Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Jak Walczyć Z Przybiciem?
nosołamacz
post 27.09.2015 - 18:15
Post #1

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




ostatnio miałem trochę głebokich rozkmin i zastanawiam się co wam poprawia humor:)
jqk coś wam poprawia humor to wklejajcie tu:)
Profile CardPM
+Quote Post
Obserwator
post 27.09.2015 - 18:51
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 26.01.2014
Skąd: Zamość
Nr użytkownika: 9518




- śmieszne koty, best vines, best fails na youtubie
- spacer z piesełem
- muzyka
- anime

:P
Profile CardPM
+Quote Post
.
post 27.09.2015 - 19:03
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
*******
Postów: 1144
Dołączył: 24.01.2010
Nr użytkownika: 7692




Dodam jeszcze
- książki.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 27.09.2015 - 19:08
Post #4

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




nie ma dodawania. wzucasz od siebie, nie musisz być oryginalny:)
Profile CardPM
+Quote Post
rab
post 27.09.2015 - 19:19
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 358
Dołączył: 11.12.2007
Nr użytkownika: 2845




Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 27.09.2015 - 21:36
Post #6


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Wiele rzeczy pomaga z przybiciem, choc to zależy od przybicia tez :/ Na niektóre przybicia prawie nic nie pomaga :/
Ale ogólnie co mi pomaga... zdrowy tryb życia, dieta, ćwiczenia, bieganie - to pomaga pomoc odbic sie cialu.
Pomagaja tez czasem inni ludzie. Pomagaja aniolowie i Wszechświat.
Pomaga dobroć, dobre fazy i dostrojenia. Pomaga filozofowanie, pomaga samodyscyplina, pomaga tez nieraz lenistwo :P
Pomagaja nowe zajecia i kontakty. Pomagaja marzenia, cele i dazenie do nich, dzialanie.
Ale pomagaja tez motywatory!
I taki zarabisty, który ostatnio dał mi dodatkowego pozytywnego kopa, dzięki Majin ;)
(IMG:http://i59.tinypic.com/b48g1i.jpg)
Profile CardPM
+Quote Post
g00rmik
post 28.09.2015 - 09:54
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7163




Biorąc pod uwagę, że większość bierze mnie za pesymistę :) Może poniekąd coś w tym jest, to jednak naskuteczniejsza obroną przed przybiciem jest śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech.
A sam polecam praktykę, którą stosuje u siebie. Jak pojawi się pesymistyczna myśl, zastawiam się gdzie jest jej źródło i staram się zastępować ją pozytywną, albo choć neutralną. Taki nieskończony dialog ze sobą. Działa i na stałe podnosi morale jak i motywację. Daje również możliwość wyłapania "cudzych" myśli, których jest bardzo wiele. To nie jest tak, że jak przychodzi do nas jakaś smutna myśl, to że my ją na pewno wyprodukowaliśmy. Często ją usłyszymy mimochodem, albo ktoś specjalnie nam ją wysłał :D
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 28.09.2015 - 12:35
Post #8


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Czasem człowiek naprawdę nie ma ochoty się śmiać, a próba wywołania takiego aktu jest mega wymuszona i wówczas człowiek ma świadomość, że się tylko oszukuje i wychodzi jeszcze gorzej, bo próbuje nieskutecznie zaprzeczać rzeczywistości. Co więcej, gdy powodem jego przybicia jest coś ważnego, acz przykrego, gdy próbuje to wyśmiać czy zamienić innymi pozytywnymi myślami, jest to wówczas brak szacunku dla tej ważnej rzeczy czy osoby i zaprzeczenie ich ważności, stąd często wybór dalszego przybicia, niż śmiania się/uśmiechania się. Chyba, że zamienimy to pozytywnymi myślami, lecz wciąż z związanymi z tą sprawą czy osobą, choć nieraz, gdy rzeczywistość mówi swoje, trudno to uczynić. Śmiech więc jednak w niektórych przypadkach odpada. Chociaż w mniej drastycznych przypadkach zdaje się to być całkiem dobry patent. W magii chaosu uważa się śmiech za "uziemienie" w analogii do elektroniki. Śmiech jest tu traktowany, jako element neutralny, gdzie można się śmiać z radości, z paniki, z szaleństwa, z geniuszu, z piękna i brzydoty, itp. itd. Gdy coś Cię przytłacza, wyśmiej to, a zneutralizujesz to. Można to stosować do strachu, lub stresu. Ale to tylko teoria, jedna z wielu. A praktyka jak zwykle jest dużo bardziej złożona. Gdy stanie przed Tobą rozwścieczony głodny Grizzly, wyśmianie go raczej w niczym Ci nie pomoże :) Niemniej jednak może warto się przyjrzeć tej teorii, bo w niektórych przypadkach może się mniej lub bardziej przydać.
Profile CardPM
+Quote Post
g00rmik
post 28.09.2015 - 20:39
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7163




No i za dużo nie pić, to wpędza w depresję :D

Każdy ma swój sposób by zacząć się śmiać, jak jest bardzo źle. Mój wiedzie pierwej przez łzy a potem szaleństwo. Ale rację masz to bardzo trudne i każdy musi znaleźć własną drogę.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic