oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Śnienie Dzienne
Pavveł
post 08.04.2015 - 17:59
Post #1



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dobra, teraz tak luźno i bezpośrednio... własnym stylem... (chociaż czym jest własny styl, jeśli z każdym momentem jesteśmy inną osobą i w każdym momencie mamy mnóstwo różnych wyborów na sposób wyrażania siebie, które nam odpowiadają?)... Ale skupiając się na treści... Pomyślałem, że popiszę nieco o snach na jawie... ale niekoniecznie tak samo odbywających się, jak te nocne. Są one bardziej jak wizje, jak mentalki, jak niewyraźne wyobrażenia czy fantazje, dziejące się równolegle do dziennej percepcji, ale jakże nadal prawdziwe i istniejące. Im też warto poświęcić nieco uwagi, a nawet więcej, niż nieco... A więc to mój własny (ale nie tylko mój przecież) styl traktowania świadomości pod jednym z różnych względów / kątów patrzenia.. nawet tej codziennej dziennej świadomości.
Bo przecież jak np. ustawimy sobie w życiu jakiś cel, np. skończyć jakieś dane studia, znaleźć konkretną pracę, mieć taki a taki dom, samochód itepe itede.. To czy to nie sen? Pewnym zbiegiem okoliczności (a może nie?) w języku angielskim słowo dream oznacza zarówno sen/śnić, jak i marzenie/marzyć... A zdaje się, że non stop marzymy o czymś, gdy tylko oddalamy się myślami od teraźniejszości, a nawet wtedy gdy nasze skupienie jest na momencie bieżącym, także wtedy na nasz odbiór rzeczywistości wpływają nasze pragnienia, intencje, ogólnie - marzenia... Czym są marzenia? Jedna z definicji być może brzmiała by mniej więcej jakoś tak, że są to wszelkie myśli dotyczące pragnień, postanowień czy działania w kierunku, który sprawia nam szczerą i wielką radość.. To ta pozytywna strona marzeń/snów... jest jeszcze ciemna strona tego, mianowicie nieuświadomione lęki i zwątpienia rzutujące na nasze myśli, a więc i działania i odbiór doświadczeń.. Można powiedzieć, że cały czas śnimy i kwestią zasadniczą jest uświadomienie sobie/zidentyfikowanie się kim się jest w odniesieniu do tego wszystkiego wokół.. uświadomieniu sobie, że śnimy i jak chcemy, byśmy na ten sen wpływali... Niejednokrotnie, tak jak podczas nocnych snów, tracimy jednak bezwiednie tą świadomość i niczym lunatykując, brniemy na ślepo przez życie, będąc nieuważnymi obserwatorami wydarzeń, z których potem nawet niewiele co się pamięta... Uświadamiając jednak sobie "senną" naturę rzeczywistości, nie wystarczy to, żeby dowolnie kształtować rzeczywistość na pstryknięcie palcem, bowiem jest to jakby sen wielu osób... Musimy więc albo zmagać się z ich wpływem na ten zbiorowy sen, albo swoją wiarą i świadomością przemóc uwarunkowanie z ich strony.. Pytanie, co się stanie, jeśli dwie osoby będą równie mocno życzyły sobie czegoś innego? Sądzę, że wówczas automatycznie na dłuższą metę ustanowi się jakiś kompromis, lub wypadkowa obu woli, lub jedna osoba zmięknie i przychyli się do woli drugiej...
Tak więc wracając do sedna tematu, to ile i jak jesteśmy w stanie wyśnić, wpływa znacząco na to, co i ile możemy wycisnąć z życia w tej rzeczywistości. Tak więc nie godzę się na kompromis wobec siebie i swoich wyobrażeń - pragnę wyśnić jak najwspanialszą rzeczywistość, na jaką mnie stać, o jakiej nawet nie przypuszczam jeszcze, że mnie stać! :D :) Otwierając się więc z taką intencją, przyciągam takie wizje, śnię o nich na jawie... i choć dość mgliście i mało wyraźnie z początku pojawiają się w umyśle i czuciu i choć wydają się z początku niewiele mieć wspólnego z rzeczywistością.. to dalej zamierzam je karmić, by stawały się coraz wyraźniejsze, a w końcu przerodziły w rzeczywistość - nie same z siebie, ale na skutek intencji i pragnień, a więc i działań które na ich skutek świadomie i nieświadomie ze mnie będą wypływać.. Wierzę/sądzę, że z czasem takowy sen wyprze ten, który teraz zwiemy "rzeczywistością" i stanie się nową, lepszą rzeczywistością... bo de facto teraźniejsza rzeczywistość jest niczym więcej jak snem, który wyśniliśmy dotychczas... który się zrealizował na podstawie poprzednich marzeń/myśli (pozytywnych czy negatywnych) i teraz go doświadczamy w takiej, a nie innej postaci...
Nie wiem więc czy i ile będę musiał pokonać na swej drodze, by zrealizować swą wizję, by wnieść w tą rzeczywistość jeszcze więcej zajefajnych możliwości i wykorzystania potencjałów, jakie daje nam wszechświat i życie (nie tylko życie, jako okres bytowania tu czy tam, ale jako siła sprawcza, energia, potencjał, informacja, coś w tym stylu ^^), ale przynajmniej ze swojej strony pragnę nie żywić więcej koszmarów, a zacząć świadomie śnić za dnia i przyczyniać się do realizacji mega mega mega faz :3
Takie przesłanie ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andersenn
post 10.04.2015 - 00:33
Post #2


BÓG ZAZDROSNY
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


E jak masz dużo przemyśleń i chcesz się dzielić każdą rzeczą jaka ci przyjdzie do głowy na forum to wal w notatnik :) zaoszczędzi mi to czyszczenia tu masz link http://www.oobe.pl/park/index.php?automodule=blog
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park