|
|
![]() ![]() |
13.12.2015 - 02:16
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sobie tutaj piszemy co chcemy, wiersze, teksty do piosenek, opowiadania i inne książki i zalążki.
|
|
|
|
13.12.2015 - 02:18
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Z...''
To nie była zwykła przyjaźń. To nie był zwykły czas. To nie była jakaś tam. To nie było jakoś tak. To była niezwykła... Relacja, historia i czas. Wiatr? Czy ten wiatr prawdę znał? A może śnieg!? A może kamień, liść lub ptak? A może pachnący rzepak? Tafla wody, uśmiech psa? A może łzy? Przyjaciele od dziecka, jeden Piotrek, drugi Marek. Na wsi się chowali, na wsi dorastali. Uwielbiali tajemnice, uwielbiali się nawzajem. To nie było pedalstwo, to była najczystsza przyjaźń. Taka rodem ze Śródziemia, albo rodem z Twej pamięci. Gdy byłeś jeszcze normalny, gdy nie wiedziałeś co się święci. Nim odebrano Ci Twoje... Ach... Pewnego wieczoru, Marek zasnął na łące, nie rozumiał co się stało. Pierwszy raz, coś takiego.''Zrozum mnie kolego, to było prawdziwe! Byłem jakiś inny, widziałem siebie z góry!'' Jakiś dar miał, lub zawzięcie, nikt tam tego nie próbował. Nikt tam o tym nic nie wiedział, nikt tam o tym nic nie mówił. Żaden poeta lokalny, żaden ksiądz czy dziad. Żadna babka, żaden pijak, żaden rolnik, żadna wdowa. Marek zrozumiał co trzeba robić, by udało się z ciała wyzwolić. Kilka miesięcy, kilkanaście wyjść, podróżował do innych światów. Podróżował do tych chwil. Do innych dogmatów. Przekonał Piotrka, niełatwo, no bo jak. To nie było przecież normalne, znali inny świat. Od dziecka, przewidywalny, cykl nocy i dnia. Od dziecka karmieni, wykastrowanym DNA. Komu miał wierzyć, jak nie swojemu Przyjacielowi. Tej opętanej maskaradzie? Pod płaszczykiem opiekuńczości? Tak jak mówiłem, to nie była zwykła historia... Dwaj tak niezwykli. Dwaj tak szlachetni. Dwaj tak silni. Dwaj tak waleczni. Dwaj pełni życia. Dwaj tak odmienni. Dwaj tak wybitni. Dwaj odmieńcy. Postanowili, uciec na zawsze. Po tym co tam doświadczyli, wybrali to razem. Pożegnanie, z rodziną ukradkiem. Ostatnie spojrzenie, na ojca, na matkę. Nie było im łatwo, ze łzami w oczach. Z domów wybiegli, euforia i rozpacz. Ostatnie spojrzenie... na ojca na matkę! Na brata na siostrę, podwórko i psa. Ostatnie spojrzenie... na dom. Ich serca płonęły! Ich myśli gnały! W ich sekretnym miejscu, w lesie, ostatni raz się spotkali. Wiedzieli po co, wybór już padł! Nie było odwrotu, nie było już jak. Dwa strzały naraz, dwa ciała leżały. Już było po wszystkim, ich dusze pognały. Młodzi chłopcy, czekali na wschód słońca! Młodzi chłopcy, ich dalszy los, mgła. Historia z głębiny istnienia... Czy udało im się odnaleźć tam, przeskoczyć mur? Tak jak sobie obiecali? Czy byli razem znów? |
|
|
|
14.12.2015 - 01:26
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Żeglarzu''
Złap Wiatr Żeglarzu Och, tyle czasu Już tyle czasu Żeglujesz, przez ocean wieczności W oceanie tym, niewinne łowione są ryby Pamiętasz wieloryby? Pamiętasz dziwne sny? Rozmawiałeś z nimi Ale żaden z nich Nie dał Ci tego... Nie dał Ci tego Nie dał Ci tego... o nie Nie wystarczy być mistrzem dnia nie wystarczy podskoczyć raz nie wystarczy mocno tak raz po razie, na końcu dnia nie wystarczy wysoki lot nie wystarczy piękna pieśń nie wystarczy, cudowny wiersz nie wystarczy, dobry humor nie wystarczy, wielka miłość nie wystarczą małe zwycięstwa nie wystarczy fałszywa litość oznaki miłosierdzia ooooooo ooo oooooooo Bo nie... Nie! oooo oooooooooooo nie wystarczą o nie być zrozumieniem napawać się zdumieniem odkrywać kolejne labirynty szczeliny, inne światy, dogmaty nic, nie wystarczy, zrozum to nic nie da gwarancji, zapewniam Ci to możesz być najwyżej możesz być najgłębiej możesz już być blisko chwila nieuwagi... tracisz prawie wszystko To nie ja ustaliłem, te zasady! to nie ja, wymyśliłem maskarady to nie ja to nie Ty to nie my toniemy toniemy, kochanie toniemy..... zwolnij troche miejsca ustal dalszy plan posłuchaj pierdolonego serca niech wyznaczy, dalszą drogę nam... Oj tam oj tam oj tam oj tam, tararam słyszałem, że nie ma drogi droga jest droga była droga będzie najtrudniejsza jest konsekwencja... Mroczne dymy babilonu, wymioty Orionu zimna bestia, biały fartuch obłęd w oczach, nie ma żartów... Twój ruch... jest tu ooooo raz, dwa trzy raz dwa trzy.... Zdecyduj się, bo warto postawić wszystko na jedną karte!!!!!!!!! nie patrz na tych którzy mówią ''nie da się'' oni już na zawsze, utopieni są we mgle a Ty? co Ty? co zrobisz Ty? Ooooooooooo już to czuje już to wraca ten stan Złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaap! pola energii! złaaaaaaaaaaaaaaaaap to co nieznane utrzymaj! ster, żeglarzu! wieczność, będzie Twym wymiarem Aleja łez, przebij się, nie daj się, orle leć... Aleja łez, przebij się, nie daj się, orle leć! To wszystko co jest To wszystko co było nikomu nigdy się przypadkiem nie wyśniło to wszystko co istnieje to wszystko czym jesteśmy stare i nowe dzieje!!!!!! Istniejemy czy będziemy? To zależy, od Ciebie, od Ciebie, od Ciebieeeeeee eaaaahhhhhhh Podołaj wyzwaniu! nie zawracaj już nie ma do czego nie wycofuj się choćby cały ten stach zalał Twoją jaźń nie, nieeeee nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee aaaach nigdy nie zawracaj, po swoje idź nie patrz na tych durniów ''nie stąło się nic'' to jest najprawdziwsze to jest cała prawda Walka o Twoją jaźń, energie, dusze, przyszłość Tarararam tararam Będę tam, wiem co mam, wiem o co walczę tararararam nic ani nikt, na drodze mi nie stanie nawet Ty kochanie Zapanuj nad swym cialem zapanuj nad umysłem zapanuj nad nieznanym wejdź, w nierozpoznawalne pole morfogenetyczne da Ci ten fundament energii nadwyżka, skierujesz się z zamiarem stopienia się z bezmiarem ale nigdy nie przestaniesz nigdy nie przestaniesz, być tą tą samotną świecą a wtedy wrócisz i przypomnisz sobie i powiesz ''ja pierdole'' ''udało się'' wróciłem... Wróciłem tam! tam, skąd mój wiatr mój wiatr pognał mnie tam gdzie rośnie deszcz tam, gdzie śpiewam, Tobie pieśń... pod winoroślą... pod murem domu będę tam z Tobą Ty, ja i.... nasza wieczność... nasze światy... nasza głębia... nasza droga.... wspólna droga.... ukochana... Pełnia… |
|
|
|
17.12.2015 - 03:19
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Przyjaciółko, przepraszam... walczyłem o to... zawsze, będę, dla Ciebie, jeśli zechcesz.
|
|
|
|
20.12.2015 - 02:48
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
och, nikt nic nie pisze to wkleję coś swojego:
Dawaj, dupy, suko. Dawaj, dupy, suko. Siedzisz, na mnie, suko. Dajesz, dupy, suko. Napięcie, rośnie napięcie, jeszcze chwila i będzie co będzie. Twoje długie, lśniące kolczyki, tak mnie podniecają, podniecasz ponad wszelką miarę. Twoje usta, pogrubione na czerwono, ja pierdole, ja pierdole. Zaraz przyjmą mój nektar, moją moc. Ciągnie jak huragan! Zbawienie, nadeszło zbawienie. Ukojenie, dopełnienie, połączenie, zbawienie. |
|
|
|
20.12.2015 - 02:50
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Rozkrok''
Co widział Tolkien? Co widział Castaneda? Co widział Fazi? Co widział Don Juan? Co widział Korwin? Co widział Icke? Co widział Waters? Co widzę ja? Potęga istnienia, bezkres widzenia Jak to ułożyć, wydostać się? Dlaczego dlaczego, labirynt chaosu Tak ciężko opuścić, pajęczą sieć Gdzie jest Twój świat, Twój świat? Gdzie jest Twój wgląd, Twój wgląd? Co mówi jezioro? Co mówi świnia? Co mówi kolczyk? Co mówi papieros? Co śpiewa boisko? Co śpiewają budynki? Co śpiewają potrawy? Co śpiewa ogniska woń? Wyjdź poza schemat, przejmij kontrolę Weź odpowiedzialność, przebij się Odzyskaj istnienie, nie trać już czasu Jedyna wojna, która ma sens Gdzie jest Twój świat, Twój świat? Gdzie jest Twój wgląd, Twój wgląd? Gdzie jest Twój strach, Twój strach? Gdzie jest Twój most, Twój most? |
|
|
|
20.12.2015 - 02:51
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Wiosenny Wiatr''
Dla kogo są świątynie Dla kogo rytuały Dla kogo jest ateizm Dla kogo powierzchowna moralność Dla kogo kontrolowana opozycja, bezpieczne wentyle systemu Dla kogo globalna trucizna, płytka beznadziejność Dla kogo MK Ultra Dla kogo edukacja Dla kogo jest nauka, oficjalna wersja Czy Ty kurwa widzisz!? Czy Ty kurwa słyszysz!? Czy Ty kurwa czujesz!? Czy Ty kurwa wiesz, co dzieję się tu i po co Dla kogo są dogmaty, te stare i te nowe Dla kogo chrzci się dzieci, dla kogo je obrzeza Dla kogo są szczepionki, wbijane w bezbronne istoty Dla kogo Żydomasońskie zawłaszczanie historii, wyrachowana podłość Dla kogo medialne, jaskrawe ścierwo, skupiska masowej uwagi Dla kogo obcy umysł, bestia, której słuchasz Dla kogo jest ubój, ubój rytualny Dla kogo są nocne, nocne odwiedziny Dla kogo ta ziemska hodowla Czy Ty kurwa wstaniesz!? I spojrzysz głęboko!? Na ten świat!? Czy weźmiesz raz choć, odpowiedzialność za swój los? Zagrody, macie zagrody! Kary i nagrody! Macie, najlepsze mecze! A gdzieś sukinsyny gwałcą bezimienne dzieci! Hodowlany cielak z połamaną nogą, prądem dostał w nagrodę! Co my robimy, jak my żyjemy, w agonistycznym transie toniemy! Co oni robią nam, co robią, jak oni mogą, jak kurwa oni mogą! Chora, ohydna powierzchowność, psychopatyczna, rytualna desperacja! Wyciśnięci jak cytryny, bez sił, bez nadziei się godzimy! Magiczna niewinność wyśmiana, zgwałcona i zakopana! Nieuchronny proces od narodzin, błędne koło, rozbłyski świadomości! Matrix, system, labirynt bez wyjścia, astralne włamy, archontów inwestycja! Obezwładnieni informacjami, bez siły, nocą się wykładamy! Twój słodki sen, Twoja słodka rozkosz, och gdybyś wiedział, co dzieje się nocą! Schemat życia, schemat myślenia, schemat bycia, schemat dojenia! A gdzie czysta, zwariowana, potęga zakazana!? Niepohamowana ekspresja, monumentalny wgląd, absolutna percepcja! Surrealistyczna kraina, gdzie pod czerwonym niebem ptak się wzbija! W górę! I Człowiek tam jest! Tam jest! Oo-ooo! Czy jesteś gotów na moc!? Czy jesteś gotów na moc!? Gotów na nieskończoność!? Wiosenny Wiatr, powita kiedyś Cię Wiosenny Wiatr, zabierze Cię Wiosenny Wiatr, pokaże Ci prawdę Zabierze stąd, otuli płaszczem I dopiero się zacznie… |
|
|
|
20.12.2015 - 02:53
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Kompas Duszy''
Niosłaś ciężar, osamotniona, przez las, w deszczu, dopadły Cię i śniegi.. dopadła desperacja. Niosłaś los, ubrana w dziwne szaty, potem płaszcze. Przez pory roku, wędrowałaś, przemieniałaś się jak one. Ukojenie dawały noce, samotne noce, w zimnym oddechu odnajdywałaś spokój. Twoje puste pomieszczenia, Twoje serce mocno nadal bijące, z nadzieją na spotkanie jedynej miłości... jak kompas duszy, przeczuwało mroczny finał, ale nie traciło iskry wiary. Zimne ręce, wołałaś ''ogrzej mnie sercem''. Nie było odpowiedzi, słyszałaś tylko wilki, albo jęki zażynanych zwierząt, zabij lub umieraj, ten nasz chory świat... W końcu się zjawił, jak piorun strzelił, już było za późno, mrok was rozdzielił. Puste pomieszczenie, chłodne kamienie, za drzwiami, czekają cienie. Ogrzewamy się przy palenisku, w tej dziwnej krainie, daleko od zmierzchu, daleko od dnia, daleko od życia, daleko jest mgła... i tam jest nasz świat. Nasz świat? Może tak, może nie, morze łez, morze mgieł. Porywam Cię i nie chcę już, nie chcę słuchać już ich słów… |
|
|
|
20.12.2015 - 02:54
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Znane, Nieznane''
Kim Ty byłeś? A może jesteś? Podłożonym, czy jestestwem? Już nie wierzę, w ‘’moje’’ sny. Jednak pragnę, by część z nich… Była czysta, jak łzy jelenia. Niepojętych światów, impulsy otrzeźwienia Rozpierdalającej intymności i głębi. Surrealistycznej przedziwności, tak głęboko… Jak nic tutaj… Idę drogą, widzących. Nie połknę haczyku, nie zapłacę ceny najwyższej. Absolutnej, suwerennej wolności, ale myślę... Że chciałbym Cię poznać… Bo na drodze serca, najdalszego wiatru. Widzący nie może być z przypadku… |
|
|
|
20.12.2015 - 02:58
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Mgły Avalonu''
Zaiste... Ten widok, ostry widzisz, znów tak, to już już, to już tu poczerwieniałe skały zapomniane, nękane smutnymi wiatrami nie dawały odpowiedzi nie dawały odpowiedzi, choć były piękne tak jak jeziora i nasze dziwne łąki… jak zapachy pór roku i nektary istnienia, jak deszcze, miasta innych światów jak samotne sznury na skałach... nie dawały odpowiedzi jak pierdolone fascynujące emancje orła jak smak szampana, jak moje dzikie pożądanie z ukrycia, jak magia śniegu i magia przeskoków świadomości nie dały odpowiedzi nam, nie dały odpowiedzi zebrane żniwa ani największe wyczyny czarnych magów to wszystko, to nic to wszystko, to wszystko tak banalne, bo to wszystko jest wszystkim gdy kurwa jesteś Ty |
|
|
|
20.12.2015 - 23:18
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
moja poezja;)
Jeszcze moje Trąby Jerychońskie! |
|
|
|
21.12.2015 - 23:56
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Odrywam się, tak musi być...
Odrywam się, by dalej iść... |
|
|
|
24.12.2015 - 16:26
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie jest kurwa łatwo
Nie jest za dobrze Gdy już jest Coś znów jebie mi się Ja nie pozwolę, nie pozwolę Na swoją agonie Serce płacze, jakby trochę Ale myślę, że, będzie dobrze W głębinę wieczności Zanurzyć się czas... już Najwyższy, ale sam... Sam tam nie pójdę Bo nie chcę Ogrzej mnie sercem Wdychajmy powietrze Głębina lasu Przemawia do mnie Och tyle, tyle mam tu wspomnień Nie chcę już, znów Pogubić się... utrzymać ster i wejść, tam gdzie muszę... Tarararam, jestem tu W głębinie... mojego snu Tarararam, jestem tu W głębinie, surrealistycznego snu... Wypalony? Może trochę Jak papieros, kopcę i kopcę Szukam wytchnienia Chwil spokoju Wczucia, zgłębienia Ale nic, nic, nie ukoi tego Tego co, tego co, tak boli i tak uwiera Tego co, powoduje Że usycham jak kwiat W doniczce, na cmentarzu, porzucony, samotny kwiat... Nadzieję wciąż mam... Nadzieją żyję Przeszedłem tak wiele Ma droga jest prawdziwa Ale nie pomoże mi już I nie chcę się podpierać Castanedą, czy kimklowiek, muszę sam, sam swe skrzydła Wznieść, ku... Gdzieś tam jesteś Gdzieś daleko Będę czekać, bo nadzieję wciąż mam... |
|
|
|
29.12.2015 - 21:27
Post
#14
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
a ja mam cos takiego xD
jak chcecie serio to przeczytac na wlasne ryzyko to pisac na priv ;p wierszyk "_" |
|
|
|
02.01.2016 - 02:36
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Dla Kogoś (Dziękuję Ci...)''
Ile mi zostało? Nie potrafię powiedzieć. Czy za mało? Chciałbym to wiedzieć, a może i nie. Co po mnie zostanie? Tylko wiatr, mgła. Jak odróżnić bujanie w obłokach, od prawdziwego widzenia? Jak rozpoznam ich twarze, gdy znajdę się tam? Może nie będę chciał? Może nie pójdę tam sam. Czy dam radę? Osiągnąć co zamierzam. Czy przegram, z wątpliwościom, czarnym przymierzem... Tak łatwo odpuszczamy, gdy nasz okręt zaczyna przemakać. Zatracamy się i odpuszczamy. Pogrążamy się i rozpaczamy, gdy na dnie, dno, bez granic... Widzę Twoją twarz Przyjacielu, widzę ją taką, jaka jest. Powiedzieli ''zostaw, nie ma sensu'', nie, ja tak nie, ja tak nigdy, nigdy nie powiem i nie poczuję, nie po to drogi nasze, skrzyżowały się. Czy można trwać bez granic? Tak, ponoć tak, ale trudne to jest. Ale w karuzeli życia, wszystko zakrzywione zdaje się. Chcesz być orłem, a stajesz się jego pokarmem. Tracisz kontrolę, ucieka czas. Zapach ogniska, dymu jego na mej bluzie, czasy dzieciństwa, odeszły, mogę Ci powiedzieć, odeszły na zawsze, przynajmniej teraz, zaprzepaszczone szanse, zdają się tylko odległym zapachem zapomnianego dnia, przykrytego piaskiem nadmorskiej krainy. Och, ponuro, się zrobiło, ale nadal żywy... Żywy, co to znaczy? To znaczy że jestem, raz na wozie, raz pod... dajcie spokój, uszy bolą, nie chcę słuchać, niech pierdolą. Kurwa, co to ma znaczyć? Co Wy wiecie, jakim prawem, dyktujecie, coś, co samych was przerosło. Brzmię jak młody buntownik? Naiwny w swej wierze? Chyba trochę tak, ja nadal w to wierzę. Wierzę, że, trudy popłacą, że docenienie, jak fale, powrócą. Ale czy mogę wymagać, od kogokolwiek? Czegoś co sam, sam się boję. Trochę pierdolę, bo bać się przestałem, widziałem cienie, inne dni widziałem. Inne światy, równoległe, do tego naszego, niepotrzebnego... Niepotrzebnie się martwię, folguję sobie. Rozruszaj siebie, odpal silnik, niech Twój ogień płonie. I zrób co zamierzasz i co głęboko czujesz. I zrób, w co wierzysz, na przekór wiatrom wątpliwości. I nigdy nie mów, że niemożliwe, że to za wiele, bo tylko tyle, określi czym jesteś, a czego się bałeś. Określi i powie - czy dałeś radę… |
|
|
|
02.01.2016 - 17:41
Post
#16
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po skrzydle pełznie wyobraźni wiatr,
Oddechu Kreacji ślad zostawiając. Brak tam miejsca na zwątpienia kwiat. Wzniecając istnienie, za nic strach mając, Dmie przezroczysty tak, unosząc ku chwale, Paląc w wiór kłamcę, fraktalność zbłądzenia. Ile iluzji przejść trzeba? Trzeba przejść dalej, By móc się oprzeć o fundament olśnienia. Nie ma fałszywej cnoty i pokory i nie będzie już Korzenia się przed tworami sztuczności. Na fali eteru, prowadząc strumieniem dusz, Szczerość odżywia mądrość, źródło pięknej wieczności. |
|
|
|
02.01.2016 - 17:45
Post
#17
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Diving in a mystery,
entire being in calm, to inquire a mastery, reached by a palm. There's no greater ecstasy, no such a balsam to soul, to fantasy, in the mind to blossom. |
|
|
|
02.01.2016 - 18:22
Post
#18
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uciekam nie wiem dokąd, biegnę.
Dech w piersiach zapiera Lodowaty powiew wiatru, ten sam, Co się o Twe oczy ociera. Swymi palcami łapie mnie za krtań. Ostatnie tchnienie, a w głowie nadzieja, Że kiedyś jeszcze u Twych stóp legnę. Pragnę przystanąć, zaczerpnąć tlenu, Lecz nie mogę już zatrzymać toku myśli. Zmierzam donikąd, ale nie zatrzymam kroku, Bo ufam, że się kiedyś jeszcze przyśnisz. Dzisiaj błądzę samotnie w mroku. Dopóki to marzenie się nie ziści, Pozostanę pogrążony w cieniu. Stąd, skąd przybywam spokój niezmącony. Dźwięków, kolorów i zapachów łąki. Wiatr cieplutki zwiedza nieboskłony, Deszcz mięciutki muska kwiatów pąki. Lecz raz poznawszy wdzięków Twoich strony, Nie jestem w stanie dłużej znieść rozłąki. Wędrowałem i przybyłem w świat skłócony. Gdy spoglądam na Ciebie z ukosa, Jawi mi się spokój utracony. Na dobre pogrążyłem się w miłości. Uzależniony, Twoim brakiem skarcony, Czas pozbawia się własnej prędkości, Tworząc dla mnie spokój urojony. W ukryciu czeka na mnie z kosą. Nie chcę już dłużej biec, zacznę iść. Naoliwię tryby czasu mą wiarą. Nie straszne mi już nic, Człowiek z kosą już nie nocną marą. Pragnę dotknąć Twoich lic, I nie spocznę, żadną miarą, Dopóki to marzenie się nie ziści… |
|
|
|
04.01.2016 - 01:03
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''?''
czy wszystko stracone? Czy wszystko zjebane? Może czas, pisać testament... To nie ma sensu, sensu to niema, bezsens, bezsensu, era kamienia... Przypomnieć sobie, wszystko co wiem, czego na... nauczyłem się. Odrosnąć jak kwiat, podlany deszczem, przecież to początek, tyle przede mną jeszcze... |
|
|
|
04.01.2016 - 01:10
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Odlecieć''
dlaczego to, tak wygląda? Dlaczego oni są między nami? Dlaczego dusze się tu znalazły? Dlaczego archońska horda? Drapieżny świat, wolności żegnaj. Drapieżny świat, latawce, wiatr. Morzeee... łez Może..... uda się, odlecieć przecież skrzydła mamy.. |
|
|
|
04.01.2016 - 01:34
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
''Magiczny Czas (Trzciny, Dymy)''
Mistycyzm jeziora Głębina nas Moc, wspomnienia, poza ich, straszną, bezwzględną machiną Ciepło, ciepło, ohoo, o tak Wolność, wolność, płynność, zrozumienie, poznania smak Widzimy, jesteśmy, będziemy, zawsze przy sterze Swojego istnienia, nie sprzedamy, nie oddamy w ofierze A jednak, daliśmy radę A jednak, udało się! A jednak, nie nudzi się (śmiech) A jednak... Jesteśmy... Będziemy Co dalej, zobaczę, muszę się wczuć bardziej Ale najpierw chodź się kąpać, woda jeziora ciepła jest Noc nadeszła Idziemy, płyniemy O tak, o tak... Trzciny! Dymy! My, ooo... Trzciny! Dymy! MY!!! oooo, oooo,ooho... |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |