwszej milosci, ze taki chlopak pojdzie z mama jego bylej dziewczyny do filharmonii.
to tez zdolnosci czy co ? jak to uzasadnic fizycznie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lucy
post
Post #3250


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja mam taką sprawe. może coś mi sie pochrzaniło ale jakos niemoge tego ogarnoć. Czym sie różnią te 2 rzeczy.
1. klade sie obnizam fale muzgowe, zaczynam jakas wizualizacje. Wkońcu widze juz całkiem wyraźnie i słysze a sceny zaczynają same sie układać. Tzn niekieruje tym. Jak pomyśle o ciele lub wogole zaczynam myśleć to mnie wytrąca i obrazy uciakają.
2. sen taki zwykły jak sie śpi

tzn widze róznice ale nie wiem na czym ona polega. Czy z 1. moża przejść np w oobe lub ld?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3251


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Można by, ale wtedy trzeba by ignorować obrazy, chyba, że cwiczysz WILD polegający na świadomym zaśnięciu (LD). A z tąd już łatwo do OOBE
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3252


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na wstępie chciałbym przywitać wszystkich obenautów i tych którzy przygodę z oobe dopiero zaczynają.
Oobe interesuję się około 1,5 roku jednak nigdy nie zagłębialem się tak bardzo w ten temat. Jakies pol roku temu dostalem niesamowicie silnych wibracji, nie mogłem się ruszać, po prostu byłem sparaliżowany. Ze strachu szybko powróciłem 'do siebie'.
Dzisiaj wróciłem do ćwiczeń nad oobe i jakieś 10 minut temu mialem wibracje. Spróbuje to opisać.

Obudziłem się o godzinie 6.55 , poszedłem na sniadanie , ogarnalem pokoj, wzialem prysznic, poczytałem o oobe i pomyślalem ze spróbuję.
Położyłem się do łóżka w pokoju było cicho ciemno w domu nikogo nie było.
Leżałem z zamkniętymi oczami, i po jakimś czasie miałem coś na styl LD, tzn była sobie Pani która nie chciała wpuścic mnie do sądu (moja praca polega na tym że jeżdżę po sądach jako przedstawiciel handlowy) i kiedy z nią prowadziłem dyskusję mialem tego pełną swiadomość po czym dostalem lekkich wibracji i poczułem jakby moja głowa odchylała się do tyłu ( znacie takie cos? ) Wiedziałem odrazu że coś się dzieje i maksymalnie sie uspokoiłem, zaczałem sie wtedy zastanawiać co robić ??? W tym krótkim czasie doszedłem do wniosku że może zaczekam lepiej az sie wibracje pogłębią (przeciez ostatnim razem były o wiele mocniejsze) , nie chcialem nic robić zeby sie nie wybudzić. Po czym wibracje chwilę pozniej ustały i zacząłem czuć już na pewno ze jak sie poruszę to ciałem fizycznym.

Przypuśćmy że już osiągam stan wibracji i nie panikuję - potrafię je przyjąć ze spokojem. Ale co czynić podczas tych wibracji ?? I dlaczego były o wiele słabsze niż za pierwszym razem ?

Bardzo proszę o dokładną odpowiedź będę ogromnie wdzięczny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3253




Guests




Najdokładniejszą odpowiedzią na dręczące Cię zagadnienie będzie po prostu WSTAĆ :)
Najnormalniej w świecie wstać tak jak wstajesz z łóżka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3254


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


aha, czyli rozumiem w ten sposób że jak mam już te całe wibracje to mam spróbować wstać? Ale mam wstawać myślami czy normalnie?tzn wyobrazac sobie że wstaję czy po prostu wstać :D ?
Jak mi się uda znów dojść do wibracji to nie chciałbym tego sknocić.
Bo
Akurat w moim przypadku ciężko mi jest leżeć, to mnie swędzi łokieć, to znowu ślinę muszę przełknąć :D Ma ktoś takie śmieszne problemy ? Dobrze że mieszkam na wsi to przynajmniej spokoj i cisza

A chciałbym jeszcze zapytać: Jakieś jedno proste do wykonania ćwiczenie na oobe przed pójściem spać?

relaksjacja ? jak najdłuższe utrzymywanie świadomości ( wieczrem i tak zasnę :D ) ? czy może znacie jakieś lepsze ?

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3255


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wiesz gdy nadejdzie moment wstania przezwirbacje będziesz wiedział co robić..po prostu wstaniesz tak jakbyś fizycznie wstal z łóżka tylko jedyną różnicą będzie to, że poczujesz się bardzo lekko jak nigdy ; ) pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3256


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Haha Tomasz Jak chlopu na między napisał ci post wyżej Gray a ty znowu swoje;) Tak masz normalnie wstać a jak nie będziesz mógł wstać normalnie to wstawaj nie normalnie;) Co znaczy nie normalnie Jak ci tylko przyjdzie do głowy np lulaj się jak lulaja małe dzieci obracaj wokol osi próbuj wszystko co ci wpadnie na myśl żeby cię wkońcu wyrzuciło

Nie ma prostych cwiczen na oobe wszyskie są trudne;)

Powodzenia i nie sknoc;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #3257


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Zastosowałeś po prostu tzw. metodę "4+1". U mnie często przerwanie LD wywołuje wibracje po czym wychodzę znowu z ciała. W większości wypadków podczas wibracji powinieneś już mieć kontrolę nad ciałem niefizycznym. Na początek możesz zacząć od rąk, bo nimi najłatwiej się ruszyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3258


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziękuję za szybkie odpowiedzi, będę próbował dalej a kiedy mi się uda na pewno o tym poinformuję ;D

Pozdrawiam was :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3259


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej
Właśnie próbowałem oobe. okolo 8.13 położyłem się i leżałem tak do 8.40 i nic. Bo chyba to polega na tym ,że muszę uśpić ciało tak ? Przez cały ten czas miałem trzeżwy umysł i podczas tego leżenia była jedna scena że jestem w szkole i nie moge przeczytać nazwy niszczarki bo czułem się jak po psychotropach i nie mogłem wydusić słów po czym zorientowałem się że coś się dzieje i oprzytomniałem ale nie wstawałem ani nic tylko po prostu obraz zniknął i dalej leżałem z zamkniętymi oczami.

Czy odnośnie tego macie jakieś sugestie?

Jeżeli chodzi o moje przekonanie do OOBE to uprzedzam że dzięki dawnemu silnemu paraliżowi z mocnymi wibracjami jestem przekonany że oobe istnieje, tymbardziej jeszcze że oglądałem program o oobe na polsacie :) Można odnaleść ten dokument na youtube.com jeżeli chcecie to postaram sie znaleść i wrzucę.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3260


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A może najpierw powinienem nauczyć się LD zamiast brać się odrazu za OOBE ?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3261


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


jak chcesz... nie da się przewidzieć co dla Ciebie będzie łatwiejsze. Być może szybciej osiągniesz OOBE , nie wiadomo. Zawsze możesz ćwiczyć i LD I OOBE jednocześnie. Robienie testów rzeczywistości to nie trudna sprawa. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomsky
post
Post #3262


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




wal z grubej rury!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3263


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Silverka, chodzi Ci o to że podczas snu muszę wpaść na pomysł aby zrobić test rzeczywistosci czy snię tak ?

Tylko najpierw trzeba na to wpaść że to może być sen. Nie mówiąc o tym że mi sie nic nie sni :D albo tego nie pamietam wogole zeby mi sie cos snilo. Zadko miewam sny wogole , masz na to rade jakąś?

Niektórzy przejmują się bo mają koszmary a ja chetnie bym je mógł mieć bo być może wtedy udalo by mi sie wlaczyc swiadomosc.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3264


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Testy rzeczywistości polegają na tym, że wykonujesz je automatycznie przy wcześniej założonych zdarzeniach. Np. Zakładasz, że wykonasz test gdy zobaczysz faceta z brodą. Robisz to za każdym razem, gdy takiego osobnika spotykasz- aż w końcu widzisz takiego gościa we śnie, i test wychodzi:)
Banalnie proste.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3265


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


aaa takie coś, no fajnie że mi napisałas :)

To muszę wybrać coś co mi się najczęsciej zdarza widzieć :D

A co ze snami , jak wywołać?

Tak nawiasem pisząc to chyba złamałem już z 10 zasad odnośnie pisania w danym temacie :D Wybaczcie :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3266


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


czyli jak widzę na ulicy np. różowe Lamborgini to co mam robić za każdym razem żeby później mi się śniło ? Bo po ponownym przeczytaniu to nie za bardzo rozumiem : ' robisz test rzeczywistości"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #3267


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ojoj. Pomyśl co robisz najczęściej w życiu codziennym. Może być to np. jedzenie kanapki z serem. W czasie kiedy będziesz ją jadł zadaj sobie pytanie w myślach, czy przypadkiem nie śnisz? Zastanów się nad tym i odpowiedz.
Zaskutkuje to tym, że podczas gdy będziesz śnił o jedzeniu kanapki z serem zadasz sobie to pytanie "Czy to oby nie sen?" - I uświadomisz sobie, że śnisz. Cała filozofia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3268


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


z tym Lamborgini to żartowałem :D

Chodziło mi o zasadę , dzięki za pomoc :*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #3269


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Oprócz zapytania siebie 'czy to jest sen' można też spróbować wykonać jakąś nierealną czynność(np. przeniknąć ręką przez materię). Natomiast popularnym zdarzeniem jest spojrzenie na ręce. Za każdym razem gdy widzisz swoje dłonie wykonujesz RT.
Ja wybrałem sobie jako moje zdarzenie i jednocześnie test rzeczywistości latanie. Przynajmniej raz w miesiącu latam we śnie, więc jest to całkiem łatwy sposób na LD.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mefik
post
Post #3270


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tomaszu jeśli mogę coś doradzić, to na mnie najbardziej działa metoda z zegarkiem( w snach za każdym razem pokazuje inną godzinę, bądź nie ma wskazówek, a elektroniczny wykazuje różne dziwne rzeczy) lub też zatrzymanie się na chwile i przypomnienie sobie jak znalazłem się w danym miejscu. Jeśli masz problem z brakiem snów, to przede wszystkim załóż dziennik snów i spisuj w nim dokładnie wszystkie zapamiętane. Tak naprawdę masz ich masę ale po prostu nie pamiętasz. W miarę czasu zauważysz, ze będziesz pamiętał coraz więcej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3271


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ok, jutro rano powstanie dziennik snów :D

a i jeszcze jedno
Nie znalazłem na to nigdzie odpowiedzi..

Jak jest poprawnie:

Najpierw słucham 30 minut hemi sync ,a pozniej próbuję oobe czy podczas słuchania kładę się i próbuję wyjść?

tom: owszem, dokładnie takiego pytania być może nie było. Ale było setki razy wałkowane, że POPRAWNIE znaczy tak, że współgra to z Tobą, czujesz że tak lepiej, działasz instynktownie. Więc nie pytaj co lepiej. Co łeb to inna czupryna. Budda nie tańczył i nie grał na flecie, Shiva nie siedział na dupie ^^'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3272


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam takie pytanie na które odpowiedzi nie znalazłem.

Czy zamiast ćwiczyć oobe nie prościej przynajmniej dla niektórych było by nauczyć się LD i podczas LD wejść w oobe? Czytalem gdzieś na forum że tak się da i nie jest to trudne.

Jak sprawa się ma naprawde?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3273


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Tomasz B. @ 19.12.2010 - 21:35) *
Mam takie pytanie na które odpowiedzi nie znalazłem.

Czy zamiast ćwiczyć oobe nie prościej przynajmniej dla niektórych było by nauczyć się LD i podczas LD wejść w oobe? Czytalem gdzieś na forum że tak się da i nie jest to trudne.

Jak sprawa się ma naprawde?

Tutaj to już stąpasz po cienkim lodzie, a jak się załamie to jeszcze lawinę wywoła :P.

A tak poważnie to powyzej na czerwono masz jedyną słuszną wskazówkę. Nikt Ci nie powiem co lepsze, co prostsze itd. bo to Twoja indywidualna sprawa. Sam musisz się przekonać.
Dlaczego napisałem o stąpaniu po cienkim lodzie? Ponieważ LD a OOBE to wg wielu to samo, wg innych nie to samo. Ja powiem że nie wiem czy to to samo czy nie, ale raczej na pewno granica między jednym i drugim jest bardzo cienka i płynna. Nie powiem Ci że łatwiej Ci będzie osiągnąć LD niż OOBE, ale napewno ćwiczenie LD jest proste. Robisz sobie wspomniane testy rzeczywistości i w zasadzie to wystarczy. Możesz jeszcze przed snem użyć afirmacji, czyli swego rodzaju autosugestii. Poprostu w myślach powtórz sobie kilka razy że będziesz świadomie śnił i wszystko zapamiętasz.
Powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3274


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam może mi ktoś doradzić od czego mam zaczynać słucham tych wspomagaczy mp3 typu Krzysztof Janiewicz - Astral Projection ,Cave Experience, czy też wibracje oobe od Janiewicza może dacie mi jakiś tytuł który daje naprawdę kopa.?Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lokop
post
Post #3275


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Catnapper - Hemi-sync :) zacznij od tego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3276


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Amras, rozumiem Cię doskonale, każda odpowiedź będzie subiektywna. Odpowiedź poznam sam.

Lokop, mógłbyś ten dźwięk wrzucić na poczte? Jak nie pamietasz loginu i hasła to podawałem w dziale oobe wspomagacze w dźwiękach hemi sync.

Też chętnie przesłucham.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3277


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(lokop @ 22.12.2010 - 03:17) *
Catnapper - Hemi-sync :) zacznij od tego.


Dzięki sprawdzę i napisze co i jak pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomasz B.
post
Post #3278


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dźwięk Catnapper - Hemi Sync już dostępny na naszej poczcie

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3279


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie macie też inne nagrania które dają też kopa np te które te dzięki z wibracjami bo słuchając poprzednich to miałem takie uczucie jedynie że ciężko było mi podnieść rękę albo nogę jak bym przebijał się przez masło :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3280


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dla wszystkich początkujących: Najlatwiej o OOBE po śnie. Czyli np nad ranem albo przebudzic sie w srodku nocy, po godzinie snu....obojętnie.
Po takiej drzemce, spaniu wstajemy na chwilę by obudzić umysł i kladziemy się znow do lozka.
Bez zadnych wizualizacji, liczenia lezymy sobie spokojnie i powoli zasypiamy zachwoując czujnosc tak bardzo jak się da. Poprostu nastawic się na oobe.
Można wtedy polozyc sie na plecach, pozycja mniej wygodna, ale pozwoli nam zachowac ta czujnosc i nie zasniemy od razu kamiennym snem:) Będzie nam mniej wygodnie wiec jest szansa, ze umysł się przebudzi we snie lub wybudzi nas paraliz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3281


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie oobe można próbować o każdej porze czy tylko w nocy ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #3282


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




To jakiś nowy sposób komunikacji: najpierw odpowiedź, a potem pytanie? :P
Możesz próbować w dzień jeśli tak Ci łatwiej. Ja lubię wychodzić po południu, bo trudniej wtedy wpaść w lękowe OBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michal_CHZW
post
Post #3283


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Cześć jestem tu nowy , stronę czytam od dawna i trenuje oobe narazię jeszcze mi się nie udało ale jestem zdeterminowany powiedzcie mi co to było , mając jakieś 10-11 lat obudziłem się słyszałem że wszyscy domownicy już wstali więc próbowałem wstać i nagle spanikowałem bo nie mogłem się ruszać a gdy otworzyłem oczy widziałem pomarańczowe światło i czułem że nie leże w swoim łóżku, trwałem w tym stanie trochę i zasnąłem potem obudziłem się normalnie . I sprawa druga :) budze się leżąc na boku i patrze a w przejściu stoi moja siostrzyczka w chodziku i patrzy mi prosto w oczy , uśmiecha sie i kręci jak to małe dzieci , ignoruje to i nakrywam głowe kołdrą po jakimś czasie budze się i patrze , ona nadal tam stoi , nagle dociera do mnie że ona śpi obok mnie i już nie chodzi w chodziku -_- nakrywam się kołdrą ,zasypiam po jakimś czasie budze sie i jest już ok a ona śpi odwrócona do mnie plecami . Potraficie jakoś to wytłumaczyć ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomsky
post
Post #3284


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




sam widzisz jak te swiaty sa bardzo podobne :) odp. OoBE
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michal_CHZW
post
Post #3285


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




A zobaczcie przypomniało mi się coś ważnego z dzieciństwa . Gdy miałem z 9-10 lat były takie dni że panicznie bałem się sam usnąć dlaczego? otóż gdy się kładłem wyczuwałem do ostatniej sekundy że to się wydarzy więc przyjmowałem taką pozycje głowa wgnieciona w poduszkę (aż się dusiłem dosłownie ) nogi złączone, ręce podkurczone łokcie blisko ciała.I odliczałem gdy to się zbliżało napinałem mięśnie i czekałem aż ten koszmar się skończy a rzecz bardzo dziwna bo ktoś , coś po prostu chamsko uporczywie mnie łaskotało , strasznie mocno bez wyczucia w okolicy pach (dlatego tak podkurczałem ręce i przyciskałem do ciała )leżałem zawsze na brzuchu te łaskotanie trwało zawsze ok 15 -20 sekund potem z rykiem wołałem mame która oczywiście mi nie wierzyła , mówiła że to sen a ja nie spałem byłem świadom i czekałem na to.. nie moge określić czasu w jakim sie to działo zawsze marzyłem tylko żeby było już widno ; p jak to wytłumaczyć czy to ma coś wspólnego z tematem oobe ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michal_CHZW
post
Post #3286


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




A zobaczcie przypomniało mi się coś ważnego z dzieciństwa . Gdy miałem z 9-10 lat były takie dni że panicznie bałem się sam usnąć dlaczego? otóż gdy się kładłem wyczuwałem do ostatniej sekundy że to się wydarzy więc przyjmowałem taką pozycje głowa wgnieciona w poduszkę (aż się dusiłem dosłownie ) nogi złączone, ręce podkurczone łokcie blisko ciała.I odliczałem gdy to się zbliżało napinałem mięśnie i czekałem aż ten koszmar się skończy a rzecz bardzo dziwna bo ktoś , coś po prostu chamsko uporczywie mnie łaskotało , strasznie mocno bez wyczucia w okolicy pach (dlatego tak podkurczałem ręce i przyciskałem do ciała )leżałem zawsze na brzuchu te łaskotanie trwało zawsze ok 15 -20 sekund potem z rykiem wołałem mame która oczywiście mi nie wierzyła , mówiła że to sen a ja nie spałem byłem świadom i czekałem na to.. nie moge określić czasu w jakim sie to działo zawsze marzyłem tylko żeby było już widno ; p jak to wytłumaczyć czy to ma coś wspólnego z tematem oobe ? przepraszam za te dwa posty jakiś błąd mi wyskoczył , nie z mojej winy..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3287


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


według mnie małeś paraliż senny, ale nie na tyle żeby wyjść.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michal_CHZW
post
Post #3288


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Paraliż senny ? ;p mogłem się normalnie ruszać :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3289


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Poproszę jeszcze o jakieś ciekawe nazwy wspomagaczy mp 3 i porady co zrobić by łatwiej wyszło się ze wspomagaczy bo zapewne same słuchanie nie wystarczy :)Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3290


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie opisałeś dokłądnie...takie szczegóły są ważne jeśli chcesz wiedzieć co miałeś ;) dalej sądzę , że to początki drętwienia/ paraliżu. Czasem ciałem można ruszać, jakjest lekki paraliż. pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3291


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dokładnie to chyba jakiś lekki paraliż. A tak po za tym Pozdrawiam Silverka widzę że mieszkamy w tym samym mieście :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3292


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Fajnie, że Łodziaków przybywa. Będzie trzeba zrobić jakiś zlot ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Michal_CHZW
post
Post #3293


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Wy też przeczuwacie te paraliże? ja do ostatniej chwili wiedziałem kiedy to sie stanie i strasznie sie tego bałem i wogole to nie przypominało paraliżu tylko uporczywa próba łaskotania mnie w pachy ; p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3294


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Ponawiam prośbę z nazwami kolejnych wspomagaczy mp 3 :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel
post
Post #3295




Guests




Ja dzisiaj miałem problemy z oddychaniem podczas paraliżu, otóż budzę się nad ranem i nie mogę spać, po jakiejś godzinie znów zasypiam no i mam LD, nie robiłem nawet żadnych RT, poprostu zawsze mam LD nad ranem, no i robiłem tam różne rzeczy aż w końcu nadeszla dziwna sytuacja, siedzę sobie w kuchni i patrze cały czas w jedno miejsce, to tak jak w realu, czasami się "zawiesisz" i patrzysz w jedno miejsce, chyba każdy rozumie o co chodzi, no i tak siedzę zawieszony i nagle zauważam, że nie mogę się ruszyć, ciężko mi oddychać i serce szybciej bije, próbuje otworzyć oczy w realu ale nic to nie daje, cały czas mam przed oczami tamtą kuchnię, to było dość dziwne, obrazem byłem w śnie ale cała reszta w realu, słyszałem jak radio gra (zawsze gra jak zasypiam), jak szczeka pies a przed zamkniętymi oczami cały czas ta kuchnia, w końcu powoli się odblokowałem i uwolniłem od paraliżu, pierwszy raz miałem coś takiego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kurdomen
post
Post #3296


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Musze jeszcze poczekać zanim to zrobie jestem jeszcze dzieckiem mam 14 lat. Musze pracowac i się śmiać
z Życia dopiero gdy dorosne będe prubował albo dużej zalezy co stanie może mnie jusz nie będzie
może umre. Może samo to przyjdzie zobacze trzeba troche porzyć życiem lecz trzeba uważać.

Szczęśliwego Nowego Roku 2011- :")))))






Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3297


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nikt nie będzie się z ciebie śmiać, sam mam 13 lat. A tak wgl to zainwestuj w słownik i odgoń te myśli typu "a mnie może już nie być"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3298


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Z wspomagaczami mp3 już sobie dałem radę:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel
post
Post #3299




Guests




CYTAT(Michal_CHZW @ 25.12.2010 - 23:13) *
Wy też przeczuwacie te paraliże? ja do ostatniej chwili wiedziałem kiedy to sie stanie i strasznie sie tego bałem i wogole to nie przypominało paraliżu tylko uporczywa próba łaskotania mnie w pachy ; p

Ja często budzę się w nocy ale nadal mam paraliż, dziwne trochę bo wcześniej tego nie miałem..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3300


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


bo wcześniej pewnie nie wiedziałeś że tak można. A czasem po długim trenngu organizm się przyzwyczaja do większego kalibru relaksu.. no i każdą wolną chwilę przeznacza na relaks. Kiedyś jak ćwiczyłąm bardzo dużo , to nawet podczas drzemki zwykłęj popołudniu miałam OOBE. Teraz granica się zatarła i zwykłych snach odzyskuję świadomość Nie zawsze ale w dużej większości. Zauważyłam, że jak mam np dużo emocji nagromadzonych w ciągu dnia, albo coś w moim życiu się dzieje wtedy nie wychodzę, tylko moje problemy rozwiązują się same we śnie : ) nie wiem w sumie po co to piszę. Ale wiem, że cokolwiek by się nie działo we śnie nawet jeśli nie biorę udziału w tym świadomie, jest to potrzebne do codzienności . pozdrawiam S.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post
Post #3301


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dlatego powiedzenie "przespij sie z tym" kiedy mamy problemy ma sens. Wszystko sie w glowie uklada i nadchodzą rozwiązania. Sny mozna wykorzystac naprawde na wiele sposobów:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3302


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dokładnie tak. Jak to Monroe kiedyś powiedział " Ta, na sen!" pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3303


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam, jestem nowy na tym forum.
W tą niedzielę kończę 20 lat. OOBE interesuję się już jakiś czas. Miałem kiedyś pewna zdarzenie, że wyszedłem nieświadomie.
Nie wiedziałem jeszcze zbytnio o OOBE, lecz słyszałem o ludziach, którzy to przeżyli. A ja chciałem raz ściemnić (że się tak wyrażę :P) pewną osobę, że przeżyłem coś takiego.
No więc może opowiem pokrótce jak to było...
Położyłem się spać normalnie jak co dzień, lecz o dziwo dość szybko usnąłem (muszę podkreślić, że mam lekkie problemy ze snem, lecz już się polepszyło od kiedy ćwiczę OOBE) i nagle uświadomiłem sobie, że stoję na środku swojego pokoju (nie było żadnej różnicy w jego wyglądzie lub też ja nic nie zauważyłem, bo trwało to zaledwie chwilę). Po kilku sekundach takiego stania uświadomiłem sobie co robię i pomyślałem: "Co ja w ogóle robię?? Jest środek nocy, a ja stoję na środku pokoju jak taki idiota, wracam do wyra (:P). Lecz odwracając się w stronę łóżka zauważyłem, że "ktoś" w nim leży, lecz nie widziałem kto, bo leżał odwrócony twarzą do ściany. Podszedłem, żeby powiedzieć "tej osobie", że chyba jej się coś pomyliło i ma "wypadać z mojego wyra. Podchodząc do łóżka doszedłem jednak do wniosku, że jestem to ja, co mnie bardzo zdziwiło. I w tym momencie powróciłem do swojego ciała i się przebudziłem.
Później nie myślałem o tym zbytnio. Po kilku tygodniach mieliśmy w szkole taką dziwną rozmowę o narkotykach itd., i jeden z kumpli w mojej klasie wspomniał o podróżach astralnych, że jego kumpel podróżuje w ten sposób już od kilku lat. Zaciekawiło mnie to bardzo i szukałem w internecie czegoś na ten temat. Czytałem o tym dużo i wiele się dowiedziałem na ten temat. Próbowałem od razu tego samego dnia. Doznałem wtedy bardzo mocnego mrowienia w ciele, a może nawet wibrowanie i poczułem jakby jakaś energia uciekała z mojego ciała, nie mogłem się poruszyć, ani nic. Lecz po pewnym czasie poczułem jakby moją fizyczną rękę odruchowo coś "popchnęło" i wszystko ustało. Próbowałem ponownie... Były podobne odczucia, lecz dużo słabsze, i usnąłem. Na drugi dzień próbowałem znów, lecz nic się zbytnio nie stało.
Po jakimś tygodniu znalazłem to 4um, całkiem przypadkiem i znów postanowiłem spróbować, ponieważ dowiedziałem się od Was wielu rzeczy, o których wcześniej nie czytałem nigdzie indziej. Położyłem się jak przeważnie koło 22, do północy pisałem jeszcze SMSy i słuchałem muzyki (jak zawsze) i powiedziałem: "No to czas próbować...". Położyłem się na plecach,zamknąłem oczy, zrelaksowałem się i myślałem tylko o tym, że jestem w stanie tego dokonać, i prosiłem swoich NP by mi pomogli. Po chwili takiego leżenia oczy zaczęły mi "skakać". Poczułem to tak jakby jedna gałka i druga na zmianę wysuwały się lekko z oczodołu i wchodziły do środka (często tak mam przy próbie wyjścia), następnie powieki mi się same otworzyły i powędrowały w jakieś miejsce między sufitem, a ścianą. Nagle zobaczyłem jakby 2 smoki wielkości trochę większych ptaków, złotego i srebrnego. Latały tak, że widziałem je cały czas. Poczułem paraliż, wibracje... Zamknąłem oczy i usnąłem (;/).
Za trzecim razem (też po pewnym czasie) użyłem IDosera "Astral". Skupiałem się na nim cały czas i po pewnym czasie usłyszałem jakby gdzieś w oddali uderzenia jakby bębnów i odgłosy podobne do indiańskich śpiewów (czy coś w tym stylu). Po kilku (może kilkudziesięciu minutach) poczułem znów paraliż, wibracje i "wyparowywaniu" czegoś ze mnie. I po kilku sekundach poczułem, że otwieram astralne oczy, gdy pomyślałem o tym to otworzyłem prawdziwe odruchowo. Spróbowałem ponownie... Dokładnie taki sam efekt z takim samym zakończeniem.
Lecz później to się nie powtórzyło, prócz lekkiego paraliżu i delikatnych drgań.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć jak dokonać tego ponownie, lecz tym razem bez żadnych wspomagaczy?? Byłbym bardzo wdzięczny, ponieważ zależy mi bardzo na osiągnięciu OOBE.

P.S.
Wybaczcie za tak długi i zapewne dość chaotycznie napisany post, ale musiałem wszystko Wam opowiedzieć :)
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3304


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Wybaczcie, że piszę post pod postem, ale mam małe problemy z edytowaniem tamtego.
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy ma znaczenie to w jakiej pozycji leżę próbując wyjść z ciała?
A jeśli tak to czy mogę to zrobić w ten sam sposób czy może trzeba stosować jakieś inne metody?

P.S.
Przepraszam, jeśli takie pytanie już było. Ale przeczytałem prawie wszystkie strony w tym temacie, ale nie pamiętam, żeby coś takiego było.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3305


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(ajsu91 @ 11.01.2011 - 23:09) *
Wybaczcie, że piszę post pod postem, ale mam małe problemy z edytowaniem tamtego.
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy ma znaczenie to w jakiej pozycji leżę próbując wyjść z ciała?
A jeśli tak to czy mogę to zrobić w ten sam sposób czy może trzeba stosować jakieś inne metody?

P.S.
Przepraszam, jeśli takie pytanie już było. Ale przeczytałem prawie wszystkie strony w tym temacie, ale nie pamiętam, żeby coś takiego było.

1. Jak tego dokonać ponownie?.. pojęcia ni mom. Co Ci bede plótł jak sam chyba nigdy nie wylazłem, a już napewno nie świadomie.
2. Czy pozycja leżenia ma jakieś znaczenie. Powiem tak.. to co sprawdza się najskuteczniej u mnie w trakcie moich prób, to przemilczę, bo jestem pod tym względem lekkim ewenementem, ale u większosci osób to wygląda tak: Musisz obrać na tyle wygodną pozycję, by móc się w pełni rozluźnić, by żadne gniecenie, wykrecenie ręki czy nogi czy inne drętwienia Cię nie rozpraszały, ale jednocześnie musi to być taka pozycja która utrudni Ci nad wyraz zaśnięcie i pozwoli utrzymać świadomość.
3. Co do sposobów i metod... szukaj, eksperymentuj, modyfikuj.... słuchaj siebie. A Jak już nic Ci nie idzie to odpuść na jakiś czas bo tylko się nerwicy nabawisz, co jeszcze pogorszy efekty Twoich starań.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3306


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Amras84 @ 12.01.2011 - 00:08) *
A Jak już nic Ci nie idzie to odpuść na jakiś czas bo tylko się nerwicy nabawisz, co jeszcze pogorszy efekty Twoich starań.

O to to ja już się raczej nie muszę martwić :p.
W sumie dużo eksperymentuję, za każdym razem próbuję co innego. Najlepiej mi wychodzi właśnie, gdy leżę na plecach, rozluźniam się i nic nie robię... A raczej chodzi mi tu raczej o poruszanie się. Staram się skupić na oddechu i biciu serca. A skoro już jestem na temacie oddechu i serca... Gdy mam przyspieszony oddech i przyspieszone bicie serca to to jest raczej dobry objam, prawda? Wiem, że to już było na 4um, ale chcę się tylko upewnić.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dreamer K
post
Post #3307


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja jak mówie i mówiłem jakoś specjalnie się tam nie znam ale myślę ze nie bo:
1) ciało ma zasnąć a przyspieszone bicei serca raczej tego nie wskazuje
2) To też wskaźnik podekscytowania a ty masz być całkiem spokojny.
I tyle
Narka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3308


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po pierwsze - przyspieszone bicie serca jest często zwiastunem zbliżającego się wyjścia.
po drugie- zwracając uwagę na każdą- za przeproszeniem- pierdołę w życiu nie wyjdziecie.
Kluczem jest to,że macie uzyskać kontrolę nad własnym ciałem i umysłem. Bez kontroli obe nie ma. Koniec kropka.
To że jest się świadomym w uśpionym ciele nie polega na leżeniu i nie ruszaniu się. Trzeba wznieść świadomość na inny poziom, wtedy ciało "przestaje istnieć".
Gdy już się uda wtedy z tego swoistego letargu wyrywają nas wibracje, dziwne dźwięki, bicie serca itp. I wtedy można wychodzić.
ps. medytację polecam, bardzo pomaga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3309


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




właśnie też tak myślałem nad medytacją. Tylko pewnie to wszystko potrwa jeszcze. Ale będę próbował i eksperymentował, kiedyś zapewne się uda :)

P.S.
Czytał ktoś z was już to?
www.obokciala.fora.pl/podroze-poza-cialem,13/gorzka-prawda-o-oobe-i-ld,520.html
Całkiem przypadkiem to znalazłem. Ale nie wierzę w to ani trochę. A co Wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3310


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do bicia serca i przyspieszonego oddechu. Często to tylko wrażenie poprostu. Masakrycznie realne, ale wrażenie. Są to dobre oznaki ale to początek drogi. Te wrażenia muszą zostać opanowane, by kompletnie nie zwracały naszej uwagi. Iguana tutaj dobrze prawi ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3311


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Coś ze mną jest nie tak :(.
Prowadzę dziennik,gdy się obudzę to nie zrywam się z łóżka starając sobie coś przypomnieć. Ale to nic nie daję :(. W ogóle nie pamiętam swoich snów !
W wakacje,gdy zacząłem przygodę z LD zapamiętywałem nieraz nawet 5-6 snów. A teraz?
Proszę o pomoc. Jeśli nie nauczę się zapamiętywać,nie ma sensu trenować OOBD i LD.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3312


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Aleister Crowley @ 15.01.2011 - 07:11) *
Coś ze mną jest nie tak :(.
Prowadzę dziennik,gdy się obudzę to nie zrywam się z łóżka starając sobie coś przypomnieć. Ale to nic nie daję :(. W ogóle nie pamiętam swoich snów !
W wakacje,gdy zacząłem przygodę z LD zapamiętywałem nieraz nawet 5-6 snów. A teraz?
Proszę o pomoc. Jeśli nie nauczę się zapamiętywać,nie ma sensu trenować OOBD i LD.

Zwróć uwagę na to w jakim stanie fizycznym i psychicznym kładziesz się spać i co robisz przed snem. Czy pracowałeś ciężko cały dzień fizycznie, czy moze umysłowo? A może dochodzą do tego jakieś stresy? Druga sprawa to Czas jaki poświęcasz na sen. Może za krótko śpisz? Może w nieodpowiednich porach? Zmęczenie pomaga w zaśnięciu, ale zbyt przemęczony organizm w trakcie snu wymaga większej uwagi umysłu, który jeśli dodatkowo też jest przemęczony, poświęca resztki swojej"energii" na utrzymanie procesów regeneracyjnych. Jeśli do tego przed snem coś jadłeś to dochodzi do tego utrzymanie procesów trawiennych i przemiany materii. Wtedy raczej ciężko oczekiwać by umysł rejestrował jeszcze inne, mniej ważne dla niego doznania typu sen. Przemyśl to wszystko i spróbuj poszukać przyczyny wśród czynników które wymieniłem. Chyba że inni mają jeszcze jakieś inne pomysły.
A i nie zapominaj o afirmacji przed snem ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3313


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A pozycję musisz sam znaleźć, która będzie Ci najbardziej odpowiadała ;) Ma Ci być wygodnie, musisz być zrelaksowany. Tylko dobrze by było żeby to nie była pozycja identyczna, w której śpisz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3314


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja mam takie pytanie: przypomniał mi sie autowywiad Darka, w którym wspomina on o chorej matce i o tym jak uzdrowił ją będąc w "poza". Co sądzicie na ten temat? Czy to faktycznie jest możliwe? A jeśli uważacie że tak, to czy sądzicie że dałoby się w podobny sposób uleczyć osobę psychicznie chorą?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3315


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jupi :D.
Jestem chory i mam gorączke xD. OOBE gwarantowane.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3316


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




A ja mam pytanie... Czy to prawda, że w dzień, w którym chcemy wychodzić to nie powinniśmy jeść mięsa, nie pić kawy i małe ilości herbaty, a także nie jeść wieczorem nic?? Bo czytałem o tym na kilku stronach o OOBE, ale sądzę, że to raczej nie ma nic z tym wspólnego. A bynajmniej wydaje mi się to być dziwne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3317


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jem mięso,piję hektolitry ekstremalnie mocnej herbaty ... nijak ma się to do obe.
Ciężka kolacja nie jest wskazana wieczorem, bo lepiej się śpi z nieprzeładowanym żołądkiem. To samo tyczy się kawy i herbaty- niektórzy nie mogą później spać.
Ale jak ci takie sprawy nie przeszkadzają w spaniu, to w obe też nie zaszkodzą:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3318


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Iguana help. przejadlem sie i chce mi sie spac :<
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3319


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Iguana, więc właśnie pomyślałem sobie 'co ma piernik do wiatraka :p'. Ale czytałem to na kilku stronach i tam było wszystko ładnie naukowo opisane. I właśnie to o czym poprzednio pisałem, chciałem po prostu się dowiedzieć jakto jest. W sumie w końcu od tego jest to 4um, a szczególnie ten dział. Nieprawdaż? ;)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3320


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chciałeś się dowiedzieć,to się dowiedziałeś:)
http://sal-pol.com.pl/?bezsennosc,792 Tu jest stronka o bezsenności.
Jak ogólnie wiadomo,żeby mieć obe trzeba spać. A czynniki o których wspomniałeś w tym podobno przeszkadzają:)
I nie rozumiem o co się czepiacie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3321


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ja się nie czepiam, tylko po prostu pytam :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3322


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam!
Dosyć niedawno zainteresowałem się OOBE i zamierzam spróbować tego aczkolwiek mam do was kilka pytań:
1. Czy tym 10-dniowym kursem można osiągnąć wyjście?
2. Co to dokładnie jest? (trudno uwierzyć, że można sobie tak po prostu wyjść i chodzić sobie obok siebie...)
3. Jakieś skutki uboczne? zaburzenia psychiki? (nie chcę wylądować u czubków)
4. Czy jest to jakoś udowodnione naukowo?
5. Czy nie jest to czasem jakaś podpucha i czy czasem takie rzeczy nie zdarzyły się wam po pijaku?
Sorki za trochę brutalne słowa lecz nie spróbuję dopóki nie uzyskam na te pytania odpowiedzi.


Pozsrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3323


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


1. To zależy tylko od Ciebie, każdy inaczej uczy się relaksować więc ciężko okreslić czy akurat wyjdziesz po tym kursie.
2. Wyjście z ciała. Jesteś tam energią i jesteś niesamowicie lekki i pryzpomina to sen, jednak jest realne i namacalne. Poruszasz się jak fizycznie jedyna róznica to to, że jesteś bez ciałka fizycznego. Jesteś całkowicie świadomy.
3. Jeśli nie będziesz rozpowiadać , że wychodzisz z ciała, czubki ci nie grożą.
4. Naukowo chyba nie... Wiem, że jakieś badania trwają, ale takiej solidnej teorii na to nie ma.
5. Nie to nie podpucha i to co po pijaku to coś innego.. OOBE, nie ma nic z tym wspólnego, radzę poczytać notatniki i tam jest opisane u osób , które doświadczają tego jak to mniej więcej wygląda. pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3324


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki, dokładnie o to mi chodziło. Mam jeszcze jedno takie pytanie... Ile czasu zajął WAM trening zanim pierwszy raz wyszliście?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3325


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To bardzo indywidualna sprawa, u niektorych po tygodniu, a u innych po roku. Jam wogole nie trenowal, bo mnie samo wywalilo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3326


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(lordini @ 21.01.2011 - 14:53) *
To bardzo indywidualna sprawa, u niektorych po tygodniu, a u innych po roku. Jam wogole nie trenowal, bo mnie samo wywalilo



Przepraszam ale nie rozumiem... Jak to cię wywaliło? O co konkretnie ci chodzi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3327


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Niektóre osoby, np. ja nie muszą robić kompletnie nic by osiągnąć taki stan.
To się nazywa spontaniczne obe.
Czyli przy odpowiednim dopracowaniu techniki, wychodzisz tak często jak tylko masz na to ochotę- bez całego długiego procesu przygotowań jak w przypadku osób które dopiero się tego uczą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3328


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja np ćwiczę już jakieś 2 miesiące i jes różnie. Czasami po zaledwie 10 minutach mam potężne wibracje, a teraz od jakiegoś czasu leżę nawet z 2h i praktycznie nic
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3329


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ciągle jestem zdania , że wiele zależy i duży wpływ ma na relaksacje to jak jesteśmy wypoczęci psychicznie. Bo jak jest duży natłok mysli to ciężej wyjść. Warto uporządkować swoje myśli przed próbami wychodzenia z ciała. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3330


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja natomiast uważam, że dobre zamieszanie raz na jakiś czas, gdy występuje podczas statecznego spokojnego życia może podziałać pobudzająco na oobe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3331


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


:]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3332


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cos sie popierdolilo;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3333


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




no ja mam właśnie problem z relaksacją :/. Może spróbuję jednak znów 4+1, bo jak ostatnio próbowałem 2x to nic nie wychodziło


tom: ...2x ^^'... spróbuj 22x. Wtedy zacznij sie zastanawiać czemu nie wychodzi ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3334


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chcę napisać tu o 2 sytuacjach, o których już sam nie wiem co mam myśleć. Pewnego razu byłem na baletach ze znajomymi. W pewnym momencie usiadłem z kolegą w loży, a że byliśmy już nieźle wstawieni przymkneliśmy oczy. Chwile poleżeliśmy tak pilnując się, żeby nie zasnąć, po czym wstałem i poszedłem potańczyć, kolega został. Skacze sobie sam, nikt nie podchodzi, koleżanki obok nie zwracały na mnie uwagi. Spoglądam na loże. Do kolegi podchodzi koleżanka, siada mu na kolanach i zaczyna sie kleić. Pośmiałem się trochę. Jak sie uspokoili to znowuu się przysiadłem. Następnego dnia ten sam kolega do mnie: zgadnij kto mnie wczoraj podrywał... no więc mowie kto, usiadla ci na kolana i opisuje co widzialem. On wytrzeszczył oczy i spytal skad wiem. Odpowiadam że widziałem jak poszedłem potańczyć. On na to ze nigdzie nie poszedlem. Spałem zaje**ny obok. Kolezanka potwierdzila.
Sytuacja nr 2 już kompletnie nielogiczna. Przyjechałem do pewnego ośrodka (do pracy na 2 dni). Wieczorem, już po pracy, poszliśmy do restauracji w której pracowała koleżanka (przyjechała kilka godzin wcześniej). Zauważylismy ją już z daleka. Podszedłem z kolega do niej ( on przodem) usmiechnela sie i przywitala. Kolega przytulil ja i pocalowal w policzek z glosnym mlasnieciem, smiec mi sie chcialo. Mnie nie przywitala. Dziwne. Najlepsze jest to, że nie pamietam co bylo dalej. Wiem, że jakoś znalazlem sie pod prysznicem i nastepnie dolaczylem do nich. Rozmawialismy sobie milo i jakos wypalilem, ze glosnego buziaka dostala od kolegi. Ona sie zdziwila i zapytala kiedy. Opisalem wszystko. Zdziwila sie jeszcze bardziej. Opisalem nawet w ktory policzek buziaka dostała, charakterystyczne głosne mlaśniecie, jak ją trzymał, gdzie stali i w ktorą strone kto był obrócony. Przestraszyla sie i powiedziala ze niemożliwe. Faktycznie tak było, ale ja bylem pod prysznicem. Kolega potwierdzil jej zdanie. Niemożliwe, przecież byłem z nimi... nie wiem co o tym sądzić. To wszystko miało miejsce jakieś 2 lata temu, ale nadal nie daje mi to spokoju. Jakieś sugestie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post
Post #3335




Guests




Nie ma nad czym się zastanawiać. Było minęło, różne fazy się przytrafiają, Ciebie spotkały akurat takie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3336


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


FreeShooter1990, tak jak napisał Gray.
Różne rzeczy się przytrafiają, różnie się objawiają.
Tobie trafiła się przesrana przygoda, może trochę nie jasna.
Strach wzbudza we mnie jednak myśl, że nie miałeś nad tym kontroli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3337


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To tak jakby ktoś zapytał się Ciebie czemu nie byłeś dzisiaj w pracy/szkole, odpowiadasz no przecież byłem! jesteś tego pewien na 100% ale wszyscy twierdzą inaczej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3338


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Free bez obrazy ale porównanie marne ; )

Edit , sugestie hym, to, że w poza to całkiem normalne jak się ma głębszą fazę jeszcze się o tym nieraz przekonasz; )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3339


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale przecież wiesz zawsze kiedy jesteś w poza, a kiedy nie. Wbijasz się tam dobrowolnie. Kolejny motyw - gdzieś na tym forum wyczytałem, że w oobe nie możesz podglądać tego co się dzieje w rzeczywistości, chociaż w książkach (np. Monroe) jest inaczej. Więc nie rozumiem, nagle niby rzeczywistość zmieniła mi się w niefizyczność i to w taki sposób, że myślałem, że jestem w realu, a potem znowu zmieniła się w real i to tak sprytnie, że się nie połapałem? No way
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3340


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja np. rozmawialem z jednym kolesiem, ktory tez wychodzi z ciala i on mi powiedzial, ze raz wyszedl z ciala podczas gdy normalnie szedl sobie chodnikiem, ale stwierdzil, ze bral wtedy jakies tam uzywki. Czy cos takiego tez jest mozliwe, czy porostu mogl miec jakies halucynacje?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rasta Reggae Man
post
Post #3341


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Drogi kolego u góry , ja czasami jak przed szkołą kładę się późno spac , np o 23-24 i wstaję o 6 , to też miewały mnie takie sytuacje. Pamiętam kiedyś , że właśnie wstałem wcześnie i tata po drodze do pracy podwiózł mnie pod sklep , gdzie miałem sobie kupic sniadanie i isc do szkoły . Wszedłem do sklepu i ustałem w jednym miejscu , i patrze moje ciało podchodzi samo do kasy i prosi pączka . Po chwili , znów byłem w ciele i chciało mi się ogromnie spac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3342


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mi też jeden ziomek wciskał, że nawet cały dzień siedział sobie w poza, podczas gdy normalnie funkcjonował w rzeczywistości. Podchodze do tego jednak sceptycznie. Wydaje mi się, że jest to możliwe, ale wierze w to co widze i czego sam doświadczam. Jak już kilka postów wcześniej zostałem podsumowany, każdy ma inne fazy, wierz w swoje, nie wykluczaj innych, ale nie wierz w nie ślepo. By się przekonać, trzeba doświadczyć samemu ;]. Ale bania niezła przyznaje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post
Post #3343


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Według mnie jest to niemożliwe.
Rozumiem jeszcze krótkotrwałe, przypadkowe wyjścia ale przypadek który opisujesz jest skrajnie nielogiczny biorąc pod uwagę zarówno obe z punktu widzenia okultystycznego i "naukowego".

Go to the top of the page
 
+Quote Post
ILU
post
Post #3344


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Kurczę,ja ostatnio miałem dziwnie...
Pojechałem do kolegi na noc,nagrywać piosenki....
Kolega zaczął pierwszy nagrywać coś tam,testować nowy mikrofon itp,mniejsza...
Mówię do niego,może ja się położę chwileczkę kimnę,jak skończysz to mnie obudzisz,ok mówi
To się położyłem,i nagle widzę,że on wstaje i idzie gdzieś,nie było go może parę minut.Kiedy przyszedł to ja się ocknąłem,pytam się gdzieś ty łaził,mówi a skąd wiesz że gdzieś szedłem???
Ja do niego przecież widziałem....
mówi,nie mogłeś widzieć bo spałeś,a do tego na brzuchu głowa głęboko w poduszce...
Mówię,kurczę to może być coś związane z OOBE...
przed zaśnięciem moje ciało przeszedł dreszcz,ale tak najpierw od nóg do głowy...Dziwne to było
Aha,jeszcze jedno.Ćwiczę dopiero tydzień oobe,odkąd zacząłem ćwiczyć zacząłem mieć zarąbiste sny....
przed mój sen wyglądał jak obrazek,zdjęcie który po przebudzeniu się zapamiętałem..Ale teraz mam takie sny,że nie które są lepsze od rzeczywistości...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3345


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Ale przecież wiesz zawsze kiedy jesteś w poza, a kiedy nie.


Oj nie..
przykład?

Raz: Jestem w jakimś pokoju, i ktoś chce mnie uderzyć. Przerażony mówię sobie "nie, chcę wrócić!"(nieświadom tego, że jestem poza) - BACH budzę się w łóżku, wibrując jak cholera.

Dwa: Wracam do domu, nie wiem skąd. Wchodzę do klatki, gaśnie światło. Klikam na włącznik, odpadł, rozsypał się. Biegnę na drugie piętro, nie daję rady, opuszczają mnie siły, czuję, jak wszystko spowija ciemność, wrzeszczę "Chcę wrócić", i dopiero wtedy zdaję sobie sprawę, że jestem poza. Automatycznie czuję jak "płynę" przez piętra (i tu dziwna sprawa ; nie płynąłem przez ściany (tylko przez drzwi od domu) a tak, jak bym chodził po schodach), wlatuję do ciała, i znów ten masywny przypływ wibracji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #3346


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(FreeShooter1990 @ 24.01.2011 - 11:52) *
Ale przecież wiesz zawsze kiedy jesteś w poza

ehh ludzie...
wy prawie cały czas jesteście w poza.

:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3347


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dreamer_the_one @ 25.01.2011 - 00:43) *
ehh ludzie...
wy prawie cały czas jesteście w poza.

:))



Co masz na mysli??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3348


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak sobie myślę, że pewnie można wyjść nieświadomie np jak chcesz się chwilkę zrelaksować albo odpocząć... Ktoś kto praktykuje to od dłuższego czasu i nie ma problemów z wyjściem pewnie może mieć coś takiego aczkolwiek mogę się mylić...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ILU
post
Post #3349


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kira0sama @ 25.01.2011 - 14:24) *
Tak sobie myślę, że pewnie można wyjść nieświadomie np jak chcesz się chwilkę zrelaksować albo odpocząć... Ktoś kto praktykuje to od dłuższego czasu i nie ma problemów z wyjściem pewnie może mieć coś takiego aczkolwiek mogę się mylić...

Właśnie...nawet gdzieś pisało,że jak będziemy chcieli się zrelaksować to po prostu oobe samo nastąpi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3350


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czyli po prostu lac na wszystkie techniki nie skupiac sie na niczym tylko czekac az samo wyjdzie??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3351


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie, takie wyjścia zdarzają się chyba tylko tym "weteranom" ponieważ robili to wiele razy i mogą to zrobić kiedyś nieświadomie gdyż nie mają z tym problemu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #3352


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Sign @ 25.01.2011 - 01:54) *
Co masz na mysli??

rozbiegany umysł
zanim sie nauczysz wychodzić gdzieś poza tu i teraz, naucz się być tu i teraz :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3353


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie trzeba robić wszystkiego według ustalonego z góry porządku rzeczy. Porządek wymyślasz sobie sam:) pozdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3354


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Owszem, ale relaks i koncentracja to podstawy, tak uważam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3355


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Tak:) dla mnie zwłaszcza relaks hehe;) pozdr<polewa yerbę>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3356


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Prawda jest taka, że tysiące osób olewa temat OOBE, bo nigdy nie wychodzi itp.
Ja jestem przekonany, że OOBE mimo wszystko przychodzi samo.
Jak.. lekcje, przez które trzeba przejść, różnego rodzaju doświadczenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3357


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dreamer_the_one @ 26.01.2011 - 12:25) *
rozbiegany umysł
zanim sie nauczysz wychodzić gdzieś poza tu i teraz, naucz się być tu i teraz :P


Jak mam nauczyc sie byc tu i teraz??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ILU
post
Post #3358


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Relaks---->Hipnagogi---->Odrętwienie---->Paraliz---->OBE
Jak tak mam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #3359


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Sign @ 26.01.2011 - 18:16) *
Jak mam nauczyc sie byc tu i teraz??

odpowiedź na to pytanie to odpowiedź na wszystkie pytania, wszystkie problemy, zmartwienia i dolegliwości :-)


to sie nazywa medytacja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3360


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zawsze możesz spróbować OBE na jakimś nudnym wykładzie, metodą "na siedząco".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3361


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najważniejsze to odnaleźć spokój ducha i pokonać barierę strachu. Bez pierwszego twój umysł będzie zbyt rozbiegany a bez drugiego będziesz za słaby psychicznie by uparcie dążyć do celu :) Strach już PRAWIE rozwiany aczkolwiek spokój ducha...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3362


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kira0sama @ 26.01.2011 - 08:51) *
Nie, takie wyjścia zdarzają się chyba tylko tym "weteranom" ponieważ robili to wiele razy i mogą to zrobić kiedyś nieświadomie gdyż nie mają z tym problemu


wcale nie... Nie wiem czy czytałeś ten temat od początku jak i na innych forach, ale wielu ludzi pisało o tym, że wyszli spontanicznie z ciała nie wiedząc, że można czegoś takiego świadomie dokonać.
Ja również coś takiego przeżyłem, a nie mam przecież za sobą żadnego świadomego wyjścia.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3363


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


co do tego, co powiedział dreamer_the_one

Pamiętacie portal przebudzenie?
Tam, na stronie głównej,
widniało (nie wiem czy jeszcze widnieje) piękne zdanie:

"Istnieje tylko chwila obecna".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3364


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dreamer_the_one @ 26.01.2011 - 19:40) *
odpowiedź na to pytanie to odpowiedź na wszystkie pytania, wszystkie problemy, zmartwienia i dolegliwości :-)


to sie nazywa medytacja


W Takim razie musz zainteresowac sie medytacja.

Istnieje tylko chwila obecna hmm mozna by sioe na tym zastanawiac. Teoretycznie przeszlosc juz nie istnieje bo byla kiedys a przyszlosci jeszcze nie ma wiec istnieje tylko chwila obecna to logiczne :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3365


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


i tylko nad chwilą obecną powszechnie ujmując panujemy. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3366


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No chyba nie zawsze jestesmy w stanie panowac nad terazniejszoscia. Powiedz o co Ci chodzi z tym panowaniem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3367


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Potrafisz panować tylko nad tym, co jest teraz.
Teraz jest jednak względne, gdyż teraz z początku tego posta,
to już nie chwila obecna.
Możemy wpływać na teraz, jeśli coś zrobimy, powiemy, lub o czymś pomyślimy, tyle że
skąd mamy pewność

że to o czym przed chwilą myśleliśmy, jest prawdą?
Przecież to tylko wspomnienie. Mimo tego, że jest to takie, którego jesteśmy pewni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3368


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ktoś kiedyś fajnie powiedział czy napisał: jedyną rzeczą nad którą w pełni panujesz jest Twoja aktualna myśl. Ciężko się z tym nie zgodzić :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3369


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wyjście astralne odbywa sie w trakcie fazy snu REM? Myśle że tak. Więc w takim razie kiedy położe się spać raczej nie ma szans abym miała odrazu oobe. REM następuje jakoś po 90 minutach od zaśnięcia. Chodzi mi o to że niemoge sobie pozwolić na budzenie się w nocy po tych umownych 4 godzinach, zastanawiam sie jak inacze ćwiczyć świadome oobe. Jakaś alternatywa dla 4+1? Cwiczy ktoś przed zaśnięciam lub w ciągu dnia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post
Post #3370


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Praktykowałem przez pewien okres leżącą medytację przed snem. Kilka razy doprowadziło to do wyjścia, które nie było oczywiście celem medytacji. Jeśli chcesz osiągnąć jakąś dużą skuteczność, to niestety jest słaba metoda. Wiadomo, że wstawanie w nocy i rozbudzanie się przez godzinę nie należy do przyjemnych, dlatego trzeba umieć trochę dostosowywać te metody do własnych możliwości. Możesz np. budzić się godzinę wcześniej niż zwykle, przemyć twarz zimną wodą i z powrotem do łóżka.

ps. Radziłbym nie zawracać sobie głowy fazami snu, a przynajmniej nie wiązać ich z OBE. Jeśli komuś zdarzyło się przysnąć na kilkanaście minut, to mógł zauważyć, że często przez ten okres mamy jakiś sen. Ja mam praktycznie zawsze. Jak to się ma do śnienia tylko w fazie REM?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3371


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja probuje wychodzic przed snem. Fakt, jest mi ciezki, ale probuje. Dochodze do paralizu sennego, zaczynam czuc lekkie wibracje. Ale zawsze sie poddaje, nie wiem czemu :/. Wczoraj np probowalem wprowadzic sie w trans i cos nieby troche wyszlo, a co ciekawe, gdy odliczalem od 100 w dol (jak wielu doradza) slyszalem jakby cwierkanie ptakow, i na pewno nie bylo to z dworu, bo po 1. o tej porze roku raczej nie slyvhac cwierkania ptakow ( w ogole rzadko sie je teraz widuje), po 2. mieszkam w centrum miasta, wiec tym badziej trudno o ptaki, a po 3. nie mam w pokoju okna, wiec juz w ogole. A poza tymi ptakami slyszalem jeszcze jakby swierszcze, tak jak latem slychac je w trawie. Czy ktos moze mi powiedziec czy mialo to cos wspolnego z wchodzenie w trans, czy cos takiego sie zdarza??

P. S.
Czy jest tu moze ktos z Poznania lub okolic?? Jesli tak to prosilbym o odezwanie sie na PW :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3372


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Angello @ 06.02.2011 - 22:27) *
Praktykowałem przez pewien okres leżącą medytację przed snem. Kilka razy doprowadziło to do wyjścia, które nie było oczywiście celem medytacji. Jeśli chcesz osiągnąć jakąś dużą skuteczność, to niestety jest słaba metoda. Wiadomo, że wstawanie w nocy i rozbudzanie się przez godzinę nie należy do przyjemnych, dlatego trzeba umieć trochę dostosowywać te metody do własnych możliwości. Możesz np. budzić się godzinę wcześniej niż zwykle, przemyć twarz zimną wodą i z powrotem do łóżka.

ps. Radziłbym nie zawracać sobie głowy fazami snu, a przynajmniej nie wiązać ich z OBE. Jeśli komuś zdarzyło się przysnąć na kilkanaście minut, to mógł zauważyć, że często przez ten okres mamy jakiś sen. Ja mam praktycznie zawsze. Jak to się ma do śnienia tylko w fazie REM?


Gdzieś na necie widziałam takie wykres fazy rem i nrem, a co do tego to zgodze się ze jak przysniesz to masz rem prawie od razu, jak jestes wyspany. faza nrem sie skraca wraz z tym jak organizm sie regeneruje. A co chyba to nic zlego ze interesuje sie tym co zwiazane z oobe zeby wiedziec o co chodzi a pozatym zeby sobie życie ułatwiać. Zawsze możan taką widze jakoś wykoystać. Ale dzięki za odp. A ktoś wogole wychodzi w dzień lub wtedy kiedy ma ochote ? Tzn na tyle to opanował że maże wyjść kiedy chce?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lokop
post
Post #3373


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Żeby wyjść kiedy ma się ochotę trzeba się zrelaksować odpowiednio. To sprawa ćwiczeń, nie ma znaczenia czy jest to dzień, czy noc. Inna sprawa, że warto mieć przy tym święty spokój :) Wiadomo, że w nocy można szybciej się wyciszyć niż w dzień :)
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lokop
post
Post #3374


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No i w czasie snu wychodzą wszyscy, bez względu czy się to komuś podoba czy nie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3375


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




No chyba, ze nie pojdzie spac, ro nie wyjdzie. Ale i tak go to dopadnie predzej czy pozniej :P
A tak w ogole to probowalem wczoraj po raz kolejny, ale nie dalem znowu rady :/. Lezalem 1,5h (a myslalem, ze z 0,5 ;) ) i czulem w lewej nodze,a potem rece taki dziwny chlod, dostalem paralizu sennego, i po pewnym czasie dostalem lekkich wibracji w lewej czesci ciala (poza glowa). Probowalem je rozprowadzic po reszcie ciala, gdy nagle oczy mi sie same otworzyly do polowy i z poczatku widzialem delikatnie swoj pokoj w ciemnosci, nagle zobaczylem calkowita ciemnosc (a raczej nic juz nie widzialem ;P ). Gdy zamknalem oczy i staralem sie, zeby sie juz nie otworzyly (nadal mialem wibracje, ale juz nikle), po czym wibracje ustaly, ale paraliz mialem nadal. Po czym to wszystko powoli przeszlo.

Co byscie mi na to poradzili?? Nie wiem w czym jest blad.


Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3376


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czyli mamy czas potrzebny na sesję OOBE, wystarczy 100minut, zakładając, że ktoś umie uśpić swoje ciało natychmiast. Potem 90minut na REM i 10 na ewentualne OOBE. Nie jest najgorzej.
Mam pytanie, mniej związane z OOBE, bo to już mnie tak nie pociąga. Kiedy się relaksuję, i jestem w tym głębokim relaksie, który nazywamy paraliżem przysennym, albo lekkim paraliżem, to ciało odpoczywa jak we śnie? Czy może to zastąpić w jakiejś części sen?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3377


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 12.02.2011 - 21:16) *
Czyli mamy czas potrzebny na sesję OOBE, wystarczy 100minut, zakładając, że ktoś umie uśpić swoje ciało natychmiast. Potem 90minut na REM i 10 na ewentualne OOBE. Nie jest najgorzej.
Mam pytanie, mniej związane z OOBE, bo to już mnie tak nie pociąga. Kiedy się relaksuję, i jestem w tym głębokim relaksie, który nazywamy paraliżem przysennym, albo lekkim paraliżem, to ciało odpoczywa jak we śnie? Czy może to zastąpić w jakiejś części sen?


Co do tego to juz niewiem kiedy jest oobe chyba moze byc tez w nrem. W rem mamy sny na 100% a w nrem tez są ruchy gałek ocznych ale wolniejsze i inne fale. Nieznam sie na tym, pasowało by aby skomentował ktoś kto sie zna. a paraliż jest naturalnym stanem z tego co sie orientuje, po to zeby jak śnimy zebyśmy nie brykali po łóżku. ^^
Ciało regeneruje sie w trakcie nrem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3378


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiem oczywiście do czego jest paraliż, z każdej strony. Tak z ezoterycznej jak i naukowej. Tylko nie wiem i nigdzie nie mogę się dowiedzieć, czy głęboki relaks zastępuje w pewnym stopniu sen.

Lubię sobie posłuchać muzy przed snem, stąd to pytanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post
Post #3379


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 12.02.2011 - 21:44) *
Wiem oczywiście do czego jest paraliż, z każdej strony. Tak z ezoterycznej jak i naukowej. Tylko nie wiem i nigdzie nie mogę się dowiedzieć, czy głęboki relaks zastępuje w pewnym stopniu sen.

Bernard uważam, że to oczywiste. Myślę, że taki głęboki relaks regeneruję nasze siły (na pewno bardziej niż np machanie kilofem ;P) ) . Jednak czy to działa w takim samym stopniu jak "normalny" sen, jest tak samo efektywne, to nie wiem. Ciężko by to było zmierzyć. Na pewno jednak po części zastępuję to sen - oczywiście bez przesady. Często kładę się po południu, albo pod wieczór medytuję/relaksuję się te 20-30min, po czym jestem znowu w miarę rześki i wypoczęty. To nawet lepsze niż kawa :D
Ja także lubię sobie posłuchać troszkę muzy przed spaniem (1,2 utwory). Jeśli Ty słuchasz dłużej, a mimo tego z rana jesteś w miarę wyspany i przytomny to nie ma problemu xD. Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astro
post
Post #3380


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam problem. Niespełna jeszcze rok temu potrafiłem wywołać u siebie wibracje, głębokie, błogie rozluźnienie mięśni, chłód na czole, ciepło, jednak wszystko z czasem zanikło. Moje umiejętności umarły. Stosowałem autosugestie, typu ,,moja prawa ręka jest rozluźniona", które rzeczywiście działały. I właśnie interesując się rozluźnianiem i medytacją, natrafiłem na oobe.pl, gdzie dowiedziałem się o podróżach astralnych, jednak zatrzymałem się na emocjonującym wywoływaniu wibracji Monroe'a. Szybko położyłem się i wypełniłem instrukcje. Słowo daję, 5 minut i był efekt, poraziło mnie jak prąd, czego w końcu sobie życzyłem, wyobraziłem sobie obręcz, a w niej trzaskające pioruny, które się ze sobą stykały w samym środku. Spuściłem obręcz na głowę, i usilnie wyobrażałem sobie wrażenie, jakie miało to wywołać. I wywołało. Cacy, ale przerażające z początku. Nie wiedząc co dalej, zmniejszyłem wibracje i cieszyłem się ile mogłem tym uczuciem. W końcu znikły, a ja już nie drążyłem tematu sławnego opuszczania ciała. Bałem się tego. Ale drgania zaakceptowałem najszybciej jak tylko mogłem, by niczego nie zepsuć.

Niestety opuścił mnie ten dar. Do marzenia zostania podróżnikiem astralnym wróciłem po (ho, ho, no właśnie) rocznej przerwie, podczas której już zauważyłem spadek umiejętności wywoływania ciepła i chłodu na czole.

Pewnego razu, pewnej nieprzespanej nocy, wróciłem do zainteresowania oobe. Natychmiast chcialem spróbować, w fotelu. I wtedy!!!!.... wystarczyło wykonać tę sztuczkę z kopulastą przestrzenią pod powiekami, tę uśpienie-koncentracja, a już po chwili czuwania pojawiło się uczucie spadania, straciłem grunt pod nogami. Tak się wystraszylem, tak owionął mnie lęk, że otworzyłem oczy i wszystko poszło w diabły. Nie potrafiłem już tego powtórzyć. Co więcej, po podniesieniu powiek miałem uczucie, że przez chwilę nie jestem tam, gdzie się znajduję.

Teraz, mimo usilnych prób, wysyłania sygnałów i modlitw do niefizycznych przyjaciół, w tym MTJ, wielkiego pragnienia powrotu do DOMU, zaznania tego niewymownego doświadczenia, nie jestem w stanie opuścić ciała.

Potrafię nieźle się podjarać tematem, wysyłać potężny sygnał do NP, jednak to nie wystarcza. Nie potrafię wyjść rano mimo utrzymywania świadomości przez 2 godzin, po próbie relaksacji, także. Po pewnym czasie nadchodzą słuchowe hipnagogi, jednak nie tak silne, jak powinny. Szczytnym osiągnięciem był głuchy, przytłumiony szum, jednak nie tak wody... dziwny, nigdy nie słyszałem na uszy czegoś podobnego. I nie kojarzył mi się z szeptem. Wizualizacje samoczynne (hipnagogi wzrokowe) pojawiają się już wcześniej, jednak nie są takie silne. Próbowałem wywołać wibracje, ze wszystkich sił, sygnałem czuciowym wraz z wizualizacjami z różnych perspektyw, wyobrażałem sobie jak trzaskają te małe pioruny, wyładowania, ale nic. Nadchodziły jakieś dziwne fale, jakby coś niczym powiew wiatru, łagodny, wytrącał moją świadomość z równowagi, jakby porywał moje niefizyczne ciało w bok, jednakże to było tak słabe, że nie było w stanie mi pomóc, Niekiedy widziałem widmowy blask, twarze utkane z mgły, i podejrzewam, że to mogli być niefizyczni przyjaciele, jednak nigdy ich tak na prawdę nie widziałem, więc nie jestem pewien, czy sobie tego nie wyobraziłem, jako hipnagogie. A może byli to inni astralni podróżnicy.. nie mam pojęcia. Ich także prosiłem, wysyłając sygnały, czy może was, byle kogo, nawet Sugiera xD Hah! o pomoc, jednak nie miałem przez czas chyba warunków. Co dziwne, te twarze jakby patrzyły nade mną, jakby w zrezygnowaniu, to w determinacji, jak mi pomóc.

Jeżeli chodzi o wibracje, czy tez drgania, gdy się wysilałem niczym Syzyf czułem coś, jakby płomyczek, jednakże nie byłem w stanie rozniecić ognia. Jestem załamany, zdruzgotany.... czuję się życiowym nieudacznikiem. Nie tylko w tym mi się nie powodzi. Chcę do Was dołączyć, chcę się stać i zasłużyć na miano obemaniaka!

Wspomóżcie potrzebującego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ziomus
post
Post #3381


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Nie jestem ekspertem w tym temacie ale wydaje mi sie ze jestes za bardzo zrezygnowany.
Musisz na nowo uwierzyć w siebie i że dasz rade sie uwolnić, w końcu kiedyś to robiłeś :)
Pamiętaj wiara w siebie to podstawa. Pozdrawiam i życzę powrotu do "zdrowia" :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3382


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 12.02.2011 - 21:44) *
Wiem oczywiście do czego jest paraliż, z każdej strony. Tak z ezoterycznej jak i naukowej. Tylko nie wiem i nigdzie nie mogę się dowiedzieć, czy głęboki relaks zastępuje w pewnym stopniu sen.

Lubię sobie posłuchać muzy przed snem, stąd to pytanie.


niewiem bo w trakcie snu nrem np wydziela sie hormon wzrostu z tego co pamietam i zachodza jeszcze inne porcesy i troche watpie aby sam relaks Ci mogł to zastąpić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astro
post
Post #3383


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Aż tak bardzo to nie jestem, motywacji mi nie brakuje, bo gdy pomyślę o ty, jak oobe jest nieokreślenie fantastyczne, to odrazu mi pierś rośnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ziomus
post
Post #3384


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Sam relax pewnie nie zastąpi snu ale w pewnym stopniu pozwala na regeneracje :)

Astro to nie wiem :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post
Post #3385


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Astro @ 12.02.2011 - 22:56) *
Aż tak bardzo to nie jestem, motywacji mi nie brakuje, bo gdy pomyślę o ty, jak oobe jest nieokreślenie fantastyczne, to odrazu mi pierś rośnie.

Witaj Astro. Problemem może być zbyt silna motywacja, wiem, że to głupio brzmi, ale to możliwe. Intensywnie ćwiczyłem ld, co noc pobudka i guzik, nie wychodziło. Potem odpuściłem sobie na parę dni i wtedy sie udało. Może to jest powód także Twoich niepowodzeń. Nie znam Cię Astro, jednak z tego co zrozumiałem z Twojego wcześniejszego postu masz mocne stresy, przeżywasz ciężkie chwilę w życiu.
CYTAT
Jestem załamany, zdruzgotany.... czuję się życiowym nieudacznikiem. Nie tylko w tym mi się nie powodzi. Chcę do Was dołączyć, chcę się stać i zasłużyć na miano obemaniaka!

Możliwe, że to z powodu wielkiego stresu i codziennych zmartwień się nie udaję. Może Cię to rozpraszać i "ściągać w dół". Warto popracować nad swoim życiem "tu i teraz". Nie chcę nikogo pouczać jak żyć, bo sam miewam gorsze momenty i nie jest różowo... Moim zdaniem oobe/ld powinny być dopełnieniem życia na ziemi, nie całkowitą ucieczką, ale każdy z nas jest inny i inaczej to może odbierać . To istotna części życia, która nas rozwija, daję radość. Istotna - ale nie jedyna. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się u Ciebie ułoży i będziesz mógł swobodnie wychodzić. Powodzenia życzę i pozdrawiam ;). Trzymaj się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kurosakichigo
post
Post #3386


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Hej, dopiero się zarejestrowałam, bo bardzo zainteresował mnie ten cały OOBE i sama chciałabym tego doświadczyć. Nigdy jeszcze nie doświadczyłam LD, czy właśnie wyjścia z ciała, więc nie wiem też, jak się za to zabrać. Przeczytałam na forum początkowe wskazówki i na razie od... 2 dni chyba, próbuję śnić na jawie (wiecie, że kiedy czuję senność, to myślę intensywnie o jednej rzeczy itd), ale niestety jeszcze mi się nie udało.

Chciałam się spytać, czy zaczynam od dobrej rzeczy? Po ilu mniej więcej uda mi się osiągnąć tę relaksację (czy to po prostu zależy od człowieka? Jak mogę jakoś... polepszyć to wszystko, w sensie, przyspieszyć ten cały proces, czy zwyczajnie muszę być cierpliwa i ćwiczyć? ;) I czy jest sens zakładać notatnik, jeśli jeszcze niczego nie doświadczyłam?

Z góry dziękuję za pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astro
post
Post #3387


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(hitmack47 @ 13.02.2011 - 09:02) *
Witaj Astro. Problemem może być zbyt silna motywacja, wiem, że to głupio brzmi, ale to możliwe. Intensywnie ćwiczyłem ld, co noc pobudka i guzik, nie wychodziło. Potem odpuściłem sobie na parę dni i wtedy sie udało. Może to jest powód także Twoich niepowodzeń. Nie znam Cię Astro, jednak z tego co zrozumiałem z Twojego wcześniejszego postu masz mocne stresy, przeżywasz ciężkie chwilę w życiu.

Możliwe, że to z powodu wielkiego stresu i codziennych zmartwień się nie udaję. Może Cię to rozpraszać i "ściągać w dół". Warto popracować nad swoim życiem "tu i teraz". Nie chcę nikogo pouczać jak żyć, bo sam miewam gorsze momenty i nie jest różowo... Moim zdaniem oobe/ld powinny być dopełnieniem życia na ziemi, nie całkowitą ucieczką, ale każdy z nas jest inny i inaczej to może odbierać . To istotna części życia, która nas rozwija, daję radość. Istotna - ale nie jedyna. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się u Ciebie ułoży i będziesz mógł swobodnie wychodzić. Powodzenia życzę i pozdrawiam ;). Trzymaj się.



Masz rację. Odpocznę jakiś czas i zajmę się czymś innym. Spróbuję podejść do oobe w inny niż dotychczas sposób. Dziękuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Arek Łyjak
post
Post #3388


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Nilren @ 06.02.2011 - 16:52) *
[...]Chodzi mi o to że niemoge sobie pozwolić na budzenie się w nocy po tych umownych 4 godzinach, zastanawiam sie jak inacze ćwiczyć świadome oobe. Jakaś alternatywa dla 4+1? Cwiczy ktoś przed zaśnięciam lub w ciągu dnia?


Jesli po poludniu masz czas na drzemke to sprobuj wtedy. Tylko poloz sie niewygodnie;-) Jak nie potrafisz w dzien przysnac to po prostu spij mniej w nocy... Nikt tez nie powiedzial, ze musi byc 4+1. Staraj sie zrobic wszystko zaraz po przebudzeniu z calonocnego snu.

pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3389


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(kurosakichigo @ 13.02.2011 - 12:31) *
Hej, dopiero się zarejestrowałam, bo bardzo zainteresował mnie ten cały OOBE i sama chciałabym tego doświadczyć. Nigdy jeszcze nie doświadczyłam LD, czy właśnie wyjścia z ciała, więc nie wiem też, jak się za to zabrać. Przeczytałam na forum początkowe wskazówki i na razie od... 2 dni chyba, próbuję śnić na jawie (wiecie, że kiedy czuję senność, to myślę intensywnie o jednej rzeczy itd), ale niestety jeszcze mi się nie udało.

Chciałam się spytać, czy zaczynam od dobrej rzeczy? Po ilu mniej więcej uda mi się osiągnąć tę relaksację (czy to po prostu zależy od człowieka? Jak mogę jakoś... polepszyć to wszystko, w sensie, przyspieszyć ten cały proces, czy zwyczajnie muszę być cierpliwa i ćwiczyć? ;) I czy jest sens zakładać notatnik, jeśli jeszcze niczego nie doświadczyłam?

Z góry dziękuję za pomoc.


Niewiem o co chodzi z tym śnieniem na jawie. xd
Moge Ci jedynie poradzić abyć prowadziła dziennik snów i osiągnieć. Lepiej pisac normalnie na kartce bo mozesz po to sięgnąć od razu po przebudzeniu. Ja wkładam notatatnik pod podusze, pierwsze co robie to zapisuje sny. Waże jest aby pamiętać co robisz w nocy. Bo co jak wyjdziesz a niebedziesz tego pamiętać? Prowadzenie dziennika poprawia pamięć snów a i przez to że kierujesz na nocne życie swoja uwage łatwiej o oobe. Kolejna rzecz to, dzieki dziennikowi możesz zauwazyc postępy a to też ważne zeby nie mieć poczucia ze stoi sie w miejscu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
regulski
post
Post #3390


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam nad wyjściem z ciała pracuję już z 3 miesiace lecz ostatnio troche odpuscilem lecz znow biore sie do roboty. Dodam ze raz wyszedlem z ciała na okolo półtora metra nad soba bowiem widzialem przez wąski obraz obrazki swietych ktore wisza na scianie obok. Do tego zdecydowanie czułem ze sie unoszę lecz nie w tym rzecz. Umię wywoływać wibrację które miewał Monroe i jestem pewny ze to to miałem ich dokładnie 7 razy przez około trzech miesięcy. Problem w tym ze nie umię przejść krok dalej czyli wyrwać się z ciała całkowicie. Myśl ze chce sie unosić raz zadziałała więc to raczej słaba statystyka. Macie możę jakieś sprawdzone mototy wchodzenia podczas wibracji? bede wdzięczny za jakiekolwiek informację. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3391


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak nierobilam nic w trakcie wibrcji to wyszłam a jak kombinuje to sie nieudaje :P jak narazie to leze staram sie poprostu nic nierobic poza obserwacją i sie niepodniecać.
niech ktos zaawansowany łaskawie odpowie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mastermachacz
post
Post #3392


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




ja noob w tej materi,jak to jest że wy macie to OBE a ja nie?setki prób i nic :(
tylko 1 LD-ek miałem choć i to niepewne bo dostrojenie było gorzej niż kiepskie
i jaką technikę polecacie?na 4+1 za leniwy jestem
która daję OBE już za 1 razem? :ave:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3393


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


żadna technika nie daje 100% gwarancji,to kwestia indywidualna co Ci będzie pasowało,a co nie..próbuj,po prostu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3394


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mastermachacz już była omawiana tu taka technika, która myślę by Tobie podeszła czyli walnięcie głową w ścianę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3395


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 25.02.2011 - 16:26) *
Mastermachacz już była omawiana tu taka technika, która myślę by Tobie podeszła czyli walnięcie głową w ścianę.


A niech mnie! Muszę się z Tobą zgodzić! :(

haha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3396


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam. Nie było mnie tu już z 3 tygodnie i co prawda niezbyt starannie ćwiczyłem. Ale od tego czasu zaszły jakieś dziwne hmm... zjawiska?? Po prostu gdy sobie wieczorem leżę i nieważne czy mam otwarte oczy czy nie, to czuję dziwne uczucia. Raz jakby energia ze mnie uchodziła, innym razem jakbym się odwracał, jeszcze innym jakbym spadał, a jeszcze innym jakbym wzlatywał i opadał, i tak na zmianę. Czasami nawet gdy leżę to czuję, że moje nogi, od stóp tak do kolan, przechodzi chłód i tracę w nich czucie, i w rękach mam podobnie. Podczas prób wychodzenia mam podobne objawy, no i wibracje. Ale nie udało mi się wyjść. Może mi ktoś podpowiedzieć co to jest?? Domyślam się, że nie jest to zbytnio szkodliwe. Chociaż... Co o tym sądzicie?? Proszę o pomoc :)

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3397


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Może to jakieś wstępne objawy oobe lub relaksacji poprostu, nie wiem ja aż takich dokładnych analiz nie robiłam ^^ Ale myśle że dobrze że obserwujesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3398


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam podobne zdanie na ten temat jak UP^

Ja mam jeszcze takie pytanko: Od jakiegoś czasu zacząłem podczas relaksacji odczuwać takie jakieś dziwne mrowienie na czole, mniej więcej po środku. Nie jest to żaden nerwoból gdyż gdy się dotykam czy przeglądam to nic nie zauważam. Dodam jeszcze, że mogę tym mrowiącym punktem poruszać dowolnie w każdy kierunek tak mniej więcej na odległość 2-3cm. Proszę o pomoc co to jest. Czy to jest coś związane z oobe czy to jest jakiś objaw kliniczny i mam się zwrócić z tym do lekarza?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post
Post #3399


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Może to coś z czakrą trzeciego oka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
danEG
post
Post #3400


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Też tak myśle , trzecie oko jest siedliskiem umiejętności parapsychicznych , poprzez medytacje nad jego punktem ono sie stopniowo uaktywnia , zapytaj sam samego siebie i nie panikuj a przedewszystkim OBSERWUJ, nic przecież złego ci się nie dzieje :)) ponadto mam gdzieś e booka Osho-3 oko jak chcesz moge go zapodać , ale samemu spokojnie też zrozumiesz co sie dzieje i o co w tym może chodzić
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3401


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam podobne objawy jak te opisane przez Ajsu91 i Kira0sama. Co do czoła to napewno odczucie czakry trzeciego oka. Jest ono u mnie bardzo wyraźne i nie mam wątpliwości co do tego czym to jest. Co do drętwienia, to w zasadzie po kilku sekundach od położenia się jestem w satnie wywołać efekt całkowitego odrętwienia kończyn i czuję również wibracje tylko... no właśnie.. tylko że nie na całym ciele. W zasadzie tylko kończyny razem z czakrą podstawy, w mniejszym stopniu głowa, za to obszar korpusu prawie wogóle... minimalne odczucia. Wyjątek stanowią sytuacje gdy skupiam się na konkretnej czakrze.

Jest to zgodne z tym co opisywał Robert Bruce w "Traktacie o projekcji astralnej" i sądzę że szkopuł tkwi własnie w pracy nad czakrami, co szczerze mówiąc sam zaniedbuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kira0sama
post
Post #3402


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Muszę więcej poczytać o tych całych czakrach żeby to lepiej zrozumieć. Ja odrętwienie jestem w stanie wykonać ale takie raczej słabe... Nie wiem jak mam to powiedzieć ale to tak jakbyście długo się opierali na ręce i po jakimś czasie lekko wam zdrętwiała z powodu niedopływania krwi... tyle, że ja leżę na plecach, kończyny wyprostowane i na maxa jestem rozluźniony więc wykluczam opcję tamowania obiegu krwi. W zasadzie to się tym nie przejmuję gdyż głównym moim celem jest poznanie siebie samego ale z drugiej strony chciałbym tego doświadczyć :) No nic: nie ma co gdybać. Trzeba po prostu rzetelnie wykonywać ćwiczenia i starać się dopasować techniki do swojej własnej osoby a może nie tej nocy, może nie za miesiąc, n ie za rok ale w końcu kiedyś się uda :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Anczej
post
Post #3403


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja mam takie hasło:

Uczucie "puchięcia" ciała. Mam wrażenie, że moje kończymy, głowa i w ogóle całe ciało jest spuchnięte, baloniaste i że przytłacza mniejszego mnie, który jest jakby w środku.
Miałem coś takiego czasem jak byłem mały, czasem teraz, czasem jak się relaksuję, czasem samoczynnie gdy zamykam oczy. Raz zrobiło mi się tak podczas słuchania "Gatewey Experience"
W sumie słyszałem o tym efekcie jeszcze od jednej osoby podczas prób wyjścia ciała, jako stan okołowibracyjny.
Kiedyś strasznie się tego bałem (nawiasem mówiąc to mało przyjemne uczucie), teraz uważam że da się przyzwyczaić i jestem szalenie ciekaw natury tego zjawiska
Może ktoś miał coś podobnego, może się tym podzielić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3404


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja, podczas codziennych prób wyjścia często doświadczam tego uczucia.
Jak bym czuł ciało lalki, które jest częścią mnie, w moim ciele.
Po dłuższym czasie ogarniam ograniczenie czucia tylko do tego "lalkowego" ciała.


a, i tym uczuciom towarzyszą takie jakby.. dziwne hipnagogi.
Jakby stał nade mną jakiś bardzo, bardzo stary człowiek, cały w bliznach, strasznie pomarszczony.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3405


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam,

Od kilku dni staram się "uzyskać" OOBE i świadomy sen. Niestety bez skutku :(
Zaraz po zrelaksowaniu przed moimi oczyma pojawiają się bardzo niewyraźne obrazy (następnie co jakiś czas pojawiają się białe przebłyski światła) oraz odczuwam drgawki. W pewnym momencie następuje paraliż ciała i wydaje mi się, że unoszą mi się ręce. Niestety na tym się kończą moje "doznania".
Zastanawiam się więc, co robię źle?
Mam również kilka innych pytań:
1) Czy uzyskanie świadomego snu jest możliwe tylko wtedy, gdy w pokoju panuje totalna cisza?
2) Czy ciągłe przełykanie śliny może przeszkodzić w osiągnięciu OOBE?
3) Czy po ewentualnym wyjściu z ciała mogę się przerazić po zobaczeniu własnego "ja" w łóżku?

Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za głupie pytania :)



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3406


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ad. 1 Nie, jeśli masz wyćwiczone umiejętności koncentracji (patrz: Traktat o projekcji astralnej). Jednak dźwięki zewnętrzne mogą poważnie zakłócać OBE/LD.
Ad. 2 Tak, jeśli skupiasz na tym swoją uwagę.
Ad. 3 Raczej nie, przerazić to mógłbyś się, gdyby Ci znienacka coś skoczyło do łóżka albo usiadło na klatce piersiowej i zaczęło dusić, a uwierz mi, takie rzeczy zdarzają się w czasie stanów poprzedzających OBE, jak i w trakcie samego OBE (kiedy opuszczasz ciało).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3407


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


oj, nie strasz go.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3408


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




A co powinienem zrobić w momencie kiedy uda mi się wyjść z ciała (jeśli kiedykolwiek mi się uda ;))? Chodzi mi o to, co powinienem robić na początku aby nie znaleźć się w sytuacji niebezpiecznej? (czytałem wiele wątków, gdzie ludzie praktykujący OOBE przestrzegali przed czyhającymi zagrożeniami).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3409


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dobre pytanie
długo sam się nad tym zastanawiałem.

Rzecz w tym, że nie musisz o tym myśleć.
Oobe przyjdzie do Ciebie, i będziesz wtedy wiedział co robić. Tak już jest.

Czytaj Monroe, bo to największa skarbnica wiedzy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3410


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




A mnie zastanawia skąd mogę wziąć te książki... Tak wiem, kupić najlepiej. Ale poza tym?? Szukałem w bibliotekach i nic. Ogólnie to częściej w necie siedzę przez komórkę więc może ktoś miałby gdzieś taką książkę np w PDFie albo coś lub mógł wysłać tak albo jakiegoś e-booka, tylko żeby nie był zapakowany w rar, jak już t wi zipie.
Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś był łaskaw mi to podrzucić ;)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3411


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oczekuj poruszenia w skrzynce pocztowej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pablo264
post
Post #3412


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Polepiony @ 10.03.2011 - 12:19) *
Oczekuj poruszenia w skrzynce pocztowej.


Jakbyś był tak dobry i mi też wysłał to bym był bardzo wdzięczny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3413


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dzięki wielkie, na pewno poczytam sobie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3414


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A jest co czytać..na pewno znajdziesz tam wiele przydatnych wskazówek:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3415


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich-to mój pierwszy post na forum, a ja już proszę ;) Jeśli można, to byłbym bardzo wdzięczny, gdyby mi też podesłano publikacje o których mowa w postach powyżej
Dziękować :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
biosone
post
Post #3416


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




ja tez mam kilka pytan:
1.Czytalem ze gdy doswiadczymy oobe to jakby otwieramy wrota ktore zostaja juz na zawsze otwarte, czy to prawda.
2.Czy jestesmy powiazani z ta rodzina co w danej chwili "na ziemi"? wiem ze R. Monroe widywal kogos zmarlego ze swojej rodziny. Mozna ich spotkac na zyczenie. Ale jesli kochamy teraz pewne osoby, to w poprzednich karnacjach tez kogos kochalismy, zapominamy o nich? Jesli nie, to mamy ogromnie wielka rodzine. Czy raczej mozemy widziec ich od czasu do czasu i jestesmy poprostu jednostka (sami) a razem bedziemy na stale dopiero w ''domu'' Czy tam wszyscy staja sie jednoscia?
Bardzo interesuje mnie ten aspekt wiezi rodzinnych w poza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3417


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak tak czytam Twoje pytania, to nasuwa mi się pewne porównanie do słomek rzuconych na płynącą wodę. Ktoś wrzucił te słomki jednocześnie, i przez pewną chwilę były one razem, lecz już w momencie zetknięcia się z powierzchnią wody zaczęły się od siebie oddalać. Nurt rzeki jedną porwał w prawą stronę z wielkim impetem, drugą zakręcił tak, że zawirowała w miejscu a zaraz potem popłynęła łagodnie lewą stroną.
Kilka kilometrów dalej jedna ze słomek zatrzymała się w zakolu rzeki, a druga zaraz potem trafiła w to samo miejsce-znowu przez chwilę były razem, ciesząc się sobą do momentu kiedy to inny prąd ponownie jej rozdzielił.
Myślę, że podobnie jest z nami w tym świecie. Zostaliśmy tutaj "rzuceni". Rodzimy się w różnych rodzinach, miejscach, kulturach. Śmierć wydaje się kończyć te nasze "tymczasowe"więzi, rozdzielając nas na zawsze. Setki lat później (czas jest względny;) ) jednak spotykamy się ponownie. Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy z tego, że kiedyś łączyły nas silne więzi, że byliśmy dziećmi, żonami, mężami-czas jak rzeka zmienia 'stan'słomki, jednak my pozostajemy tacy sami.
W pewnym sensie, nasza 'fizyczna' pamięć nie pamięta przeszłych zdarzeń, żyć, jednak to co się wydarzyło, jest w nas 'wdrukowywane', w naszą 'subtelną' pamięć.
Temat rzeka :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3418


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przyznaję, że nie przejrzałem całego forum (jestem tu od niedawna, a i czasu nie mam zbyt wiele na neta...) a mam jedno pytanko.
Czytają R. Monroe natknąłem się na informację, że przy próbie wejścia w stan oobe ważne jest właściwe zlokalizowanie ciała, na linii północ-południe, z głową w kierunku północy-jak to wygląda w Waszej praktyce? Czy rzeczywiście jest to niezbędne do spełnienia kryterium?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3419


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie jest to takie pilne. Ważne jest by ulożyć się tak jak tobie jest najwygodniej;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3420


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Od kilku dni robię tak, że budzę się powiedzmy w okolicach 5rano, dość szybko jestem rozbudzony. Jednak nie wracam już do łóżka, tylko "moszczę" sobie legowisko na podłodze właśnie w kierunku Pn-Pd. Zauważyłem jednak, że moje wybudzanie przebiega nadzwyczaj szybko, i potem już trudniej jest zapaść w stan jak w metodzie 4+1, może w łóżku będzie prościej, dziś tak spróbuję dla odmiany ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3421


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dokładnie, pozycja nie jest aż tak ważna.
W sumie, w moim przypadku, pozycja jest nieistotna.

Co do przeglądania forum,
minie jakiś czas, zanim je ogarniesz.
Jest co ogarniać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3422


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


a ja czytałam też,że nie można mieć żadnej biżuterii na sobie..prawda to?;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Anczej
post
Post #3423


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja się zastanawiam co mają sny o OOBE do samego zjawiska wyjścia z ciała.
Mianowicie doświadczam ich dość często podczas stosowania 4+1. Po jakimś czasie relaksu na plecach przewracam się na bok, i po jakimś czasie obracania się z jednego na drugi odczuwam wibracje, które przychodzą seriami. Podczas ich trwania często czuję jakbym się obracał, przewracał, wstawał gwałotownie albo coś w tym stylu. Trwają zwykle kilkanaście sekund, potem ustają. Po ponownym przewróceniu się na bok nadchodzą ponownie i tak kilka serii jednej nocy. Potem wstaję z łóżka, chodzę po pokoju, rozmawiam z rodziną i tak dalej będąc święcie przekonany że fizycznie wstałem z łóżka i sobie egzystuję pamiętając jaki jestem fajny bo przed chwilą miałem wibracje.
Za jakiś czas budzę się naprawdę, zdając sobie sprawę że to był sen, do tego średnio realny i zupełnie nieświadomy. Zastanawiam się przy tym czy obracanie się na bok i odczuwanie wibracji to też był sen.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3424


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Koko1718 @ 13.03.2011 - 11:41) *
a ja czytałam też,że nie można mieć żadnej biżuterii na sobie..prawda to?;p

Też o tym słyszałem. Jak już mówimy o czynnikach zewnętrznych, to jeszcze jedna sprawa mnie nurtuje, mianowicie oddychanie-zaleca się oddychanie przez usta (nie nosem), co dla mnie bywa uciążliwe, chociażby z tego względu że bardzo szybko zasycha mi w gardle powodując dyskomfort, co po części przekłada się na koncentrację. Co o tym myślicie-oddychanie przez usta warunkiem koniecznym do osiągnięcia OOBE?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #3425


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Dauji @ 13.03.2011 - 15:14) *
Co o tym myślicie-oddychanie przez usta warunkiem koniecznym do osiągnięcia OOBE?

Oczywiście, że nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3426


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




No więc tak... Miałem dzisiejszej nocy pewne zdarzenie. Było tak...
Położyłem się spać chwilkę po północy, wcześniej siedziałem w internecie i oczywiście czytałem przed snem (nie wiele, ale zawsze) o OOBE. No i w zasadzie chciałem jeszcze spróbować opuścić ciało. No więc zrelaksowałem się i zacząłem odliczać od 100. Przy około 70 zacząłem mieć dość silne wibracje, naprawdę były mocne. Straciłem czucie w rękach i nogach, ale resztę cuała czułem. Oczy mi się same otworzyły i tak dziwnie widziałem. Niby w pokoju wszystko było ok, lecz jakby zamglone. Gdy poruszałem ręką to czułem i widziałem tak jakby to nie była moja ręka, a jak spojrzałem na nią od boku, to zdawała się być taka nienaturalnie płaska...
Co to mogło być??

A gdy próbowałem drugi raz to wibracje były ogromne naprawdę, już w większości ciała (również odliczałem) i poczułem, że moje ręce i nogi już wyszły, lecz reszta nadal nieruchoma.
Co zrobić w takim przypadku??

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3427


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Sprobować się wyturlać na bok. Raczej wyobrazić sobie, by nie myśleć o fizycznym bo wtedy Cię cofnie. Dla mnie to był najlepszy sposób. Albo obracałam się w łożku o 360 stopni. Czasem po prostu "wstaje" z łóżka i jestem na zewnątrz. Byleś blisko gratulacje;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dauji
post
Post #3428


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki za ważną (tak myślę) wskazówkę, coby raczej sobie wyobrażać wyjście/wyturlanie. Dziś tak zamierzam spróbować.

p.s.
Gratulacje Ajsu91 :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3429


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dzięki bardzo ;)
No, a co z tym moim pierwszym pytaniem?? Umiałby ktoś na nie odpowiedzieć jakoś??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3430


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ajsu91, odnośnie pierwszego Twojego pytania, to był po prostu sposób postrzegania, który występuje wtedy gdy jesteśmy świadomi będąc we śnie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3431


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Mhm... Bo ogólnie jeszcze nigdy się nie spotkałem z czymś takim. To bylo bardzo dziwne...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3432


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Koko1718 @ 13.03.2011 - 11:41) *
a ja czytałam też,że nie można mieć żadnej biżuterii na sobie..prawda to?;p

Koko można nie można... Tak naprawdę to można, jeśli nie powoduje ona dyskomfortu, nie uciska itp. co może powodować dekoncentrację. Jest więc zalecane pozbycie się biżuterii, ale nie jest to warunek konieczny ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3433


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Jak uwierzysz ze to pomoże to napewno pomoże :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #3434


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale jeśli nosisz codziennie łancuszek i nie ściągasz go na noc... to Twoje cialo zapamiętuje go... i jeśli go ściągniesz to leżąc będziesz mieć dyskomfort z powodu braku... ja mam tak np z pierścionkiem noszonym już kilkz lat... albo krzyżyk na łańcuszku... sprawa jest więc względna, ale podpisuję się pod Amrasem, że musi być komfort, jak nie uciska to po co zdjąć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3435


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


noszę go codziennie od wielu lat,to malutki wisiorek i na pewno nie powoduje żadnego dyskomfortu..ale dzięki za odpowiedź:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
budzek
post
Post #3436


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




1) Czy początkujący osiągają oobe zwykle tylko po przejściu ze stanu miedzy snem, a jawą ?
2) Jeżeli mam cały dzień wolny, od rana do wieczora, to czy warto próbować kilka razy w ciągu dnia – np. co 3-4 godziny ?
3) Rozumiem, że aby osiągnąć oobe wcale nie trzeba być śpiącym, wystarczy stan głębokiego relaksu, czy tak ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spawacz
post
Post #3437


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


1) niektórym zdążą się spontanicznie, mi się udało wejść w obe z ld i w relaksacji.
2) raczej mozna, ale ekspertem nie jestem. trening czyni mistrza :D
3 ) tak, nie trzeba być spiacym, ale łatwiej jest się zrelaksowac ( dla mnie)

myślę że całkiem jasno napisałem, ale opieram się o swoje doświadczenia. jak coś to pisz. pozdro

P.S ej a jak mam obe i się spotkam z kimś kto też ma obe to on mnie widzi???? czy jakąś kule energii czy jak '??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3438


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




wg mnie nic nie widzi - każdy ma "swój świat". Ale może to tylko moja teoria...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3439


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spawacz.

Dużo by o tym mówić, zależy od poziomu, miejsca w jakim się znajdujecie. Myślę jednak, że tak. Poza ciałem widzisz każdy inny byt, jeśli nie widzisz, czujesz.
Od Twojego wyobrażenia i woli owego bytu zależy, w jakiej postaci go zobaczysz.
Np. mój opiekun wygląda jak dresiarz. Pierwszy raz kiedy go ujrzałem, od razu uciekłem do ciała, tak się obsr*łem.

Pan Buch.

Znów, dużo by o tym mówić. Tu pojawiają się granice pomiędzy eksploracją mentalną/astralną(czy jak to nazywacie), LD, Oobe, i tysiącami innych nazw i syfów, które ludzie tworzą.
Trzeba to poczuć, żeby zaczynać rozumieć. Tylko w ten sposób jesteśmy to ogarnąć. Przez zrozumienie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
immortal_soul
post
Post #3440


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Chciałabym się dowiedzieć czegoś na temat niefizycznych przyjaciół i opiekunów w Astralu. Wszędzie szukałam, ale jest o nich naprawdę mało informacji. :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spawacz
post
Post #3441


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja tak samo. chciałbym om zadać kilka pytań i poznać odpowiedzi :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3442


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie, albo z książek.
Cierpliwości ludzie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3443


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powtarzam po raz setny.

Wszystkie odpowiedzi, na wszystkie pytania,
TRYLOGIA ROBERTA MONROE!

Ściągnij sobie w pdfie, i czytaj. To nie boli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3444


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Polepiony @ 24.03.2011 - 23:42) *
Ściągnij sobie w pdfie, i czytaj. To nie boli.


Wytłumacz to tym, którzy nie czytają nawet jednej książki rocznie :X
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3445


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To już jest przykre.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3446


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jeżeli ktoś nie przeczytał w ciągu roku żadnej książki to świadczy tylko o jednym, że nie przeczytał żadnej książki i o niczym innym to nie świadczy.

W tym życiu ktoś nie przeczyta żadnej książki, ale w następnym życiu ludzie będą czytać to co on napisze. Dajcie ludziom być takimi jakimi są. Ktoś kto nie czyta to co? Może tak w tym życiu ma być...nie czytać, nie zgłębiać tematów...przeżyć życie w taki właśnie sposób.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3447


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielarz, mnie to po prostu męczy.
Wciąż te same pytania, i te same odpowiedzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post
Post #3448


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielarz, twoje wypowiedzi stają się coraz bardziej bezsensowne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3449


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A co jeśli ktoś nie chce czytać lub nie lubi, to przez to będzie gorszy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spawacz
post
Post #3450


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


polepiony ja rozumiem, że nie piewrwszy raz ktoś się o to samo pyta, ale chyba ten ttemat powstał po to aby pomagać takim jak ja, czyli tym co oczekują pomocy. Nie chce Cię obrazić, ale jak masz tak pisać to nie pisz :D milczenie również nie boli, a nawet koi(uspokaja nie wiem jaki jest tego synonim) umysł ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3451


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak czytać to tylko po to żeby się zmotywować do działania a nie po to żeby się czegoś dowiedzieć. Ludzie co się można dowiedzieć z książek;p Ogarnijcie się:)

Ps. Przepraszam za chamstwo i prostactwo;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3452


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No chyba że byłaby to książka o niczym
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3453


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masa o_O Mam nadzieję, że to był żart co napisałeś ...
Inaczej się będziemy gniewać. Jak ktoś nie jest ciekawy świata to spoko, nikt mu nie będzie rozkazywał ich czytać, ale potem niech się nie dziwi, że nie będzie miał o czym rozmawiać z ludźmi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3454


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bilu jak będę chciał poznać świat to sobie atlas rozłożę i pogadam:) Teraz żartuje;p Już dobrze <głaszcze>. Chodziło mi ze uważam że jeżeli chodzi o oobe to moim i wyłącznie moim zdaniem (i może się mylę jeśli chodzi o innych ale nie jeżeli chodzi o mnie;p) ze książki maja wartość taką jaką motywacje wywrą na mnie do prób. Opis w książce to nic, martwe słowa, o czym w ogóle ten człowiek mówi opisując swoje przeżycia. Ze co? Ze fajnie. Ze czuł radość że czuł... kurwa... brakuje mu słowa;p


Ps. Pozdro Ziomus Lubisz czytaj:) Jak się spotkamy znajdziemy jakiś inny temat do rozmów:)

Edit: Nie wiem, może się mylę, ale za książki się nie wezmę za ciężki tornister kiedyś nosiłem:p

Edit; Jeszcze coś, przeczytałem książkę Darka, fajna. Blog jego czytam do tej pory. Szczególnie uwielbiam wpis 13 omijam ten z chochlikami wiem ze jak przeczytam, wkręcę się i będę miał jakieś dziwne akcje w poza a tego już mam dość;p Także jak ktoś wspomni o demonach to ma w łeb:) Ja uważam ze to projekcjia tak to odbieralem tak uwazam i z takim myśleniem jest mi dobrze Zaczem Monroe ale denerwowało mnie to uwodnianie innym i sobie ze to sie dzieje naprawdę juz nasamym poczatku albo te jego potwierdzenia. W dupie to mam. Moze za szybko ja odrzucilem moze do niej kiedys wroce. Na jakies moje pytanie przeszukuje forum Naprawde nie bylo tu kiedys takiego pierdolenia. Odpowiedz znalazlem zagrzebana co mnie nurtowala:). Szkoda ze tym starym obemaniakom nie chce sie o tym gadac ;) bo nieraz naprawde trudno cos znalezc. A czasem wystarczy jak ktos przypomni:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3455


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Opis w książce to nic, martwe słowa


Jeśli Ty uważasz opis w książce za martwe słowa, to ja Cię uważam za martwego człowieka. Natomiast czemu napisałem to, to już wytłumaczę Ci na gg.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3456


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zmieniając nieco tok tej porywającej dyskusji... mam pytanie. Któryś raz z kolei kałdąc się do łóżka mam taki dziwny, sakramenco nieprzyjemny objaw. Mianowicie w momencie gdyjestem zmęczony i czuję że szybko zasnę, w parę minut po tym jak się kładę, doznaję jakby hmmm.. Uderzenia/eksplozji/ wstrząsu (za Chiny Ludowe nie wiem jak to opisać) w głowie. Jest to tak gwałtowne i silne uczucie ze autentycznie gwałtownie szarpię głową. Słyszę przy tym w uszach odgłos właśnie jakby uderzenia lub eksplozji. Nie mam przy tym żadnych innych dziwnych objawów, moze poza lekkim odrętwieniem które dopada mnie za każdym razem gdy się kładę. Całość zdarzenia nie trwa nawet ułamka sekundy ale potem przez jakiś czas jestem lekko oszołomiony. Ktoś wie czy to moze mieć jakiś związek z OBE czy może lepiej udać się do lekarza?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3457


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Polepiony ja rozumiem, że Ciebie to może męczyć, ale tak już jest. Przyjmuj to na miękko bo poco się denerwować? Freddy coś tam bełkocze na mój temat i co mam począć? Jeden kuma o co mi chodzi a inny nie kuma a pytań oto samo będzie jeszcze mnóstwo bo najłatwiej jest dostać odpowiedź na talerzu.

Amras84 mam czasem tak samo...jakby takie gwałtowne szarpnięcie poza jakąkolwiek kontrolą, ale mi szarpie całym ciałem a Tobie tylko głową? Ja doszedłem do wniosku, że ciało jakby odreagowuje napięcie, stres itp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3458


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielarzku kochany, rozumiem.
Teraz, nie będę już namawiał do czytania książek, będę ją cytował, żeby każdy skumał ocb.
A dlaczego zawsze namawiam do czytania tej trylogii? Bo JA tam znalazłem wszystkie odpowiedzi, na wszystkie moje pytania.
Teraz, w większej lub mniejszej wiedzy, doświadczam.
Przepraszam za to, że w ogóle zacząłem.
Nie po to jest to forum. Nie chcę tu kłótni, ani jakichś jazd.

Co do Amrasa84, często miewam to samo. To naturalne, że przed pierwszym cyklem snu ciało przed całkowitą relaksacją mniej lub bardziej napina mimowolnie mięśnie, powodując te szarpnięcia.

CYTAT
Ludzie co się można dowiedzieć z książek;p


Twoje zdanie. Mam nadzieję, że kiedyś je zmienisz, jeśli nie,
spoko, Twoja droga, Twoje postrzeganie.
A jak się wszyscy spotkamy, to myślę że pogadamy.
Po drodze do monopolu i apteki :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
biosone
post
Post #3459


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Jak wiadomo wibracje u R. Monroe pojawiły się jakiś czas po przesłuchaniu taśm z nagraniami synchronizującymi półkule mózgu. Teram mamy brainwave, idosery itd. Ale czy wiadomo jakich nagrań użył Monroe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kajak
post
Post #3460


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam, mam pytanie wczoraj wieczorem puściłem sobie Krzysztof Janiewicz wibracja oobe . Słuchałem z zamkniętymi oczami odprężyłem ciało po czym miałem takie uczucie że byłem świadomy miałem zamknięte oczy po czym widziałem różne obrazy tak jak w śnie nie były to przyjemne widoki ale nie ważne i po jakimś czasie tak jak bym coś we mnie uderzyło w klatkę piersiową tak jak by mnie coś miało zaraz wypchnąć z tego ciała fizycznego do astrala serce mi strasznie biło zaczynałem oddychać a były to dosłownie pierwsze minuty słuchania przestraszyłem się i otworzyłem oczy po czym wyłączyłem mp3 słuchałem wcześniej cały czas jego nagrań i nic się nie działo jednak teraz było to dziwne uczucie czy to mógł być jakiś znak że wychodziłem do oobe?Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post
Post #3461


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Stałeś w przedsionku do wyjścia, a doświadczenie które opisałeś, to nic innego jak hipnagogi (obrazki przed oczyma).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
biosone
post
Post #3462


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Mam takie małe pytanko. Podczas prób 4+1 gdy jestem już w głębokiej medytacji ostatnio pojawia się u mnie wrażenie wiatru na twarzy zupełnie jak by ktoś w nią dmuchał po chwili czuje ucisk miedzy oczami trochę ponad nimi zupełnie jak by ktos tam położył palec i naciskał. Ten schemat pojawia się za każdym razem. Ostatnio jeszcze pojawił się wibrujący punkt tuż powyżej czoła. Czy to te słynne wibracje? w sumie mam uczucie pływania czy lekkiego kołysania ale to w bardzo małym stopniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3463


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To o czym piszesz, nie przypomina mi wibracji. Najwidoczniej jesteś w którymś stopniu relaksacji, w której może się wydażyć absolutnie wszystko. Ten ucisk między oczami może mieć jakiś związek z czakrą trzeciego oka, być może masz zwiększoną intuicję itp
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3464


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pewnie zdarza ci się to jak leżysz na plecach, ile tak leżysz? Odpuszczasz i przekręcasz się na bok czy zasypiasz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
biosone
post
Post #3465


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(masa @ 22.04.2011 - 23:39) *
Pewnie zdarza ci się to jak leżysz na plecach, ile tak leżysz? Odpuszczasz i przekręcasz się na bok czy zasypiasz?

Dokładnie tak jak piszesz. Po jakimś czasie odpuszczam kłade się na bok bo zawsze tak zasypiam. Leże tak od 20- 40min.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3466


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spróbuj nie odpuścić kilka razy, a nawet jak już odpuścisz to nie złość się na siebie że odpuściłeś, normalnie przekręć się na bok i staraj się być w stanie bez myśli. Jak leżysz na plecach obserwuj sobie tak jak obserwujesz to falowanie do o koła ciała fizycznego, to trzecie oko, co robi energia w twoim ciele, "Te" wibracje to coś podobnego do tego falowania nie przywiązuj jednak zbyt wielkiej wagi do wibracji to nie decydujący czynnik aby znaleźć się w poza. Możesz nie mieć wibracji i innych zjawisk temu towarzyszących to nie aż takie ważne. Możesz na chwile stracić świadomość i ocknąć się już w poza i nie zauważyć tego, będzie ci się wydawało że leżysz normalnie w ciele fizycznym a jednak ciało będzie już w paraliżu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
biosone
post
Post #3467


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(masa @ 23.04.2011 - 11:25) *
Spróbuj nie odpuścić kilka razy, a nawet jak już odpuścisz to nie złość się na siebie że odpuściłeś, normalnie przekręć się na bok i staraj się być w stanie bez myśli. Jak leżysz na plecach obserwuj sobie tak jak obserwujesz to falowanie do o koła ciała fizycznego, to trzecie oko, co robi energia w twoim ciele, "Te" wibracje to coś podobnego do tego falowania nie przywiązuj jednak zbyt wielkiej wagi do wibracji to nie decydujący czynnik aby znaleźć się w poza. Możesz nie mieć wibracji i innych zjawisk temu towarzyszących to nie aż takie ważne. Możesz na chwile stracić świadomość i ocknąć się już w poza i nie zauważyć tego, będzie ci się wydawało że leżysz normalnie w ciele fizycznym a jednak ciało będzie już w paraliżu.

Zrobie tak jak piszesz, zbiorę wszystkie siły w sobie. Trenuje codziennie jak idę spać i jak budzę się w nocy nie marnuje żadnej okazji przed zaśnięciem. w sumie ten nacisk wcale mi nie przeszkadza a dmuchanie w twarz jest nawet przyjemne. Od czasu do czasu pojawia się to świdrowanie powyżej czoła jest łaskoczące jak by mi ktoś wiertło w głowę wsadzał. Robiłem sobie testa z internetu o czakrach po angielsku był na jakimś forum i wyszło mi third eye 70% nie wiem na ile to ma być wiarygodne. Acha mam jeszcze wyraźne uczucie jak by mi ręce i nogi wygięły sie ku górze i i sobie latały ja balony i w zasadzie nie czuję ciała leże tak i nic poza tym się nie dzieje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3468


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


U mnie wg tego testu sprawa z czakrami wygląda tak:

Korzeń: otwarty (44%)
Genitalia: otwarte (50%)
Pępek: otwarty (19%)
Serce: otwarte (19%)
Gardło: otwarte (62%)
Trzecie Oko: nadaktywne (88%)
Korona: otwarta (31%)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3469


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(biosone @ 23.04.2011 - 11:53) *
Acha mam jeszcze wyraźne uczucie jak by mi ręce i nogi wygięły sie ku górze i i sobie latały ja balony i w zasadzie nie czuję ciała leże tak i nic poza tym się nie dzieje.


No ja właśnie mam coś podobnego. U mnie to wygląda w ten sposób (jak już to opisywałem wcześniej), że tracę kompletnie czucie w rękach (tak do łokcia) i w nogach (mniej więcej do kolana). Czuję jak co jakiś czas wibracje przechodzą, a potrm kompletnie zero czucia. Natomiast mam takie wrażenie jakby te części ciała były zupełnie już poza moim ciałem, tak jakby już wychodziły. Ale nie wiem co mam robić dalej. Co o tym sądzicie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3470


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(ajsu91 @ 26.04.2011 - 22:57) *
No ja właśnie mam coś podobnego. U mnie to wygląda w ten sposób (jak już to opisywałem wcześniej), że tracę kompletnie czucie w rękach (tak do łokcia) i w nogach (mniej więcej do kolana). Czuję jak co jakiś czas wibracje przechodzą, a potrm kompletnie zero czucia. Natomiast mam takie wrażenie jakby te części ciała były zupełnie już poza moim ciałem, tak jakby już wychodziły. Ale nie wiem co mam robić dalej. Co o tym sądzicie?


Miałem tak samo przez bardzo długi czas, dopóki "nie odkryłem", że nie ma szans (bynajmniej w moim przypadku) na osiągnięcie OOBE zaraz po położeniu się spać. Wiecznie to uczucie podnoszenia rąk, wibracji i w ostateczności sen. Cały czas wydawało mi się, że jestem blisko ale to błędne odczucie.

Pewnego dnia (opisywałem już to w doświadczeniach) położyłem się spać po południu i po 4 h wstałem. Dzięki temu byłem wypoczęty i z myślą o OOBE poszedłem po ok. 2 godzinach spać.
Około 4 nad ranem się przebudziłem i miałem sekundowy paraliż. Wibracji nie było, jednak nie jestem w stanie opisać tego co się działo w mojej głowie. To jest taki moment, w którym nie musisz się zastanawiać czy przeżywasz eksterioryzację - ty to po prostu wiesz :)
Jeśli chodzi o "wyjście" to efekt jest podobnie miażdżący. Po "przerzuceniu" mnie na drugi bok rozpocząłem podnoszenie ciała, które stawiało duży opór (w szczególności nogi). Mimo tego parłem do przodu i w końcu się wydostałem.
Najlepsze jest jednak to, że naprawdę czuje się to wyjście (wszystko jest tak realne, że aż niewiarygodne).

Wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest więc metoda 4+1 (która niestety wymaga dużo samozaparcia).

Mimo wielu prób osiągnięcia tego stanu po raz kolejny nie uzyskałem do tej pory zadowalającego rezultatu. Grunt to się nie poddawać :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3471


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Powtarzam po raz setny.

Wszystkie odpowiedzi, na wszystkie pytania,
TRYLOGIA ROBERTA MONROE!

Ściągnij sobie w pdfie, i czytaj. To nie boli.


A potem koniecznie książki Bruce Moen'a :) ( jego uczeń , a w dodatku prawdopodobnie należą do tego samego Dysku)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cormacson
post
Post #3472


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam, a powiedzcie mi moi drodzy jak tu sie zrelaksować jak codziennie w tygodniu przychodzę styrany z pracy a w weekendy tez nie mogę się skupić bo mi panna wierci się w łózko xD

pozdro ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3473


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Cormacson @ 28.04.2011 - 21:53) *
Witam, a powiedzcie mi moi drodzy jak tu sie zrelaksować jak codziennie w tygodniu przychodzę styrany z pracy a w weekendy tez nie mogę się skupić bo mi panna wierci się w łózko xD

pozdro ;)

Rzuć Pannę dobrze Ci radzę, a z pracą to jest tak że zawsze szukasz lepszej. Wtedy zero stresu i do przodu a życie jest Twoje :D :P A tak serio to w wypadku o którym mówisz o relaksację arcytrudno (wiem sam po sobie). Poprostu musisz postarać się wygospodarować troszkę czasu absolutnie dla siebie samego. To jedyne wyjście.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cormacson
post
Post #3474


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Ano to chyba jedyne rozsądne wyjście.. Tak wiec jak chata będzie wolna, zamiast imprez będzie cisza i spokój ;)
Ps: mimo chęci i zapału nie doświadczyłem nawet LD.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Warden
post
Post #3475


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Drodzy bardziej doświadczeni podróżnicy, mam dla Was następujące pytanie:

Czy znacie jakiś sprawdzony sposób na, że tak powiem pieprznięcie ciała astralnego, żeby wyskoczyło z fizycznego?

Jestem w trakcie opracowywania własnej techniki i potrzebuję jakiegoś dynamicznego i potężnego impulsu na ciało astralne, oczywiście po osiągnięciu stanu z wibracjami.

Pozdrawiam :)

P.S

Oobe udało mi się już osiągnąć kilka razy, jednak było to raczej spontaniczne albo "na ninja", potrzebuję tej techniki żeby ruszyć się z dosyć niekomfortowego zastoju.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kaptur
post
Post #3476


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam zaczęło mnie interesować bardzo O.O.B.E. A więc dzisiaj chcę tego spróbować ;) Jakieś porady? Metody? Techniki?

Czy może doświadczona osoba popisać ze mną na ten temat na gadu gadu? 19962607
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #3477


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://lmgtfy.com/?q=Porady%2C+techniki%2C+metody+OOBE

Można jeszcze skorzystać z opcji "Szukaj", którą znajdziesz pod TYM linkiem :)

Wysokich lotów!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Robis
post
Post #3478


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Siemq. Ja mam pytanie z innej beczki(chyba). Przyznam się bez bicia. Nie chce mi się przeglądać 76 stron, dlatego zadam pytanie :)

Pewnego razu leżąc w łóżku pozwoliłem, aby myśli łatały jak chciały. Tak trafiło, że zatrzymała się na zębie i tu sznurek. Ząb->ja->gabinet dentystyczny itd. Trwało to chwilę i nagle poczułem, że nic nie słyszę, brak bodźców ze świata. Zadziałał strach.
Teraz pytanie. Co to mogło być? Czyżby tak się w czułem zęba, że zapomniałem o świecie? :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3479


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zwyczajne zamyslenie. Zamulilo cie na chwile czesto sie to kazdemu dzieje nawet jestemy w wiekszosci przypadkow tego nie swaidomi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3480


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale nie oszukujmy się, przed obe, przynajmniej ja tak samo "traciłem bodźce". Nie mówie Ci, że to było OOBE, bo nie było w stu procentach, po prostu rada na przyszłość czy coś w tym rodzaju :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Robis
post
Post #3481


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sign @ 09.05.2011 - 23:52) *
Zwyczajne zamyslenie. Zamulilo cie na chwile czesto sie to kazdemu dzieje nawet jestemy w wiekszosci przypadkow tego nie swaidomi.

Dzięki za odpowiedź. Pierwszy raz tak miałem, że byłem świadomy zamyślenia :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xKimberly
post
Post #3482


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy wam także gra melodia "powitalna" (nie wiem jak to określić) kiedy zaraz macie wychodzić z ciała? Śniło mi się, że wskoczyłam do wody a jak już się całkowicie zanurzyłam to poczułam wibracje i nagle ta melodia - nie chciałam wychodzić, nie mogłam otworzyć oczu ani ruszać ciałem, tylko dzięki szybkiemu oddychaniu wibracje przeszły. Miałam kilka sytuacji kiedy nie próbowałam wychodzić a stany przedwyjściowe i tak się pojawiały (nigdy nie udało mi się osiągnąć stanu oobe) Pierwszy raz słyszałam tą muzykę, też tak macie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spawacz
post
Post #3483


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Coś słyszałem za 1 razem, taka spokojna muzyka; pianino z gitarą i skrzypcami :l Później nic...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post
Post #3484


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja czesto slysze rozne dzzwieki takich jak ciche oddechy, trabienie okretu, bicie mlotkiem, tupanie, krzyk i kompletna masakre :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #3485


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


QUOTE (xKimberly @ 13.05.2011 - 09:08) *
Czy wam także gra melodia "powitalna" (nie wiem jak to określić) kiedy zaraz macie wychodzić z ciała? Śniło mi się, że wskoczyłam do wody a jak już się całkowicie zanurzyłam to poczułam wibracje i nagle ta melodia - nie chciałam wychodzić, nie mogłam otworzyć oczu ani ruszać ciałem, tylko dzięki szybkiemu oddychaniu wibracje przeszły. Miałam kilka sytuacji kiedy nie próbowałam wychodzić a stany przedwyjściowe i tak się pojawiały (nigdy nie udało mi się osiągnąć stanu oobe) Pierwszy raz słyszałam tą muzykę, też tak macie?

dzwieki przy wychodzeniu z ciala to niemal rutyna, jedni maja jakies dzikie wycie inni pisk inni fanfary
kolejna sprawa to woda, ludzie czesto maja cos ala wyplywania czy zanuzenia sie w wodzie na drodze do oobe
wibracje.. standard aczkolwiek ja je uwielbiam
coz czasem mozesz po prostu klasc sie spac i przed snem cos Cie ruszy, np.pomyslisz o oobe i organizm sam dziala. wszak mozg ludzki to genialna rzecz:) podswiadomosc takze:) ja na oobe czy ld poluje juz 3lata i moze jedno mialem ale sie nie zalamuje.pisk i biel wirujaca dookola to ostatni etap przed oobe u mnie. wiec bylas blisko:) obecnie siedze sobie bardziej w stanach alfa itp. z racji proby programowania wlasnego mozgu:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xKimberly
post
Post #3486


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeszcze jedno pytanie, bardziej dla zaawansowanych co wychodzą niemal codziennie - często spotykacie boty czy coś w tym stylu? o.O
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Egy
post
Post #3487


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Wczoraj leżąc w łóżku i marząc cała zdrętwiałam,nagle unosiła mi się prawa ręka i zaczynało mi się strasznie mocno kręcić w głowie tak jakbym latała,gdy pomysłałam o ruchu ręki,unosiła się a wcale nie używałam mięśni ani siły do tego aby ją podnieść.Wiecie może co to był za stan?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
karol5589
post
Post #3488


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Siema, wiec po krótkiej przerwie postanowiłem się znowu interesować oobe.
Tylko mam parę pytań i 1 problem ale o tym to później. To tak. ;
1. Czy jak się wychodzi z ciała to jesteśmy w świecie rzeczywistym. ?
2. Czy mógłbym porozmiawiać z kimś bliskim. (zmarłym) ?
2. Czy mogę chodzić wszędzie. ? np. chce sobie zrobić wycieczkie to Ameryki. ;)
3. Czy żeby wrócić do ciała to muszę być koło niego. ? czy z każdego miejsca moge wrócić. ?
4. Czy coś mnie uświadomi jak budzik będzie dzwonił. ?
5. Czy można cofnąć czas. ?

I teraz o tym problemie. ;/
To tak leże sobię i sie rozluźniam, relaksuje. I słyszałem że wyjść można tylko wtedy jak sie ma wibracje, czyli uczucie spadania itp.
I nie moge za nic w świecie wywołać tych wibracji. ;/ Tylko robie się coraz senny a potem trace świadomosc i zasypiam. ;/

Za wszystkir odpowiedzi dziękuje. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Beata
post
Post #3489


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Odpowiem po kolei:
1. W pewnym sensie jest się w świecie rzeczywistym tyle , że twoje ciało śpi , a twoja dusza gdzieś tam jest , czyli np. koło twojego ciała-stoi obok ;p Jesteś w realnym świecie.

2.No jasne , że tak! Musisz tylko skupić na tyle mocno i odpowiednio energię aby zobaczyć tą postać , no chyba , ze sama do Ciebie przyjdzie :)

3.Tak , wystarczy , że pomyślisz , że wracasz do ciała i spróbować się obudzić. U mnie skutkuje:))

4.Tego nie wiem , nie zdarzyło mi się żeby budzik dzwonił i mnie obudził.
Raczej usłyszysz dźwięk budzika , ale pomyślisz , że to tylko projekcja mózgu i zaczniesz nucić pod nosem , hehe;p W każdym razie ja tak mam i to mnie wkurza.

5.Można SIĘ cofnąć w czasie , ale wszystkiego cofnąć tak żeby był wczorajszy dzień dziś w ''życiu realnym''.

Nie trzeba mieć wibracji , falowania , ani żadnych takich. Powiem na moim przykładzie, że nawet nie wiem kiedy udaje mi się wyjść. Po prostu czuje lekki paraliż ciała , tak że nie mam jakby serca żeby się ruszyć.Przechodzą ciarki i mam wrażenie unoszenia się , co jest tam normą... :)
POZDRAWIAM :*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
klucznik
post
Post #3490


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przeczytaj ksiązki Monroe albo Darka, tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi na swoje pytania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #3491


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


QUOTE (Egy @ 16.05.2011 - 09:13) *
Wczoraj leżąc w łóżku i marząc cała zdrętwiałam,nagle unosiła mi się prawa ręka i zaczynało mi się strasznie mocno kręcić w głowie tak jakbym latała,gdy pomysłałam o ruchu ręki,unosiła się a wcale nie używałam mięśni ani siły do tego aby ją podnieść.Wiecie może co to był za stan?

Hm.. Samo to nie wskazuje mi na to żeby od razu było to oobe. Chociaż kto wie, może spontaniczne, wszystko jest możliwe i niczego nie wykluczam. Jeśli możesz podaj więcej szczegółów albo prześledź ten temat, jest tu opisane mnóstwo przypadków oobe/nieoobe itd.

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3492


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Heh, może, sobie lekki offtop stworzę.
Ostatnimi czasy dałem sobie z OOBE spokój, nie mam czasu, a może mam go za wiele i nie potrafię go wykorzystać. Do czasu zaprzestania prób i treningów, miałem całkiem fajne osiągnięcia. Teraz ustało niemal wszystko. Nie zdajecie sobie sprawy jak mi brakuje częściowych paraliżów! Jak myślicie, czy żeby wrócić do mojej dawnej wprawy, będę musiał od nowa przechodzić przez te wszystkie ćwiczenia?

Wiem, że to temat na notatnik i pewnie niedługo, o ile nie zapomnę o OOBE - tam też się ukaże rozszerzona wersja mojego posta. Czekajcie i trzymajcie kciuki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3493


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Bernard @ 22.05.2011 - 21:09) *
Heh, może, sobie lekki offtop stworzę.
Ostatnimi czasy dałem sobie z OOBE spokój, nie mam czasu, a może mam go za wiele i nie potrafię go wykorzystać. Do czasu zaprzestania prób i treningów, miałem całkiem fajne osiągnięcia. Teraz ustało niemal wszystko. Nie zdajecie sobie sprawy jak mi brakuje częściowych paraliżów! Jak myślicie, czy żeby wrócić do mojej dawnej wprawy, będę musiał od nowa przechodzić przez te wszystkie ćwiczenia?

Wiem, że to temat na notatnik i pewnie niedługo, o ile nie zapomnę o OOBE - tam też się ukaże rozszerzona wersja mojego posta. Czekajcie i trzymajcie kciuki.


Jaja sobie robisz? Paraliżów ci brakuje:p Fajne osiągnięcia przez jakie ćwiczenia? Ustało wszystko? To co spontany miałeś czy się nie przykładasz czy faktycznie coś? Odnalazłeś sposób jaki wychodzisz? Trwa zbyt długo? Chcesz go ulepszyć? Czy nie wiesz jak wyjść i powiedzieć ci na czym polegają ćwiczenia które i tak nie robisz Idz spać i nie zawracaj dupy, energia kosztuje i szkoda ją na marnacje Pozdrowienia dla mojej idolki Iguany

Przesadziłem
Edit: Jednak byłem zbyt delikatny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3494


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Teorię mam drogi Maso w małym paluszku. Nie wiem czy taka agresywna odpowiedź przez wzgląd na nasza kłótnię sprzed wieków.
Wiem jak się wychodzi, jak się rozpoznaje hipangogi, jak uzyskiwać paraliż itd. Czytałem wszystkie książki Monroe'a, dziesiątki poradników, relacji Podróżników, przeczytałem niezliczone ilości dysput między Podróżnikami i srata tata, jak w praktyce wszedłem najwyżej w... no nie tak mało, jak straciłem kontakt ze światem. Kiedyś to opisywałem i nie chcę mi się tego opisywać po raz kolejny. Nazwę to na szybko Stanem Punktu, kiedy czujesz się być punkcikiem w ogromnym wszechświecie bez światła.
Paraliżów mi brakuje, bo mogłem sobie dziesięć minut siedzieć bez ruchu po turecku i nie czułem rąk, nóg i polików. Niby wkurzające, bo nie można zawsze odzyskiwać czucia przez minutę... Ale czułem, że coś tam umiem i robię podświadomie.
Maso, piszę niejasno, ale Ty przechodzisz wszelakie granice!
Na początku wszystko planowane, próby itd. potem to zniechęcenie. Potem znów powrócenie do OOBE ze zdwojoną siła i w końcu odpuszczenie sobie i zdawanie się na spontany. One też były fajne i przychodziły w niespodziewanych momentach.

Tak więc Maso, spokój się i uciesz ryja, że napisałem, a nie pierdzielisz.

O! Bo bym zapomniał. Jakie ćwiczenia? Skupianie się na liczeniu oddechów do dziesięciu i na niczym innym. Rozluźnianie się, trwanie w bezruchu, przenoszenie świadomości do wykreowanych przeze mnie światów, odgrywanie scenek w wyobraźni i skupianie się na nich (to bardziej do podróży mentalnych, ale kogo to...).

Maso, nerwy na wodzę, bo chyba się nie boisz. Nie żal Ci energii zanieczyszczać? Czy w co Ty tam wierzysz...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3495


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czyż wszystkie ćwiczenia które wykonywałeś i nie bazują na relaksacji wiec co się swoich snów czepiasz Pamiętasz nero przesuniecie? Tak się bawię takie atrapy jak ty nie robią na mnie wrażenia Zgub się i zacznij sam myśleć albo przeczytaj następną książkę A skoro taką masz wiedze po co zadajesz idiotyczne pytania? Jakiej sie odpowiedzi na nie spodziewasz? Mam cie pochwalić ze wiesz jak wychodzić a zapomnialeś 99% tego forum wie jak wychodzić a ciągle coś szuka Nauczyłeś się jezdzic na rowerze i pytasz jak jeździć? Pedałuj stary, pedałuj
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post
Post #3496


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Akurat pedałowanie zostawiam Tobie.

Chciałem po prostu nawiązać powtórny kontakt z forumowiczami i widzę, że żeś się mimo upływu czasu za bardzo nie zmienił.

Pytanie zadałem od tak, żeby rozpocząć rozmowę. Wiem dokładnie, że gdy zacznę się znów bawić eksterioryzacją, (mów co chcesz, to dla mnie zabawa), to nie będę zaczynał totalnie od zera i moje postępy, a raczej rehabilitacja, będzie szybsza niż kiedy zaczynałem swoją z OOBE przygodę.

A skoro jesteś taki obcykany weteran, no to żegnam z Pytań Początkujących, bo nie powinno się Twoje przerośnięte ego zadawać z takimi noobami jak ja!

Koniec na ten temat, pierdzielcie moje pytanie, bo odpowiedź jest oczywista, ale przynajmniej mnie nie atakujcie jak Masa, bo go chyba laska rzuciła, że chodzi zły jak szczeniak, bo dorosły pies by się tak nie zachowywał...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3497


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Naprawde nic do ciebie nie mam Tylko wiesz slysze te glosy w glowie co mi kaza robic te rzeczy tak mam odkad zaczelem oobe:) A tobie po trzykroc dziekuje

Ps. Dupek jestem, ale są fajni ludzie na forum nie ma co się zrażac:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nikt.kto.by.byl....
post
Post #3498


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Że tak się wetnę w połowie. Ja też kilka razy zaczynałem od nowa jeśli można tak powiedzieć. Przechodzi się przez wszystkie etapy jeszcze raz - tak było w moim przypadku, różnica polega na tym, że te etapy przechodzi się szybciej. To tak jakbyś nie pisał długopisem przez pewien czas i nagle do tego wrócił. Swego czasu miałem tak w szkole, po powrocie po wakacjach jakoś dziwnie czułem się z długopisem w ręce.

Najważniejsze to się nie demotywować, ja już 3,5roku stoję w jednym punkcie, miałem może jedno oobe, nie podchodzę do tego 'na siłę', nie to, że: każdego dnia nad tym siedzę, nie mam czasu, inna kwestia, ale kiedy mogę to do tego wracam. W końcu to mój mozg, moje ciało, i cholernie chciałbym poznać swoje możliwości, w ogóle zaprogramować się:) wydaje mi się że oobe zrobiło sporo w moim życiu, częściej się uśmiecham i ogólnie nie smęcę na siebie ani nie użalam się nad sobą.. Oczywiście - można powiedzieć że to tylko przypadek.

Bez większego gadania - ludzie jesteśmy tu w istocie rzeczy w jednej sprawie, nikogo nie potępiam, nikogo nie pochwalam, ogarnijcie się, pokój i więcej pozytywnej energii:) każdemu z Was i mnie też się to przyda:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cormacson
post
Post #3499


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Święta prawda!! Pokój miedzy nami xD mi tam wystarczy ze muszę użerać sie z ludźmi w pracy, wiec was nie rozumiem :P btw: tez stanąłem w miejscu, jak na razie moim super osiągnięciem sa hipnagogia.. jak tu sie zmotywować?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3500


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




To może ja się podłączę do tematu jak już jest:] Mam pytanie odnośnie paraliżu sennego. U mnie to skutkuje (i to nie zawsze) jak leże w jednej określonej pozycji, tak dość powyginany. Ktoś z Was znalazł może jakiś sposób, "dojść" do paraliżu sennego w dość wygodnej pozycji?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3501


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Tak jak powiedziałeś/aś Gattsu89 - w wygodnej pozycji :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3502


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




/eś ;) No niby tak, ale wtedy jakoś po prostu nie idzie:/ i tu właśnie utknąłem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3503


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




mi zawsze wychodzi po 8 godzinach snu jak wstanę okolo 9 rano i wtedy lenie sie do 11.30 przed kompem i znowu sie kładę. Ale od paraliżu to daleka droga, przynajmniej w moim przypadku :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3504


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Mi najdalej udało się dojść do paraliżu. Próbuje wieczorem jak się kładę spać, rano nie bardzo mam czas, bo przeważnie wstaję o 6, więc i nie jestem zwolennikiem metody 4+1. Nastawiałem kilka razy budzik w nocy, ale kończyło się to natychmiastowym wyłączeniem owego alarmu. Niedawno położyłem się w ciągu dnia. Dostałem paraliżu, więc zacząłem próby opuszczenia ciała. Wyobraziłem sobie linę, której mógłbym się złapać, ale coś było nie tak i lina była jakby przytwierdzona do moich kolan i jedyne co mogłem zrobić to lekko się unieść i się kręcić wokół tej liny. Zrobiła się z niej oś. I sam nie wiem czy to było mega krótki oobe czy co, ale naprawdę czułem, że się obracam, że wystaję za łóżko i wiedziałem, że leżę i śpię, bo wkurzało mnie moje chrapanie:/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #3505


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Jeżeli jesteś w paraliżu i masz tego świadomość to znaczy że już jesteś poza ciałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3506


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Teoretycznie tak.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #3507


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nie teoretycznie tylko jesteś. Wystarczyło wstać ,albo jak ciężko to wyturlać się. Zrób to następnym razem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3508


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Może dzisiaj się uda:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #3509


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Powodzenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3510


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Można technike 4+1 zastosowac 2 razy pod rząd ? tzn to ze mozna to wyobrazam sobie ale czy to zadziała ..?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #3511


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Pewnie że można eksperymentuj, z ciałem umysłem, wybierz metodę odpowiednią dla siebie, nie tylko 4+1 ale np. popołudniowa drzemka można próbować wychodzić wtedy kiedy tylko chce się spać zasypianie jest warunkiem paraliżu, czyli obe.Darek pisał że obe to świadome zasypianie , to sformułowanie zawiera w sobie wszystko.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rachab
post
Post #3512


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cos sie dzieje z forum, bo jakis rok temu to taki post dostalby opiernicz, ze jak nie zna zasadyd dzialania jego to niech przeczyta zasady i przyswoi cos czym jest wyszukiwarka. No s twistoid zaraz by zamknal a nagle wszyscy sie mili robia i odpowiadaja na te same pytania po tysiac razy. Ale to tak abstrachujac od tematu ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3513


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




a idz tam Rachab ... jesli masz zamiar pisac nie na temat to nie w tym dziale :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3514


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Często w moich oobe pojawiają się drzwi, są to drzwi takie które są w moim pokoju ... tzn zalezy z jakiego miejsca startuje ale one przewaznie są. No i zawsze staralem się zeby byly zamkniete(sam nie wiem dlaczego, nieraz nawet zamykam je na klucz ale one po chwili i tak okazują sie być uchulone , chyba sie ich boje:P ) . Dzis postanowilem przejsc sie gdzies dalej , a droga na dalszy plan zawsze prowadzi tylko przez te drzwi (no jest jeszcze okno ale skoki z wysokości mnie wybudzają :) ). Wyszedłem na korytarz do okna i było wszystko ładnie pieknie dopóki nie zauważyłem kogos siedzącego w oddali. Chciałem podejsć i zobaczyć co będą mówić te boty ale nagle jeden wstał i zgasił swiatło. Zacząłem uciekać i koniec oobe ..

Czy to oznacza ze nie jestem gotowy na jakies takie dalsze zwiedzanie świata w astralu czy cos chce mnie tam przestraszyc ?? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post
Post #3515


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak sie nie będziesz ich bał i je olewał to się będą pojawiać coraz rzadziej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #3516


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Pan buch z czasem obe będą dłuższe, wyraźniejsze i lepsze, z tego co piszesz wnioskuję że dopiero zacząłeś przygodę. Eksperymentuj dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3517


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(PanBuch @ 26.05.2011 - 10:47) *
...


Staw im czoła to już się nie pojawią. :)

Zignorowanie też działa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3518


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




@twistoid: Zacząłem jakies 2 lata temu i ciągle siedzę zamknięty w pokoju w obawie ze za drzwiami jest cos złego...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #3519


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(PanBuch @ 26.05.2011 - 19:49) *
@twistoid: Zacząłem jakies 2 lata temu i ciągle siedzę zamknięty w pokoju w obawie ze za drzwiami jest cos złego...

Nie wiem czego oczekujesz. Wiesz dobrze co masz zrobić i żalenie się nic ci nie pomoże. Musisz pokonać ten strach i wyjść przez te cholerne drzwi i tyle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3520


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale możesz równie dobrze całe życie przesiedzieć w tym pokoju:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3521


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Może z tego okna spuść się po prześcieradle, co? Które piętro?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3522


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




9 pietro.... ciezko bedzie po przescieradle:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3523


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Wczoraj wieczorem położyłem się z zamiarem wyjścia. Zaznaczam, ze do tej pory udało mi się tylko raz i to na chwile, a w dodatku nie wychodziłem z pokoju, w którym spałem. Położyłem się, relaksacja itd, paraliż senny. I tu pojawia się moje pytanie, bo do końca nie pamiętam czy faktycznie byłem już w tym stanie, ale mam wrażenie, że byłem i że udało się wyjść. Myślicie, że faktycznie tak mogło być czy tylko mi się ubzdurało?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post
Post #3524


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Gattsu89 @ 01.06.2011 - 08:56) *
Wczoraj wieczorem położyłem się z zamiarem wyjścia. Zaznaczam, ze do tej pory udało mi się tylko raz i to na chwile, a w dodatku nie wychodziłem z pokoju, w którym spałem. Położyłem się, relaksacja itd, paraliż senny. I tu pojawia się moje pytanie, bo do końca nie pamiętam czy faktycznie byłem już w tym stanie, ale mam wrażenie, że byłem i że udało się wyjść. Myślicie, że faktycznie tak mogło być czy tylko mi się ubzdurało?


Jeśli nie jesteś pewny czy byłeś to zapewne nie byłeś. Gdy się jest w tym stanie to się jest tego pewnym :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gattsu89
post
Post #3525


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Pewnie masz racje:] Pamiętam uczucie paraliżu... Cóż, trzeba próbować dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
FreeShooter1990
post
Post #3526


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oczywiście piszę w pytaniach dla początkujących, uważam za bezsensowne zakładanie tematu na który wystarcza jedna odpowiedź. Miałem dzisiaj taką oto sytuację. (Oobe nie jest mi obce, ale pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją dlatego piszę). Kiedy byłem juz w fazie wibracji, parłem do przodu, lecz nie mogłem wyjść, więc starałem się uspokoić wibracje, ustalić odpowiedni dla nich rytm. Udało się, wtedy poczułem dwie dłonie na gardle. Wyraźne odczucie, nie mogło to być nic innego, najnormalniejsze w świecie "ludzkie?" dłonie. Nie było by w tym nic ciekawego gdyby nie to, że wyraźnie ściskały mi gardło, jakby chciały udusić. Parłem do przodu, ale im mocniej parłem, tym mocniej mnie dusiły. Otworzyłem oczy, zły. Czułem ból szyi, jakby rzeczywiście ktoś mnie dusił. Spróbowałem ponownie, ten sam efekt. Za trzecim razem, kiedy wchodziłem w stan wibracji, powiedziałem głośno (ale niewerbalnie) co to ku*** ma być. Jeśli starasz się mi pomóc, to nie ułatwiasz mi tego! przestań bo to nieprzyjemne. Wszedłem gładko w rytm wibracji. Znowu poczułem uścick. Tym razem była to tylko jedna dłoń. Pomyślałem, że faktycznie ktoś stara się mi pomóc. Ledwo skończyłem te wywody, dłoń zacisnęła się bardzo mocno, myślałem, że zaraz rozpłaszczy mi szyję, nie zraziłem się na tyle by przerwać, ponownie parłem do przodu pytając, kim jesteś, dłoń zaczełą przesuwać sie to w lewo to w prawo, zaciskając się jeszcze bardziej, jakby chciała "udusić dokładnie". Strasznie nieprzyjemne uczucie. Nie mogłem zrobić nic. Zły no i troche przerażony tą sytuacją położyłem się spać. Teraz pytanie, proszę o odpowiedzi doświadczonych osób, o co w tym chodzi? Sytuacja nie sprawiała wrażenia pomocnej, ani przeszkadzającej, nasuwało się jedno: udusić! zrobić coś złego. Od razu zaznaczam, że dzisiaj kolejne wyjście:p, ale przed tym chciałbym się dowiedzieć trochę o tym zdarzeniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post
Post #3527


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jakiś koleś chciał ci to utrudnić, być może to diabeł lub tylko projekcja, chociaż co do projekcji mam wątpliwości
Go to the top of the page
 
+Quote Post
landryna210
post
Post #3528


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siema..
A jak poradzić sobie z bólem ; / ? Tzn coraz częściej mam tak, że budzi mnie silne uczucie wyciągania( a w ogóle już nie próbuję wychodzić,nawet nie medytuję,nic ) , ręce już sobie swobodnie latają,robię z nimi co tylko chcę,wyobrażam sobie ,że lecę do góry i lipa,zaczyna się straszliwy ból pleców.Na początku był tylko u dołu,ale teraz jakby się przemieszcza już po całych plecach-niezależnie,czy śpię na plecach,czy na brzuchu.Przez ten ból,rezygnuję i staram się do końca wybudzić.Robię to chyba nawet nieświadomie,byle tylko uwolnić się od tego "uczucia"...gdyż później żałuję, że przestałam.Po prostu nie jestem odporna na ból,chociaż wiem ,że nie jest to ból fizyczny.W sumie po przebudzeniu jeszcze go odrobinę czuję,ale to może jakieś .. "wspomnienie" xd ?
Tak,czy inaczej - bardzo mi to przeszkadza.Wydaje mi się, że gdyby nie to - dawałabym sobie radę...Uświadamianie sobie, że ten ból nie istnieje nic nie daje.A pomyślałam, że jeśli teraz to wychodzi samoistnie, to nie zmarnuję tej "szansy", bo możliwe, że jak nic nie zrobię w tym kierunku, to może się szybko skończyć.MAcie jakieś wskazówki ? Z góry dzięki...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bagnet
post
Post #3529


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam, chciałem opowiedzieć o problemie kolegi, bo ja sam sobię poradzę (tak myślę :) ).
Otóż, gdy zasypia, czasami jest w takim transie. i nagle z tego transu wytrącaja go takie nagłe dreszcze. Tak wiecie, tak jakby ktoś nagle nim potrząsnął. I nie potrafi się tych "dreszczy" pozbyć. Co ma robić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post
Post #3530


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
I nie potrafi się tych "dreszczy" pozbyć. Co ma robić?

Nic... To zryw miokloniczny. Nie da się tego pozbyć. Upierdliwe zjawisko, ale cóż trudno
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3531


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Straszne pierdoły tam piszą;p Do niczego nie potrzebne;p Zajebiste mamy forum:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3532


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio pojawił się u mnie problem z zapamiętywaniem snów. Robie wszystko tak jak trzeba - medytacja przed snem, anfrimacja, dzienniczek, ale mimo to nic nie pamiętam, a jeśli w ogóle to jakieś urywki tylko. Nie pracuje ciężko fizycznie, nie przejadam się, a więc co się dzieje ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
UllaAngel81
post
Post #3533


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy





Dlamnie taki okres oznacza tkzw. Cisze Przed Burza, po okresie ciszy ktora tłumacze sobie symbolicznie ze podswiadomosc odbywa podróże do najdalszych i najgłębszych stronic KSIEGI AKASHY, i analizuje ktore informacje ujawnic a ktore nie. Poniewaz jezeli (u mnie) przeminie okres ciszy miewam bardzo intesywne sny
prorocze dotyczące nadchodzacych gwałtownych zmian w życiu,(czasami w aspekkcie fizycznym a czasami duchowym) mających nastapić w ciągu kilku tygdni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3534


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich ponownie :)
Co prawda dawno tu już nie zaglądałem i dawno nie ćwiczyłem wychodzenia, ale mam ponownie zamiar wrócić. Tak więc wczoraj leżałem sobie i z początku przez dłuższy czas nic się nie działo, lecz po chwiliprzestałem czuć ręce tak do łokci oraz nogi mniej więcej do kolan. I w tym momencie czuję jakby te części ciała się unosiły. Opisywałem już to kilka razy, lecz nadal nie potrafię sobie z tym poradzić, nie wiem co dalej

I przypomniało mi się kiedyś coś takiego:
Otóż spałem sobie i nagle w środku nocy poczułem dziwne 'coś'. A konkretnie to poczułem, iż łóżko mi się kolebie na boki. Tak więc obudziłem się i usiadłem w łóżku i patrzę co jest grane... Pokój był cały czerwony (mimo iż ściany mam białe i mam pełno plakatów, a żadnego nie było widać), no i do tego wszystkiego łóżko po prostu mi się unosiło w powietrzu i nadal się kolebało. Przestraszyłem się niemało i chciałem krzyczeć, lecz nie mogłem wydobyć głosu. Trwało to dość długo. I nagle poczułem jak się faktycznie budzę i już wszystko było ok. Mógłbym uznać to za sen, lecz to było strasznie realne.
Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
andrzej93
post
Post #3535


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam pytanko czy będzie zrobione coś takiego dla wyższego poziomu ? bo mam pytanko dotycząc mojego wpisu klik
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damcik1995
post
Post #3536


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja standardowo, chociaż nie chcę mieć to i tak mam rano OOBE. Ostatnimi dniami cały czas mi wychodzi, od jakkiegoś pół roku. Zaczęło się tak, poniedziałek, normalny szkolny dzień, poszedłem pod prysznic i poszedłem jeszcze chwilkę poleżeć w łóżku, zaczęły się już dziwne myśli, sny itp. W końcu opuszczałem ciało, ktoś krzyczał "pomóż mi!, pomóż mi!" no i powiedziałem sobie "skoro ktos mnie wola, to ktos mnie tam chce" i jakos na sile sie przedostalem na druga strone, bylo swietnie i tak caly tydzien. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
vrizz
post
Post #3537


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




a ja mam z tym problem :/ probuje probuje i nic :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
andrzej93
post
Post #3538


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


:) dokładnie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3539


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(damcik1995 @ 18.06.2011 - 18:44) *
Ja standardowo, chociaż nie chcę mieć to i tak mam rano OOBE. Ostatnimi dniami cały czas mi wychodzi, od jakkiegoś pół roku. Zaczęło się tak, poniedziałek, normalny szkolny dzień, poszedłem pod prysznic i poszedłem jeszcze chwilkę poleżeć w łóżku, zaczęły się już dziwne myśli, sny itp. W końcu opuszczałem ciało, ktoś krzyczał "pomóż mi!, pomóż mi!" no i powiedziałem sobie "skoro ktos mnie wola, to ktos mnie tam chce" i jakos na sile sie przedostalem na druga strone, bylo swietnie i tak caly tydzien. :)


Od pół roku, a nawet więcej, to ja się staram, ale nic mi cie wychodzi prócz tego co już tu kilka razy opisywałem :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PanBuch
post
Post #3540


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




predzej czy pozniej i tak mu to minie .. botem bedzie tylko wspominal ze kiedys mial "to" codziennie..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3541


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wynik super:) Gratulacje OOBE i wizyty Niefizycznych :) Powodzenia w podróżach
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3542


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam kilka pytań
1.Czy dzięki nagraniom takim jak I-Dosery ,Astral projection itd mogę osiągnąć OBE od razu bez żadnych ćwiczeń
2.Podczas próby OBE metodą Roberta Monroe (osiągnięcie warunku A) mam problem z koncentracją na przedmiocie (po prostu nie mogę się skoncentrować bo natychmiast mam inne myśli)
3.Czy prościej byłoby nauczyć się LD a później z niego wyjść
4.Czy metody typu OBE w minutę działąją
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3543


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Puppy, co do pierwszego pytania to próbowałem jakiś czas temu z dosem Astral Projection i za pierwszym razem miałem coś takiego, że otworzyłem niefizyczne oczy i dalej nic, otworzyły się te fizyczne. Zamknąłem je i próbowałem ponownie i ten sam efekt. Co prawda ćwiczyłem wcześniej bez tego, ale nie wychodziło, a z dosem było zupełnie na spontanie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3544


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I jeszcze jedno małe pytanie
Czy to co mówią w próbce tego nagrania to prawda?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Fishi
post
Post #3545


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam problem z fazą pomiędzy. Tzn. relaksacja ok, koncentracja ok, przychodzą głosy i półsen/koncentracja wyrywa mnie często jak już coś się zaczyna dziać czyli wibra, lekkie oddzielanie, szum uszny. W tym stanie wystarczy mi wizualizacja pomieszczenia i odrazu pojawiają się głosy i ten lekki sen, ale nie wiem co dalej z tym zrobić bo co chwile wraca mnie do 'patrzenia w ciemność' i tak na zmianę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3546


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Coś dla początkujących
Film Pod podszewką snu (autorstwa ludzi z tego forum)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3547


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(puppy @ 04.08.2011 - 18:55) *
Coś dla początkujących
Film Pod podszewką snu (autorstwa ludzi z tego forum)


Doceniam wkład włożony w produkcję tego filmiku ale wydaje mi się, że nie będzie on pomocny dla nowicjuszy :P
Oprawa wizualna jak i dźwiękowa rodem z horroru nie przyciągnie raczej początkujących "obemaniaków", a wręcz przeciwnie - zachęci do zadawania pytań typu "Czy podczas OOBE możemy spotkać demony?".
Wszystkim zainteresowanym polecam np. zakup książki Roberta Monroe, która wyjaśni wiele niejasności.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #3548


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(pietrex @ 05.08.2011 - 00:58) *
Doceniam wkład włożony w produkcję tego filmiku ale wydaje mi się, że nie będzie on pomocny dla nowicjuszy :P
Oprawa wizualna jak i dźwiękowa rodem z horroru nie przyciągnie raczej początkujących "obemaniaków", a wręcz przeciwnie - zachęci do zadawania pytań typu "Czy podczas OOBE możemy spotkać demony?".
Wszystkim zainteresowanym polecam np. zakup książki Roberta Monroe, która wyjaśni wiele niejasności.
Pozdrawiam

Ja mam wrażenie że za bardzo ludzie dziwaczeją pod wpływem oobe podczas gdy taki Moroe był dalej spokojny bez niepotrzebnych filozofii - wystarczy pooglądać wywiady z nim na tubie. Może dla tego że ne mamy kulturowo takich doświadczeń. Aspekty - jaźnie prorokowanie - ja to rozumiem i akceptuję - tylko na ww filmiku brzmi to niewiargodnie- oprócz starszego pana mówiącego o tym w sposób naturalny i jeszcze jakis koleś jeden z bródką w długich włosach. A reszta tak troche nienaturalnie wyszła(sztuką jest to aby komuś nieświadomemu pokazać w prosty sposób co jest poza - a tak to tylko obenauci dla obenautów). Może dlatego że byli spięci przed kamerą. Jak wystarujesz komuś nowemu z tekstami typu to był pewien aspekt mnie który coś tam robił - to nie ma szans żeby zakumał- a uzna Cię jeszcze za szarlatana i dziwaka. Sory to tylko krytyka filmiku nie OOBE. Tak to przynajmniej odebrałem.

Jeszcze żeby była jasność - jestem również pełen uznania dla autorów i występujących w nim ludzi. Miałem okazję nagrywać muzykę zespołu - i wiem że po ilku razach zatraca się dystans i zimny ogląd. później jak się patrzy z boku to niektóre rzeczy zrobiło by się inaczej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rise
post
Post #3549


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




A ja mam takie krótkie pytanie.
Miałam trochę przerwy od prób oobe, ale dziś w nocy miałam taki niby sen (mam nadzieję że to nie był sen, tylko jawa ;>) i postanowiłam do tego wrócić.
Na roku szkolnym muszę się wysypiać, ale na wakacjach muszę się tego nauczyć! Wiem, mało czasu już.

Dlatego postanowiłam skorzystać z tego kursu trwającego 10 dni, który jest podany na dole strony.
Czy ktoś już go używał?
Czy dał efekty?

Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3550


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


a gdzie trafiamy po wyjściu z ciała do OSPUO świata fizycznego czy do świata astralnego :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shizmo
post
Post #3551


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(puppy @ 08.08.2011 - 18:55) *
a gdzie trafiamy po wyjściu z ciała do OSPUO świata fizycznego czy do świata astralnego :/

Najlepiej to sprawdzić wychodząc z ciała :) I nie ma opier
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post
Post #3552


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich po kilku miesiącach przerwy od duchowych praktyk, przerwa chyba mi dobrze zrobiła mam nadzieję :D, dziś robię wielki restart :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3553


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam ponownie ;)

Buszowałem ostatnio w internecie i przez przypadek znalazłem "Centrum Informacji HEMI-SYNC w Polsce".
W przyszłym miesiącu organizowany jest warsztat "I stopnia" (cena nie jest podana).
Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś brał udział w podobnym "zlocie" i czy warto inwestować czas i pieniądze w tego typu inicjatywy?

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #3554


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(pietrex @ 14.09.2011 - 23:28) *
Witam ponownie ;)

Buszowałem ostatnio w internecie i przez przypadek znalazłem "Centrum Informacji HEMI-SYNC w Polsce".
W przyszłym miesiącu organizowany jest warsztat "I stopnia" (cena nie jest podana).
Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś brał udział w podobnym "zlocie" i czy warto inwestować czas i pieniądze w tego typu inicjatywy?

Pozdrawiam

http://www.hemi-sync.com.pl/warsztaty.php

hehe - niezła melina na zdjęciu :D
Ale nie wiem czy komu kolwiek są potrzebne warsztaty - jeśli miały by się opierać na pracy z lektorem - sugestywnym to oki. Ale wątpię.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cold
post
Post #3555


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




"w warunkach gwarantujących maksimum komfortu" :D

* "zdalne uzdrawianie" :D
* "współdziałanie z delfinami" - w sumie, dlaczego nie, może też być... jak to określili "zdalne" :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #3556


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Cold @ 15.09.2011 - 00:00) *
"w warunkach gwarantujących maksimum komfortu" :D

* "zdalne uzdrawianie" :D
* "współdziałanie z delfinami" - w sumie, dlaczego nie, może też być... jak to określili "zdalne" :D

Moim zdaniem ktoś się podpina pod działalność instytutu monro'a.
Ja tam wolę sam poeksperymentować z hemi -sync - a jak już to pozbierać i do holandii na aye :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cold
post
Post #3557


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Wyraźnie można przeczytać:

"Warsztaty Bruce Moena zostały zakończone
W związku sytuacją, jaką wytworzyła wokół Bruce Moena w Polsce organizacja warsztatów została zakończona. Obecnie nie odbywają się i nie są planowane żadne zajęcia.

Niniejszym oświadczamy również, że Szkoła Wiedzy Antycznej "Źródło" jest jedynym inicjatorem wizyt Bruce Moena w Polsce. Dzięki naszej inicjatywie oraz kontaktom z The Monroe Institute, Bruce Moen pojawił się w Polsce z wykładami i warsztatami. Miało to miejsce w kwietniu i maju 2004 roku. Niniejszym, wszelkie oświadczenia innych osób dotyczące inicjatywy, wkładu lub udziału w sprowadzeniu Bruce Moena do Polski są świadomym wprowadzaniem w błąd opinii publicznej".

To tylko program szkoleniowy w oparciu o takie warszaty... a czy warte... Mi to się raczej nie podoba.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xKimberly
post
Post #3558


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moja mama dała mi płytę "Świat odlotów", w której Leszek Korzeń opowiada o tym co przeżył będąc nastolatkiem. Wiecie - prochy, oobe, nawracanie się. Oczywiście oobe przykuło moją uwagę, bo trenuję już chyba od roku, więc się wsłuchałam. Facet mówił, że spotykał duchy, które przewidywały mu wielką przyszłość, że będzie znanym człowiekiem, będzie miał różne moce i tego typu duperelki i one mogą mu te dary dać, ale był pewien warunek. Musiał pozbyć się wszystkich emocji, nie mógł odczuwać smutku, radości, nienawiści, szczęścia itd. Przemyślał to i powiedział, że musi odmówić, bo wydawało mu się to bez sensu skoro nie mógł posiadać żadnych emocji a przecież miał przyjaciół, dziewczynę i rodzinę. Po powiedzeniu nie, zobaczył jak wszystkie przyjazne istoty zaczynają się na niego gniewać i kiedy wrócił już do swojego ciała zdecydował, że kończy z oobe. Od tego czasu duchy zaczęły go nawiedzać, dostawał paraliżu, widział martwe zwłoki, raz gdy leżał na łóżku zobaczył linę zwisającą z sufitu a na niej wisiały zgniłe kawałki ciał. Po prostu był opętany. Oczywiście wyszedł z tego, każdy chyba domyśli się jak skoro już wspomniałam o nawracaniu, ale boję się, że skoro go to spotkało to i mnie także może. Że ktoś mi coś zaproponuje, ja odmówię i nagle te istoty zaczną mnie nawiedzać dlatego szukam jakiegoś wsparcia, żeby ktoś mi powiedział, że tak nie będzie, bo normalnie ja tu prawie zawału dostałam słuchając tego o.O A chcę wychodzić z ciała bez takich przykrych niespodzianek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3559


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmm no cóż, tutaj to jest coś w stylu ryzyk fizyk. Jak raz przejdziesz przez Niebezpieczną Kapliczkę to już nie możesz zawrócić. Nikt Ci nie da 100%-owej gwarancji, jaką chciałabyś mieć ( i nie tylko Ty ..) Ale.. nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz :)
Poza tym, to ,co widzi facet może być odzwierciedleniem tego co siedzi w jego podświadomości. Jeśli widywał takie rzeczy i widuje to jedynym sposobem na pozbycie się tego byłoby dowiedzenie się skąd te 'obrazy' się wzięły. To jedyne wyjście- face to face. Coś w stylu jak Monroe zaczął doświadczać obe i nie mógł na to nic poradzić, więc w efekcie musiał poznać to zjawisko.

Może to i niedobre porównanie, ale cóż (..)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
siano
post
Post #3560


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W poza nic ci nie grozi kim, nie bój się:), a już na pewno nikt się na ciebie nie będzie gniewał, a o nawracaniu się na kościół nawet nie myśl:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #3561


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie mówił bym tak lekko i z takim przekonaniem że OBE jest super bezpieczne bo to sen blabla itp.
OBE nie jest bezpieczne czego np. najlepszym przykładem jest Pan Korzeń. Nie chodzi tu o rozważanie i spieranie się czy to były istoty astralne, jakieś larwy duchy itp czy po prostu sprawcą całości zamieszania był nasz umysł. Jedno i drugie może równie łatwo wyprać nam mózg i doprowadzić na krawędź szaleństwa.
Wiem że mając kilkanaście lat czy nawet eścia wszystko wydaje się proste i może ktoś popukać się w głowę jak się można bać snu itp. Na jawie wydaje nam się że te lęki są śmieszne i głupie, wyśmiewamy się z innych i udajemy supermenów. Życie jednak z czasem weryfikuje wiele poglądów.
Na marginesie powiem że na początku OBE wydaje się super proste. Wychodzimy, latamy śmiejemy się i wykorzystujemy "atrapy", podniecamy się każdym wyjściem. Z czasem wiele się zmienia. Z kilkuset którymś wyjściem zaczynamy szukać czegoś więcej. Okazuje się że świat poza jest o wiele bardziej skomplikowany niż nam się wydawało. Staje się bardziej mroczny i bardziej tajemniczy. "Atrapy" okazuje się że nie są atrapami, zaczynamy rozróżniać miraże i zmyłki, odczuwane uczucia stają się niesamowicie silne i ból niestety też. Wszystko staje się coraz bardziej zakręcone.

Pan Korzeń na etapie swoich doświadczeń gdzieś się pewnie zagubił. Brnął coraz dalej uciekając w strach i szaleństwo. Dla niego było to super realne i sprawił to własnie OBE "sen". Dlatego mogę z całą pewnością powiedzieć że OBE nie jest do końca bezpieczne ale czy warto go doświadczyć ? - Oczywiście, dla tych co poszukują to kopalnia wiedzy o sobie samym, to droga do Boga i Bogów, do złudzenia mocy i odkrywania własnego JA. Osobiście np. mogę powiedzieć że nie jestem w stanie zrezygnować z OBE bo to prawdziwa jazda bez trzymanki. To wirtualna rzeczywistość której jakość jest powalająca, to szansa doświadczenia za każdym razem czegoś nowego, czegoś co może zagotować krew w żyłach od emocji lub doprowadzić do ekstazy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xKimberly
post
Post #3562


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Myślałam jeszcze nad tym i też mogło to być spowodowane tym, że Korzeń wcześniej dużo ćpał i przez to jego mózg mógł być uszkodzony i widywał takie rzeczy, ale nie jestem pewna...

@siano
Wychowywałam się w protestanckiej rodzinie, w której są dwaj pastorzy i w ogóle wszyscy tacy religijni, ale od roku jakoś nie wierzę, że Bóg istnieje, więc o nawracaniu na razie nie myślę :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
siano
post
Post #3563


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To dobrze:) A co do oobe to się nie przejmuj i nikogo nie słuchaj, wychudź i już, pozdro:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sensei Noni
post
Post #3564


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


korzeń zapomina dodawać do swoich barwnych opowieści że jest byłym satanistą i ma długi u demonów które go gnębiły za to, to nie wina obe tylko jego długów a teraz nawet walony prawdy nie powie bo pracuje i dostaje sare za szerzenie takich pro katolickich opowieści.

Ćpanie, w wieku 13 lat zabijanie kotów na cmentarzu i picie krwi plus przyzywanie demonów i nie zapłacone rachunki za korzystanie z ich usług i wszystko jasne????


oczywiście taka wersja nie pasowała ludziom którzy dają mu sarę za opowieści o swoim nawróceniu i ostrzeganiem przed praktyką obe, tarota i oklutyzmu . Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sensei Noni
post
Post #3565


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(puppy @ 08.08.2011 - 17:55) *
a gdzie trafiamy po wyjściu z ciała do OSPUO świata fizycznego czy do świata astralnego :/



Ospuo to FOCUS22 a focus 22-27 to jest ASTRAL :) focus22 to wymiary snów i umysłów istot żywych na planecie ziemia reszta to już wymiary astralne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #3566


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Daj spokój Noni z tymi pierdołami typu Focus taki a taki, Ospuo, MTJ itp. To jedna wielka brutalnie mówiąc bzdura. Monroe i Sugier wymyślili te terminy bo chcieli jakoś ogarnąć swoje doświadczenia i zrobić je bardziej "naukowe". Niestety ni jak się to ma do doświadczeń i szkoda sobie zaprzątać tym głowę.
Zjawisku nazywanym OBE najbliżej do podróży szamańskiej ale nie tej w półświadomym majaczeniu tylko tej która odbywa się w głębokim transie. Ludzie doświadczali tych stanów od dziesiątek tysięcy lat dlaczego w XXI wieku nagle miało by się wszystko zmienić.
Nie twierdze że RB i DS mówią nie prawdę. To ich punkt widzenia który uważam za translację na współczesny język świata znanego od tysięcy lat np: MTJ, Niefizyczni Przyjaciele, Opiekunowie itd to Totemy i zwierzęta mocy. Strażnicy to strażnicy :) a Focusy to nic innego jak światy Dolny, Środkowy i Górny wraz z ich wieloma poziomami.
Oczywiście nie twierdzę żeby patrzeć na OBE tylko z szamańskiego punktu widzenia. Żeby ogarnąć całość trzeba dorzucić do tego "worka" wiele z nauk bardziej współczesnych tzn psychologii i psychiatrii.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3567


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Z kilkuset którymś wyjściem zaczynamy szukać czegoś więcej. Okazuje się że świat poza jest o wiele bardziej skomplikowany niż nam się wydawało. Staje się bardziej mroczny i bardziej tajemniczy. "Atrapy" okazuje się że nie są atrapami, zaczynamy rozróżniać miraże i zmyłki, odczuwane uczucia stają się niesamowicie silne i ból niestety też. Wszystko staje się coraz bardziej zakręcone.


That's right. Obe potrafi być niebezpieczne, ale.. to skarbnica wiedzy o sobie samym jak już wspomniałeś. Tak nawiasem nie wiem czemu ludzie, którzy doświadczają regularnego wychodzenia nie szukają czegoś więcej. Tylko latają etc. Ja właśnie po to chcę zacząć wychodzić. Szukam czegoś głębszego.. Chcę się dowiedzieć o sobie i świecie ( na ile to jest możliwe, bo wiadomo, niektórych rzeczy nie dane jest nam zrozumieć póki mamy ciało fizyczne) jak najwięcej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post
Post #3568


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Trza nie odrzucać majaczenia tych szamanów , którzy dawno temu edli grzybki w lesie.Bo oni po części przyczynili się do naszego rozwoju. Też trzeba brać majaczenia z naszej rzeczywistości , H2O może brzmi inaczej niż kiedyś ale to jest ta sama energia dająca życie co kiedyś była i do teraz jest.

Więc te larwy Noniego można rozbić pod naszą nauke jak również pod dawnych szamanów ale nie zapominajcie że tylko wy macie racje i róbcie to po swojemu a nie tak jak ktoś napisał.Każdy na swój rozum musi ogarnąć fakty , które dla nas są wspólne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #3569


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(set.h @ 04.12.2011 - 13:02) *
Daj spokój Noni z tymi pierdołami typu Focus taki a taki, Ospuo, MTJ itp. To jedna wielka brutalnie mówiąc bzdura. Monroe i Sugier wymyślili te terminy bo chcieli jakoś ogarnąć swoje doświadczenia i zrobić je bardziej "naukowe". Niestety ni jak się to ma do doświadczeń i szkoda sobie zaprzątać tym głowę.
Zjawisku nazywanym OBE najbliżej do podróży szamańskiej ale nie tej w półświadomym majaczeniu tylko tej która odbywa się w głębokim transie. Ludzie doświadczali tych stanów od dziesiątek tysięcy lat dlaczego w XXI wieku nagle miało by się wszystko zmienić.
Nie twierdze że RB i DS mówią nie prawdę. To ich punkt widzenia który uważam za translację na współczesny język świata znanego od tysięcy lat np: MTJ, Niefizyczni Przyjaciele, Opiekunowie itd to Totemy i zwierzęta mocy. Strażnicy to strażnicy :) a Focusy to nic innego jak światy Dolny, Środkowy i Górny wraz z ich wieloma poziomami.
Oczywiście nie twierdzę żeby patrzeć na OBE tylko z szamańskiego punktu widzenia. Żeby ogarnąć całość trzeba dorzucić do tego "worka" wiele z nauk bardziej współczesnych tzn psychologii i psychiatrii.

Zgadzam się z tobą połowicznie:)dlatego że pominąłeś dwie kwestie,a mianowicie,kwestię wiary i prawo wszechświata:).Chodzi mi o to że wszystko to,za co ktoś sobie obierze za prawdę i będzie świadomie przywoływał myślami to zobaczy i przeżyje to czego chce:).Jest plus,minus-góra,dół-lewo i prawo,każdy morze doświadczyć wszystkiego,Noni straszy i powiada o demonach i różnych cudach natury ciemnej:)można by zapytać dlaczego i jaki ma w tym cel:).Natomiast zgadzam się z tobą co do nazw,to jest obłęd cytowanie(szczególnie po angielsku bo dobrze brzmi)i wymyślanie następnych głupot:)lubimy sobie utrudniać życie.Pozdrawiam cię serdecznie i jasności widzenia tych jakże pięknych światów wam wszystkim życzę.Ciało ulega zniszczeniu, gwiazdy się wypalają, lecz nawet gdy wszechświat się skończy, pozostanie tylko miłość. I tego wam życzę:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3570


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja tam nie doświadczyłem oobe ,ale doznałem wielu fajnych snów i LD-ków co jest i tak małym stopniem wtajemniczenia w porównaniu z tym czego doświadczyli inni np:
silwerka doświadczyła wielu stanów związanych z oobe i wielu strasznych sytuacji a jakoś żyje i jest normalna. bardzo polecam przeczytać jakąś książkę ,albo chociaż blog silwerki jest bardzo ciekawy i ma sporo informacji ,a raczej ma wiele doświadczeń
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3571


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"That's right. Obe potrafi być niebezpieczne, ale.. to skarbnica wiedzy o sobie samym jak już wspomniałeś. Tak nawiasem nie wiem czemu ludzie, którzy doświadczają regularnego wychodzenia nie szukają czegoś więcej. Tylko latają etc. Ja właśnie po to chcę zacząć wychodzić. Szukam czegoś głębszego.. Chcę się dowiedzieć o sobie i świecie ( na ile to jest możliwe, bo wiadomo, niektórych rzeczy nie dane jest nam zrozumieć póki mamy ciało fizyczne) jak najwięcej."

Ciało fizyczne umożliwia nam badanie i zbadanie cudowności istnienia. Czy można chcieć czegoś więcej?

Ponadto zawsze będę polemizował z takim stawianiem sprawy, że poza ciałem to możemy więcej i jest więcej możliwości niż tu na ziemi będąc w ciele fizycznym. To, że ktoś narzucił sobie ograniczenia to nie znaczy, że te ograniczenia istnieją dla kogoś innego:

http://www.dobreksiazki.pl/b18318-mistycy-...owie-tybetu.htm
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post
Post #3572


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zgadzam się z Zielarzem, myślę, że właśnie po to tu jesteśmy by doświadczyć tego wszystkiego czego najwyraźniej nie moglibyśmy doświadczyć w inny sposób.

DearWhoever, ilu regularnie wychodzących pytałeś po co wychodzą zanim wysnułeś tak dziwaczny wniosek. Sama chęć polatania i podupczenia w astralu nie wystarczy byś eksperymentował ze sobą i swoim umysłem na tyle długo byś doszedł do takiej wprawy aby wychodzić regularnie, zawsze jest wyższy cel.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3573


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielarz o nie nie, nie miałam na myśli tego. Przypomnij sobie kawałek z Moena, kiedy Bruce nawiązywał kontakt z Robertem, a ten mówił, że niektóre rzeczy można zrozumieć już nie mając ciała fizycznego ( chodzi mi po śmierci) także nie zrozumieliśmy się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
siano
post
Post #3574


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie do mądrzejszych. Mianowicie dzisiaj o godzinie 15 włączyłem sobie nagranie hemi-sync, dobra poleżałem, poleżałem i się skończyło. Zachciało mi się spać, położyłem się, ale zamiast zasnąć zacząłem jakby kreować sobie, nie wiem jak to nazwać może wizualizować rzeczywistość, a mianowicie mój pokój, potem siebie jak się ruszam. W końcu nabrało to tak na sile, miałem hipnagogi, nie czułem żebym wychodził z ciała, ale najzwyczajniej ruszałem się(jeździłem na swoim rowerku, napchałem się chleba z masłem:)), ciągle miałem przeczucie, że ja to kreuje, bo byłem zajebiście świadomy swojego leżącego ciała, było mi bardzo ciężko się poruszać. Co to było? Da się to jakoś sklasyfikować, istnieje jakaś nazwa do tego? To zdarzyło się przed chwilą i męczy mnie to co to było. Może po prostu płytkie dostrojenie ze względu na porę... Nie chciałem zakładać nowego tematu żeby nie śmiecić, jakby ktoś byłby na tyle miły żeby mi odpowiedzieć to bym ładnie podziękował:), a i dodam że to już nie pierwszy raz pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DearWhoever
post
Post #3575


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mentalka?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
QWhy
post
Post #3576


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Hej ja mam problem można powiedzieć nietypowy, kiedyś ćwiczyłem LD, maiłem ich z 15. Wszystko było by spoko gdyby nie fakt że zawsze świadomość odzyskiwałem we śnie, a nigdy zasypiając utrzymywałem świadomość bo zawsze zasypiałem. Raz byłem strasznie zmęczony (po nartach chyba ale nie ważne) przyjechałem do domu o 18 i poszedłem spać, wstałem koło 22, wiedziałem że będę miał problem z zaśnięciem i szybko nie usnę, dlatego próbowałem LD odliczałem od 999 w dół (998,997...). Doszedłem do 300 chyba i oczywiście zasnąłem. Reszta przypadków w których próbuje utrzymać świadomość aby doznać paraliżu czy próbować wibracji zawsze kończy się tak samo, jestem rozluźniony i zasypiam natychmiast. Odliczam, kończę na 950 i wstaje rano. Próbuje wibracji, trwa to może 5 min. i znowu budzę się rano.
Jedynym moim ratunkiem było wskoczenie w lustro podczas LD aby uzyskać OOBE, raz prawie się udało ale niestety się obudziłem (nie pamiętam gdzie słyszałem o tej technice). Podsumowywując, mam problem z szybkim zasypianiem po położeniu się spać, wiem wszystko z teorii na temat wibracji, paraliżu, nie boje się wyjścia z ciała ani nic z tych spraw. Paraliżu sennego nigdy niestety nie doświadczyłem, mówię niestety co wydaje się dziwne dla niektórych bo miłe to uczucie (podobno) nie jest, ale mi dało by ono wiarę w to że w końcu coś mi się udaje...Wibracje czy dźwięki słyszane przy zasypianiu też są mi obce. Wiem że sprawa jest ciężka ale bardzoooo bym prosił o jakieś wskazówki, metody 4+1 próbowałem miliony razy tak samo jak WILD-a i zawsze kończyło się tak samo, zasypiałem. Proszę mi nie pisać tekstów w stylu "napij się kawy przed snem" czy coś takiego bo wtedy po prostu dłużej leżę a i tak nic się nie dzieje. Bardzo potrzebuję jakiegoś natchnienia, znaku że faktycznie coś robię dobrze bo powoli zaczynam tracić nadzieję że coś mi się kiedyś uda (bo LD to nic wielkiego, każdy je sporadycznie miewa). Jeśli macie jakąś odpowiednią technikę dla mnie to był bym wdzięczny, jeszcze 2 sprawy, prosiłbym o konkretne informacje dotyczące wibracji, staram się robić wszystko tak jak w instrukcjach z kursu ale nic to nie daje (tylko mnie trochę oczy bolą po dłuższym czasie). Może być link, cokolwiek gdzie są jakieś konkretne informacje, używałem opcji szukaj ale to tak jak bym wpisywał OOBE na forum o OOBE, wyskakuje milion postów. I ostatnia prośba, bo wiem że się rozpisałem ^^ Tu tylko do ludzi z Krakowa, wie ktoś gdzie w Krakowie można kupić jakąś fajną książkę o OOBE? Uprzedzam od razu że wiem że przez internet można kupić ale chciałem ją zobaczyć przed kupnem :) Z góry dziękuję za pomoc i jak by ktoś był tak dobry to może mi napisać na gg 24343866 jakieś rady od siebie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3577


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witajcie ponownie. Trochę mnie tu nie było, a co za tym idzie mam
pewne pytanie.
Otóż chodzi mi tu o to o co kiedy już kiedyś pytałem.
Gdy kładę się do łóżka (teraz to godzina koło 4 - 5, bo wtedy wracam
z pracy) wszystko jest ok, po chwili czuję nagle, że tracę czucie w
rękach i nogach. Uczucie jest po pewnym czasie dość dziwne, gdyż czuję się jakby kończyny mi się unosiły ku górze i po prostu
opszczały moje ciało. Reszta ciała leży nadal i mam w nim czucie, jak
normalnie. Już nie raz prosiłem o pomoc itd. Lecz niestety jeszcze nie
udało mi się wyjść świadomie :(
Czy ktoś wie w czym tkwi mój problem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3578


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Myślę, ze po prostu za bardzo się ekscyujesz gdy nadchodzi moment wyjścia. I wszystko zanika.. Po prostu warto się relaksować wtedy dalej i nie dać się ponieść emocjom...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajsu91
post
Post #3579


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Tylko problem tkwi w tym, że wtedy się nie ekscytuję, po prostu oczyszczam umysł z wszelkich myśli i nie zwracam uwagi na nic. Po prostu leżę i staram się roznieść wibracje na całe moje ciało, ale nic nie wychodzi. I mam tak już od dłuższego czasu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
QWhy
post
Post #3580


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




W sumie to u mnie jest podobnie, jak jestem zrelaksowany i mam zamknięte oczy to nagle widzę takie coraz jaśniejsze światło, ale gdy zwrócę na nie uwagę to zaczyna znikać. Jakieś rady?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
crazyy
post
Post #3581


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam,
Od ostatniej soboty miałam właściwie codziennie po kilka wyjść. Delikatnie mnie to zdziwiło, ponieważ dużo osób pisze, że jest to stan, który ciężko powtórzyć, a u mnie występuje samoistnie. Wystarczy, że rozmyślam na ten temat w ciągu dnia i wychodzę, że tak powiem z automatu. Z reguły budzę się w paraliżu i bezpośrednio wchodzę w świat astralny. Musze przyznać, że powoli zaczęło tam być nudnawo hehe ponieważ:
Po pierwsze… Mam ogromne problemy z lataniem, przez co poruszam się tylko po swoim osiedlu, a to powoduje, że każde wyjście jest podobne. Chciałabym znaleźć się w określonych miejscach, jednak nie mam pojęcia jak to zrobić, bez możliwości latania.
Po drugie... Często odczuwam ogromny popęd seksualny, co przeszkadza w doświadczaniu tamtej rzeczywistości, a nawet jeśli chciałabym się bzyknąć to nie mam możliwości, bo z reguły mało tam osób się kręci.
Po trzecie… W małym stopniu potrafię wpływać na otoczenie, co powoduje, że nie jest to doświadczenie tak fascynujące jak bym chciała.
Męcząca jest również sytuacja gdy po kilka razy cofa do ciała i trzeba zaczynać wszystko od początku. Często też otoczenie wydaje się ponure, co jest chyba dziwne, ponieważ rzadko odczuwam tam strach, właściwie zawsze jestem podekscytowana na maxa, więc to raczej nie wynika z mojego stanu umysłu.
Chyba jestem za bardzo wymagająca jak na osobę początkującą, ale jeśli znacie sposób na te powyższe kwestie, będę wdzięczna ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3582


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=4964
Go to the top of the page
 
+Quote Post
k_kzom
post
Post #3583


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam od około 1,5 roku stosuje rozne techniki aby wyjsc z ciala głownie przed zasnieciem poprzez relaksacje i trans najpierw zaczołem zapamietywać sny i pamietam dla przykladu 5 lub 6 z kazdego tygodnia stosowalem czesto technikę liny , odczuwalem wibracje czasami szybkie bicie serca (mysle że to czakra serca) lecz proby wyjscia konczyły sie na niczym. Około 3 tygodni temu postanowilem skupić sie na pracy nad sobą nad wlasnymi przekonaniami, stosując rozne techniki afirmacje , wizualizacje , tech nlp obejzalem film sekret i przeczytaleem kilka wskazowek na temat sekretu i o dziwo kilka dni temu podczas snu wydawalo mi sie ze ktos chodzi po domu chcialem sie poderwac szybko i to sprawdzic ale w tej chwili zdalem sobie sprawe z tego ze nie moge sie ruszyc byl to paraliz senny oraz uderzyly we mnie wibracje ktore byly inne jak do tej pory byly bardzo silne przypominaly strumien wody z jacuzzi taki bardzo silny strumien z prysznica , nie mogłem sie ruszyc wiec pomyslalem o metodzie liny , nic jednak to nie dało wibracje ustały i na tym był koniec . Przez nastepne 3 noce miałem kolejne sny ale w 2 ostanich powtarzały się te same stwierdzenia pomyślałem że podswiadomosc cos chce mi przekazać i pomyslalem wtedy o tych ostatnich snach 3 ostatnich symbole z nich połaczylem i coś mi podpowiadało zebym zadzwonił do kolegi wiec zadzwoniłem do tej osoby i pojechalem do niej pytajac jaki moze miec to zwiazek z nim i o dziwo dostalem od niego to co snilo mi sie w tym snie po dłuzszej rozmowie okazalo sie ze sen 4 czyli jeszcze noc wczesniej tez sie sprawdzil , bylem tym wszystkim bardzo mile zaskoczony, postanowiłem podziekowac za to sobie i barzdo bylem szczesliwy. Nastepnej nocy podczas medytacji i transu zdałem sobie sprawe z tego że moj umysł jest czyty i nie naplywają do niego żadne mysli poprostu cisza poleżalem jeszcze trochę i postanowiłem przekre cic sie na bok i wtedy przysnolem na jakas chwilę coś mnie obudzilo byłem na ulicy i czulem lekie wibracje mysle ze to byl czas rzeczywisty zaczołem iśc ulicą ale chodzenie było dziwnie iinne postanowilem wejsc do domu i nagle znalazlem sie w srodku po chwili wrocilem do do ciała i uswiadomiłem sobie że to sen wiec postanowilem przeniesc sie tam spowrotem i krecic sie dookoła jak spirala i sen zaczol powracać i wibracje lecz po chwili jednak powrocilem spowrotem . Cz ktos moze mi odpowiedziec co to bylo oobe czy ld wiem ze jest mala roznica i czasami ludzie mowia ze jest to samo.
Z gory serdecznie dziekuje za kazda odpowiedz i serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post
Post #3584


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy dla samego doświadczenia jest ważne jak je nazwiesz?. Lepiej się skupić co dobrego z tego doświadczenia możesz dla siebie wyciągnąć zamiast chować je w szufladzie z napisem oobe lub ld.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
k_kzom
post
Post #3585


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Dziekuje Ci Masa ze sie odezwales wiem ze skupiajac sie na tym co niesie to dla mnie to wiem ze otwiram sie na rozne nowe mozliwosci ktore oferuje mi wszechswiat i poszerzam swoja swiadomosc jest to dla mnie bardzo budujace , zapytalem tylko z czystej ciekawosci i chcialem sie upewnic czy to juz to.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sagon
post
Post #3586


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam, wczoraj w nocy udalo mi sie uzyskac oobe lecz nie jestem pewien czy to oobe. Mialem uczucie krecenia sie i przy tym slyszalem jakas muzyke i mocny pisk. Gdy juz uzyskalem oobe, chyba oobe :) to obraz byl zamazany i po chwili obok mnie przeszla jakas postac i troche wystraszylem sie no i sie obudzilem:(. Prosze aby ktos wytlumaczyl co to za pisk byl, co to mogla byc za postac i czy to bylo oobe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post
Post #3587


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Opisz dokladniej swoje doswiadczenie. Pisk pojawia sie u niektorych osob w czasie prob wyjscia (u mnie nie). Mogles wyladowac na fazie lekowej dlatego sie wystraszyles. Zamazany obraz wystepuje przy slabym dostrojeniu. Jak miales uczucie wychodzenia z ciala to gratulacje :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post
Post #3588


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Gdy po raz pierwszy opuszczałem ciało miałem prawie te same objawy co ty, na początku były wibracje potem pisk w głowie dalej jakaś muzyka leciała w tle, po chwili udało mi się 'wyturlać' z ciała:)
A ta czarna postać to mógł być twój opiekun/pomocnik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sensei Noni
post
Post #3589


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja chciałem powiedzieć że podczas OBE jak już tą metodą mam zamiar podróżować astralnie to przybieram formę kulki? I wychodzę jakby z szyszynki :D dzieję się to naturalnie i nie przybieram na ten czas formy ciała ludzkiego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3590


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No właśnie ciekaw jestem jaka jest świadomość i jak się czuje ktoś w postaci kuli energii. Raz widziałem kogoś takiego i była to jedna duża bardzo jasna kula i wokół niej krążyły dwie inne sporo mniejsze. To chyba był ktoś bo niby co? Wtedy pamiętam odbierałem go jako buddę, ale to chyba już wkrętka:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sensei Noni
post
Post #3591


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 01.02.2012 - 11:32) *
No właśnie ciekaw jestem jaka jest świadomość i jak się czuje ktoś w postaci kuli energii. Raz widziałem kogoś takiego i była to jedna duża bardzo jasna kula i wokół niej krążyły dwie inne sporo mniejsze. To chyba był ktoś bo niby co? Wtedy pamiętam odbierałem go jako buddę, ale to chyba już wkrętka:)



ja przybieram formę kuli tylko podczas procesu separacji kiedy ląduje w Ospuo wracam do formy człowieka. jednak potrafię dowolnie zmieniać kształt ciała astralnego np. w ptaka


Co ciekawe kiedy zamieniam się w ptaka czuje się jak ptak :)

ale najbardziej lubię zapierdalać jako pantera POLECAM

Podobno Sugier spotkał Monroe to Bob był w postaci dysku światła.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Urraca
post
Post #3592


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam Wszystkich

jako poczatkujaca mam pewno pytanie - wczoraj wieczorem wprowadzilam sie w stan glebokiej relaksacji, wpatrujac sie w ciemnosc, po czym stosujac 3 sec 'przysypianie'. W pewnym momencie nie bylam w stanie sie poruszyc - nawet ustami. Przyznam szczerze, ze troche spanikowalam.

Mam swiadomosc, ze byl to prawdopodobnie paraliz senny, ale nie bylam pewna co powinnam robic dalej. Kontynuowac focus/przysypianie? Ja sie wybudzilam z relaksacji, co nie bylo trudne gdy juz przestalam panikowac i zaczelam sobie powtarzac, ze to paraliz senny.

Mam jednak caly czas wrazenie, ze bylam o krok od osiagniecia LD (czy tez innego ciekawego stanu) i wszystko 'spapralam'. Mieliscie podobne doswiadczenia?

PS: Przepraszam za brak polskiz znakow, ale pisze z uk

Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #3593


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


"nie bylam w stanie sie poruszyc - nawet ustami. Przyznam szczerze, ze troche spanikowalam. " ... ah, czy to nie cudowne? jak matka natura o nas dba? spanikowałaś bo nie poruszałaś, czy nie poruszałaś bo spanikowałaś ^^ hm... zakneblowało Ci usta byś nei krzyczała xD fenomenalne! :)
Nic nie spaprałaś. Takich doświadczeń kazdy miewał setki i więcej, to wszytsko ma swój cel i nie da sie niczego spierdolić ;) bo nawet spierdolenie jest świetnym etapem nauki. Czy blisko czy daleko... oprócz Twojego humoru, coś to zmieni?
Blisko - jupiiii!
Daleko - oj.. qrde... yh
A moze by tak olać daleko i blisko i dalej sie bawić patrząc jakie to mózgowie kształty przekłada przed oczy? może własnie TERAZ śnisz? :) do przodu, do przodu... albo i nie ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Urraca
post
Post #3594


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Spanikowalam, bo nie moglam ruszyc :P

To czy blisko czy daleko do celu, to akurat dla mnie najmniejszy problem ^^ z Twojej odpowiedzi wyciagam wniosek, ze powinnam kontynuowac focus/przysypianie. Zgadza sie? Wazne jest, zebym wiedziala, co zrobic gdy nastepnym razem osiagne ten sam stan :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post
Post #3595


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


goł ływ de floł :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hrabia
post
Post #3596


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja mam problem.

Otóż zacząłem robić kurs "Purple Cat'a" W którymś zadaniu jest oczywiście metoda 4+1, tylko że ja jestem osobą która nie może sobie na to pozwolić... Ponieważ mój sen jest tak lekki, że nie macie pojęcia, lekki ruch i się budzę. Ale też mam lekkie problemy z zasypianiem i ogólnie ze snem. Jeśli śpie 8 godzin co miało miejsce tak dawno że nie pamiętam kiedy, to był wielki sukces...którego nie pamiętam, często po przebudzeniu mam tak że lubię sobie leżeć nawet z 2 godziny i dla mego organizmu to jest jak sen. Po prostu ten czas rano kiedy sobie leżę i myślę zastępuje mi sen. W tej sytuacji nie mogę sobie pozwolić na tą metodę ja po prostu czuję się że mam w życiu za mało energii witalnej i mam jeszcze dokładać przebudzanie w środku nocy? Nie ma mowy. macie może jakieś inne skuteczne metody wychodzenia?


Pozdrawiam, Paweł
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3597


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Leż i się nie ruszaj! jak leżysz 2 godziny z rana to to jest idealny czas:) nie ruszaj nawet oczami! Twoje ciało zaśnie, Ty nie i właśnie wtedy dochodzi do oobe. Jeśli masz problemy z zaśnięciem, to przed spaniem walnij się na glebę (karimatę) i też się nie ruszaj!!! to jest tak zajebiście niewygodne, że jak po 15 min wrócisz do łóźka, to twoje ciało podziękuję ci za takie luksusy:) Po wejściu do wyra leż i się nie ruszaj!!! żadną nogą żadną ręką!!! nie zmieniaj pozycji. W pewnym momencie ciało będzie pytało czy już śpisz:) wyśle sygnał do zmiany pozycji. Jak ją zmienisz to znaczy że nie śpisz i ciało nie zaśnie. Tak można się kręcić całą noc w wyrku. Leż i się nie ruszaj!!! przyjdzie paraliż senny, przyjdzie sen, albo oobe. Obe raczej rano niż wieczorem, ale kto wie...
Więcej na lucidology.com polecam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post
Post #3598


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


makyo, ile czasu (tak od do) zajmuje Ci osiągnięcie paraliżu w ten sposób? Ja potrafię przeleżeć tak z godzinę, półtora, w tym kilkanaście minut z ogromną potrzebą poruszenia się. Gdy pojawia się sygnał, rośnie on do pewnego stopnia i utrzymuje na mniej więcej stałym poziomie. Spoko tak walczyć z własnym ciałem, ale po dłuższym czasie skutkuje to mimowolnym napięciem ciała i ciężko się zrelaksować. Później, jako, że nic się nie dzieje, odpuszczam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3599


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie leż bezczynnie. Naucz sie relaksować. Najwięcej napięć jest w szczęce, potem w karku , oczach i potem w reszcie ciała. Przed położeniem się, porozciągaj te partie mięśni.
Jak juz jesteś w łużku i chcesz zasnąć, to leżysz w bezruchu aż przyjdzie sygnał do odwrócenia. Przetrzymujesz go chwilę i odwracasz się do pozycji w której zasypiasz. Po przyjęciu pozycji, nie ruszaj się (nogami, rękami, oczami). Powinieneś bardzo szybko zasnąć.


Jesli chcesz ćwiczyć, to leż i się aktywnie relaksuj. Wtedy ciało się rozluźni. Im bardziej jest rozluźnione tym głębiej wchodzisz w trans. Paraliż senny to też stan w którym ciało jest zrelaksowane. Paraliż najczęściej zaczyna się od stóp i idzie w górę. Czasem paraliż jest lekki, czasem mocny. jak jest lekki to może być tak, że głowa nie jest w paraliżu. Ja do takiego stanu dochodzę wieczorem w kilka minut.
Ciało rozluźnione ale głowa i oczy nie są w paraliżu.

Są techniki, które pozwalają pogłebić trans czy tam paraliż (jak kto woli).
jedni wolą techniki z wizualizacja inni bez. Technika wsiakania w wyro, technika zwiększania grawitacji, technika liny. Można sie posiłkować oddechem. wstrzymujac go na 3 sek po wydechu. Opcji jest w chuchu. Ja polecam na początek nauczyć się techniki zasypiania. Z lucidology.com na yt jest kilka filmików. jeden z nich omawia paraliż senny i co robić w przypadku bezsenności. to juz po krótce opisałem.

Rozciąganie, leżenie na podłodze, potem w łóżku leżysz na plecach, ręce nad glową
liczysz uderzenia serca. jak doliczysz do 150 to puszczasz ręce. teraz leżą wzdłuż ciała i zaczynasz relaksować partie mięśni. każda partia 10 uderzeń serca. szczęka 10 (czyli masz już 160), oczy 170, czacha, szyja, ramiona, łapy, dlonie, klata, plecy, itd. w sumie powinno wyjść z 250 uderzeń. W tym czasie powinno zaczącć cię paralizować (tzn ręce, nogi ciepłe i ciężkie:), a nie, że nie możesz sie ruszać ). relaks. Potem przychodzi czas na zmianę pozycji. Pozwalasz ciału zmienic pozycje i zasypiasz.

Jak paraliż postępuje, albo nie chcesz spać, to pogłebiaj relaks/trans/paraliż i czekaj co sie będzie działo. Ja zachęcam do snu wieczorem, a do ćwiczeń w nocy, albo rano. Rano ma sie najwięcej pamiętanych snów i ob.

ja się dzisiaj obudziłem o 4 w nocy. wstałem wyłaczyłem budzik (zostawiam go daleko od łóżka, bo jak lezy bliżej to nawet nie pamiętam że go wyłączyłem). wróciłem do wyra po nimucie:P można powiedziec że zrobiłem 4+1(m):P

połażyłem się na plerach i pozwoliłem ciału zasnąć. Ja nie lubię sasypiać w tej pozycji. całe życie zasypiam na boku. Chyba że jestem zmęczony, to wtedy spię nawet na stojąco.
Ciało me zasnęło w sekundę. Umysł w "3" sekundy. ta różnica wystarczyła, żeby zauwazyć, że ciało śpi i zaczynam pływać astralnym ciałem. Potem wpłynałem w sen:) sen był o tym, że ćwiczę oobe:D

Mam nadzieję, że nie namieszałem za dużo


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3600


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam! mógł by mi ktoś poradzić jakąś technike na wyjście z ciała prócz 4+1 ? niestety za mało śpię by nastawiać sobie budzik przed praca :) interesował by mnie jakiś sposób który mógł bym stosować kiedy kładę się spać ? Z góry dziękuje za pomoc :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Olaa405
post
Post #3601


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nie wiedziałam w którym dokładnie topicu miałabym podzielić się tym co przeżywam, bo wydaje mi sie ze jest to po części paraliż senny z oobe, ale nie jestem co do ostatniego dokładnie pewna. W każdym razie, chciałabym poprosić was o jakieś rady, albo pomoc w sprecyzowaniu co to dokładnie jest.
Codziennie jak wracam ze szkoły kładę się na jakieś 30min-1h, i najczęściej właśnie wtedy przytrafia mi się paraliż senny. Z początku słyszę te specyficzne dźwięki( ludzie którzy to doświadczyli wiedzą o czym mowa), dopiero po jakimś 3 razie dowiedziałam się z czytając rózne fora co to jest i jak tego uniknąć, ale postanowiłam przestać się bać tego paraliżu i spróbować oobe( bo czytalam ze z paralizu latwo wyjsc dusza z ciala). W każdym razie zawsze jak wchodze w ten "paraliz senny" slysze charakterystyczne tupanie chociaz wiem ze nikogo wtedy w domu nie ma( najczesciej slysze otwieranie drzwi i glos mamy, ktora mowi ze wlasnie wrocila z pracy i przychodzi do mojego pokoju). Na poczatku sie tego balam, ale potem ta "zmora" szybko znika i w sumie nic strasznego mi nie robi.( Po jakimś 10 razie ta zmora juz szybko znika i wchodzimy na dalszy etap- z tego co zauwazylam). W kazdym razie jestem swiadoma tego, ze chce wywolac to oobe i nie wiem czy to mi sie udaje czy nie. Czuje jakbym wychodzila dusza z ciala, ale nie wiem na ile to mi sie zdaje a na ile to jest prawda. Wiem , ze wtedy nie moge ruszyc się , otworzyc oczu, ale ta "dusza" czy czyms tez do konca ruszac nie moge, wywracam sie na lozku np. dzis szarpalo mnie "cos" po calym lozku i probowalam sie wybudzic ale nie dalo rady. Po czym obudzilam sie mysalalm ze moze lunatykowalam ( ze moze na prawde podnosze sie podczas snu), ale koldra byla tak samo nakryta na mnie jak przedtem jak sie polozylam spac. Jesli to oobe to co zrobic, abym normalnie mogla wstac i chodzic z poczatku nawet po swoim mieszkaniu? Dodam jeszcze ze po kazdej takiej "akcji" budze sie strasznie zmeczona , jakbym w ogole nie spała. Przepraszam za blędy jezykowe i prosze o szybka odpowiedz;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #3602


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spróbuj może poczekać w tym paraliżu - nie wyrywać się - leż i relaksuj się - aż samo Ci się wszystko nie odklei. Przeczekaj go po prostu ale bez emocji za dużych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #3603


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Olaa405 @ 10.05.2012 - 22:14) *
Czuje jakbym wychodzila dusza z ciala, ale nie wiem na ile to mi sie zdaje a na ile to jest prawda. Wiem , ze wtedy nie moge ruszyc się , otworzyc oczu, ale ta "dusza" czy czyms tez do konca ruszac nie moge, wywracam sie na lozku np. dzis szarpalo mnie "cos" po calym lozku i probowalam sie wybudzic ale nie dalo rady.

Ola problemy wynikają z faktu ze jeszcze nie potrafisz poruszać tym "ciałem". Stan w którym przebywasz nazywany jest OP (Obszar Przycielesny) który charakteryzuje się tym że powstają w nim często nieprzyjemne historie typu zmora, często czyjś atak, gryzienie, ciągniecie za kończyny lub uczucie wchodzenia kogoś pod kołdrę , obłapywanie za części intymne itp.
Tamto ciało nie jest fizyczne i nie można poruszać nim za pomocą impulsów nerwowych. To bardziej akt woli. Na początek postaraj się w momencie gdy poczujesz że jesteś w poza wyobrazić sobie że idziesz np obok łózka i oddalasz się w jakimś kierunku. Możesz poćwiczyć w realu żeby potem było ci łatwiej. Po kilku próbach okaże się że twoje senne ciało wykreuje się i znajdziesz się obok łózka. Potem jest łatwiej. Będąc dalej od ciała powinnaś szybko załapać poruszanie się i z czasem nie będziesz widzieć szczególnej różnicy w poruszaniu się w realu i w poza :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3604


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam. Jestem początkujący w oobe i jestem ciekawy, czy jeśli w to wierze szybciej wejdę w ten stan??? Czytałem posty na forum i ludzie mówią ,że to daje dużo. I chciałbym wiedzieć czy to prawda, że niektórzy próbują wejść w oobe przez kilka lat i im się to nie udaje???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3605


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ozie @ 13.05.2012 - 13:54) *
Witam. Jestem początkujący w oobe i jestem ciekawy, czy jeśli w to wierze szybciej wejdę w ten stan??? Czytałem posty na forum i ludzie mówią ,że to daje dużo. I chciałbym wiedzieć czy to prawda, że niektórzy próbują wejść w oobe przez kilka lat i im się to nie udaje???

niby prawda,ale nie warzne jak mocno ktoś wierzy ,warzne czy się stara i nie leni
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3606


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(heksakosjoiheksekontaheksa @ 13.05.2012 - 14:32) *
niby prawda,ale nie warzne jak mocno ktoś wierzy ,warzne czy się stara i nie leni

Aha czyli jeśli będę dużo ćwiczyć to uda mi się osiągnąć stan oobe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3607


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Słyszałem coś o jakimś ospóło co to takiego????? słyszałem, że to jest jakaś granica którą trudno przejść. A jak już jest to jak przez to przejść??????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3608


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ozie @ 13.05.2012 - 20:03) *
Słyszałem coś o jakimś ospóło co to takiego????? słyszałem, że to jest jakaś granica którą trudno przejść. A jak już jest to jak przez to przejść??????

to twur darka sugiera a dokładniej ospuo[obszar stworzony przez umysł obserwatora] czyli jak już wyjdziesz to się tam znajdujesz i to można nazwać oobe [wyjściem]
osobiście nie widze rużnicy miedzy oobe/LD a innymi nazwami:P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3609


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




A jak szybko doszedłeś do oobe czy dużo wysiłku w to włożyłeś?????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3610


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ozie @ 13.05.2012 - 21:06) *
A jak szybko doszedłeś do oobe czy dużo wysiłku w to włożyłeś?????

heh nie nazywam oobe obe bo nigdy nie wyszłem sam tylko mie mistrzu wyciągł :( dlatego nigdy nie mogę się poszczycić oobe:( pierwsze "oobe" miałem jakieś 8 lat temu [na profilu mam napisane dokładniej] (wyprzedzam pytanie nie wiem kim jest mistrzu ):
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3611


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wychodząć po za temat ... :)

Czy podczas OBBE można zauważyć elektryczność ? czyli świecące żarówki,diody,lampy cokolwiek związane że sztucznym oświetleniem ??? Te pytanie mnie strasznie zastanawia :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3612


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Malowany @ 14.05.2012 - 18:48) *
Wychodząć po za temat ... :)

Czy podczas OBBE można zauważyć elektryczność ? czyli świecące żarówki,diody,lampy cokolwiek związane że sztucznym oświetleniem ??? Te pytanie mnie strasznie zastanawia :P

Wiesz co oobe jest to prawie idealna kopia świata prawdziwego więc sądzę, że mogą tam takie rzeczy występować. Nie powiem ci tego w 100% pewny odpowiedzi, ponieważ dopiero zaczynam ćwiczyć oobe i jeszcze nie próbowałem wejść. Lecz kiedy słuchałem osób które weszły w oobe i mówią one, że jest to kopia świata prawdziwego dlatego też sądzę, że takie rzeczy tam występują.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3613


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No właśnie podczas moich spontanicznych wyjść nie widziałem świateł tam gdzie powinny być :P i tak mnie to zastanawia czy to może pomóc w odróżnieniu OBBE od LD bo we śnie wszystko jest możliwe :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3614


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Malowany @ 14.05.2012 - 22:27) *
No właśnie podczas moich spontanicznych wyjść nie widziałem świateł tam gdzie powinny być :P i tak mnie to zastanawia czy to może pomóc w odróżnieniu OBBE od LD bo we śnie wszystko jest możliwe :)

Wiesz da się odróżnić OOBE od LD nie wiem dokładnie jak ci to napisać ale da się odróżnić. Spójrz na swoje ciało gdy wyjdziesz z ciała fizycznego i w oobe możesz latać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3615


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ozie @ 15.05.2012 - 15:51) *
Wiesz da się odróżnić OOBE od LD nie wiem dokładnie jak ci to napisać ale da się odróżnić. Spójrz na swoje ciało gdy wyjdziesz z ciała fizycznego i w oobe możesz latać.

Wiem że da się odróżnić i że są różne metody na sprawdzenie tego lecz interesuje mnie akurat tylko ta kwestia w tym momencie " Czy można zauważyć elektryczność podczas wyjścia? " czy ktoś zwrócił na to uwage :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #3616


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Malowany @ 15.05.2012 - 16:32) *
Wiem że da się odróżnić i że są różne metody na sprawdzenie tego lecz interesuje mnie akurat tylko ta kwestia w tym momencie " Czy można zauważyć elektryczność podczas wyjścia? " czy ktoś zwrócił na to uwage :)


Ale im ćwieka wbiłeś... :) Ja nie udzielę odpowiedzi, bo jestem tu Wielkim Kłamcą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3617


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Messanger @ 15.05.2012 - 17:00) *

Ale im ćwieka wbiłeś... :) Ja nie udzielę odpowiedzi, bo jestem tu Wielkim Kłamcą.


W kłamstwie czasem jest najwiecej prawdy :P wiec dawaj z checią wysłucham :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3618


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Messanger @ 15.05.2012 - 17:00) *

Ale im ćwieka wbiłeś... :) Ja nie udzielę odpowiedzi, bo jestem tu Wielkim Kłamcą.

Wiesz jak znasz odpowiedz na to pytanie to odpowiedz na nie jak powiesz coś źle to pewnie ktoś cię poprawi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #3619


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No już... Kolega ma nurtujące go pytanie. Jakiś guru mógłby to wytłumaczyć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dagon
post
Post #3620


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Messanger @ 16.05.2012 - 18:09) *
No już... Kolega ma nurtujące go pytanie. Jakiś guru mógłby to wytłumaczyć?


No dobra, ty jesteś wielkim guru, a my to nędzne pluskwiaki. Jeżeli już wszystko spoko i wybaczysz nam to czekamy na jakąś opinie w tej sprawie :awe:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #3621


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dagon @ 16.05.2012 - 19:09) *
No dobra, ty jesteś wielkim guru, a my to nędzne pluskwiaki. Jeżeli już wszystko spoko i wybaczysz nam to czekamy na jakąś opinie w tej sprawie :awe:


Zatańczyłem magiczny taniec zachlanego szamana, odmruczałem "Ojcze Nasz" na wspak i już wiem.

Malowany, skąd wiesz... gdzie powinny być światła? Jaką masz pewność, że żarówki były włączone dokładnie w chwili, gdy na nie patrzyłeś?

Jeśli nie jesteś pewien, proponuję mały eksperyment:

Każ komuś w rodzinie włączyć umówioną lampkę nocną o wybranej godzinie (np. o drugiej nad ranem) i niech świeci sie ona przez pół godziny. Potem światło zostaje zgaszone. Na stoliku przy lampce stoi zegarek. Postaraj się wyjść z ciała o wybranej godzinie. Następnie udaj się do umówionej lampki i przekonaj się, czy świeci. Sprawdź też godzinę na zegarku.

Spróbujesz?

Wstrzymam się na razie z ostatecznym komentarzem.

Na razie nie powiem Ci, jaki powinien być wynik tego eksperymentu w przypadku OOBE. Powiem jedynie, abyś wybrał godzinę między północą a drugą nad ranem. W tym okresie OOBE doznaje się najsilniej :P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3622


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Messanger @ 16.05.2012 - 20:34) *


Zatańczyłem magiczny taniec zachlanego szamana, odmruczałem "Ojcze Nasz" na wspak i już wiem.

Malowany, skąd wiesz... gdzie powinny być światła? Jaką masz pewność, że żarówki były włączone dokładnie w chwili, gdy na nie patrzyłeś?

Jeśli nie jesteś pewien, proponuję mały eksperyment:

Każ komuś w rodzinie włączyć umówioną lampkę nocną o wybranej godzinie (np. o drugiej nad ranem) i niech świeci sie ona przez pół godziny. Potem światło zostaje zgaszone. Na stoliku przy lampce stoi zegarek. Postaraj się wyjść z ciała o wybranej godzinie. Następnie udaj się do umówionej lampki i przekonaj się, czy świeci. Sprawdź też godzinę na zegarku.

Spróbujesz?

Wstrzymam się na razie z ostatecznym komentarzem.

Na razie nie powiem Ci, jaki powinien być wynik tego eksperymentu w przypadku OOBE. Powiem jedynie, abyś wybrał godzinę między północą a drugą nad ranem. W tym okresie OOBE doznaje się najsilniej :P.

Hmm... eksperyment raczej nie wchodzi u mnie w gre :P lecz odpowiadam skąd wiem gdzie powinny być światła a ich nie było :

- dioda od kontaktu
- dioda DVD
- dioda od tv
- diody od komputera
- oraz najwaźniejsze zegar elektroniczny wyświetlajacy jebitnie wielką czerwoną godzine :P

Podczas moich spontanicznych wyjść nigdy ich nie było choć zwróciłem na nie wielką uwage :) po przebudzeniu wszystko było ok wiec o braku prądu nie ma mowy :P Ten sam problem przeczytałem w jednym z postów jakiejś koleżanki nie pamietam już co to był za post lecz opisywała że zadne lampy nie świeciły :P dlatego tak mnie to cholernie zastanawia :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #3623


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja reprezentuję bardzo sceptyczne podejście do realizmu w OOBE. Niemniej, Twoje wrażenia lekko mnie dziwią.

A co na to inni? Obserwujecie brak elektrycznego światła?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post
Post #3624


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A i oszem, górne światlo i lampka u mnie w pokoju nie działają, tzn. nie mogę ich włączyć przełącznikiem. Elektroniczny zegarek, także z czerwonymi cyframi świeci się, chociaż godzinę, co spojrzenie wskazuje inną.
Na zewnątrz chyba widziałem palące się na osiedlu oświetlenie.
Wydaje mi się, że elektryczności w poza jako takiej, płynącej w gniazdku nie ma. A to, że działa zegarek, czy światlo się świeci, jest jakoś odtworzone, bo my uważamy, że tak powinno być. Zresztą po co nam tam elektryczność? ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3625


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Vamdou @ 17.05.2012 - 10:44) *
A i oszem, górne światlo i lampka u mnie w pokoju nie działają, tzn. nie mogę ich włączyć przełącznikiem. Elektroniczny zegarek, także z czerwonymi cyframi świeci się, chociaż godzinę, co spojrzenie wskazuje inną.
Na zewnątrz chyba widziałem palące się na osiedlu oświetlenie.
Wydaje mi się, że elektryczności w poza jako takiej, płynącej w gniazdku nie ma. A to, że działa zegarek, czy światlo się świeci, jest jakoś odtworzone, bo my uważamy, że tak powinno być. Zresztą po co nam tam elektryczność? ;]

No właśnie próbujac włączyć światło kontaktem też nie mogłem (a próbowałem oj próbowałem :P ) czytając książki Monroe (to było dość dawno więc nie pamietam dokładnie ) opisywał coś kiedy znalazł się nad drutami elektrycznymi przez co wrócił od razu do ciała :) (mogę coś mylić ) wiec może elektryczność ma tutaj jakiś istotny element lub to tylko moja marna teoria :P Postaram sie bardziej zwrócić uwagę na ten element :) Bo próbowałem też w przypadku LD które mam dość często i elektryczność działała wedle uznania :P w każdym razie mam rozkmine do rozwikłania :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3626


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Więc w oobe jest ta elektryczność ( lampki itp. ) czy ich nie ma znaczy nie świecą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3627


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak sobie teraz myślę ... :P czasem kładąc sie do łóżka mam wraźenie że wbija mnie w łóżko lub że nogi mam nie naturalnie cięźkie albo co najdziwniejszę czuje sie nie naturalnie mały lub duży tak jak bym się rozciągał duchowo... to są wszystko takie wraźenia chwilowe po czym mija i jest normalnie :P Miał ktoś coś takiego ???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post
Post #3628


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


Malowany, odpowiadając na Twoje pytanie - ja podczas jednego obe widziałam świecące się lampki choinkowe w jednym pokoju.
Poza tym, kto wam powiedział, że świat w poza jest odbiciem tego fizycznego? Nie wiem czym jest, ale potrafi przeinaczać rzeczywistość na różne sposoby, nie mówię, żebym była jakąś specjalistką, ale kilka obe już miałam i opieram się na tych doświadczeniach.

A jeśli chodzi o następne pytanie, o tym rozciąganiu czy poczuciu że jest się nienaturalnie lekkim/ciężkim takie rzeczy są dość powszechne przy próbach relaksacji i wyjścia. Pewnie w ten sposób zacząłeś odczuwać wibracje, czy jak to niektórzy mówią "miałeś wibracje".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mero
post
Post #3629


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poza możesz mieć swój świat miejsca fizyczne w których sie dobrze czujesz lub które łatwo zapamiętać również czasem mamy stworzone budynki przez kogoś siebie itp pamięc senna która przypominamy sobie jedynie gdy jesteśmy we śnie :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3630


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


lecz to się dzieje w realu takie odczucia chwilowe :) nie jest to skutkiem obe ani to nie są wibrację ... po prostu kiedy zamkne oczy czuje się jak bym nie pasował do swojego ciała po chwili wszystko jest normalne :) dzięki za odpowiedzi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mero
post
Post #3631


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


aaa o to chodzi miałem tak często rozciągały mi się ręce nawet czulem jak wchodziły mi do łóżka chodź byłem świadom tego że są na swoim miejscu ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3632


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Mero @ 22.05.2012 - 19:41) *
aaa o to chodzi miałem tak często rozciągały mi się ręce nawet czulem jak wchodziły mi do łóżka chodź byłem świadom tego że są na swoim miejscu ^^

I w końcu ktoś mnie zrozumiał :P próbując kiedyś zbadać ten stan wydawało mi się jak bym czuł swoje "ja" w innym miejscu... gdzie normalnie siedze sobie u mnie w głowie tam słysze swoje mysli jest ok :P ale pod czas tych krótkich chwil czuje tak jak by moje "ja" sie przesuwało :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mero
post
Post #3633


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no się przesuwało hehe ale leżałem w tym stanie kiedyś z 2 godziny ponad i nie wyszedłem dalej ale może jeszcze mi czegoś wtedy brakowało :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3634


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie:
Mówiliście że po wyjściu trafia się do OSPUO, czytałem na Wikipedii że "Powszechnie dzieli się doświadczenia OOBE na dwa rodzaje: strefę czasu rzeczywistego i projekcję astralną" czy doświadczenia Darka należą do projekcji astralnych i możliwe jest doświadczenie też OBE czasu rzeczywistego? Czy OOBE = LD i wejście w strefę fizyczną jest niemożliwe?
To pytanie męczy mnie od dawna :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post
Post #3635


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


CYTAT(puppy @ 29.05.2012 - 07:55) *
Mam pytanie:
Mówiliście że po wyjściu trafia się do OSPUO, czytałem na Wikipedii że "Powszechnie dzieli się doświadczenia OOBE na dwa rodzaje: strefę czasu rzeczywistego i projekcję astralną" czy doświadczenia Darka należą do projekcji astralnych i możliwe jest doświadczenie też OBE czasu rzeczywistego? Czy OOBE = LD i wejście w strefę fizyczną jest niemożliwe?
To pytanie męczy mnie od dawna :D


Monroe z tego co pamiętam dużą część swojej pierwszej książki o obe poświęcił eksperymentom(dobrze pamiętam? ;) ), gdzie wykazywał, że kiedy wychodził z ciała i np. odwiedzał przyjaciela, to dokładnie widział co ten przyjaciel robił itd, później po wybudzeniu dzwonił do przyjaciela, pytał czy ten robił to i to, prawie wszystko się zgadzało. Tyle że to wciąż nie znaczy, że Monroe podczas wyjścia znajdował się w świecie fizycznym. Twierdzi się, że poza jest czymś innym od świata realnego i będąc w poza nie możesz być jednocześnie w świecie realnym, kiedy wychodzisz z ciała, to automatycznie trafiasz do rzeczywistości poza a nie do świata, w którym znajduje się Twoje ciało. Są tacy, którzy twierdzą, że świat do którego trafiamy po wyjściu, to zbiorowa nieświadomość wszystkich ludzi i innych istot żyjących+coś więcej ;).
Z kolei Moen robiąc te swoje eksperymenty - eksploracje partnerskie, udowodnił, że czas w poza biegnie całkiem inaczej niż w "naszej rzeczywistości" - Moen był w stanie spotkać się w poza ze swoją przyjaciółką, z którą praktykował partnerskie eksploracje, mimo, że ta przyjaciółka w danym momencie, w czasie rzeczywistym w ogóle nie spała, tylko zajmowała się całkiem innymi rzeczami(a później mimo wszystko miała pamięć o tych zdarzeniach w poza), Moen uważał, że jest to dowód na to, że czas w poza biegnie inaczej. Dokładnie teraz nie przytoczę tych opisywanych sytuacji, ale można ich poszukać w Podróży do ojca ciekawości.
Te teorie i relacje sugerują, że nie istnieje obe czasu rzeczywistego, ale zawsze sam możesz to sprawdzić i jeśli tego potrzebujesz - to dążyć do doświadczenia obe czasu rzeczywistego. Skoro wszystko jest możliwe, to to pewnie w jakimś sensie też ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puppy
post
Post #3636


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam jeszcze jedno pytanie: mianowicie Monroe pisał, że jeśli ktoś zna czyiś IDENT to może się z nim skontaktować, "podejść" do niego a więc gdybym wyszedł z ciała i skierował się na ident RAM (użyty przez Roberta Monroe w Trylogii) to czy mógłbym się z nim spotkać i "porozmawiać"? Czy by mnie rozumiał (on jest Amerykaninem a ja Polakiem). Czy używalibyśmy NVC (komunikacji niewerbalnej)?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post
Post #3637


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Darek Sugier się z Nim skontaktował i rozmawiał. Odwiedź jego stronę i poczytaj.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arte
post
Post #3638


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




PRZECZYTAJCIE PROSZĘ;> cześć, weszłam tu po moim wczorajszym oobe. Nigdy wcześniej nie chciałam wgłębiać się do tego co się ze mną dzieje podczas snu ani rozmawiać z ludźmi na ten temat, którzy tego nie doświadczyli. Oobe mam już od ok 2 lat. Nie wiedziałam wtedy co to jest, przestraszyłam się, nigdy nie chciałam tego wywołyć. A stało się. Ostatniej nocy, czułam że jestem poza ciałem. Nic w tym dziwnego bo ostatnio doświadczam tego regularnie. Co się zmieniło tym razem? Uswiadomiłam sobie że nie śpie, gdy 'stałam' obok mojej szklanej ławy niedaleko łóżka. Wiedziałam że mam oobe więc postanowiłam jak zawsze krzyczeć w nadziei że tym razem się uda. I nic. postanowiłam zejść na dół do mojej mamy i krzyknąć żeby mnie wybudziła. stawiałam nieudolne kroki jakbym uczyła się chodzić, ze schodów zbiegłam, chociaz bardziej przypominało to runięcie. Stanełam na środku salonu i próbowałam zawołać mame. Mimo że wcześniej zawsze czułam tylko że oddycham i mogłam kontrolować tylko to , tym razem słuchałam nieudolne ciche wołanie przez moje gardło. jakbym była chora. Próbowałam się wybudzić, poprzez szybki oddech. Po jakimś czasie wszystko znikneło. Wybudziłam się. Mój mózg był zmęczony, ja się obudziłam w takiej samej pozycji jak usnełam. Zaświeciłam świtło. Poczekałam trochę. I usnełam już normalnie. To było tak dziwne oobe bo nigdy wcześniej nie chodziłam ani nie mogłam mówić. Możliwe że mi się to tylko zdawało że mówię. Wcześniej tylko latałam, krążyłam albo spadałam i się unosiłam. W poblizu łóżka. Mówiąc o tym to wszystko brzmi tak spokojnie. A to dzieje się tak nagle i chaotycznie. Często słyszę wielki szum rozsadzjący głowę. Albo ucisk na niej. Innym razem wiedziałam, że wychodze z ciała (przeważnie odzyskuje świadomość gdy już jestem pozanim) i pamiętam jak prosiłam i mówiłam: nie,nie jeszcze za wcześnie żebym odchodziła. i wtedy poczułam nacisk na głowie i się szybko wybudziłam.
Dlatego NIE ROZUMIEM jak można to symulować, lub chcieć dążyć to tego. Mnie to spotkało i marze żeby się tego pozbyć. POWINNAM iść z tym do jakiegoś lekarza? Boje się ze z czasem zmieni się to w jakąś chorobę. Poradzcie co powinnam zrobić. (ps. cieszenie się tym i wykorzystywanie odpada, próbowałam) W sumie bardzo mało na ten temat czytałam, bo mam nadzieję że to kiedyś minie i o wszystkim zapomne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post
Post #3639


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


arte, dość chaotyczny jest ten Twój opis, nie wszystko zrozumiałam. Ludzie nie chcą doświadczać obe, by miec to co Ty masz. Obe potrafi być bardzo przyjemną rzeczą i bynajmniej nie polega na tym, że jest się w jakiejś rzeczywistości uwięzionym, nie można normalnie chodzić i mówić. To co Ty masz to są jakieś zaburzenia, a nie obe, o którym my tu na tym forum mówimy.

Jeśli nie radzisz sobie z tym, to powinnas szukac pomocy, ale jednocześnie podchodzić z dystansem do diagnoz, jakie Ci będą serwować. Nie wiem do jakiego rodzaju specjalisty powinnas iść, niestety, poszukaj na necie, czy są osoby z podobnymi objawami do Twoich i jak sobie z tym radzą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arte
post
Post #3640


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Nikt by nie chciał tego co ja mam,to pewne. Tak wiem, może pomyliłamto z oobe, bardziej pasuje tu paraliż senny. Ale wszystkie 'objawy' są podobne. Wszystko o czym pomyśle podczas tego stanu nagle się staje. Np chce być na dnie oceanu i już!, jestem tam na sekundę. Btw mądra wikipedia mówi:
Według antropologów paraliż senny może odpowiadać za pojawiający się w wielu kulturach motyw demona nocnego, który paraliżuje swoją ofiarę, czasem po to, by wykorzystać ją seksualnie. O JAK MIŁO:> Więc już nie wiem co to jest. Może wszystko po trochu. Gdzie lepiej z tym iść psycholog, neurolog?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3641


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(arte @ 05.06.2012 - 15:57) *
PRZECZYTAJCIE PROSZĘ;> cześć, weszłam tu po moim wczorajszym oobe. Nigdy wcześniej nie chciałam wgłębiać się do tego co się ze mną dzieje podczas snu ani rozmawiać z ludźmi na ten temat, którzy tego nie doświadczyli. Oobe mam już od ok 2 lat. Nie wiedziałam wtedy co to jest, przestraszyłam się, nigdy nie chciałam tego wywołyć. A stało się. Ostatniej nocy, czułam że jestem poza ciałem. Nic w tym dziwnego bo ostatnio doświadczam tego regularnie. Co się zmieniło tym razem? Uswiadomiłam sobie że nie śpie, gdy 'stałam' obok mojej szklanej ławy niedaleko łóżka. Wiedziałam że mam oobe więc postanowiłam jak zawsze krzyczeć w nadziei że tym razem się uda. I nic. postanowiłam zejść na dół do mojej mamy i krzyknąć żeby mnie wybudziła. stawiałam nieudolne kroki jakbym uczyła się chodzić, ze schodów zbiegłam, chociaz bardziej przypominało to runięcie. Stanełam na środku salonu i próbowałam zawołać mame. Mimo że wcześniej zawsze czułam tylko że oddycham i mogłam kontrolować tylko to , tym razem słuchałam nieudolne ciche wołanie przez moje gardło. jakbym była chora. Próbowałam się wybudzić, poprzez szybki oddech. Po jakimś czasie wszystko znikneło. Wybudziłam się. Mój mózg był zmęczony, ja się obudziłam w takiej samej pozycji jak usnełam. Zaświeciłam świtło. Poczekałam trochę. I usnełam już normalnie. To było tak dziwne oobe bo nigdy wcześniej nie chodziłam ani nie mogłam mówić. Możliwe że mi się to tylko zdawało że mówię. Wcześniej tylko latałam, krążyłam albo spadałam i się unosiłam. W poblizu łóżka. Mówiąc o tym to wszystko brzmi tak spokojnie. A to dzieje się tak nagle i chaotycznie. Często słyszę wielki szum rozsadzjący głowę. Albo ucisk na niej. Innym razem wiedziałam, że wychodze z ciała (przeważnie odzyskuje świadomość gdy już jestem pozanim) i pamiętam jak prosiłam i mówiłam: nie,nie jeszcze za wcześnie żebym odchodziła. i wtedy poczułam nacisk na głowie i się szybko wybudziłam.
Dlatego NIE ROZUMIEM jak można to symulować, lub chcieć dążyć to tego. Mnie to spotkało i marze żeby się tego pozbyć. POWINNAM iść z tym do jakiegoś lekarza? Boje się ze z czasem zmieni się to w jakąś chorobę. Poradzcie co powinnam zrobić. (ps. cieszenie się tym i wykorzystywanie odpada, próbowałam) W sumie bardzo mało na ten temat czytałam, bo mam nadzieję że to kiedyś minie i o wszystkim zapomne.

Witaj :) czytając Twoje doświadczenia czuje się tak jak bym wspominał swoje :) sam sie zastanawiałem czy to OOBE czy silne LD lecz mniejsza z tym jest to niesamowicie realne ... Nie można mówić, krzyczeć , chodzi się jak po pijaku a wszystko wokół jest identyczne jak w rzeczywistości :) Kiedy nie wiedziałem co to jest myślałem że jestem sam i mózg mi siada xD albo opętuje mnie jakaś zjawa :P raz mi się to przytrafiło po filmie " Egzorcyzmy Emili Rose " ( nie wiem czy dobrze napisałem ) i było to straszne doświadczenie :/ Mi jeszcze towarzyszyła obecność czegoś co dodawało mi jeszcze wiekszego strachu... Zawszę próbowałem zbudzić rodziców , zapalić światło lecz nic nie dało rady :) za którymś razem miałem tego dość powiedziałem sobie w myślach niech się dzieje co chce i przestałem się tego bać:) i poczułem jakby olśnienie nagły spokój to dało mi nie samowite możliwości i mogłem to kontrolować od tego czasu to nie jest już strasznym doznaniem i czerpię z tego przyjemność :) Nie wiem czy to coś pomoże czy nie ale jeśli nie chcesz tego zmień strone łóżka :) odwróć poduszki na przeciwną strone i jak w moim przypadku występuje to o wiele rzadziej... niestety :) Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post
Post #3642


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


arte niestety nie mogę odpowiedzieć Ci czy powinnaś iść z tym do psychologa czy neurologa. Ja pewnie poszłabym najpierw do psychologa.
Ale jeśli ten stan, który opisujesz jest bliski temu co pisze Malowany, to być może jest to specyficzna forma snów wytwarzana przez Twój strach? Jak tak się chwilę zastanowię, to też miałam realistyczne sny, też miałam w nich duże trudnosci z poruszaniem się, były dość podobne do obe pod tym względem, że działy się głownie u mnie w pokoju, miałam uczucie, że to nie są zwykłe sny i po przebudzeniu byłam przerażona ;) ale tam występowało coś, co zawsze kazało mi myśleć o tych zjawiskach, jako o snach właśnie. Twoje jest jednak inne, bo występuje w nim sprawcze działanie myśli.
Jeśli pójdziesz do psychologa to on prawdopodobnie pomoże Ci znaleźć przyczynę tych "dziwnych obe", albo zinterpretować je jako coś bardziej zwyczajnego, co ma pewne podłoże i z czym można sobie poradzić. Tak myslę. Chyba, że ten problem jednak jest spowodowany złym działaniem czegoś w Twoim systemie neurologiczno-biologiczno-energetycznym ;) , ale ja stawiałabym najpierw na psychologa. Jak on nie da sobie rady, to wtedy możesz szukać gdzie indziej.
Powiedz mi jak często Ci się to zdarza? Znalazłaś jakieś prawidłowości? Skąd znasz termin obe? Najpierw miałaś objawy, a później poszukałaś na necie i znalazłaś opisanie obe, czy znałaś już wcześniej termin obe przed tymi nieprzyjemnymi objawami, o których mówisz? Zajmujesz się jakąś ezoteryką? Masz jakieś rodzaje lęku zwiazane z zamknięciem, brakiem kontaktu, oddzieleniem, brakiem kontroli, strach przed doświadczaniem rzeczy paranormalnych? Ktoś nagadał Ci o paranormalnych zjawiskach albo przestraszył jakims faktem? Doświadczyłaś czegoś traumatycznego dwa lata temu? Zaczęłaś interesować się nowym rodzajem zagadnień, o których wcześniej nie myślałaś? Jeśli podłoże jest psychologiczne, to musi być jakaś przyczyna.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post
Post #3643


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiecie co, czytając ostatnie posty czuję się jakby dopiero wczoraj odkryto OOBE/LD i dotarły do nas jedynie jakieś szczątkowe informacje o tych zjawiskach ;]

O ile być może Arte wcześniej nie słyszała/czytała o OOBE to ty KMA jesteś tu już długo i chyba powinnaś ją uspokoić. Jaki psycholog, jaki neurolog? No co wy?

Przecież dziewczyna doznała OOBE/LD albo coś pomiędzy. No chyba te doświadczenia nie muszą być jednakowe u wszystkich.

Arte wg mnie nie było w Twoim doświadczeniu nic strasznego. Miałaś problem z poruszaniem się i mową oraz bałaś się, że nie wrócisz do ciała (dlatego to Ci mogło troszkę utrudnić powrót), ale przecież to nic nadzwyczajnego. Sam ostatnio podczas OOBE chciałem wezwać Niefizycznych. Z ust wydobywał się tylko jakiś cichy bełkot. Zdziwiłem się i tyle. Zrobiłem to w myślach.
Jeśli na codzień nie masz jakichś dziwnych myśli, zachowań, kończyny Ci się nie trzęsą, nic Cię nie nawiedza to lekarz Ci niepotrzebny. Jesteś zdrowa.
A jeśli nocą pojawiają się te różne stany, to cóż, możesz je albo zwalczać albo spróbować zbadać i może przestaną być straszne i niechciane.

No chyba, że coś przeoczyłem
;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post
Post #3644


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Arte

ucisk na głowie , w okolicach serca ,brzucha,dziwne uczucie przechodzące od nóg do głowy , paraliż,wibracje, przyśpieszone bicie serca lub spowolnione to są normalne objawy oobe z tym się nie walczy , albo się wychodzi albo czeka aż to minie.

Jeśli nie masz stwierdzonych jakiś poważnych chorób to nie powinnaś się bać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arte
post
Post #3645


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Hmm, pierwszy raz byłam w tym 'stanie' dwa lata temu jak już mówiłam. Chodziłam wtedy do 2 /3 gimnazjum. Więc nie wiem czy stało się to wcześnie, czy późno. Nie interesowałam się wcześniej tego typu zjawiskami lub czymś podobnym. Nie szukałam, nie czytałam. Poznałam to nie z własnej woli, tylko z doświadczeń które chciałam wytłumaczyć w jakis racjonalny sposob. Chodziłam do szkoły. ( musze zaznaczyć, że chodziłam do niej bezstresowo. )
Od tamtej pory zdarzało mi się to sporadycznie, kilka razy na miesiąc. Ostatnio zdarza się to częściej i 'mocniej'. Wiedziałam, że to nie jest normalne dlatego zaczełam szukać w internecie. Znalazłam również termin oobe. Pół roku temu pozyczyłam od koleżanki własnie o tym książkę. Boże, troche głupota jak dla mnie, ' Nikt na prawde' nie wiem czy czytaliście? Właśnie, przypomniało mi się, że właśnie w czasie gimnazjum stałam się antyklerykalna całkowicie, może to nie jest istotne, ale zawsze coś. Poza tym, jak to zdemoralizowane gimnazja piłam trunki i wziełam kilka buchów. Tak, żałuje za grzechy. Ale po tym nigdy tego paralizu nie mialam. Właśnie wtedy to się trochę uspokoiło.
Nikt mnie nie przestraszył, ani nie mam żadnych zaburzeń, lęków, strachów. Nawet kiedy mam te stany, usypiam spokojnie, czuje strach tylko podczas tego. Gdy się budzę, oprócz obciążonego umysłu doświadczeniami nie czuje nic. Oddech też mam spokojny, mimo że wcześniej próbuje się wybudzić poprzez szybkie, głębokie oddechy.
Nie mam żadnych zaburzeń podczas dnia, na nic nie choruję <jeszcze>.
Wczoraj, jak nigdy spałam spokojnie. Może dzięki temu, że komuś to opowiedziałam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post
Post #3646


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


Vamdou, skoro koleżanka mówi, że jest to dla niej straszne przeżycie, to nie chcę tego bagatelizować. Skoro po zapoznaniu się ze zjawiskiem obe w internecie, uważa, że nie może i nie chce tego wykorzystywać i odzywa się do nas szukając rady i pomocy, to dochodzę do wniosku, że najlepiej będzie, jeśli znajdzie sobie kogoś kto ją poprowadzi i uwolni od tych doświadczeń. Arte przedstawiła je jako bardzo nieprzyjemne paraliżujące doznania, wydawało mi się to na tyle poważne, że zasugerowałam, że powinna poszukać pomocy i nadal mam takie zdanie. Jeśli w swoim pobliżu nie ma nikogo, kto jest kompetentny w sprawach obe i stanach, które opisuje, to powinna kogoś takiego poszukać. Wiem, że psycholog może nie być najlepszym rozwiązaniem, ale właśnie najłatwiej psychologa znaleźć, poza tym, niezależnie czy doznanie jest metafizyczne czy nie, to raczej coś fizycznego czy zdarzenia z życia koleżanki, to właśnie wywołały, a psycholog zazwyczaj ma narzędzia, by to wybadać. Poza tym zasugerowałam, że koleżanka powinna poszukać lekarza, a jednocześnie podchodzić z dystansem do diagnoz, jakie jej zaserwują. To że my tu na forum uważamy, że mozemy sobie za wszystkim poradzić, to nie znaczy, że inni też tak uważają o swoich doświadczeniach.

Może też być tak arte, że doswiadczanie obe zaplanowałaś sobie wcześniej(Twoje wyższe ja, Ty przed swoimi narodzinami), możliwe, że aktywowały się te doświadczenia akurat w momencie, kiedy mogą Ciebie najwięcej nauczyć. Te doświadczenia są niemiłe i męczące, ale czy sprawiają że nie masz energii przez długi czas? Czy uważasz, że zbyt Cie wyniszczają? Że powinnaś od nich uciec, czy jednak jesteś w stanie się przemóc i z nimi popracować? To dość ważne kwestie. Czasem strach ma tylko wielkie oczy. Sytuacja wydaje sie bez wyjścia, bo poddajesz się strachowi. Malowany opisał w jaki sposób jego doświadczenia się zmieniły. Moze wykorzystaj to. Skoro wyjścia zdarzają Ci się spontanicznie, to nastaw się teraz, że przy następnym wyjściu, cokolwiek będzie się działo - Ty będziesz zachowywała się tylko jak obserwator, tak jakby to co się dzieje, nie działo się Tobie. Jesteś poza ciałem, więc Twoje fizyczne ciało nie dozna uszczerbku.Może Ci być nieprzyjemnie, ale musisz mieć świadomosć, że tak czy siak i tak wrócisz do ciała, a to nieprzyjemne doświadczenie zwyczajnie przetrwasz. Zobacz dokąd Cię to zaprowadzi, kiedy nie będziesz się opierać. Prawda jest taka, że nasze najtrudniejsze doswiadczenia, dają nam największe skarby. Możesz tego nie widzieć teraz, ale w przyszłości wspomnienia tych nieprzyjemnych doświadczeń mogą stać się dla Ciebie wielką nauką i możesz być wdzięczna za to, że takie doświadczenia Ci się przytrafiły.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #3647


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Strach to dobra oznaka. Tylko głupiec nie obawia się Nieznanego :).

Skończyć z OOBE... Arte, czy takie jest Twoje życzenie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post
Post #3648


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Arte nie martw się. Jeśli naprawdę nie będziesz chciała, takie zjawiska się więcej nie powtórzą. W OOBE stać Ci się krzywda nie stanie, a w śnie świadomym zawsze fajniej jest się wyspać można niż w normalnym śnie... Tak sobie polatać swobodnie...mmmm :-) ja tam zawsze uwielbiam skakać we śnie przez okna:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
loozak84
post
Post #3649


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam,
Wczoraj napisałem post w temacie "Pisk W Uszach Przez Sen?" odkopałem ten temat po 2 latach. A dlatego go znalazłem gdyż od około 2 tygodni wstecz we śnie słyszę pisk w uszach. No i musiałem sprawdzić czy ktoś tez tak miał i co to wogóle jest. No i okazało się, że taki pisk to jest coś po czym można doświadczyć oobe. Tematyką oobe i ld interesuję się już od 9 lat. Wtedy to w 2003 byłem zafascowany świadomymi snami, medytacją, odmiennymi stanami świadomości. Czytałem też o wyjściu z ciała ale się tego wtedy bałem. Prowadziłem dziennik snów, miałem masę świadomych snów.
Pamiętam do dziś swój pierwszy LD i radość z tego płynącą, to był sen o locie w górę do nieba. Czułem wiatr we włosach, smak wiatru, zapach i te przeżycie było bardzo fizyczne że się tak wyrażę. Przeczytałem oczywiście w ciągu tych 9 lat trylogię Roberta A. Monroe, Bruce Moena, wszystkie artykuły Adama Bytofa. Książki Carlosa Castanedy, Arthura E. Powella, Bruce Moena, Roberta Bruce, Raymonda Moody i wiele wiele innych... i niemal cały polski internet i większość for o tematyce LD i oobe. Pamięta może ktoś z Was portal "9 wrota"? Niestety już go nie ma. Obudziłem się dziś o 5 nad ranem. Więc spróbowałem zastosować technikę 4+1. Najpierw poszedłem siku, potem wróciłem trochę się powyginałem (taka mała gimnastyka). Położyłem się do łóżka. Wszedłem z komórki na forum. Trochę poczytałem. Odpaliłem KINDLE i zacząłem czytać ciągle nie skończoną "Jasność" Adama Bytofa. Przeczytałem kilkanaście stron. Minęło jakieś 45 minut i położyłem się na boku i zasnąłem z myślą i silną intencją żeby mieć dziś LD albo OOBE. Szybko zaczęły się pojawiać pierwsze hipnagogi, przeróżne obrazy, błyski, głosy. Nagle się budzę, otwieram oczy.. (okazało się że to była pierwsza fałszywa pobódka) bo było to we śnie. Znów się położyłem ale na drugi bok. Przykryłem kołdrą i nagle po okolo 5 minutach poczułem ten straszny pisk w głowie. To były jakieś wibracje. No i sobie pomyślałem "wow znów to mam, ale fajnie". Nagle poczułem że moje ciało stało się bardzo ciężkie a ja jakby powoli się od niego odklejam. Dziwne było uczucie tego odklejania czułem się jakbym wydostawał się z czegoś śliskiego. No i się całkowicie odłączyłem ale nie byłem w tym samym pokoju tylko w pokoju w którym spałem mniej więcej w latach 2002-2003. A jednocześnie słyszałem tykanie zegara który jest teraz w moim obecnym pokoju a w tamtych latach go nie było, takie wymieszanie przeszłości z rzeczywistością. Zobaczyłem swoje ciało na łóżku i się przestraszyłem, widziałem mamę która była w kuchni i nawet próbowałem coś do niej mówić ale nie słyszałem swojego głosu. Tak jakbym mówił do niej myślami. Wyszedłem (lub bardziej oddające to słowo - wypłynąłem jak duch) na ulicę i chciałem zobaczyć który to jest rok czy moja sąsiadka ma już dziecko które urodziła w 2011 czy jeszcze nie i jest to faktycznie około 2003 roku. Ale jak spojrzałem na okno i chciałem do niego "dolecieć" to okno zniknęło. Potem ktoś do mnie krzyczał ale go nie rozumiałem, sam siebie też nie rozumiałem co mówię. Wogóle było mi bardzo ciężko mówić. Byłem w pełni świadomy tego co się wokół mnie dzieje, nie mogłem zmieniać rzeczywistości widziałem ją taką jaka jest. Czyli nie był to raczej świadomy sen albo było to coś pomiedzy LD a OOBE. Czułem się trochę jakbym był pijany. Zdezorientowany. Miałem dziesiątki LD na przestrzeni tych 9 lat o różnym stopniu świadomości ale takiego FIZYCZNEGO "snu" jak dziś nie pamiętam. Nie było nigdy wibracji i pisku i uczucia ciężkiego ciała, odklejania. Potem jak już okazało się, że okno u sąsiadów zniknęło i nic nie zrobię zacząłem się nepokoić że nie będę w stanie wrócić. Mój wzrok przez ten cały czas od oddzielenia i cały czas w astralu był jakiś lekko rozmazany i kolorowy bardziej niż w rzeczywistości. Nagle jakaś siła zaczęła mnie mocno ciągnąć w stronę łóżka i się w nim znalazłem. Obudziłem się do świata fizycznego, serce biło mi bardzo szybko, miałem sucho w ustach. Dziś wrzucam na KINDLE książkę D. Sugiera i zaczynam czytać.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
loozak84
post
Post #3650


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Tak jak napisałem w poprzednim poście tak zrobiłem. Pochłonęła mnie książka Darka Sugiera "Miłość i wolność poza ciałem". W piątek 8 czerwca przeczytałem kilkadziesiąt stron i dziś również. I jestem w szoku jak pierwsze doznania OOBE Pana Sugiera pokrywają się z moim doznaniem (które opisałem wyżej). Wiele szczegółów nie napisałem bo mi umknęło ale jak teraz czytam w książce to było to niemal identyczne przeżycie. Przytoczę najbardziej pasujący fragment:
"W poczatkowym okresie nauki OBE miałem problem z dobrym dostrojeniem. Niefizyczne zmysły nie pracowały należycie. Często widziałem tylko w odcieniach czerni i bieli, obraz był zamazany , podobny do tego gdy otworzy się oczy pod wodą. Niekiedy niefizyczne powieki były bardzo ciężkie i nie mogłem ich do końca unieść. Widziałem jedynie przez niewielkie szparki(...)Poruszałem się w dziwacznych poskręcanych pozycjach, w obcym, zniedołężniałym, kalekim ciele."
W tym fragmencie pogrubioną czcionką zaznaczyłem rzeczy które u mnie były identyczne podczas mojego pierwszego wczorajszego wyjścia do astralu. Najważniejsze jest to, że nigdy wcześniej nie czytałem żadnego opisu takiego wyjścia (bo Monroe u siebie nie pisał jakie było jego ciało w astralu albo tego nie pamiętam). Czyli te moje doświadczenie nie mogło być snem LD który mogłem sobie śnić tak jak w książce. ponieważ nie wiedziałem jak to wygląda nie mogłem sobie tego wyśnić. To było jednak prawdziwe doznanie OOBE. Jestem teraz w siódmym niebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
loozak84
post
Post #3651


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam ponownie :)

Ciągle czytam książkę "Miłość i wolność poza ciałem". Codziennie po kilkanaście stron żeby ta przyjemność czytania trwała jak najdłużej. Wczoraj w ciągu dnia słuchałem jak zwykle afirmacji OOBE R. Noble, potem kilka godzin później pod wieczór nagrania Indukcja LD A. Bytofa. Czasami też lubie posłuchać sobie Hemi-Sync Gaia (Metamusic).
Położyłem się wczoraj do łóżka o godzinie 24 i jeszcze pół godziny leżąc w łóżku czytałem na kindle'u kilka stron książki Darka. Była godzina 0:30 kiedy odłożyłem czytnik e-booków, nastawiłem budzik w komórce na 6 rano i położyłem się spać. Myślę, że usnąłem około 1 gdyż sen przychodzi mi bardzo łatwo, relaksuje się błyskawicznie (wszystko to dzięki nagraniom). Zapadam powoli w błogi sen miejąc w głowie jedną myśl: że bardzo chcę doznać wibracji, chcę znów znaleźć się w tym wspaniałym świecie, chcę latać chcę doświadczyć świata astralnego lub chociaż snu świadomego, chcę tego bardzo tego pragnę.
...Nagle czuje wibracje są one bardzo silne, ogarniają najpierw moją głowę a potem całe ciało. Słyszę taki pisk mniej więcej takie dźwięki czuje moja głowa: dzwiek.mp3 Bo sa one w mojej głowie nie słyszę ich uszami.
Ni stąd ni zowąd znajduje się w OSPUO. Myślę sobie kurcze super znów tu jestem i znów mogę robić co chcę. Mam pełną świadomośc. Oczywiście znajduję się w moim obecnym pokoju jest cicho. Wychodzę na zewnątrz, a raczej lepsze określenię płynę w stronę drzwi i wypływam na zewnątrz. Jestem nad dachem mojego domu. Jest pochmurno ale ciepło. Wiszę nad tym dachem i widzę jakąś niebieską "linę" która przenika dach domu i wnika w mój pokój. To jest pewnie to coś co jest związane z moim ciałem i przyciąga mnie do ciała jak już ciało chce wrócić, pomyślałem. Popatrzyłem na domy w okolicy i taka lina wychodziła też od sąsiada i od 2 innych domów, te liny były innego kolory, różowe i zielone. Oczywiście zacząłem lecieć i rozglądać się po okolicy. Leciałem wzdłóż jednej ulicy. Wlatywałem do niektórych domów i próbowałem szukać ludzi którzy by mnie widzieli ale takiego nie znalazłem. Zobaczyłem dom babci i wpłynąłem do niego. W domu była moja koleżanka ze szkoły średniej. Pytałem się jej co robi w mojej babci domu, chciałem jej powiedzieć że to jest sen że obudziłem się we śnie i chciałem się z nia tym podzielić ale ona nic nie powiedziała tylko pocałowała mnie i zniknęła. Popatrzyłem na zegar u babci w kuchni i była na nim godzina 6. Chciałem dodać, że ten kontakt był telepatyczny-myślowy, nie odbywał się werbalnie. Czułem się bardzo dobrze w swoim astralnym ciele. Byłem niemal w ekstazie, bardzo podniecony i uniesiony. Wrok był ostry a kolory normalnie, słyszałem dźwięki normalnie choc określenie słyszałem jest trochę słabe, ja czułem te dźwięki. Odwiedziłem też wiele miejsc lecz nigdzie nie znalazłem świadomych ludzi z którymi mógłbym porozmawiać, wszyscy nie byli świadomi mnie. Byli atrapami. Poczułem, że zaczynam się cofać. Wzywał mnie WW. Pomogłem sobie i poszybowałem wzdłóż ulicy niczym Superman. Tak wróciłem do ciała. Jest rano. Nie pamiętam momentu obudzenia się i wyłączenia budzika w komórce. Zrobiłem to tym razem podświadomie. Dlaczego w POZA widziałem godzinę 6 na zegarze? Otwieram oczy jest 7 rano. Czuję szum w głowie (od tego bo przed chwilą latałem w powietrzu i czułem szum powietrza), serce wali mi mocno jakbym był bardzo podekscytowany, mam suche usta, jestem spocony. Wstaję i zdaję relację na dyktafon w komórce.

Te doświadczenie było najbardziej niesamowitym doświadczeniem poza jakie do tej pory miałem. Przewyższało nawet mój pierwszy lot w pierwszym LD. I teraz mogę stwierdzić czym się różnią moje LD od OOBE.
1. OOBE i LD nie da się pomylić
2. Czucie szumu w głowie jakbym przed chwilą naprawdę latał w powietrzu
3. Mam niezwykle czysty umysł po przebudzeniu
4. Przede wszystkim Wibracje ten pisk - w LD tego nie ma.
5."Widzenie" tej nici łączącej z ciałem.
6. W swoich OOBE nie potrafię zmieniać i kształtować rzeczywistości.
7. Podczas LD odzyskuje świadomość w trakcie snu, po jakimś czasie a w OOBE jest to po tym pisku/wibracjach.

Wiem, że nic odkrywczego i nowego nie napisałem ale opisałem co czułem. Ktoś sobie pomyśli: pewnie miałeś LD. Nie, to nie było zwykłe LD. Teraz już potrafię rozpoznać LD. Zajrzałem za Kurtynę Nierzeczywistości już nie powrócę, droga została otwarta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malowany
post
Post #3652


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Miałem kilka przypadkowych wyjść OOBE oraz często zdarza mi się LD i wiem że tych obu stanów nie da się pomylić :) Podczas OOBE miałem niesamowitą świadomość siebie to jest coś czego nie da się zapomnieć :) kiedy LD jest fajne lecz jest tylko snem jak każdy inny z tą różnicą że jest się tego swiadomym :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
loozak84
post
Post #3653


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Malowany @ 11.06.2012 - 17:36) *
Miałem kilka przypadkowych wyjść OOBE oraz często zdarza mi się LD i wiem że tych obu stanów nie da się pomylić :) Podczas OOBE miałem niesamowitą świadomość siebie to jest coś czego nie da się zapomnieć :) kiedy LD jest fajne lecz jest tylko snem jak każdy inny z tą różnicą że jest się tego swiadomym :)

Dokładnie jest tak jak piszesz :) I jeszcze bym dodał, że OOBE nie da się opisać. Cokolwiek się napisze czy powie do dyktafonu w celu zapisu to pozostaje w głowie zawsze myśl 'kurcze, jak ja to mam powiedzieć, opisać?'. Prawie zawsze mam takie przeświadczenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arte
post
Post #3654


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




To są chyba jednak jakieś zaburzenia snu u mnie. Nie miałam tego ostatnio aż do dziś, i szczególnie się temu przyjrzałam. To było jak świadomy sen, plus paraliż, jakby coś mnie trzymało za brzuch i czułam drgawki. Otworzyłam oczy ale potem same opadły, mimo że cały czas mocno walczyłam z tym, ale byłam bezradna. Poza tym w tym stanie widziałam jakąś postać, może ktoś mnie odwiedził? Mam jeszcze do was pytanie: Czy ktoś był przy tym jak mieliście swoje 'sny' czy z ciałem się coś dzieje ? (np. jak ja czułam drganie na całym ciele podczas tego odpływu , to czy to było na prawde?) lub czy ktoś was wybudził przypadkowo z tego, lub się zorientował że dzieje się z wami coś dziwnego? Ja osobiście boje się że wtedy bym już nie wróciła do ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3655


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Arte, to co czujesz jakoby na fizycznym ciele, to w większości złudzenia. Przyśpieszone bicie serca, szybki oddech, drgawki, odrętwienie, ociężałość lub lekkość.... To wszystko jest w stanach, których doznajesz, całkowicie normalne. Nie będę Cię tutaj namawiał byś to polubiła, czy chciała z tego korzystać. Ale chcę Cię uspokoić. Nic Ci nie grozi, jesteś też całkowicie zdrowa i normalna. Jeśli tego nie chcesz to ok. Niestety to zjawisko leży w ludzkiej naturze, i nie da się z niego ot tak poprostu zrezygnować. Jeśli masz predyspozycje (a najwyraźniej masz) to bedziesz tego doświadczała spontanicznie, przypadkiem. Możesz próbować to ograniczyć, zresztą jest duża szansa ze z czasem to minie samo. Tylko nic na siłę. Po pierwsze zaakceptuj to jako coś normalnego. Tak jak zwykły sen. Może nieprzyjemny, ale sen. Będzie Ci nieco łatwiej gdy to się pojawi. Zgłębianie tego też by oczywiście pomogło, ale skoro bardzo nie chcesz, to nie musisz. Poprostu potraktuj to jako zwykły, mało przyjemny sen. Po drugie, mogą pomóc afirmacje przed snem. Powtarzaj sobie przed zaśnieciem w myślach np. "Tej nocy będę spała spokojnie, rano wstanę radosna i wypoczęta". I zaśnij z taką myślą. Natomiast wszelkie oznaki nadchodzącego OOBE ignoruj. Nie skupiaj się na tym. To nie minie od razu, zresztą to chyba nigdy nie mija. Można tego tylko próbować unikać. Powodzenia, niezależnie od tego jaką ścieżkę obierzesz.

Tak na marginesie jeszcze, to niemożność mówienia czy upośledzenie któregokolwiek innego zmysłu lub zdolności z których korzystamy na codzień, jest w tych stanach czymś często spotykanym i nie świadczy wcale o żadnej chorobie, ani fizycznej ani psychicznej. Może to co najwyzej wyniekać z jakieś lekkiej blokady w Twojej podświadomosci. OOBE daje możliwość by takich blokad się pozbywać. Ale nie musisz sie tym martwić bynajmniej, skoro żyje Ci się dobrze ;) Dziwi mnie że Obeowcy co niektórzy zalecają Ci lekarza. To skrajna ostateczność, a watpię by pomoc, którą otrzymasz była skuteczna w tym wypadku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lampard3
post
Post #3656


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Nie umiem przysypiac a w metodzie 4 + 1 jest to konieczne :/ Czy można tą technike zastąpić czyms innym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Jarzyn44
post
Post #3657


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Oczywiście , 4+1 to tylko jedna z metod.. zaraz, idziesz spać o np. 23, budzisz się o 4 , i nie dalej nie zaśniesz ?
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3658


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich! Będzie to zarówno mój 1 powitalny post na tym forum jak i od razu pytanie o OOBE. Postaram się skrócić wszystko w jednym ( i nie zamącić za bardzo ;) ). Otóz tematyką LD/OOBE zainteresowałem się dość dawno z jakiś 8-9 lat temu, wtedy jednak nie byłem dość wytrwały kilka razy próbowałem technik LD i w miarę szybko temat jakoś odpuścilem. Ostatnio ponownie się tym zainteresowałem już tak na poważnie. Poczytałem strony (ostatnio głównie o OOBE, temat LD jakoś mniej). Dzisiaj była moja druga próba wyjścia tak naprawdę. W nocy nie spałem najlepiej - dokuczał mi upał, mimo to obudziłem się w miarę wyspany. Budziłem się kilkukronie o 9 rano, o 10 i jako, że w niedzielę lubię na siłe trochę dłużej poleniuchować niekoniecznie spać ;) postanowiłem, że polezę jeszcze trochę. Wtedy postanowiłem, że mimo, że nie jest noc spróbuję osiągnąć OOBE. Starałem się zrelaksować, położyłem się na plecach i uspokajałem oddech. Wtedy przypomniałem sobie, że na jakimś forum natknąłem się na sposób aby zaraz po przebudzeniu się ze snu będąc jeszcze zaspanym spojrzeć oczami mocno do góry. Mimo, że przebudziłem się jakies 20 min temu pomyślałem spróbuje czemu nie? Zrelaksowałem się jeszcze chwile i kiedy już tak jakby "przysypiałem" otworzyłem oczy i spojrzałem mocno "go dóry głowy" nie wiem jak to opisać :P Wtedy wpadłem w taki jakby "trans" z tym, że cały czas byłem świadomy czułem na początku mrowienie w całym ciele (podobne jak np. drętwieje nam ręka) i czułem ciało, ale tak jakbym hmm nie wiem nie czuł "gruntu", czyli łózka pod sobą. Potem czułem takie jakby wibracje na całym ciele (ale delikatne) i nie wiem czy to bardzo szybko samoczynnie moje ciało zaczęło mrugać oczami, czy gałkami przerwcałem ale czułem, że coś takiego się dzieje. Widzałem tak jakby jakąś jasność chwilami i byłem chwile w takim stanie usilnie próbowałem jakoś "wyjść" ale nic takiego się nie dzialo. Co więcej słyszałem wszystkie dzwięki w okół mnie (np. z racji tego, że spię przy oknie słyszałem szczekanie spa za oknem). Jakiś czas pozostałem w takim stanie i po chwili to minęło. Pomyślałem, że spróbuje jeszcze raz nawet w ramach treningu - znowu wszedłem w ten stan ciało nawet bardziej tak jakby "wibrowało", wydawalo mi się, że nawet słyszę jak delikatnie ruszam się po pościeli (może to tylko złudzenie, nie wiem?) przy tych wibracjach. Ponownie jednak po chwili powróciłem do "normalnego" stanu. Aha pamiętam jeszcze, ze jak tak jakby szybko nie wiem czy mrugałem, czy przerwacałem oczami na siłe próbowałem je zamknąć bo się otwierały i bałem się, ze starcę ten stan. Powiedzcie mi co to mogło być, czy powoli osiągałem tzw. paraliż senny i wchodziłem w OOBE, czy mogło to być coś innego? Czy można w ogóle ten stan osiągnąć w dzień tak jak w moim przypadku? Dodam jeszcze, ze teraz po kilku h boli mnie jakoś dziwnie głowa, ale to może przypadek. Z góry dziękuje za odpowiedź bardziej doświadczonych forumowiczów i mam nadzieje, że dość jasno przekazałem moje przeżycia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
agony9
post
Post #3659


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam,

staram się wywołać LD od paru miesięcy i niestety nie udało mi się to jeszce ani razu. Ostatnio skupiłem się na WILDzie i po zrelaksowaniu niestety nie mogę dalej wejść. Odczuwam paraliż, odrętwienie, ale nawet po ponad godzinie leżenia w nieruchomej pozycji, wizualizacjach nie udaje mi się. Proszę o jakieś porady, pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3660


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


myśle żę problem jest w tym że jesteś za bardzo świadomy, w paraliżu trzeba się starać uśpić troche umysł chodzi mi o miejszy natłok myśli [nie prosze cie żebyś nie myślał] tylko staraj się myśli kontrolować i powoli zmiejszać ich ilość [ nie przejmuj się jak się zaczną pojawiać po prostu je ignoruj]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3661


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Heksa doradzasz koledze, aby jednocześnie kontrolował i ignorował myśli? Trochę ciężko to zrozumieć. Myślom trzeba się przyglądać, ale nie skupiać na nich. Przypływają i odpływają i najważniejsze, aby się na nich nie zawieszać bo wtedy zaczniemy wkręcać się w konkretną myśl a nie oto chodzi. Obserwujmy jak się pojawiają i jak odpływają a w końcu przestaną napływać.

Po wielu miesiącach obserwacji opisów ludzi jakie to mają problemy z osiągnięciem oobe, ld dochodzę do wniosku, że problem tkwi w relaksacji. Ludzie nie potrafią skutecznie zrelaksować ciała a bez tej relaksacji niestety ciężko o oobe. Zatem warto zgłębić techniki relaksacji a jeżeli się mylę to proszę o sprostowanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3662


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


zielażu wiem że mam problemy przetłumaczyć to co myśle na to co pisze ,wiec wybacz chodziło mi o to samo co ci tylko ująłem to inaczej

postaram się jeszcze raz
żęby dostać się do paraliżu trzeba relaksaji a najszybszym sposobem na relaks jest "zero myśli" niestety nie zawsze się to udaje nawet mi sprawia to spory problem, jak się już pojawiają myśli to staram się myśleć "hmmmmm" i tyle kontrola myśli naprawde pomaga w relaksacji.
jak to nie podziała to polecam wave 1 hemi-sync na początku warto się przemęczyć przez szok dzwiekowy i przysłuchać się nagraniu tylko pamiętaj żeby głos był w prawym uchu z resztą koleś który prowadzi doskonale ci wszystko wytłumaczy :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3663


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A może dołącz do swojego treningu oddech?:)
Shaman's heart to fajny kurs. Odpala czakry i potem łączysh to z szybkim oddychaniem. Możesz polecieć:)
Polecam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3664


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie wiem nie stosowałem tego jeszcze, widocznie warto objaśnij czy to coś takiego że robisz 40 szybkich wdechów i wydechów?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3665


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie do końca. W tym treningu używasz rytmu serca. Każde uderzenie jest jak wrzucanie kamienia do stawu. Powstaje fala. Ta fala uaktywnia wszystkie czakry.
Potem zaczynasz oddychać w odpowiednim rytmie, synchronizując go z biciem serca.
To powoduje trans, czyli relaks ciała i odpowiednie fale w mózgu. Oddech dotlenia głowę zapewniając odpowiednią ilość energii. Tak jak w u Monrooła:)
Mamy paraliż i lecimy.

Te 40 oddechów to pewnie działa podobnie, ale Metoda z sercem jest chyba delikatniejsza. Trening naprawdę fajny. Jak ktos jest w stanie osiagnać paraliz bez niego to z nim powinien spokojnie wylecieć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3666


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




a jeśli chodzi o moje pytania i wątpliwości (pare postów wyżej) odpowie ktoś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3667


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(makyo @ 29.07.2012 - 22:10) *
Nie do końca. W tym treningu używasz rytmu serca. Każde uderzenie jest jak wrzucanie kamienia do stawu. Powstaje fala. Ta fala uaktywnia wszystkie czakry.
Potem zaczynasz oddychać w odpowiednim rytmie, synchronizując go z biciem serca.
To powoduje trans, czyli relaks ciała i odpowiednie fale w mózgu. Oddech dotlenia głowę zapewniając odpowiednią ilość energii. Tak jak w u Monrooła:)
Mamy paraliż i lecimy.

Te 40 oddechów to pewnie działa podobnie, ale Metoda z sercem jest chyba delikatniejsza. Trening naprawdę fajny. Jak ktos jest w stanie osiagnać paraliz bez niego to z nim powinien spokojnie wylecieć.

te 40 oddechów powoduje zawroty głowy i wtedy się odlatuje dzisiaj sprubuje szamańskiej fali:P

jacu jak dla mnie post jest logiczny i złożony chociaż przez jego długość nie ogarniam całości:(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3668


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




starałem się opisać jak nadokładniej się da, a liczyłem na odp. przed nocą gdyż właśnie powoli się kładę i spróbuje ponownie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3669


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


przykro mi ale w nocy nie poćwiczyłem:-(
jacu z doświadczeń innych urzytkowników
moge stwierdzić że byłeś blisko a nawet bliżej niż znajduje sie paraliż ;) i wyluzuj jak to twoja 2 pruba to dobry jesteś i jak sie przyłożysz to szybko wyjdziesz;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3670


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(heksakosjoiheksekontaheksa @ 30.07.2012 - 06:31) *
przykro mi ale w nocy nie poćwiczyłem:-(
jacu z doświadczeń innych urzytkowników
moge stwierdzić że byłeś blisko a nawet bliżej niż znajduje sie paraliż ;) i wyluzuj jak to twoja 2 pruba to dobry jesteś i jak sie przyłożysz to szybko wyjdziesz;-)

tak mi się właśnie wydawało czytając posty innych, że tak ujmę "było blisko" ;) dzisiaj nic nie poćwiczyłem ani nie próbowałem w nocy, bo byłem za bardzo zmęczony, ale zobaczymy dzisiaj w nocy. Spróbuje chyba też kilku technik które wykorzystują to żeby spać np. 4 godziny wybudzić się na troche i ponownie zasnąć. Akurat mam tak, że codziennie budze się punkt 3:00 więc mogę to wykorzystać, a jak jest w ogóle z próbami w dzień? nie ma to znaczenia czy dzień czy noc?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
heksakosjoihekse...
post
Post #3671


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


w dzień u mie jest tak że mam wyraźniejsze sny jeśli cie to pocieszy:P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3672


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czy w dzień czy w nocy to zależy jaki kto tryb życia prowadzi. Jeden zapitala na budowie, a inny ma wakacje:) Wszystko zależy. 4+1 jest fajne bo te 4 godziny snu układają chemię w głowie i ciele i człek jest zrelaksowany.
Jak udaje Ci się w dzień to pięknie. Każdy jest inny i co z tego, że ktoś Ci powie że lepiej jest w nocy, jak Tobie będzie lepiej w dzień:P

Trik z oczami jest fajny. Też tak miewam. Jak dochodzisz do takiego stanu to pobaś się tym sercem szanana. O metodzie orgazmowej już nie będę wspominał, bo się ludzie gorszą. W końcu to kraj katolicji:P
Fajnie jest też zwyczajnie zacząć medytować. Holosync na uszy 2x dziennie i niedługo loty na księżyc.
Przypadkowe obe to co inego niż codzienne wychodzenie. Albo ktoś ma zacięcie i budzi się w nocy i ćwiczy, albo trzeba się wspomagać dzienną medytacją. Wystarczy odpalic nagranie i się relaksować a i tak mało komy się chce:P To jak tu mówić o świadomych obe? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3673


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(makyo @ 30.07.2012 - 14:54) *
Czy w dzień czy w nocy to zależy jaki kto tryb życia prowadzi. Jeden zapitala na budowie, a inny ma wakacje:) Wszystko zależy. 4+1 jest fajne bo te 4 godziny snu układają chemię w głowie i ciele i człek jest zrelaksowany.
Jak udaje Ci się w dzień to pięknie. Każdy jest inny i co z tego, że ktoś Ci powie że lepiej jest w nocy, jak Tobie będzie lepiej w dzień:P

Trik z oczami jest fajny. Też tak miewam. Jak dochodzisz do takiego stanu to pobaś się tym sercem szanana. O metodzie orgazmowej już nie będę wspominał, bo się ludzie gorszą. W końcu to kraj katolicji:P
Fajnie jest też zwyczajnie zacząć medytować. Holosync na uszy 2x dziennie i niedługo loty na księżyc.
Przypadkowe obe to co inego niż codzienne wychodzenie. Albo ktoś ma zacięcie i budzi się w nocy i ćwiczy, albo trzeba się wspomagać dzienną medytacją. Wystarczy odpalic nagranie i się relaksować a i tak mało komy się chce:P To jak tu mówić o świadomych obe? :P

Hmm niby metoda 4+1 dla mnie by pasowała, bo zazwyczaj tak koło 23 się kładę spać, a nie wiem czemu ostatnio zawsze, ale to zawsze budzę się punkt 3:00 bez żadnego budzika itd. czemu by tego nie wykorzystać? A możesz coś więcej napisać o sercu szamana?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hordog
post
Post #3674


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Jesli chodzisz spac o 23 to mozesz wstac miedzy 3-5 no i oczywiscie musisz rozbudzic umysl
W moim przypadku to 45min i gdy sie polozysz to rob afirmacje np. 20 razy by zapamietac sen po przebudzeniu i 20 razy by byc pelen swiadom, gdy wejdziesz w sen
Oczywiscie pomaga gdy bardzo tego pragniesz i wiezysz, ze tym razem ci sie napewno uda
Rob tez testy rzeczywistosci, ja robie test z godzina, wystarczy popatrzec 2-3 razy na godzine z zegarka lub innego sprzetu ktory ukazuje godzine


Ja tez dopiero jestem poczatkujacym a dzisiaj wstalem o 5 cos (oczywiscie bylo juz widno), rozbudzalem sie te 45min ogladajac filmiki z youtube (na tablecie)
Po dluzszym czasie lezenia na lewym boku, wpadlem w sen, no i juz od razu moj wzrok wypatrzyl godzine, zrobilem tescik i sie kalpnalem, ze to sen. I tak chujnia, bo od razu sie przebudzilem to bylo jakies 5s LD
Ale to nie koniec, bo gdy sie przebudzilem (oczywiscie dalej lezalem na lewym boku), kij z tym, ze bylem juz troche zrelaksowany, przewrocilem sie na prawy bok. Bylo mi wygodniej, no i oczywiscie kolejne ld tym razem troche dluzsze ale tez mnie wyciepalo
Ale mialem jeszcze 3 kolejne ld i te juz byly zajebiste (czyli jakos 5 LD jednego ranka)

A, no i oczywiscie przed ta afirmacja to przynajmniej sie troche zrelaksowac ;)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3675


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jacu, napisałem już wyżej o kurcie:) Shamans Heart.
Jak cos jeszcze moge doradzić to Archeus samoleczenia. Fajnie uczy szybkiego relaksu i separacji. Niestety trzeba ćwiczyć, żeby mieć efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3676


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




To, że trzeba cwiczyć to oczywiste i nie problem ;) nic nie przychodzi samo i jestem tego świadom. Niestety tę noc zmarnowałem, obudziłem się standardowo punkt 3:00 nie przespałem prawie godziny oglądałem tv, ale czułem jakiś dziwny strach i niepokój cały czas, więc trenowałem jedynie skupienie, relaksowanie się, ale dość szybko usnąłem...Czasem niestety mam dziwne "lęki" i poczucie czyjejś obecności, zresztą już różne dziwne zjawiska przerzyłem więc to nic nowego dla mnie. Na pewno czasem mi to utrudni moja próby podróży, ale będę próbował ile sił - może dzięki nim i lepszym poznaniu siebie okaże się, że to czego często sie boje i to co przeżyłem, to żadne strachy tylko "moja energia" albo podświadomość płata figle ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post
Post #3677


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(jacu @ 31.07.2012 - 14:38) *
...Czasem niestety mam dziwne "lęki" i poczucie czyjejś obecności, z


:) znam to :) najlepiej bo tez tak mialam :) trza strach odrzucić:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3678


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(doloreska @ 31.07.2012 - 14:47) *
:) znam to :) najlepiej bo tez tak mialam :) trza strach odrzucić:)

ja tak mam nie przy próbach osiągnięcia oobe (czytałem, że niektórzy przeżywają takie dziwne odczucie jak to śie nazywało hipnagogi jak się nie mylę), tylko ogólnie przeżyłem sporo dziwnych zjawisk w życiu jak jeszcze o oobe nie miałem pojęcia i nie koniecznie w ogóle przy próbach spania ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
makyo
post
Post #3679


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Kilka dni temu obudziłem się w nocy ze strachem. We "śnie" nie widziałem wyraźnie, ale czułem jak ktos do mnie podchodzi i się obudziłem ze strachem:) Potem się roześmiałem serdecznie. To jest dokładnie to samo, jak np. ktoś sobie smacznie śpi, a ktoś inny robi mu psikus i bardzo cicho do niego podchodzi. Śpiący nie słysz, ale czuje, że ktoś się zbliża i się budzi. Widok nawet znajomej osoby powoduje odpowiednia reakcję:) BU!:P

Tu jest podobnie, czujemy czyjąś energię i się budzimy. Nawet jak ktos nie chce nas straszyć to efekt "BU!" Zostaje. Ta energia nie zawsze musi być od kogos negatywnego. Po prostu to jest dla nas zaskoczenie:) Jęśli się nad tym zastanowić to możesz zareagować śmiechem i nie ma problemu. Jeśli zaczniemy się sami nakręcać, że to napewno jakieś demony to mamy problem ze spokojnym zaśnięciem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3680


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Nie będę tutaj dużo się rozwodził na temat tego co doświadczałem w końcu to temat i forum o OOBE - nie chce robić śmietnika. W każdym bądź razie "od małego" zawsze się bałem jak nadchodziła noc mimo, że nikt ze starszego rodzeństwa mnie nie straszył ani z podobnych powodów :P jakos tak "samoistnie" czyłem strach. Później wielokrotnie regularnie czułem cały czas czyjąś obecność zarówno w moim pokoju jak i ogólnie w mieszkaniu. Słyszałem też różnego rodzaju głosy itp. zjawiska. Nawet miałem dość ciekawe zdjęcie na którym obok mnie coś widać jakby wielką twarz (niestety zdjęcie straciłem jak spalił się hdd :/) - to zdjęcie nie było nawet robione w mieszkaniu. Przeżyłem nawet swego rodzaju halucynacje/iluzje/wizje nie wiem naprawde jak to nazwać (ale to długa historia) będąc blisko cmentarza. Bliscy znajomi i rodzina zawsze mi mówil, że mam jakiś dar albo pecha do takich rzeczy. Jakoś tak się nauczyłem z tym żyć, jestem starszy więc pewne rzeczy widzę inaczej, głębiej nie tylko z punktu strachu. Wielokrotnie zastanawiam się ile z tych zjawisk tylko mi się zdawało, to moja wyobraźnia lub tylko podświadomość płąta mi figle. Mimo to nie raz i tak przyjdzie taki dzień gdy znowu strach wygrywa i cały czas czuje lęk :/ czasem nie da się z tym uczuciem wygrać mimo, że już od bardzo długiego czasu nic dziwnego mnie nie spotkało, nie wyczuwałem jakiś złych energii czy czyjejś obecności. Czasem nawet zastanawiałem się, czy te wszystkie zjawiska to po prostu nie ja sam sprawiam - nadmiar jakiś emocji i po prostu moja energia musiała jakoś "ulecieć" a mózg odbierał to jako straszenie/czyjaś obecność/itd. Nie mniej jednak żeby właśnie za bardzo nie zbaczać z tematu i pisać eseju w ogóle nie związanego z OOBE, może to właśnie dzięki OOBE poznam siebie bliżej od wewnątrz, "zajrzę głębiej do mojej psychiki", pojmę zjawiska z przeszłości i pokonam strach :) kto wie. Tak czy siak będę próbował osiągnąć stan OOBE, a przy okazji poznania siebie mając możliwość podróży astralnych czyż nie każdy chce tego doświadczyć? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomakeo
post
Post #3681


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dlaczego nie mogę przejść do LD podczas porażenia przysennego ? Paraliż występuje ostatnio u mnie bardzo często, więc postanowiłem to wykorzystać do świadomego śnienia. Dzisiejszej nocy miałem ok 7 paraliżów (ktoś pewnie złapał się z głowę, bo mu się to udaje raz na jakiś czas) i żadnego z nich nie wykorzystałem.
Sam paraliż nie jest już dla mnie straszny, po prostu jak zaczyna mi się "wyginać" ciało, to skupiam się na oddechu i ciało się "prostuje". Niestety występują okropne piski w uszach, których nie mogę "wyłączyć" przez co stosuję techniki wybudzania, bo po prostu nie wytrzymuję tego. Podczas porażenia występują znikome, albo wręcz ich nie ma, halucynacje. Ostatnio miałem paraliż i widziałem przez mgłę łóżko i zarys postaci (kobiety), która mówiła "mówiłam, że przyjdę ? - przyszłam". Dzisiaj podczas paraliżu ktoś (w świecie realnym) wszedł do pokoju i zaczął czegoś szukać. Wszystko słyszałem, ale nie widziałem nikogo. Później kolejny paraliż i ten okropny pisk. Zauważyłem, że pisk nasila się podczas występowania dźwięków w realu. U mnie było tak, że jeżeli samochód (mieszkam przy ulicy) zbliżał się to pisk się nasilał, a jak się oddalał to słabł.
Dlaczego nie mogę wejść w stan LD ? Pomóżcie bo to mój jedyny ratunek na te moje zaburzenia snu ;/

@edit
I jeszcze jedno. Czy podczas OOBE zawsze widać śpiące ciało ? Ja nie chciałbym widzieć z góry samego siebie bo pewnie bym pomyślał, że umarłem i moja dusza właśnie ulatuje (choć poniekąd to właśnie tak wygląda.) Ostatnio miałem tak podczas paraliżu. Moje ciało wygięło się tak jakby za wszelką cenę chciało się podnieść, wybudziłem się i już leżałem normalnie. To samo tyczy się serca. Podczas niektórych porażeń miewam uczucie szybkiego i mocnego bicia serca. Słyszałem o jakiś czakrach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3682


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Hmm zawsze ciężko odpowiedzieć na pytanie w stylu "dlaczego mi się nie udało" tym bardziej na ogległość ;) Po pierwsze spróbuj w tym stanie na maksa się zrelaksować i nie mieć w tym momencie 100 tys mysli na sek. Spróbuj się "wyłączyć", chociaż wiem, że to mega ciężkie i powtarzaj sobie w myślach, że uda Ci się osiągnąć ten stan, a także zapamiętasz wszystkie rzeczy pozytywne dla Ciebie. Piski mogą być nieprzyjemne zazwyczaj pojawiają się tuż przed wyjściem. Nie wiem jak Ci doradzić co z tym zrobić skoro są dla Ciebie nie do zniesienia bo sam dopiero jestem bardzo początkujący.

Co do 2 pytania - nie, nie zawsze widać swoje spiące ciało. Zależy to od wielu czynników, po pierwsze od tego czy np. cały czas będziesz świadomy w trakcie "wychodzenia" czy np. odzykasz świadomość jak będzie już poza gdzieś podróżował. Po drugie zależy to od tego czy np. świadomie opuszczasz cialo w celu np. "odwiedzenia" kogoś bliskiego i intensywnie o tej osobie myslisz, czy np. znajdziesz się w OSPUO od razu w totalnie innym miejscu niż np. twój pokój i łożko na którym spisz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darti
post
Post #3683


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Hem, skoro wszyscy tu zadaja pytania, ok, moja kolej. Ostatnio bawie sie w WILDy, z miernym skutkiem. Czasami mam za duza swiadomosc, czasami za mala co skutkuje zasnieciem. Na tym nie poprzestaje, wiem ze mam jeszcze druga szanse po przebudzeniu ktora mam zamiar wykorzystac. Niestety, i to sie nie udaje, nie wiem dlaczego. Wybudzam sie ze snu, oczy caly czas mam zamkniete. Mowie sobie "Ok, nie ruszac sie, poczekac kilka chwil", cialo mam dosyc dretwe chociaz nie czuje np zebym lewitowal. Te bodzce z zewnatrz docieraja do mnie dosyc umiarkowanie, a ja leze i leze, bez efektu. Dlatego pytam, gdzie popelniam blad. Ponoc przy stosowaniu tej techniki wystarczy chwile poczekac ale ja nie moge uswiadczyc nawet jednego efektu ktory by wnioskowal ze zblizam sie do swiata snow.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
m4tekt
post
Post #3684


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witajcie:) mój pierwszy post i zarazem pierwsze pytanie. Oobe próbowałem 3 razy bez żadnej metody( dzis jedynie relaksacji). Za pierwszym razem naczytałem się o tym wszystkim więc moja podświadomość sama mnie popchneła do próby.Obudziłem się w nocy sparaliżowany i poddałem się temu, poczułem wibracje uczucie wciskania w łóżko no i charakterystyczny szum.Standardowo sie wydygałem i wróciłem-.- oczywiście gdy wróciłem byłem przestraszony więc nie spałem do rana, dodam jeszcze iż paraliż tej nocy złapał mnie jeszcze 4 razy... 2 raz był następnej nocy tutaj już miałem dość róznych wybryków mojej wyobrażni więc przy bezdechu i wibracjach na spokojnie się wybudziłem. TTutaj docieramy do sedna sprawy:) dziś nie miałem co robić to wpadłem na pomysł wyjścia z ciała ok. godziny 16 ( zacząłem czytać książke monroe). Położyłem się wygodnie i zacząłem skupiać sie na czerni przed oczami:) po jakiś 30 minutach zacząłem mieć świadome sny(wiedzałem,że to sen) w pewnym momencie postać z snu spojrzała na mnie i tutaj poczułem nagłe targnięcie mega wibracje( były bardzo silne aż nieprzyjemne) trwało to chwile gdy tylko poczułem wciąganie do łóżka natychmiast chciałem się oddzielić od ciała i poczułem też przyśpieszenie akcji serca co mnie troszkę przeraziło więc się wybudziłem;/ Tutaj mam pytanie: kiedy mam usiłować się oddzielić? podczas wibracji czy po nich? i czy można jakoś wywołać szybciej te wibracje?( potrafie jedynie wywołac krotkotrwale dreszcze) boję sie jeszcze o hipnagogi po wyjściu;/ rozumiem,że po wyjściu w swoim"osupo" jestem bezpieczny?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3685


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Sporo pytań na raz ;) Postaram się odpowiedzieć chociaż zaznaczam, że to tylko teoria na podstawie tego co wyczytałem z tryglogii Monroe i innych żródeł, bo mnie się jeszcze nie udało.

kiedy mam usiłować się oddzielić? podczas wibracji czy po nich?
Generalnie w trakcie jak czujesz wibracje staraj się nie panikować, nic na siłe staraj się utrzymać ten stan bez strachu. Każdy ma jakąs inną metodę jedni się "wyturlają" inny próbują techniki obrotu inni jeszcze wzyają pomoc ile osób tyle metod.

i czy można jakoś wywołać szybciej te wibracje?
Wszystko można tylko praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą (tj. metody relaksacji, oswojenie się z wibracjami i tym stanem, umiejętność panowania nad niechcianymi myślami, "słuchanie" swojego ciała podczas prób, ustalanie co działa, co nie , itd. itp. - ponownie wszystko w wielu źródłach książki Monroe, wątki na forum itp).

boję sie jeszcze o hipnagogi po wyjściu;/
Większość się tego boi, póki będziesz czuł strach z prób raczej nici pracuj nad tym (wiem, że łatwo się mówi)

rozumiem,że po wyjściu w swoim"osupo" jestem bezpieczny?
Zależy co masz na myśli mówiąc "jestem bezpieczny". Temat wałkowany wielokrotnie - polecam przejrzeć forum. Generalnie nic podczas OBE Ci nie grozi, a jak masz na myśli jakieś strachy i tym podobne o czym się naczytałeś zapewno to działając w myśl zasady "podobne przyciąga podobne" jesli bedziesz naładowany złą energią (nie wiem zły dzien, wkurzenie na kogoś, itp.) różnie może być. Podobnie jesli będziesz się bał (nawet podświadomie) sam możesz generować sobie różne strachy i inne rzeczy, których tak naprawdę nie ma i są wytworem twojej wyobraźni/podświadomości.

PS
więcej powinni się wypowiedzieć osoby bardziej doświadczone, bo jak wspomniałem na początku posługuje się tylko teorią. No i po drugie powtórze się znowu, ale w zasadzie wszystkie pytania były już wałkowane kilkukrotnie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pure_angel
post
Post #3686


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich, jestem początkującym oobenautą, chciałam zapytać jak zaczeł się wasza historia z oobe???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
paw04
post
Post #3687


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem czy to odpowiedni wątek. Ja mam pytanie odnośnie technik LD a dokładniej WILD (Wake Initiated Lucid Dream) i FILD (Finger Induced Lucid Dream). Czy obie te techniki wykonuje się przy zamkniętych oczach. Znalazłem ich opis na innej stronie ale tego szczegółu tam nie było.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jacu
post
Post #3688


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(paw04 @ 19.08.2012 - 14:06) *
Nie wiem czy to odpowiedni wątek. Ja mam pytanie odnośnie technik LD a dokładniej WILD (Wake Initiated Lucid Dream) i FILD (Finger Induced Lucid Dream). Czy obie te techniki wykonuje się przy zamkniętych oczach. Znalazłem ich opis na innej stronie ale tego szczegółu tam nie było.

Co do WILD to tak, co do tej drugiej to nie wiem.

Ja natomiast z pytaniem, bo natrafiłem na pewien "kryzys" w moich cwiczeniach z OOBE. Otóż bardzo łatwo udaje mi się relaksować, stosunkowo szybko osiągam stan kiedy moje ciało się paraliżuje, ale właśnie jakoś tak nie do końca tzn. niby czuje mrowienie powoli to uczucie jakby ciało było mega ciężkie innym razem uczucie jakby było mega lekkie, lecz gdy tylko chce spróbować wykorzystać ten stan albo jeszcze bardziej pogłębiać okazuje się, że jednak jest duży opór ale np moge jednak ruszyć ręka albo nawet podnieść głowe chociaż trwa to baaardzo długo jakby moje ciało ważyło z tonę. Przez to po prostu finalnie ruszę ręką ale fizyczną zamiast astralną i cała zabawa od nowa....coś robie źle, za krótko czekam stan ma się jeszcze pogłębić?? Może akurat ktoś miał podobny problem i będzie potrafił pomóc na co liczę :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pietrex
post
Post #3689


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mnie OOBE zawsze "wzywa" kiedy jestem bardzo zmęczony (sprawdziłem to kilkakrotnie, zawsze z takim samym rezultatem).
Przykładowo:
Gdy oczy same mi się zamykają a ja na siłę staram się coś jeszcze przeczytać.
W pewnym momencie czuję, że już nie dam rady, kładę się, od razu zasypiam i ... po pewnym czasie odzyskuję pełną świadomość z uczuciem olbrzymich wibracji i bliżej nieokreślonych dźwięków.
Najciekawsze jest to, że stan ten nie jest poprzedzony myśleniem o OOBE.
Ciężko to wszystko opisać, ale na pewno duży wpływ na owe "wezwania do wyjścia" miało jedno, spontaniczne wyjście z wykorzystaniem techniki 4+1.
Tak jak mówią, otwartych drzwi nie da się już zamknąć :)

CYTAT(jacu @ 19.08.2012 - 17:35) *
...Przez to po prostu finalnie ruszę ręką ale fizyczną zamiast astralną i cała zabawa od nowa....coś robie źle, za krótko czekam stan ma się jeszcze pogłębić?? Może akurat ktoś miał podobny problem i będzie potrafił pomóc na co liczę :)


Ja też tak rozpoczynałem zabawę :)
Niestety, ku Twojemu zmartwieniu takim sposobem nie jesteś w stanie osiągnąć OOBE (według mnie).
Podczas pierwszych prób, również ulegałem złudnemu wrażeniu, że za chwilę podniosę rękę, choć zawsze pojawiło się coś co rozproszyło moją uwagę.
Za duże chęci i oczekiwania na kolejny krok.
Wydaje mi się, że dużym błędem nowicjuszy (notabene dyskwalifikującym ich na samym starcie) jest myślenie, że najpierw będzie to, a później pojawi się tamto.
Tymczasem samo zjawisko wyjścia jest nagłe i naprawdę ciężkie do porównania z tym uczuciem, które teraz opisujesz, a które ja brałem za pewnik.
Mówiąc krótko sam moment wyjścia to taka przejażdżka na karuzeli z szybkimi manewrami i odgłosami czajnika w tle :)
No i walką w kisielu, żeby odczepić się od ciała fizycznego :)
Najłatwiej zacząć od techniki 4+1.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Eweel
post
Post #3690


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Siema wszystkim . Jestem nowa . Na tą stronkę trafiłam dzisiaj przez przypadek i jakoś tak mnie bardziej zainteresował temat OOBE . Niby wszystko fajnie , może nawet chciałabym się jeszcze bardziej w to zagłębić i zobaczyć jak to byłoby w praktyce , ale naczytałam też się tutaj różnych negatywnych opinii o oobe . Co o tym myślicie ? Jakie są zagrożenia ? Opętanie ? Nie wrócenie do ciała ? A może coś jeszcze ? Prosiłabym o wasze odpowiedzi i inne opinie na priv : ) z góry dzięki .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arte
post
Post #3691


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Cześć. Przeczytajcie proszę i spróbujcie mi pomóc się dowiedzieć co się dzieje ze mną podczas snu. I czy to jest oobe? Pare miesięcy temu pisałam wam o moich 'nie wiadomo z czego nocnych przeżyciach' . Sytuacja na te kilka miesięcy się uspokoiła.
Wczoraj gdy byłam bardzo zmęczona i nie mogłam już nic przeczytać położyłam się spać. Podświadomie czułam ,że jeszcze nie śpię mimo zmęczenia ale po chwili zasnełam.
Obudził mnie głos mojego kolegi jakby mówił mi Cześć i moje imie. Odzyskałam świadomość senną, wiedziałam że śpie ale znałam swojemiejsce w łóżku tzn. gdzie właśnie leżę , widziałam ciemność i czułam, że głos ten pochodzi z pewnego skupiska (materii?) w moim pokoju. (bardziej ciemnego) Nie wiem dlaczego poczułam niepokój i próbowałam się wybudzić. Jak wspominałam w moich poprzednich postach stosowałam próby szybszego oddechu żeby się wybudzić bo tylko nad tym miałam kontrolę. Reszta była jak sparaliżowana. Próbowałam zapomnieć, że czuję świadomość i usnąć i nagle moją głowe rozsadzał jakby czyjś krzyk. Potem poczułam silne uderzenie w brzuch. Obudziłam się po jakims czasie. Byłam tak zmęczona że od razu chcialam usnąć ale wiedziałam że nie mogłam bo znów by wróciły te same zjawiska. Ku mojemu zdziwieniu, fizycznie czułam kłucie brzucha w tym miejscu!Więc wstałam i włączyłam lampke.Kiedy włączałam ją, miałam już świadomość normalności, jakbym wrociła z innego wymiaru. (hahaa, wiem że to śmiesznie brzmi) Potem dwróciłam się na bok i poszłam dalej spać. Mimo wszystko to były straszne przeżycia, ale po wybudzeniu nie czułam nawet niepokoju, tylko zmęczenie umysłu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hunter2321
post
Post #3692


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam pytanie czy ktoś z was wychodzi z ciała w godzinach popołudniowych ? Czy jest to możliwe ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3693


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem kompletnie gdzie to napisać, więc chyba ten temat będzie najodpowiedniejszy. Miałem dzisiaj wizję. Medytowałem sobie w trakcie kąpieli, skupiając się przy rozluźnianiu na oddechu a później już na "trzecim oku". W pewnym momencie poczułem że jestem nad zielonym brzegiem jakiegoś jeziora. Siedziałem w kamiennym kręgu i medytowałem. Wokół było cicho i spokojnie. Wizualizacja tego nie była szczególnie wyraźna. Trochę widziałem, trochę czułem... Takie to mało "dostrojone" było jeśli moge tak powiedzieć. Poczułem jak spływa na mnie światło i jak mnie wypełnia. Czułem je w sobie, między każdym swoim atomem. Czułem jak staje się tym światłem. Piękne uczucie. Potem to światło ze mnie emanowało.. Wręcz eksplodowało ze mnie. Nie ważne... Nie po to tutaj piszę. Reszta wizji jest dla mnie na tyle osobista że nie zamierzam jej nigdzie publikować, dodam tylko że była wspaniała. Jej treść nie jest jednak istotna dla problemu, który napotkałem Zapisałem tę wizję, najdokładniej jak umiałem w swoim zeszycie snów. I mam taką zagadkę... co z tym dalej zrobić? Pytanie do doświadczonych osób. Jak korzystacie z takich wyzji i snów w praktyce? Bo właśnie sobie uświadomiłem że dostałem zajebisty prezent i nie mam pojęcia jak z niego skorzystać. Aż dziwne bo do tej pory poprostu gromadziłem doświadczenia i albo zapisywałem albo zapominałem, ewentualnie próbowałem wyciągać jakieś wnioski zaraz po lub z biegiem czasu. A tym razem wydaje mi się że coś jeszcze można z tym zrobić...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sunstone
post
Post #3694


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pytanie do świetlistych umysłów, ważne.

Szykuje mi się długi wyjazd z miejsca zamieszkania.

Co polecicie, chciałbym być z rodziną, niestety oni zostają.

Jakie wasze porady ? OBE/PM/LD/i inne metody może Slivy.
No poprostu poradzcie coś specjalnego abym mógł przebywać w domu.

Dziękuję, podpisał się żółtodzióbek pospolity :-)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post
Post #3695


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wszystko to co wymieniłeś, napewno będzie pomocne w jakimś stopniu. Ale nie do końca chyba. Moja rada taka. Poprostu z Nimi bądź. Cały czas. Nieważne jak daleko od Nich jesteś. Nie ważne co robisz. Możesz z Nimi być. Czuj ich, myśl o Nich. Myśl dobrze, pozytywnie. Odrzucaj myśli o braku i tęsknocie. Myśl że są. Że są blisko. Zabrzmię trochę jak ksiądz, ale... Noś Ich w sercu. Trochę patetycznie to brzmi ale pomaga. Pomaga przetrwać ten przykry okres rozłąki. Z naciskiem na słowo "Pomaga". Nic nie zastąpi kochanej osoby przy boku. Wytrwałości życzę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3696


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Musisz wyjeżdżać? Chyba nie chodzi o kasę?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sunstone
post
Post #3697


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 27.11.2012 - 23:12) *
Musisz wyjeżdżać? Chyba nie chodzi o kasę?


tak to bywa, dziękuję za pomoc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post
Post #3698


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy mógłbym poprosić żeby ktoś mnie chociaż trochę rozbudził we śnie żebym chociaż sny pamiętał? O wyciągnięcie nie proszę ponieważ nie wierzę że na moim obecnym etapie rozwoju jest to możliwe, ale jakby komuś się udało to byłbym wdzięczny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #3699


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Hydrino @ 07.12.2012 - 20:04) *
Czy mógłbym poprosić żeby ktoś mnie chociaż trochę rozbudził we śnie żebym chociaż sny pamiętał? O wyciągnięcie nie proszę ponieważ nie wierzę że na moim obecnym etapie rozwoju jest to możliwe, ale jakby komuś się udało to byłbym wdzięczny.

Bez wiary w swoje możliwości daleko nie zajedziesz. Uwierz w siebie. Wstań po paru godzinach. Rozbudź siebie i DZIAŁAJ. DO BOJU!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post
Post #3700


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Budzik już nastawiony na 4:00, zablokowałem się na OOBE jak pierwszy raz dostałem wibracji bez paraliżu. Ćwiczyłem ładnych parę lat temu metodę 4+1 i słuchałem po rozbudzeniu taśm Monroea.
Za młody byłem i nie miałem celu w OOBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #3701


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Tak jak w temacie więc wiadomo o co chodzi. Mam wiele pytań i chce podzielić się swoimi doświadczeniami. Tak więc tematyka oobe jest mi znana (jak na razie) tylko teoretycznie od około pół roku, ale wtedy byłem przerażony możliwościami co napawało mnie tylko strachem. Wszystko zaczęło się tak na prawdę od tematyki LD ok. 1,5 roku temu, a jego praktykę rozpocząłem też mniej więcej w tym okresie. tak czy inaczej wypróbowałem wiele technik, ale efekty nie były zadowalające. Jak dotąd miałem 3 okazje świadomego snu, czyli odzyskania świadomości we śnie, którą niemalże natychmiast traciłem. Od miesiąca zgłębiam tematykę oobe i jestem w trakcie próbowania uzyskania tego stanu. Jak na razie nie miałem poważniejszych efektów, ale parę dni temu zanim jeszcze zdecydowałem się nawet zajrzeć tu do parku doznałem nietypowego snu. A mianowicie położyłem się jak co noc spać z zamiarem wyjścia z ciała (zresztą teraz co noc kładę się z takim zamiarem) rozpierała mnie pozytywna energia wyjścia, ale po chwili zaśnięcia ok. 5h obudziłem się samoistnie oczywiście w realu. Usiłowałem się wtedy posłużyć tą metodą z wpatrywaniem się przez zamknięte oczy i zasypiania na 3sek. i tak do skutku. Jednak nie rozbudzałem się na tyle poważnie i znowu zasnąłem. Gdy już zasnąłem miałem sen, oczywiście to nie był LD ani świadome OOBE. We śnie usłyszałem autentyczny dzwonek do drzwi do mojego domu i się znowu rozbudziłem. Jednak w realu było już blisko nad ranem, ale cisza jak makiem... Potem znowu zasnąłem, a po koniecznej niedługo potem pobudce pamiętałem całą sytuację ze snu z najmniejszymi szczegółami, które tkwią mi nadal w pamięci, ale już nie będę pisał tu książki o moim śnie. był on szczególny nie tylko ze względu na jego zapamiętanie a zdania sobie sprawy z jego znaczenia dla mojego rozwoju ukierunkowanego w stronę oobe. Dzisiejszej nocy miałem sen o podobnym charakterze jednakże bez wyjścia i bez świadomości, a jedynie jego zapamiętanie.

Pytanie 1. : Czy w astralu jest możliwość spotkania się osób, które właśnie wychodzą, tzn. czy np ja mógłbym spotkać ciebie?

P.S. Mam nadzieję że dzisiaj mi się uda i mam nadzieję, że ktoś przeczyta tą "skromną" wypowiedź i da mi znać, że ten temat nie jest martwy, może coś mi poradzi i jeśli może odpowie na pytania, które będę zadawał w następnych postach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #3702


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jasne, jednak tak z przypadku jest to bardzo mało prawdopodobne. Przeważnie ma się inne plany. Wskazówka na dzisiejszy dzień brzmi: zaakceptuj rzeczywistość i już jak zauważyłeś, świat zwariował.
Cierpliwie i z jak największą świadomością wychodź. Ja czekam na wibracje. No i pamiętaj, by nie skupiać się na dialogu wewnętrznym i na obrazach. No i tyle.

PS Nie miej nadzieji - DZIAŁAJ.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
regulski
post
Post #3703


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




potrzebuję skutecznej afirmacji dla kolegi, którego czepiają się w astralu prawdopodobnie strzygi bądź szaraki,
wiem że ułożenie afirmacji nie jest skomplikowane lecz prosiłbym o naprawdę dobrą sprawdzoną afirmację ochronną,
najlepiej z początkiem "Jam Jest" chodź nie koniecznie, będę niezmiernie wdzięczny za pomoc :-)

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post
Post #3704


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jam jest świadomym bytem, który wyraża sprzeciw jakimkolwiek próbom ingerowania w moją podróż poza cielesną.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mr.Fallen
post
Post #3705


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(regulski @ 01.02.2013 - 11:03) *
potrzebuję skutecznej afirmacji dla kolegi, którego czepiają się w astralu prawdopodobnie strzygi bądź szaraki,
wiem że ułożenie afirmacji nie jest skomplikowane lecz prosiłbym o naprawdę dobrą sprawdzoną afirmację ochronną,
najlepiej z początkiem "Jam Jest" chodź nie koniecznie, będę niezmiernie wdzięczny za pomoc :-)

pozdrawiam



Jestem czymś więcej niż ciałem fizycznym. Ponieważ jestem czymś więcej niż materią fizyczną, więc mogę postrzegać to, co jest większe niż świat fizyczny. Dlatego gorąco pragnę rozwijać i doświadczać, poznawać i rozumieć, kierować i posługiwać się takimi wyższymi energiami i systemami energetycznymi, które mogą być konstruktywne i korzystne dla mnie i dla tych, którzy kroczą tą samą drogą. Również gorąco pragnę pomocy i współdziałania, wsparcia i zrozumienia tych istot, których mądrość, rozwój i doświadczenie są równe moim lub większe od moich. Proszę ich o przewodnictwo oraz o ochronę przed jakimkolwiek wpływem lub siłą, które mogłyby mi przeszkodzić w realizacji wyrażonych przeze mnie życzeń.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #3706


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziś w nocy nic się nie wydarzyło nawet snu dobrze nie zapamiętałem. Oczywiście nie poddaje się, próbuję dalej. Jednak czuję zanikanie tej pierwotnej energii entuzjazmu, a raczej czuję nabycie takiej monotonni.
Pytanie 2. : Czy zawsze przed próbą, warto spać 4h, a potem rozbudzać się i właśnie mieć zamiar wyjścia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #3707


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Sagle @ 01.02.2013 - 12:56) *
Dziś w nocy nic się nie wydarzyło nawet snu dobrze nie zapamiętałem. Oczywiście nie poddaje się, próbuję dalej. Jednak czuję zanikanie tej pierwotnej energii entuzjazmu, a raczej czuję nabycie takiej monotonni.
Pytanie 2. : Czy zawsze przed próbą, warto spać 4h, a potem rozbudzać się i właśnie mieć zamiar wyjścia?

Dasz radę. Satysfakcja ogromna z wyjścia. Śpisz ile chcesz, ale mniej niż zwykle. Miałem etap, w którym spałem 6-7h i miałem potem oobe. Najważniejsze jest tu duża ilość świadomości i zmęczone ciało fizyczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3708


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mi zmęczone ciało fizyczne przeszkadza cholernie. Po przebudzeniu, rozbudzeniu nie mam mocy, aby się zrelaksować i koncentrować. Pragnienie snu zwycięża.

Zastanawiałem się jednak jak to zmęczenie wykorzystać i nie wiem:) Serafis masz jakąś radę jak przezwyciężyć pragnienie uśnięcia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #3709


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hmm... mi pomaga (po tym mam co najmniej wyjście pośrednie) mocne skupienie się wzrokiem, czyli napięcie mięśni oczu (podobnie do używania neuroprzesunięcia). Pomocne jest też "nałożenie" na chęć zaśnięcia inną chęć. Np. chęć odwiedzenia kogoś w poza, czy poznanie siebie itp. Chodzi by przyćmić chęć zaśnięcia czymś innym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #3710


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czyli uświadomienie sobie, że oobe jest dużo lepsze od snu? Czy pomocna może być kawa przed udaniem się na spoczynek w celu nie zaśnięcia świadomości?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #3711


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziś w nocy nastąpił przełom :) . Zastosowałem metodę 4+1 i... zasnąłem :D , ale we śnie śniło mi się, że się przewracam na podłogę w jakimś tam miejscu po czym natychmiast odzyskałem świadomość wówczas postanowiłem wyjść. Wtedy przeniosłem się do swojego pokoju i leżałem na dywanie i wychodziłem i wyszedłem. Dotknąłem i poczułem krawędź łóżka, jednak nie widziałem go całego, tylko fragment, na którym nie spałem w realu, reszta była jakby zasłonięta, ale widziałem posturę istoty, która leżała na dywanie w moim pokoju. Ja sam zaczynałem przenikać przez łóżko i to już koniec. Jestem zadowolony, że mi się udało po mimo tego że nie zgłębiłem tego stanu.
Pytanie: Czy to tylko na pewno było oobe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Salieri
post
Post #3712


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam zaczynam swoją przygodę z OOBE i mam pytanko. Sprawa wygląda tak że codziennie relaksuje się w ciągu dnia słuchając mp3 od Noble oraz stosuje metodę 4+1 od czwartku 28.02.13r. 2 razy miałem taką sytuację że czerń przed oczami się pogłębiała i miałem uczucie spadania i to wszystko. Po takim stanie powracałem do reala(nie zasypiałem) i wszystko się kończyło(bardziej szczegółowy opis znajduje się w moim notatniku) I tu moje pytanie czy to jest normalne? Czy do wyjścia z ciała są absolutnie konieczne wibracje? Bo nie mogę ich jakoś uzyskać. Czym to może być spowodowane?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dagon
post
Post #3713


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Salieri @ 07.03.2013 - 12:29) *
Witam zaczynam swoją przygodę z OOBE i mam pytanko. Sprawa wygląda tak że codziennie relaksuje się w ciągu dnia słuchając mp3 od Noble oraz stosuje metodę 4+1 od czwartku 28.02.13r. 2 razy miałem taką sytuację że czerń przed oczami się pogłębiała i miałem uczucie spadania i to wszystko. Po takim stanie powracałem do reala(nie zasypiałem) i wszystko się kończyło(bardziej szczegółowy opis znajduje się w moim notatniku) I tu moje pytanie czy to jest normalne? Czy do wyjścia z ciała są absolutnie konieczne wibracje? Bo nie mogę ich jakoś uzyskać. Czym to może być spowodowane?


(IMG:http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20100806163926/mafiagame/images/2/28/Don-Salieri.jpg)

Wibracje nie muszą występować. Równie dobrze możesz odzyskać świadomość odrazu w POZA.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Salieri
post
Post #3714


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Dagon @ 07.03.2013 - 16:16) *
(IMG:http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20100806163926/mafiagame/images/2/28/Don-Salieri.jpg)

Wibracje nie muszą występować. Równie dobrze możesz odzyskać świadomość odrazu w POZA.


Tak to ja, co w tym dziwnego? Chciałbym też podróżować poza ciałem :D Nawiasem mówiąc nieźle mnie rozbawiłeś tym zdjęciem :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post
Post #3715


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witam serdecznie astralnych podróżników. Jestem tu nowa jak widać :) Interesuje mnie bardzo zagadnienie OOBE. Paręnaście lat temu miałam 2 spontany. Nagłe wibracje i....już byłam poza ciałem. Udało mi się nawet przejść przez ścianę, o lataniu nie wspomnę, bo to normalne w OOBE :) Przerobiłam Monroe'a, Moen'a, Sugiera. Proszę na poczatek o radę: jakiego utworu Hemi-sync mam słuchać przed zaśnięciem ? Na YT jest ich tak dużo....który najbardziej pomoże w eksterioryzacji ?
To na razie tyle. Będę miała do Was mnóstwo innych pytań, ale nie wszystko naraz. Za podpowiedzi będę serdecznie wdzięczna :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3716


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Co do utworów to musisz sobie słuchać, eksperymentować, ale z tego co wiem to dość istotna jest jakość nagrań. Te na YT to raczej nędzna jakość. Flac to jakość bezstratna i takich szukaj:

http://chomikuj.pl/xadd/8.Hipnoza+*2b+Ezot.../Hemi+Sync+Flac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post
Post #3717


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.03.2013 - 18:48) *
Co do utworów to musisz sobie słuchać, eksperymentować, ale z tego co wiem to dość istotna jest jakość nagrań. Te na YT to raczej nędzna jakość. Flac to jakość bezstratna i takich szukaj:

http://chomikuj.pl/xadd/8.Hipnoza+*2b+Ezot.../Hemi+Sync+Flac


Dziękuję bardzo za podpowiedź, będę eksperymentować :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #3718


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Eksperymentowanie to podstawa. Pobaw się tym utworem. Sporo ludzi w tym ja poleca:)

http://chomikuj.pl/boliwia7/Medytacje/Jani...ing+with+Wolves
Go to the top of the page
 
+Quote Post
melson
post
Post #3719


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam, forum czytałem kiedyś lecz potem przestałem, lecz po ostatniej nocy znów powracam :P kiedyś próbowałem ćwiczyć OOBE i LD ale nie wychodziło mi. Przyznam się że robiłem to "na chama" :P przez jakieś 3 lata miałem czasem LD aż do ostatnich 2 tyg. W tamtym tygodniu miałem chyba 3 LD w odstępach po 1 dzień, a tej nocy (jeśli się nie mylę) 5 LD (z czego pamietam już tylko po 1 szczególe z 3 z nich) i 3 próby OOBE. I tu moje pytanie dokładnie chodzi o te 3 próby wyjścia, za pierwszym razem tak jakby czułem że nie mogę oderwać tyłka :P, za próbą nr 2 tak jakby spróbowałem usiąść lecz przewracałem się na podłogę, za 3 razem próbowałem wstać i chodzić lecz też czułem się bezsilny. I nie jestem pewny czy to na pewno było OOBE, na pewno widziałem swój pokój, trochę nie wyraźnie ale poznałem go, był z takim lekkim efektem jak noktowizor (chodzi mi bardziej o te kropeczki takie schizujące :P ), czułem cały czas mrowienie na dłoniach i stopach, czułem się "przezroczysty" :P i na pewno widziałem siebie leżącego na łóżku. Prosiłbym o jakiekolwiek odpowiedzi z tym związane :)

z góry dziękuję :) i pozdrawiam forumowiczów :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ozie
post
Post #3720


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witam. Jestem początkujący i podczas słuchania i-doser miałem dziwne zawroty głowy, czułem jak gdyby paraliż rąk i mrowienie. Czy bylem blisko wyjścia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #3721


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zależy od układu mieszkania :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vamdou
post
Post #3722


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I rozmieszczenia przewodów elektrycznych w ścianach ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post
Post #3723


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ozie @ 21.04.2013 - 22:37) *
Witam. Jestem początkujący i podczas słuchania i-doser miałem dziwne zawroty głowy, czułem jak gdyby paraliż rąk i mrowienie. Czy bylem blisko wyjścia?


Nie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ender
post
Post #3724


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Takie tam pytanie. Czy was po tak godzinie leżenia też zaczyna wszystko boleć? A dokładniej tak jakby stawy skokowe. Zazwyczaj jak tak się rozluźniam i próbuje osiągnąć obe, to po ~1h zaczyna mnie wszystko boleć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #3725


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak przeleżałem 3-4h, to mięśnie tak mi zastygły, że aż bolały nawet jak leżałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Joanna87
post
Post #3726


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Jak Was boli to czemu nie zmienicie pozycji? Stawy skokowe bolą pewnie dlatego, że leżysz na plecach? To leż na boku albo na brzuchu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ender
post
Post #3727


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Sprawdzę czy to coś zmieni. Chociaż akurat wolę leżeć na plecach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartdaddy
post
Post #3728


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Cześć.
Czytam sobie już jakiś czas (może tydzień - trafiłem tu poszukując informacji o medytacji) a że codziennie muszę wstawać o godzinie trzeciej aby sprawdzić synowi poziom cukru w nocy, powiedziałem sobie - spoko. Zobaczymy. Przedwczoraj w trakcie próby zapadłem w sen. Nic nie poradzę. Jestem zmęczony to śpię. Wczoraj za to, miałem taką sytuację:
Trzecia w nocy, cukier sprawdzony mówie sobie ok. Lekko się jeszcze przebudzę. Poleżałem z otwartymi oczami potem zamknąłem je jak do spania (gałki w górę, powieki w dół) i czekam. Bez ruchu. Oczywiście mętlik myśli. Nic na to nie poradzę. Tak mam. Ale spoko. W głowie zaczynam skupiać się na oddechu i bezruchu. Co jakiś czas odprężam się (to dziwne, że leżąc na plecach można mieć spięte mięśnie ;)). I nic. Leże, powoli jakbym zapadał w sen nie kontrolując tego. Znaczy myśli coraz mniej, upływu czasu brak, w zasadzie zorientowałem się, że tak jest jak mnie "rypło".
Rypło. Głupio napisane, ale tak było. Nagle jakbym w uszach usłychał dziwny dźwięk i poczyłem że całe ciało/nie ciało cholera wie co się trzęsie. Dokładnie w tym samym momencie odczułem jakby centymetrowe przesunięcie się w lewo. Dosłownie. Leciutkie szarpnięcie, wibracje i dźwięk w tej samej chwili.
Ucieszyłem się, ale jednocześnie pogubiłem. Mówię sobie: czy to jest to? TAK! ale cholera, jak się przesunę, obrócę, podniosę, to podniosę ciało fizyczne, a nie "to drugie". Czekałem jeszcze zatem, aż wibracje się wzmogą, i w ogóle na inne efekty.
Niestety powoli wszystko zamarło i dupa.
W chwili, gdy wszystko się zakończyło, mówię: ok. fajnie. Było blisko. Może jeszcze za jakiś czas się pojawi ponownie taki efekt, ale pewnie nie w tym samym zasypianiu. Położyłem się na lewy bok (uprzednio leżałem na plecach) i zacząłem zasypiać.
Śmieszna sprawa, ponownie lekko mnie wstrząsnęło, ale byłem już tak senny, że po prostu po tym zasnąłem.

Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze i niedługo nastąpi całkowite wyjście z ciała.
To bardzo ciekawe wrażenie. Nie mogę się doczekać, co się będzie działo dalej.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3729


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ender @ 15.07.2013 - 22:18) *
Takie tam pytanie. Czy was po tak godzinie leżenia też zaczyna wszystko boleć? A dokładniej tak jakby stawy skokowe. Zazwyczaj jak tak się rozluźniam i próbuje osiągnąć obe, to po ~1h zaczyna mnie wszystko boleć.

Ja wlasnie tak mialam ostatnio. Ramie zaczelo mnie bolec tak jakbym miala na nim ciezar 100kg. Za chwile zaczelo drugie. W koncu zmienilam pozycje i poszlam spac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ender
post
Post #3730


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Jednak w innej pozycji niż pół leżąco a siedząca jest mi nie wygodnie.
Tyle że mnie po pewnym czasie zaczyna wszystko palić. To dość mała różnica ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post
Post #3731


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja zawsze probuje zasypiac w pozycji lezacej, na plecach. wiem, ze sytuacja ta zdarzyla sie nie pierwszy raz, ale znowu nie zdarza sie tak za kazdym razem. w kazdym badz razie warto probowac tak czy siak:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post
Post #3732


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


komfort ciała z zewnątrz i z wewnątrz
dotyk - wzrok - słuch i myśli zastygnięte
2 x więcej cierpliwości niż przypuszczasz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
milo2509
post
Post #3733


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam problem z relaksacją. Kiedyś próbowałem i teraz od miesiąca próbuję ponownie doświadczyć oobe, ale nigdy nawet nie udało mi się osiągnąć stanu "ciężkiego ciała". W zasadzie w każdym momencie relaksacji mogę poruszyć dowolną jego częścią bez najmniejszego wysiłku, jakby moje ciało było w pełnej gotowości.
Przerabiałem chemi-sync'i, nagrania relaksacyjne z lektorem, czytałem książki, ale wbrew wszystkiemu mam wrażenie, że moje ciało może zasnąć dopiero gdy zaśnie też świadomość.
Nie mam już pomysłów. Może ze mną jest tak jak z tymi introwertykami niepodatnymi na hipnozę...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post
Post #3734


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


CYTAT(milo2509 @ 07.11.2013 - 13:51) *
Przerabiałem chemi-sync'i, nagrania relaksacyjne z lektorem, czytałem książki, ale wbrew wszystkiemu mam wrażenie, że moje ciało może zasnąć dopiero gdy zaśnie też świadomość.
Nie mam już pomysłów. Może ze mną jest tak jak z tymi introwertykami niepodatnymi na hipnozę...

to już jest oznaka ze jesteś w jakiś sposób zahipnotyzowany
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post
Post #3735


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(suchowiec @ 07.11.2013 - 19:47) *
to już jest oznaka ze jesteś w jakiś sposób zahipnotyzowany

Suchy Ty jesteś zahipnotyzowany przez Forumowiczów;-) pierdzielone hipnotyzery i ze mna robą mader figiel machniołłł;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post
Post #3736


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


stwierdzenie ze introwertyk jest nie podatny to herezja; ]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
milo2509
post
Post #3737


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(suchowiec @ 07.11.2013 - 19:51) *
stwierdzenie ze introwertyk jest nie podatny to herezja; ]


Słuchaj, szukam rad. Nie mam ochoty na wywody. A z tym hipnotyzowaniem, możesz bić do wielu drzwi, wszyscy jesteśmy jakoś "sterowani" czy cokolwiek. Nie możemy tego uniknąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Niety
post
Post #3738


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, jestem całkowicie nowy na forum ale oobe zajmuję się już od dłuższego czasu.
Nauczyłem się wchodzić w stan gotowy do opuszczenia ciała ale pojawia się jeden problem.. Otóż gdy zaczynam się oddzielać zaczynają mi się otwierać mimowolnie oczy lub trząść powieki, nie wiem co z tym zrobić, próbując to powstrzymać zaczyna mi spadać faza itd..
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

79 Stron V  « < 74 75 76 77 78 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park