|
A ja ten dualizm widzę troszku inaczej 1. biegun - czarne rywalizacja, a więc wojny, przekonywanie siłą do jednej racji, gdzie każdy jest mocno świadomy swojego, ale nie może być szczęśliwy w pełni i w pełni zrealizowany, bo nigdy nie da się wszystkich przekonać do jednej racji, istnieje tez wysoki poziom zagrożenia i ciągła walka swoja pozycje. Wojujący Islam jest przykładem tego bieguna, albo wyścig szczurów w korporacjach.
2.biegun - białe obojętność, los przeznaczenie, siła wyższa kierująca naszym życiem. Jesteśmy na 'haju', przymuleni i otępili zgadzamy się na wszystko co będzie, bo i tak będzie jak miało być i trzeba kochać to co życie niesie, cokolwiek by to nie było. Tu jesteśmy mało świadomi tego kto i z czego nas okrada, bo jest nam wszystko jedno, od nas niewiele zależy. Tu mam KK, buddyzm, ale też i New Age.
sorry Jak dla mnie to jest wybór jak między dżumą a cholerą. Już od dawna zastanawia się nad trzecia drogą.
Drogą świadomości i wolności. Jednoczesnym byciem 'sobą' i byciem połączonym z innymi ludźmi.
Czy to możliwe?
|