|
|
![]() ![]() |
14.10.2014 - 02:52
Post
#1387
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wbiję się z kontynuacją o Davidzie Cameronie, mi się wydaję jednak, że tu nie chodziło tylko o Polaków, niestety poprawność polityczna nie pozwala nazywać rzeczy po imieniu. Choć mogę się mylić. Jakbyście zauważyli, zachód toczy się w gównie. Maksimum akceptacji dla wszystkich i wszystkiego. Patrząc w wstecz, na historię świata. Każda cywilizacja, która upadała, Cesarstwo Rzymskie, zaczynała tak jak teraz zachód. Sodoma i Gomora czy nie jest to prawdą?? Wydaje mi się, że walka dopiero się zacznie i nie będą to tylko walki na ulicach. Ale również walka o wszystkich, o świadomość, o Boga. Allah nie jest zły, lecz radykałowie kierujący się własną interpretacją koranu. Czy nadchodzi to co opisywał Św. Jan w swojej Apokalipsie? Oby nie. Walczmy, kochając, bądźmy tolerancyjni dla inności ale nie zapominajmy o tym, by wszystkiego nie akceptować. Bo dążymy do samozagłady, oby świat stanął na nogi i miłość pokazała nam drogę.
trzymajcie się ciepło :) |
|
|
|
14.10.2014 - 16:00
Post
#1388
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hiob rozdział 33
13 Czemu się z Nim spierałeś: "Moje słowa są bez odpowiedzi?" 14 Bóg raz się odzywa i drugi, tylko się na to nie zważa. 15 We śnie i w nocnym widzeniu, gdy spada sen na człowieka; i w czasie drzemki na łóżku 16 otwiera On ludziom oczy, przerażenie budzi w ich sercu. 17 Chce odwieść człowieka od grzechu i męża uwolnić od pychy, 18 uchronić duszę od grobu, a życie - od ciosu dzidy." 2 List do Koryntian 12 rozdział 1 Jeżeli trzeba się chlubić - choć co prawda nie wypada - przejdę do widzeń i objawień Pańskich. 2 Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. 3 I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, <też nie wiem>, Bóg to wie - 4 został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. Takie tam z Pisma. xDD Doświadczenia Darka Sugiera wpisują się w nurt heterodoksyjnej mistyki i gnozy. Jej przedstawicielami byli np. Jakub Böhme, Emanuel Swedenborg czy Rudolf Steiner. Ten ostatni w swojej antropozofii wskazywał na dwóch głównych łotrów: Lucyfera, patrona idealizmu, namiętności, fascynacji, narkomanii, ekstazy oraz Arymana, który chce czlowieka "„uziemić”, tzn. stworzyć z niego istotę, którą trzeba by nazwać kombinacją zwierzęcia z maszyną." Wykorzystuje do tego "materialistyczną naukę, materialistyczną technikę, materialistyczne systemy polityczno-społeczne, tzn. systemy oparte na terrorze." Warto porównać tekst Jerzego Prokopiuka o steinerowskiej demonozofii z tym filmikiem pana Darka oraz z 41 rozdziałem "Dzienników Jessego" pod tytułem "JAH’u i Wąż Pradawny". Inną kontrowersję w doświadczeniach naczelnego polskiego oobenauty stanowi to, w jaki sposób przedstawia on przyszłość Polski i Polaków. I tutaj nie jest pionierem. Józef Maria Hoene-Wroński "15 sierpnia 1803 roku doznał olśnienia i to od niego zaczął się mesjanizm. Twierdził, że rozwój świata zaczął się na Dalekim Wschodzie, to były Chiny, Indie, potem Bliski Wschód, Sumerowie, Palestyna, Fenicjanie i te obszary. Później Grecja, Rzym, w końcu Francja i Niemcy. Gdy połączy się te punkty geograficznie, powstaje spirala, widać, że konsekwentnie następnym ogniwem rozwoju świata, mamy być my, Słowianie"... Cytowałem z "Do rzeczy", jak ktoś będzie pragnął informacji z innych źródeł, to je znajdzie. A kto jest kontynuatorem myśli mesjanistycznej? Andrzej Towiański i Adam Mickiewicz. Ten drugi przy okazji lubił eksperymentować ze snami, o czym pisze w mainstreamowych "Dziadach": "Ale dlaczego zaszło, nikt nie odpowiada; Ciemności kryją ziemię i lud we śnie leży, Lecz dlaczego śpią ludzie, żaden z nich nie bada. Przebudzą się bez czucia, jak bez czucia spali — Nie dziwi słońca dziwna, lecz codzienna głowa; Zmienia się blask i ciemność jako straż pułkowa; Ale gdzież są wodzowie, co jej rozkazali? A sen? — ach, ten świat cichy, głuchy, tajemniczy, Życie duszy, czyż nie jest warte badań ludzi! Któż jego miejsce zmierzy, kto jego czas zliczy! Trwoży się człowiek śpiący — śmieje się, gdy zbudzi. Mędrcy mówią, że sen jest tylko przypomnienie — Mędrcy przeklęci! Czyż nie umiem rozróżnić marzeń od pamięci? Chyba mnie wmówią, że moje więzienie Jest tylko wspomnienie. Mówią, że senne czucie rozkoszy i kaźni Jest tylko grą wyobraźni; — Głupi! zaledwie z wieści wyobraźnią znają I nam wieszczom o niej bają! Bywałem w niej, zmierzyłem lepiej jej przestrzenie I wiem, że leży za jej granicą — marzenie. Prędzej dzień będzie nocą, rozkosz będzie kaźnią, Niż sen będzie pamięcią, mara wyobraźnią." W "Widzeniu" też oobe: "Dźwięk mię uderzył - nagle moje ciało, Jak ów kwiat polny, otoczony puchem, Prysło, zerwane anioła podmuchem, I ziarno duszy nagie pozostało. I zdało mi się, żem się nagle zbudził Ze snu strasznego, co mię długo trudził. I jak zbudzony ociera pot z czoła, Tak ocierałem moje przeszłe czyny, Które wisiały przy mnie, jak łupiny Wokoło świeżo rozkwitłego zioła. Ziemię i cały świat, co mię otaczał, Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic, Tyle zagadek i tyle tajemnic, I nad którymi jam dawniej rozpaczał, - Teraz widziałem jako w wodzie na dnie, Gdy na nią ciemną promień słońca padnie. Teraz widziałem całe wielkie morze, Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga, A w nim rozlana była światłość błoga. I mogłem latać po całym przestworze, Biegać, jak promień, przy boskim promieniu Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu I światłem byłem, i źrenicą razem. I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku Nad przyrodzenia całego obrazem; W każdy punkt moje rzuciłem promienie, A w środku siebie, jakoby w ognisku, Czułem od razu całe przyrodzenie. Stałem się osią w nieskończonym kole, Sam nieruchomy, czułem jego ruchy; Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole, W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy, Świat ruszające, same nieruchome: Jako promienie, co ze środka słońca Leją potoki blasku i gorąca, A słońce w środku stoi niewidome. I byłem razem na okręgu koła, Które się wiecznie rozszerza bez końca I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła. I dusza moja, krąg napełniająca, Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać, I wiecznie będzie ognia jej przybywać; Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać, Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać, I coraz mocniej kochać swe stworzenie, I tym powiększać coraz swe zbawienie. Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega Promień przez wodę, ale nie przylega Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca, I wiecznie czysty przybywa i wraca, I uczy wodę, skąd się światło leje. I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje. Stały otworem ludzkich serc podwoje, Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje. Widziałem. jakie człek żądze zapalał, Jakiej i kiedy myśli sobie nalał, Jakie lekarstwa. jakie trucizn wary Gotował skrycie. A dokoła stali Duchowie czarni, aniołowie biali, Skrzydłami studząc albo niecąc żary, Nieprzyjaciele i obrońcy duszni, Śmiejąc się, płacząc - a zawsze posłuszni Temu, którego trzymali w objęciu, Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu Które jej ojciec, pan wielki, poruczy, Choć ta na dobre, a ta na złe uczy. " A jak było ze Słowackim?. Też nie lepiej, zwłaszcza pod koniec życia. Podsumowując: nie dość, że istnieje chrześcijańska herezja z zagranicy, to jeszcze mamy polską, której pan Darek wydaje mi się kontynuatorem. Nie ma co na siłę się śmiać z "niekatolickości" jego doświadczeń, ponieważ jest cała masa "dziwnych" chrześcijaństw, które łatwiej pogodzić z "sugierszczyzną". Tam też szukajmy. Od siebie polecam tę stronkę czy "Valis" Philipa Dicka. PS. 2 List św. Piotra, 1 rozdział, 16 werset: "Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni świadkowie Jego wielkości.". Są fragmenty Biblii, które zmuszają do refleksji nad prawdziwym znaczeniem słowa "wiara". Oto jedna z prób reinterpretacji tego pojęcia. |
|
|
|
15.10.2014 - 08:50
Post
#1389
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Takie tam z Pisma. xDD Doświadczenia Darka Sugiera wpisują się w nurt heterodoksyjnej mistyki i gnozy. nie czuję się uprawniona do oceny, natomiast mogę napisać o odczuciach ... pierwsza książka pana Darka podobała mi się bardzo, kolejnych po prostu nie dałam rady dokończyć. Moje odczucie jest takie, że opisuje tam jakiś własny astral, system przekonań na którym utknął. Akurat Steiner bardzo przed tym ostrzegał. Radził rozijać się duchowo powoli i mocno trzymać się swych fizycznych obowiązków ... czyżby tego panu Dariuszowi trochę zabrakło? "Nie trzeba chyba wspominać, że uczniowi wiedzy duchowej nie wolno zanidbywać żadnego z obowiązków zwykłego życia z tego powodu, że żyje w światach wyższych". Pisał Steiner. Inną kontrowersję w doświadczeniach naczelnego polskiego oobenauty stanowi to, w jaki sposób przedstawia on przyszłość Polski i Polaków. I tutaj nie jest pionierem. Józef Maria Hoene-Wroński "15 sierpnia 1803 roku doznał olśnienia i to od niego zaczął się mesjanizm. Twierdził, że rozwój świata zaczął się na Dalekim Wschodzie, to były Chiny, Indie, potem Bliski Wschód, Sumerowie, Palestyna, Fenicjanie i te obszary. Później Grecja, Rzym, w końcu Francja i Niemcy. Gdy połączy się te punkty geograficznie, powstaje spirala, widać, że konsekwentnie następnym ogniwem rozwoju świata, mamy być my, Słowianie" och, mnie od razu nasuwają się "Prelekcja paryskie" Mickiewicza. To ciekawe, po latach wracam do tekstów "gościa", którego za czasów szkolnych, uważałam za starego ględzącego zgreda... Co do zainterwsowania okultyzmem, to warto zacząc od początku, tego nie wymyślił Mickiewicz ani Steiner to zaczeło się dużo dużo wcześniej, już w starożytności, o choćby tu ktoś zrobił przegląd tematu od starożytności. Jakoś tak wychodzi, że ludzie bez duchowości żyć nie potrafią, fajnie też porównać to kulturami wschodu, gdzie ten rozwój przebiegał zupełnie inaczej... |
|
|
|
15.10.2014 - 09:26
Post
#1390
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT Moje odczucie jest takie, że opisuje tam jakiś własny astral, system przekonań na którym utknął. Akurat Steiner bardzo przed tym ostrzegał. Radził rozijać się duchowo powoli i mocno trzymać się swych fizycznych obowiązków ... czyżby tego panu Dariuszowi trochę zabrakło? Akurat pan Darek prowadzi siłownie, nie nagrywa filmików co dwie sekundy, więc raczej wywiązuje się ze swoich ziemskich powinności. ;) W dodatku przez długi okres czasu nie miał doświadczeń na gruncie chrześcijańskim i sam przyznaje, że potrzebna jest mu cierpliwość, aby to wszystko zrozumieć. Gdyby nie mój kolega i pożyczona przez niego książka Dicka o tytule "Valis", do tej pory bym odrzucał nowego Darka. Troszeczkę spokorniałem. Jeżeli jego metoda pozwoliła mi niegdyś doświadczyć niebywałego szczęścia i samo czytanie sprawiało mi radość, to trochę głupio mi się od niego odwracać. Muszę "przeboleć" świeże doświadczenia (dokładnie tak, nie kryję się z tym, że jestem jak wiele osób uprzedzony do Trójcy, aniołów i reszty) i to zweryfikować. Czułbym się źle z postanowieniem: "są niefizyczni przyjaciele, MTJ-ot, to spoko, ale jak jest Jezus i apostołowie, to trzeba zwiać". Konfrontuje się z nową nowiną ot tak, z samego szacunku dla człowieka, który dał nam dwie nowe książki, wysyła co jakiś czas filmik i wystawia się na ataki w internecie jak i w świecie. To wielka odwaga. Ponadto: czy im innym jest czytać posty pana Darka na stronie, zapoznawać się z jego nowymi książkami, a czym innym oglądać na ekranie żywego człowieka, z nogami, głową, włosami i innymi dekoracjami, który na przekór wszystkim mówi to, co uważa za stosowne. Mam nadzieję, że z czasem dowiem się więcej i będę miał rozeznanie, co jest systemem przekonań, a co nie. |
|
|
|
15.10.2014 - 11:00
Post
#1391
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czułbym się źle z postanowieniem: "są niefizyczni przyjaciele, MTJ-ot, to spoko, ale jak jest Jezus i apostołowie, to trzeba zwiać". Konfrontuje się z nową nowiną ot tak, z samego szacunku dla człowieka, który dał nam dwie nowe książki, wysyła co jakiś czas filmik i wystawia się na ataki w internecie jak i w świecie. To wielka odwaga. Pierwsza książka podobała mi się ze względu na pewien dystans do opisywanych zjawisk, otwartość, po prostu ciekawa relacja - bez prób przekierowywania czyjejś energii /uwagi/ w jakimś kierunku... a nie ze względu na stosowane nazewnictwo ;) bo tak na prawdę to są po prostu nazwy różne nazwy tego samego, czy MTJ czy katolicki "anioł stróż", a może "wyższa jaźń" według Junga.Kolejne części przestałam czytać, nie ze względu na brak szacunku do pana Darka, a dlatego, że poczułam po porostu energetyczne skubanie. Akurat pan Darek prowadzi siłownie, nie nagrywa filmików co dwie sekundy, więc raczej wywiązuje się ze swoich ziemskich powinności. ;) W dodatku przez długi okres czasu nie miał doświadczeń na gruncie chrześcijańskim i sam przyznaje, że potrzebna jest mu cierpliwość, aby to wszystko zrozumieć. Nie piszę o prowadzeniu siłowni, a o poniesieni swojej energetyki do takiego poziomu, że nad snem czy wychodzeniem z ciała panuje się samemu, naturalnie. Pisałam już wcześniej, że w pierwszej części przerażały mnie opisy próśb pana Darka o pomoc niefizycznych przyjaciół.Jak można mieć zaufanie do czegoś czego kompletnie nie znamy i w dodatku jest od nas silniejsze na tyle, że potrzebujemy pomocy tego? Jak zweryfikować intencje takiej istoty, nie mając energii nawet na to aby odkleić się od własnego ciała? ... sama emanacje przyjemnej energii miłości ma wystarczyć za dowód? Mnie to właśnie nie przekonuje. Przecież dokładnie, na tej zasadzie działają złodzieje, zdobyć zaufanie, odwrócić uwagą i "gwizdnąć" co delikwent ma najcenniejszego ... |
|
|
|
15.10.2014 - 13:18
Post
#1392
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
W moich doświadczeniach z MTJ-otem nie zatracałem "JA", a raczej pozostawało ono w unii z czymś wyższym. Rozumiem twoje troski, dla mnie również jest ważny obiektywizm, otwartość. Nie chcę być manipulowany, więc nastawiam się na przyjaźń z duchowymi istotami, nie na służbę im. Podobną strategię obieram na Ziemiolandzie: wiem, że sam nie jestem w stanie wszystkiego się nauczyć, więc pozwalam sobą pokierować w poszczególnych sytuacjach, przy jednoczesnym świadomym uczestnictwie w tymże "ukierunkowywaniu". Przed całym aktem staram się przy pomocy intelektu, intuicji i serca wybadać czy danej jednostce/instytucji warto oddać ster. "Wiara", "zaufanie" są nieodłącznym elementem naszych codziennych zmagań, bez nich nie jesteśmy w stanie efektywnie spożytkować danego nam czasu. Poniższy fragment to obrazuje:
Stanisław Lem o wiedzy i wierze Na pytania przez ciebie zadawane trudno udzielić łatwej odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, że ciebie zmobilizowałem. :> |
|
|
|
15.10.2014 - 13:26
Post
#1393
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ileż razy popełniłem,ile razy się spalilem,ile razy przewróciłem?:) tyle ile trzeba było,bym był świadom tego,co wybrałem
Wiem że to troche na skróty,ale tak jest z etapami,ze wzniesieniem naszej świadomości:) wiem tyle żeeee:) i co z tego,jak zapominam KIM JESTEM :):) Każdy z nas tak ma:):) i pamiętajmy że sami nie jesteśy. Miłośc rodzi miłość,współczujmy sobie nawzajem,bo to droga nasza wspólna :) |
|
|
|
15.10.2014 - 14:41
Post
#1394
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podobną strategię obieram na Ziemiolandzie: wiem, że sam nie jestem w stanie wszystkiego się nauczyć, więc pozwalam sobą pokierować w poszczególnych sytuacjach, przy jednoczesnym świadomym uczestnictwie w tymże "ukierunkowywaniu". Przed całym aktem staram się przy pomocy intelektu, intuicji i serca wybadać czy danej jednostce/instytucji warto oddać ster. "Wiara", "zaufanie" są nieodłącznym elementem naszych codziennych zmagań "Ufaj i kontroluj" mawiał pewien dyktator ze wschodu ;).Popatrz np. masz się zapisać na kurs np. prawo jazdy. Idziesz do pierwszej napotkanej szkoły jazdy, czy szukasz opinii, porównujesz, weryfikujesz? raczej każdy odruchowo robi to drugie. A w świecie niefizycznym co? przywołujesz "coś", nawet nie wiesz "co" i bierzesz wszystko z dobrodziejstwem inwentarza co to "coś" ci przekazuje? tylko dlatego że "to" jest miłe? w siedzibie Ambergold, też panie były miłe i co z tego? ... potem jeden taki badacz świecie wierzy w Jezusa, drugi w oświecenie, trzeci w Allaha, czwarty w Reptylian i co gorsza można powiedzieć, że każdy z nich ma rację :), tyle, że to jest racja na pewnym poziomie.... Kiedyś przeczytałam taką rzecz - nie wiem do kogo należy ten cytat, ale mi się spodobał, było to w tym stylu: "rozwój duchowy jest jak wchodzenie po drabinie tyłem, w miarę wznoszenia, poszerza się krajobraz, który widzisz przed sobą, ale nigdy nie wiesz co jest za tobą" Stanisław Lem o wiedzy i wierze Lem sobie żył w tych czasch, kiedy to było takie proste ... zegarmistrz kontra święty/mistyk. A weź sobie teraz współczesną fizykę kwantową, czym ona się różni od religii?Na pytania przez ciebie zadawane trudno udzielić łatwej odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, że ciebie zmobilizowałem. :> Jeśli chodzi o mnie, to mnie astral specjalnie nie interesuje, nie chce zamieniać jednego matrixsa na inny, raczej chcę jak Lenny w tej piosence :D |
|
|
|
15.10.2014 - 15:54
Post
#1395
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT Popatrz np. masz się zapisać na kurs np. prawo jazdy. Idziesz do pierwszej napotkanej szkoły jazdy, czy szukasz opinii, porównujesz, weryfikujesz? raczej każdy odruchowo robi to drugie. "Przed całym aktem staram się przy pomocy intelektu, intuicji i serca wybadać czy danej jednostce/instytucji warto oddać ster." A więc w tej kwestii się zgadzamy. Jednakże chcąc reprezentować gatunek odważnych i ciekawych nie chadzam wyłącznie wydeptanymi ścieżkami. Dla życia samego w sobie. Dla hecy. Dla rozrywki. Dla przezwyciężenia tego błędnego kręgu dążności napływających z zewnątrz, utylitaryzmów wszelkiego rodzaju. Nie każdą rzecz poprzedza się mędrkowaniem, czasami warto rzucić się w wir akcji. A książki o oobe jakieś są, i te ogólnie o duchowości też od wieków powstają, więc nie można powiedzieć, że jesteśmy całkiem bez informacji. Ponadto są fora, stowarzyszenia, gdzie można się tymi okruchami wiedzy wymieniać. Ja tam ryzykuje! Miałem swego czasu ciężkie doświadczenia w realu, które mnie zahartowały. Niech się dzieje. CYTAT A weź sobie teraz współczesną fizykę kwantową, czym ona się różni od religii? Nie znam się na fizyce kwantowej. |
|
|
|
15.10.2014 - 17:09
Post
#1396
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja tam ryzykuje! Miałem swego czasu ciężkie doświadczenia w realu, które mnie zahartowały. Niech się dzieje. oczywiście doświadczaj, po to tu jesteś :) , po to wszyscy tu jesteśmy, choć niektózy już trochę zmęczeni ;). Ja nie chce nikomu mówić, "rób to", "nie rób tego", "tylko to jest prawdą" - bo to by było właśnie wpychanie w system przekonań. Wierz w co chcesz, w Jezusa, Buddę, badaj astrale Darka, Atlantydę, Lemurię - co chcesz ... mówię tylko, że jak się już tu dotarło (nie jest się dżihadystą ani moherowym bertem) to warto zwrócić w swoich badaniach na to, że nie ma jakiejś ostatecznej jedynej prawdy... i nie o szukanie jej chodzi. Nie znam się na fizyce kwantowej. jest podobna do religii, niektórzy nawet mówią, że współczesna nauka jest nową religią... |
|
|
|
15.10.2014 - 18:56
Post
#1397
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
nie ma jakiejś ostatecznej jedynej prawdy... i nie o szukanie jej chodzi.
Luu czy ten wniosek oparty jest na Twoim doświadczeniu czy to tylko spekulacja?:) Prawda nie podlega interpretacjom a wiadomo, że dzisiaj prawd jest tyle ilu ludzi a nawet jeszcze więcej:) Nie o prawdy jednak chodzi tylko o Prawdę i takiej wg mnie można doświadczyć tylko wystarczy wydostać się ze szponów dualizmu:) |
|
|
|
16.10.2014 - 18:27
Post
#1398
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Luu czy ten wniosek oparty jest na Twoim doświadczeniu czy to tylko spekulacja?:) to jest pytanie retoryczne?Moje wnioski oparte są na jakimś doświadczeniu, z drugiej strony to podejście ma w sobie, założenie otwartości na zmiany ... czyli to co pisze, to są wnioski na dziś, jutro może pierdyknie jakiś pierun w okolicy i mnie olśni, że jednak to Darek Sugier ma rację albo kto inny... nie wiem, ale nie wykluczam tego :). To co jest pewne to to, co jest "tu i teraz" i nic innego. |
|
|
|
17.10.2014 - 06:04
Post
#1399
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
?Wszystkie myśli są martwe, nie żyją (..) a zatem nie dotkniesz nigdy niczego żywego i nie będziesz miał kontaktu z niczym , co żyje, tak długo, dopóki będziesz używał swych myśli do rozumienia i doświadczania czegokolwiek?.
http://www.tuiteraz.eu/pl/wystawa-mistycy-...eku/100-mistycy |
|
|
|
17.10.2014 - 10:23
Post
#1400
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
?Wszystkie myśli są martwe, nie żyją (..) a zatem nie dotkniesz nigdy niczego żywego i nie będziesz miał kontaktu z niczym , co żyje, tak długo, dopóki będziesz używał swych myśli do rozumienia i doświadczania czegokolwiek?. ale co? podważasz moje doświadczenie, bo podczas niego myślałam? skąd takie założenie?Mnie się wydaje, że podczas samego doświadczania się nie myśli, człowiek zajęty jest tym co się dzieje. Zobacz jak ludzie opisują np. moment wypadku czy straty kogoś najbliższego "czas staną" "sekundy ciągnęły się jak godziny" itp. To jest stan bez myśli, myślimy wcześniej lub później. Planujemy, analizujemy lub wspominamy. Problem w tym, że w dzisiejszych czasach ludzie potrzebują dopiero bardzo silnych bodźców żeby się im interpretator w głowie się wyłączył, nie potrafią po prostu doświadczyć wschodu słońca albo zapachu truskawki, albo dotyku sierści pasa. Myślą sobie, "to już znam", "mam to na co dzień", "to nie jest warte mojej uwagi", "raczej muszę zaplanować skąd wezmę na spłatę kolejnej raty kredytu - to jest ważniejsze" i moim zdaniem to jest ta pułapka, o której pisze Krishnamurti. Człowiek staje się swoimi planami i wspomnieniami, czyli żyje tym co nie realne, co nie istnieje, bo istniej tylko "wschód słońca" i "zapach truskawek" ... :D |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |