|
|
![]() ![]() |
08.09.2014 - 08:56
Post
#1891
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Słuchajcie mieliście wrażenie, że coś przesuwa / podnosi wam kołdre?? Miałem nieprzyjemne doświadczenie kiedy to kołdra została lekko podniesiona i coś jakby przesunęło mnie do krawędzi łóżka. Tak gdyby chciało położyć się obok... Nieprzyjemnie się poczułem szczerze mówiąc, mieliście cos podobnego ?
|
|
|
|
08.09.2014 - 18:35
Post
#1892
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nieprzyjemnie się poczułeś? Ja bym chyba zemdlała ze strachu :) Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego.
|
|
|
|
08.09.2014 - 20:36
Post
#1893
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pisałem w blogu, że śniła mi się kobieta (podobna do sukkuba) której sam się zapytałem czy jest demonem/obcym bytem/negatywnym ssącym energie - odpowiedziała, że tak :P Nakazałem mentalne odejście z mojego ospuo. Myśle ze znamy się już od paru lat - tzn przychodzi co jakiś czas - może to osoba/inny byt kto wie. Chyba trochę ją wkurzyłem wypędzając :D no nic trzeba wyjść z ciała na dłużej i po prostu zbadać sytuację. Może po prostu moje ciało niefizyczne dryfowało blisko fizycznego i budząc się miałem wrażenie przesuwania. Ciężko stwierdzić. Chyba, że macie jakieś pomysły :)
Oczywiście, że poczułem strach ale jak tylko odzyskałem świadomość właczyłem swoje bariery i nic więcej się nie działo. Nie było mowy o oobe tego wieczoru - za dużo adrenaliny :P |
|
|
|
11.09.2014 - 19:39
Post
#1894
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Sprawa rozwiązana.
Poprosiłem przedwczoraj Boga, JC, i opiekunów o możliwość rozmowy/kontaktu z owym bytem jeżeli nie w astralu to chociaż w LD, który mnie "dręczył". Obudziwszy się po pierwszym etapie snu czułem się strasznie pozytywnie nastawiony, szczęśliwy - strasznie mnie to zdziwiło nie czułem takiej euforii nigdy po 3 godzinach snu a do tego byłem zajebiście wypoczęty. Jakby stało się coś na prawde zajebistego co mogłoby odmienić moje życie - niestety nie pamiętałem nic a nic... Do rzeczy: Po przystąpieniu do snu poczułem mocne wibracje i wyrzuciło mnie z ciała byłem na łóżku, usłyszałem otwieranie i zamykanie szafki w kuchni jakby ktoś z niej wychodził. Otworzyły się drzwi w moim pokoju i wleciało cos podobnego na wzór demona postać, czarne oczy nienaturalnie wyginał się humoidalno podobny twór chcąc mnie wystraszyć. Wiedziałem, że to byt z którym mam doczynienie od dłuższego czasu - dostałem możliwość rozmowy. Moja reakcja zaskoczyła mnie samego - złapałem go dotknąłem za szyje - delikatnie kiedy on tak wierzgał kłami i wydawał dziwne tony dźwięku jakby w innym języku - zapytałem z pełnym spokojem, a wręcz z sercem i wewnętrzną MIŁOŚCIĄ do niego "Dlaczego to robisz?" Nie wiem kiedy strach zniknął a pojawiło się umiłowanie, troska - TROSKA O TEGO KTÓRY MNIE MĘCZYŁ ? ale wyczułem samotność i smutek w tych czarnych jak noc oczach. Nagle postać uciekła z pokoju a ja poleciałem za nią. Nie był to już potwór z wcześniej. Zamiast tego moim oczom ukazała się mała płacząca dziewczynka z podkulonymi nóżkami na moim fotelu. Złapałem ja za policzek delikatnie przytuliłem i pocałowałem w czoło jak dobry ojciec - stała się jeszcze wyraźniejsza - Powiedziałem - "Przykro mi, ale musisz odejść - nie martw się wszystko będzie dobrze" Zrobiło mi się bardzo szkoda tego byty jakbym kochał go całym swoim sercem. Postać zniknęła odeszła a ja wróciłem do ciała. Bruce Moen pisał o maskach które nakłada strach na to co widzimy, a także o tym że MOC MIŁOŚCI potrafi tą maskę usunąć i pokazać nam prawdę i jest to bardzo potężne narzędzie. Tak jak pisał, żę miłość i strach nie mogą istnieć w jednym miejscu w świecie astralnym. - Teraz sprawdzając to na sobie jestem pewny że tak jest. Zamiast walczyć z bytami w tym świecie - spróbujcie potraktować je ze szczerą płynącą z serca Miłośćią. Pozdrawiam :) |
|
|
|
17.09.2014 - 05:52
Post
#1895
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam:) Post debiutancki, więc chyba właściwy wątek wybrałem.
Trudno mi powiedzieć czy jestem początkujący, bo z jednej strony nie mam takiej wprawy jak większość forumowiczów, a z drugiej- ''miotało'' mną po nocach jeszcze przed powstaniem książek Sugiera. No właśnie- miotało... Czytałem trochę forum zanim postanowiłem zapostować, ale jest dość obszerne jak na ilość mojego wolnego czasu, więc z góry przepraszam jeśli odgrzeję jakiś stary i wymemłany kotlet:) Najprawdopodobniej nie zainteresowałbym się oobe, gdyby ono nie zainteresowało się mną. Zapewne gdybym o tym poczytał zanim mnie ''dorwało'' stwierdziłbym, że się zasugerowałem, że to po prostu osobliwy sen. Zaczęło się 8 lat temu. Z przytupem. Wyśmiewający się z wszelkiej ezoteryki student szalenie przyziemnego kierunku obudził się o 4 rano. Za wcześnie, ale spać mu się już nie chciało. Polegiwał w atmosferze sennej błogości, zupełnie jednak świadomy, ani na moment nie zapadając w sen, nie przymykając oka na dłużej niż wymagałoby tego mrugnięcie. Było już zupełnie jasno. W jednej sekundzie stracił władzę w rękach i nogach, szum budzącego się gierkowskiego osiedla zamienił się w zniekształcone odgłosy spod czepka na basenie. Kołdra przygniotła go jakby ważyła tonę, na kołdrze siadło coś niewidzialnego, cień, jeżeli miałbym to jakkolwiek nazwać- syczący i śliniący się cień gargulca (strasznie grafomańskie określenie, ale sorki- tak mi się to kojarzyło). Gargulec syczał, dusił mnie, a oprócz słyszalnego syku wyraźnie wysyłał mi prosto do spanikowanego łba dość jednoznaczny przekaz: ''hehe koniec koleżko, gejm ołwer hehe, zdychasz''. Przekonał mnie na tyle, że bardzo sie zdziwiłem budząc się 4 godziny później. Nigdy nie byłem tak zmęczony tuż po przebudzeniu. Do dziś muszę sobie tłumaczyć stawiając zdrowy rozsądek w opozycji do pamięci, że musiał być jednak moment cezury między realem a nie-realem, kiedy zamknąłem te oczy. Inaczej musiałbym zdać się na pomoc egzorcysty, psychologa albo psychiatry, a od tych trzech dziedzin szarlatanerii wolę umiarkowanie odjechaną oneironautykę ;) Nie chcę przynudzać, podobnych akcji było na tyle dużo, że przez dłuższy czas latałem po lekarzach, czytałem podręczniki z psychiatrii i bałem się usnąć. Kilka lat później, kiedy już autorskimi sposobami oswoiłem mojego kolegę ''demona'':), natknąłem się na ksiąźki Monroe i temat oobe. Nawet nie wiecie jak mnie bawiły te określenia niektórych odczuć- jakby żywcem zacytowane z mojego łba:) Chciałem zapytać czy jest tu ktoś jeszcze kto miał taki koszmarny początek?:) Jak na razie spotkałem w necie tylko jedną podobną do mojej relację, ale nie na tym forum... Jeszcze raz przepraszam jeżeli odgrzewam coś czerstwego- naprawdę nie jestem w stanie przekopać całego forum od dechy do dechy :/ Dla zachowania ostrożności nie zakładałem nowego wątku- bany psują mi humor i powodują zgagę:) Pozdrawiam serdecznie :) |
|
|
|
17.09.2014 - 06:37
Post
#1896
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Też miałem ciężkie początki, i też POZA znalazło mnie samo, już nie pamiętam tego klarownego strachu, ale bałem się wtedy jak nigdy w życiu. Dobrze się Cię czyta, pisz śmiało to otwarte forum i nikt z byle powodu nie banuje.
|
|
|
|
18.09.2014 - 09:36
Post
#1897
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam. Może pytanie, które zadam jest śmieszne, ale cóż nie wiem jak sobie z tym poradzić. Podczas prób wyjścia leżę na plecach relaksując się. Po jakiejś godzinie leżenia bez ruchu poprostu czuję, że muszę zmienić pozycję. Przewracam się wówczas na lewy bądź prawy bok i oile ręce podczas relaksacji na plecach spoczywają spokojnie na kołdrze to za nic nie wiem co mam z nimi zrobić, gdy zmieniam pozycję. Zaczynam się ftedy zastanawia: a może je włożyć pod poduszkę, a może pod kołdrę, a może gdzieś jeszcze. Ftedy szlak trafia całą relaksację. Tak samo jest z nogami. Czy ktoś może wie co można z tym zrobić. Jeszcze jedna sprawa mi się przypomniała. Czy możliwe jest wyjście z pozycji na brzuchu? Jak ftedy należy ułożyć c.f? Pozdrawiam. Witam Ja tez jestem poczatkujaca i probowalam swiadomie wejsc dopiero 3 razy i za pierwszym razem tez mialam to co ty, probujesz sie skupic zeby sie zrelaksowac ale cos ci przeszkadza a to za goraco a to nie wygodnie a sposob jest bardzo prosty a przynajmniej mi pomaga wiec moze i tobie pomoze. Ułuż sie tak jak zawsze do spania ci najwygodniej i poprostu mysl a raczej skup sie na relaksacji kazdej czesci swojego ciala zaczynajac od glowy potem twarzy, szyji, ramionach, klatce piersowej, pleach i tak w dol w dol az do samych stóp. Powines poczuc jak twoje cialo zaczyna robic sie coraz cieższe a wtedy to juz tylko skup sie ciemosci, ja mam zawsze wrazenie jak by nic wtedy nie istnialo tylko ja, mysle o wszystkim co mnie dreczy i wyobrazam sobie ze to ze mnie ulatuje albo ze zostawiam wszysko za soba, skupiam sie tylko i wylacznie na oddychaniu i ciemosci, jak juz bedziesz czul sie odpreżony powinienes w ciemnosci ujrzeć światlo. Ja np za pierwszym razem widzialam swiatlo i im bardziej sie skupialam uwage na swietle tym bardziej czulam jak moje cialo drży ale nie przejmowalam sie tym wcale, ufalam temu swiatlu i chcialam za nim podążać i im bardziej skupialam sie zeby nie stracic go w tej niezmierzonej ciemności tym bardziej sie moje cialo odczuwalo drżenia i szumialo mi w uszach troche ale caly czas myslalam tylko o oddychaniu i o tym zeby sie nie ruszac, ze to za chwile przejdzie a tym czasie swiatlo zmienialo kolory, poruszalo sie, wyginalo i czulam od tego swiatla pozytywna energie, jednak caly czas czulam sie w pozycji lezącej ale w jednej chwili tak bardzo chcialam leciec za tym swiatlem ze widzialam bijace na bialo swietlo po mojej lewej stronie, mialam wrazenie ze wyciagam swoja reke w strone tej energi tych barwnych kolorow... Niestety czulam jakis opor jak bym nie mogla sie przebic, moje cialo nadal drżało, kolory rozmazywaly sie i zmienialy ksztalty a energia ktora od tego swiatla bila byla poprostu piekna, dobra, jak by chciala mi przekazac ze wszyscy jestesmy jednością, milością i ze jestesmy wolni, czulam sie szcześciwa i wzruszona... to bylo piekne uczucie ale niestety moje cialo tak drżało ze stawalo sie to powoli moja udręką, drażnilo mnie to i niestety zaczelam tracic ostrość i stracilam z pola widzenia tą że tak powiem istote/energie/światło... musialam zmienić pozycje bo jakoś przeszkadzalo mi to drżenie bardzo. Mysle ze chyba juz bylam zmeczona, przewrocilam sie na drogi bok i w momencie zasnelam. Teraz gdy probuje wyjsc staram sie skupic na lekkosci w chwili kiedy znowu moje cialo zaczyna sie trząść, wierze ze jak bede praktykowac to wkoncu mi sie uda wyjsc, wlasciwie to mam wrazenie ze bylam w tym pieknym stanie gdzie czas nie zna granic a wszystko do okola jest czystą miłością, czystym uczuciem pokoju i harmoni towarzyszy przy tym blogosc i czyste piękno... Nie wiem czy wyszlam bo nie widzialam siebie lezacej na lozku. Teraz sobie tak myśle ze moj anioł przyszedl do mnie mnie uspokoić i przekazać żeby zaufać milości, by nie czuć urazy, złości i smutku bo miłość ma potężną moc i dzieki niej możemy wszystko... To mi dalo takiego pozytywnego kopa ze pozniej przez caly dzien czulam sie pieknie, tak pieknie ze mialam ochote wszystkich pozdrawiac, rozmawiac, powiedziec swoim bliskim jak bardzo ich kocham i nawet teraz jak o tym mysle to jestem wzruszona i chce mi sie plakac. Czuje wewnetrzną przemiane, czuje potrzebe przekazania tego dobra dalej... takie czyste szczere intencje pomagania ludziom odzyskania wewnetrznego spokoju i harmoni ktorego tam w swiecie nie fizycznym zaznalam. Chcem byc lepszym czlowiekiem, chcem sie uczyc i odkrywac i wogole to czuje sie jak by mi sie oczy na wszytko do okola mnie otworzyly :) No to tyle chcialam powiedziec o swoim doswiadczeniu Milego podróżowania kochani! Pozdrawiam! |
|
|
|
19.09.2014 - 01:37
Post
#1898
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Też miałem ciężkie początki, i też POZA znalazło mnie samo, już nie pamiętam tego klarownego strachu, ale bałem się wtedy jak nigdy w życiu. Dobrze się Cię czyta, pisz śmiało to otwarte forum i nikt z byle powodu nie banuje. Dzięki za miłe przyjęcie :) Chyba jednak dużo więcej jest obenautów z wyboru niż tych którzy wyboru nie mieli :) |
|
|
|
12.10.2014 - 21:35
Post
#1899
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Cześć, chciałbym dostąpić zaszczytu bycia w stanie OOBE, myślę że nie będzie z tym problemu, bo gdy kładę się do łóżka, to wystarczy, że będę utrzymywał świadomość na odpowiednim poziomie i wtedy zaczynam się pogrążać w otchłań, czuję trochę wibrację, fale ciepła, szum w uszach i skok ciśnienia. Myślę, że mógłbym trwać w tym dalej, ale powstrzymuje mnie niepewność i strach przed tym co będzie. Gdybym jedynie poczytał pobieżnie o OOBE to może bym nie miał takich zahamowań, ale dowiedziałem się też, że praktycznie każdy obcujący z tym widzi w pokoju jakieś cienie, postacie (zazwyczaj o "złej" energii). Krótko mówiąc: to, że ktoś stoi przy oknie, albo co gorsza - nawet tuż przy mnie, albo nawet leży na mojej klatce piersiowej wywołałoby we mnie taką panikę, jakiej nigdy nie doświadczyłem oglądając nawet najmocniejsze horrory. Dlatego powstrzymuję się od kolejnych prób, bo chyba bym dostał zawału podczas konfrontacji z takimi istotami, nawet jeśli mimo zapewnień niektórych są rzekomo słabsze ode mnie itd.
Nie ukrywam, że chciałbym doznać OOBE, ale ten lęk mi nie pozwala. Co radzicie? Od razu zapytam, czy Robert Monroe radzi jak to pokonać? Wówczas poczytam jego książki. :) Z góry dzięki za pomoc i dotrwanie do końca tekstu. |
|
|
|
12.10.2014 - 21:41
Post
#1900
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Cześć, chciałbym dostąpić zaszczytu bycia w stanie OOBE, myślę że nie będzie z tym problemu, bo gdy kładę się do łóżka, to wystarczy, że będę utrzymywał świadomość na odpowiednim poziomie i wtedy zaczynam się pogrążać w otchłań, czuję trochę wibrację, fale ciepła, szum w uszach i skok ciśnienia. Myślę, że mógłbym trwać w tym dalej, ale powstrzymuje mnie niepewność i strach przed tym co będzie. Gdybym jedynie poczytał pobieżnie o OOBE to może bym nie miał takich zahamowań, ale dowiedziałem się też, że praktycznie każdy obcujący z tym widzi w pokoju jakieś cienie, postacie (zazwyczaj o "złej" energii). Krótko mówiąc: to, że ktoś stoi przy oknie, albo co gorsza - nawet tuż przy mnie, albo nawet leży na mojej klatce piersiowej wywołałoby we mnie taką panikę, jakiej nigdy nie doświadczyłem oglądając nawet najmocniejsze horrory. Dlatego powstrzymuję się od kolejnych prób, bo chyba bym dostał zawału podczas konfrontacji z takimi istotami, nawet jeśli mimo zapewnień niektórych są rzekomo słabsze ode mnie itd. Nie ukrywam, że chciałbym doznać OOBE, ale ten lęk mi nie pozwala. Co radzicie? Od razu zapytam, czy Robert Monroe radzi jak to pokonać? Wówczas poczytam jego książki. :) Z góry dzięki za pomoc i dotrwanie do końca tekstu. Wyolbrzymiasz swoje obawy i lęki - a sprawa wygląda zgoła inaczej. Boisz się strachu::D Anie tego co spotkasz. Tak na prawdę to co widzisz w oobe i tak jest podkryte pewną mgiełką snu - więc inaczej się na to reaguje. Wyluzuj i nie miej obaw. Chyba że nie lubisz czasem koszmarów. |
|
|
|
12.10.2014 - 22:03
Post
#1901
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wyolbrzymiasz swoje obawy i lęki - a sprawa wygląda zgoła inaczej. Boisz się strachu::D Anie tego co spotkasz. Tak na prawdę to co widzisz w oobe i tak jest podkryte pewną mgiełką snu - więc inaczej się na to reaguje. Wyluzuj i nie miej obaw. Chyba że nie lubisz czasem koszmarów. Nie ma się czego bać, wrócisz z tamtąd bezpiecznie :) |
|
|
|
12.10.2014 - 22:13
Post
#1902
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po prosru szukałeś tak na prawde materiałów które traktują o zagrozeniu i takie znalazłeś - wybrałeś co chciałeś usłyszeć - a to nie jest obiektywne - wiem bo sam tak robiłem:)
|
|
|
|
12.10.2014 - 22:28
Post
#1903
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Nie ma się czego bać, wrócisz z tamtąd bezpiecznie :) Co z tego, że wrócę, skoro zanim wrócę przeżyję koszmar? To racja, samej utraty zdrowia/życia fizycznego się nie obawiam, bo nie sądzę by byty astralne mogły tak wpłynąć na fizyczne ciało, ale obawiam się właśnie spotkania takich istot (moja wyobraźnia jest bujna, przez to często jak leżę w łóżku to boję się otworzyć oczy, żeby czegoś nie zobaczyć, ostatnio w nocy się przebudziłem na chwilę, przemknęła mi przez chwilę myśl, że może ktoś jest w pokoju, ale zaraz zasnąłem nie zmieniając pozycji). Gdzieś czytałem (może nawet tu) o tym, że 5% obenautyków jest "atakowanych", co już całkiem mnie przeraziło. Zauważyłem, że bardzo często podczas oobe patrząc na własne ciało dostrzega się kogoś leżącego na klatce, możliwe że jest to związane z marą nocną, która poddusza spiącego, czyli w sumie zdaża się to co noc, nawet bez oobe. Leśmian pisał o tym stworzonku "Dusiołek". :) Nasuwa mi się pewna możliwość, np. czy podczas oobe dałoby radę przemówić temu dusiołkowi do rozumu (siłą/czynem/miłością), tak by wyniósł się raz na zawsze i nigdy nie zbliżał się w nocy? Dzięki za odzew. :) |
|
|
|
13.10.2014 - 15:15
Post
#1904
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co z tego, że wrócę, skoro zanim wrócę przeżyję koszmar? To racja, samej utraty zdrowia/życia fizycznego się nie obawiam, bo nie sądzę by byty astralne mogły tak wpłynąć na fizyczne ciało, ale obawiam się właśnie spotkania takich istot (moja wyobraźnia jest bujna, przez to często jak leżę w łóżku to boję się otworzyć oczy, żeby czegoś nie zobaczyć, ostatnio w nocy się przebudziłem na chwilę, przemknęła mi przez chwilę myśl, że może ktoś jest w pokoju, ale zaraz zasnąłem nie zmieniając pozycji). Gdzieś czytałem (może nawet tu) o tym, że 5% obenautyków jest "atakowanych", co już całkiem mnie przeraziło. Zauważyłem, że bardzo często podczas oobe patrząc na własne ciało dostrzega się kogoś leżącego na klatce, możliwe że jest to związane z marą nocną, która poddusza spiącego, czyli w sumie zdaża się to co noc, nawet bez oobe. Leśmian pisał o tym stworzonku "Dusiołek". :) Nasuwa mi się pewna możliwość, np. czy podczas oobe dałoby radę przemówić temu dusiołkowi do rozumu (siłą/czynem/miłością), tak by wyniósł się raz na zawsze i nigdy nie zbliżał się w nocy? Dzięki za odzew. :) Dlaczego zakładasz że już jesteś w tych 5 % ? Wiesz jak niewiele to jest- choć nawet wątpię aby były jakiekolwiek statystyki. Stary - a z domu wychodzisz kiedykolwiek? wiesz że co któryś polak ginie w wypadku samochodowym bądź innym? Wiesz że możesz mieć raka z taką samą dozą prawdopodobieństwa 5% ? Nie paraliżuje Cię strach na co dzień. Nie boisz się? Pewnie jak idziesz do sklepu to grubo się boisz że ekspedientka powie nie jak coś będziesz chciał kupić. Sprawa jest prosta jak drut - chcesz coś zobaczyć i doświadczyć - zostaw strach na te chwile kiedy trzeba się będzie bać . A nie bój się bania na zapas bo to idiotyczne. |
|
|
|
13.10.2014 - 15:47
Post
#1905
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nasuwa mi się pewna możliwość, np. czy podczas oobe dałoby radę przemówić temu dusiołkowi do rozumu (siłą/czynem/miłością), tak by wyniósł się raz na zawsze i nigdy nie zbliżał się w nocy? CYTAT('Anthony de Mello') To ty dajesz moc demonom, które zwalczasz. może więc, spróbuj przestać się go bać? :).
|
|
|
|
15.10.2014 - 13:55
Post
#1906
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zaczynam od zera, po wykopkach w OOBE i wszystkim co się z tym wiązało straciłem dostrojenie. Teraz na nowo mam Symulator OOBE (dobre nagrania) i startuję.
|
|
|
|
18.10.2014 - 10:23
Post
#1907
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam wszystkich!
Mam do was pewne pytanie odnośnie wyjścia z ciała. W związku z tym, że obecnie mam grypę, wczoraj przespałem w łóżku pół dnia. Gdy obudziłem się o 23 pomyślałem sobie że po 5 godzinach snu próba osiągnięcia oobe może mi w końcu wyjść. A więc do północy oglądałem telewizor, po czym ponownie udałem się do łóżka, wtedy zacząłem odliczanie od 100 do 0 i obserwację "czerni". Na chwilę straciłem świadomość po czym ją odzyskałem i poczułem takie miłe uczucie na całym ciele, coś w stylu dreszczy. Przed oczyma zaś czerń zmieniła się w bardzo ciemny fiolet z paroma białymi kropkami, wyglądało to na często opisywaną przy wyjściu głębię(kulę). Problem polega na tym, że udało mi się dojść do tego stanu trzy razy, lecz za każdym razem nie wiem co dalej robić. Zawsze ten moment ustaje po jakiejś minucie i dalej nic się już nie dzieje, wszystko zanika. Próbowałem wizualizacji unoszenia się nad ciałem ale nic z tego. 1. Czy w stanie, który udaje mi się uzyskać mogę już wyjść z ciała? 2. Po czym mogę poznać, kiedy będę mógł wyjść? Ponieważ boję się ruszyć swoim ciałem aby się nie przebudzić. |
|
|
|
19.10.2014 - 15:47
Post
#1908
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam wszystkich! Mam do was pewne pytanie odnośnie wyjścia z ciała. W związku z tym, że obecnie mam grypę, wczoraj przespałem w łóżku pół dnia. Gdy obudziłem się o 23 pomyślałem sobie że po 5 godzinach snu próba osiągnięcia oobe może mi w końcu wyjść. A więc do północy oglądałem telewizor, po czym ponownie udałem się do łóżka, wtedy zacząłem odliczanie od 100 do 0 i obserwację "czerni". Na chwilę straciłem świadomość po czym ją odzyskałem i poczułem takie miłe uczucie na całym ciele, coś w stylu dreszczy. Przed oczyma zaś czerń zmieniła się w bardzo ciemny fiolet z paroma białymi kropkami, wyglądało to na często opisywaną przy wyjściu głębię(kulę). Problem polega na tym, że udało mi się dojść do tego stanu trzy razy, lecz za każdym razem nie wiem co dalej robić. Zawsze ten moment ustaje po jakiejś minucie i dalej nic się już nie dzieje, wszystko zanika. Próbowałem wizualizacji unoszenia się nad ciałem ale nic z tego. 1. Czy w stanie, który udaje mi się uzyskać mogę już wyjść z ciała? 2. Po czym mogę poznać, kiedy będę mógł wyjść? Ponieważ boję się ruszyć swoim ciałem aby się nie przebudzić. Gdy już po tej całej próbie oobe uda ci się zasnąć, opisz mi jak głęboko śpisz, tzn. klarowność snów i pamięć. |
|
|
|
19.10.2014 - 20:04
Post
#1909
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Do: SentinelOfGod
Wiesz... a może ta postać dziewczynki... to tylko taki zabieg tego bytu... aby przed "rozstaniem" zbliżyć się do Ciebie i wyssać jeszcze trochę energii ... przez pocałunek i przytulenie... - ktoś Ci sprzedał rzewny obrazek skrzywdzonej dziewczynki... a Ty to łyknąłeś jak młody pelikan i jeszcze o miłości nam tu prawisz ;))) ... ... to oczywiście taka lekka prowokacja, bo oczywiście nie mam pojęcia jak było, ale wiem jedno - czy to w realu czy astralu... nie należy ufać zmysłom ;) Ale bardzo ładny post, wdzięczny do czytania. Dzięki i dawaj wiecej ! :) Pozdrawiam, Lucid. |
|
|
|
20.10.2014 - 13:32
Post
#1910
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Prosze o usuniecie posta...
|
|
|
|
20.10.2014 - 13:32
Post
#1911
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Gdy już po tej całej próbie oobe uda ci się zasnąć, opisz mi jak głęboko śpisz, tzn. klarowność snów i pamięć. To czy pamiętam swoje sny zależy od tego czy wyrażę taką chęć przy zasypianiu. Gdy chce je zapamiętać pamiętam je niemal z każdym szczegółem, co do iłości snów to 2-3 pamietam. Wydaje mi się ze zapamietalbym wyjscie, wszystkie moje nieswiadowe wyjscia z ciala pamietam do dzisiaj niezwykle dokladnie, tylko nie wiedzialem o tym ze cos takiego istnieje. Pamietam jak przechodzac przez okno badz w swoim pokoju latalem, a moze skakalem jak astronauta na ksiezycu... To bylo cos pieknego, najwspanialsze sny/wyjscia. Pomozcie mi dotezec tam poraz kolejny. Co do mojej proby to niemozliwe zebym stracil swiadomosc poniewaz bacznie przygladalem sie powoli zanikajacej "glebi czerni" oraz ustajacym wibracjom. Potem byla juz cisza przez okolo 15 min wiec dalem sobie spokoj. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |