|
|
![]() ![]() |
11.02.2015 - 15:23
Post
#64
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje. Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba. takie pytanie: na ile to są naprawdę Twoje potrzeby, takie z głębi serca? no np. spędzanie w wakacji w miejscu gdzie co krok są lody, stragany, trampoliny itp? ...żyjemy w takim materialistycznym świecie, gdzie co krok Cię atakuje, to co powinnaś mieć, kupić, celebrytki zachwalają torebki po 1000euro itp bzdury i to wszystko gdzieś tam się odkłada w podświadomości i potem wyłażą takie kody, że musisz mieć to czy tamto, które sterują Twoim życie z tylnego siedzenia i powodują dyskomfort... "Rzeczy potrzebują jedynie zrozumienia. Jeśli je zrozumiesz, one się zmienią" napisał Anthony De Mello i moim zdaniem miał racje. Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D |
|
|
|
11.02.2015 - 15:24
Post
#65
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Eckhart Tolle:
"When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness." Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem." PS: "This is madness... This... Is... Spartaaa!" :D - tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :) Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć..... Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach. |
|
|
|
11.02.2015 - 17:14
Post
#66
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Eckhart Tolle: "When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness." Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem." PS: "This is madness... This... Is... Spartaaa!" :D - tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :) Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć..... Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach. Hmmm:) A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) tzn. Ja jako ojciec,mama:):) rodziny mam głęboko w DUPIE(albo nawet nie) cały ten rozgardiaszale to tylko Ja:) moja świadomość może już ruszać w dala na inne pola,wymiary:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać Życie ? w tym świecie ,ale przecież ja nie z tego świata:):) |
|
|
|
11.02.2015 - 17:15
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
proszę o usunięcie:) tego bełkotu :):):)
|
|
|
|
11.02.2015 - 19:53
Post
#68
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hmmm:) A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) tzn. Ja jako ojciec,mama:):) rodziny mam głęboko w DUPIE(albo nawet nie) cały ten rozgardiaszale to tylko Ja:) moja świadomość może już ruszać w dala na inne pola,wymiary:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać Życie ? w tym świecie ,ale przecież ja nie z tego świata:):) Caly otaczajacy swiat, wg tego co mi sie przedstawia jako zycie, jest spelnieniem potrzeb i mozliwosci do spelnienia przyszlych potrzeb. Dokladnei zadna potrzeba nie zostaje bez odpowiedzi swiata... |
|
|
|
11.02.2015 - 20:18
Post
#69
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii.
Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. |
|
|
|
11.02.2015 - 20:41
Post
#70
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii. Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. To nie religia, tylko duchowość diaboliq :) Jak ktoś to ładnie już ujął: "Religia to wiara w cudze doświadczenia. Duchowość to wiara we własne doświadczenia". Pozdrawiam :) Caly otaczajacy swiat, wg tego co mi sie przedstawia jako zycie, jest spelnieniem potrzeb i mozliwosci do spelnienia przyszlych potrzeb. Dokladnei zadna potrzeba nie zostaje bez odpowiedzi swiata... Raz mówisz tak, raz tak :) Nie wiem już co wybierasz :P ... ale odpowiedź jest raczej ważniejsza dla Ciebie ^^. Jeszcze coś dodam: (IMG:https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/3f/22/92/3f2292e5a0887ad29cc6b976331ab61e.jpg) Tłumaczenie: "Jeśli nie możesz przeczytać książki, której pragniesz, napisz ją. Jeśli nie możesz znaleźć swojej wspaniałej krainy, musisz ją stworzyć. Nie ma innej drogi. Ty jesteś Twoją drogą, Twoją prawdą i Twoim życiem. Nie jesteś ofiarą. Nawet nie ocalałym. JESTEŚ KREATOREM, psiakrew." - Andréa Balt |
|
|
|
12.02.2015 - 13:10
Post
#71
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. w moim przykładzie nie chodziło o cięcie kosztów na siłę, ani o miłowanie biedy, ani o brak zmain :D Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Chodziło o to, że ludzie się fiksują i nie widzą otaczających ich możliwości. Nie wiem czy kojarzysz ostatnią scenę z filmu "Głupi i głupszy" https://www.youtube.com/embed/Ku1Xc6NT6m8 :D np. mam znajomych co płacą za neta 5x więcej niż by mogli, mimo, że mają kiepską sytuacje, ale się zafiksowali parę lat temu, że tylko to łącze jest dobre. A to że sytuacje się zmieniła o 180 stopni to nijak do nich nie dociera i tak płaca za dużo, mimo, że mają biedę, bo myślą, że tak trzeba. Jeśli ktoś pracuje na 2 zmiany i nienawidzi tego, to może warto się zastanowić dlaczego tak jest? dla kogo i po co on to robi? ... czy na prawę bez tego, nie będzie miał na chleb i będzie musił 3 km do studni po wodę chodzić? na prawdę nie może zmienić tej pracy/ miejsca zamieszkania/ wydatków? I może się okazać, że np, ta osoba ma zakodowane np. "mam 10 na Twoje miejsce" (od szefa), "w Polsce jest duże bezrobocie" (od TV) albo "jestem beznadziejna" (od nauczycielki z podstawówki)- co podcina skrzydła ... ...albo "muszę mieszkać tu i spłacając kredyt 40 lat" (bank) " mieć to czy tamto" (reklamy) " moje dzieci muszą chodzić do szkoły x, na zajęcia y" (od znajomych).... a przecież to nie ma nic wspólnego z prawdą! Prawda jest taka, że jedyne co musisz zrobić, to umrzeć! A to co wypisałam w cudzysłowach, to są kody, myśli innych, nie nasze :) Tak na prawdę człowiek potrzebuje bardzo nie wiele :). Hmmm:) pytanie jest, czy chcąc doświadczyć dostatku chce też doświadczyć tej "ciemniejsze" strony która się z tym wiąże? np. mniej czasu, więcej stresu, zazdrość innych, lęk przed utratą statusu itp - w tym świecie nie ma nic za darmo ;)A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać moi też :) ... pozostaje obserwować, asystować i pomagać swoim przykładem :)
|
|
|
|
12.02.2015 - 15:19
Post
#72
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
w moim przykładzie nie chodziło o cięcie kosztów na siłę, ani o miłowanie biedy, ani o brak zmain :D Chodziło o to, że ludzie się fiksują i nie widzą otaczających ich możliwości. Nie wiem czy kojarzysz ostatnią scenę z filmu "Głupi i głupszy" https://www.youtube.com/embed/Ku1Xc6NT6m8 :D np. mam znajomych co płacą za neta 5x więcej niż by mogli, mimo, że mają kiepską sytuacje, ale się zafiksowali parę lat temu, że tylko to łącze jest dobre. A to że sytuacje się zmieniła o 180 stopni to nijak do nich nie dociera i tak płaca za dużo, mimo, że mają biedę, bo myślą, że tak trzeba. Jeśli ktoś pracuje na 2 zmiany i nienawidzi tego, to może warto się zastanowić dlaczego tak jest? dla kogo i po co on to robi? ... czy na prawę bez tego, nie będzie miał na chleb i będzie musił 3 km do studni po wodę chodzić? na prawdę nie może zmienić tej pracy/ miejsca zamieszkania/ wydatków? I może się okazać, że np, ta osoba ma zakodowane np. "mam 10 na Twoje miejsce" (od szefa), "w Polsce jest duże bezrobocie" (od TV) albo "jestem beznadziejna" (od nauczycielki z podstawówki)- co podcina skrzydła ... ...albo "muszę mieszkać tu i spłacając kredyt 40 lat" (bank) " mieć to czy tamto" (reklamy) " moje dzieci muszą chodzić do szkoły x, na zajęcia y" (od znajomych).... a przecież to nie ma nic wspólnego z prawdą! Prawda jest taka, że jedyne co musisz zrobić, to umrzeć! A to co wypisałam w cudzysłowach, to są kody, myśli innych, nie nasze :) Tak na prawdę człowiek potrzebuje bardzo nie wiele :). ... wlasnie! |
|
|
|
12.02.2015 - 23:07
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii. Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. |
|
|
|
13.02.2015 - 10:12
Post
#74
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. Zyga :) bracie to nie było tak bezpośrednio do ciebie,jakoś tak mi się napisało Nic nie jest złe:):) ani nic nie jest dobre Ocena wskazuje jedno:) podział,w czym religia jest zła? i z jakiego punktu widzenia i przez kogo? Jest ci źle :) idz swoją drogą,idź i pokaz swój wizerunek,otwórz bagarz doświadczeń i żyj wedle twojej woli:) jeśli tylko wiesz o czym mówię Ktos kto jest ŚWIADOMY siebi,tego kim jest:) wie i wybiera drogę którą pragnie iść A inny potrzebuje "bata" bo nie wie kim jest:) lub nie wierzy w to , kim jest w istocie Więc kochani:) nie pouczajmy siebie:) nie oceniajmy siebie na wzajem:) kochajmy się i bądzmy wyrozumiali,i pełni współczucia:) PUNKT WIDZENIA JEST ZALEŻNY OD PUNKTU SIEDZENIA Wiemy przecierz że kiedy sami dojdziemy do obranego celu,wniosku to wtedy jest nasze święto:) Bądzmy przykładem:) a nie nakazem Jezus :) nie jest zaprzeczeniem niczego:) Jezus :) jest dopełnieniem |
|
|
|
13.02.2015 - 12:08
Post
#75
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. zgadzam sie! Zyga :) bracie to nie było tak bezpośrednio do ciebie,jakoś tak mi się napisało Nic nie jest złe:):) ani nic nie jest dobre Ocena wskazuje jedno:) podział,w czym religia jest zła? i z jakiego punktu widzenia i przez kogo? Jest ci źle :) idz swoją drogą,idź i pokaz swój wizerunek,otwórz bagarz doświadczeń i żyj wedle twojej woli:) jeśli tylko wiesz o czym mówię Ktos kto jest ŚWIADOMY siebi,tego kim jest:) wie i wybiera drogę którą pragnie iść A inny potrzebuje "bata" bo nie wie kim jest:) lub nie wierzy w to , kim jest w istocie Więc kochani:) nie pouczajmy siebie:) nie oceniajmy siebie na wzajem:) kochajmy się i bądzmy wyrozumiali,i pełni współczucia:) PUNKT WIDZENIA JEST ZALEŻNY OD PUNKTU SIEDZENIA Wiemy przecierz że kiedy sami dojdziemy do obranego celu,wniosku to wtedy jest nasze święto:) Bądzmy przykładem:) a nie nakazem Jezus :) nie jest zaprzeczeniem niczego:) Jezus :) jest dopełnieniem Ale tylko z tego punktu widzenia szerszego, szerszej perspektywy tak jest. Ludzie w tkaie klatki sie pozamykali, klatki pragnien, dążen, tego co musza, ze nawet nie wiedza, o co w zyciu chodzi. Czego chca od zycia. Nauczono ich nie myslec, bo dostana za samodzielne myslenie po glowie. Boja sie kary za grzechy, policji, wojny, braku pracy... Ze umra... Jak komus w klatce mowisz, ze przeciez zycie jest pelne mozliwosci, zabawnie jest plywac w wodzie, skakac na skakance, poczuc wiatr we wlosach na nawyzszym szczycie gory... to brzmi niedorzecznie. I zawsze tak bedzie brzmialo dopoki nie sprobuje wyjsc ze swojej klatki. A jesli jescze musi w tej klatce walczyc o wode do picia i zywnosc... Ciezko jest zdobyc sie na odwage, nawet pomyslec inaczej, przestac sie bac. Naprawde to jest odwaga, wewnetrzna odwaga. Pozdraiam. |
|
|
|
13.02.2015 - 15:29
Post
#76
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To co teraz widzę, to jak Kościół Katolicki próbuje się dystansować od Inkwizycji, jednocześnie promować tzw "świadectwa" o tym, jak dobry katolicki bóg wspiera zagubionych ludzi i całe oddane mu narody (np. świadectwo Kolumbii). Kościół pokazuje, jak wschodnie filozfie i metody (np. medytacje) prowadzą do opętań, z których może wyzwolić tylko modlitwa księdza egzorcysty. Ko$ciół walczy o przetrwanie. Drzewo, czy jest dobre, czy złe, poznacie po jego owocach. Sami oceńcie. Kapłani, szamani, wróżbici, jogini, satanistyczni magowie. Co ich łączy. Wszyscy zgodnie wołają "Daj dolara". To jest ich wspólny bóg.
|
|
|
|
13.02.2015 - 15:38
Post
#77
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
zgadzam sie! Ale tylko z tego punktu widzenia szerszego, szerszej perspektywy tak jest. Ludzie w tkaie klatki sie pozamykali, klatki pragnien, dążen, tego co musza, ze nawet nie wiedza, o co w zyciu chodzi. Czego chca od zycia. Nauczono ich nie myslec, bo dostana za samodzielne myslenie po glowie. Boja sie kary za grzechy, policji, wojny, braku pracy... Ze umra... Jak komus w klatce mowisz, ze przeciez zycie jest pelne mozliwosci, zabawnie jest plywac w wodzie, skakac na skakance, poczuc wiatr we wlosach na nawyzszym szczycie gory... to brzmi niedorzecznie. I zawsze tak bedzie brzmialo dopoki nie sprobuje wyjsc ze swojej klatki. A jesli jescze musi w tej klatce walczyc o wode do picia i zywnosc... Ciezko jest zdobyc sie na odwage, nawet pomyslec inaczej, przestac sie bac. Naprawde to jest odwaga, wewnetrzna odwaga. Pozdraiam. Nikt nikogo nie zamknął w klatce:) tylko każdy sam sie zamknął:)takich od mówienia jest więcej niżeli w h.j:):) Ja widzę piękno w swej okrasie:) i pragnę uszczęśliwiać tylko siebie:) bo jak kogoś nie raz próbowałem :):) to się źle kończyło:) Zostawcie świat:)"tych pozamykanych" bo oni może są bardziej wolni niżeli ci :)którzy te klatki widzą:):) Bo jak wytłumaczyć fakt:) dyskusji na ten temat,jak nie "wizją z klatki" :):) |
|
|
|
13.02.2015 - 23:58
Post
#78
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jak powstała religia?
Posłuchajcie tej prawdziwej opowieści: Na drzewie siedzą dwie małpy. Jedna wskazuje palcem na słońce i mówi: Widzisz? To jest bóg - słońce. On chce abyś oddała mi swojego banana. Koniec. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |