|
Jeśli przeczytasz, co wcześniej napisałem, to natrafisz na takie sposoby ^^.
Jak wyobrażasz sobie w całości opisać takie zagrożenie?
A może ci doświadczeni nie są dość doświadczeni, żeby sobie z pewnymi trudnościami poradzić i dlatego wspominają o jakiś"zagrożeniach"?
Osobiście twierdzę, że jeżeli są jakieś zagrożenia, a nie po prostu nauczki, (ale nazwijmy je już zagrożeniami) to zagrożenia istnieją również, a może przede wszystkim w świecie fizycznym, albo w powiązaniu z tym światem. Ten świat jest powiązany z "niefizycznym", w drugą stronę niekoniecznie. To, co doświadczasz tu, umieszczasz również w "niefizycznym", zaś w "niefizycznym" masz większą kontrolę (o ile ją masz i nie przenosisz ograniczeń/barier nabranych ze świata fizycznego, z tego społeczeństwa, tej cywilizacji) i czynniki fizyczne już nie wpływają tak mocno na myśli i odczucia. To wszelkie niskie aspekty w fizyczności, źle zrozumiane i źle obchodzone, skutkują wieloma zagrożeniami, które przenosi się do świata mentalnego, duchowego, "niefizycznego".
Pozdro^^
|