|
|
![]() ![]() |
12.03.2016 - 22:26
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czy ktoś z was dłużej testował takie śnienie ?
Prawdopodobnie stan "nidra" snu bez snu następuje w wyniku takiego śnienia. W ogóle jestem ciekawy opisów w tym temacie. Pozdrawiam. |
|
|
|
12.03.2016 - 22:36
Post
#2
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To nie testowanie tylko praktykowanie. Świadome śnienie jest dwojakie. Możesz je praktykować i zgłębiać, ale następuje też samoistnie w momencie kiedy stajesz się generalnie świadomy za życia bo wtedy
świadome życie = świadomy sen:) |
|
|
|
13.03.2016 - 00:05
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Brawo, tylko co z tego jak większość z nas woli śnić piękne sny.
Ps. Naprawdę chcecie być, świadomi=świeci? |
|
|
|
13.03.2016 - 01:13
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy ktoś z was dłużej testował takie śnienie ? Prawdopodobnie stan "nidra" snu bez snu następuje w wyniku takiego śnienia. W ogóle jestem ciekawy opisów w tym temacie. Pozdrawiam. Testowałam. Miałam. I przeszło, a i wraca powoli. Jakie śnienie miałam dokładnie nie powiem, może opiszę swoimi słowami, bez definicji. Tylko przypomnę, że to nie jest tak, że jak się raz uda to już na zawsze. ;p Były noce, że kładłam się spać i nawet jak myślałam, że nie śpię, potem się tak zwyczajnie budziłam. Ale wypoczęta. A niekiedy niewyspana. Kiedyś zrobiłam test, jeszcze dobrych kilkanaście lat temu już chyba, wiedziałam, że mogę sobie czegoś zażyczyć. I sprawdzałam jak działa. Przed spaniem, zażyczyłam sobie żeby wstać o konkretnej godzinie bez budzika. I tak się zbudziłam, dokładnie. Raz z budzikiem, raz bez budzika. Sprawdzałam jak to jest dokładne. ;) Potem, jak już wstałam o której chciałam, bez budzika, i o różnych porach, jakoś mi się to znudziło. I wtedy było dla mnie oczywiste, że wystarczy, że powiem sobie pred snem "chcę obudzić się za 5 siódma" i tak było. Więc, któregoś dnia, obudziłam się gdzieś właśnie o tej, ale tuż przed tą godziną, jeszcze nie otwierałam oczu, tylko się wybudziłam. I byłam tak zmęczona i ociężała, że ledwo otworzyłam oczy. Chwilę później, jak się okazało o tej, co chciałam się obudzić, byłam wyspana! I zadowolona, z chęcią do życia, i nie ospała. W chwilę, taka zmiana. I tego potem sobie używałam, żeby wstać i o konkretnej godzinie i wyspana :) A to co mi się śniło czy nie śniło... Był taki okres czasu, w którym właściwie nie potrzebowała typowego snu. Ale to jakby z tysiąc lat temu... :] |
|
|
|
13.03.2016 - 15:23
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pusty sen-bez pamięci to najczęściej występujące śnienie.
Każdy z nas w nocy śni i wychodzi z ciała tylko o tym nie wie. Często budzimy się skatowani mimo ,że "nic się nam nie śniło". Bądźcie pewni,że [prze[pracowaliście wtedy jakąś dużą część świadomości i wiedzy. Może to były kompleksy,lęki,braki,niepowodzenia,kreacje,leczenie ,inne. Nie "ważne" czy sen jest świadomy.Parametry chemiczne i emocje jakie wtedy piorą się w nas i tak zachodzą . Świadomość wchodzi w nas czy tego chcemy czy nie! Taki jest plan stworzenia i sens aby wyleczyć nas z głupoty czy niewiedzy nazwijmy to ego. Boski plan miłości i równości wszystkich wobec wszystkich,uświadomienie wszechobecności i współistnienia. Nic dodać nic ująć . Trzeba tylko mieć do siebie dystans bo my sami,nasz umysł baaardzo dużo niszczy w naszym rozwoju. Nie wspomnę ,że może jest to celowo sterowane przez ...... Niech miłość ,humor,empatia i dar postrzegania intuicyjnego Was prowadzi do wolności poza i świadomości tu. |
|
|
|
13.03.2016 - 18:27
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tam nie wiem co robimy jak śpimy, czy wychodzimy, czy poszerzamy świadomość, a może ją gdzieś przenosimy? Ale wiem że śnimy, nawet jeśli tego nie pamiętamy ;P
"Co bowiem nocą jest dla wszystkich istot, czasem przebudzenia jest dla samokontrolującego się. A co czasem przebudzenia jest dla wszystkich żywych istot, to nocą jest dla mędrca pochłoniętego poznawaniem własnej jaźni" |
|
|
|
14.03.2016 - 07:35
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy ktoś z was dłużej testował takie śnienie ? Prawdopodobnie stan "nidra" snu bez snu następuje w wyniku takiego śnienia. W ogóle jestem ciekawy opisów w tym temacie. Pozdrawiam. Od jakiegoś czasu stosuję te techniki ale nie tak jak tam piszą. Dzisiaj tak jutro tak. Łączę to też z innymi pomysłami. Ogólnie to bardzo dobra książka. Dzięki niej zmieniam patrzenie co potem się odbija we śnie. Co jakiś czas w snach wyobrażam sobie, że to teraz sen i po chwili tracę ten sposób patrzenia i obserwowania i wracam dalej do snu. Potem próbuje odtworzyć ten stan na jawie. W porównaniu z innymi technikami jakie stosowałem żadna nie dała takiego rezultatu co ona. Tak szybko i łatwo. |
|
|
|
14.03.2016 - 19:45
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Od jakiegoś czasu stosuję te techniki ale nie tak jak tam piszą. Dzisiaj tak jutro tak. Łączę to też z innymi pomysłami. Ogólnie to bardzo dobra książka. Dzięki niej zmieniam patrzenie co potem się odbija we śnie. Co jakiś czas w snach wyobrażam sobie, że to teraz sen i po chwili tracę ten sposób patrzenia i obserwowania i wracam dalej do snu. Potem próbuje odtworzyć ten stan na jawie. W porównaniu z innymi technikami jakie stosowałem żadna nie dała takiego rezultatu co ona. Tak szybko i łatwo. Bardzo mnie zaciekawiło co piszesz. Czy mógł byś opisać jak "zmieniasz patrzenie" zależy mi na utrzymaniu takiego patrzenia na jawie. Super.. |
|
|
|
14.03.2016 - 20:06
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To nie testowanie tylko praktykowanie. Świadome śnienie jest dwojakie. Możesz je praktykować i zgłębiać, ale następuje też samoistnie w momencie kiedy stajesz się generalnie świadomy za życia bo wtedy świadome życie = świadomy sen:) Czyli wystarczy być świadomym za dnia, tylko jak to zrobić w pracy gdzie ciągły pośpiech i nie można się przyjrzeć rzeczywistości. |
|
|
|
14.03.2016 - 20:46
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
15.03.2016 - 22:51
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jestem takim śpiochem że zasypiam przy pierwszym zadaniu.
Dla leniwych zbyt krótki opis: podczas zasypiania -> 9 głębokich oddechów, pozycja -> prawy bok, wyobrażasz ->czerwoną kulę światła na gardle. pierwsze przebudzenie po 2h -> 7 głębokich oddechów, pozycja -> prawy bok, działanie -> leżąc robisz mula bandha, wyobrażasz -> białą kulę na czole. drugie przebudzenie po 2h -> 21 głębokich oddechów, pozycja -> pół leżąca, wyobrażasz -> czarną kulę na sercu. trzecie przebudzenie po 2h -> bez oddechów, bez pozycji , wyobrażasz -> czarną kulę na podbrzuszu. p.s po wdechach mówimy do siebie że będziemy świadomi. enjoy (do zarwania nocy jeden krok :-) |
|
|
|
16.03.2016 - 09:00
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bardzo mnie zaciekawiło co piszesz. Czy mógł byś opisać jak "zmieniasz patrzenie" zależy mi na utrzymaniu takiego patrzenia na jawie. Super.. Ciężko to jest opisać. Tego nie da się ubrać zbytnio w słowa. Mi to się dzieje automatycznie. Uczę się po prostu za pomocą snów. A potem to przekładam to na real a potem przekłada się to na sen i tak w kółko. Ja to już nazywam perpetuum mobile :) Nie wiem czy to zrozumiesz co napisze bo niby będziesz wiedział o co chodzi ale nie będziesz wiedział jak to użyć. Tak jak ja przez lata. Teraz przez różne eksperymenty wróciłem do tego choć tego nie planowałem po prostu sny mi pokazały żeby aby osiągnąć ciągłą świadomość skup się na świadku. To polega na tym, że przywołuje kopiuje ten stan świadomości, następnie narzucam ją przed tą świadomość którą mam na co dzień. Po prostu próbuję być tym co śni te sny, co widzi te sny. Wychodzę z założenia, że świadomość ta co jest na co dzień nie jest prawdziwą świadomością. Jest wypadkową ciał tych wszystkich. One tworzą iluzję świadomości z którą się utożsamiamy. Nasza świadomość jest sztuczna mimo, że jesteśmy świadomi, potrafimy myśleć, tworzyć. Prawdziwa świadomość to ta która to wszystko postrzega jest przed umysłem. To jest jak w snach. Budzimy się rano i rozpamiętujemy sen. Będziemy opowiadać tu byliśmy to robiliśmy. Wszystko było realne jak w świecie fizycznym. Ale kiedy spróbujemy siebie opisać zlokalizować uchwycić nie damy rady mimo tak realnego snu. Nie da się go zamknąć w ramę jak sny. Będzie on uciekał. |
|
|
|
17.03.2016 - 02:19
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ciężko to jest opisać. Tego nie da się ubrać zbytnio w słowa. Mi to się dzieje automatycznie. Nasza świadomość jest sztuczna mimo, że jesteśmy świadomi, potrafimy myśleć, tworzyć. Prawdziwa świadomość to ta która to wszystko postrzega jest przed umysłem. A co byś poradził na skupianie się na tu i teraz w szybkiej pracy, może coś podratujesz, praca wymaga ogromnego zaangażowania umysłu. Poszukuje sposobu na patrzenie z dystansem jak na sen, ale na próżno, real pochłania mnie całkowicie ;-) p.s bardzo dziękuję za odpowiedzi :-) |
|
|
|
17.03.2016 - 08:03
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT(klucznik @ 16.03.2016 - 09:00) * A co byś poradził na skupianie się na tu i teraz w szybkiej pracy, może coś podratujesz, praca wymaga ogromnego zaangażowania umysłu. Poszukuje sposobu na patrzenie z dystansem jak na sen, ale na próżno, real pochłania mnie całkowicie ;-) p.s bardzo dziękuję za odpowiedzi :-) Przez wiele lat robiłem TR praktycznie codziennie. Robiłem podchwytliwe spojrzenia a może to sen i robiłem TR aby się upewnić. Niestety zauważyłem że robię je najczęściej kiedy mam spokój nie jestem zbytnio zajęty. Próby robienia TR kiedy rozmawiałem z innymi drażniło mnie bo nie mogłem jednocześnie robić dwóch rzeczy na raz i rozmawiać i sprawdzać czy czy to sen. I najczęściej robiłem to po wszystkim jak miałem chwile wolnego. Teraz nie używam TR w ogóle. Kiedyś wychodziłem założenia że część ciał tych wyższych to nimi jestem. A te dolne mentalne astralne eteryczne i fizyczne to tylko narzędzia. Teraz już wiem że to był błąd i dlatego tak mizerne efekty dawały. Na jawie po prostu ćwiczyłem TR nie zdając sobie sprawy że utożsamiam się z czymś czym naprawdę nie jestem. Te ciała na jawie są scalone i tworzą nas. Chciałem rozbudzić tą świadomość aby potem śnić świadomie. Nie zdając sobie sprawy że kiedy zasypiałem to rozpadałem się na części i moje koncepcje zabierały ciała. A ten co śnił te sny pozostawał z niczym. Teraz podchodzę do tego inaczej. Patrząc przez sny to widzę tak. Jestem świadkiem który ubiera na siebie rożne ciała i doświadcza tego wszystkiego. Moja świadomość jest otoczona obiektami. Emocje, myśli są moje ale nie jestem nimi po prostu posiadam je ale nie są mną. Pokój w którym jestem jest snem. Ja teraz śnię własne doświadczenia itd. łącze to wszystko i wtedy nasypuje takie coś to trwa sekundę i ucieka bo umysł chce to uchwycić. Patrzę wtedy jakby dwojako na siebie. Teraz piszę jako ego. Ale za plecami tego jest świadomość która naprawdę tego doświadcza. Opisać to słowami jest ciężko. Ale to tak miej więcej ja to robię. Dzięki tej metodzie dużo lepiej wykonuje uświadamianie siebie kiedy jestem zaganiany nie wkurzam się już tak. |
|
|
|
17.03.2016 - 19:26
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT(klucznik @ 16.03.2016 - 09:00) * Teraz podchodzę do tego inaczej. Patrząc przez sny to widzę tak. Jestem świadkiem który ubiera na siebie rożne ciała i doświadcza tego wszystkiego. Moja świadomość jest otoczona obiektami. Emocje, myśli są moje ale nie jestem nimi po prostu posiadam je ale nie są mną. Pokój w którym jestem jest snem. Ja teraz śnię własne doświadczenia itd. łącze to wszystko i wtedy nasypuje takie coś to trwa sekundę i ucieka bo umysł chce to uchwycić. Patrzę wtedy jakby dwojako na siebie. Teraz piszę jako ego. Ale za plecami tego jest świadomość która naprawdę tego doświadcza. Opisać to słowami jest ciężko. Ale to tak miej więcej ja to robię. Dzięki tej metodzie dużo lepiej wykonuje uświadamianie siebie kiedy jestem zaganiany nie wkurzam się już tak. Dziękuję że odpisałeś, pisać z tobą to dla mnie duża radość, faktycznie widać w twoich opisach że te odczucie świadka jest nie do opisania słowami, ja jestem na etapie budowania rusztowania, więc muszę być świadomym bacznym obserwatorem. Tylko nie potrafię złapać tej sekundy, tego odczucia, wciąż postrzegam normalnie na jawie angażując się w sytuacje emocjonalnie bez świadomości świadka. Pozdrawiam i bardzo dziękuję za cenne wskazówki :-) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |