|
|
![]() ![]() |
Post
#22
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Chciałbym pomówić w tym wątku o religii globalnej, na którą natknąłem się w jednej z przeczytanych niedawno książek.
A oto ona: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/260392/na...rawdziwego.html Jej tytuł I opis mogą Was trochę zmylić, ale ja mogę Was zapewnić, że nie chodzi tu o religię w takim sensie, w jakim my ją pojmujemy. Ta religia przypomina bardziej filozofię życia, połączoną z nauką, z wyjaśnieniami kilku najbardziej popularnych zagadek religijnych oraz z ezoteryką, która według autorki jest tak naprawdę praktyką religijną. Mnie najbardziej zaciekawił temat siły umysłu, jego synchronizacji ze wszechświatem oraz moc symboli. Całość bardzo przyjemnie się czyta, bo mimo, iż książka ma formę monologu, to jednak odnosi się wrażenie, jakby autorka z Tobą naprawdę rozmawiała. Zresztą zobaczycie sami :) Każdego, kto zapozna się już z tematem, zapraszam do dyskusji. |
|
|
|
Post
#23
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
niespełna 20 letnia autorka? widać da się napisać książke związaną z wiedzą "z internetów", jeszcze jakiś wujek wydawca no i do dzieła :) ale tak naprawdę co może w niej się znajdować? trochę panteistycznego nawoływania, parę własnych rozkmin rzeczywistości i nic w temacie ciekawego, same oczywistości, ale napewno nada się do kółek różańcowych może kogoś tam oświeci :) wgl jest teraz jakiś pseudo trend na "duchowość", cała masa ludzi pisze sterty bezużytecznych książek, najwyraźniej opłaca się to, "duchowość" jest jednym z lepszych biznesów patrząc na wszechobecną ciemnotę.
|
|
|
|
Post
#24
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
niespełna 20 letnia autorka? widać da się napisać książke związaną z wiedzą "z internetów", jeszcze jakiś wujek wydawca no i do dzieła :) ale tak naprawdę co może w niej się znajdować? trochę panteistycznego nawoływania, parę własnych rozkmin rzeczywistości i nic w temacie ciekawego, same oczywistości, ale napewno nada się do kółek różańcowych może kogoś tam oświeci :) wgl jest teraz jakiś pseudo trend na "duchowość", cała masa ludzi pisze sterty bezużytecznych książek, najwyraźniej opłaca się to, "duchowość" jest jednym z lepszych biznesów patrząc na wszechobecną ciemnotę. A cóż wiek ma do pisania książek? Jeżeli masz jakiekolwiek blade pojęcie o historii, to pewnie zauwazyłes jak wielu MLODYCH znajduje sie posrod badaczy, rewolucyjonistów etc. I nie, nie wydaje mi sie, by czerpała ona wiedze z internetu, gdyz sam potem szukałem czegos na tematy, na które ona pisze i nie znalazłem niczego podobnego ;> W sumie dobrze, ze nie zamierzasz kupic tej ksiazki. Az strach pomyslec co by bylo, gdyby tak ograniczeni ludzie jak ty mieli wydawać poźniej o niej sądy ;O Ksiazke ta chciałem polecic ludziom naprawde zainteresowanym wypocinami innych, a nie skazującym wszystko z góry na zaglade, nie majac nawet bladego pojecia o tym, o czym sie wypowiadają ;) Jak mozesz krytykowac coś, czego nawet nie wziąłeś do ręki? niespełna 20 letnia autorka? widać da się napisać książke związaną z wiedzą "z internetów", jeszcze jakiś wujek wydawca no i do dzieła :) ale tak naprawdę co może w niej się znajdować? trochę panteistycznego nawoływania, parę własnych rozkmin rzeczywistości i nic w temacie ciekawego, same oczywistości, ale napewno nada się do kółek różańcowych może kogoś tam oświeci :) wgl jest teraz jakiś pseudo trend na "duchowość", cała masa ludzi pisze sterty bezużytecznych książek, najwyraźniej opłaca się to, "duchowość" jest jednym z lepszych biznesów patrząc na wszechobecną ciemnotę. Jakie masz w ogóle dowody na to, ze ksiazka ta jest beznadziejna? Jakieś konkretne cytaty? Słucham? Nie masz nic... Bo nie znasz treści Mnie i moim znajomym naprawde sie podobała, choć niektórzy z nas faktycznie wahali sie zanim ją kupili. |
|
|
|
Post
#25
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
nie skorzystam dziękuję :) oceniam subiektywnie ogólny trend który jest tragiczny bo ludzie czytają sporo bzdur i piszą farmazony, uzależnienie i błędne interpretowanie duchowości w jakąś pseudo otoczkę niezwykłości też jest do dupy, nie jest ważna moja opinia, racja może niepotrzebnie skrytykowałem, o sam fakt wartości książki jeśli mieni się "chociaż trochę naukową" stanowi jej bibliografia jeśli jesteś na tyle uprzejmy żeby wstawić zdjęcie bibliografii napewno będę mogł coś wiecej powiedzieć.
MLODYCH znajduje sie posrod badaczy, rewolucyjonistów etc. jak napisałeś no tak skoro "badacz" to i solidna bibliografia, nie ma jej to znaczy że książka jest zwykłym randomowym pieprzeniem farmazonów w sensie "nic nowego" powielaniem treści tysiąca innych. |
|
|
|
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chciałbym pomówić w tym wątku o religii globalnej, na którą natknąłem się w jednej z przeczytanych niedawno książek. A oto ona: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/260392/na...rawdziwego.html Jej tytuł I opis mogą Was trochę zmylić, ale ja mogę Was zapewnić, że nie chodzi tu o religię w takim sensie, w jakim my ją pojmujemy. Ta religia przypomina bardziej filozofię życia, połączoną z nauką, z wyjaśnieniami kilku najbardziej popularnych zagadek religijnych oraz z ezoteryką, która według autorki jest tak naprawdę praktyką religijną. Mnie najbardziej zaciekawił temat siły umysłu, jego synchronizacji ze wszechświatem oraz moc symboli. Całość bardzo przyjemnie się czyta, bo mimo, iż książka ma formę monologu, to jednak odnosi się wrażenie, jakby autorka z Tobą naprawdę rozmawiała. Zresztą zobaczycie sami :) Każdego, kto zapozna się już z tematem, zapraszam do dyskusji. Mysle, ze nie do konca podejmuje temat, jaki jest w opisie ksiazki, ale mnie mniej, bardzo potrzebna. Przynajmniej tym, ktorzy wychowani w dzisiejszych czasach, nie ludzmy sie, wiekszosci z nas, potrzebna ksiazka, zeby wiedza jaka jest podana, byla wartosciowa. Ksiazka jako symbol wiedzy, mloda autorka jako symbol nowych czasow. A i jeszcze to, co autorka studiuje, nie bez znaczenia. Nie moj ton wypowiedzi, wiem ;) Ale sie chyba nikt nie obrazi, z tych ktorzy mnie troche znaja :) A propos ksiazek, kupilam dzisiaj wlasnie, "kataklizmy Ziemi" :) taka na czasie, nie? ;] |
|
|
|
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
niespełna 20 letnia autorka? widać da się napisać książke związaną z wiedzą "z internetów", jeszcze jakiś wujek wydawca no i do dzieła :) ale tak naprawdę co może w niej się znajdować? trochę panteistycznego nawoływania, parę własnych rozkmin rzeczywistości i nic w temacie ciekawego, same oczywistości, ale napewno nada się do kółek różańcowych może kogoś tam oświeci :) wgl jest teraz jakiś pseudo trend na "duchowość", cała masa ludzi pisze sterty bezużytecznych książek, najwyraźniej opłaca się to, "duchowość" jest jednym z lepszych biznesów patrząc na wszechobecną ciemnotę. :) zaskoczyłeś mnie :):) |
|
|
|
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
Taka powinna być religia globalna:
CYTAT Życie jest religią. Doświadczenia życiowe odzwierciedlają sposób, w jaki wchodzi się w interakcję z Bogiem. Ci, którzy są uśpieni, to ci, którzy prezentują małą wiarę w swych interakcjach z kreacją. Niektórzy myślą, że świat istnieje, by mogli go przezwyciężyć, zignorować lub wyłączyć. Dla tych jednostek światy przestaną istnieć. Staną się oni dokładnie tym, co sami wnoszą w życie. Staną się jedynie snem w 'przeszłości'. Ludzie, którzy zwracają dokładnie uwagę na rzeczywistość obiektywną, na prawo i lewo, staną się rzeczywistością 'Przyszłości'. (IMG:http://glossary.cassiopaea.com/img/CASSQFS.JPG) -> http://cassiopaea.org/ -> http://chomikuj.pl/CzyToSen/K+S+I+*c4*84+*...+Knight-Jadczyk |
|
|
|
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Coś Pavvełkiem povvialo, ale to pewnie nie on tylko ktòraś tulpa
|
|
|
|
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie czytałem tej książki, więc jej nie krytykuję. Jestem jednak wrogiem wszelkich religii. Religie to kłamstwa. Najbardziej zakłamana to nasza żydowsko-chrześcijańsko-muzułmańska i wszystkie jej koneksje. Najbardziej zakłamani to kapłani - rabini, księża, mułłowie. Religie wymyślili ludzie. Przykazania wymyślili ludzie. Obrzędy wymyślili ludzie. Kary wymyślili ludzie. Nie twierdzę, że nie ma Boga. Twierdzę tylko, że nikt nie zna Prawdy i nikt nie ma prawa wypowiadać się w Jego imieniu. Jak powstawała nasza kochana religia. Różne koczujące ludy opowiadały sobie historyjki. Wszelkie plagi tłumaczono karami boskimi. Mieszano bohaterów i ich czyny. Np. historia narodzin Jezusa przypomina historię narodzin Abrahama. Religie nas zniewalają. Najbardziej mnie wkurza to, że ci wszyscy kapłani doskonale wiedzą, że religia to stek bzdur, ale dzięki niej mogą wpływać na swe owieczki.
|
|
|
|
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja również nie czytałam książki ale może ktoś akurat potrzebuje takiej odpowiedzi, nie neguje.
Ja już od dawna nie wierzę w coś takiego jak połączenie wszystkich religii, a nawet więcej nie widzę takiej potrzeby ani sensu czegoś takiego. Dopóki żyjemy w dualnym świecie, zawsze będą jacyś MY (wybrani, oświeceni, zbawieni) i jacyś ONI(głupi, potępieni, grzesznicy), tak jak jest białe i czarne, dobre i złe, małe i duże, ładne i brzydkie itd itp Myślę, że zupełnie, nie 'tędy' droga... |
|
|
|
Post
#32
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja również nie czytałam książki ale może ktoś akurat potrzebuje takiej odpowiedzi, nie neguje. Ja już od dawna nie wierzę w coś takiego jak połączenie wszystkich religii, a nawet więcej nie widzę takiej potrzeby ani sensu czegoś takiego. Dopóki żyjemy w dualnym świecie, zawsze będą jacyś MY (wybrani, oświeceni, zbawieni) i jacyś ONI(głupi, potępieni, grzesznicy), tak jak jest białe i czarne, dobre i złe, małe i duże, ładne i brzydkie itd itp Myślę, że zupełnie, nie 'tędy' droga... Napiszę Wam może o co chodzi, bo tak na "domyśl się" to raczej nic z tego nie wyjdzie :D Książka składa się z 6 rozdziałów. Pierwszy z nich opisuje istotę Boga. Autorka próbuje poznać Jego naturę na podstawie tego, co wiemy dzięki nauce. W tym rozdziale pojawia się właśnie zdanie, że nauka i religia mogą, a nawet muszą ze sobą współpracować. Bo dzięki nauce poznajemy religię. Dzięki nauce wiemy, że Bóg nie jest duchem, osobą, kimś z kim można ot tak porozmawiać i kimś, kto ot tak spełnia życzenia na nasze zawołanie. To jest raczej Energia przez duże E. Taka siła, która stworzyła cała materię, nadała jej prawa, wprawia ją w ruch i ciągle ją nadzoruje. Kolejne fakty o Bogu pojawiają się w pozostałych rozdziałach. Np. w rozdziale drugim, który jest poświęcony człowiekowi, autorka dochodzi do wniosku, że tworzenie człowieka przez Boga odbywa się cały czas. I że ewolucja wcale nie wyklucza kreocjanizmu - Bo przecież ewolucja to prawo natury, a tymi prawami zarządza Bóg. A co do tworzenia człowieka - proces, jaki zachodzi w łonie matki również podlega prawom Boga, poza tym człowiek jako istota żywa musi posiadać w sobie swego rodzaju energię. I ta energia jest według autorki częścią Wielkiej Energii, czyli Boga. Wielu z nas podstawiłoby pod to tylko energię życiową, lecz autorka dodaje do tego również świadomość (moze tez pamiec, dokladnie nie pamietam). I tu kłania nam się siła ludzkiego umysłu - ponieważ jestesmy czescia Boga, Bóg zawiera w sobie wszystkie dusze, czyli innymi słowy, wszystkie myśli, jakie kiedykolwiek pojawiły się na Ziemi. Sam Bóg jest Wielką Wolą, która w niezrozumiały do dziś dla nas sposób zarządza światem. Jedynym sposobem na chociaż czesciowe zapanowanie nad rzeczywistoscia jest synchronizacja z Wielką Wolą. Poruszony jest także temat roli człowieka --> jeżeli ewolucja jest wynikiem Woli Boga, to znaczy, ze zależało mu na stworzeniu takiej istoty jak my. Autorka wskazuje tu na podstawową (i chyba wedlug niej jedyną) różnicę pomiedzy nami a pozostałymi gatunkami zwierząt. Otóż człowiek potrafi w sposób zaawansowany się komunikować. I TYLKO ta cecha zaważyła na tym, ze przekazujemy informacje dalej i dzieki temu tworzymy cywilizację. Oczywiście dochodzą też do tego niezbedne cechy fizyczne - odpowiednia budowa ciała, która zapewnia nam chwytanie, wytwarzanie, etc. Podawane są też przykłady zwierząt, które potrafią logicznie myśleć oraz które ukazują sobie uczucia - co według autorki ma być jasnym dowodem na to, ze coś takiego jak myślenie czy emocjonalnosc wcale nie odróżnia nas od zwierząt. Rozdział trzeci poświęcony jest szatanowi. Na poczatku autorka opisuje jego historię - dlaczego rogi, dlaczego demony, dlaczego niektórzy utożsamiają szatana z wiedzą etc. Później natomiast przechodzi do własnej interpretacji szatana - czyli czym "zły" miałby byc w jej wizji religii. I tutaj szatan zupełnie różni sie od naszych wyobrażeń, gdyż jest on (podobnie jak Bóg) pozbawiony formy osobowej, ale dodatkowo pozbawiony jest tez władzy i inteligencji. Pojawia się również kilka zdań o Apokalipsie i jej interpretacji, czyli "jak wyglądałaby Apokalipsa św. Jana, gdybyśmy wiedzieli o szatanie tyle, ile wiemy po przeczytaniu tego rozdziału". Rozdział czwarty i piąty opisuje przeważnie wizję świata - kultury, systemu rządów etc. pojawia się ty krytyka tego, co mamy obecnie, a nastepnie autorka proponuje nowe rozwiązania, które (kiedy jest to mozliwe) opierają się na wizji jej religii. Tzn. Prawo natury jest jedynym Bożym prawem,a prawo ludzkie podlega prawu Bożemu. Np. Natura stworzyła i dopuszcza homoseksualizm, wiec związki te powinny byc dozwolone, ale adopcja dzieci przez taki związek już nie, gdyż natura nie zezwala na to, by osobniki tej samej płci mialy potomstwo. Oczywiście Bóg nie jest przedstawiony jako bierny. Autorka pokazuje, że jest On kimś w rodzaju "cichego obserwatora", którego nigdy nijak nie oszukasz. Autorka zakłada, ze Jego celem bylo stworzenie człowieka, by ten mógł coś odkryć (co, nie wiadomo do tej pory. Jest to wniosek wynikający logicznie z faktu, ze w ogóle powstał nasz gatunek i ze posiada on takie, a nie inne cechy). Ale ponieważ człowiek zawodzi oczekiwania - niszczy siebie i dzieło Boże, to na mocy praw natury nasz gatunek sam siebie unicestwi, co juz sie staje. Pojawia się także wątek nadludzi, który według autorki jest chyba próbą wyjasnienia tego, co działo się w starożytności. Tzn - jedni uwazaja, ze wiedza starozytnych wynikała z odwiedzin nas przez obcych, natomiast autorka uważa, ze wynika to z istnienia nadludzi. Tym bardziej, ze wiele cywilizacji wspomina o mozliwosciach samorozwoju człowieka - gdyby wszystko pochodziło od kosmitów, samodoskonalenie człowieka nie mialoby sensu, gdyż od poczatku byłby on niedoskonały i nigdy nie mialby możliwości dorównania ufo. (Dobra, przyznaję, ze nie umiem tego trafnie opisać xd) Ostatni rozdział jest moim zdaniem najciekawszy, gdyż pojawiają się tam symbole oraz najważniejsi (zdaniem autorki) prorocy. Autorka uważa, że Stary Testament nalezy potraktować na równi z mitami greckimi, wiec nie wierzy we wszystko to, co jest opisane w tej księdze. Prawdy o wydarzeniach i prorokach doszukuje się na podstawie historii oraz podobieństwa pomiędzy religiami. Za przykład podajmy historię Mojżesza. Nie ma ŻADNYCH historycznych dowodów na to, ze niewola egipska miała miejsce, ponadto historia Mojżesza żywcem przypomina napisaną ponad 1000 lat wczesniej historię Sargona Wielkiego --> historię o niewoli egipskiej należy traktować jako mit --> rodowód Mojżesza musi być inny niż podaje się w Torze, a cały mit został napisany w jakimś celu, wiec należy poszukiwać jego znaczenia metaforycznego --> szukanie prawdy o Mojżeszu na podstawie historii, jego religii etc oraz próba wytłumaczenia mitu o niewoli egipskiej (nie wiem, czy metafora została wyjaśniona poprawnie, ale z pewnością jest ona dosyć ciekawa ;) Temu wszystkiemu towarzyszą filozoficzne monologi traktujące o współczesnym świecie. Książka ma pewien morał, który nawiasem mówiąc pojawia się w jednym albo nawet w więcej niż jednym fragmencie. A brzmi on mniej więcej tak: "Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???" |
|
|
|
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Napiszę Wam może o co chodzi, bo tak na "domyśl się" to raczej nic z tego nie wyjdzie :D Książka składa się z 6 rozdziałów. Pierwszy z nich opisuje istotę Boga. Autorka próbuje poznać Jego naturę na podstawie tego, co wiemy dzięki nauce. W tym rozdziale pojawia się właśnie zdanie, że nauka i religia mogą, a nawet muszą ze sobą współpracować. Bo dzięki nauce poznajemy religię. Dzięki nauce wiemy, że Bóg nie jest duchem, osobą, kimś z kim można ot tak porozmawiać i kimś, kto ot tak spełnia życzenia na nasze zawołanie. To jest raczej Energia przez duże E. Taka siła, która stworzyła cała materię, nadała jej prawa, wprawia ją w ruch i ciągle ją nadzoruje. Kolejne fakty o Bogu pojawiają się w pozostałych rozdziałach. Np. w rozdziale drugim, który jest poświęcony człowiekowi, autorka dochodzi do wniosku, że tworzenie człowieka przez Boga odbywa się cały czas. I że ewolucja wcale nie wyklucza kreocjanizmu - Bo przecież ewolucja to prawo natury, a tymi prawami zarządza Bóg. A co do tworzenia człowieka - proces, jaki zachodzi w łonie matki również podlega prawom Boga, poza tym człowiek jako istota żywa musi posiadać w sobie swego rodzaju energię. I ta energia jest według autorki częścią Wielkiej Energii, czyli Boga. Wielu z nas podstawiłoby pod to tylko energię życiową, lecz autorka dodaje do tego również świadomość (moze tez pamiec, dokladnie nie pamietam). I tu kłania nam się siła ludzkiego umysłu - ponieważ jestesmy czescia Boga, Bóg zawiera w sobie wszystkie dusze, czyli innymi słowy, wszystkie myśli, jakie kiedykolwiek pojawiły się na Ziemi. Sam Bóg jest Wielką Wolą, która w niezrozumiały do dziś dla nas sposób zarządza światem. Jedynym sposobem na chociaż czesciowe zapanowanie nad rzeczywistoscia jest synchronizacja z Wielką Wolą. Poruszony jest także temat roli człowieka --> jeżeli ewolucja jest wynikiem Woli Boga, to znaczy, ze zależało mu na stworzeniu takiej istoty jak my. Autorka wskazuje tu na podstawową (i chyba wedlug niej jedyną) różnicę pomiedzy nami a pozostałymi gatunkami zwierząt. Otóż człowiek potrafi w sposób zaawansowany się komunikować. I TYLKO ta cecha zaważyła na tym, ze przekazujemy informacje dalej i dzieki temu tworzymy cywilizację. Oczywiście dochodzą też do tego niezbedne cechy fizyczne - odpowiednia budowa ciała, która zapewnia nam chwytanie, wytwarzanie, etc. Podawane są też przykłady zwierząt, które potrafią logicznie myśleć oraz które ukazują sobie uczucia - co według autorki ma być jasnym dowodem na to, ze coś takiego jak myślenie czy emocjonalnosc wcale nie odróżnia nas od zwierząt. Rozdział trzeci poświęcony jest szatanowi. Na poczatku autorka opisuje jego historię - dlaczego rogi, dlaczego demony, dlaczego niektórzy utożsamiają szatana z wiedzą etc. Później natomiast przechodzi do własnej interpretacji szatana - czyli czym "zły" miałby byc w jej wizji religii. I tutaj szatan zupełnie różni sie od naszych wyobrażeń, gdyż jest on (podobnie jak Bóg) pozbawiony formy osobowej, ale dodatkowo pozbawiony jest tez władzy i inteligencji. Pojawia się również kilka zdań o Apokalipsie i jej interpretacji, czyli "jak wyglądałaby Apokalipsa św. Jana, gdybyśmy wiedzieli o szatanie tyle, ile wiemy po przeczytaniu tego rozdziału". Rozdział czwarty i piąty opisuje przeważnie wizję świata - kultury, systemu rządów etc. pojawia się ty krytyka tego, co mamy obecnie, a nastepnie autorka proponuje nowe rozwiązania, które (kiedy jest to mozliwe) opierają się na wizji jej religii. Tzn. Prawo natury jest jedynym Bożym prawem,a prawo ludzkie podlega prawu Bożemu. Np. Natura stworzyła i dopuszcza homoseksualizm, wiec związki te powinny byc dozwolone, ale adopcja dzieci przez taki związek już nie, gdyż natura nie zezwala na to, by osobniki tej samej płci mialy potomstwo. Oczywiście Bóg nie jest przedstawiony jako bierny. Autorka pokazuje, że jest On kimś w rodzaju "cichego obserwatora", którego nigdy nijak nie oszukasz. Autorka zakłada, ze Jego celem bylo stworzenie człowieka, by ten mógł coś odkryć (co, nie wiadomo do tej pory. Jest to wniosek wynikający logicznie z faktu, ze w ogóle powstał nasz gatunek i ze posiada on takie, a nie inne cechy). Ale ponieważ człowiek zawodzi oczekiwania - niszczy siebie i dzieło Boże, to na mocy praw natury nasz gatunek sam siebie unicestwi, co juz sie staje. Pojawia się także wątek nadludzi, który według autorki jest chyba próbą wyjasnienia tego, co działo się w starożytności. Tzn - jedni uwazaja, ze wiedza starozytnych wynikała z odwiedzin nas przez obcych, natomiast autorka uważa, ze wynika to z istnienia nadludzi. Tym bardziej, ze wiele cywilizacji wspomina o mozliwosciach samorozwoju człowieka - gdyby wszystko pochodziło od kosmitów, samodoskonalenie człowieka nie mialoby sensu, gdyż od poczatku byłby on niedoskonały i nigdy nie mialby możliwości dorównania ufo. (Dobra, przyznaję, ze nie umiem tego trafnie opisać xd) Ostatni rozdział jest moim zdaniem najciekawszy, gdyż pojawiają się tam symbole oraz najważniejsi (zdaniem autorki) prorocy. Autorka uważa, że Stary Testament nalezy potraktować na równi z mitami greckimi, wiec nie wierzy we wszystko to, co jest opisane w tej księdze. Prawdy o wydarzeniach i prorokach doszukuje się na podstawie historii oraz podobieństwa pomiędzy religiami. Za przykład podajmy historię Mojżesza. Nie ma ŻADNYCH historycznych dowodów na to, ze niewola egipska miała miejsce, ponadto historia Mojżesza żywcem przypomina napisaną ponad 1000 lat wczesniej historię Sargona Wielkiego --> historię o niewoli egipskiej należy traktować jako mit --> rodowód Mojżesza musi być inny niż podaje się w Torze, a cały mit został napisany w jakimś celu, wiec należy poszukiwać jego znaczenia metaforycznego --> szukanie prawdy o Mojżeszu na podstawie historii, jego religii etc oraz próba wytłumaczenia mitu o niewoli egipskiej (nie wiem, czy metafora została wyjaśniona poprawnie, ale z pewnością jest ona dosyć ciekawa ;) Temu wszystkiemu towarzyszą filozoficzne monologi traktujące o współczesnym świecie. Książka ma pewien morał, który nawiasem mówiąc pojawia się w jednym albo nawet w więcej niż jednym fragmencie. A brzmi on mniej więcej tak: "Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???" Generalnie zgadzam się z wieloma tezami autorki. Teraz odpowiem na postawione przez nią pytanie. Nikt nie zna prawdy i nikt jej na tym padole nigdy nie pozna. Religie nie są ludzkości potrzebne. Ludzie powinni postępować zgodnie z sumieniem i zasadą, by traktować innych tak, jak sami chcieliby być traktowani przez innych. Od religii trzeba się uwolnić, a nie tworzyć nowe, doskonalsze. Kiedy umrzemy, to i tak wrócimy do źródła. Myślę, że Chrystus, w którego wierzę, że istniał, 2000 lat temu próbował zmienić i udoskonalić panującą religię. Jeśli nie On, to cesarz Konstantyn. Chrześcijaństwo nieustannie ewoluuje. Tak długo jak ludzkość będzie wierzyć w święte księgi i będą jacyś kapłani, tak długo na Ziemi będzie źle. |
|
|
|
Post
#34
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
"Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???" eeee malolat, trzymaj sie i do roboty, bo za 30 lat powiemy ci to samo |
|
|
|
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sam Bóg jest Wielką Wolą, która w niezrozumiały do dziś dla nas sposób zarządza światem. Jedynym sposobem na chociaż czesciowe zapanowanie nad rzeczywistoscia jest synchronizacja z Wielką Wolą. sorry, moim zdaniem ten sposób jest od wiek wieków znany i bardzo prosty, w religiach wschodu określany jako prawo karmy (nie dla kota) :). czyli dualizm, zawsze coś za coś, energia musi się wyrównać! A jedynym sposobem zapanowania nad rzeczywistością jest wyjście poza ten dualizm ;). To co opisujesz z rozdziału 1. pasuje mi bardziej do opisu "źródła" natomiast to dla mnie jest zupełnie co innego, niż "Bóg"/ "Szatan"/ "Lucyfer" i inni opisywani w Biblii czy innych religijnych 'świętych' księgach... Książka ma pewien morał, który nawiasem mówiąc pojawia się w jednym albo nawet w więcej niż jednym fragmencie. A brzmi on mniej więcej tak: po co?"Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???" Ścieżka rozwoju duchowego jest ścieżką samotną. Podsumowując, ja wiele lat miałam żal do religii, oto jaka jest (wtedy ta książa pewnie by mi się przydała :) )... potem zrozumiałam, że jest dokładnie tak, jak ludzie tego potrzebują ;), bo większość wcale nie chcą się zmierzyć ze sobą, spojrzeć prawdzie w oczy i wziąć za swoje życie odpowiedzialności! Wolą dostać 'odpowiedzi' z zewnątrz, nawet jeśli cena tej wygody jest bardzo wysoka... wolą nawet umrzeć niż poznać prawdę. A prawda jest taka, że człowiek to potężna, wspaniała istota, ma w sobie wszystko co potrzebne aby być zdrowym i szczęśliwym, aby zgłębiać sen istnienia, moim zdaniem wcale nie potrzeby mu do tego żaden 'pośrednik' ... bo jak wiadomo pośrednicy biorą prowizję ;). |
|
|
|
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Myślę, że Chrystus, w którego wierzę, że istniał, 2000 lat temu próbował zmienić i udoskonalić panującą religię. Myślę, że to sami ludzie dorobili sobie do tego religię. Jezus był wizjonerem swoich czasów, dużo opowiadał o Bogu i szeroko pojętych zasadach etyki, moralności, ale z pewnością nawet nie śniło mu się, że zostanie synem Boga :). Był jednym z tzw. proroków. Był świetnym, charyzmatycznym mówcą i dobrze "czuł" ludzi, a szczególnie tzw. socjologię tłumu, ale osobiście mam wątpliwości, czy jego celem było zakładanie religii. Nie chciał gromadzić ludzi w kościołach, chciał żeby ludzie rozmawiali z Bogiem bezpośrednio, ze swojego serca, w zgodzie z własną wrażliwością. Jest to strasznie odległe od tego, co teraz nazywamy "Kościołem". Jego kościołem. Pewnie sobie spogląda na ten cały syf i dochodzi do niego, że po prostu mógł trzymać gębę na kłódkę, obyłoby się bez ofiar :D. |
|
|
|
Post
#37
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
po co na okładce tak wspaniałe obrazki, a jaki na okładce cytat, ktoś chce żebym czytał tą książkę:)
wychodzi ze mam tę książkę przeczytać, żeby tylko wyrazić o niej opinię, ale po co mi wyrażać o tej książce opinie, przecież ona nie należy do mnie, ja nie mam zysku z tego żeby wyrażać opinię o tej książce, ja nie mam zysku z przeczytania tej książki ja lektury czytałem dla ocen, ja nigdy nie chciałem czytać książek |
|
|
|
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zachęcanie do religii na forum dotyczącym oobe, to tak jak promowanie silnika parowego na forum miłośników BMW.
|
|
|
|
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
jeszcze przyszła mi ważna myśl, którą pozwoliłem sobie tu umieścić
obserwowałem forum od długiego czasu, przychodzą tu głównie ludzie, którzy chcą wcisnąć komuś syf wiadomym jest ze teoria Darwina jest nazwana tylko teorią ze względu na religię, takie czasy strach przed religią to nie trudno zauważyć, ze nawet jeżeli by istniał kosmita, to musiałby jakoś on powstać, a ten świat rządzi się prawami fizyki i nie ma takiego prawa w którym kosmita mógłby urodzić się ze stworzenia przez Boga, musi rodzić się przez kilka miesięcy w brzuchu, to nie jest stworzenie to jest urodzenie fakt ze istnieje coś takiego jak istnienie jest nie wytłumaczalny, oczywistym jest ze tego typu książki są tylko potrzebne ludziom do szczęścia teoria ewolucji kontra ze zwykły człowiek był synem Boga to te drugie jest dla murzynów takie to moje zdanie, trzeba tępić tego typu bajki ktoś kto przesiąknie ezoteryką to nie ma z nim tematu, a to co ja napisałem nie ma nic wspólnego z naukowym przesiąknięciem, tu można zaobserwować pewne fakty, ptaki potrafią spać i lecieć jak to możliwe, delfin potrafi jednocześnie spać i nie spać, niedźwiedź potrafi nie jeść całą zimę. a tu widać ze i ludzie niektórzy różnią się pewnymi cechami, Romzizo nauczył się jakiegoś typu wyobrażania, mimo ze tego nie posiadał, a większość ludzi miała już to od urodzenia, ewoluował. dla chłopaka to dziwne tak się tym zachwycił ze to opowiada, mimo ze dla wcześniejszych ewoluowanych to istniało od zawsze czy to uczciwym jest ze ludziom jest na forach wałkowane w kółko żeby czytali te książki, pewnie tak, to czemu nie można im wałkować żeby przestali je czytać, fakt ze ludzie zaczynają to robić o czym się mówi, muszą myśleć o tym co ja napisałem, muszą to przemyśleć, nie mają przed tym ucieczki, mózg ludzki został zbadany, a jeżeli ktoś myśli ze jest inaczej, to go oszukują, wiara psychologii to mniej więcej jest nauka jak funkcjonuje mózg dlatego tego typu bajki istnieją, bo taka już psychologia, ja nic nie zmienię, ten co sprzedaje książkę tez nic nie zmieni. moje działanie ma cel, jego działanie ma cel ale co ja w takiej książce mogę znaleźć? ezoteryczny bełkot religie to mój jeden z tematów, o których lubię rozmawiać. mnie zastanawia jedno chrzest polski w 966, jak to możliwe ze takie coś miało dobrowolne miejsce?. to tak jakby dziś Polacy przyjęli islam, dobrowolne przyjęcie? jasne historia to wciskanie kitu, albo w chrześcijańskich księgach dlaczego jest napisane ze Mahomet uciekł z mekki do medyny w 622 roku, wpajanie ludziom ze islam to wiara fałszywa, teraz wiadomym jest czemu teoria jest nazwana teorią darwinowską a nie faktem, indoktrynacja w chuj ja zdaje sobie sprawę ze dla wszystkich to co piszę jest oczywiste, ale trzeba ciągle to wałkować i przypominać, jedynie tak można przemówić jeszcze niedobitkom do rozsądku |
|
|
|
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jeszcze przyszła mi ważna myśl, którą pozwoliłem sobie tu umieścić obserwowałem forum od długiego czasu, przychodzą tu głównie ludzie, którzy chcą wcisnąć komuś syf wiadomym jest ze teoria Darwina jest nazwana tylko teorią ze względu na religię, takie czasy strach przed religią to nie trudno zauważyć, ze nawet jeżeli by istniał kosmita, to musiałby jakoś on powstać, a ten świat rządzi się prawami fizyki i nie ma takiego prawa w którym kosmita mógłby urodzić się ze stworzenia przez Boga, musi rodzić się przez kilka miesięcy w brzuchu, to nie jest stworzenie to jest urodzenie fakt ze istnieje coś takiego jak istnienie jest nie wytłumaczalny, oczywistym jest ze tego typu książki są tylko potrzebne ludziom do szczęścia teoria ewolucji kontra ze zwykły człowiek był synem Boga to te drugie jest dla murzynów takie to moje zdanie, trzeba tępić tego typu bajki ktoś kto przesiąknie ezoteryką to nie ma z nim tematu, a to co ja napisałem nie ma nic wspólnego z naukowym przesiąknięciem, tu można zaobserwować pewne fakty, ptaki potrafią spać i lecieć jak to możliwe, delfin potrafi jednocześnie spać i nie spać, niedźwiedź potrafi nie jeść całą zimę. a tu widać ze i ludzie niektórzy różnią się pewnymi cechami, Romzizo nauczył się jakiegoś typu wyobrażania, mimo ze tego nie posiadał, a większość ludzi miała już to od urodzenia, ewoluował. dla chłopaka to dziwne tak się tym zachwycił ze to opowiada, mimo ze dla wcześniejszych ewoluowanych to istniało od zawsze czy to uczciwym jest ze ludziom jest na forach wałkowane w kółko żeby czytali te książki, pewnie tak, to czemu nie można im wałkować żeby przestali je czytać, fakt ze ludzie zaczynają to robić o czym się mówi, muszą myśleć o tym co ja napisałem, muszą to przemyśleć, nie mają przed tym ucieczki, mózg ludzki został zbadany, a jeżeli ktoś myśli ze jest inaczej, to go oszukują, wiara psychologii to mniej więcej jest nauka jak funkcjonuje mózg dlatego tego typu bajki istnieją, bo taka już psychologia, ja nic nie zmienię, ten co sprzedaje książkę tez nic nie zmieni. moje działanie ma cel, jego działanie ma cel ale co ja w takiej książce mogę znaleźć? ezoteryczny bełkot religie to mój jeden z tematów, o których lubię rozmawiać. mnie zastanawia jedno chrzest polski w 966, jak to możliwe ze takie coś miało dobrowolne miejsce?. to tak jakby dziś Polacy przyjęli islam, dobrowolne przyjęcie? jasne historia to wciskanie kitu, albo w chrześcijańskich księgach dlaczego jest napisane ze Mahomet uciekł z mekki do medyny w 622 roku, wpajanie ludziom ze islam to wiara fałszywa, teraz wiadomym jest czemu teoria jest nazwana teorią darwinowską a nie faktem, indoktrynacja w chuj ja zdaje sobie sprawę ze dla wszystkich to co piszę jest oczywiste, ale trzeba ciągle to wałkować i przypominać, jedynie tak można przemówić jeszcze niedobitkom do rozsądku Mózg nadal jest jedną wielką niewiadomą. Gdy go lepiej poznamy, może sami będziemy mogli leczyć resztę ciała. Choć sam wierzę w Boga, to uważam, że religie są szkodliwe dla ludzkości. Wszystko, co prowadzi do podziałów, jest złe. |
|
|
|
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
a co myślisz o papieżu, uważasz ze ten człowiek jest zwykłym głąbem, chujem? nic o nim nie wiesz
to on ma to we władaniu, on uważa ze to musi istnieć, on może wie lepiej? dlaczego papież został papieżem, dlaczego Jan Paweł 2 znał tyle języków, co on jeszcze wiedział każdy wie ze Jan Paweł był aktorem, umiał zagrać swoją rolę, tak uzdolniona osoba, mogła mieć dowolną posadę? to jednak doświadczenie, wojna i jego życie chciało pokoju na świecie grałem ostatnio w grę.w niej było ze katedra cesarska była równoważna z kościołem lub kaplicą+ rozrywka+ wspólnota + więzienie. w mieście wystarczyło wybudować katedrę albo te kilka budynków. może to nie religia jest czynnikiem destrukcyjnym w grze było pokazane ze choroba powstaje w wyniku powstania najwyższej klasy, bo najwyższa chyba przez to ze spożywa inne pokarmy chyba tak, a tak to istnieje brak chorób, wiele rzeczy było tam ciekawych, może tu odpowiedzialna była żywność, lub zarabianie z chorób. dlaczego gra ekonomiczna uczy takich rzeczy sławę w tej grze zdobywało się poprzez stygmaty itd. |
|
|
|
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ludzie, a teraz serio. Komu z Was i do czego potrzebna jest religia ? Czy stworzenie wyimaginowanego obrazu bożka i zainstalowanie go w (pod)swiadomosci daje jakies profity ? Nihuja. Skazuje nas na bycie niebogiem. To jest zaprzeczenie naszej ludzkiej (boskiej) natury... Uwierz w siebie, to daje profity...
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |