|
|
![]() ![]() |
15.02.2016 - 12:28
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy moge to udowodnic?Nie,nie moge.Mam informacje od przewodnika, skrajnie tragiczne dotyczace dwoch osob a raczej ich bliskich.Jedna z tych osob mnie tutaj czyta a poniewaz jest chora psychicznie bylaby w stanie kiedys powiedziec,ze to moja wina bo tak napisalam.Druga osoba to ktos z mojej rodziny,nie ma opcji,zebym jej o tym kiedykolwiek powiedziala.Czy to co wiem sie stanie tak jak stalo sie wiele juz rzeczy o ktorych wczesniej wiedzialam?Mam gleboka nadzieje,ze wyjatek czyni regule i ,ze ten raz moj przewodnik klamal.Nie mowil.Pokazal mi obrazy.
|
|
|
|
15.02.2016 - 12:43
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No nie wiem, ja tam uważam że mam wolną wolę. I nie chciałabym jej nie mieć.
Na pustyni, żyjąc przez sto lat bez deszczu, człowiek oczekuje że następne sto też będzie takie samo. Ale to tylko podejście do tego czym jest doświadczenie, oparcie się tylko na tym co było. A jest jeszcze możliwość zmiany, kreowania świata, swojego świata. Nie wiesz, czy przewodnik nie zaplanował akurat tego deszczu na dzisiaj konkretnie o tej godzinie, żeby pokazać, że to ty dopiero jak zapytałaś o deszcze, zaplanował to na twoje życzenie? Tak sobie myślę, że to jaki mamy wpływ na innych ludzi, właściwie nikt się nie dowie bezpośrednio, bo jst od razu obiektem badanym i tylko w swojej obecności "bada" swój wpływ na innych. Nie da się więc preprowadzić takiego doświadczenia... A każde spotkanie z kimś, nie da punktu odniesienia, jak jest bez nas. |
|
|
|
18.02.2016 - 09:13
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Z tym,ze moj deszcz to personifikacja Madzia. Mial wole,mogl padac lub nie,mogl tez padac za dzien,za miesiac lub rok.Co to za wola skoro ja wiedzialam wczesniej niz on sam, kiedy bedzie lalo?:)
Rozmawialam z Deszczem.On twierdzi,ze to byla jego decyzja hehe :) Moj przewodnik to magia w czystej postaci.To najbardziej niesamowita ,niezwykla ( brak mi slow) postac jaka spotkalam w swoim zyciu. Gdybym opisala co mowi ( nie tylko mnie ale malzonkowi rowniez,a wlasciwie przede wszystkim ) to wyslalibyscie mnie do lekarza.Zreszta moze naprawde pora sie tam udac :P |
|
|
|
19.02.2016 - 21:58
Post
#25
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hmm...ciekawi mnie co on takiego mówi?:) Możesz coś zacytować?:)
|
|
|
|
20.02.2016 - 05:56
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji.
Tak że proponuję najpierw odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania - czy jestem szczęśliwa z moim mężem, czy jestem szczęśliwy, że mam dzieci, czy moja praca to jest to, co chciałem robić, czy spełniłem swoje życiowe cele... A dopiero potem dyskutować na ten temat. Rzeczywistość to wypadkowa intencji. To jest naukowo udowodnione: http://www.epochinspired.com/inspired/1094...same-intention/ I myślę, że to o wiele lepszy dowód niż trafienie trzech liczb ze snu. Aczkolwiek sytuację ze snem da się wyjaśnić. Po prostu jeśli osoba, której śnią się liczby, bardzo mocno wierzy w to, że one faktycznie padną, to padną. Ale to musi być szczere, bez cienia wątpliwości. Założę się, że przeciętny, zwykły, szary człowiek nie tak prędko trafi liczby ze snu, jak osoba, która "wierzy w TAKIE rzeczy" (jak np. oobe). |
|
|
|
20.02.2016 - 07:44
Post
#27
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji. Tak że proponuję najpierw odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania - czy jestem szczęśliwa z moim mężem, czy jestem szczęśliwy, że mam dzieci, czy moja praca to jest to, co chciałem robić, czy spełniłem swoje życiowe cele... A dopiero potem dyskutować na ten temat. Rzeczywistość to wypadkowa intencji. To jest naukowo udowodnione: http://www.epochinspired.com/inspired/1094...same-intention/ I myślę, że to o wiele lepszy dowód niż trafienie trzech liczb ze snu. Aczkolwiek sytuację ze snem da się wyjaśnić. Po prostu jeśli osoba, której śnią się liczby, bardzo mocno wierzy w to, że one faktycznie padną, to padną. Ale to musi być szczere, bez cienia wątpliwości. Założę się, że przeciętny, zwykły, szary człowiek nie tak prędko trafi liczby ze snu, jak osoba, która "wierzy w TAKIE rzeczy" (jak np. oobe). z podkreślonym sie zgodze, ale mam znajomego, któremu sie przyśniły liczby lotka puścił je i zgarnął 3 z iluś tam. nie wierzył, jedynie był w szoku, że mu sie udało. (chociaż sam jak grałem to na spontanie zgarniałem 3cyfry... ile ludzi ciągle zgarnia 3 cyfry nie wiem raczej sporo) kiedyś znałem kolesie, która zgarneła 5cyfr z 6 (też dzięki sposobie "przyjdą do mnie cyferki w nocy" kolejna osoba była w szoku) można jedynie zakładać, że astral jest dla każdego elastyczny. i jeśli chce sie żeby budynek zusu stanął w płomieniach wystarczy o tym myśleć (matematyczne prawdopodobieństwo jest zawsze) albo iść po kanister z bezyną... myślenie rzyczeniowe to ściema. przeprowadzono badania naukowe na wszystko, nawet na to. w tym przypadku badanie przeprowadzone na kobietach, które chciały schudnąć. jedne miały myśleć pozytywnie, a drugie negatywnie. schudły te, które myślały negatywnie i co zabawne utrzyymały wage na dłużej (nie miały efektu jojo) chociaż te które myślały pozytywnie miały dość ważny efekt psychiczny (były szcześliwe) wiec zależy kto co chce osiągnąć. |
|
|
|
20.02.2016 - 08:08
Post
#28
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny.
Skąd to przekonanie?:) Mam żonę, dwójkę fajnych dzieci. Wymarzoną pracę itd...do tego wiem, że taka była wola Boga:) Normalnie straszne, że ufam Bogu:) Bogu ufają ludzie słabi:) Usilne przekonanie o wolnej wali świadczy o słabości. Ego boi się śmierci więc wymyśla powtórne narodziny, aby stworzyć iluzję wieczności:) Tak samo z wolną wolą:) Ego boi się woli Boga zatem wymyśliło wolę jednostki:) To gdzie ta wola jednostki? W czym się przejawia bo nawet nie w tym kiedy chcemy iść siku zrobić:) |
|
|
|
20.02.2016 - 08:47
Post
#29
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Skąd to przekonanie?:) Mam żonę, dwójkę fajnych dzieci. Wymarzoną pracę itd...do tego wiem, że taka była wola Boga:) Normalnie straszne, że ufam Bogu:) Bogu ufają ludzie słabi:) Usilne przekonanie o wolnej wali świadczy o słabości. Ego boi się śmierci więc wymyśla powtórne narodziny, aby stworzyć iluzję wieczności:) Tak samo z wolną wolą:) Ego boi się woli Boga zatem wymyśliło wolę jednostki:) To gdzie ta wola jednostki? W czym się przejawia bo nawet nie w tym kiedy chcemy iść siku zrobić:) a zrobić kupe też nie? kurcze wszystko jest zaplanowane... XD |
|
|
|
20.02.2016 - 09:25
Post
#30
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Fajny program leci o kompozytorze polskim taki młodym bardzo, geniusz. Penderecki mówi, że to geniusz:)
Opowiadał jak komponuje, że nagle pojawia mu się cały utwór w głowie. Nie zaplanował go. Nie skomponował. Po prostu mu się objawia i to efekt jego woli czy raczej Istnienia? |
|
|
|
26.02.2016 - 17:52
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hmm...ciekawi mnie co on takiego mówi?:) Możesz coś zacytować?:) Ostatnio np powiedzial,ze smieszy go nasz ( ludzi ) stosunek do naszego ciala...i rzucil telepatyczny przekaz,ze dla nas cialo to AZ cialo podczas gdy tak naprawde to TYLKO cialo. Mowi bardzo duzo o mojej przyszlosci,ale sa to jakies pojedyncze sytuacje.Do dzis nie bylo ani jednego pudla...nawet w przypadku " stuletniej suszy " ;) Mimo wszystko caly czas mam do tego wszystkiego dystans.To znaczy glowy nie dam, ale kiedy mowi mi,ze bedzie padalo, na bank zabieram ze soba parasol. Dzieki niemu przestalam wierzyc w wolna wole.Wiem,ze jej nie ma.Wiem,ze wszystko jest juz zapisane,nie wiem tylko na pewno przez kogo i ...po co? Podejmuje ciagle decyzje ale w glebi duszy wiem,ze one juz zostaly podjete. Moje odczucia, dotyczace jakiegos wplywu na bieg zdarzen to tylko iluzja... |
|
|
|
26.02.2016 - 17:55
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji. Mylic sie...ludzka rzecz. |
|
|
|
26.02.2016 - 19:11
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ostatnio np powiedzial,ze smieszy go nasz ( ludzi ) stosunek do naszego ciala...i rzucil telepatyczny przekaz,ze dla nas cialo to AZ cialo podczas gdy tak naprawde to TYLKO cialo. Mowi bardzo duzo o mojej przyszlosci,ale sa to jakies pojedyncze sytuacje.Do dzis nie bylo ani jednego pudla...nawet w przypadku " stuletniej suszy " ;) Mimo wszystko caly czas mam do tego wszystkiego dystans.To znaczy glowy nie dam, ale kiedy mowi mi,ze bedzie padalo, na bank zabieram ze soba parasol. Dzieki niemu przestalam wierzyc w wolna wole.Wiem,ze jej nie ma.Wiem,ze wszystko jest juz zapisane,nie wiem tylko na pewno przez kogo i ...po co? Podejmuje ciagle decyzje ale w glebi duszy wiem,ze one juz zostaly podjete. Moje odczucia, dotyczace jakiegos wplywu na bieg zdarzen to tylko iluzja... Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu. Może być też tak, że przewodnik coś ci mówi, ty w to wierzysz i to twoja wiara twoja wola tworzy tą rzeczywistość... Tak samo jak wielu ludzi usłyszało że są śmiertelnie chorzy i umarli, bo w to uwierzyli ;/ są też tacy którzy uwierzyli w to, że są zdrowi, no i co wtedy? "Cud"... żaden cud tylko wola i wiara. Coś przewidzieć, a wiedzieć to dwie rózne rzeczy. Dziecko może nie wiedzieć że jak wsadzi palec do gniastka to je prąd popieści. Ja to wiem i moge mu to powiedzieć bo rozumiem więcej od dziecka. |
|
|
|
26.02.2016 - 19:47
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu. A to że czegoś nie rozumiemy nie znaczy że tego nie ma. Równie dobrze może być tak że on coś ci mówi ty w to wierzysz i to twoja wiara twoja wola tworzy tą rzeczywistość... Tak samo jak wielu ludzi usłyszało że są śmiertelnie chorzy i umarli, bo w to uwierzyli ;/ są też tacy którzy uwierzyli w to, że są zdrowi no i co wtedy? "Cud"... żaden cud tylko wiara. Coś przewidzieć, a wiedzieć to dwie rózne rzeczy. Dziecko może nie wiedzieć że jak wsadzi palec do gniastka to je prąd popieści. Ja to wiem i moge mu to powiedzieć bo rozumiem więcej od dziecka. Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli. Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie. Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda". Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :( |
|
|
|
27.02.2016 - 00:16
Post
#35
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu.
Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość. |
|
|
|
27.02.2016 - 01:24
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli. Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie. Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda". Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :( No samo wychodzenie z ciała to juz taki skok swiadomosci, taki inny stan niz to w co ludzie przyjeli sie wierzyc od wszsytkich doroslych, ze samo to ciezko pojac. W sumie nie wiem, co bym zrobila z taka wiedza jakbym ja miala, taka, ktora by mi mowila, co kiedy i jak sie stanie. To samo ze bym to wiedziala bylaby przytlaczajaca i ... zycie staloby sie chyba nudne. Czy straciloby sens? Chociaz nie mam kontaktu z opiekunem w obe, ale mam chociaz teraz tylko sporadyczny, "na zywo", jak zlapie luzik, jak ja to anzywam, wycisze mysli, jakby sie przyjrze temu, co mysle i skad pochodzi. Ale to na przyklad, ze wiem, dostaje jakis taki niby obraz tego, kto bedzie mial jaka przyszlosc, jesli nie zmieni nic co ma do tej pory, nie jest od opiekuna. Odczuwam to jakos inaczej, jakbym siegaal wlasnie do czegos, gdzies, gdzie moge znalezc taki info, albo moj opiekun kieruje tam moja uwage... No jakos tak. Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu. Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość. smiej sie, ale dobrze mowisz ;p |
|
|
|
27.02.2016 - 02:53
Post
#37
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli. Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie. Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda". Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :( Ja wierze w to że można zobaczyć przyszłość, ale wierze też że można ją zmieniać i kreować. "Bóg wie jak dany człowiek postąpi, ale nie decyduje jak ma postąpić" czy jakoś tak ;] Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu. Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość. Czas to som zdarzenia a świadomość sobiem patrzy ;P |
|
|
|
27.02.2016 - 07:46
Post
#38
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja wierze w to że można zobaczyć przyszłość, ale wierze też że można ją zmieniać i kreować.
Zwłaszcza zmieniałeś sobie pieluchy jak miałeś roczek:) Lisk to, że z wiekiem pojawiła Ci się iluzja podejmowania decyzji i wpływu na otoczenie to nie oznacza, że tak jest. Gdyby tak było to każdy miałby takie same szanse a jaki wpływ na otoczenie i życie mają ludzie ogarnięci wojną i represjami? Lisk wiesz kiedy miałem największy wpływ na życie? Jak pracowałem na pensji i chciałem więcej zarabiać:) To wszystko co się wydarza to wola Nieba a ewentualny dylemat czy się z tym zgadzasz czy nie to nadal wola Nieba:) Co do przewodników to dlaczego oni się ukrywają? Gdzie są przewodnicy na co dzień? Miliony dzieci cierpią głód...jaka jest rola przewodników? Czy przewodnicy mają realny wpływ na nasze źycie? |
|
|
|
27.02.2016 - 14:32
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jak miałem roczek to nie miałem jeszcze wolnej woli bo nie miałem rozwiniętego ego, do tego czasu wszystkim steruje duszyczka.
Taki mają wpływ że sobie narobili karmy w poprzednich życiach, i teraz zbierają plon pod postacią wojen. No chyba że jest jedno życie (w co nie wierze) to wtedy się zgodzę, że nie ma równych szans. Wola nieba, tia. Czyli to Niebo/Bóg morduje i gwałci, a nie ludzie?... Bóg jest ponad wolną wolą - on ją kreuje. A gdzie jest twoja jaźń na co dzień? oni też tam są ;P Nikt się nie ukrywa, to my na co dzień mamy zawężoną świadomość i nie widzimy. |
|
|
|
27.02.2016 - 16:44
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W sumie nie wiem, co bym zrobila z taka wiedza jakbym ja miala, taka, ktora by mi mowila, co kiedy i jak sie stanie. To samo ze bym to wiedziala bylaby przytlaczajaca i ... zycie staloby sie chyba nudne. Mowie Ci,jest zupelnie odwrotnie. Juz samo czekanie na : stanie sie czy sie nie stanie , napawa mnie emocjami :) Poza tym zupelnie niewiele to zmienia w moim przypadku. Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość. No no :) Co wplywa na zmiany jak nie doswiadczenia? Jesli swiadomosc sie nie zmienia to moim zdaniem jest absolutnym bezsensem,ze ona w ogole istnieje. "Bóg wie jak dany człowiek postąpi, ale nie decyduje jak ma postąpić" czy jakoś tak ;] Skoro Bog wie jak postapisz to juz nie musi decydowac o tym co zrobisz. Ty mozesz dokonywac wyboru...ale wlasciwie jakiego wyboru skoro Bog juz wie co zrobisz? Masz do wyboru biale lub czarne.Bog wie,ze wybierzesz biale. Zastanawiasz sie co wybrac biale czy czarne... Wiadomo, ze padnie na biale ale poddajesz sie iluzji woli :P |
|
|
|
27.02.2016 - 16:45
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co do przewodników to dlaczego oni się ukrywają? Gdzie są przewodnicy na co dzień? Miliony dzieci cierpią głód...jaka jest rola przewodników? Czy przewodnicy mają realny wpływ na nasze źycie? Oni sie nie ukrywaja,sa tylko niefizyczni! Pragnij sie z nim zobaczyc,wyjdz z ciala i wolaj go...Przewodnik to najwieksza roznica jaka wystepuje miedzy OBE a LD. Nie wiem jaka jest rola przewodnikow i nie wiem kim oni sa. Czy maja wplyw na nasze zycie? Na pewno....wplyw na mysli,sposob patrzenia na rozne kwestie, a co za tym idzie...zycie tutaj. |
|
|
|
27.02.2016 - 16:56
Post
#42
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jesli swiadomosc sie nie zmienia to moim zdaniem jest absolutnym bezsensem,ze ona w ogole istnieje.
To trochę tak jak z lustrem. Wszystko się w nim odbija ale samo lustro pozostaje niewzruszone, niezmienne:) Po prostu jest:) Czy to oznacza, że istnienie lustra nie ma sensu? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |